Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 15 gru 2019, 3:27

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 26 ] 
Autor Wiadomość
Post: 27 gru 2012, 9:01 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 gru 2011, 12:14
Posty: 367
Lokalizacja: Płd. - wsch. Łodzi
Płeć: mężczyzna
http://lewica.pl/?id=27421&tytul=Indie:-Rolnicy-u%BFywaj%B1-Coca-Coli-i-Pepsi-jako-pestycyd%F3w

"Niektórzy rolnicy w Indiach używają Coca-Coli i Pepsi jako pestycydów. Oprysk pól dzięki zastosowaniu tych płynów kosztuje trzy do pięciu razy mniej niż przy użyciu specjalistycznych preparatów.

Markowe napoje gazowane są w Indiach fabrykowane z lokalnej, zanieczyszczonej wody, co sprawia, że zawartość substancji czyniących wodę zdatną do użytku, w tym przypadku pestycydów, nawet 24-krotnie przekracza uzgodnione limity."

phpBB [video]



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 27 gru 2012, 9:01 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 27 gru 2012, 9:17 
Słyszałem o tym już jakiś czas temu. Coca ma wszechstronne zastosowania

dobra do usuwania kamienia a czajnika http://www.youtube.com/watch?v=ci6UR0YnBRc
Wspaniale też usuwa rdzę ze śrub nie dających się ruszyć (obecny tam kwas fosforowy jest chyba głównym czynnikiem -tak samo "oczyszcza" kości z wapnia ) . Nie tylko ona jak widać " ma moc" - sprite też jest niezły http://www.youtube.com/watch?v=XyrH75IXgcA


edyta:

znalazłem ciekawostki z gatunku - guma do żucia ( do życi ;) ), może przetłumaczę całość
http://youtu.be/JcFxO8l7WDo
o !!! muszlę klozetową się dobrze czyści , ale to ten sam temat co czyszczenie czajnika
http://www.youtube.com/watch?v=msWQ-_TiZ9g


Ostatnio zmieniony 27 gru 2012, 16:06 przez easy russian, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
   
 
 
Post: 27 gru 2012, 14:28 
Offline
Admin junior
Admin junior
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 paź 2011, 22:49
Posty: 542
Lokalizacja: Temple of NOD
MaksK pisze:
"Niektórzy rolnicy w Indiach używają Coca-Coli i Pepsi jako pestycydów. Oprysk pól dzięki zastosowaniu tych płynów kosztuje trzy do pięciu razy mniej niż przy użyciu specjalistycznych preparatów.

Markowe napoje gazowane są w Indiach fabrykowane z lokalnej, zanieczyszczonej wody, co sprawia, że zawartość substancji czyniących wodę zdatną do użytku, w tym przypadku pestycydów, nawet 24-krotnie przekracza uzgodnione limity."


To się nazywa recykling. Woda używana do produkcji napojów a także do picia
ma tam już tak skumulowane poziomy pestycydów, że wspomniane przez Easego
wspaniałe właściwości techniczne (spożywczych nie ma) owego słynnego napoju
są już tylko uzupełnieniem właściwości zdrowotnych wody.

Cola byłaby całkiem dobra gdyby nie ten nieszczęsny kwas ortofosforowy
używany do jej konserwacji, bez niego napój ferementuje bardzo szybko.

Tutaj znajdziecie bardzo ważne informacje o tym "nektarze bogów" oraz
o Aspartamie E-951 znanym teraz jako Amino Sweet, uwaga na te nazwy!

W przypadku jego obecności zalecam wodę z kałuży bądź sedesu jako zdrowszą.


http://killercoke.org/health_issues.php
Obrazek

Z zanieczyszczeniem wody gorzej już tylko w Chinach gdzie regularnie rzeki
pienią się, mienią róznymi kolorami a nawet płoną, też różnymi kolorami.

http://www.nytimes.com/2010/02/10/world/asia/10pollute.html

Obrazek

http://www.ecolatin.org/en/water-and-river-pollution-in-china-%E2%80%93-a-cotton-problem

Skażenie obejmuje 90% wód gruntowych, 70% rzek i jezior i stanowi przyczynę
dla 75% zachorowań w Chinach oraz 100 tysięcy zgonów rocznie związanych
bezpośrednio z piciem skażonej wody, nie mówiąc o efektach wieloletniej kumulacji.

Pływanie w New Delhi. Jak we wszystkich krajach rozwijających się świadomość
środowiskowa (nie mylić z interesownym ekofaszysmem Agendy 21 i Globalnego Ocieplenia)
dopiero się rozwija, na naszym podwórku też mamy ten problem ale w odniesieniu
do naszych wspólnych lasów.
Obrazek

Niech więc Hindusi i Chińczycy uczą się dbania o swoje środowisko a my o swoje lasy.

Obrazek

PS. Sieć komórkowa Play w Bydgoszczy - przedstawicielstwo terenowe czynne 24H.

http://www.mmbydgoszcz.pl/361318/2011/2/24/siec-komorkowa-play-smieci-w-lasach?category=news
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 gru 2012, 15:48 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 gru 2011, 12:14
Posty: 367
Lokalizacja: Płd. - wsch. Łodzi
Płeć: mężczyzna
To skoro już przy tym jesteśmy, film pokazujący skutki katastrofy w Bhopal po 27 latach.

Bhopal - Chemiczna Katastrofa [2011] [Lektor PL]

phpBB [video]



Najbardziej uderzająca dla mnie rzecz w tym dokumencie, której właściwie nie jestem w stanie ogarnąć - ludzie żyjący w skrajnie skażonym środowisku, pijący równie skażoną wodę, wiedzący jak bardzo są skażeni i jakie niesie to skutki zdrowotne stwierdzają, że i tak muszą mieć dzieci.

Z jak tragicznym skutkiem - widać w tym filmie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 gru 2012, 21:41 
Citarum: Najbardziej zanieczyszczona rzeka świata

Obrazek
phpBB [video]


Citarum to rzeka w zachodniej części indonezyjskiej wyspy Jawa, zaopatruje w wodę ok. 30 mln ludzi. Dzisiaj to prawdziwa katastrofa ekologiczna, po latach wyrzucania fabrycznych chemikaliów i odpadów z gospodarstw domowych rzeka przekształciła się w wysypisko śmieci.

Mimo tego wody Citarum nadal używa się do picia, kąpieli, gotowania, podlewania.
Obrazek

źródło:
http://www.meteoprog.pl/pl/news/24380/
http://szokblog.pl/-Citarum.-Najbardzie ... 2267641130
To tylko kilka obrazków



Na górę
   
 
 
Post: 28 gru 2012, 9:01 
koszmar :shock:

taki filmik na temat wody zacząłem. Facet zaleca picie destylowanej. Sam od kilku dni robię eksperymenty topiąc sople a podczas ostatniej odwilży wyskrobałem całą zawartość zamrażalnika - ba.. rzuciłem się na nią ! Organizm dobrze wie co potrzebuje. Po tym mam typowe objawy oczyszczania się ze złogów jakichś ..
Będę chyba konstruował destylator, jest już pewien projekt na bazie posiadanej starej zamrażarki.



http://youtu.be/lbeqCbSDAWQ



Na górę
   
 
 
Post: 28 gru 2012, 11:25 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 gru 2011, 12:14
Posty: 367
Lokalizacja: Płd. - wsch. Łodzi
Płeć: mężczyzna
A nie prościej nabyć drogą kupna filtr wielostopniowy z osmozą?
Używam takiego od lat i po pewnych zmianach jestem zupełnie zadowolony.

:hejka:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 gru 2012, 12:30 
MaksK pisze:
A nie prościej nabyć drogą kupna filtr wielostopniowy z osmozą?
Używam takiego od lat i po pewnych zmianach jestem zupełnie zadowolony.

:hejka:
Prostszy i tańszy w użytkowaniu jest destylator. Już sprawdzałem. Na "alledrogo" wężownica z nierdzewnej stali około 50 zeta z przesyłką . To w zasadzie cała inwestycja. Będzie duża wydajność. Przy użyciu gazowej kuchenki wyłącznie koszt prądu do zamrażalnika i gazu. Akurat to co mam jest nieduże- taka pokomunistyczna 80cm x 80cm x 80 cm

Jak dosłuchasz film do końca to będziez wiedział, że to o czym mówisz nie załatwia sprawy. Oprócz chemicznych zanieczyszczeń masz :
1. struktura wody , BARDZO WAŻNA SPRAWA o której wiedzieli Wieduni Słowiańscy. Chodzi o budowę kryształu , długość łańcucha a co za tym idzie przyswajalność. Najlepsza woda to zdestrukturyzowana ( łańcuchy porwane na drobne cząsteczki. To na przykład woda z potoku górskiego czy jakiegoś fikuśnego demagnetyzera. Taka woda jest od razu gotowa do użycia przez nasze komórki
2. Pamięć wody - czyli odkrycie Masaru Emoto. Woda z wodociągu to energetyczny szlam. Nie poprawi nam nastroju. Wręcz przeciwnie.

Słynni długowieczni starcy w górach żyją pijąc wodę spływającą z lodowców a więc z dobrą informacją energetyczną ( odparowanie zmywa ją ) , nadto niemineralizowaną a więc nie odkłada się w naszych naczyniach krwionośnych cały ten szlam jaki widzimy co jakiś czas w czajniku. W destylarkach podobno ilość tego kamienia jest zastraszająca. To wszystko musi "przewalić " nasz organizm bo to nie są sole przyswajalne przez niego. Opowieści lekarzy o jonach wapnia jakoby potrzebnych nam z wody mineralnej też są mitem.

Ten Twój filtr może mieć sens jeśli użyjesz deszczówki by usunąć zanieczyszczenia jakie się do niej dostały z atmosfery.



Na górę
   
 
 
Post: 28 gru 2012, 13:49 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 gru 2011, 12:14
Posty: 367
Lokalizacja: Płd. - wsch. Łodzi
Płeć: mężczyzna
Temat wody mam przestudiowany teoretycznie i praktycznie bardziej niż ci się wydaje - przez kilka lat przetestowałem trochę rzeczy.
Jeżeli zabierasz się dopiero do destylarki to jeszcze wiele przed tobą.

Z filtra możesz mieć wodę mineralizowaną jak i nie.

Przy gotowaniu mineralizowanej wapniem i magnezem absolutnie nic się nie odkłada - w czajniku zanieczyszczonym kamieniem osad wręcz znika.
Wielkim pozytywem jest natomiast zmiana odczynu wody - robi się lekko zasadowa.

Wybór pomiędzy mineralizowaną a nie zostawiam swemu ciału, piję jedną i drugą według zachcianek.

Eksperymentalnie piłem przez pół roku na siłę demineralizowaną, bez specjalnych obserwacji.

Jeżeli czujesz się przytruty to uważaj - efekty porządnego detoksu mogą być dość przykre.
Są ludzie którzy piją taką wodę latami i nic się negatywnego z nimi nie dzieje, także faktycznie zalecana obecność w wodzie wapnia to pseudonaukowa bajka.

Zastosowanie w zestawie banalnego wkładu z glinki ceramicznej resetuje wodę - jest równie dobra jak odmrażana.

Na wyjściu możesz mieć też, jak piszesz, "fikuśny" jonizator, też działa w jakimś stopniu. Testowałem na roślinach i sobie oczywiście.

Na koniec muszę cię lekko zmartwić - przez destylator, jaki planujesz, będą przenikać zanieczyszczenia gazowe (z wody wodociągowej szczególnie chlor) jak i niewielka część zanieczyszczeń stałych (sole).

:hejka:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 gru 2012, 14:19 
A wracając do coka coli. To że te oficjalne cole to się naddają jako odrdzewiacz do rur to wiadomo. :mrgreen:
Niedawno kupiłam podróbę coli. Ola to się chyba nazywało. Niby wszystko w porządku było. Ale gdy do niej wrzuciłam kawałek cytryny. To ta cola zaczęła normalnie capić benzyną. :shock:



Na górę
   
 
 
Post: 28 gru 2012, 15:32 
Offline
Admin junior
Admin junior
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 paź 2011, 22:49
Posty: 542
Lokalizacja: Temple of NOD
Canicula pisze:
Niedawno kupiłam podróbę coli. Ola to się chyba nazywało. Niby wszystko w porządku było. Ale gdy do niej wrzuciłam kawałek cytryny. To ta cola zaczęła normalnie capić benzyną. :shock:


Możesz to opatentować i sprzedawać jako Rammstein Cola,
w skrócie Cola R+ lub R+ Cola. Sprzedawane na gorąco.

Warto by tu rozwinąć problem Coli i innych takich rzeczy w automatach w każdej
polskiej szkole oraz stan zanieczyszczenia naszych rodzimych wód użytkowych.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 gru 2012, 15:40 
MaksK pisze:
............

Na koniec muszę cię lekko zmartwić - przez destylator, jaki planujesz, będą przenikać zanieczyszczenia gazowe (z wody wodociągowej szczególnie chlor) jak i niewielka część zanieczyszczeń stałych (sole).

:hejka:

Zawsze coś tam by pozostało gdybym lał kranówkę, Nie wierze , że Twoje filtry są 100% skuteczne .

Ja mieszkam na wsi- w " obróbce" będzie woda ze studni ew. pobliskiego źródła.

W tej chwili piję roztopiony śnieg przyniesiony z głębi lasu. Przy-truty się nie czuję -dbam o siebie , ale lubie ulepszać :D .

Co do praktyki - mam trochę obserwacji. Pamiętam jak na zimowych wycieczkach górskich objadałem się śniegiem. Organizm chciał tego. Potem wypocona w marszu koszula i wyśmienite samopoczucie, głęboki sen itp. Mam więcej tego typu spostrzeżeń.

Odmrażana - owszem , łańcuchy się kruszą ale soli nie usuwasz.



Na górę
   
 
 
Post: 28 gru 2012, 15:55 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 gru 2011, 12:14
Posty: 367
Lokalizacja: Płd. - wsch. Łodzi
Płeć: mężczyzna
easy russian pisze:
(...)W tej chwili piję roztopiony śnieg przyniesiony z głębi lasu.


No cóż, no to wiele zdrowia życzę! Przyda się... :mrgreen:

Chyba, że mieszkasz w jakimś bardzo odludnym rejonie, nad którym (ani w pobliżu) nie rozpylane są też smugi chemiczne.

easy russian pisze:
Odmrażana - owszem , łańcuchy się kruszą ale soli nie usuwasz.


Brak precyzji w moim poście się kłania. :D
Chodziło mi o wodę z odmrażania zamrażalnika.

:hejka:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 gru 2012, 16:20 
MaksK pisze:
..........

Brak precyzji w moim poście się kłania. :D
Chodziło mi o wodę z odmrażania zamrażalnika.

:hejka:

och :D - na szczęście Niebiosa śpieszą z pomocą i Twoja precyzja koryguje wszystko. :mrgreen:

choć przyznam ( zajrzałem teraz) , że ja z tego Twojego wpisu wyczytać tego nie potrafię

Cytuj:
Zastosowanie w zestawie banalnego wkładu z glinki ceramicznej resetuje wodę - jest równie dobra jak odmrażana.

Glinka usunie zanieczyszczania z wody? Sole ciężkich metali?
Lód w zamrażalniku jest parą osiadającą z powietrza- tam syfu na pewno już nie ma.

Co do obaw o chemitrialsy zawarte w śniegu - oddychasz nimi. Na jedno wychodzi. Musi być inny sposób poradzenia sobie z tą trucizną.Musimy wykszatałcic odporność. Nic nie dzieje się przypadkiem. W Czarnobylu mieszka babulinka , która sie modli nad jedzeniem. Jest zdrowa i w wyśmienitej formie. Nie takie kataklizmy ludzkośc przeżywała. Wojny nuklearne bywały na Ziemi nieraz.

Również dużo zdrowia !!



Na górę
   
 
 
Post: 28 gru 2012, 17:03 
Redimix pisze:
Canicula pisze:
Niedawno kupiłam podróbę coli. Ola to się chyba nazywało. Niby wszystko w porządku było. Ale gdy do niej wrzuciłam kawałek cytryny. To ta cola zaczęła normalnie capić benzyną. :shock:


Możesz to opatentować i sprzedawać jako Rammstein Cola,
w skrócie Cola R+ lub R+ Cola. Sprzedawane na gorąco.


Rammstein Benzin Cola Ola :mrgreen:
Kto wie jakby ją przedestylował?? he he najtańsze paliwo do auta 1l za 1zł :zęby:



Na górę
   
 
 
Post: 28 gru 2012, 20:45 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 gru 2011, 12:14
Posty: 367
Lokalizacja: Płd. - wsch. Łodzi
Płeć: mężczyzna
easy russian pisze:
Glinka usunie zanieczyszczania z wody? Sole ciężkich metali?
Lód w zamrażalniku jest parą osiadającą z powietrza- tam syfu na pewno już nie ma.

Co do obaw o chemitrialsy zawarte w śniegu - oddychasz nimi. Na jedno wychodzi. Musi być inny sposób poradzenia sobie z tą trucizną.Musimy wykszatałcic odporność. Nic nie dzieje się przypadkiem. W Czarnobylu mieszka babulinka , która sie modli nad jedzeniem. Jest zdrowa i w wyśmienitej formie. Nie takie kataklizmy ludzkośc przeżywała. Wojny nuklearne bywały na Ziemi nieraz.

Również dużo zdrowia !!


Ech, już mi się odechciało pisać.
Poczytaj sobie jak działają filtry wielostopniowe, filtry osmotyczne, co to są klastry wody i zastanów się dlaczego zanieczyszczenia pyłowe kumulują się na śniegu, a nie w powietrzu.
Niestety w wedach tego nie ma - to czysta fizyka (a kysz, siło nieczysta! :twisted: ).
Jak blok ceramiczny wpływa na wodę też mi się już nie chce pisać.

Co do babci od modlitw to mogę cię przelicytować - wyobraź sobie, że żyją (i to dobrze) ludzie którzy w ogóle nic jedzą, pijąc tylko wodę i tacy, którzy nic nie jedzą i nie piją.

Czegoś to ma dowodzić?

:hejka:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 gru 2012, 21:32 
MaksK pisze:
..................
Niestety w wedach tego nie ma - to czysta fizyka (a kysz, siło nieczysta! :twisted: ).
..............

:hejka:

Miło by się z Tobą gaworzyło gdyby nie ta maniera " przysrywek" - ale skoro musisz..... tylko ( że zacytuję Ciebie ) czego to dowodzi ? Zastanów się nad tym :D

Jak widzę jesteś jednak sekciarzem . Twoje bóstwo to "współczesna nauka " oparta na większych dogmatach niż wydumki KK . Każdemu wolno ....Co Waść zatem robisz na takim odlecianym nieco forum ? Chcesz sobie coś zrekompensować? :D

Omijasz temat destylacji mądrząc się nad super hiper wypasionymi filtrami ( to Ty się wciąłeś w rozmowę o destylatorze a nie ja w rozmowę o filtrach ) ......Nie podając ani jednego linka dryfujesz ze sprawy filtrów na zanieczyszczenia w śniegu a z braku argumentów czepisz się na przykład Wed o których w tej rozmowie słowa nie było.

Ja jestem chłop prosty i lubię rozwiązania:'
a. PROSTE ( destylator to konstrukcja cepa - można zrobić z 2 blach w wersji biwakowej )
B. SKUTECZNE ( spełnia wszystkie zakładane przeze mnie parametry)
C. TANIE ( nie wspomniałeś jeszcze ani słowem ile super, hiper, buzer, wypas filtry kosztują - jak często się je zmienia itp , a mógłbyś chociaż to skoro wychyliłeś się z ideą )

Cała rozmowa zmienia się w " napinkę". Niewiele się z niej dowiedziałem poza tym , że jestem totalnym głąbem bo nie mam pojęcia o filtrach. Dziękuję ci mistrzu :słonko: hejka :hejka:

Informuję , że od tej chwili będę ignorował Twoje odpowiedzi gdziekolwiek się dopiszesz. Szkoda czasu na takie czcze dywagacje a nie jest to pierwszy temat gdzie " rozmawiamy" . Ja z tej rozmowy - tak jak z poprzednich niewiele skorzystałem.

Nieustające pozdrowienia hejka , jejka , pejka , łapka , srapka i zdrapka - :hejka:



Na górę
   
 
 
Post: 28 gru 2012, 23:31 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 mar 2011, 0:45
Posty: 1101
Płeć: mężczyzna
MaksK
Od kilku tygodni interesuję się wodą. Zauważyłem, ze masz wiedzę więc może poświęcisz trochę czasu i poradzisz jaki sprzęt zakupić aby pić tą optymalną wodę.
Może zechciałbyś założyć nowy wątek na ten temat. Myślę że wiele osób poszukuje odpowiednich rozwiązań.

_________________
Dobrze się bawię.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 29 gru 2012, 0:23 
MaksK pisze:
... Najbardziej uderzająca dla mnie rzecz w tym dokumencie, której właściwie nie jestem w stanie ogarnąć - ludzie żyjący w skrajnie skażonym środowisku, pijący równie skażoną wodę, wiedzący jak bardzo są skażeni i jakie niesie to skutki zdrowotne stwierdzają, że i tak muszą mieć dzieci.

Z jak tragicznym skutkiem - widać w tym filmie.


Mnie też przeraża ten umysłowy imperatyw. Rodzić za wszelką cenę i jak najwięcej choćby na klepisku. Dopływ świeżego mięska armatniego i materiału dla establishmentu / konsorcjum kartelu finansowo-politycznego. Gdyby ci rodzice naprawdę kochali swoje dzieci to nie powoływali by ich właśnie z miłości do nich na ten przeklęty świat.



Na górę
   
 
 
Post: 29 gru 2012, 12:27 
easy russian pisze:
...........

Odmrażana - owszem , łańcuchy się kruszą ale soli nie usuwasz.


Przetłumaczyłem dalszą część filmu. KOREKTA: podobno podczas zamrażania wytrąca się jakaś część i jest sposób by to usunąć. Będę szukał opisów - dokonuje się jakiegoś zlewania części wody. Prawdopodobnie zamrażanie jest częściowe a resztę się wylewa ale póki nie znajdę szczegółów nie będę się bawił we wróżkę.

Właśnie przetłumaczyłem dalszą część filmu - sądzę, że warto poświęcić czas. Zapraszam
http://youtu.be/lbeqCbSDAWQ



Na górę
   
 
 
Post: 29 gru 2012, 16:08 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 gru 2011, 12:14
Posty: 367
Lokalizacja: Płd. - wsch. Łodzi
Płeć: mężczyzna
Bow1 pisze:
MaksK
Od kilku tygodni interesuję się wodą. Zauważyłem, ze masz wiedzę więc może poświęcisz trochę czasu i poradzisz jaki sprzęt zakupić aby pić tą optymalną wodę.
Może zechciałbyś założyć nowy wątek na ten temat. Myślę że wiele osób poszukuje odpowiednich rozwiązań.


Postaram się założyć taki wątek.
Ekspertem nie jestem ale opiszę co i jak odnośnie filtrów domowych.
Na początek wrzucę obszerny artykuł o najnowszych badaniach naukowych nad wodą.
Ciężkawy ale naprawdę wiele wyjaśnia.

:hejka:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 29 gru 2012, 20:15 
timewave pisze:
MaksK pisze:... Najbardziej uderzająca dla mnie rzecz w tym dokumencie, której właściwie nie jestem w stanie ogarnąć - ludzie żyjący w skrajnie skażonym środowisku, pijący równie skażoną wodę, wiedzący jak bardzo są skażeni i jakie niesie to skutki zdrowotne stwierdzają, że i tak muszą mieć dzieci.Z jak tragicznym skutkiem - widać w tym filmie.Mnie też przeraża ten umysłowy imperatyw. Rodzić za wszelką cenę i jak najwięcej choćby na klepisku. Dopływ świeżego mięska armatniego i materiału dla establishmentu / konsorcjum kartelu finansowo-politycznego. Gdyby ci rodzice naprawdę kochali swoje dzieci to nie powoływali by ich właśnie z miłości do nich na ten przeklęty świat.


Wiesz jak wygląda dzieciństwo w takich krajach jak Indie i wiesz że to niema nic wspulnego z dzieciństwem. Często gęsto sami rodzice je okaleczają aby były inwalidami, puźniej są one wyganiane na ulce żeby żebrac. Niewiem czy akurat w tym mieście ale i innych miejscowościach na pewno. Tacy rodzice nie mają sumienia dla nich dzieci są czystym biznesem. Daleko szukać nie musze sama pracowałam w plasówce gdzie dzieci były potrzebne do tego aby rodzice mogli dostac zasiłekz z mposu i pomoc ludzi dobrego serca.



Na górę
   
 
 
Post: 29 gru 2012, 21:46 
Offline
Admin junior
Admin junior
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 paź 2011, 22:49
Posty: 542
Lokalizacja: Temple of NOD
To zbytnie uproszczenie z tymi samolubnymi rodzicami w Indiach
bowiem na terenach rolniczych dzieci są naprawdę niezbędne do
przetrwania dla rodziców podobnie jak w innych tego typu krajach.
To zbyt wielki kraj by wszystkich mierzyć jedną miarą zwłaszcza,
że sytuacje opisane przez Nathalie zdarzają się również np. w USA
w rodzinach mniejszości rasowych. Bieda wszędzie robi to samo z ludźmi.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 30 gru 2012, 16:01 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 04 wrz 2012, 13:38
Posty: 11
MaksK pisze:
A nie prościej nabyć drogą kupna filtr wielostopniowy z osmozą?
Używam takiego od lat i po pewnych zmianach jestem zupełnie zadowolony.

:hejka:

Mógłbyś polecić jakiś konkretny?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 30 gru 2012, 18:23 
MaksK pisze:
easy russian pisze:
Glinka usunie zanieczyszczania z wody? Sole ciężkich metali?
Lód w zamrażalniku jest parą osiadającą z powietrza- tam syfu na pewno już nie ma.

Co do obaw o chemitrialsy zawarte w śniegu - oddychasz nimi. Na jedno wychodzi. Musi być inny sposób poradzenia sobie z tą trucizną.Musimy wykszatałcic odporność. Nic nie dzieje się przypadkiem. W Czarnobylu mieszka babulinka , która sie modli nad jedzeniem. Jest zdrowa i w wyśmienitej formie. Nie takie kataklizmy ludzkośc przeżywała. Wojny nuklearne bywały na Ziemi nieraz.

Również dużo zdrowia !!


Ech, już mi się odechciało pisać.
Poczytaj sobie jak działają filtry wielostopniowe, filtry osmotyczne, co to są klastry wody i zastanów się dlaczego zanieczyszczenia pyłowe kumulują się na śniegu, a nie w powietrzu.
Niestety w wedach tego nie ma - to czysta fizyka (a kysz, siło nieczysta! :twisted: ).
Jak blok ceramiczny wpływa na wodę też mi się już nie chce pisać.

Co do babci od modlitw to mogę cię przelicytować - wyobraź sobie, że żyją (i to dobrze) ludzie którzy w ogóle nic jedzą, pijąc tylko wodę i tacy, którzy nic nie jedzą i nie piją.

Czegoś to ma dowodzić?

:hejka:

Znam kilku takich ,,, odzywiają sie swiatłem .. nic nie jedzą , ale piją .. pozdrawiam :winko:



Na górę
   
 
 
Post: 13 lut 2013, 15:18 
Cytuj:
Obrazek
Jak twierdzi nowozelandzka prokuratura, przesadna konsumpcja Coca-Coli może mieć zabójcze skutki. Po długim dochodzeniu w sprawie śmierci 30-letniej kobiety, uznano, że gdyby nie jej nadmierne przywiązanie do gazowanego napoju, to "prawdopodobnie by żyła". Według rodziny, Nowozelandka była uzależniona i piła po 10 litrów Coli dziennie.

Kobieta zmarła trzy lata temu w wyniku zawału serca. Prowadzący w tej sprawie dochodzenie koroner oficjalnie uznał we wtorek, że to Cola była "istotnym czynnikiem", który przyczynił się do śmierci.

Amerykański koncern Coca-Cola utrzymuje, że nie można w sposób wiarygodny udowodnić, iż ich flagowy napój rzeczywiście miał wpływ na zgon kobiety. Prokuratura zaznacza, że nie zamierza oskarżać o nic Amerykanów, bo wina leżała po stronie zmarłej.

Zdrowy umiar jest niezbędny

Rodzina Natashy Harris z miasta Invercargill twierdzi, że zmarła była uzależniona od Coli. Gdy nie mogła jej pić, miała syndrom wycofania podobny do tego doświadczanego przez narkomanów.

Kobieta średnio konsumowała około dziesięciu litrów Coli dziennie. To ponad dwukrotna dzienna bezpieczna dawka kofeiny (970 mg) i ponad jedenaście razy przekroczona dawka cukru (około kilograma). Od napoju praktycznie rozpuściły się jej zęby, które trzeba było usunąć.

Wielkie dawki kofeiny i cukru przyjmowane przez kobietę doprowadziły zdaniem koronera do pojawienia się arytmii, która ostatecznie doprowadziła do zawału. - Gdyby nie spożywanie wielkiej ilości Coli przez denatkę, jest mało prawdopodobne, że umarłaby wtedy kiedy umarła - oznajmił śledczy David Crerar.

Władze nie mają zamiaru ścigać amerykańskiego koncernu, bowiem oczywiste jest to, że kobieta spożywała zdecydowanie za dużo Coli. Coca-Cola została jednak poproszona o to, aby umieściła na opakowaniach wyraźne ostrzeżenia przed skutkami nadmiernej konsumpcji kofeiny i cukru.


http://www.tvn24.pl/przedawkowala-coca-cole-gdyby-nie-pila-10-litrow-dziennie,305881,s.html



Na górę
   
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 26 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 16 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group