Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 02 mar 2021, 20:38

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 612 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 16, 17, 18, 19, 20, 21  Następna
Autor Wiadomość
Post: 03 wrz 2012, 18:43 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 lis 2009, 1:04
Posty: 259
hehe
O nic konkretnego.
Zacytowałem bo to było podobne do rozkminek z ja / nie- a punkt/nie punkt. bla bla
Nie zawracaj sobie głowy. ;)

_________________
W krainie umysłu to,co uważa się za prawdę,jest nią lub staje się prawdą w granicach wyznaczonych przez doświadczenie.
Granice te są z kolei następnymi przekonaniami, które należy przekroczyć.
W krainie umysłu nie ma granic.

- John C.Lilly

Brama Oświecenia



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 03 wrz 2012, 18:43 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 03 wrz 2012, 21:46 
I dobrze, że był już Epimenides ( w ramce ). Zawsze ten paradoks. Ja dyskutuje o Ja, że nie istnieje. Więc logiczne, że nie ma żadnej dyskusji nawet ! To zwykły grunt pod jedyny logiczny wniosek, że nie ma logiki w paradoksie. Ała ! I wdepłem...

La Mandragora ! Help ! Wpadłem w tą samą pętlę ! I nie ma ucieczki ! F**K !

phpBB [video]


Jak przejść Bramę Oświecenia ? Masagin ! I tyle

Cytuj:
Case 18 Tõzan's "Masagin" 十八 洞山三斤

Obrazek
Gateless Gate - 無門關

Najlepiej w HD na fula oczywiście, a nie półśrodki jakieś: Mruga
MASAGIN
a potem zapętlić:
SONOLUMINESCENCE

Cytuj:
Największa egomania to pragnienie pozbycia się własnego ego...



Na górę
   
 
 
Post: 03 wrz 2012, 21:55 
Fajnie że ktoś mnie wspomógł w ''walce'' z osobnikami spod sztandaru ''Ja nie istnieje''

Dzięki Ci!!! :D


Wersja bez ego/ja:


Cóż... rzeczy po prostu się dzieją... wszystko istnieje.... w zasadzie to nie musisz się starać... bo... wyższe byty zatroszczą się o Ciebie... lepiej. Jeszcze te sprawy okażą się za duże na Twoją głowę... więc - Nie istniejesz. :bezradny:


Podsumowanie: Ja Istnieje.

:jupi:



Na górę
   
 
 
Post: 03 wrz 2012, 22:18 
Allanntaniel pisze:
Dzięki Ci!!! :D


Oj Stefan Stefan. Jeśli to do mnie było to ci wbijam teraz nóż w plecy. I nic mi nie zrobisz. Bo na serio ja nie istnieję. W tym szkopuł, że to mistyczna wizja ale kurewsko mało praktyczna w zastosowaniu. Szkopuł w tym szkopule, że to także iluzja, bo okazuje się, że jedynym zastosowanie jest w samej praktyce.

Obrazek

Obrazek

Yes I did ! Yes I did !

________________________________________________________________________________________
Romantyczny bonus od jakiegoś gruźlika:

Chodzi mi o to, aby język giętki
Po­wie­dział wszys­tko, co po­myśli głowa:
A cza­sem był jak piorun jas­ny, prędki,
A cza­sem smut­ny ja­ko pieśń stepowa,
A cza­sem ja­ko skar­ga nim­fy miętki,
A cza­sem piękny jak aniołów mowa...
Aby prze­leciał wszys­tka ducha skrzydłem.
Stro­fa być win­na tak­tem, nie wędzidłem.

________________________________________________________________________________________
Problem dotyka języka. Szybko znika gdy język drugiego dotyka. I sie buzia w miłosnym uścisku zamyka.

Loging off ____________________________________________________________________________



Na górę
   
 
 
Post: 03 wrz 2012, 22:46 
Allanntaniel pisze:
Fajnie że ktoś mnie wspomógł w ''walce'' z osobnikami spod sztandaru ''Ja nie istnieje''


To misja jakaś?
:hmmm:



Na górę
   
 
 
Post: 03 wrz 2012, 22:49 
Nie, żartowałem.

Pozdrawiam.


:hejka:



Na górę
   
 
 
Post: 03 wrz 2012, 23:01 
Cytuj:
To misja jakaś?
:hmmm:


Tak to poważna odwieczna misja:
phpBB [video]



Na górę
   
 
 
Post: 04 wrz 2012, 5:03 
Cytuj:
Bo na serio ja nie istnieję. W tym szkopuł, że to mistyczna wizja ale kurewsko mało praktyczna w zastosowaniu. Szkopuł w tym szkopule, że to także iluzja, bo okazuje się, że jedynym zastosowanie jest w samej praktyce.

:) Dokladnie. Wszelkie rozmowy na ten temat, dyskusje, udowadnianie... sa tak sensowne jak rozmowa o zeszlorocznym sniegu. Zobaczysz? Poczujesz? Co najwyzej MOZESZ sprobowac go sobie wyobrazic. Wszystko inne jest kwestia doswiadczania... :) A kazdy doswiadcza tego inaczej... niby kwestia ta sama... ale sposob dojscia do celu ROZNY... :)
Dlatego nie pcham sie w takie dysputy... :wacko:

Juz zaraz widze pytania... Kto sie nie pcha? Co sie nie pcha? :lol: No to uciekam zanim wpadne na dobre... ja lub nie ja... :shock: :twisted: :oops:


PS: Normalnie Acidizer... przy Twoich postach mam nawyk szukania klawisza LUBIE TO... ah to zboczenie fejsbukowe... :oops: :mrgreen:



Na górę
   
 
 
Post: 04 wrz 2012, 5:53 
Al bronisz Istnieje wyśmiewając Nie Istnieje.Nie każdy czuje Wyższą Ja.Ja nie.Aczkolwiek widzę jak ja w stanie "otwartości" czyli nie JA - działam właściwiej dla dobra innych i swojego.Czy to cuda ? Czy według teorii mapowania miał większy dostęp do mojej przestrzeni dyspozycyjnej ( bazy danych "kawałków" ) i dla tego więcej widzę ? Czy antenka w moim DNA lepiej odbiera ?Nie wiem,

Fakt.Używam tego jak małpa kamień.Nie zastanawiam się czy to kamień a rozbijam orzech.Ale orzech jest smaczny.Jem go nie wiedząc że to orzech.Jest.Smacznie.Czuję.

Ja NIE ISTNIEJE zapewnia też pewien komfort w momencie śmierci.Ego czyli ja idzie w rozsypkę ale doświadczenia zostają.Kubek się rozpadł.Woda wsiąka w ziemię.Z glinki będzie kubek itd...Jak jest ? Nie wiem.Zobaczy się.Mam nadzieję że umrę nie w gwałtownych okolicznościach aby się przygotować do tej obserwacji.Dlatego zawczasu niektórzy mogą sobie próbować WMÓWIĆ "ja nie istnieje" zamiast poczuć.Ze strachu.A wmawiając innym wmawia się najmocniej sobie.

Pewne rzeczy czuje się w moim przypadku przy praktykowaniu.Nie wiem czy jestem obudzony a nawet Oświecony.Ludzie unikają tych określeń jak ognia aby nie być posądzeni w swoim "oświeceniu" o ego :)
Dobre sobie.Wiem że mam urzeczywistnionego Mistrza, swoją praktykę i pracę.I TYLE wiem.I zwykłe życie.
Swoje doświadczenia , które weryfikuję w oparciu o tradycyjną szkołę zen.Ale to też narzędzia.I nic więcej.

Dlatego super że są takie miejsca gdzie można coś podczytać w necie.I tyle.Nic więcej.Nic mniej.

p.s. nauczając bez odpowiedniego doświadczenia można wyrządzić więcej szkody niż pożytku.

p.s 2 dlatego istniej do woli.Zobaczy się :)



Na górę
   
 
 
Post: 04 wrz 2012, 6:09 
Punkt pisze:
Używam tego jak małpa kamień.Nie zastanawiam się czy to kamień a rozbijam orzech.Ale orzech jest smaczny.Jem go nie wiedząc że to orzech.Jest.Smacznie.Czuję.


I to jest Zen.

Oczywiście, że na wszystko można spojrzeć na wiele sposobów. Gdy widzisz je jako jedno spojrzenie, jesteś spojrzeniem, jesteś tym. Ale to znowu kolejna nieudolna próba oblekania w słowa, co zawsze kończy się wadliwym produktem z defektem w najmniej oczekiwanym miejscu.

Jest taka opowiastka właśnie z mądrości Zen :

Cytuj:
Zen nie myli duchowości z myśleniem o Bogu podczas obierania ziemniaków. Duchowość zen to samo obieranie ziemniaków.



Na górę
   
 
 
Post: 04 wrz 2012, 6:42 
Co nie znaczy że nie lubię poczytać sobie Uzuliego czy inne materiały jak może być gdzieś "dalej" ale to tylko lgnięcie umysłu aby "coś" mieć.A najlepiej już coś czego nie można sprawdzić doświadczalnie.Ja nie przeniosę się w w 6D w tym ciele.Może gdybym uwierzył na 150 procent tak jak uwierzyłem w zen.I wiara napędza doświadczenie a doświadczenie napędza dalej wiarę , która staje się powoli motywacją.A motywacja - rzeczywistością.

Tak jak koncepcja " nie ja " lub "ja".

Jak nie robisz tego to czy przeczytasz 1 czy 500 razy to tylko zbitek słów innej osoby i nic więcej.Jak robisz rób to.

Ja/Nie ja.Wyższe ja. Sru tu tu tutu pęczek drutu.

Jeśli poczułeś się obrażony - istniejesz.Jeśli nie - nic nie rozumiesz. :język: albo jakoś tak.

Miłego.



Na górę
   
 
 
Post: 04 wrz 2012, 8:25 
Oj nie sugeruj na siłe, że się obraziłem. Nie wszyscy tu się bawią w rzucanie piłeczkami z myślą, że jak ten drugi odbije to podejmie grę. No po co takie manipulowanie ? Tym to faktycznie mógłbym się poczuć jakoś tam "dotknięty", ale śmieje się z tego. Bo to jest śmieszne. I masz rację, nic nie rozumiem i nie chcę nawet rozumieć. Nie pragnę tego. Jestem płytkim gościem co się nie zagłębia, wolę surfować po powierzchni i nie czaję tych uczonych co marnują wzrok przy stosach książek kosztem wypadu w sosnowy gaj.

Lubię pójść na tydzień do lasu. Gapić się w ogień, gapić się w ścianę lasu jak przygłup i jakieś tam mudry, sutry i proste kręgosłupy mnie nie rajcują. Co nie oznacza, że mam krzywicę, artretyzm i problemy z krtanią. Owszem za słowami pijaczków, miszczów wszelakich i zachęcony ich rozbawieniem wolę beztroskie luzy niż powagę w stylu: bbaaa baaaa baaa ! Baczność w obliczu majestatu moich słów.

I tak jutro mi się znudzi to wszystko i dlatego pakuję plecak i spadam w sosny. Wyspać się bo pies sąsiada ujada.

Dża!



Na górę
   
 
 
Post: 04 wrz 2012, 9:09 
:) :) czyli spotkało się dwóch głupków po środku drogi.Mnie tam pasuje.Pozdr.



Na górę
   
 
 
Post: 04 wrz 2012, 13:04 
Ale przynudzacie :dobani:

żeby dowiedzieć się o co chodzi w braku "Ja" trzeba zdać sobię sprawę że nie jesteś "myślicielem". Nie tworzysz myśli, one tworzą się same. Co jest przed myślą zanim o niej pomyslisz? Dla większości to pytanie jest tak absurdalne że nigdy tego nie sprawdzą inni poddadzą się po pierwszym zalewie myślami.
Z tą kwestią wiąże się też pojęcie wolnej woli

Gurdżijew pisze:
głównym złudzeniem człowieka jest przekonanie, że może on czynić. Wszyscy ludzie myślą, że mogą czynić, wszyscy ludzie chcą czynić i pierwszym pytaniem, które wszyscy ludzie zadają, jest: co mają czynić? Ale w rzeczywistości nikt nic nie czyni i nikt nic nie może uczynić. To jest pierwsza rzecz, który należy zrozumieć. Wszystko się zdarza. Wszystko, co spada na człowieka, wszystko, co jest przez niego robione, wszystko, co od niego pochodzi – to wszystko się zdarza.. I to zdarza się dokładnie w taki sam sposób, jak deszcz, który spada w wyniku zmiany temperatury w wyższych warstwach atmosfery lub w otaczających chmurach, jak śnieg, który topi się pod wpływem promieni słońca, jak pył, który unosi się z wiatrem.

Człowiek jest maszyną. Wszystkie jego czyny, działania, słowa, myśli, uczucia, przekonania, opinie i nawyki, są wynikiem zewnętrznych wpływów, zewnętrznych wrażeń. Sam z siebie człowiek nie jest w stanie wytworzyć ani jednej myśli, ani jednego działania. Wszystko, co mówi, robi, myśli, czuje – to wszystko się zdarza. Człowiek nie może niczego odkryć, niczego wymyślić. To wszystko się zdarza.

Przyswojenie sobie tego faktu, zrozumienie go, przekonanie się, że jest on prawdziwy, oznacza pozbycie się tysiąca złudzeń co do człowieka, co do jego kreatywności, jego świadomej organizacji własnego życia, itd. Nic takiego nie istnieje. Wszystko się zdarza: ruchy ludowe, wojny, rewolucje, zmiany rządu. Wszystko to się zdarza i to zdarza się dokładnie w taki sam sposób, jak wszystko, co zdarza się w życiu jednego człowieka. Człowiek rodzi się, żyje, umiera, buduje domy, pisze książki – nie tak, jak chce, ale tak, jak to się zdarza. Wszystko się zdarza. Człowiek nie kocha, nie nienawidzi, nie pragnie – to wszystko się zdarza.

Ale nikt ci nigdy nie uwierzy, jeśli mu powiesz, że nie jest on w stanie nic uczynić. To najbardziej obraźliwa i najbardziej nieprzyjemna rzecz, jaki możesz powiedzieć ludziom. Jest to szczególnie nieprzyjemne i obraźliwe, ponieważ to prawda, a nikt nie chce znać prawdy.

Kiedy to zrozumiesz, będzie nam wtedy łatwiej rozmawiać. Ale jedna rzecz to rozumieć coś za pomocą umysłu, a inna – czuć to całą swoją masą, naprawdę być przekonanym, że tak jest, i nigdy o tym nie zapomnieć.


No to co jest przed myślą zanim o niej pomyslisz ?? :!:



Na górę
   
 
 
Post: 04 wrz 2012, 13:13 
Cytuj:
No to co jest przed myślą zanim o niej pomyslisz ??



No to... co jest? :lol: :mrgreen:
Zapytam...
Pytania... co jezeli ktos ciagle bezmyslnie po swiecie lazi? :lol: I nie ma mysli... przed ktorymi mogloby cos byc... :oops:
Masakra... Pustaczek taki...
Oj... Chowam sie... bo jeszcze sie wyda... ze z mysleniem problemy mam... i nawet nie mam sie czym pochwalic... przed, po... bo nie ma nawet za bardzo w trakcie... :język: Pustka... pustka... :boisie: :lol: Blond umysl, ze tak powiem... :twisted:



Na górę
   
 
 
Post: 04 wrz 2012, 13:30 
La_Mandragora pisze:
Pytania... co jezeli ktos ciagle bezmyslnie po swiecie lazi? :lol: I nie ma mysli... przed ktorymi mogloby cos byc... :oops:
Masakra... Pustaczek taki...
Oj... Chowam sie... bo jeszcze sie wyda... ze z mysleniem problemy mam


Jeśli masz problem z zauważeniem prostych mysli to nie jest to temat dla Ciebie.



Na górę
   
 
 
Post: 04 wrz 2012, 13:38 
Od razu mówię, wysiadam z tego autobusu. A bo przy drzwiach, a po do przodu, a bo tyłem, a że przy oknie. Ale pan G. to spoko gość. Ładne osaczanie i teatrzyki odwalał to fakt. Chociaż tylko z Uspieńskiego strony dziabnąłem. O ! Mój przystanek. Do zobaczenia na innej plaży.

Linia nr 69: Obrazek



Na górę
   
 
 
Post: 04 wrz 2012, 15:33 
Temat o nieistnieniu Ja wywoluje tyle emocji... co u niektorych... :lol: Gratuluje co poniektorym nieistniejacym (hehehe... co tak naprawde istnieje?) silnego identyfikowania sie z tematem o nieistnieniu. 8-) No nic... ide wcinac salatke... :D



Na górę
   
 
 
Post: 04 wrz 2012, 15:53 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 lis 2009, 1:04
Posty: 259
Mandragoro zauważyłem,że lubisz wpaść, pomerdać ogonkiem,zachichotać i z beztroską miną stwierdzić że coś powiedziałam w temacie który wcale a wcale mnie nie interesuje i już sobie idę. :P
Mało z tego wynika i nie wiele znaczy.

Ja nie istnieje albo istnieje. Jeden ch... Jedynym co warto zrobić to zbadać czym to -ja- które jest,nie ma go, robi, nie robi; jest. Nie trzeba spędzać całego życia na debatach o nim, wystarczy raz i szczerze go poszukać.

:tak:

_________________
W krainie umysłu to,co uważa się za prawdę,jest nią lub staje się prawdą w granicach wyznaczonych przez doświadczenie.
Granice te są z kolei następnymi przekonaniami, które należy przekroczyć.
W krainie umysłu nie ma granic.

- John C.Lilly

Brama Oświecenia



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 wrz 2012, 17:41 
Wczoraj, spacerując z bliską mi osobą w okolicach klasztoru franciszkanów w Wieliczce uwagę moją pochłonął chłopak siedzący w jednej z bram prowadzących do parku przy tym klasztorze. Nie zwróciłby mojej uwagi ale słuchał muzyki, oczy miał zamknięte i coś podśpiewywał. W pewnym momencie, rozkodowałem ten bełkot i usłyszałem biegnące z jego ust słowa:

"ale na tym świecie mnie nie ma"...Pierwszy raz poczułem przez doświadczenie, że jednak wolę istnieć. :D

Wspierając "Ja nie istnieję" otwierasz drogę New Age. Co tam jest? Nie wiele istot wie, nie obchodzi Ciebie to, bo Ty nie istniejesz. Poczujesz jednak "Ja" kiedy zostanie upodlone do granic możliwości...



Na górę
   
 
 
Post: 04 wrz 2012, 18:31 
Ja nie istnieje jakos cos oddzielnego. To oddzielenie od calej reszty jest iluzja. :) Istnienie nie jest iluzja. Natomiast poczucie bycia oddzielonym od reszty swiata jako indywidualna jednostka jest iluzja. :) Sam fakt poczucia, ze ja nie isnieje nie jest jednoznaczny z poczuciem nieistnienia. Istenienie jest, istnienie istnieje... itd. :lol:


Szczegolnie w duzych skupiskach ludzkich... np. w metrze... to sie wrecz czuje. Ludzie przechodza i odchodza, ida w lewo, prawo, przed siebie, stoja, rozmawiaja i widac... jak na dloni... dziesiatki, setki skafandrow... a energia wypelniajaca je jedna i ta sama... :)
Tyle, ze kazdy z nich ma poczucie bycia kims innym, oddzielonym, zupelnie roznym... :)


Implozja pisze:
Mandragoro zauważyłem,że lubisz wpaść, pomerdać ogonkiem,zachichotać i z beztroską miną stwierdzić że coś powiedziałam w temacie który wcale a wcale mnie nie interesuje i już sobie idę. :P
Mało z tego wynika i nie wiele znaczy.


No lubie, lubie... dobrze zauwazyles... :tak: A ile z tego wynika... to chyba dla kazdego co innego. Mruga



Na górę
   
 
 
Post: 04 wrz 2012, 19:02 
La_Mandragora pisze:
Ja nie istnieje jakos cos oddzielnego. To oddzielenie od calej reszty jest iluzja. :) Istnienie nie jest iluzja. Natomiast poczucie bycia oddzielonym od reszty swiata jako indywidualna jednostka jest iluzja. :) Sam fakt poczucia, ze ja nie isnieje nie jest jednoznaczny z poczuciem nieistnienia. Istenienie jest, istnienie istnieje... itd. :lol:


Fajnie napisane. Ale co jest przed myślą zanim o niej pomyślisz?? Tworzysz myśli? A może je tylko obserwujesz?



Na górę
   
 
 
Post: 04 wrz 2012, 19:38 
Nazwa_użytkownika pisze:
Fajnie napisane. Ale co jest przed myślą zanim o niej pomyślisz?


Uczucie nadchodzącej myśli.

Nazwa_użytkownika pisze:
Tworzysz myśli?


Nie

Nazwa_użytkownika pisze:
A może je tylko obserwujesz?


Warunkiem obserwacji jest jednopunktowość umysłu . Ten sam warunek tworzy podział pomiędzy samoswiadomością ,a "prowądzacym głosem ze śnienia" podczas snów.

Cytuj:
Wspierając "Ja nie istnieję" otwierasz drogę New Age. Co tam jest? Nie wiele istot wie, nie obchodzi Ciebie to, bo Ty nie istniejesz. Poczujesz jednak "Ja" kiedy zostanie upodlone do granic możliwości...


Istniejesz . "Ja" to wady , programy "zobowiązujące" do wiary w ograniczenia. Istniejesz , a życie jest lekcją , jak wrócić do domu,jak poznać siebie. Istniejesz , a ego to programy ograniczające , a zarazem przyśpieszające naukę.

"Ja" to system kontroli , system dzięki , któremu jesteśmy nieodpowiedzialni , strachliwi , nerwowi .Poprzez naukę i poznanie wyzbywamy się tego co Nas ogranicza.

Cytuj:
"ale na tym świecie mnie nie ma"
weryfikator nie przekona sam siebie , że nie jest weryfikatorem . Weryfikator musi odejść , przestając weryfikować , zaczynasz odczuwać i widzieć .

Przestając interpretować ego/"ja" odchodzi . Wiara w ograniczenia...topnieje.

"Zrób to sam" ,poznaj :spoko:


Ostatnio zmieniony 04 wrz 2012, 19:51 przez firek, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
   
 
 
Post: 04 wrz 2012, 19:51 
Mylisz pojęcia.

Ja istnieje.

Nie jest prawdą że ludzie się ''boją'' z powodu ''Ja''.

Dzieje się dlatego ponieważ są odcinani od prawdy. W ezoterycznej stronie internetu, modne stało się głoszenie poglądu że ''Ja nie istnieje'' które od początku do końca jest zwykłą manipulacją.


Istnienie Ja, absolutnie nie przeszkadza w tym że wszystko jest jednością... jedno nie wyklucza drugiego.

Oczywiście gdy ktoś się ogranicza do ''wizji siebie'' poprzez to czego doświadczył tutaj... to jest już nieco inna sprawa... ale to nie ma żadnego związku z ''Ja'', a z tym że ludzie konsekwentnie na każdym poziomie ''bytowania'' na tej planecie - są poddawani różnym manipulacjom... różnych istotek :D

:buja:

Pozdrawiam.



Na górę
   
 
 
Post: 04 wrz 2012, 20:02 
Allanntaniel pisze:
Mylisz pojęcia.


Słowa dzielą , wiedza bezpośrednia łączy.

Allanntaniel pisze:
Istnienie Ja, absolutnie nie przeszkadza w tym że wszystko jest jednością... jedno nie wyklucza drugiego.


Istnienie "ja" nie przeszkadza w tym , że wszystko jest jednością , bo to nie możliwe. Istnienie "ja" przeszkadza Nam w odczuwaniu tej jedności. Jest wiarą w ograniczenia.



Na górę
   
 
 
Post: 04 wrz 2012, 20:07 
To nie jest kwestia wiary lecz świadomości. ''Ja'' absolutnie nie przeszkadza w odczuwaniu jedności ze wszystkim.

Coś ostatnio rośniecie w siłę...



Na górę
   
 
 
Post: 04 wrz 2012, 20:46 
Allanntaniel pisze:
To nie jest kwestia wiary lecz świadomości. ''Ja'' absolutnie nie przeszkadza w odczuwaniu jedności ze wszystkim.

Coś ostatnio rośniecie w siłę...


Widocznie ktoś im dobrze smaruje...



Na górę
   
 
 
Post: 04 wrz 2012, 21:56 
Kosmiczny Podróżnik pisze:
Widocznie ktoś im dobrze smaruje...

:puknijsie:

Masz albo paranoję albo zbyt wysokie mniemanie o sobie. Naprawdę sądzisz że ktoś chciałby płacić komuś żeby prał Twój umysł na forum ??

Wracając do tematu

'Ja' to procesy w umyśle które tworzą utożsamianie.
Ja to ten który myśli. Ja to ten który czuję. Ja to ten który tworzy itd. Wszystko to dzieję się samoistnie. Nie ma żadnego Ja które tym zarządza. Stad właśnie stwierdzenie ja nie istnieje.



Na górę
   
 
 
Post: 04 wrz 2012, 21:58 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 lis 2009, 1:04
Posty: 259
Allanntanielu i Kosmiczny Podróżniku, wiecie, nikt tu nie wierzy w "ja nie istnieje". To nie jest ślepa wiara. Wszyscy podjęliśmy starania odnalezienia tego ja, badaliśmy doświadczenie bardzo krytycznie i nie znaleźliśmy niczego takiego. Natomiast analiza doświadczenia, tego co się dzieje pokazuje,że nie stoi za tym tym żadne ja i nawet nie jest do niczego potrzebne,za nic odpowiedzialne.

Czasem dobrze wystawić nasze wierzenia i koncepcje na bezlitosny sprawdzian.
Prawdy nie trzeba bronić, prawda jest. Więc nic co ma jakąś prawdziwą wartość nie zniknie.
Wszystko inne to kupa śmieci i nie warto się tego trzymać. Dlatego w takim miejscu jak brama podważane są koncepcje i wyobrażenia które posiada "poszukiwacz".
"Przebudzony" może faktycznie jest jakimś przebudzonym, może nie. To nawet nie jest ważne. Samo to,że ktoś może zadać ci pytanie którego sam byś sobie nie zadał a później mus szczerej konfrontacji z nim jest dobrym, oczyszczającym doświadczeniem.

_________________
W krainie umysłu to,co uważa się za prawdę,jest nią lub staje się prawdą w granicach wyznaczonych przez doświadczenie.
Granice te są z kolei następnymi przekonaniami, które należy przekroczyć.
W krainie umysłu nie ma granic.

- John C.Lilly

Brama Oświecenia



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 wrz 2012, 2:54 
Nie ma ja, żadnego myślącego myśli, obserwatora obserwującego myśli, odczuwacza uczuć i doświadczacza rzeczywistości. My jesteśmy myślami, uczuciami, rzeczywistością. A te myśli sobie płyną, uczucia przychodzą i odchodzą. Siądź i popatrz. Nadal ci rosną włosy, skóra się marszczy, oddech faluje. Czy to TY robisz ? To TY organizujesz wszystkie operacje gruczołów, wątroby, strukturę kości, pracę krwinek i metabolizm w twoich mitochondriach ? Czy to TY robisz to świadomie wszystko ? TO się zdarza, jako część całego przedstawienia zwanym Rzeczywistością.

Jak organ działa jak należy nie jesteśmy tego świadomi. Jak wątroba, żołądek pracują jak należy nic nie boli i nie jesteśmy świadomi swoich trzewiów, serca które pompuje cały czas, nogi nas niosą, ręce po prostu chwytają chwytają. W sportach to dzieje się odruchowo jak mówimy. Jak zaczynamy się skupiać podczas np. ćwieczeń karate nad myślami jak wykonać kata czy wejść w sparing, przegrywamy. Czy świadomie kontrolujemy wszystkie ruchy każdego ścięgna, mięśnia ?

Jak narząd działa jak należy nie jesteśmy tego świadomi. Więc cały ambaras by móżg nam też nie wchodził w drogę. A ten temat to właśnie to. Ot cały sekret. Wystarczy zdać się na niego i nie będzie nam przeszkadzał a robił swoje.

Siądź i patrz ja płyną myśli. Jesteśmy myślami.

Wszystko jest umysłem. Umysł jest wszystkim.
_______________________________________________________________________________________
W dalszym ciągu dla mnie te durne 50 minut wiecej wnosi niż 100 książek, i 1000 postów na 30 forach, 2000 blogów i 10000 wykładów psychologów i kosmologów.
[ytplaylist]3825547E2C907394[/ytplaylist]



Na górę
   
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 612 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 16, 17, 18, 19, 20, 21  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group