Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 22 paź 2020, 1:17

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 139 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  Następna
Autor Wiadomość
Post: 09 sty 2012, 22:35 
Nic się nie rozszczepia chyba, że w wyobraźni. W rzeczywistości po prostu wszystko jest.
Zobacz na własnym doświadczeniu, co jest pod tymi wszystkimi wymyślonymi koncepcjami.

W końcu jak świadomość sama się dzieli to Ciebie nie ma w ogóle, zgadza się?



Na górę
   
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 09 sty 2012, 22:35 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 23 lut 2012, 20:19 
Eckhart Tolle PL - Prosta ścieżka do wewnętrznego wyzwolenia
phpBB [video]



Na górę
   
 
 
Post: 29 lut 2012, 19:45 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 lis 2009, 1:04
Posty: 259
phpBB [video]

_________________
W krainie umysłu to,co uważa się za prawdę,jest nią lub staje się prawdą w granicach wyznaczonych przez doświadczenie.
Granice te są z kolei następnymi przekonaniami, które należy przekroczyć.
W krainie umysłu nie ma granic.

- John C.Lilly

Brama Oświecenia



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 01 mar 2012, 9:25 
Do końca świata i jeden dzień dłużej , możemy poszukiwać rad i wskazówek , możemy Tworzyć w nieskończoność dział "techniki treningu..." itp.

Cały pic polega tylko na tym , aby przerwać dialog do siebie i wynurzyć świadomość. Cała reszta milionów technik jest nic nie warta jeśli wybór nie rodzi się w wewnętrznej ciszy , tylko świadome działanie ma przyszłość i tylko tędy możemy lekko i naturalnie odkładać wady na bok.

Żaden nauczyciel nikomu nie wytłumaczy czym jest medytacja tak , aby on od razu chwycił ten stan .

Określanie jako "nie myślenie" tworzy konflikt , przerwanie dialogu ..nikogo nie kaleczy z grupy ( intelektualistów ) wypełnionych przekonaniem , że to upośledzi ich zdolności.

Dywagacje na temat "istnienia "ja" to nonsens , nie prowadzący do niczego , tak samo jak intelektualna weryfikacja istnienia ego i rzekomej "wolności" jako efekcie weryfikacji .

Istniejemy jako jedność , ego to wady ,ego to "dzielnik" ...weryfikacja ich nie rozprasza , wewnętrzna cisza rozmywa każda po kolei . Medytacja jest kluczem , od koncentracji do medytacji . Od medytacji do poznania .

To proste...nie szukaj poza sobą, wyłącz wewnętrzną mowę.Nauczyciele niczego Cię nie nauczą ,bo nauczyć nie mogą . Jedyne co trzeba wiedzieć to przerwanie dialogu na całe dnie . Reszta popłynie sama...po co ta zabawa w uczni ... szkoda na to czasu...

Wsparcie i lekcja przyjdzie , choćby z kibla, gdy tylko utrzymamy szczerą intencje zmiany,wzrostu,poznania.Czyli jak zawsze i wszędzie , wszystko zależy od Ciebie.


...bo zawsze możemy wpaść w bezsens działania,pogrążając się w nieefektywnych i "zabawnych ""technikach"

Hard Qi Gong National Geographic
phpBB [video]



Na górę
   
 
 
Post: 01 mar 2012, 10:40 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 gru 2011, 10:27
Posty: 201
Philip- a może by tak uczyć się od Tollego zamiast samemu nauczać? Za każdym razem kiedy poczujesz nieodpartą chęć napisania "zobacz", "zacznij", "musisz", "przekonaj się", "odpowiedz".... weź głęboki oddech, puść sobie ten klip z Tollem opowiadającym dowcip ...... i przetrwaj ten moment w milczeniu.

_________________
Provehito Im Altum
Obrazek

Rozdziobią ich kruki i wrony



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 01 mar 2012, 14:43 
KaliYuga pisze:
Philip- a może by tak uczyć się od Tollego zamiast samemu nauczać? Za każdym razem kiedy poczujesz nieodpartą chęć napisania "zobacz", "zacznij", "musisz", "przekonaj się", "odpowiedz".... weź głęboki oddech, puść sobie ten klip z Tollem opowiadającym dowcip ...... i przetrwaj ten moment w milczeniu.

:spoko: :bużki:



Na górę
   
 
 
Post: 01 mar 2012, 15:17 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 kwie 2009, 17:00
Posty: 201
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: brak
KaliYuga pisze:
Philip- a może by tak uczyć się od Tollego zamiast samemu nauczać? Za każdym razem kiedy poczujesz nieodpartą chęć napisania "zobacz", "zacznij", "musisz", "przekonaj się", "odpowiedz".... weź głęboki oddech, puść sobie ten klip z Tollem opowiadającym dowcip ...... i przetrwaj ten moment w milczeniu.

Teraz coś bardzo ważnego :D :D :
W jakim celu ?
Po co ?
Czemu tak ?
:tak: :) :) :D

_________________
Wszystko jest umysłem. 1123581321345589144233377610987159725844181676510946 7835914642627265754019509340195093468158093468158481... mełsymu tsej oktsyzsW



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 01 mar 2012, 16:11 
Dokładnie tak .
Nauczyciel czy tez mistRZ to tylko koncepty , wal polega na tym ze "adepci" zamias widziec lub dostrzec samemu na co te koncepty wskazuja ktore to są 'przekazywane' , to kupują koncepty same w sobie jako to jest to /"prawde" ...co jest puapką .
"Cisza" odpowiada .... ; P to :
"GÓwNo praWdDDa ; pp"

:wacko: 8-)

Pozdrawiam :)



Na górę
   
 
 
Post: 14 mar 2012, 18:36 
phpBB [video]



Na górę
   
 
 
Post: 20 kwie 2012, 14:47 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 mar 2011, 10:46
Posty: 102
:D hahaha lubię ten kawałek , relacje z rodzicami

Eckhart Tolle PL - Relacje międzyludzkie
phpBB [video]



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 cze 2012, 15:56 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 paź 2010, 12:54
Posty: 111
Płeć: mężczyzna
phpBB [video]

...eh ... tak rzadko zatrzymujemy się , aby popatrzeć ...i nie chodzi mu tylko o Naturę ... :buja:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 lis 2012, 21:49 
Łukasz pisze:
KaliYuga pisze:
Philip- a może by tak uczyć się od Tollego zamiast samemu nauczać? Za każdym razem kiedy poczujesz nieodpartą chęć napisania "zobacz", "zacznij", "musisz", "przekonaj się", "odpowiedz".... weź głęboki oddech, puść sobie ten klip z Tollem opowiadającym dowcip ...... i przetrwaj ten moment w milczeniu.

Teraz coś bardzo ważnego :D :D :
W jakim celu ?
Po co ?
Czemu tak ?
:tak: :) :) :D

nie pytaj umyslem lecz zrozum sercem .



Na górę
   
 
 
Post: 05 gru 2012, 16:25 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 lis 2012, 20:06
Posty: 28
Płeć: mężczyzna
Napiszę krótko...Eckhart...z nieba nam spadłeś. :tak:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 23 gru 2012, 12:46 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 mar 2011, 10:46
Posty: 102
Eckhart Tolle PL - Jim Carrey o swoim Przebudzeniu

phpBB [video]
kto przetłumaczy ???? proszę

Niewiem czy to to - ale podawajcie zawsze tytuł filmików- żeby można było potem odświeżyć - Angel



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 24 lut 2013, 13:19 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3412
Płeć: mężczyzna
facet jest niesamowity po prostu ..wielu takich było a tak niewielu na teraz ujmuje naturalny stan rzeczy i potrafi to robić z ciepłem i oddaniem ... przekazać sobą - sztuka nad sztukę
W formie wizualnej jak powyzej - trafia do wyobraźni o wiele bardziej niż pozycje książkowe.
Szkoda ,ze Jiddu Krishnamurti już odszedł - książka "Wolność od znanego" w takiej formie [video] również miała by niezłą moc przekazu i dałaby "kopa"
:tak:

_________________
doświadczenie jest prawdziwe wewnątrz pudełka,ale samo pudełko już nie



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 24 lut 2013, 18:04 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 lip 2010, 18:09
Posty: 557
Płeć: mężczyzna
Eckhart Tolle PL - Podstawowa wiedza

_________________
Zamknij oczy na chwile, wycisz się - otwórz oczy i co widzisz ? Przestrzeń, Boga, Świadomość, Bezmyślunek. Nie staraj się tego utrzymywać to jest samo utrzymujące się. Nie przywiązuj się do myśli, pozwalaj być uczucią nawet nie wiadomo jak straszne nie zabija cie. Nie oceniaj, nie osadzaj a gdy zaczynasz to robić łap się na tym i puszczaj. Tak naprawdę nic nie musisz robić, to o czym mowie to po prostu bycie, siedzenie, patrzenie. I o to chodzi, tyle.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 kwie 2014, 17:14 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3412
Płeć: mężczyzna
Eckhart Tolle (PL) - O różnicy między wierzeniem a wiarą
phpBB [video]


Eckhart Tolle (PL) - "Jak wygląda dzień z życia Eckharta?"
phpBB [video]

_________________
doświadczenie jest prawdziwe wewnątrz pudełka,ale samo pudełko już nie



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 maja 2014, 14:43 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 paź 2011, 11:41
Posty: 68
Płeć: mężczyzna
Eckhart nt. sufich :hejka: Opublikowano 30 kwi 2014

Sufizm znany jest jako mistycyzm islamski, w którym muzułmanie dążą do bezpośredniego doświadczenia duchowej prawdy, „Absolutnej Rzeczywistości". Jego centralną ideą jest twierdzenie, ze poznanie Boga jest ściśle indywidualne i że daje się ono osiągnąć tylko dzięki własnym intensywnym poszukiwaniom. Częścią światopoglądu sufickiego jest też wiara w "wahdat ul-wudżud" (jedność rzeczywistości), która utożsamiana jest nieraz z panteizmem.

Eckhart Tolle (PL) - Mądrość sufich
phpBB [video]



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 sie 2015, 11:31 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 kwie 2015, 15:12
Posty: 51
Płeć: mężczyzna
Elena1985 pisze:
Eckhart Tolle PL - Prosta ścieżka do wewnętrznego wyzwolenia
phpBB [video]


Hmm ten film w skrócie ( przynajmniej tak zrozumiałem ) polega na skupieniu się na energi w rękach / całym ciele i obserwacja myśli, tego co się dzieje dookola.
Zamiast medytacji w celu przełamywania ego, takie proste narzędzie.

Dobrze to zrozumiałem ? Stosował już ktoś tą technikę ? Jak oddczucia ?
Dopiero co filmik obejrzałem coś próbuje :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 01 paź 2015, 14:04 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 lis 2013, 18:51
Posty: 894
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Eckhart Tolle PL - Jim Carrey o swoim Przebudzeniu

Na tym filmie Jim Carrey ewidentnie nabija się z przebudzenia Eckharta Tolle'a. Aż dziwne, że nikt nie dostrzegł jego sarkazmu. Nie dostrzegł go także Eckhart Tolle, gdyż zamieścił na swoim kanale tv tę wypowiedź. Carrey szydzi sobie podobnie jak w nagraniu "Jim Carrey's Secret Hand Signal". Tłumaczenie i to nagranie znajdziecie tu:
post194072.html#p194072

Przedrzeźnia, pariodiuje on Tolle'a, gdyż ten tak właśnie opisywał swoje przebudzenie w książkach. Identycznie jak Carrey opowiada na powyższym nagraniu. Wziął to kropka w kropkę z książek Tolle'a, sposób w jaki mówi, mimika mówią za siebie.

A teraz po co o tym piszę. Jakieś 1,5 roku temu założyłem taki temat na forum prawda2: Eckhart Tolle - wątpliwości. Sporo się mówi o New Age. Prawie wszyscy lubimy Eckharta Tolle'a, taki do rany przyłóż sympatyczny chłopina. Jego książki pomogły mi wydostać się z matrixa w jakim uwięziony był umysł. Ale poszedłem dalej, trafiłem na innych, na Icke'a itd..., których też nie łykam bezkrytycznie. Całość jednak daje nieco inny obraz. Wiadomo kim jest Oprah Winfrey, kogo wspiera, jaką rolę odgrywa w całym tym amerykańskim szołbiznesie. Czy promowała by Eckharta Tolle'a, gdyby jego nauki służyły wybudzaniu ludzkości? Nie było by to sprzeczne z zadaniami jakie wypełnia, jakie spełniają media?

Kto jest [bardziej] przebudzony, kto wie, rozumie jaka gra tutaj się toczy - Eckhart Tolle, czy Oprah Winfrey i Jim Carrey?

Zdaję sobie sprawę, że odpowiedź może nie być taka prosta, że możliwe, że trzeba patrzyć na to wielopoziomowo, wielowymiarowo - ale czy na pewno?

Raczej nie podejrzewam, by Tolle, był świadomym graczem morderczych elit (chociaż kto wie - jednak wówczas byłby najlepszym aktorem i kłamcą jakiego widziałem). Raczej nieświadomie wpisującym się w ich agendę, w promowanie new age'owskiej ideologii wypierania męskiej energii, działania.

Ważne jest nie tylko, co ktoś mówi i robi, ale też czego nie mówi i nie robi.
Ten kto wie o panoszącym się złu i nie próbuje temu zaradzić, nie przeciwdziała w żaden sposób jest wpół-winien przestępstwa.

Eckhart Tolle nigdy nigdzie nie wspomina o realnym źródle zła na tym świecie, jakim są rządy. Za wszelkie zło obwinia ego (co po części, na pewnym poziomie się zgadza) i to, że ludzie żyją w nieświadomości. Ale nie mówi czemu tak się dzieje, kto/co za to odpowiada. Nie mówi, że człowiek jest taki, bo media, szkoła, religie, śmieciowe jedzenie i chemia z nieba go ogłupiają.

Stara prawda: Czemu biedny? Bo głupi! Czemu głupi? Bo biedny.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 01 paź 2015, 15:15 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 25 cze 2014, 21:17
Posty: 447
Ten Tolle to mi się od początku nie podobał dlatego osobiście odrzuciłem jego "twórczość" i z tego co piszesz miałem dobre przeczucie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 01 paź 2015, 16:48 
.


Ostatnio zmieniony 08 sty 2017, 17:00 przez mctaggart, łącznie zmieniany 3 razy


Na górę
   
 
 
Post: 01 paź 2015, 18:15 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 11 cze 2010, 15:53
Posty: 495
Płeć: kobieta
mctaggart pisze:

„Historia komunizmu, któremu początek dały szlachetne idee, jest wyraźną ilustracją tego, co dzieje się wówczas, gdy ludzie próbują zmienić rzeczywistość zewnętrzną - stworzyć nową Ziemię - bez uprzedniej zmiany swojej rzeczywistości wewnętrznej, swojego stanu świadomości. Snują plany, nie biorąc pod uwagę owej zaprogramowanej dysfunkcji cechującej każdego człowieka: naszego ego”.


Ja tez nie jestem jakas specjalna fanka Tolle, ale musze powiedziec, ze niektore jego stwierdzenia bardzo mnie inspirowaly. Inspirowaly do tego, aby sprawdzic jak to sie odnosi do mnie.
To co Tolle mowi, czy jakikolwiek inny nauczyciel, moze stac sie podlozem do stworzenia sobie nowych wyobrazen, albo moze byc pomocne w uwalnianiu sie od przekonan.

I wlasciwie nie potrzeba specjalnych nauczycieli, bo wystarczy popatrzec sie po znajomych i zobaczyc, co w nich irytuje, czego sie nie lubi. I juz ma sie jak na dloni swoje wyparte cechy siebie.

Ale bycie ofiara jest wygodne. Nikt nie ma takiej wladzy jak ofiara. Najbardziej widoczne jest to gdy popatrzy sie na zydow. Oglosili sie ofiara i manipuluja cala ludzkoscia. Prawo jest tez zawsze po stronie ofiary.

Dopoki jest ofiara, to zawsze znajdzie sie tyran. Ofiara ma to do siebie, ze aktywnie szuka zranienia.
"Przywal mi, to zamiast zajac sie tym co powoduje, ze chce byc bita i poczuc gorycz i wscieklosc, ze tak zle sie traktuje, bede mogla zgonic wine na ciebie, bede cie mogla nienawidziec. Przywal mi, to nie bede musiala czuc sie winna, nie bede musiala sie tlumaczyc. Winny bedzie sie tlumaczyc."

Tak wiec ja jestem calkowicie po linii Tolle, ze zmiany, bez uswiadomienia sobie dlaczego stwarza sie niekorzystne sytuacje prowadza na manowce.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 01 paź 2015, 23:04 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 13 kwie 2010, 18:18
Posty: 16
http://christophertitmuss.org/blog/eckhart-tolle-is-on-the-rich-mans-list-is-this-the-price-of-enlightenment

In August, 2000, a meditator at the Spirit Rock Meditation Centre, Marin, California, kindly gave me a copy of The Power of Now (price $21.95) by Eckhart Tolle that had been published the year before. She told me she had bought a dozen copies to give to her friends. She wrote on the inside cover:

“Thank you, Christopher. I am grateful for your guidance and your support in my awakening. May this book be a blessing to you. It is changing my life.”

Many people worldwide express immense appreciation for the spiritual teachings of Eckhart Tolle. His teachings have made a difference to people’s lives. He has the capacity to communicate his spiritual/psychological insights in ways that make much sense to those who follow his approach.

Within a few years of writing his first book, Eckhart Tolle, a spiritual teacher brought up in Germany, formerly worked in Britain and currently living in Canada, has become one of the best known spiritual teachers in the Western world offering retreats, public talks as well as appearing on various television programmes. Millions have read one or more of his four books:

THE POWER OF NOW. A GUIDE TO SPIRITUAL ENLIGHTENMENT.
THE PRACTISE OF THE POWER OF NOW
A NEW EARTH. CREATE A BETTER LIFE
STILLNESS SPEAKS

Published in 35 languages, these four books have gone onto sell some 12 million copies or more between them. The cover of my 2009 copy of A NEW EARTH states “The 6 million-copy worldwide best seller.”

Mind the Gap

Is there a growing gap between the teachings of Eckhart Tolle and his immense wealth? Is this the price of enlightenment? Eckhart speaks regularly of the illusions people live in. But is he aware of the disillusionment that people feel when spiritual teachers become incredibly wealthy?

Eckhart Tolle has established a huge worldwide commercial enterprise through his business company, Eckhart Teachings. Last month, Watkins Bookshop in London named Eckhart as the world’s second most influential spiritual teacher after the Dalai Lame and immediately ahead of Pope Francis.

Tolle’s highly successful commercial activities have put him firmly on the world’s RICH MAN’S LIST in the space of 15 years.

It is surely appropriate to question whether his growing personal wealth, and his desire for more, is compatible with his spiritual teachings.

If one of his books sells for roughly around $10.00, then then total income from his books alone amounts to $120,000,000. Eckhart would receive a percentage (probably around 7.5% – 10%) of this from royalties.

His commercial activities in the UK alone include Eckhart Tolle TV Live Stream for six months. $99.65, New Earth Card Deck for £19.00, New Earth Calendar for £11.00, Inspirational Selections from A New Earth £18.00, Eckhart Tolle’s Findhorn Retreat (2 DVDs and a book). £27.00, Eckhart Tolle’s Music to Quiet the Mind £13.00, In the Presence of Mystery (Audio) £22.50 and much, much more. Bulk production of a DVD with box, label and inserted jacket costs less than a $ per item.

In October 2013, Eckhart and Kim Eng gave a five day retreat in Italy. His website said the retreat cost $995.00. I took a second breath when I saw the price for the retreat. And that was before I noticed the dreaded asterisk. On the asterisk below, it read:

*Tuition price only. Accommodations and meals package is additional.

Eckhart and Kim Eng charged $995.00 (£600, €725) for their tuition of participants for their five day retreat, plus sales of books, DVDs, calendars and so on. You do not have to be a rocket scientist to work out how much money they receive if 500 attended. They could have made for themselves about half a million dollars in five days. Participants booked through Eckhart Teachings to pay to stay in nearby hotels, ranging from $500 to $1000 for the five nights – a walking distance to the huge conference hall to listen to Eckhart. If participants make their own housing arrangements, then they pay Eckhart Teachings, a “commuter fee of $295 including meals and yoga mat.” Eckhart gave a two day retreat in Australia in 2011 to hundreds of people. Eckhart charged $695.00 for two days of intuition. It’s seems to be a money spinning guide to enlightenment.

Public Talks

Eckhart charges individuals between the cheapest seats at £50 to £75 for the “platinum seats” to listen to him give a two talk with questions and answers. In an evening programme in a theatre in the East End of London in October, 2013, more than 2500 people attended. It meant that the commercial arm of Eckhart Teachings probably received around £150,000 gross from tickets sales, plus sales of his books, his DVDs, his calendars, cards etc. Costs include rent of the theatre for the evening etc.

Eckhart gives talks addressing the suffering of clinging to ownership. Yet, it is stated on his website: “Absolutely no recording devices of any kind are allowed at the retreat.” Eckhart Teachings keep a tight control over recorded access to his words.

Some Eckhart Tolle fans will defend these substantial charges. Concerts and sports events cost much the same amount of money for the same amount of time so why should not a spiritual superstar charge top prices for admission? There is a difference. And it is a big difference. Entertainers and sports stars do not offer spiritual teachings on letting go, dropping desire, living without attachment, trusting in the now and enlightenment.

The cover of The Power of Now tells readers that the book is a guide to spiritual enlightenment. For whom is this spiritual enlightenment? It would seem this enlightenment is for those with disposable income, mostly middle class people in their 50’s and older. The door charges and retreat charges effectively exclude many teenagers, single mothers, the poor, the unemployed, the low income, backpackers, people in debt, people struggling to pay bills for sickness and the elderly living on a state pension. The cover of A New Earth tells us his book is to “create a better life.” For whom?

Around 13 million people or 20% of the population in Britain live below the poverty line. Far too many families have to choose between food and heat. Figures are probably similar in other Western countries. The poor can’t afford to buy a CD or go to an Eckhart Tolle talk, let alone a retreat.

Wealth and Spirituality

When asked about wealth and spirituality, Eckhart replied on YouTube:

“Many in traditional religions have renounced material things did not realise that they have not renounced desire in their mind. So they tried to suppress desire by having no possessions. The true renunciation is about attachment to which operates on an inner level. It is the inner that matters.”

Is Eckhart Tolle honestly trying to claim that he has renounced desire while desiring to charge exorbitant tuition fees to listen to him? Some of those renunciates in religious traditions, who have little or no possessions, include such Buddhist monks as the Dalai Lama and Venerable Thich Nhat Hahn, the fourth most popular spiritual teacher in the Watkins Bookshop list. Another renunciate from the Christian tradition, Pope Francis chooses to live in simple rooms in the Vatican.

In A New Earth (page 46), Eckhart writes about the problem of the ego. “I don’t have enough yet” by which the ego really means “I am not enough yet.”

“Having – the concept of ownership – is a fiction created by the ego… Wanting keeps the ego alive much more than having. It is an addictive need….

“The thought forms of me and mine…I want, I need ….pertain not to content but to the structure of the ego.”

Fine words, Mr. Tolle. You have made $millions in the last 15 years. Do you really need to own so much money? Why do you still want to make even more money?

May I humbly suggest that you reflect on your insightful words for your readers on page 99: “My God. Is this what I have been doing? Once you see what you have been doing or are doing, you also see its futility and the unconscious pattern, then comes to an end by itself. Awareness is the greatest agent for change.”

Please explain to your many followers how your desires and needs to make so much money from your talks, retreats and commercial sales contribute to a new Earth.
Please let your followers know what you do with your immense wealth?
Do you use your money to create a better life for people? If so, what organisations, trusts, charities do you give to?
Do you invest you invest your money in the financial markets? If so, which?
Do you leave your money in your bank? If so, why?

If the thought of such transparency is too difficult for you to handle, then I have a small suggestion.

You are on the world’s Rich Man List. You are very wealthy. From now on, please offer all your public talks and retreats on the basis of dana (a Pali word meaning the act of giving, the offering of a donation) and minimise the price of your books, cards, calendars etc.

The Buddha spoke frequently of the power of dana. Dana covers many aspects of the inner life:

An important aspect of spiritual enlightenment
The power to let go
The practise of generosity
To abide in trust
To be established in the now
To be free from greed
To end measuring of one’s worth through fixing a charge
To live without desire for financial security in the future
To see through egoic needs and identification with wealth
To show compassion to many people with financial hardship
To treat teachings as truly priceless
To support creating a better life for everybody.

Your teachings have given much support to the spiritual journey of your followers. You deservedly receive a lot of goodwill from people. You can make a contribution towards developing trust in spiritual teachers and their teachings. Your practise of dana would dispel the growing widespread disillusionment with spiritual teachers who accumulate vast sums of money. This is not a hair-shirt philosophy but an act of kindness and support for all regardless of their financial status.

If you developed trust in dana, you would show to yourself and your followers the power of now to let go of old desires. I am sure you would agree.

MAY ALL BEINGS BE FREE FROM SELFISH DESIRE

MAY ALL BEINGS LIVE WITH TRUST

MAY ALL BEINGS KNOW SPIRITUAL ENLIGHTENMENT



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 paź 2015, 9:43 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 lis 2013, 18:51
Posty: 894
Płeć: mężczyzna
mctaggart pisze:
@Mirek

„Dajcie mi człowieka, a paragraf się znajdzie”...

Przyznam, że nie rozumiem Twoich zarzutów względem Eckharta. Moim zdaniem są, delikatnie rzecz ujmując, naciągane. (Uprzedzam, nie jestem „wyznawcą” Eckharta, czyli nie należę do jego bezkrytycznych odbiorców).

Możesz tak to odbierać. Mam po prostu wątpliwości i byłem ciekaw, czy ktoś ma podobne przemyślenia.
Czy są naciągane? Masz prawo do takiej opinii. Ja uważam inaczej.

mctaggart pisze:
To, że Carrey sparodiował sposób bycia Eckharta, to jak się porusza, jakie gesty wykonuje, ma świadczyć przeciwko Eckhartowi? Przeciw Eckhartowi ma świadczyć także to, że Carrey powtarza jego słowa i nauki? W jaki niby sposób? Konkret, proszę.

Świadczy przeciwko niemu, że sprzedaje (dosłownie i w przenośni) tę parodię, jako fakt przebudzenia Carrey'a, jako przykład dla innych. Patrzcie taki znany aktor, komik, mega-gwiazda się przebudził duchowo.
A tymczasem to kpina z przebudzenia Tolle'a, który prawdopodobnie przebudził się duchowo, ale za to nie dostrzega co się wokół niego dzieje, kim są ludzie, którym zawdzięcza swój ogromny sukces, że stał się najpopularniejszym duchowym nauczycielem w USA w 2008 r. wg New York Timesa, a w 2011 r. najbardziej wpływową duchowo osobą na świecie ( the most spiritually influential person in the world) wg Watkins Books.

mctaggart pisze:
To, że Eckhart jest promowany przez Ophra Winfrey, która jednocześnie promuje czy popiera osoby z innego „podwórka”, ma również świadczyć przeciwko Eckhartowi?

Raczej na korzyść to nie świadczy.
Musiała (musieli) mieć jakiś cel, że go tak wypromowali i znając ich na pewno nie był to szczytny cel. Nie ma się co oszukiwać, żeby nie Oprah Winfrey niewielu by usłyszało o Eckharcie.

mctaggart pisze:
Cytuję Ciebie (pisownia oryginalna): „Czy promowała by Eckharta Tolle'a, gdyby jego nauki służyły wybudzaniu ludzkości? Nie było by to sprzeczne z zadaniami jakie wypełnia, jakie spełniają media?” Kilka zdań wcześniej stwierdziłeś natomiast: „Jego książki pomogły mi wydostać się z matrixa w jakim uwięziony był umysł”. W tym, co mówisz, kryje się ewidentna sprzeczność logiczna: raz twierdzisz, że nauki Eckharta pomogły Ci „wydostać się z matrixa” (= są skuteczne), innym razem powiadasz, że nie służą wybudzaniu (= nie są skuteczne).

Że niby wydostałeś się z matriksa? Ech…

No tak, najlepiej zaatakować personalnie posłańca. Widzisz świat nie jest czarno biały, nie wszystko da się jednoznacznie określić jako pozytywne lub negatywne. Nie twierdzę, że to negatywna postać, a tylko że warto też przyjrzeć się ciemnej stronie, bo wiele nam może powiedzieć.
Wydostaniem się z matriksa jest w pewnym sensie dostrzeżenie jego, zrozumienie jego mechanizmów, wówczas już nie mają na ciebie takiego wpływu. Przestajesz łykać te wszystkie kłamstwa - wydostajesz się z matrixa. Fizycznie jesteś zależny od systemu, ale nie podążasz już bezmyślnie za stadem jak baran... (długi temat).

To, że komuś pomogły, nie znaczy że są skuteczne. Wielu ludziom, co im się wydaje, że jego nauki pomogły - pomogły tak na prawdę zaakceptować ich beznadziejność i polubić ten chory system polityczny, zamiast go zmienić (to tylko taki przykład).

mctaggart pisze:
Rzecz charakterystyczna dla „spiskowców”: z marszu przypisują innym złe intencje lub w najlepszym razie ich nie wykluczają (dobrych „starają się” w ogóle nie widzieć).

Spiskowców powiadasz? Czyli tych co sądzą, że istnieje ogólnoświatowa konspiracja na szczytach władzy politycznej, ekonomicznej, religijnej...? A ty w przeciwieństwie do „spiskowców” uważasz że nie ma ona miejsca, z grubsza wszystko jest czyste i przejrzyste, rządy dbają o pokój na świecie, zdrowie obywateli poprzez system szczepień i promowanie zdrowej żywności (np. zakazując naturalnego wędzenia), o środowiska zwłaszcza o klimat (np. zakazując żarówek), o ich edukację, i co ostatnio najbardziej widoczne, o biednych uchodźców z krajów pogrążonych w chaosie, w biedzie, w wojnach, które jacyś okrutni dyktatorzy wywołali.

mctaggart pisze:
Zacytujmy Cię znowu: „Raczej nie podejrzewam, by Tolle, był świadomym graczem morderczych elit (chociaż kto wie - jednak wówczas byłby najlepszym aktorem i kłamcą jakiego widziałem). Raczej nieświadomie wpisującym się w ich agendę, w promowanie new age'owskiej ideologii wypierania męskiej energii, działania”. Możesz przywołać jakąś wypowiedź Eckharta, która by obrazowała to, co napisałeś? W którym to niby momencie zaleca on bierność życiową?

Poprzez akceptację wszystkiego, nawet tego, że pewnych rzeczy nie da się zaakceptować.
W tym tkwi pułapka - akceptować nie znaczy tolerować, jednak tego Tolle już nie objaśnia i nie wielu rozumie tę subtelną różnicę. Jeżeli akceptujesz system polityczno-religijno-ekonomiczny w jakim ludzie funkcjonują, nie starasz się go zmienić, nie pokazujesz ludziom jego patologii itd...

mctaggart pisze:
Kolejny cytat: „Ważne jest nie tylko, co ktoś mówi i robi, ale też czego nie mówi i nie robi. Ten kto wie o panoszącym się złu i nie próbuje temu zaradzić, nie przeciwdziała w żaden sposób jest wpół-winien przestępstwa”. Rozumiem, że Twoja uwaga dotyczy Eckharta. A może jednak robi, choćby mówiąc o tym, czego doświadczył i co z tego wynikło? Jego głos jest słyszalny znacznie bardziej niż Twój czy mój.

Właśnie w tym rzecz, że jego głos jest słyszalny znacznie bardziej niż Twój czy mój i mógłby zrobić z tego pożytek, a nie robi. Nie powiedział ani jednego słowa prawdy swoim fanom, jak ich rządzący robią ich w bambuko delikatnie mówiąc. Mało tego wybiela ich poprzez obściskiwanie się z nimi, pokazywanie na ich "szczytach pokojowych".

Cytuj:
To open the 2009 Vancouver Peace Summit, the Dalai Lama joined Matthieu Ricard, Mpho Tutu, Eckhart Tolle, Pierre Omidyar and Sir Ken Robinson on stage for a discussion entitled World Peace through Personal Peace. This inspiring dialogue explored how inner transformation can help us work towards building a more peaceful world

http://dalailamacenter.org/blog-post/re ... onal-peace

mctaggart pisze:
Zarzucasz Eckhartowi, że nie mówi o rządach, jako „realnym źródle zła”. Piszesz: „Za wszelkie zło obwinia ego (co po części, na pewnym poziomie się zgadza) i to, że ludzie żyją w nieświadomości. Ale nie mówi czemu tak się dzieje, kto/co za to odpowiada. Nie mówi, że człowiek jest taki, bo media, szkoła, religie, śmieciowe jedzenie i chemia z nieba go ogłupiają”. To trochę tak jakby zarzucać fizykowi, że nie zajmuje się biologią i dziennikarstwem śledczym. Eckhart skupia się na korzeniu ludzkich zachowań, a Ty chcesz, by bez przerwy prawił o naszych zachowaniach, o czymś, co jest wtórne (mówi i o tym, ale nie po to, by szukać taniej sensacji, jak niektórzy; przemilczę nazwiska, zwłaszcza jedno takie…). Sądzisz, że nie zdaje on sobie sprawy, że istnieją „gałęzie”?

Ależ on zajmuje się sprawami społeczności ludzkich, kwestiami politycznymi nawet - jak już pisałem przemawiał na światowym szczycie pokojowym. Zapomniał tylko wspomnieć, albo zwyczajnie nie wiedział, bo mu jego kumple Dalai Lama i Oprah Winfrey nie powiedzieli, kto odpowiada za sytuację na świecie, za brak tego pokoju.
Jak pisałem, za wszelkie zło obwinia ego, ale czy na pewno tak jest? W pewnym sensie jest to jakąś tam prawdą, czy też półprawdą - jednak by być uczciwym należało by wspomnieć, że ego przeciętnego Smitha/Kowalskiego ma mikroskopijny wpływ na światowy pokój, w przeciwieństwie do ego Busha, Braku Banana, czy Oprah Winfrey.

mctaggart pisze:
Na koniec, dla odmiany, zacytujmy Eckharta: „Gdyby historia ludzkości była klinicznym przypadkiem historii jednego człowieka, diagnoza musiałaby brzmieć: ‘chroniczne omamy paranoidalne, patologiczna skłonność do mordowania oraz czynów skrajnie brutalnych i okrutnych w stosunku do osób uznawanych za wrogów - przypisywanie innym własnej nieświadomości. Osobowość psychicznie chorego kryminalisty, z krótkimi i rzadkimi przebłyskami normalności’”. „Historia komunizmu, któremu początek dały szlachetne idee, jest wyraźną ilustracją tego, co dzieje się wówczas, gdy ludzie próbują zmienić rzeczywistość zewnętrzną - stworzyć nową Ziemię - bez uprzedniej zmiany swojej rzeczywistości wewnętrznej, swojego stanu świadomości. Snują plany, nie biorąc pod uwagę owej zaprogramowanej dysfunkcji cechującej każdego człowieka: naszego ego”.

Było by to prawdą, gdyby przeciętni ludzie, społeczeństwa, ogromne rzesze ludzi miały realny wpływ na politykę, na historię ludzkości, gdyby istniało coś takiego jak prawdziwa demokracja, co wmawiają ludkom rządzący kłamcy i mordercy. Nawet jakby głosowanie było uczciwe (a nie jest usa-jak-wybiera-sie-prezydenta-t15115.html ), to ludzie musieli by być świadomi kogo wybierają, a to skutecznie uniemożliwiają przekłamane media i system indoktrynacji zwany obłudnie systemem edukacji.
To nie ludzkość jest taka patologiczna i mordercza z natury, sama z siebie, ale poprzez to, że ma takich zarządców, decydentów, rody królewskie, tajne stowarzyszenia itd... Tolle często powołuje się na Kabałę, że wniknął w to głęboko i znalazł tam prawdę. Ciekawe czy taką samą prawdę, jaką zna tzw. rządząca kabała? Pisze też coś o prawdziwym Jezusie, jakby kiedykolwiek taki istniał... Uwiarygadnia zbrodnicze religie, które wg niego tylko się nieco zagubiły, odeszły od pierwotnej prawdy - jakby tam była jakaś pierwotna prawda. Jeśli już to dalej tam jest, ale okultystyczna, której on nie rozszyfrował, albo wie, ale nie powie.

Pogrzebałem trochę w int. czy ktoś też doszedł do podobnych wniosków co ja - i znalazłem np. taki blog, jakby kogoś interesowało:
http://www.exohuman.com/wordpress/2013/ ... art-tolle/

Obrazek

Jeszcze raz podkreślam, że osobiście nic nie mam do Eckharta Tolle'a, a nawet go lubię na swój sposób, tzn. wydaje mi się taki sympatyczny człek do rany przyłóż. Jednak chodzi tu o pewną ideologię.

7 lat minęło od 2008 roku jak stał się topowym pisarzem, sprzedał kilka milionów książek, a na całym świecie pewnie kilkadziesiąt milionów (nawet w Biedronce były dostępne), zapowiadał masowe przebudzenie, nową ziemię, ale powiem, że ja nie widzę tego przebudzenia. Nie wiem czy tędy droga.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 paź 2015, 11:30 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 0:01
Posty: 889
Lokalizacja: Alpha Orionis
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Mirek:Możesz tak to odbierać. Mam po prostu wątpliwości i byłem ciekaw, czy ktoś ma podobne przemyślenia.
Czy są naciągane? Masz prawo do takiej opinii. Ja uważam inaczej.


Nie jesteś sam- i nie jest to krytyka "tolusia skrzatka" - tak go, nie wiem czemu "odbieram" :mrgreen: ale jedynie spostrzeżenie co do efektywności oceny rzeczywistości z jego strony.

Jeśli chodzi np o techniki "wchodzenia w siebie" - jakie opisuje - to są one efektywne same wsobie, co ciekawe do wielu dochodziłem sam- intuicyjnie i niektóre były podobne - są one zresztą naturalnym procesem medytacji i tu nikt nie odkrył niczego nowego- jedynie dostrzegł w sobie na nowo i wydobył.

Wiele rzeczy które tolle opisuje - np dot ciała bolesnego(mamy tutaj taki temat)- itd są to doskonale opisane mechanizmy działania umysłu, ego itd. Sam od dziecka próbowałem rozpoznać pewne mechanizmy w ludzkiej konstrukcji, gdzie leżą przyczyny degradacji programowania, jak je usunąć- złagodzić, sprawić aby nie była ona tak zdegradowana, jak wyizolować to co jest mi potrzebne i zintegrować w swoją własną "jakość" itd itp

Szybko- i to jeszcze zanim zaczołem świadomie (wiedząc ze szukam) "szukać" pewne doświadczenia uświadomiły mi ze:

Cytuj:
Mirek:Jak pisałem, za wszelkie zło obwinia ego, ale czy na pewno tak jest? W pewnym sensie jest to jakąś tam prawdą, czy też półprawdą - jednak by być uczciwym należało by wspomnieć, że ego przeciętnego Smitha/Kowalskiego ma mikroskopijny wpływ na światowy pokój, w przeciwieństwie do ego Busha, Braku Banana, czy Oprah Winfrey.


Tyle że to uświadomienie wychodziło ponad poziom polityki - szczerze, wtedy jako jeszcze dzieciak o polityce, nie miałem pojęcia, choć np czułem intuicyjnie ze wytłukł bym z przyjemnością np całą świtę watykańską- bo wiedziałem ze to czyste zło, wiedziałem na jakimś głębszym poziomie patrząc na tych "ludzi" ze są moim wrogiem- albo reprezentują mojego wroga- kim lub czym był wtedy nie potrafiłem nazwać.

Dla mnie - "połamane ręce i nogi, poprzestawiany kręgosłup- jednym słowem ludzkie kalectwo- są jedynie przyczyną wtórną- A NIE PIERWOTNĄ PROBLEMU"

To tak jakby pisać ze strzała która tkwi w naszej nodze ( A KTÓRĄ NAS KTOŚ INNY POSTRZELIŁ) jest odpowiedzialna za problem - bo nie możemy iść....

Jednak, podobnie jak na polu bitwy- aby przeżyć, nie będziemy rzucać przekleństwami na strzelca który nas trafił...no dobra, możemy na niego poklnąć - i zająć się nim pózniej- ALE NAJPIERW TRZEBA ZAJĄĆ SIĘ STRZAŁĄ.

To co pisała vindpust- zgadzam się - możemy utyskiwać i obwiniać się za to ze nas postrzelono, więc zamiast leżeć nisko i wyjść poza zasięg strzelca- ZAROBIMY KOLEJNĄ - W DRUGĄ NOGĘ...I TAK NA ZABÓJ.


Możemy też zrobić to co powinno się zrobić- ani jako ofiara ani jako kat- i "leżeć" za osłoną i wyjść poza zasięg strzelca aby wyciągnąć strzałę i się uzdrowić. Będzie to praca także z podświadomoscią.

Najwyrazniej przeciwnik nie ma- jeszcze(ale coraz bardziej) całkowitego dostępu, tzn mozemy "wyjsć" poza jego wcale nie absolutny zasięg rażenia nas, i możemy tworzyć "osłony" we własnym polu.

Zakładając ze dochodzimy do własnej esencji- ONA JEST POZA TYM BURDELEM TUTAJ-JEST NIETYKLANA PRZEZ JEGO BOLĄCZKI- ALE NIE JEST OD NIEGO "ODERWANA"- w tym sensie że z tamtej perspektywy ten swiat tutaj to jakby sen, ale z drugiej wie, że doświadczenie które z niego wynika jest PRAWDZIWE- WZBOGACA ESENCJĘ.

ale to ja tak mam- każdy jest tym czym jest i robi to co z tego wynika.

Więc- jesli ktoś taki jak tolle- pomaga dojść do poziomu 'poza burdelem" to chwała mu za to. Pytanie dlaczego nie mówi o "strzelcu/strzelcach" nie wiem- mogę jedynie spekulować.

1. WIE- I ŚCIEMNIA, BO:
-wie ze to dla człowieka mogło by być "za dużo' i pozwoli mu dojść do tego samemu
- nie ma sensu na początek skupiać się na strzelcach a na strzale
- sam jest strzelcem....

Oprócz dojścia do esencji jest jeszcze jedna rzecz kluczowa do pokonania przeciwnika- TO JEST MOC, bez mocy jesteśmy jak transformatory podłączone do większego źródła zasilania ale nie umiemy użyć tego źródła do działania w tym śnie jako postacie w nim uczestniczące aby zabić potwora.

I jeszcze jedno- półżartem, pół śmiertelnie serio- szaweł napisał coś genialnie oczywistego

Cytuj:
Szaweł: Wysłuchałem wielu przebudzonych mówców, z których cenię szczególnie E. Tolle. najbardziej przemawiają do mnie jednak rosyjscy jak np. Trechlebov. Zauważyłem jednak, że zachodni ezoterycy, badacze, przebudzeni nie zdaja sobie sprawy z realiów życia na wschodzie i jak bardzo te ich oceny, sugestie, propozycje są oderwane od trudów im nieznanych. Czasami myślę, że gdyby Tolle, czy Massaro mieszkał w Polsce choćby parę lat (o ile by te parę lat przeżył), to mniej byliby entuzjastyczni w tym poddawaniu się biegowi wydarzeń, płynięciu z prądem itp. akceptacji. Niestety, ale "punkt siedzenia zmienia punkt widzenia."


:lol: Genialne.... zielona wyspa dała by im ciekawe wyzwania duchowe :lol:

Oczywiście to, że ktoś się urodził w kraju o lepszej jakości życia materialnego wcale go nie przekreśla i są istoty które są potrzebne w rożnych nacjach i przykładowo taka osoba raczej nie miała by szans na przekazywanie czegokolwiek gdyby się urodziła w krajach 3 świata gdzieś w afryce... - tak tylko, trafne spostrzeżenia.

_________________
Mundus vult decipi, ergo decipiatur



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 paź 2015, 17:26 
.


Ostatnio zmieniony 08 sty 2017, 17:01 przez mctaggart, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
   
 
 
Post: 02 paź 2015, 20:28 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 lis 2013, 18:51
Posty: 894
Płeć: mężczyzna
angelrage pisze:
WIE- I ŚCIEMNIA, BO:
-wie ze to dla człowieka mogło by być "za dużo' i pozwoli mu dojść do tego samemu
- nie ma sensu na początek skupiać się na strzelcach a na strzale
- sam jest strzelcem....

Bądź nie chce sam stać się celem dla strzelca.

Ta tematyka jest bardzo niebezpieczna. W najlepszym razie może zaszkodzić karierze, w najgorszym zdrowiu i życiu własnym i rodziny. Nie wielu chce się tym pałać. Bezpieczniej jest mówić o medytacjach, złym ego za wszystko odpowiedzialnym i temu podobnych.

Jego nauki obnażają pewne iluzje, ale być może nie obnażają tej największej iluzji, a nawet ją umacniają? Jaka jest ta największa iluzja? Zacytuję fragment tekstu z pewnego bloga - a jak ktoś ma ochotę polecam całość:

Cytuj:
Często przyjmuje się mylnie, że człowiek stoi na końcu łańcucha pokarmowego, gdyż żywi się mniej świadomymi zwierzętami i roślinami, wyposażony jest w zaawansowaną technologię i zwykle nie pada ofiarą dzikich drapieżników. Ale czy tak trudno wyobrazić sobie, że skoro wszystko w naturze żywi się sobą nawzajem, być może istnieją istoty żywiące się nami?

Jak krowy w zagrodach są nieświadome, że są pożywieniem ludzi, tak i ludzie nie są świadomi tego, że trzyma się ich w psychicznych zagrodach jako pożywienie dla istot bytujących poza naszą postrzegalną rzeczywistością. Wiem, że brzmi to jak fragment opowieści science-fiction, jednak fakty są takie, że choć zwykle są niewidzialne i niesłyszalne, ich obecność można wykryć za pomocą śladów, jakie pozostawiają.

Szaraki, porwania przez kosmitów, biblijne cuda, Wielka Stopa, chupacabra, człowiek-ćma, potwory, wróżki, demony, duchy i inne ponadnaturalne i kryptozoologiczne istoty to zaledwie cienie i okruchy owego nadwymiarowego świata, w który wpleciona jest nasza rzeczywistość. W tym świecie większym od naszego najwyraźniej żyją istoty, które dosłownie żywią się energią wytwarzaną przez ludzi. Wszystko wskazuje na to, że istoty te wolą negatywną, emocjonalną energię i zrobią wszystko, by wywołać takie emocje w ludziach celem ich absorpcji (konsumpcji), a co za tym idzie, podtrzymania życia.

Być może ta ostatnia iluzja jest dla przeciętnego człowieka zbyt trudna do zaakceptowania, ponieważ zbyt mocno odbiega od typowych ludzkich doświadczeń. Nie oczekuję jednak, byście powyższą hipotezę potraktowali jako prawdę objawioną. Proszę tylko, żebyście uznali taką możliwość i sprawdzili, jak na was wpłynie.

A gdyby wszystkie wojny, choroby, głód, nienawiść i ból na świecie były celowo prowokowane, albo przynajmniej skrzętnie wykorzystywane, aby stać się pożywką dla negatywnych istot, których „celem życia” jest „hodowanie” rasy ludzkiej i żerowanie na niej – i stąd za wszelką cenę ukrywają tę wiedzę przed swoim źródłem pożywienia?

Ta ostatnia iluzja jest największą i być może najważniejszą ze wszystkich, stanowi bowiem źródło pozostałych. To jest właśnie ów największy sekret, o którym wiedzą najwyższe i najwęższe kręgi władzy i który desperacko starają się ukryć, ponieważ gdy większość ludzi pozna prawdę i ją jako taką zaakceptuje, ci u szczytu stracą nad nami władzę. Znajomość tej prawdy, albo przynajmniej rozważanie jej prawdziwość przy jednoczesnej obserwacji świata wokół, oznacza, że potraficie mieć otwarte oczy na jej manifestacje w waszym codziennym życiu i zapobiec im. Innymi słowy, poznanie Prawdy uczyni was wolnymi.

Psychopatyczna elita u szczytu piramidy władzy jest narzędziem, za pomocą którego owe „nadprzyrodzone istoty” (tak je nazwijmy) wpływają na nasz świat. Być może nawet obie strony w jakiś sposób komunikują się ze sobą. Niewolnicy, którzy pozostają nieświadomi swoich panów, nie są dla nich zagrożeniem, zwłaszcza gdy ci drudzy potrafią ich skutecznie zahipnotyzować, aby uwierzyli, że są wolni. Jednak wiedza jest potęgą, a niewolnicy, którzy stają się świadomi swojego więzienia, mogą połączyć siły, aby znaleźć sposób na wyswobodzenie.

https://pracownia4.wordpress.com/2012/1 ... #more-6510

mctaggart pisze:
Po czwarte, zdanie-perełka: „To, że [nauki Eckharta] komuś pomogły, nie znaczy że są skuteczne”. A mnie się zawsze wydawało, że jeśli coś pomaga, to właśnie jest skuteczne… No ale, co ja tam wiem.

Jeśli jednemu na tysiąc jakieś nauki pomogą, nie znaczy że są skuteczne. Może więc być tak, że mimo iż coś komuś pomaga, to w gruncie rzeczy nie jest skuteczne.

mctaggart pisze:
Nauki Eckharta pomogły ci rzeczywiście, czy tylko tak ci się wydaje?

Rzuciły mi światło na różne sprawy i skłoniły do dalszych poszukiwań. Gdybym jednak tylko na nich poprzestał, dalej bym siedział w ciemnej dupie i gówno widział. Mruga

mctaggart pisze:
A może jednak ci się wydaje, że ci pomogły? Zasiałeś mnóstwo wątpliwości..

Nic nie jest pewne tak na prawdę. Może mi się rzeczywiście wydawać, że mi pomogły. Przecież jeśli komuś wydaje się, że coś mu pomogło, to nie wie on tego, że tak na prawdę, wcale mu to nie pomogło, a może jeszcze zaszkodziło. Przynajmniej tak wynika z definicji słowa "wydaje się".

mctaggart pisze:
Dodam jeszcze, że z tego, że komuś nauki Eckharta zaszkodziły nie wynika, że są one błędne; mogły być po prostu nieodpowiednio "użyte": jeśli podczas krojenia chleba będziesz się śpieszył, możesz się skaleczyć. Gdy popłynie ci z palca krew, obwinisz za to nóż?

To samo można powiedzieć, że to iż ktoś utrzymuje, że mu pomogły, wcale nie oznacza, że są bezbłędne - wiele ludzi utrzymuje, że sekty im pomogły... Obwinisz ich za to, że są słabi psychicznie, podatni na wpływy, że mają małą wiedzę, niską świadomość?

Do reszty również ze względów czasowych, odniosę się innym razem.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 paź 2015, 21:34 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 17 wrz 2015, 10:38
Posty: 85
Płeć: kobieta
hmmm ja tez kiedyś czytałam Eckharta, ale jakoś nie mam do niego zaufania. Też wizualnie nie robi dobrego wrażenia- wcale nie bije od niego jakaś dobroć . To moje odczucie. Poza tym powiem wam, że nie znam porządnego Niemca. Niby ok są , ale przy bliższym poznaniu tracą. Zrywają maskę.
Papa razzi też od razu mi się nie podobał. Nie wyglądał na prawego człowieka. Pewne rzeczy wyłapuje się podświadomie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 paź 2015, 22:38 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 cze 2009, 21:18
Posty: 841
Masami i jednostkami manipuluje się poprzez prezentowanie pofragmentaryzowanej wiedzy i prezentowane jej jako prawdę.
A nie poprzez kłamstwo samo w sobie, bo ono nie istnieje, co najwyżej można je skonstruować poprzez sklejanie różnych kawałeczków „prawdy”.
To tak jakby powiedzieć „czarny proch wytwarza się z węgla drzewnego” prawda czy fałsz ?
A w tym ważne jest jak to zinterpretuje przeciętny … jakie wyciągnie wnioski, gdy mu się nie uda zrobić tego prochu ?

W moim odczuciu „Tolka” właśnie w ten sposób użyto (jak wielu innych „mędrców”) , czy był tego świadom czy nie, to zupełnie inna kwestia.
Istotne jest to czy ten jego kawałek prawdy jest wewnętrznie integralny, IMHO tak właśnie jest !

Ponoć nie mówi o tych źródłach „zła” na ziemi które zostały rzekomo zidentyfikowane w sposób nie podlegający dyskusji.
A co jeśli wam powiem, że jedyną realną siłą czy narzędziem władzy jakie jest w posiadaniu tych „onych” jest DOBROWOLNA IGNORANCJA MAS, bo jeśli jej zabraknie cała reszta czyli pieniądz, monopol na przemoc itd. pęknie jak bańka mydlana.
Iluzjonista – Iluzja – Widownia !
Tylko twierdzę, że to w jaki sposób prezentuje się jego przesłanie, albo poprawniej co niektórzy chcą je widzieć, prowadzi do wywiedzenia nas w pole - sami się wywodzimy !
Ale może nie w taki sposób jak to widzą ci „debunkerzy”, może chodzi o odwiedzenie nas od pracy nad sobą, czyli tym o czym on tak naprawdę pisze/mówi.

W jednej z audycji „Teoria Chaosu” Claude mOnet „siadł” na tego Tolka jak jakiś klecha na heretyka, w głównej mierze opierając się na własnej często ewidentnie mylnej interpretacji …
niby racja z węgla drzewnego czarnego prochu nie zrobimy ( on to zbadał i przejrzał na wylot) i nie wyrwiemy się z klatki – prawda czy fałsz ?
A propos klatki, tytuł wspomnianej audycji to „fioletowa pigułka” jako odniesienie do tej czerwonej i zielonej z filmu „Matrix”.
Ta nowa fioletowa miała właśnie reprezentować postawy „New Agowskich” guru – jestem sobie w klatce, klatka jest we wszechświecie, więc i ja jestem we wszechświecie będąc wolnym i inne ble ble …
Oczywiście to błędna postawa, ale i zarazem będąca częścią rozwiązania – j.w przykład z węglem drzewnym.

Zapewne widzieliście tą rzeźbę z trzema małpkami, nie widzę, nie słyszę …. i znacie alegorię z nią związaną.
Ja sobie stworzyłem swoją własną, ale z czterema małpkami w klatce, każda jest innego koloru.

Zielona - twierdzi że nie ma żadnej klatki, bo to część jej rzeczywistości i jest wszystko OK .

Czerwona – nie nie to nie ten który się wyrwał z klatki, on co najwyżej ją zobaczył zrozumiał
czemu służy … i rzuca się na nią z wściekłością, próbuje przegryźć kraty itp.
Zupełnie ignorując fakt, że została ona właśnie tak zaprojektowana aby małpce się to nie
udało.
Fioletowa – no było już o tym, resztę sobie dopowiecie

Czarna – no ewidentnie taka jest i chyba nie muszę jej tu charakteryzować :twisted:

Sednem czy morałem jest to, że te małpki łączy aż do bólu jeden wspólny mianownik.
Ciekawe czy dojdziecie do podobnych wniosków co ja ?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 139 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group