Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 14 sie 2020, 23:36

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 11 ] 
Autor Wiadomość
Post: 29 maja 2009, 21:25 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 maja 2009, 21:56
Posty: 569
Lokalizacja: galactic heart
Płeć: kobieta
Postanowiłam założyć post o tradycyjnej bardzo starej ale jednocześnie bardzo skutecznej metodzie na uzdrowienie: Głodówka lecznicza.
Skopiuję co nieco z innych stron i oczywiście polecam książkę Małachowa "Głodówka lecznicza"
http://www.taniaksiazka.pl/lecznicza-gl ... 12206.html

"Głodówka ? największe lekarstwo

To czas jaki dostaje od nas organizm, aby pozbierać się po latach złego traktowania. Ale dostrzec to możemy tylko w czasie spokojnej refleksji nad sensem i celem swojego życia. Nasz problem polega na tym, że nie umiemy odłożyć łyżki we właściwym czasie.


Człowiek żyje z jednej czwartej swego pożywienia, z pozostałych trzech czwartych żyją lekarze - wiedziano o tym już przed wiekami w kraju faraonów. Po ucztach i wielkich świętach następowały posty, często dyktowane zaleceniami religijnymi, lub po prostu - przednówkiem, brakiem pożywienia. Współcześnie zdajemy się o tym nie pamiętać. Nie mamy problemów ze zdobywaniem pożywienia. Nasz problem polega na tym, że nie umiemy odłożyć łyżki we właściwym czasie. Zarówno przy stole ciężko jest nam powiedzieć: stop, jak i przy pracy. Zatraciliśmy umiejętność odpoczywania i relaksowania się. Tempo życia sprawia, że tak naprawdę zapominamy po co to wszystko. Nasze działania często przypominają wysiłki człowieka z pewnego kawału: po budowie biega facet z pustymi taczkami. Woła go majster i pyta, dlaczego taczka jest pusta. A delikwent odpowiada, że pracy tyle, że nie ma czasu załadować. Podejmujemy różne wysiłki, które zabierają nam cenny czas. Często kręcimy się w kółko. Ale dostrzec to możemy tylko w czasie spokojnej refleksji nad sensem i celem swojego życia. Nasz organizm nieraz wymusza na nas takie chwile, na przykład w czasie choroby, gdy cierpiąc leżymy w łóżku odsunięci od swojej pracy i doraźnych problemów. Wówczas znów mamy szansę rozpoczęcia wszystkiego na nowo. "

http://www.glodowka.pl/

_________________
All of it was made for you and me
cause it just belongs to you and me
So lets take a ride and see whats mine...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 29 maja 2009, 21:25 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 30 maja 2009, 3:31 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 maja 2009, 21:34
Posty: 575
Lokalizacja: Pleiades
Płeć: mężczyzna
ja tam mam glodowke co 2 lub co 3 dzien.. czuje sie zajebiaszczo, do tego moje cialo jest przepelnione pozytywna energia, nie mam chorob i nigdy nie mialem..
czasami mysle ze moglbym zyc bez jedzenia, raz wytrzymalem prawie 5 dni..
acha, chce sprobowac Zappera, kazdy z nas ma pasozyty, to jest fakt..
ale chyba lepiej juz czuc sie nie bede.. :lol:

_________________
Wiara to Ja, a Wiedza to moj Miecz.
"Badz zmiana, ktora chcesz zobaczyc na swiecie" Gandhi



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 30 maja 2009, 6:41 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 maja 2009, 21:34
Posty: 575
Lokalizacja: Pleiades
Płeć: mężczyzna
Tez mialem nadwage, prawie 15kg..
Moge ci polecic tylko jedno 100% zasade..
- Karm sie Miloscia do Siebie, Dziel sie nadmiarem z innymi..

A na bardziej materialnym poziomie, jedz dwa sniadania. Nie jedz nic po 12. Pij tylko wode i herbate (lub inne wywary)
Polecam salatki z ryba, ewentualnie z kurczakiem. Totalnie nie jedz nic smazonego na oleju i bialego pieczywa.

Jestem pewien ze po 2 tygodniach schudniesz 10 kg.

_________________
Wiara to Ja, a Wiedza to moj Miecz.
"Badz zmiana, ktora chcesz zobaczyc na swiecie" Gandhi



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 31 maja 2009, 2:38 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 kwie 2009, 15:11
Posty: 407
Lokalizacja: Bliżej nieokreślona
Płeć: mężczyzna
Ja nigdy nie miałem nadwagi, ale wiem, że można przetrwać bez jedzenia kilka tygodni. Bez picia natomiast trudno przetrwać kilka dni. Gdy człowiek nie je, jego organizm zaczyna spalać zasoby tłuszczowe pozostające w jego organizmie. Mówiąc kolokwialnie... zjada się .

_________________
Jestem tylko zbuntowanym trybikiem wielkiej machiny. Programiści już próbują mnie naprawić , ale ja czynię uniki niczym wytrawny bokser tańczący w ringu.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 31 maja 2009, 3:38 
Offline
Perfect Master * 5th Degree
Perfect Master * 5th Degree

Rejestracja: 30 maja 2009, 4:03
Posty: 42
Co roku na wiosne robie sobie glodowke oczyszczajaca organizm lacznie z lewatywa oczyszczajaca jelita.
Bez problemu potrafie byc 2 tygodnie tylko na wodzie.Po takiej glodowce i oczyszczeniu czuje sie wspaniale.
Pierwsza glodowke rozpoczelam od 24 godzin.Niestety nie wytrzymalam, po 20 godzinach glod byl mocniejszy odemnie i
przerwalam glodowke. I tak stopniowo przyzwyczajalam swoj organizm do glodowek i uczylam sie siebie kochac.
Bez milosci i zrozumienia tego tematu nie radze nikomu glodowac tylko dlatego, ze chce sie schudnac.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 31 maja 2009, 20:43 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 20 kwie 2009, 11:52
Posty: 15
Fanalityk pisze:
Moge ci polecic tylko jedno 100% zasade..
- Karm sie Miloscia do Siebie, Dziel sie nadmiarem z innymi..

Miłością do siebie... Chodzi Ci o coś w rodzaju miłości własnej A. O. Spare'a?
Cytuj:
Self-love is the aim of Spare's magic. It is a state of consciousness in which the inherent lust of the mind is constantly fulfilled and renewed, so that you are swept along on a constant torrent of enjoyment of passion, freed from "belief" (Spare seems to use the word "belief" to mean all that is static and solid in the mind) and ego.

Czy może o coś innego? Bo niezbyt jestem w stanie pojąć jak tym stanem można się fizycznie wykarmić...

_________________
Widziałem illuminati... TO MY!
-Richard Metzger



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 01 cze 2009, 3:47 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 maja 2009, 21:34
Posty: 575
Lokalizacja: Pleiades
Płeć: mężczyzna
nie bierzcie tego doslownie kurde, przeciez ponizej napisalem jak fizycznie mozna sie odzywiac..
to haslo to tylko takie moje "powiedzenie" - i raczej byloby mi to trudno wytlumaczyc..
dodam tylko ze jak ktos czuje glod, (a nie ma co jesc, albo nie chce jesc) niech pomysli o czyms przyjemnym, niech sobie wyobrazi jak wypelnia go energia szczescia, spokoju i milosci. niech pomysli o kims kogo kocha, jakies szczesliwe chwile itp..
to jest cos jak medytacja i chakry.. podobno mnisi byli i sa mistrzami nie jedzenia przez wiele wiele tygodni..
V Helsing nawet pisal, ze sa tacy w jaskiniach tybetu (w stanie podobym do OOBE) co nie jedza i nie pija nic od lat.
Ja tam uwazam ze wszystko jest mozliwe..

PS hehe czegos nie rozumiesz..
ludzie karmia sie roznymi rodzajami energii, ktora powstaje przy spalaniu pozywienia.. jesli jednak moc pozyskac to energie w inny sposob, to nie trzeba byloby jesc - a przynajmniej nie tyle ile ludziska jedza..
fizyczny material jest nam jedynie potrzebny jako budulec, kiedy juz nie rosniemy, wystarczy tylko troszke, zeby organizm mogl wymienic zniszczone i stare komorki.. przy czym jesli czlowiek jest zdrow i szczesliwy, duzo duzo mniej materialu potrzeba..

PS2 tak jestem bliski teorii Spare'a - ale ja zawsze dostrajam wszystkie teorie wzgledem siebie. kazdy powienien tak robic, bo kazdy jest troche inny...

_________________
Wiara to Ja, a Wiedza to moj Miecz.
"Badz zmiana, ktora chcesz zobaczyc na swiecie" Gandhi



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 01 cze 2009, 6:37 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 maja 2009, 21:56
Posty: 569
Lokalizacja: galactic heart
Płeć: kobieta
Oczywiście również jest odżywanie samą praną/energią, co czyni np. Joachim Werdin, słynny polski "niejadacz", a przynajmniej tak twierdzi. Również nazywane to jest INEDIA
www.niejedzenie.info
http://pl.wikipedia.org/wiki/Niejedzenie
"Od czasu kiedy rozwijam się duchowo podjąłem się tego tematu jeszcze raz, w zasadzie nic dziwnego i niemożliwego w Inedii nie ma. Skoro ludzie mogą żyć tylko wodą, inni roślinami, to czemu nie naładowywać się energią pierwotną ?
Wpadło mi w ręke wiele tekstów dot. Inedii, sposoby, badania, relacje ludzi...
W końcu trzeba było spróbować. A ponieważ lubię sobie pojeść to z pozoru miałem utrudnione zadanie. Chociaż wiedziałem i wiem, że żadne bariery nie istnieją, przeszkody tworzymy sobie w umyśle - sami...
Przypomnieć należy, że Inedia NIE JEST GŁODÓWKĄ. W ten sposób człowiek może się uśmiercić po kilku dniach.
Jest to dobrowolne przeprogramowanie się na odżywianie duszy i ciała energią pierwotną.
Wreszcie w któryś dzień poprostu przestalem jeść, nie chciało mi się - więc nie jadłem.
Tak było do drugiego dnia, kiedy miałem wolny dzień i zdecydowałem się poświecić calkowicie medytacji i wyciszeniu. To mi dużo pomogło na kilka dni.
Powiem Wam szczerze, że nie znam lepszej metody oczyszczenia ciała (żołądka, jelit) czyli całego układu pokarmowego. Mimo, że w 6, 7 dniu poczułem się bardzo kiepsko. Zanosiło mi się nawet na wymioty, to uświadomiłem sobie, że organizm oczyszcza się ze starych śmieci tzw. i programuje się na nowy styl życia.
Po 9 dniach niepowtarzalnie wyostrzyły mi się zmysły wzroku, węchu... Poczułem się lekko na duchu. Wreszcie mogłem wykonywać cięższe prace.
Trzeba było jednak poświecąć jakiś czas medytacji i pracy nad czakrami, ładowaniu w siebie energii.
Pojawiły się również tymczasowe skutki uboczne, schudłem o 1 kg o ile pamiętam, wydawało mi się - że bardziej wypadają mi włosy co szczególnie przeraziło mnie podczas mycia głowy.
Czułem, że zęby są nieco rozluźnione od dziąseł. Tak to trwało 2 dni.
Później te skutki uboczne przeradzały się w pewnego rodzaju odrodzenie.
Włosy przestały wypadać, ba zaczęły jeszcze bardziej rosnąć i były mocniejsze. To coś dla pań z problemami z włosami
Zęby również się wzmocniły.
Tyle jeżeli chodzi o objawy zewnętrzne. Jednak najbardziej mnie pociągało wyostrzenie zmysłów. Oczyszczenie umysłu i ducha. To było najpiękniejsze.
Siadałem na łóżku popołudniu albo wieczorem i mogłem tak siedzieć spiąc lub nie śpiać, czasami medytując siedziec po kilka godzin.
Pamiętam, że troszkę straciłem rachubę czasu. Ale gdzie Ja się będe spieszyć :-)
Pojawiały się jednak takie "problemy" jak otoczenie. Dwie osoby wiedziały o tym, co robie. Reszta do któregoś dnia tego nie zauważała. A wiadomo, że czasami są okazje - gdzie wszyscy coś jedzą lub piją.
OK - Inedia nie zakłada, że w ogóle mamy nie jeść, nie pić. Od czasu do czasu możemy dla smaku coś przekąsić lub przepić. Ale nie w dużych ilościach.
Po 14 dniu wywołałem u siebie niepotrzebną burzę w mózgu nie burzę mózgu
Trapiły mnie takie tematy jak zabijanie zwierząt dla jedzenia, wpływ otoczenia na mnie, złe nawyki ludzkie czy zwykły egoizm ludzi.
Po dniu, dwóch odbudowałem się znowu, wziąłem się w garść.
Od tamtego momentu już normalnie bez żadnych oszołomstw przez kilka następnych dni prowadziłem życie bez jedzenia.
W takim stanie nie jadłem 19-21 dni. Później zdecydowałem jednak powrócic do wcześniejszego stylu co zresztą mialem w planie od początku.
Powodem było otaczające mnie środowisko, ludzie, rodzina.
Po tym wszystkim, gdy już stopniowo wracałem do jedzenia. Czułem, tak jakbym wpadał w nałóg - z czego można wyciągnać wniosek.... że jedzenie jest nałogiem Szok, nie ?
Tak przynajmniej Ja czułem.
Z drugiej strony przecież to jednak sposób zasilania ciala fizycznego przez gatunek ludzki - odżywianie się.
Byłem i jestem zadowolony z tego co uczuniłem nie tylko ze zdrowotnego punktu widzenia. Bardzo dużo zyskałem na duchu, dzieki czemu mój rozwój duchowy dostał dużego kopa energetycznego
Myślę, że w każdym momencie mogę przestać jeść. Nie odczuwam już czasowego głodu jak to nie raz jest, gdy nie zje się sniadania itd.
Są ludzie którzy nie jedli po 2 miesiące. To jest dopiero !
Są przypadki ludzi - którzy nie jedzą od kilku lat (!)
To żadna nowosć, za dawnych czasów Inedia była stosowana np. przez mnichów.
Mimo to jednak dalej z naukowego punktu widzenia jest to niemożliwe.
Śmieszny jest ten świat

Inedia może zostać spowodowana umyślnie lub nieumyślnie. Np. po jakimś większym zatruciu organizmu lub wypadku.
Oczywiście były niestety przypadki uśmiercenia się przez Inedię... a raczej głodówkę a nie Inedię. Ludzie porywający się na to ze słomianym zapałem zainspirowani przez gazetę nie wiedzili o co własciwie chodzi. Nie wzieli pod uwagę tego, że wiąże się to z rozwojem duchowym. Takich przypadków było kilka własnie w 1998 roku. Wynika to tylko z niedojrzałości ludzi."

za:
http://www.apokalipsy.fora.pl/nauka,19/ ... ,1698.html

_________________
All of it was made for you and me
cause it just belongs to you and me
So lets take a ride and see whats mine...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 01 cze 2009, 11:08 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 20 kwie 2009, 11:52
Posty: 15
Rozumiem teoretycznie karmienie się praną/chi/jakkolwiek jeszcze tą energię nazwać. Ale cała ta kwestia, razem z rzekomymi mnichami pogrążonymi w stanie, który van Helsing (błędnie z resztą) nazywa samadhi, wydaje mi się mocno naciągana. Oczywiście, to możliwe. Ale nikt nigdy ich nie widział. Wrzuciłem na to forum Kalama Sutrę i zgodnie z jej treścią, w czym ta informacja jest przydatna? A jeśli chodzi o głodówkę i życie na samej energii - przypomina mi to starania taoistów (tych religijnych, nie filozoficznych) dążących do cielesnej nieśmiertelności. Tylko, że takie pragnienie wynika moim zdaniem u znacznej większości z nieakceptowania zmian i przywiązania do siebie, ze strachu przed śmiercią, chorobą, etc. I jeśli o mnie chodzi, najpierw pozbyłbym się tych strachów, a potem dopiero brał za eksperymenty z niejedzeniem, bo inaczej wygląda mi to od strony motywów, które kierują nie jedzącym, na jazdę bez trzymanki w stronę otchłani z prędkością 333 km/h ;)

_________________
Widziałem illuminati... TO MY!
-Richard Metzger



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 01 cze 2009, 11:50 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 maja 2009, 21:34
Posty: 575
Lokalizacja: Pleiades
Płeć: mężczyzna
wiekszosc z nas juz dawno pozbyla sie strachu przed czymkolwiek...
to jest zasada numer 1, w wiekszosci teorii.

_________________
Wiara to Ja, a Wiedza to moj Miecz.
"Badz zmiana, ktora chcesz zobaczyc na swiecie" Gandhi



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 23 cze 2009, 23:36 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 cze 2009, 10:24
Posty: 161
Lokalizacja: w drodze
Za każdym razem, kiedy przestaję "pochłaniać", odpoczywam, dopiero wtedy czuję się "normalnie". Jestem lekka, mam mnóstwo energii i bardzo jasny umysł. Za każdym razem jest to naturalny, spontaniczny odruch, nie czuję głodu i nie traktuję tego jak "głodówki", sama nazwa jest dość masochistyczna. Po prostu zmieniam poziom zasilania. Jeden minus - odczuwanie, wrażliwość, zwiększa mi się tak bardzo, że trudno mi współegzystować w "normalnym" świecie, a wyjazd do miejskiej dżungli jest dość trudny. Więc jem, żeby trochę zejść na ziemię i "zwolnić obroty".

John Cooper pisze:
Sam mam problem z nadwagą.
Przy wzroście 175 cm, ważę 100 kg.
Sam nieraz chciałem sobie zrobić taką głodówkę oczyszczającą dwutygodniową.
Raczej chyba nigdy tego nie zrzucę.


Z moich obserwacji wynika, że nadwaga jest tylko obrazem wnętrza, początek tego procesu to zmiana odżywiania wewnątrz - innymi myślami, emocjami, wrażeniami. Znam ludzi, którzy w kilka miesięcy pozbyli się ciężaru pijąc wodę o harmonicznej strukturze, te kilogramy to głównie zatrzymana woda. Tu można pobrać plik ze znakiem, który emituje częstotliwość harmonizującą wodę, http://home.merhlin.com/download.php?view.17 to dobry początek, bo zmienia się częstotliwość wody w całym organizmie, wtedy łatwiej o pokierowanie umysłem, żeby poruszał się w innych rejestrach.

Inna sprawa, to że z wnętrza musi wyjść prawdziwy Impuls do Zmiany, czego życzę:)

_________________
(:ıɯɐƃou ʎɹoƃ op ɹoʇıuoɯ zsɐɯ



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 11 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group