Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 30 wrz 2014, 20:52

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 50 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
Post: 08 mar 2010, 19:37 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 cze 2009, 19:25
Posty: 860
Lokalizacja: Sopot
Płeć: mężczyzna
No faktycznie - ci co mówią, że margaryna nie jest dziadostwem, chyba sobie nie do końca zdają sprawę jak się ją wytwarza ;) W przyrodzie nie występuje stały tłuszcz roślinny - tłuszcze roślinne, to tzw tłuszcze nienasycone, a żeby był tłuszcz w postaci stałej, trzeba go nasycić. Jak? A no oczywiście chemicznie, pakując w niego wodór i używając przy tym metalicznego katalizatora, który dla zwiększenia powierzchni kontaktu w reaktorze znajduje sie w postaci proszku lub granulatu - nie chcę nikogo martwić, ale tego katalizatora nie da się odzyskać w 100 % - jakąś jego część zjadacie z margarynką ;)

Margaryna to całkowicie sztuczny twór, jeszcze zanieczyszczony (w minimalnym stopniu, ale jednak) katalizatorem podczas procesu utwardzania...

_________________
Evolution - the greatest show on Earth !



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 08 mar 2010, 19:37 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 08 mar 2010, 19:58 
trzysz

Cytuj:
Margaryna to całkowicie sztuczny twór, jeszcze zanieczyszczony (w minimalnym stopniu, ale jednak) katalizatorem podczas procesu utwardzania...

Nie tylko.
Margaryna w trakcie produkcji jest czarna jak smoła i na końcu chemicznie odbarwiana następnymi truciznami..
Raz, że tłuszcz roślinny do niczego nieużyteczny przez ludzki organizma poważnie obciążający szczególnie wątrobę (stąd tyle teraz cukrzyków)a drugie, że z tego powodu odkładany jako sadło i stąd tyle grubasów z galaretowatym sadłem.
Ale cóż, tak już jest, że naiwny głupiec przekonany jest, że wszystko wie lepiej i dlatego nigdy nie zmądrzeje.
Czyj to problem? ;)



Na górę
   
 
 
Post: 08 mar 2010, 22:43 
Bolek- skoro nie jem takich rzeczy(...) to można się domyślić że tym bardziej tych które Ty mi zasugerowałeś frytek pączków nie jem z kilkanaście lat a kurczak w małych ilościach trzy razy w tygodniu GOTOWANY



Na górę
   
 
 
Post: 09 mar 2010, 6:39 
komandos pisze:
Bolek- skoro nie jem takich rzeczy(...) to można się domyślić że tym bardziej tych które Ty mi zasugerowałeś frytek pączków nie jem z kilkanaście lat a kurczak w małych ilościach trzy razy w tygodniu GOTOWANY

Każdy z nas, robi co uważa za słuszne a czas pokazuje kto miał rację.
W młodości miałem wielu kumpli w Polsce mądrzejszych ode mnie.
Po 25 latach odwiedziłem Polskę a wówczas już prawie wszyscy w wieku 40-50 odeszli na zawały serca, wrzody żołądka, marskość wątroby itp. Został jeden ostatni w parku na ławce. Ten niebieski od "likieru na kościach" przetrwał najdłużej.
Mam teraz prawie 64 i żadnych zapowiedzi chorób na które już teraz i młodzież umiera.
Może myślisz, że w innym kraju inne warunki?
Oczywiście ale sytuacja nie wiele lepsza.
Co trzeci australijczyk to cukrzyk-impotent i co trzeci ma Helicobacter pylori .
80 % ludności depresja na Prozakach i pochodnych czyli uzależnieni narkomani plus HP to- kandydaci na wrzody żołądka i dwunastnicy a na końcu raki.
Strata czasu mówić tym ludziom cokolwiek gdyż też wszystko wiedzą lepiej jak w Polsce tyle, że też szybko umierają i niewielu w moim wieku i starszych ponoć głupców? ;)



Na górę
   
 
 
Post: 10 mar 2010, 22:44 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 lis 2009, 20:04
Posty: 668
Lokalizacja: Częstochowa
Płeć: mężczyzna
Bolek pisze:
A ta flora to margaryna z oleju i żadne dziadostwo a rarytas powodujacy otyłość, cukrzycę i marskość wątroby-
GRATULACJE ! :D

Twierdzisz że masz "64" ,a piszesz jak nastolatek...ale nie mnie to osądzać. Byłbyś tak miły podzielić się swoim smarowidłem pieczywa? Bo być może umknęło mej uwadze coś ale masła naturalne tez zbyt zdrowe nie są. Ponadto gdy ktoś jest. np. wege to takiego nie zje. Sugerujesz że produkty typu "benecol" itp. reklamowane jako wspomagające serce to zwykłe kłamstwa? Gdzie masz na to dowody? Wykonałeś badania potwierdzające twoje zarzuty? A może opierasz się na tym że każda margaryna jest zła? Albo na tym że skoro publicznie polecają to to już nie może być zdrowe..
Powiedz jeśli się mylę ale olej wg. ciebie to bad-food tak? Nawet ten z oliwek?Nawet lniany?Nawet tłoczony na zimno? A może tylko ten z biedronki? :hejka:

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 mar 2010, 10:54 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 paź 2009, 20:39
Posty: 209
Lokalizacja: Dania
Płeć: kobieta
Jak widac, Bolek chyba za duzo czegos nawciagal :|

Wracajac do smarowidla, ja polecam avokado, naturlany, bardzo zdrowy tluszcz, przewaznie wciskam troche soku z cytryny do avokado i dodaje troche czosnku, wszystko mieszam i gotowe. Jedyny problem z avokado jest taki,ze na drugio dzien ciemnieje, wiec trzeba miec zawsze pod reka świeży.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 mar 2010, 11:21 
lordi222
Cytuj:
ty kolego
.
Nie spoufalaj się gołowąsie.
Cytuj:
Gratuluję ładnego wykrętu od odpowiedzi na mojego poprzedniego posta :spoko

OK. Najlepszy do smarowania chleba jest nóż. ;)
A jak idzie o olej to nadaje się do praktyk religijnych i smarowania zawiasów a roślinny na margarynę i PCV- bo to w jednej fabryce.

Czy wiesz czym jest mleko?Przekonaj się
Znajdzcie trochę czasu i oglądnijcie,warto polecam.

UWAGA! na nabiał... (część 1)

http://www.youtube.com/v/ttQLNryp3JQ
UWAGA! na nabiał... (część 2)

http://www.youtube.com/v/eHWi-Q-jIM4&hl



Na górę
   
 
 
Post: 11 mar 2010, 16:13 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 lis 2009, 20:04
Posty: 668
Lokalizacja: Częstochowa
Płeć: mężczyzna
Nie bądź śmieszny..jeżeli mówisz że olej lniany jest do zawiasów to kompromitujesz się lekko.

Olej lniany jest najlepszym naturalnym źródłem kwasów Omega-3, zaś kwasy Omega-3 to podstawowa cegiełka używana do budowy zdrowych (posiadających odpowiedni potencjał elektryczny) błon komórkowych dla każdej komórki naszego organizmu. Właściwie zbudowana błona komórkowa decyduje o zdrowiu komórki: to dzięki jej odpowiedniemu ładunkowi elektrycznemu komórka może przyjmować składniki odżywcze.

Olej lniany uzyskuje się z siemienia lnianego. Jest żółtawy, przeźroczysty. Posiada swoisty zapach i smak o nucie orzechowej.
W łyżce nierafinowanego oleju lnianego tłoczonego na zimno, aż połowę składu stanowi kwas tłuszczowy z rodziny Omega-3! Ponadto po ok. 20 % stanowią kwasy: jednonienasycony kwas oleinowy oraz dwunienasycony kwas linolowy z rodziny Omega 6. Tylko 9,8 % składu to kwasy nasycone!
Dla zachowania bądź odzyskania zdrowia konieczne jest dostarczenie organizmowi Niezbędnych Nienasyconych Kwasów Tłuszczowych tzw. NNKT. Do niedawna jako NNKT, czyli niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe, uważano jedynie kwas linolowy z rodziny Omega-6 (wchodzi w skład oleju lnianego), podczas, gdy obecnie wiadomo już, że organizm ludzki koniecznie potrzebuje dostarczać z zewnątrz również kwasy z rodziny Omega-3 ( aż 50% składu oleju lnianego).
Ponadto naukowcy dowodzą, że nie tylko jakość dostarczanego tłuszczu jest istotna dla zdrowia człowieka. Istotna jest także proporcja poszczególnych rodzajów spożywanych kwasów tłuszczowych. Proporcja kwasów Omega-6 do Omega-3 w oleju lnianym wynosi 2,5:1. We wszystkich obecnie publikowanych opracowaniach dotyczących zdrowego odżywiania z kwasami tłuszczowymi zalecana "złota proporcja" waha się w granicach od 4:1 do 1:1.
W naszej współczesnej diecie kwasów Omega-3 praktycznie nie dostarcza się organizmowi w ogóle, a Omega-6 obecne są w nadmiarze, co - między innymi - powoduje zachwianie równowagi immunologicznej i nadmierną skłonność do stanów zapalnych organizmu.
Olej lniany jest jednym z najbogatszych źródeł nienasyconego kwasu tłuszczowego z rodziny Omega-3. W naszej codziennej diecie opartej o żywność produkowaną masowo kwasy tłuszczowe z rodziny Omega-3 pojawiają się w dalece niewystarczających ilościach. Do tej pory ze względu na antycholesterolową propagandę wszystkie tłuszcze zostały uznane za niepożądane w diecie składniki odżywcze.
Tymczasem najnowsze odkrycia naukowe dowodzą, że kwasy tłuszczowe z rodziny Omega-3 mają fundamentalne znaczenie dla funkcjonowania naszego organizmu stanowiąc między innymi budulec dla:
- tkanki mózgowej (60% naszego mózgu to kwasy Omega-3!!!),
- syntezy hormonów (stanowią składnik do budowy serotoniny i dopaminy - hormonów szczęścia),
- każdej komórki organizmu (stanowiąc m.in. o jakości błony komórkowej, co ma ogromne znaczenie w przypadku chorób nowotworowych).
Kwasy Omega-3 sa bardzo aktywne chemicznie, dzięki czemu okazują się tak skuteczne w mogą np. odbudować szkody powstałe w wyniku procesów utleniania zachodzących w komórkach mięśnia sercowego!
Źródło:http://www.sfd.pl/


Rozwojowi raka piersi po menopauzie sprzyja duże spożycie tłuszczów wielonienasyconych omega 6 (obecnych zwłaszcza w oleju roślinnym z soi, kukurydzy, słonecznika i innych olejach z nasion, w margarynie), np. kwasu linolowego, przy niedostatku tłuszczów wielonienasyconych omega 3 (w oleju rybnym, ale również w lnianym; olej rzepakowy zawiera prawie tak dużo niepożądanego tłuszczu oleinowego omega 9, jak oliwa z oliwek)[1]. W 2001 stwierdzono, że tłuszcze jednonienasycone (omega 9) oraz niektóre wielonienasycone (omega 6) sprzyjają rozwojowi raka piersi po menopauzie, a tłuszcze wielonienasycone omega 3 - przeciwdziałają. Odkryto, ze tłuszcze oleinowy (w oliwie z oliwek, oleju rzepakowym) i inne jednonienasycone (omega 9) sprzyjają rozwojowi raka podobnie, jak również niektóre tłuszcze wielonienasycone omega 6 (np. 20:2 pochodna kwasu linolowego). Tłuszcze nasycone (w maśle, smalcu, śmietanie, wieprzowinie, kiełbasie, drobiu, itp.) nie szkodzą osobom z predyspozycjami rakowymi, a tłuszcze wielonienasycone omega 3 - zdecydowanie pomagają[2].

Tłuszcze wielonienasycone omega 6 przy niedostatku tłuszczów wielonienasyconych omega 3 stymulują wzrost nowotworów prostaty, przyśpieszają postęp histopatologiczny i zmniejszają przeżywalność pacjentów z rakiem prostaty, podczas gdy tłuszcze wielonienasycone omega 3 (m.in. w oleju lnianym) maja odwrotne, pozytywne działanie.[3]
Źródło:Wikipedia

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 mar 2010, 22:19 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 lut 2010, 8:35
Posty: 67
Płeć: kobieta
lordi222 pisze:
A do chleba polecam florę niebieską. Ma 40%tłuszczu tylko i w składzie nic co by wskazywało na dziadostwo.

Lordi, margaryna jest niestety bardzo szkodliwa. Gdyby nie dodatki smakowalaby jak palstikowy woreczek.

Cytuj:
Prior to the advent and huge rise in margarine (and other hydrogenated oil) use:

• Death rates from Heart Disease & Cancer were at only 3%.

• Obesity was at only 5%.

• Diabetes was practically nonexistent!

The strong case against margarine:

Eating margarine (and other trans-fats), not getting enough of the critical healthy essential oils (EFAs), along with high sugar consumption and lack of sufficient protein in our diets has caused an epidemic of disease and ill health in this country and around the world. Margarine plays a key role in our deteriorating health because it is unnatural – our bodies are not designed to use it. A plastics engineer would call margarine “plastic food,” – meaning that margarine’s molecular structure resembles a low-grade plastic. Margarine is not real food by any stretch of the imagination. If you leave margarine sitting out, no insect will touch it and it won’t spoil. They seem to know better than us what is edible and what isn’t.

Margarine contains a tremendous amount of harmful distorted EFAs called trans-fatty acids.1 Hydrogenation is the chemical addition of hydrogen to another chemical. When applied to oils, the process turns the healthy essential oils into dangerous trans-fatty acids, which are very unhealthy for humans.2 The process of hydrogenation requires a metal catalyst, like nickel, and is stopped when the margarine looks butter-like, without regard to the unnatural fat by-products, which have been produced.3 These by-products include trans-fatty acids, lipid peroxides and other potentially toxic compounds. Some large studies have been published, which suggest that ingestion of trans-fatty acids is considered a risk factor for heart disease.4 In 1956 Lancet published a 16-page article warning physicians of its dangers but few listened.

Trans-fatty acids can block the body’s ability to use healthy Essential Fatty Acids (EFAs) in the production of eicosanoids and they lessen the transfer of the life-giving nutrient, oxygen, across cell membranes.5 Sufficient transfer of oxygen is crucial for cellular health, prevention of cancer, energy, and a healthy immune system.

In 1939, The American Journal of Cancer published that eating trans-fats produced cancer when skin was exposed to ultra-violet rays. Your skin needs unadulterated parent omega 6 EFAs (it contains NO omega3), but most people have been consuming trans-fats or excessive amounts of omega 3 instead, so their skin (and other tissues) are deficient in EFAs, causing it to be susceptible to UV rays that can lead to the development of cancer. It is important to understand that your skin doesn’t utilize omega 3 EFAs (like in fish or flax oils), which is one reason why I recommend a formula with a higher balance of organic, cold-pressed “parent” omega 6 than omega 3.

It is difficult to get undamaged parent omega 6 oils in your diet. Despite what you may read from popular health publications and “professionals” about omega 6 oils, ALL of my research clearly shows that nearly every bit of omega 6 in the foods we eat has been damaged in one fashion or another so that we absolutely need to get it in a high-quality supplement. The balance of parent omega 6 and 3 is crucial as well. Simply taking flax oil (I NEVER recommend fish oil – because it is excessive in harmful omega 3 derivatives) is not enough. Flax is excessive (unbalanced) in omega 3, and without enough unprocessed omega 6 there will be an imbalance. It is nearly impossible to avoid all trans-fats, so the best way to ensure your cells get the good oils you need is to take a high-quality supplement.

You can also expect vision-related problems when you consume too many trans-fats in your diet.6 This is because your eyes are supposed to contain healthy EFAs, but are getting the distorted oils instead. Studies show that the trans-fatty acids we eat do get incorporated into brain cell membranes, including the myelin sheath that insulates neurons. They replace the natural DHA in the membrane, which affects the electrical activity of the neuron. Trans-fatty acid molecules disrupt communication, setting the stage for cellular degeneration and diminished mental performance.7 This shows that EFA deficiency likely plays a key role in mental and emotional disorders from children to the elderly.

Researchers have found that trans-fats are more detrimental to the ability of blood vessels to dilate, a marker for Heart Disease risk. “This suggests that trans-fatty acids increase the risk of heart disease more than the intake of saturated fats,” concluded the scientists at Wageningen University in the Netherlands. It suggests that if French fries were cooked in saturated fat instead of in hydrogenated vegetable oils, they would probably be safer.8 It is important to note that even though margarine is promoted as “heart-healthy,” http://brianpeskinonline.wordpress.com/2010/02/20/margarine-vs-real-butter/


Cytuj:
Uwaga na margaryny i transizomery
Niezdrowe tłuszcze spożywcze
Pani dr Budwig - biochemik, światowej sławy autorytet w dziedzinie tłuszczów - już na początku lat 50-tych próbowała ogłosić światu, jak niebezpieczne jest spożywanie przetworzonych tłuszczów spożywczych. Niestety wpływowa finansjera skutecznie blokowała rozprzestrzenianie się jej odkryć mimo faktu, że pani dr misję swą wypełniała oficjalnie jako przedstawiciel rządu niemieckiego ds. badań nad wpływem produkowanej na masową skalę żywności oraz lekarstw na zdrowie człowieka.

Na szczęście wysiłkami dr Budwig wkrótce przejęli się inni światowi uczeni, którzy zainspirowani jej pracą badawczą, zaczęli prowadzić własne badania. I tak, dzisiaj, już wszyscy eksperci od tłuszczów i ich wpływu na zdrowie i życie człowieka biją na alarm, a ich przesłanie brzmi: TRZYMAJMY SIĘ Z DALEKA OD TŁUSZCZÓW SZTUCZNIE UTWARDZANYCH! Do tej grupy tłuszczów spożywczych należą przede wszystkim margaryny oraz takie produkty jak: majonezy spożywcze (nie wszystkie, trzeba sprawdzać etykiety produktów!), sosy sałatkowe, popularnie zwane dressingami. Istotą całego zła są transizomery (uwaga! producenci tłuszczów oraz przetworzonej żywności nie wykazują na etykietach rzeczywistej ilości poddanych procesowi uwodorowania tłuszczów!)

Jak i dlaczego produkuje się transizomery
Utwardzane tłuszcze spożywcze powstają w procesie uwodorowania.

Uwodorowanie polega na poddawaniu substancji (w tym przypadku wielonienasyconych zdrowych i pożądanych w naszej diecie kwasów tłuszczowych) działaniu wodoru w postaci gazowej pod ciśnieniem i w wysokiej temperaturze (120-210 °C tj. 248-410 °F). Aby zaszła reakcja chemiczna konieczne jest wprowadzanie katalizatora, jakim jest nikiel.

W wyniku zachodzących reakcji, nienasycone wiązania między atomami węgla są w całości albo tylko w części zamieniane na nasycone. Dzieje się tak dlatego, ponieważ atomy węgla w miejscu podwójnych lub potrójnych wiązań przyłączają atomy wodoru.

Dzięki temu wielonienasycony kwas tłuszczowy staje się albo mniej wielonienasyconym, albo zupełnie nasyconym kwasem tłuszczowym. A im bardziej nasycony kwas, tym bardziej utwardzona przyjmuje postać i tym mniej podatny jest na utlenianie, które w końcu doprowadza do zupełnego zjełczenia tłuszczu. I w tym tkwi interes firm produkujących żywność:

po pierwsze, chcą sprostać wymaganiom konsumentów przyzwyczajonych do spożywania twardego smarownego tłuszczu, jakim jest masło (wielka kampania antycholesterolowa wspierana przez znakomite skądinąd autorytety, jaka przez ostatnie lata była prowadzona przez środowisko medyczne skutecznie wyparła z wielu domów masło na rzecz margaryn, tymczasem zaś najnowsze badania naukowe rehabilitują masło i cholesterol)
po drugie, aby m.in. obniżyć koszty transportu i magazynowania muszą jak najskuteczniej przedłużyć trwałość produktu, a to można uzyskać jedynie przez chemiczną przemianę tłuszczów. Tylko, o czym się już konsumentowi nie mówi, z pierwotnych składników, zachwalanych pod względem wielkich wartości odżywczych, mało co zostaje.
Zagrożenie ze strony transizomerów
W przypadku ciągłych niedoborów Omega-3 organizm stara się zastępować je dostępnymi mu tłuszczami. I tu istnieje poważne zagrożenie ze strony powszechnie stosowanych tłuszczy spożywczych, reklamowanych jako zdrowe i wartościowe. Rzeczywiście powstają one na bazie olejów roślinnych bogatych w nienasycone kwasy tłuszczowe, ale... O tym "ale" nie mówią producenci żywności ani żadne inne autorytety, które zwykle wypowiadają się w temacie zdrowej diety.

Otóż procesy uwodorniania, jakimi te pierwotnie zdrowe tłuszcze są poddawane, aby spełnić wymagania rynku (odpowiednia smarowność, przedłużony termin trwałości produktu) powodują zamianę tłuszczy nienasyconych na częściowo uwodorowane, które nazywamy transizomerami albo tłuszczami trans albo zupełnie uwodorowane, czyli tłuszcze nasycone.

Chemiczna postać transizomerów różni się od pierwotnych składników na pierwszy rzut oka bardzo niewiele (zmienia się jedynie ilość i ewentualnie miejsce występowania wiązań podwójnych). Tymczasem ich właściwości chemiczne są inne: transizomery są twardsze i nie wchodzą już tak łatwo w reakcje utleniania, nadają się więc do smażenia i leżenia na półkach sklepowych przez bardzo długi czas. Ich właściwości elektryczne oraz budowa przestrzenna również ulegają zmianie.

Z punktu widzenia biochemicznego, są one bardzo niebezpieczne dla zdrowia - nie występują w przyrodzie, nasz organizm nie posiada o nich żadnych informacji, w związku z czym błędnie je wykorzystuje.

I tak na przykład u uczącego się dziecka, do prawidłowego rozwoju neuronów, konieczne jest dostarczenie sporej ilości kwasów Omega-3, aby wyprodukowany z nich DHA wykorzystać do budowy synaps neuronowych. DHA charakteryzuje się prostym przestrzennie łańcuchem węglowym. Gdy brakuje go, organizm wykorzystuje transizomery. Ale ich postać przestrzenna jest skręcona. Powstające z nich synapsy - po pierwsze - tworzą się dłużej, a po drugie - nie funkcjonują prawidłowo. W wyniku tego, dziecko ma nie tylko problemy z nauką i pamięcią, ale i z zachowaniem (zespół ADHD). http://www.zdrowezywienie.yoyo.pl/articles.php?id=38



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 mar 2010, 22:50 
ciekawe informacje dzięki.używam od jakiegoś czasu bardzo mało oliwy z oliwek bardzo mało masła roślinnego na przemian z prawdziwym ale naprawdę w minimalnych ilościach.czytając p/t pomyślałem o smalcu wytopionym w domu może zdrowszy co?zastąpiłbym masła(np.ze smalcem i z miodem tudzież z dżemem :lol: )



Na górę
   
 
 
Post: 11 mar 2010, 23:01 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 lut 2010, 8:35
Posty: 67
Płeć: kobieta
komandos pisze:
czytając p/t pomyślałem o smalcu wytopionym w domu może zdrowszy co?zastąpiłbym masła(np.ze smalcem i z miodem tudzież z dżemem :lol: )

Komandos, najzdrowsze jest prawdziwe maslo (najlepsze jest oczywiscie takie robione z wiejskiej niepasteryzowanej smietany). Smalec to pewnie z wieprzowiny? Wieprzowina w ogole nie nadaje sie do jedzenia. Mieso wieprzowe zawiera za duzo lipidow i za duzo hormonow wzrostu. Lepiej sobie odpuscic smalec.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 mar 2010, 5:35 
lordi22
Cytuj:
Nie bądź śmieszny..jeżeli mówisz że olej lniany jest do zawiasów to kompromitujesz się lekko.
Masz rację. Skompromitowałem się LEKKO, gdyż oleje i ich produkty mają jedną WIELKĄ ZALETĘ;
REDUKUJĄ ILOŚĆ GŁUPCÓW SPOŻYWAJACYCH TE TRUCIZNY I TO SZYBKO.
Lniany olej cymbale to inaczej POKOST do impregnacji drewna.
Nikt Ci nie zabrania impregnować swój żołądek.
Fado
Cytuj:
Wieprzowina w ogole nie nadaje sie do jedzenia.

Jak to prawda "ekspercie", to umarłem już od wieprzowiny i smalcu conajmniej tysiąc razy lecz nie zauważyłem.

Tu jakiś konkurs bzdetów, kto głuszy napisze?



Na górę
   
 
 
Post: 12 mar 2010, 13:56 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 lis 2009, 20:04
Posty: 668
Lokalizacja: Częstochowa
Płeć: mężczyzna
Bolek pisze:
Masz rację. Skompromitowałem się LEKKO, gdyż oleje i ich produkty mają jedną WIELKĄ ZALETĘ;
REDUKUJĄ ILOŚĆ GŁUPCÓW SPOŻYWAJACYCH TE TRUCIZNY I TO SZYBKO.
Lniany olej cymbale to inaczej POKOST do impregnacji drewna.
Nikt Ci nie zabrania impregnować swój żołądek.

Widzę że masz zryta psyche na tyle by nie dało się z tobą normalnie rozmawiać. Trudno, bywają i takie zawiasy.I proszę cię bardzo nie pisz i nie odpowiadaj do mnie niczego bo nie mam ochoty na przepychanki z jakimś sfrustrowanym emerytem. Pisze tu po to by się dowiedzieć więcej i trochę poatakować tezy stawiane,celem ich mocniejszej przez was argumentacji. Skoro Ty w każdym kto wie(o czym nie jestem przekonany do końca..)mniej od ciebie widzisz śmiecia którego trzeba zrównać z ziemią to gratuluje, ale chyba nawet fundacja pewnej komercyjnej stacji TV ci nie pomoże. Zdrówka życzę :hejka:
PS.
Cytuj:
Pokost lniany – produkt otrzymywany przez zagęszczenie oleju lnianego, z dodatkiem substancji przyspieszających wysychanie (tzw. sykatyw), stosowany jako środek do impregnacji drewna, tynków i innych materiałów porowatych. Czysty pokost bywa rozcieńczany, głównie terpentyną balsamiczną w celu ułatwienia penetracji w głąb twardego drewna. Zabezpiecza przed wilgocią oraz czynnikami atmosferycznymi. Produkt pochodzenia naturalnego, ekologiczny.

Jeżeli nie widzisz różnicy to nie wnikam, ale np. orzechy brazylijskie też są jadalne i zdrowe(każde orzechy bez mała) a robi się z nich także oleje i to jedne z najlepszych(do zegarków silników itp).


Celem uzupełnienia:

Cytuj:
Pionierką badań nad olejem lnianym, a w szczególności zawartymi w nim kwasami tłuszczowymi omega-3, była dr Johanna Budwig (1909-2003).Ta niemiecka biochemik za swoje odkrycia była aż siedmiokrotnie nominowana do Nagrody Nobla. Jest największym autorytetem w dziedzinie biochemii tłuszczów oraz leczenia chorób cywilizacyjnych odpowiednią dietą.

Dr Budwig uzyskała tytuł doktora nauk w dwóch dziedzinach: biochemii i naukach przyrodniczych. Oprócz tego z celującymi wynikami ukończyła farmację, fizykę, botanikę i biologię oraz przeszła przeszkolenie medyczne. Rozpoczynała na Uniwersytecie w Munster. Współpracowała wtedy z wieloma szpitalami. Rząd niemiecki wyznaczył ją jako osobę odpowiedzialną w Niemczech za badania nad wpływem farmaceutyków i przetworzonej żywności na zdrowie człowieka. W 1953 roku zrezygnowała ze stanowiska (zapewne pod wpływem silnych nacisków lobby producentów żywności).
Dr Budwig opublikowała w Niemczech 11 książek, z czego dopiero dwie zostały przetłumaczone na język angielski. Dr Udo Erasmus podjął się zebrania całej, zawartej w nich, wiedzy w swoim opracowaniu pt. "Fats and oils" wyd. Alvis Books, Kanada.


Prowadziła swoją własną klinikę, w której - jak sama publicznie stwierdziła, a nikt temu nie zaprzeczył - aż 90 % pacjentów z nowotworami w stanach krytycznych, którym lekarze praktykujący akademicką medycynę odebrali już jakiekolwiek nadzieje na przeżycie, zostało wyleczonych. Podczas jej dietetycznej terapii wyleczeniu ulegają także inne choroby cywilizacyjne, takie jak: arterioskleroza, miażdżyca, cukrzyca, dermatozy i wiele innych.


Dr Budwig ogłosiła zasady swojej leczniczej i jednocześnie profilaktycznej diety w 1951 roku. Jej odkrycia godziły w interesy przemysłu spożywczego, a przede wszystkim producentów tłuszczów spożywczych. Wielu z nich robiło wszystko, aby nie dopuścić do rozpowszechnienia się tych rewelacyjnych odkryć.


Nie dziwi więc fakt, że aż 7-krotnie ponawiano nominacje do nagrody Nobla. Na szczęście pomimo tego, odkrycia dr Budwig nabierały powoli rozgłosu na całym świecie. Rzesze naukowców za jej przykładem rozpoczęły prace badawcze nad rolą kwasów tłuszczowych w zdrowiu i życiu człowieka. Po 40 latach, w 1990 roku dr Dan C. Roehm - onkolog i były kardiolog - podjął się ponownego zbadania zasad diety dr Budwig. Na początku, jak sam pisze, podchodził do tematu z wielką rezerwą i niewiarą. Po wnikliwym badaniu, w skierowanej do środowiska lekarskiego publikacji "Townsend Letter for Doctors" oświadczył:
" (.....)Nowotwór jest łatwo uleczalny. Terapia polega jedynie na odpowiedniej diecie. Reakcja na nią jest natychmiastowa; komórki nowotworowe są słabe i bardzo podatne na uszkodzenia. Dr Budwig bardzo precyzyjnie rozpoznała biochemiczny punkt załamania się nowotworu, co bardzo łatwo można sprawdzić zarówno in-vitro, jak i in-vivo."

DIETA DR BUDWIG W SKRÓCIE


"Wybaczcie niegodziwcom, którzy przez tak długi czas uniemożliwiali Wam i Waszym najbliższym dostęp do tej prostej informacji. " Dr Dan C. Roehm

Dr Budwig stwierdziła, że przyczyną większości przewlekłych chorób, w tym nowotworów, jest nadmierna produkcja oksydazy. Tymczasem nienasycone kwasy tłuszczowe wchodzą w skład produkowanych przez organizm enzymów, rozkładających oksydazę. Niestety, użyteczność nienasyconych kwasów tłuszczowych jest zniszczona, jeśli zostaną one ogrzane, gotowane, czy potraktowane azotanami (np. dodawanymi do mięsa w procesie konserwacji).

U wszystkich poważnie chorych pacjentów zaobserwowała brak w ich krwi fosfatydów i lipoprotein w tym kwasów tłuszczowych omega-3. Jak zauważyła, w takiej sytuacji nowotwory rozwijają się bardzo gwałtownie. Ponadto analizując obraz krwi u pacjentów z nowotworami, dr Budwig zaobserwowała, że hemoglobina zamiast zdrowego czerwonego koloru ma żółto-zielonkawy odcień. To wstrząsające odkrycie zapoczątkowało prace badawcze nad sprawdzeniem teorii w praktyce.

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 mar 2010, 21:56 
Fado
Cytuj:
Trzeba trafic na niedogotowane mieso zawierajace wlosnia kretego, zeby tak sie stalo (ale i tak nie zawsze jest sie skazanym na smierc).

A kto je surową wieprzowinę czy ziemniaki?
Od surowych ziemniaków też nie umrzesz ale surowe są też szkodliwe więc też niejadalne jak piszesz o wieprzowinie?

Cytuj:
Bolek,Ty chyba nie widzisz roznicy pomiedzy olejem rafinowanym a nierafinowanym.

Oleje znam jak Twoja mama w pieluszkach jeszcze była (nie wspominajac o Tobie) a nie ma powodu abym się o nich rozwodził, skoro wszystkie są niejadalne gdyż szkodliwe dla zdrowia.
lordi222
Cytuj:
nie mam ochoty na przepychanki z jakimś sfrustrowanym emerytem.

Oczywiście, bo smarkacz nie może imponować emerytowi bzdurami, które usłyszał w TV bez żadnego doświadczenia w zaledwie kilkunastu lat swojego życia.
Cytuj:
orzechy brazylijskie też są jadalne i zdrowe(każde orzechy bez mała) a robi się z nich także oleje i to jedne z najlepszych

Cukier też ponoć jadalny więc bimber z cukru też musi być dobry jak olej z orzeszków?

Cytuj:
Pisze tu po to by się dowiedzieć więcej i trochę poatakować tezy stawiane,celem ich mocniejszej przez was argumentacji.

Przepraszam ale nie pytałeś a prowokujesz zasłyszanymi bzdurami czym wychodzisz na idiotę.
Pytaj a otrzymasz rzetelne odpowiedzi.
Jeśli chcesz wiedzieć więcej- czytaj;
Ostatnim osiągnięciem Farmacji są antybiotyki (najtańsze) na acetonie i butanie.
Już tylko kilka tych zastrzyków, tak Ci zrypie wątrobę i żołądek, nie mówiąc o reszcie, że może tylko 5 lat życia w bólach Ci zostanie. W TV o tym nie usłyszysz jak wykańcza się emerytów a sami niedługo nimi będziecie- jak dożyjecie


Ostatnio zmieniony 12 mar 2010, 22:34 przez Bolek, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
   
 
 
Post: 12 mar 2010, 22:23 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 lis 2009, 20:04
Posty: 668
Lokalizacja: Częstochowa
Płeć: mężczyzna
Dobrze prze pana:) Skoro jasnowidzem jesteś i każdego wobec siebie smarkaczem mianujesz to ok. Ale nie rozsiewaj sam głupot jakoby KAŻDY olej był szkodliwy. A jeżeli tak stwierdzasz to zrób proszę tu wykład o szkodliwości każdego oleju po kolei. Choćby tych uznawanych za nieszkodliwe. Zgadzam się że słonecznikowego-rzepakowa oliwka nadaje się do frytek w budzie na peronach PKS...ale żeby każdy olej(nie jako podstawa diety-żeby nie było)był potwornie szkodliwy to nie mogę się zgodzić w obliczu 0 dowodów podanych przez ciebie.

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 mar 2010, 23:00 
lordi222
Cytuj:
Skoro jasnowidzem jesteś

Nie w kartach TAROT wyczytałem więc nie jasnowidz.
Oczywiste jest, że przed 50-ciu laty, kiedy olej był mało używany choroby watroby, cukrzyca, zawały serca itp były rzadkością i w podeszłym wieku. Teraz co trzeci cukrzyk a więc także impotent. Zawały serca, wrzody żołądka, otyłość już u dzieci.
Wszędzie piszą, że cukrzyca to niewydolność trustki. TAK ale tylko u dzieci. U dorosłych, także galaretowata otyłość, powodem jest dogorywająca wątroba uszkodzona olejami jakiekolwiek są.
Raki piersi były niezne jak długo nie było tabletek antykoncepcyjnych.
Cytuj:
A jeżeli tak stwierdzasz to zrób proszę tu wykład o szkodliwości każdego oleju po kolei.

Nie ma tej potrzeby. Wszystkie, wolniej czy szybciej dewastują wątrobę i powodują otyłość.
Cytuj:
nie mogę się zgodzić w obliczu 0 dowodów podanych przez ciebie.

Twoja zgoda ani Twoja opinia do niczego mi nie potrzebna a dowodem za kilka lat będziesz Ty sam dla siebie samego.
Już za kilka lat będziesz młodym staruszkiem i impotentem a czy nadal będziesz zachwalał oleje?- Twoja sprawa. :lol:



Na górę
   
 
 
Post: 12 mar 2010, 23:18 
...że się wtrącę-sam produkuje olej roślinny tłoczony na zimno w jamie ustnej.Dziennie spożywam pakę słonia czarnego nie solonego.jakbym żył w Grecji czy w Izraelu zapychałbym oliwki.Powiedzcie coś o smalcu z wieprza bo chcę zamówić słonięe z owego ze wsi coby ją przetopić na smalec i tą połóweczkę kromalki nią przesmarować zamiast masła



Na górę
   
 
 
Post: 13 mar 2010, 0:51 
komandos
Każda babcia da Ci przepis.
Najpierw zmiel na maszynce do mięsa a najważniejsze to topić na małym ogniu w garnku o grubym spodzie (stal nierdzewna) i często mieszać do dna gdyż przywiera i może się przypalić.
Dodatki są różne.
Smalec ze sklepu wyciskany ze słoniny po prostu śmierdzi i drogi, dlatego nikt go nie używa.
Sklerozy czy Alzcheimera nigdy nie dostaniesz od smalcu ale od aluminiowych garnków z pewnościa.



Na górę
   
 
 
Post: 13 mar 2010, 2:20 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 lut 2010, 8:35
Posty: 67
Płeć: kobieta
Bolek pisze:
Od surowych ziemniaków też nie umrzesz ale surowe są też szkodliwe więc też niejadalne jak piszesz o wieprzowinie?

:?:
Fado pisze:
11 Mar 2010, 23:01, Mieso wieprzowe zawiera za duzo lipidow i za duzo hormonow wzrostu.

Bolek pisze:
Nie ma tej potrzeby. Wszystkie, wolniej czy szybciej dewastują wątrobę i powodują otyłość.

Jakos setki lat temu oleje nie niszczyly watroby i nie powodowaly otylosci czy cukrzycy. Dopiero gdy zaczeto je przetwarzac zdrowie ludzi uleglo pogorszeniu.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 13 mar 2010, 9:05 
Fado
Cytuj:
Jakos setki lat temu oleje nie niszczyly watroby i nie powodowaly otylosci czy cukrzycy.

Setki lat temu nie było plantacji rzepaku, słonecznika itd więc i nie było olejów roślinnych.
Była jedynie OLIWA z oliwek a nie OLEJ i daleko od Polski.
Nie było margaryny z wodorem i wybielaczami (najczęściej z trujacym Perhydrolem).
Jeszcze 50 lat temu powszechny był smalec masło i czasem ceres-(jeśli wiesz co to jest).
Cytuj:
Dopiero gdy zaczęto je przetwarzac zdrowie ludzi uleglo pogorszeniu.

Nazwałbym to tragedią światową.



Na górę
   
 
 
Post: 14 mar 2010, 18:15 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 cze 2009, 21:18
Posty: 845
Bolek chyba się zgodzisz że naturalną preferencją żywnościową naszego gatunku jest wszystkożerność, z mocnym akcentem na pokarmy pochodzenia roślinnego.
Przez miliony lat nasz układ pokarmowy jak i metabolizm przystosowywał się ewolucyjnie właśnie do takiej diety, po to aby możliwie najefektywniej wykorzystywać składniki pokarmowe będące jej konsekwencją.
W diecie łowcy-zbieracza oczywiście trafiały się tłuszcze i białka zwierzęce, ale lwią część stanowiły owoce i nasiona a wraz z nim i tłuszcze roślinne.
Więc wytłumacz mi dlaczego są one dla nas szkodliwe i za wszelką cenę należy się ich pozbyć, bo argument z wątrobą jest mało przekonywujący, wątroba to wielka przetwórnia chemiczna naszego organizmu taka jej rola, a to że jedne pokarmy zmuszają ją do pracy w większym stopniu niż inne, no i co z tego.
Stosując taką logikę należało by przestawić się wyłącznie na pokarmy płynne aby nie obciążać żołądka ;)

A tak całkowicie ogólnie czy nawet off-topowo, to dyskusje kulinarne zbaczają na na manowce :!:
Nie jestem pewien czy w naszej obecnej sytuacji jest naprawdę istotne rozstrzyganie sporów o wyższości tłuszczu takiego nad innym.
Skoro na karku mamy Food Inc. z jej wszechobecną chemią, wchodzącym GMO, powszechnym manipulowaniem preferencjami żywnościowymi, słowem wielką trucicielską i chorobotwórczą machiną.
IMHO te różnice zdań wydają się infantylne i mało istotne w obliczu realnego zagrożenie, więc czy naprawdę warto obrzucać się błotem z powodu jakiś dupereli.
A może odłożymy te spory na później (w daleką przyszłość) kiedy uporamy się z czymś co jest prawdziwym zagrożeniem.

Czy powinniśmy powrócić do natury, co to znaczy i jak to zrobić w obecnej rzeczywistości ?
Czy powinniśmy słuchać dietetyków (i jakich) a może własnego organizmu i intuicji ?
IMHO to są ważne pytania :!:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 14 mar 2010, 18:35 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 lut 2010, 8:35
Posty: 67
Płeć: kobieta
Bolek pisze:
Setki lat temu nie było plantacji rzepaku, słonecznika itd więc i nie było olejów roślinnych.
Była jedynie OLIWA z oliwek a nie OLEJ i daleko od Polski.

Wielkich plantacji rzepaku moze i nie bylo, ale rzepak byl i olej rzepakowy rowniez. Konopie tez byly... i olej z konopii. :) Problemem jest nowoczesna technologia i chemia, a nie rzepak.

EDIT:
xpio pisze:
Czy powinniśmy powrócić do natury, co to znaczy i jak to zrobić w obecnej rzeczywistości ?

Tak, powrot do natury jest naprawde konieczny. Jak to zrobic? To troche trudne, ale powinnismy starac sie nie jadac produktow przetworzonych chemicznie (i wszystko przygotowywac w domu), unikac supermarketow i wybierac produkty lokalne.
Cytuj:
Czy powinniśmy słuchać dietetyków (i jakich) a może własnego organizmu i intuicji ?

Nie wiem, czy powinnismy sluchac dietetykow. To zalezy. Na pewno wszystkie informacje trzeba samemu sprawdzac.
Bardzo dobrze jest sluchac wlasnego organizmu. Mysle, ze jest to dopiero mozliwe wtedy gdy czlowiek przestanie spozywac przetworzona zywnosc.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 mar 2010, 23:18 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 lis 2009, 20:04
Posty: 668
Lokalizacja: Częstochowa
Płeć: mężczyzna
Hmm. Rozumiem że KAŻDA margaryna jest syfem. Zatem wymieniona przeze mnie flora czy benecol także. Może bym uwierzył gdybyście podali wyniki badań czy jakiś dokument popierający te zarzuty. Bo nie jest to zwykła margaryna. Cytat Fado pięknie mówi o niedoborze kwasów omega 3(nie zawierają go zwykłe margaryny)które flora np. ma! Cytowałem artykuł o dr Johannie Budwig. Jedyne co mnie zastanowiło, pod wpływem waszych uwag, to że owa flora może być chemoutwardzalna itd. Postaram się szukać na to odpowiedzi. Wiem natomiast że margaryny ogólnie to syf! Ale nie pakować wszystkiego do jednego katona!Tyle chyba o margarynach..

Co do olejów. Gdy czytam np. o dr Johanna Budwig i jej osiągnięciach w badaniach i pracy nad olejem lnianym to ciężko mi uwierzyć że KAŻDY olej jest zły! Tym bardziej że nikt tu(tak mam na myśli pewnego pana...) nie operuje faktami i dowodami tylko jakimiś uprzedzeniami do oleju w ogóle. Powtarzam się ale....wiem że rzepakowo-słonecznikowo- itd. -y "smar" nadaje się najlepiej na dolewkę do starego diesla. Ale dlaczego wciągać każdy olej pod jedną krechę!? Na moim przykładzie powiem że olej lniany np. poznałem dawno temu za pośrednictwem dziadka który go stosował i jakoś nie cierpiał na żadne schorzenia związane z 80-tką...
I nawet teraz oleju używam tylko gdy jest niezbędny. A jest niezbędny w kuchni i każdy to wie. Sztuka tylko wybrać tez lepszy. Zdrowszy. Nie rzepakowy... Powie ktoś jest smalec albo coś. Ja smrodu smalcu nie mogę już wytrzymać odkąd przestałem jeść mięso. A może smalec do ciasta też się daje? :D
Ufff..,..to to teraz czekam na falę uwag jaki to jestem ślepy i zacofany.... :mrgreen:

PS. Mówiąc oleje mam na myśli także takie produkty jak oliwa z oliwek czy olej z orzechów.

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 mar 2010, 0:28 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 maja 2009, 23:59
Posty: 1139
Lokalizacja: Poznań
Płeć: mężczyzna
lordi222 pisze:
Zatem wymieniona przeze mnie flora czy benecol także. Może bym uwierzył gdybyście podali wyniki badań czy jakiś dokument popierający te zarzuty. Bo nie jest to zwykła margaryna. Cytat Fado pięknie mówi o niedoborze kwasów omega 3(nie zawierają go zwykłe margaryny)które flora np. ma!

Tak samo mogę tobie napisać przedstaw wyniki badań że flora zawiera omega 3, czy ślepo wierzysz w napis na opakowaniu?

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 mar 2010, 1:38 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 maja 2009, 22:33
Posty: 414
Płeć: mężczyzna
Z tymi olejami, to logika podpowiada taką zależność: jeżeli owoce (nasiona) danej rośliny stanowią normalny produkt diety, to i wytworzony z nich olej nie może być szkodliwy. Przykład: kukurydza, słonecznik. Natomiast należy zachować rezerwę co do spożywania na co dzień olejów z nasion, których normalnie się nie spożywa na co zień, jak np. len, chociaż mogą one mieć znaczenie lecznicze. Olej lniany to doskonały środek zewnętrzny na oparzenia i różnego rodzaju schorzenia skóry, podobne działanie ma wywar w siemienia lnu, również stosowany wewnętrznie na schorzenia żołądka i jelit. Na bazie oleju lnianego jest produkowana popularna maść Linomag. Podobne działanie posiada również olej z konopi siewnych, który może być też stosowany jako dodatek do diety, ze względu na wysokie wartości odżywcze.

Natomiast co do margaryny - trzeba tutaj rozróżnić zastosowanie do smarowania pieczywa i do smażenia. Margaryna używana zamiast masła to trucizna, ale nie widzę niczego złego w używaniu margaryny do smażenia, gdyż pod wpływem temperatury, ulega ona z powrotem zamianie na olej. Chyba, że sam olej użyty do wytworzenia margaryny nie jest zdrowy, a do takich należy olej rzepakowy. Wtedy lepiej przerzucić się na inny olej, a obecnie jest ich w handlu naprawdę dużo i jest z czego wybierać.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 mar 2010, 7:37 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 lis 2009, 20:04
Posty: 668
Lokalizacja: Częstochowa
Płeć: mężczyzna
..nie chcę żeby odebrano moje zdanie jako obrońcę margaryn itd. Lubie po prostu spojrzeć z każdej strony na problem..
I tak drobiazgi na razie znalazłem takie"

Cytuj:
Eksperci z Uniwersytetu w Otago rekomendują niskotłuszczowe margaryny wzbogacone o sterole roślinne.

Badanie przeprowadzone przez naukowców z Uniwersytetu Otago w Nowej Zelandii udowodniło, że w przypadku osób o podwyższonym poziomie cholesterolu we krwi znacznie lepsze efekty przynosi stosowanie diety, w której masło
zastąpione zostanie niskotłuszczową margaryną wzbogaconą o sterole roślinne niż zupełne wyeliminowanie tłuszczu z codziennej diety. Wyniki badania zostały opublikowane w “Nutrition, Metabolism and Cardiovascular Diseases Journal”. Profesor Murray Skeaf, koordynujący badanie powiedział: “Przez wiele lat uważano, że najlepszym sposobem zapobiegania chorobom serca jest maksymalne ograniczenie spożywania tłuszczów. Tymczasem wyniki badania udowodniły, że zastąpienie masła niskotłuszczową margaryną wzbogaconą o sterole roślinne, jako element zdrowej diety, o wiele skuteczniej obniża poziom cholesterolu we krwi niż całkowite wyeliminowanie z diety tłuszczów do smarowania”.

Przedmiotem badania były 2 diety:
- dieta o ograniczonym spożyciu tłuszczów, zawierająca tłuszcze wzbogacone o sterole roślinne, w której 29% dostarczanej energii pochodziło z tłuszczów, w tym 7% z tłuszczów nasyconych i 7% z tłuszczów wielonienasyconych;
- dieta niskotłuszczowa, bez steroli roślinnych, w której 25% energii pochodziło z tłuszczów, w tym 7% z tłuszczów nasyconych i 6% z tłuszczów wielonienasyconych.

Dietę kontrolną stanowiła typowa dla Nowej Zelandii dieta, w której 32% energii pochodziło z tłuszczów, w tym 14% z tłuszczów nasyconych i 4% z tłuszczów wielonienasyconych. W badaniu uczestniczyło 29 osób obu płci. Wszyscy posiadali podwyższony poziom cholesterolu we krwi, wynoszący od 212 mg/dl do 308 mg/dl. Każdy z uczestników stosował przez okres 4 tygodni każdą z 3 powyższych diet. Zmiana stosowanej diety była poprzedzana każdorazowo 4-tygodniową przerwą. W oparciu o dotychczasową wiedzę uważano, że najlepszym sposobem na obniżenie poziomu cholesterolu we krwi, jest ograniczenie spożywania tłuszczów nasyconych. Wyniki badania przeprowadzonego w Otago dowiodły, że zastąpienie tłuszczów nasyconych tłuszczami wzbogaconymi o sterole roślinne znacznie skuteczniej prowadzi do obniżenia poziomu cholesterolu we krwi. W porównaniu z dietą kontrolną, dieta, która uwzględniała tłuszcze wzbogacone o sterole roślinne doprowadziła do obniżenia poziomu złego cholesterolu (LDL) o 20%, gdy tymczasem stosowanie diety niskotłuszczowej, opartej na węglowodanach, pozwoliło na obniżenie cholesterolu o 12%. W przypadku całkowitego poziomu cholesterolu dieta radykalnie ograniczająca spożywanie tłuszczów spowodowała jego obniżenie o 10%, natomiast dieta, w której masło zastąpione zostało margaryną ze sterolami roślinnymi, pozwoliła obniżyć ten poziom o 16%.

Mimo, że w Polsce od początku lat 90. obserwuje się malejący trend umieralności z powodu chorób
układu krążenia-zmiany jakie dokonały się w tym czasie w sposobie odżywiania
się Polaków nie są tu bez znaczenia-Polska ma nadal prawie dwukrotnie wyższe wskaźniki tej umieralności niż kraje Unii Europejskiej (mężczyźni: 389/100 tys. vs 192/100 tys., kobiety: 519/100 tys. vs 289/100 tys.). W tym kontekście szczególnego znaczenia nabiera fakt, że obniżenie poziomu złego cholesterolu (LDL) o 10% powoduje w perspektywie długo terminowej zmniejszenie ryzyka wystąpienia choroby układy krążenia o 20%. Sterole roślinne są naturalnymi składnikami olejów
roślinnych, hamującymi wchłanianie cholesterolu frakcji LDL (złego cholesterolu) z jelita cienkiego do krwi, a nie wpływającymi na poziom cholesterolu frakcji HDL (dobrego cholesterolu). Ponad 40 niezależnych badań klinicznych wykazało, że regularne spożywanie, w ramach zdrowej diety, przez około 3 tygodnie 2-2,5 g steroli roślinnych dziennie, pozwala obniżyć stężenie cholesterolu LDL średnio o 10-15 %.

Na rynku polskim produktami wzbogaconymi o sterole roślinne jest margaryna Flora.pro.activ oraz probiotyczne napoje jogurtowe Flora pro.activ. Efekt obniżenia poziomu złego cholesterolu (LDL) o 10-15% w ciągu 3 tygodni można uzyskać regularnie spożywając ok. 20-25g margaryny Flory pro.activ dziennie lub wypijając dziennie jedną buteleczkę napoju jogurtowego Flora pro.activ (zawiera 2g steroli roślinnych).
www.teraz-zdrowie.pl

Cytuj:
Flora to margaryna zalecana wszystkim dbającym o zdrową dietę. Jest to produkt nowej generacji o obniżonej ilości tłuszczu (60%). Nie zawiera częściowo utwardzanych olejów roślinnych, dzięki czemu jest praktycznie wolna od niezdrowych kwasów tłuszczowych trans. Flora charakteryzuje się natomiast wysoką zawartością wielonienasyconych kwasów tłuszczowych, które pomagają zmniejszyć poziom złego cholesterolu we krwi.

Flora zawiera dwie grupy tych dobroczynnych kwasów: omega-3 i omega-6 w proporcji 1:7. Źródłem kwasów tłuszczowych omega-3 we Florze jest olej lniany, natomiast kwasy omega-6 pochodzą z oleju słonecznikowego. Dzięki ich zawartości Flora pomaga w zmniejszaniu ryzyka chorób układu sercowo-naczyniowego. Flora jest również bardzo dobrym źródłem witamin A, D i E. Warto dodać, że to właśnie płynne oleje roślinne – głównie słonecznikowy są dobrym źródłem naturalnej witaminy E. Zgodnie z najnowszym stanem wiedzy żywieniowo-medycznej, Flora została dodatkowo wzbogacona w witaminy B6, B12 i kwas foliowy, dzięki czemu obniża poziom homocysteiny we krwi - niezależnego czynnika ryzyka chorób sercowo-naczyniowych.

Wersja light
Flora Light to margaryna zalecana osobom stosującym dietę niskotłuszczową. Produkt zawiera bowiem tylko 40% tłuszczu. Jest natomiast bogatym źródłem wielonienasyconych kwasów tłuszczowych omega-3 i omega-6, które bardzo korzystnie wpływają na funkcjonowanie układu krwionośnego.

Flora pro.activ
Niezależne badania kliniczne wykazały, że stosowanie zdrowej diety, zawierającej ok. 20-25g Flory pro.activ dziennie powoduje obniżenie frakcji złego cholesterolu LDL średnio o 10-15% w ciągu 3 tygodni. Jak to się dzieje? Flora pro.activ wzbogacona jest w estry steroli roślinnych – naturalne składniki olejów roślinnych, które obniżają poziom złego cholesterolu oraz witaminy B6, B12 i kwas foliowy, które pomagają obniżyć poziom homocysteiny w surowicy krwi.

Sterole
Sterole roślinne hamują wchłanianie cholesterolu z jelita cienkiego, a w szczególności, redukują stężenie cholesterolu frakcji LDL (złego cholesterolu), nie wpływając na poziom cholesterolu frakcji HDL (dobrego cholesterolu).

Homocysteina
Najnowsze badania naukowe wskazują na homocysteinę jako na kolejny czynnik wpływający na kondycję naszego układu sercowo-naczyniowego. Jak się okazuje, podwyższone stężenie homocysteiny w surowicy krwi wpływa negatywnie na nadciśnienie tętnicze, niewydolność serca, chorobę nerek, żylną chorobę zakrzepowo-zatorową, cukrzycę. Odkryto, że spożywanie w codziennej diecie odpowiedniej ilości kwasu foliowego oraz witamin B6 i B12 pozwala skutecznie redukować poziom homocysteiny w surowicy krwi.
www.unilever.pl

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 mar 2010, 8:07 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 maja 2009, 23:59
Posty: 1139
Lokalizacja: Poznań
Płeć: mężczyzna
Unilever - multikorporacja na liście molochów produkująca produkty w większości tylko dla zysku nie dbająca o skutki i zdrowie ludzi. Jest to typowy moloch systemowy działający podobnie jak monsanto.

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 mar 2010, 8:18 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 lis 2009, 20:04
Posty: 668
Lokalizacja: Częstochowa
Płeć: mężczyzna
Myślisz że te 40 niezależnych badań było przekłamaniem? Nie mogę oczywiście zaprzeczyć ale tez nie możesz potwierdzić chyba:)
A tak apropo masła to chcąc jeść je zamiast margaryn też żremy cała masę chemii. Powiecie prawdziwe masło. Tylko gdzie je dostać?! Takie prawdziwe masło dostać graniczy z cudem..

Dla fanów masła..na rozluźnienie amosfery :D
http://www.youtube.com/watch?v=ihxhjJD5uDk

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 mar 2010, 11:43 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 sty 2010, 13:32
Posty: 51
Lokalizacja: Szczecin
Płeć: kobieta
Wszędzie jest chemia. :evil: Ja nie ufam olejom roślinnym innym niż olej słonecznikowy i oliwa z oliwek. O, i jeszcze olej z orzechów - pycha! ;) A ze zwierzęcych, to smalec i masło (im bardziej twarde, tym lepsze, bo ma mniej olejów roślinnych).
I uważam, że ludzie warzywni nie powinni smażyć żadnych potraw. Mięsni niech sobie smażą( bo mają na czym), ale warzywni niet.

_________________
You'll never take control
Your new world order
Will lead to none at all
We all stand before you as one


Gamma Ray - Induction



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 mar 2010, 12:02 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 maja 2009, 18:32
Posty: 28
Kochani, zobaczcie w jaki sposób prowadzicie dyskusję. :oops:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 50 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group