Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 07 gru 2019, 23:47

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 80 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3
Autor Wiadomość
Post: 02 gru 2011, 15:56 
Dzień Dobry (takie polskie ALOHA)

Skoro rozmawiamy o telepatii to przypomniało mi się coś co kiedyś przydarzyło nam się podczas wspólnych spotkań 'odzyskiwaczy'.

Mianowicie podczas jednego ze spotkań (wtedy spotkaliśmy się u jednej z dziewczyn w mieszkaniu, które ona wynajmowała na Powiślu w Warszawie) było bardzo sympatycznie do momentu gdy jakiś pajac zaproponował sprawdzenie uzdolnień uczestników spotkania mówiąc wszystkim iż w zamkniętej kopercie którą trzymał w ręku znajduje się zdjęcie jakiejś osoby i każdy z nas w ramach ćwiczeń miał po wyluzowaniu się określić jak najwięcej szczegółów na temat jest osoby.
Wyluzowaliśmy się więc i przemieściliśmy przez pomieszczenie z kryształem aby wykonać ćwiczenie.
trochę to trwało a następnie każdy zrobił swoje notatki.

Po tym jak zakończyliśmy to ćwiczenie zostałem zapytany jako pierwszy co zobaczyłem: (gość raczej podporogowo czuł brak chyba mojej sympatii - tak to już jest ja albo kogoś lubię albo nie ( czasami bez widocznej przyczyny) i raczej się z tym nigdy nie kryłem.

Odpowiedziałem iż z pomieszczenia z kryształem powędrowałem w zupełnie innym kierunku bo zaglądanie do jego koperty było poza moimi zainteresowaniami.
Następnie każdy po kolei opowiadał co zaobserwował lub odczuł, już w tej chwili nie pamiętam właściwie co kto mówił (gdzieś być może mam z tego notatki, a może nie).

Gdy pajac ujawnił zdjęcie które znajdowało się w kopercie okazało się iż jest to (jeśli sobie dobrze przypominam zdjęcie psa) - nastąpiła mała konsternacja, a ja zniesmaczony tym wszystkim po prostu wyszedłem i już więcej w takich spotkaniach nie uczestniczyłem (ponieważ uważam iż zawsze znajdzie się jakiś pajac który próbuje zmanipulować lub ośmieszyć innych).
Z tego co mi wiadomo także inne osoby przestały w tym uczestniczyć - tak działa energia destrukcji (znajdzie jakiegoś pajaca podatnego który zrobi to co ma zrobić aby namieszać).
Dodam jeszcze iż właśnie ten pajac przyprowadził wtedy jakieś dwie nieznane nam (jeśli dobrze pamiętam , bo to się działo kilka lat wstecz) osoby z których jedna koniecznie chciała skierować nasze wyprawy w kierunku UFO etc. co było całkowicie poza naszymi zainteresowaniami wtedy (osobnik ten był bardzo namolny co zwróciło moją uwagę i zapamiętałem.

Dlaczego o tym piszę? - po to aby każdy wiedział iż bardzo częste są prowokacje i często jest tak iż ktoś albo podaje mylne dane lub w jakiś inny sposób manipuluje innymi.

Warto więc wiedzieć iż jeśli ktoś mówi iż w kopercie jest żaba to może to równie dobrze być słoń (szczególnie wtedy gdy intencje wydają się być mało szczere - warto zdać się na intuicję BO PIERWSZE WRAŻENIE JEST PRZEWAŻNIE W 1000% PRAWDZIWE.

W przypadku uzdrawiania użytkownika Krzysztof Paweł chodziło mi o pokazanie iż bardzo mało danych jest potrzebne aby nawiązać kontakt z kimkolwiek na jakakolwiek odległość (wystarczy usłyszeć czyjś głos, wystarczy raz na kogoś spojrzeć etc.)
Lecz należy być bardzo wyczulonym na wszystkie tajności i niechęć do ujawnienia - oczywiście należy szanować prywatność innych (bo jest zbyt wielu głupców którzy tylko czekają na to aby mieć na kogoś haka) ale zawsze znajdzie się wyjście aby zachować prywatność i przeprowadzić wszystko elegancko i skutecznie.

Pozdrawiam
Zbyszek



Na górę
   
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 02 gru 2011, 15:56 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 03 gru 2011, 17:27 
Dzień Dobry (takie polskie ALOHA)

Skoro brakuje chętnych podzieleniem się swoimi spostrzeżeniami opiszę jak to wyglądało z mojej strony.

Rozpocząłem o godzinie 21:40 od oczyszczenia swojej energetyki i pomieszczenia w którym się znajdowałem, poprosiłem ochronę, wsparcie, i przewodnictwo nadświadomość, stowarzyszenie wyższych ja, anielskie istoty z poziomu awajku, swoich i [Krzysztofa Pawła... (zgodnie z posiadanymi namiarami)] przodków i każdego uzdrowiciela który ma chęć i możliwość aby wziąć udział w uzdrawianiu, oraz siłę wyższą.

Wydałem polecenie swojej podświadomości aby nawiązała poprzez czas i przestrzeń kontakt z [Krzysztofem Pawłem...] i oczyściłem jego energetykę oraz otoczenie (sposobów jest sporo tak więc na ten temat nikomu niczego nie chcę sugerować – ważna jest skuteczność).

Od godziny 21:50 rozpocząłem przesyłanie wibracji witamin (które pobierałem ze źródła) po kolei łącznie 23 witaminy (ważne jest aby jednocześnie przesyłać tylko jedną wibrację).
Następnie przesyłałem wibracje mikro i makroelementów łącznie 28 „pierwiastków życia” (trwało to do godziny 22:26polecenie mentalne: iż ilość jaką wypełniamy każdy atom, każdą komórkę, każde DNA: ciała, umysłu i ducha [Krzysztofa Pawła ...] jest najlepsza i uzdrawiająca – jest to ważne aby nie przedawkować gdy przykładowo przesyłamy Kadm!).
Następnie rozpocząłem przesyłanie wibracji soli Schüsslera łącznie 25 co trwało do godziny 22:37.
Przesłałem jeszcze wibracje:
odpowiadające kolorom: podczerwień, czerwony, pomarańcz, żółty, zieleń (dodatnia), niebieski, indygo, fiolet, ultrafiolet i biały,
i wibracje ORME: Platinium, Ruthenium, Rhodium, Iridium,
oraz wibracje: dzwoniący cedr, czysta bezwarunkowa miłość
co trwała do godziny 22:50.

Trochę się zrelaksowałem i zgromadziłem ponownie zapas siły życiowej (mana czyli chi) pocierając dłonią o dłoń, i głęboko oddychając i punktualnie o godzinie 23:00 poleciłem podświadomości wzmocnić połączenie z [Krzysztofem Pawłem...], i wspólnie z innymi uzdrowicielami rozpocząłem przesyłanie wibracji siły życiowej (mana czyli chi) podczas wydechu kierując ją przez końce palców (kciuk i dwa kolejne palce złączone razem) do kolejnych kręgów nad którymi pracowałem .
Lewa dłoń z lewej strony, prawa z prawej (obie troszeczkę obok kręgosłupa).
Rozpocząłem od kości ogonowej i przesyłając i przemieszczając dłonie do góry wymieniając ich kolejne nazwy dotarłem do 1kręgu szyjnego – trwało to do godziny 22:28.

Sprawdzam następnie czy wszystko odbyło się prawidłowo i skutecznie, a tu pojawia się niespodzianka - mianowicie nie czułem przepływu energii.
Przesuwałem nawet planszę o 90st i sprawdzałem ponownie lecz ponownie NIC.
Chwilę się zastanowiłem i w tym momencie zauważyłem iż jedna dłoń jest nad miejscem gdzie na planszy widnieje kość ogonowa (prawidłowo), ale druga jest nad głową a powinna być nad 7 kręgiem szyjnym.
Przesuwam dłoń z nad głowy do miejsca w którym na planszy widnieje 7krąg szyjny i w tym momencie zaczynam odczuwać przepływ energii z dołu kręgosłupa w do góry - wszystko jest OK.
Zamykam aurę pacjenta i odcinam się od niego.

Następnie przesyłam do każdego uzdrowiciela który bierze udział w uzdrawianiu pacjenta [Krzysztofa Pawła...] wibrację mana czyli chi i czystą bezwarunkową miłość z intencją uzdrowienia każdego uzdrowiciela w taki sposób jaki jest dla każdego indywidualnie najlepszy (odczuwam silny przepływ energii - trwa to do 22:39).

Dziękuję wszystkim którzy uczestniczyli w uzdrawianiu [Krzysztofa Pawła...] i powracam do swoich zajęć.

Pozdrawiam
Zbyszek



Na górę
   
 
 
Post: 05 gru 2011, 11:04 
Ja również dziękuję :hejka: ;-)
Pomogło bo nie boli tam gdzie bolało najbardziej (czyli na środku) :okok:



Na górę
   
 
 
Post: 06 gru 2011, 13:57 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 15 wrz 2010, 8:40
Posty: 166
Płeć: kobieta
Chcę wyrazić tu swoje zdanie w temacie uzdrawiania.
Mimo, że pośrednio będzie to odnosić się do Zbyszka, nie czepiam się tu konkretnie jego osoby.
Zbyszku, byłeś inspiracją dla mnie do wsłuchania się w siebie w tym temacie.

Praktykowana przez ZBW metoda jak najbardziej działa. Wiem to. Jest oparta o stare techniki, które funkcjonują od tysięcy lat. Podobnie funkcjonuje mnóstwo innych technik. Ich zasada działania jest bardzo prosta.
1. Po pierwsze zgromadzić dużą ilość energii, najlepiej od innych ludzi.
2. Skierować tę energię do konkretnego miejsca/osoby wraz z intencją jej działania.
3. Niezbędnym warunkiem jest wiara zainteresowanej osoby w możliwość uzdrowienia.
Ta wiara nie musi być nawet świadoma, wystarczy posiadać podświadome programy.

Ale... No właśnie, jest kilka ale.
Czym są wyzwania na naszej ewolucyjnej ścieżce? Czym jest choroba, brak pracy, strata bliskiej ososby i inne mało komfortowe doświadczenia?
To sygnały od wyższych poziomów nas samych. Taka rozmowa wyższego poziomu z niższym.
Zobacz człowieku, nie szanujesz siebie, nie kochasz siebie, nie ufasz swoim możliwościom.
Zobacz człowieku, twoje myśli i emocje są destrukcyjne dla ciebie, zmień je, bo nawet ich nie zauważasz, więc dajemy ci sygnał, którego nie możesz przeoczyć.
Zobacz człowieku, dałeś siłę czynnikom zewnętrznym, zapomniałeś, że to ty masz siłę sprawczą w sobie.
Wołam ciebie wróć, skoryguj swoje myśli, poznaj swoje emocje, stań się na powrót kapitanem swojego statku.

A człowiek, nie słuchając wcale swojego ducha, który pragnie się przejawiać przez jego ciało i umysł, ucieka znów na zewnątrz siebie. Zagłuszyć sygnały z wnętrza, to jego cel. Najlepiej - tabletka. Inny pójdzie do magika, uzdrowiciela czy szamana. Ale nadal nie bierze odpowiedzialności za swoje życie. On tylko chce ulgi, nie interesują go prawdziwe powody tego, co się stało. Nie wierzy w siebie, więc niech ktoś się nim zajmie.
Ktokolwiek, jakkolwiek, byle minął ból.
Takie uzdrawianie nigdy nie będzie trwałe, albo choroba po prostu zmieni swoje oblicze, oczywiście dając silniejsze sygnały, bo duch nie odpuści.
Rozmawiamy sami ze sobą non stop. Możemy zdobywać kolejne ewolucyjne kroki łatwo i przyjemnie, wtedy, gdy odbieramy subtelne sygnały od wyższych poziomów nas samych. jednak, jeśli nie słyszymy szeptu, to najpierw nasze ciało krzyczy a potem dostajemy szturchańce.

Kolejne ale..
Uzdrowiciel ingeruje w energetykę uzdrawianego. Jakim prawem?
Patrząc z poziomu ducha - czy to NAPRAWDĘ jest pomoc?
Czy czasem takim postępowaniem uzdrawiający nie wspiera w uzdrawianym postawy - " nic nie znaczę, nie mam w sobie siły, KTOŚ musi mnie wspierać, jestem niesamodzielny, zależny "?
Jest kwestia intencji uzdrowiciela. Dlaczego on pomaga komuś?

Już to dziś pisałam w innym temacie, troszeczkę powtórzę, ale to bardzo istotne.

Nowy Świat to NOWE rozwiązania.
Czekacie na nowe a jesteście w stanie zaakceptować tylko troszeczkę lepsze stare.
No to jak to nowe ma wejść do doświadczania, skoro kurczowo trzymacie się staroci i jeszcze wzrok utkwiony macie w tył, w historię.
Tego nie ma. Puścicie wszystkie stare sposoby, techniki, tradycje. To chce odejść! To już spełniło swoją rolę.
Porzućcie historię. Czy nie widzicie, że to się przeżyło?

NOWE znaczy dosłownie takie, którego jeszcze nie było.

Więc uzdrawianie też ma być nowe. Jakie?
To ma być samouzdrawianie. Uzdrowiciel to co najwyżej może uświadomić uzdrawianemu jego możliwości samouzdrawiania i mechanizmy jego dolegliwości. Tylko taką widze rolę uzdrowiciela w nowym świecie.

Popatrz człowieku jesteś potężną, wielowymiarową istotą, która przez chorobę przesyła sobie informację, czego jeszcze nie zintegrowała w sobie, jakiej częsci siebie nie pokochała. Jeśli tylko tak wybierzesz, możesz uruchomić w sobie potężną samouzdrawiania, masz to w sobie, ty masz tę moc. Ty sam dla siebie jesteś źródłem.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 gru 2011, 20:32 
Dobry Wieczór

Spróbuję wyjaśnić kilkoma cytatami:

“- Pomóc obcemu człowiekowi to albo akt głupoty, albo całkowitej kontroli.”
- sama więc sobie Anetko odpowiedz co mną powoduje.

Przywódcę poznaje się po jego uczynkach. Przywódcy nie mają metki z ceną na głowie, co znaczy, że nie można ich kupić, przekupić, albo wkupić się w ich łaski.

Wszyscy tak robią – podłączają się do samego źródła – ale by mieć świadomość tego, trzeba być czarownikiem .

Wolność to całkowity brak troski o samego siebie - ...
- A najlepiej przestać przejmować się samym sobą, przejmując się innymi.


- Czarowników nie interesuje nawracanie ludzi na swoje poglądy. Wśród czarowników nie istnieją żadni guru ani mędrcy, tylko naguale. Są przywódcami – nie dlatego, że wiedzą więcej, ale po prostu dlatego, że mają więcej energii.

w/w cytaty pochodzą z książki ŻYCIE WE ŚNIE Inicjacja w świecie szamanów FLORINDA DONNER
cytuję z okładki:
“Opowieść równie wciągająca i pełna tajemnic
jak temat, który opisuje: tradycyjna
szkoła kobiecego szamanizmu
w świecie don Juana Matusa”
CARLOS CASTANEDA

Jeszcze z polecanej przeze mnie w tym wątku na stronie 2 (wpis z dnia 30 lis 2011, 21:50) książki pt. Dotyk Kwantowy Uzdrawiająca moc dłoni autor Richard Gordon:


Ponieważ prawdziwym uzdrowicielem jest osoba, która przyjmuje energię, adept pełni jedynie funkcję katalizatora, który umożliwia owemu uzdrowicielowi uzdrowienie samego siebie oraz wykorzystanie wyższego wibracyjnego pola energii.

Pozdrawiam
Zbyszek



Na górę
   
 
 
Post: 07 gru 2011, 11:01 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 15 wrz 2010, 8:40
Posty: 166
Płeć: kobieta
Zbyszku,
Nie chcę z Tobą walczyć. Czuję, że nie rozumiesz o co mi chodzi.
Ja nawet nie spytałam Ciebie dlaczego chcesz w ten sposób pomagać.
Spytałam ogólnie - dlaczego uzdrowiciele chcą to robić.
Nie mam nic do Ciebie personalnie, każdy ma swoją ścieżkę i sobie nią kroczy.
Nie będę sobie odpowiadać co Tobą powoduje, bo to mnie nie interesuje.
Pytania zadałam forumowiczom do rozważenia w sobie.
Jeszcze jedno, Zbyszku, do Ciebie. Dlaczego odpowiadasz cytatami? Nie masz własnego zdania na ten temat?
Ja nie uznaję autorytetów, mogę co najwyżej czerpać z doświadczeń innych ludzi, ale zawsze przepuszczając tą wiedzę przez własne doświadczenia.


Podłączanie do źródła przez pośredników było dobre do tej pory, kiedy zbiorowa świadomość nie dopuszczała do ludzi możliwości robienia tego w sposób bezpośredni. Tylko jednostki potrafiły to uzyskać.
W tej chwili warunki się zmieniły, dostępność nowych paradygmatów przekonań jest powszechna.
Coraz więcej ludzi będzie sięgać do samostanowienia o sobie.

Poza tym napisałam, że to działa, wiem to.
Tylko, że to nie załatwia istoty sprawy. Człowiek nie pokonuje tego wyzwania. Nie rozszerza swojej świadomości o sobie samym. Daje komuś prawo do decydowania za siebie.
Czas na samodzielność, na samowystarczalność, na uznanie włanej mocy.

A jeśli ktoś nie chce tego dla siebie, to jego sprawa, przecież może chcieć żyć po staremu.
Ktoś, jeśli chce może sobie ingerować w energetykę innych, którzy na to pozwalają i mnie nic do tego.
Jednak chcę dać ludziom impuls do tego, że czas na coś innego, niech sami pomyślą i sami wybiorą.

Czas na bycie tym kim się jest w istocie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 gru 2011, 21:14 
Dobry Wieczór

Cóż ja Ci mogę odpowiedzieć Anetko ? - albo nic zupełnie nie zrozumiałaś, albo tylko udajesz.

Nic na to nie poradzę - lecz takie intelektualne rozważania, które nic nie wnoszą mnie nie interesują.
Widzisz nawet Jezus mówił : "Idźcie i uzdrawiajcie".

Jest ogromna różnica między tylko gadaniem o uzdrawianiu, a rzeczywistym uzdrawianiem i bezinteresowną bezwarunkową pomocą drugiemu człowiekowi.

Pozdrawiam
Zbyszek



Na górę
   
 
 
Post: 08 gru 2011, 11:35 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 15 wrz 2010, 8:40
Posty: 166
Płeć: kobieta
Zbyszku,
To nie są intelektualne rozważania.
Ja piszę to ze swojego doświadczenia. Sama się uzdrowiłam, mam połączenie ze źródłem, nie potrzebuję pośredników. Zwracam tylko uwagę, że tak też można. Nie musimy korzystać z wyjątkowych zdolności innych ludzi, bo każdy z nas ma te zdolności w sobie.
Przecież lepiej być niezależnym niż zależnym od kogoś. Chyba ze ktoś chce inaczej.

Rzeczywiście jesteśmy na zupelnie różnym poziomie wibrowania, dlatego nie dziwi mnie, że uważasz, że nie zrozumiałam albo udaję. Ja rozumiem, ale daję sygnał, że inaczej też jest możliwe.
Podpierasz się ciągle autorytetami. Ja też Ci mogę zacytować Jezusa, jak tak lubisz cytaty
"jeszcze większe cuda czynić będziecie ode mnie"
Dlaczego ten Cię nie zainspirował?
Czy uważasz, że Jezus mówił to tylko do wybranych? Czy tez każdy z nas ma takie same możliwości czynienia tzw. cudów?
Poza tym Jezus żył 2000 lat temu. Uważasz, że nic się nie zmieniło od tamtego czasu?
Świadomość ludzka jest taka sama?

Naprawdę Zbyszku szanuję Cię i powtarzam, że nie mam nic do Twojej drogi.
Ja to piszę do ogółu forumowiczów. Niech każdy wybiera z tego to, co z nim współgra.

A do Ciebie mam takie ostatnie pytanie. Właściwie nie ważne czy odpowiesz mi, ważniejsze jeśli szczerze na to odpowiesz sobie.
Wyobraź sobie, że każdy człowiek na świecie ma zdolność samouzdrawiania i sam świadomie usprawnia swoje ciało. Kim Ty wtedy jesteś? Kim jesteś, kiedy nie masz już kogo uzdrawiać? I jak się z tym czujesz?

Bóg we mnie pozdrawia Boga w Tobie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 gru 2011, 14:10 
Dzień Dobry (takie polskie ALOHA)

Przeważająca większość wpisów jaki pojawiają się w internecie ma za zadanie tylko i wyłącznie wprowadzenie chaosu i zamieszania.
Przykładowo był tu taki użytkownik (później jeszcze ujawnił iż właściwie to cała grupa korzysta z tego niku [mały miś czy mała kasia jest to bez znaczenia skoro nawet moja pamięć wywaliła go z pamięci]) który także chciał natychmiast skasować pomysł tego wątku , wcześniej także bywały takie próby.
Czy ci ludzie są podatni, czy są inne przyczyny ich postępowania - nic mnie to nie obchodzi - ale są namolni.

Generalnie mniejszość chciałaby kontrolować większość, okradać kolejne kraje i dlatego robi co tylko może aby zniechęcić innych do jakiegokolwiek działania i samodzielnej inicjatywy.

Idealny przykład to z tzw. samowola (samo słowo jest jednoznacznie pozytywne sam mam wole - ale co zrobiło z tego prawo i urzędnicy i cały ten chłam mniejszościowy i międzynarodowy?- PRZEKRĘCIŁ ZNACZENIE SŁOWA samowola tak iż bezmyślne tępaki (bo tym jest każdy kto nie używa sam swojego umysłu lecz szuka podpowiedzi u umysłu masowego) uznały iż jest to naganne i karygodne czego pilnuje powołana do tego bojówka o nazwie np. Nadzór ... (jakikolwiek).

Podobnie jest z każdą oddolną inicjatywą lub działaniem które jakby wymyka się całkowicie SYSTEMOWI - no bo jak można pozwolić aby ktoś kogoś uzdrawiał i na dodatek bezpłatnie i bezinteresownie (przecież to tępemu umysłowi masowemu nie może zmieścić się w jego tępym łbie i powstaje spięcie - ja osobiście oczekuję iż ten umysł masowy się po prostu przegrzeje i spali.

Gdybyście wiedzieli co ja wymyśliłem i sprawdziłem w praktyce w ostatnich dniach to dopiero wyszły by wszystkim oczy na wierzch (tak się mówi).

Na tym zakończymy wyjaśnianie Anetce bo to co miał bym do powiedzenia mogłoby tylko ja rozzłościć - natomiast co ja będę robił kiedykolwiek to jest tylko i wyłącznie moja sprawa bo JA MAM WOLNĄ WOLĘ i nikomu nic do tego.

Pozdrawiam
Zbyszek



Na górę
   
 
 
Post: 08 gru 2011, 14:30 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 15 wrz 2010, 8:40
Posty: 166
Płeć: kobieta
Dziękuję Zbyszku za wyjaśnienia.
Cytuj:
Na tym zakończymy wyjaśnianie Anetce bo to co miał bym do powiedzenia mogłoby tylko ja rozzłościć - natomiast co ja będę robił kiedykolwiek to jest tylko i wyłącznie moja sprawa bo JA MAM WOLNĄ WOLĘ i nikomu nic do teg

Nie boję się rozzłościć, może szkoda, że nie napiszesz.
Złość bardzo wiele mówi o tym co dzieje się wewnątrz człowieka.
Mogłaby być konstruktywna.

Ja tez pozdrawiam z serca do serca.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 gru 2011, 19:58 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 sie 2009, 9:58
Posty: 144
Anetko
to swietnie, ze sama siebie uzdrowiłaś. Myślę ze do tego należy dążyć, aby pokazywać ludziom ich moc i mozliwości samouzdrawiania. Jednak każdy jest na swojej drodze w innym miejscu i od tego wszystko zależy. Zawsze należy tak postępować (moim zdaniem), aby przede wszystkim wpływać na podwyższenie świadomości osoby, która potrzebuje pomocy i pokazywać jej mozliwości jakie są w człowieku. Jednak czasem są takie sytuacje , ze trzeba pomoc jeśli sie dysponuje możliwością pomocy. Wielokrotnie zadawałam sobie pytania, które ty zadałaś. Ostatecznie jednak kiedy znajdowałam się sytuacji kiedy potrzebna była pomoc to pytałam siebie: po co mam ten dar, raczej chyba po to aby robic z niego użytek i pokazywać ludziom, ze możliwe jest uzdrawianie. Myślę tutaj też o ludziach starszych. Temat rzeka. Natomiast pytanie: kim jestem kiedy nie uzdrawiam jest bardzo dobre.
Doceniam jednak to co robi ZBW, bo korzystam z informacji, które zamieszcza i wierzę w jego szczere intencje.
P.S. Sama korzystałam z pomocy i bardzo ją doceniam. Warunek: szczere serce i czyste intencje.

_________________
NIEBO JEST NIEBIESKIE A ZIEMIA CZYSTA, ŚWIETLISTA



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 gru 2011, 10:19 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 15 wrz 2010, 8:40
Posty: 166
Płeć: kobieta
Gwiazdo,
Zgadzam się z Tobą w tym co napisałaś.
Cytuj:
Zawsze należy tak postępować (moim zdaniem), aby przede wszystkim wpływać na podwyższenie świadomości osoby, która potrzebuje pomocy i pokazywać jej mozliwości jakie są w człowieku.

Nie jestem przeciwna pomaganiu, dałam tu tylko sygnał do czego powinniśmy dążyć.
Prawdziwy uzdrowiciel daje szansę na odkrycie w człowieku jego potencjału, stosownie do okoliczności i stopnia świadomości tego człowieka.
Ja sama też wielokrotnie miewałam dylematy, kiedy ludzie pytali mnie, czy stosowanie jakichś tam technik działa, czy oni mają to robić, czy nie. No działa, działa, ale idź człowieku do przodu, rozwijaj się, próbuj po nowemu, stawaj się niezależny. Żeby tak postępować, trzeba pożegnać egoistyczną potrzebe bycia uzdrowicielem, co jest jedną ze śmierci na drodze własnej ewolucji. Uśmiercić role z którymi się utożsamiamy. Wtedy intencje pomocy się oczyszczają.
To trochę tak, jak z lekarzami. Idę, bo boli mnie biodro. Jeden lekarz da mi lekarstwa i każe przychodzić co miesiąc po nową receptę,mowiąc - no cóż, w pewnym wieku zaczynają się dolegliwości, tak już jest, trzeba się z tym pogodzić. A drugi da leki i powie - jak pani nie będzie mogła wytrzymac tego bólu, to proszę je zażyć, ale pani zdrowie w pani rękach, trzeba zmienić zupełnie styl życia, wprowadzić odpowiedni, systematyczny ruch, zupełnie inne odżywianie i może pani wypracować sobie zdrowe życie.
To taka dygresja, w dużym uproszczeniu oczywiście, sama mi się napisała.
Ale Tobie, Gwiazdo, nie muszę tłumaczyć, bo doskonale wiesz o co chodzi.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 gru 2011, 10:53 
Anetka... ogolnie zgodze sie z tym, co piszesz...

Kojarzy mi sie to jednak z czyms. Moj znajomy, dosc bystry facet, jezeli chodzi o interesy, biznesy i te sprawy, zawsze mawia, ze jezeli ktos prosi go o pomoc to on mu nie da ryby, jedynie moze mu dac wedke, zeby ten ktos sam sobie te rybe zlowil.
Ogolnie fajna sprawa, zalozenie jest takie, ze dajac mu wedke daje mu mozliwosc osiagniecia samowystarczalnosci.

Jest tylko pewien problem. Co z tego, ze ktos ma wedke, skoro nie bedzie umial sie nia poslugiwac? Nie bedzie wiedzial w jaki sposob uzyc tej wedki, aby sobie te rybe zlowic?

Z nami jest podobnie. My mamy rozne mozliwosci calkiem naturalne i dobrze jest o nich wiedziec. Jednak wielu ludzi wiedzac, ze je posiada nadal nie umie z nich korzystac. I ZBW pokazuje tu w sposob bardzo czytelny, czasem wrecz namacalny, jakie to proste.

Czasem trzeba kogos poprowadzic przez chwile za raczke, azeby nabral tyle pewnosci siebie, aby w koncu stanal na wlasnych nogach. I mysle, ze tak powinno sie to traktowac.

ZBW wspominal, ze jego pomoc jest tymczasowa. Reszta zalezy od pracy nad soba czlowieka, ktoremu pomaga. Czyli jest to chwilowe podanie reki tak dla zlapania rownowagi.

Przypomina to nieco dziecko, ktore uczy sie chodzic. Sa oczywiscie takie, ktore wszystko same, ale i sa takie, ktore na samym poczatku to tylko za raczke z mamusia... i potrzebuja tego. W miare, gdy ich miesnie staja sie silniejsze usamodzielniaja sie.

Tu rowniez taka pomoc mozna, czy nawet trzeba, potraktowac jako te reke podana w chwili, gdy nie ma sie sil (lub nie zdaje sobie sprawy z tego, ze sie je ma), aby samemu tego dokonac.



Na górę
   
 
 
Post: 10 gru 2011, 16:57 
Dzień Dobry (takie polskie ALOHA)

W Polskim Towarzystwie Psychotronicznym uczestnicząc na wielu wykładach i szkolenia robiłem uważnie notatki i w ten sposób uzbierało się trochę sprawdzonych przepisów z których jeden poniżej zamieszczam.

Kiedyś uzdrawiając jedną emerytowaną pielęgniarkę (wypisano ją wtedy ze szpitala aby spokojnie umarła w domu bo miała na raka) - powiedziałem jej iż musi zdawać sobie sprawę z tego iż do takiego stanu zdrowia doprowadziła się sama i konieczne jest poświęcenie BARDZO dużej ilości czasu aby nastąpiła konieczna poprawa.

Byłem wtedy świeżo po kursie uzdrawiania i z minimalną praktyką, a technika jaką wtedy stosowałem była bardzo czasochłonna.
Wiedziałem iż aby była szansa na poprawę konieczne jest praktycznie bezustanne oczyszczanie (natomiast co powiedziałem wtedy tej pani ja mogę poświęcić jej tylko część swojego wolnego czasu - bo w końcu aby dojechać to trochę trwa, a praca z pacjentem to kolejne godzina lub często więcej, a jeszcze trzeba wrócić do domu.
Powiedziałem wtedy : nawet z uwagi na czas bo doba w końcu ma tylko 24 godziny - brak jest możliwości aby pomóc wielu osobom - a potrzebujących pomocy jest olbrzyma liczba. Nauczę panią jednego ze skutecznych sposobów oczyszczania = ALE RESZTA ZALEŻY TYLKO OD PANI.

Dodam iż upłynęło już z 10 lat od tamtego momentu , a kobieta żyje i jak oceniają sąsiedzi porusza się jak fryga.


OCZYSZCZANIE
Mentalnie zakładamy, że po ok. 0,5 – 1 godz. Od rozpoczęcia oczyszczania wracamy do rzeczywistości dnia dzisiejszego.

Usiąść (w miejscu gdzie nikt nam nie będzie przeszkadzał) zupełnie rozluźnionym, stopy opierają się o podłogę, dłonie na udach wierzchnią stroną w górę, oczy zamknięte. Rozluźnić się kolejno sprawdzając całe ciało od stóp do głowy.

Następnie:
1/ Wytworzyć mentalnie wokół stóp wirujący krąg oczyszczającej energii (o średnicy ok. 1 m w kształcie lassa), które będziemy wolno podnosili w górę wzdłuż korpusu spiralnie, aż nad głowę (kierunek wiru w lewo).
Pozostać chwilę w tym wirującym słupie oczyszczającej energii z nastawieniem mentalnym, że energia ta oczyszcza ciało mentalne, astralne i fizyczne wyrzucając na zewnątrz negatywne energie.

2/ Obniżyć ruchem spiralnym słup energii z nad głowy wzdłuż ciała do stóp (kierunek wiru w prawo).
Uwaga: podnoszenie i opuszczanie ruchem spiralnym okręgu wykonujemy po 3 razy i kończymy na dole.

3/ Wypełniamy mentalnie wnętrze wirującego okręgu oczyszczającej energii (na kształt koła) i ponownie powoli podnosimy spiralnie energię oczyszczającą, aż nad głowę (kierunek obrotów w lewo), a następnie do dołu (kierunek obrotów w prawo).
Uwaga: podnoszenie i opuszczanie ruchem spiralnym wypełnionego okręgu energii wykonujemy po 2 razy, a po podniesieniu za 3 razem do góry pozostawiamy go nad głową.

4/ Mentalnie oczyszczamy i udrażniamy kanały energetyczne którymi płynie energia od naszych stóp do głowy (prowadząc kanałami energetycznymi energię od stóp do głowy).

5/ Mentalnie oczyszczamy i udrażniamy kanały energetyczne którymi płynie energia od naszej głowy do stóp (prowadząc kanałami energetycznymi energię od głowy w dół naszego ciała).
Uwaga: wykonujemy to po trzy razy (w górę i w dół).

6/ Obniżamy (pozostawiony wcześniej dla ochrony nad głową słup energii) ruchem spiralnym obroty w prawo w dół, aż do stóp.

7/ Powoli otwieramy oczy. Chwilę należy jeszcze posiedzieć (wolno się ruszać) następnie wracamy do naszych codziennych zajęć.

LUB po 5/
6/ Mentalnie zrównoważamy prawą i lewą stronę ciała, prawą i lewą półkulę mózgu.

7/ Mentalnie wydać dyspozycję:
-jestem uspokojony, oczyszczony, zrównoważony,
-jestem w doskonałej harmonii i równowadze ze sobą, ze swoimi ciałami
mentalnym, astralnym, fizycznym i z całym kosmosem,
-jestem zdrowy, silny, cały mój organizm funkcjonuje absolutnie prawidłowo.

8/ Wyciszyć się zupełnie, nie myśleć nie ruszać się – ciało powinno rozpłynąć się i zlać ze wszechświatem. Zostaje tylko świadomość, pozostać tak przez chwilę.

9/ Obniżyć (pozostawiony wcześniej dla ochrony nad głową słup energii) ruchem spiralnym obroty w prawo w dół, aż do stóp.

10/ Powoli otwieramy oczy. Chwilę należy jeszcze posiedzieć (wolno się ruszać), następnie wracamy do naszych codziennych zajęć.

To o czy wcześniej napisałem jest dokładnie w takiej formie w jakiej do mnie kiedyś dotarło gdy w Polskim Towarzystwie Psychotronicznym uczęszczałem na kurs uzdrawiania.
Właściwie sam rzadko z niego korzystam.
To jest przepis na oczyszczanie (jak powszechnie wiadomo podstawowy i najważniejszy element każdego leczenie to oczyszczenie lub odtrucie organizmu).

Czy potraktujecie w/w sposób jako zapobieganie wszelkim ew. niedomaganiom czy w ogóle kogokolwiek zainteresuje to już inna sprawa.

Jest to sposób bezpłatny, prosty i skuteczny – ale o tym może się przekonać tylko ten kto praktycznie będzie stosował codziennie na swój lub kogoś użytek.
Bo dodam (byłbym zapomniał) iż w/w sposób z powodzeniem można stosować mentalnie wyobrażając sobie inną osobę i wykonywać wokół niej powyższe czynności w myślach (może leżeć, siedzieć, czy stać, może być obok nas, ale również może przebywać na drugiej półkuli – SPRAWDZONO DZIAŁA W KAŻDYM PRZYPADKU)

Pozdrawiam
Zbyszek

Sceptykom i przeciwnikom uzdrawiania powiem jeszcze iż takich sprawdzonych przepisów jak w/w nie rozdaje się na ulicy, dlatego jeśli macie okazję to korzystajcie i siedźcie cicho na dupie bo jak źródło wyschnie lub zmieni bieg to zostaniecie z ręką w nocniku.



Na górę
   
 
 
Post: 12 gru 2011, 14:26 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 15 wrz 2010, 8:40
Posty: 166
Płeć: kobieta
No, to teraz mamy pełen przekrój wiedzy w zarysie na temat uzdrawiania i samouzrawiania i o to mi chodziło.
Każdy czytający weźmie z tego to, co dla niego na tę chwilę najlepsze.

La Mandragora,
Zgadzam się z Toba całkowicie, jednak nie zarejestrowałam takiej informacji od Zbyszka
Cytuj:
ZBW wspominal, ze jego pomoc jest tymczasowa. Reszta zalezy od pracy nad soba czlowieka, ktoremu pomaga. Czyli jest to chwilowe podanie reki tak dla zlapania rownowagi
.
Stąd moje 3 grosze w tym temacie.

Zbyszku,
Świetna technika, którą opisujesz w ostatnim poście. Wspaniała, bo jest inspiracją do wzięcia w swoje ręce własnego zdrowia. Nigdy nie wątpiłam w to, że masz dużą wiedzę i doświadczenie. Brakowało mi tylko małego ale...
Teraz to już jest.

Pozdrawiam z serca do serc.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 gru 2011, 14:35 
ZBW napisal cos takiego (http://davidicke.pl/forum/internetowa-spo-eczno-uzdrowicieli-t6739-30.html#p116588):

Cytuj:
warto także wiedzieć iż to co przesyłałem przez godzinę wczoraj wieczorem jeszcze przed 23:00 poprzez czas i przestrzeń starcza tylko na jakiś czas bo jak wiadomo dobowe zapotrzebowanie naszych organizmów należy uzupełniać (w innym wypadku znowu będziesz na przysłowiowych kolanach).


Ja to rozumiem jako to, ze ZBW udzielil Yezalelowi pomocy tymczasowej, aby mu pomoc wstac z tych, jak to sam ujal, przyslowiowych kolan. Dalej o siebie musi zadbac Yezalel (w tym przypadku) czy kto tam, komu ZBW udziela pomocy.



Na górę
   
 
 
Post: 12 gru 2011, 15:17 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 15 wrz 2010, 8:40
Posty: 166
Płeć: kobieta
Z tego co pisał ZBW w zacytownym przez Ciebie fragmencie nie wynika jednoznacznie wniosek, jaki wysnułaś.
Można to zrozumieć tak jak Ty a można zupełnie odwrotnie, czyli, że po jakimś czasie znów należy skorzystać z pomocy uzdrowiciela, który ten poziom ureguluje.
Poza tym tak naprawdę, to jedynie Zbyszek wie co chciał przez to przekazać, a on nie odniósł się do tego.
Oczywiście teraz to już musztarda po obiedzie, nie ma o czym pisać.
Brakowało mi właśnie jasno i wyraźnie określonego stanowiska - dalej sam zadbaj o siebie, może Ci pomóc to i to...

Ja nie atakowałam personalnie Zbyszka. Czy tego nie ma w moim pierwszym poście?

Temat został uzupełniony, więc nie ma już o czym dyskutować.

Pozdrawiam z serca do serc.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 gru 2011, 16:22 
Anetka pisze:
Oczywiście teraz to już musztarda po obiedzie, nie ma o czym pisać.


Teraz już wiesz.



Na górę
   
 
 
Post: 12 gru 2011, 16:32 
Dzień Dobry (takie polskie ALOHA)

Napisałem znowu sporo lecz właśnie wszystko skasowałem.

Jestem w końcu zwykłym człowiekiem ze wszystkimi wadami i być może zaletami tzw. przedstawiciela klasy średniej.
Ale jeśli ktokolwiek by przeanalizował choćby tylko to co umieszczam tu na stronie z pewnością zobaczyłby iż ma to wszystko sens i kierunek.
Bez zdrowego kręgosłupa brak jest możliwości aby ktokolwiek był sprawny i zdrowy, podobnie wszystko należy zaczynać od oczyszczenia organizmu.
Podałem wspaniałe bezpłatne i sprawdzone przepisy - które praktycznie może zastosować KAŻDY.
Tak więc jeśli ktokolwiek nie rozumie o co tu chodzi to jest tylko jego sprawa.

Pozdrawiam
Zbyszek



Na górę
   
 
 
Post: 07 lip 2013, 9:07 
Offline
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik

Rejestracja: 06 lip 2013, 13:24
Posty: 3
Czy ktoś jeszcze tu zagląda?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 80 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group