Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 11 gru 2019, 3:59

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 80 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
Post: 05 kwie 2011, 12:06 
Dzień Dobry (takie polskie ALOHA)

Kiedyś na innym forum próbowałem zainteresować użytkowników wspólnym uzdrawianiem czy polepszaniem swojej przyszłości – nic z tego wtedy nie wyszło, a po jakimś czasie okazało się iż ci co byli najbardziej aktywni na NIE (i starali się ośmieszać innych) tak naprawdę (po utracie kontroli nad stroną) zainteresowani byli tylko jej zamknięciem.

Następnie natychmiast otworzyli forum na innej utworzonej stronie o bardzo podobnej nazwie i tematyce (lecz w tym momencie całkowicie ją kontrolując.

Tu mi się przypomina trafny cytat: „Kapitał międzynarodowy czego nie zdoła ukraść to niszczy” - oczywiście robi to przy pomocy swoich lokai (często bezmyślnych).

Tak powszechnie się dzieje gdy ściemniacze zawłaszczają nazwy lub cudze symbole tylko w celu ich wykorzystania do siania destrukcji lub ośmieszenia czy często po to aby zablokować dostęp innym.

Gdy prześledzimy nazwy partii politycznych w tzw. 'wolnej' Polsce i prześwietlimy cały czas tych samych oszustów kryjących się za tymi ciągle zmieniającymi się nazwami natychmiast każdy kto potrafi samodzielnie myśleć zauważy podobieństwo do swastyki jaką zawłaszczyli naziści – to są dokładnie te same metody, a efektem destabilizacja, chaos i ogłupienie przez jednostki (lub bardzo małą liczebnie grupę) społeczeństw czy nawet całych narodów.

Dlaczego o tym piszę? - chcę abyście zrozumieli jaką siłą dysponują (grupy o małej liczebności) jeśli wspólnie jednoczą i ukierunkowują swoją świadomość.

Moja propozycja jednak ma zupełnie inny cel od tych destrukcyjnych i nastawionych tylko i wyłącznie na okradanie innych grup.

Moim celem jest takie zmienianie otaczającej rzeczywistości; które przynosi tylko i wyłącznie pozytywne rezultaty i do tego namawiam innych.

MOJA PROPOZYCJA JEST NASTĘPUJĄCA; powołanie do życia tu na stronie david icke.pl - internetowej społeczności zajmującej się uzdrawianiem (wzorem eksperymentu przeprowadzonego z powodzeniem przez członków HRA).

Przypomnę to co kiedyś zamieściłem na innej stronie w internecie jak to robili członkowie HRA:

„Propozycja dla czytelników - Proponuję wzorując się na podobnych grupach, których skuteczność opisywana był wielokrotnie na przestrzeni wieków zorganizować podobną na stronie

Najbliższym przykładem może być eksperyment, który przeprowadziła grupa członków HRA. Obszerny opis znajduje się w książce pt. „Wiedza tajemna w praktyce” Maxa Freedom Longa, którą gorąco polecam uwadze jak i pozostałe wspaniałe jego publikacje.
Możemy spróbować zmodyfikować w/w sposób i np. zamiast wybrania osoby do skręcania liny każdy z nas z osobna może wyobrazić sobie jak jego nić widmowa wchodzi do grubego sznura (liny) i jest skręcona razem z dużą ilością nici aka należących do innych czytelników (uczestników grupy wsparcia).
Możliwość wykorzystania Internetu jest dla nas sporym ułatwieniem.
Przytoczę teraz trochę cytatów z w/w książki co przybliży zaproponowany temat:

str.134Grupa robocza wzajemnego uzdrawiania telepatycznego

Na początku zakładano, że eksperyment będzie trwał tylko jeden miesiąc, jednak z powodu wielkiego zainteresowania i znaczących wyników prowadzono go przez długie lata.
Mówiliśmy już, że członkowie HRA rozsiani byli daleko po USA, Kanadzie, Europie i Azji. Listy i biuletyny dawały jedyną możliwość wzajemnej wymiany doświadczeń.”
Prawdą jest, że człowiek pracujący samodzielnie osiąga skromne wyniki, natomiast gdy więcej osób włączy się do współpracy, można oczekiwać wspaniałych rezultatów.
Nie mogliśmy zatem spotykać się osobiście, jak jest to możliwe w budynku kościelnym lub w sali wykładowej. Dlaczego jednak nie spróbować spotkać na drodze telepatycznej?”
str.135 „Nadarzała się więc okazja do eksperymentu w wielkim stylu. Istniała możliwość udzielania pomocy tym, którzy jej szukali.
Szukałem w notatkach na temat praktyk kahunów informacji, z których moglibyśmy skorzystać przy planowaniu eksperymentu.
Wiedzieliśmy o wierzeniach kahunów, iż Wyższe Ja grupy istot należących do pewnej całości tworzą Poe Aumakua, czyli „Wielkie Towarzystwo Wyższych Ja”. Wierzono również w wielką moc połączonych Wyższych Ja. Jej symbolem była upleciona z wielu sznurów lina.
Lina jest o wiele mocniejsza niż pojedynczy sznur. Można w związku z tym logicznie przyjąć, że jeżeli wielu ludzi w tym samym czasie wyśle po swoich widmowych sznurach manę wraz z formami myślowymi tej samej modlitwy swoim Wyższym Ja, będą one mogły wykonać potężną pracę na korzyść połączonego w modlitwie towarzystwa średnich i niższych Ja.”
str.136 „W starszych japońskich stowarzyszeniach religijnych, gdzie jeszcze dzisiaj wiele elementów przypomina naukę Huny, znaleźć można symbol w kształcie kawałka liny zawieszonego przed świątynią między dwiema kolumnami. Lina ta jest w połowie długości prawie tak gruba jak ludzka talia, staje się jednak coraz cieńsza przy końcach, aż przechodzi w pojedynczy sznur.
Obrazuje ona z mocą symbolu potęgę, jaka wypływa ze zbiorowego wysiłku.
Z idei splecionej ze sznurów liny powstał nasz wspólny plan. Zaproponowałem, iż sam będę pełnił funkcję pośrednika i przeprowadzę, tak dobrze, jak umiem, rytuał „skręcenia liny” oraz przekażę Wyższym Ja manę napływającą do mnie ze wszystkich stron wzdłuż widmowych nici. Uczestnicy grupy mieli po łączących nas niciach aka przesłać mi manę i kształty myślowe.”
str.137 „Do stworzenia wspólnego kontaktu i odprawienia modlitwy ustaliliśmy określoną godzinę w ciągu dnia.”
„Wszyscy, którzy życzyli sobie wziąć udział w eksperymencie, otrzymali dokładne instrukcje, jak mają się zachować podczas modlitwy.”
„Rytuał modlitewny obejmuje następujące etapy:
1 dokładne przygotowanie kształtów myślowych stanu, do którego się dąży, tak by można je było natychmiast przywołać z magazynu pamięci. Kilka minut przed wybiciem oznaczonej godziny trzeba przyjąć odpowiednią postawę psychiczną i zebrać jak największy ładunek many. Dokładnie o wyznaczonej godzinie trzeba nawiązać telepatyczny kontakt ze swoim Wyższym Ja i Wyższymi Ja innych, kierując przy tym uwagę na mnie jako centrum działania i siłą woli utrzymując ze mną nieprzerwany kontakt, ponieważ to ode mnie wychodzi lina spleciona z widmowych nici, która ma dotrzeć do wszystkich Wyższych Ja i w ten sposób wzmocnić siłę modlitwy wszystkich biorących w niej udział. Na poziomie świadomości wysyłajcie przeze mnie, jako centrum, miłość, błogosławieństwa i manę do Wyższych Ja. Trwajcie przy tym dwie minuty, poproście o dobro powszechne i szczęście i wyobraźcie sobie skutek tych dobrodziejstw. Ofiarujcie manę, aby Wyższe Ja mogły użyć jej do przeprowadzenia swoich wielkich zadań.
2 Po około dwóch minut trzeba się odprężyć i pozwolić, abym ja z kolei przesłał wam miłość, błogosławieństwo i obraz mentalny upragnionych, szczęśliwych warunków. Wyślę przy tym również barwy, aby ułatwić wam odbiór telepatycznych wiadomości. Nie martwcie się jednak, jeśli nie będziecie wyczuwali żadnych wrażeń. Wiemy z doświadczenia, że mała zdolność obrazu odbioru błogosławieństw nie oznacza, iż błogosławieństw tych nie doświadczyliśmy w rzeczywistości.
3 Po upływie około czterech minut od umówionego czasu należy rozpocząć zwykłe formułowanie modlitwy, przywołując i wizualizując w szczegółach okoliczności, jakie chcielibyśmy uzyskać od Wyższego Ja w przyszłości. Wyobraźcie sobie, jak wchodzicie w nowe sytuacje, jak postępujecie, gdy życzenia zmieniają się w rzeczywistość, a więc gdy Wyższe Ja spełni waszą modlitwę. Dobrze byłoby wyobrazić sobie również inne osoby, z którymi stykacie się w życiu lub od których ono zależy, jak zostają obdarzone wynikami zrealizowania się modlitewnego życzenia.
4 Po upływie około ośmiu minut postarajcie się wysłać kształty myślowe, mówiąc przy tym, że WŁAŚNIE wysyłacie je do Wyższego Ja wraz z silnym strumieniem many przez centrum i spleciony sznur widmowy. Następnie pozostańcie kilka sekund w ciszy i zakończcie swoją modlitwę uroczyście i wyraźnie, na przykład słowami: „Modlitwa unosi się do góry ... Niechaj spadnie deszcz błogosławieństw. (Jest to powrotny strumień many, która zamieniona na Wyższą Manę ożywia nas i błogosławi). Au... ma... ma...” (lub „Amen”).
Eksperyment ten przeprowadzaliśmy przez miesiąc z nadzwyczajną precyzją, przesyłając tam i z powrotem szczegółowe relacje o wynikach. A oto relacja końcowa, umieszczona w jednym z biuletynów.

SPRAWOZDANIE Z EKSPERYMENTU GRUPY WZAJEMNEGO UZDRAWIANIA TELEPATYCZNEGO 25listopada – 25grudnia 1948roku

Największym problemem był czas. Niektórzy z nas musieli przerwać towarzyskie spotkania lub obowiązki domowe, aby wziąć udział w eksperymencie. Inni wielokrotnie nie mogli uczestniczyć w pracy. Okazało się , że nadzwyczaj wiele osób nie mogło zapamiętać umówionego czasu i dopiero później przypominali sobie wyznaczony termin: możliwe, że w tych przypadkach George nie był zainteresowany pracą. Jednak z wielkiej liczby uczestników (około 40 lub 50 osób) tylko kilka wyłączyło się z niektórych wieczornych sesji.”
Eksperyment służyć miał wyjaśnieniu...
...
3 Jakie wyniki przyniesie praca grupowa metodami Huny w odniesieniu do uzdrawiania ciała i polepszenia warunków bytowych i czy wynikną przy tym jeszcze jakieś nieprzewidziane skutki?”
„...chcieliśmy stwierdzić, czy istnieje różnica w odbiorze wiadomości przekazywanych z daleka i tych wysyłanych z bliskiej odległości (nie zauważyliśmy żadnej).”
str.140 „Chcieliśmy przy tym sprawdzić tezę, że więcej osób, pracujących razem jako grupa, dysponuje większą siła niż jeden człowiek. Listowne sprawdzanie wyników (czasami pacjent nic nie wiedział o zamierzonych próbach uzdrawiania) dowiodło bezspornie przewagi wspólnej pracy.”
„Od ilości dostarczonej many zależy, jak długo utrzyma się rezultat tego działania i czy uda się zrobić z niego trwały stan.”
„Jeśli chodzi o moje osobiste wrażenia w centrum eksperymentu, zauważyłem, że czasami były one bardzo silne, a w inne wieczory ledwo wyczuwalne. Doświadczenie to pokrywa się z wrażeniami PRAWIE WSZYSTKICH CZŁONKÓW HRA, KTÓRZY PÓŹNIEJ RELACJONOWALI SWOJE PRZEŻYCIA. Przyczyny różnic w intensywności doznań nie udało się ustalić.”

str.142 „Wyniki uzdrowień były doskonałe. Praca nad trwającym miesiąc eksperymentem była ukoronowaniem wcześniejszych prób samouzdrowień, jak również moich starań, aby pomóc członkom naszej grupy w ich kłopotach zdrowotnych.”

„Eksperyment przyniósł nam jeszcze jedno szczególne, nadzwyczajne poznanie: Gdy wszyscy byliśmy ściśle ze sobą połączeni w telepatyczny sposób i wspólnie nawiązywaliśmy kontakt z Poe Aumakua, staliśmy się jakby jedną grupową istotą. Tak jak widmowe sznury, również my sami byliśmy w pewien sposób „spleceni ze sobą” i wydawało się, że bierzemy udział w pewnego rodzaju wspólnocie „bycia jednym” z Wyższym Ja. Czuliśmy się jak zjednoczeni w jednym „ciele”
i byliśmy połączeni ze sobą w miłości i koleżeństwie. Po tym doświadczeniu, które wielu z nas odbierało w ożywiony sposób, zrozumieliśmy głębokie znaczenie Kościoła lub gminy wyznaniowej jako ośrodka nawiązywania kontaktu z Wyższym ja., pracy a nimi i uzyskiwania od nich przewodnictwa, pomocy i uzdrowienia.”
str.144 „Jak już powiedziano, pierwsza próba metody telepatycznego uzdrawiania zakończyła się takim sukcesem, że postanowiliśmy kontynuować nasze prace. W końcu stały się ciągłym, regularnym rytuałem, który odbywał się codziennie o godzinie 15 i 17 czasu kalifornijskiego.
Z czasem napływały prośby o opublikowanie rytuału modlitwy. Został więc rozpowszechniony przez biuletyn; równocześnie sugerowaliśmy, aby każdy według swoich szczególnych potrzeb wprowadził odpowiednie zmiany i nauczył się modlitwy na pamięć, by w każdej chwili mógł jej użyć. Modlitwa wywiera silne wrażenie na niższym Ja – jest fizycznym bodźcem o dużej wartości.

Po uprzednim silnym naładowaniu się maną, trzeba wypowiedzieć następujące słowa:
„Wysięgam teraz, by wejść w kontakt z Maxem Freedomem Longiem znajdującym się w centrum i włączyć się w grupę zjednoczoną w celu modlitwy ... Razem z nią wspólnie wchodzę w kontakt z Wielkim Stowarzyszeniem Aumakua i moim własnym Wyższym Ja, które do niego należy. (Przerwa). Kochane, Nadzwyczajnie Godne Zaufania Duchy Rodzicielskie, oczyśćcie mnie ze wszystkich grzechów, przez które skrzywdziłem innych. Przyjmijcie moje przyrzeczenie, że odtąd wstrzymam się od krzywdzenia bliźnich, a wyrządzone krzywdy naprawię, o ile tylko jest to w mojej mocy. Oczyśćcie moje powalane oblicze w obfitości Wyższej Łaski. Uszlachetnijcie siłę życiową, którą darowuję Wam jako żywą ofiarę ... Wysyłam Wam teraz mój dar many przez łączący sznur aka i przez Maxa Longa w centrum splecionych razem sznurów naszej grupy ... Daję ją Wam z radością; przyjmijcie ją razem z moją miłością...
Wysyłam teraz – jako formę lub nasienie – obraz myślowy upragnionych układów i proszę, aby zostały wypełnione i aby zasiew zaowocował rzeczywistością. Widzę świat w pokoju ... pomyślny świat ... szczęśliwy świat ... bezpieczny świat...
Teraz wysyłam obraz myślowy, w którym wszyscy z naszej grupy wędrują drogą ku światłu i żyją w doskonałym zdrowiu, maja pod dostatkiem wszystkiego, czego potrzebują do szczęśliwego życia i do służby na Wysokości. Widzę jak nam wszystkim – również mnie – dana jest siła, środki i radości do służenia i pomocy innym. Przyrzekam wiernie wykorzystywać wszystkie możliwości służenia innym do granic moich zdolności, aby przez to rosnąć od małego sługi do ciągle większego i z dnia na dzień stawać się bardziej podobnym do Was oraz bardziej godnym zaufania w używaniu powierzonych mi darów. Będę wytężał wszystkie siły, aby przyczynić się do tego, bym stał się w przyszłości taki, jakim siebie widzę teraz – zdrowy szczęśliwy i przepełniony radością życia i służenia bliźnim oraz godny zaufania w każdej myśli, w każdym działaniu, we wszystkich moich dążeniach.
Przesyłam teraz szczególny obraz myślowy warunków życiowych, których pragnę dla samego siebie.” W tym miejscu należy sobie wyobrazić konkretne zdarzenia i układy, których życzy się dla samego siebie i bliskich).
Modlitwa kończy się. Obrazy myślowe powierzyłem Wam , aby przez was, Kochane i Nadzwyczaj Godne Zaufania Duchy Rodzicielskie, urzeczywistniły się tak szybko, jak to jest możliwe. Teraz niechaj opadnie na nas powrotny strumień many jako deszcz błogosławieństw i przyniesie nam pełne oczyszczenie i wszystko, co dobre. Modlitwa jest zakończona. Wycofuję się z kontaktu Au...ma...ma...”

str.146 „Bynajmniej jednak nie wszystkie modlitwy naszej grupy przynosiły rezultaty. Chociaż w ciągu lat naszej pracy bardzo wiele listów informowało o wręcz cudownych wynikach, istniały też przypadki, w których uwidoczniły się zaledwie słabe skutki modlitw lub nie było żadnych szczęśliwych zdarzeń. Wiele zależy od poszczególnych osób szukających u nas pomocy. Wydaje się, iż ufne, codzienne wysyłanie many do Wyższych Ja i regularne, troskliwe ofiarowywanie obrazów myślowych upragnionych stanów podnosi skuteczność modlitwy. Czasami pożądane jest, aby ktoś, kto posiada zdolności, dopomógł innym przy starcie, tak jak napełnia się pompę wodą i przez to umożliwia innym jej nabranie. Mocne w wierze, pełne zaufania niższe Ja może w całkiem istotny sposób pomóc niższemu Ja innej osoby.”

Wyjaśnienia:
str.76 „Przypominamy sobie, iż kahuni symbolizowli manę za pomocą wody, Jeżeli chcieli się naładować szczególnie silnie, oddychali głęboko i wyobrażali sobie, jak mana – tak jak woda w fontannie – wznosi się coraz wyżej, aż dochodzi do przepełnienia. O organizmie ludzkim myśleli jako o fontannie, a o manie jako o wodzie.”
str.79 „Całkowita utrata many pociąga za sobą śmierć.”
„Gdy człowiek umie gromadzić jej nadwyżkę, może to wykorzystać – z pomocą Wyższego Ja do czynienia cudów, począwszy od prostych uzdrowień aż do cudownych zmian w tkankach ciała, a nawet zmiany losowego splotu przyszłych okoliczności życiowych.”
str.80 „Tak jak drut telefoniczny, sznur aka zawsze łączy niższe Ja z Wyższym. Gdy w normalnym stanie trzy Ja pracują razem swobodnie i w harmonii, wtedy niższe Ja, na żądanie średniego, w każdej chwili może przywołać przez sznur widmowy Wyższe Ja i przesłać mu wiadomość.”

HRA = Huna Research Associates (Towarzystwo Badaczy Huny)
nić widmowa = nić aka = sznur aka
kahunów = strażnik tajemnic
Wyższe Ja = Nadświadomość
manę = siła życiowa, bioenergia
Huny = wiedza tajemna
odpowiednią postawę psychiczną = należy się wyluzować
jak największy ładunek many = zgromadzić duży ładunek bioenergii (najłatwiej przez wykonywanie głębokich oddechów z intencją gromadzenia nadmiaru bioenergii)
George = potoczne określenie niższego Ja używane np. w USA (odpowiednik Polskiego: np.: Janie podaj Panu płaszcz)
niższe Ja = podświadomość

Oczekując na ustosunkowanie się do opisanego tematu”

Jak już wcześniej wspomniałem wtedy nic z tego nie wyszło – może więc teraz jest właściwy czas i miejsce?
W jaki sposób można byłoby to obecnie zorganizować (pomysł przyszedł mi dzisiaj ok. 4 w nocy do głowy).
Każdy kto jest zainteresowany przystąpieniem do w/w społeczności i udziałem w jej pracach powinien:
zaopatrzyć się w kopertę (najlepiej białą) na której napisze czarnym lub niebieskim atramentem lub długopisem następujące zdanie:
Uczestnicząc w Internetowej Społeczności Uzdrowicieli Chcemy (tu należy wstawić [małymi literami] swoje dokładne imiona i nazwisko z metryki urodzenia i datę urodzenia) materializacji (w najkorzystniejszym dla nas czasie i miejscu) stworzonych naszym umysłem marzeń; które w formie pisemnej umieściliśmy wewnątrz tej trzymanej w naszych rękach koperty.
Zwracamy się do; naszej nadświadomości, naszych przodków, aniołów oraz internetowej społeczności uzdrowicieli i siły wyższej o skuteczne uczestniczenie, pomoc i przewodnictwo w materializacji naszych marzeń i jednocześnie upoważniamy naszą nadświadomość do dokonania ewentualnej korekty naszych planów - tak abyśmy osiągnęli najlepszy możliwy efekt i skutek (bez szkody dla kogokolwiek).
Dziękujemy.


Natomiast do koperty wkładamy kartkę papieru na której napisaliśmy wcześniej w jak najbardziej zwięzłej i precyzyjnej formie to co chcemy uzyskać lub, z czego zrezygnowaliśmy (i chcemy aby wszechświat przerwał natychmiast tego materializację).

Proponuję abyśmy dwa razy w tygodniu poświęcili na to trochę czasu może? - sobota od 17:00 i niedziela od 9:00
możemy siedzieć w tym czasie przed włączonym wcześniej komputerem i zalogowani na stronie david icke.pl w wątku utworzonym w tym celu, może to być dowolne miejsce (gdzie nikt nam w tym czasie nie będzie przeszkadzał i nas rozpraszał) sposób do wyboru przez każdego zainteresowanego.

Natomiast od niedzieli do soboty mielibyśmy cały tydzień na precyzyjne przemyślenie, przygotowanie i spisanie swoich marzeń czy okoliczności jakie chcielibyśmy aby zmaterializowały się jak najszybciej w naszym życiu (wcześniej bardzo dokładnie przemyślane – aby zapewnić sobie współpracę podświadomości i abyśmy nie chcieli przysłowiowego Białego Słonia)

O oznaczonej godzinie proponuję aby każdy kto bierze udział w tym projekcie wziął w/w kopertę i trzymając ją w obu rękach (głęboko oddychając przekazywał w przestrzeń wibracje w celu przesłania energii koniecznej do zmaterializowania w naszym wymiarze naszych marzeń).

Jeśli będziemy pracowali nad wspólnym celem to zostanie on upubliczniony wcześniej na stronie i wtedy zadaniem każdego będzie myślenie o tym co wspólnie postanowiliśmy zmaterializować i zasilenie tego obrazu energią.

Jeśli mamy jedno marzenie to sprawa jest prosta (i od tego proponowałbym zacząć, jeśli nabierzemy wprawy i każdy zobaczy efekt swojej pracy, to wtedy jeśli mamy kilka marzeń (niezależnych od siebie) to na każde z nich należy poświęcić tyle swojej uwagi (ile podpowie nam nasza intuicja), a następnie po chwilowej (tu też warto zdać się na swoją intuicję – jeśli chodzi o czas przerwy pomiędzy przesłaniem kolejnego marzenia).

Ciekawy jestem co o tym sądzicie?
Oczywiście wszystko to tylko propozycja (proszę o uwagi zainteresowanych przystąpieniem do takiego projektu), ewentualne propozycje czy zmiany są mile widziane.

Pozdrawiam
Zbyszek



Na górę
   
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 05 kwie 2011, 12:06 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 05 kwie 2011, 15:25 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 mar 2011, 15:29
Posty: 219
Witaj Zbyszku , Twój temat przypomniał mi treść listu jaki dostałam ostatnio od znajomych . kiedyś już czytałam o tej historii . Sądzę,że to dopełnia Twój wątek tutaj i ładnie się komponuje . Możesz uzdrowić co zechcesz bo wszyscy dla siebie wzajem jesteśmy projekcją swoich własnych problemów - to co nas spotyka jest odbiciem noszonych w nas energii i rzeczy , które trzeba w nas poprawić . Lazariew bardzo ładnie to opisywał , zauważył ,że często bywa gdy przychodzi do niego pacjent to dochodzą w poszukiwaniach duchowej przyczyny do zagadnień , które nagle w nim samym budzą jakiś opór . Poświęcał wtedy czas na uleczenie swojego problemu jaki wskazał mu jego własny pacjent - takiego go właśnie przyciągnęło jego wewnętrzne "ja"

a wspomniany tekst tutaj
Cytuj:
Joe Vitale & Ihaleakala Hew Len

Dwa lata temu usłyszałem o terapeucie z Hawajów, który wyleczył cały oddział niezrównoważonych psychicznie przestępców, bez oglądania na oczy któregokolwiek z nich. Ów psycholog studiował kartę więźnia, a potem szukał w sobie, w jaki sposób wykreował chorobę tej osoby. Gdy uleczał problem w sobie, pacjent też był uleczony.

Gdy po raz pierwszy usłyszałem tę historię, pomyślałem, że to kolejna miejska legenda. Jak ktoś mógł uleczyć innych ludzi lecząc siebie? Jak, nawet najlepszy mistrz samodoskonalenia, mógł uleczyć obłąkanych kryminalistów? To nie trzymało się kupy. Nie miało to logiki, więc odrzuciłem tę historię.

Jednakże, po roku usłyszałem ją ponownie. Dowiedziałem się, że ów terapeuta stosował hawajski sposób uzdrawiania zwany ho 'oponopono. Nigdy o nim nie słyszałem i nie mogłem tego tak zostawić. Jeśli historia była prawdziwa, musiałem dowiedzieć się więcej. Zawsze rozumiałem "całkowitą odpowiedzialność", jako odpowiedzialność za własne myśli i czyny. Reszta jest poza moim zasięgiem. Wydaje mi się, że tak pojmuje to większość ludzi. Jesteśmy odpowiedzialni za to, co sami robimy, a nie za to, co inni robią - i tu tkwi błąd.

Ten terapeuta z Hawajów, który leczył tych niezrównoważonych pacjentów, nauczył mnie nowej zaawansowanej perspektywy całkowitej odpowiedzialności. Nazywał się Dr Ihaleakala Hew Len. Podczas pierwszej rozmowy telefonicznej przegadaliśmy prawie godzinę. Poprosiłem go, aby opowiedział mi całą historię jego pracy terapeutycznej. Wyjaśnił mi, że od czterech lat pracuje w hawajskim państwowym szpitalu. Oddział, na którym trzymali obłąkanych przestępców był niebezpieczny. Psychologowie w ciągu miesiąca rzucali tam pracę. Obsługa siedziała na zwolnieniach lekarskich, lub po prostu odchodzili. Idąc przez oddział, ludzie przemieszczali się plecami do ścian, bojąc się ataku pacjentów. To nie było miłe miejsce do życia, pracy, czy wizyty.

Dr Len powiedział, że nigdy nie widział pacjentów. Zgodził się na otwarcie biura i przeglądanie ich akt. Kiedy przeglądał akta pracował nad sobą. Gdy pracował nad sobą, pacjent zaczynał zdrowieć.

"Po kilku miesiącach, pacjenci, którzy musieli być związani, mogli chodzić wolno. Innym, którzy byli na ciężkich lekach, zmniejszono dawki. Ci, którzy nie mieli szans na wyjście na wolność zostali wypuszczeni." Byłem wstrząśnięty, gdy Dr Len kontynuował - "nie tylko to się zmieniło. Obsługa zaczęła lubić swoją pracę. Zwolnienia i braki się skończyły. Skończyło się na tym, że mieliśmy więcej personelu niż potrzeba, ponieważ pacjenci byli zwalniani, a cała obsługa przychodziła do pracy. Dziś oddział jest zamknięty."

W tym momencie musiałem zadać pytanie za milion dolarów: -"Co robiłeś w sobie, co powodowało, że ci ludzie się zmieniali?"

"Ja po prostu uzdrawiałem tę cześć mnie, która ich stworzyła" odpowiedział. Nie zrozumiałem. Dr Len wyjaśnił, że całkowita odpowiedzialność za twoje życia oznacza, że wszystko w twoim życiu - po prostu, dlatego, że to jest w twoim życiu - jest twoją odpowiedzialnością. W dosłownym sensie cały świat jest twoją kreacją.

Uff. To jest ciężkie do przełknięcia. Być odpowiedzialnym, za to, co mówię lub robię to jedno. Być odpowiedzialnym za to, co wszyscy w moim życiu mówią lub robią to coś zupełnie innego. Jednak prawda jest taka: - jeśli weźmiesz całkowitą odpowiedzialność za swoje życie, wówczas wszystko, co widzisz, słyszysz, czujesz, czego dotykasz lub czego w jakikolwiek inny sposób doświadczasz jest twoją odpowiedzialnością, ponieważ jest w twoim życiu.

Oznacza to, że terroryzm, prezydent, ekonomia lub cokolwiek doświadczasz a nie lubisz - jest do uzdrowienia. Te rzeczy nie istnieją, są tylko projekcją z wewnątrz ciebie. Problem nie leży w nich, jest w tobie i żeby zmienić ich, musisz zmienić siebie.

Wiem, że ciężko to pojąć, nie mówiąc już o akceptacji, czy wręcz życiu tą wiedzą. O wiele łatwiej jest winić, niż brać całkowitą odpowiedzialność; jednak, gdy rozmawiałem z Dr Len'em zacząłem rozumieć, że dla niego i wedle koncepcji ho 'oponopono uzdrowienie znaczy po prostu miłowanie siebie.

Jeżeli chcesz polepszyć swoje życie, musisz je uzdrowić. Jeżeli chcesz uzdrowić kogokolwiek, nawet obłąkanego kryminalistę, uczynisz to uzdrawiając siebie. Zapytałem Dr Len'a, jak zaczął uzdrawiać siebie. Co konkretnie robił, kiedy przeglądał akta tych pacjentów?

"Wciąż sobie powtarzałem "Tak mi przykro" i "Kocham cię", ciągle i bezustannie.
- Tylko tyle?

- Tylko tyle.

Okazuje się, że miłowanie siebie jest najlepszym sposobem na udoskonalenie się, a im bardziej się udoskonalasz tym bardziej udoskonala się świat.

"Pozwól, że dam ci prosty przykład, jak to działa: któregoś dnia ktoś przysłał mi email, który mnie zdenerwował. W przeszłości dałbym sobie z tym radę pracując z moimi emocjami, lub próbując dyskutować z nadawcą głupiej wiadomości.

Tym razem postanowiłem spróbować metody Dr Lena. Po cichu powtarzałem "Tak mi przykro" i "Kocham cię". Nie mówiłem tego do nikogo konkretnie. Po prostu próbowałem obudzić ducha miłości we mnie, by uzdrowić wewnątrz to, co spowodowało zaburzenie na zewnątrz. W ciągu godziny dostałem emaila od tej samej osoby, z przeprosinami za jego wcześniejszą wiadomość.

Zauważcie, że nie powziąłem żadnej zewnętrznej akcji, aby uzyskać te przeprosiny. Nawet nie odpisałem tej osobie. Jednak mówiąc "Kocham Cię" w jakiś sposób uzdrowiłem wewnątrz mnie to, co wykreowało jego.

Później uczęszczałem na warsztaty ho 'oponopono prowadzone przez Dr Len'a. Ma on teraz 70 lat i jest uważany za dobrotliwego szamana i trochę pustelnika.

Pochwalił moją książkę "The Attractor Factor". Powiedział, że gdy udoskonalę się, wibracje mojej książki podniosą się i poczuje to każdy, kto ja przeczyta. Mówiąc krótko, gdy ja staję się lepszy, moi czytelnicy również się staną.

A co z książkami, które już się sprzedały i są gdzieś indziej? - zapytałem.
Nie ma "gdzieś indziej" - wyjaśnił, po raz kolejny zadziwiając mnie swoją wiedzą mistyczną. "One są wciąż w tobie. Krótko: nie ma "gdzieś indziej" Trzeba by całej książki, aby wyjaśnić tę zaawansowaną technikę z głębią, na którą zasługuje. Niech wystarczy to, co powiem: - kiedykolwiek chcesz poprawić coś w swoim życiu, jest tylko jedno miejsce do spojrzenia: - wewnątrz siebie. Gdy tam spojrzysz, patrz z miłością..."

_________________
wszystko co nowe to dawno zapomniane stare



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 kwie 2011, 21:28 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 lis 2009, 1:03
Posty: 68
Lokalizacja: Opole
Płeć: kobieta
Witaj Zbyszku,
Pomysł jest znakomity, a i chwila obecna na ziemi w zwiazku ze wszystkimi katastrofami i wojnami jak najbardziej potrzebująca każdej akcji i wsparcia. Myślę, że do przedyskutowania jest najważniejsza pierwsza intencja- dla mnie to sprawa związana z katastrofą w elektrowni atomowej w Japonii i skażenie środowiska tak w Japonii jak i na całej Ziemi. Zgłaszam swoją chęć udziału i akceptację dla projektu. Jestem otwarta na wszystkie inne sugestie. Termin sobotni popołudniowy i poranny w niedzielę dla mnie dobry.
Pozdrawiam serdecznie,

:)))))



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 kwie 2011, 9:54 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 15 wrz 2010, 8:40
Posty: 166
Płeć: kobieta
Zbyszku,
Widać, że chcesz rozruszać "śpiące" towarzystwo. :)
Jestem za, termin mi odpowiada, dołączę się, przynajmiej na pierwszy raz.
Jednak ja pracuję trochę innymi metodami. Mam nadzieję, że nie będzie Ci to przeszkadzać.
Intencja i skutek jest taki sam, a reszta to tylko narzędzia.
Doświadczyłam na sobie, co prawda w bezpośrednim kontakcie, jak potężna jest energia grupy w porównaniu z możliwościami pojedynczej istoty. Chętnie doświadczę, jak to działa na odległość.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 kwie 2011, 16:09 
Dzień Dobry

Dziękuję za wpisy jakie się dotychczas pojawiły,
jak zauważyłem było ponad 300 odwiedzin wątku (co skłania do przypuszczeń iż jeszcze z pewnością co najmniej kilka osób dołączy do nas już w tą sobotę.

Propozycja jest mam nadzieję czytelna i kto ma ochotę to zapraszam aby się przygotował i przyłączył.
W końcu lub może na początku (bo zaczynamy) każdy może tylko zyskać biorąc w tym projekcie.

Wiadomo iż dwoje to zawsze więcej niż jeden, a trójka, czwórka czy o wiele większa liczba uzdrowicieli z pewnością jest w stanie robić przysłowiowe cuda zarówno dla siebie jak i dla innych.

Ja zrobię to w sposób następujący: przygotuję kopertę z opisem (o szczegółach pisałem wcześniej) włożę do niej kartkę na której wcześniej opiszę swoje marzenie (a właściwie dwa: poniżej te nad którymi będę pracował w tą sobotę i następnie niedzielę (razem z innymi) a następnie aż do skutku.

1) Cel (moje marzenie) na chwilę obecną to: takie zmniejszenie napromieniowania i radioaktywności w Japonii i w innych miejscach Planety Ziemia gdzie równowaga została naruszona na skutek rozprzestrzeniania się radioaktywności :
Wszystkie wibracje i radioaktywność są doprowadzone do idealnej równowagi i są TU i TERAZ bezpieczne dla wszystkich istot żyjących w Japonii i całej Planecie Ziemia.

Zachęcam wszystkich abyśmy razem popracowali nad w/w celem

Wcześniej pracując z podświadomością wspólnie określimy symbol dla tego marzenia - aby gdy tylko będzie chwila wolnego czasu kiedykolwiek i gdziekolwiek przywołać symbol i chwilę pooddychać z intencją przesłania wibracji (mana) do zasilenia tego marzenia.

Natomiast następnie po chwili zajmuję się drugim marzeniem, czyli:
2) Mój cel podstawowy (główny) to w moim przypadku udział w stworzenia projektu o nazwie: "Osiedle 144 a może i więcej" [podobnie pokazując symbol przesyłamy wibracje (mana) do Nadświadomości (Siły Wyższej)]

Oczywiście każdy swoje marzenia, podzielone tak aby na raz pracować tylko z jednym, opisze na kartce i włoży do koperty , a może o tym powiedzieć innym lub może tą informację tylko umieścić w kopercie - ważne aby marzenie było wcześniej dokładnie przemyślane.

Gdy u myślach połączymy się z innymi, po kolei będziemy pracowali nad naszymi marzeniami, można zrobić tak aby popracować wspólnie nad wspólnym jednym lub kilkoma (po kolej) naszymi marzeniami (które ogłosiliśmy na stronie, a następnie pracować nad marzeniami swoimi lub innych jakie są opisane w kopertach (intuicja podpowie każdemu jak to robić).

W sobotę 9 04 2011 o 17 w myślach łączymy się z innymi uczestnikami internetowej społeczności uzdrowicieli a po zakończeniu uzdrawiania (każdy będzie czuł w którym to będzie momencie) kończymy połączenie.

Warto prowadzić swoje notatki i opisywać choćby dla siebie odczucia i efekty.

Pozdrawiam
Zbyszek

Byłbym zapomniał Barbara Mała pisze o technice: uleczania swojego problemu - słyszałem o takim sposobie myślę iż można to z powodzeniem robić w taki sposób, lecz jak zawsze przypominam: "do Krakowa prowadzi wiele dróg" dlatego jeden będzie pracował w taki sposób inny w inny.

Dla mnie najważniejszy jest efekt końcowy, i faktem jest iż w miarę zdobywania doświadczenia pracuję różnymi technikami (coraz skuteczniejszymi i szybszymi).
Pomyślałem iż sposób jaki proponował Max Freedom Long jest warty zastosowania w internecie i dlatego to zaproponowałem.



Na górę
   
 
 
Post: 07 kwie 2011, 19:29 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 sie 2009, 9:58
Posty: 144
Przyłączę się w sobotę.

_________________
NIEBO JEST NIEBIESKIE A ZIEMIA CZYSTA, ŚWIETLISTA



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 kwie 2011, 21:49 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree

Rejestracja: 10 sie 2010, 15:42
Posty: 36
Płeć: kobieta
ja rowniez bede z Wami :tak: Swietny pomysl Zbyszku :hejka: :bużki:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 kwie 2011, 0:43 
Offline
Perfect Master * 5th Degree
Perfect Master * 5th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2011, 9:13
Posty: 43
Płeć: mężczyzna
Adin................, dwa......................, tri........................



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 kwie 2011, 7:59 
Dzień Dobry takie polskie ALOHA

Zwracam się do użytkownika Piotrjot; najprawdopodobniej chcesz nam coś powiedzieć,
wyjaśnij więc wszystkim swoją myśl jasno, głośno i wyraźnie

a może miałeś jakiś koszmar senny?

Pozdrawiam
Zbyszek

Dopisuję po namyśle: jeśli jednak nie masz nic twórczego nam do powiedzenia to przeczytaj po raz kolejny początek pierwszego wpisu zamieszczonego w tym wątku



Na górę
   
 
 
Post: 08 kwie 2011, 8:28 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree

Rejestracja: 04 cze 2009, 15:23
Posty: 1448
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Płeć: mężczyzna
może BarbaraMała załóż odrębny wątek
ten cytat jest doskonały i praktycznie zweryfikowany
pozytywnie, także przeze mnie....
Cytuj:
"Ja po prostu uzdrawiałem tę cześć mnie, która ich stworzyła" odpowiedział. Nie zrozumiałem. Dr Len wyjaśnił, że całkowita odpowiedzialność za twoje życia oznacza, że wszystko w twoim życiu - po prostu, dlatego, że to jest w twoim życiu - jest twoją odpowiedzialnością. W dosłownym sensie cały świat jest twoją kreacją.

piekne ujęcie tzw. wirtualnej rzeczywistości umysłowej
co umysł - to inna rzeczywistość nawet jak te same "zabawki matixa" używane są do wirtualnych kreacji przez miliardy innych umysłów



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 kwie 2011, 10:03 
Mialem dzisiaj sen w ktorym widzialem konkretne kregi z ludzi siedzacych i zwiekszajacych sile dzialan w astralu poprzez specyficzne ustawienie.
Zbudowałem parę dni temu rdzeń gwiezdnej matki, bo chciałem zobaczyć rzuty płaskie jakie ta figura posiada. jest konkretnie ... po tym co zobaczyłem. Sen przedstawiał 4 osoby siedzące w kwadracie każdy na wierzchołku kwadrata, w środku kryształ. Moc myśli i intencji skupiali na krysztale a poprzez niego strumień leciał w górę zasilając siatkę energetyczną ziemi. Myślami kierowali fale w miejsce docelowe. Zachęcam do wypróbowania tej procedury w większym gronie, siła grupy jest zdumiewająco potężna. Gwiezdna matka składa się dokładnie z 30 punktów w którym stykają się krawędzie brył. świadomość 30 osób robi niezłe "działko" (rys. poniżej) .
oto bryła i rzuty:
Załącznik:
4.jpg

Załącznik:
5.jpg

Załącznik:
6.jpg

Załącznik:
7.jpg

Załącznik:
8.jpg

Załącznik:
9.jpg

Załącznik:
10.jpg

Załącznik:
11.jpg

Załącznik:
12.jpg

Załącznik:
rzuty.jpg

Załącznik:
rzuty2.jpg

Załącznik:
rzuty3.jpg


Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.


Ostatnio zmieniony 08 kwie 2011, 11:41 przez Ozyrys, łącznie zmieniany 4 razy


Na górę
   
 
 
Post: 08 kwie 2011, 10:18 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 maja 2010, 8:10
Posty: 20
Płeć: mężczyzna
Podoba mi się ten pomysł. Dołączam się



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 kwie 2011, 16:55 
Dzień Dobry (takie polskie ALOHA)

Ponieważ napisał o tym Ozyrys zaproponuję to co mi wcześniej chodziło po głowie i nawet na ten temat znalazłem ciekawy opis wczoraj w książce pt. TY – NA ZAWSZE autor T. LOBSANG RAMPA tam
od (str. 86) jest coś takiego:
Możliwe jest, by mała grupa ludzi myślących konstruktywnie zmieniła cały bieg światowych wydarzeń. Niestety bardzo trudno zebrać grupę ludzi, którzy byliby na tyle altruistyczni i nie skupieni na sobie, że potrafiliby wyłączyć swoje egoistyczne myśli i koncentrować się wyłącznie na dobru świata. Twierdzę, że jeśli zbierzesz się wraz ze swoimi przyjaciółmi i utworzycie krąg siedząc wygodnie, twarzami do siebie, możecie uczynić wiele dobrego dla siebie i innych.

Każdy powinien siedzieć ze złączonymi palcami stóp i złożonymi dłońmi. Uczestnicy nie powinni dotykać się wzajemnie, każdy ma tworzyć oddzielną, fizyczną jednostkę. (...)

Jeśli każdy w twojej grupie będzie trzymał nogi i dłonie razem, zachowacie energię ciała. (...)
Wasza grupa powinna siedzieć w kręgu, wszyscy powinni wpatrywać się mniej więcej w przestrzeń w środku kręgu, najlepiej w punkt na podłodze, ponieważ wtedy głowy będą lekko pochylone, a to jest bardziej naturalne i sprzyja odpoczynkowi. Nie rozmawiajcie, po prostu siedźcie – KONIECZNIE nie rozmawiajcie. Zdecydowaliście już o czym będziecie myśleć, więc dalsze rozmowy są zbędne. Siedźcie w ten sposób przez parę minut. Stopniowo każdy z was odczuje wkradający się wielki spokój, odczuje jakbyście byli zalewani wewnętrznym światłem. Dostąpicie prawdziwego duchowego oświecenia i odczujecie, że jesteście „jednym z Wszechświatem”

(...)
Siedźcie w ciszy próbując się odprężyć, myśląc o czystych rzeczach lub o czymś wyznaczonym. (...) pomyślcie o podniesieniu swoich wibracji, byście mogli dostrzec dobro i wielkość życia, które nadejdzie.”

Może zrobimy tak: iż każdy uczestniczący w pracach Internetowej Społeczności Uzdrowicieli wyobrazi sobie iż siedzi w kręgu (opisanym wyżej) trzymając obu dłońmi kopertę (w której własnoręcznie opisaliśmy oczekiwane rezultaty) i od niego do środka kręgu biegnie jego świetlisty sznur aka, który w środku kręgu łączy się (splata lub jak kto woli skręca) ze świetlistymi sznurami aka innych, a w ten sposób powstaje gruba świetlista lina AKA połączonych Wyższych Ja

1) Kilka minut przed wybiciem oznaczonej godziny trzeba przyjąć odpowiednią postawę psychiczną i zebrać jak największy ładunek many. Dokładnie o wyznaczonej godzinie trzeba nawiązać telepatyczny kontakt ze swoim Wyższym Ja i Wyższymi Ja innych.
(Po uprzednim silnym naładowaniu się maną, trzeba wypowiedzieć (w myślach lub na głos) następujące słowa):
„Wysięgam teraz, wchodzę w kontakt z Wielkim Stowarzyszeniem Aumakua i moim własnym Wyższym Ja, które do niego należy. (Przerwa). Kochane, Nadzwyczajnie Godne Zaufania Duchy Rodzicielskie, oczyśćcie mnie ze wszystkich grzechów, przez które skrzywdziłem innych. Przyjmijcie moje przyrzeczenie, że odtąd wstrzymam się od krzywdzenia bliźnich, a wyrządzone krzywdy naprawię, o ile tylko jest to w mojej mocy. Oczyśćcie moje powalane oblicze w obfitości Wyższej Łaski. Uszlachetnijcie siłę życiową, którą darowuję Wam jako żywą ofiarę ... Wysyłam Wam teraz mój dar many przez łączący świetlisty sznur aka i dalej świetlistą linę AKA powstałą ze splecionych razem świetlistych sznurów aka naszej grupy ... Daję ją Wam z radością; przyjmijcie ją razem z moją miłością...
Wysyłam teraz – jako formę lub nasienie – obraz myślowy upragnionych układów i proszę, aby zostały wypełnione i aby zasiew zaowocował rzeczywistością. Widzę świat w pokoju ... pomyślny świat ... szczęśliwy świat ... bezpieczny świat...
Teraz wysyłam obraz myślowy, w którym wszyscy z naszej grupy wędrują drogą ku światłu i żyją w doskonałym zdrowiu, mają pod dostatkiem wszystkiego, czego potrzebują do szczęśliwego życia i do służby na Wysokości. Widzę jak nam wszystkim – również mnie – dana jest siła, środki i radości do służenia i pomocy innym. Przyrzekam wiernie wykorzystywać wszystkie możliwości służenia innym do granic moich zdolności, aby przez to rosnąć od małego sługi do ciągle większego i z dnia na dzień stawać się bardziej podobnym do Was oraz bardziej godnym zaufania w używaniu powierzonych mi darów. Będę wytężał wszystkie siły, aby przyczynić się do tego, bym stał się w przyszłości taki, jakim siebie widzę teraz – zdrowy szczęśliwy i przepełniony radością życia i służenia bliźnim oraz godny zaufania w każdej myśli, w każdym działaniu, we wszystkich moich dążeniach.
Przesyłam teraz szczególny obraz myślowy warunków życiowych, których pragnę dla samego siebie.” (W tym miejscu należy sobie wyobrazić konkretne zdarzenia i układy, których życzy się dla samego siebie i bliskich).
Modlitwa kończy się. Obrazy myślowe powierzyłem Wam , aby przez was, Kochane i Nadzwyczaj Godne Zaufania Duchy Rodzicielskie, urzeczywistniły się tak szybko, jak to jest możliwe. Teraz niechaj opadnie na nas powrotny strumień many jako deszcz błogosławieństw i przyniesie nam pełne oczyszczenie i wszystko, co dobre. Modlitwa jest zakończona. Wycofuję się z kontaktu Au...ma...ma...”

Oczywiście każdy samodzielnie może wprowadzić zmiany według własnego odczucia.

Przypomnę:
Każdy kto jest zainteresowany przystąpieniem do w/w społeczności i udziałem w jej pracach powinien:
zaopatrzyć się w kopertę (najlepiej białą) na której napisze czarnym lub niebieskim atramentem lub długopisem następujące zdanie:
Uczestnicząc w Internetowej Społeczności Uzdrowicieli Chcemy (tu należy wstawić [małymi literami] swoje dokładne imiona i nazwisko z metryki urodzenia i datę urodzenia) materializacji (w najkorzystniejszym dla nas czasie i miejscu) stworzonych naszym umysłem marzeń; które w formie pisemnej umieściliśmy wewnątrz tej trzymanej w naszych rękach koperty.
Zwracamy się do; naszej nadświadomości, naszych przodków, aniołów oraz internetowej społeczności uzdrowicieli i siły wyższej o skuteczne uczestniczenie, pomoc i przewodnictwo w materializacji naszych marzeń i jednocześnie upoważniamy naszą nadświadomość do dokonania ewentualnej korekty naszych planów - tak abyśmy osiągnęli najlepszy możliwy efekt i skutek (bez szkody dla kogokolwiek).
Dziękujemy.

Natomiast do koperty wkładamy kartkę papieru na której napisaliśmy wcześniej w jak najbardziej zwięzłej i precyzyjnej formie to co chcemy uzyskać lub, z czego zrezygnowaliśmy (i chcemy aby wszechświat przerwał natychmiast tego materializację).

Uzdrawiamy razem: dwa razy w tygodniu - sobota od 17:00 i niedziela od 9:00

Pozdrawiam
Zbyszek



Na górę
   
 
 
Post: 08 kwie 2011, 19:09 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 sie 2009, 9:58
Posty: 144
W niedzielę też będę :serce:

_________________
NIEBO JEST NIEBIESKIE A ZIEMIA CZYSTA, ŚWIETLISTA



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 kwie 2011, 19:12 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 lip 2010, 7:56
Posty: 405
Płeć: kobieta
Wchodze w to :spoko:
W sobote nie moge z przyczyn technicznych Mruga w niedziele tak :serce:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 kwie 2011, 16:48 
Dzień Dobry (takie polskie ALOHA)

Dziękuję każdemu kto uczestniczył dzisiaj w pracach internetowej społeczności uzdrowicieli

Pozdrawiam
Zbyszek



Na górę
   
 
 
Post: 09 kwie 2011, 16:54 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 maja 2010, 8:10
Posty: 20
Płeć: mężczyzna
Byłem obecny. Przyznam się że bardzo ciekawe doświadczenie. Jutro też będe
Pozdrawiam was uzdrowiciele!



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 kwie 2011, 11:25 
Dzień Dobry (takie polskie ALOHA)

internetowa społeczność uzdrowicieli
9.04.2011r ok. godzi 17


Przygotowałem (po wcześniejszym uporządkowaniu pomieszczenia, 7 (miejsc do siedzenia ustawionych w kręgu {symboliczny udział poprzez czas i przestrzeń grupy internetowej społeczności uzdrowicieli [z których na jednym następnie usiadłem) + stołek, który postawiłem w środku kręgu a na nim (ułożyłem 7 kryształów w okręg czubkiem do środka gdzie znajdował się 8 kryształ ustawiony pionowo do góry) kryształy ustawione były na linii łączącej każde krzesło z środkowym 8 kryształem.

Zgasiłem światło w pomieszczeniu, pozostawiając z boku jedną małą zapaloną świeczkę i ustawiając dwa wahadła uniwersalne (jedno ustawione na zieleń dodatnią na równiku drugie ustawione na południku magnetycznym również na zieleń dodatnią, z poleceniem mentalnym oczyszczania i równoważenia energetyki (wibracji), i jeszcze dodatkowo duże wahadło Izis tak położyłem aby czubek skierowany był na promień wychodzący z środkowego kryształu pionowo w górę z poleceniem mentalnym aby energia (wibracja) koloru białego jakie wysyła to wahadło wspomagało cały proces.

Oczyściłem swoją energetykę i otoczenie, a następnie zgromadziłem ładunek energii (wibracji); zieleni dodatniej, koloru białego, dzwoniący cedr, mana (czyli chi) oraz czystej bezwarunkowej miłości.
Punktualnie o godzinie 17:00 trzymając kopertę w dłoniach (w której były zapisane dwa marzenia) odczytałem z kartki (trzymanej również w dłoniach) słowa jakie kiedyś zaproponował Max Freedom Long (z minimalną modyfikacją) w miejscu „darowuję Wam jako żywą ofiarę ... dokonałem głębokiego wdechu a: robiąc następnie wydech myślałem o tym iż przesyłam energię (wibrację) mana (czyli chi),
po słowach: „Widzę świat w pokoju ... wyobraziłem sobie (obraz który wcześniej uzgodniłem z podświadomością: kwitnące kwiaty wiśni na których pracuje pszczoła, w tle świecące słońce a niżej widok morza z którego wyskakuje uśmiechnięty delfin jednocześnie przy każdym wydechu myślałem o tym iż przesyłam energię (wibrację) mana (czyli chi),
po słowach: „pomyślny świat ... wyobraziłem sobie j.w. ,
po słowach: „[b]szczęśliwy świat ...
wyobraziłem sobie j.w. ,
po słowach: „bezpieczny świat ... wyobraziłem sobie j.w.

Po słowach: „których pragnę dla siebie i bliskichwymieniłem wszystkich (z imienia i nazwiska, lub przywołałem obraz danej osoby w pamięci – i przesłałem wibrację czystej bezwarunkowej miłości i mana (czyli chi) z intencją iż wszyscy wymienieni są; szczęśliwi, zdrowi, bezpieczni i bogaci we wszystkie rodzaje energii (wibracji) najlepszych do nich.
Przesłałem też symbol: 'Osiedle 144' razem z energią (wibracją) mana (czyli chi).

Dziękując każdemu kto bierze udział w pracach internetowej społeczności uzdrowicieli przesłałem do każdego kto jest gotowy na przyjęcie takiego daru energię czystej bezwarunkowej miłości i mana (czyli chi).

Odczułem wzruszenie i łzy napływające do oczu (potwierdzenie nawiązanego kontaktu z nadświadomością).

Ok 17:15 powróciłem do swoich codziennych zajęć.
Kopertę położyłem pod środkowy kryształ, który ustawiłem wcześniej na środku kręgu (z poleceniem mentalnym aby kryształy wspomagały cały proces cały czas).

Natomiast w niedzielę 10.04.2011 ok.9:00

W stosunku do dnia wczorajszego wprowadziłem następujące zmiany:
tekst z kartki przeczytałem po 4-krotnie (za każdym razem wizualizując i przesyłając energie (wibracje). Po każdym przesłaniu energii (wibracji) miałem obraz jakby fajerwerków rozświetlających niebo - ale efektem (zamiast ciemnej chmury jaka później powstaje) był opad życiodajnego deszczu i rosy.

Zamiast mojego wcześniejszego obrazu, pokazał mi się (oczami mojej wyobraźni): widok wielu drzew (kwitnących wiśni, zamiast jednego drzewa) i dużo latających pszczół, natomiast słońce momentami przesłaniały ciemne chmury, i ten cień przesuwany na niebie padał na sad, w tle w morzu pojawiło się stado delfinów (zamiast jednego) - które zaczęły pływać w taki sposób iż wytworzyły olbrzymi wir który zasysał z zewnątrz wodę morską do środka i wciągał ją w stronę dna (tak jakby aby w ten sposób oczyścić wodę która później wypływa w innych miejscach już czysta.
Słońce co chwila przesłaniały przynajmniej częściowo czarne chmury - jakby sygnał iż należy nad tym jeszcze popracować.

Pojawił mi się widok wychodzących z ziemi pędów, rosnących kolorowych kwiatów (nawet na pustyniach), biegające i rozmnażające się beztrosko zwierzęta, pluszczące się w rzekach ryby, ptaki na niebie i widok pięknego Orła krążącego wysoko dostojnie na niebie.
Pojawił się obraz wioślarzy z których jeden zaczerpnął z rzeki czystej wody i ją wypił.
Zobaczyłem widok jakby ogniska w około którego kręciło się dużo trzymających za ręce ludzi – jednak to nie było ognisko lecz krater wulkanu, którego aktywność malała i po chwili dym przestał się z niego wydobywać.
Miałem jeszcze obraz: zielonych gęstych lasów, rosnące dęby widok zielonych jeszcze żołędzi, bawiące się wiewiórki i ... (wbijam to do komputera o 11:25) i niestety część z tego obrazu uleciała już z mojej pamięci – tak zawsze się dzieje jeśli nie zanotuję od razu.

Ja przynajmniej raz dziennie będę pracował z w/w obrazem i symbolem (aby przyśpieszyć materializację).
Zapraszam wszystkich nawet tych którym być może jeszcze brak wiary w swoją moc i możliwości do udziału w pracach internetowej społeczności uzdrowicieli.
Przypominam spotykamy się poprze czas i przestrzeń w sobotę 17:00 i niedzielę o 9:00
Każdy kto ma jakieś propozycje lub chce się podzielić swoimi spostrzeżeniami jest mile widziany.

Pozdrawiam Wszystkich
Zbyszek



Na górę
   
 
 
Post: 10 kwie 2011, 12:04 
czesc
wczoraj o 17 :20 po 20 minutach dzialania.
energia scisnela mi czakre gardla i brzucha
czulem sie jak w jakims blogim uscisku
widzialem promienie zasilajace siatke ziemi z roznych punktow polski
lecialy promienie w jedno miejsce nad ziemia jakies 3 tys m w gorze a potem jednym strumieniem bialego swiatla zasilaly ziemie
jak dalej wczulem sie w te wyobrazenie, widzialem Japonie z lotu ptaka, zarys kontynentu i widzialem jak promien bialego swiatla buduje kopule nad japonia i wszystko w jej zasiegu zaczyna sie swiecic bialym swiatlem.
w trakcie tego transu gdzies w ciemnosci wylonil sie niebieski kwiat lotosu na wodzie, a z niego wylatywaly duszyczki niebieskie pod postacia niebieskich elfow ze skrzydelkami
ten obraz mnie zafascynowal i zahipnotyzowal
wieczorem bylem w empiku i kupilem ksiazke : Rima A.Morell "Swieta moc Huny"- Duchowosc i szamanizm na hawajach
na pierwszej stronie w srodku obrazek elfa ze skrzydelkami z uniesionymi rekoma ku gorze.
w calej ksiazce pelno elfowo w roznych sytuacjach o roznych gestach ciala
jak zaglebilem sie w swiat huny , pasjonujaca wiedza...
to widze ze seks dla nich to niczym tantryczna moc wyzwolenia:)
podejscie i energia seksualna i prawdziwa wolnosc
mysle ze telegonizm i fakt ze pojawil sie ten problem w mojej wewnetrznej rozkmnice, byl po to by uwrazliwic mnie na stan rzeczy, na stan energi- plynacej z seksu, wtedy kiedy pozostajesz w medytacji i swiadomosci milosci
z uwolnionym umyslem od powodow , seks jest darem dla czlowieka by mogl miec kontakt z bogiem
jestem w nastroju euforycznym
Cytuj:
przez Barbara Mała
a telegonia nie jest "informacją" lecz całą złożoną wiedzą .
W sprawach seksualnych zawsze warto wsłuchiwać się w ciało - ono doskonale orientuje się w zawiłościach subtelnych energii w których umysł jest jak tabaka w rogu i kiedy pchamy się w ślepą uliczkę, ciało sprawia że seks nie daje satysfakcji - znak wyraźny że nie tędy droga.

to ważna uwaga : być może przyczyną niepowodzeń jest fakt,że kobiety jakoś poprzez umysł albo z egoizmu stają się stroną aktywną. Być może egoizm dotyczy obojga i stąd błędy. Ważne jest by obdarowywać siebie wzajem , to są te subtelności, które zna doskonale dobry muzyk. Nigdzie się nie śpieszymy !!! Nadto (przynajmniej na początku poznawania sie wzajemnego ) odrzucamy wszelką propagowaną przez rozmaite filmy "mechanikę "- to głupota i nie ma tu nic takiego !! Czasem jeden pocałunek w odpowiednim momencie jest jak zapałka przyłożona do kanistra z benzyną , to dlatego tyle było gadania na wstępie o ogniu i palniku. Mamy do czynienia z materiałami łatwopalnymi :tak: . Kobieta jest tu instrumentem w rekach swego ukochanego ( być może dlatego mądrzy producenci gitar dawali im taki a nie inny kształt, wszelkie wiolonczele to samo - podpowiedzi są wszędzie wokół ) , kobieta jest medium a on jest tym , który ją "podłącza" do Niebios. Ona się całkowicie poddaje w zaufaniu , tylko wtedy sa możliwe takie czary . Oczywiście nie dość powtarzania,że wstępnymi warunkami są wzajemny szacunek i otwarcie- nic się nie uda gdy któreś czyni jakieś handelki i traktuje drugie jako przedmiot do własnego zaspokojenia , ona jako wibrator mężczyznę a on jak przedmiot i jest skupiony na sobie . Tak się nie da. Gdy on stara się by wydobyć z niej melodię wszechświata to błogosławieństwo spływa i na niego . On robi tak,by samemu utrzymać kontrolę nad swoim ciałem .... no cóż , dalej już chyba tylko praktyka . Odrzućcie wszystkie wzorce jakie propagują mass media bo są to celowe kłamstwa aby ludzie błądzili i tracili lata na poszukiwaniach tego co jest tuż tuż , po to by sfrustrowani zasilali przemysł pornograficzny i wszelki inny produkujący jakieś protezy i substytuty , które nigdy nie dadzą szczęścia . Tam zawsze będzie frustracja i niezadowolenie . Jutro zamieszczę pewną starą rycinę Słowiańską ( właściwie to już dziś :D ) gdzie jest cały ezoteryczny opis zjawisk " małżeńskich ".


Huna przypomina nam, że największą korzyść z podróżowania nie wynika z "wyrwania się z tego wszystkiego",
ale z odbywania świętych wypraw, podczas których zwiedza się różne miejsca po to, by czerpać z nich inspirację

Huna dostarcza wielu narzędzi potrzebnych w naszej wewnętrznej podróży, najważniejszej podróży ze wszystkich. Jest to właśnie podróż , którą Mircea Eliade, anropolog sacrum, opisał jako zmierzanie Umsłu ku Bogu. Jak napisał fizyk Paul Davis, jest to także umysł Boga. Mówiąc prosto , jest to powrót do mocy w naszym wnętrzu.
Ho mai ka loea, ka'ike, ka mana
I a'e ka honua la'

Niech spłynie bystrość, wiedza, potężne moce
By ziemia mogła dostąpić wyniesienia.


phpBB [video]

W mym sercu jest pamięć o człowieku,
który w swym życiu przeszedł wiele dróg,
lecz na żadnej z nich,
nigdy nie spotkał prawdziwego przyjaciela.
W jego środowisku znaleźli się ludzie z wypaczoną świadomością,
fałszywi prorocy, którzy na jego oczy założyli opaskę swych kłamstw.
Ten człowiek straciwszy swoje prawdziwe "JA", popełnił samobójstwo,

Wysłuchaj nas Panie
Modlitwy tej
Którą wznosimy
W imię duszy tej.

Racz przyjąć ją w poczet
Aniołów swych
Wybacz jej wszystko
By mogła, by mogła, spokojnie być
By mogła być, spokojnie być
By mogła być, spokojnie być

Niech będzie patronem
Zagubionych dusz
Niech będzie patronem
Zagubionych dusz
Zagubionych dusz, zagubionych dusz.

Wy wszyscy, którzy mienicie się prorokami,
zajrzyjcie w swoje sumienia i nigdy więcej
nie bądźcie powodem czyjegoś grzechu.

Wysłuchaj nas Panie
Modlitwy tej
Którą wznosimy w imię wszystkich dusz
W imię wszystkich dusz.

PIękne niebo nad nami od dwoch dni fala ze slonca bedzie za 1 dzien. spowodujemy ze przeniknie Ziemie w milosci, i spowoduje trzesienie ziemi w naszych sercach, a nie w Japoni. jutro o 17.00
Zmniejszymy energie i zla i powli ja usunimy, incestwiumy z planety ziemia. Przebudzimy w ludziach wysoka czestotliwosc MIlosci, oraz zjednoczymy wszystkich ludzi w jej jedności.
phpBB [video]

Spotkałem dziewczynę imię jej Huana.
Z promieniami słońca bawi się od rana.
Huana, Huana, Huana, Huana.

Lubi ciepło słońca, lubi deszcz majowy.
Jeśli się z nią spotkasz, wejdzie ci do głowy.
Huana, Huana, Huana, Huana.

Jest dobrą dziewczyną, ale ma złe strony.
Jesli się zakochasz możesz być stracony.
Huana, Huana, Huana, Huana.



Na górę
   
 
 
Post: 10 kwie 2011, 13:09 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 sie 2009, 9:58
Posty: 144
Ja dzisiaj widziałam kwiat lotosu i odchodzące stare energie. Zapraszałam do tych medytacji Anioły i Duchy Natury, żeby nas wspomagały, a każdemu kto brał w niej udział posłałam :serce:

_________________
NIEBO JEST NIEBIESKIE A ZIEMIA CZYSTA, ŚWIETLISTA



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 kwie 2011, 13:25 
"a słowo ciałem sie stało"
polecam na noc postawic sobie naczynie z wodą i zostawić na noc w nim kryształ, rano wypić ją. niezly red bull:)
mozna energie sporzytkowac....



Na górę
   
 
 
Post: 13 kwie 2011, 12:23 
Dzień Dobry (takie polskie ALOHA)

Przypomniało mi się iż oczami mojej wyobraźni widziałem również jak Antarktyda zazielenia się, z ziemi wychodzą pierwsze pędy, a następnie rosnące coraz większe drzewa i lasy.

Przypominam też moją wizje wulkanu który przestał być aktywny (czy dotyczy bezpośrednio Japonii i czy scenariusz został zmieniony – pokaże nam przyszłość).

A teraz chciałbym abyście zastanowili się nad znaczeniem poniższych cytatów.

(str.210)
Za pomocą tych historii dona Mercedes chciała mi udowodnić, że czarownice, a nawet zwykli ludzie potrafią wykorzystywać niezwykłe siły istniejące we wszechświecie, by zmieniać bieg wydarzeń – w swoim życiu lub w życiu innych ludzi. Ten bieg wydarzeń nazywała “kołem fortuny”, a proces wpływania nań - “cieniem czarownicy”.

Twierdziła, że możemy zmienić wszystko, nie interweniując bezpośrednio w sam proces, a niekiedy nawet nie wiedząc, że to czynimy.

Dla ludzi z Zachodu jest to twierdzenie, które nie mieści się w głowie. Jeżeli okazuje się, że wpłynęliśmy na bieg wydarzeń nie interweniując bezpośrednio, uważamy, że jedynym poważnym wytłumaczeniem jest zbieg okoliczności, wierzymy bowiem, że zmieniać można tylko poprzez bezpośrednią interwencję. (...) Innymi słowy – na mniejszą skalę – ludzie wpływają bezpośrednio na życie innych poprzez swe uczynki.

Natomiast historie wybrane przez donię Mercedes uświadamiają nam coś nowego: wskazują na niepojętą możliwość, że nie potrzebując bezpośredniego udziału możemy mieć większy wpływ na kształtowanie biegu wydarzeń niż nam się wydaje.
(...)
Pod wpływem nieznanej sytuacji życiowej odkryłam, że nie poddawanie się oznacza wolność,[/b] że odrzucenie zarozumiałości rodzi wielki zapał i że pokonanie moralnych osądów przynosi kojącą pokorę, która nie ma nic wspólnego ze służalczością.”

Powyższe cytaty pochodzą z książki którą napisała FLORINDA DONNER-GRAU
[b]SEN CZAROWNICY
Droga uzdrawianiu

Przedmowa CARLOSA CASTANEDY

Pozdrawiam
Zbyszek



Na górę
   
 
 
Post: 17 kwie 2011, 17:41 
Dzień Dobry (takie polskie ALOHA)

internetowa społeczność uzdrowicieli
sobota 16.04.2011r godzina 17 do 17:22

Odebrałem obraz dużej liczby delfinów pływających tak iż tworzył się wzór podobny do stykających się kół olimpijskich. Pływały w różnych kierunkach wymijając się zgrabnie.

niedziela 17.04.2011r godzina 9 do 9:25

Dzisiaj dodatkowo do koperty włożyłem kartkę na której napisałem:
Niebo, powietrze, cała energetyka na każdym poziomie atmosfera jaka jest w otoczeniu Planety Ziemia jest idealnie zrównoważona i zharmonizowana i jest zgodna z idealnym wzorcem TU i TERAZ i zawsze
Dziękujemy


Natomiast gdy odczytywałem zaproponowany wcześniej tekst widziałem wibrujące w moim otoczeniu powietrze i odczuwałem znaczny przypływ energii.
Patrząc na symbolicznie ustawione w krąg krzesła poczułem impuls aby je zapełnić więc powiedziałem:
Poprzez czas i przestrzeń zapraszam do udziału w pracach internetowej społeczności uzdrowicieli: mieszkańców Tybetu, Indian, Aborygenów, Hawajczyków, Wedrusów, naszych przodków i ich koleżanki i kolegów, wszystkich którzy mają wiedzę, mądrość i umiejętności i chcą i mają możliwość aby przyłączyć się do uzdrawiania.

Odczułem natychmiast jak wolne miejsca w kręgu zostają zajęte, pojawił się też obraz jakby dużej auli uniwersyteckiej (ale okrągłej), w której wszystkie miejsca zostały tłumnie wypełnione od dołu do góry przez tych wszystkich którzy przyłączyli się zajmując wszystkie kolejne kręgi jeden za drugim - odczułem duże wzruszenie a łzy pociekły mi aż po policzkach.

Odebrałem obraz kwitnących wiśni na całej Ziemi, a do pszczół dołączyły: bąki, osy, szerszenie i wszystko co lata i żyje w czystym zdrowym powietrzu w ogrodach.

Gdy natomiast próbowałem przywołać obraz świecącego Słońca (miałem z tym problem wczoraj) – nie chciało mi się pokazać mimo iż bardzo się starałem.
Pojawił mi się obraz jakby skalnej ściany, która zasłaniała Słońce.
Próba jej przesunięcia (mimo pomocy innych) nie powiodła się.

Intensywnie oddychając i wizualizując przepływ energii ze wszelkich dostępnych źródeł starałem się spowodować odsłonięcie Słońca, ściana pozostała dalej w miejscu mimo licznych pęknięć, ale po chwili z za niej wysunęło się Słońce.

Obraz pływających delfinów był podobny do tego jaki odebrałem wczoraj.


Zapraszam wszystkich kto może do udziału w pracach internetowej społeczności uzdrowicieli dnia: 23.04 o 17:00 i 24.04 o 9:00 i oczywiście w inne soboty o17 i niedziele o 9

Jest 18:30 a w Warszawie widać zachodzące czerwone Słońce, a niebo też coraz lepiej wygląda.

Pozdrawiam
Zbyszek



Na górę
   
 
 
Post: 23 kwie 2011, 13:39 
Dzień Dobry (takie polskie ALOHA

Zapraszam wszystkich kto może do udziału w pracach internetowej społeczności uzdrowicieli w dniu dzisiejszym od godziny 17:00 oraz jutro od godziny 9:00 - przypominam iż spotykamy się oczywiście w każdą następną sobotę o 17 i niedzielę o 9.

Ja dzisiaj dodatkowo do koperty włożyłem kolejną kartkę na której napisałem:
Planeta Ziemia i przestrzeń znajdująca się w jej otoczeniu jest wolna od jakichkolwiek mikrofal, które mogłyby zagrażać istotom zamieszkującym Ziemie, natomiast wszystkie urządzenia i sprzęt mający zdolność wytwarzania szkodliwych wibracji jest wyłączony i zdemontowany lub pozbawiony możliwość szkodzenia innym
Dziękujemy


Pozdrawiam
Zbyszek



Na górę
   
 
 
Post: 23 kwie 2011, 13:59 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 lis 2009, 1:03
Posty: 68
Lokalizacja: Opole
Płeć: kobieta
potwierdzam uczestnictwo,
pozdrawiam :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 23 kwie 2011, 20:47 
Dobry Wieczór

Po obejrzeniu ostatnich materiałów z Japonii i przemyśleniu informacji o tym iż tylko w Polsce od kilku dni są robione smugi chemiczne -
APELUJĘ DO KAŻDEGO
kto czyta ten wpis aby dołączył do udziału w pracach internetowej społeczności uzdrowicieli i poinformawał o takiej możliwości innych

W MOIM ODCZUCIU JUŻ DAWNO SKOŃCZYŁY SIĘ ŻARTY, A MODLITWA O POMOC DO ŚWIATA POZAMATERIALNEGO (wykonana nie jak dziadowanie, lecz w sposób poprawny) znacznie zwiększa szanse każdego z nas i jednocześnie wpływa pozytywnie na całą Planetę Ziemia

Polecam także aby każdy przynajmniej raz dziennie samodzielni nawiązywał kontakt przynajmniej ze swoją Nadświadomością i swoimi przodkami.
Proponuję także choćby co wieczór aby każdy wyobraził sobie iż otacza go wibracja zieleni dodatniej, która neutralizuje wszystkie wibracje radioaktywne i promieniotwórcze (które w czasie dnia ew. mogliśmy wchłonąć) w naszej energetyce i naszym otoczeniu i następuje równowaga całej naszej energetyki i otoczenia na każdym poziomie.
Można zastosować inną technikę, lub zrobić to przy pomocy dowolnego wahadełka.

Przypominam iż nawet w Czarnobylu były osoby, które później były cały czas zdrowe (mimo iż ci z którymi razem tam przebywali dawno odeszli z tego wymiaru (w wyniku popromiennych komplikacji)

Pozdrawiam
Zbyszek



Na górę
   
 
 
Post: 24 kwie 2011, 1:33 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 kwie 2010, 8:57
Posty: 521
Witam rozmówców :)

ok pół godziny temu po przeczytaniu całego wątku ISU ;) położyłem się i wziąłem do ręki telefon aby poczytać, na tapecie jest aktualnie W.Megre i to jego książkę spodziewałem się zobaczyć po otworzeniu readera.
Zamiast "Anastazji" jednak otworzył się jakiś inny tekst(nie pamiętam abym włączał tą książkę) nie mogłem dojść po treści co to za tytuł , jednak zacząłem czytać i wydało mi się to na tyle ciekawe ,iż odpaliłem laptopa i postanowiłem zacytować tekst znaleziony w telefonie:

"W naukach buddyzmu Mahajany wierzy się, że rzeczywistość może istnieć tylko tam, gdzie nasz umysł koncentruje swoją uwagę. W istocie mądrość wskazuje, że zarówno świat czystej formy jak i bezforemny, są wynikiem świadomości zwanej "subiektywną imaginacją"

Każde doświadczenie wyda nam się dostatecznie realne tylko wówczas, jeśli przyjmiemy, że coś, na co skierujemy swoją uwagę, będzie mogło zaistnieć w rzeczywistości.
Z wyjątkiem lekkiej różnicy w zakresie języka, ta starożytna tradycja brzmi bardzo podobnie do XX-wiecznej teorii kwantowej.
Jeśli wszystkie z nakazów i zakazów kwantowych możliwości są prawdą, a emocja jest kluczem do wyboru rzeczywistości, wówczas pytanie brzmi: " Jak mamy czuć, że coś się wydarzyło, kiedy osoba obok nas patrzy nam prosto w twarz i mówi , że tak nie jest."

Na przykład czy oszukujemy siebie samych, gdy mówimy ,że ukochana osoba jest już uzdrowiona stojąc nad nią na oddziale intensywnej terapii w szpitalu imienia św.Jakiegoś?
Ironia ostatniego pytania polega na tym, że z samej jego natury nie istnieje na nie jedna odpowiedź. We wszechświecie wielu możliwych rzeczywistości istnieją liczne potencjalne odpowiedzi. Gdzieś wśród tych wszystkich wszechświatów równoległych istnieje scenariusz, w którym uzdrowienie naszego ukochanego już nastąpiło. W jakimś miejscu istnieje rzeczywistość w której choroba nigdy nie miała miejsca. Jednak z przyczyn, których możemy nigdy nie poznać ani nie zrozumieć, nie jest to rezultat, jaki został obudzony- nie jest to ta "rzeczywistość" leżąca przed nami na noszach.

POMOST POMIĘDZY WYOBRAŹNIĄ A RZECZYWISTOŚCIĄ.

Odpowiedź na nasze pytanie sprowadza nas do tego w co wierzymy na temat świata i naszej mocy wyboru. Pytaniem staje się : "Jaką możliwość wybieramy? Na jaką rzeczywistość decyduje się nasz ukochany albo lekarz?"
Aby na to odpowiedzieć musimy najpierw uznać, że mamy moc, aby takiego wyboru dokonać.
Jak to ukazała opowieść Neville'a o mężczyźnie i jego niemal beznadziejnej chorobie, obecna rzeczywistość nie jest zbudowana z kamienia. Wydaje się raczej miękka i plastyczna; może się zmienić nawet w chwili, gdy wydaje się, że nie mapo temu powodu. W relacji Neville'a lekarze młodego człowieka postawili diagnozę(wybrali rzeczywistość) z nieoczekiwanym rezultatem. Nie wiedząc, że miał wybór, młody mężczyzna wierzył im z początku i przyjął ich wersję rzeczywistości. Dopiero wtedy, gdy zaoferowano mu inną możliwość i on ją zaakceptował, jego ciało odpowiedziało na nowe przekonanie- i zrobiło to szybko.

Einstein przedstawił słynne twierdzenie ,że nie możemy rozwiązać problemu dopóki pozostajemy na tym samym poziomie myślenia które go stworzyło. Podobnie nie możemy zmienić rzeczywistości, pozostając w tej samej świadomości która ją stworzyła. Aby zamknąć jedną z wielu możliwości opisanych przez naukowców z Kopenhagi, wieloświatowość i teorie rzeczywistości Penrose'a, musimy ją określić z maksymalną dokładnością. Precyzyjnie.
Z chwilą gdy rozpoznamy nasz wybór w kategoriach tego co widzimy jako naszą rzeczywistość, następne powszechnie zadawane pytania brzmią: "Jak to robimy? Jak mamy kogoś postrzegać jako uleczonego, gdy ciało tej osoby wydaje się chore?" Odpowiedź zaczyna się wraz z gotowością by spojrzeć poza iluzję, tego co świat nam ukazuje.
W przykładzie choroby naszego ukochanego zachęca się nas, by spojrzeć poza chorobę, jakiej on doświadcza, myśleć o nim jak o uzdrowionym i odczuwać to , jak to jest być z nim w tej nowej rzeczywistości.

CZĘŚĆ II
Jednakże aby wybrać inną możliwość, musimy zrobić coś więcej, niż tylko myśleć o nowej formie bycia i życzyć sobie, żeby wyzdrowienie ukochanej osoby już nastąpiło. Jest to być może największa przestroga w tym sposobie widzenia świata i jest tym, co może stanowić największą pułapkę. W naszym strachu przed utratą osób, miejsc i rzeczy, które są nam najdroższe, istnieje pokusa, aby radzić sobie z ogromem sytuacji poprzez negowanie rzeczywistości zaglądającej nam w twarz, mówiąc po prostu, że w nią nie wierzymy. Ale dopóki nie podejmiemy także działań, które zastąpią przerażającą rzeczywistość rzeczywistością uzdrowienia, nasz brak akceptacji jest granicą dającą niewiele więcej niż frustracje i rozczarowanie.
Osobiście doświadczyłem utraty przyjaciół, którzy wpadli w tę pułapkę i nie ma ich już dziś na tym świecie. Chociaż są jedynymi osobami, które wiedzą ,co się zdarzyło naprawdę w ich sercach i umysłach przed odejściem, miałem sposobność być świadkiem walki , przez jaką przeszli ze swoimi przekonaniami. :Jeśli jestem tak potężną istotą"- rozumowali- to dlaczego wciąż jestem w tym stanie? Zmieniłem moje przekonania... Dlaczego nie wyzdrowiałem?"
Problem jest głęboki , osobisty i drażliwy. A odpowiedź może budzić silne uczucia w dyskusjach na temat co "istnieje", jak zdaje się funkcjonować wszechświat i gdzie w tym jest Bóg.
Zasadnicze jest to: istnieje subtelna i delikatna różnica między wybraniem po prostu nowej możliwości a rzeczywistym podążaniem za nią, angażowaniem myśli, uczuć i przekonań, które powołują do życia ów rezultat jako nową rzeczywistość.
Klucz nr 8: Nie wystarczy po prostu powiedzieć , że wybieramy nową rzeczywistość!
Żeby wybrać kwantową rzeczywistość, musimy stać się tym nowym sposobem istnienia. Jak sugeruje Neville, musimy "porzucić "siebie dla nowej możliwości i w naszej "miłości dla tego stanu(...)żyć w nowym stanie i ani przez chwilę dłużej w dawnym stanie"
A jest to dokładnie to, do czego zachęcają nas starożytne instrukcje, jakie odnajdujemy w niektórych naszych najcenniejszych tradycji.
Technika tego porozumienia z Bogiem często jest nazywana modlitwą"

uff koniec cytatu :) pochodzi z książki "Boska matryca"

Kto to napisał? Bradden?

Po przeczytaniu wątku i tego fragmentu postanowiłem go tutaj przepisać. Mój pierwszy tak długi post ;)


Pzdr i Wesołych Świąt Polacy :bużki:

P.S. Czy ktoś wie gdzie jest dział: Religia / coś tam/ na stronie forum?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 24 kwie 2011, 19:08 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 maja 2010, 11:48
Posty: 30
Lokalizacja: Nibylandia
Płeć: mężczyzna
Byłem dzisiaj z wami, przyzwałem duchów przodków żeby się przyłączyli, szybko wszedłem głęboko w teraźniejszość, za tydzień zaapeluje do duchów ziemi, czyli naszych drzew kochanych a i pomoc ojca się przyda, pozdrawiam was bracia, damy rade :uścisk:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 24 kwie 2011, 19:29 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 sie 2009, 9:58
Posty: 144
Damy radę. Pozdrawiam serdecznie.

_________________
NIEBO JEST NIEBIESKIE A ZIEMIA CZYSTA, ŚWIETLISTA



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 24 kwie 2011, 20:31 
ponaglam post, bo zaledwioe 5 minut sie utrzymal na forum, adminie kochany bede go wrzucal tu az ci sie komp nie zawiesi od twojej frustracji. jak widac prpomieniujesz zielenia szara, a ta wysusza jak zykla wodna czasteczki wody z ciebie.

Cytuj:
ZBW napisał
Proponuję także choćby co wieczór aby każdy wyobraził sobie iż otacza go wibracja zieleni dodatniej, która neutralizuje wszystkie wibracje radioaktywne i promieniotwórcze (które w czasie dnia ew. mogliśmy wchłonąć) w naszej energetyce i naszym otoczeniu i następuje równowaga całej naszej energetyki i otoczenia na każdym poziomie.

mam pytanie do ZBW i do Was.
czy generator ksztaltu emitujacy zielen dodatnia to znany i powszechnie roznie odbierany, pierscien atlantow,promieniowanie przez niego zielen dodatania to niezaprzeczalny i zbadany urzadzeniem kirlianowskim fakt , jaka jest jego rzeczywista sila promieniowania.
czy krysztal w swojej strukturze jest generatorem promieniujacy zielenia dodatnia, czy raczej jest raczej generatorem transferujacym i zapamietujacym informacje. Jaki mineral naturalny ma wlasciwosci promieniowania zieleni dodatniej?
czy czestotliwosc milosci poprzez wytworzenie zwiekszonego pola elektromagnetycznegoi emitujacego przez tporus serca, zwieksza nasza aure i zielen dodatnia.
oraz czy kolor aury wplywa na emisje zieleni dodatniej. osobiscie posiadam aure zielona , czy sam kolor ma i jest powiazany z emisja zieleni dodatniej.
czy kolor fioletowy tez ma emisje zieleni dodatniej? jesli ktos ma sprawdzona wiedze by odpowoedziec na te pytania to prosilbym by sie podzialil z nami tymi informacjami?
czy chlorella i spirulina na bazie alg morskich tez w swojej strukturz eemituje zielen dodatnia?
jakies inne ziola maja wlasciwoasci zwiekaszajce moc promieniowania, ktos sie spotkal z takim zagadnieniem w ogole?



Na górę
   
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 80 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group