Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 22 sty 2022, 18:47

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 34 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
Post: 09 sty 2013, 23:06 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 29 gru 2010, 10:01
Posty: 118
Płeć: mężczyzna
Witajcie :)

Rozmawiałem dzisiaj z kumplem, który ma pewien problem.
Otóż, w jego mieszkaniu zadomowiło się jakieś niemiłe cholerstwo, które na ogół daje o sobie poznać jak typowy poltergeist- co noc spadają firanki, coś szura po podłodze, tłucze się.
Kwestia jest jednak taka, że kumpel widział to cuś parę razy w środku nocy i opisuje, że wygląda toto jak bardzo duży pies lub wilk.
Kumpel ma 2 koty, które nie chcą spać w tym pokoju.
I jeszcze jedno- pokropienie mieszkania wodą święconą i tego typu rzeczy powodują, że to coś dostaje dopiero nerwicy i jest jeszcze gorzej. Nie są to jego urojenia, bo ludzie, którym przyszło nocować u niego nieświadomi, że coś się dzieje, też mieli jakieś dziwne przygody.

Czy ktoś może jest bardziej obeznany z tematyką i coś może doradzić?
Mam zamiar ze swojej strony zanocować tam, jeśli coś więcej wyniknie, to opiszę.

Pozdro :)

_________________
http://www.e-tekst.pl/profile/998



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 09 sty 2013, 23:06 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 09 sty 2013, 23:12 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lis 2009, 10:11
Posty: 1802
Bawcie się dobrze.

Aromaterapia:
- biała szałwia
- piołun
- żywice
- kadzidła

Można posypać solą dom, z szczególnością kąty,
ryżem także - zawodnicy sumo od tego zaczynają walkę.
Czyszczą tak przestrzeń ze złych duchów.

czyścić i czyścić
jak nie samemu
to kogoś tam zaprosić

czasem samo przejdzie
czasem trzeba mocniej popracować

jest pole do treningu, a praktyka czyni mistrza
wytrwałości i powodzenia w zadaniu życzę

_________________
Wszystko jest umysłem...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 sty 2013, 23:24 
Coś przyciąga niechcianego lokatora albo miejsce albo zamieszkująca tam osoba. Jak się spodoba może zechcieć pozostać na dłużej. To teraz będzie trudny problem bo łatwiej się przedostają, zasłona puszcza...



Na górę
   
 
 
Post: 09 sty 2013, 23:31 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lis 2009, 10:11
Posty: 1802
Cytuj:
To teraz będzie trudny problem bo łatwiej się przedostają, zasłona puszcza...

Napisz coś więcej...

_________________
Wszystko jest umysłem...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 sty 2013, 23:57 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 29 gru 2010, 10:01
Posty: 118
Płeć: mężczyzna
Hakunie, dziękuję, na pewno na początek warto spróbować, zanim trzeba będzie się uciec do radykalniejszych metod, a miejmy nadzieję, że nie będzie trzeba :)

Timewave, to całkiem możliwe, ten człowiek przeszedł w życiu tyle, że dwóm osobom by wystarczyło, może w jakiś sposób eksterioryzuje swoje cierpienie...

A gdyby podać mu "niezawodny" środek na wypędzenie tego czegoś, w sensie placebo? Może problem sam się rozwiąże, jeśli tylko kreator demona uwierzy, że go niszczy...

pożyjem, obaczym :)

_________________
http://www.e-tekst.pl/profile/998



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 sty 2013, 0:09 
Pieseczek się zadomowił. Znam to cholerstwo. Pieseczki są od pilnowania z mojej autopsji wynika że te burki "współpracują" z siłami ciemności. W sumie są i dobre psiurki ale większość jest od tych złych.
Wygląda na to że ten się albo zgubił choć w to wątpię. Albo twój kumpel albo ktoś z domowników był nieostrzony i niechcący nieświadomie przywołał.
Jak to odpędzić pojęcia nie mam. :bezradny: Chyba trzeba go wysłać z stamtąd skąd przylazł do ciemności.



Na górę
   
 
 
Post: 10 sty 2013, 0:23 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 kwie 2010, 23:43
Posty: 674
Lokalizacja: Londyn
Płeć: mężczyzna
Raczej oczywiste jest to co za dziadostwo jeśli woda święcona działa jak płachta na byka.Modlitwa jest potrzebna a być może ksiądz.

_________________
There is a city
http://www.youtube.com/watch?v=Ejd2rsXoQSI

Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 sty 2013, 10:36 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 29 lis 2011, 21:06
Posty: 126
Płeć: kobieta
Czyszczenie solą, potem wymieść sól (nie odkurzać !) i wynieść z domu puszczając z wiatrem.
Światło dzienne, poustawiać kwaity, rośliny, palić świeczki białe i zielone.
Dobrz wietrzyć mieszkanie.
Puszcxzać muzykę, głosy natury.
Umyć podłogi i inne powierzchnie wodą letnią z cytryną.
Wyprosić grzecznie acz satnowczo.
Nie iść na wojnę, bo na wojnie zawsze jest ktoś pokonany.
Nie wdawać się w "dyskusje ".
Nie nakręcać atmosfery. Jak przyszło to i odejdzie.
Żywi się strachem, emocjami i zainteresowaniem.
pozdrwaiam.
p.s.
Jesli chodzi o księdza i tzw.wodę święconą to praktyki okultystyczne tu raczej działają wspierająco.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 sty 2013, 11:08 
Wpadł mi do głowy inny pomysł na pieska. Może zrobić orgonit z dodatkiem kamieni ochronnych np. z lidytem.

Pieseczki "uwielbiają" księży. Dziwna sprawa, bo najwięcej ich widziałam przy kościołach. To tak by wyglądało jakby pilnowały tych miejsc. Z pozycji innego wymiaru. Pewnie się też uodporniły na egzorcystów :twisted:



Na górę
   
 
 
Post: 10 sty 2013, 11:50 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 gru 2011, 12:14
Posty: 367
Lokalizacja: Płd. - wsch. Łodzi
Płeć: mężczyzna
Ludziska, no co wy, nie macie lepszych pomysłów? :mrgreen:
Wszystko sytuacje chcecie siłowo rozwiązywać? :cooo?:

Jak przyszedł, dobrze mu tam i nikogo nie atakuje, to ugłaskać, oswoić i niech służy właścicielom!

Po czym uważnie obserwować, co się będzie działo, czym to się żywi i jak się będzie zachowywać.

Najlepiej obracać narzędzia i metody Kombinatu przeciwko niemu samemu. :spoko:

:hejka:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 sty 2013, 11:54 
To się dzieje już od co najmniej 2005 r. gdy syf spadł nam na głowy, przy zmianach polaryzacji (fluktuacjach) w przeciwnej nam polaryzacji są byty / istoty tylko i wyłącznie negatywne i w związku z tym przejawiają się / pojawiają wśród nas. Dodatkowo na głowę mogą nam spaść zmarli lub przebywać wyraźniej niż do tej pory ci zawieszeni w astralu między ziemią a niebem którzy nie odeszli / nie przeszli tam gdzie powinni, dzięki "cywilizacji" są zdezorientowani / zagubieni. Byty z przeciwnej polaryzacji tylko i wyłącznie negatywne można porównać do sytuacji w której byśmy przyszli do więzienia o zaostrzonym rygorze, tam nie ma ani jednego "aniołka". Problem jest poważny bo większość ludzi nie jest na to przygotowana i słabi w przypływie chwili słabości / chwilowego opętania np. wieszają się. Taka cywilizacja... 7 mld. ludzi a CZŁOWIEKA niemal brak. Nawet przygotowani mają z tym problem bo to jak odganianie szarańczy a jest jej coraz więcej i więcej. W dużych skupiskach ludzi zrobili sobie żerowiska i podjudzają. Osoby widzące przestrzeń wręcz z przerażeniem mówią ile tego syfu jest w naszej przestrzeni, np. wygląda to tak (różne byty astralne) niebieskawe obłoczki, takie "meduzy" i jak coś takiego obsiądzie aurę... czuć to, jak taka oblepiająca smoła. Sam jestem wk... i nie wiem dokładnie kiedy to g... odejdzie / przeminie. Może jeszcze coś dopiszę / uzupełnię jak sobie przypomnę, zresztą opisywałem to już kiedyś na forum. Przypominam jedynie na prośbę Hakuna.

Żeby zrealizować założenie: "I poznacie prawdę a prawda Was wyzwoli" jak zdjęcie zasłony. Gdy te granice się zacierają. Prawda nas wyzwoli ale najpierw mocno wkurwi w jakiej ciemnocie / ignorancji / niewiedzy o elementarnych zasadach natury - żyjemy.

Na pozbycie się niechcianych gości nie ma uniwersalnej metody, jedna pomoże a inna jeszcze bardziej podkurwi i rozzuchwali i problem się pogłębi.



Na górę
   
 
 
Post: 10 sty 2013, 17:39 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 sie 2012, 18:14
Posty: 92
Płeć: mężczyzna
Ja myślę, że pomogli by tutaj chłopaki z "SUPERNATURAL" :mrgreen:

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 20 sty 2013, 22:49 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 29 gru 2010, 10:01
Posty: 118
Płeć: mężczyzna
Kumpel niestety sam to przywołał, więc piesek posłuszny i waruje, na to wygląda ;)
a pomysł z oswajaniem jest naprawdę dobry, sam kilka takich rzeczy miałem/mam i nic wielkiego nie robią od czasu, kiedy się na nie uodporniłem.
Timevawe, nie chcę Cię martwić ani dołować, ale wydaje mi się, że od szwedzkiego stołu za free nikt nie wstanie dopóki się porządnie nie naje...
Coraz więcej ludzi ogarnia rozpacz, dusi ich beznadzieja, po prostu się poddali. Niestety, mamy tu do czynienia z efektem ratownika przy tonącym statku- dwie osoby zaholujesz wpław, weźmiesz więcej- utoniesz z nimi...

Dzięki wielkie wszystkim za konsultacje i wskazówki, przechodzimy do praktyki w nierównej walce, ku pokrzepieniu muzyka :D

http://www.youtube.com/watch?v=KdCbQzY8LjQ

_________________
http://www.e-tekst.pl/profile/998



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 20 sty 2013, 23:52 
Witam, nie wiem czy to pomoże ale przypomniała mi się taka historia.
W wieku dziecięcym slyszałem na strychu kroki, tupanie, jakby mały człowieczek biegam mi po strychu, kurewsko się tego balem, jednak z czasem tak się do tego przyzwyczaiłem że przestałem zwracać na to uwagę, pamiętam jak mowiłem do tego "juz sie ciebei nei boje", i przestawalem sie interesować, samo znikło.
Być może sam to przywołałem ponieważ czytalem o takich zdazeniach(jakas angielska historia o duchu bębniarza czy coś takiego) i nieźle sie tego wystraszylem, ale tego nie jestem pewien czy było to przed czy po krokach.

Oczyszczanie ziołami, solą wydaje się być bardzo rozsądnym posunięciem.

Pozdrawiam.


Timewave Czy osoby mówiące o niebieskich obłoczkach mówiły o nich w negatywnym znaczeniu?



Na górę
   
 
 
Post: 21 sty 2013, 0:14 
Pieseczki to jest dobry temat. Właściwie to nie wiadomo co to za istotki. Jak widać nie tylko pojedynczy ludzie mają z pieseczkami odczynienia. :tak:
Wczoraj mi też strzelało coś po ścianach i po biurku. Nie lubię jak tłuką mi się po ścianach bo zawsze wtedy coś strzeli jak już usypiam. :uoeee:

@Owczar przypomniałeś mi coś. Jakieś półtora roku temu. Stoję sobie na podwórku koło piwnicy przykrytej papą już było ciemnawo trochę. Tak se myślę o gadach i innych ufolach co by to było jakby mi taki wjazd na chatę znowu zrobili. Wyobraźcie sobie że usłyszałam wyraźnie tupot małych stup dość szybko biegnących, po tej papie, w moją stronę. Wystraszyłam się bo nikogo na tym daszku nie było. :shock: A odgłos tego dziwnego chodu był bardzo realny. Nie wiem czy mi odbiło od myślenia, czy co to było? Ale to coś zatrzymało się przede mną a ja tylko lekko poczułam że coś stoi na skraju tego daszku. Szkoda że wtedy dałam nogę do domu. :)

I coś jeszcze o pieskach

Cytuj:
Historie o dziwnych czarnych psach to integralna część brytyjskiego folkloru. Zwierzęta te nie są zwyczajnymi psami, mają w sobie coś tajemniczego, wręcz nadnaturalnego. Najczęściej są opisywane jako wyjątkowo duże. Ich oczy lśnią czerwonym blaskiem. Zdanie „oczy tak duże jak spodki” pojawia się z zadziwiającą regularnością. Czasami stworzenia zmieniają kształt na oczach przerażonych świadków lub też rozpływają się w powietrzu.

Opowieści o spotkaniu z tajemniczym czarnym psem opowiadane są w Wielkiej Brytanii od wieków. Jedna z anglo- saksońskich kronik, datowana na dwunaste stulecie, zawiera jedną taką relację. Badacze angielskiego folkloru znaleźli wiele nazw, jakimi określane są czarne psy w różnych rejonach Wysp. W Lancashire mówi się o nich „Guytrach” lub „Skriker”, zaś w Yorkshire są znane jako „Barguest”. W Norfolk i East Anglia słowo „shuck” lub „shock” jest często używane w ich opisie, wywodzi się ono od staroangielskiego określenia demona. Wiele legend z rejonu Norfolk twierdzi, że czarne psy to tak naprawdę jedna tajemnicza bestia, zwana „Black Shuck”.

Niektórzy uważają, że spotkanie czarnego psa to bardzo zły omen. Jego pojawienie się zwiastuje śmierć świadka lub kogoś z jego rodziny.

W większości przypadków czarne psy nie robią zbyt wiele poza pojawieniem się. Zdarza się że po prostu znikają lub odbiegają, czasami warczą na osobę, która miała nieszczęście je spotkać. Jednakże znane są relacje, że pies zaatakował patrzącego, a nawet go zabił. W 1577 roku w Bungay w Suffolk, tajemniczy czarny pies zaatakował i zabił dwie osoby modlące się w kościele. Nawet obecnie wiatrowskaz na rynku ma kształt diabelskiego psa, co upamiętnia tamto zdarzenie. Kościół nadal istnieje, a na jego drzwiach widnieją dziwne ślady. Niektórzy uważają, że pozostawił je piekielny pies, gdy wpadł do środka.

Wydaje się, że czarne psy związane są z miejscami. Najczęściej widywane są na drogach i ich skrzyżowaniach, miejscach egzekucji i starożytnych ścieżkach. W Norfolk wierzy się, że wychodzą one nocą z morza. Niektórzy spekulują, że tajemnicze istoty patrolują tereny nad liniami energetycznymi, które opasują Ziemię, a którymi płynie nieznana forma energii naturalnej.

Nie wszystkie legendy związane z czarnymi psami opisują je jako zwiastuny nieszczęścia. W niektórych częściach Norfolk, Suffolk i Essex stworzenia te towarzyszom czasem kobietom w ich drodze do domu, raczej w roli obrońcy, niż napastnika. Podobne podanie znane jest w Somerset, gdzie tajemniczy pies pilnuje dzieci i podróżnych.

Czarne psy często pojawiają się w kulturze. Sir Arthur Conan Doyle jednego z nich umieścił w jednej z opowieści o Sherlocku Holmesie, który musiał rozwiązać zagadkę psa Baskervillów. Hrabia Dracula z powieści Brama Stockera właśnie w postaci czarnego psa opuszcza statek i po raz pierwszy stawia stopę (łapę?) na angielskiej ziemi.

Opowieści o czarnych psach wydają się być charakterystyczne dla Wielkiej Brytanii. Chociaż pojawiają się relacje z innych państw, są one sporadyczne. Tymczasem na Wyspach tajemnicze zwierzęta widywane są od południa Anglii po Szkocję, a trwa to od wielu stuleci aż po dzisiejszy dzień. Różne nazwy używane są na określenie tajemniczych bestii, jednak opisy ich wszystkich są niemal identyczne. Nie wiadomo ani czym są, ani co oznaczają, ani dlaczego są tak powszechne właśnie w Wielkiej Brytanii.


http://www.masterminds.pl/Mity_i_Legendy.37/Czarne,psy..514.html



Na górę
   
 
 
Post: 22 sty 2013, 23:33 
Owczar pisze:
... Timewave Czy osoby mówiące o niebieskich obłoczkach mówiły o nich w negatywnym znaczeniu?


Tak, żerujące na negatywnych aspektach ludzi, opisywane przez Roberta Monroe, Darka Sugiera "demonki", pasożyty energetyczne; jednocześnie należy mieć na uwadze, że niebieskawe rozbłyski nie obłoczki oraz przenikanie do naszej aury kwantów jaskrawobiałego światła - niewielkie "kropki" może być czyimś ciałkiem astralnym, wtedy ewentualna agresja zależy od tego kim ów byt był, jednakże skoro jest w zawieszeniu między "ziemią a niebem" i buszuje w astralu może wskazywać, że jest to osobnik "materialistyczny"; był taki za życia. Takimi zmarłymi zajmuje się np. Bruce Moen dokonując tzw. odzyskań czyli pomoc w przejściu ze stanu zawieszenia wyżej. Niestety jak nie trudno się domyślić roboty jest cała masa. Tych co są w astralu w zawieszeniu jest ogrom i przebywanie "tam" (czyli pomiędzy) dla nieprzygotowanych jest traumatyczne gdy natrafią na syf a sami nie wiedzą co się z nimi dzieje - to jest ewidentna zasługa naszej tzw. "cywilizacji". Problem poważnie narasta od dawna. Jak wiemy nikt i nic nie przygotowuje na ziemi do życia a co dopiero do istnienia po śmierci skoro w ogóle się tego tematu nie podejmuje.



Na górę
   
 
 
Post: 23 sty 2013, 2:56 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 kwie 2010, 23:43
Posty: 674
Lokalizacja: Londyn
Płeć: mężczyzna
Filiżanka pisze:
p.s.
Jesli chodzi o księdza i tzw.wodę święconą to praktyki okultystyczne tu raczej działają wspierająco.

Jesli modlitwa to okultyzm to jak nazwać to co poniżej?

Cytuj:
Czyszczenie solą, potem wymieść sól (nie odkurzać !) i wynieść z domu puszczając z wiatrem.
Światło dzienne, poustawiać kwaity, rośliny, palić świeczki białe i zielone.
Dobrz wietrzyć mieszkanie.
Puszcxzać muzykę, głosy natury.
Umyć podłogi i inne powierzchnie wodą letnią z cytryną.
Wyprosić grzecznie acz satnowczo.


-- 23 sty 2013, 03:05 --

Lipton pisze:
Filiżanka pisze:
p.s.
Jesli chodzi o księdza i tzw.wodę święconą to praktyki okultystyczne tu raczej działają wspierająco.

Jesli modlitwa to okultyzm to jak nazwać to co poniżej?

Cytuj:
Czyszczenie solą, potem wymieść sól (nie odkurzać !) i wynieść z domu puszczając z wiatrem.
Światło dzienne, poustawiać kwaity, rośliny, palić świeczki białe i zielone.
Dobrz wietrzyć mieszkanie.
Puszcxzać muzykę, głosy natury.
Umyć podłogi i inne powierzchnie wodą letnią z cytryną.
Wyprosić grzecznie acz satnowczo.


Tytanomachia napisal:
Cytuj:
Pieseczki "uwielbiają" księży. Dziwna sprawa, bo najwięcej ich widziałam przy kościołach. To tak by wyglądało jakby pilnowały tych miejsc. Z pozycji innego wymiaru. Pewnie się też uodporniły na egzorcystów

Czyste dywagacje.
Rownie dobrze te pieski mogę siedzieć pod kościołem (jeśli wogole jakieś siedzą,nikt tego raczej nie zweryfikuje) dlatego ze maja zakaz wjazdu na jego teren.

_________________
There is a city
http://www.youtube.com/watch?v=Ejd2rsXoQSI

Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 23 sty 2013, 10:43 
Lipton pisze:
Tytanomachia napisal:
Cytuj:
Pieseczki "uwielbiają" księży. Dziwna sprawa, bo najwięcej ich widziałam przy kościołach. To tak by wyglądało jakby pilnowały tych miejsc. Z pozycji innego wymiaru. Pewnie się też uodporniły na egzorcystów

Czyste dywagacje.
Rownie dobrze te pieski mogę siedzieć pod kościołem (jeśli wogole jakieś siedzą,nikt tego raczej nie zweryfikuje) dlatego ze maja zakaz wjazdu na jego teren.


A tu byś się zdziwił.



Na górę
   
 
 
Post: 23 sty 2013, 11:02 
Filiżanka pisze:
Czyszczenie solą, potem wymieść sól (nie odkurzać !) i wynieść z domu puszczając z wiatrem.
Światło dzienne, poustawiać kwaity, rośliny, palić świeczki białe i zielone.
Dobrz wietrzyć mieszkanie.
Puszcxzać muzykę, głosy natury.
Umyć podłogi i inne powierzchnie wodą letnią z cytryną.
Wyprosić grzecznie acz satnowczo.
Nie iść na wojnę, bo na wojnie zawsze jest ktoś pokonany.
Nie wdawać się w "dyskusje ".
Nie nakręcać atmosfery. Jak przyszło to i odejdzie.
Żywi się strachem, emocjami i zainteresowaniem.
pozdrwaiam.
p.s.
Jesli chodzi o księdza i tzw.wodę święconą to praktyki okultystyczne tu raczej działają wspierająco.


Sol, biala szalwia sa bardzo ok...
Nie bac sie, jw. to juz ujete zostalo... wyprosic stanowczo, z szacunkiem, ale bez leku.



Na górę
   
 
 
Post: 23 sty 2013, 19:54 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 kwie 2010, 23:43
Posty: 674
Lokalizacja: Londyn
Płeć: mężczyzna
Tytanomachia pisze:
Lipton pisze:
Tytanomachia napisal:
Cytuj:
Pieseczki "uwielbiają" księży. Dziwna sprawa, bo najwięcej ich widziałam przy kościołach. To tak by wyglądało jakby pilnowały tych miejsc. Z pozycji innego wymiaru. Pewnie się też uodporniły na egzorcystów

Czyste dywagacje.
Rownie dobrze te pieski mogę siedzieć pod kościołem (jeśli wogole jakieś siedzą,nikt tego raczej nie zweryfikuje) dlatego ze maja zakaz wjazdu na jego teren.


A tu byś się zdziwił.

Możesz napisać coś więcej?
Temat ciekawy i chętnie poczytam.

_________________
There is a city
http://www.youtube.com/watch?v=Ejd2rsXoQSI

Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 23 sty 2013, 20:43 
Może zacznę od siebie. Kiedyś jak byłam młodsza koło kościoła u mnie w miejscowości jak jeszcze chodziłam na msze ale to już było z przymusu. Na ziemi poświęconej (za murem kościelnym). Widziałam przez ułamek sekundy siedzącego wielkiego rudego psa dokładnie to siedział przy wejściu koło muru. Jedynie co zdążyłam zauważyć to to że burek miał jasną plamę na czole w kształcie krzyża chyba z równymi ramionami :shock:
Inna ciekawostka. Ale już o czarnych psach z Essex. Kiedyś widziałam program o tych psach widmach. I tam gościu opowiadał jak to jeden z tych psów widmo wpadł o kościoła i zabił kogoś tam. Na ile to prawda to nie wiem Bo to była legenda.
Kolejna ciekawostka - kolejna ziemia poświęcona
Cytuj:
"Kilka lat temu moja babcia opowiadała mi o miejscu we wsi obok (Boronice - tak ta wieś się nazywa. Jest ona tuż za granicą województwa Świętokrzyskiego, na trasie Kraków - Busko Zdrój). Od razu napiszę, że moja babcia jest osobą bardzo wierzącą i nie miałaby powodów do kłamania, a nawet inne osoby mówiły mi o miejscu, które nazywają CZARNY KRZYŻ. Jest to kapliczka przydrogowa i ludzie nie chodzą tamtędy wieczorem oraz w nocy, bo mówią, że tam "straszy". Moja babcia opowiadała, że ludzie widzieli tam niejednokrotnie wielkiego czarnego psa z czerwonymi oczami!".

http://strefatajemnic.onet.pl/ezoteryka/piekielny-czarny-pies-dziwny-zwiastun-smierci,1,5130913,artykul.html

tu też jest o psach
http://www.paranormalne.pl/topic/14493-czarne-psy/
:hejka:



Na górę
   
 
 
Post: 25 sty 2013, 13:59 
Nigdy nie miałam doczynieniaz takimi stworami i mam nadzieję, że nigdy nie będę miałam. Jak tak was czytam to się zastanawiam jak wy psychicznie wytrzymaliście :P ktoś pisze, żeby się nie bać, ale jak? :P



Na górę
   
 
 
Post: 29 sty 2013, 12:25 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 29 gru 2010, 10:01
Posty: 118
Płeć: mężczyzna
"Zabawna" rzecz... wczoraj widziałem coś, co było bardzo podobne do opisów tych psów, przebiegło przez drogę i zniknęło między drzewami. Nie był to dzik, widuję je często i nie są takie duże, a wilków raczej pod Katowicami nie ma. Może to był bezpański czarny pies, ale nie widziałem w życiu takiej rasy... na wysokość sięgnąłby mi powyżej pasa (mam 2 metry wzrostu), zgięty kark, jak stary wilk. Ciekawe, czy to przez te rozmowy, czy zbieg okoliczności- chociaż wg mnie nie ma zbiegów okoliczności :)

_________________
http://www.e-tekst.pl/profile/998



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 30 sty 2013, 11:37 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 gru 2012, 21:50
Posty: 23
Płeć: kobieta
timewave pisze:
Jak wiemy nikt i nic nie przygotowuje na ziemi do życia a co dopiero do istnienia po śmierci skoro w ogóle się tego tematu nie podejmuje.


Z tym akurat stwierdzeniem się nie zgodzę, ponieważ wiem ( z autopsji), że jest cała masa różnego rodzaju literatury - ogólnie dostępnej, traktujacej właśnie o życiu po... życiu Mruga
Inną sprawą jest fakt, że większość ludzi jest tak zindoktrynowana przez system, że nawet nie chce słyszeć o takich autorach i ich opracowaniach jak np. Bławatska, traktując jej dzieła lekceważąco i ironicznie, szufladkując je jako ezo-bajki. A przecież na pytanie po co to wszystko robi - odpowiedziała:
" ...Zadaniem naszym jest budzić i zasilać w ludziach ich duchową intuicję; przeciwstawiać się i przeciwdziałać – po odpowiednim zbadaniu i stwierdzeniu ich bezsensowności – wszelkiemu doktrynerstwu, przesądom religijnym, naukowym czy społecznym, a nade wszystko ciasnocie umysłowej, czy to w formie religijnego sekciarstwa, czy wiary w cuda i wszelkie ponadnaturalne zjawiska. Mamy starać się o zdobycie wiedzy i poznanie praw natury oraz o szerzenie tej wiedzy. Zainteresować i zachęcać ludzi do studiowania praw najmniej rozumianych przez współczesnych, czyli tzw. nauk okultystycznych, opartych na prawdziwej znajomości przyrody, nie zaś, jak się to dzieje obecnie, na zabobonnych wierzeniach lub ślepym uleganiu autorytetom..."
Ksiądz zaraz powie, że jest to niebezpieczna literatura :boisie:

Sporo jest również na naszym rynku literatury wschodniej, chociażby - Bhagavad-gita, w której m.in. czytamy: " żywa istota rozpoczyna materialne życie z pomocą swego umysłu i pięciu zmysłów do zdobywania wiedzy i z ich pomocą walczy o egzystencję w tym materialnym świecie. Zmysły te porównywane są do rozbójników i złodziei w lesie. Pozbawiają one człowieka wiedzy i umieszczają go w sieci niewiedzy..."

William "Bill" Cooper powiedział kiedyś:
"Czytaj wszystko, słuchaj każdego. Nie dawaj wiary niczemu, dopóki nie potwierdzisz tego własną wnikliwą analizą " - czy nie brzmi to logicznie ?

Wymieniłam tylko dwie pozycje ogólnie dostępne spośród setek a może i tysięcy innych.
Nie można więc twierdzić, że nie ma nic :paluszkiem:
Problem - moim zdaniem - nie leży w braku informacji lecz w chęci zapoznawania się z informacjami. Większość ludzi chciałaby na ten tychmiast przeczytac parę linijek "przepisu alchemicznego" i... posiąść wiekuistą mądrość, tyle że to nie tędy droga i nie ma nic na skróty...
Wszyscy wielcy nauczyciele mówią, że aby cokolwiek osiągnąć, cokolwiek zgłębić i zrozumieć musimy uzbroić się przede wszystkim w cierpliwość, stanowczość oraz być konsekwentnymi :kotek:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 lut 2013, 16:46 
Literatura to jedno. Zrozumienie / podejście to drugie a praktyka której praktycznie nie ma to trzecie.

Załącznik:
Illuminaticardgame-PlagueofDemons.jpg


John Leary - czwartek, 20 lutego 1997 pisze:
... Ci którzy wybiorą samotną duchową walkę z siłami zła, będą straceni z powodu złych duchów. Wielu odrzuci wiarę we Mnie, myśląc że potrafią zrobić wszystko sami bez Mej pomocy. Ten test zła będzie ponad ich siły, gdyż będą oni zmuszeni walczyć z demonami, a nie tylko z problemami tego świata...


"Tylko ten co płynie pod prąd jest w stanie określić jego siłę".


Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.



Na górę
   
 
 
Post: 04 lut 2013, 17:37 
Zawsze mi się podobał ten fioletowy szatan z tej karty. :twisted: Ma taką fajną morde :mrgreen:
@Timewave dokładnie można naczytać się książek. Pozjadać wszystkie rozumy. A i tak doświadczenie wszystko zweryfikuje. Jeśli się da wiedzę powinno się opierać na doświadczeniu. A i z tym bywa różnie bo każde doświadczenie jest subiektywne, wnioski i wiedza też jest subiektywna. Dopiero powoli staje się obiektywna jak jest więcej podobnych doświadczeń.
np akcje z pieskami
:hejka:



Na górę
   
 
 
Post: 04 lut 2013, 22:40 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 02 lut 2013, 22:08
Posty: 445
Płeć: mężczyzna
Tytanomachia pisze:
Cytuj:
"Kilka lat temu moja babcia opowiadała mi o miejscu we wsi obok (Boronice - tak ta wieś się nazywa. Jest ona tuż za granicą województwa Świętokrzyskiego, na trasie Kraków - Busko Zdrój). Od razu napiszę, że moja babcia jest osobą bardzo wierzącą i nie miałaby powodów do kłamania, a nawet inne osoby mówiły mi o miejscu, które nazywają CZARNY KRZYŻ. Jest to kapliczka przydrogowa i ludzie nie chodzą tamtędy wieczorem oraz w nocy, bo mówią, że tam "straszy". Moja babcia opowiadała, że ludzie widzieli tam niejednokrotnie wielkiego czarnego psa z czerwonymi oczami!".

http://strefatajemnic.onet.pl/ezoteryka/piekielny-czarny-pies-dziwny-zwiastun-smierci,1,5130913,artykul.html

tu też jest o psach
http://www.paranormalne.pl/topic/14493-czarne-psy/
:hejka:


Babcia głęboko wierząca, a jakie to ma znaczenie. Na wsi wiara polega na tym, że wszyscy chodzą do kościoła i bezgranicznie oddają się indoktrynacji a dodatkowo wierzą w swoje zabobony. Nie mam na celu tutaj po nikim jeździć, nic z tych rzeczy, ale jestem na tym forum 3 dzień i jak się czyta niektórych ludzi to naprawdę można się nieźle uśmiać. Otwarte umysły, (chyba na przestrzał). Tak się składa, że mieszkam w pobliżu trasy Kraków - Busko Zdrój ( choć to zupełnie nieistotne ) Niemniej jednak w naszym regionie takie legendy są bardzo popularne, w mojej miejscowości była identyczna, w rzeczywistości były to błędne ogniki znad bagien nt których urosło wiele, wiele legend. Wiadomo, że jeżeli ludzie czegoś nierozumieją to przypisują temu jakieś "nadnaturalne" moce. Nie sugeruję, że twoja babcia chciała wprowadzić Cię w błąd, ( w końcu jest wierząca ;] ) Nie zmienia to jednak faktu, że sama nie wie do końca o czym mówi. To, że ta historia pasuje tutaj do "gościa" który kogoś nawiedza nie ma nic do rzeczy. Nie popadajmy w paranoję, zdaje mi się, że wy wszyscy wierzycie we wszystko co przeczytacie i wam się podoba. Ogarnijcie się, nie widzicie jak sobie przeczycie, siedzicie na forum Davida a wypisujecie takie bzdety, że ja osobiście najchętniej oddzieliłbym to forum od głównego portalu. Dla przykładu, ktoś kto szuka więcej info na jego temat itd, trafia na to forum, a po tym co można tu przeczytać zostaje jedynie śmiech.

_________________
Dlaczego wmawiamy sobie, że istnieje grawitacja zamiast po prostu wzbić się w powietrze?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 lut 2013, 23:02 
devlieger pisze:
Nie sugeruję, że twoja babcia chciała wprowadzić Cię w błąd, ( w końcu jest wierząca ;] ) Nie zmienia to jednak faktu, że sama nie wie do końca o czym mówi. To, że ta historia pasuje tutaj do "gościa" który kogoś nawiedza nie ma nic do rzeczy.

łeeeeeeeehehe :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
Jaki zonk :bangheadwall: :lol: :lol: :język:
Koleś ja to cytowałam z Onetu a nie z swojego doświadczenia, tam niżej masz link do strony z której to brałam.

Wierząca babcia czy nie. Historii z piesami jest dużo dużo więcej.



Na górę
   
 
 
Post: 04 lut 2013, 23:10 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 02 lut 2013, 22:08
Posty: 445
Płeć: mężczyzna
@Tytanomachia
Sorry, pojebało mi się, przeleciałem wszystkie posty szybko, przeoczyłem. Niemniej jednak nie chodzi mi tutaj tylko o to i dobrze zdajesz sobie z tego sprawę. To był tylko przykład który mnie uderzył i "zmusił" do tego co napisałem powyżej. Zgodzisz się chyba, że wiele tutaj głupot i często aż się tego czytać nie da, może faktycznie niepotrzebnie wylałem swoje emocje w taki sposób, niemniej jednak problem istnieje... to chciałem naświetlić

_________________
Dlaczego wmawiamy sobie, że istnieje grawitacja zamiast po prostu wzbić się w powietrze?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 lut 2013, 23:35 
Ludzie na takie zjawiska patrza przez pryzmat tego, co znaja. Staraja sie dac temu jakies wlasne ramy, okielznac we wlasnym umysle, poniewaz do tej pory np. czegos takiego nie doswiadczyli.

Wiec jeden bedzie patrzyl na to przez pryzmat swojej wiary, inny jeszcze jakos inaczej. I stad moga tez brac sie drobne roznice w postrzeganiu, a co za tym idzie, opowiesciach o danym zjawisku. Jedno, co kto widzi, a drugie to potem, jak to odtwarza w pamieci i ile dodaje od siebie.

Takze, owszem, nie ma co wszystkiego brac na wiare, ale smiac sie z innych, to juz lekka przesada.

Fakt, ze czegos sie nie doswiadczylo nie oznacza, ze nie doswiadczyl tego ktos, kto o tym np. opowiada.

To forum jest miejscem, gdzie nikt nikogo nie zmusza do pobytu i jak ktos przyszedl tak i odejsc moze.

Ludzie maja rozna wiedze i rozne sposoby doswiadczania zycia. Jezeli ktos chce opisac to czy tamto... to albo sie czyta/slucha albo zostawia samemu sobie. Nie ma potrzeby sie nasmiewac.



Na górę
   
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 34 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group