Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 12 gru 2018, 6:49

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 238 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 4, 5, 6, 7, 8
Autor Wiadomość
Post: 13 lip 2012, 22:29 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 cze 2010, 17:52
Posty: 1629
Lokalizacja: Poland
Płeć: mężczyzna
Tak tak, najlepiej zmienić się w taczkę wiśniowego kisielu...

!00% zadziała :lol: :lol: :lol:

Hiena wychłepcze i tyle. Brak mi słów.

A może jakaś retoryka? Hienko daj buzi. LOL LOL LOL :lol: :lol: :lol:

_________________
Rzuć orgonit pod wieżę komórkową którą widzisz. Starczy.
Pod znaczy w zakresie 40-400m od niej, tak jest najlepiej.
An eye for an eye will make us all blind. M. Gandhi
Pamiętaj, że nawet najmniejszy wysiłek przyniesie korzyści w przyszłości. Tutaj nie chodzi o ideę, a o twoje życie! Warto się starać, choć w danej chwili może to wydawać się zupełnie bez sensu.
Miłość i Wdzięczność - najlepsza medytacja, modlitwa, ochrona. Patrz M. Emoto, woda.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 13 lip 2012, 22:29 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 14 lip 2012, 11:48 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 28 paź 2011, 10:07
Posty: 77
MaksK pisze:
Mogę sobie też wyobrazić, że mnie nie ma - znikam/rozpraszam się w każdym atomie jego otoczenia i przy okazji nim samym (bynajmniej nie chodzi o "integrację" z atakującym).

Spróbuj sobie np. na początek wyobrazić że jesteś pyłem który się rozwiewa po "okolicy" akcji,

Byt nie będzie szukał pyłku, tylko tego, który sobie to wyobraża. Ale to może zadziałać, bo tak na prawdę to przecież Ciebie nie ma !
Nie jesteś nawet pyłem. Pył się rozwiewa, więc gdzie jesteś, którym ziarenkiem z tej "rozwianej" kupki ?
Za którym rzuci się byt ?
Za którymkolwiek - to nie ma znaczenia, bo żadnym nie jesteś. Nikt i nic nie może zaatakować czegoś, czego nie ma konkretnie .
Taka jest zresztą taktyka obrony ławicy ryb przed drapieżnikiem. Rekin rzuca się na rybki, ale one nie uciekają tylko się rozpraszają zaczynając wokoło niego pływać kompletnie dezorientując jego uwagę. Drapieżnik, nie potrafiąc skupić się na celu ataku , zaniechuje samego ataku. Tak można zagłodzić rekina :D
W naturze w podobny sposób "radzi sobie" mózg przeprowadzając obliczenia w architekturze rozproszonej, "w miejscu" , a nie jak w klasycznych komputerach przesyłając dane przez magistrale do procesora i stamtąd wyniki (zawsze tylko w jedną stronę) z powrotem. Dlatego pamięć nie znajduje się w konkretnym miejscu ,a jest rozproszona w przestrzeni "pomiędzy" neuronami. Utrata jakiejś części mózgu nie skutkuje utratą pamięci. Atak na konkretne miejsce w mózgu nie zniszczy pamięci, a nawet funkcje życiowe mogą zostać przejęte przez inne komórki mózgowe. Komunikacja odbywa się poprzez rezonans , co nie jest przesyłaniem danych , tylko dostrajaniem do tej samej częstotliwości fali.

Zresztą da się wyjaśnić te wszystkie "kwantowe" znikanie i pojawianie się właśnie za pomocą falowej teorii materii.
Z tego punktu widzenia pytanie o to GDZIE konkretnie jesteś nie ma sensu. Ciebie nie ma.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 14 lip 2012, 11:50 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 lip 2010, 18:09
Posty: 557
Płeć: mężczyzna
Te tak zwane "nic" to w rzeczywistosci "cos" chodzi o to ze jest to naturalna radosc, milosc, spokoj. I tylko ona trwa wiecznie bo cala reszta przemija jak rzeczy, cialo, mysli, emocje ale co jak przezywaz zalamanie nerwowe gdzie masz hustawek emocji to zaczniesz sie oszukiwac ze to nie istenieje ? Istnieje ale przemija. A to co Ty piszesz z nic i nikogo nie ma to jest tylko gra koncepcji... . Ciemne sily istnieja tymczasowo jednak z prawdziwa miloscia nie maja szans i to jest fakt. Slyszales takie powodzenie Diabel nigdy nie spi ? Mozna sie przed nim bronic mamy opiekunow ktorzy tylko czekaja o prosbe o pomoc. Gdy porzucic wszystkie watpliwosci emocje wtedy wszystko staje sie klarowne. Bytow, demonow itd nie mozna sie bac wtedy dzialanie jest jakosciowo lepsze.

_________________
Zamknij oczy na chwile, wycisz się - otwórz oczy i co widzisz ? Przestrzeń, Boga, Świadomość, Bezmyślunek. Nie staraj się tego utrzymywać to jest samo utrzymujące się. Nie przywiązuj się do myśli, pozwalaj być uczucią nawet nie wiadomo jak straszne nie zabija cie. Nie oceniaj, nie osadzaj a gdy zaczynasz to robić łap się na tym i puszczaj. Tak naprawdę nic nie musisz robić, to o czym mowie to po prostu bycie, siedzenie, patrzenie. I o to chodzi, tyle.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 lip 2012, 21:50 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 28 paź 2011, 10:07
Posty: 77
pijekole pisze:
ale co jak przezywaz zalamanie nerwowe gdzie masz hustawek emocji to zaczniesz sie oszukiwac ze to nie istenieje ? Istnieje ale przemija
. Przemija, lecz załamanie nerwowe czy huśtawki emocjonalne nie świadczą wczale o tym , że to TY je masz. Ty się do nich przywiązujesz, podczepiasz się pod nie, a nawet twierdzisz, że one świadczą o Twoim istnieniu. A co, jeśli tak nie jest ? System nerwowy działa, emocje szaleją (to istnieje) ALE ... gdzie w tym jesteś TY ?
Cytuj:
A to co Ty piszesz z nic i nikogo nie ma to jest tylko gra koncepcji...
Nie zakładaj - sprawdź :D

Cytuj:
Mozna sie przed nim bronic mamy opiekunow ktorzy tylko czekaja o prosbe o pomoc.
I oni mają MNIE pomóc ?
Najpierw należałoby uściślić KOMU mają pomóc. Kto ma poprosić ich o pomoc. Skoro ich istnienie ma być uzależnione od pomagania MI to już nie żyją :język:

Cytuj:
Gdy porzucic wszystkie watpliwosci emocje wtedy wszystko staje sie klarowne.
a kiedy dodatkowo nastąpi rozpoznanie iluzoryczności tego, który porzuca , wtedy nie ma ataku. Nie ma na kogo.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 lip 2012, 9:18 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 gru 2011, 12:14
Posty: 367
Lokalizacja: Płd. - wsch. Łodzi
Płeć: mężczyzna
@ex-east

Nie wiem co osobiście przetrenowałeś ale widzę, że bardziej łapiesz o co chodzi - rozpatrując sprawę od najwyższego poziomu istnieje tylko "wszechświat myśli" - materia, czas, przestrzeń, umowny astral to tylko złudzenia odczuwane przez formę w jakiej aktualnie istniejemy, a właściwie istnieją wydzielone ułamki wszechświadomości/źródła/wyższej jaźni, jak to świetnie opisał angelrage w tym wątku http://davidicke.pl/forum/czym-jeste-my-kim-jeste-my-dlaczego-i-po-co-t8325.html

W moim odczuciu wizualizacje dokonywane w "przestrzeniach astralnych" naprawdę działają - co rzeczywiście powodują u agresorów/pasożytów itp. milusińskich (o ile będziemy potrafili kiedykolwiek zdefiniować znaczenie pojęcia "rzeczywiście" :) ) - nie wiem, wiem natomiast, że 100% działają.

Roztrząsanie i dopasowywanie do zasad fizyki (będącej a propos też pewną interpretacją "rzeczywistości") tego, co ten ułamek wyższej świadomości poprzez mocno ograniczony interfejs, jakim jest nasze fizyczne ciało oraz jego "metafizyczne" dodatki wykonuje i jak to znów zwrotnie postrzegamy jest dla mnie akurat mocno zabawne. :D

@thozo

Nie dam się sprowokować, pisałem o uwięzieniu.... Mruga
Bardziej serio - jakbym chciał być złośliwy (a naprawdę nie jestem :) ) stałbym się tak jadowitym kiślem, że rozpuściłby i pożarł atakującego, po tym jak ten by go zjadł - tylko pytanie po co?

Nie potrzebuję jego energii i o tym wiem, natomiast jemu wydaje się że potrzebuje mojej energii i nie wie, że tak naprawdę mógłby ją mieć bez "dojenia" energetycznego innych bytów.

:hejka:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 lip 2012, 22:07 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 maja 2012, 17:41
Posty: 70
Płeć: kobieta
Już lepiej, milej się to czyta. Byle by tylko Wam nie przychodziło do głowy NIE BYĆ. Własnie macie BYĆ i to w dodatku wszędzie, w każdym wymiarze...pełen konkret, z całą siłą i odwagą.

Postrzeganie i kiepskie narzędzia do tego? Niekoniecznie, zależy gdzie i kiedy się było i żyło i jak długo...ale do tego też można dojść. Bo wszystko można zrobić pod warunkiem, że się to wie.

_________________
Tylko psy mają pana...i to w dodatku nie wszystkie...

BIAŁY SAMOISTNY ŁĄCZNIK



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 19 lip 2012, 7:38 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 gru 2011, 12:14
Posty: 367
Lokalizacja: Płd. - wsch. Łodzi
Płeć: mężczyzna
Diaemus Youngi pisze:
Już lepiej, milej się to czyta. Byle by tylko Wam nie przychodziło do głowy NIE BYĆ. Własnie macie BYĆ i to w dodatku wszędzie, w każdym wymiarze...pełen konkret, z całą siłą i odwagą.


Heh, wiem o tym! Na tym polega cała zabawa! :D

Diaemus Youngi pisze:
Postrzeganie i kiepskie narzędzia do tego?


To też mi nie absolutnie nie przeszkadza - tak ma być.
Można stopniowo podciągać pewne możliwości i umiejętności ale powoli i z wyczuciem - nie chciałbym w końcu uszkodzić sprzętu, na którym operuję bo mi się jakiś potencjometr za mocno przekręcił. :)

Diaemus Youngi pisze:
Niekoniecznie, zależy gdzie i kiedy się było i żyło i jak długo...ale do tego też można dojść. Bo wszystko można zrobić pod warunkiem, że się to wie.


Nawet jak się wie, niekoniecznie o wszystkim trzeba opowiadać.

:hejka:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 20 lip 2012, 23:52 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 maja 2012, 17:41
Posty: 70
Płeć: kobieta
MaksK pisze:
Heh, wiem o tym! Na tym polega cała zabawa! :D
Można stopniowo podciągać pewne możliwości i umiejętności ale powoli i z wyczuciem - nie chciałbym w końcu uszkodzić sprzętu, na którym operuję bo mi się jakiś potencjometr za mocno przekręcił. :)
Nawet jak się wie, niekoniecznie o wszystkim trzeba opowiadać.:hejka:

No chiba, że tak.... :D ale tego raczej nie da się uszkodzić...najwyżej poleci krew z nosa raz czy drugi i co z tego :D
Ale czemu nie pisać? Pisać, opowiadać jak najbardziej...

_________________
Tylko psy mają pana...i to w dodatku nie wszystkie...

BIAŁY SAMOISTNY ŁĄCZNIK



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 paź 2012, 19:34 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree

Rejestracja: 04 paź 2012, 12:18
Posty: 27
Płeć: kobieta
Implantami zajmował się pewien amerykański lekarz, Roger Leir. Jak odkrył, niektóre z tych obiektów są bardzo małe i kruche. Czasem, po wyjęciu z nogi pacjenta, rozpadały się, ale potem w jakichś okolicznościach same z powrotem "składały". Zreszą Leir to dość szeroko opisywał. Szkoda faceta, bo teraz ciężko choruje i chyba niedługo pożyje.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 paź 2012, 20:39 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 mar 2012, 11:10
Posty: 32
z mojego doświadczenia mogę powiedzieć , że nie ma uniwersalnych metod, ..każdy jest inny.... na każdego działa co innego... Trzeba szukać ....nieustannie testować nowe pomysły.. niekoniecznie znalezione na forach tj to i w literaturze "fachowej" ....
Wiemy wszystko co potrzebujemy wiedzieć... nawet jeśli nie świadomie, to mamy do tej wiedzy dostęp...poprzez intuicję...serce
Na mnie nigdy nie działały metody wizualizacyjne... zamknięcie w bańce energii..lustra... strumienie energii i blablabla tym podobne cuda
Co działa? przede wszystkim praca nad wzmacnianiem poczucia wartości i samopoznaniem... jak na górze tak na dole... nie ma różnicy czy jesteśmy tu czy tam..jesteśmy tą samą osobą..... poczucie wartości to miłość do samego siebie... najlepsza ochrona po każdej "stronie istnienia" .... :)
od siebie dodałabym jeszcze: wiara w Boga... a w zasadzie nie wiara..- a c.z.u.c.i.e wszechobecnej boskości...bliskości Boga..
ale to oczywiście mój subiektywny punkt widzenia

[edit]Piaf .. ;}

zapomniałabym.... w momencie "starcia' czy jaktam chcecie to nazwać.... pierwszym i najważniejszym wg mnie jest skupienie na swojej istocie... bycie absolutne w swoim ciele..w swoim JA... to pierwszy krok do poczucia mocy własnej.. i ustalenia granic..
Z resztą...ameryki nie odkrywam...... to wszystko ma zastosowanie w codziennych sprawach, życiu, sytuacjach..
Jak na górze tak na dole..tylko formy inne.... być może i skala...


:)

:kotek:

_________________
https://www.youtube.com/watch?v=FatM63h8GQ8



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 paź 2012, 20:46 
1. Świadomość wiecznej suwerenności duszy.

2. Intencja.

3. Pewność siebie - duże EGO.

4. Doświadczenie.

5. Pamięć.

6. Szlachetne czyny, szlachetne serce.

7. Umiejętność dostrzeżenia bycia graczem, jak i obserwatorem.



Na górę
   
 
 
Post: 16 paź 2012, 18:44 
Ludzie wystarczająco dużo energii oddają w życiu codziennym.



Na górę
   
 
 
Post: 28 paź 2012, 15:17 
Coś dziwnego mnie spodkało w nocy. Nie wiele pamiętam ledwo co sam początek.
Zaczeło sie tak że znalazłam sie w jakimś miejscu i nic nie zapowiadalo tego co ma stać dalej.
Byłam spokojna i niczego nie wyczówąłm(a to umnie praktycznie nigdy nie ma miejsca)
Pamiętam rudego psa takiego kundelka. Spał spokojnie a ja juz nie wiem czy przechodziłam obok niego czy tylko go widziałam, w sumie nieważne. Nagle ten pies podniusl się i zacza namnie warczeć zapamiętałam jego oczy były bardzo duże czarne i wściekłe. Zanim cokolwiek zrobiłam on żucił sie namnie. konkretniej złapał mnie za tył głowy troszke wyżej niż kark i zaczą szarpac. Zdołam krzyknąc aby mnie zostawił i zaczełam sie wybudzac. Kiedy wracałam do siebie czułam jakby ktos podpioł sie mi do czakry splotu słonecznegi i do czakry serca. Jak już całkiem się wybudziłam to zauwarzyłam w pokoju tak jakby bardzo szybko poruszający się cien i nagle on znikł. Niewiem czy to był już wytwór mojej fantazj.
Dodam że obecnie to staram sie porwadziś spokojny tryb życia. Nikomu sie tez nie naraziłam, a psy to ja kocham i szanuje, są mi wyjądkowo bliskie i powiem że obecnie nie mam psa w domu i mi go poprostu brakuje.



Na górę
   
 
 
Post: 28 paź 2012, 20:22 
@Nathalie09 To bardzo ciekawe co mówisz. Wygląda na to że nie tylko ja mam przeboje z psami w snach. Choć też bardzo lubię psy.
A przypomniało coś odnośnie małych sennych psów. Bo mnie zazwyczaj atakowały większe psy.
Ale kiedyś miałam takie coś w śnie. Przyszedł do mnie jakiś facet na czarno ubrany trochę był podobny do mojego kolegi z gimnazjum. Ale podświadomie czułam że to odrębna istota. I nie jest on z tych dobrych. Chciał mi pokazać jakąś warownie. I razem z tym gościem przyszły takie 3 małe psy takie właśnie kundelki. 2 czarne 1 brązowy. Te czarne wyglądały w miarę normalnie. Ten brązowy miał zębiska jak u piranii.
Pamiętam że się zapytałam
"czy to jego?(te psy)" A on na to "że jego." Zapytałam się o te zęby u tego brązowego psa. A on do mnie " przez to że zjadają (odpadki energetyczne - chyba tak to usłyszałam) mają takie zęby"
Facet jak to mówił to się zaczął śmiać złośliwie. Więc tyle zapamiętałam że chodziło o energię i że to są ich maskotki czy coś koło tego.
Więc to tak wyglądało jakby te burki były pasożytami niższego rzędu a ten koleś był z sił ciemności. Może nawet czarnooki w przebraniu.
Potem mi pokazywał jakiś wielki budynek z czerwonej cegły. Z dwoma charakterystycznie zagiętymi antenami. Ciekawe było światło jakie w oknach się świeciło, bardzo ostre i lodowato białe. Coś tam jeszcze pieprzył co to było ale go nie zrozumiałam za bardzo. A te psy się cały czas kręciły pod nogami ale nic mi nie robiły.
:hejka:

.



Na górę
   
 
 
Post: 29 paź 2012, 6:08 
Nathalie09 pisze:
nie mam psa w domu i mi go poprostu brakuje.


Drugie wyjaśnienie.

Nie oglądałaś może jeszcze ostatnio jakiegoś horroru albo coś z krwią w tv ? Umysł nagrywa a potem "puszcza" coś co go bardzo poruszyło ale świadomie nie zauważyłaś że tak jest.
Posługuje się również symbolami aby przekazać takie "ważne" treści.Potrzeby.

p.s. do schroniska i po psa albo chociaż świnkę morską aby nie tęsknić za towarzystwem zwierzaka.Po co cierpieć a i stworzenie jak będzie miało dobrze swoje się nauczy.



Na górę
   
 
 
Post: 29 paź 2012, 18:35 
Nic nadzwyczajnego to nie jest. Może być to odegranie czegoś co się widziało albo po prostu symbolika energii...
Póki tyka się prywatnych spraw, póty nie będę się na ten temat rozpisywał.Wystarczy podstawowa wiedza psychologiczna aby temat rozgryźć i strawić odpowiedź w mniej lub bardziej efektywnym procencie, pewnym być nie można.

Co do tematu:

Wszystko jest energią, ma różne odmiany i rodzaje, które można kształtować wedle potrzeb, jeśli umie się to robić- tak podejrzewam. Parę tygodni temu odkryłem być może zależności, sposoby jej kształtowania- tak przypuszczam.

Życia nie należy doświadczać, tylko badać przez doświadczanie. Posłuszne wykonywanie poleceń nic nie daje, trzema rozumieć co się robi i po co, zdawać sobie sprawę co wynika z kolejnego postawionego kroku.
Odpowiedzi istnieją, lecz ma dostęp się do nich indywidualnie- to co masowe to tylko wzorzec który trzeba zbadać go doświadczając, on pokaże drogę, lecz zrozumienie szlaku da odpowiedź- dlaczego.



Na górę
   
 
 
Post: 29 paź 2012, 19:59 
Punkt nie oglądam horrarów ani filmów gdzie jest rozlewana krew. Jakoś nie przepadam za taka tematyką.
Tak coś się mi wydaje ze temat może dotyczyć przyjaciół i tego że ktos nie jest wobec mnie poprostu szczery. Tylko nie mam jakoś konktetnych podstaw aby tak myślec.
Kilka krotnie byłam w astralu zaatakowana przez różne forymy. Jeden atak szczególnie sie na mnie odbił. Najbardziej odczóło to moje serce. Krudko puźniej po tym ktoś mi bardzo bliski okazał się byc kimś zupełnie innym niź myślałam. Już niewarzne było mineło. Teraz jak spodkam takie istoty w astralu to wydaje się mi ze one bez powodu sie nie pokazują.

Odnośnie zwierząt w domu mam falista papuge :) która liczy najmniej 6 lat i bardzo dobrze sie ma. szczególnie gdy jest szósta rano a ona wita dzien swoim jazgotliwym śpiewem :D



Na górę
   
 
 
Post: 29 paź 2012, 20:03 
Jesteśmy podobni ale i różni.Widać coś tam się dzieje w Twoim umyśle.Trzeba się przyjrzeć ale takimi narzędziami , które Tobie pasują.Tak przez komputer to smakowanie zupy czytając przewodnik po restauracjach.
Szukaj :) Byle nie zamówić sobie cudzego zbuka .Dla mnie to wszystko ma "przyziemne" korzenie ale kto tam wie. Póki nie sprawdzę - nie wiem.

Każdy dąży do homeostazy czy jakoś tam.Szczęścia.Jak nie to organizm daje sygnały różnymi drogami... " zajmij się mną ' ! No i zaczynają się "cuda" .Ale to u mnie. Do jednych mi bliżej z tym do drugich dalej.Moje menu.Na TU i TERAZ . U mnie działa. :)



Na górę
   
 
 
Post: 29 paź 2012, 20:26 
Punkt zgadam się aczkolwiek, będe bardzo wnikliwie obserwować żeby zbytnio nie włączyć myślenia bo ono nie zawsze mi służy. Szczególnie gdy zaczynam marnować niepotrzebnie enrgie.



Na górę
   
 
 
Post: 02 lis 2012, 23:20 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 28 paź 2012, 11:12
Posty: 2
Płeć: mężczyzna
Witajcie
Na uzupełnienie informacji o sobie przyjdzie jeszcze czas.

Przystępując do sedna, jest to mój pierwszy, nagły post a jednocześnie wielka prośba o Waszą pomoc.

Przeczytałem wszystkie Wasze wypowiedzi z tytułu podejrzeń że coś bardzo mocno się do mnie przyssało, ale nie tylko.
Od około tygodnia mam takie symptomy jak: nagłe ukucia w okolicach całych stóp, ukłucia pod paznokciami, dziwne zachowania w żołądku, ukłucia i swędzenia twarzy, dziwny dotyk w okolicach pachwin i jajeczek, dziwne tiki i sekundowe skurcze mięśni, swędzenia.
Mam wrażenie że wyczuwam i widzę (szczególnie przy zapalonej lampie) dziwną aurę i ruchy na krawędziach siatkówki oczu.
Od około 4-5 miesięcy spadek motywacji, energii do działania, automotywacji, nasilenie myśli o sobie w kategorii dalekiej od doskonałości osoby, miewam wybuchowe reakcje na innych.
Ogólnie wszystkie objawy i symptomy o których pisaliście.
Ktoś w którymś momencie powiedział że im więcej dajesz ludziom prawdy i sam jej odkrywasz i doświadczasz tym więcej cierpisz (utrata zainteresowań, utrata pracy, w moim przypadku firmy, itp.) - zgadzam się, na pewno nie we wszystkich przypadkach, ale jednak.
Cały czas postuję na fcb i staram się uświadamiać znajomych, ale trzymając się wyłącznie rzeczy powiązanych z nwo, a więc ciągle działam przeciwko nim.

Ufam sobie, wiem że ta diagnoza jest najwłaściwsza w odniesieniu do objawów.
Zaznaczę że palę sporo jointów, to z pewnością ma wpływ na czucie.

A więc są i piją. Czuję to zwłaszcza wieczorami. Snów nie mogę zapamiętać.
Staram się nie bać tego, nie zwracać uwagi, ale nie da się kiedy czuję fizycznie że coś przy mnie ciągle merda !!!

Zaznaczę że te ataki nasiliły w miarę czytania i przemyśleń związanych z wątkiem implantów i połączeń energetycznych - czyli przez ostatni tydzień.
Moje przebudzenie dokonało się gwałtownie 4 listopada ub.r. :tort:
Po około pół roku zaakceptowałem w pełni fakt istnienia innych cywilizacji i istot pozaziemskich, po około kolejnych dwóch zacząłem rozróżniać kto jest kim i czym.

Ale teraz chyba złapałem ich za ogon i czymś musiałem je bardzo wkurzyć.

Myślę że to mogła być ta sytuacja.
Skusiłem się dołączyć do 3 znajomych aby wypić wywar z grzybków w związku z odpowiednią porą roku i bezpośrednią dostępnością w związku z zamieszkaniem na Mazurach.
Znajomi nie byli zupełnie przebudzeni i tak niechcący wyszło że zaczęliśmy przeglądać całą moją domową bibliotekę z zakresu historii sztuki i architektury wzbogaconej o wiele książek tematycznych powiązanych z różnymi cywilizacjami. Spędziliśmy nad książkami całą noc.
Widzieliśmy w każdej kulturze i epoce w sztuce kult tych negatywnych energii i pseudo bogów.
Naoglądaliśmy się tych smoków i jaszczurów naprawdę sporo.
Najdłużej spędziliśmy wśród majów i azteków. Oglądanym obrazom towarzyszyły emocje, dyskusje i przemyślenia. W jednym momencie zgodziliśmy się że karmili się strachem i emocjami ofiarowanych ludzi. Po to tam przybywali i się "ładowali"

Ssą ze mnie czuję ich teraz.

Wracając, czy my wtedy również ich nie przyciągnęliśmy w tamtym momencie do siebie, czy ich nie "aktywowaliśmy" bardziej, bo od tamtej pory tak jak napisałem czuję ich fizycznie.
Niemalże czuję te wszystkie połączenia, kable procesory mikroczipy i chuj wie co jeszcze i jak to możliwe ??

Reasumując, im większa i dokładniejsza wiedza o nich, o metodach ich działania i celach, oraz interesowanie się nimi, tym większa ich afirmacja w tym wymiarze i gęstości.

Nie ćwiczyłem aktywacji czakr i nie znam arkanów potrzebnej wiedzy a także nie potrafię sobie samodzielnie pomóc. Czy moglibyście udzielić mi konkretnych rad i wskazówek jak mam się z tego wyplątać ? Jeżeli potrzebujecie więcej jakichś szczegółów, poproszę o pytania.

Ł.

Ps. Korzystając z okazji proszę o jakiś link do szerszego poznania znaczenia i genezy kotów, finalnie czy są to dobre zwierzęta ? kim,czym naprawdę są i jaką mają energię ?
Moja 7 miesięczna kotka uciekła podczas mojej nieobecności, a pamiętam że często siadała mi na kolana podczas pracy za biurkiem (ochrona?), czasami w nocy gwałtownie otwierałem oczy - natychmiastowe wybudzenie a ona leży przy mnie i patrzy. Jest tu jakiś specjalista ?? Pytam gdyż rozważam ponownie przygarnięcie takiego.


Ostatnio zmieniony 03 lis 2012, 1:04 przez Łukasz Apriori, łącznie zmieniany 3 razy


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 lis 2012, 23:41 
Jesteś wolny, suwerenny... posiadasz wolną wole.
Możesz kazać im wypierdalać - posłuchają się.



Na górę
   
 
 
Post: 03 lis 2012, 8:37 
"Pogrzebałeś" sobie w głowie i wyszło.All ma rację coby to nie było trzeba wrócić do siebie i poczuć się z tym pewnie.Być pewnym "siebie".Zezłość się.Wybuchnij.Wypluj emocjonalnie to co siedzi i ... stań z boku i poobserwuj co się tam w umyśle zadzieje.Może pomoże bo to kiedyś był mój sposób.

Spiętrzenie>Kryzys>Wybuch>Nauka>Wdrożenie.



Na górę
   
 
 
Post: 06 lis 2012, 15:05 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 28 paź 2012, 11:12
Posty: 2
Płeć: mężczyzna
Dziękuję za ten las rąk wsparcia.
Jak tak mają wyglądać wspólne relacje w nowej rzeczywistości, to bardzo mi pomogliście.
Energią i zrozumieniem zafurczało.
Hej.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 lis 2012, 15:06 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 15 kwie 2012, 12:07
Posty: 91
Lokalizacja: Europa
Płeć: mężczyzna
wątła energetyka, poćwicz kręgosłup i w ogóle ciało.
zaburzenia koncentrują się podstawa-splot

wiem że wolałbyś usłyszeć coś innego, ale hm chyba wyraziłeś chęć poznania co Ci jest:

- w znacznej części sam się wkręcasz w dziwne klimaty z powodu kodów autodestrukcyjnych i lękowych. Weź lepiej odpowiedzialność za siebie i potraktuj swoje zaburzenia jako pole które po ciężkiej pracy, zadbaniu, odwdzięczy się.

_________________
Fachowe diagnozy, usuwanie podczepów, wzmacnianie oraz Oczyszczanie Energetyczne



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 01 sty 2013, 16:54 
Offline
Perfect Master * 5th Degree
Perfect Master * 5th Degree

Rejestracja: 08 sty 2012, 23:02
Posty: 46
Łukasz ja się dołanczam do pozostałych, nie mówie że nic się nie przyssało nie o to chodzi chodzi o to że jak nie ćwiczysz nie medytujesz nie masz świadomych snów, nie uziemiasz się, pasożyty astralne larwy mają do ciebie dostęp łatwiejszy a zwłaszcza że z obserwacji wynika że jak ktoś zaczyna być na drodze do obudzenia staje się poszukiwaczem to zwykle coś się przypina do niego dziwnym trafem... tak wiec polecam wszystko co rozwija samoświadomość jogę thaiji qigong medytacje z koncentracją na oddechu prace z czakramami(tylko tu powoli:D)
jak mówi mistrz bractwa himawanti :D demoniczne byty mają za zadanie przeszkadzać zaszczepiać fałszywe koncepcje żeby zwieźć poszukiwaczy na drodze do prawdziwego przebudzenia czyli w tej konwencji wydostania się z 7 światów cyklicznej egzystencji czy jakoś tak:D

co do tematu to tak się zastanawiam czytając czy aby nie jest tak że właśnie o to chodzi w tej grze w reptilian czanelingi itd tzn czy nie jest tak że mamy właśnie po prostu byty wcielone w światach niższych np głodnych duchów wg mitologi wedyjskiej czy tybetańskiej światy te mogą się przenikać dlatego tybetańczycy mają rytualne np ciastko dla takich duchów:D żeby się najadły i odczepiły albo żeby zyskać ich przychylność nie wiem dokładnie
mamy więc światy w których się wcielić można ostatni najniższy piekielny gdzie właściwie nie ma już wyjścia z ciemności i najwyższy boski , między nimi są też anu, czyli chyba inaczej istoty wężowe naga związane z żywiołem wody które mogą być złośliwe jak się je wkurzy bo należą do grupy strażników przyrody (albo coś popieprzyłam) w każdym razie bywają groźne i dlatego tybetańczycy starali się mieć dobry układ składając ofiary z kadzideł i np masła czy inne takie(raczej z ludzi chyba nie:D) na granicy świat ludzki (coś jak żelazna kurtyna:D ) a poza nimi stan Buddy jak rozumie...u majów z kolei obłaskawiało się istoty anu czy inne krwawymi ofiarami podobno ale z majami to trochę inna historia bo wg tego pana w linkuhttp://www.youtube.com/watch?featu ... r-jTt70EaI w wedach jest opowieść jak powstała kultura majów i że wywodziła się ona od potężnego demona Maja Dana czy coś takiego...wygląda to trochę tak jakby żele rozumiane było pojęcie istot wyższych tzn moim zdaniem z kosmologi wschodniej i mitologi można wnioskować że są byty upadłe ale bogowie też bywają wredni tyle że zasadniczo można się znaleźć w każdym z tych światów zależnie od dominujących emocji, a poza zaklętym kręgiem cyklicznej egzystencji jest stan Buddy (który też ma jakieś poziomy) tak więc prawdziwie wyższą istotą jest istota której się udało uciec:D
czy więc źródłem ataku są istoty demoniczne których rolą jest zakłócanie rozwoju żeby gra trwała czy jak kto chce to widzieć w każdym razie hulają niewątpliwie po świecie różne siły
czy są to istoty z innej planety jak reptilianie
czy po prostu żyjemy jakby na granicy gdzie światy się przenikają są istoty boskie które bywają złe i dobre(jak są złe to potem odradzają się wg tej teorii jako złe demony bo bogowie są śmiertelni czy więc opisywani bogowie to plejadianie reptilianie itd a larwy astralne to kategoria piekielna i głodnych duchów:D a istoty wyższe to my po obudzeniu tzn ci którzy już są poza tym bałaganem?
ja to chyba trochę tak rozumie nie wiem czy dobrze :) aa wg tybetańczyków jeszcze jest tak że jest więcej planet podobnych do naszej nie słyszałam natomiast żeby w naszym świecie ludzkim były planety gdzie zamiast ludzi żyją zaawansowane istoty kocie albo gadzie albo jakiekolwiek inne ale nie jestem specjalistą od kosmologii tybetańskiej tak się tylko zastanawiam jak to się ma do tej wiedzy tutaj i tej chanelingowej może ktoś wie lepiej i wyjaśni :)
czyli wygląda na to że pozostałe światy to wymiary dla nas graniczne ale nie całkiem przenikające się ich wpływ jest ograniczony
ależ ten kosmos jest wilki:D

co do kota w domu nie wiem ja kocham koty choć niektóre są wredne :D ale to chyba wina doświadczeń w dzieciństwie albo w poprzednim wcieleniu tych kotów :DDD
z kotem jest to że czasem jak sobie coś umyśli do głowy to koniec pamiętliwe są a z logiką czasem gorzej :DD znaczy rozumieniem sytuacji uogólnia im się
kota polecam jak najbardziej jak są gdzieś zaawansowane formy kocie mogą być na pewno sprzyjające ludziom i nie sprzyjające jak wszystko ze świata nie ludzkiego chyba zresztą ludzi też się różnych spotyka...kotka może nie uciekła tylko poczuła instynkt no i gdzieś ja wywiało jak poszła w tany o ile nie sterylizowana, choć kotki często wracają do domu jak już załatwią swoje sprawy :D ktoś mógł jej coś zrobić albo popełniła błąd logiczny i pomyślała że jak cie nie ma to już nie wrócisz albo ją porzuciłeś czy coś :D ale raczej ok 7 mies to mogła już iść w kurs trzeba uważać na niewykastrowaną kotę żeby nie wychodziła, kastrowaną zresztą też bo nie ma zapachu i może zginąć(ja bym wolała żeby nie kastrować kota ale kocór znaczy a kotkę można mieć ale trzeba pilnować żeby nie dała drapaka) kocóry jak masz dom z ogrodem niekastrowane można trzymać bez obaw że ci młode przyniesie , o ile nie zaginie w walkach o kotkę czy ktoś mu nic nie zrobi to powinien wracać po zapachu, można też spróbować go nauczyć że potrzeby załatwia na zewnątrz a głaskanie i jedzenie jest w domu :) życze powodzenia w hodowli:D z doświadczenia lubie najbardziej rude kocóry ale tu też różnie bywa
czy dobre chyba dobre mój to mnie chyba uwielbiał bo też się wpatrywał haha koty się tak wpatrują i myślą widać wtedy głęboko może się obudziłeś bo wyczułeś mój mnie potrafił obudzić żeby się nim zająć znaczy to chyba kotka mnie budziła wzrokiem:D myślisz że rzucała na ciebie urok haha reptiliański , to mi trochę zalatuje pomysłami uzuliego więc powiem tak niektórzy zwolennicy uzuliego zaakceptowani przez mistrza też mają koty :D nie wiem może mają jakieś koty lepsze gatunkowo i nie sterowane przez pajęczą agendę z wyższego wymiaru błahaha przepraszam ale jeszcze mi się odbijają te treści kosmiczną czkawką błahaha w każdym razie jeśli chodzi o akceptację istoty kot w warunkach 3d i o jej niecne postępki i knowania to może lepiej zapytać mistrza bo ja już nic nie rozumie z jego paplaniny :D o ile raczy odpowiedzieć ... :D


....rzeczywistość jawi się nam taka jak o niej myślimy....



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 20 lut 2013, 18:43 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 20 lut 2013, 18:29
Posty: 1
Płeć: mężczyzna
Witajcie,

Piszę do Was ponieważ wiele z tego co opisujecie jest prawdziwe i realne. Przeżyłem w swoim życiu wiele ataków negatywnego i czasami ataki były bardzo mocne. Pamiętam kiedy pierwszy raz powiedziałem sobie że będę walczył wtedy kiedy coś co skoczyło na mnie w nocy wykopałem... To było niesamowite ale coś mi skoczyło do gardła to było jakoś nad ranem. Wtedy wziąłem złapałem to za łapy wykręciłem z całej siły i odepchnąłem od siebie to się wściekało zaczeło syczeć i w końcu zniknęło...

Jesli jest atak wtedy poprostu spinam się w sobie nie dopuszczam tego do siebie. Po kilkunastu sekundach to odpuszcza. Często mam takie akcje, że rzucam się na taką energię z zębami. Wszystko dzieje się w astralu...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 23 lut 2013, 0:28 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 lut 2013, 13:35
Posty: 6
Płeć: mężczyzna
żołnierz idący na wojnę ma karabin.. będzie walczył

Mnich nie idący na wojnę, nie ma karabin :P wojna wygrana z góry

:winko:

Każdy doświadcza, tak jak doświadcza :spoko:

_________________
Za pomocą logiki dowodzimy Za pomocą intuicji odkrywamy

http://www.youtube.com/watch?v=ipIVkdLtIgA



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 kwie 2013, 23:51 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 cze 2012, 16:25
Posty: 93
Lokalizacja: Śląsk
Płeć: mężczyzna
Czy ktoś może doradzić jakieś wiarygodne materiały na temat badań implantów? Skutki usuwania, budowy, składu izotopów etc?

-- 07 cze 2013, 11:44 --

Tutaj godzinny film z Dr. Leir http://www.disclose.tv/action/viewvideo ... tary_2013/ który zajmuje się wyciąganiem implantów.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 238 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 4, 5, 6, 7, 8

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group