Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 15 sie 2020, 3:20

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 100 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4  Następna
Autor Wiadomość
Post: 18 lut 2010, 13:55 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 cze 2009, 19:25
Posty: 787
Lokalizacja: Sopot
Płeć: mężczyzna
To jest... bardzo ciężki temat...
Jeśli oglądaliście Food Inc, wg tłumaczenia AyaSophia, to pewnie widzieliście choćby kurczaki - tak zniekształcone, że nie są w stanie samodzielnie się poruszać! Nie przeżyły by w ogóle poza fermą, z drugiej strony widzimy jakie mają życie na fermie... mnie czaszka eksploduje, jak o tym myślę...

_________________
Evolution - the greatest show on Earth !



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 18 lut 2010, 13:55 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 18 lut 2010, 19:52 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 lut 2010, 15:04
Posty: 362
Płeć: mężczyzna
Odyn pisze:
Czyli kontrola populacji jak dobrze rozumiem? Teraz np. są kontrolowane wilki (ale to tylko przykład bo gatunków jest o wiele więcej), bodajże w Szwecji rząd ostatnio pozwolił myśliwym na odstrzał kilkudziesięciu szt. (może więcej, sorry ale nie pamiętam dokładnej liczby). Niestety nie bawili się w uśpienie po to żeby dać im zastrzyk antykoncepcyjny.

[...]

Tzn. że przez jakiś okres czasu, te miliardy zwierząt musiałyby być pojone i żywione przez człowieka? Jak sobie to wyobrażasz? Możesz rozwinąć aspekt ekonomiczny tej pomocy człowieka dla zwierząt? Uważasz że takie rozwiązanie miałoby jakiekolwiek szanse wdrożenia w życie?



Mam na myśli zwierzęta hodowlane bo raczej o takich toczy się rozmowa więc nie wiem gdzie tu wilki ;) Wyjaśnię o czym mowa w "nierozmnażaniu w celu hodowli" choć myślałem że jest to na tyle jasne nie trzeba tego wyjaśniać. Otóż żeby było mięso czyli ostateczny cel masowej hodowli zwierze musi: zostać urodzone->zostać spasione->zostać zabite. Jeśli wykluczymy rozmnażanie a tym samym urodzenia dalszy łańcuch nie ma prawa bytu. Dlatego rzeźnie w kilka lat były by puste. Przykładowo w Polsce pierwszego roku te 500mln zabójstw, następnego 300mln, 100mln...->0
Nie jestem weganinem i sadzę ze jak ktoś ma warunki to może mieć czy to kozę czy kaczki i traktować je po ludzku żeby mieć mleko i jajka a nawet i świnkę jako najlepszego przyjaciela człowieka:) Oczywiście na dzień dzisiejszy to utopia ale wierzę że za kilkaset (kilkadziesiąt?) lat ludzie nie będą mogli pojąć że kiedyś jadło się zwierzęta.

_________________
"Słońce grzało tak rozkosznie, a kamień na którym siedział od dłuższego czasu, był tak przyjemnie ciepły, że Puchatek już sobie postanowił, że przez całą resztę poranka będzie siedział pośrodku strumyka i cieszył się z tego, że jest Puchatkiem."



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 lut 2010, 21:30 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 lis 2009, 20:04
Posty: 536
Lokalizacja: Częstochowa
Płeć: mężczyzna
Co do tematu to porównanie podoba mi się i mam nadzieje cichą że ta książka ruszy trochę leniwe i ubezwłasnowolnione mózgi ludzi.
bluespectralnight pisze:
Dlatego uzupełnianie diety dodatkiem mięsa kiedyś było rzeczą właściwą. Ale było to w czasach, kiedy człowiek polował z łukiem na dzikie zwierzęta, które również były uzbrojone z groźną broń (rogi i kopyta). Wtedy szanse były jednakowe. Zwierz mógł uciec, a człowiek zostawał z pustymi rękami. Poza tym ludzie żyli wtedy w zgodzie z duchami natury i przed polowaniem prosili bogów lasu, żeby poświęcili zwierzę na pokarm. To było właściwe.

To samo kiedyś napisałem(w inne słowa ubrane) na temacie wegetarianizm, ale zostałem zjedzony i ostrzelany argumentami z pogranicza absurdu wręcz. Przestałem dlatego brać udział w tego typu wymianie zdań, bo jeśli weganie twierdza że mięsożerstwo(nie skażone hodowlą i masowym uśmiercaniem, a właśnie polowanie z głodu np.)jest anomalią niezależnie od sytuacji to jest śmieszne. To tylko tyle.

Odyn pisze:
Czyli kontrola populacji jak dobrze rozumiem? Teraz np. są kontrolowane wilki (ale to tylko przykład bo gatunków jest o wiele więcej), bodajże w Szwecji rząd ostatnio pozwolił myśliwym na odstrzał kilkudziesięciu szt. (może więcej, sorry ale nie pamiętam dokładnej liczby). Niestety nie bawili się w uśpienie po to żeby dać im zastrzyk antykoncepcyjny.

Jaka kontrola populacji? Nierozmnażanie w celu hodowli to właśnie tej kontroli brak. Brak ingerencji zadufanego w sobie człowieka który myśli że wolno mu we wszystkie aspekty natury ingerować. Kontrola populacji to jest właśnie rozmnażanie tych zwierząt-bez tego być może naturalnie by już wymarły...
A co do żywienia tych setek tysięcy zwierząt to i tak są one żywione teraz(syfem i większym syfem ale są)zatem wątpię by ktoś odczuł ubytki w kieszeniach poza koncernami mięsnymi...

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 19 lut 2010, 20:21 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 cze 2009, 21:18
Posty: 841
Czyli podsumowując, popyt kreuje podaż jak w ekonomi :geek:
Ludzie chcą żreć taniuśkie kotleciki z biedronki :) więc wszechświat im je dostarcza.
Pragną doświadczyć co znaczy czerpać korzyści z zabijania więc mają to co chcą, a nawet więcej.
Bo Bóg w swej nie skończonej miłości dostarcza im (w promocji :twisted:) pełnego doświadczenia, czyli zarówno z punktu widzenia jedzącego jak i jedzonego.
Bo on jest mądry i wie że nie ma połowicznych doznań tak samo jak nie ma półprawd, bowiem wszystko jest jednością :drugged:

Poli pisze:
Zgadzam sie w 100% :) , cala nasza poramida pokarmowa zapewne stoi na glowie, wiec zastanowmy sie, mamy uklad pokarmowy, wiec powinnismy spozywac pozywienie , ktore zawiera energie , aby wzmocnic swoja wlasna , czyli ożywione pokarmy , nie smazone, nie gotowane , tylko zywe: owoce, warzywa, rosliny . I mysle, ze jako naturalny proces dojdziemy do punktu, gdzie nauczymy sie wszyscy czerpac enegie, nie z pozywienia, ale ze zrodla. I to bedzie prawdopodobnie nasza przyszlosc.

Hmmmm tak, ale należy zrozumieć co jest przyczyną a co skutkiem.
Jeśli ktoś wyniośle powie
- samochody powinny być na wodę bo tak będzie lepiej
jest to możliwe ale wlewanie wody do baków w nadziei że silniki same z siebie się dostosują jest delikatnie mówiąc naiwne.
Nam jest potrzebna zmiana na zupełnie innym polu, którego skutkami ubocznymi może być właśnie to o czym piszesz plus wiele innych "zmian".
I wszystko wskazuje na to że gdy to już nastąpi, doniosłość tego odkrycia sprawi że zaczniemy spoglądać na świat z zupełnie innej perspektywy, a nasze dzisiejsze dylematy stracą swoją logiczność.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 20 lut 2010, 18:41 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 29 maja 2009, 19:21
Posty: 285
Wspaniale by bylo zeby wypowiadali swoje krytyczne opinie, ludzie ktorzy cos robia w praktyce dla zwierzat. Dzielac sie z nimi swoim czsem i dobrobytem. Jest tyle zwierzat ktore umieraja latami z glodu. Dostaja za malo zeby zyc a za duzo zeby zdechnac. Bite, poniewierane, przez zlych ludzi. Albo mozna pojechac do schroniska, zobaczyc tam holokaust? Przygarnac jednego zwierzaka.
Co warunkow w przytulnym mieszkaniu nie ma?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 lut 2010, 20:02 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 wrz 2009, 13:38
Posty: 301
Płeć: mężczyzna
@ LCH
Coraz dobitniej zauważam że właśnie na pewnym poziomie tej swiadomości o której mówiłeś samoczynnie odchodzi się od 'wszystkożerstwa'. Jaki jest więc cel z powrotem wracać do punktu z którego wychodziło się tyle lat temu?
Wielu ludzi przechodzi przez ten proces stopniowo.
Odkładamy:
produkty przetworzone, słodycze, alkohol, substancje uzależniające,
mięso, nabiał, pokarm obrobiony termicznie, produkty pochodzenia zwierzęcego,
odżywiamy się pokarmem roślinnym... Dalsze etapy pomimo iż istnieją nie są mi bliżej znane więc wolę się nie wypowiadać. Jednak czy jest sens z powrotem wracać z przekonaniem że nie ma znaczenia CO jemy?
Czy pokarm nie zawierający "bioinformacji" ("energii" "życia") która zawarta jest w surowych roślinach nie wpływa negatywnie na naszą Swiadomosc?


LCH pisze:
Na pewnym poziomie rozumeinia rzeczywistoisci NIE ma znaczenia, czy jesz czy nie mieso (czy wogole cokolwiek jesz), to raczej kwestia Swiadomego wyboru.

Czy istnieje stadium rozwoju na którym dostajemy pozwolenie na zabijanie pod pretekstem spraw ważniejszych?
Czy jest coś ważniejszego od uczuć takich jak miłość, empatia, współczucie?
Czy rośliny i zwierzęta można traktować na tym samym poziomie?

LCH pisze:
Owoce SA rowniez zyjacymi istotami !

Czy gdy zrywamy jabłko z drzewa - jabłoń krzyczy, krwawi, płacze, wije się z bólu ?
Porównanie owoców do zwierząt jest w tym temacie nie na miejscu.


LCH pisze:
A jesli D. Icke nie jest wegetarianinem?


Czy to ma jakieś znaczenie? Czy jeżeli powiedziałby na wykladzie że jada mięso to jego Polscy fani bezkrytycznie przyjęli by kazania proroka? Czy do tego dążą poszukiwacze prawdy? Czy nie znane nam są słowa "Ci muszą mieć trudności, którzy biorą autorytet za prawdę, zamiast prawdę jako autorytet."


LCH pisze:
Oczywiscie trzeba zaznaczyc rowniez, iz bycie buddysta czy innym "oswieconym" automatycznie NIE czyni kogos lepszego, sa buddysci oraz "buddysci", ludzie jak kazdy z nas. Czasami kazda istota (nie wykluczajac mnie), podaza "slepa" uliczka, popelnia bledy, myli sie, ale tak naprawde na pewnym meta-poziomie (jak to nazywam), jest to…po "cos" i kazdy musi do tego dojsc sam, w jakim celu tak, a nie inaczej sie dzieje. Po to tu jestesmy.

i tu się z Tobą zgadzam.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 lut 2010, 20:28 
Kluczowa sprawa w żywieniu się ludzi to ilość.
Karmię swojego psa suchą karmą, która robiona jest z tego, czego nie zjedzą ludzie.
Kupiłem go jak miał 5 tygodni i ważył 5kg. W ciągu pół roku przybrał 50kg.
To niebywały wysiłek by w takich czasie stworzyć zdrowy, silny organizm.
Według dietetyków podobna ilość zastosowana u ludzi skutkowałaby niedożywieniem i w efekcie chorobami lub śmiercią.
Postanowiłem poeksperymentować na własnym organizmie.
Od pół roku nie jem mięsa, zredukowałem ilość pozostałego jedzenia do niezbędnego minimum i zaczynam siłowy trening kulturystyczny.
Mam ponad 40 lat, więc będzie to pewne wyzwanie. :)
Chce dowieść sobie zdolności organizmu do samoregulacji. (jeśli przeżyję)



Na górę
   
 
 
Post: 28 lut 2010, 21:00 
Jeśli ktoś chce jeść mięso - to proszę bardzo, ale niech ze swoją rodziną/sąsiadem założy własną ucywilizowaną fermę na której nie będzie syfu i krzywdzenia zwierząt - tak po przyjacielsku?
Wcinając mięso obniżamy własna wibracje, a nie dawno w książce o Katarach doczytałem, że Oni ze zwierząt jedli tylko ryby - być może uważali, że są najdalej w łańcuchu ewolucji, być może byli świadom, że są w C_J zdrowe! :D.
Sami przecież wiecie, a może nie, ze połączenie samych warzyw, owoców + ryby = wszystko czego Ci trzeba dla organizmu i można odłożyć na bok kłótnie i nieporozumienia, ale jest jak pisałem - człek nauczył się żreć mięcho i tylko jeśli uświadomi sobie, że jest istotą duchową - drugim wnioskiem będzie zrozumienie, że wcinanie czyjejś skóry (w tym przypadku mięso) i picie ugotowanej (albo świeżej) krwi to nie najlepsze rozwiązanie.



Na górę
   
 
 
Post: 18 sty 2013, 18:06 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 maja 2009, 23:59
Posty: 1070
Lokalizacja: Poznań
Płeć: mężczyzna
Dlaczego zwierzęta należy wykluczyć z menu? [Inspirujący wykład który odmieni Twoje życie]
phpBB [video]

/mod-06/02/2016[d66]

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 sty 2013, 20:20 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 06 maja 2012, 18:38
Posty: 19
Płeć: mężczyzna
I slusznie nie jadam miesa.Od lat



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 sty 2013, 22:06 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 23 lip 2010, 10:45
Posty: 1823
rabarbarek
18 stycznia 2013 at 20:57

Kolejna afera dotyczaca zywnosci z super marketow. Winni krzycza , ” to nie my , to oni” , producenci miesa wolowego z Irlandii wsciekli , konsumenci w Unii Eurepojskiej nie moga zrozumiec , ze az tak mozna ich oszukiwac. A przeciez nie pierwszy to , i nie ostatni raz.

Okazalo sie , ze hamburgey kupowane w sieci Tesco nie byly hamburgerami produkowanymi z miesa wolowego , a koniohamburgerami. 29 procent miesa w miesie ” wolowym” stanowilo mieso konskie.

Zaczelo sie od firmy , milionera z Irlandii , niejakiego Larry Goodmana [ odpowiedzialnego niegdys za wysylanie miesa Irakowi Husajna w czasie nalozonych restrykcji] pod nazwa ABP Food. Firma ta zakupila mieso ” gdziestam” i przerobila je na hamburgery.

Na szczescie ktos wpadl na pomysl sprawdzenia jakosci hamburgerow wolowych i okazalo sie , ze to zadne wolowe , a mieszanka konsko- wolowa.

Teraz pan Goodman tlumaczy sie , ze zamowil mieso , dostal , przerobil i wyslal dalej , czyli w jego mniemaniu winny jest nieuczciwy dostawca a nie on. Problem jednak w tym , ze mieso konskie jest duzo tansze [ 1 : 6 ] , wiec prawdopodobnie Larry doskonale wiedzial co zamawia , chcial dodatkowo zarobic , bo mieso sprzedawal sieciom jako wolowe.

Producenci miesa z Irlandii wsciekli , ze wspomniany milioner zamiast kupowac mieso od nich , kupowal za granica , tansze i jak sie okazalo mieso oszukane. Globalizacja pelna buzia.

Konsumenci tez wciekli , ze zamiast krowy zjedli konie. Gdy dowiedza sie wiecej na temat koniny , ktora sie posilili , ich wscieklosc siegnie zenitu. A o co chodzi?

Mieso konskie z natury rzeczy jest miesem czystym , ale to , ktore znalazlo sie na polkach sklepow UE juz takie czyste nie jest. Jest to mieso starych , nafaszerowanych antybiotykami, szczepionkami i czesto sterydami koni amerykanskich . Konie te trafiaja do ubojni w Kanadzie i Meksyku , stad trafiaja dalej jako mieso . Do tej pory nie wiedzialam gdzie , teraz stalo sie to jasne.

Afera ujawnila jeszcze cos. Na jej przykladzie widzimy , jak dzialaja agencje zajmujace sie standartami zywnosci i jej czystoscia w UE. Tak naprawde nie interesuja sie produktami , ktore trafiaja na rynek . Zamiast promowac zdrowa zywnosc od miejscowych producentow, utrudniaja dostep do zdrowej zywnosci pozwalajac na afery takie jak ta. I winnych jakzawsze brak.

http://www.telegraph.co.uk/foodanddrink ... giant.html


http://www.monitor-polski.pl/wolna-dyskusja-19-20-stycznia-2013r/



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 sty 2013, 22:40 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 mar 2011, 0:45
Posty: 1103
Płeć: mężczyzna
Bogdan73 pisze:
wszystko upiec na małym ogniu na patelni z dwóch stron


Kiedy tak pieczesz na patelni to smażysz czy pieczesz?
Jeżeli smażysz na oleju to się trujesz Bogdanie.

_________________
Dobrze się bawię.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 19 sty 2013, 8:47 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 mar 2011, 10:46
Posty: 102
brawo !!!!!!!!!!! nie jem mięsa



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 19 sty 2013, 10:31 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 04 lis 2012, 8:21
Posty: 499
Płeć: mężczyzna
To dziwne, ale już ze 2 lata jakoś nie mam zupełnie smaku do mięs, wędlin. Coraz mniej je widze w swoim menu. Nikt mnie nie zachęcał,jakoś stało się to samo z siebie. Kiedyś lubiłem, teraz jednak wolę sałatki, nabiał. Wogóle nie ciągnie mnie do mięs i z niego przetworów. No może za wyjątkiem zup typu rosół.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 19 sty 2013, 10:43 
I tak trzymac! Zwierzece zwloki nie sa nikomu potrzebne do (prze)zycia. Zyc i dac zyc innym istotom zywym i czujacym.
W koncu kim jestesmy, zeby decydowac, ze ten ma zyc a ten juz do tego prawa nie ma? Nikim.



Na górę
   
 
 
Post: 19 sty 2013, 11:00 
Czy ryby też trzeba wykluczyć z jadłospisu?



Na górę
   
 
 
Post: 19 sty 2013, 12:24 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 mar 2011, 0:45
Posty: 1103
Płeć: mężczyzna
Bogdan73 pisze:
ryby to też mięso, mięso to mięśnie a ryby mają mięśnie


Czyli móżdżek wołowy można jeść bo to nie mięśnie, a więc nie mięso :)
A teraz na poważnie. jeżeli odstawisz również ryby, będziesz smażył na oleju i na dodatek na patelni teflonowej to lepiej kup trutkę na szczury. Będzie odrobinę sprawniej.

_________________
Dobrze się bawię.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 19 sty 2013, 14:31 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 maja 2009, 11:51
Posty: 980
Płeć: mężczyzna
phpBB [video]


A tutaj uwaga makabryczne sceny tego jak się wytwarza produkty mięsne w wielkich przetwórniach.
Jedzenie mięsa i niechęć zapoznania się z tym w jakim okrucieństwie powstają te produkty jest brakiem wzięcia odpowiedzialności, ponieważ to klienci są rynkiem zbytu i powodem istnienia tego typu produkcji.

phpBB [video]


Skoro zwierzęta traktujemy do tego stopnia surowcowo, to dlaczego uważamy, że nas ktoś nie może tak traktować. To wszystko działa fraktalnie zjadasz innych i przyczyniasz się do ich cierpienia, a inni krzywdzą i zjadają ciebie.
Kwestia nie jedzenia mięsa jest kwestią świadomości, czym to właściwie jest. Nie wszyscy dążą do uświadomienia sobie tego w big picture. Przeważnie jest w tym korzyść jak np. uzależnienia się od mięsa. Jednakże jak czegoś nie widzisz to nie znaczy, że tego nie ma.

_________________
W jedności siła nie w budowanych murach
Wszystko ma swoją głębię
Zdolność do dziwienia się jest początkiem do mądrości
Prawa jednego człowieka kończą się tam, gdzie zaczynają się prawa drugiej osoby.
Na każdym człowieku spływa odpowiedzialność za cały świat!
--> http://zakazaneowoce.pl
:jabłko:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 19 sty 2013, 14:47 
Jacolo, Fordak, Bogdan73, Tao6996, SacralNirvana, Divinorum :tak: :tiaa: :spoko:


Najzdrowiej jest smażyć na patelniach ze stali szlachetnej (Edelstahl) żeliwnych i ceramicznych :!:

A co do tłuszczy do smażenia to, najlepszy jest:

Tłuszcz Palmowy (Kokosowy) i Oliwa z oliwek :!:



Cytuj:
Jakich tłuszczów używać do smażenia?

Smażenie jest procesem obróbki cieplnej produktów spożywczych, w którym ciepło dostarczane jest za pośrednictwem warstwy tłuszczu. W przeciwieństwie do gotowania, w którym pośrednikiem jest woda, osiągająca w otwartym naczyniu graniczną temperaturę wrzenia - 100oC, podczas smażenia uzyskujemy znacznie wyższe temperatury, przekraczające nierzadko 200oC. Woda w temperaturze wrzenia nie ulega rozpadowi - tłuszcze tymczasem, w wysokich temperaturach występujących podczas smażenia, podlegają procesom rozkładu. W ich wyniku powstaje wiele związków chemicznych szkodliwych dla zdrowia, a nawet mogących wywoływać procesy nowotworowe.

Do smażenia należy stosować tłuszcze najbardziej trwałe, takie, których rozkład podczas ogrzewania będzie minimalny, a co za tym idzie, które wytworzą jak najmniej substancji rakotwórczych.

Trwałość tłuszczu zależy głównie od jego składu chemicznego (od tego z jakich rodzajów kwasów tłuszczowych jest zbudowany) oraz obecności substancji zapobiegających rozkładowi (konserwantów). Najtrwalsze są kwasy nasycone, im więcej wiązań nienasyconych tym większa skłonność do destrukcji.

Wobec powyższego, jeżeli chcemy zminimalizować szkodliwe produkty rozpadu smażonego tłuszczu, powinniśmy do smażenia stosować tłuszcze o wysokiej zawartości kwasów nasyconych, ewentualnie jednonienasyconych omega-9.


Wbrew obiegowej opinii mówiącej, że "tłuszcze zwierzęce są nasycone, roślinne zaś nienasycone" każdy tłuszcz występujący w naturze zawiera wszystkie rodzaje kwasów tłuszczowych: nasycone, oraz jedno- i wielonienasycone. Różnice dotyczą wzajemnej proporcji między nimi. Im więcej kwasów nasyconych w tłuszczu, tym bardziej jest on twardy, czyli ma wyższą temperaturę topnienia.


Wbrew pozorom najbardziej "nasycony" jest roślinny tłuszcz Palmowy (Kokosowy), w którego składzie kwasy nienasycone stanowią zaledwie kilka procent. O jego trwałości świadczy fakt, że może być przechowywany przez cały rok w temperaturze pokojowej bez wystąpienia objawów jełczenia. Sztuka taka nie uda się z najlepszym nawet smalcem, który posiada znacznie więcej kwasów nienasyconych (ok. 50%, w tym głównie jednonienasycone) i musi być przechowywany w lodówce.


Obecność substancji konserwujących jest drugim istotnym czynnikiem stanowiącym o trwałości tłuszczów. W naturze rolę tę najczęściej pełnią związki chemiczne z grupy tokoferoli określane też jako witamina E. Każdy tłuszcz, aby uzyskać skuteczną ochronę, powinien zawierać odpowiednie ilości tokoferoli. Najlepiej dla naszego zdrowia, gdy stężenie to przekracza 1 mg/g. spośród popularnych tłuszczów płynnych (olei) dostępnych na rynku, to ostatnie kryterium spełniają jedynie dwa: oliwa z oliwek i olej rzepakowy.

A oto nasz ranking najlepszych tłuszczów do smażenia:


Tłuszcz Palmowy (Kokosowy) jest idealnym tłuszczem do smażenia w każdych warunkach. Szczególnie nadaje się do długotrwałego smażenia w najwyższych temperaturach.
Może być używany kilkakrotnie (smażenie frytek, pączków itp.) W temperaturze pokojowej ma postać stałą, z wyglądu przypomina smalec, ale jest od niego twardszy. Topi się w temperaturze powyżej 30oC. W handlu występuje albo w postaci czystej, albo mieszanki z innymi tłuszczami (także zwierzęcymi) i nosi wtedy miano frytury. Jest dostępny w niektórych sklepach i hurtowniach zaopatrujących zakłady piekarnicze i gastronomiczne.

W praktyce prowadzonej przez naszą firmę restauracji najlepsze wyniki uzyskujemy stosując czysty 100% tłuszcz kokosowy, który kupujemy w halach MAKRO. Jest niedrogi, a jego wysoka trwałość pozwala na zakupy w ilościach hurtowych. Osoby obawiające się spożywania nadmiernych ilości tłuszczów zapewne ucieszy wiadomość, że tłuszcz palmowy ma małą zdolność do nasączania smażonych na nim potraw. Z obserwacji naszych kucharzy wynika, że frytki smażone na tłuszczu palmowym zawierają nawet dwukrotnie mniejszą ilość tłuszczu w porównaniu do smażonych na kiepskich fryturach i olejach.

Smalec od wieków stanowił podstawowy tłuszcz do smażenia. Chociaż ustępuje tłuszczowi palmowemu trwałością, nadaje się do długotrwałego i kilkukrotnego smażenia w wysokich temperaturach (np. smażenie pączków, frytek itp.). Jego jakość zależy w pierwszym rzędzie od sposobu karmienia zwierząt. Obecnie znaczna część smalcu występującego na rynku pochodzi ze zwierząt tuczonych przemysłowo na wielkich farmach.

Smalec taki podczas topienia pryska, dymi i wydziela nieprzyjemne zapachy.


Masło jest mocno nasyconym tłuszczem, ale o jego ograniczonej przydatności do smażenia decyduje dodatek substancji białkowych w wyższej temperaturze szybko ulegających zwęgleniu.

Masło bezpośrednio można używać do krótkiego smażenia w niższych temperaturach (np. klasyczna jajecznica). Dobry tłuszcz do krótkiego smażenia można uzyskać z masła po jego sklarowaniu. Masło należy rozpuścić w rondelku powoli ogrzewając. Białka ulegną koagulacji i wypłyną na powierzchnię w postaci szumu. Po jego zebraniu (czyli sklarowaniu rozpuszczonego masła) uzyskujemy dobry tłuszcz do smażenia.


Oliwa z oliwek wśród tłuszczów płynnych najbardziej nadaje się do smażenia ze względu na wyjątkowo wysoką (do 75%) zawartość jednonienasyconego kwasu oleinowego (omega-9), który jest odporny na krótkie smażenie w niewysokich (150-180oC) temperaturach.

Wśród popularnych na rynku olei jedynie olej rzepakowy nadaje się do krótkiego smażenia. Co prawda, w porównaniu z oliwą posiada w swym składzie nawet trzy razy więcej kwasów wielonienasyconych,
ale kompensuje to wysoką zawartością tokoferoli (wit. E).

Najgorszymi do smażenia są oleje: słonecznikowy i sojowy. Wynika to z wysokiej (ponad 50%) zawartości aktywnych chemicznie wielonienasyconych kwasów tłuszczowych i śladowych ilości przeciwutleniaczy (wit. E). Co prawda, Olej Lniany nie był badany w powyższej pracy, ale wnioskując po jego składzie chemicznym (ponad 70% kwasów wielonienasyconych) użycie go do smażenia wyrządzi jeszcze więcej szkód zdrowotnych niż w przypadku oleju słonecznikowego i sojowego!

smalec oczywiście nie wchodzi w ogóle w grę, bo wegetarianie go nie używają, (trzeba uważać na kupne gotowe wyroby np. pączki, ciasta smażone na smalcu i produktach mających go w składzie ) poza tym smalec to Syf i śmierdzi
(w tłuszczu u zwierząt i u ludzi gromadzą się toksyny)

Podsumowując, najlepszy ze wszystkich tłuszczy do smażenia, to tłuszcz Palmowy - Kokosowy i oliwa z oliwek następnie olej rzepakowy i ewentualnie masło klarowane, do krótkiego smażenia w nie za wysokich temperaturach, ale Nie polecam, bo tłuszcze zwierzęce i mleko krowie Nie są zdrowe! Nie wspominając o niehumanitarnym ich pozyskiwaniu ...



Na górę
   
 
 
Post: 19 sty 2013, 15:13 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 25 paź 2012, 16:27
Posty: 196
Mięsa czerwonego nie jem jakieś 10 lat, od czasu do czasu zjem jakąś rybę (przeważnie złowioną samodzielnie).
Szczerze nie brakuje mi smaku mięsa, a gdy przechodzę obok sklepu mięsnego dosłownie zbiera mi się na wymioty.
Ale wegetarianizm nie jest to taka sielanka, po pierwsze większość osób spożywa głównie mięso.
Jest to spory problem, gdy np jesteśmy gdzieś w gościnach.
Druga sprawa to gdy dziewczyna, lub chłopak z którym mieszkamy je mięso a my nie.
Na pewno wegetarianizm nie jest dla ludzi, którzy są "leniwi".
Trzeba to powiedzieć otwarcie taka "dieta" to po prostu styl na życie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 19 sty 2013, 15:33 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 06 maja 2012, 18:38
Posty: 19
Płeć: mężczyzna
Ryb tez nie jem. Uzywam pateln ceramicznych.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 19 sty 2013, 15:35 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 lis 2012, 12:04
Posty: 211
Płeć: mężczyzna
I co ja biedny robaczek mogę teraz powiedzieć . Zawód wyuczony Rzeźnik :D Technik Technolog żywności. Widziałem takie obrazki w moim życiu że nie jeden by nie jadł wędlin, mięsa w jakimkolwiek wydaniu. Chyba się uodporniłem bo nadal jem mięso. W zawodzie jednak nie pracuję ale w pamięci pozostaje to co się człowiek naoglądał w ramach treningu umysłowego i praktycznego. Recepty na odrzucenie mięsa nie mam i nie poszukuję. Pozdrawiam.
Ps. dziwnie się złożyło że już drugi post na podobny temat napisałem :uczeń:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 31 sty 2013, 18:01 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 wrz 2009, 13:38
Posty: 301
Płeć: mężczyzna
Wpływ hodowli zwierząt na naszą planetę
phpBB [video]



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 29 maja 2013, 17:35 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3412
Płeć: mężczyzna
Nowa afera mięsna. Wykryto nielegalną linię produkcji mączki

Nielegalną linię do produkcji mączki mięsno-kostnej wykryli weterynarze w jednym z zakładów utylizacyjnych w okolicach Golubia-Dobrzynia w Kujawsko-Pomorskiem - dowiedzieli się reporterzy śledczy RMF FM. Policja znalazła też 4 tony podejrzanej substancji. Kompostownia odpadów zwierzęcych została zamknięta.

Mączkę znaleziono w jednym z gospodarstw w miejscowości Bierzgło w gminie Ciechocin. Policjanci i inspektorzy weterynarii zakazali handlu zwierzętami hodowanymi w tym gospodarstwie. Po przesłuchaniu właścicieli gospodarstwa oraz zakładu utylizacji na razie nie ma jednoznacznej informacji, że handlowano tą substancją - powiedziała reporterowi RMF FM rzecznik bydgoskiej policji.

Policjanci czekają na oficjalne wyniki badań sanepidu. Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że gdy badania potwierdzą, że w zakładzie produkowano mączkę, zostaną postawione zarzuty.

Istnieje natomiast duże prawdopodobieństwo, że firma handlowała mączką jako dodatkiem do pasz dla zwierząt gospodarskich w całym kraju. Ten półprodukt jest zakazany w hodowli od ponad 10 lat. Zwierzęta karmione paszami z dodatkiem mączki mogą chorować na BSE. U ludzi priony wywołują bardzo groźną chorobę Creutzfeldta-Jakoba.

źródło:
http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-n ... nId,974942

_________________
doświadczenie jest prawdziwe wewnątrz pudełka,ale samo pudełko już nie



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 cze 2013, 0:25 
Jaszczury musza byc szczesliwe, ze na Ziemi istnieja rzeznie. One karmia sie niska energia strachu, bolu, cierpienia, mordowania, okrucienstwa.
Uwazam, ze specjalnie powtarza sie ludziom, ze musza jesc mieso (pomimo, ze to wbrew naszej naturze i naszej budowie ukladu trawiennego, zebow itp.)
Ziemia daje nam wszystko co nam potrzebne do zdrowego i dlugiego zycia.
Specjalnie rowniez wciska sie np. weganom czy nawet wegetarianom, ze potrzebuja sztucznych suplementow,bo przeciez biznes musi sie krecic.

Jak moze byc na Ziemi dobrze, jezeli istnieja takie miejsca jak rzeznie, ktore produkuja tak straszna energie. Ta energia krazy na Ziemi i powraca do ludzi. Dopoki bedziemy mordowac inne istnienia doputy na Ziemi bedzie zlo.
Wyobrazcie sobie, ze z Ziemi jutro znikna wszystkie rzeznie. Zaglodzimy jaszczury energetycznie na smierc :)

Bylam ok. 8 lat wegetarianka. Potem jadlam zwierzeta znowu przez ok 3 lata i teraz od marca jestem weganka.



Na górę
   
 
 
Post: 15 cze 2013, 10:17 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 maja 2012, 22:52
Posty: 175
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Warszawa
Nie jem mięsa od ok. 12 lat. Stało się to naturalnie z dnia na dzień. Ostatnimi czasy próbowałam "nawrócić się" (ku uciesze mojej rodziny) na kurczaka tudzież indyka. Po spróbowaniu kotleta pojawił się odruch wymiotny i kawałek wylądował w koszu. Morał z tego taki, że są organizmy które samoistnie odrzucają to co jest dla nich złe. Mój odrzuca też cukier, papierosy, alkohol (zwłaszcza wódkę) i inne używki :jupi:

Nurtuje mnie tylko pytanie- po co na świecie takie zwierzęta jak krowy, świnie itp. Bo przecież bez przyczyny tutaj (czyt. na Ziemi) nie są. Co prawda krowa daje mleko ale wiadomo że kwestia picia mleka też jest sporna.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 cze 2013, 12:23 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 19 kwie 2013, 19:43
Posty: 208
Płeć: mężczyzna
a dlaczego są hipopotamy czy szerszenie ??? To człowiek np. w europie zadecydował że z psem wychodzi na spacer a świnię je.Nadał im nazwy pies i świnia.I to do tego w polskim.Pies nie jest "psem".Psem nazywa go człowiek.Podobnie ze świnią.

Nauczono nas tego.Powtarzamy po innych.

Są bo są.Koniec.

Kwestią jest to co my zrobimy z tym jako każda osobna,czująca istota.

_________________
https://www.youtube.com/watch?v=g7aRghA3Wn4
https://www.youtube.com/watch?v=UNnoHVh-I-4



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 cze 2013, 12:43 
No wlasnie. Zaleznie od kraju i kultury zwierzeta sa roznie postrzegane.

Pies w Polsce bedzie pupilkiem, przyjacielem. W Korei bedzie przysmakiem. W Iraku bedzie zwierzem nieczystym.


Krowa, owszem, daje mleko, bo jest ssakiem. Daje mleko dla cielaka. To czlowiek nauczyl sie ja wykorzystywac do celow takich a nie innych. Tak, jak zwierzeta nauczyl sie zjadac.

Idac tym tropem, dawania mleka, kobieta tez jako ssak, daje mleko, dla swojego dziecka.

Krowa ma podobnie. Kazdy ssak ma podobnie. Daje mleko, aby wyzywic swoje dziecko a nie cala rase ludzka. Kobieta karmi swoje dziecko i zadne inne. Nikomu nie przyjdzie do glowy, zeby karmila cala wies czy zeby zabrac jej dziecko, zeby dzieki temu mozna bylo produkowac serki, twarozki czy ogolnie, aby jej mleko bylo na sprzedaz. Z krowami to sie robi.

To nie natura a ludzki wymysl... i czlowiek myslacy, a przede wszystkim czujacy, wychodzi poza to.



Na górę
   
 
 
Post: 15 cze 2013, 12:51 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 23 lip 2010, 10:45
Posty: 1823
Punkt Mu pisze:
To człowiek np. w europie zadecydował że z psem wychodzi na spacer a świnię


To zdanie zakrawa na manipulację.
Żaden człowiek nie zdecydował, tylko wykorzystał naiwność drugiego człowieka i wmówił mu, że tak będzie dla niego najlepiej. Najczęściej chodzi jednak o biznes, a w przypadku świni o krótki okres jej utuczenia w odniesieniu do innych zwierząt.

To nie człowiek wychodzi z psem na spacer, tylko pies nauczył człowieka wyprowadzania go, ponieważ w innym wypadku będzie miał smród w mieszkaniu.

.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 cze 2013, 17:49 
Offline
Perfect Master * 5th Degree
Perfect Master * 5th Degree

Rejestracja: 28 lut 2011, 20:22
Posty: 46
Płeć: mężczyzna
To hoduj sama roślinki i tylko się nimi żyw przez cały rok nie korzystając z pomocy sklepów, na swojej ziemi, pracą własnych rąk i potem krytykuj starsze panie hodujace na wsi kurki i krówki?
Tu jest to swietnie opisane że życie sobie a ideologia sobie,,,,

Praktyka VS Ideologia: w sprawie samowystarczalności...i mięsożerności,

http://kresowazagroda.blogspot.com/2011 ... odzie.html

http://kresowazagroda.blogspot.com/2013 ... mment-form

http://kresowazagroda.blogspot.com/2010 ... ko-od.html

http://kresowazagroda.blogspot.com/2011 ... kanie.html




Człowiek jakby nie zmieniał swojego środowiska życia to by nie przeżył i nie wyszedł z jaskini. Gwoli ścisłości nienawidzę mięsa z kurczaka, jestem przeciwny hodowli przemysłowej bo to zamęczanie zwierząt. Jednak jak ktoś hoduje swoje zwierzaki na swoje potrzeby, dba o nie i się nimi opiekuje...to jego sprawa, byle miały dobrze...wszystko zależy od punktu widzenia i to nie jest wcale takie czarno-białe. Są ryby które żyją w symbiozie z innym rybami , rekinami....pies żyje w symbiozie z człowiekiem, Wrony i Kawki żyją w mieście dzięki człowiekowi zjadajac odpadki... Życie tylko z czego się wyhoduje, wegetariańsko-wegańsko to kawał ciężkiej pracy fizycznej...


Pani z tego bloga ma praktykę,,,,dość dużą..



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 100 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group