Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 15 sie 2020, 15:36

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 5 ] 
Autor Wiadomość
Post: 03 lis 2012, 18:16 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 paź 2012, 19:31
Posty: 3
Zastanawiam się czy wśród użytkowników forum DI są honorowi krwiodawcy? Jestem nim na pewno ja, a w zasadzie byłem do niedawna, bo nie wiem czy wiecie, ale Centra Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa handlują naszą krwią z... firmami farmaceutycznymi. Spotkało mnie to osobiście kilka dni temu.
Chcesz honorowo oddać krew? W kwestionariuszu, który wcześniej wypełniasz, musisz podpisać zgodę, że twoja krew może zostać odpłatnie przekazana koncernom farmaceutycznym, które wyprodukują z niej leki. Bez takiego podpisu nie ma mowy o "honorowej" donacji. Wszystko zgodnie z ustawą o publicznej służbie krwi.
Dodatkowy zapis w ankietach dla krwiodawców pojawił się kilka miesięcy temu. Jego umieszczenie zalecił Regionalnym Centrom Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa Instytut Hematologii i Transfuzjologii, który nadzoruje ośrodki pobierania krwi. Oczywiście na formularzu jest zapis, że krwiodawca może nie zgodzić się na sprzedaż własnej krwi, ale podpisanie takiego oświadczenia skutkuje tym, że nie możemy oddać krwi. Idąc oddać krew spotykamy się z relacją "oddajesz na naszych zasadach albo spier...alaj". Skandal!
Ja myślę, że tutaj zadziałało lobby ze strony koncernów farmaceutycznych, które śmiało można nazwać mafiami farmaceutycznymi. Te z kolei nie mają, jak widać, żadnych oporów, by handlować
ludzkim życiem – bo inaczej tego nazwać nie można.
Proszę zauważyć, jak bardzo jest to nieetyczne. Każdy krwiodawca oddaje krew z potrzeby serca,
nie licząc w zamian na nic. Niestety ktoś wpadł na chory pomysł, by potem tą krwią handlować
niby w dobrej wierze. Czyżby? Przemysł farmaceutyczny, jak wiadomo, wcale taki święty nie jest...
Ja bym nawet zaryzykował stwierdzenie, że komuś zależy na tym, by zalegalizować handel
organami ludzkimi, który teraz jest zakazany. Krew, podobnie jak nerka, czy serce, ratuje komuś
życie.
Biorąc pod uwagę fakt, że Centra Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa handlują nadwyżkami krwi, a
w mediach ciągle słyszy się o jej braku, uważam, że komunikaty te, to celowe wprowadzanie ludzi
w błąd, by stworzyć nadwyżkę do handlu. Sądzę nawet, że powinny się tym zająć organy ścigania i zdanie w tym temacie powinni wyrazić też etycy.
Zatem idea honorowego krwiodawstwa w Polsce, jak dla mnie, przestała istnieć.

WZYWAM WIĘC HONOROWYCH KRWIODAWCÓW OSOCZA I KRWI DO ZAPRZESTANIA HONOROWEGO ODDAWANIA

Z tego co wiem, litr krwi kosztuje od 170 do 220 zł. Krwiodawca dostaje osiem czekolad
i zwrot kosztów dojazdu do stacji, w moim przypadku 9 zł



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 03 lis 2012, 18:16 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 03 lis 2012, 18:24 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 cze 2009, 10:24
Posty: 161
Lokalizacja: w drodze
Tak podejrzewałam;) W mpk non stop przewijają się komunikaty "oddaj krew", czułam, że ma to handlowy klimat..

_________________
(:ıɯɐƃou ʎɹoƃ op ɹoʇıuoɯ zsɐɯ



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 lis 2012, 18:51 
Niech sobie wsadzą w dupę te czekolady.

Fajny temat. Tym sprzedajnym psom, nie oddałbym mojej czarodziejskiej krwi nawet za milion dolarów.



Na górę
   
 
 
Post: 06 lis 2012, 17:44 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 paź 2012, 19:31
Posty: 3
Witajcie

Próbowałem sprawą zainteresować media, ale sprawy nabrały obrotu, jakiego się spodziewałem, choć przez chwile widziałem nić nadziei. Oto co mi odpisała dziennikarska, która zajmuje się moim tematem:

Po pierwsze cena za 1 jednostkę osocza jest ustalona rozporządzeniem ministra zdrowia: to dokładnie 135 zł za jednostkę (1 litr= 4 jednostki). Według prawa to jednak nie sprzedaż tylko "odpłatne przekazywanie" - tak to tłumaczy ministerstwo. Chodzi o to, że ta cena rzekomo pokrywa koszty, które stacja ponosi w związku z popbraniem, przebadaniem krwi oraz przygotowaniem osocza.

Mnie zainteresowały jednak bardziej inne dane. Według ministerstwa, osocze uzyskiwane w Polsce w 97 proc. pochodzi z krwi pełnej, z czego do celów klinicznych (przetoczeń krwi) wykorzystywanych jest tylko ok. 30 proc. tego osocza (w połączeniu oczywiście z koncentratem krwinek czerwonych). Pozostałe 70 proc. to właśnie ta ilośc przekazywana firmom farmaceutycznym za opłatą.

Z drugiej strony w pełni negatywnie tego zjawiska też nie można oceniać. RCKiK nie ma rzeczywiście odpowiednich narzędzi, żeby przetwarzać osocze na leki np. dla chorych na hemofilię lub po przeszczepach. Leki są potrzebne, a wytwarzają je firmy farmaceutyczne, do których trafia osocze.
Z drugiej jednak strony - RCKiK zarabia na tym, co dawca przekazuje za darmo.

Trudno więc jednoznacznie ocenić to zjawisko, więc sprawa jest tym bardziej ciekawa.

Witam,

artykuł ukaże się z nieco innym wydźwiękiem i bez Pana nazwiska oraz pełnych cytatów. Nie mniej jednak temat jest ciekawy.

Przekazuję, co wiem teraz na ten temat.

Oddawanie krwi kilkadziesiąt lat temu było płatne, tj. dawca otrzymywał pieniądze. Według pracownikó RCKiK efekt był taki, że krew masowo oddawały osoby, które - oględnie mówiąc - zarabiały w ten sposób wyłącznie na tani alkohol. Pojawiało się pewne ryzyko: dla takich osób liczył się zysk, a nie chęć pomocy innym. Bardzo często falszywie wypełniały więc w ankietach punkty dotyczące ryzyka zakażenai i chorób.
Osoba, która nie dostaje pieniędzy za krew - nie ma powodu wpisywać tam kłamstw. To ma znaczenie z dwóch względów. Po pierwsze bezpieczeństwo biorców - trzeba zadbać o to, żeby krew nie niosła żadnych zakażeń. Oczywiście współcześnie bada się ją według najnowszych standardów, ale takie badania kosztują. I to nie mało. Ankiety mają ograniczyć wydatki na badania próbek, które z góry można odrzucić ze względu na zakażenie (wykazane w szczerze wypełnionej ankiecie).

Przechodząc dalej: krew się nie marnuje. Rozdziela się ją na trzy podstawowe składniki: koncentrat krwinek czerwonych, osocze oraz leukocyty wraz z płytkami krwi. Na ogół nikomu nie przetacza się pełnej krwi, a jedynie jeden z tych składników. Dlaczego? Bo daje się pacjentowi to, czego potrzebuje jego organizm. Nie obciążając jego organizmu dodatkowymi (jakby nie patrzeć obcymi: z innego organizmu) i w danej chwili niepotrzebnymi składnikami.
Prawie 100 proc. koncentratu krwinek czerwonych wykorzystuje się do przetaczania pacjentom. Nie ma tutaj nadwyzek - oddawana krew jest więc cały czas potrzebna.
O wiele mniej pacjentów potrzebuje jednak osocza: do przetoczeń zużywa się tylko ok. 30 proc. uzyskiwanego w Polsce osocza.

Co dzieje się z pozostałymi 70 proc. osocza? To właśnie ta część, która trafia do firm farmaceutycznych. Gdyby tam nie trafiała, po 3 latach (maksymalny okres przechowywania) trzeba by było ją utylizować. A to cenny składnik, a i sama utylizacja kosztuje.
Można powiedzieć, że w przypadku osób, któe nie wyrażą zgody, ich osocze powinno byc tym, które w pierwszej kolejności wykorzysta się do przetoczenia. Owszem, tak się dzieje, ale nie zawsze jest to możliwe. Żeby osocze można było bezpiecznie i zgodnie z prawem przetoczyć, musi byc dwa razy w odstępie co najmniej 16 tyg. przebadane na obecność wirusów (chodzi o dwie dawki oddane w odstępie 16 tygodni). Tylko wtedy jeśli badanie co najmniej dwa razy da negatywny wynik, to osocze może być przetaczane. Tymczasem ok. 30 proc donacji krwi to donacje od osób, które oddają krew dosłownie raz w życiu, wiec nie ma mowy o jej dwukrotnym przebadaniu.

W RCKiK zapewniają, że pobierają jednak krew nawet od osoby, która nie zgodzi się na oddawanie osocza za opłatą do firm farmaceutycznych. Wówczas zachęcają jednak dawce, żeby przyszedł co najmniej jeszcze raz i znowu oddał krew. Wtedy jego osocze można starać się kwalifikować jako to, które przeszło karencje i moze być przetaczane (to sposób na uchronienie go przed utylizacją).

A co do opłat, które otrzymuje RCKiK - pokrywają tylko część kosztów przebadania i wypreparowania składników krwi. Trudno tu mówic o zysku nawet z punktu widzenia rachunkowości.

A po co RCKiK istnieją? Chociażby dlatego, że sprzedają szpitalom koncentrat kriwnek czerwonych i osocze do przetaczania po cenach niższych niż koszt uzyskania tych preparatów. Trudno wyobrazić sobie, że gdyby pobieraniem i dystrybucją krwi zajmowały się firmy farmaceutyczne, to byłyby równie hojne.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 maja 2013, 17:16 
tu mam coś jeszcze:

http://hipokrates2012.wordpress.com/2012/04/05/honorowe-krwiodawstwo-i-krwiolecznictwo-centra-krwi-i-korporacje-farmaceutyczne-niczym-dr-mengele-w-niemoralny-sposob-beda-handlowac-i-obracac-organami-krwia/



Na górę
   
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 5 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 9 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group