Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 10 sie 2020, 11:42

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 44 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2
Autor Wiadomość
Post: 30 kwie 2013, 14:51 
Ariessa pisze:
Mam wrażenie, że zapominasz o tym, że to nie jest reklama kolejnej cud-pigułki. To nie jest proste, bo gdyby takie było, to nikt by nie chorował. To wymaga wysiłku i pracy nad sobą, nad swoimi przekonaniami. Na tym filmiku są ludzie "wyuczeni", a nie pierwsza lepsza osoba z ulicy. Tego musimy się nauczyć, a raczej oduczyć tego, czego od dzieciństwa nas uczono, przestać wierzyć w to, co nam ciągle powtarzają: że człowiek się psuje i potrzebuje mechanika (lekarza).


Nie, reklama cud-sugestii. Jeśli działa nie jestem wrogiem, ale ale...dlaczego powstała homeopatia, ziołolecznictwo, fitoterapia? Taki zarys.

Rozbicki też wyuczony, i co z tego? Obawiam się pseudonaukowców i reakcji ludzi podatnych
.
Bo tylko pseudonaukowiec może powiedzieć, ze wyleczę się z każdej choroby w 3 minuty.
Gdzie nawet reakcja immunologiczna przy zwykłej grypie trwa grubo dłużej!
Nawet stany organizmu, jak hipotermia, odwodnienie, odwraanie sytuacje trwa dłużej niż trzy minuty, a to nie choroby.

Aby wiedzieć co dolega właściwa jest diagnoza, punkt w który kieruje się intencje. Są różne stany organizmu gdzie ich złożoność wymaga czasu aby doszło do pełnego wyleczenia.

Ariessa pisze:
Mam wrażenie, że Ty dokładnie wiesz o co chodzi i specjalnie się droczysz i podpuszczasz, jak z tym Buddą :język:


Po prostu chcę uniknąć niepotrzebnej iluzji.

Droczyć to mogę się jedynie z klawiszami i touchpadem laptopa, reszta jest poza...mną Smutny
:)

SacralNirvana pisze:
Z doswiadczenia wiem, ze chocby z gotowaniem/pieczeniem jest tak, ze ten sam przepis, kilka osob, ta sama potrawa i smakuje zupelnie inaczej. Te same proporcje, te same produkty... a jednak.


Upiecz mi tort w 5 minuty, będę łaskawszy. Oczywiście wszystkie produkty wytwórz sama, tak jak organizm wytwarza niezbędne elementy w zmaganiu się w chorobie aby, pozbyć się zmian patologicznych w organizmie. 5 minut...

Jeśli chodzi o siłę sugestii, doświadczyłem kiedyś parokrotnie (najpierw sądząc działania Boga, później siły sugestii). Jako młody chłopak, prosiłem Boga aby uchronił mnie od bólu. Pomogło, później jadąc do pracy ząb mnie okrutnie rwał (jakieś 1,5 roku temu). Robiłem dużo przez ponad godzinę czasu aby ząb nie bolał. W pewnym momencie poczułem w zębie mocne szarpnięcie, tak jakby ktoś mocno przekręcił zamek w drzwiach gdzie on się lubi zacinać. Normalnie aż szczękę mi wykrzywiło na moment, ból systematycznie odpływał. Tak samo jak przy wizualizowaniu fal jako bólu, zawsze widziałem coraz to spokojniejsze morze, z różnymi efektami. Zabiegi trwały więcej niż 3 minuty, a to jedynie prosta reakcja organizmu jaką jest ból a nie zmiana jego funkcji, morfologi!

SacralNirvana pisze:
Robert jeszcze mlodziutki... to i podroczyc sie lubi. :tak: :hejka:
Bez urazy oczywiscie...

:bukiet:


:D No nie do końca, to nie ja wymyśliłem, że kopernik była kobietą. :język: Pewnie to była jakaś przekorna feministka trzymająca władzę w solidarności kobiecej. :D



Urazy? Mało mnie znasz, albo dawno nie rozmawiałaś Mruga

:bukiet: Pozdrawiam :tak: :)



Na górę
   
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 30 kwie 2013, 14:51 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 30 kwie 2013, 14:54 
Znasz mnie troche Robert, wiec wiesz, ze... pisze asekuracyjnie. Zawsze mozna slowem ujac cos niekoniecznie tak, jakby sie tego chcialo i sprawic komus przykrosc. Takze napisalam to w kontekscie swojej osoby bardziej, anizeli Ciebie jako kogos obrazalskiego.


Porownanie z gotowaniem czy pieczeniem... chodzilo mi o wlasne doswiadczenie, ale o tym doskonale wiesz... wiec nie tlumacze... :)


Pozdrawiam... :hejka:



Na górę
   
 
 
Post: 30 kwie 2013, 15:11 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 sty 2012, 16:17
Posty: 434
Płeć: kobieta
Kosmiczny Podróżnik pisze:
dlaczego powstała homeopatia, ziołolecznictwo, fitoterapia? Taki zarys.

To też jest "pigułka", coś z zewnątrz, co ma nas uzdrowić. W to łatwiej ludziom uwierzyć niż w to, że nie potrzebują żadnych ziół czy homeopatii. Poza tym na tym też można zarobić, sprzedać i wyleczenie nie trwa 3 minuty i już - klienci wracają.

Cytuj:
Rozbicki też wyuczony, i co z tego?

wyuczony w czym?

Cytuj:
Bo tylko pseudonaukowiec może powiedzieć, ze wyleczę się z każdej choroby w 3 minuty.
Gdzie nawet reakcja immunologiczna przy zwykłej grypie trwa grubo dłużej!
Nawet stany organizmu, jak hipotermia, odwodnienie, odwraanie sytuacje trwa dłużej niż trzy minuty, a to nie choroby.

Właśnie, to nie choroby, więc ich nie mieszaj Mruga
Poza tym, bierzesz grupę chorych szczurów, badasz, mierzysz i stwierdzasz, że to i to to tak i tak, uogólniając na zdrowe szczury, a później mówisz, że coś jest niemożliwe u zdrowych szczurów, bo w badaniu wyszło inaczej...

Jak Ci napiszę, że u mnie pozbycie się bólu trwa mniej niż 3 minuty, to co? I ja mam rację i Ty. Tak jak napisała SacralNirvana, u każdego może to inaczej przebiegać i nie u każdego może to trwać 3 minuty, czasem może to być i 30 lat. Jeśli czegoś nie potrafisz, nie mów, że nikt tego nie potrafi i że jest to niemożliwe.

_________________
Kto chce, zawsze znajdzie sposób, kto nie chce, zawsze znajdzie wymówkę.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 30 kwie 2013, 15:33 
Ariessa pisze:
wyuczony w czym?


W zawalaniu genialnymi przesłankami z najdalszych czeluści kosmosu, lub też spod poduszki Rajskiej, tak bywało. :mrgreen:

Genialne przesłanki w porównaniu z rzeczywistością i faktycznymi możliwościami stają się mniej użyteczne niż krowi placek. Bo np. w afryce jest elementem "domu".

Ariessa pisze:
To też jest "pigułka", coś z zewnątrz, co ma nas uzdrowić. W to łatwiej ludziom uwierzyć niż w to, że nie potrzebują żadnych ziół czy homeopatii. Poza tym na tym też można zarobić, sprzedać i wyleczenie nie trwa 3 minuty i już - klienci wracają.


Co do wracania to powiem o zwracaniu, dlaczego organizm pozbywa się substancji niepożądanych chociażby poprzez wymioty lub też poty.

Cytuj:
Drogi wydalania toksyn

Substancje toksyczne dzielą się na rozpuszczalne w wodzie i rozpuszczalne w tłuszczach, w związku z czym istnieją osobne szlaki ich wydalania. I tak toksyny rozpuszczalne w tłuszczach wydalane są drogą żółciową, a także przez gruczoły śluzowe śluzówki i gruczoły łojowe skóry, natomiast głównym szlakiem wydalniczym toksyn rozpuszczalnych w wodzie jest układ moczowy, gruczoły surowicze śluzówki i gruczoły potowe skóry, a także łzy.

Istotne znaczenie w wydalaniu toksyn mają także płuca, przez które wydalany jest dwutlenek węgla oraz inne toksyny lotne.


http://www.bioslone.pl/przyczyna-chorob/wydalanie-toksyn

Prosta zależność, skoro coś co jest na zewnątrz wpływa na nasze ciało to i to co wewnątrz jeśli niepożądane, jest wydalane. Czy to też przejaw kapitalizmu, czegoś na czym można zbić flotę?

Ariessa pisze:
Jak Ci napiszę, że u mnie pozbycie się bólu trwa mniej niż 3 minuty, to co? I ja mam rację i Ty.


Cieszę się, tylko są różne typu bólu więc możesz w błąd wprowadzić. Poza tym musiałbym przestudiować budowę oraz funkcję komórek nerwowych oraz ich podział aby coś więcej nakreślić.

Nawet istnieje ból, tzw. fantomowy zwany urojonym. Najczęściej pojawia się po amputacjach. :mrgreen:



Na górę
   
 
 
Post: 30 kwie 2013, 15:42 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 sty 2012, 16:17
Posty: 434
Płeć: kobieta
Kosmiczny Podróżnik pisze:
ból, tzw. fantomowy zwany urojonym

Ciekawe jakbyśmy mieli ustalić czyj ból jest właśnie taki :lol:

Z tym kapitalizmem i wydalaniem to przyznam, że zupełnie nie rozumiem co do mnie piszesz :język: Na wydalaniu też się zbija kasę: środki przeciwwymiotne, preparaty do lewatywy, na przeczyszczenie itd :lol:

_________________
Kto chce, zawsze znajdzie sposób, kto nie chce, zawsze znajdzie wymówkę.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 30 kwie 2013, 16:50 
Jeszcze nie słyszałam żeby jakiś bioenergo terapełta wyleczył w ciągu 3min. z tego co wiem trzeba chodzić do niego przez jakiś czas. mogła bym tu z życia przytoczyć coś na temat wiary i prawa przyciągania, ale jakoś nie bardzo mam ochote.
teraz z innej beczki skoro wierzycie w ta teorie to poczytajcie o wolnej woli dosc sporo było na ten temat na forum i gdyby nasze życie było zalerzne od mysli to uwierzcie mi inaczej by ono wyglądało.
Ostatnie to to ze tytuł przypomina mi reklame środków na odchudzanie czy środków na rzucenie palenie. Jak dla mnie to czysty marketik nic wiecej sorry jeśli kogos uraziłam.



Na górę
   
 
 
Post: 30 kwie 2013, 19:19 
Wydaje sie... Jak dla mnie... i zero doswiadczenia wlasnego. W kontekscie tego tematu. Bioenergoterapia to inna para kaloszy, jak i homeopatia czy inne dziedziny medycyny niekonwencjonalnej. Mozna porownywac, ale tu wazne jest doswiadczenie wlasne. Wtedy mozna mowic. To jest skutecznie (i tylko w kontekscie wlasnej osoby) lub nieskuteczne.
Zreszta... pojecie czasu... Nie bede sie rozpisywac... ale ciekawym doswiadczeniem jest taki stand by... doswiadczyc go... Czas zaczyna sie wtedy postrzegac nieco inaczej. ;)




Mysli na 100% ksztaltuja nasza rzeczywistosci. Problem w tym, ze musza byc one konkretnie wycelowane w danym kierunku. Jezeli przykladowo pragniemy szczescia, radosci, spelnienia w zyciu uczuciowym, przyjazni, zasobnosci finansowej czy czegokolwiek tam... co sobie bysmy wymarzyli...
i teraz tak sobie marzymy, myslimy i super... ale z boku :evil: obok tych pieknych mysli przychodzi "eee tam... i tak sie nie uda... bo czemu ma sie udac?"
Itd.

Zazwyczaj w zyciu mamy taki chaos myslowy, ze brak tego zdecydowania w mysleniu, darzeniach... i to przenosi sie na rezultaty.

Pozytywne myslenie zagluszone jest czesto zamartwianiem sie. Jak to bylo? Martwiac sie modlisz sie, aby tak wlasnie sie stalo. I potem zdziwienie. Zaklada sie, ze bedzie zle... i... jest zle! Cuda niewidy!

Z doswiadczenia wiem, ze tam, gdzie mi na czyms naprawde zalezalo i po prostu darzylam cala soba, aby tak wlasnie sie stalo to to zawsze, zawsze osiagalam. Nie bylo innej opcji. Tam, gdzie zalezalo mi na czyms na pol gwizdka, albo moje negatywne myslenie [czasem wzorce jakies myslowe, czasem przykre doswiadczenia z przeszlosci, na ktorych bazuje (tak, zdarza sie) lub bazowalam] bylo silniejsze, tam rzeczywiscie nie udawalo mi sie tego osiagnac. Klapa totalna. :so:


To tak pokrotce odnioslam sie do tego, co napisalas Nathalie... To nie bajka, ze jestesmy magami naszej wlasnej rzeczywistosci. To my ja tworzymy. Sprawdzilam i tak wlasnie to widze i czuje.

To, ze niewielu ludzi ma w tym powodzenie, tzn. w konstruktywnym mysleniu, nie wynika z zawodnosci tej metody a z braku umiejetnosci poslugiwania sie sila wlasnych mysli i wlasnej woli.

Tu nie ma miejsca na: raz tak a 10 razy inaczej. Jezeli chce sie aktywnie zmieniac swoja rzeczywistosc trzeba to robic konkretnie, calym soba.



Na górę
   
 
 
Post: 30 kwie 2013, 19:54 
Kasiu jeśli Ci to pomaga to wspaniale.
Ja jestem innego zdania, sama miałam okazje zastosować to prawo przez 9mies i to wedle zaleceń. nic nie stało na przeszkodzie żadne złe mysli. Zabrokło jedynie zdrwego rozsadku, na pewne sprawy nie mamy wpływu tu żadne prawo przyciagania nie pomaga , szczególnie gdy przychodzi nauka na wyleczenie głupoty.
Ja w karme nie wierze ale sa ludzie któży w nią wierza i co powesz jak ma sie karma do prawa przyciagania? gdy trzeba poniesc konsekwencje swojego postępowania z innego życia.

Pozytwne myślenie jest poczadkiem leczenia i tu sie zgodze, ja nie negóje bioenergi bo sama kiedys tam sie leczyłam i przynosiła ona rezultaty, ale ten procest trrwał kilka spodkan. Wiesz mi ten film na za zadanie pryciagnać uwage i zaciekawic innyc ale mija sie z prawda odnosnie tych trzech mniut bo to tak nie jest to niestety trwa.



Na górę
   
 
 
Post: 30 kwie 2013, 20:41 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 sty 2012, 16:17
Posty: 434
Płeć: kobieta
Nathalie09, pisałam już to wcześniej i napisze jeszcze raz: jeśli u ciebie to tak nie działa, nie znaczy to wcale, że u kogoś innego nie zadziała w ten sposób. Nie można na podstawie subiektywnych doświadczeń tak uogólniać, bo zawsze znajdzie się ktoś, kto zaprzeczy temu, co mówisz. To, że u Ciebie leczenie trwało kilka spotkań, nie znaczy, że u kogoś innego będzie trwało tyle samo. Może trwać nawet i kilkadziesiąt lat, 10 minut albo wcale nie dać rezultatu...
Moja mama za każdym razem jak jest w przeciągu (np. otwarte okno w samochodzie), to jest chora... mi nigdy się coś takiego nie zdarzyło. Jeśli ona powie, że stanie w przeciągu powoduje zachorowanie, a ja zaprzeczę, to kto ma rację?

Prawo przyciągania też jak najbardziej działa, a najlepiej wtedy, gdy nasze podświadome przekonania nie sabotują naszych "marzeń". W innym wypadku idzie właśnie jak po grudzie.

Jeśli sądzisz, że coś potrafisz lub nie - w obu przypadkach masz rację.

_________________
Kto chce, zawsze znajdzie sposób, kto nie chce, zawsze znajdzie wymówkę.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 30 kwie 2013, 21:01 
Ariessa pisze:
Prawo przyciągania też jak najbardziej działa, a najlepiej wtedy, gdy nasze podświadome przekonania nie sabotują naszych "marzeń". W innym wypadku idzie właśnie jak po grudzie.


Zależy też od celu. Ogólnie istotne są założenia, jeśli są wygórowane to w ten sposób zmniejszamy sobie prawdopodobieństwo. Poza tym uważam, że to nie my przyciągamy, tylko my jesteśmy przyciągani, nasza uwaga, wykorzystanie nadarzającej się okazji w tu i teraz, bez planowania, czekania-tak jakby stwarzamy w czasie. Jak ja to powtarzam, dążąc do czegoś my już tam jesteśmy. Sam konsekwentnie dążę do pewnych spraw jednak wiem, że najważniejsze są wnioski.

W pewnym miejscu masz racje, że każdy organizm na swój sposób jest inny (nawet ten zdrowy psychicznie jak i fizycznie), może inaczej reagować na te same stany, jednak różnice nie są wielkie. Powiększają tą różnice np. treningi. Jednak nie zgodzę się z tym, że tak samo zdrowy organizm jak ten drugi wyleczy się w 10 minut a inny będzie potrzebował kilkudziesięciu lat. ( przebywający w tych samych warunkach)



Na górę
   
 
 
Post: 30 kwie 2013, 21:29 
Oj... jest powiedziane, ze w 3 minuty. I te 3 minuty dokladnie jest takie bolesne.

Moze to bedzie w 3 godziny. Moze bedzie to w 3 dni albo w 3 sekundy.

Jakie to ma znaczenie?

Konkretnie chodzi tu o cos, co mozna wyprobowac a nie trzeba.

A cale dyskusje tocza sie w kierunku "co ja mysle, co mi sie wydaje, co ja na ten temat sadze".

Co nie zmienia absolutnie faktu, ze dopuki nie wyprobujesz - nie wiesz.


Jest cala masa ludzi, ktora uwaza homeopatie za placebo, dodatkowo nic niewarte placebo.

Zapalenie ucha (ktore bylo leczone latami, nawracajace, kilka razy w roku antybiotyk) zostalo wyleczone... uwaga! w ciagu kilku godzin... (stan zapalny stwierdzony przez laryngologa, przypisany w zwiazku z tym antybiotyk, ktorego jednak corze nie podalam, towarzyszace bol i goraczka)...
Wieczorem zazyty lek, rano mloda bez goraczki i bez bolu... lek brani co 3-4 godziny... taka woda z az 3 kropelkami leku.

Ogolnie mozna tu, jak i w temacie o wegetarianizmie, rozpisywac sie na kilkanascie, kilkadziesiat stron i jedna strona bedzie twierdzic:

- moze cos w tym jest, nie sprawdzalam/nie sprawdzalem - nie wiem, ale kto wie...

a druga na to:

- alez nie, niemozliwe, bo mnie sie wydaje...

itd.


Zadna z tych stron, ktore tu biora udzial, nie wyprobowala tego osobiscie. To i tak tylko gdybania. Elaboraty pisane bez sensu wlasciwie. Takie troche... mam wiedze, poczytalem/poczytalam i juz... wszystko na temat.

Owszem, mozna niektore doswiadczenia, wiedze, porownywac, zestawiac, ale i tak nigdy nie zastapi to doswiadczenia w konkretnym przypadku.


I widze najwieksze spiecie tu o te 3 minuty. Mysle, ze to jest tu najmniej ciekawe... Wazny jest sposob. I niewazne, w jakim tempie on dziala. Wazne, ze dziala.





Co do tego, o czym pisalam, czyli potedze mysli... to nie to, ze mi to pomaga... po prostu doswiadczam zycia i obserwuje siebie. Mam na tyle dystans do swojej osoby, ze po czasie potrafie jeszcze raz wejsc w dana sytuacje i spojrzec na siebie z boku, stwierdzajac, co, jak, po co i na co? I to, co napisalam, nie jest kwestia tego, co przeczytalam, bo szczerze mowiac, nie czytalam zbyt wiele na ten temat. To tylko kwestia obserwowania siebie, ludzi i doswiadczania zycia. Nic wiecej...



Na górę
   
 
 
Post: 30 kwie 2013, 22:34 
SacralNirvana pisze:
I widze najwieksze spiecie tu o te 3 minuty. Mysle, ze to jest tu najmniej ciekawe... Wazny jest sposob. I niewazne, w jakim tempie on dziala. Wazne, ze dziala.


Widzimy sprawę inaczej. Może to być tak, że tytuł wprowadza w błąd.
Jeśli ktoś jest chory to jego działanie jest nastawione na skutek. Powiedziano, że w trzy dni wyzdrowieje, to tak powinno być, zastrzeżono, że czas rekonwalescencji może wydłużyć się do dwóch tygodni to tak będzie. Jednak jeżeli przez miesiąc czasu nic się nie stanie, to spirytus movens zaniknie a to właśnie motor mechanizmu- wiara, motywacja. Złamana już nie jest tak skuteczna, jak to @Ariessa wspominała.

Pogrubione jest istotne, bo działanie jest ważne, nie tempo, ale musi być zauważalne aby leczenie dobiegło końca, no i tempo leczenia większe niż zmiany chorobowe.

Znajomi w przeciągu trochę ponad doby zmienił się z aktywnego człowieka w osobę na OIOMie z szansą na przeżycie poniżej procenta. (Posocznica)

Napis wszystkie choroby zobowiązuje.

SacralNirvana pisze:
Moze to bedzie w 3 godziny. Moze bedzie to w 3 dni albo w 3 sekundy.

Jakie to ma znaczenie?


Przy tej formie istotne o ile zostały naznaczone ramy czasowe okresu uzdrowienia kluczowe.
Jeżeli coś polega na wierze to spokój powinien być zachowany. Począwszy od zagubienia w lesie, po próbę samoleczenia lub też samoleczenie.

SacralNirvana pisze:
Zadna z tych stron, ktore tu biora udzial, nie wyprobowala tego osobiscie. To i tak tylko gdybania. Elaboraty pisane bez sensu wlasciwie. Takie troche... mam wiedze, poczytalem/poczytalam i juz... wszystko na temat.


Z choroby w ten sposób się nie leczyłem, ale z bólu owszem więc poniekąd wypróbowałem osobiście i wiem, że ból pojawił się nagle, przez kilkadziesiąt minut natomiast był usuwany.

Jeżeli widzę tematy kontrowersyjne to warto je poznać aniżeli wierzyć w ślepo. Wodór z HKosmosu, była butelka wody i jakiś pręt w środku i z ciekawości zapytałem się jak to działa? Jakiś młokos powiedział mi, że dzięki tej instalacji wodór wytrącany jest z wody, blablabla.
A ja na to, że ten wodór co zostanie wytrącony (o ile zostanie) znajduje się w wodzie i nie będzie go ani mniej ani więcej, no chyba, że zostanie dodany z zewnątrz, w zgodzie z prawem stałości składu...Nagle chłopaczek znikł i zastąpił go starszy kolega.

Ilu ludzi kupiło tą tanią ściemę? Nie interesuje mnie to, jednak nikt mi nie zabroni tego podważać, jednak...tak...można mówić, że się wizualizowało tam wodór i faktycznie pręt go "zrobił" poprzez zamieszanie dwa razy.

Drogie Panie, Nie podważam hipotezy, że można za pomocą myśli, sugestii dokonać naprawy naszego ciała. Jednak pewne chwyty marketingowe jak wylecz się ze wszystkich chorób w 3 minuty albo schudnij 10 kg w tydzień są po prostu manipulacją.

Pisałem o bólu fantomowym, dotyczy on miejsc których nie ma, to znamię potęgi naszych myśli właśnie, ten jeden przykład.



Na górę
   
 
 
Post: 05 sie 2013, 9:04 
Offline
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik

Rejestracja: 06 lip 2013, 13:24
Posty: 3
Widzę , że nikt tu dawno nic nie napisał, ja dodam od siebie, że aktualnie stosuje metodę Wandy Wegener jak dla mnie jest ona bardziej przekonująca.
Osobiście przeczytałam książki Grega Bradena i Wandy Wegener i metoda Grega aby poczuć ze wyzdrowienie już nastąpiło w moim przypadku nie działa nie przekonuje mnie to bo jak mam myslec ze jestem zdrowa jak patrze na skore i widze jak ona wyglada. Uważam, że ta metoda jest dobra jak np masz coś w srodku, ze się tak wyrażę nie wiem jakiś rak czy coś w tym stylu wtedy może łatwiej.
Tak jak ktoś wyżej napisał jeżeli czegoś nie doświadczyłeś na sobie nie możesz tego negować.
Ja niestety jestem w takiej sytuacji, ze mam możliwość sprawdzenia na sobie technik wizualizacyjnych odnośnie uzdrowienia, tak jak napisałam wprowadziłam techniki p. Wandy bo one do mnie najbardziej przemówiły, robię zdjęcia zobaczę jakie będą efekty wierzę w całkowite wyzdrowienie i może podziele się z wami efektami mojej pracy nad sobą :)
Chciałam dodać ze w technice Wegener też na koniec trzeba siebie wizualizowac jaką osobę zdrową czyli wprowadzasz wizualizację jak np uzdrawia twoje chore narządy jakiś specjalista a na koniec wchodzisz do pokoju gdzie oglądasz siebie jako czlowieka już zupełnie zdrowego



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 lis 2015, 11:29 
Offline
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik

Rejestracja: 03 lis 2015, 19:02
Posty: 2
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Jawor
pawel86ck pisze:

Zanim udało mi się uruchomić ten mechanizm spędziłem 2 miesiące rozmyślając nad tym... nie potrafiłem go wywołać... oglądałem dzień w dzień film sekret i rozmyślałem jak niektórzy ludzie to zrobili ze tak w cudowny sposób się poczuli i wyleczyli. Ale dzisiaj już wiem że problemem jest zwyczajne życie, gdy przez lata żyjesz w słabych emocjach nie potrafisz prawdziwie odczuć emocji zdrowia, nie potrafisz zobaczyć siebie jako takiego szczęśliwego człowieka który jest już zdrowy, ODCZUĆ szczęścia. Tak jak mówiłem dopiero po 2 miesiącach udało mi się ową emocje wywołać i to dzięki motywacji z filmu sekret.


pawel 86ck czy mógłbyś rozwinąć temat.
Jak miałem 20 lat i patrzyłem na wschód słońca, to aż mi "dusza grała". Teraz patrzę na wschód słońca i nic nie czuję. Tylko werbalizuję: cudowne, piękne, wzruszające. Ale to tylko słowa. Żadnych emocji. Jestem niewrażliwy jak pień. Tamto z przed wielu lat, to pamiętam, że były uczucia, ale nie pamiętam jakie. W swoim poście napisałeś, że doszedłeś do wywołania pożądanych emocji. Możesz się podzielić doświadczeniem.
Pozdrawiam
a



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 44 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group