Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 14 lis 2019, 4:13

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 18 ] 
Autor Wiadomość
Post: 10 lip 2013, 22:39 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 cze 2009, 21:18
Posty: 841
Nie, nie zamierzam rozpoczynać kolejnego koncertu frazesów i truizmów objawionych.
No może z jednym tytułowym wyjątkiem – „świat stoi na głowie” ,.
Tylko w którym miejscu ?

Lektura komentarzy do różnorakich artykułów często bywa wysoce pouczająca, bez względu na wartość merytoryczną samych komentarzy.
Jednym z ciekawszych zachowań jest stosunek do wydawało by się głupich decyzji miłościwie nam panujących.
Różnego rodzaju inwektywy są na porządku dziennym – jak oni mogą być aż tak głupi.
IGNORANCI, właśnie czy aby na pewno, skoro oni mają być tymi ignorantami to kto jest „intelektualistą”, Ferdek 2000 w kalesonach przed TV, eee coś tu nie gra.
Przecież to „Ferdek” jest ignorantem i to z wolnego wyboru, to on nie chce wiedzieć, rozumieć a podejmowanie decyzji jest dla niego istną torturą.
Woli żeby ktoś mu powiedział jakie ma poglądy, co mu jest potrzebne do szczęścia a co nie, no i żeby organizował życie za niego.
Bo przecież samodzielne myślenie to ciężka praca i na dodatek bolesna :język:
Wygodnictwo i lenistwo się szerzy, a robić (w tym wypadku myśleć) nie ma komu.

Na całe szczęście natura nie znosi pustki, a każda nisza ewolucyjna prędzej czy później zostaje zapełniona, więc i znalazło się plemię (a może to tylko zmyłka) wybrańców gotowych wziąć na siebie to brzemię.
A praca to ciężka, jak tu myśleć za miliony i jeszcze ich zadowolić, wydawać by się mogło że nieosiągalne, ale przecież to zadowolenie z życia, jest samo w sobie pewnym stanem umysłu – myślą.
Bingo, więc wystarczy im wmówić że są szczęśliwi, trzymając ich z daleka od tego od czego chcą być trzymani z daleka.
Sami chcą być głupi i nie świadomi, więc im w tym pomagają – jak mogą, tym bardziej że to jedyny sposób aby zaspokoić potrzeby klienta przy tak ograniczonych środkach.
A jeśli się pojawi jakakolwiek iskierka "..." to należy ją jak najszybciej zdławić, w końcu klient to nasz pan.

Konsekwencją czyich decyzji jest obecny stan cywilizacji na ziemi ?
Kto rządzi światem, tak brzmi moje pytanie tylko po części retoryczne ?
Czyje intencje i zachcianki są realizowane, kto podejmuje decyzje, a kto je realizuje ?

Powyższym tekstem nie czynię nikomu wrzutów, nie osądzam.
Staram się tylko w sposób właściwy nakreślić pewną postawę i jej konsekwencje.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 10 lip 2013, 22:39 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 11 lip 2013, 14:01 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 22:13
Posty: 274
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Konsekwencją czyich decyzji jest obecny stan cywilizacji na ziemi ?
Kto rządzi światem, tak brzmi moje pytanie tylko po części retoryczne ?


Wszystkich cywilizowanych uspołecznionych odpowiednio ludzi i tych co sie troszczą i roszczą sobie prawo do każdego człowieka chodzącego po tym świecie(płacimy dalej za życie tutaj)

Cytuj:
Czyje intencje i zachcianki są realizowane, kto podejmuje decyzje, a kto je realizuje ?


Wszystkie kolektywne małpeczki pozbawione samodzielnego myślenia działania za to obdarzone posłuszeństwem pokorą strachem i wszystkim tym co podtrzymuje aktualny świat



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 lip 2013, 2:10 
Problem tkwi w zniewoleniu ekonomicznym bez względu na wykonywany zawód rasę czy wyznanie.

Ci nowi, którzy przychodzą do polityki przyjmują bezkrytycznie zasady tu panujące. Tak jak każdy
dosłownie z nas robi to codziennie ... aby utrzymać pracę. Jeśli przy okazji myślisz o wysokiej emeryturze to tym bardziej zaakceptujesz każdy rodzaj ignorancji i wynaturzeń. A to już jest zachowanie stadne. Pamiętajmy o tym, że oni są zupełnie inni kiedy mówią w telewizji a inni kiedy spotykają się w gronie znajomych i rodziny. To zawodowe farbowane lisy i z dziennikarzami jest tak samo. Rób tak aby się nie narazić, czytaj nie stracić pracy.

Nie wierzę aby w przypadku polityków, tak samo niewolników kredytu jak wszystkich innych ,
była to ignorancja wynikająca z nieświadomości czy głupoty.
Jest to dobrze przemyślanie i wiąże się z przemyślanym działaniem z wyżej wymienionych powodów.

Niktu.



Na górę
   
 
 
Post: 12 lip 2013, 5:11 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 19 kwie 2013, 19:43
Posty: 208
Płeć: mężczyzna
Ludzie przeżuwacie temat jak zebra na sawannie.

Zawsze póki jest ta cała "reżimowa" historia było tak że paru bogatych żyło w luksusach a reszta niedojadała.

Sądzę że każdy miał jakiś kryzys , jakiś kredyt czy wojnę.I czasami tą prawdziwą.Pewno też było mend co sprzedało się bogatym.Może tylko aktorzy zwani byli kuglarzami a politycy sługami zgodnie z prawdą.

Lud głosował rozmnażaniem się i ściągalnością podatków.Jak teraz.

Te czasy w których żyjemy nie są tak tragiczne.Da się jeszcze wyżyć.I robić co swoje.I mamy net do wymiany informacji czego nie było.Błysk i masz.Wojny nie ma.

Dlatego nie ma co biadolić tylko brać się do roboty nad sobą i swoim otoczeniem.

A system był zawsze taki.I wielu "zbawców" stawało się jego beneficjentami.

Ograniczyć pragnienie/chciejstwo na poziomie materialnym i po kłopocie.Nie wszystko musi być świecące i nowe,dom największy a samochód najszybszy.

dbać o ciało jedzenie,umysł nie zatruwać używkami.

I wtedy ten cały system niknie.

To jeno iluzja gdzie popyt nakręcany jest sztucznie bo gdybyś nie pożądał i nie brakowało nie było by cen.Bo po co jak każdy powiedziałby " pier...lę".Ziemia,złoto, jakies inwestycje w wino i akcje a po kiego grzyba to ??? Nie wchodzisz, nie grasz i jesteś wolny.Ale to rozgrywa się NA SZCZĘŚCIE tylko w umyśle a nie za kratami, fizycznie jak w wielu krajach.

Jesteśmy szczęściarzami.

Dlatego trzeba robić swoje tu i teraz w swojej rzeczywistości.Bo inni nie mają tyle potencjału żeby sobie klikać i pisać o duszy czy zastanawiać się na kwantowością.I to jest rzecz do zrobienia.

Pomoc.Przykład.Działanie.Rzeczywistość.

p.s. a może to wszystko jest jak auto ze stadem małp co wyrywają sobie kierownicę na tych politycznych salonach ??? Tak chamsko i prymitywnie.Część ma więcej bananów.Ale i to przeminie.Nawet przy tej medycynie w końcu i tak ciało padnie i zostawiasz to wszystko więc czym się przejmować ? Nawet królowa albionu się rozpadnie.Może trochę dłużej ale każdy ma własne poczucie czasu.

Dobrego Dnia Wszystkim.

_________________
https://www.youtube.com/watch?v=g7aRghA3Wn4
https://www.youtube.com/watch?v=UNnoHVh-I-4



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 lip 2013, 6:07 
Wszystko jest takie jakie jest,bo ludzie są tacy, jacy są :)

Ludzie tworzą taki świat,jakie mają rozumki.

Jest to nasza wspólna wizja karmiczna.

Jeśli piszemy--
świat jest dziełem głupków i stoi na głowie--
to tak jakbyśmy pisali --
jesteśmy głupi i stoimy na głowie.
I to jest fakt :drugged:

Systemy tworzymy MY --TY ,ja ,ciocia,babcia,sąsiad,kuzyn,kolega...

Do kościołow chodzimy MY...my wyjemy smutne piosnki ku chwale pana Izraela..a nie nie ufoludki :wacko:

Świat stoi na głowie,w miejscu,w którym nasze głowy stykają się z glebą Mruga

A tak naprawdę w miejscu,w którym programują nas ignoranci --
ci sami,którzy byli programowani przez ignorantów--
my będziemy programować swoje dzieci,żeby...a jakże--
wyrosły na superignorantów...to taka nasza wielowiekowa tradycja :tak:



Na górę
   
 
 
Post: 12 lip 2013, 9:06 
A jednak się wypowiadasz RideTheLightning :)

Tak kiedyś zastanawiałem się czy dzielić się własnymi przemyśleniami...Raz mnie ciągnie w jedną a w drugą stronę, w takim przypadku trzeba zachować równowagę. Tak uważam.

I to już nawiązanie do tematu, świat można podzielić na zewnętrzny jak i wewnętrzny (to co w nas i pośrednio wokół jako wypadkowa nas samych- bez przesadyzmu, oddziałujemy na otoczenie ale w bardzo małym stopniu, jednak nie warto mówić, że w ogóle albo, że możemy zakładać to, że jedna osoba zmieni dziesięć jednostek. W sumie im większa wartość istoty, tym większy zasięg działania...Hmm...
Świat, moim zdaniem poznanie swojego świata wiąże się z odpowiednią relacją względem zewnętrznego. W mojej opinii świat zewnętrzny jest taki a nie inny bo ten wewnętrzny słabo poznany, niechciany, ignorowany. Z drugiej strony osoba która zamyka się wewnątrz często popada w obłęd, szaleństwo. A, a Ci którzy skupiają się tylko na zewnątrz...ich dzialanie nie nosi znamienia szaleństwa?
Więc znów równowaga się kłania. W sumie Nietzsche głosił to w swojej słynnej teorii, ludzkość balansuje na linie rozciągniętej nad przepaścią, rozciągniętej pomiędzy nadczłowiekiem a zwierzęciem.

Obrazek

Bez odpowiednich technik, działań lecimy w dół, albo nieświadomie cofamy się do poziomu zwierzęcia...

Przykłady można mnożyć, a ile tych nieznanych... Marc Dutroux Czy to zwierzak czy jeszcze człowiek? Nie szata czyni człowiekiem i nie ciało mędrcem :)

Więc reasumując, to ja jestem panem swojego świata wewnętrznego, jednak za każdym razem gdy przypominam sobie, że jestem również pod wpływem zewnętrznego to pojawia się myśl. Nikt nie ma wpływu na moje życie tak bardzo jak ja sam. I to ja żądze swoim światem.

Wczoraj widziałem, menela z rozbitą głową, siedział na krawężniku w strugach deszczu. Zaciekawiło mnie to co myśli, ponieważ jego poddanie wobec świata było rażące. Nie szukał schronienia, obojętność nim zawładnęła.
Pytaniem które mnie nurtuje jest to w jaki sposób nosić się po tym świecie...Czy rozpychać się łokciami pośród innymi? Czy jednak jak wyżej wspomniano, usiąść, stanąć, akceptować, jednak to też nie tak- przecież blokuje to fragment przejścia, powoduje ograniczenia w ruchu i swobodzie przemieszczania się innych ludzi. Więc, może warto iść przed siebie tym szlakiem gdzie mało ludzi, a więc nie będę do nikogo się dostosowywał i poruszał w tłumie wygodnym prostym szlakiem, a pójście poprzez tereny niezbadane, zakrzaczone, podmokłe, gdzie nie raz się potknę, nie raz skaleczę, jednak docenię każdego kto na nim spotkam, jak i każdą okoliczność która wywowała dany stan umysłu aby nauczyć się panować nad nimi. Być może przerodzi się to w stan zupełnie nieświadomy tłumom, bo niewidoczny w szlaku wygód i przyjemności. Bo w moim szlaku przyjemnością będzie zanik bólu spowodowany upadkiem, jak i akceptacja bólu podczas upadku jako czegoś naturalnego. Wstanie i dalej do przodu a nie rozczulanie się nad bólem i sytuacją...



Na górę
   
 
 
Post: 12 lip 2013, 11:02 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 19 kwie 2013, 19:43
Posty: 208
Płeć: mężczyzna
Widzisz Kosmiczny i na tym to polega ... Piszesz jakieś farmazony i cytaty innych, ego rośnie jak bańka vide pisanie o CZŁOWIEKU menel zamiast REALNA pomoc jak telefon po karetkę albo jak się już nie brzydzisz osobista.Chociażby zeby poczekać na lekarza albo pomóc słowem.

Tak się rozpieprza system.System który zamienia nas w maszynki do zarabiania pompując ego-chciejstwo i oddzielając tym od rzeczywistości i innych istot.

Ego-system chciejstwa i "własnych" poglądów oddzielających nas od Siebie i powodujących cierpienie.Swoje i innych.Małe ja.

I tak właśnie mu się dopieprza.Pomocą innym.Współodczuwaniem.A po mojemu " gdyby każdy się oświecił jak jest to nikt nie oddzielałby się takim myśleniem on/ja i byłoby inaczej". Jedno nawet na początku na poziomie intelektualnym.Ale od czegoś startujesz.

A potem wiedząc że jesteśmy Jednym wchodzi : Problem=działanie.

Lubię Cię jako usera bo osobiście nie znam więc nie traktuj tego co pisze jako osobisty atak.Ale zobacz - piękne poszukiwania , które opisujesz na monitorze,rozgrywki w głowie i ZERO realnego działania.

Tak działa SYSTEM.W głowie.Na poziomie podejmowania decyzji.Rzeczywistość.

Do przemyślenia a nie do denerwowania się bo ja też się cały czas uczę i święty nie jestem.

Dlatego cenię praktyków nawet jak zupełnie nie czuję tematu jak np.orgonit . Dla ich działania.Tu i teraz a nie w wymiarze Wyższego Ja czy snach.

_________________
https://www.youtube.com/watch?v=g7aRghA3Wn4
https://www.youtube.com/watch?v=UNnoHVh-I-4



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 lip 2013, 11:30 
Ile ludzie tyle swiatow...

Zajrzyj czlowiekowi w oczy i widzisz caly swiat. Serio!

Tylko... zagladajac komus trzeba wiedziec, ze w tym momencie on zaglada w nas.

Ale... to sa chwile, gdy nie liczy sie, jakie ktos ma ubranie na sobie, czy smierdzi, bo spal na ulicy, czy inni patrza na Ciebie krzywo, bo rozmawiasz z kims, kogo uznaja z margines...

W zasadzie temat z tej strony nie istnieje.


Kazdy z nas doswiadcza wszystkiego inaczej... wazne... gdy doswiadcza i moze powiedziec... wiem, bo poczulem, wiem bo doswiadczylem tego.


A.. i na kazdego przychodzi czas.... bez wiekszej spinki nawet... ze stwierdza, ze myslenie super... ale do pewnego stopnia... i poza tym jest juz tylko doswiadczanie.

Wiec skupic sie na sobie... i kazdemu pozwolic dzialac po swojemu.



Edit: edytowalam, bo machnelam znowu elaborat... pozniej stwierdzilam, ze po co... na co... i poszla edycja... :mrgreen:



Na górę
   
 
 
Post: 12 lip 2013, 11:40 
Punkt Mu pisze:
Piszesz jakieś farmazony i cytaty innych, ego rośnie jak bańka vide pisanie o CZŁOWIEKU menel zamiast REALNA pomoc jak telefon po karetkę albo jak się już nie brzydzisz osobista.Chociażby zeby poczekać na lekarza albo pomóc słowem.


Na pomocy doraźnej właśnie system się wzbogaca. Znalezienie przyczyny dlaczego człowiek się stacza, ulega pragnieniom i innym zależnościom które go zwodzą na pokuszenie jest pomocą pełną.
Jeżeli miałbym pomóc mu, podszedłbym i powiedział, przestań pić, ponieważ w alkoholu zawarte są wszystkie jego problemy. (bo taka prawda)
Znasz kogoś z SOR-u? Większość przypadków które tam się zdarzają to pijani menele, bezdomni, głównie po to aby mogli tam się przenocować. Byłem kiedyś na zajęciach. Przy grupie kilku osób, facet, świadomy, przytomny, co prawda pod kroplówką zeszczał się pod siebie. Pani Anestezjolog która oprowadzała nas powiedziała, że doskonale wie co zrobił. Niestety takich pacjentów mamy najwięcej.

Nie chce mi się tłumaczyć swojej postawy dlaczego taka a nie inna. Nie mam ochoty kalkulować komu i w jaki sposób mogę pomóc oraz działać się i zastanawiać czy zdołam pomóc wszystkim menelom w okolicy...Jeśli chodzi o uzależnienia, to wyjście z nich zależy od danej jednostki a nie "brata Alberta". Do takich placówek trafiają ludzie którzy przede wszystkim CHCĄ zmiany!

Kiedyś do domu dobijał się pijak, wszedł na ganek i próbował wyłamać drzwi. Wyrzuciłem go razem z futryną i drzwiami od ganku, wiem, że przesadziłem. Za dużo siły użyłem. Zadzwoniła mama na policję a ja go odprowadziłem na przystanek do momentu kiedy nie nadjechała policja. Nie krwawił, ale czułem się wobec niego nie fair i poświęciłem mu nieco czasu. To tyle.

Bez odbioru



Na górę
   
 
 
Post: 12 lip 2013, 11:50 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 19 kwie 2013, 19:43
Posty: 208
Płeć: mężczyzna
Jest odbiór.

Piszę o sytuacji.Siedzi okrwawiony człowiek.Nic więcej do dodania.Czy chce czy nie to TY się liczysz.Co zrobisz ? Tu i teraz.Nie ma co rozpatrywać na poziomie wdzięczności czy "chcenia".Przecież nie piszę o matkowaniu "menelowi" a stan umysłu,którym tak się zajmujesz - jedno czy oddzielenie.

Co do sytuacji gdy ktoś atakuje Ciebie OCZYWISCIE że masz prawo się bronić.Nie trzeba potem za to przepraszać.Ale liczy się też intencja.Czy to obrona czy to dopieprzenie komuś z zemsty.

I tyle.Nie ma co się usprawiedliwać bo nie o to chodzi.:)

_________________
https://www.youtube.com/watch?v=g7aRghA3Wn4
https://www.youtube.com/watch?v=UNnoHVh-I-4



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 lip 2013, 12:18 
Punkt Mu pisze:
Co do sytuacji gdy ktoś atakuje Ciebie OCZYWISCIE że masz prawo się bronić.Nie trzeba potem za to przepraszać.Ale liczy się też intencja.Czy to obrona czy to dopieprzenie komuś z zemsty


Widzisz, napisałem, że widziałem a nie np. przechodziłem obok. Co by było gdybym przejeżdżał pociągiem obok, albo autobusem, też widziałbym...Miałbym zatrzymać zestaw? Celowo po Twojej interwencji nie opisałem sytuacji. :tak:

Kiedyś wracałem zakrwawiony po spotkaniu z bandytami, koszulka przesiąknięta krwią, spodnie nieco mniej, krew na butach. Wyglądam jak z horroru. Zmotywowało mnie to aby zmienić swoje życie...Sytuacja się już nigdy nie powtórzyła. I nie oznacza, że się czaje po rogach i chodzę z rękami w kieszeni.
Pewne elementy zmieniają nas, zanim zrozumiemy możemy zginąć. Zanim przestałem ćpać, przeżyłem np. zapaść. Co więcej...nikt nie mówił, nie ćpaj. Sam zrozumiałem.
Nikt nie prowadził mnie za rękę i nikt nie znalazł za mnie pracy, nikt za mnie nie pracował gdy nawet źle się czułem. Czasem drastyczna sytuacja zmieni życie człowieka. Hmm, gdyby facet nie był pijany, pewnie i nie wyje*** się.

Siedział, krew leciała. Gdzie się wychowałeś? Grałeś w piłę z chłopakami w piłę? Nigdy się nie zraniłeś? Czy ludzie zareagowali na to?

Aha. Przeszedłem w takim stanie ponad kilometr, a jeszcze dwa zostały do domu. Poszedłem na postój taxi. TaxiMan zapytał czy mam suche szmaty, widząc mnie w takim stanie. Opowiedziałem mu co się stało i trochę porozmawiałem. Na koniec podał mi rękę i życzył powodzenia w realizacji celów związanych z życiem. Przez 5 minut człowiek zmienił nastawienie o 180 stopni. Wtedy, jako młodego chłopaka, cholernie mnie to zmotywowało. Cóż, jak ktoś nauczy się ciągnąć całe życie i źródło wyschnie to wtedy trzeba takiemu pomóc bo nie daje sobie rady. Jednak za coś pije, tak? Pomóc można inaczej pieniądze pożytkować. Pisałeś o systemie, karetka. Auto kupione, opiekę pokrywają podatnicy, paliwo również, sprzęt medyczny itp? Czy to nie jest wspieranie systemu? Miałem wcześniej pisać, czy może warto np. pisać na takich forach jak to. Może człowiek który na prawdę szuka pomocy, pocztya, dowie się, że inni nie mają łatwo a to odpowiednio go zmotywuje. Nie znajdzie się na ulicy i nie będzie liczył na Twoją pomoc Punkt Mu. O to nam przecież chodzi...


Ostatnio zmieniony 12 lip 2013, 12:29 przez Kosmiczny Podróżnik, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
   
 
 
Post: 12 lip 2013, 12:28 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 19 kwie 2013, 19:43
Posty: 208
Płeć: mężczyzna
Ja już nie patrzę na ludzi.Robię co uważam za właściwe.

Powodzenia.

_________________
https://www.youtube.com/watch?v=g7aRghA3Wn4
https://www.youtube.com/watch?v=UNnoHVh-I-4



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 lip 2013, 12:51 
RideTheLightning pisze:
Do kościołow chodzimy MY...my wyjemy smutne piosnki ku chwale pana Izraela..a nie nie ufoludki




Kościół nie jest jedynym narzędziem zniewalania, więc takie obwinianie tego jednego ''narzędzia'' za całe zło tego świata, jest absurdalne i wyjątkowo naiwne.



Na górę
   
 
 
Post: 12 lip 2013, 22:30 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 22:13
Posty: 274
Płeć: mężczyzna
Punkt Mu pisze:
Ja już nie patrzę na ludzi.Robię co uważam za właściwe.

Powodzenia.


Ale i tak obsługuje cie system.Ludzie powinni przestać usługiwać strukturze opartej na kontroli



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 13 sie 2013, 21:41 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 cze 2009, 21:18
Posty: 841
@Niktu najwyraźniej nie do końca mnie zrozumiałeś, czyli z jakiego punktu widzenie przyglądam się problemowi.
Oczywiście masz sporo racji, ale tylko gdy się spogląda z perspektywy jaką akurat wybrałeś, cała sztuka polega na "połączeniu kropek" czyli tutaj różnych perspektyw.

I tak
Cytuj:
Problem tkwi w zniewoleniu ekonomicznym bez względu na wykonywany zawód rasę czy wyznanie.

Zniewolenie o którym wspominasz jest nieodzowną konsekwencją oddawania władzy nad sobą komuś tam ... , a lemingi właśnie tego pragną żeby ktoś rządził.
Cytuj:
Nie wierzę aby w przypadku polityków, tak samo niewolników kredytu jak wszystkich innych ,
była to ignorancja wynikająca z nieświadomości czy głupoty.

Mamy tutaj raczej do czynienia z nieświadomością z wyboru i ignorancją jako konsekwencją.
To jest spostrzeżenie wynikające z rozmów z naprawdę wieloma "lemingami" (z wyboru).
Nie chcą się angażować w politykę, nie chcą wiedzieć twierdzą że im to nie potrzebne, wolą się zajmować swoimi przyziemnymi sprawami a rządzenie zostawić rzekomo mądrzejszym od nich.
Wśród polityków jest podobnie, oni nie chcą wiedzieć i spojrzeć prawdzie w oczy, czyli że są pasożytami i zdrajcami idei którym rzekomo służą.
Tak samo biznesmeni nie chcą wiedzieć że np. jeżdżą majbachem dzięki niewolniczej pracy kilkuletnich dzieci.
Niestety świadomość i wiedza często bywa bolesna, więc się od niej ucieka i to bez względu na pozycję społeczną.
Kosmiczny Podróżnik pisze:
I to już nawiązanie do tematu, świat można podzielić na zewnętrzny jak i wewnętrzny
...

Wielu mędrców twierdziło że świat zewnętrzny jest odbiciem naszego wnętrza, nie wiem kto się myli ty czy oni.
Ale wiem jedno próby wymyślenia czym jest świat poza światem wykreowanym przez umysł (myślenie) to droga prosto w "chaszcze" :stop:
@Punkt Mu chyba lepiej kombinuje, ale ja bym to nazwał nieco inaczej, "być sobą" w sytuacjach jakie opisujecie.
Pomagać czy nie, działać czy nie to kwestia wtórna, bo bycie sobą może również oznaczać użycie umysłu jako narzędzia.
Rodrigo Banites pisze:

Ale i tak obsługuje cie system.Ludzie powinni przestać usługiwać strukturze opartej na kontroli

Ja twierdzę że to nie wystarczy, trzeba przestać korzystać z systemu włączając w to pozorne jak i prawdziwe dobrodziejstwa z nim się wiążące.
Jeśli połkniesz przynętę będziesz musiał i haczyk :!:
Niestety to nie takie proste jak walka z systemem, bo poniekąd on ją do pewnego stopnia akceptuje i jest mu nawet potrzebna do przetrwania.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 sie 2013, 13:09 
xpio pisze:
Nie wierzę aby w przypadku polityków, tak samo niewolników kredytu jak wszystkich innych ,
była to ignorancja wynikająca z nieświadomości czy głupoty.

Mamy tutaj raczej do czynienia z nieświadomością z wyboru i ignorancją jako konsekwencją.
To jest spostrzeżenie wynikające z rozmów z naprawdę wieloma "lemingami" (z wyboru).
Nie chcą się angażować w politykę, nie chcą wiedzieć twierdzą że im to nie potrzebne, wolą się zajmować swoimi przyziemnymi sprawami a rządzenie zostawić rzekomo mądrzejszym od nich.
Wśród polityków jest podobnie, oni nie chcą wiedzieć i spojrzeć prawdzie w oczy, czyli że są pasożytami i zdrajcami idei którym rzekomo służą.
Tak samo biznesmeni nie chcą wiedzieć że np. jeżdżą majbachem dzięki niewolniczej pracy kilkuletnich dzieci.
Niestety świadomość i wiedza często bywa bolesna, więc się od niej ucieka i to bez względu na pozycję społeczną.



Opowiem co myslę w dużym skrócie.

Kiedy przełożony mówi do podwładnego zrób to, to wykonujacy polecenie wykonuje to na odpowiedzialnośc swojego zwierzchnika. Ta świadomośc ułatwia mu wykonanie zadania bo zrzuca z niego odpowiedzialność jesli zadanie jest w jakiś sposób nieetyczne.
Ilu się zawacha nawet jesli wykonanie polecenie jest niezgodne z ich własnymi przekonaniami?

Kiedy oddają władzę nad sobą komuś innemu to robią tak samo. Wtedy mają gdzieś to, że żyją kosztem czyjeś śmierci, epidemii czy głodu.

Ignorancja pozwala się nie matwić i żyć dalej ... czytaj konsumować. Idee odchodzą na dalszy plan a w przypadku lemingów wogóle przestają one istnieć. I tworzy się "rozbrojone" społeczeństwo, której chlebem powszednim jest propaganda.

Uważam, że taki stan rzeczy czyli takie bezbronne społeczńestwo daje otwartą drogę
do powolnej utraty praw obywatelskich w kierunku z demokracji ku despotyzmowi i sprzyja
się tworzeniu systemu totalitarnego...

W dodatku coraz silniej mniemam, że świat nie daje nam zbyt wiele miejsca na przypadki
i to o czym mówię jest przeprowadzają inżynierią społeczną w walce o nasze umysły i o to
co wyżej napisałem.

To tyle krótko ode mnie.
Niech każdy wyciaga wnioski sam i potem sie nimi dzieli.
A powtarzacze po kimś niech zamilkną. Najlepiej na zawsze.

Niktu



Na górę
   
 
 
Post: 04 wrz 2013, 9:09 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 22:13
Posty: 274
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Ja twierdzę że to nie wystarczy, trzeba przestać korzystać z systemu włączając w to pozorne jak i prawdziwe dobrodziejstwa z nim się wiążące.
Jeśli połkniesz przynętę będziesz musiał i haczyk :!:
Niestety to nie takie proste jak walka z systemem, bo poniekąd on ją do pewnego stopnia akceptuje i jest mu nawet potrzebna do przetrwania.



Po części zgadzam sie z tym co napisałeś i widząc ciągle to samo przedstawienie i ogłupiałą ludzkość
drepczącą w koło porzuciłem wszelkie prace zmuszające Mnie do kompromisu i wszelkie związki
odrzuciłem komfort.co będzie to będzie :ninja:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 wrz 2013, 21:33 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 cze 2009, 21:18
Posty: 841
Rodrigo Banites pisze:
... komfort.co będzie to będzie :ninja:


Komfort, konsumpcjonizm, chyba nie do końca o to się rozchodzi, z całą pewnością jest to jeden z symptomów, ale nie zasadnicza przyczyna
Samo istnienie w dobrostanie, zaspokajanie swych potrzeb czy nawet zachcianek samo w sobie nie jest złe, a ścisła asceza nie koniecznie jest drogą do oświecenia.
Chyba że jako usługę konsumpcyjną uznamy możliwość scedowania na innych odpowiedzialności za siebie, konieczności podejmowania określonych decyzji ...
Szybki wniosek i uproszczenie, bezpieczny konsumpcjonizm, to opieranie się na własnej energii, efektach osobistej kreatywności - samowystarczalność.

Jednak rozszerzę swój poprzedni post, bo chyba niezabardzo trafiłem w sedno. :oops:

Świadomy wybór "zła" przez polityków jest również formą ignorancji.
Bo czy można wybrać coś nie odrzucając czegoś innego hmmm... więc wybierają pewien system światopoglądowy zupełnie odrzucając wszelkie inne alternatywy, jednak one istnieją czy im się to podoba czy nie (jak na razie nikt nie przeprowadził skutecznego dowodu na nieistnienie... czegokolwiek)
To jest właśnie nieświadomość jako ignorancja, a tak definiowana jest udziałem większości populacji.
Obrazowo, załóżmy że nasza świadomość jest formą pola, czyli z zasady jest nieograniczona, ma swą siłę, natężenie i co za tym idzie określone możliwości percepcyjne, ale nie sztywno zdefiniowane granice.
No właśnie granice, to IMHO słowo klucz (w tym kontekście) dla rozumieniu konstruktu matrixa.
Przeciętny "leming" czy polityk (bez znaczenia) zakłada że one istnieją, ale i idzie dalej jet święcie przekonany, że istnieć może tylko to co znajduje się wewnątrz niej, a cała reszta to bzdury ...
I to właśnie jest nieświadomość, czyli inaczej załamanie naszej percepcji na sztucznym kresie postrzegania, a to z kolei wytwarza ego i dualizm - nieszczęścia tego świata.

Myślę że możemy wiedzieć/widzieć więcej lub mniej (zależy jaką "energią"dysponujemy), jak również przesuwać środek naszego pola w inne rejony nieskończoności kreacji.
Będąc "połączonym" ze wszystkimi kwantowymi możliwościami w stopniu jaki w danej chwili nam odpowiada i co ważne bez odrzucania czegokolwiek, czyli bez wspomnianych sztywnych granic.
W brew pozorom i jak mi się wydaje można funkcjonować w takim koncepcie własnego JA, sam tego próbuje, co prawda jest pewien problem z tym nieszczęsnym EGO, co najmniej trza-będzie je zdjąć z piedestału i ograniczyć do struktury tymczasowo - zadaniowej.

Mam nadzieję, że to nie tylko puste filozofowanie i jakoś będzie pomocne w zrozumieniu innych ludzi, czyli ma jakąś wartość praktyczną Mruga :lol:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 18 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group