Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 19 sie 2019, 20:02

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 22 ] 
Autor Wiadomość
Post: 16 sty 2013, 21:31 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 lis 2012, 22:09
Posty: 5
Płeć: mężczyzna
Witam. W nocy z zeszłego piątku na sobotę(11-12 styczeń) wydarzyło się w nocy coś dziwnego.

Otóż:
W pewnym momencie się obudziłem i czułem dziwne, ciepłe mrowienie i wibracje falujące po całym ciele. Słyszałem taki szum/pisk jak zawsze mamy w głowie tylko on narastał i opadał, a mój obraz się dziwnie przy tym rozmywał. Oprócz widoku pokoju widziałem coś w rodzaju tzw. kaszy z telewizorni. Jakby moje oczy nie odbierały sygnału TV or something. Ciekawe było, że gdy ta dziwna energia się nasilała, to obraz stawał się bardziej "kaszowaty". Oprócz tego nie widziałem, czułem ani nie słyszałem niczego podejrzanego, żadnych istot czy świateł. Nie czułem też za bardzo czyjejś obecności(choć u mnie w pokoju zawsze czuję się obserwowany to tym razem nie było odchyłów od normy)Później kiedy że tak powiem największa fala przeszła a ja nadal to czułem, to się przekręciłem w bok i zauważyłem, że mogę tą energię nieco kontrolować. Mogłem wymusić kolejną falę wsłuchując się mocniej w ten szum, lub osłabić jej działanie wsłuchując się w swoje myśli. Chwilę później już wszystko było normalnie. Cała ta energia odpłynęła, tak jakbym nie był już w jej zasięgu czy coś. Nie czułem się wystraszony, zły czy jakąkolwiek złą emocję. Ta energia była przyjemna nawet. Ciepła, trochę kojąca. Ja raczej w głowie miałem coś w stylu WTF is going on. Zaciekawienie górowało. Przez czas tej największej, niekontrolowanej fali czułem się jakbym się miał dokądś wybierać, lub skądś wracać oraz czułem lekkość umysłu. Myśli płynęły z taką łatwością, że myślałem iż mogę wiedzieć wszystko. Mogę jeszcze dodać, że po wszystkim usłyszałem coś trochę odbiegającego od normy. Usłyszałem dziwne trzepnięcie, lub pacnięcie poduszki która leżała wtedy na ziemi(poduszka ze śliskiego materiału, więc wydaje charakterystyczne dźwięki). Po wszystkim nie mogłem zasnąć z powrotem przez jakąś godzinę zastanawiając się co to wszystko było. Ciekawe jeszcze jest to, że gdy się obudziłem rano to moje bóle nadgarstka i kolana minęły(niestety tylko na dzień). Do dziś nic mi się podobnego nie przytrafiło.

I teraz drodzy forumowicze, wiecie może co to było? Może zostałem wzięty? Co o tym wszystkim sądzicie? Mam mętlik w głowie, wiele niewiadomych, ale wiem, że jeśli miałoby się to stać raz jeszcze to spróbowałbym z miejsca bardziej zbadać sprawę.

Pozdrawiam

_________________
Paradoks jest taki: każdy przypadek jest zaplanowany.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 16 sty 2013, 21:31 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 16 sty 2013, 22:58 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 14:46
Posty: 1111
Płeć: mężczyzna
Jeśli chodzi o to te objawy czyli "śnieżenie" rozmywanie się obrazu i dziwne piski w uszach albo szum.
To przypomina mi to efekty paraliżu sennego. Takie coś zdarza się u mnie czasem przy przejściu między jawą a świadomym snem. Głównie kiedy jest to kompletnie nie planowane, np wybudzam się lekko w nocy, przekręcam się na drugi bok i od razu wskakuje w jakiś sen który często jest świadomy.

Gdybyś nie skupiał się tak bardzo no jawie to możliwe, że zasypiając w tym stanie mógł byś łatwo osiągnąć LD.
Czasem nawet starczy kompletnie zignorować takie zjawiska, by przenieść je szybko do snu.
Jeśli chodzi o to dziwne "trzepnięcie" w tym stanie dzwieki słyszy się trochę inaczej. Może brzmiały jak by były przytłumione(tępe) albo z pod wody ?

Reasumując, raczej nic strasznego. To co opisujesz, może się zdarzyć każdemu. Pomimo, że może wydawać się to mało komfortowe, to raczej nie jest groźne. Jeśli nie wiesz specjalnie o czym mówię to poogugluj sobie po świadomym śnieniu i paraliżu sennym

_________________
Czas przestać zgrywać oświeconych dupków i stać się po prostu ludźmi.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 sty 2013, 23:33 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 lis 2012, 22:09
Posty: 5
Płeć: mężczyzna
Dźwięk był czysty z tego co pamiętam. Słyszałem o świadomym śnieniu i paraliżu sennym, ale nie miałem nigdy z tym styczności. Z tego co mi się wydaje, to może było fałszywe przebudzenie? Bo mogłem się wtedy ruszać.

Dzięki za odpowiedź, pozdrawiam

_________________
Paradoks jest taki: każdy przypadek jest zaplanowany.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 sty 2013, 0:39 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 25 paź 2012, 16:27
Posty: 196
Może masz po prostu problem z ciśnieniem krwi, stad te szumy w głowie i "rozmyty" obraz ;)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 mar 2013, 12:36 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 maja 2012, 22:52
Posty: 175
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Warszawa
Witam, chciałam opisać dziwne zdarzenie które mi się dziś przytrafiło. Byłam dziś w domu swojej śp. prababci. Dom stoi pusty od jej śmierci więc byłam tam sama. Grzałam się przy piecu gdy nagle usłyszałam pisk. Pisk narastał aż w końcu zrobił się tak przeraźliwy że rozsadzał uszy. Miałam wrażenie że to za chwile eksploduje. Uciekłam stamtąd. Jak wróciłam było już cicho. Ktoś się spotkał z czymś takim?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 mar 2013, 14:09 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 0:01
Posty: 883
Lokalizacja: Alpha Orionis
Płeć: mężczyzna
Gwoździu - To kosmiczna wibracja, wirujące punkty, kosmiczny szum "anahat nada"


To ze ty to słyszysz - to nie znaczy ze u wszystkich jest to standard Popytaj znajomych....czy słyszą szumy i piski- byle nie rodziców bo cie na badania wyslą

Drżenie powietrza, wibracja, świetlista mgiełka, szum- dźwięk ten czuję i widzę od ponad 20 lat - z czasem trafilem na praktyki jogi ktore zajmuja się medytacją tego dzwięku, kriya kundalini joga, nada yoga. W miare praktyki ta wibrację słychać i widać w biały dzień. Tak naprawdę jest to element słyszenia (jasnosłyszenia) energi bezposrednio - nie fizycznymi uszami. Jest to wynik rezonansu wibracji pomiędzy ciałem energi a tą wibracją. Mogę zatkać uszy( co tez jest zresztą częścią praktyki ), czy słuchać głosnej muzyki - a i tak nadę słyszę.

Ciepło i wibracja są nierozłącznie związane także z ruchem kundalini -poprzez aktywność szuszumny która głównie w nocy pracuje. Zapewne jesteś młody i "witalny" energia sexualna ma tu kluczowe znaczenie- bez jej nadwyżki takie stany są nieosiągalne.


W miarę praktyki - kiedy wejdziesz w ciało energi szum zmieni się w huk wodospadu i kosmiczne ommm- wtedy będziesz czuł ten dziwęk jak swoje ciało.

Jesli zdecydujesz się na zgłębienie tego - bądź świadomy ze nie jest to "zabawa" w jogę, medytację itp. Nie mówię o strachu- bo we wszytkim jest element ryzyka- wyzwania ... tylko pewne doswiadczenia mogą z czasem wyrwać cię z kapci. To trochę tak jakbys miał nauczyć się obsługi nowoczesnego mysliwca- na bazie ogólnikowej instrukcji i własnych doświadczeń. Dopóki nie wzbijesz maszyny w powietrze większa krzywda ci się stac nie powinna- ale jak już uruchomisz silniki to dobrze gdybyś wiedział jak uzywać podstawowych systemów kontroli lotu. To zadanie na wiele lat. Najwazniejsze jest nawiązać kontakt z własnym centrum w sercu- które jest zresztą głównym rezonatorem i generatorem tej wibracji.


Są tez rożne inne dźwięki jakie mozna "słyszeć" - wkoncu wszechświat to jedna wielka orkiestra. Dla mnie prawdziwa cisza jest tylko w centrum.

_________________
Mundus vult decipi, ergo decipiatur



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 mar 2013, 17:00 
Angelarge przypomiałeś mi o czyms :)

Kiedys to był wieczór usiadłam na ławce przed domem, miałam ogólna handre na wszystko i z załorzonymi sluchawkami na uszach chciałam sie oderwać od tego co miałam w domu. Więc wsuchałam sie w muzyke kiedy oczyściłam z przyziemnych spraw umysł. Pomyslałam czy da sie usłyszec głos ziemi :) wtym momencie nastapila koncenrtacja na usłyszeniu. Mimo że miałam suchawki na uszach muzyke włączona na ful usłyszałam jej głos, głos ziemi i jej mieszkańców. to nie było doswiadczenie typu zwykłe wyobrarzenie ale jednak coś wiecej. Doznanie byo tak porównywalen jak bym słyszała czyjś głos poraz pierwszy. Bardzo pozytywne odczucie tej wibracji a właściwie dostrojenie sie do niej tak aby ją usłyszeć.
to zdarzenie miało miejsce ponad dwa lata temu i od tego czasu nigdy nie próbowałam go odtworzyc, chyba znowu to powturze, aby sobie przypomniec jak najwiecej szczegółów. :)



Na górę
   
 
 
Post: 10 mar 2013, 17:45 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 maja 2012, 22:52
Posty: 175
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Warszawa
Nathalie09
Ty to masz masę przeżyć, co jedno to ciekawsze :hi hi:

Angelrage
obstawiałam moją prababcie i resztę rodziny, ale "kosmiczne wibracje"? To ciekawe.
Dźwięk przypominał startowanie samolotu.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 mar 2013, 17:51 
Delicja to przychodzi samo z siebie, poprosu wystarczy ze sie zamyśle, pojawia sie impuls,a puźniej sie dzieje samo z siebie. Nawet jesli jest to tylko wytwórmojej wyobraźni to budzi podziw wemnie ze cos takiego ma miejsce, bo wole ta swoja wyobraźnie niż ta szarówke sytemu jaki jesteśmy wciskani.

Przynajmniej na nude nie narzekam, a zabawe ma jak dziecko Mruga



Na górę
   
 
 
Post: 10 mar 2013, 18:05 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 maja 2012, 22:52
Posty: 175
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Warszawa
Nathalie09 pisze:
Delicja to przychodzi samo z siebie, poprosu wystarczy ze sie zamyśle, pojawia sie impuls,a puźniej sie dzieje samo z siebie. Nawet jesli jest to tylko wytwórmojej wyobraźni to budzi podziw wemnie ze cos takiego ma miejsce, bo wole ta swoja wyobraźnie niż ta szarówke sytemu jaki jesteśmy wciskani.

Przynajmniej na nude nie narzekam, a zabawe ma jak dziecko Mruga


Nathalie też mam sporo takich zdarzeń. Nieraz już mi cięzko odróżnić czy to wyobraźnia czy rzeczywistość. Grunt, to robić sobie odskocznię raz na jakiś czas żeby nie zwariować doszczętnie Mruga



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 mar 2013, 18:13 
Delcja a kto nie jest wariatem, każdemu człowiekowi idzie coś znalesć w tym chorym swiecie.



Na górę
   
 
 
Post: 10 mar 2013, 18:16 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 maja 2012, 22:52
Posty: 175
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Warszawa
Nathalie09 pisze:
Delcja a kto nie jest wariatem, każdemu człowiekowi idzie coś znalesć w tym chorym swiecie.


Masz rację, ale jedni się lepiej kamuflują :lol:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 mar 2013, 18:28 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 0:01
Posty: 883
Lokalizacja: Alpha Orionis
Płeć: mężczyzna
delicja85 ten pisk to akurat jest raczej czyms innym. Nie mogę ci dac gwarancji ze to to ale jest to najprawdopodobniej związane z przechodzeniem przez jaki intensywny wir energii- mogłaś się z takim polem "zderzyć". Często podobny pisk towarzyszy zwiększaniu szybkości wibracji własnego ciała "astralnego" w celu np wyjścia.

_________________
Mundus vult decipi, ergo decipiatur



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 mar 2013, 20:56 
witam ja tez mam te szumy w głowie a jajbardziej sa nasilone jak sie połoze i takie dzwonienia czasami to bardzo denerwuje , ale nie mam wyjscia i sie przyzwyczaiłam do tego natomiast , ostatnio mialam dziwne zdarzenie poszłam na zebranie syna do szkoły , nauczycielka na srodku sali cos tam muwila a mnie ogarneła jakas energia jakiegos spokoju ciszy czułam sie jak sparalizowana moglabym tak siedziec w nieskonczonosc byłam jak zahipnotyzowana jakby cos trzymało mnie w jakims balonie niewiem jakl to nazwac ale czulam sie wspaniale ztrudem podpisałam obecnosc a gdy wyszłąm jeszcze z godzine sie tak czułam w domu , mysle ze to od tej nauczycielki ta energie odczułam albo cos pod ta szkołą było dawniej podobno był tam klasztor naokoło cmentarz teraz jest szkola i normalna ulica spotkalo mnie to 2 razy gdy byłam w tej szkole wciaz niewiem co to było



Na górę
   
 
 
Post: 10 mar 2013, 23:14 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 0:01
Posty: 883
Lokalizacja: Alpha Orionis
Płeć: mężczyzna
amerina1000 Fajnie by było utrzymywac ten stan 24h :) albo przynajmniej na "zawołanie" przywoływać.

Mogę opisac to tak.

1.Twoja ying i yang zaczęły krążyć (w wyniku czego czułaś bąbel- czyli torus energi ktory zaczał rosnąc niczym balon)

2.Twoja szuszumna akurat się aktywizowała i akurat "trafiłaś" na ten moment kiedy energia w twym lewym kanale- ida(yin) i prawym(yang) była zrównoważona- . Te zmiany w krążeniu energii dzieją się wielokrotnie w ciagu dnia tylko nie zwracamy na nie uwagi.... a takie zebranie w szkole akurat cię "zmusiło" do skierowania się do wewnątrz.

3. Spolaryzowane energie zjednoczyły się i wysubtelnione weszły w przestrzeń serca jednocześnie z niej wypływając( pole torusowe- "bąbel")

4. Twój układ sympatyczny i parasymaptyczny były doskonale zrównoważone.

Wsumie to wszystko jest tym samym tylko z innej perspektywy lub poziomu. Klasztory były budowane na miejscach mocy - centrujących i kanalizujących energie. Jednak Jaki by nie był katalizator tego doświadczenia to WYPŁYWA ONO Z CIEBIE - Najważniejsze jest to - ze możesz sama go doświadczać ponownie i pogłebić ....

Było ci tak dobrze - wolność od chaosu emocji, zmartwień, ciągłego gonienia za iluzją...a z drugiej strony bez przesadnych euforycznych uniesień- dokonała równowaga. Ten stan(przynajmniej dla mnie) nie jest celem samym w sobie ale WAŻNYM etapem w dążeniu do doświadczenia pełni siebie.

Nie ukrywam jednak ze świadoma umiejętność wchodzenia w tą wewnętrzną równowagę jest sporym wyzwaniem( biorąc pod uwagę świat w jakim zyjemy) i zajmuje "trochę" czasu i pracy wewnętrznej.
Czasem większość życia.

_________________
Mundus vult decipi, ergo decipiatur



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 lip 2013, 18:41 
angelrage pisze:
amerina1000 Fajnie by było utrzymywac ten stan 24h :) albo przynajmniej na "zawołanie" przywoływać.

Mogę opisac to tak.

1.Twoja ying i yang zaczęły krążyć (w wyniku czego czułaś bąbel- czyli torus energi ktory zaczał rosnąc niczym balon)

2.Twoja szuszumna akurat się aktywizowała i akurat "trafiłaś" na ten moment kiedy energia w twym lewym kanale- ida(yin) i prawym(yang) była zrównoważona- . Te zmiany w krążeniu energii dzieją się wielokrotnie w ciagu dnia tylko nie zwracamy na nie uwagi.... a takie zebranie w szkole akurat cię "zmusiło" do skierowania się do wewnątrz.

3. Spolaryzowane energie zjednoczyły się i wysubtelnione weszły w przestrzeń serca jednocześnie z niej wypływając( pole torusowe- "bąbel")

4. Twój układ sympatyczny i parasymaptyczny były doskonale zrównoważone.

Wsumie to wszystko jest tym samym tylko z innej perspektywy lub poziomu. Klasztory były budowane na miejscach mocy - centrujących i kanalizujących energie. Jednak Jaki by nie był katalizator tego doświadczenia to WYPŁYWA ONO Z CIEBIE - Najważniejsze jest to - ze możesz sama go doświadczać ponownie i pogłebić ....

Było ci tak dobrze - wolność od chaosu emocji, zmartwień, ciągłego gonienia za iluzją...a z drugiej strony bez przesadnych euforycznych uniesień- dokonała równowaga. Ten stan(przynajmniej dla mnie) nie jest celem samym w sobie ale WAŻNYM etapem w dążeniu do doświadczenia pełni siebie.

Nie ukrywam jednak ze świadoma umiejętność wchodzenia w tą wewnętrzną równowagę jest sporym wyzwaniem( biorąc pod uwagę świat w jakim zyjemy) i zajmuje "trochę" czasu i pracy wewnętrznej.
Czasem większość życia.

dzieki za wyjasnienie teraz juz wiem co to jest chyba musze czesciej chodzic do tej szkoły :tak:



Na górę
   
 
 
Post: 02 lip 2013, 19:24 
amerina1000,


Dzwonienie w uszach słyszę od początku tego roku. Zaczęło sie 2go stycznia i trwa do dzisiaj. Miałem jeden niepokojący moment kiedy było dosyć głośne jakby się nagle pogłośniło i do końca dnia było głośno. na drugi dzień wróciło do normy ale nadal było głośne na tyle, że przeszkadzało.

Zastanawiałem się czy jest to zależne od miejsca. Przez 10 dni byłem na wyjeździe w dwóch krajach i po powrocie nadal to mam ale sciszyło się już do poziomu, że nie przeszkadza czyli krótko mówiąc jak sobie o tym przypomnę to wtedy tylko to słyszę i wieczorem przed snem to samo.


Jeśli chodzi o "energię spokoju" zdarzyło mi się to dwa razy przyszło znikąd i odeszło. raz w domu raz w pracy zupełnie nie widzę związku przyczynowego dla tego zjawiska. Ale to mi się zdarza.


Energia (wibracje) przepływająca przez ciało mam to od kilku lat z bardzo różnymi
wrażeniami na ciele. Później obejrzałem wykład David Icke - Droga do wolności i...
jestem tutaj:-)


Niktu



Na górę
   
 
 
Post: 02 lip 2013, 22:11 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 cze 2010, 22:52
Posty: 1712
Płeć: kobieta
angelrage pisze:
Fajnie by było utrzymywac ten stan 24h :) albo przynajmniej na "zawołanie" przywoływać.
Nie ukrywam jednak ze świadoma umiejętność wchodzenia w tą wewnętrzną równowagę jest sporym wyzwaniem( biorąc pod uwagę świat w jakim zyjemy) i zajmuje "trochę" czasu i pracy wewnętrznej.
Czasem większość życia.

angelrage - masz w sobie dużo mądrości i wiedzy praktycznej. Czy mógłbyś się podzielić jakimis metodami na przywoływanie takiego stanu na co dzień? Udało Ci się wypraktykować jakiś swój własny sposób na to?
Ja ma tylko jeden paten na razie - pracuję z oczami, Wykonuję pewną technikę, którą wyćwiczyłam już w dzieciństwie.
Ale według mnie jest to ciągłe działanie "od zewnątrz". Mam głęboką potrzebę wywoływanie tego stanu ot tak, od środka, bardziej wolą, niż bodźcem z poziomu ciała.
A szczególnie w chwilach emocjonalnego porywu, albo nakręcenia umysłu - tak po prostu, wyłączyć ten przeszkadzacz, ale nie rozbić się w tym czasie o ścianę np. ;)

Drugie pytanie - czy możesz napisać w jaki sposób na co dzień praktykujesz z czakrą serca?

_________________
// \\
\\ //



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 lip 2013, 11:41 
Zadam wam dość może naiwne pytanie, no ale musze to wiedzieć....

Czy możliwe jest to ze słyszymy fale z przekaźników lub nadajników tel. komórkowych?
A jak ma się to z promieniowaniem, czy można go usłyszeć?



Na górę
   
 
 
Post: 03 lip 2013, 12:00 
Wydaje mi sie, chociaz na 100% nie powiem, ze to mozliwe.
Tu, gdzie mieszkam... dosc blisko stoja slupy wysokiego napiecia... Ogolnie duzo ludzi czesto slyszy takie wlasnie glosny pisk. Od jakiegos czasu takie skrzynki "na prad", ze sie tak nie fachowo wyraze, zamontowano rowniez na stacji naszego metra. Jak tam sie schodzi na dol to schlychac naprawde bardzo porzadny i meczacy pisk.
I co ciekawe, nie kazdy to slyszy. Sa osoby, ktore w ogole nie zwracaja na to uwagi. Mi daje to solidnie po uszach. Czasem jezdze tak z moja mlodsza corka to ona tam to wyraznie slyszy i lapiac sie za uszy pyta sie "co to takiego?". Przeszkadza jej to.



Na górę
   
 
 
Post: 03 lip 2013, 21:52 
amerina1000 pisze:
angelrage pisze:
amerina1000 Fajnie by było utrzymywac ten stan 24h :) albo przynajmniej na "zawołanie" przywoływać.

Mogę opisac to tak.

1.Twoja ying i yang zaczęły krążyć (w wyniku czego czułaś bąbel- czyli torus energi ktory zaczał rosnąc niczym balon)

2.Twoja szuszumna akurat się aktywizowała i akurat "trafiłaś" na ten moment kiedy energia w twym lewym kanale- ida(yin) i prawym(yang) była zrównoważona- . Te zmiany w krążeniu energii dzieją się wielokrotnie w ciagu dnia tylko nie zwracamy na nie uwagi.... a takie zebranie w szkole akurat cię "zmusiło" do skierowania się do wewnątrz.

3. Spolaryzowane energie zjednoczyły się i wysubtelnione weszły w przestrzeń serca jednocześnie z niej wypływając( pole torusowe- "bąbel")

4. Twój układ sympatyczny i parasymaptyczny były doskonale zrównoważone.

Wsumie to wszystko jest tym samym tylko z innej perspektywy lub poziomu. Klasztory były budowane na miejscach mocy - centrujących i kanalizujących energie. Jednak Jaki by nie był katalizator tego doświadczenia to WYPŁYWA ONO Z CIEBIE - Najważniejsze jest to - ze możesz sama go doświadczać ponownie i pogłebić ....

Było ci tak dobrze - wolność od chaosu emocji, zmartwień, ciągłego gonienia za iluzją...a z drugiej strony bez przesadnych euforycznych uniesień- dokonała równowaga. Ten stan(przynajmniej dla mnie) nie jest celem samym w sobie ale WAŻNYM etapem w dążeniu do doświadczenia pełni siebie.

Nie ukrywam jednak ze świadoma umiejętność wchodzenia w tą wewnętrzną równowagę jest sporym wyzwaniem( biorąc pod uwagę świat w jakim zyjemy) i zajmuje "trochę" czasu i pracy wewnętrznej.
Czasem większość życia.

dzieki za wyjasnienie teraz juz wiem co to jest chyba musze czesciej chodzic do tej szkoły :tak:

dzieki za wyjasnienie naprawde masz wielką wiedze



Na górę
   
 
 
Post: 04 lip 2013, 8:38 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 19 kwie 2013, 19:43
Posty: 208
Płeć: mężczyzna
Dla mnie kiedy jest Jedno bez rozróżniania ( myśli ) więcej dociera.Bez rozróżniania na czakry , torusy czy inne.Słyszysz ciszę i słyszysz dźwięk w jednym.Jesteś tym.

A czasem dokładnie jak pisze icemaN podłoże może być "banalne" czyli ciśnienie krwi.

I wyobrażenia na "siłę" cudu wyjątkowego.

Każdy słyszy sam.

_________________
https://www.youtube.com/watch?v=g7aRghA3Wn4
https://www.youtube.com/watch?v=UNnoHVh-I-4



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 22 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group