Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 12 gru 2019, 19:47

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 28 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Dysbakterioza
Post: 05 paź 2015, 9:01 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 16 gru 2014, 12:59
Posty: 118
Płeć: kobieta
Doradzcie prosze co mozna jeszcze zrobic majac dysbakterioze /robie lewatywy 3x w miesiacu, lub np 1 weekend tylko na sokach, nie lacze bialek z weglami, nie jem zboz, pije srebro, okrzemki, olej z dyni i ziola na odrobaczenie/, kapiele borowinowe, solne, pije wode utleniona,jem kiszonki, czosnek,pije kombuche,
a patrzac na moja skore twarzy jest koszmarnie, i nie wiem wlasnie czy to na skutek oczyszczania sie organizmu wszystko wyrzuca sie na buzie, pomalu juz trace nadzieje ze bedzie lepiej.
W jakiejs ksiazce poswieconej medycynie naturalnej przeczytalam ze dobra metoda na dybakterioze sa drozdze, ale nie umiem odszukac tego fragmentu lub byc moze oddalam juz te ksiazke ;/ bede probowala ja odszukac, i teraz pytanie czy ktos zna te metode na dysbakterioze z drozdzami? nie chcialabym pogorszyc sobie stanu, wiem tylko ze te drozdze sie zalewalo woda i pilo, ale wrzatkiem aby je zaparzyc, czy zwykla woda plus miod zeby drozdze zaczely pracowac i tak je wprowadzic do organizmu?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

 Tytuł: Dysbakterioza
: 05 paź 2015, 9:01 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 05 paź 2015, 11:00 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 25 cze 2014, 21:17
Posty: 447
Cytuj:
W jakiejs ksiazce poswieconej medycynie naturalnej przeczytalam ze dobra metoda na dybakterioze sa drozdze, ale nie umiem odszukac tego fragmentu lub byc moze oddalam juz te ksiazke ;/ bede probowala ja odszukac, i teraz pytanie czy ktos zna te metode na dysbakterioze z drozdzami? nie chcialabym pogorszyc sobie stanu, wiem tylko ze te drozdze sie zalewalo woda i pilo, ale wrzatkiem aby je zaparzyc, czy zwykla woda plus miod zeby drozdze zaczely pracowac i tak je wprowadzic do organizmu?

Nie jestem ekspertem ale jak dla mnie taki pomysł jest z dupy wzięty, no sorry ale pić droższe? Właściwą flotę bakteryjną można zbudować np. probiotykami joyday - żywe bakterie w płynie do picia, polecam!



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 paź 2015, 12:18 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 16 gru 2014, 12:59
Posty: 118
Płeć: kobieta
tak wlasnie bylo napisane w ksiazce, zreszta tez tu ponizej jest napisane, ale wlasnie nie wiem czy te drozdze maja byc zywe czy martwe z opisu wynika ze wlasnie powinny byc zywe i ten miod i cukier daje sie im jako pozywke, bo tylko zywymi mozna sobie pomoc.

http://www.medycynaludowa.com/pl/ksiazk ... hp?id=ks19



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 paź 2015, 12:31 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 08 wrz 2014, 16:04
Posty: 242
Płeć: kobieta
Lokalizacja: PlanetaZiemia
Może spróbowałabyś maść, krem, tonik, mydło na bazie neem.
Neem, łac. nazwa Azadirachta indica (miodła indyjska) - wszystkie części (nasiona, liście, kwiaty i kora) znajdują zastosowanie w indyjskiej medycynie tradycyjnej (ajurwedzie) ze względu na swoje właściwości antybakteryjne, przeciwgrzybicze, antywirusowe itd., stosowane zwłaszcza przy chorobach skórnych.
Moja córka stosuje mydło z neem do mycia twarzy i jest bardzo zadowolona, a też ma a właściwie miała problemy ze skórą podobne do twoich. Na stronie iherbu masz bardzo duży wybór produktów o dobrej zawartości, np może ten,
http://www.iherb.com/Neemaura-Naturals- ... 0-ml/13354
Ale proponuje samej "przestudiować"...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 paź 2015, 13:45 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 16 gru 2014, 12:59
Posty: 118
Płeć: kobieta
mam mydlo aleppo i mydlo ze srebrem i jeszcze jakies magiczne, ale zglebie temat NEEM, dziekuje, jesli ktos ma jeszcze jakies sugestie to chetnie poczytam.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 paź 2015, 8:56 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 15 lip 2015, 11:45
Posty: 52
Płeć: mężczyzna
Sok z kiszonej kapusty, ma dobre właściwości probiotyczne,
tylko wyglada na to ze podnosi poziom histaminy i moze powodować reakcje allergiczne.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 paź 2015, 10:18 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 07 paź 2015, 9:18
Posty: 7
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: opolskie
Sok z Kiszonej kapusty (nie KWASZONEJ) i sok z ogorków kiszonych (nie KWASZONYCH).
Probiotyki JoyDay to też dobry wybór. Ogólnie naturalne probiotyki.
Chyba dobrze też byłoby mieć się z kim całować ;)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 paź 2015, 14:02 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 15 lip 2015, 11:45
Posty: 52
Płeć: mężczyzna
Nie wiem czy autorka tematu walczy z Candia, ale ponoć soki z kiszonej kapusty, jako ze produkty fermentacji są odradzane w diecie przeciwgrzybiczej, ponadto jeszcze przy dłuższym stosowaniu psuja gospodarke jodu w organizmie.
Te probiotyki JoyDay są na wodzie?
Czy ktoś moze polecic jeszcze jakieś naturalne probiotyki?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 paź 2015, 7:08 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 27 lut 2015, 9:36
Posty: 90
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: legnica
- w leczeniu kandydozy skutecznym jest nalewka z czarnego orzecha na bazie nafty lotniczej, tzw. kerozyny.
- nazwa tego preparatu to Todiklark.
- kandydozę leczy się też dobrze ekstraktami z olejków eterycznych - z jodły, sosny, lawendy, herbaty a także olejkiem ze skórki cytrusów i rozmarynu.
- wzmocnić skutecznośc leczenia można przy pomocy pobudzania odpornosci przez adaptogeny (żen-szeń, eleuterokoki)
- rosjanie np. twierdzą, że skutecznym lekarstwem na kandydozę jest przejście na spożywanie probiotycznego pokarmu sfermentowanego, taki pokarm można jeść latami.
- efektywnym w leczeniu kandydozy jest także probiotyczny preparat Biosporyna.
Cytuj:
Czy ktoś moze polecic jeszcze jakieś naturalne probiotyki?

- ponizej klika typów eubiotyków (probiotyki) oraz prebiotyków.
- Lineks, Acidophilus Extra, Darm-Simbionten Pascoe, Chlorella, Spirulina, balsam z owsa.
- dla dzieci można zastosować tzw. inokulację.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 paź 2015, 7:51 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 11 lut 2015, 14:14
Posty: 1697
Płeć: mężczyzna
dazen pisze:
Doradzcie prosze co mozna jeszcze zrobic majac dysbakterioze /robie lewatywy 3x w miesiacu, lub np 1 weekend tylko na sokach, nie lacze bialek z weglami, nie jem zboz, pije srebro, okrzemki, olej z dyni i ziola na odrobaczenie/, kapiele borowinowe, solne, pije wode utleniona,jem kiszonki, czosnek,pije kombuche,
a patrzac na moja skore twarzy jest koszmarnie, i nie wiem wlasnie czy to na skutek oczyszczania sie organizmu wszystko wyrzuca sie na buzie, pomalu juz trace nadzieje ze bedzie lepiej.

A próbowałaś antygrzybiczy i antypleśniowy boraks?
Sprawdzałaś pH moczu koło południa?
A próba jodynowa?

Poczytaj może o metodzie Salt/C :

Cytuj:
Metoda S/C ( metoda stosowania soli i witaminy C)
"Biblią" jest tu dostępna w formie pliku pdf w Internecie książka The Salt/C
Plus Protocol for Lyme Infection napisana przez M. Fett. Można też znaleźć
naprawdę dużo informacji na ten temat w Internecie, w tym na forach od ludzi
którzy stosują metodę.
Jest to dość dobrze znany protokół, zbierający dobre opinie. Protokół zaliczany
jest do pięciu najskuteczniejszych metod pozbywania się boreliozy.
Sprowadza się do przyjmowania dawek składających się generalnie z 1 g wit. C
oraz 1 g soli (np. różowej himalajskiej). Zaczynamy od jednej dawki dziennie,
zwiększamy ją stopniowo do sześciu - ośmiu, a nawet dziesięciu - dwunastu
w zależności od wagi ciała, problemu oraz chęci, zapału i odporności.
Co jest niezbędne?
1. Sól himalajska (kup na Allegro)
2. Witamina C (proponuję C-1000, jedno-gramowe tabletki, kupuję na eBayu)
3. Woda (np. wg opisu tu31 )
4. Przejście na dietę w 75% opartą na warzywach
5. Amorficzna Ziemia Okrzemkowa jakości spożywczej (Food Grade) - kupisz
6. Żelatynowe puste kapsułki (kupisz na Allegro), o wielkości odpowiedniej do
pomieszczenia 1/5 płaskiej łyżeczki soli
7. Zeszyt, w którym będziesz prowadził dzienniczek notatek i obserwacji

Rozważne wydaje się być rozpoczęcie od przyjmowania Ziemi
Okrzemkowej na parę tygodni przed Metodą C/sól celem pozbycia się
większych pasożytów i zwiększenia poziomu krzemu w organizmie. Jeśli nie
wiesz, jak to zrobić, tu są szczegóły33
.
Ponadto, można rozważyć wstępne wytrzebienie Candidy przed rozpoczęciem
tej metody z użyciem zappera, a także własnoręcznie wytworzonego srebra
koloidalnego34 czy też przyjmowaniem wody utlenionej i preparatów boru35
,
który ma także silne anty-grzybicze działanie.
Metoda S/C praktycznie
Należy napełnić kapsułkę różową solą himalajską, przygotować tabletkę wit. C
i wodę. Płaska łyżeczka do herbaty zawiera ok. 5g soli, więc jeśli chcesz
wiedzieć, ile to jest 1 g soli bez nabywania wagi jubilerskiej za 20 zł na Allegro,
podziel zawartość łyżeczki na pięć równych części, każda będzie ważyć ok. 1g.
Przyjęcie porcji to połknięcie (proponowana godzina to 10.00) kapsułki oraz 1g
tabletki witaminy C, popite szklaną (lub lepiej dwoma) wody. Po godzinie lub
dwu należy wypić szklankę wody z łyżeczką Ziemi Okrzemkowej (Diatomitu).
M. Fett sugeruje dodanie do Diatomitu łyżeczki glinki spożywczej.
Tego samego dnia o godz. 14.00 przyjmujemy następną dawkę. Następnego dnia
przyjmujemy - jeśli nie zaobserwujemy niepokojącej nas reakcji - trzy dawki.
Trzeciego dnia możemy przyjąć cztery dawki, ale tylko jeśli się w miarę dobrze
czujemy.
Pamiętajmy, że bakterie giną w środowisku o większym zasoleniu, doznamy
więc reakcji intensywnego oczyszczania.
Należy więc obserwować się, notować samopoczucia i umiejętne zwiększać
ilość porcji aż do nawet dziesięciu - dwunastu, choć i sześć - osiem to sporo!
Należy się uważnie obserwować i nie zwiększać a nawet zmniejszyć dawkę,
jeśli coś nas niepokoi. Z drugiej strony, spodziewamy się reakcji Herxa
(oczyszczanie, wymieranie patogenów) i nie boimy się tego, ale nie ma potrzeby
nadmiernego katowania się. Szczególnie w pierwszym tygodniu mogą się
pojawić reakcje wymierania Candidy. Niektórzy czują rodzaj palpitacji serca, to

32 perma-guard.com.pl
33 http://vibronika.eu/e-book-diatomit-str ... go-zdrowia
34 http://vibronika.eu/srebro-koloidalne-zdrowie
35 http://vibronika.eu/images/pdf/artretyzmiosteoporoza

przechodzi. Także bóle stawów, zakłócenie widzenia. Niektórzy czuja ukłucia tu
i ówdzie - trzeba pamiętać, że ta kuracja powoduje także wymieranie większych
pasożytów, które nie mogą znieść zwiększonego zasolenia dotychczas tak im
przyjaznego środowiska :). Nie ma się czego obawiać, organizm poradzi sobie
doskonale z usunięciem lub zutylizowaniem unieszkodliwionych pasożytów.
Nie ma leczenia bez reakcji Herxa. Ta reakcja jest dowodem skuteczności
kuracji, dowodem, że zachodzi leczenie. Może zdarzyć się już pierwszego dnia,
że stwierdzimy, że dwie dawki to za dużo dla nas. OK, bierzemy jedną choćby
parę dni, zwiększamy dawkę ostrożnie. Generalnie pamiętamy jednak, że "nie
ma leczenia bez czyszczenia". Metoda ta polega na zwiększaniu dawki, na tym
zasadza się jej skuteczność. Bez stałego zwiększania ilości przyjmowanych
dawek do określonych już granic, nie będzie sukcesu.

Powtarzam, podałem tu tylko wstępne wskazówki do metody S/C,
"biblią" jest tu anglojęzyczna książka M. Fett'a. Będziesz mieć wiele istotnych
pytań, a odpowiedzi znajdziesz w tej właśnie książce.

http://vibronika.eu/borelioza.pdf


Sól kamienna może być pomocna..

Kilku moich znajomych z sukcesem stosowało naftę (oświetleniowa, lotniczą), na pasożyty, tasiemca..
Najszybciej oczyszcza krew, tylko z dobra naftą jest problem..

Cytuj:
- Genady Garbuzow w swojej książce " Dysbakterioza" proponuje leczenie kandydozy nalewką na nafcie.
- nafta musi być naftą tzw. lotniczą, o nazwie kerozyna, czyli nie zawierająca trujących domieszek.
- na tej nafcie można robic wyciągi z paczków topoli czarnej, szyszek , młodych pędów sosny, jodły, jałowca, tui, cyprusu.
- mała uwaga: jałowiec i tuja sa trujące dlatego ilośc dawki zmniejszamy dawke dziesięciokrotniw !!

http://www.cheops.org.pl/viewtopic.php?f=17&t=723&p=44211&hilit=dysbakterioza#p44211

Cytuj:
Opis:
Dysbakterioza to nie tylko zaburzenie składu mikroflory jelit, lecz również wszystkie choroby bakteryjne poza jelitem grubym, w większości przypadków stanowiące wtórny objaw pierwotnej dysbakteriozy jelitowej. Można do nich zaliczyć infekcje dróg urogenitalnych, oddechowych, infekcje trzustki, dwunastnicy, pęcherzyka żółciowego oraz zapalenia wszystkich błon śluzowych, skóry itd.
Według danych Rosyjskiej Akademii Nauk Medycznych, rozpowszechnienie różnych postaci dysbakteriozy wśród ludności osiągnęło skalę katastrofy narodowej, obejmując ponad 90 procent dorosłych obywateli i ponad 25 procent niemowląt. Podobna sytuacja występuje na całym świecie. W Niemczech podczas badania dużej grupy ludności dysbakteriozę wykryto w 97 procentach przypadków.
Zresztą w niektórych przypadkach, kiedy jelita przez długi czas pracują w nienaturalnych warunkach, adaptują się do "obcego pokarmu", tak że podczas powrotu człowieka do zdrowego odżywiania się organizm reaguje w sposób przeciwny do oczekiwanego. Dla człowieka staje się nieprzyjemny naturalny dla niego pokarm. Nie rozumie on, dlaczego cierpi na zgagę i niestrawność, skoro spożywa zdrowy pokarm, a z kolei po pochłonięciu konserwy odczuwa euforię.

https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=2&cad=rja&uact=8&ved=0CCQQFjABahUKEwj87ZepiuLIAhVBwhoKHa1rAAY&url=http%3A%2F%2Fwww.dobreksiazki.pl%2Fb138732-dysbakterioza.htm&usg=AFQjCNGKQCkEM4ubfOT7OUu7rp02bg7TTg&sig2=eCkx7y9cTjkIOd2i0limXQ



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 31 paź 2015, 18:56 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 16 gru 2014, 12:59
Posty: 118
Płeć: kobieta
salt/c, robilam jako protokol przeciw borelii, boraks stosuje , z ph niestety zapominam kolo poludnia tego zbadac, musze zwrocic tez na to uwage systematycznie.
Nafte od jutra zaczynam stosowac.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 31 paź 2015, 19:38 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 11 lut 2015, 14:14
Posty: 1697
Płeć: mężczyzna
Jaką masz naftę?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 31 paź 2015, 22:18 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 16 gru 2014, 12:59
Posty: 118
Płeć: kobieta
Nafte kupie jutro z rana, nafta z apteki destylowana, perotleum d5? Nie wiem jakiego producenta to bedzie. Chyba że mozesz cos polecic w tym temacie?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 31 paź 2015, 22:59 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 11 lut 2015, 14:14
Posty: 1697
Płeć: mężczyzna
Na pewno nie D5 z apteki!
Chyba że chcesz sobie popróbować na placebo..
To ma być nafta kerozine (lotnicza), oświetleniowa, nieoczyszczona z parametrami spalania w zakresach..
Jak Małachow i Austriaczka Geurner polecała .
I polecała naftę z Polski, z Podkarpacia, (rafineria Jedlicze ma taką).
Nafta detaliczna to nieporozumienie.
Trzeba wiedziec gdzie szukac.
Czytałaś o mołdawskim Todikampie? .. ;)
Poczytaj dr Lasta:
https://naturalnel.wordpress.com/2013/0 ... erpentyna/

Mam jeszcze pół litra z Chemii Warszawa..
Jest tam jeszcze podobno..



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 01 lis 2015, 11:05 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 02 lut 2013, 22:08
Posty: 445
Płeć: mężczyzna
Dysbakterioza - skutek niskowęglowodanowych diet.

Bakterie symbiotyczne w jelitach ŻYWIĄ się cukrem. Nie nakarmisz ich, nie będzie ich.

I proszę nie piszcie mi tu, że cukrem, żywi się też candida, bo tak się dzieje tylko wtedy - kiedy razem z cukrem spożywamy dużo tłuszczu, ten sam mechanizm działa w przypadku innych patogenów. Wysokowęglowodanowe i niskotłuszczowe diety odżywiają przed wszystkim CIEBIE zanim jakiekolwiek patogeny zdążą się do tego cukru dobrać. Ja nie słyszałem jeszcze, żeby ktokolwiek wyleczył się szybko z kandydozy ograniczając węgle. Natomiast ograniczając tłuszcz i białko zwierzęce - candida wraca do normy w ciągu kilku tygodni. A przy okazji odkwasisz sobie organizm - to chyba dość istotne.

Kandydoza to nie jest choroba - kandydoza to jest skutek braku równowagi w jelitach.

Rozwiązanie jest proste - zacznij spożywać bogatą w węglowodany i błonnik dietę roślinną. Produkty zwierzęce wyrzuć całkowicie, ogranicz tłuszcz do minimum na czas "kuracji". Możesz wspomagać się dobrymi probiotykami, choć to nie musi być konieczne. Bo każdy surowy owoc czy warzywo są doskonałymi prebiotykami - sprzyjają rozwojowi dobrych bakterii w jelitach.

Owoce, warzywa, nieprzetworzone zboża - tylko i aż tyle. Zero mięsa i nabiału, na początek jak najmniej tłuszczu i wszystko powinno wrócić do normy. Miałem podobne problemy z układem pokarmowym, na tym stylu żywienia ustąpiły one bardzo szybko i całkowicie.

A w kwestii probiotyków - najlepsze byłoby chyba coś w stylu kombuchy lub grzybka tybetańskiego.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 01 lis 2015, 11:24 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 11 lut 2015, 14:14
Posty: 1697
Płeć: mężczyzna
Słowianie nie używali grzybków tybetańskich tylko zsiadłe mleko i kiszonki warzywne!
I 'sprzedali' tę receptę na cały świat!
https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=1&cad=rja&uact=8&ved=0CB8QFjAAahUKEwiJtpSmgO_IAhVEeA8KHYpbB9w&url=https%3A%2F%2Fbialczynski.wordpress.com%2Ftag%2Fkapusta-kiszona%2F&usg=AFQjCNHmtt5EE_0ahnAl-yNFcEBKEUqyag&sig2=TwQhxQ9wxaBQyJsQnAzI_A
To Słowianie (Scytowie) byli prekursorami zdrowia.

Nie każdemu służą węglowodany w nadmiernej ilości!
Tłuszcze już zostały oficjalnie odbrązowione, naturalne masło to lek!
Rzepak i olej z niego to trucizna.

Ciekawe, że diety wysokowęglowodanowe popiera bigfarma....
A mięso, tłuszcze nasycone, jaja prawdziwe i sól kamienną nie...?


Ostatnio zmieniony 02 lis 2015, 15:38 przez greg2015, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 01 lis 2015, 11:48 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 02 lut 2013, 22:08
Posty: 445
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Ciekawe, że diety wysokowęglowodanowe popiera bigfarma....
A mięso, tłuszcze nasycone, jaja prawdziwe i sól kamienną nie...?


Jesteś pewien :cooo?:

Bo mi się wydaje, że 70% rynku zbytu BigPharmy to masowa hodowla zwierząt.

Ostatecznie - mam gdzieś to co kto popiera. Interesuje mnie tylko to - co popiera mój organizm.

Każdy jest zbudowany tak samo i ma taki sam metabolizm. Prawda jest taka, że glukoza to jest podstawowe i najbardziej wydajne źródło energii dla komórek ludzkiego organizmu. Nie dostarczasz go z zewnątrz - to organizm musi się męczyć i wytwarzać ją w z innych źródeł. Tylko jakie to niewydajne...

Masło zostało odczarowane - przez oficjalny establishment.

Jeżeli ktoś tu coś popiera - to ja obserwuję olbrzymi boom na diety tłuszczowe.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 lis 2015, 15:37 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 11 lut 2015, 14:14
Posty: 1697
Płeć: mężczyzna
Wszyscy mamy taki sam metabolizm? ;)
To co proponujesz jako źródło glukozy?
Może nie boom, ale powrót do normalności.
To tłuszcz sygnalizuje ośrodek sytości, a cholesterol nie jest wrogiem.
Kilkadziesiąt lat oszukiwano ludzi i doprowadzano do przedwczesnych niepotrzebnych zgonów.
Dalej się to robi, 'wciskając' statyny!



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 lis 2015, 15:50 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 02 lut 2013, 22:08
Posty: 445
Płeć: mężczyzna
Ja nie wciskam nikomu statyn.
Najlepszym źródłem glukozy są nieprzetworzone pokarmy roślinne jak owoce, warzywa i zboża.

Nie zmuszam nikogo do rezygnacji z tłuszczu.

Po prostu łączenie cukrów i tłuszczów nie jest najlepszym pomysłem. Tak się składa, że to właśnie cukry są optymalnym paliwem dla naszych komórek, tłuszczu wcale nie potrzeba nam wiele.

Rzeczywiście powrót do normalności... Bo np 100 lat temu ludzie jedli mięso średnio 1x na 2 tygodnie. Szybko o tym zapomniałeś.

Ciekawe kto kilkaset lat temu miał lepsze zdrowie. Prosty lud, który na pokarmy odzwierzęce mógł sobie pozwolić kilka razy do roku czy wielmożni Panowie, których stoły uginały się pod tłustym jadłem.

Słucham zatem jakie masz rozwiązanie dla epidemii otyłości, cukrzycy i innych chorób cywilizacyjnych w rozwijających się krajach Azji, gdzie 70-80% spożywanych kalorii pochodzi ze wstrętnego, wysokoglikemicznego białego ryżu.

W Europie czy USA dieta przeciętnego obywatela zawiera przynajmniej 40% tłuszczu i przynajmniej 20% białka - efekty widać. Ale nie... czekaj, wszystkiemu winne są wstrętne węglowodany.

Wierz sobie w co chcesz, ale jeżeli twoim zdaniem boczek jest zdrowszy niż ziemniak, no to smacznego :)

phpBB [video]



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 lis 2015, 16:17 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 11 lut 2015, 14:14
Posty: 1697
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Ja nie wciskam nikomu statyn.

Nie miałem Ciebie na myśli! :D

Nie pisałem o łączeniu cukru i tłuszczu..
Cytuj:
Szybko o tym zapomniałeś

Nie zapomniałem, i to była właściwa dieta, w zasadzie opieram się na poradach o. Grande,
który pięknie to tłumaczy.

Epidemia otyłości? Amerykanie są upasieni swoim odwadniającym ''jedzeniem''..
Napoje gazowane z bromem (BVO), cukrem i słodzikami> przede wszystkim są za to odpowiedzialne
Cytuj:
Brom, bromek, bromian, bromowane, bromowany olej roślinny (BVO) -jeśli spotkasz się z takimi określeniami, unikaj produktów, które mają cokolwiek z tym wspólnego

Brak Jodu w diecie, rafinowane produkty... wszechobecne pszenica i ryż... jest wiele przyczyn.

Cytuj:
Wierz sobie w co chcesz, ale jeżeli twoim zdaniem boczek jest zdrowszy niż ziemniak, no to smacznego

Nie jest ani zdrowszy ani gorszy, szczególnie w grochówce, o której zapomniano..
Tłuste (dobrej jakości) produkty mięsne są świetnym źródłem kolagenu i Krzemu, aminokwasów.
Oczywiście przy dobrze zakwaszonym żołądku, to warunek konieczny.
To nie jest kwestia wiary, to biochemia i metabolizm.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 lis 2015, 17:40 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 16 gru 2014, 12:59
Posty: 118
Płeć: kobieta
chyba dyskusja nieco zboczyla na inny temat. nie ma jednego idealnego modelu zywienia, tak samo to co pomoglo mnie wcale nie musi pomoc tobie, znam wiele takich przypadkow, bo organizmy mamy rozne, itp.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 lis 2015, 18:03 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 02 lut 2013, 22:08
Posty: 445
Płeć: mężczyzna
Całe szczęście, że krowy tak nie myślą (szczęście dla nich) - wszystkie jedzą trawę.

To ostatnie zdanie jakie napisałem w tym temacie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 lis 2015, 19:00 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 11 lut 2015, 14:14
Posty: 1697
Płeć: mężczyzna
A najsilniejszy w gospodarstwie jest koń!

Całe szczęście, że koty i psy nie żrą owsa, bo krótki byłby ich żywot..
Nawet szympanse mają dni ''białkowe''..

Tak @dazen, naprawdę różne, choć są i inne poglądy.

Cytuj:
chyba dyskusja nieco zboczyla na inny temat.

Niekoniecznie, zdrowa dieta to zdrowy człowiek.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 lis 2015, 22:18 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 16 gru 2014, 12:59
Posty: 118
Płeć: kobieta
ale po raz kolejny jest przepychanka na temat diety wysokoweglowodanowej i przekonania innych do tego modelu a druga osoba twierdzi ze jest odwrotnie, wiec takie cos nie ma sensu moim zdaniem, bo kazdy decyzje podejmuje sam i nie ma sensu udowadnianie racji, kazdy ma swoje przekonania.
Wracajac do tematu od kilku dni jest lepiej, wiec zastosowane skomasowane srodki naturalne pomalu zaczynaja dzialac, buzia coraz ladniejsza.Samopoczucie coraz lepsze, energia tez.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 lis 2015, 22:20 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree

Rejestracja: 01 lip 2014, 13:33
Posty: 37
Płeć: kobieta
sprobuj tych sposobow http://sekrety-zdrowia.org/jak-odbudowac-flore-bakteryjna-jelit/



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 lis 2015, 10:43 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 16 gru 2014, 12:59
Posty: 118
Płeć: kobieta
dziękuje serdecznie!



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 lis 2015, 13:15 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 23 lip 2014, 6:20
Posty: 255
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Wrocław
- można tylko dodać, pół godziny przed posiłkiem i dwie po posiłku warto wypić herbatę ziołową (dziurawiec, korzen tataraku, krwawnik, rumianek, nagietek, , można dodać babkę oraz dziką różę).
- koniecznie musi być dziurawiec, szczególnie w diecie tych osób którym długo nie udało się uporać z dysbakteriozą.
- herbata i posiłek musi być ciepły aby nie wywoływać odruchowego skurczu żołądka jak w przypadku picia zimmnej wody gazowanej, piwa lub po zjedzeniu lodów.

żródlo: Dysbakterioza, autor Genady Garbuzow.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 lis 2015, 11:30 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 11 lut 2015, 14:14
Posty: 1697
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Pochwała buraka
Jeżeli, nie daj Boże, ma ktoś zapalenie jelit, utrudnione opróżnianie, nietypowe wzdęcia lub zaparcie - na to te pieczone buraki są bardzo dobrym lekarstwem. Potarkować buraka na drobnej tarce, dodać łyżeczkę mielonego kminku, łyżeczkę oleju, troszkę soli, wymieszać i na czczo jeść 10 łyżek. Po trzech, czterech dniach wyjdzie wszystko z burakami, że znaku nie będzie. Zapalenie grubego jelita można także likwidować.
Nerwica - jak żołądek się skurczy, wessie żółć do środka i żółć zaleje żołądek, a później do żołądka wpada potrawa, to żołądek nie jest zdolny jej rozetrzeć i nie przygotowaną zalaną żółcią papkę trawienną przetransportuje do jelit, a jelita poparzone żółcią nie trawią, więc wypchną wszystko do grubego jelita i w grubym jelicie odbywa się wówczas proces gnilny. A człowiek ma podwyższoną temperaturę. I wtedy, przy tej podwyższonej temperaturze, po prostu wysysa się płyn, żeby jelito nie zastygło, nie zesztywniało i te masy są takie zatrzymane bardzo ciężko. To jest nerwica żołądka. Zaparcia są najczęściej spowodowane nerwicą żołądka, która z biegiem lat, nieleczona, kończy się rakiem odbytu. Lekarstwem na takie kłopoty są pieczone buraki z kminkiem, z olejem, ździebełkiem soli i to trzeba zjadać na czczo.
Kapusta jest bardzo bogata w błonnik. Nigdy nie należy przecierać grochu i fasoli przez sito czy durszlak, bo skórki na fasoli i na grochu są czystym błonnikiem, które w jelicie grubym powoduje powstawanie specjalnego tła bakteryjnego, który pomaga trawić i jako balasty błonnika nierozkładanego, jednocześnie wydrapują z jelita wszystkie substancje i wynoszą na zewnątrz. I dlatego powinniśmy jadać dużo surówek.
Nie obierajcie jabłek! Właściwie nie powinno się jabłek obierać. A starsi ludzie powinni tak prowadzić sobie kuchnię, żeby codziennie miała każda starsza osoba 2 pieczone jabłka, bez względu na porę roku. I nie wolno wyrzucać skórki. Bo jak zaobserwowałem - wydrążą sobie to co miękkie, a resztę wyrzucają. Dlatego się piecze jabłko, żeby je zjeść razem z łupiną, bo łupina jest w jabłku najdrogocenniejsza. Nie samo jabłko, bo jabłko posiada bardzo mało witamin. Ale posiada pektynę drogocenną dla organizmu, a pektyny chronią nas przed zatruciami, przed złym trawieniem, przed zapaleniem przewodu pokarmowego. To jest drogocenna rzecz.
Na maśle i na margarynie nie można smażyć. Margaryna pochodzi właściwie z oleju, ale nie znosi temperatury wyższej jak 100-120 st. i już od razu się pali. Olej natomiast wytrzymuje temperaturę do 350 st. i nie pali się. Na smalcu można smażyć, bo smalec wytrzymuje temperaturę aż do 500 st. i dlatego kiedyś wszystkie placki smażono na smalcu.
Łój jest błogosławieństwem dla organizmu. Jest dobry przeciw miażdżycy. Placki ziemniaczane pieczone na łoju są najzdrowsze. Łój wołowy, żółty, ten gruby łój trzeba kupować w sklepach i na łoju ziemniaki robić - bardzo zdrowe.
Ziemniaki po żydowsku: na dno garnka lub rondla położyć kilka liści surowej kapusty, kilka marchwi posiekanych, na to nałożyć warstwę posiekanej w kostkę surowej wołowiny i też troszeczkę łoju, na to warstwę surowych ziemniaków, tylko już bez marchwi i bez kapusty, warstwa mięsa, warstwa ziemniaków i cebuli, posypać po wierzchu pieprzem, 2 listki bobkowe, wlać do tego ze 2-3 kubeczki wody i do piekarnika na godzinę. Oczywiście przykryte pokrywką.



Możemy zakonnikom wierzyć.. bo:
Cytuj:
Przez długie lata byłem samotnym człowiekiem. Zawsze jednak miałem czas na ugotowanie posiłku. Uważam, że nie ma możliwości, żeby człowiek był aż tak leniwy, by nie przygotował sobie chociaż jednego porządnego posiłku. Dziś żyjemy szybko i śpieszymy się również jedząc, ale zróbmy rachunek, czy lepiej jest prawidłowo się odżywiać i być zdrowym, czy jeść byle jak i byle co i w efekcie wysiadywać w kolejkach do lekarzy. Znam rodzinę, w której mąż, chory na wrzody żołądka, pracuje od rana do wieczora, a żona, wychowująca troje dzieci, siedzi w domu. Zamiast gotować tradycyjne zupy, woli zupy Knorra. Tak jest szybciej, ale skąd jej mąż ma nabrać fizycznej energii do dalszej pracy i wyleczyć się z wrzodów. Chyba nie z chemikaliów, zawartych w tego rodzaju gotowych zupach. Nie występują przeciwko Knorrowi, chcę jednak udowodnić, że najlepsze dla zdrowia są posiłki przygotowywane w tradycyjny i znany od wieków sposób.
Wiele współczesnych kuchni opiera się na mieszaninie różnych, egzotycznych czasem komponentów, w tym jednak rzecz, że nie można mieszać wszystkiego bezkarnie. Nie można, na przykład, w jednym posiłku łączyć surowych owoców z nabiałem; tak jak karygodne jest łączenie cukru z mięsem. Nie można więc popijać mięsnego obiadu słodzonym kompotem. Gdy na śniadanie jemy razowy chleb, twaróg czy jajka na miękko, to najlepszym do tego napojem jest kawa zbożowa bez cukru. Sok owocowy można wypić dwadzieścia minut przed posiłkiem lub godzinę po jego zakończeniu.

Czy są jakieś zdrowe narodowe kuchnie? Na pewno nie znam żadnych zdrowych, zachodnich kuchni. Kuchnie Dalekiego Wschodu są dla nas, Europejczyków, zbyt obce. Biorąc pod uwagę przygotowywanie posiłków, produkty i estetykę najzdrowsza jest kuchnia żydowska. Dopiero teraz okazuje się, że wprowadzone przez Mojżesza koszerne zakazy i nakazy są bardzo mądre i maja głęboki sens. Gdy w średniowieczu choroby niszczyły ludność Europy, to koszerność okazała się być dla Żydów najlepszym zabezpieczeniem. (ciekawe..)
Jeśli chodzi o kuchnie Środkowego i Dalekiego Wschodu, to Ludy Wschodu żyją bliżej natury. W swoich genach mają zakodowany określony sposób życia, który nie zawsze przystaje do naszych europejskich wzorców. Nie zawsze możemy przenosić to do naszego kraju. W ostatnich latach obserwujemy w Polsce niezwykle szybką zmianę stylu życia. Podobne procesy miały miejsce tuż po wojnie w Japonii, w Niemczech czy innych krajach Europy Zachodniej. Niestety po okresie wyzwolenia, postępująca w Polsce amerykanizacja w krótszym czasie wyrządzi nam więcej krzywdy niż zrobił to komunizm. Oczywiście, jeśli chodzi o sposób odżywiania się, a nie sprawy wolności i demokracji. Wszystko to powoduje zanikanie rodzinnych więzi. Dziś na Zachodzie już nikt nie spotyka się przy wspólnym siole. W Polsce dzieje się podobnie. Pośpiech i zagubienie są to coraz większe problemy naszego współczesnego pokolenia.

Cytuj:
Czy mamy jakieś tajemnice?
Tak, mamy własne receptury, niektóre pochodzą jeszcze z wczesnego średniowiecza. Wszystkie są zakonną tajemnicą. Mogę powiedzieć tylko tyle, że są one przekazywane z pokolenia na pokolenie. Niektóre z nich nie są wykorzystywane od setek lat, z innych korzystamy na co dzień. Ogromna większość z nich opiera się na roślinach występujących w Polsce. Ich liczba sięga wielu setek. Przez dziesięciolecia mieliśmy w Polsce własne szpitale i kliniki. Na Zachodzie pracują one do dziś. W samym Wrocławiu, zaraz po wojnie, było nas 200, dziś jest 14. W warszawskiej prowincji było przeszło 400 bonifratrów. Wielu z nas miało normalne dyplomy lekarskie. W latach pięćdziesiątych komuniści robili wszystko, aby uniemożliwić nam leczenie ludzi. Nie pozwalali na kontynuowanie studiów, usuwali z placówek służby zdrowia. Naszą krakowską szkoła pielęgniarską zdemolowano. W Łodzi, jednego dnia z naszego szpitala wydalono wszystkich bonifratrów.
Nie specjalizujemy się w jakichś wybranych dziedzinach medycyny, my traktujemy człowieka jako całość, z psychiką włącznie. Gdyby jednak zastosować medyczne określenia, to powiedziałbym, że zajmujemy się szeroko pojętą interną. Ja osobiście wielkie znaczenie w terapii chorego człowieka upatruję w jego sposobie żywienia. Nasz organizm to wielka biofabryka, przerabiająca ogromne ilości materiałów. Jeżeli jadłospis jest prawidłowy, to praktycznie leki są zbędne. Gdy organizm otrzyma odpowiedni materiał energetyczny, jest w sianie sam się obronić. Przy prawidłowym sposobie żywienia nasz organizm, samoczynnie regenerując się, mógłby, bez najmniejszego uszczerbku, dotrwać do 120 lat. Zdawałoby się, że nie ma problemu, bo przecież przy dzisiejszym stanie wiedzy, doskonale wiemy, co organizmowi jest najbardziej potrzebne.
Współczesna kuchnia jest jednak niezwykle schemizowana i uproszczona. Usuwa się z niej stare, tradycyjne metody gotowania. Ta kuchnia staje się dla nas bezwartościową, a nawet szkodliwą. Główny problem polega więc na odchodzeniu od surowego i naturalnego pożywienia. Karygodne są wszystkie konserwanty, wszystkie barwniki. Nie mogę zrozumieć, dlaczego tak ogromne pieniądze wydaje się na produkcję, chemizację i płukanie soli, gdy najzdrowsza i konieczna do życia jest sól w postaci naturalnej, w ogóle nie przerobiona. Dajmy na to cukier, który jest spożywany w nadmiarze. Już dziś uświadomiono sobie, że to „biała śmierć”. Po wojnie zamiast cukru sprzedawano zwykłą melasę lub syrop buraczany, nikt wówczas nie wiedział o nadmiarze cholesterolu czy niedoborze magnezu. Dopiero gdy cukier krystaliczny, w przeogromnych ilościach, dostał się na nasze stoły, stał się przyczyną wielu chorób. Taki cukier, wiążąc się z tłuszczami nasyconymi, staje się podstawą nadmiaru cholesterolu. Wielu specjalistów uważa za taką „białą truciznę” również białe pieczywo, które jest, z punktu widzenia zdrowego żywienia, pokarmem zupełnie nieprzydatnym.

Żywienie się w punktach zbiorowego żywienia typu McDonalda, Burger Kinga, KFC, czy barach z hot-dogami i hamburgerami jest moim zdaniem szkodliwe, nie tyle pod względem chemicznym, co pod względem przerabiania posiłku przez przewód pokarmowy. Szybkie, pospieszne jedzenie, zwłaszcza na stojąco lub na ulicy, uniemożliwia poprawne przeżucie posiłku. Jeżeli pokarm jest dobrze przetarty zębami, wymieszany językiem z enzymami ślinowymi, to wówczas nasz żołądek ma o połowę mniej problemów. Jemy zbyt pochopnie, prawie nie żując, popijając wszystko colą. Taki posiłek, dostając się do przewodu pokarmowego, wywołuje w nim proces gnilny. Nieprawidłowym jest np. popijanie napojów w trakcie jedzenia. Należy popijać raczej po zakończeniu jedzenia, aby spłukać przewód pokarmowy. Nawet samotny człowiek, pracujący w biurze więcej niż osiem godzin, powinien znaleźć czas na zjedzenie w spokoju pożywnego posiłku. Szybkie, nerwowe jedzenie, to katorga dla naszego żołądka. Przez długie lata byłem samotnym człowiekiem. Zawsze jednak miałem czas na ugotowanie posiłku. Uważam, że nie ma możliwości, żeby człowiek był aż tak leniwy, by nie przygotował sobie chociaż jednego porządnego posiłku. Dziś żyjemy szybko i śpieszymy się również jedząc, ale zróbmy rachunek, czy lepiej jest prawidłowo się odżywiać i być zdrowym, czy jeść byle jak i byle co i w efekcie wysiadywać w kolejkach do lekarzy. Znam rodzinę, w której mąż, chory na wrzody żołądka, pracuje od rana do wieczora, a żona, wychowująca troje dzieci, siedzi w domu. Zamiast gotować tradycyjne zupy, woli zupy Knorra. Tak jest szybciej, ale skąd jej mąż ma nabrać fizycznej energii do dalszej pracy i wyleczyć się z wrzodów. Chyba nie z chemikaliów, zawartych w tego rodzaju gotowych zupach. Nie występują przeciwko Knorrowi, chcę jednak udowodnić, że najlepsze dla zdrowia są posiłki przygotowywane w tradycyjny i znany od wieków sposób.

Śp. o. Grande vel Jerzy Majewski, dużo zwyczajnej prawdy, której nam brakuje..

-- 05 sty 2016, 13:02 --

Ciekawa rozmowa z dr Jaśkowskim:

http://tagen.tv/vod/2015/12/swiat-jest-inny-odc-19-nie-ma-juz-medycyny/



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 28 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group