Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 07 cze 2020, 1:34

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 123 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5  Następna
Autor Wiadomość
Post: 22 cze 2010, 20:05 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 22 kwie 2010, 15:31
Posty: 83
tym razem nie poprę wiadomości żadnym linkiem. zauważyliście dziwnie zachowujące się ostatnimi czasy ptaki? jakby nerwowo latające, nie pamiętam, żeby było tak co roku, albo chemtraile przyprawiają mnie już o złudzenia, tak chciałem tylko spytać czy ktoś miał podobne spostrzeżenia? w chwili pisania tego posta, jest dziwna aktywność nisko latających ptaków, ale trwa to już kilka dni



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 22 cze 2010, 20:05 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 22 cze 2010, 20:11 
Nie nie masz złudzeń, w ub. r. zaobserwowałem na odległości zaledwie 100m 3 martwe gołębie, jeden z nich zanim zginął chodził po ulicy jak otępiały, w ogóle nie uciekał aż w końcu został śmiertelnie potrącony.

A dzisiaj jakiś piesek na spacerze, który wymiotował zielonkawą śliną, właścicielka nie wiedziała co się dzieje, była wyraźnie zmieszana być może tym, że stało się to kolejny raz, pies był młody i co ciekawe po tym gapił się jakby sam nie wiedział co jest grane, stał jak otępiały, kręcił głową.

Normalnie jak w filmie "Zdarzenie" - zombie...

Od jakiegoś już czasu obserwuję zachowanie / reakcje ludzi a szczególnie zwierząt bo te akurat nie bardzo są podatne na uświadamianie. :język:



Na górę
   
 
 
Post: 24 cze 2010, 9:52 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 kwie 2010, 23:43
Posty: 674
Lokalizacja: Londyn
Płeć: mężczyzna
Kilka dni temu dokładnie w weekend miałem rzeczywiście wątpliwą przyjemność znalezienia 2 martwych ptaków w odległości kilku metrów od siebie.Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie to ze było to na zamkniętym obiekcie(tam gdzie pracuje-bez ruchu ulicznego/bez aut i pieszych) na chodniku,przyjrzałem im się,ptaki nie miały żadnych widocznych obrażeń czy to po ataku kota czy tez od przypadkowego uderzenia w ścianę jesli takie jest w ogole możliwe.Poza tym były to 2 różne gatunki bardzo ładne zresztą i raczej wątpliwe żeby sie pozabijały nawzajem.Poprostu jakby padły bez żadnego powodu...na początku myslalem ze to sztuczne..szkoda ze nie zrobiłem zdjęć...cos w tym jest..

_________________
There is a city
http://www.youtube.com/watch?v=Ejd2rsXoQSI

Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 cze 2010, 21:33 
Przypadek / zdarzenie z dzisiaj którego byłem świadkiem.

Na jezdni plącze się wróbelek, nic nowego, zachowuje się całkiem normalnie, i sądziłem, że zwyczajnie ucieknie przed nadjeżdżającym samochodem ale nic z tego, w ogóle nie uciekł i został niestety rozjechany.

Co jak co ale otępione zwierzęta... :wacko: :ninja: :roll:

Im nic nie da się wcisnąć ani wyperswadować, jeśli zachowuje się tak a nie inaczej musi być jakiś tego powód, no ale titanic musi płynąć dalej a góra góry lodowej tuż, tuż... :uoeee:



Na górę
   
 
 
Post: 25 cze 2010, 23:05 
o! ja tez dzisiaj widzialam martwego wrobla, lezal na chodniku przy ulicy. A ptaki faktycznie jakos sie zachowuja inaczej - a to drepcza w poblizu, nisko polatuja, chmmmmm........ dzieki za zwrocenie uwagi, bo juz myslalam, ze swiety franciszek ze mnie :załamka:
Ela



Na górę
   
 
 
Post: 26 cze 2010, 8:00 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree

Rejestracja: 16 mar 2010, 22:10
Posty: 652
W ostatnim roku zmniejszyłem moją średnią prędkość jazdy o 20-30km/h aby otępiale stworzenia miały czas na ucieczkę spod opon(nie tylko ptaki -bo te to w szczegółnosci )



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 26 cze 2010, 9:38 
Mój sąsiad oraz ja mamy sady owocowe, sady to za mocne słowo;) Ale jest tam kilkanaście drzew, co roku na wiosnę nie dało się otworzyć okna, szpaki, pszczoły, cała ptasia gawiedź... w tym roku nic, znalazłem też martwe gołębie, ale pomyślałem że coś musiało je rozerwać, ale nie było śladów rozerwania, gdyby zrobił to Jastrząb, byłoby widoczne jak na dłoni, a ostatnio jadąc samochodem, gołąb przywalił mi w szybę... i rzeczywiście zauważyłem że gołębie nie uciekają z jezdni, czasem trzeba zwolnić i zatrąbić żeby odleciały... koniec naszej "wspaniałej" cywilizacji technicznej Pany??

Pokój.



Na górę
   
 
 
Post: 26 cze 2010, 10:56 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 sie 2009, 20:24
Posty: 581
Lokalizacja: Maryjenburg
Płeć: mężczyzna
Zdecydowanie mniej pszczół widzę w tym roku, a nawet i os też (no nie na temat trochę).



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 26 cze 2010, 23:45 
Pszczoły i owady: opryski przeciw komarom odegrały swoją rolę, to nie jest spisek tylko chaotyczne działanie urzędników którzy nie wiedzą już co robią, lukę mogą zastąpić sztuczne struktury przypominające strukturę plastra miodu.
Ptaki: za pomocą zmysłu magnetycznego wyczuwają zmiany pola magnetycznego, przetrwały już tyle przebiegunowień że nic im nie będzie (ludziom też).

Edytowano:
Każdy może dołożyć cegiełkę do ratowania pszczół, wystarczy posadzić w ogródku lub na balkonie rośliny miodonośne.



Na górę
   
 
 
Post: 06 lip 2010, 16:01 
co do pszczół - to trwa już ponad rok: http://www.sadownictwo.com.pl/5064__Pszczoly-gina-miliardami
przyczyny wymieniane przez badaczy zjawiska są różne - nadajniki sieci telefonicznych, modyfikowane genetycznie rośliny uprawne, coraz bardziej zabójcze pestycydy.

ale coś dzieję się też z ptakami, tak? no to ja bym stawiała na słabnące pole magnetyczne Ziemi, które osiągnęło w ostatnim czasie krytycznie niskie wartości.

http://news.nationalgeographic.com/news/2004/09/0909_040909_earthmagfield.html

mieszkam nad morzem i normalnym jest, że na niebie pełno mew, a ich skrzek to część odgłosów dnia codziennego. ostatnio przeleci czasem jakaś nad głowami, a tak cisza jak makiem zasiał...



Na górę
   
 
 
Post: 06 lip 2010, 17:19 
Tangerine pisze:
mieszkam nad morzem i normalnym jest, że na niebie pełno mew, a ich skrzek to część odgłosów dnia codziennego. ostatnio przeleci czasem jakaś nad głowami, a tak cisza jak makiem zasiał...


Ha ! Dokładnie. Również mieszkam nad morzem. Jazgot i krzyk był zawsze. Jednak od dłuższego czasu cicho. Nienaturalnie-cicho. Nawet walka o kawałek żarełka podrzuconego odbywa się...ciszej, spokojniej- bez ptasiej werwy.No chyba że te objawy....to objawy dobrobytu i przejedzenia.... :?
Za oknem mam tak zielono, że aby zamknąć muszę park z chałupy ręką wypychać, i tam też zwykle były trele i świergoty. Cisza. Czasami coś zaskrzeczy... Dziwnie, bardzo dziwnie.
A może zawsze tak było, ale nam teorie spiskowe szmyrgnęły na głowy....? Nie wiem. Martwię się o swoje zdrowie :shock:



Na górę
   
 
 
Post: 06 lip 2010, 17:27 
Tangerine pisze:


for National Geographic News
September 9, 2004

Mamy współcześniejsze dane ? 8-)



Na górę
   
 
 
Post: 06 lip 2010, 18:16 
Offline
Perfect Master * 5th Degree
Perfect Master * 5th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 cze 2009, 8:03
Posty: 42
Ja zaobserowałem coraz dziwniejsze zachowanie gołębi krakowskich. Dawniej zawsze sprytnie i szybko usuwały się z drogi przechodniom czy rowerzystom. Teraz jadąc na rowerze trzeba hamować, żeby go nie rozjechać i zdążył się odsunąć. Gdy latają zdarza im się musnąć skrzydłem lub zachaczyć o przechodzącego w pobliżu. Potwierdza to też nagle częsty widok rozjechanego przez samochód ptaka. Wcześniej czegoś takiego nigdy nie było. Tak jakby traciły refleks.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 lip 2010, 18:49 
Aya Sophia pisze:
Tangerine pisze:


for National Geographic News
September 9, 2004

Mamy współcześniejsze dane ? 8-)


Sorry Aya, wrzuciłam pierwszy z brzegu. to może te:

http://onegodfurther.com/2009/06/19/why-is-earths-magnetic-field-weakening-at-an-alarming-rate/
http://www.brighthub.com/science/space/articles/20617.aspx

:tak:



Na górę
   
 
 
Post: 09 lip 2010, 20:18 
Mam tu cos odnosnie orlow...Wszakze tyczy sie tylko urodzin ale to jest podstawowa rzecz do ktorej dazy natura

Cytuj:
09.07. Rzeszów (PAP) - Tylko trzy młode orły przednie w tym roku opuszczą gniazda w Karpatach. To czterokrotnie mniej niż dwa lata temu. Przyczyną wyjątkowo słabych lęgów jest pogoda - najpierw sroga zima, potem długie i intensywne opady deszczu - uważa Marian Stój z Komitetu Ochrony Orła.



http://www.pap.pl/palio/html.run?_Instance=cms_www.pap.pl&_PageID=1&s=depesza&dz=nauka&dep=20635&data=depeszadepesza&_CheckSum=-1905074433



Na górę
   
 
 
Post: 14 lip 2010, 14:39 
NarajanaJane pisze:
Zdecydowanie mniej pszczół widzę w tym roku, a nawet i os też (no nie na temat trochę).

faktycznie masz racje kiedyś oglądałem film dokumentalny na temat os i pszczół bez nich nie ma zapylaczy a bez zapylaczy nie ma owoców i tu jest to ale... ja w te wakacje ani 1 osy czy baka lub pszczoły nie widziałem,a najlepsze jest to ze z pobliskiego lasu strasznie dużo saren (grupkami)(wiem grupkami sarny nie chodzą ale tu tak jest w słupsku) zawsze wychodziły na takie maluśkie pole w tym roku nic dosłownie nic. w ustce strasznie malo mew widzialem jak bylem jakies 2 dni temu. naprawde podejrzane.



Na górę
   
 
 
Post: 20 lip 2010, 22:06 
Dziś na mieście kolejny martwy ptak, nie rozszarpany przez koty i nie gołąb, ornitologiem nie jestem ale wyglądał na kawkę :roll:

Z kolei na wakacjach widziany przeze mnie kolejny gołąb rozjechany przez samochód ale to jeszcze nic, czytajcie to:

W ramach wakacyjnej trasy przejeżdżając przez polską wioskę i rozmawiając z sympatycznymi mieszkańcami (im dalej od miasta tym ludzie bardziej życzliwi - reguła choć z wyjątkami) taką "ciekawostkę" poznałem, mało optymistyczną a dot. zmian w trakcie których się znajdujemy choć to jeszcze nie "oko cyklonu".

:!:
W jednym z gospodarstw na kilkanaście jaj urodziła się tylko jedna kaczka, gospodarz powiedział, że (po pierwsze) nie spotkał się z czymś takim od 30 lat, (po drugie) sprawa dotyczyła całej wioski o czym ludzie między sobą rozmawiali.

Nad wioskami mało pryskają chemtrails i albo zmiana dotknęła wioski właśnie z tego powodu albo jakiegoś innego czynnika, może lokalizacja, bo raczej jak na razie nie słychać głośno żeby problem wystąpił w całej Polsce w różnych miejscach. Zaintrygowało mnie to. Sama rozmowa i zejście na ten temat były "oczywiście" przypadkowe :ninja:

Gość stwierdził, że coś wpływa na taki stan rzeczy, zasugerował wulkan. Stan wiedzy jednak niestety jest opłakany. Ale z drugiej strony rolnicy są dobrymi obserwatorami, nie potrzebują żadnych naukowych opracowań po prostu widzą, że coś się dzieje, jedynie nie znają lub nie rozumieją wytłumaczenia. Do tego żeby coś rosło na polu w sumie niewiele potrzeba. Albo rośnie albo nie i tyle i to wystarcza, bo musi.



Na górę
   
 
 
Post: 20 lip 2010, 22:22 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 gru 2009, 21:34
Posty: 1401
Lokalizacja: Wrocław....
Płeć: mężczyzna
w tym roku roku moja kotka okociła się dwa razy, pierwszy miot martwy, a wczoraj z trzech tylko jeden żywy... :?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 21 lip 2010, 3:37 
phpBB [video]


Też miałem to wstawić ale mnie uprzedziłaś :)
ps. przedzieram się przez lawinę postów które wyprodukowaliście przez 3 tyg. moich wakacji. :drinkuje:



Na górę
   
 
 
Post: 21 lip 2010, 18:12 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 gru 2009, 21:34
Posty: 1401
Lokalizacja: Wrocław....
Płeć: mężczyzna
Setki martwych pingwinów znalezionych na wybrzeżach

Około 500 martwych pingwinów, przypuszczalnie zmarłych z głodu, znaleziono na wybrzeżach Brazylii w stanie Sao Paulo w ciągu ostatnich 10 dni - informuje agencja Associated Press.

Martwe ptaki to głównie pingwiny Magellana, migrujące na północ z Argentyny, Chile i Falklandów w poszukiwaniu pożywienia w cieplejszych wodach - wyjaśnia biolog Thiago do Nascimento.

Jak dodaje, sekcja zwłok kilku pingwinów we wtorek ujawniła, że ich żołądki były zupełnie puste, co wskazuje na to, że były zagłodzone na śmierć.

Naukowcy badają teraz, czy silne prądy i niższe od normalnych temperatury na wodach oceanu utrudniły pingwinom polowanie na ich zwykłe pożywienie - ryby i kalmary

http://www.przyszloscwprzeszlosci.info/teraniejszo/76-ciekawostki/2000-setki-martwych-pingwinow-znalezionych-na-wybrzeach



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 21 lip 2010, 18:52 
to jest efekt podnoszącej się temperatury oceanów (naturalnie nie będę tu truła bullshitem o efekcie cieplarnianym) której wzrost nawet średnio o stopień powoduje masowe wymieranie fitoplanktonu, który jest absolutnym niezbędnikiem w łańcuchu pokarmowym morskiego ekosystemu. oczywiście pierwszy pada ten w najzimniejszych wodach. to, że nasza planeta krzyczy, to ja słyszę bez nastawiania ucha. toniemy i czas poddać sie fali.



Na górę
   
 
 
Post: 21 lip 2010, 20:11 
A ja w niedzielę, od godziny 14 do 18tej naliczyłam nad fiordem całe 8! rybitw(ew? :D )
....chyba, ze któraś udawała i latała dwa razy :?
Jaja jakieś.....Kiedyś kanapki nie było można zjeść, bo przychodziły jak po swoje i wrzask. A tu całe 8 sztuk!
Coś się przelewa w Ziemi i nad....



Na górę
   
 
 
Post: 21 lip 2010, 20:39 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 gru 2009, 21:34
Posty: 1401
Lokalizacja: Wrocław....
Płeć: mężczyzna
wklejam to tutaj....

Epidemia wąglika tuż przy polskiej granicy

Śmiertelna bakteria zagraża ludziom i zwierzętom.

W powiecie Svidnik w północno-wschodniej Słowacji rozpoczęło się szczepienie zwierząt hodowlanych. W sąsiadującym z Polską regionie wybuchła epidemia wąglika, która zabija owce i krowy - donosi stooq.com.

Weterynarze przypuszczają, że to efekt powodzi, która wymyła niebezpieczne bakterie z gleby. W pobliżu pastwisk kilka lat temu zakopano krowy i owce, które padły podczas poprzedniej epidemii. Teraz wąglik zabił już kilkadziesiąt zwierząt.

Słowackie służby weterynaryjne zakupiły już 4 tys. szczepionek, żeby nie dopuścić do rozprzestrzenienia się epidemii. Tym bardziej, że bakterie wąglika mogą przenieść się na ludzi.

Zakażenie następuje zwykle drogą pokarmową przez spożycie mięsa padłych zwierząt. Choroba jest często śmiertelna - zauważa portal.

http://stooq.com/n/?f=343954
http://www.sfora.pl/Epidemia-waglika-tu ... icy-a22414



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 lip 2010, 22:13 
adrian88888 pisze:
Setki martwych pingwinów znalezionych na wybrzeżach

Około 500 martwych pingwinów, przypuszczalnie zmarłych z głodu, znaleziono na wybrzeżach Brazylii w stanie Sao Paulo w ciągu ostatnich 10 dni - informuje agencja Associated Press.

Martwe ptaki to głównie pingwiny Magellana, migrujące na północ z Argentyny, Chile i Falklandów w poszukiwaniu pożywienia w cieplejszych wodach - wyjaśnia biolog Thiago do Nascimento.

Jak dodaje, sekcja zwłok kilku pingwinów we wtorek ujawniła, że ich żołądki były zupełnie puste, co wskazuje na to, że były zagłodzone na śmierć.

Naukowcy badają teraz, czy silne prądy i niższe od normalnych temperatury na wodach oceanu utrudniły pingwinom polowanie na ich zwykłe pożywienie - ryby i kalmary

http://www.przyszloscwprzeszlosci.info/teraniejszo/76-ciekawostki/2000-setki-martwych-pingwinow-znalezionych-na-wybrzeach


Smutne znalezisko u wybrzeży Ameryki Płd.
Biolodzy podejrzewają, że niezwykle zimna woda u wybrzeży Brazylii jest przyczyną śmierci ponad 550 pingwinów, które zostały wyrzucone na brzeg w ciągu ostatnich 10 dni.
Jak powiedział jeden z biologów z Peruibe Aquarium, Thiago do Nascimento, od 11 lipca na plażach pojawiło się 556 nieżywych pingwinów.

Miejscowy rząd potwierdza, że od piątku tylko na plaży Praia Grande, na wybrzeżu Sao Paulo, woda wyrzuciła na brzeg ponad 170 pingwinów.

Inna biolog Isabelle Nunes mówi, że fakt pojawiania się tych zwierząt na brazylijskim wybrzeżu w okresie ich migracji nie jest niczym niezwykłym, ale zwykle znajduje się je wtedy żywe.

Sekcje zwłok przeprowadzone w przypadku wielu pingwinów pokazują, że w ich żołądkach nie było żadnej żywności i zwierzęta prawdopodobnie padły z głodu. Nascimento dodaje, że do ich śmierci przyczyniła się także wyjątkowo zimna pogoda.

Nunes wyjaśnia, że jest możliwe, by zimne wody, sprowadzone przez obecny w regionie zimny front, zmusiły ryby, które normalnie stanowią pożywienie dla pingwinów, do przemieszczenia się w inne rejony. Biolog dodaje też, że prowadzone są jeszcze dodatkowe testy i badania.

Dalej na północ, na sławnych plażach Rio de Janeiro, pojawianie się pingwinów i akcje ratunkowe z tym związane stały się w ostatnich latach dość powszechne.

Pingwiny magellańskie zwykle opuszczają swoje kolonie na Antarktyce w ramach corocznego okresu migracyjnego, kiedy poszukują ryb i podążają za bogatymi w plankton, zimnymi prądami wodnymi, przemieszczając się na północ wzdłuż wybrzeża Ameryki Południowej. Zmienił się natomiast fakt, że zwierzęta te coraz częściej nie są w stanie wrócić do domu, ponieważ chorują, są coraz słabsze, a także tracą orientację z powodów, które jeszcze nie zostały ustalone.

Do wymierania tego gatunku mogą przyczyniać się także zmiany klimatyczne, nadmierne połowy ryb oraz zanieczyszczenie samej wody.

Ogród Zoologiczny Niteroi w pobliżu Rio de Janeiro po raz pierwszy zaczął otrzymywać pingwiny, które wymagały ratunku, w 1999 roku. Od tego czasu do zoo przywożona jest coraz większa liczba tych nielotnych ptaków, przy czym w 2008 roku odnotowano ich aż tysiąc.

Tłumaczenie: Onet.pl



Na górę
   
 
 
Post: 25 lip 2010, 22:37 
Kilkadziesiąt martwych fok, naukowcy nie wiedzą co się dzieje.
http://science.wykop.pl/link/417751/kilkadziesiat-martwych-fok-co-sie-dzieje/



Na górę
   
 
 
Post: 25 lip 2010, 23:15 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 cze 2010, 17:52
Posty: 1629
Lokalizacja: Poland
Płeć: mężczyzna
W moim świecie prawie normalnie. Wszystkie gatunki roślinne i zwierzęce w normie, a dużo obserwuję, chodzę z pieskiem po łakach, takie sprawy. Nawet lepiej niż kiedyś.
Jedno co mnie niepokoi: niektóre gatunki owadów. Świetliki - wielki wysyp w tym roku, nie wiem czy widziałem tyle na raz kiedykolwiek. Jednak pszczoły, osy, szerszenie, nie żebym tęsknił z tymi dwoma ostatnimi :język: , biedronki, szczególnie te prawdziwe czerwone, nie te pomarańczowe mutanty - rzadkość, bądź całkowity brak występowania. Dziwne. Normalnej biedronki wcale nie widziałem tego roku.
Myślę, że jest to związane ze zjawiskiem wymierania pszczół, pojawiły się różne teorie, od chemtrails do wieży komórkowych poprzez wirusa z Australii. Szczególnie los pszczół mnie niepokoi. Są dla mnie pewnym symbolem.

Pozdrawiam

ps. Komary w normie, ani za dużo, ani za mało. Średnio.

_________________
Rzuć orgonit pod wieżę komórkową którą widzisz. Starczy.
Pod znaczy w zakresie 40-400m od niej, tak jest najlepiej.
An eye for an eye will make us all blind. M. Gandhi
Pamiętaj, że nawet najmniejszy wysiłek przyniesie korzyści w przyszłości. Tutaj nie chodzi o ideę, a o twoje życie! Warto się starać, choć w danej chwili może to wydawać się zupełnie bez sensu.
Miłość i Wdzięczność - najlepsza medytacja, modlitwa, ochrona. Patrz M. Emoto, woda.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 lip 2010, 23:21 
Offline
Master of the Ninth Arch * 13th Degree
Master of the Ninth Arch * 13th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 lis 2009, 5:05
Posty: 1218
Lokalizacja: Lyrae/Terra
Płeć: mężczyzna
Heh, jako że lekko rozszalałem się z fotkami, to wrzucam coś w tym temacie.

Obrazek

Obrazek

Oprócz tego, że sobie tu "zaparkowały" to jest to dowód na zbiorową świadomość (to tak btw).

A co do ptaków...
Obserwuję niebo często, co zauważyłem... nic szczególnego jeżeli chodzi o ptaki, nie mniej jednak widząc po tym co ludzie na świecie piszą - tracą orienta.
Ale one wiedzą co się dzieje.
Szkoda że ludzie nie pojmują.

_________________
Nie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 wrz 2010, 20:10 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 maja 2009, 20:32
Posty: 96
Płeć: kobieta
Co roku na drzewach pod moim oknem już w sierpniu siadały stada szpaczków i prowadziły niekończące się rozmowy od rana do wieczora. W tym roku cisza, jak makiem zasiał.
Jerzyki, które krzyczą całe lato, a odlatują zazwyczaj ok. 15 sierpnia, w tym roku umilkły/odleciały (?) chyba już w lipcu, bo gdy wróciłam z wakacji 3 sierpnia, to już żadnego nie widziałam, ani nie słyszałam.
W lasach już na wiosnę zauważyłam niezwykłą ciszę - od czasu do czasu tylko pojedyncze odgłosy.
Nie ulega wątpliwości, że coś złego sie dzieje.

_________________
Nic nie muszę, wszystko mogę :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 wrz 2010, 20:20 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 29 maja 2009, 19:21
Posty: 285
Ja zauwazylam to samo, zero ptakow na mojej dzialce. Kiedys jak w niedziele jadlam sniadanie to czasami az za glosno spiewaly, teraz cisza.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 paź 2010, 16:00 
Ponownie zaobserwowałem kilka rozjechanych gołębi, to tu, to tam. Na przestrzeni czasu i obszarze miasta.



Na górę
   
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 123 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 8 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group