Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 18 lis 2019, 16:01

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 60 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
Post: 09 maja 2010, 23:20 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 lut 2010, 20:01
Posty: 354
Lokalizacja: Zach. Małopolska i Misiones(Argentyna)
Płeć: mężczyzna
Wszystkim zainteresowanym uprawą czystych, niezatrutych i smacznych warzyw i owoców chciałbym się podzielić moim doświadczeniem w tym zakresie. Zrobię to w formie poradnika, tak krok po kroku w odcinkach. Proszę zadawać pytania w razie niejasności i wątpliwości

Cz.1) Wybór miejsca i przygotowanie poletek pod zasiew lub przesadzanie.

A) Wybór miejsca
Jeżeli mamy możliwość wyboru, wybieramy teren jak najbardziej płaski, dobrze nasłoneczniony(ze względu na polski klimat), poza zasięgiem drzew mogących go ocienić.

–Typ terenu: do naszych celów będzie się nadawał taki wieloletnio nieuprawiany typu: łąka, trawnik, ugór itp.

-Wielkość obszaru: za absolutne minimum zdolne do wieloletniej uprawy uważam 4 prostokątne poletka o rozmiarze 1.50m*6m każde plus drugie tyle na produkcję kompostu.
Dlaczego cztery poletka? Chodzi o płodozmian. Czteroletni system rotacyjny. Co rok inny typ warzyw na innym poletku. Nigdy tego samego warzywa na tym samym miejscu rok po roku.Przez to warzywa mniej chorują i nie potrzeba aż tyle im dawać kompostu.

Jeżeli chcemy mieć większy obszar po prostu robimy więcej poletek, ale zawsze tak, by ilość ich była podzielna przez 4( ważne- płodozmian). I pamiętajmy taką samą część przeznaczyć na produkcje kompostu. Już 12 poletek może dać całkiem niezłą samowystarczalność. Jeszcze jedno: niezbędny jest stały dostęp do wody do podlewania.

b) Przygotowanie poletek
1) potrzebne narzędzia: -kompas (do wyznaczania kierunku poletek), metrówka, sznurek, 4 zaostrzone niewielkie kołki, szpadel, grabie, wiaderko, konewka do podlewania i na koniec najważniejsza rzecz: bardzo mocne solidne widły ogrodnicze.

2) Inne potrzebne rzeczy: -niedojrzały kompost. Dlaczego niedojrzały? Niedojrzały, żywy( znaczy pełny bakterii i innych żyjątek) kompost potrzebny jest jako katalizator i aktywator do transformacji gleby w biofabrykę dla naszych roślin. Możemy liczyć ok. 0,5kg na m/2 razy 3( 3 razy będziemy sypać)

-materiał na pokrycie poletek: może być rozdrobniona słoma, wysuszana trawa ze skoszonego trawnika, jakiekolwiek wysuszone i rozdrobnione zielsko itp. Pamiętajmy o odpowiedniej ilości „pokrycia” wystarczającego no przykrycie wszystkich poletek 5cm nieprzepuszczalną światła słonecznego warstwą.


Najlepszy wymiar poletka to 1,5m*6m. Ale jego szerokość nie jest sztywna, zależy wzrostu konkretnej osoby. Kluczową sprawą na naszym poletku jest zupełne wyeliminowanie chodzenia po nim i ubijania go, kiedy już jest gotowe i przygotowane. Dlatego tak ważna jest odpowiednia do naszego wzrostu szerokość poletka tak abyśmy bez konieczności deptania po nim mogli swobodnie sięgnąć do każdego jej punktu. Jak obliczyć najlepszą dla nas szerokość poletka?:
W tym celu kucamy na całych stopach. Staramy się sięgnąć ręką w przód jak najdalej tylko możemy bez jednoczesnej utraty równowagi. Zaznaczamy to miejsce, mierzymy odległość od czubka naszych palców do zaznaczonego miejsca. Mnożymy uzyskaną odległość przez 2. I oto mamy skrojoną na naszą miarę szerokość poletka. Długość pozostaje taka sama 6m.

-Następnie przy pomocy 4 kołków, metrówki, sznurka i kompasu przystępujemy do wyznaczania naszych 4 poletek. Staramy się nasze poletka zaznaczyć jak najdokładniej w osi północ- południe( chodzi o to, żeby zmaksymalizować nasłonecznienie). Kiedy kołki z naciągniętym sznurkiem mamy już ustawiony, to bierzemy szpadel i jadąc wzdłuż sznurków zaznaczamy (na pół jego głębokości) granicę poletka. Wyciągamy kołki i to samo robimy z następnymi poletkami. Pamiętajmy, aby odległość między poletkami nie była mniejsza niż ok. 0.5m tak, aby można było swobodnie się między poruszać oraz jeździć taczką.

Teraz najważniejsza i najcięższa praca: bierzemy widły ogrodnicze, stajemy blisko jednego z rogów krótszego z boków obróceni przodem do niego. Widły wbijamy jak najgłębiej tylko możemy pod kątem 45 st. ok. 15 cm od krawędzi krótszego boku poletka. Działając widłami jak dźwignią podnosimy ziemię do góry. Opuszczamy powoli tak, aby pozostała wyraźnie podniesiona w stosunku do gruntu. Wbijamy widły obok robiąc to samo. Jedziemy w ten sposób równoległymi rzędami do krótszego boku posuwając się do tyłu tak, aby nie zadeptać tego, co już zrobiliśmy. Po skończeniu robimy kolejne poletka. Po skończeniu zauważymy, że powierzchnia naszych poletek jest wyraźnie podniesiona w stosunku do powierzchni gruntu.
Następnie poletka posypujemy niedojrzałym kompostem w ilości ok. pół kg na m/2 po czym obficie podlewamy wodą. Na koniec każde poletko dokładnie przykrywamy 5cm warstwą przygotowanej słomy lub itp. tak, aby nie dopuszczała ona do gleby najmniejszych nawet promieni słonecznych, ale żeby jednocześnie była przewiewna tj. przepuszczająca powietrze.
Tak przygotowane poletka zostawiamy na ok. 2 tygodnie. Przypuszczam, że każdy mając wszystko pod ręką powinien sobie dać radę w ciągu jednego dnia ( ja sobie poradziłem, chociaż nie miałem nic pod ręką i pracowałem w morderczym upale)

po Edycji ciąg dalszy:

Po 2 tygodniach zdejmujemy grabkami „słomę”. Możemy już zacząć wyrywać pierwsze chwasty, ale tyko te które dają się wyrwać bez najmniejszego wysiłku.

Znowu bierzemy się za widły. Tym razem będziemy podnosili ziemię równolegle do dłuższego boku, czyli na krzyż w stosunku do poprzedniego „podnoszenia”. Pierwszy rząd podnoszenia wykonujemy w samym środku naszego poletka tą samą techniką jak to robiliśmy poprzednio. Każdy kolejny podnoszony rząd wykonujemy co 15 cm zbliżając się w kierunku dłuższej krawędzi najpierw z jednej potem z drugiej strony pamiętając oczywiście , żeby nawet nie postawić naszej stopy na poletku. Po skończeniu poletek to samo co poprzednio: rozsypanie kompostu, podlanie konewką i ponowne dokładne przykrycie. Tak przygotowane poletko zostawiamy na kolejny tydzień.

Po upływie tygodnia wszystkie czynności ponownie powtarzamy tym razem podnosimy ziemię ukośnie od jednego rogu do drugiego. Wcześniej wyrywamy chwasty. Tym razem da się ich wyrwać o wiele więcej. Po wykonaniu podnoszenia, dalej czynności takie jak zwykle. To już ostatni okres leżakowania ziemi przed zasiewem.

Po około tygodniu na jakiś dzień lub dwa przed planowanym siewem lub przesadzaniem rozsad ściągamy słomę, wyrywamy resztę chwastów( teraz powinno pójść bezproblemowo). Grabiami wygrabiamy resztę traw razem z korzeniami. Teraz potrzebujemy kompostu dojrzałego(martwego) w ilości od 1 do 2 kg na m/2. Rozsypujemy go. Grabkami dokładnie wyrównujemy powierzchnię mieszając rozsypany kompost z ziemią (nie naciskać ani ugniatać- delikatnie). Krawędzie każdego z poletek kształtujemy skośnie jak trapez. Delikatnie podlewamy konewką. I gotowe. Przygotowane do siewu.

To co zostało: słoma, wyrwane, chwasty, resztki kompostu pójdzie na zrobienie własnego nowego kompostu, potem już go nie będziemy musieli kupować. Nic nie wolno marnować.
I to na tym koniec, jeżeli chodzi o przygotowanie poletka.

Ciąg dalszy nastąpi wkrótce


Ostatnio zmieniony 10 maja 2010, 1:18 przez SpringGlory, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 09 maja 2010, 23:20 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 09 maja 2010, 23:49 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 lut 2010, 15:04
Posty: 362
Płeć: mężczyzna
Super temacik się szykuje:)

Mam pytanie skąd wziąłeś długość poletka 6m? Rozumiem że chodzi o lepszy dostęp ale myślę że to strata ziemi. Według mojej wiedzy i doświadczenia wystarczy pamiętać o szerokości 1,2-1,5m a długość może być i 100m:) No i ścieżki między rzędami też wystarczą 40-50cm bo i tak nie idą pionowo w góre;)

_________________
"Słońce grzało tak rozkosznie, a kamień na którym siedział od dłuższego czasu, był tak przyjemnie ciepły, że Puchatek już sobie postanowił, że przez całą resztę poranka będzie siedział pośrodku strumyka i cieszył się z tego, że jest Puchatkiem."



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 maja 2010, 0:24 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 lut 2010, 20:01
Posty: 354
Lokalizacja: Zach. Małopolska i Misiones(Argentyna)
Płeć: mężczyzna
Kobi_van_Kenobi pisze:
Super temacik się szykuje:)

Mam pytanie skąd wziąłeś długość poletka 6m? Rozumiem że chodzi o lepszy dostęp ale myślę że to strata ziemi. Według mojej wiedzy i doświadczenia wystarczy pamiętać o szerokości 1,2-1,5m a długość może być i 100m:) No i ścieżki między rzędami też wystarczą 40-50cm bo i tak nie idą pionowo w góre;)

-1)zacząłem przykładowo od minimalnego dopuszczalnego i realnego obszaru
-2)mnie tak się lepiej pracuje ręcznymi narzędziami( jakbym coś potrzebnego zostawił z drugiej strony to bym musiał te 100 m zapindalać dookoła)
-3) na oszczędności ziemi raczej mi nie zależy, mam do bólu
-4) taką se miarę ustalili naukowcy z uniwersytetu Santa Cruz do mierzenia wydajności. A mieli wspaniałą: od 90 do 120 kg z jednego poletka w zależności od typu uprawy( oczywiście sałatą tyle by nie napśtykali)
Santa Cruz- wylęgarnia wywrotowców ( między innymi Castaneda, NLP-owcy Bandler i Grinder itp)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 maja 2010, 1:37 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 lut 2010, 20:01
Posty: 354
Lokalizacja: Zach. Małopolska i Misiones(Argentyna)
Płeć: mężczyzna
W kolejnych odcinkach:

- jakie prace możemy wykonać w trakcie "leżakowania" ziemi
- siew i przesadzanie
- jakie różne rośliny można koło siebie posadzić( czyli takie roślinne kocha, lubi, szanuje, toleruje, nieznosi)
- jakie są roślinne kilery i odstraszacze plag i innych świństw
- ekologiczne zwalczanie plag i innych zagrożeń
- produkcja kompostu
-i wiele jeszcze innych ciekawych rzeczy

P.S : Do Adminów: Proszę o nie scalanie moich postów. Piszę w formie poradnika, więc dla przejrzystości post pod postem będzie się pojawiał często



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 maja 2010, 18:22 
@SpringGlory

Dużeeeeeeee dzięki za ten temacik. Będę kolekcjonować porady,
niestety na razie bez praktyki, ale to kwestia czasu i determinacji
w dążeniu do celu.
Już nie mogę się doczekać, żeby siać, kopać, wyrywać chwasty :tak: :lol:
Uwielbiam podlewać rośliny.......... :jupi:



Na górę
   
 
 
Post: 10 maja 2010, 20:56 
Temat faktycznie wartościowy, jak już będzie w całości można zrobić PDF -a.



Na górę
   
 
 
Post: 10 maja 2010, 23:58 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 lut 2010, 20:01
Posty: 354
Lokalizacja: Zach. Małopolska i Misiones(Argentyna)
Płeć: mężczyzna
Uwagi do części pierwszej:

Jeżeli ktoś planuje rozpoczęcie prac nad swoją działką już teraz według sposobu opisywanego przeze mnie, to muszę go trochę zasmucić. Ale tylko troszkę. Ponieważ jesteśmy już prawie w połowie maja, a więc nie damy rady na czas ukończyć poletek, aby je obsiać lub obsadzić wszystkimi chcianymi przez nas warzywami. Natura ma swój czas. Jeśli obsiejemy (posadzimy) za późno, po prostu nie doczekamy zbiorów. Naturę można w tym względzie odrobinkę oszukać (o czym napiszę w późniejszych postach), ale będziemy się starali tego środka nie nadużywać- przecież mamy hodować warzywa w sposób naturalny i ekologiczny. Ale uszy do góry! Zostało jeszcze trochę warzyw o krótkim okresie wegetacyjnym, takich jak: sałata, rzodkiewka, itp. Nimi też możemy się nacieszyć. A jeśli jeszcze zostanie wam nadmiar miejsca i nie będziecie mieli pomysłu co posadzić, to sadźcie fasolę. Sadźcie wszędzie, gdzie tylko to możliwe, nawet jeślibyście nie mieli doczekać jej zbiorów. Fasola bowiem, jak i wszystkie bobowate bardzo korzystnie i odbudowująco wpływa na glebę. Poprzez korzenie pompują one do gleby ogromne ilości bioazotu. Azot zaś jest niezbędny do wzrostu roślin. Jednym z największych rekordzistów w tej dziedzinie jest bób. Ale z powodzeniem można wykorzystać do tego każdy gatunek fasoli oraz groch.
Podsumowując korzyści z późnego przygotowania poletek:
- na następny rok poletka będziemy mieli w "pełnej gotowości bojowej"
- kolejne przygotowanie poletek pod zasiew zajmie już niewiele czasu (około 15min. na jedno)
- będziemy się mogli cieszyć już w tym samym roku zbiorem (chociaż skromnym)
- będziemy mieli swój własny wyprodukowany kompost.

W kolejnym poście jak tylko będę miał czas zajmę się tym, jakie prace możemy zrobić wykorzystując czas wolny w trakcie przygotowania poletek ( w czasie, kiedy poletka leżakują)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 maja 2010, 20:36 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 sty 2010, 18:22
Posty: 110
Płeć: mężczyzna
Spring...dzięki za temat :winko:

mam dwa pytanka/prośby

1. podałbyś proszę dokładny termin, kiedy powinno się zacząć pracę z 'poletkiem', tak żeby zdążyć ze wszystkim -> połowa kwietnia jest ok, czy ciut wcześniej? =]

2. jeżeli masz jakieś namiary albo sugestie gdzie można się zaopatrzyć w nasiona poszczególnych warzyw, oczywiście tych ekologicznych bez GMO :P to będzie ekstra :spoko:

kłaniam się nisko
L.

_________________
...całuję rączki, mocno prawicę ściskam. :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 maja 2010, 22:05 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 lut 2010, 20:01
Posty: 354
Lokalizacja: Zach. Małopolska i Misiones(Argentyna)
Płeć: mężczyzna
Lucjano pisze:
Spring...dzięki za temat :winko:

mam dwa pytanka/prośby

1. podałbyś proszę dokładny termin, kiedy powinno się zacząć pracę z 'poletkiem', tak żeby zdążyć ze wszystkim -> połowa kwietnia jest ok, czy ciut wcześniej? =]

2. jeżeli masz jakieś namiary albo sugestie gdzie można się zaopatrzyć w nasiona poszczególnych warzyw, oczywiście tych ekologicznych bez GMO :P to będzie ekstra :spoko:

kłaniam się nisko
L.

Najpierw odpowiedź na pytanie nr. 2:
Nasion GMO u nas raczej nie spotkasz, ale dla pewności zobacz, czy obok nazwy odmiany nie ma tam symbolu H (takie omijaj szerokim łukiem).
O wiele większym niebezpieczeństwem dla ekologicznego działkowca są tzw. hybrydy, czyli mieszańce o symbolu przeważnie F1. Tego świństwa nie kupuj. Warzywa z tej grupy przeważnie przeznaczone do produkcji wielkotowarowej, są łatwe w uprawie, ale ich walory smakowe i odżywcze są nędzne. Poza tym nasiona zebrane ze zbioru nie można przeznaczyć na kolejny zasiew. Degenerują się. Powstają zupełnie inne gorsze odmiany.
Nie kupuj też żadnych nasion powlekanych (z reguły są powlekane jakąś trucizną)
Staraj się kupować nasiona, gdzie na torebce jest napisane "odmiana tradycyjna". To tyle odnośnie nasion.Aha jeszcze jedno: sprawdzaj datę ważności( zdolności kiełkowania), żeby nie wcisnęli ci kitu.

Pyt.1- Najlepiej, żeby wszystko było już gotowe i przygotowane najpóźniej do 10 kwietnia. Ale jeżeli poletka będą już pracowały rok wcześniej, to w następnym roku przygotowanie ich do siewu to już łatwizna nie zajmie więcej niż 1 dzień. Ale musisz pamiętać, że niektóre warzywa o długim okresie wegetacyjnym takie jak pomidory, papryka itp. musisz wysiać do rozsady o wiele wcześniej w lutym, a niektórzy to robią nawet w styczniu(zależy od odmiany wczesna czy późna). Rozsada trzymana w domu w cieple i nasłonecznieniu lub w ogrzewanej szklarence.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 maja 2010, 9:40 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 sty 2010, 18:22
Posty: 110
Płeć: mężczyzna
Dzięki za odpowiedzi...

mam jeszcze jedno pytanko, może to zabrzmi głupio :) ale nie mam pojęcia gdzie można zakupić takie nasiona???

sprawdzić lokalne bazary? czy może wyszukać coś w necie?

jakaś podpowiedź ? :)

pozdr
L.

_________________
...całuję rączki, mocno prawicę ściskam. :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 maja 2010, 23:20 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 lut 2010, 20:01
Posty: 354
Lokalizacja: Zach. Małopolska i Misiones(Argentyna)
Płeć: mężczyzna
Lucjano pisze:
Dzięki za odpowiedzi...

mam jeszcze jedno pytanko, może to zabrzmi głupio :) ale nie mam pojęcia gdzie można zakupić takie nasiona???

sprawdzić lokalne bazary? czy może wyszukać coś w necie?

jakaś podpowiedź ? :)

pozdr
L.
- o 100% ekologiczne jest dość trudno. Mogą być bazary, sklepy ogrodnicze byleby nasiona spełniały opisane przeze mnie w poprzednich postach tj.:
-aktualna data ważności ( na bazarach jak nie spojrzysz na torebkę, to ci mogą wcisnąć przeterminowane- sam się naciąłem)
- nie mieszaniec( F1)
- nie powlekane
- preferuj odmiany tradycyjne ( lub do amatorskiej uprawy)
Może za pierwszym posianiem z kupnych nasion późniejszy zbiór nie będzie jakąś ekologiczną rewelacją, ale za to jeśli z niego pozyskasz nasiona, to następnym razem będziesz miał 100% eko. ( o pozyskiwaniu nasion będzie w kolejnych postach).
eSklepy z nasionami:
http://www.oleander.pl/index.php?categ=174&parent=42&p=shop&navop=42&area=1
http://www.nasiona.pl/index.html
http://www.sadowniczy.pl/cat-pol-1235485165-NASIONA-Warzywa.html
Z podanych wyżej kupowałem tylko w oleander i nie zawiodłem się (tyle, że kupiłem nasiona bambusa :język: )



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 13 maja 2010, 10:44 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 lut 2010, 15:04
Posty: 362
Płeć: mężczyzna
Jeśli chodzi o materiał siewny stosowany w gospodarstwach ekologicznych to tutaj są odmiany warzyw gatunków polskich:
http://www.odr.net.pl/rolnictwo_ekologiczne/index.php?czytaj=002669
A tutaj ich polscy dostawcy:
http://piorin.gov.pl/cms/upload/Dostawcy%2014_04_2010.xls

Nasiona te można zakupić wszędzie tam gdzie nasiona konwencjonalne i nie odbiegają znacząco od nich ceną.

SpringGlory a stosujesz kalendarz księżycowy? Polecam wszystkim poszukać o tym bo naprawdę interesujący temat:) Główną zasadą co do siania czy sadzenia jest że robimy to tylko podczas dwóch pierwszych kwadr czyli od nowiu do pełni i w zależności czy będziemy jeść kwiat, owoc, korzeń czy liść też są lepsze i gorsze dni w zależności od przebywania księżyca w odpowiednich znakach zodiaku. Można się spotkać z kilkoma podobnymi "wersjami" kalendarza ale zdaniem mojego znajomego który stosuje to od 20 lat najlepsza jest wg. Marii Thun. Jeśli ktoś chce podaje mail do wydawcy w Polsce: pwotylia@wp.pl można poprosić o ofertę, mają naprawdę tanie książki. Dla kogoś kto chce stosować kalendarz księżycowy również poza ogrodem polecam "Życie w harmonii z rytmami księżyca" Paungger, Poppe; dostępna w księgarniach czy na allegro.

_________________
"Słońce grzało tak rozkosznie, a kamień na którym siedział od dłuższego czasu, był tak przyjemnie ciepły, że Puchatek już sobie postanowił, że przez całą resztę poranka będzie siedział pośrodku strumyka i cieszył się z tego, że jest Puchatkiem."



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 14 maja 2010, 21:27 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 lut 2010, 20:01
Posty: 354
Lokalizacja: Zach. Małopolska i Misiones(Argentyna)
Płeć: mężczyzna
Kobi_van_Kenobi pisze:
SpringGlory a stosujesz kalendarz księżycowy? Polecam wszystkim poszukać o tym bo naprawdę interesujący temat:) Główną zasadą co do siania czy sadzenia jest że robimy to tylko podczas dwóch pierwszych kwadr czyli od nowiu do pełni i w zależności czy będziemy jeść kwiat, owoc, korzeń czy liść też są lepsze i gorsze dni w zależności od przebywania księżyca w odpowiednich znakach zodiaku. Można się spotkać z kilkoma podobnymi "wersjami" kalendarza ale zdaniem mojego znajomego który stosuje to od 20 lat najlepsza jest wg. Marii Thun.

- próbowałem stosować w początkach mojej "rolniczej" działalności, ale wtedy robiłem wszystko bardzo chaotycznie, na żywioł, bez należytego ekologicznego prowadzenia efekty księżycowego siewu były raczej słabo zauważalne. Ja uważam, że podstawa to na początek dobre przygotowanie ziemi, dostarczenie roślinom niezbędnych substancji odżywczych( naturalnych!),płodozmian i posadzenie różnych roślin obok siebie na zasadzie sympatii, aby się wspierały i broniły. Już to potrafi zdziałać cuda. Kalendarz Księżycowy do tego to jak turbo. Mnie ostatnio fascynuje rolnictwo biodynamiczne. Chciałbym się go nauczyć. To to dopiero prawdziwa magia. Kalendarz księżycowy jest jedną z jego części składowych. Pewnie niektóre rzeczy z biodynamiki już stosuje nieświadomie. W Polsce jakoś nie mogę nigdzie natrafić na jakąś książkę o rolnictwie biodynamicznych. Chodzi mi o podręcznik opisujący wszystko krok po kroku, zawierający wszystko o biodynamice, dobry i dla ignoranta i dla znawcy tematu. Jest trochę tego na "Amazonie", ale po angielsku i znowu mi będzie szło w żółwim tempie.

@Kobi- a propos nasion. Orientujesz się, czy można gdzieś dostać nasiona pokrzywy?(nie tej małej Żegotki tylko zwyczajnej wysokiej). Pokrzywa to jeden z moich asów z rękawa. O moich asach z rękawa i co możemy robić, kiedy poletka "leżakują" już w następnym poście.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 14 maja 2010, 21:36 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 cze 2009, 9:43
Posty: 546
Płeć: kobieta
:)
Ja tez tutaj do Was zaglądam :tak:. Bo ja tez mam poletko (chociaż niestety nie tu gdzie teraz jestem). Ale na przyszłość to sobie planuje to zagospodarować.


Bardzo Ciekawy temat :dope:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 14 maja 2010, 22:00 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 lut 2010, 20:01
Posty: 354
Lokalizacja: Zach. Małopolska i Misiones(Argentyna)
Płeć: mężczyzna
:) Ayerys- dzięki. Im więcej zainteresowania tym więcej dostaję motywacji do kontuacji



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 maja 2010, 16:31 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 lut 2010, 15:04
Posty: 362
Płeć: mężczyzna
@SG nie spotkałem się z kupnymi nasionami pokrzywy. Jedynie z opryskami na nie:/ a każdy kto uprawia mądrze i ekologicznie wie co to za dobro.

Co do r.biodynamicznego, w poprzednim poście podałem maila do wydawcy książek tylko tym się zajmującego. Mają w ofercie bodajże 8 książek("dni siewu" to właśnie kalendarz księżycowy), głównie są to tłumaczenia Marii Thun z niemieckiego na polski, ta pani była(jest bo wciąż żyje) jedną z uczennic Rudolfa Steinera (pewnie połowa z tego forum co nieco o nim wie;) a który był też wynalazcą/propagatorem r.biodynamicznego) podczas warsztatów na ten temat w 1924 we Wrocławiu.

Z innych pozycji po polsku które można kupić używane na allegro a które w miarę całościowo pokazują o co chodzi i które mam to "Ogród biodynamiczny" - Heynitz i "Ogród biodynamiczny przy domu" - Metera.

_________________
"Słońce grzało tak rozkosznie, a kamień na którym siedział od dłuższego czasu, był tak przyjemnie ciepły, że Puchatek już sobie postanowił, że przez całą resztę poranka będzie siedział pośrodku strumyka i cieszył się z tego, że jest Puchatkiem."



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 20 sie 2010, 5:30 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 17 cze 2010, 23:57
Posty: 2
Płeć: mężczyzna
lal co sie stalo z tym super temacikiem? Juz nikogo nie interesuje uprawa?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 20 sie 2010, 10:56 
FREEMEN ECO VILLAGE- USING FREEMEN ON THE LAND LAWS
phpBB [video]



Na górę
   
 
 
Post: 21 sie 2010, 23:07 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 lut 2010, 20:01
Posty: 354
Lokalizacja: Zach. Małopolska i Misiones(Argentyna)
Płeć: mężczyzna
Przepraszam za tak długą przerwę w kontynuowaniu tematu. Spowodowane to było brakiem dostępu do moich notatek i innych materiałów. Za jakiś tydzień może dwa, kiedy zjadę na jakiś czas do kraju ponownie zajmę się na poważnie tematem.

Na razie mam gorącą prośbę do naszych angielskich tłumaczy:
-odnośnie tematu mam dość ważne materiały do przetłumaczenia
-może byłby ktoś z was chętny do przetłumaczenia i zredagowania tego? plizz! :)
Wiem, że są wśród was miłośnicy eko-upraw. Ja sam dla własnego użytku jeszcze jako tako bym sobie poradził, ale angielski tłumacz ze mnie kiepski- za ruski rok bym tego nie przetłumaczył.
Więc proszę kochanych tłumaczy o odzew i pomoc. Będę wdzięczny. :bukiet:
Ale uprzedzam, jest trochę tego.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 14 wrz 2010, 18:56 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 maja 2009, 11:51
Posty: 980
Płeć: mężczyzna
Także interesujący materiał do tematu:

Ścieżka do Wolności 1/2: Ogródkowa Rewolucja
phpBB [video]


Ścieżka do Wolności 2/2: Nowoczesna Miejska Eko-Farma
phpBB [video]


Cytuj:
Krótki film przedstawiający pewną amerykańską rodzinę, która w proteście przeciwko genetycznie modyfikowanej i chemicznej żywności zalewającej rynek spożywczy zamieniła swój malutki miejski dom z kawałkiem trawnika w prawdziwą organiczną farmę produkującą rocznie prawie 3 tony zdrowego jedzenia. Państwo Dervaes w swojej posiadłości o powierzchni 20 na 40 metrów spożytkowali każdy centymetr kwadratowy ogrodu, zainwestowali też w ogniwa fotowoltaiczne i inne urządzenia zmniejszające zużycie energii, dzięki czemu niemal całkowicie uniezależnili się od świata zewnętrznego.

"W naszym społeczeństwie samodzielna uprawa żywności stała się jednym z najbardziej radykalnych działań.
Jest to jedyny skuteczny sposób na protest, który obali potęgi korporacyjne.
Podczas pracy w harmonii z naturą, robimy rzecz najbardziej konieczną by zmienić świat...
...zmieniamy samych siebie!"

_________________
W jedności siła nie w budowanych murach
Wszystko ma swoją głębię
Zdolność do dziwienia się jest początkiem do mądrości
Prawa jednego człowieka kończą się tam, gdzie zaczynają się prawa drugiej osoby.
Na każdym człowieku spływa odpowiedzialność za cały świat!
--> http://zakazaneowoce.pl
:jabłko:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 sie 2011, 21:13 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 wrz 2010, 21:29
Posty: 22
Lokalizacja: PL
Płeć: mężczyzna
Witam
Mam pytanie czy stosował ktoś Technologię EM (efektywne mikroorganizmy) w ekologicznej uprawie warzyw? Mam zamiar używać tego do kompostowania odpadków organicznych w kuchni oraz na działce. Zastanawiam się czy preparat ten jest tak skuteczny jak opisują w Internecie, bo nigdzie nie mogę znaleźć negatywnych opinii na temat EM Technology.
Pozdrawiam Akimoto Mruga

http://pl.wikipedia.org/wiki/Mikroorganizmy_efektywne



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 sie 2011, 10:39 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 18 gru 2009, 11:03
Posty: 80
Płeć: kobieta
EMy? tak, wejdź na forum Ogrodnicze w tym watku:
http://forumogrodnicze.info/viewtopic.p ... a3604e0409
jak przeczytasz cały watek, to nie będziesz miał wątpliwości, czy je stosować, czy nie.
Pozdrawiam :tak:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 sie 2011, 13:16 
W ten sposób to te uprawy nigdy nie będą ekologiczne... Dlaczego? Jaką macie gwarancję, że Wasz sąsiad nie będzie używał chemikaliów a wiaterek tego nie rozniesie? O owadach już nie wspomnę... Gdyby to miało mieć sens to potrzebna byłaby minimum kilku hektarowa strefa buforowa z każdej strony poletka, najlepiej całkowity nieużytek, ewentualnie (na moje oko najlepiej) las (chodzi o wysokość). :)



Na górę
   
 
 
Post: 28 sie 2011, 14:13 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 18 gru 2009, 11:03
Posty: 80
Płeć: kobieta
Radek
podcinasz entuzjastom skrzydła. To znaczy, że lepiej nic nie robić? wszystkie warzywa i owoce kupować w supermarkecie? :stop: Jeśli ktokolwiek ma nawet mały kawałeczek ziemi, to powinien spróbować, nawet jesli czasami sąsiad pryśnie i wiatr powieje, najwazniejszy jest kontakt z przyrodą i bezposredni kontakt :tak: ziemią



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 sie 2011, 14:45 
Jeśli ktoś mieszka w mieście i chce prowadzić ekologiczną uprawę np. na ogródku działkowym to na serio dałbym sobie z tym spokój... Ekologii w tym będzie niewiele. Nie chodzi nawet o opryski ale o wody gruntowe w miastach.

Ja mam to szczęście, że mieszkam na wsi i to w regionie gdzie jest zero przemysłu, mam sporo ziemi przy domu, sąsiada za opryski to bym z......, inni z osiedla zapewne również, więc mogę do woli hodować wszystko... Kiedyś (jak byłem w szkole średniej, więcej czasu) trzymałem nawet kury i króliki. Teraz ograniczam się tylko do warzyw i owoców. Z tego co widzę to niezależnie od majętności inni sąsiedzi robią podobnie, nawet wymieniamy się nasionami itp. Zakładając, że w ciągu pięciu lat ktoś kupi np. zaprawione (chemicznie) nasiona marchewki to przez kilka lat to się naprawi samo (przynajmniej tak myślę). ;)

P.S. Moja siostra w Dublinie sieje podstawowe rzeczy w doniczkach. Myślę, że jak na miasto jest to bardziej ekologiczne niż na gruncie. :)



Na górę
   
 
 
Post: 28 sie 2011, 17:02 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 05 cze 2011, 20:26
Posty: 127
Witam

SpringGlory zalozony tamat jest strzalem w 10tke. :okok:


Radek pisze:
Jeśli ktoś mieszka w mieście i chce prowadzić ekologiczną uprawę np. na ogródku działkowym to na serio dałbym sobie z tym spokój... Ekologii w tym będzie niewiele. Nie chodzi nawet o opryski ale o wody gruntowe w miastach.



Interesujace aczkolwiek smutne i przypomina mi to stwierdzenia goscia ktory mowi nie bierz sie za to bo i tak ci sie nie uda.

Odrobine optymizmu, nie kazdy ma szanse mieszkac w ekologicznych oazach.

Od wiosny tego roku realizuje swoje ogrodnicze marzenia na biologocznej dzialce warzywnej. uprawa konsumpcyjna.

Biologiczna bo zabronione jest uzywanie jakichkolwiek chemicznych preparatow. Jest to mala parcela na peryferiach miasta. Slimaki zbieram recznie i ucze plywac w pobliskim kanale a chwasty z reguly wyrywam po intensywnych deszczach.To wszytko o dzialaniach prewencyjnych.

Dorzucmy do tego ze wode na dzialke moge pozyskac z pobliskiego kanalu dosc czystego (plywaja ryby) albo woda deszczowa.

Podloze pierwotne to sama glina, za niewielkie pieniadze wspolnie z uzytkownikami ogrodu dzialkowego zamowilismy naczepe kompostu z biologicznego gospodarstwa. Co roku nanoszony jest swiezy kompost.

Dzialka nie jest wielka wiec mnie wyszlo jakies 44 taczki kompostu. Na wiosne wyznaczylem grzadki nanioslem, kompost i wysialem nasiona czy tez sadzonki jakie przygotowalem juz sobie w okresie zimowym.

Porownujac do produktow kupowanych na bazarze warzywnym, to co sam wysialem smakuje mi o niebo lepiej.

Jestem zadowalony z tego ze mieszkajac w aglomeracji miejskiej chociaz w takiej formie moge miec kontakt z natura.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 sie 2011, 18:44 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 sie 2009, 20:24
Posty: 581
Lokalizacja: Maryjenburg
Płeć: mężczyzna
Witam wszystkich.
Dzięki za super temat Spring!
Nurtuje mnie sprawa wody do podlewania, ostatnio zdrożała drastycznie (do jej ceny dołożono bardzo często koszt kanalizy który z grubsza zbliżony jest do ceny samej wody), studnia własna to raczej zapomnieć, deszczówka niby fajna sprawa ale wiadomo o co chodzi...
Mam 200m od działki rzekę, czy to zupełny absurd myśleć o stosowaniu wody z rzeki do podlewania? Pewnie trzeba by robić jej badania każdorazowo? Bo przecież "w razie czego" strzelić można sobie w stopę skoro ma być zdrowo... Rzeka jak rzeka - ryby są, raki były kiedyś, teraz już nie ma prawie. Proszę o odniesienie się do tego być może idiotycznego pomysłu.
Pozdrawiam



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 sie 2011, 18:52 
denaxen pisze:
Interesujace aczkolwiek smutne i przypomina mi to stwierdzenia goscia ktory mowi nie bierz sie za to bo i tak ci sie nie uda.


Po prostu myślę realnie... i trochę znam się na rolnictwie (SGGW, staż u dziadków i mieszkam na wsi od małego). ;) Uprawy ekologiczne w dużych aglomeracjach (oczywiście, mogą zdarzyć się wyjątki, taki Białystok czy Olsztyn dla przykładu wydają się czystymi miastami) wyglądają bardziej na modę (coś jak wegetarianizm czy homoseksualizm) niż faktyczny pożytek dla organizmu. Nie ma tu nic do rzeczy moje zdanie czy się uda czy nie, ładne pomidorki na pewno uda się wyhodować, to samo z sałatą czy marchewką. Problem jest w tym czy wartość tych warzyw będzie wyższa niż tych ze sklepowych półek... szczerze to powątpiewam.


Oczywiście, dla świadomości ekologicznej, własnego zdrowia psychicznego, zabawa w ziemi jest pozytywną wartością. Tego nie podważam. :)



Na górę
   
 
 
Post: 28 sie 2011, 22:24 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 05 cze 2011, 20:26
Posty: 127
Radek pisze:
Oczywiście, dla świadomości ekologicznej, własnego zdrowia psychicznego, zabawa w ziemi jest pozytywną wartością. Tego nie podważam. :)


Wlasciwie mowimy o tym samym. Ja jestem amatorem i dzialam bardzo intuicujnie a nawet bym powiedzial ze kultywuje slowianska nature w zakresie prac ogrodowych. Owszem czytam czasopisma i poradniki te ktore moge kupic lub szukam w necie.

Ciekawe ze piszesz o roznych modach homoseksualizm i wegeterianstwo. Mieszkam w polnocno wschodniej Holandii czyli pewne synonimy tolerancji i sposbu myslenia sa dosc dawno zakorzenione.

Modom czy tredom nie ulegam lubie smacznie i zdrowo zjesc.

Nie trzeba wiele by sobie uzmyslowic jak wygladaja produkty na lokalnyvh rynkach i czym sa pryskane bezposrednio w trakcie i po zebraniu plonow. Ludzie zdaja sobie sprawe co za wartosc przedstawia produkowana tutaj zywniosc. Niestety z ekologii zrobil sie tego dosc dochodowy interes i to co powinno byc normalne staje sie absurdem w tym swiecie.

Staram sie rowniez byc realista i nie jesc tutejszych produktow rolniczych z supermarketow.

Ja lubie wiedziec co jem i nie przeplacac, dlatego ze taka moda czy live style lub poprostu koniecznosc.

Licze na rady ktore mozna zasosowac w praktyce i wykanac w wlasnym zakresie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 19 gru 2011, 23:54 
temat rewelacyjny, wielkie podziękowania za podjęcie się tego i podzielenie się wiedzą i doświadczeniem :spoko: ja bardzo mało czytałam na ten temat, podstawy tylko, działam intuicyjnie. na kompost daję też odpadki z kuchni, obierki, skorópki z jaj. niestety jak noszę ziemię na kompost to z pola, ktore jest opryskiwane itd ale i tak uważam, ze jest to juz lepsze niż nic. wierzę, że dobra myśl swoje robi (wg mnie jest prawdziwym poświęceniem, co juz dosc dawno zostało sprowadzone do gestu pokrapiania wodą przez plebana) więc warzywa, ktorym z dobrą myslą przygotowujemy ziemię, którymi się pozniej opiekujemy, doglądamy jak dzieci niemalże są zdrowsze niż każde inne. mają w sobie ten zapis naszych intencji, dobroci, radości, miłości - tego czym przy nich emanujemy. też się wychowałam w gospodarstwie, choć studia kierunkowe by powyższe wykpiły z pewnoscią, to ja wierzę sobie i mądrości natury :)
jeszcze raz dzięki :) z miłą chęcią będę korzystać :)



Na górę
   
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 60 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group