Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 22 wrz 2020, 3:10

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 29 ] 
Autor Wiadomość
Post: 12 lip 2016, 19:11 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 17 maja 2013, 23:05
Posty: 16
Płeć: mężczyzna
Czy na podstawie całej tej wiedzy alternatywnej jaką się tu wszyscy zajmują czy interesują, jesteście w stanie stworzyć jakiś inny model historii ziemi i genezy ludzkości, niż to prezentują nam oficjalne wersje religijne lub naukowe? Czy z tych puzzli – całej tej zupy o masonerii, przewałach, kosmicznych najeźdźcach, religiach, polityce, historii, archeologii, okultyzmu, kontroli masami itd. można zbudować jakiś sensowny ciąg historyczny, który trzymałby się kupy? Skąd i kiedy wziął się człowiek na Ziemi? Jak wygląda sprawa z całą masą humanoidów, jakie Ziemia nosiła? Jak to było z tymi dinozaurami? Co z cywilizacjami prehistorycznymi, megalitycznymi i co z mitycznymi krainami Lemuri, Atlantydy, Mu? Jakieś propozycje? Jak powstały różne rasy ludzkie? Może ktoś z Was pokusi się o próbę stworzenia chronologii wydarzeń?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 12 lip 2016, 19:11 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 12 lip 2016, 20:44 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 mar 2015, 19:59
Posty: 316
Płeć: mężczyzna
Ciekawy temat z którego mogą wyniknąć ciekawe dyskusje i informacje. Też się nieraz zastanawiałem nad tym co jest poruszane w założonym temacie przez ziomala.
Od siebie dodam że ślady egzystencji ludzkiej zostały odkrywane, w takich okresach jakby ludzie żyli kilkaset milionów lat temu, i koegzystowali z dinozaurami. Dużo wskazówek na ten temat znajduje się w książkach Hansa Joachima Zillmera. Sam powierzchownie sprawdziłem tylko jedną. "Pomyłka Darwina" gdzie z naukowego punktu widzenia na podstawie wielu dokładnych badań wszystko wskazuje na wielki potop który był niedawno, i zmianę klimatu na Ziemi.
Co do Zillmera to ciekaw jestem co jest opisane w książce "Kłamstwo ewolucji"?, biorąc pod uwage fakt o tym że konwencjonalna teoria dawrina mówi o neandertalczykach, Australopithecusach itp, i jak to się ma do
- wielkiego potopu,
- dawnych odkryć ludzkości przed wieloma milionami lat,
- eksperymentów obcych (Po "zhakowaniu" Ziemi czyli obecny Matrix. Obcy przerobili ludzi z raju do takiego stanu jak jest teraz pod swoją kontrolę. O tym wspominał Credo Mutwa i inni starzy wodzowie plemion przechowujący prapra starą wiedzę, o ludzkości).
- o teorii kultu śmierci Saturna (która jest tu na forum) już ciezko tu wspominać
Są w ogóle na internecie jakieś ciekawe informacje które te wszystkie zagadki przedstawione do tej pory w postach spajają w jakąś logiczną całość??



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 lip 2016, 21:07 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 0:01
Posty: 889
Lokalizacja: Alpha Orionis
Płeć: mężczyzna
"Charles Fort jest prawdopodobnie pierwszym dwudziestowiecznym pisarzem, który zupełnie
poważnie sugerował, że istoty pozaziemskie wpływają na nasze dzieje. Otrzymawszy niewielki
spadek resztę swojego życia poświęcił na gromadzenie doniesień mówiących o niezwykłych
zjawiskach, których opisy publikowane były w biuletynach i pismach naukowych.

Relacje, które gromadził, dotyczyły takich zjawisk, jak niezwykłe światła poruszające się po niebie, „deszcze”
spadających z nieba zwierząt oraz inne zdarzenia, które nie dawały się wyjaśnić w oparciu o ówczesną wiedzę naukową. Jego dwie pierwsze książki The Book of the Damned5 (1919) oraz New
Lands6 (1923) zawierają opisy szerokiej gamy obserwacji NOLi i związanych z nimi zjawisk
pochodzące z dziewiętnastego i początku dwudziestego wieku. Konkludując Fort stwierdza, że
ziemskie niebo gościło całą gamę pozaziemskich pojazdów, które nazwał „superkonstrukcjami”.
W rezultacie swoich badań Fort wysnuł jeszcze inne teorie, z których wiele przetrwało do dzisiaj
wciąż prowokując do myślenia. W The Book of the Damned stwierdza między innymi:

Cytuj:
Myślę, że jesteśmy własnością.
Właściwie powinienem powiedzieć, że należymy do czegoś; że w zamierzchłych czasach nasza
planeta była ziemią niczyją, że eksploatowały ją i kolonizowały inne światy walcząc ze sobą o objęcie
jej w posiadanie... i teraz jest czyjąś własnością. To coś posiada tę planetę na własność... pozostali zaś
mają się trzymać od niej z daleka.


Fort doszedł do wniosku, że rasa ludzka nie posiada zbyt wysokiego statusu w porównaniu do
pozaziemskich właścicieli Ziemi. Zastanawiając się nad wciąż aktualnym pytaniem, „dlaczego
[właściciele Ziemi] nigdy nie przybywają tu otwarcie i nie ujawniają się”. Fort stwierdził:
Cytuj:
Czy uczylibyśmy oraz starali się nadać ogładę świniom gęsiom lub bydłu, nawet gdybyśmy
potrafili ro uczynić?

Czy byłoby rozsądne ustanawianie opartych na zasadzie równości stosunków dyplomatycznych z
kurami, jakie znamy?


Fort nie tylko porównuje rasę ludzką do żyjącej w samozadowoleniu trzody chlewnej, ale uważa
także, że bezpośredni wpływ na nasze sprawy mają właśnie owi właściciele Ziemi:


Cytuj:
Przypuszczam, że mimo wszystko jesteśmy użyteczni, że pomiędzy walczącymi stronami doszło
do porozumienia i że obecnie coś ma do nas legalne prawo, które nabyło w drodze przemocy bądź
płacąc za nas naszym poprzednim, bardziej prymitywnym właścicielom czymś analogicznym do
szklanych paciorków... że wszystko to jest wiadome od wieków pewnym grupom ludzi żyjącym
pośród nas w postaci sekt lub zakonów, których członkowie pełnią rolę przewodników stada w
odniesieniu do pozostałej części ludzkiej populacji albo też ważniejszych niewolników lub nadzorców
kierujących nami zgodnie z otrzymywanymi Skądś instrukcjami, za którymi kryje się nasza
tajemnicza użyteczność.


Fort nie stara się dociekać jaki może być sens owej tajemniczej „użyteczności”, sugeruje
jedynie, że być może ludzie są po prostu niewolnikami.

Przechodząc do lżejszego tonu, Fort stwierdził, że w zamierzchłych czasach losy Ziemi były
bardzo barwne:

Cytuj:
Zgadzam się jednak, że w przeszłości, zanim jeszcze prawo własności zostało ustalone,
mieszkańcy innych światów wpadali tu, latali, żeglowali, jeździli, spacerowali. Przybywali tu zarówno
pojedynczo, jak i w grupach, wpadając przypadkowo bądź regularnie, aby zapolować, pohandlować,
uzupełnić haremy czy założyć kopalnie... Jedni nie byli w stanie tu dłużej przebywać, inni zakładali
kolonie, jeszcze inni gubili się lub ginęli bez śladu i to zarówno wysoko zaawanso-wani ludzie bądź
inne twory, prymitywni ludzie – najróżniejsi: biali, czarni, żółci...


Na koniec Parę moich sugestii- dlaczego

[Sexualna energia- czyli siła życiowa, przyjemność - nawet jesli to jakiegoś rodzaju adrenalinowy rausz pobierany z ofiar , części zamienne- głównie materiał genetyczny do badań i experymentów( programy hybrydyzacji na cele choćby wojskowo wywiadowcze]

Żeby mieć coś- posiadać coś, móc kontrolować, trzeba zainwestować coś od siebie (geny) zmieszać, wkomponować, zmodyfikować- INNYMI SŁOWY - ZAINFEKOWAĆ JAKĄŚ CZĘŚCIĄ SIEBIE - .

Myślę że był jakiegoś rodzaju pierwotny projekt "przywłaszczenia" być może mniej zaborczy w swej intencji niż obecny, czy nawet w pozytywnych celach - ten jednak przeszedł w bardziej drapieżne ręce i jest dalej modyfikowany( pod indywidualne zapotrzebowanie), do tego jest degradowany tak bardzo ze pierwotny "właściciel" już nie będzie mogł powiedzieć " nasze nasienie=nasz patent=mamy prawo do przynajmniej sprawiedliwego udziału" .

Myślę, że w naszym kosmicznym sąsiedztwie jest coś w rodzaju "prawa własności" - aka prawa patentowego, które można ewenetualnie przywłaszczyć siłowo lub odsprzedać.... za coś - może za rozejm...

Do tego jestem pewien ze całe przemiany planetarne( saturnowe przestawienie układu) miały ogromny wpływ na to co się stało- było to wręcz kluczowy moment, który ktoś wykorzystał dla postawienia na swoim.

Chaos i zamieszanie są idealnym momentem do wprowadzenia własnej agendy

_________________
Mundus vult decipi, ergo decipiatur



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 lip 2016, 22:46 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 11 cze 2010, 15:53
Posty: 495
Płeć: kobieta
angelrage napisal:
Cytuj:
"Charles Fort jest prawdopodobnie pierwszym dwudziestowiecznym pisarzem, który zupełnie
poważnie sugerował, że istoty pozaziemskie wpływają na nasze dzieje.


Charles Fort jest raczej jednym z niewielu pisarzy, ktory porusza te tematy.
Mialam szczescie spotkac takiego czlowieka i przez 5 lat uczestniczyc w jego seminariach dotyczacych istot pozaziemskich i ich wplywu na nasze zycie. Nazywa sie Mikael Kvist, jest Szwedem, a jego ksiazki, niestety nie sa przetlumaczone na inny jezyk, sa jedynie po szwedzku.
Na okladce jego ksiazki "wojownicy czasu" jest taki opis:

"Wojna czasow po cichu toczy sie wokol nas. Masz odwage byc jej swiadomym?

Wszyscy podroznicy, ktorzy odwiedzaja ziemie, podrozuja rowniez w czasie. Przyjezdzaja z roznych czasow. Ale jakie sa wlasciwie ich przyszlosci? Gdyby byly doskonale, nie bylo by powodu, zeby spowrotem do nas przybywac.

Wszyscy oni walcza, zeby zachaczyc swoja wlasna przyszlosc tu na ziemi. My i nasza Ziemia jest polem walki w tej cichej wojnie. Wojna czasow moze toczyc sie dopoty, dopoki trzyma sie ludzi w nieswiadomosci o niej.

Czlowiek ma unikalne cechy, ktore przybysze chca uzurpowac, albo przejac nad nimi kontrole. Metody tego sa rozne, ale motyw, zawsze ten sam. Co jest takiego co my nosimy w sobie i co jest dla nich takie atrakcyjne?"

Tu napisze slowa ostrzezenia, bo bycie swiadomym tej wojny czasow moze spowodowac, ze pewne pozaziemskie grupy beda czuly sie baly i to moze miec odbicie w zyciu.

Czlowiek i cialo czlowieka jest czyms unikalnym, tak samo jak Ziemia i jej pozycja w kosmosie.
Tylko tu na Ziemi, w ludzkim ciele moga sie te wszystkie swiadomosci pojednac. Tylko tutaj, w ludzkim ciele to jest mozliwe.

"Wojna czasow na Ziemi toczy sie przed samym nosem czlowieka i jego zamknietymi oczami. Czlowieka swiadomie trzyma sie nieswiadomym tego co sie dzieje. Miedzy innymi jestesmy blokowani przez sondy. Sondy dzialaja jak klapki na oczy i ograniczaja nasz sposob myslenia. Tracimy perspektywe. Manipulatorzy ulatwiaja zycie ludziom poprzez religie i sekty. To jest ich zamiarem. Czlowiek jest wtedy latwiej kontrolowany. Pojecia takie jak karma i grzech zmusza nas do ciaglego patrzenia w przeszlosc. Latwo bedzie nami manipulowac gdy caly czas patrzymy do tylu.

Dopoki czlowiek jest nieswiadomy, nie jest niebezpieczny. Zaczynamy byc swiadomi, to automatycznie stajemy sie niebezpieczni dla tych kontrolujacych sil."

-- 13 lip 2016, 11:43 --

Cytuj:
Czy uczylibyśmy oraz starali się nadać ogładę świniom gęsiom lub bydłu, nawet gdybyśmy
potrafili ro uczynić?

Czy byłoby rozsądne ustanawianie opartych na zasadzie równości stosunków dyplomatycznych z
kurami, jakie znamy?


To ja sie zapytam: kto nas zrobil tymi swiniami, gesiami i bydlem?
Ci, ktorzy przyczynili sie, ze jestesmy jak stado bydla teraz nas o to oskarzaja i no i wniosek z tego taki, ze nie warto z nami rozmawiac, utrzymywac stosunkow dyplomatycznych. To sa wszystko wredne klamstwa tych innych swiatow.

Czlowiek jest dzieckiem Tych Dwoje co sa Jednym, meskiego i zenskiego bieguna, ktore sa najdalej oddalone od siebie. owocem ich milosci, jest nosicielem wszystkich czestotliwosci, jest miniaturka wszystkiego tego co jest, calego wszechswiata.
Ten czlowiek jakiego widzimy jest rezultatem wojny czasow. Naszpikowany sondami, dyskami, blonami, wzorcami... No i nic dziwnego, ze przypominamy stado gesi, niz to czym jestesmy. Ale to nie jest wina czlowieka. Czlowiek jest ofiara tej wojny.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 13 lip 2016, 13:17 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 lis 2013, 18:51
Posty: 894
Płeć: mężczyzna
ziomal pisze:
Czy na podstawie całej tej wiedzy alternatywnej jaką się tu wszyscy zajmują czy interesują, jesteście w stanie stworzyć jakiś inny model historii ziemi i genezy ludzkości, niż to prezentują nam oficjalne wersje religijne lub naukowe?

i New-Age'owe jeszcze bym dodał...
Dobre pytanie - spróbujmy w takim razie razem ułożyć co wiemy. Każdy coś tam wie, więc może razem złożymy z tych puzzli jakiś spójny obraz. Brakowało takiego tematu, sam nosiłem się od jakiegoś czasu z zamiarem założenia, ale myślałem, że nie będzie zainteresowania (coś ostatnio zrobiło się monotematycznie tu, chociaż zdrowie jest bardzo ważne, jak nie najważniejsze (życie), ale przecież równolegle może toczyć się wiele dyskusji).

"Skąd i kiedy wziął się człowiek na Ziemi?"

Nie znamy prawdziwej historii stworzenia świata i człowieka ale możemy skupić się na najbardziej prawdopodobnych, najlepszych teoriach, hipotezach. Wiadomo, że przed nami istniały wspaniałe cywilizacje, po których pozostały nieliczne ślady, a możliwe, że istniały też takie, po których nie pozostał żaden ślad.
Mamy dwie wiodące wersje obie fałszywe jak sądzę:
1) Oficjalna czyli darwinowska, że człowiek wyewoluował samoistnie - jest to wersja naukowa wspierana przez religijną, z tym że ta mówi, że pokierował tym bóg, tak jak kieruje całą ewolucją (tak w skrócie i uproszczeniu). Naukowa i religijna wersje na początku się zwalczały, by dla niepoznaki i zmyły w końcu znaleźć wspólny mianownik.
2) New-Age'owska czyli tzw. sitchinizm.
Blogerka astromaria ciekawie to podsumowała powołując się na znanego, dla tych co śledzą uważnie to forum, doktora Michael Heiser:

Cytuj:
I dziś stale słyszę, jak polscy „ezoterycy” chórem powtarzają: „nie jesteśmy i nigdy nie byliśmy wolni, zawsze byliśmy czyjąś własnością”.

Że co proszę?

Skoro zawsze byliśmy i jesteśmy czyjąś własnością, to znaczy, że jesteśmy tylko bydełkiem hodowanym przez jakichś panów, a nie ludźmi! A skoro tak, to przecież nasi właściciele mogą się o nas upomnieć. Mogą tu przylecieć, zapolować na nas i zagonić nas z powrotem do kopalń lub wybić, żeby opróżnić planetę, która jest ich własnością!

Przecież to są czyste idee Iluminatów i NWO!

Podejrzewam, że było tak, jak ujęto symbolicznie w biblii i innych opisach raju, złotego wieku, że kiedyś ludzkość żyła w harmonii dopóki przybyli wrodzy nam przybysze i zmanipulowali nas ograniczając moc, możliwości (DNA itp...), podbili, zniewolili i kontrolują od tej pory najpierw jawnie, a potem zeszli do ukrycia, jako że stwierdzili, iż tak będzie bardziej opłacalnie, mniej problematycznie (ludzie będą wydajniejsi i nie będą się buntować, nie mając przeciw komu, nie zjednoczą się, a jedynie będą walczyć ze sobą, co jest im na rękę i za co zresztą sami odpowiadają).

Skąd wziął się człowiek na Ziemi? Prawdopodobnie został stworzony przez jakieś inteligentne wysoko rozwinięte istoty (bo raczej nie jedną istotę), które albo pozostawiły go samemu sobie następnie, by żył wolny, albo, co bardziej prawdopodobne, zostaliśmy (Ziemia została) przejęci przez wrogie siły. Prawdopodobnie życie inteligentne samo się rozprzestrzenia we Wszechświecie i to jest normalnym tokiem, że tak jak my stworzyliśmy przykładowo gatunek psa, wiele jego ras..., tak nas stworzyły jakieś wyższe formy życia, bo czemu my mielibyśmy być najwyższą formą życia, najwyższą inteligencją we Wszechświecie?

Odnośnie wielkiego potopu, to sądzę, że miał miejsce i był wynikiem przechwycenia przez Układ Słoneczny przelatującej komety Wenus, w wyniku czego stała się planetą, jak zakłada Immanuił Wielikowski, lub zainstalowania przez nieznane siły na ziemskiej orbicie Księżyca (gdyż jak wykazali autorzy książki "Kto zbudował Księżyc", nie może on być naturalnym satelitą, obalając wszystkie oficjalne teorie powstania tego satelity), albo w wyniku przemian planetarnych, o których mówi teoria Kult Śmierci Saturna, bądź jeszcze innej kosmicznej katastrofy naturalnej, bądź wywołanej przez jakieś ciemne kosmiczne siły.

Prawdopodobnie wynikiem potopu, który zdaje się nawiedzał Ziemię więcej niż raz, były wielkie wymierania gatunków w tym człekokształtnych, nie tylko australopiteków itp.., ale też tzw. gigantów, których kości są znajdowane, co skrzętnie jest ukrywane i wrzucane między bajki przez oficjalną "naukę", a jeszcze kilkadziesiąt lat temu informowały o tym główne dzienniki Zachodu ( https://en.wikipedia.org/wiki/Talk%3AGi ... thology%29 ), chociaż nie o tych największych zdaje się.

Mówi się też o wielkich cyklicznych katastrofach elektrycznych, ogniowych, wodnych będących być może efektem magnetyzmu Ziemi w połączeniu z oddziaływaniem magnetyzmu Słońca... o przebiegunowaniu itd...


Podłączam się pod te pytania:
ziomal pisze:
Jak to było z tymi dinozaurami? Co z cywilizacjami prehistorycznymi, megalitycznymi i co z mitycznymi krainami Lemuri, Atlantydy, Mu? Jakieś propozycje? Jak powstały różne rasy ludzkie? Może ktoś z Was pokusi się o próbę stworzenia chronologii wydarzeń?

Nie wiem jak to było z dinozaurami itd... ale wiem, że mało wiarygodne jest delikatnie mówiąc oficjalne datowanie, jego metody. Jest to mocno manipulowane jak wiemy i zakłamywane. W świetle tego wątpliwa jest i mało prawdopodobna teoria zlodowaceń cyklicznych w wyniku których wyginęły mamuty i inne wielkie ssaki. Podobnie nie wierzę też w teorię dryfu kontynentalnego. Ciekawsza jest moim zdaniem i wiele tłumaczy teoria rosnącej Ziemi, czyli Ekspansja Ziemi – teoria alternatywna w stosunku do tektoniki płyt:

http://od.pgi.gov.pl/pdf/ekspansja/ekspansja_ziemi.pdf
http://forum.swietageometria.info/index ... 767.0.html
klesk88 pisze:
Są w ogóle na internecie jakieś ciekawe informacje które te wszystkie zagadki przedstawione do tej pory w postach spajają w jakąś logiczną całość??

Uważam, że nie ma, przynajmniej w polskojęzycznym internecie i dlatego warto przynajmniej spróbować wspólnie coś takiego tu stworzyć. Podejrzewam, a wręcz jestem przekonany, że taką wiedzą dysponują na najwyższym stopniu wtajemniczenia rządzący tym ziemskim Matrixem. Jest to wiedza skrzętnie ukrywana, gdyż gdyby była powszechnie znana, nie było by możliwe zniewolenie, kontrolowanie, manipulowanie ludźmi, co zresztą jest oczywiste.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 13 lip 2016, 13:52 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 14:46
Posty: 1119
Płeć: mężczyzna
Takie zestawienie trzeba zrobić inaczej.
Stworzył bym bardziej elastyczny system.

Na początek podzielić czas na okresy które w miarę odpowiadają tym o czym się mówi.

Potem pod każdym okresem zrobić listę tych epok i wydarzeń które się w niej zawierały.
Trzeba się przygotować na ciężką pracę. Jedna taka epoka może mieć np
100 i więcej samych wydarzeń jak i tez ich różnych wersji.

- XXX latemu
- według tego to było tak
- według tamtego było to
- Ten powiedział, że zdarzyło się to
- Ten mówił, że świat wyglądał tak
(...)

- XX latemu
- według tego to było tak
- według tamtego było to
- Ten powiedział, że zdarzyło się to
(...)

Potem spróbował poszukać punkty styczne, podobieństwa i różnice. Zgrupować tych co mówią podobnie o danej epoce i wydarzeniach które miały mieć wtedy miejsce. Wybrać wariant i grupę który wydaje się najbardziej prawdopodobny z puntku widzenia badań i wiedzy którą dysponujemy. Albo wybrać inny klucz i się go trzymać.

Powtarzać proces z każdą epoką. A potem zestawić wszystko chronologicznie. Ewentualnie powtarzać cały proces z użyciem innch kluczy tego co uważamy za prawdziwe i stworzyć kilka wersji alternatywnej historii.

Potem można rozmawiać.

_________________
Czas przestać zgrywać oświeconych dupków i stać się po prostu ludźmi.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 13 lip 2016, 15:07 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 lis 2013, 18:51
Posty: 894
Płeć: mężczyzna
Widzę, że temat schodzi na manowce, szkoda...

levibc pisze:
XXX latemu


levibc pisze:
XX latemu


levibc pisze:
Trzeba się przygotować na ciężką pracę.

Co Ty chcesz dzieje ludzkości rozkładać na dziesięciolecia (dekady) i pisać całą historię na nowo i jeszcze do tego stworzyć kilka wersji alternatywnej historii? Bądźmy poważni.

vindpust pisze:
Dinozaury chodza sobie dalej po polanie, tylko w wymiarze roznym od naszej czestotliwosci tutaj.

W tym wymiarze, gdzie chodzą wszyscy zmarli nasi przodkowie, bliscy... oraz ci nie narodzeni jeszcze?
Ale ich skamieniałe kości są w naszym wymiarze, w naszej częstotliwości, zgadza się? Więc dla dobra dyskusji proponuję zająć się naszym wymiarem/częstotliwością o której nie wiele wiemy, a co dopiero o innych.

Nie wiem czy ostatnie 3 posty włącznie z moim nie nadają się do wydzielenie gdzieś z tego tematu, albo wyrzucenia - ale to nie mi decydować.
edit: już 4 :D


-- 13 lip 2016, 15:12 --

levibc pisze:
Ludzie są raczej przyzywczajeni do czasu liniowego i właśnie tak postrzegają rzeczywistość. Umysł ludzki w budowaniu jednorodnego modelu świata posługuje się koncepcjami przeszłości teraźniejszości i przyszłości. Mamy wspomnienia i marzenia i plany oraz obecne postrzeganie. Modele są tylko modelami rzeczywistości a nie samą rzeczywistością.

levibc pisze:
Nie... coś się wydarzyło w przeszłości i ma to swoją konsekwnecje dziś. Akcja reakcja, łańcuch przyczynowo-skutkowy.

Zgoda, tylko odbiegamy od meritum i niepotrzebnie zaśmiecamy temat - proponuję to wydzielić do osobnego wątku, jakoś go zatytułować i tam [jak ktoś chce] debatować nad tym.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 13 lip 2016, 16:27 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 14:46
Posty: 1119
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Co Ty chcesz dzieje ludzkości rozkładać na dziesięciolecia (dekady) i pisać całą historię na nowo i jeszcze do tego stworzyć kilka wersji alternatywnej historii? Bądźmy poważni.


W zasadzie to nie ma innej metody. Dziesięciolecia to przesada ale okresy 1000-10,000 lat są już realne.
Zresztą wieksza dokładnosc nie miała by nawet sensu.

A Icke, Tsarion czy inni co robią ? Właśnie to. Można zawsze iść ich śladami korzytając z ich bibliografii.
Albo robić to samemu i sprawdzić czy wyjdzie ci podobny wynik. Pracy nie ma tak dużo jak mówisz, ale nie ma jej również mało. To dalej robota badawcza na wiele miesięcy z której mogła by powstać dość obszerna książka. Krzysztof robi to przecież non stop więc może to robić każdy, kto ma zapał.

Ja bym wybrał klucz w postaci.

Starożytnych podań i legend prymitywnych ludów z kilku kontynentów - Przydatne by były prace etnograficzne i źródła podań i legend Indian, Aborygenów, Dogonów, Zulusów jak Credo Mutwa lub innych ludów prymitywnych. Podarował bym sobie oficjalne źródła religijne i historie Państwową (nawet jeśli starożytną) historie piszą zwycięzcy opierając swoje motywy na korzyściach politycznych. Więc źródla z późnego Egiptu, czy Mezopotamii nie mają dla mnie takiej wartości.

Odrzucił bym Hune jako słabą rekonstrukcje historii starożytnych Hawajczyków.
Zresztą rekonstrukcja językowa Maxa Freedoma Longa jest po prostu słaba i mało rzetelna. Do tego nie ma innych źródeł które by poprzerzały prace Longa. Osobiscie traktuje to jako nowoczesny system magiczny a nie starożytny. Więc nie ufam też historii którą sprobował zrekonstruować.

Posiłkował bym się Zillmerem i badaniami geologicznymi i archeologicznymi i jednocześnie odrzucił datowanie radiowęglowe C14. Bardzo wadliwa metoda duży rozstrzał niska dokładność i łatwo o zanieczyszczenie próbki.

Nie mówiąc już, że podarował bym sobie źródła w postaci Channelingów. Albo włączył bym je absolutnie na samym końcu.

Uffff....Generalnie samo zbudowanie wiarygodnego i precyzyjnego klucza to już wyzwanie.
Nie jest to takie proste i również wymaga sporej wiedzy. Generalnie warto kierować się w pierwszej kolejności rzeczami które są wiadome na 100%

Cytuj:
I te 99% zdrowych ludzi daje sie prowadzic jak barany na rzez.

Tak jak by ten 1% był od nich lepszy tylko dlatego, bo przczytał kilka ksiązek więcej i objerzał kilka filmów na youtube. Lepsi są ? Tak samo Chodzą do pracy, zarabiają, mają rodziny, wydają pieniądze. Różnią się jakoś znaczenie od tych 99% ? Pytanie jakie są z tego korzyści praktyczne ? Ok, czas jest nieliniowy, spoko.
I co dalej ? Bo ja znam odpowiedz. Wszystkich kozaków zapraszam tu 1-konkurs-remote-viewing-t15596.html :tak: I mogą pokazać jak daleko sięga ich nieliniowy umysł. Ile w tym prawdy a ile tylko pustego gadania i przechwałek.

_________________
Czas przestać zgrywać oświeconych dupków i stać się po prostu ludźmi.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 13 lip 2016, 16:31 
Offline
Perfect Master * 5th Degree
Perfect Master * 5th Degree

Rejestracja: 15 wrz 2015, 8:54
Posty: 44
Płeć: kobieta
Lokalizacja: DG
Nie chcę się wtrącać, ale jakoś moglibyśmy to poukładać. Może nie rozkładając temat na czynniki pierwsze, ale taki zarys ? :-)
Ja też zawsze zastanawiałam się jak to w końcu jest... Oglądałam wiele tych super mądrych programów na kanałach dla okularników i czasem jeden i ten sam temat jest przedstawiony w zupełnie inny sposób.

Też ciekawi mnie kolejność, kiedy były dinozaury, czy razem z ludźmi, czy nie. Czy nasza Ziemia była rajem i zostaliśmy z niego wyrzuceni, co z teorią płaskiej Ziemi, Księżycem ...?
Co z szatańską masonerią, kiedy zawładnęli ludźmi, czy może faktycznie to oni wyrzucili nas z raju, albo ich dawni krewni.
I nie kłóćcie się proszę :-) Fajny temat :-) Zróbmy coś z nim...
Mimo, że nie uczestniczę często w dyskusjach, to tutaj chętnie będą wędrować moje myśli :-)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 13 lip 2016, 18:30 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 14:46
Posty: 1119
Płeć: mężczyzna
Generalnie Punktem wspólnym w wielu mitach i kosmologii ludów pierwotnych niezależnie od miejsca na ziemi jest kilka wybranych motywów.

1. O tym, że ich rodowód jest z gwiazd.

Indianie Hopi wierzą, że ich domem są Plejady czyli swoich bogów określają jako (Kachinas) Praktycznie większość ludów jak Irokezi Cree czy Navajo mają podobną mitologie. Bogowi są dla nich ucieleśnieniem cnut i tymi którzy nad nimi czuwali i uczyli ich "prawdziwej drogi". Bardzo dobrze są im też znani ludzie mrówki (Ant People) czyli istoty które my nazywamy szarakami. Oraz (Snake People) czyli ludzie węże. Chyba nie trzeba więcej niż dodawać.

Dogoni umiejscawiają swój rodowód w konstelacji Wielkiego Psa i twierdzą, że pochodza z rejon Syriusza (sigi tolo).
Znani im są też wężowi Bogowie NOMO których przedstawiali jak węże albo pół-ludzie pół-ryby. Bardzo podobnie do Indyjskich Nagów.

2. Modyfikacja genetyczna człowieka

U Hopich pojawia się też motyw Kokopelli boga który przekazywał swoje geny. Ale nie była to sztuczna inżynieria genetyczna. Raczej naturalne mieszanie się genów. I ten motyw wydaje się przeważać w kulturach gdzie bogów uważano za opiekunów i pomocników a nie Panów i Władców.

Najbardziej duchową mitologię mają Aborygeni, ale jest ona jednocześnie najtrudniejsza i najbardziej abstrakcyjna. Opisuje Czas Snu jako niekończącą się kreacje. Co ciekawe nawet tam jest motyw człowieka który powstał z piachu i ziemi i został stworzony przez boga Baiame. Choć kosmologia skupia się bardziej na duchowych aspektach a mnie na kronikowej historii.

Dogoni twierdzą, że bóg NOMO przybył w latającym statku i stworzył człowieka. Mit jest bardzo podobny do wielu mitów sumeryjskich. Stworzył człowieka na swoje podobieństwo.

U Zulusów jest Unkulunkulu który stoworzył człowieka i uczył go upraw zbróż, łowienia ryb, budoawnia hat.
I motyw Jaszczura(Kameleona) który przyniósł ludziom śmierć. A raczej od tego momentu ludzie byli Śmiertelni

3. Wiara w Boga Nadrzędnego.

Generalnie Kosmologia wielu plemion różnią się. Jedni opisują początek jako swoje pojawienie się na ziemi.
Inni posiadają wiedzę na temat początków całego wrzechświata. Co w zasadzie nie różni się tak bardzo od Biblii i księgi Genesis. Np w Mitologii Celtyckiej spersonifikowane jest odzielenie się ziemi od nieba, mamy Donn i Danu podobnie jak Gaje i Uranosa z Greckiej mitologii czy Geb i Nut z Egipskiej czy Kumulipo i Po'eke z Hawajskiej. Czyli personifikacja dualistycznych archetypów nieba i ziemi. Lub światła i Ciemności albo świadomości i przestrzeni. Wszystko często za sprawą wielkiego ducha który często jest przedstawiany jako ptak: gołąb, kruk lub kondor.

Inni wydają się opisywać powstanie świata po kolejnej epoce lodowocwej.

To samo było u Zulusów (wersja nie dla profanów). Co można było zobaczyć u Credo Mutwy. Który opowiada mit o tworzeniu człowieka i rozdzieleniu jego Hermafrodycznej natury.

Generalnie jest bóg nadrzędny, i bogowie z gwiazd którzy tworza człowieka i potem się nim opiekują uczą lub go niewolą. Jest pierwotna para jak Adam i Ewa która daje początek rasie ludzi. Czasem jest za ich pomocą przedstawiona kreacja i kosmologia. Czasem jest to jedna istota czyli Hermafrodyta która zawiera w sobie pierwiastek męski i żeński. Następuje mieszanie się krwii bogów i ludzi. Pojawiają się jaszczury,smoki, ludzie ryby, węże czy Kameleony i wtedy dzieje się coś złego. Albo następuje niewola, albo ludzie stają się śmiertelni albo są degradowani, walczą między sobą, dzielą się na rasy i tracą swoją szlachetność. Ci co z nimi współpracują często są przez nich obdarzeni szczęściem bogactwem i powodzeniem. Są ich namiestnikami na ziemi. W mięczyczasie zawsze pojawia się gdzieś motyw pra nasiona, jaja albo kokonu. Który przedstawia modyfikacje genetyczną. Czasem jest pleciony w mit o powstaniu człowieka a czasem w element powstania świata jako symbol lub jako symbol lingwistyczny - węża.

No i oczywiście w wielu kulturach bardziej rozwiniętych są podwójne standardy. Jest wersja dla Profanów która jest obcięta lub ujęte są tylko symbole i dla wtajemniczonych gdzie mamy pełny i kompletny mit. I całą linie przekazu.

Ale generalnie praktycznie każda wieksza kultura ma jednakowy mit i podobne elementy.

Wiem, że napisałem to trochę chaotycznie. Ale generalnie można to fajnie zestawić używając kilu dobrych książek antropologicznych i etnograficznych. Pytanie czy już ktoś tego nie zrobił.

Ale wtedy wychodza fantastyczne rzeczy. Np podobieństwo nazw własnych tych samych rzeczy w języku Hopich i Sumeryjskim. Naprawdę mocne.

Wydaje się to dobrym kierunkiem. Zresztą warto sobie to przyrównać do Mitologii Kultu Saturna. I dlaczego nagle na ziemi pojawia się jasność i dlaczego odziela się ona od ciemności. Choć chronologia zdarzeń to nadal ciężka sprawa.

_________________
Czas przestać zgrywać oświeconych dupków i stać się po prostu ludźmi.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 13 lip 2016, 18:56 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 mar 2015, 19:59
Posty: 316
Płeć: mężczyzna
levibc pisze:
Ja bym wybrał klucz w postaci.

Starożytnych podań i legend prymitywnych ludów z kilku kontynentów - Przydatne by były prace etnograficzne i źródła podań i legend Indian, Aborygenów, Dogonów, Zulusów jak Credo Mutwa lub innych ludów prymitywnych. Podarował bym sobie oficjalne źródła religijne i historie Państwową (nawet jeśli starożytną) historie piszą zwycięzcy opierając swoje motywy na korzyściach politycznych. Więc źródla z późnego Egiptu, czy Mezopotamii nie mają dla mnie takiej wartości.

Posiłkował bym się Zillmerem i badaniami geologicznymi i archeologicznymi i jednocześnie odrzucił datowanie radiowęglowe C14. Bardzo wadliwa metoda duży rozstrzał niska dokładność i łatwo o zanieczyszczenie próbki.

Nie mówiąc już, że podarował bym sobie źródła w postaci Channelingów. Albo włączył bym je absolutnie na samym końcu.

Uffff....Generalnie samo zbudowanie wiarygodnego i precyzyjnego klucza to już wyzwanie.
Nie jest to takie proste i również wymaga sporej wiedzy. Generalnie warto kierować się w pierwszej kolejności rzeczami które są wiadome na 100%


Co do Zillmera, to odnoszę wrażenie że nie wszytskie jego książki mocno były wzięte pod lupę tu na forum. To z czym do tej pory miałem okazje się zapoznać czytając jego książkę (nie całą) wydało mi sie logiczne. np to że kości ludzi czy zwierząt w wyniku różnych procesów powinny się rozłożyć przez 15 do 20 tys lat, a do dzisiaj znajduje się kości dinozaurów na pustyni. A nam się mówi o tym ze wymarły miliony lat temu. Jak już coś na prawdę żyło wiele milionów lat temu to ślad taki można znaleźć jak skamienieje. A znajdywano przecież palce ludzkie w skamielinie. Zresztą nie raz ktoś na forum pisał ze konwencjonalna archeologia i geologia to jedna wielka ściema.
Wracając do tych ludzi raju (przed Matrixem) ze starożytnych legend Indian, Aborygenów, Zulusów itp to czemu ich kości czy śladów nie znajdujemy?? tylko homo erectusów ,neandertalczyków, czy ludzi cro magnon. A przecież według konwencjonalnej antropogenezy, teorii Darwina te małpoludne prymitywne humanoidy żyły w różnych epokach, więc według badań Zillmera ich kości powinny się już rozłożyć. Może to jakiś eksperyment obcych był, który jest dzisiaj wykorzystywany przez kontrolerów jako zasłona dymna, by zakryć prawdę.
Na pewno w książce "Kłamstwo ewolucji" musi być coś więcej na ten temat.

http://www.wydawnictwoamber.pl/kategori ... lucji,p109

PS
levibc warto jeszcze wspomnieć o tym że ci prasatrzy bogowie z gwiazd nazywani byli Bhakti czy jakoś podobnie



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 13 lip 2016, 20:56 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 14:46
Posty: 1119
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
np to że kości ludzi czy zwierząt w wyniku różnych procesów powinny się rozłożyć przez 15 do 20 tys lat

To wszystko zależy od procesów jakie zachodzą w ziemi i klimatu.
Jak są zabezpieczone przed dostępem do wilgoci i powietrza to mogą lezyć w ziemi bardzo długo. Bo niby dlaczego miały by się rozkladać ? Ale w kiepskich warunkach po 50 latach może ich już nie być. Zresztą dobra skamielina to już nawet nie jest pierwotna kość. W zależnosći jakie minerały potem wnikają do wewnątrz, przypomina bardziej wzmocnioną skałe. Proces może iśc w dwuch kierunach, rozkładu albo wiązania się z innymi pierwiastkami np Kalcytem. W konsekwencji takie skamieliny są trwalsze niż kości Wolverina z Adamantium :tak: Zresztą ludzie sobie nie zdają sprawy, jaki to jest twardy materiał.
Bo to już praktycznie skała. I jest o wiele bardziej wytrzymały niż beton.

Cytuj:
Wracając do tych ludzi raju (przed Matrixem) ze starożytnych legend Indian, Aborygenów, Zulusów itp to czemu ich kości czy śladów nie znajdujemy??

Oczywiście, że znajdujemy, tylko pamiętaj, że większośc kultur ma swoje miejca pochówku i cmentarze.
Kto ci pozwoli kopać na cmentarzu ? Chyba tylko jak dostaniesz pozwolenie a o to wcale nie jest tak prosto.

W ogóle o skamieliny wcale nie jest tak prosto. To nie jest coś co można wykopać zawsze i wszędzie. To bardziej wyjątek niż reguła.

Cytuj:
PS
levibc warto jeszcze wspomnieć o tych prastarych bogach z gwiazd których te plemiona nazywają Bhakti czy jakoś tak


Jest tego od groma. Ludzie Psy, Ludzie Koty, Ludzie Ptaki Ludzie węże, i cała obca menażeria. Ale zawsze na końcu jest jakiś fuckup. I ludziom zostaje coś odebrane.

_________________
Czas przestać zgrywać oświeconych dupków i stać się po prostu ludźmi.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 13 lip 2016, 22:56 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 17 maja 2013, 23:05
Posty: 16
Płeć: mężczyzna
Dzięki za dotychczasowe komentarze. Spróbujmy jakoś ocenić, jaki scenariusz genezy człowieka na Ziemi może być najbardziej prawdopodobny. Pomińmy jednak wersję z Adamem i Ewą, wersję czysto ewolucyjną i mieszaną, czyli taką, że ewolucja jest, ale przebiega zgodnie z planem boskim. Jak mogło być z tym człowiekiem na planecie Ziemia? Która wersja z poniższych bardziej do Was przemawia, a może macie własną? Co niektórzy pewnie chcieliby również włączyć w temat kwestię Boga, ale na razie nie róbmy tego. Żadne z poniżysz założeń nie wyklucza istnienia Boga, a zakłada co najwyżej, że życie i całe to stworzenie może być trochę bardziej skomplikowane.
1. Człowiek pochodzi pierwotnie z Ziemi, jego bytowanie na niej jest znacznie dłuższe niż mówi oficjalna nauka, nie był też prymitywny, a raczej wysoko rozwinięty duchowo, ale w pewnym okresie w wyniku zewnętrznej ingerencji został upośledzony, tak aby kontrola nad nim była lepsza.
2. Człowiek pochodzi pierwotnie z Ziemi, jego bytowanie na niej jest znacznie dłuższe niż mówi oficjalna nauka, ale był prymitywny i w pewnym okresie (około 100 – 150 tyś. lat) w wyniku zewnętrznej ingerencji został ulepszony. Jest mieszanką jakiegoś hominida i najeźdźców. Po co jednak ulepszać prymitywa? Być może, dlatego że człowiek inteligentniejszy jest zarazem bardziej emocjonalny i zdolny do odczuwania szerszej gamy uczuć, zarazem produkuje więcej tej subtelnej energii jaka może być pochłaniana przez najeźdźców. Może pojawianie się różnych hominidów, jak i różnych ras było wynikiem prób stworzenia czegoś co odpowiadałoby najeźdźcom?
3. Człowiek i jego genotyp nie pochodzi z Ziemi, został tu przeniesiony z innego miejsca w kosmosie w celach „hodowlanych”, a planeta została zmodyfikowana tak aby mógł na niej bytować. Modyfikacja spowodowała jednak, że inne zwierzęta i rośliny zniknęły z powierzchni Ziemi.
4. Człowiek i jego genotyp nie pochodzi z Ziemi, był zdolny do wykonywania podróży międzygwiezdnych i w pewnym okresie dostał się na Ziemię, dostosował się do funkcjonowania na niej, ale z jakichś przyczyn zatracił wiedzę. W wyniku jakiegoś kataklizmu, albo w wyniku ingerencji najeźdźców.
5. Człowiek pochodzi pierwotnie z Ziemi, jego bytowanie na niej jest znacznie dłuższe niż mówi oficjalna nauka, nie był też prymitywny, ale nie było żadnej ingerencji. Człowiek bytował wspólnie z innymi hominidami, ale w pewnym okresie wszystkich mniej rozwiniętych, które mogły jednak jakoś z nim konkurować, wybił. Tylko co się stało z tymi osobnikami, które miały większe głowy (czaszki z Peru). W tym przypadku mogłoby się okazać, że człowiek wybił też tych inteligentniejszych.
Macie inne pomysły? Proszę jeszcze rozważyć, że być może duże gabaryty zwierząt, owadów i roślin, które istniały kiedyś na Ziemi, były spowodowane inną gęstością atmosfery i mniejszym przyciąganiem ziemskim. To, że dzisiaj ich nie ma, może jest wynikiem zmiany tych warunków, a nie jakichś kataklizmów. W tej atmosferze i przy tym przyciąganiu ziemskim, jakie mamy dzisiaj, miałyby problem z poruszaniem - ich stawy mogłyby nie wytrzymywać takiego nacisku. Zmiana warunków fizycznych spowodowała, że to co duże nie mogło tu już dłużej funkcjonować. Tylko co mogłoby spowodować te zmiany warunków fizycznych?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 14 lip 2016, 9:01 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 lis 2013, 18:51
Posty: 894
Płeć: mężczyzna
Odniosę się najpierw do wspomnianych źródeł typu podania i legendy Indian Hopi, Aborygenów, Dogonów, Zulusów it... mówiących, że ludzie pochodzą z gwiazd, przykładowo z rejonu Syriusza. Jest to ciekawe i wysoce prawdopodobne, niemal pewne, że niosą one jakieś ziarno prawdy ukryte w symbolice tych legend. Jest jednak z nimi taki problem, że nikt z nas osobiście nie rozmawiał z Dogonami i musimy polegać na badaczach, którzy mieli taką sposobność - czy mieli uczciwe zamiary, dla kogo pracowali (kto ich finansował), czy byli kompetentni, znali wystarczająco język, czy się nie pomylili itd... Tu jest artykuł, który pokazuje w czym rzecz, ktoś na pewno kłamie: http://www.magia.gildia.pl/artykuly/taj ... ca_dogonow , ktoś próbował dojść prawdy, a ktoś tę próbę/prawdę ośmieszyć, albo odwrotnie ktoś próbuje siać dezinformacje, a ktoś to obnażyć... Trzeba w tym siedzieć głęboko, mieć wiedzę, by rozpoznać kto kłamie (może być, że obie strony są w błędzie, celowo lub nieumyślnie podają nie prawdziwe info). Fajnie jakby to ktoś wyjaśnił.

Ciekawe jest, że gwiazda Syriusz ma ogromne znaczenie dla okultystycznych zarządców. Największy zamach terrorystyczny wszechczasów WTC 11/09, będący swego rodzaju wprowadzeniem w XXI wiek przeprowadzili w momencie, kiedy ten wiek rozpoczął się wg. [ponoć najstarszego na świecie] kalendarza koptyjskiego, w którym to początek roku przypada na heliakalny wschód Syriusza 11 września właśnie wg. "Najbardziej niebezpiecznej książki na świecie". Wtedy też wylewa Nil. Ciekawy jest też związek Syriusza z Wielką Piramidą - korytarz wychodzący z Komory Królowej wycelowany jest w Syriusza.


Ciekawe opracowanie po angielsku: http://vigilantcitizen.com/hidden-knowl ... n-history/
Jeśli pochodzimy z gwiazd w sensie dosłownym, że przybyliśmy stamtąd, to musieliśmy też przywieźć ze sobą jeśli nie całą faunę, to przynajmniej sporą jej część, gdyż podobieństwo z innymi ssakami głównie naczelnymi nie może być dziełem przypadku. Za statek mógłby posłużyć pusty w środku Księżyc przykładowo (który symbolizuje arka Noego), ale tylko hipotetyzuję oczywiście.

Mogło być tek, że stamtąd przybyli "bogowie", czyli tzw. wielcy mistrzowie genetycy, czy jak ich tam zwą, którzy stworzyli nas z ziemskiego materiału (ssaków człekokształtnych), nadali nam wyższą świadomość.


vindpust pisze:
A do tego 1% zalicza sie rowniez wladcow swiata, bo wiedza czym jest czas i jak nim manipulowac. To jest ich tajemnica. To jest klucz.

To jak wiesz to napisz czym jest czas, wytłumacz nam, podziel się swoją wiedzą. Sądzę, że takich ludzi jest dużo mniej niż 1 %, a nawet mniej niż 1 ‰. Nie ma nawet tylu ludzi (1 %), co rozumieją, mają świadomość tej wielkiej światowej konspiracji (nie mówię o takich co wierzą/wiedzą, że rządy spiskują, czy nawet że WTC 11/09 to był false flag i żyją sobie jakby nigdy nic, nie próbując tego zrozumieć, a nawet chodzą do Kościoła, popierają którąś partię itp...).


ziomal pisze:
Tylko co mogłoby spowodować te zmiany warunków fizycznych?

Pisałem o tym kilka postów wcześniej - rosnąca Ziemia powodująca zwiększanie się grawitacji.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 14 lip 2016, 16:52 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 14:46
Posty: 1119
Płeć: mężczyzna
To nie jest takie proste. Generalnie trzeba pamiętać, że świat przechodził przez wiele cyklów zagłady i odnowy. Ras które mieszały z genetyką ludzi również było wiele i to na przestrzeni wielu wieków. Mit stworzenia też się często rózni w zależności do jakiej epoki się odwołujemy. W jednym człowiek powstaje jako modyfikacja hermafrodytyczych istot prawie doskonałych. W innych mitach zostaje on stworzony z krwi bogów, ale nie ma tam mowy czy bazą był organizm który istniał już tu na ziemi czy zostały stworzone na obraz i podobieństwo Panów.

Ale motyw powstania człowieka z piachu/ziemi/błota/drzewa/muły pojawia się ekstremalnie często. Tak samo Boga który za pomocą swojego oddechu/nasienia/krwi/ daje mu życie a wraz z nim rozum, język i zdolność do reprodukcji. To jest praktycznie standard. Czyli Klasyczny Mit Prometejski. Jeden z Bogów/Tytanów daje ludziom Ogień/Dusze/Rozum reszcie to się nie podoba, że ich człowiek może stać się na równi z bogami, a nawet im zagrozić. Prometeusz jest kimś podobnym do Enkiego a Zeus który nienawidzi ludzi do Enlina.

W pewnym momencie następuje na ziemi kataklizm. Tak jest w Biblii, Mitologii Sumeryjskiej, Hopich, praktycznie każda starożytna kultura ma zapisany w swoich mitach Potop. I z tego co się orientuje to jest w zasadzie chyba najpóźniejszy okres w naszych dziejach. Ostatni wielki Kataklizm na ziemi. Natomiast wiele mitów opowiada również co było wcześniej.

U Indian mamy 4 światy, potop był 3 my jesteśmy w 4 który też się zbliża ku końcowi. Pierwszy świat uległ zakładzie przez ogień. Ludzie zostali zabrani do podziemi przez szaraków lub Modliszki (Ant People)

Drugi świat uległ zniszczeniu bo ludzie znowu zapomnieli jak żyć, ten świat został zniszczony przez odwrócenie się osi świata i nastąpiła Epoka Lodowcowa. Czyli przebiegunowanie i świat kręcił się w drugą stronę. Jedna z ich przepowiedni mówi, że ta rotacja zostanie znowu przywrócona.

Trzeci świat to Epoka brązu według Kultu Saturna, ludzie budowali duże miasta i licznie się rozmnożyli. Czas Hinduskich Wojen opisywanych w Mahabharacie. Nawet u Hopich pojawiają się legnedy o latających tarczach zdolnych atakować z powietrza całe miasta. To jest według nich ten okres kiedy powstała jedna z najbardziej zaawansowanych cywilizacji ludzi. Ten świat został został zniszczony przez powódz. Ludzi schronili się w pustych bambusowych tykwach, co przypomina opisem Arki. Według przekazów jest to jakieś 10-20 tyś lat temu i całkiem dobrze pasuje do czasów Atlantydy. W Mahabharacie również jest mowa o potopie i królu który z polecenia ryby miał zbudować łódź i zgromadzić całą wiedzę Braminów. Jego statek zatrzył się na szczycie Himalajów. Więc nie licho musiało padać :) Tak samo jak Arka która osiadła na górze Ararat. Podobnie w Arkadyjskim Atra-Hasis I Królu Szuruppaku, ocalonym z potopu przez Enkiego. Atra-hasis zbudował Łódź i uciekł przed potopem razem z rodziną. To samo w Eposie o Gilgameszu królu Uruk. Wszędzie jest ten sam mit. Nawet kulturach które nigdy nie miały prawa się spotkać bo odzielała ich odległość która dla uwczesnych ludzi była niewyobrażalna.

Czwarty świat to era po potopie, ludzie rozdzielili się i powędrowali w różne części świata. Nasz świat.

Mając Kult Saturna można sprobować uszeregować mitologie. Bardzo w wielu miejcach pojawia się to nazywane jest Axis Mundi oś świata. Czyli potężny prąd Birkelanda. Japoński Niebiański Słup - Ame-no-mihashira Nordyckie Drzewo - Yggdrasil czyli Koń Odyna/Saturna. Aborygeński święty słup - kauwa-auwa który był boskim obiektem a jego załamanie się oznaczło koniec świata. Płonący słup Ognia/Dymy z Biblii, Germańskie - Irminsul drzewo bez sklepienia. Czy Egipski Djed. Może to powiedzieć do którego okresu odnosi się dany Mit. Jeśli znajduje się w micie, to jest duża szansa, że odnosi się do okresu kiedy jeszcze istniał.

Wszędzie na świecie to znano, tak samo: latające dyski, potop, axis mundi, jaszczury, ulepienie człowieka z ziemi, boga który sprzeciwił się innym bogom i dał ludziom coś co ich z nimi równało, symbol węża zjadającego wasny ogon Jormungand/Uroboros Kulty Solarne i szaraków, świadomość cyklicznych kataklizmów na ziemi i że ich świat nie jest jedynym oraz, że ich przodkowie mieli technikę która daleko wykraczała poza to co znają dziś. Oraz świadomość, że ziemia jest odwiedzana przez Obcych.
I, że ludzie są przez nich porywani (pochwytywani przez bogów)

_________________
Czas przestać zgrywać oświeconych dupków i stać się po prostu ludźmi.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 14 lip 2016, 18:13 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 mar 2015, 19:59
Posty: 316
Płeć: mężczyzna
levibc pisze:

Cytuj:
Wracając do tych ludzi raju (przed Matrixem) ze starożytnych legend Indian, Aborygenów, Zulusów itp to czemu ich kości czy śladów nie znajdujemy??

Oczywiście, że znajdujemy, tylko pamiętaj, że większośc kultur ma swoje miejca pochówku i cmentarze.
Kto ci pozwoli kopać na cmentarzu ? Chyba tylko jak dostaniesz pozwolenie a o to wcale nie jest tak prosto.

W ogóle o skamieliny wcale nie jest tak prosto. To nie jest coś co można wykopać zawsze i wszędzie. To bardziej wyjątek niż reguła.



Czyli wychodzi na to ze jak na prawdę mogę istnieć lub nawet istnieją takie szkielety hermoafrodytycznych ludzi raju sprzed nastania obecnego matrixa, ale są oni ponoć pochowani na cmentarzach przez plemienne kultury. Nawet jestem w to stanie uwierzyć, zwłaszcza że rdzenne plemiona przechowują pradawną wiedzę i inne tajemnice, ważne rzeczy, artefakty z pokolenia na pokolenie i coś takiego mogło sie uchować. Warto wziąść też pod uwagę fakt że nawet jak znaleźli taki szkielet to pewnie dawno temu i dzięki duchowej intuicji, bo w końcu takie rdzenne pleniona Hopich czy Zulusów są bardziej zintegrowane ze źródłem niż cywilizowani ludzie mocno przywiązani do matrixa.... dzięki temu uchowały się te opowieści. A należy z tych plemiennych legend pamiętać to że ci ludzie z raju bardzo byli zintegrowani ze źródłem (coś jak postacie z filmu Avatar).
A wracając jeszcze do znajdywanych szkieletów, śladów itp to pewnie i inni ludzie (nie ci z plemion) też mogli coś takiego znaleźć, tylko tego się pewnie nie rozpowszechnia lub puszcza się jakąś dezinformacje by zachować prawdziwe istotnie informacje tylko dla siebie i urwać ślad bez informowania wszem i wobec że dokonano ciekawego odkrycia. Na koniec dodam że warto też wspomnieć o tym że znajdują też ponoć kości gigantów , ale kiedy oni żyli i ile jest w tym prawdy to też sie nie mogę połapać.

levibc pisze:
To nie jest takie proste. Generalnie trzeba pamiętać, że świat przechodził przez wiele cyklów zagłady i odnowy. Ras które mieszały z genetyką ludzi również było wiele i to na przestrzeni wielu wieków. Mit stworzenia też się często rózni w zależności do jakiej epoki się odwołujemy. W jednym człowiek powstaje jako modyfikacja hermafrodytyczych istot prawie doskonałych. W innych mitach zostaje on stworzony z krwi bogów, ale nie ma tam mowy czy bazą był organizm który istniał już tu na ziemi czy zostały stworzone na obraz i podobieństwo Panów.

Ale motyw powstania człowieka z piachu/ziemi/błota/drzewa/muły pojawia się ekstremalnie często. Tak samo Boga który za pomocą swojego oddechu/nasienia/krwi/ daje mu życie a wraz z nim rozum, język i zdolność do reprodukcji. To jest praktycznie standard. Czyli Klasyczny Mit Prometejski. Jeden z Bogów/Tytanów daje ludziom Ogień/Dusze/Rozum reszcie to się nie podoba się, że ich człowiek może stać się na równi z bogami a nawet im zagrozić. Prometeusz jest kimś podobnym do Enkiego a Zeus który nienawidzi ludzi do Enlina



Może i wcześniej nie raz były tu na Ziemi różne cywilizacje, a na przestrzeni ilu setek tysięcy czy nawet milionów lat (wspominam milionów bo skamieniałości i ślady ludzkie odkrywają z takich okresów) to nie wiadomo. Im dalej wstecz tym większa mgła i więcej pracy w postaci łączenia kropek by poskładać w jakąś logiczną całość prawdziwy zarys historii ludzkości na planecie Ziemia.
żeby tego dokonac to jest kilka poszlak którymi warto się posiłkowac, ale nie w 100% zostawać hermetycznie przy jednym źródle.
Przykład Zillmer, świetny niekonwencjonalny naukowiec, dzięki swoim badaniom teorie ewolucji rozbił w drobny mak... ale np w innych ważnych kryteriach które warto wziąść pod uwagę jego niektóre teorie i przekonania mogą być nie na miejscu... przykład sugerowanie się newagowskim sithinizmem że istnieje planeta Nibiru itp. i tu należy odbić i przejść np do badań nad teorią elektrycznego wszechświata, badań Icke'a czy opowieści Indian Hopi itp... a pod drodze i tak znajdzie się jeszcze wiele poszlak o których nawet ja jeszcze nie wiem.
Jak były te przedpotopowe cywilizacje to wiadomo nie za często się pewne rzeczy odkrywa tak czesto jak np to czego uczą w szkołach. Wiem tylko tyle że na pewno te przedpotopowe cywilizacje nie były tak wielkie jak ta nasza obecna gdzie na Ziemi jest ponad 7 miliardów ludzi, bo gdyby takie były to za dużo by było śladów w postaci budynków i potencjalnych szkieletów do znalezienia no chyba że źli obcy po danym mega katakliźmie robią porządki. Obecnie ekspansja rozwoju tej cywilizacji cały czas następuje i zmierza do punktu krytycznego.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 lip 2016, 1:32 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 14:46
Posty: 1119
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
A wracając jeszcze do znajdywanych szkieletów, śladów itp to pewnie i inni ludzie (nie ci z plemion) też mogli coś takiego znaleźć, tylko tego się pewnie nie rozpowszechnia lub puszcza się jakąś dezinformacje by zachować prawdziwe istotnie informacje tylko dla siebie i urwać ślad bez informowania wszem i wobec że dokonano ciekawego odkrycia. Na koniec dodam że warto też wspomnieć o tym że znajdują też ponoć kości gigantów , ale kiedy oni żyli i ile jest w tym prawdy to też sie nie mogę połapać.


Nom, tylko jak już mówiłem.Dobrze zachowane szkielet to rarytasy a kompletny się praktycznie nie zdarza, to złoty strzał. I wątpie by ktoś się poznał na Herafrodycie, szkielet raczej się by nie różnił (chyba :P)
Zobacz sobie Szkielet Lucy (australopiteka) ma lekko ponad trzy miliony lat a kompletny jest tylko w ok 40% Aridi ma 4,4 miliony lat a zostało tylko jakieś 18% Do tego ardiego mieli odkopać w warstwach 80 m niżej niz szkielet Lucy. Dla porówniania warto sobie wpisać do googla i zobaczyć jak wyglądają w ziemi dziury 100 metrowe.

Dlatego najlepszymi miejscami do kopania są takie pozbawione roślinności, suche i gdzie nie odkłada dużo materiału biologicznego. Byłe koryta rzek czy jezior które formowały kiedyś torfowiska a teraz to po prostu skała osadowa, albo pustkowie albo odsłonięty uskok tektoniczny który w naturalny sposób daje dostęp do warstw. Do wielu rzeczy po prostu się nie dokopujemy. Największy odkrywkowy odwiert ma lekko ponad 500 m i jest to kopalania Mir Mine w Rosji. Polecam zdjęcia.

Kopiemy tam gdzie się da i głównie gdzie sama geologia pozwala dostać się do różnych skalnych warstw. Ewentualnie kiedy budujemy kopalnie, kopiemy tunele albo inne struktury. Prosty przykład odkopujemy obiekty z czasów Cesarstwa Rzymskiego, budynki są czas na głębokości 2-3 metrów i więcej.

A to co leży poniżej jest praktycznie niedostepne a my przecież mówimy o obiektach które są ponad 2-3 razy starsze od Piramid w Egipcie (według oficjalnej archeologii.) Już nie mówiąc, że na kopanie trzeba mieć też pozwolenie :mrgreen: Nie ma kurde łatwo. O kościach można zapomnieć, trzeba mieć farta.

Co do Gigantów. No to jest kolejny element który pojawia się we wszystkich kulturach i mitach. Tytani/Giganci/Ogry/Olbrzymy. Już wspomniani Hopi nazywali ich Cheveyo Kachina czyli tytuowali ich tak samo jak Bogów. Zresztą żadne z Plemion Południowo Zachodnich Indian(Pueblo) ich nie lubiło. Giganci byli wrednymi kanibalami i lubowali się w ludzkim mięsie które jedli na potęge (w szczególności dzieci) Co wcale nie jest niczym dziwnym Kronos/Staturn też bardzo lubił jeść dzieci, zjadł nawet swojego syna. Mało która kultura ich lubiła.

klesk88 pisze:
ale kiedy oni żyli i ile jest w tym prawdy to też sie nie mogę połapać.


Mirek pisze:
Zasadnicze pytanie brzmi: ile nam zostało czasu do następnego kataklizmu oraz co knują, albo raczej o czym wiedzą zarządcy-kontrolerzy i nam nie powiedzą?


Wygląda na to, że przed Potopem. Według Mahajugi - ostatni okres i ten w którym jesteśmy - Kalijuga czyli era głupoty i ignorancji trwa 432 000 lat. Według Arjabhata (hinduskiego astronoma i matematyka) mineło dopiero około 5000 lat i zaczeła się w 3100 roku p.n.e. Inni uważają, że jesteśmy w ostatnich latach tego 432 000 letniego cyklu. I to by nawet jakoś pasowało. Taki Noe żył 1000 lat, tyle ile ludzie mieli żyć w czasach Dwaparajugi czyli ery przed Kalijugą.

Natomiast Według Indiańskich ustnych przekazów w zasadzie 4 świat już się kończy. Czyli mogło minać ponad 430 tyś lat, po takim czasie każdy ślad po jakiejkolwiek cywilizacji uległ by zatarciu. Tymczasem każde miasto w umiarkowej szerokości które jest narażone na erozje wodną po 1000 lata przestaje istnieć. A co my datujemy ? Najstarsza dla nas cywilizacja Sumeru ma mieć niecałe 5 tyś. Atlantyda według Platona zatoneła 10 tyś lat temu. A Według Edgara Cayceya istniała przez prawie 50 tyś lat. Więc z czym do ludzi :język:

_________________
Czas przestać zgrywać oświeconych dupków i stać się po prostu ludźmi.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 lip 2016, 9:10 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 lis 2013, 18:51
Posty: 894
Płeć: mężczyzna
vindpust pisze:
Cytuj:
Skoro tego nie da sie zrozumiec intelektem, bez doswiadczenia, to czy jest sens o tym dyskutować, brnąć w to w tym wątku?


A co stoi na przeszkodzie, zebys sam dal sobie doswiadczenie m.in. obserwujac czas?

Nic nie stoi. Obserwuję czas, chyba każdy to robi, nie tyle sam czas co efekty jego działania. Chyba, że coś innego miałaś na myśli.

vindpust pisze:
Jezeli ten watek jest o tym jak ugotowac nowa zupe stale z tych samych skladnikow, to zycze powodzenia.

Ten wątek jest o tym jak ułożyć z rozrzuconych klocków jakąś sensowną całość, odbudować historię. Czy uważasz, że nie było czegoś takiego jak bieg wydarzeń, historia?

vindpust pisze:
Cytuj:
Jest też coś takiego jak prawo przyczyny i skutku jedno z siedmiu praw hermetyzmu według Kybalionu:


Jak masz ochote sobie w cos takiego wierzyc to wierz. Ja sie oczyszczam z przyczyn wiec nie ma i skutku.
I to jest jedno z wiekszyc klamstw. Bo jak nie masz powodu do smiechu, ktos nie powie jakiegos zartu to nie mozna Ci sie smiac, bo zaraz ktos powie: co sie tak glupio smiejesz? No i zabijamy w sobie smiech, zeby nie wyjsc na debili, ktorzy smieja sie bez przyczyny. Jedynym kto potrafi sie smiac bez przyczyny jest dziecko.

Nie zgodzę się z tym, gdyż nie wszędzie na świecie dzieci mogą się śmiać, mają ku temu sposobność. W normalnych warunkach dzieci są szczęśliwe i się śmieją bez powodu powiedzmy, ale w takich warunkach, które prawie nigdzie nie występują już obecnie, to i dorośli też są (byliby) szczęśliwi, bo to jak wiesz jest oznaką zdrowia.
To, że tak jest jak piszesz ma swoją przyczynę, o której to traktuje tematyka tego forum. Istnieje wiele płaszczyzn przyczynowości, ale wszystko ma swoją przyczynę i będzie miało następstwa, czyli skutek. I nie dlatego, że jakiś expert tak powiedział i nie jest to też kwestia wiary, tylko elementarnej wiedzy, to jest logiczne.
To, że sie oczyszczasz z przyczyn wiec nie ma i skutku ma też swoją przyczynę i będzie miało skutek (będziesz oczyszczona). Możesz się oczyszczać, bo przykładowo nie musisz walczyć o przeżycie każdego dnia, jak wielu ludzi na tej planecie. Nie wszystkie dzieci śmieją się bez przyczyny, bo nie wszystkie mają to szczęście, nie wszystkie mają beztroskie dzieciństwo, a przyczyną tego są wojny, ubóstwo, patologie w rodzinach, pedofila itd... a przyczyną tego są rządy satanistów, zniewolenie i upodlenie ludzkości... Skutkiem tego jest brak śmiechu, cierpienie dzieci. Wszędzie to prawo działa: w fizyce, chemii, biologii... w całym wszechświecie. Np jak wymieszamy dwa odczynniki chemiczne (przyczyna) w określonych proporcjach i zajdzie reakcja to zawsze otrzymamy określoną substancję (skutek).

vindpust pisze:
Wszystkie odpowiedzi sa w nas. Tylko w nas samych mozemy znalezc prawdziwe odpowiedzi na dreczace nas pytania. Wiedza innych ma jedynie wartosc gdy nas inspiruje, cos w nas budzi. Cala reszte mozna wyrzucic na smietnik.

Tak mówią wszelkiej maści oświeceni guru, ale polemizowałbym, że wszystkie odpowiedzi są w nas. Zależy jeszcze co rozumieć poprzez to "nas"? Ale to już długa polemika nie związana za bardzo z tematem, a właściwie pytanie, na które nie da się odpowiedzieć, gdyż nie da się udzielić jednoznacznej odpowiedzi na pytanie kim/czym jestem.


levibc - czyli odnośnie terminu następnego [potencjalnego] wielkiego kataklizmu, to wiemy jedynie to, że nic nie wiemy. Bardzo wysoce prawdopodobne jest, niemal pewne, że tajne stowarzyszenia, głęboko wtajemniczeni to wiedzą i jest to jeden z najpilniej strzeżonych sekretów.

A co do oficjalnego datowania na podstawie grubości/głębokości osadów, to nie jest ono wiarygodne i nie może być, ponieważ nie uwzględnia wielkich kataklizmów, typu potop...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 lip 2016, 16:31 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 14:46
Posty: 1119
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
levibc - czyli odnośnie terminu następnego [potencjalnego] wielkiego kataklizmu, to wiemy jedynie to, że nic nie wiemy.


Wiemy tyle, że powinnismy być w przeddzień tego wydarzenia albo okresu. Tylko, że to nadal może być 100 albo 1000 lat. Przyrównując to do skali o której mówimy, to nadal jest to super mega dokładność. Zobacz na Sanskrycką Kalpe - jeden dzień Brahmy to 4,3 miliarda lat czyli 1000 cykli Mahajugi. 1000 złotych wieków i upadków. Ten kalendarz jest olbrzymi i wykracza poza to co my wiemy o wieku wrzechświata. Nawet jeśli w skali kalendarza Majańskiego mamy przesunięcie wydarzenia o 10-20 lat to i tak jest to mały margines błędu.

Z kalendarzami są zawsze te same trzy problemy.

1. Jego kształt i konstrukcja albo sama intepretacja musi być nienaruszona
2. Musi istnieć jakiś punkt referencyjny który pozwoli zorientować się i porównać w którym miejscu jesteśmy w stosunku do początku cyklu, tym samym określić kiedy następi jego koniec.
3. Coś co pozwoli zliczać cykle, np inny większy cykl albo człowiek. A do tego potrzeba zrozumienia konstrukcji kalendarza i koło się zamyka.

Do tego Żaden z nich nie jest dokładny i jeśli nie ma mechanizmu korekty i kalibrowania go do pierwotnych ustawień w końcu się rozjedzie. Sam z siebie lub przez pomyłke człowieka. A im dokładniejszy tym jest bardziej skomplikowany. Majański był bardzo dokładny.

Przypomina mi się historia Chin w XVII wieku. Czasy schyłku Dynastii Ming, to w zasadzie już dość głęboki problemy w tym kraju i początek końca tego wielkiego państa. Był to też początek kontaktów Chin z Misjonarzami z Europy. Jezuici którzy tam przybili w tym czasie, chcąć udowodnić swoją wyższośc dostali zadanie dokładnie przewidzenia zaćmienia słońca. Udało im się to zrobić z dokładnością do kilku minut. Chińczycy byli zdumieni i pod wrażeniem, sami nie byli w stanie tego zrobić. W ogóle byli pod wrażeniem zachodniej myśli technicznej i mechaniki precyzyjnej jak zegary, również samej matematyki i astronomii.

Zmierzam do tego, że ten kto nie ogarnia Astronomii nie ogarnie też kalendarza. A to było przecież lekko ponad 350 lat temu. Kiedy miała zatonąć Atlantyda ? Oh tylko 10 tyś lat temu. Starczy małe zawirowanie wojna, głód, choroba i jest problem. A Kalendarzem nie posługiwali się zwykli ludzie, tylko kapłaństwo. Łatwo zerwać linię przekazu wiedzy. Jeśli kultura jest niepiśmienna to klapa. Plus weźmy sobie jeszcze do tego teorie czasu widmowego by było ciekawej.

Potem jeśli chcemy na powrót skalibrować odmierzanie czasu, to jest kłopot. Bo względem czego i jakiego punktu ?

_________________
Czas przestać zgrywać oświeconych dupków i stać się po prostu ludźmi.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 lip 2016, 17:32 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 mar 2015, 19:59
Posty: 316
Płeć: mężczyzna
levibc pisze:
Nom, tylko jak już mówiłem.Dobrze zachowane szkielet to rarytasy a kompletny się praktycznie nie zdarza, to złoty strzał. I wątpie by ktoś się poznał na Herafrodycie, szkielet raczej się by nie różnił (chyba :P)
Zobacz sobie Szkielet Lucy (australopiteka) ma lekko ponad trzy miliony lat a kompletny jest tylko w ok 40% Aridi ma 4,4 miliony lat a zostało tylko jakieś 18% Do tego ardiego mieli odkopać w warstwach 80 m niżej niz szkielet Lucy. Dla porówniania warto sobie wpisać do googla i zobaczyć jak wyglądają w ziemi dziury 100 metrowe.

Czyli mogło minać ponad 430 tyś lat, po takim czasie każdy ślad po jakiejkolwiek cywilizacji uległ by zatarciu. Tymczasem każde miasto w umiarkowej szerokości które jest narażone na erozje wodną po 1000 lata przestaje istnieć. A co my datujemy ? Najstarsza dla nas cywilizacja Sumeru ma mieć niecałe 5 tyś. Atlantyda według Platona zatoneła 10 tyś lat temu. A Według Edgara Cayceya istniała przez prawie 50 tyś lat. Więc z czym do ludzi :język:


Rozumiem że odnosząc się do tych szkieletów sprzed 3-4 miliony lat to piszesz to z perspektywy tego co mówi konwencjonalna nauka opinii publicznej, wiedząc że nie do konca jest to prawda. Bo według badań zakazanej archeologii wcale to nie musi byc takie stare. Potem wspominasz o tym ze przez 430 tys do 50 tys lat ślad jakiejkolwiek cywilizacji mógł już zaginąć. No owszem też tak myślę zwłaszcza że były to prastare miasta a w nich skupiska ludzi, ale chyba tam prędzej jakimś cudem dało by się coś znaleść niż szkielet jakiegoś prymitywnego humanoida przed 3-4 milionów lat.

Jeszcze się tak zastanawiam czemu jak mówią o tych przed potopowych cywilizacjach to wspomina się te z zatopionych kontynentów takie jak Atlantyda, czy Lemuria a nie ma przesłanek o przedpotopowych cywilizacjach z niezatopionych kontynentów... na pewno takie też były, w końcu są piramidy w Bośni czy na Syberii.

Tak w ogóle czytając temat to jestem pod wrażeniem, że mimo tego że nie skompilowało sie jeszcze tych wszystkich faktów z różnych źródeł, i nie przesiało, by wyszła z tego przejrzysta całość co do historii ludzkości na Ziemi, to i tak składniki dobrane do tej pory są mocne, i aż słów mi brakuje....
Czekam na dalszy rozwój tematu



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 lip 2016, 9:48 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 11 cze 2010, 15:53
Posty: 495
Płeć: kobieta
czart pisze:
@vindpust
Kpisz czy o drogę pytasz?
Reasumując Twoją wypowiedź należy uznać,że nie ma faktów ,intuicji ,analizy i nie mamy oczów ,uszów i mózgu ,aby wszystkie dostępne dane poskładać w logiczną całość !Typowe myślenie trolla lub "zmęczonej blondynki" :twisted: !
Przepraszam ,ale tak to widzę !

p.s.
Jeżeli chodzi o pochodzenie człowieka to należy przeanalizować historię powstania całego życia na Ziemi -przyznaję to trudne zadanie !


Dziekuje bogu, ze nie musze widziec tego tak jak Ty to widzisz. Kazdy widzi tylko tyle ile chce widziec, slyszy tylko tyle ile chce slyszec, rozumie tyle na ile jego rozum pozwala mu zrozumiec.

No i dobrze powiedziales, tylko troll moze tak myslec. Bo jak nie ma trola to jest kontrola. A kontrola oznacza ograniczony mozg, ograniczone widzenie, ograniczone slyszenie. Trzeba stac sie trollem, zeby stracic kontrole. I nie o takiego trolla mi chodzi, co wy potocznie nazywacie trollem.


Kazdy, kto przychodzi z innymi myslami, innym sposobem myslenia jest wysmiewany, wyszydzany. Mozna popatrzec na Davida Icke. Ile czasu zajelo, zeby zeby ludzie przestali go traktowac jako debila...?
Moge byc w Twoih oczach i trollem, i zmeczona blondynka i wszystkim tym co tylko zechcesz. To jest Twoje swiete prawo myslec co chcesz.

-- 17 lip 2016, 11:10 --

A jak bedziecie ustawiac te zdarzenia chronoligicznie, to uwzgednijcie prosze kiedy i co bylo przyczyna powstania oglupialego czlowieka. Bo skoro byly wyzsze cywilizacje, to cos musialo sie wydarzyc, co stworzylo oglupionego czlowieka. Moze jakis meteor spadl na ziemie wypelniony glupota i ta glupota rozlala sie po ludziach.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 lip 2016, 11:01 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 lis 2013, 18:51
Posty: 894
Płeć: mężczyzna
Właśnie między innymi to próbujemy też ustalić co bylo przyczyna powstania oglupialego czlowieka. Czy był taki od początku, czy od zawsze istniał ten system kontroli, czy coś się jednak wydarzyło, co spowodowało upadek człowieka, na co wskazują różne historyczne źródła, symbolika, starożytne teksty... Czym faktycznie był "grzech pierworodny", co to oznacza, że człowiek zjadł z drzewa poznania dobra i zła? Jaka tajemnica się za tym kryje? Czy ingerencja obcych wrogich nam sił? Czy wcześniej rzeczywiście był mityczny raj, złoty wiek? Ile takich epok było? Te pytania są na tyle ważne, bo bez zrozumienia historii nie jesteśmy w stanie zrozumieć rzeczywistości.

Nie kazdy, kto przychodzi z innymi myslami, innym sposobem myslenia jest wysmiewany, wyszydzany tu. Jednak trzeba by je uzasadnić, a nie powiedzieć tylko, że nie ma czasu, nie było biegu zdarzeń, wszystko to jest, toczy się równolegle, dinozaury żyją tylko w innej częstotliwości itd... Czytałem, natknąłem się na takie teorie i kojarzy mi się to z channelingami i jakimiś teoriami New Age. I wspomniany przez Ciebie David Icke też obnażał takie teorie New Age, podobnie dość celnie to (New Age) wypunktował "Mark Passio Prawo Naturalne Prawdziwe Prawo Przyciągania":

phpBB [video]

od minuty 1.11.30 do ok. 1.16.30 lub w nieco szerszym kontekście od minuty 57.50.

vindpust pisze:
Bo skoro byly wyzsze cywilizacje, to cos musialo sie wydarzyc, co stworzylo oglupionego czlowieka.

Bo były, chyba nie masz co do tego wątpliwości? Mamy na szczęście niezbite dowody w postaci antycznych budowli typu piramidy, nieraz znajdujące się pod powierzchnią mórz i oceanów, czego oficjalna nauka nie jest w stanie wytłumaczyć, a nawet nie próbuje. Właśnie to staramy się tu ustalić, próbujemy dotrzeć do prawdy co się wydarzyło i mniej więcej kiedy... Z tym że mam tego świadomość, że ta próba może być z góry skazana na porażkę. Bo jak zauważyłaś w tym zakłamanym Matrixie ciężko jest dojść do prawdy, ale to nie znaczy, że nie warto próbować, rozmawiać...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 lip 2016, 11:39 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3412
Płeć: mężczyzna
Cała wbijana do głów historia jest sfałszowana,CAŁA.Robili i robią co chcą-w każdej dziedzinie,bo myślą ,że to ciągle średniowiecze!

"Bogowie" zagrali w domino i porozrzucali na tej Planecie swoje genetycznie zmodyfikowane stworki,albo być może przygotują znowu jakiś potop dla resetu-dobrze by było.Szkoda tylko,że giną w tym wszyscy-bez rozróżnienia:dobry/zły.
Zapomniałem-to dla osobistego wzrostu/rozwoju stworzono...

Fajnie,że powstał taki uogólniony temat,a ciężko będzie z tych "naukowych" milionów lat porobić te prawdziwe-liczone tylko w tysiącach.
No ale trudno-może coś się roozkmini,chociaż w zarysie.
Historyczno-archeologicznej "prawdzie" podręcznikowej 3x NIE
Obrazek

_________________
doświadczenie jest prawdziwe wewnątrz pudełka,ale samo pudełko już nie



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 lip 2016, 13:50 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 lis 2013, 18:51
Posty: 894
Płeć: mężczyzna
klesk88 pisze:
I jak były inne cywilizacje naturalnie zyjące w harmonii, inna atmosfera i egzystencja na Ziemi to ci źli przybysze chcieli w tym raju namieszać by było źle

Zapewne teraz też mieszają. Prawdopodobnie chcą zmienić środowisko naturalne, atmosferę..., przygotowują na coś planetę poprzez opryski chemtrails, wszystkie te próby jądrowe, które nie były próbami (bo ile razy można próbować, testować broń i to taką której się nie używa) i katastrofy jak Czarnobyl, Fukushima, czy wyciek ropy w Zatoce Meksykańskiej.

Ogólnie podobnie to widzę, jak to opisałeś w tym poście - tak w skrócie i uproszczeniu. Zresztą ciężko mówić o szczegółach, jak ma się tak mało danych i wiarygodnych źródeł.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 lip 2016, 16:52 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 14:46
Posty: 1119
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Potem wspominasz o tym ze przez 430 tys do 50 tys lat ślad jakiejkolwiek cywilizacji mógł już zaginąć. No owszem też tak myślę zwłaszcza że były to prastare miasta a w nich skupiska ludzi, ale chyba tam prędzej jakimś cudem dało by się coś znaleść niż szkielet jakiegoś prymitywnego humanoida przed 3-4 milionów lat.


Cytuj:
Jeszcze się tak zastanawiam czemu jak mówią o tych przed potopowych cywilizacjach to wspomina się te z zatopionych kontynentów takie jak Atlantyda, czy Lemuria a nie ma przesłanek o przedpotopowych cywilizacjach z niezatopionych kontynentów... na pewno takie też były, w końcu są piramidy w Bośni czy na Syberii.


Możliwe, że były tak stare, że nie zachowała się o nich pamięć. Patrz na to przez pryzmat tych co rządzili danym rejonem.

Obszar bałkanów czyli Bośni i Hercegowiny to fantastyczne miejsce, mimo braku informacji w postaci tekstów, to pełne dziwnych ruin i struktur należących do jakieś cywilizacji. Tylko z tymi rejonami jest jeszcze jeden problem.
Zostały zadeptane, najpierw przez Greków potem przez Królestwo Macedonii, Imperium Rzymskie następnie przez Cesarstwo Bizantyjskie nastepnie było pod władaniem Imperium Ottomańskiego. Najnowsza historia to już kocioł bałkański i Wojna w Bośni. W której brała udział Bośnia, Hercegowina, Chorwacja, Jugosławia i Serbia. Potem wojna w Kosowie, która trwała do 2000 roku. Pamiętaj, że jeszcze w 99' NATO Bombardowało Serbie i Belgrad.

W takich warunkach cieżko o jakiekolwiek archeologiczne prace. W Ziemi leży na sobie kilka starożytnych cywilizacji. A na nich jeszcze wybudowane jest miasto i wcale nie musi być współczesne.

Platon miał dowiedzieć się o Atlantydzie z rozmów z Solonem którego ród miał przekazywać tą opowieść począwszy od Egipskich kapłanów. Gdyby nie to, możliwe, że o Atlantydzie nikt by nie pamiętał. Prosty przykład, Piramidy - Największe budowle uwczesnego świata nie są nawet wymienione w Biblii nawet.

Ktoś przegapił jedne z najwiekszych budowoli na świecie ? Co prawda próbuje się do tego dorabiać jakieś słabe pojedyńcze wersety, ale to się kupy nie trzyma. Tak jak by ich nie było, zero, null. To by mógł być jakiś tam argument jeśli potraktujemy nowy testament chociaż w części jako tekst historyczny. Jeśli zostały by zniszczone, nikt by nie uwierzył, że mogły by istnieć naprawde. Bo przecież ich budowa była by niemożliwa - więc pewnie to tylko mit, alegoria albo przenośnia.

Wyobrażasz sobie coś takiego ?
"Kiedyś na płaskowyżu giza istniały olbrzymi ostrosłup o wysokośc 150 metrów zbudowany z kamiennych bloków które wazyły 15 ton" Absurd ! Kto by ci uwieżył przecież nawet teraz był by to zajebisty problem, co dopiero wtedy :) Weż zostaw te książki tego Danikena, piramidy nigdy nie istniały to chore wymysły nawiedzeńców.
Piramida z 15 tonowymi blokami 3 tyś lat temu...ale głupota.

To tak mogło by wyglądać. :język:

Na ziemi było wiele cywiilizacji. Jedna powstała na gruzach innej. O jednych pisano starożytne Eposy, po innych zostały tylko szczątki bez słowa pisanego. Inne leżą zagrzebane głęboko pod ziemią i nikt już o nich nie pamięta.

Cytuj:
Tak w ogóle czytając temat to jestem pod wrażeniem, że mimo tego że nie skompilowało sie jeszcze tych wszystkich faktów z różnych źródeł, i nie przesiało, by wyszła z tego przejrzysta całość co do historii ludzkości na Ziemi, to i tak składniki dobrane do tej pory są mocne, i aż słów mi brakuje....
Czekam na dalszy rozwój tematu

A no, Bo jak to mawiał Galileusz - Nagromadzenie faktów to jeszcze nie nauka. A więcej wcale nie znaczy lepiej. Ale spoko, ja lubie takie rozkminy, bawi mnie to. Tylko nie wiem czy nie kopiuje w tym momencie jakiejś książki.

A tak apropo, robili radiocarbon dating tych piramid w Bośni.
Obrazek

Wyszło około 25 tyś lat plus minus 200. Rzymska droga ? Jaaaasne :P A no właśnie 20 tyś lat temu to przecież przełom Plejstocenu i Holocenu. Spora część północnej Europy i Rosji była skuta lodem. W sumie w Holocenie już lód odpuszczał. Więc jak chcesz sobie poszukać śladów starożytnej cywilizacji, to nie są to dobre rejony. Wiele tyś lat zlodowacenia to chyba nawet gorsza opcja niż Wojna Nuklearna, bo lód na północy mógł mieć nawet pół kilometra grubości a Bałtyk wtedy nie istniał. Do tego zmienia się dość mocno linia brzegowa. Polecam sobie zobaczyć czym był Doggerland

Plejstocen zaczyna się 2 mln lat temu. Jeśli tak miał skończyć się "drugi świat" (z powodu lodu) to wydaje się dobrą epoką. Hopi mówią też, że w pod koniec drugiego świata nastąpiło przebiegunowanie. I to również pasuje, bo datuje się je na koniec środkowego okresu Plejstocenu czyli Kalabru - tak między 1.8 miliona - 781,000 lat temu. A stosując Kosmologie Indyjską to okres (srebrnego wieku) Tetrajugi czyli 1.3 miliona lat temu. To również pasuje.

_________________
Czas przestać zgrywać oświeconych dupków i stać się po prostu ludźmi.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 lip 2016, 18:50 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 14:46
Posty: 1119
Płeć: mężczyzna
Zrobiłem lekki porządek z tematami i wydzieliłem kilka postów do nowego.
Dlatego niektóre wypowiedzi mogą się dziwnie urywać.


Ok. Najpierw przestawie założenia i co chciałem osiągnąć.

Generalnie chciałem dopasować do siebie 3 główne mitologie. Kultr Saturna, Legendy Indiańskich plemion Pueblo jak Hopi i Kosmologie Indyjską.

Dlaczego ? Kosmologia Indyjska wydaje się bardzo dokładna i jej epoki (jugi) zazębiają z 4 światami z mitologii Hopi. Zresztą 4 epoki ludzkości to temat wielu legend. Więc to dobry punkt wyjścia.

Jugi są to dla mnie punktami referencyjnymi by dopasować inne mitologie (jeśli się pojawią) do tego koniec niektórych Epok, zbiega się z danymi geologicznymi a te również zbiegają się z legendami Hopich. Już nie mówiąc o podobnych postaciach jak Bogini Pająk i Visznu w obu legendach. Co tylko mnie utwierdza, że nie jest to zły kierunek.

Jest jeszcze coś. Te legendy są żywe a ich tradycja również jest żywa. Nie znam innej kultury której członkowie tak chętnie dzielą się swoją linią przekazu i która jest tak wewnętrznie spójna i pielęgnowana. Oraz która tak pieczołowicie dba się o intepretacje. To też przekłada się na więcej materiałow i prac etnograficznych. Czego nie można powiedzieć o Kosmologii Indyjskiej która jest zanieczysczona setkami intepretacjami i naleciałościami z setek tysiecy lat. Nie wiem czy istnieje coś równie dokładnego. Być może tradycje Bon. Poszukamy.

Natomiast Kult Saturna jako teoria najmłodsza i w zasadzie zlepek innych mitologii i tradycji powinien sam się nagiąć do całej reszty.

Taki sobie wybrałem klucz i założenia. Zobaczymy co z tego wyjdzie.

Ok. Zacznijmy od draftowego zarysu alternatywnej historii świata.
Najpierw każdemu polecam pobrać sobie arkusz z timelinem.

Wygląda to mniej więcej tak:

http://www.filedropper.com/timeline_1

0. 5 tyś lat temu. To co wiemy oficjalnie na temat cywilizacji i jej kolebki oraz pierwszych dużych miast takich jak Uruk. Punkt początkowy, myślę, że nie ma co zaglądać w historie późniejszą niż ta data.

0. Naniosłem Zatonięcie Atlantydy i dane które podawał Platon czyli 10 tyś lat temu. Bo to głównie dzięki jego tekstom wiemy o istnieniu kontynentu który leżał za słupami Herkulesa.

2. Piramida w Bośni, jak opisywałem. Jej datowanie Radiowęglowe szacuje się na cirka 25.000 lat.
Nie jest to super dokładna metoda. Ale nic więcej nie można o tym powiedzieć.

3. Powódz i koniec 4 świata oraz Dvapara Jugi. Jeśli legendy mówią prawdę. To znaczy, że masyw wody był tak olbrzymi by zalać Himalaje. W sumie nie chciało mi się wierzyć, ale okazało się, że w 1958 na Alasce wystąpiło mega Tsunami i miało wysokość ponad pół kilometra (524 metry) Te które zatopiło Fukushime raptem 40 metrów. Pierwsze miało siłę poniżej 8. Przy 9. do tego w 3-4 miejcach na świecie spokojnie mogło by wedrzeć się na korone świata, a już napewno zatopić niższe szczyty. PS. Himalaje pół miliona lat temu były niższe.

Nie sądze by jakakolwiek budowla mogła coś takiego przetrwać. Dlatego dla mnie wszystkie piramidy i inne budowle powinny zostać wybudowane nie dalej niż pół miliona lat temu. No i jak twierdzą Hopi, to właśnie zakończyło trzeci świat - potop

4. Przebiegunowanie i Epoka Lodowcowa jak mówią Hopi to zakończyło drugi świat. Nie przychodzi mi nic do głowy niż umieścić to w okolicach 1.3 mln jak co zgadza się z danymi podawanymi przez oficjalną naukę, ale jednocześnie zazębia się z kosmologią Indyjską.

5. Koniec Drugiego świata 2,5 mln lat temu. Według Hopich miał się skończyć przez Ogień.
Jeśli Kultr Saturna ma racje . A według Zuluskich legend były czasy kiedy człowiek był Hermafrodyta, a ziema spowita była wieczną magiczną mgłą bez burz i deszczu. To Kiedy Saturn oddalił się od ziemi, z której zniknął ochronny płaszcz. To naszą planete powinno zalać ogrom światła do którego organizmy nie były przystosowane, nie mówąć już o dawce promieniowania kosmicznego czy nawet UV. Wszystko co wyeoluowało powinno się wtedy ugotować. Już nie mówiąc o takich czynnikach jak wieksza wilgotność, inne proporcje gazów w atmosferze. Nawet jak by ilość tlenu miała się zwiększyć to każdy żywy organizm po prostu spalił by swoje komórki.

6. Przed nimi był Edan i Pierwsza Era. Ludzie mieli wszystko czego zapragneli, byli telepatami i rządzili przyrodą. Hopi mawiają, że uwczesni ludzie mieli intelekt jak insekty (byli bez umysłu) czyści i niewinni.

_________________
Czas przestać zgrywać oświeconych dupków i stać się po prostu ludźmi.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 lip 2016, 9:34 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 lis 2013, 18:51
Posty: 894
Płeć: mężczyzna
levibc pisze:
Himalaje pół miliona lat temu były niższe.

Są teorie, że góry, górotwory nie powstają tak jak uczy nas się w szkołach i nie muszą być wcale takie stare, a ma to znaczenie w tym temacie, bo ta wiedza ma ogromny wpływ na datowanie. Skoro historia jest strasznie zakłamana, o czym większość z nas (jak nie wszyscy) doskonale wie, to czemu miało by być inaczej w przypadku historii naturalnej, geologii itd... Przecież wiemy jak się sprawy mają w przypadku archeologii, jak jest zabetonowana.
Chodzi o to, że wcale nie musi być prawdą, że góry powstają w wyniku ruchów, zderzeń, nachodzenia na siebie... płyt tektonicznych, bo jak już pisałem wcześniej, dla mnie teoria rosnącej Ziemi, jest dużo bardziej prawdopodobna, niż teoria dryfu kontynentalnego (uznawana przez większość naukowców). Nie widzę tego, nie przemawia do mnie, nie jestem sobie w stanie wyobrazić tego dryfu, pływania kontynentów. Możliwe, że wymyślono ją, by wytłumaczyć to, co jest efektem ekspansji Ziemi, gdyż ta teoria obalałaby status guo w całej nauce, w fizyce itd... Okazało by się, że zasady termodynamiki masona i okultysty Newtona można wyrzucić na śmietnik i istnieje wolna energia (o czym spora część z nas wie).


Ideę dryfu kontynentów próbowali też przemycić, zaaplikować środowiskom alternatywnym za pomocą channelingów, pewnej ksiązki "objawionej" - Księgi Urantii.

Cytuj:
Książka omawia "dryf kontynentów" na powierzchni ziemi, podczas gdy nauka mówi teraz o "tektonice płyt"; lecz w tym przypadku nie ma problemu z identyfikacją. Książka jasno określa, że istnieje ograniczenie czasowe dla informacji, jakie mogą zostać objawione oraz, że informacje mogą być nam dawane tylko wtedy, jeśli wkrótce mamy odkryć je sami; nie określono jednak kiedy. Jest to zrozumiałe ograniczenie objawienia, gdyż są na ziemi przypadki, kiedy zaawansowana kultura wprowadziła zaawansowaną technologię do mniej rozwiniętej kultury; i zazwyczaj wychodziło to na szkodę kulturze mniej rozwiniętej lub ją niszczyło.


http://www.paranormalne.pl/topic/17389- ... i-urantii/

Dla mnie ta księga jest rodzajem dezinformacji i manipulacji środowiskami alternatywnymi.

I nie jest to off-top, a tylko szersze spojrzenie na temat, na problem. Między innymi wspominany przeze mnie już kilka razy Immanuił Wielikowski, na którego też powoływał się w swych książkach David Icke pisał o tym. Nie uważam go za jakąś wyrocznię prawdy, bo zapewne w wielu kwestiach też się mylił, ale przebadał wiele pism starożytnych starego świata i Ameryk i znalazł podobieństwa..., wydarzenia datowane podobnie, mówiące że za czasów istnienia ludzkości wydarzyły się wielkie kataklizmy, które sprawiły, że słońce się zatrzymało i nie zachodziło, bądź nie wschodziło w Ameryce przez wiele godzin a nawet dni a potem Ziemia obracała się w inną stronę i trzeba było nowe kalendarze stworzyć. Nie wiadomo co było tego powodem - Wielikowski podejrzewa, że przelatująca w odległości kilku średnic Ziemi kometa/planeta Wenus. A [innym razem] być może był to Księżyc, który zaparkowano na ziemskiej orbicie? Prawdopodobnie wielkich katastrof było co najmniej kilka. Mogły one spowodować też powstanie gór, które mogły powstać w bardzo krótkim czasie, a nie rosnąć przez miliony lat po milimetrze rocznie (przykładowo). Nie wydaje się to dla mnie mniej prawdopodobne, niż naciskanie płyt kontynentalnych. Bardziej możliwe jest, że góry, wybrzuszenia... powstały w wyniku grawitacji jakiegoś ciała kosmicznego, które minęło Ziemię. Spowodowało by to olbrzymi potop, było przyczyną zasypania Sfinksa, piramid, zatonięcia olbrzymich połaci lądów, mitycznych kontynentów,

Jeśli to było by prawdą, to co datuje się na setki tysięcy, czy miliony, a nawet setki milionów lat - mogło wydarzyć się kilkadziesiąt, a nawet kilka tysięcy lat temu. Nie wierzę by jakieś legendy, podania ludowe mogły przetrwać miliony, czy też setki tysięcy lat. Kilka tysięcy lat tak, ale nie miliony lat, nie ma szans. Nawet jakby przetrwały taki długi okres przekazu ustnego, to co by po nich pozostało, nie wiele by przypominało oryginał (trochę jak z zabawą w głuchy telefon).

Chodzi o to, że historia ludzkości, jest ściśle związana z historią planety, z historią naturalną - to oczywiste, zwłaszcza jeśli się założy że mogła ona mieć burzliwy przebieg. Wcale też nie jest pewne, że były epoki lodowcowe, czy też że miały taki charakter, jak się zakłada. Możliwe, że teoria ta powstała by wytłumaczyć to co mógł spowodować wielki potom, którego przecież oficjalna nauka nie uznaje, nie bada (moreny itp...).



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 lip 2016, 15:00 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 14:46
Posty: 1119
Płeć: mężczyzna
Generalnie o ile z datowanie geologiczne to kompletna klapa i zgadywanka. O tyle z mechaniką geologiczną bym uważał. Procesy orogeniczne są bardzo logiczne i dość oczywiste z puntu widzenia osoby która posiada dane. Do mnie to przemawia i dość łatwo się je symuluje. Nie znaczy to, że inne procesy nie mogły brać w tym udziału a nawet znacznie go przyspieszyć. Opisałem np trochę tutaj

Problem w tym, że nie ma referencyjnych punktow w czasie. Jedyne co zostaje to tylko podobieństwa w mitach. Np Wspomiane wielokrotnie już w tym temacie plemie Hopi które mówi, że w czasie potopu zostali zabrani w bambusowych tykwach albo trzcinach i zabrani do nieba albo wyłonili się z sipapu dziury w ziemi. Wtedy zmienili się z Jaszczurów w ludzi.

W Zuluskich legendach i mitach ludów Bantu jest to samo. Pierwszy był Unkulunkulu który wyłonił się z trzciny Uhlanga albo bambusa Omumborombonga. Reszta ludzi podobnie. W niektórych rejonach Afryki jest wersja że wyszli z podziemi. Unkulunkulu dał ludziom księżyć by mogli widzieć w nocy. Nauczył ich jak uprawiać ziemie, budować wioski i nauczył ich polować. To jest już kolejna wersja Mitu Prometejskiego. Tytana który dał ludziom ogień i miał uczynić ich nieśmiertelnymi. Posłał więc do ludzi Kameleona z wiadomością który miał im to obwieścić. Kameleon lunwaba był wolny i dość mocno się ociągał, posłał więc Jaszczura Intulo Który obwieścił ludziom, że jednak będą śmiertelni. W niektórych tradycjch mówi się o spisku.

Intulo nie jest jaszczurką per se, ale człowiem jaszczurem. I to właśnie znaczy to słowo, tak samo

Jest też isiZulu albo madimo coś co my byśmy nazwali Gigantem, byli zmiennokształtni i jedli ludzi.

Cytuj:
Nie wierzę by jakieś legendy, podania ludowe mogły przetrwać miliony, czy też setki tysięcy lat. Kilka tysięcy lat tak, ale nie miliony lat, nie ma szans. Nawet jakby przetrwały taki długi okres przekazu ustnego, to co by po nich pozostało, nie wiele by przypominało oryginał (trochę jak z zabawą w głuchy telefon).

Wszystko zależy od wpływów zewnętrznych. Nasza zachodnia cywilizacja fantastycznie zniszczyła i dalej niszczy wiele kultur z różnych rejonów świata. Już w niektórych legendach zaczynają się pojawiać elementy zachodnie. Jak np Imiona które są kalkami Hiszpańskimi i które nie miały prawa być znane cywilizacją prekolumbijskim. Prawda jest taka, że to co zostało i tak już niewiele przypomina oryginał. Pierwotna legenda jest tak silna jak silna jest sama cywilizacja. Kiedy ona się rozpada, to pozostają tylko strzepy. Starczy zobaczyć jak elementy starego testamentu są kopią wspomnianych wyżej Eposu o Gilgameszu albo Atra-Hasis. Można sobie porównać oba dzieła.

A Kalendarz ? Praktycznie nie istnieje. Majański zaczyna się w okolicach 3000 p.n.e. Pod warunkiem, że czyta się go linearnie. Chociaż Calleman przynajmniej rozmawiał z ludzmi którzy mają na ten temat najwięcej do powiedzenia więc sięgał do źródeł.

Ile masz tak naprawdę linii przekazu ? Afrykański szaman Zulu Credo Mutwa, starszy Hopi. Może jakiś strażnik linii by się znalazł z Tybetańskiego Bon. Ale nikt tak dokładnie nie oblicza chronologicznie czasu, poza kosmologią Indyjską. To jedyny znany mi tak dokładny kalendarz. Są tylko poszczególne mity i wydarzenia które można gdzieś wpasować. I można uznać za cud, że w ogóle się zazębiaja.

Dla mnie sytuacja jest dość prosta. Mit o Potopie powtarza się z tak perfekcyjną dokładnością w tak różnych i odległych od siebie kulturach i tak często, że samo to jest niesamowite. Dlatego zakładam, że musi być on najwcześniejszym i pierszym kataklizmem jaki dotknął ziemie.

Zawsze jest bóg/pół bóg/tytan (często wężowy) który się wkurza, że go ludzie nie słuchaja, zsyła potop albo deszcz. Ludzie ratują dobytek, wsiadają do statków, łodzi, skrzyń czy wydrążonych pni drzew albo glinianych dzbanów albo czułen. Zbierają ze sobą nasiona wszystkich roślin na ziemi i zwierzęta. W zależności czy kultura umiała żeglować czy też nie intepretacje są różne. Potem statek osiada na górze i kiedy opada woda wychodzi pierwsza para lub rodzina (często królewska) i następuje odrodzenie się gatunku lub stworzenie. Czasem mamy też kontunuacje w postaci uczenia ludzi od początu jak żyć na nowej ziemi. I pomaga im bóg który ostrzegł ich przed kataklizmem i kazał zbudować łódź.

@vindpust mówiła, że tych bajek nie da się połączyć bo są po prostu różne. Ale to kłamstwo, niektóre są po prostu wręcz identyczne.

_________________
Czas przestać zgrywać oświeconych dupków i stać się po prostu ludźmi.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 19 lip 2016, 13:50 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 14:46
Posty: 1119
Płeć: mężczyzna
Zrobiłem mały porządek i przestałem się silić z dopasowaniem końca Kali-Yugi do naszych czasów.
Wybrałem datę zaproponowaną przez Indyjskiego matematyka i astronoma Aryabhata, żył on w 500 roku naszej ery.

Historia wtedy zazębia się dokładniej. Znalazłem też wypowiedzi starszyzny Hopi (pewnie jakiś wywiad radiowy z lat 90') w których ktoś o coś pyta i oni podają mniej więcej konkretne daty z kluczowymi wydarzeniami. Są też ciekawe fragmetny książki F.Watersa . W Internecie niestety są same przepisywane ogólniki, do tego częsta nadintepretacja, jak to internecie. Ale jeszcze nie nanioslem tego na chart bo nie mam tych książek.

Generalnie początek Kali-Yugi zbiega się z początkiem Kalendarza Majów. Rozstrzał wynosi tylko 12 lat.
Co jest ciekawym zbiegiem okoliczności. Tak więc jesteśmy teraz 5100 lat po rozpoczęciu Kali-Yugi. Zazębia się to z danymi archeologicznymi i historycznymi. Powstaniem pierwszych miast takich Ur, Uruk, Umma. A wcześniej początków proto osadnictwa w rejonie dzisiejszego Iraku. Podobnie z pierwszymi neolitycznymi śladami kultury Egipskiej cirka 6000 lat temu, kiedy Sahara była jeszcze zielona. Im dalej w las tym datowanie można bardziej rozbić o kant d***. Już na tym poziomie jest kłopot, ale raz, że to tylko dane ramowe a dwa to co sobie piszemy to i tak mega przybliżenie.

W sumie znalazłem kiedyś fajną Historię i nie wiem czy ten fakt był kiedykolwiek opisywany w jakiejś książce.

Na wyspie Rapa nui leżącej na Oceanie Spokojnym tam gdzie są olbrzymie posągi Moai jest bardzo fajny mit. Starożytni Polinezyjczycy mieli się tam znaleźć dzięki królowi Hotu Matu'a który miał zasiedlić wyspę i podzielić ją między klanami, ludzie w tym czasie żyli 1000 lat. Tak jak w czasach srebrniego wieku albo Dvapara Jugi.

Ale to nie koniec. Polinezyjczycy wierzyli w boga "Makemake" ale nie był to bóg stwórca, tego nazywali "Atua" I znowu...Makemake był kimś podobnym do greckich tytanów, w angielskim w ogóle jest fajne słowo które określa takie istoty (demigods) pół bogów. "Makemake" zrodził się czaszki która została wymyta ze świątyni. Stworzył pierwszego człowieka i zasiedlił wyspę fauną i florą. Nie jest jednak powiedziane gdzie leżała ta świątynia, skoro jeszcze nie stworzył człowieka to raczej nie owej wyspie. Był też odpowiedzialny za Owoce i drób. Nazywali go też Tangata manu (człowiek ptak). Ta postać miała być jego inkarnacją. Ciekawe jest to, że opis przypomina nie kogo innego jak Egiskiego Thoth'a boga wiedzy i mądrości. Według tłumaczenia i intepretacji egipskich szmaragdowych tablic Totha, miał on być również władcą Atlantydy.
Choć potej stronie świata spodziewał bym się raczej Lemuri (MU) a nie Atlantydy. Ta Powinna leżeć po drugiej stronie globu.

Cytuj:
Jam jest Thoth, Atlantyda, mistrz tajemnic,
strażnik wiedzy, potężny król, mag,
żyjący z pokolenia na pokolenie,
mający przejść do komnat Amenti,
zesłany by pokierować tymi którzy
przyjdą po kroniki potężnej mądrości Wielkiej Atlantydy.

We wspaniałym mieście KEOR na wyspie UNDAL,
w odległej przeszłości, rozpocząłem obecne wcielenie.
Nie jak mali ludzie obecnej epoki,
potężni Atlantydzi żyli i umierali,
lecz raczej eon za eonem odnawiając
swoje życie w komnatach Amenti gdzie
naprzód płyniena wieczna rzeka życia


Ale to już zupełnie inna bajka :)

I tak to może wyglądać

_________________
Czas przestać zgrywać oświeconych dupków i stać się po prostu ludźmi.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 29 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group