Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 09 kwie 2020, 22:00

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 88 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3
Autor Wiadomość
Post: 19 mar 2012, 20:42 
Niepunkt pisze:
Noszenie ubrania nie jest czynnością ???

ubieranie go - tak , zdejmowanie rowniez. Ubranie na ciele po prostu jest .. Czynnosc jest poruszaniem sie a ubranie samo poruszac sie nie moze chyba, ze je wezmiesz w reke . Kiedy samo ubranie lezy na lozku czy krzesle wykonuje czynnosc? jest ono swiadome?



Na górę
   
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 19 mar 2012, 20:42 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 19 mar 2012, 20:44 
Pójdę je o to zapytać. :D Może też rozważa czy jest świadomie świadome.
Fajny zwrot "po prostu"



Na górę
   
 
 
Post: 19 mar 2012, 20:47 
Dziękuje za Wasze wyjaśnienie i cierpliwość.

Pozwólcie mi z tym się przespać.

"Tu i teraz"...Może odnosiłem się do tego tak bo jestem zagorzałym zwolennikiem synchroniczności, wszechzwiązku zdarzeń. A tu i teraz w jakiś sposób godzi w to...

Hmm.



Na górę
   
 
 
Post: 19 mar 2012, 20:48 
zreszta nie jestem tutaj po to by takie rzeczy jak ''ubranie'' rozbijac na czesci ente ... Nauczylam sie jednego .. kiedy pytasz dlaczego , czemu i zadajesz ciagle pytania - zaplatujemy sie jeszcze bardziej . Lepiej przyjac wszystko wlasnie takie jakie jest a nie inne.. i cieszyc sie kazda chwila z tego ze ona jest :) Napisalam jak ja sie do tego odnosze i moj poglad. Kazdy ma inna osobowosc, inna dusze i inne Ego. Zatem niech kazdy szuka dla siebie wlasciwej drogi. Pozdrawiam Wszystkich i zycze milego wieczorku. To na tyle :) Niepunkt ha ha :)



Na górę
   
 
 
Post: 19 mar 2012, 20:56 
Kosmiczny Podróżnik pisze:
Pozwólcie mi z tym się przespać.


Teraz uciekasz :) Do niczego nie dojdziesz. Zacznij patrzeć jak jest.



Na górę
   
 
 
Post: 19 mar 2012, 20:58 
<em>phillip</em> pisze:
Kosmiczny Podróżnik pisze:
Pozwólcie mi z tym się przespać.


Teraz uciekasz :) Do niczego nie dojdziesz jak nie zaczniesz patrzeć jak jest.


Nie, tylko nie on... :D
:)



Na górę
   
 
 
Post: 19 mar 2012, 21:00 
ha ha philip ma bardziej drastyczne metody , ale czasem tez sa przydatne .. sluchaj wszystkich , ale czuj tylko samego siebie w srodku :) Intuicja sama wskaze Ci droge ... Mysli klamia , wnetrze nigdy ..



Na górę
   
 
 
Post: 19 mar 2012, 21:03 
Intuicja będzie pracować jak zacznie pracować z sobą, co i tak się zapętli gdy nie zweryfikuje ja.



Na górę
   
 
 
Post: 19 mar 2012, 21:07 
Może Podróżnikowi "po prostu" spać się chce :) Nie budźcie go na siłę bo wtedy sam się nie obudzi.



Na górę
   
 
 
Post: 19 mar 2012, 21:28 
phpBB [video]



Na górę
   
 
 
Post: 20 mar 2012, 19:41 
Niepunkt pisze:
Może Podróżnikowi "po prostu" spać się chce Nie budźcie go na siłę bo wtedy sam się nie obudzi.


Ciekawe czy Tobie nie chciałoby się spać po przespaniu kilku ostatnich nocy po 4 godziny. Ciekawe czy w ogóle chciałbyś dyskutować tutaj na forum?

Dzisiaj sześć godzin snu to relax, ale i tak nie mam siły...A to czy o"budzę się" czy nie to pozostaw to mi. Chociaż to...

Zamiast wypisywać nic nie znaczące komentarze przemyśl to.
Wykaż się swoją postawą i podziel się obserwacjami na podstawie swojego istnienia.

Mogą być linki, cokolwiek.



Na górę
   
 
 
Post: 20 mar 2012, 19:57 
:lol: tak się zdarzyło Podróżniku że ostatnio spałem cały tydzień po 4 godz.maks ... z własnej woli.
Nie naśmiewam się z Ciebie to raz.Dwa SZANUJĘ Twoje poglądy choć ja doświadczam czegoś innego.Trzy nic na siłę więc jak nie jest Twój czas to nikt nie ma prawa Cię "oświecać" na siłę bo może więcej zrobić krzywdy niż pomóc.Otrzymałeś mnóstwo informacji i wiesz że gdzieś dzwoni.Za sznurek sam musisz pociągnąć.

To nie jest miejsce na zarzucanie się "kto ma rację". Albo jest czas albo nie.I cześć. Choć kiedyś również starałem się "na siłę" uwolnić wszelkie niezliczone czujące istoty Mruga

Super że podróżujesz i szukasz i tyle.Zdrówka.A co do snu to bawiłem się "słowem" :tak:

p.s. samo czytanie linków nie pomoże.Ja też czytałem i szukałem ale potem znalazłem swoją drogę - zen i usadawiam swoje cztery litery choć czasem boli.Praktyka i to w grupie i pod nadzorem aby sobie samemu nie zrobić krzywdy.Żadnych cudów tylko ciężka praca.I wysiłek.Bo oprócz deszczu nic z nieba nie spada tylko swoje trzeba wypracować.Sobą.

Według mnie.



Na górę
   
 
 
Post: 20 mar 2012, 20:17 
Cytuj:
To nie jest miejsce na zarzucanie się "kto ma rację".


Dlaczego mi to tłumaczysz?

Cytuj:
Choć kiedyś również starałem się "na siłę" uwolnić wszelkie niezliczone czujące istoty


Czy ja w tym temacie robiłem coś "na siłę"?



Na górę
   
 
 
Post: 20 mar 2012, 20:21 
Nie pisałem tak o tym co Ty piszesz.Przeczytaj proszę uważnie.Kończę bo coś za dużo czuję że namieszałem.Niepunktowo Mruga . Trzymaj się.



Na górę
   
 
 
Post: 20 mar 2012, 20:38 
Pozwolę Ci odejść, pozwolę Ci wrócić, choć tak naprawdę chciałbym wiedzieć dlaczego to tak napisałeś? Dlaczego z tego się wycofujesz, prostując, że namieszałeś?



Na górę
   
 
 
Post: 20 mar 2012, 20:55 
Siądź jak ja lub znajdź inną ale Swoją drogę a wszystko co napisałem i z czego się nie wycofuję będzie jasne.Każdy może to zrobić.Ale nic na siłę bo to TY masz to zrobić.A nie ktoś ma Cię przekonywać co dla Ciebie dobre.Moje doświadczenie nie jest Twoim i nie będzie.Praktyka nie czytanie.Co dziś zrobiłeś dla Siebie ale nie czytając a działając ? I nie odnieś wrażenia jakiegoś mentorskiego tonu z mojej strony lub jakiś tam zamiarów.Piszę to co piszę bez podtekstów.CO DZIŚ ZROBIŁEŚ DLA SIEBIE ? Do zastanowienia. :)



Na górę
   
 
 
Post: 25 mar 2012, 13:59 
Z tym wykonywaniem czynnosci mialam to na mysli - mozesz tez stworzyc luke w mentalnym nurcie, jesli po prostu skupisz sie na terazniejszosci. Wystarczy, ze z całą mocą uswiadomisz sobie obecną chwile. Da Ci to głebokie zadowolenie. W ten sposób odwodzisz swiadomosc od zajmowania sie działalnoscią umysłową i tworzysz luke, w której umysł znika, Ty zas jestes bardzo czujny i swiadomy, ale nie myslisz. Jest to sedno medytacji. Jesli chcesz cwiczyc tą umiejetnosc w zyciu codziennym to wykonując jakąkolwiek trywialną czynnosc, która zazwyczaj jest wyłacznie srodkiem wiadącym do celu, poswiec jej całą uwage tak aby sama w sobie stała sie celem. Na przykład gdy idziesz po schodach, zwazaj na kazdy krok, kazdy ruch , nawet na to, jak oddychasz. Bądz w pełni obecny. Kiedy myjesz rece, zwracaj uwage na wszystkie doznania zmysłowe- plusk wody i jej dotyk na skórze, ruch dłoni , zapach mydła itd. Kiedy wsiadasz do auta, po zamknieciu drzwiczek posiedz chwile bez ruchu, obserwując jak płynie Twój oddech. Uswiadom sobie poczucie bezdzwiecznej, lecz wyraznej obecnosci. Istnieje niezawodne kryterium, za pomocą którego mozesz zmierzycz poczynione postepy : jest nim głebia twojego spokoju wewnetrznego. - E.T



Na górę
   
 
 
Post: 25 mar 2012, 16:09 
Czy jest jakaś kolejność "skupiania" ??? Jak idę to najpierw oddech , potem stopy a może odczucie wiatru na skórze ??? Wewnętrzny spokój.Jak go mierzyć aby poznać jego "skalę głębi' a swój postęp ???



Na górę
   
 
 
Post: 25 mar 2012, 16:33 
Sorry... ale to chyba nieporozumienie. To nie chodzi o to, aby myslec o tym, ze sie oddycha i teraz... wdycham, wydycham... czuje ubranie lub nie (jak go nie mam) itd... To raczej kwestia tego, robic konkretnie to, co sie robi...
Jezeli jestes dajmy na to na spacerze w parku... to jestes w nim. Nie myslisz o wczoraj, nie robisz planow na jutro, nie zastanawiasz sie, co zjesz na kolacje, czy co tam jeszcze... po prostu jestes sobie w tym parku i rozkoszujesz sie byciem w nim. Po prostu czerpiesz pelna radosc z robienia w danej chwili tej konkretnej rzeczy. Jak jest slonce to rozkoszujesz sie tym sloncem, jak deszcze, to czujesz krople deszczu na swojej skorze, zielen drzew dookola, spiew ptakow itd... wszystkie te przyjemnosci, ktore otaczaja Cie dookola. Istnieje tylko ten moment a Ty w tym wlasnie momencie jestes, dajmy na to w parku np. Po prostu.

Seung Sahn pisal o tym, ze niektorzy mistrzowie Zen, gdy pytano ich umysl "nie wiem", a ten wlasnie utrzymujesz bedac tu i teraz... wysylali delikwentow, aby ci poszli napic sie herbaty.
Wez taki kubek herbaty, goracy, aromatyczny. Wez go do reki, poczuj go, tak po prostu. Aromat, cieplo... sprobuj tego, napij sie... to jest moment, gdy po prostu rozkoszujesz sie herbata... nie myslisz o niczym innym. Jestes Ty i ta Twoja goraca herbata w kubku.

Nie ma co zakrecac sie w: oddycham, puszczam baki, stawiam kroki, nosze ubranie itd... chodzi konkretnie o czynnosci, ktore wykonujemy w zyciu swiadomie... Oddychanie owszem, jest wazne, ale tu chodzi o to, aby je zsynchronizowac z tym, co robimy na co dzien. Ten wewnetrzny spokoj, ktory mozna osiagnac podczas medytacji... mozna przeniesc na kazda inna ebene zycia codziennego.

Bycie tu i teraz to robienie tego, co sie robi w 100%, nie na pol gwizdka... lecz po prostu calym soba. Jak czytasz ksiazke to czytaj ja... badz tam caly soba... wtedy jestes tu i teraz. Jezeli w tym czasie, czytajac robisz plany na przyszly tydzien itd... no to juz nie jest to tu i teraz.

Itd.

Nie spotkalam czlowieka, ktory by sie zastanawial na temat... oddycham czy nie oddycham? nosze ubranie czy go nie nosze? to sa oczywiste sprawy... W byciu tu i teraz chodzi o nieco wiecej. Takie to proste a tyle dyskusji na ten temat.

A przeciez... czego nie wyprobujesz tego nie poznasz. Wiec jak kogo co interesuje to do dziela... :) doswiadczac, probowac... Mruga



Na górę
   
 
 
Post: 25 mar 2012, 16:40 
Ktoś się jeszcze tak skupi na oddechu że wpadnie na czerwonym świetle pod samochód :)
Są sprawdzone techniki których możesz używać.Wystarczy znaleźć i zacząć praktykować.Opis może sugerować komuś że przeżywa to jak sekwencje "jakiegoś" skupiania się na poszczególnych czynnościach a nie byciu.Ciężko o tym pisać poprawnie.Przynajmniej mnie. :) A mierzenie spokojem postępów ??? Jakich ? Dla mnie jedynie może zweryfikować je osoba , która to osiągnęła i mnie prowadzi.Moje osądy z mojej perspektywy ucznia mogą być błędem.


Ostatnio zmieniony 25 mar 2012, 16:47 przez Niepunkt, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
   
 
 
Post: 25 mar 2012, 16:47 
Bo zadne slowa nie zastapia doswiadczania... :) Slowa sa baaardzo niedoskonale. Nigdy nie oddadza tego, co chcialoby sie przekazac w takim stopniu, jakby sie to chcialo uczynic. Moga to zrobic w duzym przyblizeniu... ale wtedy to i tak jest tylko "prawie"... a to jak wiadomo robi wielka roznice. Czego nie da sie opisac tego trzeba doswiadczyc, wypraktykowac. Proste...



Na górę
   
 
 
Post: 25 mar 2012, 16:51 
Raczej praktyki pod okiem urzeczywistnionego nauczyciela...Sprawdzonej przez innych.Bo z doświadczeniem bywa różnie.Można różnych" cudów" doświadczać w medytacji :)



Na górę
   
 
 
Post: 25 mar 2012, 16:53 
Racja... Ja nadal szukam nauczyciela... :tak: Zgadzam sie, ze jest bardzo wazny. Mysle, ze jak przyjdzie czas na to odpowiedni, to odpowiedni dla mnie nauczyciel sie znajdzie.



Na górę
   
 
 
Post: 25 mar 2012, 17:09 
Niepunkt pisze:
Czy jest jakaś kolejność "skupiania" ??? Jak idę to najpierw oddech , potem stopy a może odczucie wiatru na skórze ??? Wewnętrzny spokój.Jak go mierzyć aby poznać jego "skalę głębi' a swój postęp ???

:) przyklady ... przyklady ... magia jest to jak je osoby odbieraja ... kazdy odbiorca odbiera je i rozbija na male czasteczki wedle siebie ... mysl przakzu jest jedna , odbior rozmaity i obszerny ... Jedno jest niepodzielne ... Czuj siebie i rob wszystko calym soba..



Na górę
   
 
 
Post: 08 maja 2012, 0:44 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 sie 2011, 10:16
Posty: 50
Lokalizacja: Bydgoszcz/Dublin
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Bydgoszcz
Elena1985 pisze:
Na przykład gdy idziesz po schodach, zwazaj na kazdy krok, kazdy ruch , nawet na to, jak oddychasz. Bądz w pełni obecny. Kiedy myjesz rece, zwracaj uwage na wszystkie doznania zmysłowe- plusk wody i jej dotyk na skórze, ruch dłoni , zapach mydła itd. Kiedy wsiadasz do auta, po zamknieciu drzwiczek posiedz chwile bez ruchu, obserwując jak płynie Twój oddech.


Też to czasem tak odczuwam, CZASEM. Są takie chwile, jakby inny stan umysłu, że mam takie właśnie odczucia, ba zwykłe rzeczy robią się fascynujące, przykład codziennie jeżdzę autobusem do pracy, codziennie te same widoku, ale ostatnio coraz bardziej częsciej zwracam uwage na każdą chmurę na niebie, niby codziennie widzę to samo, ale wystarczy że znów jakby jestem w tym stanie i zauważam pełno nowych szczegółów, jakiś czas temu potrafiłam przeklinać tę drogę, a teraz często jestem nią zafascynowana, z wcześniejszej czynności która była niechętnym obowiązkiem (jakoś musze do tej pracy dotrzeć) często teraz mam ochotę zrobić pauze w czasie i być w tej chwili.

Jedno ale tego typu chwile w bardzo w teraz wychodzą (przynajmniej mi) tylko jak jestem sama, sama świadomość że ktoś mnie obserwuje już to utrudnia. Przykład, oglądałam dzisiaj auto na sprzedaż, jak bym zaczęła się zachowywać jak w teraz, typu wejść do auta, posiedzieć chwile i poczuć siedzenie, odczuć swoje uczucia na spokojnie, przyjrzeć się szczegółą ze spokojem to sprzedający chyba by pomyślał że jakaś nawiedzona baba ogląda jego samochód :o Nie wiem czy by wyraził zgodę na jazdę próbną :boisie:

W jakiś lekkim stopniu to (dla mnie) możliwe, jak jestem tego świadoma.

Co do tematu, chciałam się wypowiedzieć (przebaczenie) ale widzę że już dawno od niego odeszliście. Może by tak nieco zmiana nazwy tematu.... pewnie takiego obrotu sprawy nie spodziewałęś się K Podróżniku.

Co do kolegi który lubi nawracanie nieco na siłę, mógłbyś zastosować tę metodę wchodząc na każdy post, wszystkie tematy które są poruszane można by sprowadzić do tych kilku kwestii które poruszałeś tutaj, tyle czy wtenczas jakakolwiek rozmowa miałaby sens.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 maja 2012, 11:01 
czarnamewa pisze:
Co do tematu, chciałam się wypowiedzieć (przebaczenie) ale widzę że już dawno od niego odeszliście. Może by tak nieco zmiana nazwy tematu.... pewnie takiego obrotu sprawy nie spodziewałęś się K Podróżniku.


Zgadza się, nie mam talentu do nazywania tematów- może dlatego, że najmniej skupiam się na nazwie.

Nie spodziewałem się, to prawda. Jednak po pewnym czasie zrozumiałem, że próbuje omawiać pewne tematy których sam do końca nie rozumiem, więc nie mam nikomu za złe, że tego czy tamtego nie zrozumiał. Być może będzie czas kiedy zanurzę się ponownie w moich przemyśleniach- nie zawsze jest to zdrowe. Póki tyczy się to mnie to ujdzie, póki obserwacja i próby badawcze dotykają innych osób to już nie jest ok.

Jeżeli chcesz się wypowiedzieć, to zapraszam. Każdy ma pewne przemyślenia na dany temat, warto się nimi dzielić.
A reakcja innych to drugie, nawet z tych najmniej pozytywnych rezultatów należy wyciągać naukę.

Dyskusja to przepływ słów, myśli a to one kreują rzeczywistość.

czarnamewa pisze:
Przykład, oglądałam dzisiaj auto na sprzedaż, jak bym zaczęła się zachowywać jak w teraz, typu wejść do auta, posiedzieć chwile i poczuć siedzenie, odczuć swoje uczucia na spokojnie, przyjrzeć się szczegółą ze spokojem to sprzedający chyba by pomyślał że jakaś nawiedzona baba ogląda jego samochód Nie wiem czy by wyraził zgodę na jazdę próbną


Samochód to nie tylko siedzenie, ważne by dokładnie sprawdzić co się kupuje- handlarza może to denerwować- szczególnie gdy ma coś do ukrycia, człowieka który sprzedaje auto jako właściciel przypuszczam, że satysfakcjonowałoby, dlatego, że mniejsze bądź większe uczucia ma z nim związane. Sam byłem przywiązany do mojego "wariata" :D

Ale wiem o co Ci chodzi jednak nie wiem czy warto zwracać uwagę na to co wszyscy ludzie sądzą na Twój temat.
Mnie to tak aż bardzo nie obchodzi, szczególnie tu gdzie jestem, w kraju jest już inaczej jednak najbardziej zależy mi na bliskich osobach.
Co nie oznacza, że nie jestem taki sam.



Na górę
   
 
 
Post: 09 maja 2012, 10:59 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 sie 2011, 10:16
Posty: 50
Lokalizacja: Bydgoszcz/Dublin
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Bydgoszcz
Przebaczenie... Trochę dziwna sytuacja, prawie przez całe życie miała o coś do kogoś żal, jakoś nigdy tego nie mówiłam, normalna rozmowa z tą osobą, odczucie że to wpłynęło na moje cechy charakteru i mimo normalnych rozmów i zdecydowanie lepszych stosunków z tą osobą, przychodziły cięższe dni gdy sobie to uświadamiałam. Czytałam o przebaczeniu, o tym że jego brak niesie ze sobą pewne konsekwencje energetyczne i jak wybaczyć itp, ale słowo czytane a moje uczucia... jakoś nie potrafiłam. Trafił mi się ten wątek, bardzo bardzo się zdziwiłam bo szybko sobie to skojarzyłam z moim głęboko wcześniej skrywanym żalem w sercu, no włąśnie wcześniej... nagle uświadomiłam sobie że mam już całkiem inne odczucia, tak jakby nastapiło u mnie przebaczenie ale moja świadomość je ominęła i odczuwam tylko skutki. Teraz mam kompletnie inne odczucia, tak jak wcześniej odczuwałam moją słabość, tak teraz odczuwam moją siłę a słabość tej osoby, wcześciej tyko o tym czytałam a teraz doświadczam, dziwne jest to że to stało się jakoś samo w sobie, tak jakbym zmieniła część w sobie a reszta mnie zmieniła się już samoistnie. Albo jak by ktoś zainstalował mi nieco innego matrixa.... Kiedyś myślałam że nad wybaczeniem dość dużo trzeba pracować ze sobą, jakiś dobry psycholog, psychoterapia ,wcześniej wydawało mi się przerastać moje możliwości, a teraz stało się samo....



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 wrz 2012, 17:46 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 paź 2010, 20:44
Posty: 84
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Płeć: kobieta
Przebaczenie to wg. mnie delikatna modlitwa połączona z ciszą w sercu..gdy patrzysz na zdjęcia niemieckich wojskowych ze swastykami,rozmyślając co przeżył Twój dziadek,lub babcia w Polsce.
Akurat taką mam pracę,że często się spotykam z ludźmi z czasów II wojny.
Niektórzy mają na twarzach skrępowanie i wstyd,niektórzy dalej by posłali polaków do ''gazu'' :P
No cóż trzeba wierzyć,że coś z tej lekcji pozytywnego wyniosą :)

_________________
Jeden ogień, cicha burza w moim sercu w mojej duszy...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 88 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group