Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 09 gru 2019, 3:42

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 27 ] 
Autor Wiadomość
Post: 04 lip 2011, 20:02 
Cytuj:
Jeśli wydaje Ci się że kpiny ze „Szczecińskich Targów Ezoterycznych” to sprawa łatwa i przyjemna, możesz się nieco zdziwić. Te odbywające się w listopadzie, corocznie spotkania specjalistów medycyny alternatywnej, wspierane są gorliwie przez szczeciński magistrat. Mało tego, praktyki tam prezentowane, mogą wydawać Ci się skuteczne, bowiem ich dobroczynne działanie jest potwierdzane przez utrzymane w optymistycznym tonie artykuły publikowane w znanych i poczytnych gazetach oraz na dziesiątkach blogów i serwisów. Trzeba im się przyjrzeć.

Jak twierdzi oficjalna strona miasta Szczecin, „Targi Ezoteria” to :

„Spotkania ze specjalistami od astrologii, wróżbiarstwa, chiromancji, aromaterapii, hipnozy, homeopatii i Feng Shui. Swoją bogatą ofertę prezentują również znawcy ziołolecznictwa, medycyny naturalnej, chińskiej i tybetańskiej”


O astrologii, wróżbiarstwie i czytaniu z dłoni pisać nie będę. Przynajmniej nie dziś, i nie na trzeźwo. Moja uwaga skupiła się na „świecowaniu uszu metodą Indian Hopi”. Kiedy byłem jeszcze niezbyt rozgarnięty (niektórzy twierdzą że ten stan wciąż trwa), los chciał bym zmarnował kilka złotych na wejście do tego przybytku. Było to dobre kilka lat temu. Moim oczom ukazał się wtedy obraz diametrialnie różny od tego jakiego oczekiwałem. Zamiast magicznych luster, szklanych kul i demonicznych kotów sędziwych wróżek, zastałem kilkadziesiąt boksów przy których krzątali się w pośpiechu żądni wiedzy banici z Krainy Rozsądku. Na szczęście w ostatnich dniach, szukając tematów na kolejne wpisy, zatrzymałem się pamięcią na tym doniosłym wydarzeniu sprzed kilku lat, no i przypomniałem sobie o świeczkach…


Reszta tutaj ; http://www.tonieprzejdzie.pl/2011/07/04/indianie-hopi-w-szczecinie-czyli-rzecz-o-swiecowaniu-uszu/



Na górę
   
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 04 lip 2011, 20:02 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 06 lip 2011, 20:59 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 cze 2011, 10:36
Posty: 153
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Płeć: mężczyzna
Ja wielokrotnie korzystałem ze świecowania (a także rzadziej z o wiele mocniejszego konchowania) i bardzo to sobie chwalę. Woskowiny i innego dziadostwa wychodzi i to całkiem sporo. Świeca jest tak skonstruowana, że po wykonaniu zabiegu każdy widzi, co wyszło z ucha. :tak: Wkłada się pustą świecę, a po zabiegu na dole świecy, gdzie jest specjalna folia zbiera się to, czego nie powinno być w uchu oraz drobinki świecy. Woskowinę od pyłków ze ścian świecy chyba każdy odróżni :) Biologia i "dowody" naukowe to jedno a praktyka do drugie - wiele rzeczy działa, choć nauka nie wie dlaczego.

Skoro ucho nie ma kanalików umożliwiających cyrkulację dymu z ziół, tworzenie ciśnienia i wyciąganie brudu z ucha, to JAK wytłumaczyć te fakty:
- gdy się zatka uszy palcami i mocno i głęboko oddycha, to czuć, że delikatnie "zasysa" palec, a cały kanał słuchowy pracuje kurcząc się jak jakiś mieszek
- gdy sobie płuczę nos i zatoki i odpowiednio przechylę głowę na bok, zatkam nos i chcę przez niego dmuchać powietrze, to od razu mi uszy "zapowietrza" a wodę wybija mi uszami, niewiele ale jednak się pojawia, bo patyczki są mokre i palce też, jak się włoży do ucha.
- czasami od przewiania przytka uszy i jak się oddycha to słychać w uchu taki świst i szum przy oddychaniu

Możliwe, że błona bębenkowa ma jakieś mikro-pory, które się rozszerzają pod wpływem ciepła ze świecy. Oprócz połączenia z mózgiem musi być gdzieś jakiś kanalik wychodzący do jamy ustnej koło ślinianek przyusznych, który być może chowa się jeszcze przed nauką. :D

Sama w sobie zapalona świeca NIE będzie wytwarzać żadnego ciągu, to oddech człowieka wciąga dym ziołowy i tworzy ciśnienie - świeca powinna być umieszczona w uchu na jakimś kremie bezwonnym i bezbarwnym najlepiej, aby nie bylo żadnej szparki, krem ma zachowywać się jak uszczelka. Sama świeca w uchu to nie wszystko :tak:
Poza tym po zabiegu trzeba zatkać czymś ucho, nim się wyjdzie na dwór, gdyż inaczej skutki zabiegu mogą być odwrotne do zamierzonych. Ucho się rozgrzewa mocna w czasie zabiegu i nietrudno o zawianie i pogorszenie stanu. Nie muszę mówić o czapce w zimie.

Jest wielu "specjalistów", jak w każdej dziedzinie, którzy potem rzucają na nią cień.
Drugą sprawą jest kwestia podróbek świec, które faktycznie mogą uszkodzić błonę bębenkową i nie są bezpieczne w stosowaniu. Z reguły można je rozpoznać po ceni i po braku atestów.

Co ciekawe, są nawet laryngolodzy, którzy niektórym pacjentom zalecają takie wizyty.
Nikogo do niczego nie namawiam, nie będę też pisał, jak mi świece pomogły, ale będę bronił rzeczy, któe sam sprawdziłem.

Ilu to jest z kolei lekarzy, którzy zrujnowali pacjentów, a ci "szarlatani" przywrócili im zdrowie? O tym się już nie mówi głośno, a wypada przedstawić każdą ze stron w sprawie. :tak:

I oczywiście ciekawią mnie opinie osób, które również chodziły na takie zabiegi:)


Ostatnio zmieniony 07 lip 2011, 13:00 przez UlotneMysli1, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 lip 2011, 21:04 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 maja 2011, 10:32
Posty: 124
Płeć: mężczyzna
Aha! Też doświadczyłem dobrodziejstw świecowania. Kremik koniecznie, fakt! Stosuję świece pewnego pana, który ma wiśnię w nazwisku... Mruga



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 lip 2011, 13:26 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 cze 2011, 10:36
Posty: 153
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Płeć: mężczyzna
Salieri pisze:
Aha! Też doświadczyłem dobrodziejstw świecowania. Kremik koniecznie, fakt! Stosuję świece pewnego pana, który ma wiśnię w nazwisku... Mruga


Znam świeczuszki bardzo dobrze i jeszcze nigdy nie miałem z nimi problemu. :spoko: Swoją drogą nie są ekstremalnie drogie i można je kupić po dobrej cenie. Wszystko zależy od tego, od kogo się kupuje. :D

Świecowanie to nie tylko rozgrzewanie i czyszczenie ucha ale i działanie dymu z mieszanki ziołowej. Poza wymienionymi stosowałem też z dodatkiem bursztynu (to też były świece polskiej produkcji) i też efekty były wspaniałe. Zapach bursztynu dodatkowo na poziomie energii subtelnych oczyszcza pomieszczenie i aurę takiej osoby, poprawiając czysto "mechaniczne" efekty takiego świecowania. Właściwie to dzięki swojemu składowi świece dają dobre rezultaty przy różnych problemach, bo to nie jest tylko "pusta rurka" w uchu, a cała strzeżona receptura.:D
To w sumie by było na tyle. :hejka:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 lip 2011, 17:36 
Wydajcie kilka złotych na 2 świeczki i zróbcie to co ja. Czekam na zapiski z eksperymentu.

O efekcie placebo też napisze. Bedzie ciekawie 8-)



Na górę
   
 
 
Post: 07 lip 2011, 18:30 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 maja 2011, 10:32
Posty: 124
Płeć: mężczyzna
Eksperyment li tylko dla przyjemności eksperymentowania to może przynieść różniaste efekty. Ja natomiast mam bardzo pozytywne doświadczenie ze świecowaniem usz. Mianowicie zaczęło lać mi się z nich kiedyś, z obu naraz. Ciecz zatykała kanaliki do tego stopnia, że głuchłem. Medycy z prawomyślnych klinik, nawet tych słynnych i drogich, nie umieli dociec przyczyny. W MenelMedzie usłyszałem (hehe..., jednak...) że jestem absolutnie zdrów i nic mi nie dolega. Trafiłem wtedy na to świecowanie (szyld na sklepie ze zdrową żywnością), poszedłem gnany bezsilnością i bólem łba. No i odetkało mi słyszenie po jednym zabiegu! Zrobiłem jednak całą serię 12 zabiegów i nie żałuję bo zauważyłem pozytywne zmiany w psychice. Odstresowanie, wewnętrzny spokój, dystans, serce dla ludzi.

Co mi było - do dzisiaj nie wiem. Stawiam na grzybicę, ale diagnozy medycznej nie uświadczyłem wtedy.



EDIT:
Jeszcze na prośbę K. słów parę.
Świecowanie wykonuję sobie sam, raczej rzadko, zimą raczej, według potrzeby. Po jednej swieczuszce na uszko na raz, oczywiście.
Ten wyżej opisany zabieg to był nie ze świecami a z konchami, o ile sobie przypominam (kilkanaście lat temu). Konchy są wieksze od świec, pewnie też silniej działają wskutek tego. Miałem dwa zabiegi w tygodniu. Dwanaście bo tyle miało czyścić wszelkie ciała człowieka. Od fizycznego po... a sam nie wiem, boskie jakieś...
Po pierwszym zabiegu miałem już suche uszy. No prawie, jeszcze coś tam się sączyło i czaiło. Po trzech już właściwie nie było objawów.

Różnice pomiędzy świecą a konchą można sobie wyguglować: http://www.google.pl/search?hl=pl&xhr=t&q=konchowanie&cp=7&pq=cia%C5%82a+cz%C5%82owieka&bav=on.2,or.r_gc.r_pw.&biw=1216&bih=569&um=1&ie=UTF-8&tbm=isch&source=og&sa=N&tab=wi

Konchowanie:
Obrazek

Świecowanie:
Obrazek

Zabieg wykonywała mi Jarmila Buczyńska, Czeszka, dyplomowany energoterapeuta, w Warszawie.

Pozdrawiam i zdrówka życzę :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 lip 2011, 23:03 
Uuuu, bzdury i bariera argumentów - serdecznie współczuje.
Pytania do Ciebie jako do specjalisty :

1. Czy bierzesz pod uwagę że zadziałał u Ciebie efekt placebo? Ból to dosyc osobiste uczucie, np zwieksza sie gdy zęba gdy jestes tuż przed gabinetem dentysty, jak sądzisz dlaczego? Czy slyszales kiedys o czlowieku który podnosił samochód bo zobaczył pod nim dziecko? To tez placebo.
2. Czy "przyjemnosc z eksperymentowania" nie myslisz z weryfikacją "idei" swiecowania?
3. Mozesz mi wyslac Twoją woskowinę z uszu przy nastepnym zabiegu ? Prosze nagrac na aparat moment wyciągnięcia swiecy, woskowiny, zalakowania koperty i wyslac, adres podam naprivie
4. Nie istnieje cos takiego jak metoda swiecowania Indian Hopi, te plemie nigdy nie poslugiwało sie tym czymś. Masz tego swiadomosc?
5. Skad jestes, chętnie sprawdze swiecowanie na wlasnej skórze, przy najblizszej okazji, zachecam kazdego kto wykonuje taki sabieg do przeprowadzenia na mnie testów, a takze testów na swiecach.

Czekam.



Na górę
   
 
 
Post: 07 lip 2011, 23:09 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 maja 2011, 10:32
Posty: 124
Płeć: mężczyzna
Aya, czytaj uważnie, ze zrozumieniem i zmień skład drinków. Mruga

:winko:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 lip 2011, 12:14 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 cze 2011, 10:36
Posty: 153
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Płeć: mężczyzna
Odnośnie efektu placebo chcę zauważyć, iż nie można skuteczności świec i wielu innych im podobnych zabiegów tłumaczyć tylko tym efektem. :stop:

Dlaczego?

Ano choćby dlatego, że wiele osób sięga po takie remedia w akcie desperacji, po "zaliczeniu" dziesiątek wizyt u lekarzy, rozmaitych terapii itp. Tak więc będąc zrezygnowanymi świece jak i inne rzeczy traktują raczej z nastawieniem, "ech tyle już przeszedłem, niech będzie i świeca - wątpię, żeby coś pomogła, ale będzie, że i tego spróbowałem i będę szukał dalej".

Takie podejście do tematu, z pełną rezygnacją, na 100% nie uruchomi żadnych funkcji naszego mózgu czy też podświadomości, które byłyby w stanie wywołać pozytywne efekty, a jadnak one są, czy ktoś chce, czy też nie..

Kwestia wyciągania wosku z ucha jest tu wg mnie niezbyt istotna - o wiele ważniejsze są znacznie głębsze efekty, jak choćby odprężenie (ludzie np. zasypiają na zabiegu, choć przyszli przykładowo z zupełnie innym problemem). Efektu placebo należy się spodziewać przy pozytywnym nastawieniu na konkretną sprawę - tu mamy do czynienia ze złagodzeniem wielu rozmaitych objawów, podczas gdy ktoś chce przykładowo ulżyć sobie w konkretnej sprawie.

Ja widziałem wiele świec po zabiegach, które były czyste w środku - pomijając oczywiście pyłek ze świecy. Często dopiero za jakiś czas po zabiegu wosk wychodzi sam z ucha i to w dużych ilościach. Nie zawsze po pierwszym zabiegu. Zależy to od wielu czynników.

Swoją drogą jakość wykonania świecy ma bardzo duże znaczenie. Nie polecam "zamienników" od różnych importerów itp., a polecam świeczuszki, które polecaliśmy wraz z kolegą kilka postów powyżej.

Swoją drogą jak można ignorować ziołowy skład świec, twierdząc, że to nie ma żadnego działania :shock: ? Okadzanie pomieszczeń jałowcem, palenie agnihotry, kadzideł to wszystko jest znane i skuteczne od wieków.

Czysto rozumowe podejście do spraw tego typu często uniemożliwia zupełnie ich poznanie i zrozumienie:D
Swoją drogą otwartość na różne kwestie nie równa się naiwności. Poza tym nikt tu nikogo do niczego nie zmusza 8-). Jakby tylko takie placeba były na świecie, to byłoby naprawdę cudownie :mrgreen: .

Ocenę pozostawiam każdemu indywidualnie, jednakże, żeby ocenić, trzeba spróbować samemu :uczeń: .



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 lip 2011, 15:57 
UlotneMysli1 pisze:
Kwestia wyciągania wosku z ucha jest tu wg mnie niezbyt istotna - o wiele ważniejsze są znacznie głębsze efekty, jak choćby odprężenie (ludzie np. zasypiają na zabiegu, choć przyszli przykładowo z zupełnie innym problemem). Efektu placebo należy się spodziewać przy pozytywnym nastawieniu na konkretną sprawę - tu mamy do czynienia ze złagodzeniem wielu rozmaitych objawów, podczas gdy ktoś chce przykładowo ulżyć sobie w konkretnej sprawie..


Bzdury pleciesz. Jeśli mierzysz kilka parametrów, jeden z nich może sie poprawić przez czysty przypadek, poszukaj sobie w jakimś podręczniku medycyny akademickiej, co to jest "regresja do średniej". (masz np tu : http://www.surebety.pl/bukmacherka,psychologia-gracza.html#regresja-do-sredniej) Rozumiem natomiast że jak boli Cie głowa, zamiast iść się przewietrzyć, zjeść kilka owoców, czy wziąć tabletkę na ból głowy idziesz sobie świecować uszy. I ok, nie mam nic przeciwko, tylko proszę - nie nazywaj tego nauką, nie mów że to działa, bo zwyczajnie sprzedajesz ludziom kit, igrając nonszalancko ich zdrowiem .

Czy jeśli przyszedłeś kupić ziemniaki na obiad, ale w sklepie są tylko pomidory, kupujesz pomidory ? Odprężenie? :lol: Idź na basen, napij się gorącej herbaty z cytryną, idź do kina, poleż na plaży blablablablabla....

Cytuj:
Swoją drogą jak można ignorować ziołowy skład świec, twierdząc, że to nie ma żadnego działania :shock: ? Okadzanie pomieszczeń jałowcem, palenie agnihotry, kadzideł to wszystko jest znane i skuteczne od wieków.


Wiek zabobonu i głupoty ludzkiej nie ma tu żadnego znaczenia. Sprawdezamy czy MIERZALNIE dany specyfik działa czy nie, a nie Twoje tępe "uczucie odprężenia". O placebo natomiast nie masz żadnego pojęcia.



PS. Jeśli statystyka to dla Ciebie czarna magia, zmień to. Może zrozumiesz co to regresja.



Na górę
   
 
 
Post: 09 lip 2011, 21:12 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 cze 2011, 10:36
Posty: 153
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Płeć: mężczyzna
Myślisz, że Twoja liczba postów uprawnia Cię do uszczypliwych komentarzy i obrażania innych?
Mylisz się człowieku i to bardzo.
Ale spokojnie, mnie nic nie jest w stanie obrazić i będziesz musiał to przeboleć, albo próbować dalej :haha:
Ja jednak pozostanę na swoim poziomie i nie będę się zniżał do Twojego, bo mi na to szkoda czasu i energii - tyle dobrych rzeczy można zrobić w tym czasie dla innych.

Pozwolisz również, że będę się relaksował po swojemu - choć trudno będzie Ci to zaakceptować. No cóż, nie mój problem.

Skąd Ty wiesz, o czym ja mam pojęcie?

To Ty nie masz pojęcia o rzeczach, które wyśmiewasz! Widać to po Twoich komentarzach do artykułów traktujących o medycynie alternatywnej. Nie przeczę, że i tu nie ma różnych oszustów, jednakże mierzenie wszystkich jedną miarą nadaje się do kosza. Jak potrzebujesz mieć wykresy, diagramy i miliony wskaźników, to zbuduj takie czułe urządzenie.
Jakbyś uważnie obserwował, to byś zobaczył, że NIEZALEŻNA nauka (jak choćby Masaru Emoto i jemu podobni) a nie KONCERNY, zbliżają się do wielu tematów, które były do niedawna wyśmiewane i traktowane jak legendy i zabobony. To tylko kwestia czasu.
Prądu też nie widać, a jednak kopie prawda? Można go mierzyć różnymi przyrządami, a na samym początku po wynalezieniu elektryczności można go było tylko poczuć albo zobaczyć w świecącej żarówce.

A co do statystyk - są one robione pod konkretne cele i to samo zjawisko analizowane pod różnymi kryteriami wygląda zgoła inaczej. I Ty o tym dobrze wiesz. A statystyki robione dla przemysłu farmaceutycznego itp. są dla mnie niewiele warte, bo w przeciwnym wypadku kręciliby bicz sami na siebie.

Odnoszę wrażenie, jakbyś miał jakieś korzyści ze wspierania Codexu przez takie posty. Bo to nie jest troska u ludzi na 100% i o ich zdrowie i portfele.

Pozwolisz jednak, że każdy sobie wyrobi własny pogląd na te zjawiska, z tabelami, wykresami lub bez nich.

Brak dowodów, że coś istnieje, nie oznacza, że tego nie ma.


A Tobie nikt nie każe stosować tego typu rzeczy i nie masz prawa wymagać od innych osób dowodów.

Zobacz też w wolnym czasie statystyki o szczepionkach, błędach lekarskich, testach klinicznych różnych nowości - ale nie te wyniki dla publiczności. I nie trzeba tu konstruować żadnych modeli regresyjnych, bawić się ze zmiennymi losowymi, ani też obmyślać skomplikowanych algorytmy. Tu jest wszystko czarno na białym.

"Statystyczny Polak [...] posiada ćwierć kota i pół psa, 60% sąsiada i 40% sąsiadki[...]" - ja na szczęście mam innych sąsiadów - nie brakuje im ręki ani nogi, a piesek też się dobrze miewa :tak: .

Ty masz swój świat, ja mam swój, każdy ma inną opinię i jest w porządku - dopóki panuje kultura wypowiedzi, której przecież tak bardzo domagałeś się w swoich starych postach.

Jak dla mnie temat jest zamknięty :mrgreen: i nie zamierzam nikomu czegokolwiek udowadniać :hejka:.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 lip 2011, 19:31 
UlotneMysli1 pisze:
To Ty nie masz pojęcia o rzeczach, które wyśmiewasz! Widać to po Twoich komentarzach do artykułów traktujących o medycynie alternatywnej. Nie przeczę, że i tu nie ma różnych oszustów, jednakże mierzenie wszystkich jedną miarą nadaje się do kosza. Jak potrzebujesz mieć wykresy, diagramy i miliony wskaźników, to zbuduj takie czułe urządzenie.


Pokarz gdzie kłamię, lub się mylę. Zaprezentuj kontrargumenty, badania przeprowadzone zgodnie z metodologią, wskaż mi błędy w rozumowaniu. KONKRETY.. Twoja ignorancja nie upoważnia Cie do narażania zdrowia i zycia istot ludzkich.

UlotneMysli1 pisze:
Jakbyś uważnie obserwował, to byś zobaczył, że NIEZALEŻNA nauka (jak choćby Masaru Emoto i jemu podobni) a nie KONCERNY, zbliżają się do wielu tematów, które były do niedawna wyśmiewane i traktowane jak legendy i zabobony. To tylko kwestia czasu.


Bądź choć na tyle inteligentny żeby powtórzyć eksperyment Emoto, jest bardzo prosty i tani, zaprezentuj wyniki.
Wszyscy będą szczęśliwi 8-) Czekam!

UlotneMysli1 pisze:
Prądu też nie widać, a jednak kopie prawda? Można go mierzyć różnymi przyrządami, a na samym początku po wynalezieniu elektryczności można go było tylko poczuć albo zobaczyć w świecącej żarówce.


Mam rozumieć że Święty MIkołaj, wróżki, jednorożce i elfy z Władcy Pierścieni tylko gdzieś się pochowały. Ah, zapomnialeś o jednym : na tobie spoczywa OBOWIĄZEK udowodnienia, nie na mnie, ja obalam.

UlotneMysli1 pisze:
Odnoszę wrażenie, jakbyś miał jakieś korzyści ze wspierania Codexu przez takie posty. Bo to nie jest troska u ludzi na 100% i o ich zdrowie i portfele.


A co ma świecowanie uszu do Codexu koleżnko ? :lol: I tak, masz rację, jestem pracownikiem Agendy, chcemy wytruć 3mld ludzi do 2012 roku i zawładnąć tą piękną planetą. Czy wspominałem już że pławię się w luksusach za pieniądze moich mocodawców ? 8-)

UlotneMysli1 pisze:
Zobacz też w wolnym czasie statystyki o szczepionkach, błędach lekarskich, testach klinicznych różnych nowości - ale nie te wyniki dla publiczności. I nie trzeba tu konstruować żadnych modeli regresyjnych, bawić się ze zmiennymi losowymi, ani też obmyślać skomplikowanych algorytmy. Tu jest wszystko czarno na białym.


Pokarz mi je. Ty widzialeś, ja ich nie widzialem, chce je zobaczyć. Mam nadzieje ze nie bedziesz gołosłowny i przedstawisz dowodu na śmiercionośność szczepionek!

Na koniec 3 słowa od ojca prowadzącego :

Obrazek



Na górę
   
 
 
Post: 11 lip 2011, 19:08 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 kwie 2010, 14:18
Posty: 175
Lokalizacja: podlaskie
Płeć: kobieta
Aya Sophia - jakie narażanie życia i zdrowia masz na myśli ?
ja mam propozycje dla Ciebie kup świeczki zrób se zabieg , rozetnij świeczkę po zabiegu i zobaczysz wyczekiwaną woskowinę :D
Jestem zwolenniczką świecowania jak najbardziej i sama takie zabiegi robię, nigdy nikomu nie zaszkodziły, a każdemu w tym mi pomogły nie mam zamiaru np komuś czegoś udowadniać skoro można przekonać się samemu na sobie- jedynie kwestia chęci bo wiadomo lepiej negować niż doświadczać.

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 lip 2011, 20:18 
EkoMonika pisze:
Jestem zwolenniczką świecowania jak najbardziej i sama takie zabiegi robię, nigdy nikomu nie zaszkodziły, a każdemu w tym mi pomogły nie mam zamiaru np komuś czegoś udowadniać skoro można przekonać się samemu na sobie- jedynie kwestia chęci bo wiadomo lepiej negować niż doświadczać.


Jak nie chcesz nikomu nic udowadniać, po co się wtrącasz do dyskusji ?
Nie czytałaś mojej notki to pozwól że zacytuje samego siebie :

Cytuj:
Udałem się więc do najbliższego sklepu z dewocjonaliami, wróć, do sklepu medycyny naturalnej, i już po godzinie triumfalnie wkraczałem do pokoju z obiektem badań (konkretnie z dwoma). Moje podniecenie minęło dokładnie kilkanaście minut później, jako że używszy jednej ze świeczek (wg zaleceń producenta) i umieściwszy stabilnie tuż nad podłogą, zauważyłem zupełny brak ruchu powietrza! Kurz na mojej podłodze został tam gdzie był, nie uniósł się wsysany „efektem komina”


Wniosek : świeczki nie działają na zasadzie efektu komina, nie zasysają powietrza, a tym bardziej (cięższej) woskowiny. I :

Cytuj:
W tym celu, wziąłem matczyne nożyczki higieniczne i delikatnie rozciąłem obie świeczki. W pierwszej z nich (to ta znad podłogi) znalazłem ciemnopomarańczową substancję, o wyglądzie i konsystencji wosku. Rozciąłem drugą (tę z ucha kolegi) i ku mojemu zdziwieniu tam również znalazłem tę ciemnopomarańczową substancję. WTF? Przecież przynajmniej jedna z nich musi zawierać woskowinę z ucha! Wiem, że nic co ludzkie nie jest mi obce, ale na wszelki wypadek poprosiłem znajomego by to on, wziął trochę z obu substancji na język i ostatecznie rozwiał moje wątpliwości. Wyrok brzmiał : „Wiem jak smakuje miód z uszu, ale to jest wosk”


Wniosek 2 : żadnej woskowiny po rozcięciu nie ma, jest za to wosk, ze świeczki. Korzystałem z produktów firmy "OTOSAN" (http://www.otosan-ear-cones.co.uk/) dostępnych w/w sklepie. Do wyboru miałem także "AURECON" (http://www.amazon.co.uk/Aurecon-Natural-Ear-Candles-pair/dp/B002SFE9KW). Sądzę że te drugie mogłyby zadziałać :lol:

Całość masz tu : http://www.tonieprzejdzie.pl/2011/07/04/indianie-hopi-w-szczecinie-czyli-rzecz-o-swiecowaniu-uszu/ Racz czytać coś przed komentarzem.

EkoMonika pisze:
Jestem zwolenniczką świecowania jak najbardziej i sama takie zabiegi robię, nigdy nikomu nie zaszkodziły


A jednak :
Cytuj:
Ear injuries associated with ear candling: There were 122 respondents to the survey.

INJURY NO. REPORTED
Burns 13
Occlusion of the ear canal 7
Temporary hearing loss 6
Otitis externa 3
Tympanic membrane perforation 1


Źródło : http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2231549/table/t1-0532121/

Next.



Na górę
   
 
 
Post: 12 lip 2011, 10:11 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 kwie 2010, 14:18
Posty: 175
Lokalizacja: podlaskie
Płeć: kobieta
Aya Sophia - zamiast obrażać innych i udawać wyniosłość wgłąb się w temat praktycznie i teoretycznie najlepiej od osób które się tym zajmują albo idź do fachowca niech ci pokaże jak to się robi , nie rozumiem co z tobą się stało bo to zachowanie 10 latka ,a nie dorosłego człowieka, to że zrobiliście sobie eksperyment jakoś niestety o niczym nie świadczy i wiedzą to ci wszyscy którzy, świecowaniem zajmują się dłużej i wykonują to częściej niż dwóch ludzików takich jak ty dorwało się do świeczek i se stawiają tezy, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością niestety, w wypowiadam się bo mam do tego prawo tak samo jak ty i większe doświadczenie.Nie wiem co wy z tymi świeczkami robiliście ale raczej nie to co powinniście byli robić :D :mrgreen: no ale to już wasza sprawa do czego wam tam służyły.
Niestety jakimś cudem kolego przy dobrze przeprowadzonym zabiegu efekt jest natychmiastowy, a woskowina z ucha wychodzi jeszcze przez kilka dni , poza tym woskowina ma też specyficzny zapach przy tym zabiegu i jest ratunkiem dla wszystkich tych którzy cierpią na zatoki czy zaczyna im przytykać uszy z powodu nadmiaru woskowiny.Idź se człowieku do sklepu zielarskiego kup najprostsze świece za ok 9zł zrób takich zabiegów przynajmniej kilka i wtedy się wypowiadaj, tylko tym razem radziłabym do eksperymentu zabrać kogoś bardziej elokwentnego niż ty sam.
Jeszcze jedno :
te ''A jednak " wsadź sobie tam gdzie światło nie dochodzi :język: nikt to zajmuje się świecowaniem nie miał przypadków aby komukolwiek to zaszkodziło, do nikogo też nie przychodzili pacjenci niezadowoleni z zabiegu, domyślam się że jeżeli ktokolwiek miał z tym problem to byli to tacy ludzie jak ty co używali świeczek zapewne w nieodpowiedni sposób :mrgreen: , a jak już coś komuś chcesz udowadniać lub aby ktoś coś tobie udowodnił to przytocz chociaż jedną wypowiedź osoby która przeprowadza takie zabiegi na co dzień fachowo i miała jakiekolwiek skutki uboczne u pacjentów do tego dane tej osoby aby można było to zweryfikować.Czepiasz się do czegoś o czym nie masz większego pojęcia.
Jednak po przemyśleniu dochodzę do wniosku ,że producenci świeczek powinni zamieścić notkę iż świece powinny być używane jedynie przez gabinety i osoby przeszkolone bo jak widać w nieodpowiednich rękach wszystko może zaszkodzić i potem ktoś takie fanaberie wypisuje.
Przychylam się też do postów kolegów wyżej : nie masz pojęcia o czym piszesz i zmień skład drinków :spoko:
jak już się chwalisz ,że wydałeś kilka zł na świece to wydaj kilka zł więcej i udaj się z tym do specjalisty w tej dziedzinie.Chętnie bym Cię zaprosiła do Białegostoku na zabieg u mnie ale niestety nie mam obecnie czasu ba zabawę Mruga , uwierz mi dobrze przeprowadzony zabieg nie ma skutków ubocznych nie dochodzi to tych twoich dowodów szczególnie " burns" toż to kosmos jakiś nie rozumiem jakim cudem, nie wiem co z tymi świeczkami trzeba wyprawiać no chyba że to faktycznie jakaś podróbka i ktoś nie ma zielonego pojęcia jak właściwie przeprowadzić zabieg.Na tylu ludzi w Białymstoku co korzysta z zabiegów tego typu to troszkę dziwne aby każdy miał efekt placebo, tym bardziej że nawet takie niedowiarki jak ty przekonywały się do tej metody, metoda wyciągania woskowiny z ucha to także stara metoda ludowa tylko że wtedy nie było jeszcze świeczek.

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 lip 2011, 17:09 
Cytuj:
z tobą się stało bo to zachowanie 10 latka ,a nie dorosłego człowieka, to że zrobiliście sobie eksperyment jakoś niestety o niczym nie świadczy i wiedzą to ci wszyscy którzy,


"Eksperyment o niczym nie świadczy". :lol: Pan Emoto, właśnie stracił pracę.

Napisz to na blogu, nie tutaj. Będzie wesoło. Żałuje że większość moich czytelników, zdecydowana niestety, nie czyta tego tematu tu. Co fachowiec by zrobił? Otóż, przeprowadziłby podobny eksperyment, bowiem jak pisałem, niczym nie różni się to od hokus-pokus którego używają tacy "specjaliści".

Twój poprzednik napisał że "czuje odprężenie" - traci na wizytę u specjalisty od świecowania portfela 1h i ok 50 zł (ceny są różne, jak pisałem). Ja, żeby się odprężyć, wychodzę na balkon, słucham muzyki. Wiesz dlaczego ? Bo uczucia odprężenia jest BARDZO względne, podobnie jak ból. Zdziwisz się ile człowiek potrafi znieść, i jak odprężony poczuć, po szklance herbaty, spacerze czy oglądaniu Ojca Chrzestnego :lol:

Nikt nie zabrania nikomu robić co się chce ze swoimi pieniędzmi, to oczywiste, jednak mam wrażenie że niektórzy mogę na tym zarabiać (i to też ok), ale niech nie nazywają tego nauką, a terapią ściemniacza, będzie nie tylko oryginalnie, ale i zgodne z prawdą.


Zrób cos dla siebie. Idź sobie do Pani z chemii z podstawówki, zanieś świece, i spytaj co to jest :uczeń:


I jeszcze jedno : jeśli sądzisz że kolesie np z Oxfordu, (tak - to ta zła zachodnia medycyna w białych kitlach) mający sprzęt, EKG, tomogram, spirometry, fMRI i inne cuda zaglądające w 3D do naszego ciała, badające metabolizm neuronów, nie przeprowadzili TESTU działania takich ŚWIECZEK, to jesteś śmiesznie naiwna.

Bo nie liczy się elokwencja, liczą się fakty, liczby i statystyki, z nich intelekt formułuje wniosek, który może być nawet elokwentnie zaprezentowany. Medycyna rozwija się powoli, ponieważ starannie każdy krok jest weryfikowany, sprawdzany, powtarzany : błędne badania = błędne leki = błędne decyzje lekarzy = ?

Ja mogę zmienić skład drinków, ale Ty pójdziesz do Pani chemik, ok ? :lol:

Albo nie, skoro tak lubisz medycynę alternatywną: polecę Ci blog jednego z użytkowników tego forum:
http://farmakognozja.blogspot.com/2011/07/yerba-mate-i-miorzab-dwuklapowy.html który traktuje o etnomedycynie i ziołolecznictwie. To jak najbardziej ALTmed. Jeśli przeczytasz dokładnie wpis o Yerbie zauważysz że jest tam kilka STWIERDZEŃ, autor musi wiedzieć o czym mówi, ale przecież NIE ZAKŁADAMY TEGO Z GÓRY !

Sprawdźmy go:
Autor pisze:

Cytuj:
Swego czasu na światło dzienne wydostała się niepokojąca informacja jakoby Mate miała zwiększać ryzyko powstawania nowotworów górnych dróg oddechowych. Ma to ponoć związek z taninami zawartymi w liściach lub policyklicznymi węglowodorami aromatycznymi powstającymi podczas prażenia.


Na pierwszy rzut oka może Ci się to wydawać jako atak na medycyne alternatywną, ale tak nie jest - bo informacja była nie prawdziwa, co zweryfikowali badacze uniwersyteccy : http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19695149, Medycyna sama więc wykluczyła taką możliwość, zweryfikowała (najpewniej) jakie medialne bzdury. Wniosek : pierdolicie głupoty ze świeczkami :lol:



Na górę
   
 
 
Post: 12 lip 2011, 18:51 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 kwie 2010, 14:18
Posty: 175
Lokalizacja: podlaskie
Płeć: kobieta
To niezłe hokus-pokus które działa na wielu ludzi, a my jesteśmy niezłe magiki skoro nawet lekarze do nas odsyłają widać wszyscy wierzą w placebo :D , natomiast ty jeden wielce oświecony eksperymentator pieprzysz świeczki bo do niczego innego się nie nadają według ciebie, miłej zabawy następnym razem z kolegą i ze świeczkami :mrgreen: o ile jeszcze was interesują może teraz przeniesiesz się na coś innego, ja pójdę do pani chemik, ale ty przyjacielu zmniejsz ilość tego co bierzesz bo źle na ciebie działa.
:bużki:

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 lip 2011, 19:54 
Funduje Ci przejazd od Ciebie do mnie+powrót, spanie i jedzenie jesli Twój zabieg na mnie się powiedzie.
Info na priv. Sugeruje takze wygraną jesli Ci sie powiedzie, w wysokosci 100 zł.

Jesli Ci sie nie powiedzie Ty wpłacasz 100 na hospicjum dla dzieci, będziesz sobie mogła wybrać które. Oczywiście, przejazd na własny koszt.
Czekam :lol:

Jesli ktoś jest ze Szczecina lub okolic, sprawa jest jeszcze prostsza.

Wszelkie info na PRIV.



Na górę
   
 
 
Post: 12 lip 2011, 20:46 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 kwie 2010, 14:18
Posty: 175
Lokalizacja: podlaskie
Płeć: kobieta
Ayo bardzo kusząca propozycja :D o ile nie ma ram czasowych :język: mam kilku znajomych ze Szczecina niestety kilka najbliższych mieś odpada bo leczę długoterminowo zwierzaka po zabiegu i muszę być praktycznie codziennie u weta, więc jeśli któryś z kolegów chce skorzystać wcześniej z propozycji kolegi proszę bardzo ,ale Aya generalnie myślę że bardziej fair byłoby aby te 100zł do wygrania to też były pieniądze na instytucje wybraną przez osobę która będzie przeprowadzała zabieg, niech to będzie coś dobrego z pożytecznym :mrgreen: czyli 100zł na instytucję wybraną przez zwycięzce.
Chętnie bym zobaczyła jak ,któryś z kolegów bliżej twojego miejsca zamieszkania da ci po nosie, ew może ktoś przejazdem w Szczecinie, niestety ja nie będę tam w najbliższym czasie ,a bardzo szkoda no i koszt przejazdu dla mnie się przekłada na leki dla zwierza albo kolejnego uratowanego zwierza więc gdy muszę wybierać między udowodnienie coś komuś ,a zdrowie i życie to zawsze wybiorę to drugie, ale jakbyś był w Białymstoku chętnie zrobię ci zabieg zupełnie za darmo niestety nocleg odpada bo na moim metrażu nie mieści się nic więcej ale co do tego pierwszego nie ma sprawy przy okazji pozwiedzałbyś sobie podlasie bo mamy wiele pięknych terenów.

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 lip 2011, 21:40 
Mialam przeprowadzony zabieg swiecowania uszu przez osobe ku temu bardzo wykwalifikowana, NIGDY wiecej, nigdy,
nie dosc ze po tej akcji nie slyszalam na lewe ucho przez caly dzien, to jeszcze sie nabawilam (pierwszy raz w zyciu) infekcji ucha.



Na górę
   
 
 
Post: 12 lip 2011, 22:04 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 cze 2009, 21:18
Posty: 841
Aya Sophia pisze:
Na koniec 3 słowa od ojca prowadzącego :

Obrazek


Ale do powyższego zakradł się mały błąd, powinno być

Za głupi by zrozumieć naukę, spróbuj innej religii :lol: :lol:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 13 lip 2011, 0:06 
Xpio,
:D :D :D :D :D :D

ale juz cos takiego jest Scientology sie nazywa. :D
Ostatnio widzialam ktos sprzedaje biblioteke Hubbarda za 5,5 miliona $.



Na górę
   
 
 
Post: 13 lip 2011, 20:33 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 kwie 2010, 14:18
Posty: 175
Lokalizacja: podlaskie
Płeć: kobieta
Aya :D
''Efekt placebo fascynuje psychologów i psychiatrów, a także lekarzy innych specjalizacji już od wieków. Placebo bowiem z łaciny oznacza „będę się podobał”, zaś obecnie nazywamy tą nazwą środek bądź zabieg i zachowanie, które jest całkowicie obojętne dla stanu zdrowia danej osoby, jednak wpływa na jego psychikę''
jak placebo może mieć w takim razie negatywne skutki ?

klio takie zabiegi nie wywołują zapalenia ucha same w sobie, są jedynie 2 możliwości :
1-zapalenie ucha było już wcześniej
2-ucho nie zostało zatkane wacikiem tuż po zabiegu, gdzieś musiało podwiać.
wszelkie zakażenia są przenoszone z gardła głównie z migdałków, sam zabieg nie powoduje tego typu schorzeń.
może opisz krok po kroku jak ta pani przeprowadzała zabieg, może doszukamy się jakiegoś popełnionego błędu.

:bużki: All

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 13 lip 2011, 20:42 
EkoMonika pisze:
jak placebo może mieć w takim razie negatywne skutki ?


Doceniam Twój głód wiedzy, ale odpowiednie badania możesz znaleźć w necie. Dla przykładu : masz dwie tabletki z cukrem. Masz 12 osób, dzielisz to na dwie grupy, losowo - żeby nie było - po 6 osób. 2 grupy, po 6 osób. Jednym mówisz że biorą stymulant ( ala amfetamina, redbull), drugiej grupie mówisz że biorą lek uspakajający (np prozac), zgadnij jak zachowują sie badani? Wlaśnie tak jak im to zakomunikowałaś. A biora tylko cukier. Powiem Ci wiecej, leki na zatory żylne (na spowodowanie, w skrócie) które MUSZĄ powodować ból, kończyn (żylaki bolą) podajesz (mowisz biorącym) jako leki które bół znoszą, i to działa, biorą tabletki na ból, które znoszą ból. Efekt placebo (Twoje slowa) są silniejsze niż chemia. Napisze o tym niedługo.

Pozdrawiam



Na górę
   
 
 
Post: 14 lip 2011, 12:39 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 kwie 2010, 14:18
Posty: 175
Lokalizacja: podlaskie
Płeć: kobieta
pamiętaj Aya że to idzie w dwóch kierunkach tak samo jak ty negujesz dobroczynne skutki mówiąc że to placebo, więc tak się kłócić można o to co się dzieje w naszych głowach, równie dobrze można zacząć rozważać cudowne uzdrowienia przez świętych :mrgreen: też niezłe placebo ale czy to ma sens?
Myślę ,że dobrze by było aby wypowiedziało się więcej osób które posługują się tą metodą w swojej pracy, ew możemy zacząć nowy ciekawszy temat placebo to na pewno wzbudziło by o wiele większe zainteresowanie i spory :mrgreen:

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 19 sie 2011, 12:35 
Aya Sophia pisze:
4. Nie istnieje cos takiego jak metoda swiecowania Indian Hopi, te plemie nigdy nie poslugiwało sie tym czymś. Masz tego swiadomosc?


To akurat jest prawda.
http://www.quackometer.net/blog/2008/03/hopi-ear-candling-removing-grey-goo.html



Na górę
   
 
 
Post: 19 sie 2011, 19:31 
EkoMonika pisze:
Myślę ,że dobrze by było aby wypowiedziało się więcej osób które posługują się tą metodą w swojej pracy, ew możemy zacząć nowy ciekawszy temat placebo to na pewno wzbudziło by o wiele większe zainteresowanie i spory :mrgreen:


Ilość osób nie ma tu nic do rzeczy. Muchy siadają milionami na gównach, i to nie znaczy zże gówno jest smaczne. Bez urazy, musialem to obrazowo ukazać. Powtarzam, macie czesto rodzinnych lekarzy, znają Was od dziecka, wystarczy isc i zapytać, ale nie - bo bzdury o swiecowaniu uszu, homeopatii i inteligentnej wodzie samw w sobie są tak sensacyjne ze zasługują z miejsca na status : prawdziwe. Otóż, nie, nie zasługują.



Na górę
   
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 27 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group