Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 21 sie 2019, 19:38

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 5 ] 
Autor Wiadomość
Post: 08 wrz 2011, 12:57 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 0:01
Posty: 883
Lokalizacja: Alpha Orionis
Płeć: mężczyzna
Fale Intensywności Wszechświata.


Każdy ma swoją – „wersję” i poziom zrozumienia co do tego czym jest otaczając go rzeczywistość i on sam.
Na ziemi większość populacji swoją wiedzę czerpie głownie z tego co od dziecka „wklepuje” się poprzez „wychowanie”(tresura), religie(mniej lub bardziej zmanipulowane), media, czy „naukę”.
Na pewno większość z was wie o uwarunkowaniach i programowaniu społeczeństwa wiec nie będę się powtarzał. Jedną ważną rzecz muszę jednak powiedzieć, zanim przejdę dalej – OGROMNĄ KRZYWDĄ JAKA ZOSTAŁA WYRZĄDZONA LUDZKOŚCI TO ODCIĘCIE JEJ OD ŚWIADOMOŚCI, ŻE NAJWIĘKSZE TAJEMNICE WSZECHŚWIATA MOŻNA POZNAĆ POPRZEZ ODKRYWANIE SWOJEGO WNĘTRZA. To nie jest jakaś abstrakcyjna czy wręcz poetycka teza- to jest jedna z najważniejszych kwestii dlaczego ten świat wygląda tak jak wygląda a manipulatorzy mają władzę nad tą planetą.
NAJWIĘKSZYM KŁAMSTWEM JAKIE WMAWIA SIĘ LUDZKOŚCI JEST TO, ŻE MÓWI SIĘ WAM, IŻ ŚWIAT KTÓRY WIDZICIE JEST NA ZEWNĄTRZ WAS I ŻE NIE MOŻNA GO DOŚWIADCZYĆ BEZPOŚREDNIO - A TYLKO ZA POMOCĄ INTELEKTU, TECHNOLOGII ORAZ ZMYSŁÓW FIZYCZNYCH.
Jest to kłamstwo i oszustwo któremu ulega prawie każdy – w stopniu większym i mniejszym w ciągu swojego życia – ja nie jestem wyjątkiem i w ciągu swego żywota sam często dawałem się nabrać, ale esencja mojej istoty i pamięć zabrana ze sobą nie pozwalała mi nigdy nabrać się do końca, -zawsze wracałem ze swoimi poszukiwaniami do wnętrza i szukałem rezonansu wewnętrznego z wiedzą zawartą w tym co mnie otacza.


1. Jak wewnątrz - tak i na zewnątrz.

Wszechświat na pewno można opisywać z różnych perspektyw i na miliardy sposobów- można opisać pewne zasady i prawa wszechświata w czysto matematycznych terminach. Ja natomiast po prostu podzielę się moją wiedzą a raczej bezpośrednimi „odczuciami ” odnośnie istoty wszechrzeczy.
Dla mnie Wszechświat mówi językiem INTENSYWNOŚCI ODCZUĆ- i śmiem twierdzić że jest to nadrzędny i pierwotny język, którym mówi źródło i wszechświat a dopiero potem powstają inne, które wyrażają tylko pewien aspekt- pewien punkt widzenia jak np. matematyka, święta geometria, fizyka itd.
Język wszechświata jest uniwersalny i rozumie go każda istota z otwartym centrum odczuwania -SERCEM -które jest odpowiednikiem źródła wszechstworzenia, i łączy z każdym innym sercem-centrum KAŻDEJ istoty która to centrum ma aktywne. Są to nie tylko ludzie ale też dosłownie wszytko co ma centrum-ośrodek grawitacji wytwarzające pole- Dan Winters opisuje to znakomicie a ja mogę tylko potwierdzić co mówi i zachęcić do posłuchania.
Wychodząc z założenia, że wszystko ma swoje centrum- to dosłownie wszystko jest świadome i rozumie język Źródła. Idąc dalej tym torem można w końcu dojść do zrozumienia, że wszystko we wszechświecie tworzy CENTRA PRZEKAŹNIKOWE INTENSYWNOŚCI ODCZUĆ.

Kosmos w pewnym sensie jest zbudowany z indywidualnych i zbiorowych form świadomości wyposażonych w centra odczuwania, które tworzą siec informacyjną zbierającą informacje w postaci intensywności odczuć i przekazują je poprzez swoje indywidualne centra bezpośrednio do ŹRÓDŁA WSZECHISTNIENIA oraz do innych pobliskich mini-centrów czyli innych istot, które pośrednio przekazują nasze odczucia do centrum z własnej perspektywy. Zjawisko rezonansu doskonale obrazuje tą zasadę – informacja płynie od nas do Źródła (i z powrotem do nas) dzięki czemu Źródło odczuwa każdą istotę z jej indywidualnej perspektywy, ale też zbiorowej, upraszczając Źródło odczuwa i widzi wszystko ze wszystkich możliwych perspektyw, a my jesteśmy jej rezonatorami współodczuwania. Czasem- gdy próbuje to ogarnąć intelektem to głowa mi pęka gdy tylko pomyślę jaka ilość informacji i jaką „moc przeliczeniową” posiada Centrum Wszechistnienia. Oczywiście są istoty które zapomniały język kosmosu- ten podstawowy- i wybrały drogę matematycznych kalkulacji- języka który ma swoją granicę ale nie o tym będę pisał choć to ważna kwestia.
Mówiąc łopatologicznie, jeśli Jaś zakochał się w Małgosi a Franek czuje się zazdrosny o nią – to źródło odczuwa to uczucie z perspektywy indywidualnej ich trzech, ale także sumę odczuć ich trzech…. Gdy się z kimś kłócimy Źródło będzie rozumiało „racje” każdego z nas z osobna, ale także naprawdę będzie rozumiało o co ta kłótnia biega, bo będzie czuło z obu perspektyw włącznie ze swoją.
Cholera, -jak pomyślę nad tym co napisałem to prawie nic nie rozumiem- ale jak wyłączę myślenie i czuje sercem- to „WIEM” jak to działa i po co. Są rzeczy, których tak naprawdę nie da się opisać (a jedynie można próbować) natomiast bez problemu można po prostu poczuć- problem w tym, że słuchamy nieodpowiednich doradców, którzy kierują naszą uwagę w niewłaściwych kierunkach na wszelkie możliwe sposoby.
Dla Źródła nie ma i nie może być oceniania na zasadzie dobra i zła bo z niego wszystko wychodzi (i powraca) ono czuje i wszytko co piękne, jak i to co brzydkie- ono odczuwa to tak jak my- zarówno przyjemność jak i ból, miłość i gniew, naszą radość i smutek -więc nie można powiedzieć ze nasz „stwórca” ma nas gdzieś albo nas nie rozumie…. NIE – po prostu my zapomnieliśmy słuchać jego głosu, nie potrafimy nawet próbować wczuć się w położenie drugiej osoby (która też jest mini stwórcą), wiec nie mamy obiektywnej perspektywy - tylko ja, moje, mi …. a twoje mam gdzieś….
EMPATIA to podstawowy „alfabet” tego zapomnianego języka. Ja sam- dopiero zaledwie umiem składać słówka a co dopiero czytać.

2. Manewrowanie po oceanie Intensywności


Żeby w końcu dojść do tego czym jest INTENSYWNOŚĆ – i jak ja ją odbieram, zacznę może od tego że jak sama nazwa wskazuje jest to cos intensywnego w odczuciu :) (ja sam nie wiem skąd taka nazwa- po prostu tak mi przyszło do głowy – to słowo wyraża dla mnie najlepiej to co czuje).
Gdy czujemy np.: miłość albo smutek to to są uczucia nasze indywidualne, a INTENSYWNOŚĆ TO KOSMICZNE UCZUCIE- ALBO TEZ „WZÓR”- MIŁOŚCI I SMUTKU, które rezonuje z naszymi polami energii- czakrami, będącymi odbiornikami, nadajnikami i transformatorami Intensywności. My z racji naszej konstrukcji energetycznej, w pewien sposób używamy- mniej lub bardziej świadomie - Intensywności odczuwania wszechświata na tyle, na ile jesteśmy w stanie „udźwignąć”.

Patrząc na życie z perspektywy energii mógłbym powiedzieć, że każdy płynie po oceanie, gdzie co jakiś czas doświadcza pewnych przeznaczonych mu fal intensywności. Dzieje się to na poziomie zarówno indywidualnym jak i zbiorowym, planetarnym, galaktycznym itd. Każdy z nas wybiera pewien „zestaw” doświadczeń w życiu – można powiedzieć że wybiera się w podróż po takiej części oceanu gdzie są duże szanse na wystąpienie takich fali intensywności, -jakich potrzebuje do nauczenia się czegoś. Już samo pływanie to przyjemność, a tym bardziej przygoda, gdy czasem mamy okazje sprostać falom kosmicznego sztormu Intensywności, -przez które przebijamy się z naszym okrętem - albo i nie….

Gdy doświadczamy życiowych dramatów lub bardziej radosnych doświadczeń, wydaje się nam, że doświadczamy ich w konsekwencji fizycznych zdarzeń - np. ktoś doświadcza Intensywności rozpaczy bo umarła mu bliska osoba, albo ktoś doświadcza radość związaną z poznaniem kogoś, albo doświadcza uczucia bycia zwycięzcą. Jednak fizyczne wrażenia jakie odbieramy poprzez obrazy, dźwięki, barwy, muzykę, to jedynie narzędzia - medium przekazu dla Intensywności odczuć wszechświata poprzez pryzmat naszej indywidualnej świadomości (w uproszczeniu).

Gdy oglądamy film, – który powoduje w nas reakcje emocjonalne czy uczuciowe to też doświadczamy przechodzenia przez fale intensywności kosmosu (czy też one przechodzą przez nas zależnie jak na to patrzeć) - może nie tak intensywnie jak by to było w „realu” ale jednak – boimy się gdy oglądamy jakiś horror dla przykładu, a przecież wiemy ze to tylko film – z aktorami – kostiumami – komputerowymi animacjami…. jednak wywierają one na nas wpływ.

„Zarządcy” tego świata doskonale wiedzą jak to działa, dlatego są tacy teatralni i uwielbiają robić przedstawienia w których jest strach, gniew i inne emocje tego typu – przez co nawet bezpośrednio nie doświadczając jakichś okrucieństw czy tragedii odczuwamy negatywne, niskie emocje i kierujemy się zbiorowo w kierunku tego typu Intensywności o negatywnych właściwościach. A co za tym idzie w pewnym momencie ludzka zbiorowa świadomość, będzie musiała doświadczyć tego co przyciągnęła, na własnej skórze.
Można też powiedzieć tak, że ludzkość płynie na statku w kierunku fali intensywności wszechświata, która jest „mało” przyjemna. Dopóki stery ma ciemna „strona mocy” zawsze statek będzie płynął w kierunku oka cyklonu.


Natomiast ktoś, kto świadomie steruje swoim okrętem – jest kapitanem własnego statku - ma szansę w porę dostrzec takie fale zbliżające się do okrętu -które mogły by go przewrócić. To w jaki sposób ustawi statek do fali – dziobem czy burtą – i z jaką prędkością w daną falę wejdzie zadecyduje o wyniku. SĄ FALE KTÓRE MOŻNA ZNEUTRALIZOWAĆ-albo nawet trzeba się tego nauczyć. Są jednak takie, których ani ominąć, ani zneutralizować się nie da, więc możemy jedynie z sercem w gardle – świadomi powagi sytuacji sprostać im jak na kapitana przystało, -z pewnością i stanowczością płyniemy „cała naprzód” !!! W takiej sytuacji wszelkie manewry wymijające spowodują że okręt zatonie a i na planie fizycznym możemy zakończyć swój żywot- choć czasem właśnie śmierć jest wyznacznikiem tego że nam się udało- np. poświęcamy swoje życie w obronie innego- mimo strachu, mimo bólu.

Zobaczmy, że często gdy sięgamy pamięcią wstecz- to widzimy ze w wielu ciężkich sytuacjach życiowych(z obecnej perspektywy) moglibyśmy poradzić sobie o wiele lepiej i często żałujemy że postąpiliśmy jak ostatni idioci. Na szczęście ocean fali Intensywności jest „interaktywny” z naszym poziomem doświadczenia i potrafi wytworzyć fale o identycznej Intensywności, tak abyśmy mogli ponownie im sprostać. Zapewne scenariusz zmaterializuje się inny niż kiedyś- z innymi aktorami i w innym miejscu-ale będziemy niejako zmuszeni powtórzyć lekcję wewnętrzną, lekcję emocji i uczuć, których doświadczymy przebijając się naszym okrętem przez falę Intensywności. Często niestety „klepiemy” dane dramaty życiowe w kółko- tak jakby przez całe nasze życie przewijał się podobny schemat. Problem leży w tym ze skupiamy się na zewnętrznych manifestacjach fali a nie na tym jak przez nią przejść w naszych wnętrzach. Wszelkie problemy życiowe rozwiązujemy najpierw w sobie a dopiero potem na poziomie fizycznym. Jesteśmy tak zbiorowo sterowani żeby całą naszą uwagę kierować wszędzie- byle nie do naszych wnętrz. Podświadomie wiemy jak bardzo jesteśmy wewnętrznie egoistyczni, zaślepieni itp(każdemu swoje), ale świadomość że wymagało by to od nas ciężkiej pracy i świadomego sprostania swoim słabościom, powoduje ze nawet nie chcemy o tym słyszeć. Tak więc, wszelkie zewnętrzne sugestie z zewnątrz co do ewentualnych naszych „niedociągnięć” odbieramy jako atak i reagujemy gniewem, obrażaniem się i innymi durnymi zachowaniami. Często wygląda to jak telenowela:
„Życie , życie jest nowelą, której nigdy nie masz dosyć ….” fragment tej piosenki ujmuje dla mnie BARDZO WIELE w kategoriach energii :) - oczywiście, czytających osób to nie dotyczy….



Jeśli nikt tego co napisałem nie zrozumiał na poziomie intelektu- to nie przejmujcie się- bo ja tez nie rozumiem, choć czasem z przekory próbuję…. ważne żeby poruszyć w sobie empatyczne odczuwanie, a ono łączy w sobie wszystkie inne poziomy (także ten nieszczęsny intelekt).

Człowiek mógłby być istotą, która mogłaby łączyć się z ogromnymi falami intensywności kosmosu – w pełni rozwinięte pola energetyczne – dawałyby możliwości nie tylko „magiczne” ale i ogromne możliwości intensywności doświadczania. Podam przykład tego jak „bardzo” jest rozwinięta ludzka zdolność odczuwania na dzień dzisiejszy :

Ktoś widzi drzewo – zakładając, że nie stoi pod nim żeby się tylko odlać albo je ściąć- więc osoba ta jest powiedzmy bardziej wrażliwa, więc patrzy na nie z podziwem. Zachwyca się jego pięknymi konarami i zielonymi liśćmi, być może też jego majestatyczną wielkością, co niektórzy bardziej świadomi dotkną go żeby poczuć energię z niego płynącą…..

A teraz powiem wam jak ludzka istota mogłaby odczuwać drzewo na głębszym poziomie odczuwania:
mogła by sobie popatrzeć oczami –dotknąć rekami ale i sercem- i poczuć esencję tego czym jest drzewo jako świadomość bycia drzewem – najpierw trzeba oczywiście ZAMIERZYĆ „połączenie” się z drzewem co ma swoje wspólne cechy z zamierzaniem rzeczywistości ale to nie o tym - wiec czuje się przeogromną empatię, jakby pragnienie i tęsknotę za stopieniem swojego centrum serca z centrum drzewa (ono też ma swoje serce). Kiedy to się dzieje, drzewo - jeśli chce to odpowiada - rezonuje i wtedy czuć jakby w przestrzeń naszego serca - prosto w mostek - „wpadała” esencja drzewa, tego czym jest - a przynajmniej tego co jesteśmy w stanie odczuć na obecna chwilę rozwoju. Doświadczeniu temu towarzyszą też inne wrażenia, ale nie potrafię tego opisać.

3. Neutralizowanie Fali … cdn. (może- zależy od was)

_________________
Mundus vult decipi, ergo decipiatur



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 08 wrz 2011, 12:57 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 07 paź 2011, 3:47 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 wrz 2011, 4:37
Posty: 4
Płeć: mężczyzna
dawaj neutralizowanie fali :D



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 paź 2011, 9:15 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 paź 2011, 17:19
Posty: 13
Płeć: mężczyzna
angelrage czytając Twoje wiadomości mam wrażenie że pochodzimy z tego samego świata. Twoja struktura świadomości jest w pewnych aspektach bliźniacza do mojej. Ciesze się że przekazujesz bo masz coś do przekazania.

A teraz dość słodzenia :

Sugerował bym bardziej kompresować swoje przekazy, jakiś zip albo rar, żeby treści było mniej a przekaz równie wartościowy.

Kiedy mamy do powiedzenia coś ważnego mówimy krótko.

Zbyt wiele sposobów tłumaczenia zjawisk, zbyt wiele słów i odbiorcy się miesza wszystko w kaszę gryczaną (która tak czy inaczej jest dość dobra).

To oczywiście tylko mój odbiór, skoro jednak treści masz wartościowe i prawdziwe, dobrze by było, gdybyś potrafił je skutecznie przekazać innym. Konkretyzacja przekazu i wyciśnięcie z własnej bazy danych i doświadczeń tylko tego co najważniejsze.

z drugiej strony - podświadomość najlepiej uczy się poprzez powtarzanie :)

_________________
poznam ludzi chcących się poznać, GG :38400087



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 paź 2011, 12:38 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 0:01
Posty: 883
Lokalizacja: Alpha Orionis
Płeć: mężczyzna
Nefalin - napiszę co nieco jak znajdę czas

CantRemember - zgadzam się- sam to sobie powtarzam :D - ale pracuję nad tym.

_________________
Mundus vult decipi, ergo decipiatur



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 20 gru 2011, 15:53 
empatia [gr. empátheia ‘cierpienie’], psychol. zdolność odczuwania stanów psychicznych innych ludzi (empatia emocjonalna), umiejętność przyjęcia ich sposobu myślenia, spojrzenia z ich perspektywy na rzeczywistość (empatia poznawcza)
(za PWN)

co do empatii, to ja akurat nie chcę odczuwać stanów psychicznych innych osób, nie chcę przejmować na siebie tego co się w nich dzieje. nie jest mi to do niczego potrzebne a zaszkodzić tylko może, mając na uwadze jakie emocje w ludziach siedzą. co innego umiejętność spojrzenia z innej perspektywy, to czasem stosuję na zasadzie "wyjdę z siebie, stanę obok" - to też bardzo pomocne narzędzie zeby coś i rozmówcy w razie potrzeby uzmysłowić.

bardziej niż Intensywność odczuć pociąga mnie CO odczuwam, co ze mną i dlaczego rezonuje, czyli świadomość a nie podsycanie intensywności. intensywność jest tu wyznacznikiem tego rezonansu, czyli informacją o poziomie ważności dla nas (czy częsciej raczej naszej podswiadomosci). im wyższy priorytet w hierarchii wartości tym silniejsze doznania, bardziej intensywne. to narzędzie poznawcze nas samych.



Na górę
   
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 5 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group