Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 18 sie 2017, 23:08

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 29 ] 
Autor Wiadomość
Post: 12 lut 2012, 18:25 
W niniejszym artykule, który początkowo może zniechęcić do lektury z racji długości postaram się odkryć przed wami praktycznie nieznany obszar wiedzy ( dla wielu nieznany ). W temat ten zostaną wciągnięte kwestie internetu, wirusów, wolności w sieci, ukrytych prawd i mechanizmów jakie są w niej obecne oraz jak to się łączy z analogicznymi zjawiskami już poza siecią. Zachęcam gorąco do lektury z tego względu, że jest to tematyka, o której się milczy, wiąże sie w stopniu bezpośrednim z każdym kto choćby tylko odwiedza to forum lub tylko surfuje po sieci a nawet ogranicza się do odczytywania e-maili. Zainteresowani tematem ACTA dowiedzą się, że od wielu lat ciężko pracowali ( nieświadomie ) w celu propagowania zbliżonych praktyk.

Dla znacznej większości czytelników mogą to być informacje szokujące, dla wielu paraliżujące, dla części niesamowite i zachęcające. Z pewnością większość z was poczuje mocniejsze bicie serca w miarę zagłębiania się w to co chcę wam przekazać.

Dowiecie się o tym jakiego demona każdy z was zaprosił do domu i jest jego codziennym przyjacielem.

Dedykuję ten tekst wam wszystkim, szczególnie w ramach niecodzennych wyjaśnień pewnej kobiecie na tym forum. Przepraszam cię moja droga, po przeczytaniu tego z pewnością staną się moje niepokorne słowa jakie ci podesłałem ciutkę bardziej zrozumiałe. Dotyczy się to także mojego dziwnego zachowania, którego celem jest zwrócenie na siebie uwagi. Czynię to dla was, po przeczytaniu tego artykułu gwarantuję, że zrozumiecie dlaczego. Pozostaje mi tylko mieć nadzieję, że zostanie to uważnie i ze skupieniem przeczytane i być może ktoś w swojej dalekoposuniętej ( deklarowanej jakże często ) miłości do drugiego człowieka doceni czego jesteście szczęsliwymi uczestnikami i wyciągniecie z tego wnioski.

Temat jest bardzo głęboko związany z całym spektrum zjawisk jakie nas żywo interesują. Dowiecie się nieznanych aspektów o waszej egzystencji w sieci. Użytkownicy funckji proxy i programów antywirusowych - szykujcie się na jazdę ! Być może część z was conieco wie to co mam zamiar przekazać, cześć zapewne milczy, aczkolwiek mając wgląd w pewną pulę informacji spoza tego forum nie sądze by to miało miejsce. Bez obaw - to tylko informacja. Każdy uczyni z nią co uzna za stosowne.

Przekonacie się jak pozory i niewiedza czynią wielu z nas ślepymi na to co się dzieje, lecz po przeczytaniu tego z pewnością część wyłączy komputer, ubierze się ciepło, wyjdzie na spacer i przemyśli sobie jak jest wiele spraw, o których nie ma bladego pojęcia ze względu na zwykły fakt, że nie myśleliście o tym nigdy bo nie wiedzieliście, że coś takiego w ogóle istnieje.

Dowiecie się w tym prawdy o Anonymous a by było śmieszniej - nie do końca o tych, o których myślicie.

Jest na tej planecie kilkadziesiąt tysięcy ludzi, którzy od 4 dekad na zasadzie sztafety przekazują sobie pochodnię wiedzy, którą starają się od lat pielęgnować ostatni bastion wolności jaki istnieje w sieci internetowej. Korzenie sięgają samych początków tego medium. W wydaniu polskim to już ponad 20 lat wstecz.

Szukacie "Zionu", tego znanego z Matrix'a ? Możecie próbować szukać hasła DarkNet lecz szczerze wątpie by cokolwiek wiarygodnego zostało znalezione gdyż nazw ta sieć ma wiele - są czysto uwowne i min. dlatego pozostaje nieuchwytna.

Mówię o drugiej sieci, która jest dla większości ludzi niedostępna, która jest ukryta pomiędzy tym co nazywamy internetem. Korzysta z jego infrastruktury lecz jest z jego poziomu niewidoczna. Postaram się wam wskazać kierunek poszukiwań by przynajmniej zrobić tyle co można zrobić w ograniczonym i indywidualnym zakresie. Dodam, że w niezbyt odległej przyszłości sporo innych osób z pewnością opublikuje ( opublikowało )wypowiedzi o zbliżonej treści w różnych miejscach na świecie.

Ponieważ ogólny plan i strategia działań pewnej grupy ( o czym mowa będzie dalej ) są sukcesywnie wdrażane od kilku lat i jest to akcja skoordynowana w skali międzynarodowej z pewnością usłyszycie o podobnych z innych krajów. Wyczulam szczególną uwagę by filtrować informacje i nie szukać tam gdzie otwarcie się deklaruje za takimi działaniami grupa Anonymous. Paradoksalnie prawdziwi "Anonimowi" zostaną anonimowymi ( na tym piękno polega ). Resztę pracy możecie wykonać tylko i wyłącznie sami i gorąco przestrzegam przed zbytnio entuzjastycznym rozsiewaniem tego. Wiele spraw zaszło już na tyle daleko, że nadszedł czas by coś co nie może podlegać dłużej ukrywaniu ( ataki się nasilają i obrona staje się coraz mniej skuteczna - musi to wyjść poza matrix jak ten telefon co wykonał Neo pod koniec pierwszej części Matrixa - reszta już zależy od ludzi ). Nasz system po prostu umiera.

Przygotowuję się na to od wielu lat i generalnie wszystko zostało już dopięte na ostatni guzik. Jasne wtedy się stanie częściowa dezinformacja jaką poczyniłem odnośnie swojej osoby, lecz w ostatnich dniach zrezygnowałem z tego - jest to elementem tej samej strategii i ma na celu także potwierdzenie ( dla pomysłodawców ), że ich plan zostaje wdrażany zgodnie z pierwotnymi ustaleniami. Sam nie wiem kto konkretnie za tym stoi ( nie znam nikogo osobiście - w tym piękno ) z prostej przyczyny ( wiarygodność tego anonimowego bytu jest mimo to wolna od wszelkich wątpliwości ) - dowody na to wskazujące były przeze mnie zbierane przez blisko 10 lat i za pośrednictwem oraz pomocą umiejętnie stworzonego systemu weryfikacji. Zwykle dotyczyło to otrzymywanych "przecieków" ze źródeł mi nieznanych lecz pozwalających bez trudu potwierdzić iż mam do czynienia z tym za kogo się owe środowisko podaje. Zresztą poniekąd z racji bycia aktywnym w sieci od 1992 r. poniekąd zostałem do tego celu wyselekcjonowany. Brak rodziny, żony i dzieci także odgrywają tu pewną istotną rolę - zasada nr.1 - nie ryzykować zdrowiem dzieci, kobiet. Stara dobrze znana troska o tych, którzy są najważniejsi.

Powyższe myśli mogą wzbudzić spore podejrzenia i znając dosyć paranoiczne nastawienie do takich akcji - paradoksalnie - w tym przypadku okaże się to bardzo przydatne. Pochopny wniosek na podstawie takiego wstępu z pewnością kieruje uwagę w stronę Illuminatów lub innej kabalistycznej sekty, o której rezprezentowanie w tym przypadku macie pełne uzasadnione prawo mnie posądzać. Nie ja pierwszy czy to świadomie czy nie, mógłbym być potencjalnym manipulatorem, agentem, szpiegiem i nie ostatnim zarazem. Wierzę natomiast, że po przeczytaniu niniejszego do końca spojrzycie na całość z innej strony. Jeszcze inaczej to ujmując: wolność i prawo nieingerowania w wolną wolę postawi każdego z was w obliczu tych informacji i każdy z was będzie musiał sam skonfrontować się z tym co zostanie powiedziane. Na tym moja rola i zadanie jakie zostało mi tu na tym forum do spełnienia się skończy. Wybrałem akurat to miejsce gdyż uważam, że jest to najlepsze miejsce by podzielić się tym co mam do przekazania. Przy okazji wiele się nauczyłem o sobie, sam sobie szkodząc i robiąc nierzadko wstyd odebrałem najcenniejszą lekcję - uwierzyłem w siebie i odnalazłem.

Proszę nie starać się na obecnym etapie kontaktować ze mną - wszelkie próby będą ignorowane. Był na to czas, kto nie skorzystał zostaje sam z informacją.


Zacznę od sprawy, która z pozoru jest dosyć nieistotna, w miarę zagłębiania się, krok po kroku zostanie wyjawiona zasadnicza treść przekazu.

Zaczynamy.

Na dzień dzisiejszy ostrzegam was przed stosowaniem jakichkolwiek programów antywirusowych. To samo tyczy się systemu Windows 7, który jest już platformą opracowaną w celach, które poznacie za chwilę. Dlatego nigdy z niego nie korzystałem. Z pozoru może to się wydawać dosyć absurdalne lecz wjaśnienie jak zwykle jest zaskakujące i niejedna osoba pewnie nadal żyje w nieświadomości tego czym jest internet, jak jest zbudowany, jak działa i co się w nim kryje. DARPA... coś to mówi ?

Dowiecie się co wyszykowali i jak wiele rzeczy jest nieznanych a ma znaczenie kluczowe dla waszego bezpieczeństwa i tego co robicie z niego korzystając.

Korzystający z nielegalnego oprogramowania oraz żywo zainteresowani gorączką wokół ACTA - to was dotyczy szczególnie ! Macie powody by zacząć zachowywać się jak przystało na homo sapiens a nie jak zombie vulgaris.

Bez wyjątku wszystkie programy antywirusowe chronią nas przed tzw. trojanami, robakami i innymi "pasożytami", które potocznie "infekują" nasze komputery. Analogia do chorób zakaźnych jest bardzo trafna. Ironia losu kryje się w tym, że gdy z łatwością zauważamy tą analogię w przypadku gdy porównuje się służbę zdrowia i zdrowie komputerów tak nie widzimy podobnych zjawisk w sieci jakie mają miejsce w medycynie. Zarówno w jednym i drugim świecie mamy doktorów, szczepionki ( uaktualnienia antywirusów ), różnego rodzaju zapory, blokery, programy do diagnozy, leczenia itp. Ochrona immunologiczna wydawałoby się. Wystarczy czasem spojrzeć na opakowania bądź symbole ( logo ) takich programów i zobaczymy albo kolesia w kitlu, często stetoskop, pigułki, leki, strzykawki.

Przy dyskusjach nt. prawdziwej służby zdrowia i szpitali świetnie zdajemy sobie sprawę z korupcji, demonicznego wręcz torturowania ludzi wszelkimi bizantyjskimi praktykami jak chemioterapia, radioterapia, które prędzej zabijają, dobijają pacjenta w najlepszym przypadku mają niewielką skuteczność ( do tej z kolei kluczem jest pacjent i jego stan świadomości ). Nie bierzemy natomiast nawet w najskrytszych myślach pod uwagę, że sytuacja ma się IDENTYCZNIE z wielomilionowym biznesem jakim jest rynek programów antywirusowych i zabezpieczających. Instalujemy je jako coś oczywistego i koniecznego. Szczepionki w realu natomiast dla bez mała każdego są uosobieniem najgorszego zła i okrucieństwa z pogranicza ludobójstwa.

Co mają obie rzeczy ze sobą wspólnego ? Zaskakujące to, że wiele - mówimy w dalszym ciągu o tym samym tylko nieświadomość wynikająca jak zwykle i praktycznie zawsze ze zwykłej niewiedzy i łatwowierności sprawia, że jest to coś o czym tylko nieliczni ( wtajemniczeni ) mają pojęcie.

W tym środowisku ( tzw. "truthseekerów" ) znana jest świetnie opinia jaką cieszą się takie serwisy jak google, yahoo!, facebook, twitter, myspace, blogger oraz praktyki stosowane przez producentów oraz designerów systemów komputerowych jak Microsoft, Intel, AMD, ATi. Wszystkie te korporacje, których dochody liczone są już w miliardach dolarów cieszą się zwyczajnie reputacją oszustów, złodziei, bydlaków i manipulatorów. Oczywiście towarzyszy to wiecznym narzekaniom i skrajnemu konformizmowi ( hipokryzji ) jaki doswiadczamy z racji konieczności użytkowania tychże systemów, aplikacji, sprzętu. W zasadzie każdy się zgodzi, że jesteśmy na to skazani. Czy tak jest w istocie ?

Równocześnie cały czas niemalże każdy "wolnościowiec" deklaruje się z wielką niechęcią, wrogością wobec powyższych i darzy ukrytą sympatią takich np. hackerów z grupy Anonymous ( czym ona jest naprawdę mądrzejsi się domyślą ). Generalnie wiele z nas się uśmiecha kącikiem ust jak słyszymy gdy hackerzy zablokowali stronę knesetu, powalili serwer jakiegoś zbrodniczego przedsiębiorstwa i bez wahania posiadając umiejętności uczynilibyśmy to samo. Co piąty komputerowy "geek" marzy o zostaniu hackerem, czytając o tym artykuły jakie znalazła mu wyszukiwarka google. Lecz mało kto wie jak się za to zabrać. Powielamy tylko mity i kompletne bzdury, że są jakieś programy, które dają ci wszystkie narzędzia by się włamać do każdego. Ściągnij, kliknij i zostajesz hackerem ! Często bazują one tylko na jednym powszechnym zjawisku: ludzie nie zakładają haseł alfanumerycznych na system a po zainstalowaniu Windows mają włączone całe mnóstwo usług systemowych*, które stanowią często właśnie te słynne "tyle drzwi" ( backdoor ). Czasem są potrzebne ( gdy np. korzystamy z windows update czy zdalnego serwisu jaki oferuje Microsoft, wtedy system nas poinformuje że ta usługa jest konieczna gdy zostanie wyłączona wcześniej ).

Wracając do antywirusów ( o firewallach nie ma sensu mówić, gdyż pełnią zupełnie inną funkcję i stanowią rodzaj odzieży jaką nosi każdy - czy to illuminacki boss czy bezdomny pijaczyna na ulicy. Bez większego znaczenia dla tematu ).

Ciągle coś tam ściągamy bądź przeglądamy. Gdy pozbycie się reklam Pop-Up jest banalne tak wirusy czasem potrafią narobić syfu. Totalny szok wywołuje natomiast informacja, że wiele z nich to w zasadzie potencjalni sprzymierzeńcy i przyjaciele. Wyjaśniam.

Zdarza się, że bardziej zaawansowani komputerowcy, gracze, chcą zainstalować powiedzmy grę czy program w wersji ściągniętej z torrentów. Wersję piracką np. od Razor1911, Reloaded, Skidrow itp. Bardzo często program antywirusowy "krzyczy" w momencie gdy musimy zastąpić oryginalne pliki *.exe, *.dll tymi "scrackowanymi" przez piratów. Spora część graczy wtedy rezygnuje, ostrzega, że program zawirusowany, żeby nie ściągać bo zawiruowane. Niestety jest to przykład zwykłej dziecinnej ignorancji i paranoi. Nie można oczekiwać by program zabezpieczony przez producenta nie wszczął alarmu antywirusowego gdy zamieniamy oryginalne pliki, które odwołują sie do zabezpieczeń systemu i modyfikują je ( omijają ). Tak być musi - na tym właśnie polega idea crackowania ( łamania zabezbieczeń ) gry czy programu ! Zwyczajnie wyważamy przysłowiowe drzwi, otwieramy je wytrychem i włączamy alarm gdyż nie wklepaliśmy odpowiedniego numeru na klawiaturce alarmu. Mówiąc bardziej dosadnie - przecież to to samo co złodziej wybijający szybę w sklepie ! Tylko głupi złodziej liczy na to, że alarm zainstalowany przez firmę ochroniarską nie zacznie piszczeć jak autoalarm w samochodzie ! Tak właśnie działa trojan, którego nazwa przecież wzięła się od słynnego Konia Trojańskiego. Różnica w przypadku tego, który instalujemy sami ( z grą-piratem czy programem ) a tego co "atakuje" nas przez sieć jest praktycznie żadna. Jeden nam pozwala grać za darmo, drugiego natomiast panicznie się boimy.

Z tego strachu instalujemy coraz bardziej skomplikowane programy antywirusowe, anti-spy boty myśląc, że w sieci czają się tylko i wyłącznie same zagorożenia. Nic bardziej mylnego gdy tylko spojrzymy na to od zupełnie innej strony. Prawda może wielu z was zaskoczyć, opiekunowie i administracja tego forum wytnię koparę lecz może się zastanowi i nie przeniesie tematu do kosza. Na serio wielu z was nie ma bladego pojęcia w jakiej nieświadomości żyje ! Oczywiście odnośnie komputerów lecz nie tylko o czym dalej...

Wiadomo również, że programy antywirusowe i monitorujące zabierają pamięć, zasoby procesora i zaniżają czasem drastycznie wydajność systemu.

Otóż sprawa ma się następująco: Google, Yahoo!, Windows, niektóre usługi systemowe, także są takimi wirusami ! Różnica jest taka, że program antywirusowy ( np. Kaspersky, Norton ) czyni system tolerancyjnym i ślepym na nie ( ładowane są identyczne kody wsadowe ze stron YT, google, FB, poprzez ściągane bibliteki, skrypty i wszelakiej maści podprogramy z serwerów ale KORPORACJI ! ). Przecież sami narzekamy jak na wolno chodzi to czy tamto, jak "muli" google i przeglądarka nam zjada pamięć, mieli dyski. Google i "paczka" robią dokładnie to samo co zrobiłby złapany w sieci trojan, który też przecież wykorzystuje zasoby komputera by obsługiwać sieć tyle, że tym razem jakimś hackerom, piratom. Za korporacyjne płacimy wielką kasę, te darmowe ( do złapania w sieci ) traktujemy jako zło chociaż mamy już naczelnego wirusa jakim jest google, skrypty i dodatki do przeglądarek bądź samego systemu.

W przypadku google udostępniamy znacznie więcej swoich zasobów systemowych, na których żeruje GOOGLE ! Instalując np. oparty na spiratowanej usłudze Bing wyszukiwarkę SPEEDBit ( która jest oczywiście traktowana jako wirus przez programy antywirusowe ) udostępniamy znacznie mniej zasobów systemowi stworzonemu tym razem przez hackerów...

SPEEDbit to system, którego u jego zarania miałem przyjemność być propagatorem i w bardzo ograniczonym zakresie współtwórcą aplikacji dostosowującej do polskiej sieci z racji znajomości programowania z poziomu najniższego rzędu, którą szlifuję od czasów kompterów ośmiobitowych ( ZxSpectrum, rok 1983 - pierwszy komputer jaki miałem, sieć jest moim żywiołem od 1992 roku i czasów PLEARN - protoplasty internetu ).

Delikatnie wchodzę na dosyć niebezpieczną ścieżkę. Przy innej okazji uczyniłem coś podobnego, w bardziej zamaskowany sposób wspominając o sekrecie iluzjonistów ( Temat CropCircles i kto je robi - zachęcam i by tam zajrzeć ). Nie ryzykuję wiele zdradzając wam i tą "tajemnicę" gdyż nie jest taka wielka. Wystarczy pomyśleć i wyjść poza schematy wpajane od tysiącleci.

To jest kolejny temat tabu, któremu stanowczo zaprotestują w pierwszej kolejności studenci informatyki oraz ci zajmujący się komputerami ( im bardziej wykształceni w szkołach tym bardziej - pytanie, czy uczyli was o tym ? ).

Wracając do omawianego SPEEDbit. Od czasu gdy tylko zezwolimy na przejęcie systemu przez ten serwis ( nieodwracalne lub bardzo trudne do cofnięcia ! Przeglądarka np. Firefox będzie miała dożywotnio zainstalowany SPEEDbit jako domyślną stronę domową - nie da się tego tak łatwo usunąć, lecz to nic nie szkodzi ) wzrośnie przepustowość łącza nawet 3-4 krotnie. Pamiętać należy, że zainstalowany dowolny program antywirusowy ( wszystkie płatne korporacyjne gówna ) będzie ostro blokował ten system i faktycznie doświadczymy spadku wydajności dopóki antywirus jest aktywny ! Oczywiście idealnym rozwiązaniem jest nie instalować żadnego antywira, lecz to wiąże się z koniecznością bardziej zaawansowanego przekonfigurowania systemu na dosyć intruzyjnym poziomie ( z punktu widzenia korporacyjnego ). Brak antywirusa na tym etapie oznacza bycie "nagim" i bezbronnym na inne ( konkurencyjne lub podobne usługi w tym te szkodliwe, a są i takie oczywiście ).

Gdy jednak się zdecydujemy ( bez antywira już! ) zyskujemy przyspieszenie transferów ze względu na realizowaną w ramach przetwarzania rozproszonego kompresję i altruistyczne współdzielenie zasobów. To właśnie moment, w którym nasze zasoby systemowe są udostępniane rozproszonemu po indywidualnych komputerach systemowi, który realizuje bardziej zaawansowaną ( w czasie rzeczywistym ) kompresję danych ( lepszą niż te znane np. z WinRAR'a, Zip ). Do tego dochodzi dzielenie się nadmiarem mocy obliczeniowej i przepustowością łącza z innymi użytkownikami. Wszystko z ominięciem serwerów korporacyjnych gdyż w tym przypadku jest to system zdecentralizowany, bez ośrodka ( coś np. jak sieć P2P ). Ma to ogromne znaczenie w tym i finansowe dla każdego z nas ! O tym za chwilę.

Gdy pokazują nam w gównowizorze jakieś doniesienia prasowe pokazujące szafy, w których mieszczą się tysiące dysków twardych, będących częścią YouTube, Google i innych mamy obraz ogromnej bazy danych gromadzącej nasze filmiki, muzykę, nagrania z wakacji. W domyśle sądzimy, że tam są zapisane te wszystkie dane. Nic bardziej mylnego. W rzeczywistości zapisana jest tam tylko mapa, gdzie serwis ma poszukać fragmentów, które są porozrzucane po indywidualnych użytkownikach. Dlatego im więcej obejrzeń ma powiedzmy klip YouTube tym więcej jego fragmentów jest rozproszona po sieci. Ściągając mapę ich lokalizacji ( klikając na dany klip z listy ) nie ściągamy danych z tych szaf i rzędów migających diodami serwerów. Ich zadanie polega tylko na skoordynowaniu poszukiwań faktycznych tysięcy terabajtów danych, których drobną część każdy posiada zapisaną na własnym twardym dysku. Jeśli ktoś zainteresowany jest gdzie te dane się znajdują proponuję wykonać następujące czynności:

W menu zwykłego explorera windows ( analogiczne funkcje linuxowe też, użytkowników UNIXowych systemów pewnie policzymy tu na palcach jednej ręki ) wybieramy opcje folderów i zaznaczamy by explorer wyświetlał nam pliki oraz katalogi ukryte oraz te systemowe i chronione ( zalecane ). Wchodzimy na dysk C i widzimy katalog System Volume Information i wiele innych ukrytych ( większość już porozrzucane po katalogu Windows i innych ). Znajdziemy masę dziwnych katalogów, niektóre puste lub o zerowej wielkości co wskazywałoby, że nic się w nich nie znajduje. Nic bardziej mylnego. Znajdują się tam wielomagabajtowe pliki pozbawione nagłówków ( dlatego ich system nie widzi i podaje 0 bajtów jakie zajmuje dany katalog ). Defragmentując dyski widzimy je jako pola, których program defragmentujący nie może przenieść, jako pliki systemowe, dane tablicy partycji dysków, sektora rozruchowego i wiele wiele innych ).

W rzeczywistości są tam zapisane dane, niedostępne z poziomu systemu ( dla użytkownika ) i zawierają min te właśnie fragmenty naszych danych z google ( wyniki wyszukiwania, nasze preferencje i dane osobowe, statystyki, zarejestrowane wszystkie sekwencje klawiszy jakie wciskaliśmy od początku zainstalowania systemu - wszystko, każda najdrobniejsza aktywność na komputerze i co zaskoczy wielu - w systemie Windows 7 nawet zapis wektorowy naszych ruchów myszką ! Cała trasa kursora i każde kliknięcie myszką zapisywana od początku zaraz po instalacji ! ) Niewiarygodne ? To dopiero czubek góry lodowej. Czy serducho już zaczęło bić szybciej ? Jeśli nie to dalej z pewnością tak będzie.

Dobry hacker właśnie tam szuka haseł i niezbędnych danych by przejąć nasze komputery. Owszem niektóre programy do hackowania, dostępne w sieci dają możliwości by tam zajrzeć, lecz wymaga to posiadania dosyć specjalistycznej wiedzy oraz umiejętności poruszania sie w świecie mnemoników, systemów liczbowych binarnych, heksadecymalnych w tym przekształceń fraktalnych, używanych min. do kompresowania tych zapisów.

Sporo używam tu terminologii fachowej. Wiele słów może być nieznanych lub brzmieć jak żargon fachowców. Lecz proszę spojrzeć na to z jeszcze innej strony: to są właśnie zjawiska nieznane, pula spoza powszechnego obiegu. W dalszej części tekstu będzie sporo jeszcze trudniejszych.

Windows, Google, Facebook i YouTube, też we współpracy w jednym wzajemnie się wspierającym konglomeracie megakorporacyjnym, robi dokładnie to samo co np. wolna, zdecentralizowana, komplementarna i rekursywna sieć jakiej przykładem jest SPEEDbit ( a jest innych dziesiątki - tej nie polecam "lammerom", gdyż jest bardzo trudny do opanowania - taki Aston Martin w świecie samochodów ). Różnica jednak polega na tym, że wszelkie korzyści skupiają się na użytkownikach i żadna korporacja nie żeruje dzięki temu by realizować swoje cele np. rozsyłać reklamy, zalewać nas SPAM'em itp i oszczędzać prąd !

Musimy sobie uświadomić, że na codzień nie wykorzystujemy nigdy 100% mocy obliczeniowej procesora i całej pamięci RAM oraz dyskowej. Wolne moce są uruchamiane jak "odpalamy" jakąś wymagającą nową grę, pracujemy z zaawansowanymi opcjami Photoshopa, kompilujemy program w Visual C lub pakujemy RAR'em katalogi z bitmapami. Czasem jednak wentylatory przyspieszają, dyski zaczynają ostro pracować, najczęściej gdy wchodzimy w sieć lub gramy.

Dzisiejszy standardowy komputer posiada 4GB RAM'u ( lub czasem więcej ). Interesujące jest to, że poza pracami na zaawansowanym oprogramowaniu graficznym, muzycznym, poza graniem w takie GTA IV czy Call of Duty MW3 nie wykorzystujemy przez całą historię użytkowania komputera nawet połowy pamięci. Przeciętny użytkownik laptopa z cztrema gigsami pamięci, który pisze na forum, ogląda klipy na YT i ściąga filmy nie wykorzystuje nawet 25% pamięci. Pytanie po co przepłaca ? Drugie pytanie: Dlaczego system nie pozwala przeglądarce i aplikacjom wykorzystywać do oporu superszybką pamięć RAM do realizowania prostych operacji tak by te 4GB były zaprzęgnięte całkowicie ? Tu wyjaśnię jakie to ma kolosalne konsekwencje dla waszych portfeli oraz czasu i nerwów.

Przeciętna przeglądarka, w której otwieramy kilka zakładek odwołuje się do danych oraz dokonuje operacji zapis/odczyt na dysku twardym. Jak wiemy klasyczny dysk twardy to urządzenie mechaniczne zbudowane jak gramofon. Oczywiście dysk ( talerz, dwa, 3 lub cztery sztuki zamknięte w środku i łożyskowane magnetycznie ) obraca się znacznie szybciej - 5400 obr/min, 7200 a nawet ponad 10000 rpm. Każdy taki talerz ma głowicę ( poruszaną magnetomechanicznie ), która niczym ramię gramofonu wędruje po powierzchni gdzie są zapisane dane. Operacje te zajmują dziś milisekundy i ich ułamki lecz w porównaniu do identycznych operacji w układzie scalonym ( chip'ie ) jakim jest pamięć RAM są to operacje tysiąckrotnie wolniejsze ( gdzie czas na ich wykonanie to już drobne ułamki mikrosekund i nanosekundy ).

Dlaczego żadna standardowo skonfigurowana przeglądarka tego nie wykorzystuje a przeciętny program antywirusowy lub inny ostrzega, krzyczy przed przekroczeniem kilkuset megabajtów ? Dlaczego sam system Windows potrafi zawiesić się gdy taki Firefoks śmie zająć 256MB a niech będzie nawet 512MB ( tylko 1/8 całej dostępnej pamięci RAM ) ? Przecież mamy 4GB ! Dlaczego mimo to zblokowane jest zarządzanie całą dostępną pamięcią a gdy ta potrzebna jest nagle innej aplikacji dopiero wtedy dane są zapisywane spowrotem na dysk ? Chyba staje się to jasne. Byśmy kupowali coraz więcej i więcej RAM'u. Gdy już wsadzimy takie np. 32GB RAMU system wykorzysta tą samą 1/8 pamięci, czyli 4GB, które mieliśmy od początku ! To oczywiście standardowe ustawienia systemu i sporo się trzeba czasem natrudzić by to zmienić.

Dysk twardy w tym czasie katowany zużywa się, przegrzewa ( zawsze fatalnie chłodzony jeśli wcale, co dramatycznie obniża jego trwałość ) i mieli dane rozpraszając je po swojej powierzchni a nam pozostaje obserwować migającą lampkę, czekać, czekać i zwyczajnie tracić czas, przysłowiowe nerwy i płacić za kilkusetkrotnie większe zużycie prądu potrzebne do zasilania silnika, mechanizmów poruszania głowicą. Dzisiejszy przeciętny dysk po 3-4 latach takiego traktowania zaczyna nawalać i sprawa się znacznie czyni gorszą. Idziemy kupić nowy bez szemrania. Biznes się kręci.

Gdy tymczase nasz hakcerski system dodatkowe wszelkie wolne moce komputerów ( nieużywane cykle procesora, nasz RAM) udostępnia innym. Dzielimy się z ludźmi. Dysk twardy jest używany jako ostateczność i przy posiadaniu więcej jak 16GB praktycznie tylko podczas startu systemu i ładowania aplikacji. Po kilku minutach ( jak zmienimy oczywiście ustawienia ) może się wyłączyć, nadchodzi cisza i spada zużycie prądu.

Jeden ma lepszy komputer innego nie stać na taki - w ten sposób kolektywnie wspieramy się, lecz już nie wykonujemy tego dzielenia się naszymi zasobami z korporacjami, które oszczędzają miliardy. Dosłownie. Rachunki za prąd są rozłożone na użytkowników ale całość pokrywana jest ogromnymi oszczędnościami w czasie ! Przy 3 lub 4-krotnym wzroście transferów oraz dziesiątki lub nawet setki razy szybszym wykonywaniu operacji przeglądarek, aplikacji nie spędzamy tyle czasu w oczekiwaniu na moment gdy w końcu coś się ściągnie, aplikacja się uruchomi, efekt w Photoshopie zostanie nałożony w 0,25 sekundy a nie 25 sekund. W rezultacie oszczędzamy ogromne ilości czasu i energii elektrycznej.

Niestety do czasu dopóki dajemy się nabić w butelkę producentom sprzętu, w których interesie jest by nie był wykorzystywany w pełni i zużywał się kilkukrotnie szybciej. Gdy jeszcze do tego dołożymy "zaprogramowane zużywanie się" ( jest o tym temat na forum ! ) chyba jasne się staje, że padamy ofiarą nawet nie wiedząc o tym. Producenci oprogramowania "legalnego" są częścią tego samego kompleksu. Temat o moralności w sieci chyba nabiera teraz innego wyrazu.

Gdy w tym czasie wesoła gromadka zasuwa na mróz protestować przeciwko ACTA, które i tak wiemy przejdzie i jeszcze dostajemy na dowidzenia od bajki z kreskówki środkowego palca - nieświadomie sponsorujemy, szkodzimy sobie nawzajem i wspieramy aktywnie to przeciwko czemu z takim zapałem wykrzykujemy dość ! Nie ma jak dawać się dymać analnie i jeszcze myśleć, że to my ich wydymamy.

By zaciekawić dalej opowiem wam, że za pomocą funckji S.M.A.R.T. są gromadzone dane biometryczne o waszym ciele ( puls, rytm serca, tzw biopole oraz całe spektrum emisyjne w zakresie i to szerokim fal elektromagnetycznych. To są te same skany jakie nam się robi podczas tomografii, EEG itp. Kładąc laptopa na kolana - ułatwiamy to diamteralnie.

Na ich podstawie jest tworzony indywidulany profil psychologiczno-fizjologiczny każdego użytkownika zdalnie ! Wszystko po to by w ramach właśnie teraz wchodzącej "nowej polityki prywatnośći" system miał zdolność do elastycznego dostosowywania swojego pasożytnictwa tak by wyciskać ilę się da z waszych nerwów, czasu i portfeli nie przekraczając granicy ( treshold ) gdy wybuchacie gniewem. Tak właśnie was matrix dosłownie łapie za duszę, ciało, serce a o tym nie wiecie.

System wie, kiedy jesteście poddenerwowani oczekiwaniem - wtedy zaczyna trochę popuszczać smyczy by was uspokoić, kiedy natomiast macie luz i spokój - zaczyna delikatnie i stopniowo smycz zaciągać. Nawet jeśli to nie oznacza, że akurat spada tempo downloadu, może oznaczać, że macie spokojne tętno, niską temperaturę skóry i nie zwrócicie uwagi oraz nie zdenerwuje was ciutkę głośniejsza praca wentylatora. W tym czasie ten wentylatorek po prostu zacznie chłodzić procka bardziej , gdyż ten "coś tam robi". Wiecie już komu.

Technologia SMART oficjalnie ma za zadanie monitorować termikę oraz wiele innych ważnych parametrów pracy twardego dysku. Wszystko po to by dostosowywać jego pracę do warunków tak by działał jak najlepiej. Już wiecie, że to tylko część tego czym jest ta funckja zaiste.

Obecnie montowane kamery na oprawie monitora, webcamy wiszące na ścianie, stojące obok już od kilku lat robią skany siatkówki, żrenicy, zmiany barwy skóry i mimikę twarzy. To także należy do zbioru danych biometrycznych. Wszystko realizowane z poziomu regularnie uaktualnianych sterowników. Im nowsze - tym lepiej to działa. Nawet niska rozdzielczość takich kamer jest małym problemem - analiza cyfrowa wyższego rzędu pozwala to wszystko i tak obrobić.

Do tego mikrofon, który używamy na skype daje diagnostykę ciała. Wiemy, że w technikach detektywistyczno-kryminalnych ( forensic ) da się na podstawie głosu odczytać kto na co choruje, jaki ma poziom cukru we krwi, czy ma nadwagę i jaki stan płuc, tchawicy itp. Zaskakująco wiele można się dowiedzieć na podstawie samego głosu.

Wiecie na pewno, że FB umie rozpoznawać twarze - to pikuś. Już wiecie, że oni wiedzą o was wszystko, a proxy gówno daje bo i tak ukrytymi kanałami znają wasze IP :)

Opowiem o jeszcze innych bardzo wstrząsających dla was faktach, które dotyczą waszej energetyki ( tu nazywanej aurą ) i jak paradokalnie sami korzystając z komputerów szkodzicie sobie najbardziej blokując lub manipulując zjawiskami biochemicznymi na poziomie molekularno-kwantowym ! Tak, nie przesłyszeliście się. Komputer w domu aktywnie modyfikuje waszą percepcję na polu gdzie odbywają się zjawiska cząsteczkowo-atomowe. Tu właśnie ujawni się demoniczny charakter jaki mają te setki milionów tranzystorów w procesorze, które wykorzystują efekt tunelowy oraz zjawisko Hall'a by wpływać na zachowanie się kryształów peptydowo-lipidowych na wszystkich błonach komórkowych, każdej komórki waszego ciała.

W tym wszystkim uczestniczą także nasze telefony komórkowe, ipody, mp3-ki, samochody, karty SIM, bramki w marketach, kamery na ulicach, w przejściach, czytniki, kasowniki kart chipowych w autobusach.

Ostateczny system kontroli, przed którym nie ma już od lat ucieczki.

Serduszko bije szybciej ?

To nie koniec, to dopiero początek.

Matrix has you. Brzmi znajomo ? Witamy w rzeczywistości...

__________________________________________________________________________________________________________________________________

* Kliknij prawym przyciskiem na Mój Komputer. Wybierz Zarządzaj ( ty masz władzę ! ). Potem wybierz w nowootwartym oknie usługi i aplikacje i zobaczysz całą listę usług, o których większość nie ma bladego pojęcia. Wiele z nich jest urochomiona i taka pozostaje od początku do końca gdy tylko włączymy komputer. Wiele z nich to doskonałe furtki dla "hackerów", które dopóki włączone dają bezproblemowy zdalny dostęp do dowolnego komputera nawet gdy zabezpieczony jest podczas logowania hasłem od długości 100 znaków w tym cyfr i wielkich liter. Jedną z takich usług jest np. Rejestr zdalny. Radzę natychmiast przełączyć tą usługę w tryb ręczny i wyłączyć ! Po tym bezpieczeństwo waszego systemu wzrośnie diametralnie. Nie wspominając, że sieć ciutkę przyspieszy w przypadku gdy kryją się jakieś trojany. Te trojany często żerują właśnie dzięki tej usłudze i jej wyłączenie sprawia, że nie przedostają się tak łatwo. Paradoks w tym, że niektóre są warte pozostawienia ( trojany ! ).

** Nie liczmy na to, że jest jakaś nadzieja na uratowanie współczesnej cywilizacji. Ona pada na waszych oczach i czas już myśleć o tym, że skończą się internet i cały ten technologiczny terror jakim niszczymy tą planetę. Czy jesteśmy aż na tyle naiwni myśląc, że wjedziemy w nową erę samochodami ? Czy już do tego stopnia amerykańska kultura zryła nam berety myśląc, że przemiana ludzkości będzie miała przydomek drive-thru ? No tak, przecież na wodę napędzane, ekologiczne ! Czyżby ? A z jakich materiałów, jak pozyskanych, gdzie i przez kogo są produkowane te samochody ? Zanim się większość zorientuje padnie cały ten technologiczny obłęd i nastanie czas pogodzenia się z naturą. Już niebawem. Kto nie wierzy ten niech dalej tankuje... Samochód.

phpBB [video]


Co zrobisz teraz ?



Na górę
   
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 12 lut 2012, 18:25 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 13 lut 2012, 21:05 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 wrz 2011, 20:59
Posty: 90
Lokalizacja: Trójmiasto
Płeć: mężczyzna
Right my friend Acidizer69, większość z podanych przez ciebie informacji jest już chyba użytkownikom tutaj znana.

Najciekawszy fragment tego co napisałeś, to co zamierzacie zrobić gdy system się kończy :czytaj: , skoordynowany plan sieciowy ect. (lub może nawet coś większego 8-) )

Oczywiście w twoim tekście są osobne wątki jak np. ta kontrola temp. laptopa która pobiera cały nasz biometr.. Nie żebym coś mówił ale jak macie takie tylne wejścia do systemów to zarzućcie jakimś chociaż konceptem tego kto to organizuje i gdzie? Jakiś specjalny facility gdzie to wszystko badają? Troszkę ten fragment za daleki organizacyjnie się wydaje..

Ale cała wypowiedź konkretna, czekam również na dalszy ciąg :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 13 lut 2012, 22:22 
Ostatnie elementy układanki w drodze.

Będzie mowa o HAARP, który synchronizuje to z "pulsem" Ziemi i o wielu doświadczeniach jakich częścią była tzw. "Katastrofa w Czernobylu" a naprawdę jeden w ważniejszych eksperymentów, na którym upieczono wiele "pieczeni" i zgromadzono ogromną ilość danych dot. wszelkich aspektów naszej codzennej egzystencji i zachowań w skali społecznej.

3 wyprawy w okolice reaktora, w których uczestniczyłem ( jedną - ostatnią, bardzo dramatyczną ze względu na konfronatcję z "Kordonem"* ), plus mnóstwo zbieranych przez lata doniesień, dezinformacja dot. HAARP oraz wiele innych danych mogą naświetlić pewne sprawy na wiele bzdurnych teorii i mitów jakie krążą po sieci informacyjnej.

Dojdą do tego szczegółowe analizy tzw. płaszczyzny semantycznej oraz jak zwykły język ( edukacja - educatio - wykształcenie, nauka ale i wychów ! Jak drobiu ! Same słowa dają od dawna odpowiedzi na wszystko - nie widać bo ukryte na widoku, na naszych oczach - wprost na ekranie z którego czytamy ! ) uniemożliwiają zwykłą komunikację oraz wyjście poza paradoks trójdzielności bytu oraz klasycznych zabiegów grmatycznych. NIE UMIEMY MÓWIĆ O TYM CO MYŚLIMY! JĘZYK NAM TO SKUTECZNIE UNIEMOŻLIWIA Z RACJI PODZIAŁU JEDNEGO BYTU NA PODMIOT - ORZECZENIE i DOPEŁNIENIE ! Słynna Trójca Święta, którą KK urabia umysły ( nie tylko oni ) od tysięcy lat !!!!!!

Nie jest moim zamiarem straszyć tylko zwyczajnie "obudzić" wesołą dziatwę na sprawy, które zaskakująco przebijają sie nawet przez umiejętnie spreparowany "teatrzyk" medialny, którego program TVN pani drzyzgi jest bardzo ważnym elementem. Pan Rozbicki i reszta nie mają ze mną nic wspólnego. Osobiście uważam, że paradoksalnie oddając "niedźwiedzią" ( nie kocią ! ) przysługę "środowisku" przyczynili się do dalszego wdrażania tego samego planu w ramach głęboko skoordynowanej akcji o skali globalnej.

Dzięki tej tragikomedii, która dzisiaj została wyemitowana w naszej kochaneej telewizji TVN sprawy nabiorą tym bardziej tempa. Paradoks ( TAO TAO TAO TAO TAO TAO do k***y nędzy za przeproszeniem ) !

W ten sposób jeszcze większa liczba ludności tego kraju odwróci się od poszukiwań i refleksji ( na innych stacjach tv w innych krajach pojawiły się bądź pojawią podobne programy ! wyczulam zamieszkałych za granicą by je namierzyły ! ). Tym lepiej - pogrążanie się w chaosie i pogłębianie dezinformacji tylko przyspieszy procesy, które są nieodwracalne. Im szybciej tym lepiej - jestem wdzięczny TVN ( paradoksalnie najbardziej plugawej stacji tv za emisję tego cennego materiału ! )

Radziłbym na poważnie zacząć brać pod uwagę, iż wszelkie próby pacyfizacji procesu "przejścia" są karygodnym błędem i faktycznie ( paradoksalnie ) wiele z powiedzianych dzisiaj u "Ewci" rzeczy faktycznie będzie miało miejsce jeszcze tego roku ! Niewiele z nich oczywiście, ale zdolni do myślenia samodzielnego wyłapią te rzeczowe osiewając je od fantazjowania niedopieszczonych frustratów, którym ksiądz wyrządził krzywdę czekoladą sprzed dekady. O emisarjuszach z Sodomy i Gomory, kąpanych w kozim mleku nie wspomnę...

Zbliża się upadek cywilizacji technicznej i to w skali dla większości niepojętej. Jestem praktycznie przekonany w stopniu pozwalającym mi zyskiwać pewność, że i broń atomowa zaszczyci widnokrąg niejednej tu zgromadzonej osoby lub sporej części. Tylko naiwni i "usypiacze" będą stanowczo protestować.

Chcieliśmy przemiany, odnowy, nastania nowej ery ? Jak to sobie wyobrażaliśmy ? Że odbędzie się to na zasadzie pokojowych negocjacji i pokornej rezygnacji z planów, które są wdrażane sukcesywnie od tysiącleci ? Czeka nas wszystkich bez wyjątku konfrontacja z najgorszymi koszmarami ! Tak długo spychane w sfery niewiedzy, ignorancji i obaw nie mogą już się pomieścić w sferze podświadomości. Ona pęka w szwach i żal mi tych "podróżników astralnych", którzy tego nie widzą. Większośc z nich chyba nie wie z czym ma do czynienia. Widocznie pomyliły im się halucyjnacje lub hiperwentylacja oraz podróże po świecie spychanych w mrok treści ( Sheldrake się kłania ) z literaturą SF i serialami typu Star Trek. Na naszych oczach treści zepchnięte w sfery nieświadome materializują się w postaci UFO, duchów, obcych i innych projekcji umysłu. Kto myśli ten szybko załapie jakie to banalnie proste.

Niebawem czeka nas konfrontacja z tym co dosłownie zawali się nam niczym zapadający sufit na głowę. O tym już można od dziesięcioleci przeczytać w różnych obszarach badań, zarówno naukowych jak i tego co zamykamy pod sprytnym synonimem "ezo". Czy to ( jako pionierskie próby ) w pracach C.G. Junga czy najnowszych odkryciach z astronomii, astrofizyki i przede wszystkim fizyki kwantowej oraz doskonałej w swoim charakterze metodologii rozumowania jaką postulują wszyscy mądrzy i otwarci ludzie zajmujący się Świętą Geometrią czy zwykłą intuicją. Szkoda, że i część z nich ( ŚG ) dalej wciąga w to jakieś mitologie sprzed kilku tysięcy lat mówiąc, że istnieją jacyś reptylianie, gadzie istoty i obce "szare" cywilizacje. Poniekąd mają odpowiedź dlaczego nie byłem zainteresowany współpracą mimo bardzo zachęcającego i konkrentego materiału jakim podzieliłem się w ramach grupy "fraktalni". Wstyd panowie ! Wstyd i kicha ! Paradoksalnie uważacie się ( w większości słusznie ) za prekursorów nowej gałęzi wiedzy a dalej wciągacie w to mitologię starożytną uważając ją jako argumentacje postulowanych przez was tez ! PARADOKS ! Których pełno wszędzie zresztą. Kto jego nie widzi wszędzie pozostanie ślepcem do końca.

_________________________________________________________________________________________
* cały rejon Prypeci ( nie tylko ) oraz samego reaktora roi się od wojska ( Kordon ). W pobliskie tereny najłatwiej ( paradoksalnie - znowu to słowo ) dostać się można od strony zachodniej. Najtrudniej od północy ( ciężki teren i sporo pustkowi ) oraz od wschodu ( bliskość baz wojskowych oraz posterunków i krążących masowo patroli, w tym także jednostek specjalnych, które mają dwa garnizony ok. 50km na wschód od samego reaktora ! ). Najłatwiej od południa ( urozmaicony teren ) oraz zachodu.

Od zachodu najłatwiej gdyż jest mało patroli śmigłowcowych oraz lotniczych zwiadów - ze względu na monitorowanie przez nasze, natowskie służby radiolokacyjne, przestrzeni powietrznej - mało śmigłowców z kamerani termowizyjnymi. Zwyczajnie nie chcą byśmy wiedzieli, że teren jest tak dobrze monitorowany. Co prawda jest tam największe zagęszczenie patroli naziemnych, ale morale wojsk za naszą wschodnią granicą to obraz nędzy i rozpaczy. Raz przeszliśmy nocą grupą 12- osobową, niecałe 50m od patrolu, pijanego w sztok, my też nie byliśmy do końća trzeźwi - kupa śmiechu, chwila nerwów, potem tarzanie się dosłownie w spazmatycznym rykach. Oczywiście patrol był już daleko od nas. Opowieści o Stalkerach to nie jest bzdura gdyż dwukrotnie spotkałem samotne osoby ( zapaloncyh survivalowców ), które faktycznie plądrują tereny w poszukiwaniu kosztowności ( złoto, biżuteria ), pamiątek, nawet sztuki sakralnej - lekko napromieniowanej co prawda ( ale w granicach tolerancji promieniowania tła ) - tzw. artefaktów. Zatem historia z popularnej gry Stalker okazuje się być zaskakująco zgodna z rzeczywistością. Takie np. ikony z okolicznych cerkwii ( dawno rozszabrowane ) lub te z domów są obecnie w cenie na czarnym rynku. Zabawne to, że i te są już podrabiane. Zwyczajnie miesza się z farbą olejną ( nie mylić z ftalową ! ) pył pozyskany z czujników przeciwpożarowych, które często zawierają promieniotwórczy Tor, Polon, izotopy Kadmu bądź Kobaltu. Biznes to biznes.

Być może to zainteresuje niektóych samą grą z serii Stalker ( wybitna ! ), w której jest cała masa autentycznych informacji - oczywiście jak zwykle uważanych za skrajne bujdy. Kolejny paradoks. Zabawny nie ? Idący tym tropem dalej - posłuchajcie historii dziadziusa koło Czerwonego Lasu, odszukajcie wszystkich dezerterów ( w grze oczywiście ) a dowiecie się właściwie wszystkiego co ukrywa się o katastrofie. Z dezewrterami będą problemy, gdyz część z nich przyłączyła się do grupy WOLA a część do grupy DOLA. Aby zaczęli gadać trzeba się przyłączyć do jednej z nich - co automatycznie oznacza wrogość drugiej. Więc w grę ( a mowa o pierwszych dwóch częściach - Cień Czarnobyla oraz Czyste Niebo ) trzeba zagrać dwa razy - nie da się inaczej, gdyż słowa usłyszymy pod koniec rozgrywki. W przypadku ostatniej części ( Zew Prypeci ) nie miałem czasu by zweryfikować jak jest z dalszymi "potwierdzeniami"/"manipulacjami". Dlatego właśnie S.T.A.L.K.E.R. jest tak popularną grą, w zasadzie kultową.



Na górę
   
 
 
Post: 14 lut 2012, 11:07 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 23 lip 2010, 10:45
Posty: 1823
@Acidizer69- Prawdopodobnie masz predyspozycje do zostania powieściopisarzem, albo już nim jesteś. Aby wyłuskać istotne informacje związane z tematem trzeba przebrnąć przez twoją bujną wyobraźnię. Daje swoja głowę, że takich osób może znajdzie się kilka, a większości nie ma czasu na zagłębianie się w takie długie teksty . Poproś moderatora, aby przeniósł to twoje teksty pod inny temat, a tutaj napisz w trzech zdaniach to co dotyczy tematu:
"ACTA, cenzura Internetu, darmowy Internet, ataki hackerskie".

Prawdopodobnie będzie ci to sprawić trudność, więc poproś kogoś kto jest zdolny do zawarcia tych informacji dosłownie w trzech zdaniach.

.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 14 lut 2012, 12:25 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 gru 2011, 10:27
Posty: 201
homorek, w szkole korzystałeś tylko ze skryptów i streszczeń czy przeczytałeś całe 26 stron "Janko muzykanta"?

_________________
Provehito Im Altum
Obrazek

Rozdziobią ich kruki i wrony



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 14 lut 2012, 12:50 
Bardzo dziękuję ci homorek za niezwykle ważną uwagę! Radzę szczególnie na to położyć szczególny akcent przy próbach przejścia nad tym z dowolnym przmyśleniami. Mowa oczywiście o tym co każdy z tym zrobi i jak to się będzie odbywać gdy mowa o zwykłej akceptacji bądź stwierdzeniu iż należy przejść po tym do porządku dziennego uznając to za "powieściopisarstwo".

Nic nie jestem w stanie na to poradzić co najwyżej mogę wciągać w to "wyższe" instancje np. zdrowie matki czy pamięć przodków trzeciego pokolenia wstecz. Pokolenia, które tylko częściowo było obecne w moim życiu z racji zbrodni hitlerowskich oraz samej wojny ( drugiej ).

Przyjdzie niebawem czas, że wiele rzeczy zostanie bardzo szybko zweryfikowanych w procesie doświadczania bezpośredniego. To dopiero początek i nie będę tutaj, poza niniejszą wypowiedzią wracał do po raz ostatni akcentowania, że każdy zrobi z tym co zechce. Mogę tylko podejrzewać, że intuicja wielu okazę sie bardziej nieomylna niż pobożne życzenia oraz zwykła mentalna asekuracja.

Znane jest powiedzenie: "nie święci garnki lepią". Mi przyszło zapłacić i płacę nadal przez cały czas za dosyć ekscytujące życie wysoką cenę. Brak rodziny w moim wieku, plus mnóstwo różnych epizodów z ostatnich lat mają jeden wspólny mianownik. Nie odczuwam naturalnego strachu lub tego co nazywa się instynktem samozachowawczym. Zwyczajnie z początkowo dziecięcej ciekawości pakuję się w same kłopoty bądź ciekawe wydarzenia od wielu lat. Lubię to i życie za to nagradza przeżyciami, za to je kocham. Ceną jest ogromna dawka cierpienia zarówno wewnętrznego ( samotność ) jak i spora dawka fizycznego ( rany, blizny, poparzenia, brakjednego paznokcia i uszkodzone kości ). W tym czasie nie raz traciłem wiele okazji życiowych zyskując coś czego większość ludzi unika jak ognia.

Owszem wartoby było przenieść to gdzies indziej. Nie będzie to potrzebne. Zostanie utworzony nowy temat, rozpoczęty bardzo dlugim wpisem, który wyjaśni kontekst oraz charakter tej pozornie irracjonalnej "akcji".

Ze szczerym rozbawieniem oglądałem wczoraj program Rozmowy w Toku. Smutne, że do studia zaproszono osoby o chorobliwie przerośniętym ego jak 19 letni chłopiec, który w zasadzie nie mógł się oprzeć by dać upust swojej próżności i podzielił sie marzeniami o gwiazdorstwie. Mi na tym nie zależy - wprost przeciwnie. Usuwam się na ubocze zostawiając resztę z czymkolwiek chce pozostać. Nawiasem mówiąc wyciągnijcie wnioski jakie osoby "wysyła" się do telewizji - osoby w kilku przypadkach nie potrafiące się wypowiadać z ubogim językiem i silnie nasyconym infantylnością charakterem. Ostatni rozmówca trząsł się ze strachu zupełnie jakby już odczuwał wpływ grawitacyjny tych tych 7 księżyców. Dosłownie fale grawitacyjne chyba tego chłopca zatrzęsły co było słychać wyraźnie w głosie. Podziwiam Drzyzgę za cierpliwość i opanowanie gdyż widok by po prostu śmieszny.

Pozostałe osoby wyglądające na już ciutkę starsze oraz mające conieco poziomu godnego emisarjuszom, zachowały się zdecydowanie lepiej i pomijając same mysli, którymi się podzieliły, padli ofiarą szerszego kontekstu - dlatego wystąpiły w środku programu.

I jeszcze raz wrócę do zaakcentowania myśli bardzo przewrotnej: oczywiście każdy może stwierdzić, że to stek bzdur co opowiadam. Nic na to nie mogę poradzić, ma do tego pełne prawo i paradoksalnie tylko świadczy o najzdrowszej i normalnej reakcji - zaprzeczeniu ( denial ). Ależ oczywiście !

Pytanie tylko cóż w tym dziwnego i takiego nieprawdopodobnego, że człowiek nie mający żony, dzieci i bardzo przez to wiele wolnego czasu nie mógłby mieć po prostu wielu przygód i dobrze znanych zainteresowań ? Cóż w tym takiego szczególnego oraz nieprawdopodobnego, że znam języki procesora, programowanie niższego rzędu ( które daje mi w ramach umów na dzieło/zlecenie całkiem przyzwoite pieniądze, którymi od lat wykonując prace dla jednej fimy produkującej programy fakturująco-magazynwe dorabiam i finansuję podróże po świecie, zakupy sprzętu ? ). Nie marnuję OGROMNYCH pieniędzy na palenie papierosów, alkohol traktuję jako dosłownie przysłowiowe piwo dwa dla animuszu najwyżej raz, dwa maks trzy razy w miesiacu - jak każdy przeciętny człowiek. Nie posiadam samochodu, nawet prawa jazdy i przez to jeszcze więcej zasobów finansowych pozostaje w kieszeni. Nie wydaję pieniędzy na drogie zakupy ciuchów znanych firm, nie sponsorując przy tym niewolnictwa w krajach azjatyckich - z tego słyną znane firmy do Nike po Levi's.

Wolę założyć plecak, mocne buty i ruszyć dupę ( ostatni rok jednak tylko lokalne wypady i brak poważniejszych eskapad - co innego zajęło sporo czasu ). Zamiast szwendać się po pubach, dyskotekach i czytać setną książkę, w której często zostało to samo napisane innymi słowami wolę pisać swoją, własnym życiem. Siedząc przy ognisku, samotnie, wolę poczytać cykle sonetów Puszkina czy liryki Homera niż iPoda z komercyjną popeliną lub hardrockową sieczką. Wolę poznać wspaniałości tego świata osobiście niż oglądać je na "słitaśnych fociach" na ekranie komputera. Cóż w tym dziwnego i nieprawdopodobnego ? Bywało, że targałem ze sobą ciężką Wojnę Hitlera Irvinga wiele kilomterów rezygnując z dodatkowego polaru w tym samym plecaku.

Zamiast analizować tło i studiować ogrodzenie obozu jenieckiego by karmić się informacjami, że strażnik zmienił taśmę w ckm'ie wiele tu zebranych osób zajęłoby się przygotowaniem ale nie do ucieczki tylko czynieniem planów co będzie jak wszyscy strażnicy znikną, zabierając ze sobą ostatni okruszek chleba. Wielu z was zazna ,jeszcze tego roku, wielkich niedogodności, skupiając się na ucieczce poza obóz, nie wiedząc że za drutem kolczastym czeka was dokładnie to samo.

Nie przepadam za ocenianiem konkretnych ludzi, ale każdy kto sądzi, że takie np. 3 wyprawy w okolice Prypeci to jakaś tam opowiastka właśnie dlatego siedzi jak dupek i nic nie robi z własnym życiem. Niech czytelnik sam sobie poszuka ile podobnych historii, zdjęć, filmów znajdzie "w sieci" i robią je twój sąsiad, stary znajomy, brat wujka ciotki dziadka stryjecznego.

Czas leci a karmienie się różowymi bajeczkami w wersji lite-low fat jak widać nie przynosi żadnych rezultatów. Świat brnie w stronę obłędu całkowitego. Pójdzie się człowiek powyżynać by ukryć przed samy sobą swoje własne tabu i fakt, że chodzi zahipnotyzowany od rana do wieczora, od urodzenia do śmierci.

To właśnie jest sekret iluzjonisty - on to wie. On wie, że ludzie przychodzący na jego występ są już w stanie głębokiej i utrwalonej hipnozy od początku. Nie zdają sobie sprawy, że on umiejętnie odegranym widowiskiem wprowadza ich w głębsze stany, które pozwalają zadziwić widownię rozsuwaniem skrzyni z pociętą piłą na troje swoją asystentką.

To wielu przerazi i wzburzy potężnie - idąc na pokazy iluzji by ujrzeć jak piła odcina główkę ślicznej kobiety i widzieć po tem jak ta głowa w skrzyni oddala się od reszty ciała na metry niech sobie przyjmie do wiadomości - jesteś w hipnozie, która trwa od wczesnego dzieciństwa ! Pani w tej skrzyni się uśmiecha, gdyż na jej miejscu też bym tak robił widząc jak wielkie oczy i miny zdziwienia ogarniają całe masy nieświadomych ludzi.

Na tym bazują wszystkie religie główne, tym właśnie od tysięcy lat manipuluje się percepcję i zasadza w niej ( incepcja ! ) obrazy bogów, gigantów, reptyli i wężowych istot. Czy pomyślał ktoś z was o tym ? ]

Czy już teraz serce bije szybciej ? Obudź się ! Jesteś w hipnozie i nigdy nawet o tym nie wiedziałeś...

Skrzynia na scenie nigdy się nie rozsuwa! Straszne ?

Witamy w rzeczywistości.



Na górę
   
 
 
Post: 14 lut 2012, 13:08 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 23 lip 2010, 10:45
Posty: 1823
Acidizer69 pisze:
Bardzo dziękuję ci homorek za niezwykle ważną uwagę


Ja też ci dziękuję, ale twoich wypocin nie przeczytałem.


Bułgaria wycofa podpis pod umową ACTA

Opublikowano: 14.02.2012 | Kategorie: Prawo, Wiadomości ze świata

Media twierdzą, że Premier Bułgarii, Bojko Borysow wycofa swój podpis pod umową handlową ACTA dotyczącą zwalczania obrotu towarami podrabianymi. Jako pierwsza tą informacje podała telewizja bułgarska, powołując się na anonimowe źródła rządowe.

Według telewizji, do tego kroku premiera Bojko Borysowa skłoniła skala sobotnich protestów przeciw ACTA w 17 miastach bułgarskich. W Sofii, według różnych źródeł, w protestach uczestniczyło od 5 do 7 tys. osób. Podstawowym żądaniem protestujących było właśnie wycofanie podpisu pod dokumentem. Decyzję o podpisaniu ACTA (Anti-Counterfeiting Trade Agreement) w styczniu podjęto w Bułgarii bez konsultacji.

Na najpopularniejszych bułgarskich stronach internetowych, z których można ściągać za darmo filmy i muzykę, w poniedziałek pojawiło się wideo grupy Anonymous, przestrzegające bułgarskie władze przed próbami manipulowania protestującymi przeciw ACTA. „Sobotni protest był pokojowy. Więcej protestów nie będzie. Następne kroki będą inne, (…) jesteśmy pewni, że nie spodobają się władzom. Dajemy wam szanse wycofania się z porozumienia” – głosi wezwanie.

Dotychczas grupa Anonymous nie atakowała internetowych stron bułgarskich instytucji. Włamała się jedynie na strony organizacji, broniącej praw autorskich, która publicznie zaaprobowała podpisanie ACTA przez Bułgarię.

http://wolnemedia.net/prawo/premier-wycofa-podpis-pod-umowa-acta/

.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 14 lut 2012, 13:59 
Prośba do moderatorów ( lub administracji ) by przenieść moje posty z tematu ACTA ( Wiadomości ) do niniejszego tematu. Po tym oczywiście można skasować ninieszy wpis. Ewentualne wypowiedzi nawiązujące do tych mojego autorstwa wg. uznania. Temat wkrótce poszerzy się o kolejną, maksymalnie dwie kolejne wypowiedzi, po czym zakończę na czas nieokreślony swoją pracę tutaj ze względu na ostatnie odliczanie do chwili opuszczenia Europy. Robię to ze względu na nadchodzącą burzę, która dla wielu będzie ogromnym zaskoczeniem. Czy tak będzie, pozostawiam pod indywidualne rozważania natury osobistej oraz towarzyskiej, także wg. uznania.



Na górę
   
 
 
Post: 14 lut 2012, 14:37 
...


Ostatnio zmieniony 14 lut 2012, 16:24 przez La_Mandragora, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
   
 
 
Post: 14 lut 2012, 15:47 
Obrazek

There is no spoon...



Na górę
   
 
 
Post: 14 lut 2012, 16:37 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 wrz 2011, 20:59
Posty: 90
Lokalizacja: Trójmiasto
Płeć: mężczyzna
Dzięki serdeczne La_Mandragora za ujęciem się za Acidizer69. Sam miałem ochotę to zrobić, ale widząc czasami dość "agresywne" w odniesieniu i nastawione na ostracyzm teksy niektórych userów można się szybko zniechęcić, a powinniśmy się przecież darzyć wzajemnym szacunkiem - szczególnie na tak rozwojowym tematycznie forum.

Szczegółowo co do tekstu, to również uważam że ludzie powinni mieć nieskrępowane swobody wypowiedzi (oczywiście wg. zasad forum), a ludzi powinniśmy zachęcać do otwierania się na innych, niż na ich pochopnym potępianiu, bo to sprawia że sobie jako ludziom nie pomagamy a niepotrzebnie szkodzimy.

Dzięki Mandragora. :uśmiech:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 14 lut 2012, 16:42 
Owszem, uwazam @Acidizera za jedna z wartosciowszych na tym forum osob. Jednak jako analfabetka z j. ang. nie zrozumialam, ze nie zyczy sobie przerywania... wiec nie bede tu offtopowac.

Natomiast to, co pisze @Acidizer jest autentycznie ciekawe i godne uwagi. Nie rozpisuje sie wiecej... zeby nie zasmiecac.

Zauwazylam, ze najwartosciowsze jednostki sa przewaznie odzegnywane od czci i wiary (niestety rowniez tutaj)... A szkoda, bo wiedzy nigdy za duzo. I dowiedziec sie czegos nowego, wartosciowego ZAWSZE WARTO.



Na górę
   
 
 
Post: 14 lut 2012, 17:10 
może to co pisze jest nie na temat wątku ?
Cytuj:
Brak rodziny, żony i dzieci także odgrywają tu pewną istotną rolę

u mnie odgrywa to bardzo istotną role ponieważ nie mam rodziny i mieć nie bede w tym wcieleniu ,ponieważ to do mnie dotarło ,że jestem tu dla wyższego dobra pierdoląc sytem,który ciągle wywiera na ludziach presje by dostosowywać do swych potrzeb.a co będzie dalej niewiem pół roku mineło odkąd rzuciłem robote w wielkiej firmie haha...wybrałem cały hajs,konto bankowe skasowałem żyję z hajsu co zarobiłem i który codziennie topnieje,jutro zapierdalam zastawić plazme do lombardu haha... ,nawet nie wiem czy mam status bezrobotnego bo kurfa! po urzedach sie nie szlajam,czuje że czeka mnie toksyczna dzielnica tylko nie wiem jeszcze w której metropoli.i nie wiem jakiego dna musze sięgnąc żeby już nie wracać do systemu przygotowującego nas do hierarchicznej przyszłości :ninja:
moge jeszcze posty wysyłać opłaciłem internet za dwa miesiące :)



Na górę
   
 
 
Post: 14 lut 2012, 18:10 
homorek pisze:
dosłownie w trzech zdaniach.

.

Mogę w jednym.

Istniejesz tylko Ty.



Na górę
   
 
 
Post: 14 lut 2012, 20:18 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 10 cze 2010, 20:37
Posty: 65
Płeć: mężczyzna
Po prostu kochani najwidoczniej taka rola tego forum .... Sledze poczynania forumowiczów już ponad rok i zauważyłem jedno, z chwilą pokazywania się wartościowych informacji i osób pojawiała się nagonka. Nigdy nie starano się podejmować dialogu i wymieniać doświadczeń oraz informacji. Odbywa się to zawsze w ten sposób, że prawda jest tylko po mojej stronie "moja prawda i tylko moja prawda". Podobno typowe dla nas "Polaków". Nie dajmy się zaszufladkować zacznijmy w końcu rozmawiać i uczyć się od siebie. W tym co pisze Acidizer69 jest dużo prawdy i śwadome osoby o tym wiedzą ale on nie pisał tego po to żeby nas nastraszyć lub wzbudzać podziw tylko po to, żeby nas ukierunkować i nastawić przed nadchodzącymi zmianami. Dla mnie nie są potrzebne żadne dowody na umiejętności kolegi "Acidizer69" bo nawet Ferdek Kiepski wie, że "są na tym świecie rzeczy które się fizjologa nie śniły". Czasem nie którym osobą brakuje cierpliwości by cokolwiek zrozumieć lub pojąć. Jest mi bardzo przykro, że odchodzi kolejna osoba ze zdrowym spojrzeniem i fachową wiedzą. Kolejny paradoks czyż nie?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 14 lut 2012, 20:46 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 10 cze 2010, 20:37
Posty: 65
Płeć: mężczyzna
Obrazek


Bo dobry człowiek w mętnych zdarzeń tłumie
Prawdziwą ścieżkę zawsze znaleźć umie.

Acid wracaj jak najszybciej ....



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 14 lut 2012, 20:57 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 maja 2010, 16:12
Posty: 69
Płeć: mężczyzna
Wybacz, ale dla własnego zdrowia psychicznego nie odważyłem się przeczytać od deski do deski :) Odniosę się tylko do kilku fragmentów.

Cytuj:
nasze zasoby systemowe są udostępniane rozproszonemu po indywidualnych komputerach systemowi, który realizuje bardziej zaawansowaną ( w czasie rzeczywistym ) kompresję danych ( lepszą niż te znane np. z WinRAR'a, Zip ).


Każdy kto miał do czynienia choć trochę z informatyką z góry wie że to kompletny nonsens. Po co ma być czyniona jakaś kompresja danych i jakich danych? I co kompresja danych ma tu w ogóle do rzeczy? I to rozproszonego systemu? Nonsens.

Cytuj:
nie ściągamy danych z tych szaf i rzędów migających diodami serwerów. Ich zadanie polega tylko na skoordynowaniu poszukiwań faktycznych tysięcy terabajtów danych, których drobną część każdy posiada zapisaną na własnym twardym dysku


Z całym szacunkiem do Ciebie, ale dawno nie czytałem podobnej bzdury. Tak nie da się zbudować serwisu internetowego.

Cytuj:
Sporo używam tu terminologii fachowej. Wiele słów może być nieznanych lub brzmieć jak żargon fachowców.


Pomieszanie z poplątaniem to nie fachowa wiedza.

Cytuj:
Gdy tymczase nasz hakcerski system dodatkowe wszelkie wolne moce komputerów ( nieużywane cykle procesora, nasz RAM) udostępnia innym. Dzielimy się z ludźmi.


Np. ze spamerami wykorzystującymi komputery zombie do rozsyłania mailingów. Czy grupami przeprowadzającymi ataki DDoS.

Generalnie - niestety bardzo daleko ODPŁYNĄŁEŚ. Twoje elaboraty są bardzo dalekie od jakiejkolwiek sensownej wiedzy technicznej.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 14 lut 2012, 21:36 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 13 paź 2011, 8:35
Posty: 145
Lokalizacja: zadupie
Płeć: mężczyzna
Dobra robota Acidizer69. Masz jakieś info jak to wygląda z pozostałymi systemami tj. Linux czy MAC OS (Apple)?
Nie ważne, kto z czym się zgadza, każda wiedza jest do weryfikacji, natomiast faktem jest, że czy to windows, czy macos, to po jakimś czasie dostaje dziwnej zadyszki i trzeba poświęcić trochę uwagi i pogrzebać w "bebechach" systemu.

Ciekawą sprawą jest też np. coraz częstsza polityka montowania niewyjmowalnych baterii w sprzęcie. Po co?
No i tu są dwie wersje. Bo to wygodniej, więcej ( :wysmiewacz: ) pojemności, bo wykorzystane parę milimetrów, które wcześniej miała obudowa baterii (WOW!). Tylko się cieszyć z zysku na pojemności. Ale czy na pewno?
Druga strona medalu, jeśli mieliby nas podsłuchiwać, podglądać itp, ewentualnie śledzić, spróbujcie odłączyć zasilanie od takiego sprzętu. W poczciwej np. Nokii 6310 zajmowało to ułamek sekundy. W superaśnym N8 albo Iphone już pozostaje młotek, albo czekanie aż bateria "padnie". Ale przecież oni by tacy nie byli, żeby coś na odległość uruchamiać w naszym sprzęcie :haha:

_________________
[i][color=#FF0000][size=120][b]Tu był kiedyś podpis.[/b][/size][/color][/i]



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 lut 2012, 5:55 
Na scenie, skrzynie nigdy się nie rozsuwają.
Iluzja jest tobą.

There is no spoon....



Na górę
   
 
 
Post: 15 lut 2012, 10:10 
Offline
Administrator
Administrator

Rejestracja: 08 kwie 2009, 11:34
Posty: 3170
Cytuj:
By zaciekawić dalej opowiem wam, że za pomocą funckji S.M.A.R.T. są gromadzone dane biometryczne o waszym ciele ( puls, rytm serca, tzw biopole oraz całe spektrum emisyjne w zakresie i to szerokim fal elektromagnetycznych. To są te same skany jakie nam się robi podczas tomografii, EEG itp. Kładąc laptopa na kolana - ułatwiamy to diamteralnie.

Na ich podstawie jest tworzony indywidulany profil psychologiczno-fizjologiczny każdego użytkownika zdalnie ! Wszystko po to by w ramach właśnie teraz wchodzącej "nowej polityki prywatnośći" system miał zdolność do elastycznego dostosowywania swojego pasożytnictwa tak by wyciskać ilę się da z waszych nerwów, czasu i portfeli nie przekraczając granicy ( treshold ) gdy wybuchacie gniewem. Tak właśnie was matrix dosłownie łapie za duszę, ciało, serce a o tym nie wiecie.

System wie, kiedy jesteście poddenerwowani oczekiwaniem - wtedy zaczyna trochę popuszczać smyczy by was uspokoić, kiedy natomiast macie luz i spokój - zaczyna delikatnie i stopniowo smycz zaciągać. Nawet jeśli to nie oznacza, że akurat spada tempo downloadu, może oznaczać, że macie spokojne tętno, niską temperaturę skóry i nie zwrócicie uwagi oraz nie zdenerwuje was ciutkę głośniejsza praca wentylatora. W tym czasie ten wentylatorek po prostu zacznie chłodzić procka bardziej , gdyż ten "coś tam robi". Wiecie już komu.

Technologia SMART oficjalnie ma za zadanie monitorować termikę oraz wiele innych ważnych parametrów pracy twardego dysku. Wszystko po to by dostosowywać jego pracę do warunków tak by działał jak najlepiej. Już wiecie, że to tylko część tego czym jest ta funckja zaiste.

Obecnie montowane kamery na oprawie monitora, webcamy wiszące na ścianie, stojące obok już od kilku lat robią skany siatkówki, żrenicy, zmiany barwy skóry i mimikę twarzy. To także należy do zbioru danych biometrycznych. Wszystko realizowane z poziomu regularnie uaktualnianych sterowników. Im nowsze - tym lepiej to działa. Nawet niska rozdzielczość takich kamer jest małym problemem - analiza cyfrowa wyższego rzędu pozwala to wszystko i tak obrobić.

Do tego mikrofon, który używamy na skype daje diagnostykę ciała. Wiemy, że w technikach detektywistyczno-kryminalnych ( forensic ) da się na podstawie głosu odczytać kto na co choruje, jaki ma poziom cukru we krwi, czy ma nadwagę i jaki stan płuc, tchawicy itp. Zaskakująco wiele można się dowiedzieć na podstawie samego głosu.


Nie wiem @Acidizer69 jakie masz wykształcenie i podstawy naukowe aby to pisać. Nie wiem też jak dobry jesteś z fizyki i matematyki i czy znasz te przedmioty i czy wogóle miałeś doczynienia z jakąkolwiek technologią "od kuchni"...czy znasz zasady ogólnych teori fizycznych w jakimkolwiek stopniu....i nie skomentuje tego.

To co mówisz przebija Lightworkerów na amen....

Przepraszam...wiesz w ogóle co to jest analiza cyfrowa ? Wiesz jakie ogromne problemy są podczas najprostszej interpretacji danych terenowych...jeśli chcesz zrobić: cytuję..." kamery na oprawie monitora, webcamy wiszące już od kilku lat robią skany siatkówki, żrenicy, zmiany barwy skóry i mimikę twarzy." ...przy tak żałosnej rozdzielczości 800 na 600 kiedy człowiek ledwo wzór na zasłonce widzi" to stary zastanów się czy twój stan nie zaczyna zagłębiać w pewne odmiany paranoi... no chyba że to SF...ale kiepski styl.

Kup konsolę...mniej problemów w obsłudze....

Cytuj:
molekularno-kwantowym ! Tak, nie przesłyszeliście się. Komputer w domu aktywnie modyfikuje waszą percepcję na polu gdzie odbywają się zjawiska cząsteczkowo-atomowe. Tu właśnie ujawni się demoniczny charakter jaki mają te setki milionów tranzystorów w procesorze, które wykorzystują efekt tunelowy oraz zjawisko Hall'a by wpływać na zachowanie się kryształów peptydowo-lipidowych na wszystkich błonach komórkowych, każdej komórki waszego ciała.


Proszę o podanie najprostszego modelu ... i zdecyduj się "cząsteczkowe czy atomowe" "Molekularne czy kwantowe" itp....

Proponuję ci napisać kolejny rozdział Hiperfizyki..będzie pasował...bo twoje teorie są równie bajkowe.

I jeszcze jedno ... HAARP niczego nie synchronizuje z żadnym "Pulsem Ziemi"

Cytuj:
Będzie mowa o HAARP, który synchronizuje to z "pulsem" Ziemi i o wielu doświadczeniach jakich częścią była tzw. "Katastrofa w Czernobylu" a naprawdę jeden w ważniejszych eksperymentów, na którym upieczono wiele "pieczeni" i zgromadzono ogromną ilość danych dot. wszelkich aspektów naszej codzennej egzystencji i zachowań w skali społecznej.


Namnożyłeś niezliczoną ilość bajek bez jakiegokolwiek potwierdzenia, modelu, tworząc ezoteryczno techniczny pseudonaukowy bełkot. Ale to moje zdanie....bo do mnie jak krowie na rowie. Rozumiem tylko tępy język naszej bezdennie głupiej fizyki i matematyki, na co dzień obrabiam dane i wkurza mnie bezdenna tępota komputerów które tak demonizujesz, modlę się o porządny procek SI abym nie musiał choćby wyjaśniać "diabelskiej maszynie" czym jest pieprzona linia prosta i że GPS walnął się o 2 metry na wysokości rowu....i nie potrafi mi obliczyć najbardziej prymitywnej objętości terenu bez wskazania obszaru roboczego i uproszczenia do modelu wektorowego...a ty mi tu...o kamerze WEB która gromadzi niebotyczne ilości danych....ja pierdole po co my kupowaliśmy dwa GPS-y za 60 tyś które są tępe jak młotek do wbijania gwoździ...choć pewnie wg twojej retoryki łączą mnie z Bogiem (diabłem...Haarpem czy innym astralnymi szarkami).

Więcej konkretów, mniej technobełkotu.

Przy okazji, im większe częstotliwości prądu (kilka tysięcy Hz), tym mniej wnikają one w głąb tkanki, a im mniejsze tym bardziej. W przemyśle jednak częstotliwości stosowane są rzędu 50-60Hz, dla człowieka prądy o takich częstotliwościach są bardzo niebezpieczne. Problemem jest częstotliwość prądu twoim cholernym gniazdku domowym...jakbyś nie wiedział...podstawy




Cytuj:
Szkoda, że i część z nich ( ŚG ) dalej wciąga w to jakieś mitologie sprzed kilku tysięcy lat mówiąc, że istnieją jacyś reptylianie, gadzie istoty i obce "szare" cywilizacje.


Przy okazji gościu, mam na to masę informacji badań i dowodów historycznych doskonale opracowanych. Np prace Heisera..bo ja traktuję ludzi poważnie nie karmię ich bełkotem rodem z piaskownicy. To twarde fakty i badania które ciebie przerastają podobnie jak fizyka. Dlatego odpuść sobie dalsze swoje rewelacje odnośnie laptopów. Kup sobie bunkier...nie wytrzymasz miesiąca z taką paranoją... BO TY nawet nie liznąłeś mrocznych tematów, i nie masz nawet odrobiny pojęcia z czym mamy doczynienia, i co jest ważne a co nie.

PS i zgubiłeś gdzieś miłość po drodze...i każdy kto ją gubi ...zginie...dopadną go własne lęki...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 lut 2012, 11:23 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 cze 2009, 21:44
Posty: 448
@Acidizer69
Czy w swoich wieloletnich poszukiwaniach trafiłeś może na takie zjawisko jak pierścienie Saturna?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 lut 2012, 19:06 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 maja 2010, 16:12
Posty: 69
Płeć: mężczyzna
Postaram się za jakiś czas opisać kilka prostych sposobów, aby naprawdę poczuć się bezpieczniej przy korzystaniu z internetu (przy pamiętaniu, że 100% bezpieczeństwa jest niemożliwe). W sumie to informatyczne banały do zastosowania przez każdego.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 lut 2012, 16:42 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 gru 2011, 10:27
Posty: 201
To naprawdę przykre. Red pisze o wiedzy, którą trzeba posiąść aby rozmawiać o fizyce czy informatyce. Ale większość z tych co wypowiedziała się w tym temacie głośno i żenująco, nawet nie porusza tej tematyki- nie tylko w tym temacie ale wcale! Jeden nie ma cierpliwości czytać nowelki na dwa obroty kółkiem od myszki, ostatnio, w innym temacie oskarżano A. o depresję, jakieś stany lękowe, kłamstwo w żywe oczy, farciarstwo, kombinatorykę stosowaną.

Panowie! A tak piwo odstawić, porty pod pachy podciągnąć, splunąć sążniście i samemu coś wymyślić to nie łaska?

Zadałem sobie odrobinę wysiłku skontaktować się z Acidizerem na PW. I wiecie co? Jeden wieczór rozmowy skleconej naprędce dał mi więcej do myślenia niż siedzenie i godzinami przewijanie tych waszych pustych treściowo zdań, pełnych natomiast podwórkowej retoryki. Powiem więcej, nie poczułem, że tracę czas. Jeszcze więcej- to jedna z najciekawszych i najbardziej pozytywnie nastawionych osób jakie poznałem przez to forum. Ale trzeba chcieć a nie puszczać intelektualne bączki.

Z rozbawieniem obserwuję od jakiegoś czasu mała tendencję- taką nihilistyczną. Co ktoś powie to od razu NIE! Nie, nie istnieję ja, ty, on, temat, świat, wszystko to zmyślone, wszystko iluzja, specjalnie sfabrykowane, na potrzeby, ku zmyłce, żeby otumanić. Głupota, bzdura, blamaż, nieprawda!! Na drzewo banany prostować!!!

A przyszło komu do głowy- że to właśnie jest efekt manipulacji?? To forum podsuwa Wam pod nosy tyle faktów, teorii wartych sprawdzenia, głupot do obalenia.... sam ciągle cierpię na brak czasu, mimo tego, że również bez rodzinnych zobowiązań, mam szczęście czerpać wiadomości obiema garściami a doba i tak za krótka.

Jesteście zmanipulowani, otumanieni przekonaniem, że WSZYSTKO to iluzja. Mylicie natomiast fizykę kwantową z własnym umysłowym lenistwem. Nie wszystko jest iluzją- zdać sobie z tego sprawę to nasze zadanie.

Ale wy tylko: naaaa, nic to.

Szczęśliwego życia życzę. Choć może być trudno.

_________________
Provehito Im Altum
Obrazek

Rozdziobią ich kruki i wrony



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 lut 2012, 23:27 
KaliYuga pisze:
Jesteście zmanipulowani, otumanieni przekonaniem, że WSZYSTKO to iluzja. Mylicie natomiast fizykę kwantową z własnym umysłowym lenistwem. Nie wszystko jest iluzją- zdać sobie z tego sprawę to nasze zadanie.


To co jest po za umysłem i jak to zaobserwowałeś? Obrazek



Na górę
   
 
 
Post: 17 lut 2012, 1:17 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 gru 2011, 10:27
Posty: 201
Wielka dziura w portach. Zaobserwowana na podstawie powiewu wiatru na jajcach,

_________________
Provehito Im Altum
Obrazek

Rozdziobią ich kruki i wrony



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 lut 2012, 11:00 
KaliYuga ale Acidizer69 diagnozuje i nie bada, powiela i modyfikuje informacje które już były przerabiane, nad interpretuje i wymyśla co zauważył redmuluc, przykre jest to że się wielu właśnie na to nabiera np. La_Mandragora nie wiem czy nazwać to naiwnością czy jak ? zainteresowaniem ? no i jak ? zdiagnozował jakiś problem ? dał rozwiązanie ? jedynie co autor nam daje to że możemy to w ogóle przeczytać, nawet ciężko to liznąć bo się czyta i czyta i nic na końcu się wykłada... :bezradny:


Cytuj:
Wielka dziura w portach. Zaobserwowana na podstawie powiewu wiatru na jajcach,


To mnie rozwaliło :D Szacun !



Na górę
   
 
 
Post: 17 lut 2012, 11:13 
@rekrul... nazywaj to sobie jak chcesz. To, ze staram sie zachowac szacunek do innych w swoich wypowiedziach, to ze nie odwalam kazdego z buta, bo cos nie miesci mi sie w glowie, nie znaczy, ze musze go mieszac z blotem czy twierdzic, ze fantazjuje lub jeszcze lepiej diagnozowac u niego chorobe psychiczna.
Inna sprawa, ze szacunek dla drugiego czlowieka nie oznacza dla mnie tym samym wiary we wszystko co mowi czy pisze.

Ale niech bedzie, ze jestem w tym temacie naiwna. Nie przywiazuje sie do slow, bo to tylko slowa. Szczegolnie z ust (czy rak, bo na klawiaturze wystukanych) faceta, ktory zna mnie jedynie po moich forumowych wypowiedziach.

Mam juz taki zwyczaj, zeby bronic ludzi, na ktorych naskakuje cala cizba, bo sama czesto mam tak, ze na roznych forach zarzuca mi sie (czy raczej zarzucalo, bo z biegiem czasu, kto mnie zna ten wie, ze ja to ja :mrgreen: ), ze to "niemozliwe, zebym ja to wszystko (no wlasnie, dla mnie to niewiele, a ktos ocenia to za zbyt duzo :shock: ) wiedziala, kiedys nawet przeczytalam, ze albo kopiuje z google albo siedzi tam kilka osob a nie jedna... i takie rozne rzeczy "wymadrza sie, arogancka, pozjadala wszystkie rozumy".

Mozna sie z kims nie zgadzac w jakiejs kwestii, ale szacunek to chyba podstawa. No ale moze nie? O naiwnosci moja... :bangheadwall: :lol: :mrgreen:

Pozdr.



Na górę
   
 
 
Post: 17 lut 2012, 11:49 
Offline
Administrator
Administrator

Rejestracja: 08 kwie 2009, 11:34
Posty: 3170
La_Mandragora pisze:
@rekrul... nazywaj to sobie jak chcesz. To, ze staram sie zachowac szacunek do innych w swoich wypowiedziach, to ze nie odwalam kazdego z buta, bo cos nie miesci mi sie w glowie, nie znaczy, ze musze go mieszac z blotem czy twierdzic, ze fantazjuje lub jeszcze lepiej diagnozowac u niego chorobe psychiczna.
Inna sprawa, ze szacunek dla drugiego czlowieka nie oznacza dla mnie tym samym wiary we wszystko co mowi czy pisze.


Słuszne podejście niemniej czasem trzeba wylać kubeł zimnej wody na głowę...kiedy ktoś mi stwierdza:

Cytuj:
Tu właśnie ujawni się demoniczny charakter jaki mają te setki milionów tranzystorów w procesorze, które wykorzystują efekt tunelowy oraz zjawisko Hall'a by wpływać na zachowanie się kryształów peptydowo-lipidowych na wszystkich błonach komórkowych, każdej komórki waszego ciała.


To ja pytam...bo słyszałem jedynie o ciekłokrystalicznej matrycy lipidowej zwanej też błoną komórkową o mówił o tym Bruce Lipton tylko ze jego teoria jakby nie dotyczyła tego bełkotu powyżej ...to trochę inna klasa energii i zjawisk elektromagnetycznych...a ja nie lubię ja ktoś żongluje sobie terminami które są dosyć precyzyjne i to nie ta bajka. Tym bardziej że największy wpływ na tą matrycę ... ma WODA OD KTÓREJ ZALEŻY JEJ STABILNOŚĆ !!!




Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 21 lut 2012, 9:44 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lis 2009, 10:11
Posty: 1802
Acidizer69 pisze:
Na naszych oczach treści zepchnięte w sfery nieświadome materializują się w postaci UFO, duchów, obcych i innych projekcji umysłu. Kto myśli ten szybko załapie jakie to banalnie proste.


Wszystko jest umysłem.
Miło że to zauważyłem i wypunktowałeś na forum.

Iluzja projekcji obcych jest równie błędna jak to że jesteśmy tym czym nam się wydaje że jesteśmy, to jeden i ten sam wielopoziomowy wątkowy i wymiarowy system uwiązywania umysłu. Zagarniania jego uważności. Siły, mocy - pasożytnictwa.

ponownie zacytuję:

Maha Pradżnia Paramita Sutra Serca
Cytuj:
Bodhisattwa Awalokiteśwara praktykując głęboką Pradżnię Paramitę
jasno zobaczył, że wszystkie pięć uwarunkowań jest puste.
W ten sposób został uwolniony od wszelkiego cierpienia i lęku.


od tysięcy lat iluzja wszech rzeczy jest udokumentowana

Cytuj:
forma nie jest różna od pustki,
pustka nie jest różna od formy,
forma jest właśnie pustką,
pustka jest właśnie formą.
Podobnie odczucia, postrzeganie, rozróżnianie i świadomość.


to tylko kwestia umysłu - jego interpretacji i projekcji.

Cytuj:
Stąd w pustce nie ma żadnej formy,
żadnych odczuć, postrzegania, rozróżniania, świadomości.
Żadnego oka, ucha, nosa, języka, ciała, umysłu.
Żadnego koloru, dźwięku, zapachu, smaku, dotyku ani żadnych zjawisk.
Nie ma sfery widzenia, ani żadnych innych sfer i także sfery świadomości.
Nie ma niewiedzy ani jej kresu,
nie ma starości i śmierci,
ani nie ma ich kresu.
Nie ma cierpienia, przyczyny cierpienia, wygaśnięcia.
Żadnej drogi, mądrości ani osiągania.


jednocześnie...

Jedność względnego i absolutnego
Cytuj:
Wszystkie sfery bez wyjątku, subiektywne i obiektywne są powiązane,
a jednocześnie niezależne.


Cytuj:
Wewnątrz światła jest ciemność,
lecz nie próbuj zrozumieć tej ciemności.
Wewnątrz ciemności jest światło,
lecz nie szukaj tego światła.
Światło i ciemność są parą,
jak w chodzeniu jedna stopa z przodu, a druga z tyłu.
Każda rzecz ma swą własną istotę
i wiąże się ze wszystkim innym funkcją i miejscem.
Zwykłe życie pasuje do Absolutu jak skrzynia i jej wieko.
Absolutne współdziała ze Względnym
jak dwie strzały spotykające się w powietrzu.
Czytając te słowa powinieneś uchwycić Wielką Rzeczywistość.
Nie osądzaj według żadnych wzorów.
Jeżeli nie widzisz Drogi, nie widzisz jej nawet gdy nią idziesz.
Kiedy idziesz Drogą, to nie jest blisko, to nie jest daleko.
Jeżeli tkwisz w ułudzie, góry i rzeki dzielą cię od niej.


źródło:
Praktyka - Trening z Mantrą
http://davidicke.pl/forum/praktyka-trening-z-mantr-t5380.html?sid=02faac01741453b4e38d83d86561a160
(nie przypadkowo umieszczone są wspomniane teksty w dziale techniki treningu umysłu.)

Nihil novil - fakt, że super tranzystory i tech-gadżety manipulują i sterują ludźmi, którym wydaje się że są ludźmi jest równie dużą iluzją, jak to że ktoś porywa tychże ludzi i że jest jakiś układ lokalnych rynków informacyjnych...

Na końcu - nie odnajdziemy nic poza - sobą.

_________________
Wszystko jest umysłem...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 29 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group