Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 24 sie 2019, 13:09

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 100 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna
Autor Wiadomość
Post: 09 lut 2010, 23:00 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lis 2009, 10:11
Posty: 1806
"Dla zwierząt wszyscy ludzie są nazistami"
- Isaac Bashevis Singer (Laureat Nagrody Nobla)


Źródło:
http://empatia.pl//str.php?dz=54&id=113

"Holokaust nie był jedynie wypadkiem w historii - miał miejsce,
ponieważ osoby, organizacje i rządy dokonywały określonych
wyborów, które nie tylko legalizowały dyskryminację, ale też
przyzwalały na istnienie uprzedzeń, nienawiści, a w końcu
masowych mordów. ... Holokaust dostarcza nam kontekstu, dzięki
któremu możemy zgłębić niebezpieczeństwo pozostawania cichym,
apatycznym i obojętnym w obliczu krzywdy innych."

- Muzeum Pamięci Holokaustu (Stany Zjednoczone)

Laureat Nagrody Nobla, pisarz Isaac Bashevis Singer, po raz
pierwszy odkrył zatrważające podobieństwo pomiędzy traktowaniem
Żydów w czasie Holokaustu a sposobem traktowania zwierząt
rzeźnych, gdy spostrzegł, że techniki, rozwinięte na potrzeby
masowej rzezi zwierząt, używane były także wobec ludzi. W kilku
swoich opowiadaniach nakreślił on analogię pomiędzy rzezią
zwierząt a rzezią Żydów z rąk nazistów. Kiedy uzmysłowił
sobie, że wszystkie formy ucisku mają wspólne podłoże, stał
się wegetarianinem. Zrozumiał, że miłosierdzie nie jest - i nie
powinno być - ograniczone wyłącznie do ludzi i nie można mówić
o pokoju, gdy ma się usta pełne ofiar przemocy.

Co powiesz za kilkadziesiąt lat swoim wnukom, gdy spytają Cię, po
której stronie byłeś w czasie "holokaustu zwierząt"? Czy
będziesz mógł wtedy powiedzieć, że sprzeciwiałeś się
uciskowi nawet wtedy, gdy było to uważane za coś "niezwykłego" i
"radykalnego"? Czy będziesz mógł powiedzieć, że potrafiłeś
sobie wyobrazić świat bez przemocy i że zrozumiałeś, iż
zaczyna się ona wraz z twoim śniadaniem?

NIEGODNI ŻYCIA I SZCZĘŚCIA


"Kiedy byłam mała, mama pokazała mi kilka rodzinnych fotografii.
Powiedziała, "Aniu, to byli twoi krewni, ciocia Cilly, wujek Fritz,
kuzynka Róża..." itd. Były tam jej ciotki, wujowie, i moje
stryjeczne i cioteczne babki i dziadkowie. Zapytałam ją, co się z
nimi stało, a ona odpowiedziała mi, że zostali zamordowani w
obozie koncentracyjnym. "A co to jest obóz koncentracyjny?",
spytałam.
"To jest miejsce, gdzie umieszczano Żydów."
"Ale dlaczego?"
"Ponieważ byli Żydami."

... Była to dla mnie lekcja, że istnieli ludzie, którzy
postrzegali innych ludzi jako zupełnie różniących się od nich
samych i wobec tego niegodnych życia i szczęścia. Tak byliśmy
postrzegani.

Od innych krewnych dowiedziałam się wiele na temat warunków w
obozach zagłady. Byliśmy głodzeni dopóki nie staliśmy się
żywymi szkieletami, a wtedy zgarniano nas do pieców, albo
strzelano do nas i wrzucano, czasem jeszcze żywych, do masowych
grobów. Nie jedzono naszego mięsa, byliśmy zbyt wychudzeni, nie
mieliśmy mięśni. Ale przecież nie zawsze Żydów wyłącznie
palono czy strzelano do nich. Niektórzy z nas zostali zamienieni w
produkty, takie jak abażury czy mydło, dokładnie tak, jak to się
robi dziś jeszcze ze zwierzętami.

W latach czterdziestych w Niemczech było całkowicie legalne
kupowanie abażurów wykonanych ze skóry Żydów i mydła
zrobionego z ich ciał. I to właśnie Niemcy kupowali produkty
uboczne Holokaustu. Kupowali kawałki Żydów. Być może pałali
żądzą nowości, a być może było to wyrazem zmysłu
praktycznego. Chciałabym wierzyć w to, że nie wiedzieli oni o
warunkach, jakie panowały w obozach i jakie musieli znosić tam
ludzie.

Nie było nikogo, kto uświadamiałby sobie związek pomiędzy
abażurem lub mydłem, a osobami, z których zostały wykonane.
Pomyślałam, że każdy z tych abażurów mógł być przecież
zrobiony ze skóry mojej cioci!
Wiedziałam, że mięso pochodzi od zwierząt, ale kiedy dotarło do
mnie, że pochodzi od jednego, konkretnego zwierzęcia, wiedza ta
poruszyła mnie do głębi. Kiedy widzę ciało zwierzęcia na
talerzu lub w sklepie, odczuwam natychmiast zatrważający związek
pomiędzy nim, a krową lub świnią, która chciała tylko
przeżyć swoje życie.

Dziś również chciałabym wierzyć, że wszyscy ci dobrzy ludzie,
którzy ciągle jeszcze jedzą mięso, nie znają po prostu realiów
rzeźni i opłakanych warunków, jakie panują na fermach
przemysłowych.

Słyszałam, że podczas pogromu w Polsce, niektórzy Żydzi byli
zabierani przez pijanych żołnierzy do rzeźni i tam w sposób
sadystyczny zastraszani, zanim nie poderżnięto im gardeł. Ofiary
musiały oglądać innych przerażonych Żydów zarzynanych dla
zabawy i słuchać ich krzyku z pełną świadomością, że za
chwilę przyjdzie kolej i na nich. Nie możemy zaprzeczać, że
zwierzęta doświadczają podobnego przerażenia i bólu przed
śmiercią."

- Anne Muller, przewodnicząca Komitetu na rzecz Zniesienia
Myślistwa Sportowego.


WYPOWIEDZI INNYCH OSÓB

"Wszystko to, co naziści uczynili Żydom, praktykujemy dziś w
stosunku do zwierząt. Nasze wnuki zapytają nas pewnego dnia: gdzie
byliście gdy dopuszczano się tego holokaustu zwierząt? Co
zrobiliście, aby zapobiec tym przerażającym zbrodniom? Wtedy nie
będziemy mogli już drugi raz przepraszać, odwołując się do
twierdzenia: "nie wiedzieliśmy o tym"."

- Dr Helmut Kaplan, pisarz i filozof

"Oświęcim zaczyna się wszędzie tam, gdzie ktoś patrzy na
rzeźnię i myśli: to tylko zwierzęta."

- Theodor Adorno, filozof niemiecki pochodzenia żydowskiego


"W samym środku naszego wysoce stechnicyzowanego, pretensjonalnego,
hedonistycznego sposobu życia, pomiędzy olśniewającymi pomnikami
historii, sztuki, religii i handlu, znajdują się swoiste "czarne
skrzynki". Są to laboratoria medyczne, fermy przemysłowe i
rzeźnie - anonimowe obszary, gdzie społeczeństwo prowadzi brudny
biznes maltretowania i zabijania niewinnych, czujących stworzeń.
To są nasze Dachau, nasze Buchenwaldy i Oświęcimia. Jak dobrzy,
stateczni niemieccy mieszczanie, mamy całkiem niezłe pojęcie co
właściwie tam się odbywa, ale nie chcemy znać szczegółów i
konfrontować naszej wiedzy z rzeczywistością".

- Alex Hershaft, założyciel i prezes FARM
(Farm Animal Reform
Movement), którego ojciec został zabity przez nazistów i który
uciekł z warszawskiego getta i przetrwał resztę wojny ukrywając
się na polskiej wsi

MOŻESZ POMÓC

Już dziś zostań wegetarianinem! Odwiedź strony http://GoVeg.com
lub http://vege.pl . Największą polską wegetariańską książkę
kucharską znajdziesz na stronach http://puszkkka.spinacz.pl

Przeczytaj książkę Charlesa Pattersona "Wieczna Treblinka" (
http://EternalTreblinka.com ), możesz ją kupić poprzez
stowarzyszenie Empatia.

Odwiedź strony http://www.masskilling.com , poświęcone wystawie
"Holokaust na twoim talerzu".

_________________
Wszystko jest umysłem...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 09 lut 2010, 23:00 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 09 lut 2010, 23:03 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lis 2009, 10:11
Posty: 1806
Cytuj:
Źródło:
http://empatia.pl//str.php?dz=54&id=111
wykorzystywane wykorzystywane

Holokaust na Twoim talerzu

"Dla zwierząt wszyscy ludzie są nazistami"

- Isaac Bashevis Singer

Powiedzmy otwarcie: zewsząd otacza nas degradacja,
okrucieństwo i zabijanie, które dorównuje temu, do czego była
zdolna Trzecie Rzesza. Jest to okrucieństwo nie mające końca,
które odradza się wciąż na nowo w formie masowych hodowli
zwierząt przeznaczonych na rzeź.

- J.M.Coetzee, The Lives of Animals




Przygotowana przez organizację Ludzie na Rzecz Etycznego
Traktowania Zwierząt (PETA) wystawa "Holokaust na twoim talerzu",
którą w wersji elektronicznej można obejrzeć pod adresem
www.masskilling.com, nie jest kreacją artystyczną. Jest to wystawa
dokumentalna, przedsięwzięcie niezwykle odważne, ale też
niełatwe w odbiorze. Ukazuje ona prawdę w dwu odsłonach - prawdę
o holokauście i hodowli wielkoprzemysłowej zwierząt. Nie sądzę,
żeby obie te prawdy rozpatrywane osobno wzbudzały wyjątkowe
kontrowersje. Zdecydowana większość z nas potępia holokaust jako
zdarzenie historyczne. To jest poza dyskusją. Według badań CBOS
większość Polaków uważa zwierzęta za istoty czujące,
wrażliwe na ból tak samo jak człowiek (78 proc. ankietowanych). W
powszechnym odczuciu ważną sprawą jest minimalizowanie cierpień
zwierząt rzeźnych (przyznaje to 92 proc. ankietowanych). Można
przyznać, że przynajmniej na poziomie deklaracji (i być może
wyłącznie na tym poziomie) jesteśmy przeciwni warunkom, w jakich
odbywa się masowa hodowla zwierząt i ich rzeź. Kontrowersyjne
wydaje się dopiero zestawienie obu tych przerażających prawd.
Dlaczego tak się dzieje?

Wystawa mówi o cierpieniu językiem, do odbioru którego wielu z
nas, wychowanych w duchu antropocentrycznej kultury, nie jest
przygotowanych. Z przerażającą jasnością pokazuje podobieństwo
mechanizmów wyrządzania nieopisanej krzywdy, zadawana cierpienia i
odbierania życia różnym czującym istotom - ludziom i innym
zwierzętom. Właśnie fakt, że wystawa zestawia to cierpienie i
konfrontuje je, budzi największe emocje. Przecież dla samych
siebie rezerwujemy wyjątkowe miejsce w przyrodzie; nasza krzywda,
nasz ból i nasza jako Ludzi śmierć ma być zawsze
najistotniejsza. Wystawa stanowi niezwykłe laboratorium gatunkowego
szowinizmu; nasze reakcje, pytania, które rodzi, ukazują jak na
dłoni stan naszych umysłów. Czy niepokojące paralele, które
wystawa przedstawia, otworzą nam oczy na wagę naszych codziennych
wyborów, większości z których nawet nie podejrzewamy o
jakiekolwiek implikacje etyczne? Cóż w końcu ma wspólnego
zawartość talerza z moralnością? A może wobec siły ukazanych w
jej ramach podobieństw wycofamy się w ramach odruchu obronnego na
pozycje święcie oburzonego, wyniosłego Homo sapiens (über
alles...)? Czy jesteśmy gotowi, aby zastanowić się nad tym, czy
sposób, w jaki traktujemy dziś zwierzęta rzeźne i status, jaki
im nadajemy w ramach hodowli przemysłowej nie przypomina metodyki
zabijania ludzi przez ludzi w ramach holokaustu?

Jako stowarzyszenie, które wspiera warszawski pokaz wystawy,
jesteśmy świadomi wszystkich różnic pomiędzy masową rzezią
zwierząt w ramach wysokowydajnej, taśmowej produkcji mięsa, a
wyjątkowym zdarzeniem historycznym, jakim był holokaust. Jednak
różnice pomiędzy człowiekiem a zwierzęciem, pomiędzy naszym a
ich cierpieniem, podkreślane były już dostatecznie wiele razy.
Były one i są wykorzystywane jako usprawiedliwienie dla ludzkich
poczynań wobec zwierząt. Być może przyszedł czas, żeby
zastanowić się nad podobieństwami i wspólnymi korzeniami
przemocy skierowanej wobec wszystkich tych, których z jakichś
względów uznamy za "innych" i "obcych".

Wobec tej wystawy padają zarzuty o trywializację ludzkiego
cierpienia. Nie mogę zgodzić się z tym zarzutem. Zestawienie
cierpienia ludzi i zwierząt ani nie degraduje tych pierwszych, ani
nie przecenia drugich. Jest to naturalna konstatacja faktu,
konsekwentne rozwinięcie etycznie dojrzałej myśli, że cierpienia
Niemca i Żyda, Murzyna i białego czy mężczyzny i kobiety, dają
się porównać bez pozbawiania godności kogokolwiek. Żadne
cierpienie nie jest banalne. Zestawieniem cierpienia dwóch
czujących istot, nawet, jeśli należą one do różnych gatunków
biologicznych, może brzydzić się wyłącznie ktoś, kto jednej z
tych istot odmawia wartości i praw. Nie ma najmniejszej
wątpliwości, że zwierzęta pozaludzkie (człowiek również jest
zwierzęciem!), transportowane konie, zarzynane świnie, tresowane
tygrysy, pozbawiane futer norki czy psy uśmiercane w laboratoriach
badawczych, są istotami zdolnymi do cierpienia. I nie ma
wątpliwości, że posiadają one wartość, niezależną od
stopnia, w jakim są dla człowieka użyteczne. Arogancki człowiek,
któremu obowiązująca kultura przeznaczyła miejsce wyjątkowe, w
swojej chęci bezwzględnej dominacji łamie ich podstawowe prawa.

Organizacja wystawy w Polsce ma symboliczne i szczególne znaczenie.
Symboliczny jest też fakt, że przedsięwzięcie ufundowane
zostało przez anonimowego filantropa żydowskiego, a jego kanwą
stały się słowa innego Żyda, noblisty, Isaaca Bashevisa Singera.
Główny koordynator wystawy, Matt Prescot jest również
pochodzenia żydowskiego, a członkowie jego rodziny byli ofiarami
holokaustu. To w Polsce właśnie rozgrywały się przerażające
sceny, które wystawa przywołuje. Dziś, w zupełnie już innej
rzeczywistości, mamy do czynienia w naszym kraju z ekspansją metod
przemysłowej rzezi zwierząt wedle najgorszych wzorów mega-fabryk
śmierci, gdzie zwierzę jest tylko kolejną liczbą w statystykach,
kilogramami mięsa, litrami krwi, metrami kwadratowymi skóry. Jest
przedmiotem, towarem, produktem - niegodnym życia i szczęścia.

Warszawski pokaz wystawy "Holokaust na twoim talerzu" odbywa się w
ramach jej trasy objazdowej po wielu krajach Europy. Wcześniej
pokazywano ją m.in. w kilkudziesięciu miastach w Stanach
Zjednoczonych. Wszędzie wzbudzała emocje, zmuszała do myślenia i
rozpętywała długie dyskusje. Miejmy nadzieję, że stanie się
tak również w Polsce. Stanowi ona dla uczuć i intelektu trudny,
ale niewątpliwie cenny i poruszający dar. Ta wystawa nie jest
łatwa ani dla tych, którzy zgadzają się z jej formą i
przekazem, ani dla tych, którzy są nimi oburzeni. Ale zmierzmy
się z nią i z tym, co w nas wznieca. Połóżmy sami siebie na tym
stole wiwisekcyjnym uczuć i przyjrzyjmy się swoim reakcjom. Nie
każdy odważy się spotkać z tak postawionym problemem, wielu
będzie odwracać wzrok, a nieliczni odważą się poprzeć
organizację wystawy w Polsce.

Trzeba pamiętać, że autorzy wystawy nie są twórcami idei
dopuszczalności zestawienia i wspólnego analizowania masowej rzezi
i cierpienia zwierząt i ludzi. Twórczość noblisty Isaaca
Bashevisa Singera jest przesycona tą ideą. Zestawienie ogromu
rzezi zwierząt z holocaustem ludzi nie jest wyłącznie wyrazem
"retorycznej przesady". Twórcy wystawy nie wyrwali z kontekstu
słów I.B. Singera i nie próbowali instrumentalnie wykorzystać
którejś z jego marginalnych wypowiedzi. Każdy, kto śledził
choć przez chwilę biografię Singera wie, że był on zagorzałym
zwolennikiem praw zwierząt. Zasady etyczne, wedle których
zwierzętom należy się ze strony człowieka opieka i ochrona,
propagował przy wielu okazjach i wcielał w życie będąc
wegetarianinem. Niedawno ukazała się w Polsce książka Charles'a
Patterson'a pt. "Wieczna Treblinka", której jeden z rozdziałów
poświęcony jest właśnie tym aspektom osobowości noblisty.
Książka w precyzyjny sposób analizuje również analogie
pomiędzy niewolnictwem, ideami eugenicznymi Ameryki początku XX
wieku i hitlerowskich Niemczech, wreszcie eksterminacją ludzi w
ramach "ostatecznego rozwiązania", a stosunkiem społeczeństwa do
zwierząt.

Zwracali na ten problem uwagę również inni twórcy i
intelektualiści, np. niemiecki filozof Theodor Adorno. W Polsce
podjęła ten temat redakcja żydowskiego czasopisma "Gwiazdeczki",
którego jeden z numerów z roku 2003 był poświęcony idei
I.B.Singera. Także Jacek Podsiadło na łamach Tygodnika
Powszechnego pisał w jednym z felietonów:

"(...) Obrońcy tzw. praw zwierząt często wykorzystują chwyt,
który wykorzystywacze i zjadacze zwierząt często uważają za
nadużycie. Porównują na przykład farmy czy fermy do obozów
koncentracyjnych, eksperymenty na zwierzętach do eksperymentów na
ludziach, a masowy ubój do holocaustu. Łatwo taką analogię
obśmiać albo oburzyć się na nią, bo istnieje dość wyraźna
różnica między krową a człowiekiem. Ale z obśmiewaniem to
ostrożnie (...) są też podobieństwa między krową a
człowiekiem i dziedziny, w których zwierzę i homo sapiens są
sobie równi. A zrównuje tych dwoje - i powinno zrównywać także
wobec prawa - na przykład cierpienie."

Znaczące są słowa prof. Jerzego Nowosielskiego, wybitnego artysty
i teologa prawosławia. W książce "Mój Chrystus", będącej
zapisem rozmów z Nowosielskim, a wydanej w roku 1993 przez
Wydawnictwo "Łuk", przeczytać można słowa, których wystawa
"Holokaust na twoim talerzu" może być wspaniałym zobrazowaniem.
Nowosielski mówi:

"Zwierzę służy nam głównie do "produkcji", do produkcji mięsa.
(...) Te wszystkie farmy kurze czy jakieś tam inne, to przecież
nic innego, jak wielkie obozy koncentracyjne. Nasz stosunek do
zwierząt jest straszliwy, po prostu straszliwy. Istoty, które
bardzo nas przypominają - posiadają bowiem podobne odruchy
emocjonalne, podobne nawyki, podobne sposoby komunikowania się nie
tylko między sobą, ale również z nami, bo przecież nawiązują
prawdziwy kontakt uczuciowy z ludźmi - skazywane są na przebywanie
w obozach koncentracyjnych i masowo tam mordowane. Tak wygląda nasz
rzeczywisty stosunek do zwierząt i niczym się właściwie nie
różnimy od hitlerowców, którzy pewien gatunek ludzki
przeznaczyli na zagładę. (...) Zapominamy, że jesteśmy ze
zwierzętami spokrewnieni miłością i nienawiścią, lękiem i
zaufaniem. W gruncie rzeczy jesteśmy tacy sami, jak zwierzęta. I
nagle skazujemy te istoty, tak bardzo do nas podobne, na status
istot przeznaczonych do obozu koncentracyjnego, na ubój, na rzeź.
To jest straszliwa tragedia gatunku Homo sapiens. Nie potrafię
wytłumaczyć jej sobie w żaden sposób, po prostu nie potrafię.
Uważam, że jest to coś, co nie ma wytłumaczenia."

Jeśli jesteśmy różni od innych zwierząt, to przede wszystkim
dzięki posiadaniu rozwiniętej wolnej woli i możliwości
dokonywania wyborów motywowanych względami etycznymi. Tak
rozumiana wolność człowieka jest rzeczywiście wyjątkowa w
świecie zwierzęcym. Nasza wolność jest zatem umiejętnością
rozszerzenia kręgu oddziaływania etyki poza granice własnego
gatunku. Jest to zdolność do empatii, porządkującej świat wedle
innych kryteriów niż stopień sublimacji świadomości czy
zdolność tworzenia kultury, w ramach której, nota bene, miał
przecież miejsce również holocaust.

Dariusz Gzyra
Warszawa 30.03.2004 r.

_________________
Wszystko jest umysłem...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 lut 2010, 23:05 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lis 2009, 10:11
Posty: 1806
Cytuj:
Wywiad z Charles'em Patterson'em

Źródło:
http://empatia.pl//str.php?dz=54&id=112

Niniejszy wywiad z dr Charles'em Patterson'em, autorem książki
"Wieczna Treblinka", przeprowadził w roku 2002 dr Richard Schwartz,
autor m.in. książek "Judaism and Vegetarianism", "Judaism and
Global Survival" i "Mathematics and Global Survival", a także autor
ponad setki artykułów, które przeczytać można na stronach
http://jewishveg.com/schwartz . Dr. Schwartz jest także prezesem
organizacji Jewish Vegetarians of North America (JVNA) i
emerytowanym profesorem matematyki.



RS: Proszę opowiedzieć wszystkim, którzy nie są zaznajomieni
z Pańską książką, o czym ona jest?


CP: Traktuje ona o podobieństwach postaw i metod, które odnaleźć
można w sposobie, w jaki społeczeństwo traktuje zwierzęta i w
jaki traktowało się innych ludzi w dziejach, w szczególności w
trakcie holokaustu. Paralele te mogą być dla wielu zaskoczeniem,
ale jak próbuję dowieść w książce, eksploatacja zwierząt
była modelem i inspiracją dla potworności, których ludzie
dopuszczali się względem innych ludzi, czego niewolnictwo i
holokaust są tylko dwoma najbardziej dramatycznymi przykładami. W
pierwszej części książki (rozdziały 1 i 2) opisuję proces
powstawania ludzkiej supremacji i szeroko rozpowszechnionego
przekonania, że ludzie stanowią "gatunek panów". W kolejnej
części (rozdziały 3 i 5) omawiam współczesną przemysłową
rzeź zarówno zwierząt jak i ludzi. Ostatnia część książki
omawia losy żydowskich i niemieckich obrońców zwierząt, w tym
wielkiego pisarza i laureata Nagrody Nobla, Isaaca Bashevisa
Singera.

RS: Issac Bashevis Singer jest bardzo mocno obecny w tej
książce, prawda?


CP: Pod wieloma względami, to bardziej jego książka niż moja. To
jego wizja, którą tak znakomicie wyartykułował w swoich
opowiadaniach, nowelach, wspomnieniach i wywiadach - piszę o tym w
rozdziale 7. Według mnie, powiedział na ten temat w zasadzie
wszystko. Ja zaledwie dopełniłem to kilkoma szczegółami. W
krótkim opowiadaniu "Listy do pisarza" opisuje on człowieka,
który podczas holokaustu stracił całą swoją rodzinę, i który
zaprzyjaźnia się u myszą. Jako motto mojej książki wybrałem
fragment tego opowiadania z jego ostatniej części, w której
czytamy: "W stosunku do nich, wszyscy ludzie są nazistami; dla
zwierząt jest to wieczna Treblinka". Stąd właśnie pochodzi
tytuł książki. Dedykowałem Wieczną Treblinkę pamięci Singera
i chciałbym wierzyć w to, że gdyby żył (zmarł w roku 1991),
zaakceptowałby ją.

RS: Dlaczego napisał Pan tę książkę?

CP: Aby odpowiedzieć na to pytanie, musiałbym opowiedzieć
historię mojego życia. Oszczędzę Panu tego. Proszę mi pozwolić
odpowiedzieć przybliżając co nieco z tego fragmentu mojej
przeszłości, o którym piszę we wstępie książki. Kiedy
przebywałem w Nowym Jorku, pisząc pracę dyplomową na Columbia
University, zaprzyjaźniłem się blisko z niemiecką Żydówką,
uchodźcą. Była to osoba boleśnie doświadczona przez życie w
nazistowskich Niemczech przez sześć lat. Jej historia poruszyła
mnie do tego stopnia, że zacząłem intensywnie studiować problem
holokaustu, co doprowadziło w końcu do wydania mojej pierwszej
książki "Anti-Semitism: The Road to the Holocaust and Beyond"
("Antysemityzm - droga do holokaustu i nie tylko", książka nie
wydana w Polsce - przyp. DG), opublikowanej jesienią 1982 roku.
Następnego lata uczęszczałem do Instytutu Edukacji o Holokauście
Yad Vashem w Jerozolimie. Po powrocie do Stanów Zjednoczonych
rozpocząłem recenzowanie książek dla dwumiesięcznika "Martyrdom
and Resistance", obecnie wydawanego przez Międzynarodowe
Towarzystwo Yad Vashem. Moja świadomość skali eksploatacji i
rzezi zwierząt przez nasze społeczeństwo rozwinęła się jednak
nieco później. Dorastałem i spędziłem większość mojego
dorosłego życia nieświadomy tego, do jakiego stopnia nasze
społeczeństwo opiera się na zinstytucjonalizowanej przemocy wobec
zwierząt. Przez bardzo długi czas nie przyszło mi do głowy, aby
kwestionować czy nawet poddawać w wątpliwość nasz sposób
życia. Steven Simmons, aktywista działający na rzecz zwierząt i
zajmujący się problemem AIDS, opisał nastawienie społeczeństwa
wobec zwierząt w sposób następujący: "Zwierzęta są niewinnymi
ofiarami światopoglądu uznającego, że niektóre istoty żyjące
są bardziej wartościowe niż inne, że silni mają prawo
wykorzystywać słabszych i że słaby musi być poświęcony dla
większego dobra". Od kiedy dotarło do mnie, że ten sam sposób
myślenia stał za ideą holokaustu, zacząłem widzieć
zależności, które są tematem mojej książki.

RS: Fotografia na okładce ukazuje żołnierza niemieckiego z
czasów drugiej wojny światowej, trzymającego za nogi i niosącego
głowami do dołu kilka gęsi. Dlaczego zdecydował się Pan na
taką okładkę?


CP: Jedną z wielu książek, które czytałem podczas moich badań,
była książka "The German Army and Genocide: Crimes Against War
Prisoners, Jews, and Other Civilians, 1939-1944", opracowana przez
Hamburski Instytut Badań Społecznych i wydana przez wydawnictwo
The New Press z Nowego Jorku. Kiedy zobaczyłem to zdjęcie
żołnierza niemieckiego niosącego gęsi, bez wątpienia po to, aby
je później zabić, pomyślałem: "To zdjęcie mówi wszystko".
Wtedy zdecydowałem, że fotografia znakomicie będzie się nadawać
na okładkę. Później już nie zdarzyło się nic, co mogłoby
zmienić moją decyzję.

RS: Czy oczekuje Pan, że książka zostanie uznana za
kontrowersyjną?


CP: Nie jestem pewien, czego oczekiwać. Jak już kiedyś
powiedziałem, nie wiem, czy powinienem czekać na oklaski, czy
raczej schować się pod łóżko. Pierwsze reakcje były generalnie
bardzo pozytywne, ale pochodziły głównie od ludzi przychylnie
nastawionych do idei zawartych w książce. Jako że książka jest
dosyć śmiała i oryginalna, spodziewam się, że niektórzy ludzie
będą potrzebowali trochę czasu, żeby się z nią oswoić.

RS: Czy niepokoi się Pan, że ludzie ocaleli z holokaustu mogą
poczuć się urażeni?


CP: Byłoby mi niezwykle przykro, gdyby tak się stało. Jako
człowiek, który zajmuje się edukacją o holokauście, staram się
zwracać szczególną uwagę na odczucia tych ludzi. Starałem się
uczynić ich częścią tej książki. Lucy Rosen Kaplan, autorka
słowa wstępnego do książki, jest córką ludzi, którzy
przeżyli holokaust. Wykonała wspaniałą pracę i jestem naprawę
dumny z tego, że jej słowa otwierają moją książkę. W
rozdziale 6 ("Byliśmy tacy, jak one") opowiadam historie ludzi
ocalałych z holokaustu, dzieci tychże ludzi, a także tych,
którzy stracili podczas holokaustu członków rodziny. Opisuję
dlaczego i w jaki sposób stali się obrońcami zwierząt. Ich
determinacja w próbie ulżenia losowi tych najbardziej bezbronnych
i wykorzystywanych ofiar jest, jak sądzę, jedną z bardziej
poruszających części tej książki. Przychodzi mi na myśl
spostrzeżenie, które poczyniła ponad sto lat temu Harriet Beecher
Stowe, autorka "Chaty Wuja Toma". Powiedziała ona: "To jest kwestia
wstawiania się za słabszymi przeciwko silnym, to jest coś, co
zawsze robią najlepsi z nas".

RS: W jaki sposób zamierza Pan odpowiedzieć tym, którzy będą
posądzać Pana o wykorzystywanie holokaustu w walce o prawa
zwierząt?


CP: Z uwagi na to, że holokaust był czymś całkowicie
wyjątkowym, jestem przeciwny upraszczającym porównaniom go do
jakiejkolwiek innej eksterminacji i do nadużywania terminu
"holokaust" do opisu wszystkiego, począwszy od ostatnich masowych
mordów, na klęskach żywiołowych kończąc. Ale też nie mogę
zgodzić się z tymi, którzy domagają się uczynienia z holokaustu
świętej relikwii, całkowicie wyizolowanej ze świata i historii.
Gdybym myślał w ten sposób, nigdy nie napisałbym książki,
która stara się szukać korzeni holokaustu i wiąże je z ludzką
arogancją stojącą za eksploatacją zwierząt, a także dużą
częścią niesprawiedliwości wobec innych ludzi, która z niej
wypływa. Myślę, że próba swoistej fosylizacji holokaustu i
separowania go od reszty historii jest ukrytą subtelną formą
zaprzeczania jego istnieniu i podważania go.

RS: A co z tymi, którzy orzekną, że Pańska książka
trywializuje holokaust?


CP: Przekonanie, że wykorzystywanie i niszczenie pozostałych
mieszkańców Ziemi jest "trywialne", mówi wiele o osobach je
wypowiadających. Nawet ci, którzy dbają wyłącznie o ludzkie
życie, powinni zdawać sobie sprawę z faktu, że wykorzystywanie i
zabijanie zwierząt jest niekorzystne również dla samych ludzi.
Dzieje się tak, ponieważ hodowla zwierząt i stosowanie diet
opartych na mięsie mają niszczący wpływ na ludzkie zdrowie,
ekosystemy, wodę i inne ograniczone zasoby, a także sprzyjają
głodowi na świecie. Mam nadzieję, że Wieczna Treblinka będzie
jak sygnał alarmowy. Jak mawiał Kafka, będzie ona "lodołamaczem
rozbijającym wieczną zmarzlinę w nas samych".

RS: W rozdziale, który otwiera Pańską książkę, pisze Pan, że
wielu historyków i ludzi zajmujących się ochroną środowiska
wskazuje na ten ustęp Biblii, w którym Bóg nadaje ludziom
władzę nad Ziemią (Gen 1:28), jako głównego winowajcę,
odpowiedzialnego za dewastację środowiska i złe traktowanie
zwierząt w ramach zachodniej cywilizacji. Czy jest Pan świadomy
tego, iż w tradycji żydowskiej ten fragment Biblii rozumie się
raczej jako odnoszący się do odpowiedzialnego zarządzania i
opieki, a nie bezwzględnej dominacji?

CP: To bardzo ważna kwestia. Musimy tu mieć na względzie trzy
sprawy. Po pierwsze, judaizm niewiele miał do powiedzenia w kwestii
interpretacji tego biblijnego ustępu w ramach historii Zachodu. To
chrześcijanie, a nie Żydzi, stworzyli chrześcijańską Europę.
Starotestamentowy fragment z księgi Genesis o "czynieniu sobie
Ziemi poddaną" - z Biblii greckiej (Septuaginty) i łacińskiej
(Wulgaty), a po reformacji z tekstu Pisma tłumaczonego na język
angielski, niemiecki, francuski itd. - był interpretowany przez
teologów chrześcijańskich, a nie przez mędrców żydowskich. Po
drugie, stwierdzić należy, że to, co znajduje się w świętych
tekstach niekoniecznie musi być tym, co jest realizowane w
rzeczywistości. Wyznawcy religii często nie postępują zgodnie z
jej wskazówkami. Twierdzenia religii i praktyka to często dwie
różne rzeczy. Po trzecie, ostatnimi czasy stałem się bardziej
świadomy tradycyjnego żydowskiego rozumienia pojęcia "panowania"
jako odpowiedzialnego zarządzania. Niedawno umieściłem na moich
stronach (http://www.eternaltreblinka.com/overview.html) artykuł,
który przedstawia klasyczny żydowski punkt widzenia na znaczenie
tegoż ustępu biblijnego z księgi Genesis, którego zła
interpretacja poczyniła tyle szkód.

RS: Co łączy złe traktowanie zwierząt i ludzi?


CP: O tym właśnie jest moja książka. Przyjmuję w niej
założenie, że wykorzystywanie i zabijanie zwierząt było i jest
modelem i bodźcem dla wielu form ludzkiej przemocy i ucisku -
wojen, terroryzmu, niewolnictwa, ludobójstwa i niezliczonej ilości
innych potworności, które jako ludzie uparcie wyrządzamy innym.
Wykazałem w jaki sposób zniewolenie ("udomowienie") zwierząt
prowadziło do niewolnictwa ludzi, hodowla udomowionych zwierząt do
przymusowej sterylizacji, eutanazji i masowej rzezi, a także w jaki
sposób przemysłowa rzeź zwierząt, "taśmowa produkcja" mięsa,
prowadziła do "taśmowego zabijania" innych ludzi. Lepsze
zrozumienie tych zależności powinno uczynić naszą planetę
miejscem bardziej humanitarnym i nadającym się do życia, zarówno
dla nas samych, jak i dla zwierząt. Nowy rodzaj świadomości jest
czymś absolutnie koniecznym dla przetrwania naszej zagrożonej
planety.

RS: Co chciałby Pan osiągnąć tą książką?


CP: Mam wielką nadzieję, że uczuli ona ludzi na ten rodzaj
mentalności, którego efektem był holokaust, i tym samym zmniejszy
szansę na to, że coś takiego powtórzy się w przyszłości. Mam
również nadzieję, że książka pomoże społeczeństwu zdać
sobie sprawę z potwornego traktowania zwierząt, przyznać się do
niego i wziąć za nie odpowiedzialność. Być może dopomoże ona
w ograniczeniu aroganckiego podejścia do Ziemi i reszty jej
mieszkańców, powodującego spustoszenie środowiska. Chciałbym,
żeby dyskusja o przyczynach i korzeniach holokaustu zmniejszyła
ilość ludzkiego i zwierzęcego cierpienia na świecie.
Oczywiście, tym czego naprawdę chciałbym oczekiwać, jest
natychmiastowe zaprzestanie bezustannego zabijania krów, owiec,
kurczaków, świń, koni i wszystkich innych niewinnych istot.
Niestety, w najbliższym czasie się na to nie zanosi.

(tłumaczenie Darek Gzyra)


_________________
Wszystko jest umysłem...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 lut 2010, 1:45 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lis 2009, 10:11
Posty: 1806
złe i dobre to pojęcie względne - i jest związane z niezrozumieniem rzeczywistości

i złe i dobre - jest złe.

zła i dobra karma - tak na prawdę jest zła

są WŁAŚCIWE i NIEWŁAŚCIWE - działania
i każde jest zależne od kontekstu

Podsumowując
- jeśli trzeba - można i buddę zabić i zjeść
- jeśli mamy wybór...

Każdy i tak bierze za siebie odpowiedzialność
za swoje czyny, akcje - i jak mawia mój przyjaciel "beknie za to"

Ja nie mówię dobrze złe
wszystko jest kwestia naszego kierunku - co robimy - w jakim celu
z jakim umysłem - niestety - nie ma recepty na ten świat - w PROCEDURACH.

_________________
Wszystko jest umysłem...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 lut 2010, 4:33 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2009, 2:25
Posty: 688
Żaden holokaust.
Holokaust to ofiara całopalna, w przypadku zwierząt można mówić co najwyżej o pieczeni, inaczej nie nadawałyby się do konsumpcji. :evil:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 lut 2010, 7:14 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 29 maja 2009, 19:21
Posty: 285
Jezeli dobre i złe- jest złe, to nie powinniśmy spierac sie o to, ze cos jest zle albo lepsze, bo tego nie wiemy. Tolerancja i moznosc wyboru.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 lut 2010, 9:05 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 wrz 2009, 21:44
Posty: 808
Lokalizacja: NRW
Płeć: kobieta
Dobry material.

Niektore organizacje dla zwierzat maja w swoich sklepikach wlasnie takie pocztowki i ulotki ze zdjeciami do porownania, po jednej stronie baraki wiezniow obozow koncentracyjnych, po drugiej klatki z kurami. Wyglada to niemal identycznie, i obie strony sa w tym samym stopniu ofiarami i wiezniami. Ale kiedy pokazalam to kilku osobom, wpadly w swiete oburzenie, ze jak to, porownywac ludzi do zwierzat (jakos nie maja oporow przed porownaniem ze zwierzetami kiedy mowia ze sa drapieznikami), ze jedno nie ma nic wpsolnego z drugim. A wlasnie ze ma. Nikt nie ma prawa wiezic i odbierac zycia drugiej istocie albo wykorzystywac ja do okrutnych badan, bo sadzi ze jest od niego lepszy, madrzejszy czy nalezy do wyzszej rasy (tak mysleli nazisci wobec zydow, tak mysla niektorzy ludzie wobec zwierzat dzisiaj).

Obrazek
Obrazek

Ponoc Ingrid Newkirk musiala w imie calej PETY przepraszac Zydow za dwuletnia akcje "Holocaust na twoim talerzu", bo rodziny ofiar czuly sie "dotkniete" porownaniem tragedii ich bliskich z jakimis tam krowami czy swiniami. Wlasnie oni powinni zrozumiec ogrom strachu i cierpienia przez jaki przechodza te krowy i swinie. Zero empatii...

_________________
Go to work, send your kids to school
Follow fashion, act normal
Save for your old age, obey the law
Walk on the pavement, watch T.V.
Repeat after me: I am free



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 lut 2010, 10:23 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 cze 2009, 19:25
Posty: 787
Lokalizacja: Sopot
Płeć: mężczyzna
detro w temacie Zdumiewająca inteligencja kruka - test pisze:
Moje skromne uwagi:

ten temat jak i gadający kot nie pasują do działu "Medycyna niekonwencjonalna / Zdrowie / Dieta"

zaś tematy:

"Holokaust na Twoim talerzu"
"Wywiad z dr Charles'em Patterson'em-autor "Wieczna TREBLINKA"
"Dla zwierząt wszyscy ludzie są nazistami" - Isaac Singer

powinny się znaleźć w "Wegetarianizm"

Zgadzam się i zachęcam moderatorów, tudzież administratora, o zajęcie się sprawą supermoderatora Hakuna troszkę bardziej obiektywnie, niż tylko patrząc przez pryzmat znajomości z nim i niewątpliwych jego mądrości, którymi chce się dzielić z forumowiczami w tak inwazyjny sposób - podobnie działała Gosia z tematem Haarp i nią szybko się zajęto scalając jej tematy w jeden wątek, lub przenosząc jej wpisy do odpowiedniego tematu.
Rozumiem również, że temat propagowania wegetarianizmu jest na naszym forum (bo przecież tworzą go wszyscy użytkownicy), tematem bardzo drażliwym i pozostaje być może jednym z celów administracji, jednak zauważcie, że podejście "cel uświęca środki" jest troszkę prymitywne - jesteśmy wspólnotą ludzi, którzy dążą do jednego celu, ale tym celem nie jest wegetarianizm, nawet jeśli jego uzyskanie być może w niczym by nie przeszkadzało. Musicie wziąć pod uwagę, że zasypywanie mięsożerców takimi tematami, raczej nie skłoni ich do zmiany żywienia, a bardziej do opuszczenia forum, które ewoluuje w ku wegetariańskiemu "holokaustowi" (choć nikt jeszcze nikogo nie pali ;) ).

i tu fragment z rozmowy z jednym z forumowiczów, odnośnie trzech tematów Hakuna - może i z tej strony niepotrzebne emocje, ale weźcie je pod uwagę i róbcie z głową, to co wam w duszy gra.
Cytuj:
3 nowe (każdy inny) tematy zaczęte przez Hakuna i kazdy dotyczacy jednego: Jacy to jestesmy mordercy zwierzat
...
Normalnie to w glowie sie nie miesci . Oni powinni napisac to w regulaminie forum. Byloby wszystko jasne.
...
Widze ze zaczyna to wszytko byc chore a ludzie tu sa traktowani gorzej niz zwierzeta.
...
Pozdrawiam , nawet mi sie tu juz nie chce pisac cokolwiek na tym forum.


Pozdrawiam administrację i apeluję o rozsądne działanie - wszyscy tworzymy to forum, więc twórzmy je dla wszystkich.

_________________
Evolution - the greatest show on Earth !



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 lut 2010, 10:33 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 maja 2009, 22:33
Posty: 379
Płeć: mężczyzna
Odnoszę wrażenie, że w tych 3 tematach zgłoszonych przez Hakuna na temat "holokaustu" w stosunku do zwierząt nie chodzi o dobro zwierząt, tylko o interes Przedsiębiorstwa Holokaust, które w tym przypadku postanowiło zagrać na uczuciach wegetariańskich mas, a jednocześnie wpisać się w plan działania NWO, wprowadzającego wegetarianizm, na razie jako jeden z filarów swojej ideologii, a w niedalekiej przyszłości - jednej światowej religii.

Zauważmy bowiem, że u czytelników tego rodzaju tekstów pojawią się skojarzenia działające w dwie strony. Jedno - podane wprost, że zabijający zwierzęta hodowlane to naziści, a drugie, jakby bardziej podświadome - to oni tych Żydów zarzynali jak zwierzęta w rzeźni? I niech nikt nie ma złudzeń, że to drugie właśnie chodzi. Stąd też, ostrzegam koleżanki i kolegów wegetarian - nie dajcie się wciągnąć w tego rodzaju pułapki perfidnej żydowskiej manipulacji, takie teksty tylko nakręcają agresję i negatywną energię.

A tak BTW - może jednak to wyłączanie umysłu zalecane przez Hakuna nie jest takie dobre?


Ostatnio zmieniony 10 lut 2010, 11:17 przez Easy_Rider, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 lut 2010, 11:02 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 29 maja 2009, 19:21
Posty: 285
Jezeli ktos jest natarczywy, to nie znaczy ze ma racje, ale ze chce, cos na sile sprzdac.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 lut 2010, 11:26 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 sie 2009, 20:24
Posty: 581
Lokalizacja: Maryjenburg
Płeć: mężczyzna
Przenieście temat do wegetarianizm - jak należy.
Dawniej jadałem mięso - teraz coraz mniej jest w tym mięsa - mięso jest teraz maleńkim dodatkiem do wyrobów "mięsopodobnych" (a i to skażone toksycznymi emocjami strachu).
Życie ludzkie z kolei staje się produktem "życiopodobnym" dla większości.

Chciałbym żebyśmy w przyszłości mieli wybór:
nie jeść jeśli nie chcesz, lub spożywać kiedy taka wola stworzenie które nie było tuczone w obozowych warunkach o powierzchni mierzonej w centymetrach (Food Inc), faszerowane masą tuczną. Żeby stworzenie to za życia zaznało ciepła i opieki (jako kraj jesteśmy niedobitkiem gdzie jeszcze tak bywa..).

Zwierzęta nie są przedmiotem - nie jestem obojętny na cierpienie żadnego żywego stworzenia, ale istnieje takie przedziwne zjawisko prezentowane przez osoby tak bardzo kochające zwierzęta, że z tej miłości wyraźnie zaczęły nie cierpieć ludzi.

Pozdrawiam wszystkich, a zwłaszcza tych którzy potrafią zdobyć się na coś jeszcze niż wyłącznie niejedzenie mięsa.

:uśmiech:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 lut 2010, 11:28 
Porównanie gehenny zwierząt produkowanych na ubój do Holokaustu, jest jak najbardziej na miejscu. Uważam nawet że jest w pewnych przypadkach nawet gorsze. W wielkoobszarowych farmach i wśród korporacyjnych dostawców - stwarza się organizm po to by go unicestwić, i robi się to dla zysku. Ludzie to barbarzyńcy nie zdający sobie sprawy z tego co robią.

Pomijam całkowicie sprawę Żydów.



Na górę
   
 
 
Post: 10 lut 2010, 11:35 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 maja 2009, 22:33
Posty: 379
Płeć: mężczyzna
Może kiedyś doczekamy, że pokażą pole skoszonego zboża i nazwą to holokaustem na roślinach. Ale najpierw rasa panów musi opracować syntetyczna karmę dla rasy niewolników.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 lut 2010, 11:42 
Easy_Rider pisze:
W wyniku tego scalenia tematów Hakuna, zniknął mój post, w którym wytknąłem Hakunowi brednie na temat holokaustu oraz zapytanie, czy może pracuje dla Przedsiębiorstwa Holokaust, albo pełni tylko rolę "pożytecznego idioty"?.


Twój post jest nie na miejscu. Istnieje taka figura stylistyczna w języku polski zwana "przenośnią". Nie życzę sobie tego typu "epitetów" w stosunku do jakichkolwiek użytkowników, nawet jeśli ci się temat nie podoba. Hakun zastosował dobrą analogię w skali całości traktowania problemu przemocy wobec zwierząt.



Na górę
   
 
 
Post: 10 lut 2010, 12:19 
Easy_Rider pisze:
Czyli Hakun może obrażać wszystkich jedzących mięso, porównując ich do nazistów i to jest dopuszczalne?



cytuję:
Cytuj:
Dla zwierząt wszyscy ludzie są nazistami"
- Isaac Bashevis Singer


Pretensje do pisarza Singera - nie do Hakuna , czytaj temat ze zrozumieniem. Jak się czujesz obrażony to spal jego książki.



Na górę
   
 
 
Post: 10 lut 2010, 12:42 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lis 2009, 10:11
Posty: 1806
Podsumowując - grają emocje - więc coś jest na rzeczy.

Jeśli można dostać nagrodę NOBLA - za podobne wywody
to prawdopodobnie - autor ich miał jakąś ponadczasową
ważną dla ludzkości treść do przekazania...

NWO - raczej uspokoję was nie ma interesu w VEGE,
chyba że wykupi akcje firm produkujących.

MASOWE rzeźnie to IDEALNA struktura do budowania TAK WIELKIEGO CIERPIENIA
za które łatwo zgodnie z prawami karmy - WYELIMINOWAĆ LUDZKOŚĆ.

Przyczyna i skutek.

PRZEMYSŁOWE - dla zysków, energii, krwi - MORDOWANIE ZWIERZĄT
to idealna pożywka dla speców od eliminacji ludności.

Przyjrzyjcie się scenariuszowi w którym,
musicie jako elita NWO tłumaczyć się radzie galaktycznej
dlaczego MUSICIE wyeliminować 95% ludności...

Rado:

oni są dzicy
to jakaś podrasa - mutacja, bubel genetyczny

to bezmyślni kretyni
robią wszystko co im się powie w tv

konsumują
zatruwają środowisko
nie wykorzystują swoich zdolności - potencjału

mordują
żeby przeżyć zabiją wszystko
zatracili kontakt z sobą samym

MUSIMY wyeliminować 95% kolonii - inaczej zniszczą planetę
przecież jest ich i tak więcej i mogli się zorganizować
dlaczego tego nie robią - bo to idioci...
Nie mają własnego rozumu.

==========================================

Żeby kogoś zabić - trzeba mieć ku temu dobry powód...
w niektórych środowiskach - odkupuje się ludzi długi
i wie - że ich nie spłacą - wówczas można odstrzelić cel
i inne grupy nie mają nic do tego - nawet jak jest kryty
ponieważ - była podstawa...

Analogia w filmie UŚPIENI z DeNiro,
Epizod zemsty za śmierć brata
wykonany przez jednego z szefów podziemnego świata
na strażniku - dokonującym gwałtów i pobicia śmiertelnego.

==============================================

AKCJA REAKCJA

PRZYCZYNA SKUTEK

_________________
Wszystko jest umysłem...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 lut 2010, 12:58 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 maja 2009, 22:33
Posty: 379
Płeć: mężczyzna
redmuluc pisze:
Pretensje do pisarza Singera - nie do Hakuna , czytaj temat ze zrozumieniem. Jak się czujesz obrażony to spal jego książki.

To nie Singer wrzuca takie poglądy na forum, tylko Hakun, a Ty go w tym popierasz, co zresztą wyraziłeś wyraźnie 3 posty wyżej. Teraz tylko czekać, jak nadejdą rządy NWO pełną gębą, to tacy jak Hakun będą chyba organizować nową Norymbergę dla nazistów-mięsożerców (z wyłączonym umysłem, ma się rozumieć).

Natomiast co do palenia książek - takim nazistą to ja jeszcze nie jestem, mimo że jem mięso.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 lut 2010, 13:19 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 lut 2010, 22:53
Posty: 30
Płeć: kobieta
Aya Sophia pisze:
Porównanie gehenny zwierząt produkowanych na ubój do Holokaustu, jest jak najbardziej na miejscu. Uważam nawet że jest w pewnych przypadkach nawet gorsze. W wielkoobszarowych farmach i wśród korporacyjnych dostawców - stwarza się organizm po to by go unicestwić, i robi się to dla zysku. Ludzie to barbarzyńcy nie zdający sobie sprawy z tego co robią.



Dokładnie.
W całą dyskuję wkradło się dużo emocji, które skutkują obrażaniem niektórych osób i obrażaniem się ;) Tymczasem sprawa jest prosta: mamy fakt trzymania kogoś w klatce tylko po to, żeby go potem zabić. Jeśli w jakikolwiek sposób wspieramy takie działanie (wcale nie musimy być sami oprawcami), to godzimy się na to, że ktoś potem może z nami postąpić w ten sam sposób. I tyle. Od prawa karmy się nie ucieknie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 lut 2010, 13:54 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 cze 2009, 19:25
Posty: 787
Lokalizacja: Sopot
Płeć: mężczyzna
No i widzicie - ciągle naokoło łazimy i wytykamy sobie nawzajem błędy, skupiamy na ich skutkach, a ni przyczynie :) Czy Easy_Rider przez to, że inaczej jada, jest po drugiej stronie barykady? Przecież nie o jedzenie chodzi, a o cierpienie, które rodzi się z iluzji rozdzielenia, braku zrozumienia jedności i tego, że właśnie jednością jesteśmy. Jak mówią Majowie: "Ja jestem innym tobą, ty jesteś innym mną" - spójrzmy na te wszystkie dyskusje od tej strony (a przynajmniej spróbujmy chociaż przez moment) i przeczytajmy wszystkie swoje argumenty, jako argumenty przeciwko swoim poglądom (rozumiem, że to dość abstrakcyjne, kiedy mówi się o zabijaniu zwierząt poprzez ich jedzenie, kiedy samemu się tego nie robi, ale z logicznego punktu widzenia również wcale nie jesteśmy jednością ;) ), a następnie zbadajmy swoje odczucia. Każdy argument przeciwko wyzwala automatycznie działania samoobronne - do niczego to nie prowadzi, jak tylko do dalszej przepychanki.

Nie jesteśmy odseparowanymi jednostkami pośród innych odseparowanych jednostek - jesteśmy jednym oceanem, jedną ławicą, jedną żywą istotą w mnogości objawienia. Póki jesteśmy zamknięci na innych, oni będą zamknięci na nas. Aby inni otworzyli się na nasze poglądy, my musimy otworzyć się na nim i na ich poglądy.

Energia nigdy nie płynie tylko w jednym kierunku, a medal zawsze ma drugą stronę.

_________________
Evolution - the greatest show on Earth !



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 lut 2010, 15:11 
Holokaust w czystym ludzkim wydaniu - 100% nieczułości, dokładnie jak naziści.

http://wiadomosci.onet.pl/2126542,12,zamkneli_zoo__pozostawione_zwierzeta_umieraja,item.html

Zamknęli zoo, pozostawione zwierzęta umierają

Obrazek

Cytuj:
W opuszczonym ukraińskim objazdowym zoo umierają egzotyczne zwierzęta pozostawione na pastwę losu – podaje agencja RIA Nowosti.
Według ekologów, wśród opuszczonych zwierząt są: biały niedźwiedź, lew, wielbłąd, lamy, małpy i egzotyczne ptaki. Wszystkie zwierzęta są w bardzo ciężkim stanie z powodu niedożywienia, mrozu i chorób.

- Właściciel parku zostawił zwierzęta na pastwę losu w obwodzie donieckim. W zoo jest dwóch strażników, jednak nie mają oni środków, aby zapewnić należytą opiekę zwierzętom – mówią ekolodzy.

Podobno w zeszłym tygodniu zwierzęta dokarmiali mieszkańcy pobliskiego miasteczka i studenci. Jednak zwierzętom potrzebna jest fachowa pomoc weterynaryjna i zmiana warunków - informuje RIA Nowosti.



Na górę
   
 
 
Post: 10 lut 2010, 15:23 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 29 maja 2009, 19:21
Posty: 285
Ja trzysza rozumiem, pieknie napisal, i jak najbardziej w temacie.
Co do niektorych to jestem strasznie zdziwione, tyle godzin spedzanych na medytacjach, zdobywaniu wiedzy a tu takie postawy. Dlatego nic na sile, zrozumienia nie mozna nauczyc sie, samo musi przyjsc.Ono nie wybiera ludzi jedzacych mieso czy wegetarian, po prostu przychodzi nieoczekiwanie i wtedy nie ma autorytetow, i wklejania wycinkow z gazet i TV, ustawicznego wciskanie, ze ktos tak napisal, to tak musi byc. Nie budzcie nikogo na sile , bo mozna zbudzic lwa.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 lut 2010, 15:31 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lis 2009, 10:11
Posty: 1806
quanta pisze:
mozna zbudzic lwa.


a co lwy mają spać?
tym większy nietakt

=========================================
niezależnie od rozumienia
informacja odciska się w polu zbiorowym świadomości

podchodzenie wszędzie - z poziomu EGO
że JA jestem adresatem wszystkiego - :)
to megalomania spora

Dobrze jest zastanowić się nad tym
- kto jeszcze to forum czyta
- kto nie fizyczny tu coś robi
- jaki jest kierunek
- jaki jest cel
- ile jest warstw tego narzędzia...


DZIECI jak dostają do pracy piórko i mają je utrzymać w powietrzu
dmuchając od spodu - myślą - że celem - jest latające w powietrzu piórko.

Też, jednak - celem w tym ćwiczeniu - jest rozwijanie układu oddechowego

_________________
Wszystko jest umysłem...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 lut 2010, 15:37 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree

Rejestracja: 04 cze 2009, 15:23
Posty: 1448
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Płeć: mężczyzna
quanta pisze:
. Nie budzcie nikogo na sile , bo mozna zbudzic lwa.


a to racja jest
cóż "siła" znaczy?
jak dotąd to tylko argumenty przedstawione były,
które przez kilku Braci zbyt osobiście potraktowane zostały
a dalej już poszło.... :?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 lut 2010, 15:40 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lis 2009, 10:11
Posty: 1806
każdy ma w sobie - bardzo głęboko siedzący utajony ciężki moduł
poczucie winy związane z faktem mięsnym

sam kiedyś nie mogłem sobie wyobrazić niejedzenia mięsa
choć się nad tym nie zastanawiałem w praktyce nigdy...
jesteśmy klonowni w umysłowych wylęgarniach...

to praktyka - wyłączania się z tego bzdeto-pola

A umysł - jak lustro - pokazuje co komu siedzi za plecami
umysł widzi to co chce widzieć...

_________________
Wszystko jest umysłem...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 lut 2010, 17:58 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 cze 2009, 19:25
Posty: 787
Lokalizacja: Sopot
Płeć: mężczyzna
konserwa pisze:
@trzysz Bracie
napisz wprost o co Ci chodzi :uśmiech:
ogólny klimat postu rozumiem, ale nie mogę uchwycić kontekstu
w tym temacie zapodanego...

Wybaczcie, jeśli piszę nie do końca po polsku, albo za bardzo owijam, kiedy można by walnąć prosto z mostu.
Chodziło mi o:
trzysz pisze:
Każdy argument przeciwko (jakiejś osobie/idei) wyzwala (jej) automatycznie samoobronne działania - do niczego to nie prowadzi, jak tylko do dalszej przepychanki.(1)
...
Póki jesteśmy zamknięci na innych, oni będą zamknięci na nas. Aby inni otworzyli się na nasze poglądy, my musimy otworzyć się na nim i na ich poglądy.(2)

ad.1. Wytykanie innym błędów nie prowadzi do tego, że się zaczną zastanawiać nad sobą, tylko nad samoobroną. Dlatego obrzucanie zwolenników mięsa "informacjami" na temat szkodliwości mięsa i jego konsumentów, nie jest działaniem pro-wegetariańskim, bo ludzie, którzy nadal jedzą mięso po prostu czują się zaszczuci i oczerniani.
ad.2. Forma przekazu, która stwierdza "wy się mylicie, a my jesteśmy zajebiści" sprawia, że nikt nawet nie zastanawia się nad treścią argumentów i ich ewentualną słusznością, tylko nad tym, jak pokazać tym mądralą, że sami się mylą - stąd przepychanki wegetarian i reszty świata w podobnych tematach są niczym innym jak tylko przepychankami i do niczego nie prowadzą.

Skupiamy się w nich na wyższości jednego sposobu odżywiania nad drugim (a co za tym idzie wyższości ludzi korzystających z jednej diety, nad inno-żywnościowymi <cztaj jak: innowiercami>), co jest oczywistą głupotą i jako wegetarianin jestem zaskoczony postawą innych wegetarian, którzy takie tezy (nie koniecznie bezpośrednio) wysnuwają - prowadzić to może tylko i wyłącznie do konfliktu.

ad.2. Skupiamy się na cierpieniu zwierząt całkowicie ignorując argument cierpienia roślin - dlaczego mięsożerca miał by brać pod uwagę argument cierpienia zwierząt, skoro roślinożerca nie bierze pod uwagę cierpienia roślin? Uważacie, że nie można przesadzać, ale tym samym blokujecie przepływ informacji/energii z drugiej strony - brak połączenia z braćmi jedzącymi mięso i próba spojrzenia na temat ich oczami, sprawia, że sami nie mają na co patrzeć - dla nich temat cierpienia zwierząt będzie tak samo głupi (lub oczywisty, "ale tak przecież jest"), jak dla was roślin. Jeśli wydaje wam się, że jesteście krok dalej, to automatycznie poprzeczka dla was jest ustawiana trochę wyżej - jeśli ignoruje się ten fakt, to ignoruje się analogiczny fakt po przeciwnej stronie sporu - po co oni mają patrzeć na pozornie wyższą poprzeczkę, skoro wy już leżycie na laurach?
Tu nie chodzi o tę nieszczęsną poprzeczkę, a o możliwość dialogu, który może być prowadzony tylko wtedy, kiedy stara się dojść do porozumienia, a nie tylko do przekonania drugiej strony o swojej słuszności.

quanta pisze:
Co do niektorych to jestem strasznie zdziwione, tyle godzin spedzanych na medytacjach, zdobywaniu wiedzy a tu takie postawy. Dlatego nic na sile, zrozumienia nie mozna nauczyc sie, samo musi przyjsc.Ono nie wybiera ludzi jedzacych mieso czy wegetarian, po prostu przychodzi nieoczekiwanie i wtedy nie ma autorytetow, i wklejania wycinkow z gazet i TV, ustawicznego wciskanie, ze ktos tak napisal, to tak musi byc. Nie budzcie nikogo na sile , bo mozna zbudzic lwa.

Mam nadzieję, że nie stanie się to kolejnym argumentem do wszczynania forumowych bójek, ale taka jednostronna postawa, jaką opisałem powyżej, a której świadkami jesteśmy wszyscy, jest po prostu owocem nie zrozumienia tej podstawowej psychologicznej zależności, czyli nic na siłę.
Jeśli nie potrafisz podejść do rozmówcy, jak do równego sobie na każdym poziomie człowieka, to niestety, ale nie przekonasz go do swoich poglądów - on podświadomie lub intuicyjnie rozpozna twoją intencję (być może nieświadome) wywyższanie się i powie ci po prostu STOP!
Ty chcesz przekonać mnie, ja ciebie - przepychamy się tylko i stoimy w miejscu.

Chwyćmy się za ręce i idźmy tam, dokąd razem chcemy iść - tacy jacy jesteśmy, bo nikt z nas nie jest idealny i każdy ma jakieś skazy, a wbrew temu, czego można by się bylo spodziewać po podobnych tematach, jedzenie mięsa nie jest jedyną ludzką skazą - brak empatii do zwierząt, nie jest gorszy od braku empatii do ludzi, ani roślin - wszyscy jesteśmy równi i każdy z nas ma jakieś niedociągnięcia. Jak długo będziemy się skupiać na tym co nas dzieli, nie zrobimy żadnego kroku naprzód. Kiedy zaczniemy dostrzegać i wzmacniać to, co nas łączy, będziemy bez słów wpływać na siebie nawzajem, co popchnie nas wszystkich do przodu, na wszystkich poziomach świadomości i egzystencji.

Ale podstawą jest to co nas łączy, a nie to co nas dzieli - połączenie, a nie rozdzielenie.
Mięsożerca jest tylko odbiciem lustrzanym wegetarianina i odwrotnie.
Chrześcijanin jest odbiciem lustrzanym Żyda, Hindusa i Muzułmanina, a fanatyk, człowieka liberalnego...
Dopóki to odrzucamy - odrzucamy samych siebie :)

_________________
Evolution - the greatest show on Earth !



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 lut 2010, 18:04 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lis 2009, 10:11
Posty: 1806
kierunek wielu akcji skupia się na DIAMONOLOGU
jak określał to Albert Szwast w swojej książce
FILOZOFIA DYFERENCJALNA - listy to nieznajomego przyjaciela.

Zatraca się kierunek działania.

Jest PROBLEM - to wszyscy wiemy.
Żeby go rozwiązać - nie wystarczy tylko wiedza o problemie.

Działanie.

Jakie są przyczyny problemu?

Niestety - żaden system oparty na niewolnictwie i cierpieniu nie przetrwał
jeśli więc wspieramy - działkę niewolniczą i cierpienia istot świat,
to jesteśmy - sami częścią problemu. Proste

_________________
Wszystko jest umysłem...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 lut 2010, 19:17 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 29 maja 2009, 19:21
Posty: 285
trzyszu, dzieki za Twoje madre slowa, to jest ten poziom spoleczenstwa do ktorego powinnismy zmierzac, Ci co nie rozumieja, sie wymadrzaja, przesylam im wszystkim :bużki:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 lut 2010, 19:24 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 maja 2009, 21:56
Posty: 569
Lokalizacja: galactic heart
Płeć: kobieta
trzysz - zgadzam się ze wszystkim a w szczególności z ad 1 i ad 2 - ładnie napisane!!!

_________________
All of it was made for you and me
cause it just belongs to you and me
So lets take a ride and see whats mine...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 lut 2010, 21:28 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lis 2009, 10:11
Posty: 1806
Niezależnie od opinii i przekonań formy i całej masy ozdobników,
fakty pozostają faktami.

Jeśli powodujemy cierpienie - sami będziemy cierpieć.
Jest ku temu podstawa - prosta matematyczna.

A czy komuś się to poda w koronkach
czy w odstępach 3-czy-100 dniowych
czy w kolorze czy w bieli
jest formą.

TO BHP.

W pewnym momencie - gdy empatia osiąga odpowiedni poziom
to można w praktyce poczuć cierpienie wszystkiego co cierpi na raz
i jak będziemy mieli szczęście do tego być przygotowanym
to obędzie się bez szaleństwa...

Chyba nie myślicie że z chęci zysku
wracają tu istoty które już się oświeciły?
Jak się to raz poczuje - to się nie ma wątpliwości...

_________________
Wszystko jest umysłem...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 lut 2010, 0:47 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 cze 2009, 21:18
Posty: 841
Easy_Rider pisze:
Czyli Hakun może obrażać wszystkich jedzących mięso, porównując ich do nazistów i to jest dopuszczalne?.

Człowieka któremu sprawia przyjemność zabijanie można z całą pewnością nazwać psychopatą, a zabijanie zwierząt to bez wątpienia również zabijanie.
Najprawdopodobniej nie będziesz miał problemów z uznaniem prawdziwości powyższych stwierdzeń.
Jednak gdy się zechce pójść dalej i np: nazwać każdego myśliwego (hobbystę) psychopatą, może to budzić sprzeciw pomimo że jest to logiczną konsekwencją uznania pierwszych dwóch tez (wiem że na takie konstrukcje retoryczne jest stosowna nazwa) .
Ale to z całą pewnością nie jest rozwiązanie problem leży o wiele głębiej i w nas samych, a prosta logika nie jest zbyt pomocna w pracy z emocjami.

Kilka set lat temu na obu kontynentach amerykańskich kwitł handel niewolnikami.
Całe pokolenia wychowywały się w przekonaniu o normalności takiego stanu rzeczy, oczywiście klany rodzinne farmerów w tym przodowały.
Często uważali się za ludzi wykształconych, kultywowanych, bogobojnych a jednocześni nie dostrzegali sprzeczności między w.w cechami a posiadaniem niewolników, bo jak już napisałem ten stan był dla nich czymś zupełnie normalnym czy wręcz naturalnym (dlaczego się tak działo jest rzeczą drugorzędną w naszym kontekście).
Istotne jest to że tych farmerów czasami odwiedzali przyjaciele z północy (dla uproszczenia) i nazywali ich tak ... albo tak ... wywarzając bezwzględną dezaprobatę dla ich sposobu życia.
Dochodząc do sedna, ci farmerzy zupełnie nie rozumieli czego oni się tak czepiają przecież to tylko niewolnicy,
a ci z północy nie rozumieli dlaczego farmerzy nie rozumieją czegoś co w ich mniemaniu jest rzeczą oczywistą.

IMHO w naszym sporze mamy do czynienia z czymś podobnym, czyli brakiem zrozumienia stanów emocjonalnych które powodują takie a nie inne postawy.
Same logiczne i racjonalne argumenty w brew pozorom znajdują się na drugim planie, więc nie miej pretensji że ktoś cię nazwie mięsożercą z wyboru i dla przyjemności, bo to po prostu fakt.
Easy_Rider pisze:
Może kiedyś doczekamy, że pokażą pole skoszonego zboża i nazwą to holokaustem na roślinach. Ale najpierw rasa panów musi opracować syntetyczna karmę dla rasy niewolników.

Możliwe, ponoć naziści w czasie wojny produkowali żywność z węgla :język:

A czy kiedyś zrezygnujemy i z takiego pokarmu wszystko jest możliwe, bo człowiek się wciąż rozwija i zmienia.
Nie tylko na polu ewolucyjni-fizjologicznym, a te zmiany wcale nie muszą być inicjowane przez NWO.

W każdym bądź razie zjadanie życia, chyba nie jest czymś co ...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 100 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group