Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 13 sie 2020, 4:28

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 50 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2
Autor Wiadomość
Post: 16 mar 2010, 13:17 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 paź 2009, 20:39
Posty: 186
Lokalizacja: Dania
Płeć: kobieta
lordi222 pisze:
Hmm. Rozumiem że KAŻDA margaryna jest syfem. Zatem wymieniona przeze mnie flora czy benecol także. Może bym uwierzył gdybyście podali wyniki badań czy jakiś dokument popierający te zarzuty..


Tak kazda margawyna bedzie syfem, poniewaz chodzi tu o produkcje tego cuda, i nie wazne co tam, pododawali , to jest trujace dla naszego organizmu, pierwszy link jaki mi wyskoczyl po wpisaniu w google margaryna, negatywne skutki:

Cytuj:
Niewiele osób zadaje sobie trud sprawdzania, na czym polega produkcja margaryny. Płynne oleje poddaje się wysokiemu ciśnieniu w obecności wodoru przy pomocy katalizatora niklowego pod postacią proszku. Cały proces przebiega w temperaturze 800-900 stopni Celsjusza. Jest to tłuszcz niefizjologiczny, którego organizm nie jest w stanie strawić. Osadza się w jelitach i może być czynnikiem wpływającym m.in. na pojawienie się polipów jelita grubego, a nawet może być przyczyną rozwoju raka.

Margaryna to zaledwie kilka, a w najlepszym wypadku 30 rodzajów kwasów tłuszczowych (choć zwykle znacznie mniej), natomiast masło zawiera ich ponad 300. Okazuje się więc, że niezależnie od tego, jak spożywana i z jakimi dodatkami, margaryna jest daleko w tyle pod względem wartości zdrowotnych za sprawdzonym przez setki lat masłem.
Izomery trans ( w margarynie) podejrzewa się też, nie bez podstaw, o blokowanie enzymów, a więc negatywny wpływ na wiele układów i organów.
Reklamowane przez niektórych producentów redukowanie ilości izomerów kwasów tłuszczowych w ogólnej masie margaryny jest bardziej zabiegiem marketingowym, wynikającym z reakcji producenta na wzrost świadomości konsumentów, niż dającym korzyści zdrowotne. Dodawanie do margaryn „uszlachetniaczy”, np. witamina A i D (syntetyczne) czy sterole, to głównie wdzięczny element do wykorzystania w reklamie, a nie poprawa zdrowotności produktu.

Podsumujmy:

Kwasy tłuszczowe trans często zwiększają odporność na insulinę, co oczywiście prowadzi do cukrzycy typu II, oraz uszkadzają wewnętrzną warstwę arterii, doprowadzając do chorób układu krążenia.

Zakłócają funkcjonowanie błon komórkowych, utrudniając zaopatrywanie komórek w substancje odżywcze i wydalanie produktów przemiany materii. Proces ten doprowadza do niedożywienia i samozatruwania komórek.

Zakłócają też zdolność organizmu do prawidłowego wykorzystywania wszystkich niezbędnych kwasów tłuszczowych (omega 3 i 6), istotnie osłabiają sprawność systemu odpornościowego (immunologicznego). Zwiększają też rozmiary komórek tłuszczowych, czyli powodują, że ludzie są grubsi oraz redukują poziom dobrego cholesterolu (HDL). Zwiększają poziom potencjalnie niebezpiecznych lipoprotein, zwiększają stany zapalne, jak również krzepliwość krwi. Ponieważ organizm nie potrafi ich rozłożyć, zalegają w żyłach niczym niezniszczalne złogi plastikowych butelek na wysypiskach śmieci.

Powodując zmiany w chromosomach lub szpiku kostnym, mogą przyczyniać się do powstawania chorób nowotworowych.

Niestety promowana od pewnego czasu technologia wytwarzania margaryn, oparta na tzw. tłuszczach estryfikowanych, choć faktycznie redukuje izomery trans, to także daje niefizjologiczne tłuszcze, obce dla ludzkiego kodu genetycznego, ze wszystkimi tego późniejszymi konsekwencjami.

Autor : Krzysztof Abramek
Krzysztof Abramek jest autorem ebooka Zdrowy sukces. Przez żołądek do sukcesu

http://zdrowieiuroda.blox.pl/2009/04/Ja ... masla.html



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 16 mar 2010, 13:17 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 16 mar 2010, 18:10 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 lut 2010, 8:35
Posty: 66
Płeć: kobieta
Cytuj:
The negative effects of hydrogenated trans fats and what to do about them
Fred A. Kummerow

Department of Bioscience, College of Veterinary Medicine, The Burnsides Research Laboratory, University of Illinois, Urbana, IL 61801, United States
Received 14 July 2008; revised 23 February 2009; accepted 7 March 2009. Available online 19 March 2009.

Abstract
Partially hydrogenated vegetable oils have been in the American diet since 1900. More than 50 years ago they were found to contain trans fatty acids that were different from natural fatty acids in plant oils and in animal fat. There was growing evidence that the consumption of trans fats have negative health effects, including increasing plasma lipid levels. In 2003, the Food and Drug Administration (FDA) ruled that the amount of trans fat in a food item must be stated on the label after January 1, 2006; food items could be labeled 0% trans if they contain less than 0.5 g/serving.

Since the initial ruling, it is now known that the fatty acids in partially hydrogenated vegetable oil are 14 cis and trans isomers of octadecenoic and octadecadienoic acids that are formed during hydrogenation. They cause inflammation and calcification of arterial cells: known risk factors for coronary heart disease (CHD). They inhibit cyclooxygenase, an enzyme required for the conversion of arachidonic acid to prostacyclin, necessary for the regulation of blood flow.

There have been several reformulations of hydrogenated fat containing varying amounts of trans fatty acids and linoleic acid, an essential fatty acid that is converted to arachidonic acid. Epidemiological data suggest that when trans fat percentages go up and linoleic acid percentages go down, death rates rise; when trans goes down, death rates go down. In spite of the harmful effects of trans fats, the FDA allows it in the food supply as long as the amount in a food item is declared on the label. Trans fat should be banned from the food supply.

Keywords: Coronary heart disease; Atherosclerosis; Trans fatty acids; Endothelial cells; Coronary arteries; Diet; Unsaturated; Artificial isomers
http://www.sciencedirect.com/science?_ob=ArticleURL&_udi=B6T12-4VW5579-8&_user=10&_coverDate=08%2F31%2F2009&_alid=1252205096&_rdoc=10&_fmt=high&_orig=search&_cdi=4878&_sort=r&_docanchor=&view=c&_ct=618&_acct=C000050221&_version=1&_urlVersion=0&_userid=10&md5=c479aba6cd9d85546e0e4365fb826004

Niestety nie mam dostepu do calego artykulu, ale ze streszczenia wynika ze margaryny sa szkodliwe.

Cytuj:
The trans fatty acid story in Denmark
Arne Astrup

Department of Human Nutrition, The Centre for Advanced Food Studies, The Royal Veterinary and Agricultural University, Rolighedsvej 30, DK-1958 Frederiksberg, Denmark

Available online 24 May 2006.

Abstract
The Danish story started with the publication of Willett's Lancet paper in 1993, and ended when industrially produced trans fatty acids (IP-TFA) were reduced at the Danish market following a ban in 2003. The Danish Nutrition Council, established in 1992, was the driving force behind a campaign that convinced Danish politicians that IP-TFA could be removed from foods without any effect on taste, price or availability of foods. The Nutrition Council argued that as no positive health effect of IP-TFA had ever been reported, then just the suspicion that a high intake exerts harmful effects on health could justify a ban. The Danish success story might be interesting for other countries where this unnecessary health hazard could be eliminated from their foods.

Keywords: Legislation; Mass media; Politicians; The Danish Nutrition Council; trans Fatty acids
http://www.sciencedirect.com/science?_ob=ArticleURL&_udi=B6X14-4K1G5BR-1&_user=10&_coverDate=05%2F31%2F2006&_alid=1252205096&_rdoc=26&_fmt=high&_orig=search&_cdi=7232&_sort=r&_docanchor=&view=c&_ct=618&_acct=C000050221&_version=1&_urlVersion=0&_userid=10&md5=1a721a4964c2acae98e0bb6ec52c15a1


lordi222 pisze:
Co do olejów. Gdy czytam np. o dr Johanna Budwig i jej osiągnięciach w badaniach i pracy nad olejem lnianym to ciężko mi uwierzyć że KAŻDY olej jest zły!

Nie kazdy. Olej uzywany w terapii dr Budwig to olej nierafinowany. Oleje tloczone na zimno i nie poddane zadnej obrobce nie sa szkodliwe. Niestety te powszechnie dostepne sa rafinowane i dlatego ich termin przydatnosci nie wynosi 1-3 miesiace, ale iles lat. Mysle, ze szkodliwosc oleju rafinowanego to i tak pikus w porownaniu do szkodliwosci tluszczow utwardzanych takich jak margaryna.
Cytuj:
A tak apropo masła to chcąc jeść je zamiast margaryn też żremy cała masę chemii. Powiecie prawdziwe masło. Tylko gdzie je dostać?! Takie prawdziwe masło dostać graniczy z cudem...

Ale i tak maslo zawiera mniej toksycznych substancji niz margaryna. Niestety obecnie chyba produkowane jest z pasteryzowanej smietany. Mozna samemu sprobowac zrobic maslo. Jeszcze na wielu targach ludzie sprzedaja prawdziwa smietane. 30 minut i maslo gotowe.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 mar 2010, 20:11 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 cze 2009, 9:43
Posty: 546
Płeć: kobieta
.•*¨*•.

Wiem ze niektórym się to nie spodoba, a szczególnie producentom oraz specjalistom od marketingu,
no ale cóż, jedźmy z tym koksem...

Cytuj:
Tłuszcze dzielą się na nasycone, jednonienasycone i wielonienasycone – co
już powszechnie wiadomo. Nieporozumienie jest jednak w tym, że nie każdy
zdaje sobie sprawę z kilku istotnych szczegółów :

a. W smalcu, maśle, śmietanie, wędlinach, mięsie, żółtku jaj itd... w
większości znajdują się tłuszcze nasycone
(...).
Tłuszcze te mają (...) taką budowę, że wszystkie tzw. wiązania podwójne mają
już wypełnione. Praktycznie oznacza to, że nie są już w stanie przyłączyć
atomów tlenu, co z kolei oznacza, że NIE UTLENIAJĄ SIĘ :spoko: .

b. W oleju z oliwek, w większości znajdują się tłuszcze JEDNONIENASYCONE. Co
oznacza, że mogą się utleniać, ponieważ mają JEDNO wiązanie podwójne wolne,
stąd też ich nazwa.

c. W olejach roślinnych takich jak olej rzepakowy, kukurydziany, słonecznikowy
i z różnych pestek w większości znajdują się oleje WIELONIENASYCONE, ponieważ
w swojej strukturze chemicznej mają więcej niż jedno wolne wiązanie podwójne.
To oznacza też, że oleje te łatwo się utleniają :dobani: (dużo łatwiej niż olej z
oliwek). Praktycznie przejawia się to tym, że olej taki, po stosunkowo krótkim
czasie kontaktu z powietrzem, w którym jak wiadomo jest 21% tlenu JEŁCZEJE
tzn. śmierdzi.

Proces ten (tj.utlenianie takich olejów) ma bardzo poważne
konsekwencje z czego większość osób nie zdaje sobie zupełnie sprawy.

Podczas utleniania się tłuszczów roślinnych powstają (LAWINOWO ! jak w
reaktorze atomowym) WOLNE RODNIKI ! Są to związki potwornie trujące :boisie: .
Powodują one stany zapalne, uszkadzają błony komórek, prowadzą do nowotworów,
miażdżycy no i... starzenia się ! A teraz uwaga : im bardziej olej jest
wielonienasycony tym bardziej jest więc toksyczny !
(Aha... utlenianie
tłuszczów następuje nie tylko na wolnym powietrzu, ale przede wszystkim w
naszym organizmie, ponieważ) atomów tlenu mamy pod dostatkiem.

Nasz organizm potrzebuje również tych wielonienasyconych kwasów tłuszczowych
ale ..... w NIEWIELKICH ILOŚCIACH ! Bez obecności nawet tych najbardziej
utleniających się – można się poważnie rozchorować.
Głownie chodzi tutaj o oleje tzw. OMEGA 3, których bardzo dużo znajduje się w
sławetnym oleju z wiesiołka czy oleju z lnu. Poważnym błędem jest więc
NADMIERNE spożycie właśnie tych dobroczynnych związków. Innymi słowy : w
niewielkich ilościach są dla nas zbawienne, ale w ilościach większych (które
najczęściej się nam zaleca) są trujące.

Organizm człowieka nie jest jednak taki głupi.... broni się przed głupotą
ludzką
i specjalistów od marketingu wytwarzając coś co jest znane jako :
antyutleniacze, przeciwutleniacze lub antyoksydanty. Jednym z nich jest taki
sobie ciekawy enzym, który nosi nazwę : dysmutaza ponadtlenkowa. Kiedy
spożyjemy zbyt dużo tłuszczów nienasyconych tj. głównie olejów roślinnych
(tych co niby są takie zdrowe !) organizm zaczyna je utleniać, to z kolei
prowadzi do lawinowego wytwarzania niezwykle toksycznych
wolnych rodników !
W tym momencie organizm broni się przed naszą głupota i
uruchamia między innymi rezerwy dysmutazy ponadtlenkowej, która spowalnia ten
proces, ale... na ogół nie jest w stanie go zatrzymać. Ponadto zapasy naszych
własnych przeciwutleniaczy są niestety ograniczone. Dlatego przy nadmiernym
spożywaniu olejów roślinnych można się nieźle pochorować. Wynika to też z tego
że wolne rodniki uszkadzają mitochondrialne DNA.

Są jednak chlubne wyjątki jeśli chodzi o tłuszcze roślinne :

a. Olej z oliwek – po pierwsze, gorzej się utlenia, ponieważ ma tylko jedno
wolne wiązanie. Po drugie zawiera on jeden z najbardziej silnych
PRZECIWutleniaczy – tokoferol, czyli witaminę E. Z tego powodu oliwa z oliwek
jest całkiem dobrym tłuszczem, chociaż ... nie najlepszym.

b. Olej z kokosów (lub olej palmowy) – to są „mistrzowie świata” wśród olejów
w ogóle, nie tylko roślinnych ! Pomimo, że są pochodzenia roślinnego, to są
najbardziej NASYCONE! Czyli... najmniej toksyczne. W ich składzie znajduje
się zaledwie niecałe 2 % tłuszczów nienasyconych. Oleju kokosowego można
używać do wielokrotnego smażenia i ciągle będzie miał ładną barwę, bo nie
utlenia się !
Poza tym olej ten ma inne jeszcze fantastyczne właściwości np. świetnie
zwalcza różnego rodzaju mikroby.

Jeśli więc przez brak wiedzy ktoś używa do smażenia kotletów np. oleju z
rzepaku, kukurydzy, słonecznika itd ... to już z pierwszym kęsem takiego
kotleta funduje sobie potężną toksyczną bombę! :uoeee:
Tutaj wcale nie chodzi o to, że jakiś tam olej ma wyższą temperaturę wrzenia
niż inny.
Chodzi o to, że utlenianie następuje już w temperaturze pokojowej, a
co dopiero na patelni gdzie temperatura sięga setek stopni ! Nie można więc
zalecać używania tych tłuszczów do smażenia (czy doprowadzania do wrzenia, jak
niektórzy proponują czy już robią) bo oleje te : mają wyższą temperaturę
wrzenia. Przecież właśnie dlatego ,że maja wysoką temperaturę wrzenia tym
bardziej się utleniają i tym bardziej stają się po takim zabiegu TOKSYCZNE !

Jeśli już, to należy smażyć na oleju z oliwek, bo najmniej się utlenia
(oprócz oleju z kokosa oczywiście), a najlepiej smażyć na smalcu lub oleju
kokosowym ( który już w Polsce się nieśmiało zaczyna pojawiać).Oliwę z oliwek
najlepiej używać tylko na zimno np. do sałatek, wtedy mamy z niej najlepszą
korzyść dla naszego organizmu . Olej z oliwek ma sporo witaminy E, która
świetnie zwalcza wolne rodniki, a poza tym bardzo ładnie podnosi on HDL czyli
ten „dobry” cholesterol.

A teraz weźmy na tapetę truciznę po tytułem „olej rzepakowy”. W wielu
rozwiniętych krajach ( np. Anglia, Australia, Kanada... ) trucizny tej
sprzedawać nie wolno! W Polsce natomiast półki się uginają od tego
świństwa. Mało tego... jakiś kryminalista marketingowy napisem na naklejce na
butelce tego oleju przekonuje, że olej ten „nadaje się szczególnie do
smażenia”! Olej ten zawiera w sobie kwas erukowy, który jest silną trucizną.
Geniusze od jego marketingu sprzedają to jako „olej o niskiej zawartości kwasu
erukowego” . Niskiej ?? tam NIC nie powinno być !! (Na pytanie ILE jest tam
tej trucizny, producenci uparcie milczą, nie odpowiadają na emaile ani faksy).

Jest też, polecany dla dzieci (!) olej rzepakowy „bezerukowy” :-))) brak mi
jednak odwagi,aby podać to świństwo mojemu dziecku, no bo i po co ?
Z tym, że : „bezerukowy” wcale nie oznacza że kwasu erukowego tam nie ma. To
oznacza , że jego jest MNIEJ niż pewna wartość uznana za bezpieczną.

Poza tym, jedyna odmiana rzepaku, która nie zawiera tej trucizny to olej znany
jako : CANOLA ( CANadian Oil). Jest to olej z genetycznie zmodyfikowanego
rzepaku , co już jest wg. mnie nie do przyjęcia.
Proces modyfikacji został opatentowany w wszystkich krajach świata przez
kanadyjską firmę Monsanto. Tego jednak nie wolno siać NIGDZIE bez nasion z
Monsanto tzn. uiszczenia słonej opłaty licencyjnej. Co sieje się w Polsce ?
Można się tylko domyślać.

Autor : Monaluiza
Źródło


Pozdro dla Mason33 który mnie zmobilizował do tego postu :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 mar 2010, 21:00 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 lut 2010, 20:01
Posty: 354
Lokalizacja: Zach. Małopolska i Misiones(Argentyna)
Płeć: mężczyzna
A co sądzicie o hinduskim ghee? To z masła. Masło się rozpuszcza na bardzo wolnym ogniu i zbiera się pianę dopóki się całkiem nie wyklaruje. Potem trzyma się je w glinianych naczyniach w chłodnym miejscu. Hindusi używają je do smażenia, pieczenia itp. Skoro jest tłuszczem nasyconym to powinno być ok. Nie?

@Ayerys : A co sądzisz o tłuszczu zawartym w avocado? Widziałem jak w trakcie owocowania wszystkie zwierzęta zlatywały się, aby je zjeść, nawet psy i koty je wcinały (jak nie miały czegoś lepszego)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 mar 2010, 21:35 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 paź 2009, 20:39
Posty: 186
Lokalizacja: Dania
Płeć: kobieta
Ja tylko dodam, olej , ktory stosujemy , powinien byc nierafinowany, w ciemnej butelce i świeży. Ale jak to polaczyc ze soba ;) .
Swiezego oleju nie znajdziemy w tesco czy kauflandzie, swiezy olej najlepiej zamawiac , np olej lniany bardzo szybko utlenia, ale ma wspaniale wlasciwosci, mozna go zamowic np:
http://www.zlotopolskie.pl/
Po zakupie przechowywujemy w lodowce, najlepiej w pudelku kartonowym.

Olej kokosowy jest wspanialy , moza zakupic z naturalnym aromatem kokosow lub bez. Sama uzywam do przygotowywania ciast i slodyczy i naprawde uzaleznia :mrgreen: , mozna go kupis np tutaj:
http://www.bogutynmlyn.pl/go/_search/fu ... y&x=5&y=11

Jeszcze wspanialym olejem jest Udo's choice, powinien on byc przechowywany w sklepie w lodowce:
http://www.panacea.dk/
Tylko tak naprawde nie wiem, czy on jest dostepny w polsce.

I jeszcze raz polece , wlasnie jako zastepstwo, margaryn, czy chemicznego masla , Avokado, wspanialy owoc:

Cytuj:
WARTOŚĆ ODŻYWCZA
KALORIE 230
BŁONNIK 6,3
WĘGLOWODANY 0,4
TŁUSZCZ 23,5
BIAŁKO 2
WODA 66%
POZA TYM: bogate źródło witamin A, B1, B2, PP, C, K, H oraz substancji mineralnych, wapnia, potasu i fosforu oraz jednonienasyconych kwasów tłuszczowych.

WŁAŚCIWOŚCI:
• Zawiera jednonienasycone kwasy tłuszczowe, które chronią przed wystąpieniem miażdżycy, nadciśnienia
• Powinno być spożywane przez osoby ze zbyt wysokim ciśnieniem i zaburzeniami lipidowymi
• U osób z zaburzeniami lipidowymi avocado powinno zastąpić masło lub zostać włączone do diety
• Lekarze zalecają avocado osobom ze stłuszczeniem wątroby i zaburzeniami metabolizmu kwasów tłuszczowych
• Dojrzałe avocado jest bardzo miękkie i można je stosować do kanapek (zamiast masła czy margaryny)
• Masło z avocado jest świetnym źródłem lecytyny, dlatego poleca się kosmetyki z tym składnikiem dla kobiet po 40-tce
• Wysoka zawartość witamin i nienasyconych kwasów tłuszczowych została wykorzystana przy produkcji kosmetyków do cery suchej i zniszczonej
• Masło z avocado zawiera również związki o działaniu antybakteryjnym i przyspieszającym gojenie


ZASTOSOWANIE W KUCHNI:
• SURÓWKI
• SAŁATKI
• PRZYSTAWKI
• KOKTAJLE MLECZNE
• PASTY
• WEGETARIAŃSKIE SUSHI
• POTRAWY PIKANTNE I SŁODKIE

http://www.ochoroba.pl/4126-avocado-war ... e-przepisy

Zestaw wszystkich witamin i mineralow w avokado , lista dlugawa :P :
http://www.kulturystyka-online.pl/avocado-swieze.shtml



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 mar 2010, 21:58 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 lut 2010, 8:35
Posty: 66
Płeć: kobieta
SpringGlory pisze:
A co sądzicie o hinduskim ghee? To z masła. Masło się rozpuszcza na bardzo wolnym ogniu i zbiera się pianę dopóki się całkiem nie wyklaruje. Potem trzyma się je w glinianych naczyniach w chłodnym miejscu. Hindusi używają je do smażenia, pieczenia itp. Skoro jest tłuszczem nasyconym to powinno być ok. Nie?

Maslo ghee jest swietne! :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 mar 2010, 22:07 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 lis 2009, 20:04
Posty: 536
Lokalizacja: Częstochowa
Płeć: mężczyzna
To rozumiem. Nadal operujecie pojęciem "każda" margaryna a nie konkretnym przypadkiem flory, ale już są jakieś ciekawe materiały jako załącznik:) Ja na tym swoją dyskusje o margarynie kończę. Swoje wiem i swoje będę robić jak mi sam organizm podyktuje. A co będzie z tego zobaczę sam. Dla mnie jest jasne to że, badania potwierdziły skuteczność produktu(niezależne badania)i że NIE jest chemoutwardzany. A to wystarczy żeby wybrać to do smarowania zamiast masła nafaszerowanego nie lepszym syfem niż margaryny. Gdybym miał dostęp do prawdziwego masła pewnie bym wybrał je także, ale nie mam takiej możliwości. Jedłem masło zawsze ze względów smakowych. Widziałem od dawna że margaryny to jedno wielkie świństow(niesmaczne zresztą). Już nie pisze o masłach i margarynach bo bym musiał jakaś prowizje pobrać od producenta flory za takie reklamowanie!(niezamierzone oczywiście-tylko pisze czym smaruje:) Ale dietetycy się zgadzają i polecają-benecole, flory osoba z nadciśnieniem, chorobami serca itd.

Oleje....
Fado pisze:
Nie kazdy. Olej uzywany w terapii dr Budwig to olej nierafinowany. Oleje tloczone na zimno i nie poddane zadnej obróbce nie sa szkodliwe. Niestety te powszechnie dostepne sa rafinowane i dlatego ich termin przydatności nie wynosi 1-3 miesiące, ale ileś lat. Myślę, ze szkodliwość oleju rafinowanego to i tak pikus w porównaniu do szkodliwości tłuszczów utwardzanych takich jak margaryna.

Właśnie to próbowałem pokazać co niektórym, ale nie docierało! Denerwuje mnie jak ktoś stwierdza ot tak sobie że wszystkie oleje są be!Myślę że więcej nie trzeba się już nad tym rozwodzić.

Fado pisze:
Ale i tak maslo zawiera mniej toksycznych substancji niz margaryna. Niestety obecnie chyba produkowane jest z pasteryzowanej smietany. Mozna samemu sprobowac zrobic maslo. Jeszcze na wielu targach ludzie sprzedaja prawdziwa smietane. 30 minut i maslo gotowe.

Jak ktoś ma czas. Ja niestety chcąc wszystko samemu robic,hodowac itd. to bym końca nie doszedł z końcem..i gdzie te targi? Ja musze miodu prawdziwego szukać bo podróbek tyle na bazarze, a co dopiero śmietane..
I z kąd stwierdzenie że masło zawiera mniej toksyn? W maśle jakie kupujesz w sklepie jest 40%..lub podobnie masła...reszta to "dodatki". Masełko sklepowe flory nie przebije zdrowotnie, kropka. Prawdziwe masło wiejskie jak najbardziej...ale nie jadłem takiego od kąd prababcia moja leży w grobie...

PS. To avocado nie zakłóca smaku innych składników takiej zwykłej kanapki? Bo to dosyć specyficzny smak jest. Musze przetestować to bo brzmi ciekawie.. Czytałem gdzieś też że awokado najlepiej potrzymać trochę w cieple w domu kilka dni(chyba przy oknie np)to będzie smaczniejsze czy dojrzalsze? Jakoś tak obiło mi się o uszy..

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 mar 2010, 22:11 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 cze 2009, 9:43
Posty: 546
Płeć: kobieta
.•*¨*•.

SpringGlory - avocado jest cudownym owocem :) Ostatnio jem codziennie.
Składa się on z 70 % wody, podczas gdy inne owoce zwykle zawierają jej 95 - 98 %. Wg. tabelki w poście Poli zawiera 4 gramy węglowodanów (czyli cukrów) oraz aż 20 gramów tłuszczu. Jednym słowem super, bo dla mnie najlepsze owoce maja najmniej cukru a najwięcej tłuszczu. Bardzo wiec "energetyczny" owoc. Zwierzęta instynktownie wiedzą co dobre :spoko: One nie oglądają telewizji ani nie czytają prasy (lol)


A tu jest przepis na klarowanie masła który polecam.
To co Ty wspomniałeś nie znam ale luknij sobie na ten przepis :
Technika chyba jest podobna :
Masło klarowane


Ostatnio zmieniony 17 mar 2010, 8:07 przez Ayerys, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 mar 2010, 22:28 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 lut 2010, 20:01
Posty: 354
Lokalizacja: Zach. Małopolska i Misiones(Argentyna)
Płeć: mężczyzna
Lordi pisze:
Czytałem gdzieś też że awokado najlepiej potrzymać trochę w cieple w domu kilka dni(chyba przy oknie np)to będzie smaczniejsze czy dojrzalsze? Jakoś tak obiło mi się o uszy..
- nie przy oknie(nie w świetle). Jeśli avocado jest twarde( tzn. jeszcze niedojrzałe) najlepiej owinąć je kilkoma warstwami gazet i trzymać je w temp. pokojowej dopóki nie staną się miękkie we wszystkich miejscach tak, aby bez trudu można je można pognieść widelcem. A ma ktoś z was jakieś fajne przepisy na avocado? Bo ja niestety znam tylko meksykańskie guacamole, ew. coś podobnego do guacamole tylko z tuńczykiem. Na słodko jakoś mi nie podchodzi.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 mar 2010, 22:43 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 lut 2010, 8:35
Posty: 66
Płeć: kobieta
lordi222 pisze:
Ale dietetycy się zgadzają i polecają-benecole, flory osoba z nadciśnieniem, chorobami serca itd.

Jak nie wiedza, co powoduje te choroby, a widza korzystny efekt jedzenia margaryny to ja promuja...
lordi222 pisze:
Właśnie to próbowałem pokazać co niektórym, ale nie docierało! Denerwuje mnie jak ktoś stwierdza ot tak sobie że wszystkie oleje są be!Myślę że więcej nie trzeba się już nad tym rozwodzić.

Ale to chyba nie do mnie? :)
lordi222 pisze:
I z kąd stwierdzenie że masło zawiera mniej toksyn? W maśle jakie kupujesz w sklepie jest 40%..lub podobnie masła...reszta to "dodatki". Masełko sklepowe flory nie przebije zdrowotnie, kropka.

Ja nie pisalam o mixach tylko o masle. Dostepne sa masla z 80% zawartoscia tluszczu.
Maslo z pasteryzowanej smietany jest zdrowsze niz margaryna z transizomerami.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 mar 2010, 7:42 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 lis 2009, 20:04
Posty: 536
Lokalizacja: Częstochowa
Płeć: mężczyzna
Fado pisze:
Ale to chyba nie do mnie? :)

Oczywiście ze nie! Z kąd taki pomysł?(no może trochę tak to wyglądało...przyznaję) Chodziło mi o wcześniejszy przebieg dyskusji nad olejami. Ja tylko przyznałem że to samo co Ty twierdziłem wcześniej.
Fado pisze:
Jak nie wiedza, co powoduje te choroby, a widza korzystny efekt jedzenia margaryny to ja promuja...

Tzn. chodzi mi o choroby serca i nadciśnienie... cholesterol i nierówne dawki omega 3 i6 są tego przyczynami. A dowiedziono że takie produkty pomagają to obniżać i leczyć. Dlatego polecają pewnie.
Fado pisze:
Ja nie pisalam o mixach tylko o masle. Dostepne sa masla z 80% zawartoscia tluszczu.
Maslo z pasteryzowanej smietany jest zdrowsze niz margaryna z transizomerami.

Niz zwykłe "śniadaniowe" czy "roślinne" na pewno. I poza tym masło jest smaczniejsze. Ale to nadal jest jak piszesz tylko 80% i jest też sporo niechcianych "bonusów" w tym maśle zapewne. Ale to że jest mniej niż w margarynach to się zgodzę.

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 mar 2010, 8:02 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 maja 2009, 23:59
Posty: 1070
Lokalizacja: Poznań
Płeć: mężczyzna
lordi222 pisze:
Ale to nadal jest jak piszesz tylko 80% i jest też sporo niechcianych "bonusów" w tym maśle zapewne.

Jak byś chciał 99,5% tłuszczu to wystarczy smarować smalcem, który ma 0% węglowodanów :)

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 mar 2010, 19:35 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 lis 2009, 20:04
Posty: 536
Lokalizacja: Częstochowa
Płeć: mężczyzna
Jacolo pisze:
Jak byś chciał 99,5% tłuszczu to wystarczy smarować smalcem, który ma 0% węglowodanów :)

No tak..smalec lubiłem zawsze. Ale nie kupię tego świństwa ze sklepu(także słoniny). Zatem jak nie mam wtyków na wsiach to o smalcu pysznym mogę pomarzyć tylko. Pragnę zaznaczyć ze NIE jem tłuszczu zwierzęcego już. Wyjątek mogło by stanowić produkt pochodzący nie z "rzeźni niewiniątek", a od hodowcy np. hodującego na swoje potrzeby. ale nie znam takich osób i nie mam zamiaru szukać bo bez mięsa mi dobrze.
...pamiętam smalec u babci jak miała swojski...dobrze że człowiek miał szanse doświadczyć naturalnego pochodzenia specjałów w dzieciństwie bo teraz o to tak ciężko..a obecne przedszkolne pokolenie np. już wogóle nie będzie wiedzieć że coś takiego istniało jak "naturalne" i bez syfu...

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 mar 2010, 22:57 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 cze 2009, 21:18
Posty: 841
Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu.

I tak po długiej i wyczerpującej dyskusji klaruje się coś co było oczywiste od samego początku.
Problem stanowi przemysł, dostarczająca produkty które w naturalnych warunkach nigdy nie trafiłyby do naszego żołądka, przecież żadnemu normalnemu wieśniakowi z przed stuleci nie przyszło by do głowy aby żreć rzepak , a takie przykłady można mnożyć.

Gdyby tak nagle go (przemysłu) zabrakło, to wydaje mi się że od razu zaczęlibyśmy się odżywiać zdrowo, bo po prostu innej możliwości by nie było :haha:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 20 mar 2010, 17:33 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 lut 2010, 8:35
Posty: 66
Płeć: kobieta
lordi222 pisze:
Tzn. chodzi mi o choroby serca i nadciśnienie... cholesterol i nierówne dawki omega 3 i6 są tego przyczynami. A dowiedziono że takie produkty pomagają to obniżać i leczyć. Dlatego polecają pewnie.

A moze polecaja, bo zapomnieli czego nauczyli sie na studiach?

Lordi, ani cholesterol ani nierowne dawki omega 3 i 6 nie sa przyczyna chorob serca i nadcisnienia. Jeszcze 100 lat temu nikt nie wiedzial o kwasach tluszczowych omega, nikt sobie nie przeliczal ile ma ich zjesc, a choroby serca nie byly tak powszechne jak obecnie.

Cholesterol jest niezbedny do zycia i prawidlowego funkcjonowania organizmu. To mafia antycholesterolowa doprowadzila do obnizenia normy cholesterolu do ponizej 200 mg%. U zdrowego czlowieka prawidlowa wartosc wynosi 300-350 mg%. To wlasnie z cholesterolu produkowane sa hormony sterydowe (regulujace prawie wszystkie procesy przemiany materii) i kwasy zolciowe. Cholesterol jest glownym skladnikiem mitochondriow i blon komorkowych wszystkich tkanek oraz substratem do syntezy witaminy D3. Nie on jest przyczyna chorob, ale toksyny.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 20 mar 2010, 19:01 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 cze 2009, 9:43
Posty: 546
Płeć: kobieta
:)

Książka : "Cholesterol - naukowe kłamstwo" :czytaj: - Ravnskov - link

Cytuj:
W swojej książce dr Ravnskov obala wiele powszechnie uznawanych poglądów dotyczących cholesterolu oraz jego wpływu na powstawanie choroby wieńcowej serca i miażdżycy. Wskazuje na karygodne błędy, niedbalstwo, tendencyjność czy wręcz kłamstwa, jakimi posługiwano się, aby osiągnąć takie wyniki, jakich oczekiwano. Skandaliczne manipulacje danymi statystycznymi :!: opisuje i wyjaśnia w prosty i zrozumiały sposób. Dr Ravnskov bezlitośnie demaskuje połączenia finansowe pomiędzy firmami farmaceutycznymi i autorami wielu badań klinicznych :!: . Charakterystyczną cechą książki jest to, że autor nie opiera się na domysłach, teoriach czy swojej opinii, ale na konkretnych badaniach klinicznych, które z pieczołowitością cytuje. "Cholesterol naukowe kłamstwo" jest napisany na tyle prostym językiem, aby był zrozumiały dla przeciętnego czytelnika, a jednocześnie stanowi kompendium wiedzy, z którym każdy lekarz powinien się zapoznać.


Od kiedy znacie oleje roślinne? Od kiedy się je kupuje? Kiedy w ogóle oleje weszły w życie - takie nasze przemysłowe w butelkach? *

*pomijając oliwę z oliwek oczywiście, znaną już w starożytności.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 wrz 2010, 23:13 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 wrz 2009, 13:38
Posty: 301
Płeć: mężczyzna
Olive Oil is NOT Health Food but Sick Food:

phpBB [video]




Olive Oil -- It's NOT good for your heart!

phpBB [video]



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 wrz 2010, 19:22 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 gru 2009, 17:46
Posty: 21
Płeć: mężczyzna
napiszę osobiście, z doświadczenia,
że regularnie pijąc olej lniany zauważyłem znaczną poprawę w działaniu mózgu, sprawności i postrzeganiu.

_________________
Wszystko Jest Wibracją.

www.youtube.com/user/SzamanPsychedeliczny



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 13 wrz 2010, 11:40 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 lut 2010, 15:04
Posty: 362
Płeć: mężczyzna
Wow, w tym pierwszym filmiku od Detro byłem zaskoczony bo gość mówi że Grecy są bardziej otyli niż Amerykanie i jakoś nie chciało mi się wierzyć pomimo że to badania WHO. Poszukałem innych i rzeczywiście:

Cytuj:
Statistics released by the International Obesity Task Force (IOTF) in March show that Greeks surpass even the supersized Americans on the scales, with 38 percent of Greek women obese or overweight, compared to 34 percent in the US, and over 75 percent of Greek men above the age of 30 overweight, in comparison with 67 percent of overweight or obese males in America. Meanwhile, local surveys have shown that 40 percent of Greek children aged between 9 and 18 are overweight, - with boys in that age group weighing in at 15 kilos heavier than their counterparts of 20 years ago.


:o

_________________
"Słońce grzało tak rozkosznie, a kamień na którym siedział od dłuższego czasu, był tak przyjemnie ciepły, że Puchatek już sobie postanowił, że przez całą resztę poranka będzie siedział pośrodku strumyka i cieszył się z tego, że jest Puchatkiem."



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 13 wrz 2010, 12:35 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 lut 2010, 20:01
Posty: 354
Lokalizacja: Zach. Małopolska i Misiones(Argentyna)
Płeć: mężczyzna
Kobi_van_Kenobi pisze:
Wow, w tym pierwszym filmiku od Detro byłem zaskoczony bo gość mówi że Grecy są bardziej otyli niż Amerykanie
- A jeżli chodzi o Hiszpanów, to wprost przeciwnie. Przez kilka lat z rzędu jeździłem na zbiór winogron do małego miasteczka w prowincji Walencja o nazwie Las Cuevas. Nie spotkałem tam ani jednego grubasa, a prawie wszyscy na krągło dzień w spożywają znaczne ilości własnej produkcji, ręcznie wyciskanej oliwy oraz także sporej ilości wina. Mój gospodarz w wieku 85 lat zawsze zabierał w pole świeżą bagietkę obficie polaną oliwą. Zero brzuszka, okaz zdrowia, w pełni fizycznie aktywny.
Coś te ich badania wydają mi się podejrzane. Robią teraz nagonkę na oliwę? Czemu Grecy takie łamagi i grubasy, a Hiszpanie także bijący rekordy w spożyciu oliwy należą jednocześnie do najbardziej długowiecznych społeczeństw w Europie?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 50 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group