Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 18 sie 2017, 23:08

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 21 ] 
Autor Wiadomość
Post: 24 sty 2015, 21:32 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 13 kwie 2010, 21:52
Posty: 6
Płeć: mężczyzna
WSTRZĄSAJĄCA WIZJA JASNOWIDZA KRZYSZTOFA JACKOWSKIEGO O CHŁOPCU, KTÓRY ZAMORDUJE CZŁOWIEKA!
phpBB [video]


Ma ktoś jakieś teorie. David Icke tutaj
Droga do wolności cz1/3 - DAVID ICKE (lektor ivo pl)
phpBB [video]

wspomina, że nie ma nic przypadkowego. Ma ktoś jakieś rozpoznanie w temacie bo sam jackowski jest przerażony.

Pokaż Uwagi moderatora



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 24 sty 2015, 21:32 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 04 paź 2015, 20:00 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3152
Płeć: mężczyzna
tak mnie coś naszło,odnośnie pierwszego filmiku i zawartej treści,bo i zauważyłem jakiś pokrewny wątek na innym forum ,ale o ten pierwszy filmik mi chodzi akurat teraz :
Cytuj:
WSTRZĄSAJĄCA WIZJA JASNOWIDZA KRZYSZTOFA JACKOWSKIEGO O CHŁOPCU, KTÓRY ZAMORDUJE CZŁOWIEKA!


Widziałem ten filmik,który cytuję, w momencie jak został zamieszczony tutaj,i sporo pytań się nasuwa,baardzo skomplikowanych tak naprawdę.Biorąc pod uwagę zdolności Pana Jackowskiego,i jednocześnie tego typu przypadek,który sam nazwał jako niesamowity,to jaki wniosek/wnioski się z tego nasuwają-Życie,w tej fizycznej scenerii jest z góry ustalonym programem,sztywnym ,wgranym i ...bez możliwości korekty,jakielkolwiek zmiany?Był na tym Forum i mój post,gdzie sam to tak nazwałem,określiłem,że właściwie każdy los,każdego człowieka, jest z góry ustalony/wgrany,że jest to program,jak typowo komputerowy.Od "a" do z",od urodzin aż do momentu końcowego egzystencji.Ale ,mam wątpliwości,poważne,i pytanie:czy aby na pewno?
Czy aby na pewno dotyczy to każdego,bez jakielkolwiek możliwości zmoderowania jakiegoś,z reguły przykrego wydarzenia
w swoim życiu??A jeżeli sam programista jest ukrytą i znaczącą częście swojego prawdziwego "JA"?
Wiem,że brzmi to jak dziwactwo.Dziwactwem staje się w momencie gdy nikt nie ma możliwości dowiedzieć się,że coś takiego a takiego go może spotkać,dotknąć a się wydarza bezwiednie,a potem załóżmy jakiś ktoś się dowiaduje:ja cię ostrzegałem.Wydarza się sytuacja gdzie może być albo winowajcą,albo ofiarą jakiegoś nieokreślonego i nieznanego sobie wydarzenia.Są sposoby i są ludzie,jak np. P.Jackowski,którzy w jakiś sposób są w stanie "odczytać" daną wersję wydarzeń z historii życia innej osoby,tylko jakim sposobem ta widziana forma rzeczywistości ma wszelkie i niejako jedyne atrybuty do zaistnienia?Jedyne?A gdyby [gdybanie] tamten młody ludź,a właściwie jego matka miała jasno powiedziane i określane latami,przypominane, by przeciwdziałać,by synkowi uświadamiać by miał w świadomosci sam fakt,że w jego życiu moze się wydarzyć taka a taka sytuacja,żeby oszukać to "przeznaczenie",żeby uniknąć tej formy jakiegoś nakreślonego wyładowania energetycznego jemu akurat danego.
Dałoby się?Co by to zmieniło w tej konktretnej sytuacji?Wg mnie nie,w tej sytuacji nic by to nie dało.Nazywa się to wypełnieniem i rozładowaniem;przeżyciem zadanej sobie lekcji,plus konsekwencje tego.Więc powrót do wypełnienia wg z góry nakreślonego dla siebie scenariusza?Nie.Mam naprawdę osobiste i bardzo silne przeświadczenie,że sporo ludzi,sporo z nas może,nawet nie wiedząc o tym,uniknąć,unikać tego typu sztywnych scenariuszy i poniekąd nie mieć o tym bladego pojęcia,że coś akurat się nie wydarzyło,a było w planach,było zadaniem i wypełnieniem,ale zostało przeistoczone/przemianowane/skorygowane na coś innego,na równi zrównoważenia energii "winien/mieć powinien "!
Albo wręcz zresetowane [jakie są wzorce dla resetu?]
Zna ktoś może czynniki,typowo z życia wzięte,które mogą i potrafią zmoderować w swoim własnym życiu znaczące wydarzenia?Oczywiście sobie nieznane,a mogące zaistnieć.To nie jest absurdalne zapytanie,a z grubsza tak może być odebrane.
Obrazek

_________________
Żywe Zwierciadła i zakrzywione odbicia.
.kapsw oget jatyzc eiN



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 paź 2015, 22:03 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 wrz 2011, 16:16
Posty: 316
Lokalizacja: ząbki
Płeć: mężczyzna
dar66 ,tu masz rozmowę z Jackowskim na temat tego przypadku:

ROZMOWY O DUSZY, BOGU I ŻYCIU - z Krzysztofem Jackowskim
phpBB [video]


osobiście z dużą większością wypowiedzi z tej rozmowy się zgadzam , nie wierzę tylko że Stwórca stworzył nas z nudów.
Sam miałem w swojej rodzinie przypadek przepowiedni ,która się spełniła po kilkudziesięciu latach i
to takiej przepowiedni która wydawała mi się nie możliwa do spełnienia a jednak się sprawdziła.
Co więcej część tej przepowiedni dotyczyła mnie osobiście i jestem pewien ,że mógłbym ją zmienić gdybym tylko podjął inną decyzję a miałem duży wybór. Doszedłem do wniosku że siła wyższa zna mnie tak dobrze ,że wiedziała z dużym prawdopodobieństwem co zrobię. W dodatku czułem że jestem delikatnie kierowany w stronę spełnienia przepowiedni poprzez wydarzenia które mnie spotykały ale mimo to cały czas mogłem podjąć inną decyzję. Jednak jak już napisałem ktoś tam w górze bardzo dobrze musi mnie znać.
Wierzę też w tzw. aniołów stróży ,którzy niewidzialnie pomagają tobie w twoim życiu jeśli tylko ich o
to poprosisz i jeśli twoja prośba nikogo nie skrzywdzi.
Wiele razy już tej pomocy doświadczyłem ,chociaż większość ludzi uznałaby to za przypadek lub zbieg
okoliczności. Ja jednak analizuję swoje doświadczenia a w przypadki już nie wierzę.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 paź 2015, 23:13 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 0:01
Posty: 778
Lokalizacja: Alpha Orionis
Płeć: mężczyzna
Wymiar w jakim się znajdujemy- i jednocześnie umysłowo-genetyczna ślepota(obie rzeczy są jakoś sprzężone ze sobą) powoduje że pełzamy przez życie jak jakiś ślimaczek na łące

Niewiele widzimy co się znajduje przed nami- zresztą nawet jak byśmy zobaczyli przez chwilę co przed nami, to i tak ograniczenia ciała nie pozwoliły by nam zareagować.... ślimak ma "wizję... zbliża się jakiś gryzoń, odległość - 1metr... ale co z tego, ślimak nie ucieknie, może tylko świadomie przyjąć swoje przeznaczenie.

Ale powiedzmy taka mysz wyczuje - ślimaka z o wiele większej odległości niż ślimak kiedykolwiek będzie zdolny- może na niego sobie patrzeć, obserwować- pobiec na parę chwil do nory - zobaczyć czy młode bezpieczne, potem wrócić( wiedząc że ślimak daleko nie zajdzie) i zjeść ślimaka, który myślał ze jego wizja zbliżającego się gryzonia go "oszukała" bo śmierć nie nadeszła...nadeszła, tylko chwilę później.


Taka myszka- dla ślimaka inna klasa.... więc idzie sobie myszka, może wskoczyć to tu, to tam- wyczuje kota, może zareagować i zmienić swój los- WCALE NIE PRZEZNACZONY A JEDYNIE PRAWDOPODOBNY- ALE TYLKO DLATEGO ŻE KOT JEST W TAJ SAMEJ "PRZESTRZENI DOŚWIADCZENIA" CO MYSZ.

Mysz( i kot),miała by więc o wiele większe możliwości niż ślimak- z większym wyborem, bo poszerzoną percepcją względem ślimaka, ma(względnie) super węch, wzrok, jest szybka - ALE - latać nie umie...

Cały ten czas obserwował ją lecący wysoko jastrząb....widział ją doskonale, krążył sobie, nie spieszył się, pozwolił jej zjeść ślimaka, międzyczasie zobaczył gdzie ma kryjówkę do której wróciła by sprawdzić swoje młode. Błyskawicznie zanurkował po nią- zdążyła zobaczyć tylko cień, ale nie zdążyła zareagować, nie miała szans.

Różne istoty mają większe możliwości percepcji i "mobilności" ( obejmują większe spektrum) - "tam" jest całe zoo, niektórzy są dość drapieżni.

Metafora oczywiście uproszczona :) bo człowiek jest mieszanką różnych poziomów, problem taki, ze coraz bardziej działamy na poziomie- już nawet nie myszy- ale ślimaka.

ps - był chyba taki wątek o wolnej woli- coś podobnego w kazdym razie

_________________
Mundus vult decipi, ergo decipiatur



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 paź 2015, 23:41 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 11 cze 2010, 15:53
Posty: 454
Płeć: kobieta
Mam sporo przykladow w swoim zyciu, ze swoj los mozna zmienic.
Kilka lat temu robilismy remont lazienki. Chcialam sie zabezpieczyc i wyszukalam firme z duzym doswiadczeniem, dobra ekonomia. I co sie stalo. Spartaczyli lazienke. Tak spartaczyli, ze jedyne co to trzeba bylo zrobic ja od nowa. Ale oni nie chcieli i pomimo ze mielismy duzo dowodow, to oni wmawiali, ze jest zbudowana prawidlowo. Wzielismy adwokata i mialam podac ich do sadu. Pieniadze ciurkiem lecialy na oplacenia adwokata i experta od lazienek, ktory byl potrzebny, zeby stwierdzic, ze faktycznie lazienka jest zle zbudowana. Pomimo niezbitych dowodow firma upierala sie,ze sa tylko drobne usterki, ktore oni chca naprawic. Po dwoch latach walki, odchodzenia od zmyslow, ze strace ogromna mase pieniedzy, bo nawet jak jest oczywiste, ze powinnismy wygrac to ze szwedzkimi sadami nic nigdy nie wiadomo. I w pewnym momencie poddalam sie. Spisalam na straty dotychczasowe koszty i powiedzialam sobie: ja juz wiecej nie chce walczyc. To bylo takie naprawde szczere poddanie sie i co sie stalo?
Przyszli naprawiac te niby male bledy, bo tak sie zgodzilam. Razem z dwoma budowniczymi przyszlo dwoch dyrektorow i mowia: nie, przeciez nie mozecie miec takiej lazienki, trzeba wszystko zbudowac od nowa. Zaprosili nas do firmy, podlizywali sie nam, podsuwali pod nos duzo drozsze kafelki niz te ktore mielismy poprzednio (oczywiscie bez doplaty). I w ciagu dwoch tygodni zbudowali lazienke tak jak miala byc.

I co sie takiego stalo?
Ja zaprzestalam walki, pogodzilam sie ze strata pieniedzy za adwokata. A musze przy tym dodac, ze zawsze mialam leki przed strata, byciem odszukana. I w chwili, gdy pogodzilam sie ze strata weszlam na inna linie czasu. Gdybym podala ich do sadu to bym zbankrutowala, bo niedlugo potem firma poszla w konkurs.

Moje przekonania sa takie, ze gdy rodzimy sie montuja nam wzorce, wedlug ktorych mamy zyc, powielac zycie swoich rodzicow. Mozna to nazwac losem, bo te wmontowne nam programy beda sie realizowaly. Ale jezeli przyuwazymy wzorce i znajdziemy wole, ktorej te wzorce sa potrzebne, to te wzorce znikna i nie potrzeba bedzie juz zyc tym programem. To tak jakby zmienic los.

I teraz o roli jasnowidzow. Jezeli mysli sie, ze przyszlosc jest nieunikniona i uwierzy sie w to co jasnowidz mowi, to lepiej nie chodzic do jasnowidza. Jasnowidz widzi jedna z mozliwych drog. Jasnowidz widzi co sie stanie z jezeli bedziemy zyli z tymi aktualnymi wzorcami. Jezeli zmieni sie wzorce, to przyszlosc tez staje sie inna i juz nie ma w niej wydarzen, ktore najprawdopodobniej wydarzylyby sie, z tymi poprzednimi wzorcami.

I to jest jedna z wiekszych sciem, ze nie mozemy zmieniac swojego losu, ze cos musi sie wydarzyc. Mamy wieksza moc niz nam sie wydaje. A to co trzyma nas na linii zyciowej, z ktorej nie jestesmy zadowoleni sa przekonania i wzorce, ktore chca sie realizowac, wiec przyciagamy sobie te zdarzenia. Ale to mozna zmienic i zapobiec roznym mniejszym czy wiekszym katastrofom.

Jak komus zycie nie mile to przyciagnie sobie wypadki, czy jakiegos nozownika.
Jak ktos boi sie byc okradzionym, to beda pojawiali sie oszusci.

Czlowiek powinien byc wspoltworca w kosmosie na rowni z bogami, ale dal sobie odebrac to prawo i uwierzyl w los, przeznaczenie i temu podobne bzdury.
Wolnosc to prawo wyboru. Trzeba sobie przywrocic to prawo.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 paź 2015, 12:27 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 kwie 2015, 15:12
Posty: 60
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Poznań
"Jasnowidz Krzysztof Jackowski o śmierci Kulczyka i Leppera"
phpBB [video]



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 paź 2015, 14:05 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 wrz 2011, 16:16
Posty: 316
Lokalizacja: ząbki
Płeć: mężczyzna
vindpust , nie zawsze przyciągamy zdarzenia ,które się nam przytrafiają, czasami one się wydarzają chociaż o nich wcale nie myślimy. Sam tak miałem i zastanawiałem się dlaczego? Wydaje mi się że to ma związek z naszymi wcześniejszymi "życiami" ,których nie pamiętamy, tak jak to w powyższej rozmowie jest omówione.
Wniosek może być taki , nie rób drugiemu co tobie nie miłe. To samo działa w drugą ,dobrą stronę.
Rozwijasz się duchowo i wychodzisz z kręgu reinkarnacji albo zatrzymujesz się lub cofasz do pozycji np. kozy przytoczonej w rozmowie z Jackowskim.
Wychodząc z kręgu reinkarnacji trafiasz do światów bliższych Stwórcy i nie musisz wracać na Ziemię ,chyba że jako nauczyciel ,coś w stylu powiedzmy Jezusa.
Niestety siły obce ,które rządzą naszym światem nie chcą abyśmy wyszli poza krąg reinkarnacji bo tutaj jesteśmy ich niewolnikami i pożywieniem. Pewnie dlatego mamy cały ten Matrix.
Mamy w sobie gadzie geny jak i boską energię, w jednych ludziach zwycięża jedno a w drugich drugie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 paź 2015, 16:58 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 lis 2013, 18:51
Posty: 807
Płeć: mężczyzna
daniel.j pisze:
"Jasnowidz Krzysztof Jackowski o śmierci Kulczyka i Leppera"

Święta prawda, w takim kraju, na takim świecie żyjemy. Niestety mało jest takich świadomych i odważnych ludzi, którzy by głośno o tym mówili. To jest ważne, nie oszukujmy się inaczej świata się nie zmieni. Tego nie można akceptować, ani tolerować. Trzeba o tym głośno mówić, zwłaszcza nieświadomym tego co się wokół dzieje ludziom.
Światem rządzą mordercy, a wojsko, służby specjalne, policja, cała mundurówka, sądy, i inne urzędy im służą.

To jest oczywiste i pewne, że zamordowali Leppera. Co do Kulczyka nie wiele wiadomo i taj jak mówił, wiele osób by na tym zyskało, ale tu pewności nie ma.
Co do Leppera, to postawiłbym dużo kasy, że go zlikwidowali, gdyby była możliwość takiego "zakładu".



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 sty 2016, 11:57 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 0:01
Posty: 778
Lokalizacja: Alpha Orionis
Płeć: mężczyzna
Jackowski - wizja roku 2016
phpBB [video]

_________________
Mundus vult decipi, ergo decipiatur



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 sty 2016, 6:51 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 19 kwie 2013, 19:43
Posty: 195
Płeć: mężczyzna
Czy wsłuchiwanie się i UWIERZENIE w taki głos nie jest TWORZENIEM tego ? Człowiek mówi żeby być czujnym w tych czasach.JAK MAM TO ZROBIĆ BY BYĆ CZUJNYM ? Przeglądać net co 5 minut ? Zrozumieć świat ( niezłe jaja ) ?
Ja nie daję przyzwolenia w tej formie i mówię NIE.Nie jest to zamykanie oczu ale kużwa NIE !II do głębi tego czucia.Znów słowa uf..

Ciężko wyjaśnić. Jeśli To jest "snem" to śnimy go razem i nie do końca jesteśmy świadomi jak on przebiega w tym świecie.Więc tym bardziej trzeba nie dolewać energii do takiego kierunku zdarzeń.Choć ja zapasy w domu mam,wodę w studni i drzewa do kominka też.Ale staram się utrzymywać W TYM PRZYPADKU stan świadomości NIE dla tego.Z formy.Działać ale NIE !!!

Choć z innego punktu widzenia - nie ma znaczenia.Puść.Ale nie rozmyślam ja może/mogłoby być... TYLKO NIE... dla takiego syfu jaki słyszę.Z serca.

p.s. absolutnie nie oceniam Pana Jackowskiego negatywnie jako '"siewcę złego"...ale NIE.Nie dla tej możliwości bycia.Wybieranie bez wybierania bo TU wybierać trzeba.

Robić swoje i nie pękać.Uspokajać umysł.Obserwować.Sorry jeśli oftop ale "ruszyło" mnie to i z punktu widzenia strachu ego i z punktu widzenia tego świata ( cierpienie )i z punktu tworzenie możliwości bycia jeśli taka możliwość jest lub może być.Czucia.Choć wiem że to też nie do końca tak.Nie złapiesz rozumem...

Pozdr.

p.s.2 gdy tak czuję - czuję jakby klin z "czoła" "tnący rzeczywistość" i "ciepło furii/energii" z serca i hara ( brzuch ).Tylko NIE...Jak coś co opisywali w "bezkontaktowym boju".A może to tylko odczucia.Podzielić się wprost tym nie da logicznie.

Nie pękać w tym świecie dla innych i ch.j !
Nie jesteśmy tylko tym kłębkiem białka i form myślowych jak słyszałem i działam aby sprawdzić czy to jest.


phpBB [video]


I pies i człowiek - Jedno - punkt widzenia i reakcji inne... ani to ani to.Działać.Kto daje ?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 sty 2016, 8:50 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 lis 2013, 18:51
Posty: 807
Płeć: mężczyzna
Odnoszę się do twoich słów, nie po to by udowodnić, że się mylisz, czy coś w tym rodzaju - tylko by przedstawić swój punkt widzenia w ten sposób.
Punkt Mu pisze:
Czy wsłuchiwanie się i UWIERZENIE w taki głos nie jest TWORZENIEM tego ?

Nie, nie jest.
Też interesuję się rozwojem duchowym, ezoteryką, naukami wschodu itd... i znam tą teorię, że jeśli się na czymś skupiamy, to to przyciągamy (sekret itp...), tak w dużym uproszczeniu. Jednak nie w tym rzecz tutaj.
Poza tym nikt nie mówi, żeby w to wierzyć. Pan Jackowski po prostu dzieli się swoimi odczuciami, obawami, wiedzą i chwała mu za to, że nie trzyma tego tylko dla siebie i najbliższego otoczenia. Ma dar, co wielokrotnie udowodnił, chociaż jak ktoś chce to może twierdzić, że to przypadek - nikt nikomu nie zabroni, nie w takie rzeczy ludzie wierzą, że są PRZYPADKIEM.
A co kto zrobi z tymi informacjami, to jego sprawa, jego wola.
Punkt Mu pisze:
Człowiek mówi żeby być czujnym w tych czasach.JAK MAM TO ZROBIĆ BY BYĆ CZUJNYM ? Przeglądać net co 5 minut ? Zrozumieć świat ( niezłe jaja ) ?

Nie znam prawidłowej jednoznacznej odpowiedzi, nie wiem czy takowa jest.
Stara maksyma mówi:
"Jeśli chcesz pokoju, gotuj się do wojny. Si vis pacem, para bellum (łac.)"
Ja do tego dodam, że lepiej być potem miło "rozczarowanym", niż niemiło zaskoczonym.

Punkt Mu pisze:
Ja nie daję przyzwolenia w tej formie i mówię NIE.Nie jest to zamykanie oczu ale kużwa NIE !II do głębi tego czucia.Znów słowa uf..

Zacytuję Passio: "to nie chcenie czyni prawdę, prawda jest tym co jest"..."nie ma znaczenia chcenie", "rzeczywistość jest daleka od tego, co byśmy chcieli".

W szerszym kontekście jest to tutaj od minuty 1.11.29 do ok. 1.16.30 lub nieco wcześniej, jak mówi o prawdzie od minuty 57.50:

"Mark Passio Prawo Naturalne Prawdziwe Prawo Przyciągania"
phpBB [video]


Punkt Mu pisze:
Ja nie daję przyzwolenia w tej formie i mówię NIE.Nie jest to zamykanie oczu ale Ciężko wyjaśnić. Jeśli To jest "snem" to śnimy go razem i nie do końca jesteśmy świadomi jak on przebiega w tym świecie.Więc tym bardziej trzeba nie dolewać energii do takiego kierunku zdarzeń.

W jaki sposób dolewamy energii do takiego kierunku zdarzeń?
Słuchając o tym, że jasnowidz ma takie wizje przyszłości? Poprzez uwierzenie mu?
Nie, to tak nie działa. Zresztą czy mamy wybór by w coś uwierzyć, lub nie, czy decydujemy o tym na poziomie umysłu na zasadzie chcę/nie-chcę, czy to się po prostu odbywa na głębszym poziomie i jest zależne od naszej wiedzy i stopnia rozwoju, świadomości itp?

Wiele wydarzeń, kierunek w jakim rządzący zmierzają stawiając nas przed faktami dokonanymi (np. nagłe postanowienie o przyjęciu tysięcy uchodźców z 23 września tamtego roku, co było tu na forum szeroko omawiane), propaganda medialna, czyli projektowanie, przyzwyczajanie ludzi do tego co "nieuchronne" i wiele innych rzeczy wskazuje, że Jackowski i inni (np. Igor Witkowski) mogą mieć rację.

Mogą, ale nie muszą.
Oby się mylili.

Punkt Mu pisze:
Choć ja zapasy w domu mam,wodę w studni i drzewa do kominka też.Ale staram się utrzymywać W TYM PRZYPADKU stan świadomości NIE dla tego.Z formy.Działać ale NIE !!!

Zapasy w domu dobra rzecz, warto jednak jeszcze mieć plan B, jakby trzeba było ten dom nagle opuścić, czyli np. tzw. plecak ewakuacyjny (zestaw ucieczkowy), jak to nazywają survivalowcy i prepersi, no i wiedzę, plan gdzie można się udać, jak to zrobić. Zwłaszcza jeśli się ma rodzinę, dzieci - by nie wpaść w panikę, nie rozdziawić gęby i oczu, jak żona/dziecko zapyta co teraz, co robimy...

Punkt Mu pisze:
Choć wiem że to też nie do końca tak.Nie złapiesz rozumem...

Dokładnie.
Także nie ma co zbytnio sobie tym głowy zaprzątać. Mieć świadomość, że może to nastąpić, ale nie warto tym żyć, popadać w paranoję, bać się.
Jak to się mówi co ma być, to będzie - ale nie mylić z jakoś to będzie. Mruga
Tak jak napisałeś - nie pękać w tym świecie...

Co do Pana Jackowskiego jeszcze, to można wierzyć w jego zdolności, dar, można nie wierzyć, zgadzać się z nim, nie zgadzać - jednak nie można mu zarzucić, że jest nieświadomym lemingiem. Widać i słychać, że ma dużo większą świadomość, postrzeganie rzeczywistości niż przeciętne.

Sam też mówił o tym, że jego umysł nie chce zaakceptować tego, co płynie z wewnątrz.
I sporo ryzykuje mówiąc to, co mówi, nie mając praktycznie nic do ugrania, jeśli to się sprawdzi.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 sty 2016, 11:40 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 sty 2013, 14:21
Posty: 608
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Łódź
@Punkt Mu@

ROZUMEM nie złapiesz rozumem?. To czym masz ZŁAPAĆ? . Gdyby rozum nie był potrzebny, bylibyśmy pierwotniakami , czy innymi organizmami i wtedy nie wyrażał byś Swojego zdania tutaj. Czujność jest potrzebna, że względu na rzeczywistość w jakiej istniejemy. Czujność, to prawdopodobnie jedno z podstawowych praw poznawania. Taki rodzaj czujności i uwagi, który pozwala się skupić na czymś i zrozumieć, co się dzieje i dlaczego - jakie są implikacje. Chodź po mieście, bez bycia czujnym. I lepiej się wysoko ubezpiecz.Większe miasto w godzinach szczytu zweryfikuje Twój pogląd boleśnie. Jedź do Afryki, w Amazonię się zapuść..,co ja gadam?! Idź na Łódzkie Bałuty, czy do puszczy Augustowskiej w nocy. Pochodz po górach.., i nie miej uważności." Requiescat in pace"-R. I. P. (Niech spoczywa w pokoju). Uważność wymusza myślenie. To dość proste. Pana Jackowskiego nie oceniam. To mi niepotrzebne, ale przywiązuję uwagę, do tego co mówi, podobnie jak to się dzieje z każdą inną osobą. Pomyśl jak dziecko się uczy. Uczy się poprzez uwagę i zainteresowanie. Miałem jeszcze polemizować, ale czytam jeszcze raz Twój post i może miałeś "słabszą" chwilę. Kończę na teraz i pozdrawiam. 'weź ogarnij' (-_-) Pozdrowienia.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 sty 2016, 22:49 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 0:01
Posty: 778
Lokalizacja: Alpha Orionis
Płeć: mężczyzna
Mówiąc o przyszłości - bliska mi osoba ok 20 lat temu jakby widziała "przyszłość" może tylko jedną z prawdopodobnych- ale w ciągu ostanich lat dosłownie sprawdza się niemal co do joty. Z tego co mi opowiadała ta osoba to wszystko będzie się działo jakby naraz - cały chaos- krwawe zamieszki i walki na ulicach, atmosfera wojenna jakby, okrucieństwa itd - czyli na moje oko to co teraz widzimy w ciągu ostatnich najbliższych lat. Będzie też taki moment że wielu będzie z przerażeniem patrzeć na wiadomości tv- bo nagle cos podadzą szokującego- będą myśleli nawet o ucieczce, będzie panika, i jeszcze większy chaos na ulicach.
Było w tej opowieści też coś takiego że z jakiegoś przywódcy zrobią kozła ofiarnego i ludzie go zabiją.. Potem w tej wizji było przesunięcie czasowe i wizja zniszczonej ziemi- tylko garstka ludzi żywa, ale jakby inna, „jakościowo”- reszty nie będzie ( co się z nimi stało nie widziała) ci co przeżyli będą oczekiwali na coś- jakby nowy początek.

Ps- zresztą paru osobom (z forum) to juz parę lat temu opowiadałem, a wtedy jeszcze nie było tak „gorąco”. Może to po prostu poczucie przyszłości, odczuwanej jako poczucie własnych wrażeń w "filmie", tak jakbysmy przewinęli do przodu i zobaczyli parę fragmentów tego co się będzie działo.


Jak zapewne wielu też mam swoje "przebłyski"- choć ze mnie jasnowidz jak z dody szachista …. aczkolwiek odczuwam je na innej zasadzie- czysta esencja czucia pewnych jakości energii w sercu. Potrafi to być tak intensywne ze mam wrażenie ze zawału dostanę- rozpiera kl.piersiową w pewnym sensie, ale wiem ze to akurat jest efektem zwiększonego natężenia energoinformacyjnego jakie przepływa.
Parę lat temu- jak był Smoleńsk, to poczułem "szok", ale nie w tym sensie, że ja byłem zszokowany informacją, ale odebrałem kumulujący się jakby zbiorowy emocjonalny szok. Jednocześnie poczułem- że to jedynie początek "terapii szokowej", taka absolutna PEWNOŚĆ, że z kazdym rokiem ta intensywność będzie rosła niemal do kwadratu- czułem to tak, jakbym doświadczał "próbek" z przyszłości, być może odczuwanej w taki sposob w jaki ją będę to odbierał poprzez swoje „przyszłe ja” w połączeniu z ludzką zbiorową nieświadomością.

Obecnie- jest jeszcze "spokojnie"- w skali odczuć, jakie odebrałem-ale nie długo.

_________________
Mundus vult decipi, ergo decipiatur



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 sty 2016, 15:26 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 lis 2013, 17:28
Posty: 54
Płeć: kobieta
Lokalizacja: przyszłość
Też mnie to zagadnienie intryguje od dawna, na ile mamy wolną wolę, a na ile musimy odgrywać narzucone przedstawienie.

Jeśli założymy, że przychodzimy tu na Ziemię z góry narzuconym scenariuszem (a wiele na to wskazuje), to jak najbardziej przyszłość można przewidzieć, i można to robić na wiele sposobów, pytanie czy da się tą przyszłość zmienić i pytanie czy warto.

Ja się zgadzam, że wolna wola zależy od stanu świadomości. Na ile widzi się mechanizmy rządzące nami, bliskimi czy większych grup ludzi. Bo globalnie niestety (podobno) wydarzeniami steruje grupa Illuminati, gdzie ja to mogłam słyszeć, pewnie w C2C, bo gdzie indziej, ..że oni zbierają przepowiednie z różnych krajów i planują globalny scenariusz wydarzeń na ich podstawie, wprowadzając ludzi stan niepewności łagodnie mówiąc. Ciekawe na ile te wydarzenia mają wpływ na życie jednostek, zapewne mają choćby poprzez obniżanie ich wibracji.

Ja polecam się pochylić nad własnym życiem i zastanowić dlaczego w określonych sytuacjach reaguje się w taki a nie inny sposób, jakie programy mają wpływ na nasze myślenie i postępowanie. Sprawdzić czy w naszym życiu występuje jakaś cykliczność. Korzystać z ogólnie dostępnych narzędzi i wiedzy. Prowadzić własne statystyki. Wymaga to zapewne jakichś umiejętności analitycznych, ale na pewno warto się wysilić. Znając siebie (innych) i swoje (czyjeś) nawyki łatwiej jest przewidzieć konsekwencje czynów. Do danych z analizy dobrze jest dodać intuicję jako priorytetową, wierzę że każdy ją posiada..

Jackowski ma przeczucia czy wizje, ale nie dodaje do tego analizy osób których przepowiednie dotyczą. Ciężko jest wtedy ustalić czas wydarzeń i skąd wynikają różne rzeczy i jak można by próbować uniknąć nieuniknionego. Np. w związku z pierwszym filmem o tym chłopcu.. on później zabił w odruchu, gdyby znał siebie lepiej, może by się powstrzymał, a tak zadziałał z automatu, instynktownie.. Można oczywiście zrzucić wszystko na karmę i nic z tym nie robić. Ale może karmę można przechytrzyć, poprzez zaniechanie jej odtwarzania. No chyba, że ktoś bardzo chce, tylko jak odróżnić że robi się coś złego, bo jest się złym od tego przypadku, że czyni się źle bo się komuś coś oddaje, coś co miało miejsce w innym życiu. Mi karma wygląda na jakiś program w wirtualnej rzeczywistości w jakiej żyjemy. Karma jest ślepa i często kieruje się zemstą, jednocześnie wmawiając że to z 'miłości', kto mógł taki program wymyślić(?). Jeśli to program, to co by się mogło stać jeśli odmówię wykonywania zaprogramowanych czynności, informatykiem nie jestem, ale może się ‘zawiesi’. Może dzięki temu można wyjść poza iluzję świata, w którym żyjemy i poza iluzję świata do którego przenosimy się po śmierci. Lepiej próbować zakombinować niż się poddawać. No chyba, że ktoś woli inaczej.

A jeśli czas jest iluzją i wszystkie życia trwają na raz w jednym momencie, to zaniechanie czynu w jednym życiu, mogłoby spowodować zmianę we wszystkich innych życiach powiązanych w tych momentach, które tego czynu dotyczą. Trochę trudne zdanie mi wyszło.

Ps. Jackowski w swoich prognozach na 2016 wcale nie jest osamotniony, wielu innych czuje że będzie się źle działo. Ale czy trzeba być jasnowidzem żeby to widzieć(?)


Ostatnio zmieniony 11 sty 2016, 4:37 przez KarlaLoca, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 sty 2016, 17:02 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 11 cze 2010, 15:53
Posty: 454
Płeć: kobieta
KarlaLoca pisze:



A jeśli czas jest iluzją i wszystkie życia trwają na raz w jednym momencie, to zaniechanie czynu w jednym życiu, mogłoby spowodować zmianę we wszystkich innych życiach powiązanych w tych momentach, które tego czynu dotyczą.


Ja tez widze, ze to wlasnie tak jest. Nawet symboliczne dzialanie czlowieka tutaj, na ziemi ma wielkie oddzialywanie na te rownolegle swiaty. Z czlowieka zrobiono kopie tych innych rownoleglych swiatow, a to nie jestesmy my, tylko przejaw tych roznych swiatow. To my, ludzie jestesmy orginalami, a uwierzylismy, ze jest na odwrot.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 sty 2016, 18:25 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 lis 2013, 17:28
Posty: 54
Płeć: kobieta
Lokalizacja: przyszłość
vindpust pisze:
Ja tez widze, ze to wlasnie tak jest. Nawet symboliczne dzialanie czlowieka tutaj, na ziemi ma wielkie oddzialywanie na te rownolegle swiaty. Z czlowieka zrobiono kopie tych innych rownoleglych swiatow, a to nie jestesmy my, tylko przejaw tych roznych swiatow. To my, ludzie jestesmy orginalami, a uwierzylismy, ze jest na odwrot.

Hm, pisząc 'wszystkie życia' miałam na myśli, progresję naszej duszy, że żyjemy wiele razy, już nie ważne czy tu czy gdzieś indziej, ale że to może mieć miejsce w jednym momencie, jakby na raz.
A pisząc o równoległych światach, to chodzi Ci o odnogi rzeczywistości jak opisuje fizyka kwantowa? Że tam są nasze kopie? Bo nie wiem czy się zrozumiałyśmy :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 sty 2016, 19:03 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 11 cze 2010, 15:53
Posty: 454
Płeć: kobieta
Cytuj:
Hm, pisząc 'wszystkie życia' miałam na myśli, progresję naszej duszy, że żyjemy wiele razy, już nie ważne czy tu czy gdzieś indziej, ale że to może mieć miejsce w jednym momencie, jakby na raz.
A pisząc o równoległych światach, to chodzi Ci o odnogi rzeczywistości jak opisuje fizyka kwantowa? Że tam są nasze kopie? Bo nie wiem czy się zrozumiałyśmy :)


Skoro wszystko dzieje sie teraz, to przeszle zycia nie istnieja, tylko jakis wariant ktory odgrywa sie rownolegle.

Potocznie przeszle, czy przyszle zycia nazywa sie przeszloscia albo przyszloscia, ale to co je rozni to rodzaj czestotliwosci. Im wieksza czestotliwosc, tym odleglejsza przyszlosc.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 sty 2016, 19:38 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 lis 2013, 17:28
Posty: 54
Płeć: kobieta
Lokalizacja: przyszłość
@vindpust
Aha, teraz wiem o co Ci chodzi.
vindpust pisze:
Skoro wszystko dzieje sie teraz, to przeszle zycia nie istnieja, tylko jakis wariant ktory odgrywa sie rownolegle.

Nie byłabym tego taka pewna. Reinkarnacja istnieje poza czasem i przestrzenią jaką znamy tu na fizycznym planie. Czas jest pojęciem abstrakcyjnym i w całości istnieje jednocześnie, jako że jest niefizyczny i niestały. Wszystko istnieje w jednym momencie: teraz, wczoraj i jutro. Energia zaś może jako wolna skakać to tu to tam, stąd niektórzy ludzi mają przebłyski przyszłości albo przeszłości z innych żyć 'teraz'. Sama tego nie wymyśliłam, mądrzejsi ode mnie na to wpadli :) jak znajdę linka, gdzie to czytałam to go wkleję.
vindpust pisze:
Potocznie przeszle, czy przyszle zycia nazywa sie przeszloscia albo przyszloscia, ale to co je rozni to rodzaj czestotliwosci. Im wieksza czestotliwosc, tym odleglejsza przyszlosc.

Ciekawa koncepcja, tylko wyrwana z większego kontekstu, który musiałabym poznać żeby się do tego odnieść.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 sty 2016, 20:21 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 11 cze 2010, 15:53
Posty: 454
Płeć: kobieta
Jackowski dobrze zauwazyl, ze politycy sa jakby niezywi, bezradni, jakby robili to co im ktos kaze.

Pamietam, ze moj nauczyciel powiedzial cos w rodzaju, ze zadne zmiany na ziemi nie dokonja sie nagle, tak jak to sie teraz dzieje z ta nawalnica arabow. Wszystkie takie zmiany sa manipulacja z innych swiatow. Z wielkie cywilizacji w ciagu zaledwie 100 lat moga pozostac gruzy i ludzie zyjacy w szalasach. Podkreslal, ze to nie jest naturalne dla ziemi.
I widac golym okiem jak uzywaja arabow, zeby dokonac zniszczenia naszej cywilizacji.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 sty 2016, 20:48 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 lis 2013, 17:28
Posty: 54
Płeć: kobieta
Lokalizacja: przyszłość
Cytuj:
Jackowski dobrze zauwazyl, ze politycy sa jakby niezywi, bezradni, jakby robili to co im ktos kaze.
Pamietam, ze moj nauczyciel powiedzial cos w rodzaju, ze zadne zmiany na ziemi nie dokonja sie nagle, tak jak to sie teraz dzieje z ta nawalnica arabow. Wszystkie takie zmiany sa manipulacja z innych swiatow. Z wielkie cywilizacji w ciagu zaledwie 100 lat moga pozostac gruzy i ludzie zyjacy w szalasach. Podkreslal, ze to nie jest naturalne dla ziemi.
I widac golym okiem jak uzywaja arabow, zeby dokonac zniszczenia naszej cywilizacji.

Dokładnie. Też tak myślę. Coraz więcej ludzi to dostrzega. Tylko trochę późno się zrobiło. Po moim mieście ciapci już śmigają, nawet nie wiem jak to się stało. :/

Ok, znalazłam tekst, od razu powiem.. sorry, ale po angielsku, temat jest dość trudny dlatego przepuszczenia przez translatora nie polecam. Ja do tłumaczenia się nie nadaję, bo albo rozumiem po polsku albo po angielsku, a jak mam te języki porównać to się zawieszam.

Na szybko w moim wolnym tłumaczeniu 2 fragmenty:
źródło http://www.wisdomsdoor.com/rc4/hrc4-38.shtml

Cytuj:
To begin this understanding realize that you and any one of your past or future selves exist independently of each other, in parallel. Furthermore, just because a self exists in the past or future does not deny that reincarnatal self a life of its own. That self existing in the past is free of any predetermined actions and is able to make decisions independent of whatever you may or may not remember from that incarnation.

Na wstępie do zrozumienia zdaj sobie sprawę, że TY i każdy jeden z twoich minionych lub przyszłych TY istnieją niezależnie od siebie, równolegle. Ponadto, tylko dlatego, że istniejesz w przeszłości lub w przyszłości nie zaprzecza, że reinkarnacyjny TY ma swoje własne życie. Ten TY istniejący w przeszłości jest wolny od jakichkolwiek ustalonych wcześniej działań i jest w stanie podejmować decyzje niezależne od czegokolwiek co może albo nie może pamiętać z wcielenia.

Cytuj:
Do not think of a past self as the person you were a hundred years ago, but think of a past self as the person that you are a hundred years ago. If the last sentence is a bit confusing, don't worry. We're going to elaborate on it. Your reincarnatal selves are experiencing their lives right now as you walk and breathe. Those selves are not dead, (in the case of past selves) or not yet born (in the case of future selves) nor are they out of reach.

Nie myśl o sobie jako o kimś kto żył 1000 lat temu, tylko o przeszłym sobie, którym jesteś 1000 lat temu. Jeśli to zdanie jest dla ciebie dezorientujące, to się nie przejmuj. Będziemy to rozwijać. Twoje reinkarnacyjne TY doświadczają swoje życia teraz w tym momencie, jak chodzisz i oddychasz. Owe TY nie są martwe (w przypadku przeszłych wcieleń), ani nienarodzone (w przypadku przyszłych wcieleń) ani nie są poza zasięgiem.

Taka sobie teoria, nie upieram się że prawdziwa, akurat do mnie przemawia ze względu na doświadczenia.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 sie 2017, 16:30 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3152
Płeć: mężczyzna
Jackowski - Media robią papkę z mózgu
phpBB [video]


i tak wyrwany motyw -14minuta:
Cytuj:
idziemy najpierw na złego Putina...


obejrzałem pół godziny dopiero ale już uważam,że wywiad wkuje może komuś z czytających sporo znaków zapytania...
czyli: ???#@!$%^&#@&#$#!
??
!

_________________
Żywe Zwierciadła i zakrzywione odbicia.
.kapsw oget jatyzc eiN



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 21 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group