Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 12 gru 2019, 20:41

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 4 ] 
Autor Wiadomość
Post: 22 cze 2012, 11:41 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree

Rejestracja: 04 cze 2009, 15:23
Posty: 1448
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Płeć: mężczyzna
rewelacja!

phpBB [video]



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 22 cze 2012, 11:41 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 08 sty 2013, 19:41 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 23 lip 2010, 10:45
Posty: 1823
Niemcy zrujnowali Grecję - są dowody
Obrazek

Ekonomiści Międzynarodowego Funduszu Walutowego - Olivier Blanchard i Daniel Leigh przyznają w niecodziennie szczerym roboczym raporcie przygotowanym dla tej organizacji, iż zaaplikowana Grecji i Portugalii terapia w postaci nakazanych oszczędności budżetowych i zwiększania obciążeń fiskalnych była błędna. Ekonomiści MFW przyznają, że efektem ich działań było gwałtowne zredukowanie popytu wewnętrznego i wzrost bezrobocia, co pogorszyło sytuację gospodarczą w krajach, którym miano pomóc.

Niepokojące jest to, że Blanchard i Leigh jako głównego winowajcę tego błędu wskazują... źle obliczone tzw. multiplikatory fiskalne, czyli przyjęte teoretycznie założenia, że każde euro oszczędności w wydatkach publicznych redukuje PKB tylko o 50 centów. Okazało się w praktyce, że w przypadku Grecji i Portugalii redukcja PKB była niekiedy nawet 3-krotnie wyższa od teoretycznie założonej, to znaczy każde euro oszczędności przynosiło kurczenie się gospodarki o 1,5 do 1,7 euro.
W ten oto sposób runął gmach autorytetu programów zaciskania pasa stosowanych w czasie obecnego kryzysu przez MFW i Unię Europejską. Runął, potykając się o... jeden teoretyczny przelicznik!
"Sorry, nie ten przycisk" zdają się mówić ekonomiści MFW już po odpaleniu rakiet atomowych.

Dla nas wynikają z tego cztery lekcje.

Po pierwsze, wychodzi na to, że dołożyliśmy MFW miliardy dolarów z naszych rezerw walutowych (decyzja szefa NBP Marka Belki podjęta na wniosek Donalda Tuska i min. Rostowskiego) do programu zaduszenia gospodarek Grecji i Portugalii! Nie dość, że im to nie pomogło, to jeszcze nas kosztowało ! Mądre to?

Po drugie, analitycy jasno przyznają, że presja na taki kształt programów restrukturyzacyjnych dla południa Europy miała charakter polityczny i jej centrum był Berlin. Wynikała ona z niemieckich potrzeb oraz z niemieckiej obsesji anty-inflacyjnej, tyle że w odniesieniu do gospodarek zależnych (takich jak grecka) lekarstwo okazało się gorsze od choroby.

Po trzecie, jakoś na to wychodzi, że to Prawo i Sprawiedliwość miało i ma rację, gdy krytykuje programy cięć fiskalnych jako anty-rozwojowe. Teraz przyznają to nawet "guru z MFW", ciekawe jakimi argumentami obóz władzy będzie teraz tłumaczył, że jest inaczej...

Po czwarte, wynika z tego jasno, że przyjmowanie przez Polskę Paktu Fiskalnego, narzucającego dalsze oszczędności oraz wpychanie nas na drogę do euro, co znowu spowoduje konieczność cięć budżetowych to droga do zatracenia polskiej gospodarki, która pulsuje dzięki popytowi wewnętrznemu. Jeśli go zdławimy ze względu na wskaźniki statystyczne, równie arbitralne, co multiplikatory fiskalne MFW, to stracimy resztki napędu rozwojowego.

Obyśmy zdążyli zmienić rząd w Polsce zanim zastosuje on do końca swe obłędne terapie polityczno-gospodarcze, aplikowane pod to samo zresztą dyktando.
Autor: Krzysztof Szczerski
Żródło: niezalezna.pl


http://niezalezna.pl/36931-niemcy-zrujnowali-grecje-sa-dowody



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 kwie 2013, 17:14 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3412
Płeć: mężczyzna
Tajny grecki raport: Niemcy winne są Grecji miliardowe reparacje

Komisja greckich ekspertów wyliczyła wysokość reparacji, jakie Niemcy powinny wypłacić Grecji za straty poniesione przez Greków podczas II wojny światowej. Tak wynika z tajnego raportu, do którego dotarły niemieckie media. Sumę szacuje się na 162 miliardy euro. Raport to reakcja Aten na forsowaną przez Niemcy politykę dużych oszczędności w UE.
Niedzielne wydanie greckiej gazety "To Vima" w artykule pod tytułem "Co winne są nam Niemcy" pisze o roszczeniach reparacyjnych Grecji za szkody poniesione za sprawą Niemiec w okresie II wojny światowej. Komisja greckich ekspertów przez kilka miesięcy analizowała na zlecenie ateńskiego ministerstwa finansów umowy, traktaty, teksty ustaw i orzeczenia sądów - ogółem było to 761 tomów archiwalnych dokumentów.

W 80-stronicowym raporcie eksperci stwierdzają, że doszli do jednoznacznego wniosku: "Grecja nigdy nie otrzymała reparacji - ani za kredyty, których z przymusu udzieliła Niemcom, ani za szkody, jakie kraj poniósł w czasie wojny" - donosi "Spiegel" w relacji Georgiosa Christidisa z Salonik.

Szef komisji ekspertów Panagiotis Karakousis powiedział, że przygotowując raport, eksperci musieli zapoznać się z treścią 190 tys. stron dokumentów z kilku archiwów; niektóre z dokumentów składowane były w workach w piwnicach urzędowych gmachów.

Niemcy uważają sprawę za załatwioną

Do wiadomości prasy nie podano jeszcze żadnych konkretnych liczb. Według wcześniejszych szacunków greckich organizacji Niemcy winne są 108 mld euro za odbudowę infrastruktury kraju po zniszczeniach wojennych i 54 mld euro z tytułu kredytów, jakie Grecja była zmuszona udzielić hitlerowskim Niemcom w okresie 1942-1944. Pieniądze te pochodziły z kasy greckiego banku emisyjnego i przeznaczone były na zaopatrzenie i wynagrodzenia niemieckich władz okupacyjnych.

Suma 162 mld euro równa się 80 proc. obecnego PKB Grecji. Jeżeli kiedykolwiek doszłoby do wypłaty takiej sumy, rozwiązałoby to z grubsza problem tamtejszego zadłużenia. Republika Federalna ze swej strony uważa kwestię reparacji wojennych za załatwioną.

Nie chcą zadzierać z Niemcami

Greckiemu rządowi niespieszno jest do opublikowania raportu; traktuje się go jako sprawę wyjątkowo delikatną. Są obawy, że mógłby zakłócić relacje z Niemcami, najważniejszym donatorem unijnej pomocy dla Grecji. Obserwatorzy polityczni uważają, że Grecja nie chce zadzierać z Niemcami. Oficjalnie stanowisko tego kraju przedstawił ostatnio wiceminister skarbu Christos Staikouras: Grecja uważa tę kwestię za otwartą i "zastrzega sobie prawo do znalezienia zadowalającego rozwiązania".

Raport nie jest obecnie już tylko sprawą ateńskiego ministerstwa skarbu. Także ministerstwo spraw zagranicznych i premier Antonio Samaras otrzymali egzemplarze raportu. "Decyzja o jego upublicznieniu zostanie podjęta na najwyższym szczeblu, i będzie należała do Samarasa" - miał powiedzieć jeden z wysoko postawionych greckich polityków dziennikarzowi "Spiegla". "To nie jest pora, by wszczynać spór z Berlinem".

źródło:
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... we.html#MT

za:
http://www.dw.de/dw/0,,11394,00.html

-=-
dział trochę niefortunny..no ale...

_________________
doświadczenie jest prawdziwe wewnątrz pudełka,ale samo pudełko już nie



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 lut 2014, 21:55 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 23 lip 2010, 10:45
Posty: 1823
Przeczytajcie i porównajcie to z naszą sytuacją.



Co dało Grecji członkostwo w UE?


*****

Grecja wstąpiła do Unii Europejskiej 1 stycznia 1981 roku stając się 10 członkiem Unii. Poważnych oponentów tej decyzji nie było: większość społeczeństwa spodziewała się podniesienia poziomu życia, wzrostu gospodarczego i obniżenia poziomu przestępczości. Szczególnie atrakcyjna była dla Greków przynależność do „rodziny europejskiej”.

Co dało Grecji członkostwo w Unii? Dziś na pytanie to można już odpowiedzieć jednoznacznie. Nic dobrego. Nawet obrońcy „europejskiej drogi” stwierdzają, że kraj na przestrzeni ostatnich lat całkowicie zatracił swoją narodową niezależność, zrezygnował z samodzielnej polityki zagranicznej i wpadł w zapaść finansową. Najbardziej wyraziście sytuację w Grecji scharakteryzował znany hierarcha Greckiej Cerkwi Prawosławnej metropolita Mikołaj: „Pozbawili nas naszej identyczności narodowej, poczucia własnej godności, a w dodatku jeszcze zniszczyli naszą gospodarkę”.

Według danych, opublikowanych w wiarygodnej gazecie ateńskiej „To wima” w końcu pierwszego półrocza 2013 r. państwowy dług publiczny Grecji wyniósł 321 mld Euro. Za I półrocze 2013 r. dług ten powiększył się o 16 mld Euro, a od czerwca do grudnia tego roku wzrósł jeszcze o 18 mld Euro. Nawet oficjalne dane świadczą o zubożeniu społeczeństwa, kolosalnym wzroście bezrobocia, wielokrotnym wzroście przestępczości. W okresie członkostwa w Unii uległ likwidacji cały przemysł Grecji. Kolosalny cios naniesiono greckiej gospodarce wiejskiej. Do czasu wstąpienia do Unii Grecy eksportowali produkty rolne, dziś importują je. Przed wstąpieniem do Unii Grecja posiadała kilka cukrowni i kilka wielkich zakładów produkcji bawełnianej. Dziś po nich nie zostało śladu. Poprzednio w kraju istniały nowoczesne stocznie, dziś praktycznie już ich nie ma. Dyrektywy Unii doprowadziły do ograniczenia połowów, produkcji bawełny, produkcji winnej i wielu innych rodzajów produkcji rolnej. Unia wprowadziła dla Greków kwoty, żeby uniknąć nadprodukcji towarów: określono ilość produkcji mięsa, ilość mleka, mandarynek, pomarańczy, oliwy z oliwek. Przekroczenia kwot obłożono poważnymi karami. W efekcie najbardziej ucierpiała produkcja win. Drzewa owocowe i winnice, które nie mieściły się w kwotach, zostały wykarczowane.

Wstępując do Unii Grecy zrezygnowali z zabezpieczenia samowystarczalności kraju i przyłączyli się do ogólnoeuropejskiego podziału pracy. Zaczęto budować gospodarkę bez przemysłu z dominująca sferą usług, za co byli chwaleni przez urzędników unijnych, którzy stawiali Grecję na trzecim miejscu w Unii pod względem wzrostu gospodarczego, za Irlandią i Luksemburgiem. W efekcie takiej polityki sfera usług wzrosła z 62% w 1996 r. do 75 % w 2009r. a produkcja przemysłowa malała. Wtedy nikt nie zwracał na to uwagi, gdyż kredyty zabezpieczały stosunkowo wysoki poziom dochodów przeważającej masy społeczeństwa.

Przyjmując Grecję do Unii postawiono warunek zmiany stosunku do prywatności i konieczność sprywatyzowania strategicznych przedsiębiorstw państwowych. Ustawa o prywatyzacji została przyjęta w Grecji w 1992 r. Objęła ona ok. 700 przedsiębiorstw. Do 2000 r. sprywatyzowano 27 wielkich przedsiębiorstw, wśród nich i 5 głównych banków. Udział państwa w banku narodowym ograniczył się do 50%, a do 2010 r. – do 33%. W ślad za bankami została sprzedana kompania telekomunikacyjna, zakłady materiałów budowlanych i przemysł spożywczy. Nawet produkcja wspaniałego koniaku Metaxa przeszła w ręce angielskiej firmy Grand Metropolitan. Państwo utraciło dochodowe przewozy morskie i przystąpiło do sprzedaży portów morskich. Dziś wierzyciele żądają od Grecji nie tylko ekonomicznych ale i politycznych posunięć: ograniczenie armii, oddzielenia Cerkwi od państwa, zagwarantowania prawa emigrantom, ochrony innych wyznań.

Zgodnie z przyjętym, pod naciskiem urzędników unijnych, programem prywatyzacji Grecja powinna wyeliminować 80.000 obiektów, które stanowią własność państwa. Na liście tych aktywów, które pójdą pod młotek, bądź zmienią profil działalności, znalazły się cerkwie prawosławne, szpitale, więzienia i gospodarstwa wiejskie. Przypadki jawnego wchodzenia w wewnętrzne sprawy Grecji ze strony wierzycieli są bardzo liczne. Na przykład, przedstawiciele niemieckich kół rządowych niejednokrotnie rekomendowali Grecji „zastanowić się nad sprzedażą kilku wysp”.

W okresie członkostwa w Unii przyjęto wiele antychrześcijańskich postanowień: legalizacja aborcji, anulowano niedzielę jako dzień wolny od pracy, zalegalizowano związki partnerskie tej samej płci. Kryzys gospodarczy stał się ogromnym doświadczeniem dla Cerkwi prawosławnej. Na skutek braku duchowieństwa zamykane są świątynie, szczególnie w słabo zaludnionych regionach kraju. Wkrótce pod naciskiem Brukseli będzie przyjęte nowe „antyrasistowskie prawo”. Projekt ustawy dotyczy „ochrony” uczuć tych, którzy mogą czuć się pokrzywdzonymi przejawem „nadmiaru” patriotyzmu ze strony Greków. Za skrzywdzenie wyznającego inną religię, negowanie Holokaustu i inne przejawy ksenofobii grozi postępowanie sądowe i realne okresy więzienia. Według słów metropolity Mikołaja teraz Grecy „będą się obawiać wykazywać swoje umiłowanie do ojczyzny”, nie będzie można powoływać się na przykłady bohaterów narodowych „ponieważ mogą być narażone uczucia dzieci mahometan czy Albańczyków”.

Projekt nowej „antyrasistowskiej ustawy” przewiduje także cenzurę tekstów nabożeństw Wielkiego Tygodnia, w tym również Ewangelii.

http://www.polskawalczaca.com/viewtopic.php?f=8&t=13208&start=30



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 4 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group