Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 25 sie 2019, 13:11

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 100 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4  Następna
Autor Wiadomość
Post: 15 lut 2010, 9:55 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2009, 2:25
Posty: 688
Właściwie roboty też nie muszą jeść, spać ani w ogóle marnować czas, pochłaniają czystą energię elektryczną a części zamienne nie są produkowane ze zwierząt.
Czemu nie zmienimy się w roboty?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 15 lut 2010, 9:55 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 15 lut 2010, 10:04 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree

Rejestracja: 04 cze 2009, 15:23
Posty: 1448
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Płeć: mężczyzna
@huuysuy, cenię Twoją przenikliwość :tak:
toteż dziwię się, iż nie zauważyłeś dużego zaawansowania
trwającego procesu zmieniania nas w roboty;

poza hipnozą medialną, której jesteśmy poddawani
istotnym elementem robotyzacji jest jakość żarełka,
które konsumujemy



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 lut 2010, 10:44 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 29 maja 2009, 19:21
Posty: 285
I dlatego sposob zycia (diety, brak tluszczu,niska kalorycznosc produktow, sztuczne witaminy) propagowany przez media moim zdaniem sa do bani :!:


Ostatnio zmieniony 15 lut 2010, 15:54 przez quanta, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 lut 2010, 15:35 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 cze 2009, 21:36
Posty: 7
Lokalizacja: Warszawa
Witam, to mój pierwszy post w tym forum. Dyskusja trochę postawiła mi włosy na głowie, bo nie spodziewałam się znaleźć tutaj takiej demagogii i niezrozumienia praw duchowych.

Jesteśmy na forum Davida Icke, więc każdy z was powinien wiedzieć, co David głosi. Dlatego cała ta dyskusja jest co najmniej dziwna.

"Jak na górze tak na dole". Jak ty czynisz innym, tak tobie czynią. Jeśli Ty jesz swoich braci mniejszych, nie dziw się, że i ciebie "jedzą" ci, którzy są wyżej. Wszyscy jesteśmy "pokarmem" dla tych "podłych, wrednych i do szpiku kości złych" Jaszczurów, ach, jak one mogą, jak one śmią nam to robić!!!

Jak śmią?

A tak właśnie - skoro ty uważasz trzymanie zwierząt w niewoli, w ścisku, smrodzie i szprycowanie ich hormonami, zabijanie ich na masową skalę w przemysłowych rzeźniach za OK, to w takim razie to, co oni robią nam też jest OK, prawda?

Jak na górze, tak na dole, prawo karmy działa niezależnie od tego, czy się w nie wierzy, czy nie.

Dlatego pisanie w innym wątku, że zalecający mięsną dietę i powołujący się na Biblię dr Kwaśniewski jest oświecony jest co najmniej dziwne. Kto napisał Stary Testament? Kim jest "bóg" Jahwe? Czy naprawdę jesteście skłonni podążać za zaleceniami tego gadziego bóstwa?

W książce "Szalony kowboj" hodowca bydła z Montany opisuje, jak nabawił się raka kręgosłupa i jak się z niego wyleczył, przechodząc na dietę wegetariańską. Cukrzycę również leczy się dietą wegańską, a nie tłustym mięchem.

Nie jest prawdą, że wegetarianie boją się wszystkiego. Ja się nie boję niczego. A najmniej boję się tych kolesi z wyższych wymiarów. Oni nie mogą mi nic zrobić, bo wiedzą, jakie są prawa. Ja nie jadam bliźnich, więc i oni nie mogą "zjeść" mnie. Jak na górze, tak na dole.

Nigdy nie wyjdziemy z tego piekła, dopóki nie nauczymy się szanować, kochać i nie krzywdzić innych. A jeśli ktoś mówi, że NWO chce zmusić ludzi do wegetarianizmu (słyszałam o tym), to niech się zastanowi, co bredzi. To jest Matrix w Matrixie. Uwierz, że oni chcą zrobić z ciebie wegetarianina i nie zostań nim, o to im właśnie chodzi...

Mordujmy dalej niewinne i bezbronne istoty, a ci są na górze odpłacą nam tym samym. Jesteśmy i będziemy ich własnością i hodowlą tak długo, jak sami będziemy właścicielami i hodowcami tych wszystkich nieszczęśliwych zwierząt.

Upomnę się też o pamięć tych wszystkich Żydów, pomordowanych w Auschwitz: to, że obecnie świat cierpi z powodu syjonistycznego spisku nie znaczy, że tamtym biedakom nie należy się pamięć i współczucie. Syjoniści nie poszli do komór gazowych, oni posłali tam biedaków, których nie było stać na ucieczkę do USA. Tym sposobem syjoniści "oczyścili" swój naród z "bezwartościowej hołoty".
[astromaria]



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 lut 2010, 17:03 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2009, 2:25
Posty: 688
Wspominałem o tym co robią nam jaszczury na ósmej stronie tematu o wegetarianizmie, utonęło.

Nie wiem kto napisał Stary Testament ale postaram się szanować opinie twoją i innych.
No w każdym razie pracuje nad sobą. :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 lut 2010, 17:53 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree

Rejestracja: 04 cze 2009, 15:23
Posty: 1448
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Płeć: mężczyzna
bluespectralnight pisze:
Upomnę się też o pamięć tych wszystkich Żydów, pomordowanych w Auschwitz: to, że obecnie świat cierpi z powodu syjonistycznego spisku nie znaczy, że tamtym biedakom nie należy się pamięć i współczucie. Syjoniści nie poszli do komór gazowych, oni posłali tam biedaków, których nie było stać na ucieczkę do USA. Tym sposobem syjoniści "oczyścili" swój naród z "bezwartościowej hołoty".
[astromaria]


no to witaj, to się nazywa mocne wejście - wejście smoka, to jakoś brzmi w tym towarzystwie dziwnie :D
jak dla mnie sprawa karmicznych konsekwencji legła u podstaw rezygnacji z mięsa,
praktycznie z dnia na dzień;
mięso jakie mamy w sklepach to produkt holocaustu zwierząt
dla mnie to nie podlega dyskusji - stąd zasada "jak nie muszę to nie jem mięsa" wydaje się właściwa
ja nie muszę;
nie mniej jednak neofitą nie jestem i rozumiem, że każdy ma swoją ścieżkę,
nie ma co dzielić ludzi wokół talerza;
rozumiem argumenty mięsożernych - ale robię tak jak czuję
to właściwe podejście jest
szacunek dla siebie zachować trzeba

NWO to widzi, stąd przejąć tą inicjatywę chcą
ale do tego Codex A jest im potrzebny
żeby roślinna strawa po kontrolą była
i faszerowana być mogła chemią i innymi syfami
wtedy, a jakże, będą wspierać roślinożernych



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 lut 2010, 19:40 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 10 sie 2009, 12:00
Posty: 93
Płeć: mężczyzna
Mnie nurtuje następująca sprawa... i z góry przepraszam, że w tym temacie ale "Wegetarianizm" jest zablokowany... otóż, jak świat wyglądałby gdyby wszyscy mięsożercy zrezygnowali z mięska właśnie? Co z tą wielomilionową "armią" świń, krów, kur etc ?? Jak ich żywot w płynąłby na ekosystem planety? Jak utrzymać taką rzeszę zwierząt hodowlanych przy życiu?? Jest to tylko hipotetyczne, bo sytuacja taka raczej nie zaistnieje ale jednak...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 lut 2010, 20:23 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 maja 2009, 21:56
Posty: 569
Lokalizacja: galactic heart
Płeć: kobieta
odpowiedź jest bardzo prosta, przestalibyśmy te zwierzęta hodować, przestalibyśmy je sztucznie rozmnażać, stopniowo zmniejszałaby się ich populacja. One są teraz sztucznie rozmnażane w większości, na siłę zapładniane itd. Same straciły dawno już instynkt, zostałaby ich bardzo mała garstka, tyle ile trzeba :), żeby dzieci nie zapomniały czym jest świnka i krówka :).

_________________
All of it was made for you and me
cause it just belongs to you and me
So lets take a ride and see whats mine...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 lut 2010, 20:25 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 29 maja 2009, 19:21
Posty: 285
Ciezko byloby, kazde z tych stworzen utrzymac przy w miare godnym zyciu. Kazdy wlasciciel (hodowca) tego typu zwierzecia, ktore nie przynosiloby korzysci, mialby wielki orzech do zgryzienia. Pol roku temu wzielam psa, od gospodarza z wrosnietym lancuchem do szyi, tylko juz merdal ogonem, skora i kosci. Mysle,ze nie malo byloby takich przypadkow. Na wsi nie trzyma sie zwierzat, z ktorych nie ma pozytku. Taki proces trwalby wiele lat.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 lut 2010, 21:52 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 cze 2009, 21:36
Posty: 7
Lokalizacja: Warszawa
Jeśli chodzi o moje przekonania dotyczące tego, jak człowiek powinien się odżywiać, to nie sądzę, żeby był on zaprogramowany na weganizm, chyba, że żyje w gorącym klimacie (klimat yang wymaga pożywienia yin). Dlatego uzupełnianie diety dodatkiem mięsa kiedyś było rzeczą właściwą. Ale było to w czasach, kiedy człowiek polował z łukiem na dzikie zwierzęta, które również były uzbrojone z groźną broń (rogi i kopyta). Wtedy szanse były jednakowe. Zwierz mógł uciec, a człowiek zostawał z pustymi rękami. Poza tym ludzie żyli wtedy w zgodzie z duchami natury i przed polowaniem prosili bogów lasu, żeby poświęcili zwierzę na pokarm. To było właściwe.

Ale dziś zwierzę nie ma żadnych szans. Rodzi się jako niewolnik i jest taktowane jako "fabryka" jajek, mięsa, mleka czy skór. Żyje w nienaturalnym środowisku, narażone na choroby z zatłoczenia i stresu, szprycowane jest lekami i hormonami, a kiedy w końcu idzie na ubój doskonale zdaje sobie z tego sprawę i przeżywa silny stres. I ten stres, w postaci hormonów, przenika do mięsa. Spuszczanie krwi niewiele tu pomaga. Singer miał rację pisząc o holokauście.

Ludzie potem jedząc takie skażone mięso sami chorują. Pomyślcie, ile złych wibracji leci w kosmos w związku z taką hodowlą i ubojem. Żadna energia nie ginie, to wszystko krąży wokół naszej planety, źle wpływając na umysły i dusze ludzi. Z tego potem biorą się wojenne nastroje i tym sposobem zamieniamy tę piękną planetę w straszne miejsce.

A jak powiedzieć małym dzieciom, co jedzą? Dla dziecka jest to szok, bo dzieci bardzo lubią zwierzątka.

Jeśli nic nie zrobimy z wspomnianym Codex alimentarius, a zwłaszcza z GMO, nie będzie w ogóle żywności nadającej się do spożycia. Już dziś niektóre warzywa śmierdzą chemią, a niedługo wszystko zostanie zapylone przez te "genialne" wynalazki doktorów Frankensteinów, poprawiających dzieło boże. O GMO sporo pisałam w blogu, a niedługo sejm będzie debatował nad ustawą w tej sprawie, warto więc dowiedzieć się jak najwięcej i wywierać naciski na posłów.

Pozdrawiam
astromaria



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 lut 2010, 21:58 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 cze 2009, 21:36
Posty: 7
Lokalizacja: Warszawa
Odyn pisze:
Mnie nurtuje następująca sprawa... i z góry przepraszam, że w tym temacie ale "Wegetarianizm" jest zablokowany... otóż, jak świat wyglądałby gdyby wszyscy mięsożercy zrezygnowali z mięska właśnie? Co z tą wielomilionową "armią" świń, krów, kur etc ?? Jak ich żywot w płynąłby na ekosystem planety? Jak utrzymać taką rzeszę zwierząt hodowlanych przy życiu?? Jest to tylko hipotetyczne, bo sytuacja taka raczej nie zaistnieje ale jednak...

Taka sytuacja na pewno nie powstanie, bo większość ludzi nie zrezygnuje za nic z kotleta, ale gdyby wyobrazić to sobie czysto teoretycznie, to można po prostu pozwolić tym zwierzętom wymrzeć w sposób naturalny, ze starości, np. na zielonej łące, uniemożliwiając im rozmnażanie się. Można też założyć gospodarskie ZOO, w którym ludzie mogliby oglądać zwierzęta hodowlane i ich różne rasy.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 lut 2010, 23:17 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 maja 2009, 23:59
Posty: 1069
Lokalizacja: Poznań
Płeć: mężczyzna
bluespectralnight pisze:
Taka sytuacja na pewno nie powstanie, bo większość ludzi nie zrezygnuje za nic z kotleta, ale gdyby wyobrazić to sobie czysto teoretycznie, to można po prostu pozwolić tym zwierzętom wymrzeć w sposób naturalny, ze starości, np. na zielonej łące, uniemożliwiając im rozmnażanie się. Można też założyć gospodarskie ZOO, w którym ludzie mogliby oglądać zwierzęta hodowlane i ich różne rasy.

Skoro mówimy czysto teoretycznie, to skoro by wszystko miało wrócić do normalności, dlaczego mamy decydować czy maja się rozmnażać czy nie? Skoro zwierzęta maja być wolne to po co zakładać jakieś zoo itp? Wolne czyli jakie, wolność nadal sztuczna stworzona przez człowieka, to wg mnie nie jest rozwiązanie.

Jezeli można to chciałbym zobaczyc źródło tego cytatu DI
bluespectralnight pisze:
"Jak na górze tak na dole". Jak ty czynisz innym, tak tobie czynią. Jeśli Ty jesz swoich braci mniejszych, nie dziw się, że i ciebie "jedzą" ci, którzy są wyżej. Wszyscy jesteśmy "pokarmem" dla tych "podłych, wrednych i do szpiku kości złych" Jaszczurów, ach, jak one mogą, jak one śmią nam to robić!!!

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 lut 2010, 0:03 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 kwie 2009, 23:09
Posty: 116
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Jesteśmy na forum Davida Icke, więc każdy z was powinien wiedzieć, co David głosi. Dlatego cała ta dyskusja jest co najmniej dziwna.


A jesli D. Icke nie jest wegetarianinem?

Czy nie jest tak, ze wazniejsze od samego spozywania miesa jest intencja go spozywajacego?

Cytuj:
Dyskusja trochę postawiła mi włosy na głowie, bo nie spodziewałam się znaleźć tutaj takiej demagogii i niezrozumienia praw duchowych.


Czy Indianie, czesc buddystow, majowie, inkowie, aborygeni, przerozni tzw. szamani itd. oraz wielu wspanialych ludzi tez ich nie rozumieja?

Umieszczam ponizsze filmiki, aby nadac troche innej, nowej perspektywy na temat jedzenia miesa w kontekscie zadawania cierpienia (pomijac zdrowotny), oraz odwiecznej debaty odnosnie spozywania cial zwierzat.

Owoce SA rowniez zyjacymi istotami !


Sekretne zycie roslin:
phpBB [video]


Inne glosy:
phpBB [video]


Powtorze to co kiedys tu napisalem:

Na pewnym poziomie rozumeinia rzeczywistoisci NIE ma znaczenia, czy jesz czy nie mieso (czy wogole cokolwiek jesz), to raczej kwestia Swiadomego wyboru.

_________________
Neti Neti



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 lut 2010, 8:40 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree

Rejestracja: 04 cze 2009, 15:23
Posty: 1448
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Płeć: mężczyzna
LCH pisze:
[

Czy Indianie, czesc buddystow, majowie, inkowie, aborygeni, przerozni tzw. szamani itd. oraz wielu wspanialych ludzi tez ich nie rozumieja?


Na pewnym poziomie rozumeinia rzeczywistoisci NIE ma znaczenia, czy jesz czy nie mieso (czy wogole cokolwiek jesz), to raczej kwestia Swiadomego wyboru.


oni nie hodują zwierząt dla zabijania - poza jakimiś "Indianami" białym człowiekiem skażonymi;
ponadto jak wiemy zaznali sporo cierpienia - może nie bez przyczyny? słusznie ich podziwiamy, ale i oni mają swoje obciążenia karmiczne

współczesny "rynek mięsny" - to produkt bezsensownego cierpienia

dokładanie chodzi o świadomy wybór, czego kulminacją jest zaprzestanie jedzenia - w takim kierunku ewoluujemy



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 lut 2010, 10:33 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 maja 2009, 21:56
Posty: 569
Lokalizacja: galactic heart
Płeć: kobieta
Astromaria pisze to samo, co wspominałam w innym poście - że nie samo jedzenie mięsa jest złe, ale traktowanie zwierząt... Ja już od ok 3-4 lat unikam mięsa (oprócz sporadycznie raz na miesiąc ryby, i ostatnio podczas mrozów poczułam wielką chęć na coś mięsnego to kupiłam kabanosa :) - ale nie czułam się po nim najlepiej i cały następny dzień mi sie odbijał :shock: ).
tak jak juz wcześniej wspominałam - każde nawet najmniejsze ograniczenie mięsa jest pozytywne i w dobrym kierunku, bo żadne dostępne mięso w chwili obecnej w supermarketach itd nie reprezentuje dobrych energetycznych wzorców i nie pomaga nam w procesie transformacji.

_________________
All of it was made for you and me
cause it just belongs to you and me
So lets take a ride and see whats mine...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 lut 2010, 13:47 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 sty 2010, 13:32
Posty: 50
Lokalizacja: Szczecin
Płeć: kobieta
Zgadzam się całkowicie, samo mięso nie jest złe, ale wiadomo skąd się bierze.

Cytuj:
Na pewnym poziomie rozumeinia rzeczywistoisci NIE ma znaczenia, czy jesz czy nie mieso (czy wogole cokolwiek jesz), to raczej kwestia Swiadomego wyboru.


Nie rozumiem. Jak to nie ma znaczenia? Przecież wiadomo skąd pochodzi mięso? Jeśli ktoś dokonuje świadomego wyboru jedzenia mięsa, to chyba tylko negatywnie o nim to świadczy?

Ale według mnie ludzie jedzą mięso, bo ich świadomość pozostawia wiele do życzenia. Głupota może jeszcze usprawiedliwiać, ktoś może nie być czegoś świadomy. Ale wiedza niesie za sobą odpowiedzialność.

_________________
You'll never take control
Your new world order
Will lead to none at all
We all stand before you as one


Gamma Ray - Induction



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 lut 2010, 14:31 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree

Rejestracja: 04 cze 2009, 15:23
Posty: 1448
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Płeć: mężczyzna
Hajja pisze:
. Ale wiedza niesie za sobą odpowiedzialność.


HeY!
doskonały START!

jak mawiał Don Juan Matus - przerażająca jest natura Wiedzy

z tym poczucie odpowiedzialności ściśle wiąże się,
a umysł ględzi, ględzi
tysiące furtek znajduje
zafascynowany samym sobą
w fałszywe ego dmucha jak w balon
na końcu tej drogi zostajesz jednak sam ze sobą
bez umysłu ale ciężar jego dorobku umysłowego
dusza jakoś dźwigać musi
i usiłuje go zrzucić w kolejnej cudownej fizycznej emanacji
nie lepiej pozbyć się go tu i teraz?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 lut 2010, 14:44 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 maja 2009, 23:59
Posty: 1069
Lokalizacja: Poznań
Płeć: mężczyzna
konserwa pisze:
HeY!
doskonały START!

No nie wiem, proponuje Hajja poczytać nasze tematy mięsno/wege, bo zaczynamy wracać do początku i wałkujemy w kółko to samo co może znowu wywołać niepotrzebne emocje.

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 lut 2010, 15:02 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 sty 2010, 13:32
Posty: 50
Lokalizacja: Szczecin
Płeć: kobieta
Przeczytałam i wyraziłam swoje zdanie.

_________________
You'll never take control
Your new world order
Will lead to none at all
We all stand before you as one


Gamma Ray - Induction



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 lut 2010, 15:04 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 kwie 2009, 23:09
Posty: 116
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
że nie samo jedzenie mięsa jest złe, ale traktowanie zwierząt...


Doklanie o to miedzy innymi tutaj chodzi, ale to tez temat na inna dyskusje.

Cytuj:
oni nie hodują zwierząt dla zabijania

Cytuj:
współczesny "rynek mięsny" - to produkt bezsensownego cierpienia


Tak. Co wiecej, chyba zaden swiadomie postepujacy czlowiek nie ma watpliwosci co do tego co sie dzieje obecnie ze zwierzetami w tzw. fabrykach smierci jak ktos woli. Z kolei na innym znow poziomie troche inaczej moze to wygladac.


Cytuj:
bo żadne dostępne mięso w chwili obecnej w supermarketach itd nie reprezentuje dobrych energetycznych wzorców i nie pomaga nam w procesie transformacji.



Tak, zgadza sie. Dzisiejsze pozywienie niewiele ma wspolnego z prawdziwym pokarmem. Mieso nie przypomina miesa, poza jego nazwa.

Czy buddysci z pewnych frakcji kiedy to wychodza ze swoich klasztorow na posilki do pobliskiej wioski żebrając jej mieszkancow o jakikolwiek pokarm buntuja sie patrza w swoje miski, ze obok ryzu znajduje sie tam rowniez mieso? bo to... zanieczysci ich karme?

Jeszcze przypomniala mi sie taka oto historia kiedy to swego czasu niedawalo mi spokoju to, iz przedstawiciel pewnej frakcji buddyzmu (nie pamietam juz jakiej), w Polsce je mieso. Postanowilem wiec ze przy najblizszej okazji osobiscie go o to zapytam. Dlaczego on, byddysta spozywa ciala zwierzat, bo cos mi tu nie gralo… buddysta je mieso. Gdzie tu rozwoj duchowy, co z tzw. karma ? Odpowiedz byla jedna, ktora dala mi do przemyslenia pewnych kwesti. "W zyciu sa wazniejsze rzeczy".
Z kolei w innym przypadku na seminarium buddyjsko-medytacyjnym rowniez zostalem zaskoczony, iz "mistrz" ogolnie nie spozywa miesa, z wyjatkiem pewnych kontekstow, okolicznosci jak np. poczestunek, aby nie urazic drugiej osoby.


Oczywiscie trzeba zaznaczyc rowniez, iz bycie buddysta czy innym "oswieconym" automatycznie NIE czyni kogos lepszego, sa buddysci oraz "buddysci", ludzie jak kazdy z nas. Czasami kazda istota (nie wykluczajac mnie), podaza "slepa" uliczka, popelnia bledy, myli sie, ale tak naprawde na pewnym meta-poziomie (jak to nazywam), jest to…po "cos" i kazdy musi do tego dojsc sam, w jakim celu tak, a nie inaczej sie dzieje. Po to tu jestesmy.

Mam juz tak, ze z momentem zaakceptowania, przyjecia jakiegokolwiek swiatopogladu, czy tez przekonan w danej materii, automatycznie staram sie je kwestionowac i wowczas wychodza bardzo ciekawe rzeczy jak np to ze samo jedzenie miesa NIE ma kompletnie zadnego znaczenia.

Zeby bylo jasne, moj styl odzywiania caly czas ulega modyfikacji. W 1999 z przyczyn tzw. duchowych, karmicznych czy tez moralnych jak kto woli zostalem weganinem chcac odciac sie (byc "czysty"), od czegokolwiek co mialo wpolnego z cierpieniem zwierzat i.e:
- Jakiekolwiek wyroby skorzane,
- Kosmetyki, "leki", czy tez papierosy testowane na zwierzetach. Pomijam dodawane do nich zwierzecych substancji np: łój, elastyna, szelak, jedwab (kometyki), lanolina ( srodki "czystosci")
- Produkty z jedwabiu czy tez welny
- Zero telefonow komorkowcyh ktore testuje sie na zwierzetach (samochody takze sie testuje np na malpach)
- Cukier (nie kazdy), ktory, aby byl bialy przechodzi prze filtracje ze spalonych kosci zwierzat. Cukier jest niestety dodawany prawie do wszystkiego - poczytaj sklad produktow
- Żelatyna ze sciegien i kosci (np w: dzemach, jogurtach, galaretkach, slodycze) - nie we wszyskim, coraz czesciej wykozystuje sie alternatywy roslinne np. pektyne, agar-agar czy kelp.
- Zolte sery do ktorych uzywa sie podpuszczki z żołądków mlodych zabitych cieląt - uzywa sie tez podpuszczki alternatywnej np bakteryjnej czyli ok. dla wegetarian, ale jest to zgadywanie choc czasami jest to napisane (bardzo rzadko)
- Biala maka (nie kazda), do ktorej dodaje sie siersc swinska z ktorej wyrabia sie biale pieczywo - czyli zgadywanie
- Wszelkie produkty pszczele
- Siersc zierzeca w produktach takich jak pedzle, szczotki, koce, dywany.
- Niektore kleje produkowane z kopyt zwierzat
- Smary
- Wykorzystanie żólci zwierzat przy produkcji piwa (nie zawsze i chyba juz sie odchodzi od tego)
- Wina i inne alkohole do filtracji ktorych uzywa sie np rybiej czy innej zelatyny, koszenily, kazeiny , chityny itd. Zmienia sie to i coraz wiecej alkoholi jest OK.
- Barwniki, koloranty pozyskiwane z owadow jak np. koszenila czy szelak (np. kisiel, slodycze, kosmetyki czy farby budowlane czy do wlosow itd)
- Pierze z hodowlanych ptakow np. gesi w poduszkach
- Wiekszosc mleka i caly oparty o niego nabial na rynku jak i jajka pochodza z przemyslowych ferm czy jak kto woli obozow smierci. Zaden inny ssak NIE pije mleka innego ssaka procz… czlowieka. Mleko u kazdego gatunku z ssakow spelnia kompletnie inna funkcje. Czy wypil(a) bys mleko kota, foki, dziobaka, borsuka, nosorozca, goryla badz tez swojej kolezanki? (skrajne przyklady - wiem, ale zrobilem to w pewnym celu)
- Dla wegetarian: "mleko" czy tez "maslo" czasami "wzbogaca" sie kwasami tluszczowymi omega-3 pochoczacym z rybiego oleju
- Dodawanie siersci, pior czy innych zwierzecych substancji do przerownych sztucznych tworzyw jak chociazby plastik.


i tak moza jeszcze wymieniac dalej… Czy widzicie tutaj pewien mechanizm, strukture tego, swego rodzaju "box"?



Po okolo 7 latach weganizmu zaczolem eksperymentowac jedzac wszystko to, na cokolweik mialem ochote i byla to w pelni swiadomie decyzja, podjeta na przestrzeni kilku lat (wewnetrznie czulem potrzebe tego). Poszukiwalem tez idealnej "diety cud", ktorej de fakto nie ma.
Ogolnie ujmujac od ok. 11 lat z roznymi malymi przerwami jestem weganinem (w wiekszosci raw vegan), i pomimo tego w pewnych kontekstach nie mam absolutnie nic przeciwko zjedzeniu miesa , jesli robisz to... Swiadomie. Parokrotnie do roku jem mieso oraz inne produkty zwierzece.
Okres ten ogromnie wzbogacil moje zycie, bylo to wspaniale doswiadczenie, z ktorego bardzo wiele sie nauczylem (i ciagle to robie). Przedewszystkim glebokiej pokory oraz szacunku jak i zarowno zrozumienia istotnych dla mnie kwesti.

Niech dla kazdego najlepsza ocena czy spozywanie cial innych istot jest czy nie jest "w porzadku" beda jego prawdziwe wewnetrzene Swiadome odczucia, a nie rozum, czy tez przyjete jako wlasne, przekonania innych (np. tzw. guru, mistrzow, "oswieconych" , "expertow", "nukowcow" itp itd). Kwestionuj wszysko i wszystkich… madrze, lacznie z samym soba.

_________________
Neti Neti



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 lut 2010, 15:26 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 cze 2009, 19:25
Posty: 787
Lokalizacja: Sopot
Płeć: mężczyzna
Hajja pisze:
Nie rozumiem. Jak to nie ma znaczenia? Przecież wiadomo skąd pochodzi mięso? Jeśli ktoś dokonuje świadomego wyboru jedzenia mięsa, to chyba tylko negatywnie o nim to świadczy?

Ale według mnie ludzie jedzą mięso, bo ich świadomość pozostawia wiele do życzenia. Głupota może jeszcze usprawiedliwiać, ktoś może nie być czegoś świadomy. Ale wiedza niesie za sobą odpowiedzialność.

Nic nie jest takie, jak nam się wydaje - jeśli coś się wydaje zanadto oczywiste, to warto się zastanowić, nad tym, czy nie wpadliśmy w jakieś pudełko, zaszufladkowaliśmy kogoś/coś, a tym samym siebie.

Istnienie pośród miliardów miliardów żywych istot nie ma w sobie zbyt wiele oczywistości uniwersalnych - oczywiste coś może być takim, tylko w wąskim gronie lub w gronie istot o tym samym poziomie świadomości. Ale tu znowu trzeba uważać, żeby nie wpaść w iluzję wyższości - nie wiemy jakimi drogami chodzą inne istoty, nie wiemy dokąd już doszły, co mają za sobą. Ktoś, kto pod jakimś względem może wydawać się "opóźniony", czy "nierozumiejący", pod innym względem może wyprzedzać nas tak dalece, że nie bylibyśmy w stanie wyobrazić sobie tego o czym on myśli/mówi, itd.

Wegetarianizm, a właściwie idea niekrzywdzenia istot świadomych jest tylko jednym z aspektów życia i to aspektem wcale nie prostym, w którym łatwo się zagubić - nic nie jest albo dobre, albo złe, tak samo jak nic nie jest jedynie prawdziwe lub tylko fałszywe. To kto kim jest i co robi w swoim życiu nie zależy tylko i wyłącznie od jego świadomości, ale również od powiązań karmicznych i wielu wielu innych rzeczy, o których być może nie mamy pojęcia.
Mówicie: "nie wolno krzywdzić innych istot" i to prawda, ale prawdą jest również, że nie możemy krzywdzić siebie - czy samoobrona wchodzi w grę, kiedy ktoś nas atakuje? Ten, kto atakuje też jest żywą, czującą istotą - możecie odpowiedzieć co na ten temat myślicie, ale i tak nie będzie to głos rozstrzygający, bo temat w istocie jest o wiele głębszy.
"Nie wolno krzywdzić innych istot", zatem roślin również. One czują inaczej, ale jednak. Idąc za ciosem, okej, kończymy z jedzeniem nawet roślin, przerzucamy się na Inedię - i teraz wszystko jest w porządku? Co się dzieje na takim etapie? Czy przypadkiem nie blokujemy w ten sposób stwórczego strumienia krążącej energii? Tego nie wiem, ale wiem, że śmierć i życie są nierozerwalnymi częściami procesu tworzenia w tym świecie. Czy to niewłaściwe? Nie wiem. Czy to właściwe? Też nie wiem ;)

Chodzi o to, że to wszystko nie jest takie proste, jak ktoś nam powiedział...
Rozwija się ten kto szuka, ten kto znalazł i się zatrzymał na udzielonej odpowiedzi, stoi w miejscu.
:bużki:

_________________
Evolution - the greatest show on Earth !



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 lut 2010, 15:28 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree

Rejestracja: 04 cze 2009, 15:23
Posty: 1448
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Płeć: mężczyzna
LCH pisze:

Niech dla kazdego najlepsza ocena czy spozywanie cial innych istot jest czy nie jest "w porzadku" beda jego prawdziwe wewnetrzene Swiadome odczucia, a nie rozum, czy tez przyjete jako wlasne, przekonania innych (np. tzw. guru, mistrzow, "oswieconych" , "expertow", "nukowcow" itp itd). Kwestionuj wszysko i wszystkich… madrze, lacznie z samym soba.


świetne podsumowanie, odnoszące się zresztą praktycznie do każdego tematu poruszanego na DI Forum
czasami zbyt osobiście odbieramy cudze poglądy i tak: jeśli mówię nie jem mięsa bo nie chcę przykładać się do holocaustu zwierząt - nielogicznie/paradoksalnie nie oznacza to, że oskarżam jedzących mięso o udział w morderstwie...
logika to umysł
niestety przez wielu z nas dalej hołubiony
i też można to zrozumieć

opisałeś ciekawą ścieżkę
bo kto z nas wie gdzie jutro dojdzie?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 lut 2010, 16:57 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 kwie 2009, 23:09
Posty: 116
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Nie rozumiem. Jak to nie ma znaczenia? Przecież wiadomo skąd pochodzi mięso? Jeśli ktoś dokonuje świadomego wyboru jedzenia mięsa, to chyba tylko negatywnie o nim to świadczy?


Hajja'o :)

Nie bardzo wiem jak Ci na to odpowiedziec dlatego, ze pewnego rodzaju "wiedze" ciezko ubrac w slowa, poprostu jest poza nimi, poza zdolnoscia poznawcza intelektu.

Mnie rowniez ciezko z(rozum)iec wiele spraw, motam sie szamotam z/w (nie)swoich(mi) paradygmatach, przekonaniach, (swiato)pogladach, az do czasu kiedy to przychodzi uSwiadomienie "od wewnatrz" i taki przeblysk "bum" badz tez "aha", ktore zapewne kazdy juz nie raz doswiadczyl.

Prawdy NIE da sie przekazac, mozna sobie ja tylko uSwiadomic. Jedynie co mozna przekazac to suche informacje, ktorym ty nadajesz wlasne znaczenia, zgodne z twoim wlasnym doswiadczeniem ("doswiadczasz" informacji, wiedzy teoretycznej)

Dodam jeszcze, ze nalezy odroznic wiedzie intelektualna (inteligencje), od wewnetrzenej madrosci, ktora pochodzi tylko i wylacznie z wlasnego doswiadczenia/uswiadomienia.


Czesto wystepuje takie rownanie:

Inteligencja NIE rowna sie prawdziwej wewnetrzna madroscia. Brakuje tutaj znaku rownosci.

Inteligencje mozesz nabyc np. w szkole, studiach, od rodzicow, kosciele, od znajomych, medrcow, guru, innych ludzi (np. ode mnie) czy tez czytajac przerozne "madre" ksiazki czy posty tutaj na forum itd. Natomiast Madrosc pochodzi tylko i wylacznie z wewnetrzenego uSwiadomienia sobie pewnych rzeczy. Oczywiscie moze ktos ci w tym pomoc bedac takim katalizatorem, ale caly proces musi zajsc w tobie.

Inteligencja automatycznie NIE implikuje madrosci (stety/niestety u wiekszosci populacji), czyli bedac inteligentnym nie koniecznie ktos jest madrym (np James Randi, Derren Brown - chociaz nie znam ich osobiscie i tylko wydaja sie takimi byc podczas swoich wytapien), ale czesto bywa tez na odwrot . Mozna byc madrym, ale malo inteligentnym (np. ludzie na tzw "wsi", Indianie, aborygeni itp. itd.)

Uwazam, ze z madrosci mozna sie urodzic (vide tzw. dzieci indygo, krysztalowe,gwiezdne itp), natomiast nie z inteligencja (np. majac powiedzmy 2-3 lata nie wiesz co jest stolica twojego kraju dopuki ktos ci tego nie powie)

Stosunek madrosci do inteligencji u kazdego jest inny.

Zreszta wszystko zalezy jaka definicje przyjmiesz odnosnie tych dwoch pojec.

Ja tak to widze jak przedstawilem.

trzymaj sie cieplo :)

_________________
Neti Neti


Ostatnio zmieniony 16 lut 2010, 20:00 przez LCH, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 lut 2010, 17:11 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree

Rejestracja: 04 cze 2009, 15:23
Posty: 1448
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Płeć: mężczyzna
Wiecie co?

już chyba wszystko w tym temacie zapodaliśmy...
jest co czytać
i źródło inspiracji każdy może znaleźć



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 lut 2010, 18:06 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2009, 2:25
Posty: 688
LCH pisze:
Na pewnym poziomie rozumeinia rzeczywistoisci NIE ma znaczenia, czy jesz czy nie mieso (czy wogole cokolwiek jesz)

Zabawię się w powtarzacza.

Na pewnym poziomie nie ważne czy czynisz w swoim rozumieniu dobrze czy źle, w odpowiedniej skali gdyby dać plusy i minusy działaniom sumowałyby się do zera.
Ważne czy zdecydujesz działać czy nie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 lut 2010, 23:05 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 cze 2009, 21:18
Posty: 841
huuysuy pisze:
Właściwie roboty też nie muszą jeść, spać ani w ogóle marnować czas, pochłaniają czystą energię elektryczną a części zamienne nie są produkowane ze zwierząt.
Czemu nie zmienimy się w roboty?


Kto mieczem wojuje ten od miecza ginie, utrafiony sarkazm którego czasami sam nadużywam ;)

Wracając do meritum, należało by sobie zadać pytanie czym jest samo pożywienie czy rzeczywiście sprowadzanie wszystkiego do pojęcia klasycznej energii jest jedynym właściwych sposobem.
Drugie ważne pytanie to czym jest samo życie.

Myślę sobie tak, że równie dobrze życie można uznać za ekspresję boskiej kreacji w świecie materii, więc tak rozumiana energia jest niczym więcej jak zdolnością do kreowania coraz bardziej złożonych form.
Wydaje mi się również że pożywienie jest substytutem czerpania tej energii bezpośrednio ze źródła, więc podświadomie wybieramy formy bardziej złożone ponieważ mają one w sobie jej więcej.
Wiem że to pachnie metafizyką, ale czy czasami ten nasz świat z całą piramidą pokarmową nie stoi na głowie,
może celem naszego (nie ma tu na myśli wyłącznie homo sapiens) istnienia jest właśnie ułatwianie ekspresji boskiej kreacji, natomiast zjadanie życia w pewnym momencie znajdzie się w opozycji względem naszego celu,
którego obecnie jesteśmy go coraz bardziej świadomi więc próbujemy coś z tym zrobić.

Wracając do twojego pytania, a może odkryjmy naszą prawdziwą naturę i zmieńmy się w nią ?

Na koniec pozwolę sobie na mały żarcik, co wy zarówno mięsożercy jak i wegetarianie myślicie o padlinożerstwie, może to by było jakieś rozwiązanie :haha: :haha: ;)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 lut 2010, 19:13 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 paź 2009, 20:39
Posty: 186
Lokalizacja: Dania
Płeć: kobieta
xpio pisze:
Wydaje mi się również że pożywienie jest substytutem czerpania tej energii bezpośrednio ze źródła, więc podświadomie wybieramy formy bardziej złożone ponieważ mają one w sobie jej więcej.
Wiem że to pachnie metafizyką, ale czy czasami ten nasz świat z całą piramidą pokarmową nie stoi na głowie,
może celem naszego (nie ma tu na myśli wyłącznie homo sapiens) istnienia jest właśnie ułatwianie ekspresji boskiej kreacji, natomiast zjadanie życia w pewnym momencie znajdzie się w opozycji względem naszego celu,
którego obecnie jesteśmy go coraz bardziej świadomi więc próbujemy coś z tym zrobić.


Zgadzam sie w 100% :) , cala nasza poramida pokarmowa zapewne stoi na glowie, wiec zastanowmy sie, mamy uklad pokarmowy, wiec powinnismy spozywac pozywienie , ktore zawiera energie , aby wzmocnic swoja wlasna , czyli ożywione pokarmy , nie smazone, nie gotowane , tylko zywe: owoce, warzywa, rosliny . I mysle, ze jako naturalny proces dojdziemy do punktu, gdzie nauczymy sie wszyscy czerpac enegie, nie z pozywienia, ale ze zrodla. I to bedzie prawdopodobnie nasza przyszlosc.



Cytuj:
Na koniec pozwolę sobie na mały żarcik, co wy zarówno mięsożercy jak i wegetarianie myślicie o padlinożerstwie, może to by było jakieś rozwiązanie :haha: :haha: ;)


Prosze bardzo przyklad, pan jada zepsute mieso i ma sie jak najbardziej dobrze, nawet twierdzi,ze lepiej jak byl na standardowej diecie :D :

ripleys believe it or not - "Rotten Meat"
phpBB [video]


A to strona tego pana:
http://www.wewant2live.com/site/811618/page/45030

Wiec jak widac mozna i tak sie odzywiac :mrgreen: Ja na razie powiem, nie dziekuje :drugged:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 lut 2010, 9:09 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 10 sie 2009, 12:00
Posty: 93
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Taka sytuacja na pewno nie powstanie, bo większość ludzi nie zrezygnuje za nic z kotleta, ale gdyby wyobrazić to sobie czysto teoretycznie, to można po prostu pozwolić tym zwierzętom wymrzeć w sposób naturalny, ze starości, np. na zielonej łące, uniemożliwiając im rozmnażanie się. Można też założyć gospodarskie ZOO, w którym ludzie mogliby oglądać zwierzęta hodowlane i ich różne rasy



Myślę, że w takiej sytuacji człowiek miałby dodatkowego rywala w dostępie do pożywienia (roślinnego). I teraz, albo z nim o ten pokarm walczy albo likwiduje rywala. Nie wyobrażam sobie żeby pokojowo walczył - znając naturę człowieka stawiam na to drugie. Czyli koniec końców efekt dla zwierzęcia byłby taki sam bez względu na fakt czy człowiek jest istotą mięsożerną czy roślinożerną - śmierć z ręki człowieka - brak możliwości normalnej biologicznej egzystencji na Ziemi (no chyba, że faktycznie w zoo)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 lut 2010, 12:23 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 lut 2010, 15:04
Posty: 362
Płeć: mężczyzna
Pomijasz tutaj bardzo ważną kwestię. Inną rzeczą jest śmierć zwierzęcia a inną hodowanie go w celu uśmiercenia. Jeśli mówimy tutaj o teoretycznych rozwiązaniach to niemożliwością byłoby wypuszczenie tych wszystkich zwierząt. W samej Polsce rocznie zabija się ich ok pół miliarda :( Rozwiązaniem jest nierozmnażanie w celu hodowli a w kilka lat rzeźnie świeciłyby pustkami. Oczywiście tak jak napisałem to tylko aspekt teoretyczny bo taka zmiana jest kwestią ludzkiej świadomości a nie przepisów.

_________________
"Słońce grzało tak rozkosznie, a kamień na którym siedział od dłuższego czasu, był tak przyjemnie ciepły, że Puchatek już sobie postanowił, że przez całą resztę poranka będzie siedział pośrodku strumyka i cieszył się z tego, że jest Puchatkiem."



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 lut 2010, 13:43 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 10 sie 2009, 12:00
Posty: 93
Płeć: mężczyzna
Kobi_van_Kenobi pisze:
Jeśli mówimy tutaj o teoretycznych rozwiązaniach to niemożliwością byłoby wypuszczenie tych wszystkich zwierząt.


Też, tak sądzę. Wypuszczenie takiej ilości zwierząt byłoby zabójstwem dla ekosystemu, epidemie chorób, niewyobrażalny wprost chaos, a w rezultacie szybką śmierć zwierzaków, które dostały wolność. Nie wspominam już tu o innych niebagatelnych skutkach takiego rozwiązania.

Kobi_van_Kenobi pisze:
Rozwiązaniem jest nierozmnażanie w celu hodowli a w kilka lat rzeźnie świeciłyby pustkami...


Czyli kontrola populacji jak dobrze rozumiem? Teraz np. są kontrolowane wilki (ale to tylko przykład bo gatunków jest o wiele więcej), bodajże w Szwecji rząd ostatnio pozwolił myśliwym na odstrzał kilkudziesięciu szt. (może więcej, sorry ale nie pamiętam dokładnej liczby). Niestety nie bawili się w uśpienie po to żeby dać im zastrzyk antykoncepcyjny.

Kobi_van_Kenobi pisze:
.. a w kilka lat rzeźnie świeciłyby pustkami.


Tzn. że przez jakiś okres czasu, te miliardy zwierząt musiałyby być pojone i żywione przez człowieka? Jak sobie to wyobrażasz? Możesz rozwinąć aspekt ekonomiczny tej pomocy człowieka dla zwierząt? Uważasz że takie rozwiązanie miałoby jakiekolwiek szanse wdrożenia w życie?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 100 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group