Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 20 kwie 2019, 15:47

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 24 ] 
Autor Wiadomość
Post: 29 sty 2011, 19:48 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 lis 2009, 20:04
Posty: 536
Lokalizacja: Częstochowa
Płeć: mężczyzna
Temat chyba na czasie bo wszędzie widzę, że każdy kaszle i smarka. Mnie tez coś dopadło i "charlam" z bólami w klatce piersiowej. Może w powietrzu tym razem "unosi" się coś w tę stronę ludzkiego ciała...

Czym się leczę:
-srebro koloidalne(3-4 "łyczki" na dzień-czy działa nie wiem bo stosuję w połączeniu z innymi rzeczami, ale wierzę badaniom nad srebrem)
-czosnek(rewelacji tej rośliny tłumaczyć chyba nie muszę-ja uwielbiam jego smak dlatego mogę pożerać sam, ale znakomity z każdą niemal potrawą-jeść jak najwięcej i dobrze gryźć bo alicyn(to ten antybiotyk czosnkowy) jest wydzielany przy miażdżeniu świeżego czosnku)
-imbir(herbata z imbirem, rzucie samego imbiru, okłady z imbiru-ta roślina nie dość że ma cudowny aromat to jeszcze bdb rozgrzewa i jest bogaty w substancje przeciwzapalne)
-okład z cebuli(jak zrobić: lekko rumienimy pokrojoną cebulę(2-3szt) na patelni po czym wykładamy na połowę ściereczki/małego ręcznika i nakrywamy 2 połowa owego materiału. To kładziemy na klatkę piersiową i nakrywamy torebką foliową celem niepobrudzenia odzieży. Dodatkowo można na to jeszcze dodać gorący termofor. Efekt? Po jednym takim okładzie z suchego bolesnego kaszlu robi się urywający. Moc okładu cebulowego znam już od dziecka i jest nieodzowny przy chorobach układu oddechowego.

I to chyba wszystko z "leków";) Resztę wspomaga dobra dieta. Jak znacie jakieś rewelacyjne metody walki z chorobami układu oddechowego to pisać;)
PS.Do modów:jak temat się kwalifikuje do przyłączenia pod jakiś podobny to proszę przenieść.

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 29 sty 2011, 19:48 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 29 sty 2011, 20:58 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 23 lip 2010, 10:45
Posty: 1823
Może ta pani ci trochę wyjaśni i pomoże.

phpBB [video]



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 29 sty 2011, 21:26 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 lis 2009, 20:04
Posty: 536
Lokalizacja: Częstochowa
Płeć: mężczyzna
Pani ciekawie mówi. Tylko troszkę zaczepia o ten temat-wolałbym konkretnie o drogi oddechowe.
Gorączka. Pani rację oczywiście ma że gorączka do pewnego stopnia nie powinna być zwalczana. Jednak po przekroczeni pewnego progu, tudzież długotrwałym działaniu może nastąpić bardzo niebezpieczny finał(uszkodzenie mózgu bodaj). Bzdury natomiast gada że u dzieci nie powinno się zwalczać temperatury. Małe dzieci maja nie wykształcone systemy "obronne" w swoich ciałach w tym także regulację temperatury. O ile dorosły organizm sam sobie raczej gorączką nie zaszkodzi o tyle dziecku może to POWAŻNIE zaszkodzić. Dlatego z dystansem do gorączek. 38-39 to możliwa do wytrzymania(ale często w połączeniu z np. bólem głowy jest już katorga) temperatura, ale wyżej jest już niebezpiecznie i trzeba interweniować. No i oczywiście po przebytej gorączce/chorobie winno się uzupełnić i wzmocnić wykończony taką akcją organizm.
Reszta raczej pozytywna, zwłaszcza nie przyjmowanie posiłków podczas gorączki czy końcówka o bakteriach.

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 29 sty 2011, 22:11 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 23 lip 2010, 10:45
Posty: 1823
lordi222 pisze:
Pani ciekawie mówi. Tylko troszkę zaczepia o ten temat-wolałbym konkretnie o drogi oddechowe.


To dodam coś od siebie.
W naszym społeczeństwie utarł się taki zwyczaj, że jak jest jakieś przeziębienie to koniecznie zaraz muszą być jakieś gorące mikstury. Tak było też w moim domu. Efektem tego były późniejsze powikłania do tego stopnia, że nie mogłem powiedzieć nawet słowa bo taki był ból gardła. Byłem w innych krajach i zdziwiłem się, że tam kazali pić w tej sytuacji czystą zimną wodę. Odkąd się do tego stosuje nie miałem problemu z drogami oddechowymi.

Najgorszy jest suchy kaszel. Organizm próbuje wydalić śluz ale nie ma jak bo brak mu wilgoci. Odstaw więc te gorące mikstury, aby nie doprowadzić do stanów zapalnych i postaw przed sobą szklankę z czystą zimną wodą. Popijaj małymi łykami zwilżając gardło. Bardzo taż źle jak mało sikasz. Tą drogą też organizm się oczyszcza. Zauważ, że podczas przeziębienia organizm sam jakby zmuszał cię do częstszego sikania, ale musi mieć jednak wystarczającą ilość płynów dostarczone (czysta woda).

.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 29 sty 2011, 22:20 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 sty 2011, 22:46
Posty: 82
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Bialystok
Pytanie: Czy warto zwalczać tą dolegliwość? może lepiej zastanowić się gdzie jest jej przyczyna..

Ja w te mrozy biegam w jednej bluzce - gardło odkryte, nie mam problemu z żadnymi chorobami :) o kaszlu, bólu gardła czy infekcji dróg oddechowych już nie pamiętam...

Ta Pani mówi gdzie są przyczyny większości anomalii jakie występują w 'cywilizowanych' organizmach - mianowicie w odżywianiu.. produkty po obróbce termicznej bardzo źle wpływają na cały układ immunologiczny, który próbuje się bronić i bardzo szwankuje, wiem po sobie ponieważ dużo eksperymentuje z pożywieniem.. polecam powoli ograniczać produkty przetworzone oraz gotowane/smażone/pieczone..



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 29 sty 2011, 22:33 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 lis 2009, 20:04
Posty: 536
Lokalizacja: Częstochowa
Płeć: mężczyzna
Tez nie jestem za gorącymi rosołami i mlekiem z miodem. Ale nie wstawiaj pod jedną kreskę rozgrzania organizmu. Wszystko z rozumem. Rozgrzewająca "mikstura" jest wskazana, ale nie jako podstawa i nieodzowny element leczenia. Ja musiałem chodzić do roboty teraz będą chorym i pracować w temp. ok 5^C. Taka herbata z imbirem jest wielce wskazana jak się zmarznie. Nie pisałem żeby się rozgrzewać gorącymi napojami jak jest nam gorąco;)
A co do wody. Odkąd jem tylko rośliny woda to mój podstawowy składnik żywienia. Zgadzam się z Tobą bo woda jest taka prosta, taki "nieistotna", a taka ważna i potężna.
Kojarzę nawet że przy anginie podaje się lody chyba.. :hi hi:
@freemind Jak pisałem wyżej tez w zimnych warunkach codziennie przebywam. Przeciągi, ciepło/zimno naprzemiennie to codzienność moja obecnie. To główny powód przewiania moich płuc. Bo co do żywienia to już jakiś czas temu podjąłem odpowiednie kroki i trzymam "dyscyplinę" żywieniową;) Inna sprawa, że chemy i wszechobecne trucizny pogarszają nasze warunki życiowe. Wcale mnie nie zdziwi jak się dowiedziałbym, że razem z chemami były jakieś wirusy ukierunkowane głównie na ludzkie drogi oddechowe.
pozdrawiam :hejka:

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 31 sty 2011, 1:07 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 05 wrz 2010, 16:36
Posty: 183
bratek - fiolek trojbarwny ( napar )
miod

_________________
N equals r, f-p, n-e, f-l, f-i, f-c, l, wake up
N equals r, f-p, n-e, f-l, f-i, f-c, l, wake up



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 31 sty 2011, 2:20 
To chyba i ja potrzebuje pomocy .
Miałem operacje przegrody nosowej ...
Lekarz zostawił mi na dzień dłużej niż trzeba tamponki w nosie ,które wyjałowiły mi błonę nosa.
Teraz mam w prawej dziurce wieczny nieżyt nosa ,
Błona puchnie i blokuje mi oddychanie , zawsze nad ranem :bangheadwall:
nie moge oddychać ..
Może ma ktoś z was jakieś pomysły na moją smiertlna chorobe Smutny


Mam już dość , potrzebuje powietrza , przymierzam sie teraz do MO ...



HELLPPPP :daje kwiatek:



Na górę
   
 
 
Post: 31 sty 2011, 2:51 
Anjin

http://www.orbifarm.pl/product-pol-648-Xylorin-plyn-do-nosa-18ml.html

Nie stosowałem nigdy tego, ale jak chodziłem do znajomych na władka to na następny dzień, na wysuszoną błonę nosa stosowali te krople^
Mówili, że bdb sprawa na "suchy nos"
Stosowali też jakąś maść, którą zachwalali Posmarowałem się raz, dla towarzystwa :wacko: Nazwy nie pamiętam

Ja tam nie potrzebowałem, bo lubię dużo pić :)



Na górę
   
 
 
Post: 31 sty 2011, 10:41 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 21 maja 2010, 8:03
Posty: 138
Lokalizacja: Małopolska
Płeć: kobieta
Anjin , skoro przymierzasz się do MO, to proponuję Ci zakraplanie nosa, według zasad Biosłone, działa także w przypadku tzw. skrzywionej przegrody nosowej.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 31 sty 2011, 12:01 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 kwie 2010, 14:18
Posty: 175
Lokalizacja: podlaskie
Płeć: kobieta
A ja jestem troszkę innego zdania nie zawsze dieta jest w stanie załatwić wszystko - wystarczy że mamy osłabiony organizm jeszcze z czasów dzieciństwa, ja np byłam faszerowana zastrzykami i antybiotykami w tabsach 2 razy w mieś od jesieni do wiosny, potem jakoś w zerówce w końcu mi wycięli migdałek bo o ile dobrze pamiętam na pływalni zaraziłam się gronkowcem, dało to tyle że do ostatniej klasy podstawówki mało już chorowałam potem znowu był nawrót,dopiero teraz po przebytych chorobach bez antybiotyków i wysoką gorączką mój organizm zaczyna łapać odporność.2 tyg temu mój tż przyniósł do domu wirusa ,on ma silny organizm mimo tragicznej diety i jemu nic praktycznie nie było jedynie miał lekkie dreszcze prze może godzinkę czasu i przeszło jak ręką odjął , mnie na następny dzień złapało ale nie tylko mnie bo wirus przeniósł się także na mojego królika, i tak dokładnie w ten sam dzień i prawie te samą godzinę mój król wylądował u weta z zapaleniem płuc i 40st gorączki a ja zaraz po powrocie do domu dokładnie to samo - ból był okropny, dreszcze jeszcze gorsze, już ledwo kontaktowałam ale wytrzymałam mimo 39.7 kazałam swojemu jeszcze potrzymać mnie tak troszkę a potem szybko dawać ibuprofen w dużej dawce, efekt taki że mój zwierzak po antybiotykoterapii jeszcze nie doszedł do siebie ja natomiast dość szybko stanęłam na nogi - w tym czasie porządnie się oczyściłam, nie wiem może też dużo dało to że od razu nie obniżałam gorączki, no i na drugi dzień jak dałam radę wstać z łóżka łykałam wodę utlenioną.

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 lut 2011, 9:27 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 sty 2011, 10:36
Posty: 5
Witajcie :)

Z tego co mogę polecić, a z infekcjami dróg od zawsze miałem problemy.
1.Płukanie nosa roztworem soli - najlepiej morskiej - woda przegotowana ciepła + sól morska.
Można kupić buteleczki do płukania itp, zazwyczaj do roztworu jeżeli jest katar ropny czy coś w tym stylu
można dodać do mieszanki trochę srebra koloidalnego.
2.Na gorącą wodę kilka kropli olejku z drzewa herbacianego (czysty ze sprawdzonego źródła) przykryć się ręcznikiem i wdychać (parówka)
3.Na różne kaszle zwłaszcza suchy męczący itp. leki homepatyczne Bronchalis-heel.
4. Nalewka czosnkowa tybetańska, najlepiej zrobić z czosnku bio - nie sklepowego nawożonego chemią lub z chin.

Sprawdzone na sobie i kilku innych także stosowało z świetnym skutkiem.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 lut 2011, 9:29 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree

Rejestracja: 19 cze 2009, 9:35
Posty: 1508
Cytuj:
NAWADNIANIE NOSA TECHNIKĄ NETI

Na całym świecie wzrasta zanieczyszczenie środowiska substancjami chemicznymi. Coraz więcej ludzi cierpi na różne choroby nosa i zatok. Cierpiące osoby mają problem z oddychaniem co nie wpływa prawidłowo na cały organizm. Wszyscy możemy stwierdzić, że nasze nosy są blokowane przez kurz, pyłki i inne drażniące czynniki. Aby je usunąć musimy oczyścić nos. Do płukania nosa stosuje się naczynie zwane Neti, znane od tysięcy lat praktykującym Yogę i Ayurvedę. Neti było także znane w starożytnym Egipcie.

Neti jest jedną z 6-ciu technik oczyszczania, jako sposób do przygotowania organizmu do praktyki Yogi. Badania kliniczne wykazały, że praktyka Neti jest bezpieczna, bez niepożądanych działań . W Kanadzie i USA nawadnianie nosa jest stosowane w leczeniu zatok i w stanach pooperacyjnych w celu oczyszczania jamy nosowej. Według oceny pacjentów poprawia zdrowie i zmniejsza wykorzystywanie leków, w tym antybiotyków.

Zaawansowane techniki Yogi używają różnych ziołowych olejków i ziół. Neti jest najprostszą i skuteczną metodą, usuwa zanieczyszczenie i nadmiar śluzu z zatok.

Technika Neti wykorzystuje zwykłą wodę i sól morską, wskazana jest sól z Morza Martwego. Sama woda podrażnia śluzówkę nosa.

Roztwór składa się z 1/2 litra wody i 1 łyżeczki soli. Woda nie może być za zimna ani zbyt ciepła. Za pomocą naczynia zwanego Neti wlewa się strumień słonej wody do prawej dziurki nosa przechylając tak głowę aby przez lewą dziurkę woda mogła wypłynąć. Następnie zmieniamy kierunek przepływu roztworu, wlewamy wodę w lewą dziurkę w podobny sposób wypuszczamy przez prawą. Usuwamy nie tylko chemiczne zanieczyszczenia, śluz, ale także wirusy i bakterie.

Czyszczenie nosa jest bardzo ważne.

Prosta, ale bardzo skuteczna technika Neti czyni cuda, usuwa infekcje górnych dróg oddechowych, zwłaszcza katar sienny, pomaga w oddychaniu, poprawia kondycję całego organizmu.

Często czyścimy nos poprzez nabieranie w nozdrza wody z dłoni i głęboko ją wciągamy w zatoki. Ta metoda jest nieprzyjemna, więc dużo ludzi szybko się zniechęca. Metoda Neti jest przyjemna i należy ją traktować jak codzienne mycie zębów.

Stosujemy ją codziennie rano około 3-ch minut. Ten zabieg należy powtórzyć wieczorem i w razie potrzeby w ciągu dnia.

Codzienna praktyka nawadniania nosa techniką Neti przyczynia się do rzucenia palenia. Oczyszczone zatoki i ścianki nosa robią się bardzo wrażliwe na dym papierosowy.

Zalety techniki Neti:

1. Czyści nozdrza i pozwala swobodnie oddychać
2. Usuwa z zatok nadmiar śluzu
3. Zmniejsza pyłki wywołujące alergię
4. Usuwa wirusy i bakterie wywołujące stany zapalne zatok
5. Nawilża nos.

16 July 2009
Vancouver

WIESŁAWA


http://www.vismaya-maitreya.pl/naturalne_leczenie_nawadnianie_nosa_technika_neti.html :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 lut 2011, 9:38 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 10 lis 2010, 19:50
Posty: 84
Wyspa pisze:
Prosta, ale bardzo skuteczna technika Neti czyni cuda, usuwa infekcje górnych dróg oddechowych, zwłaszcza katar sienny, pomaga w oddychaniu, poprawia kondycję całego organizmu.



WIESŁAWA


http://www.vismaya-maitreya.pl/naturalne_leczenie_nawadnianie_nosa_technika_neti.html :)

cudów nie ma, cudownych zabiegów nie ma, cudownych leków nie ma.... zaś strona Wiesławy jest dość zastanawiająca. Tyle mądrości na tyle tematów...no no. Do tego potrzebny jest pokaźny sztab ludzi, by to wszystko pozbierać, napisać, zredagować, umieścić na stronie, itd, itd....no no.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 lut 2011, 10:40 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree

Rejestracja: 19 cze 2009, 9:35
Posty: 1508
dbx: dzięki że mnie i Wiesie nazywasz sztabem ludzi... schlebiasz nam :lol: 8-) chociaż domyślam się, że jesteś złośliwy... mimo iż na stronie głównej pisze, że tą stronę robią 2 osoby ale widocznie masz swoje odmienne zdanie albo uważasz, że nikt nie może mieć tak obszernej wiedzy na tyle tematów... fakt czasem ktoś inny napisze artykuł ale głównych wykonawców jest 2... no ale dla Ciebie może to być sztab ludzi :lol: mi to nie przeszkadza jak ktoś tak sądzi :lol: :wub: jedynie twoja złośliwość mi przeszkadza :spox:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 lis 2011, 0:20 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 24 cze 2011, 13:32
Posty: 13
Myślę, że warto temat odświeżyć, bo zbliża się zima i może się komuś przydać...
Oto kilka moich sposobów na grypę/przeziębienie i podobne infekcje.

zioła - mieszanka, która w moim przypadku daje świetne rezultaty:

ziele tymianku – 1 część
owoc bzu czarnego – 2 części
kwiat bzu czarnego – 1 część
goździki – ¼ części
ziele cząbru – 1 część

Dlaczego wybrałem taki skład mieszanki?
ziele tymianku – działanie antyseptyczne (m. in. dzięki zawartości tymolu); wg medycyny chińskiej działa rozgrzewająco (element ognia)
ziele cząbru - silne właściwości przeciwdroboustrojowe (antybakteryjne, pierwotniakobójcze, fungistatyczne)
goździki – również silny antyseptyk (olejek zawiera eugenol)
owoc bzu – lekkie właściwości przeciwbólowe, usuwa produkty przemiany materii. antocyjany zawarte w bzie zapobiegają infekcjom
kwiat bzu czarnego – działanie przeciwgorączkowe.

2 łyżki mieszanki zalewamy wrzątkiem i parzymy 30-40min. Smak można poprawić dodając np. sok malinowy lub sok z bzu czarnego. Pijemy 2-3 razy dziennie.

Inną rośliną, którą warto zastosować w leczeniu jest też Pau d’arco (Lapacho, Ipe roxo, łac. Tabebuia) – należy przygotować wywar z kory lub stosować tę roślinę w kapsułkach.

olej pichtowy – pijemy 10-20kropli 2-3 razy dziennie (z mała ilością wody). Olej ten jest silnym antyseptykiem. Więcej o oleju pichtowym:

http://luskiewnik.strefa.pl/acne/pichta.htm

wsparcie układu immonologicznego – beta-glukan, polisacharyd o właściwościach immunostymulujących. Najlepiej przyjmować czysty beta-glukan w dawce 500mg 1-2 razy dziennie. Więcej o beta-glukanie:

http://www.betaglukan.com.pl/

albo ta forum DI:
beta-glukan-t5286.html

Skutecznym lekiem na przeziębienie jest cynamon, zwłaszcza nalewki na bazie alkoholu. Cynamon zawiera m.in. kwas cynamonowy (obecny też w goździkach), słabo rozpuszczalny w wodzie, a dobrze w alkoholu. Kwas ten stosowano niegdyś jako „antybiotyk”. Więcej o kwasie cynamonowym:

http://rozanski.li/?p=194

Nalewkę cynamonową trzeba zrobić wcześniej, wystarczy wrzucić 8-10 lasek cynamonu do butelki wódki bądź spirytusu. Jest gotowa po upływie ok. miesiąca.

W przypadku kataru – inhalacje z olejków eterycznych (pichtowy, goździkowy, z drzewka herbacianego).

Ból gardła – płukanki z wody utlenionej, naparu z szałwii

Skutecznym lekiem w infekcjach może być rozcieńczony nadtlenek wodoru (woda utleniona, najlepiej bez konserwantów). Zażywa się na ok 30 min przed jedzeniem 10-20 kropli 2-3 razy dziennie.

Silnie rozgrzewamy ciało, tak by wywołać pocenie (do łóżka z termoforem).

Zewnętrznie możemy stosować nalewkę bursztynową – nacierać skronie, szyję, klatkę piersiową, a nawet całe ciało.

Oczywiście dużo pijemy – mogą to być ciepłe napoje z dodatkiem soku z ciemnych owoców (antocyjany),np bez czarny, czarna porzeczka, malina, jeżyny +sok z korzenia imbiru (utrzeć na tarce kawałek korzenia imbiru i przecedzić przez sitko).

A najlepiej oczywiście nie chorować, czyli profilaktyka (beta-glukan, czarny bez godne polecenia).

pozdrawiam



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 lis 2011, 9:27 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 23 lip 2010, 10:45
Posty: 1823
Amlar pisze:

W przypadku kataru – inhalacje z olejków eterycznych (pichtowy, goździkowy, z drzewka herbacianego).

Ból gardła – płukanki z wody utlenionej, naparu z szałwii


A najlepiej oczywiście nie chorować, czyli profilaktyka (beta-glukan, czarny bez godne polecenia).



Odpowiedz mi na moje pytania.
Czy katar i ból gardła uznajesz za chorobę, którą należy leczyć?
Jak już mówisz o zapobieganiu to napisz ile jest w twojej diecie zimowej w porównaniu z letnią witaminy C ?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 lis 2011, 10:00 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree

Rejestracja: 21 sty 2010, 10:58
Posty: 37
Wedlug mnie trudno powiedziec,co komu pomoze.Kazdy z nas jest inny.Kazdy inaczej reaguje na rozne terapie.To,co jest dobre dla mnie,moze byc niedobre dla kogos innego.
Tak wiec mozna sie tylko ,co najwyzej wymieniac wiadomosciami,a nie mowic komus co ma zazywac.

Uwazam,ze zaczac trzeba przede wszystkim od trybu naszego zycia.Kazdy powinien sam,wyprobowac,po czym czuje sie lepiej,a co mu nie sluzy.Slowem profilaktyka zdrowotna w naszym zyciu powinna byc na pierwszym miejscu.Nie kupowanie suplementow w aptece,bo ktos polecil.Nie!
Sam poczuj,co ci pasuje.Najlepiej skup sie na naturalnych srodkach.Nie mysl,ze istnieje cudowna tabletka,uleczajaca wszystko.Nie mozna stosowac preparatow,ktore na jedno pomoga ale maja skutko uboczne.

Ja,od wielu lat jestem wegetarianka.Sama sobie skompletowalam to,co jest dla mnie dobre i od lat nie wiem,co to katar,kaszel czy przeziebienie.Przebywam wsrod ludzi chorych i nie zakazam sie.Moja odpornosc jest wedlug mnie ok.Nie bede niczego polecac,bo jak powiedzialam kazdy sobie powinien pomoc sam.Nie zniecierpliwiajcie sie.Przypomnijcie sobie jak kiedys ludzie sie leczyli,co pili i jedli a na pewno ta madrosc sie wam przyda.

Zycze duzo zdrowka.I glowa do gory. :tak:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 lis 2011, 20:25 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 lis 2009, 20:04
Posty: 536
Lokalizacja: Częstochowa
Płeć: mężczyzna
Wtrącę :)
Cytuj:
Czy katar i ból gardła uznajesz za chorobę, którą należy leczyć?

Nie? :cooo?: Wiem że wytoczysz tu "działa" pt. "że to naturalne reakcje obronne organizmu są" i nie powinno się ich likwidować i leczyć. Zgoda co do teorii. Ale wytrzymaj 10h w pracy z zawalonym kicholem i nabrzmiałym gardłem.....przez tydzień. To stąd wynika potrzeba leczenia takich objawów. Dopóki nie stosujemy tabletkowego syfu i "super" leków na wszystko, a tylko wspomagamy się naturalnymi specyfikami(jeszcze własnej roboty),to nie widzę niczego złego w ułatwianiu sobie w ten sposób życia.

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 lis 2011, 23:25 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 23 lip 2010, 10:45
Posty: 1823
lordi222 pisze:
Nie? :cooo?: Wiem że wytoczysz tu "działa" pt. "że to naturalne reakcje obronne organizmu są" i nie powinno się ich likwidować i leczyć.


Ja wiem, że ty to rozumiesz. Ja chciałem zmusić "Amlar" do poszukiwań, ponieważ jest sporo błędów w jego rozumowaniu.

Napisał tak:
"A najlepiej oczywiście nie chorować, czyli profilaktyka (beta-glukan, czarny bez godne polecenia)"

Nie znam osoby, która by używała profilaktycznie cały rok beta-glukan i czarny bez. Najczęściej bierzemy takie rzeczy jak już pojawi się choroba.
Jeżeli katar potraktujemy jako usuwanie przez organizm toksyn, to profilaktyka będzie polegała na niedostarczaniu ich organizmowi przez cały rok głównie w pożywieniu. Każde blokowanie ich usunięcia jest jeszcze bardziej destrukcyjne dla organizmu. Lepiej będzie więcej pić czystej wody i drogą moczową pozwolić organizmowi się szybciej oczyścić. Niektórzy stosują metody na wypocenie. Jest to też dobry kierunek, ale często wtedy występują powikłania w postaci stanów zapalnych gardła i płuc. Aby tych powikłań uniknąć w porządnych szpitalach leżący chorzy dostają przyrząd, w który dmuchają co chwilę wentylując płuca i jednocześnie zapobiegając stanom zapalnym.


Z mojego doświadczenia wiem, że zmiana sposobu odżywiania jest tu decydująca. Miałem wcześniej nie tylko kilka razy katar w roku, ale i cały czas uczulenie. Musiałem spać z zapasem chusteczek pod poduszką. Już od kilku lat nie mam tych problemów.

.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 lis 2011, 0:00 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 24 cze 2011, 13:32
Posty: 13
A propos kataru, inhalacje nie hamują oczywiście oczyszczania organizmu i każdy o tym wie. Podobnie jak fitoterapia .Wręcz przeciwnie. Jest ona doskonałą alternatywą dla leków syntetycznych u osób, które chcą jednak poddać się jakiejś kuracji w czasie grypy czy przeziębienia. O tym, że dieta jest podstawą profilaktyki nie trzeba też nikogo przekonywać.
Co do suplementacji beta-glukanem czy spożywania przetworów z bzu czarnego ... wszystko zależy od stanu zdrowia. Są tacy, którym to zupełnie niepotrzebne, bo są z natury odporni lub wypracowali sobie odporność właściwą dietą i stylem życia. Niemniej jednak uważam, że są przypadki, w których takie wspomaganie organizmu bardzo pomaga.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 lis 2011, 17:44 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 lis 2009, 20:04
Posty: 536
Lokalizacja: Częstochowa
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Z mojego doświadczenia wiem, że zmiana sposobu odżywiania jest tu decydująca. Miałem wcześniej nie tylko kilka razy katar w roku, ale i cały czas uczulenie. Musiałem spać z zapasem chusteczek pod poduszką. Już od kilku lat nie mam tych problemów.

Ja ze swojego doświadczenia wiem to samo. Tyle że, np. przeciągi i gwałtowne wahania temperatur, nawet zdrowy organizm potrafią "zdezorientować".
Cytuj:
Ja wiem, że ty to rozumiesz.

Eh niepotrzebnie zatem się wtrąciłem :oops:

Co do pocenia się to mam mieszane uczucia na ten temat. Z jednej strony pamiętam że jako dziecko, gdy rodzice mnie tak kurowali to było chyba skuteczne. Z drugiej zaś strony to oczyszczanie się przez skórę to baaardzo zły pomysł. Dlatego przyznaję racje że najlepiej wodą-przez pęcherz. Ew. lewatywa :spoko:

Najgorszym pomysłem w razie takich infekcji jest stosowanie gripexów i innych super tabletek, i to na dodatek jak panuje opinia powszechna-w dawce "uderzeniowej"(tj. 2tablety naraz). :bangheadwall:

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 lis 2011, 18:15 
Zdrowa dieta, silny organizm... prawda.
Ja ze swojej strony dodatkowo powiem, ze chorowanie/nie chorowanie to rowniez kwestia nastawienia, jak to tu Hakun nawet pisze, wszystko jest umyslem, wiec rowniez kwestia chorowania, nie chorowania.
Ja choruje bardzo rzadko, jezeli juz to jest to sprawa doslownie kilkugodzinna/jednodniowa. Ja po prostu nie mam czasu na chorowanie. I nie, nie dbam przesadnie o wlasne zdrowie, moze tyle, ze staram sie jesc duzo surowych warzyw i owocow, byc przy kazdej pogodzie na dworzu i sie nie przegrzewac.
Nieraz bywalo tak, ze zima a ja cienko ubrana, snieg, zawieje... ktos sie pyta "czy ty sie nie rozchorujesz?". Nie, ja nie mam czasu na chorowanie. Po prostu.
Znam osoby, ktore wyjda na dwor, troche posiapi deszcz, wroca do domku z drgawkami "oh, jak zimno! bede chory/chora" i rzeczywiscie sa chorzy...
Tak mi sie wydaje, ze sila organizmu to rowniez nastawienie od wewnatrz... na bede chory/bede zdrowy.
Reszta to wspomaganie.
Oczywiscie, sa sytuacje, gdy organizm dodatkowo jest oslabiony i bardziej podatny na zachorowania. Moze byc to chroniczne przemeczenie, negatywny stres czy porzadne wychlodzenie organizmu.
Ja np. sama po sobie widze, ze w przypadku chociazby przemeczenia (iles nocy nieprzespanych, co z kolei przy malych dzieciach nie jest niczym niezwyklym) bez mozliwosci pozniejszego odespania od razu cos zaczyna mnie lapac... czuje sie, jakby bralo mnie jakies grypsko. Ale... wystarczy wtedy kilka godzin porzadnego snu i wstaje jak nowo narodzona. Bez specjalnych zabiegow. Po prostu organizm sie regeneruje podczas snu.

Jezeli chodzi o leki no to polecam homeopatie... i przy okazji... jezeli ktos stosuje homeopatie, powinien byc ostrozny z olejkami eterycznymi (np. eukaliptus, kamfora powoduja, ze leki homeopatyczne nie dzialaja... a te olejki sa obecne nawet w pastach do zebow).

Np. jeszcze ciekawa rzecz... jezeli wystepuje goraczka... powinno sie ja traktowac jak przyjaciela organizmu i nie zbijac zbyt szybko i zbyt gwaltownie. Tu tez polecam homeopatie.



Na górę
   
 
 
Post: 03 lis 2011, 18:54 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 16 maja 2010, 9:44
Posty: 10
Pozdrawiam na wstępie :tak:

Mialem 'przyjemność' złapać w tym tyg infekcje gardła+klasyczny załadowany nos.
Tak sie składa że od miesiąca regularnie biegam 3-5razy w tyg czasami.Kiedy w piątek zgrzany nie zdąrzyłem biegnąc na pociąg i odstałem na mrozie godzine, rano była tragedia. Cały zestaw dolegliwości z łamaniem w kosciąch itd. Postanowiem to wybiegać, bez forsowania ale po 30 min nos mialem drożny a i ogulne samopoczucie lepsze. Dużo płynów jak woda i litr PIWA prawie codziennie i nigdy tak szybko nie wróciłem do zdrowia. Na co piwo jest dobre każdy wie.
W danii chore gardło leczą lodami w małych ilościach;) w zakładach ruszyły już szczepionki darmowe dla pracowników :stop:

A doraźnie na 'infekcje' zawsze mozna kanapke z czosnkiem zjeść i wypali co złe.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 24 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group