Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 02 mar 2021, 5:51

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 120 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna
Autor Wiadomość
Post: 28 paź 2009, 21:11 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 maja 2009, 22:33
Posty: 379
Płeć: mężczyzna
Przyznam, że nie od razu traktowałem dietę J. Kwaśniewskiego poważnie, to stało się dopiero po dłuższych przemyśleniach. Jednak nigdy bym nie przypuścił, że ze swoimi poglądami na naszą rzeczywistość sięga on tak daleko poza sferę medyczną, że bez zastrzeżeń mógłby być użytkownikiem naszego Forum. J. Kwaśniewski jako truthseeker - to coś zaskakującego, chyba zarówno dla zwolenników, jak i przeciwników jego diety.

Dokumentem, na który natrafiła Ayerys, a który chciałbym zaprezentować jako materiał do dyskusji, jest jego książka pt. "Dieta optymalna", wydana w 2000 r. Niech jednak nikogo nie zwiedzie ten "kulinarny" tytuł, gdyż cz. I - wywiad-rzeka przeprowadzony przez red. Marka Chylińskiego (w 1996 i 2000) ma charakter bardziej polityczny, analizuje bowiem sytuację państw i całych cywilizacji od historii najstarszej do współczesności, traktując przy tym żywienie jako sposób sprawowania władzy, w tym również dokonywania manipulacji. Przepisy i porady stanowią treść pozostałych części.

Może dla przykładu podam kilka ciekawych cytatów z cz. I.

Edit: do pobrania tutaj

(Uwaga: w tekście mogą wystąpić błędy literowe, prawdopodobnie wynikające z błędów skanowania książki programem OCR. Te, które zauważyłem, poprawiłem, ale mogłem coś przeoczyć).

Cytuj:
– Twierdzi pan, że wiedza jest źródłem życia doskonałego, jednak staje się ona udziałem tylko tych, którzy mają zdrową czynność mózgu. Nikt, kto nie żywi się w sposób optymalny, nie posiądzie wiedzy, zatem jego życie jest chaotyczne, przypadkowe i bezsensowne. Nikt nie potrafi zatrzymać błędnego koła, które toczy się od paru tysięcy lat?
– Rodzajowi ludzkiemu potrzebna jest wiedza, prawda i mądrość. Większość ludzi, nawet tych najbardziej światłych, nie domyśla się, iż istnieje wzorzec żywienia, przy którym czynność mózgu jest prawidłowa, to znaczy człowiek przestaje mieć wiarę i poglądy, tylko kieruje się wiedzą. Nie używa słów „myślę", „sądzę", „uważam", „wydaje mi się", tylko mówi po prostu: „wiem". Tak zwany grzech pierworodny zabrał rozum wszystkim ludziom, wyjątków prawie nie było. Ludzkie życie uległo skróceniu, nastąpiły patologiczne zmiany w budowie ciała, pojawiły się zaburzenia czynności mózgu, a ludzie nie potrafią odróżniać dobrą od zła. Żeby to odróżnić trzeba wiedzieć, że istnieje wzorzec żywienia, który daje zdrową czynność mózgu i trzeba ten wzorzec zastosować.

– Zatem patologiczne zmiany, o których pan mówi są odwracalne, ludzi można jeszcze zamienić w gatunek rozumny?
– Tak, ponieważ grzech pierworodny nie spowodował zbyt dużych zmian w ludzkich genach. Nadal plany budowy człowieka zakodowane w genach niewiele się różnią od planów genetycznych naszych pierwszych rodziców. Grzech pierworodny polegał na zaprzestaniu przestrzegania zasad odżywiania (podanych człowiekowi przez bogów), na czele z tym nieszczęsnym jabłkiem – symbolem najbardziej szkodliwej dla człowieka żywności, dobranym precyzyjnie, na podstawie wiedzy ścisłej, dla ludzi współczesnych niedostępnej. A przecież odżywianie możemy zmienić w ciągu jednego dnia. Rozwój nauk podstaw owych obecnie umożliwia odtworzenie modelu żywienia ustalonego przez bogów dla ludzi, umożliwia natychmiastowe wyłączenie ze spożycia produktów zabronionych przez bogów.
[...]

– Znawców Biblii nie brakuje. Miliony ludzi czytało tę księgę i nikt nie wyczytał tego co pan?
– Siedem razy biblia wspomina i powtarza bez specjalnych szyfrów „przepis na życie": „cały tłuszcz, wątroba, nerki i trochę mięsa z łopatki". Nie z szynki! Dobry rzezak potrafił wypreparować cały układ chłonny, w którym gromadziły się hormony, hormony płciowe, sterydowe. Przecież kapłani nie mogli sobie pozwolić na spożywanie hormonów. Prorok Izajasz podał warunki niezbędne do tego, aby pojawił się człowiek, który rozwiąże wszystkie problemy ludzkości i zmazę skutki grzechu pierworodnego. Izajasz mówi jednak: „pasterską strawę jeść będzie". Pasterska strawa daje prawidłową czynność umysłu, ale to za mało; trzeba się jeszcze uczyć. Czego? Właśnie! Odróżnić dobro od zła, co w języku hebrajskim jest synonimem pojęcia „wiedzieć wszystko". Te dwa warunki zupełnie się wykluczają, bo „syn pasterza", który rozpocznie naukę zawsze zmieni dietę idąc do szkół, co przekreśla znalezienie klucza do wszelkiego poznania.

– I bogowie wykonali doświadczenie...
– Zabrali się do tego w taki sposób, w jaki obecnie są prowadzone badania nazywane naukowymi. Wybrali grupę ludzi jednolitych genetycznie (takie same były tu kryteria doboru, jakie nauka stosuje do badań na zwierzętach). Żydzi, którzy pochodzili od Jakuba i jego synów i nie mieszali się z Egipcjanami, którzy przez ponad 500 lat pobytu w Egipcie zamienili się sami w „bydło ludzkie" – niewolników, najbardziej się do tego doświadczenia nadawali. Trzeba było ich odizolować.
Najlepiej nadawała się do tego pustynia, gdzie zdobycie żywności było bardzo utrudnione. Żydzi dostali maszynę do produkcji manny. Maszyna była niebezpieczna, Zawierała mały reaktor jądrowy do wytwarzania światła, stałej temperatury dla hodowli chlorelli i chłodzenia dużej czaszy (misy), co pozwalało na pobieranie wody z powietrza – jak napisano w księdze Zohar. Mojżesz, Aaron i jego synowie zostali dokładnie przeszkoleni w obsłudze maszyny i zapoznani z przepisami, jakbyśmy dziś powiedzieli, BHP. Zostali wyposażeni w ubrania chroniące przed promieniowaniem.
W Biblii opisano liczne przypadki choroby popromiennej u tych, którzy nie przestrzegali "przepisów BHP" lub oglądali i dotykali maszynę, jak przytrafiło się Filistynom.
Doświadczenie trzeba było przeprowadzić przez co najmniej dwa pokolenia. Dlatego Mojżesz wodził Żydów po pustyni przez 40 lat. Na pustyni Żydzi żywili się wyłącznie manną, która była ściśle racjonowana – omer (około 4 litry) na rodzinę na dobę. W przeddzień czyszczenia i napełniania maszyny wytwarzano podwójną porcję innej manny, którą można było przechowywać do drugiego dnia.
Biblia nie wspomina o tym, że kapłani manny nie jedli, ale tak było. Wojownicy również nie jedli jej, bo nie mogliby być wartościowymi wojownikami, takimi, że 10 mogło gonić 100 wojowników nieprzyjacielskich, a pięciuset aż 10 tysięcy. To była wiedza tajna. Do Ziemi Obiecanej Żydzi weszli z bardzo sprawnym narodowym mózgiem (kapłani), z najlepszą na świecie armią i bardzo licznym i posłusznym narodem.
Czy manna nadaje się dla człowieka? „Od tej manny nasi ojcowie stali się baranami, które kto chciał, jak chciał i gdzie chciał – pędził. Lepiej zdychać z głodu, niż żreć tą żółtą mąkę" – napisano w księgach. Doświadczenie wykazało, że manna nie nadaje się dla bogów i nie nadaje się dla ludzi. Prosty organizm, jakim jest chlorella nie może wytwarzać wszystkich potrzebnych dla organizmu ludzkiego czy boskiego, składników. To można było wiedzieć bez doświadczenia.
[...]

– Mówimy o „akcie stwórczym", „grzechu pierworodnym", o Bogu. Rozmowa zaczyna dotykać
problemów wiary, religii. Ludzkość cierpi i choruje niezależnie od wiary, niezależnie od tego, jakiego czci Boga. Panie doktorze! Mówiąc o tym, że Stwórca „zaprojektował człowieka" miałem na myśli pewną niepisaną konwencję, którą stosują nawet wybitni znawcy teorii Darwina.

– Ależ użył pan bardzo właściwych terminów. Wbrew temu, co mówi nauka, człowiek został
stworzony i dokładne opisy tego aktu są dostępne. Pochodzimy od jednej matki lub kilku sióstr, a doszło do tego około 170 tysięcy lat temu. Skąd to wiemy? Z analizy materiału genetycznego, jaki przekazali nam nasi przodkowie, a ściślej mówiąc przodkinie, gdyż geny, o których mowa przekazywane są wyłącznie przez kobiety w mitochondriach. Materiał genetyczny się powoli zmienia i można wyliczyć, na ile zmieni się przez tysiąc lat, dziesięć tysięcy, sto tysięcy...

– Zatem bogowie stworzyli ludzi na obraz i podobieństwo swoje, ofiarowując im życie bezpieczne, bez chorób, długowieczność, czyli raj na Ziemi.
– Bogowie stworzyli ludzi przy pomocy własnego materiału genetycznego, aby umożliwić im zdrowy rozwój, zdrowe życie, zdrową czynność umysłów, przekazali ludziom sposób na pobieranie żywności znacznie lepszej, niż mogą ją zdobyć najsilniejsi i najsprawniejsi drapieżcy. Dopóki ludzie przestrzegali zaleceń bogów, na Ziemi był raj. Nasi przodkowie mieli spożywać pożywienie przeznaczone tylko dla drapieżników, ale znacznie lepsze. Tylko zwierzęta drapieżne i człowiek posiadają kły, a budowa przewodu pokarmowego u człowieka idrapieżników jest taka sama.
[...]

– Wegetarianie uważają pańską dietę niemal za bluźnierstwo, obelgę wymierzoną w Naturę, pan nie jest im dłużny twierdząc, że tym którzy wystrzegają się potraw mięsnych tylko wydaje się, że żyją. Dlaczego?
– Każda dieta oparta na pokarmie roślinnym jest dietą sztuczną. Nawet dieta japońska, którą uważam za jedyną rozsądną alternatywę żywienia optymalnego jest sztuczna, gdyż organizm uzyskuje w niej wiele energii z węglowodanów, a białko z ryb. Przyroda udowadnia, że ten sposób pożywienia nie jest naturalny, bo jaki na przykład hipopotam naje się najpierw trawy, a potem idzie łapać ryby.

– Wielu wegetarian to ludzie szczupli, wysportowani, zdrowi, nie cierpiący na miażdżycę, choroby serca. Może „pastwisko", jak nazywa pan ten rodzaj odżywiania, wcale nie jest takie złe?
– Przytoczę raz jeszcze opinię Fryderyka Engelsa, który napisał:
„Zboże, które początkowo uprawiano wyłącznie jako paszę dla bydła, wkrótce stało się pożywieniem ludzi. I wynaleziono wówczas "bydło ludzkie, niewolników". Ten wynalazek okazał się jak dotąd najtrwalszy, jednocześnie dla gatunku ludzkiego najbardzej szkodliwy. Każdy człowiek spożywający produkty zbożowe zawsze musi być i zawsze jest niewolnikiem, zawsze jego umysł musi być umysłem niewolnika, nawet jeśli piastuje on najwyższe stanowiska w nauce, gospodarce czy polityce. Wszystkie wojny, choroby, wszystkie inne nieszczęścia trapiące ludzkość od tysięcy lat, są skutkiem tego przeklętego „wynalazku".

– Czy rodzaj pożywienia może wpływać na ludzkie zachowanie, reakcje, odruchy?
– Tak jest. Pewne jest, że ci bliżej pastwiska, na przykład wegetarianie, reagują w sposób typowy dla trawożernych. Mają stany lękowe, spowodowane przewagą układu sympatycznego, ciągle się czegoś boją, czują się zagrożeni. Człowiek żywiący się w sposób optymalna zachowuje się zupełnie inaczej.
[...]

– Pani Maria Gródecka, wielka popularyzatorka wegetarianizmu uważa, że człowiek przystosowany jest przez naturę do jedzenia roślin, a spożywanie mięsa jest niekorzystne m.in, z punktu widzenia ekologu i rolnictwa.
– Człowiek, żeby pokryć pełne zapotrzebowanie swojego organizmu wyłącznie jarzynami, musiałby zjadać od 20 kg pieczarek do ponad 50 kg kalafiora! Tymczasem żołądek człowieka ma pojemność ok.5 litra (u świni 6-7 l, u barana ponad 10 l, u krowy 150 litrów), zatem trawożercy mają dużo większe żołądki od innych. Wszystkożerne, np. świnia, też mają większe, a człowiek ma mniejszy żołądek nawet od drapieżników, bo ma zjadać mięso smażone. Człowiek jako drapieżnik ma kły, z tym że zęby ludzkie są czysto ludzkie, nie zmieniły się w ciągu ostatnich 40 tysięcy lat i nie są ani podobne do zębów drapieżników, ani do zębów trawożerców. Im lepsze pożywienie, tym krótsze jelito cienkie, u człowieka ma długość 4 do 4,5 m, u dużgo psa 7 m, u świni 16-20 m, a u barana ponad 40 metrów! I tu jest odpowiedź. Organy dostosowują się do tego, co się zjada!
[...]

– Jest pan bezlitosnym krytykiem życia politycznego w Polsce.
– Ponad 200 różnych partii, różne odmiany związków zawodowych, różne inne organizacje, różne bezrozumne programy działania, ogromne koszty społeczne tej działalności, która musi przynosić dla narodu tylko szkody, obrona swoich własnych interesów, zawsze sprzecznych z interesem narodu, strajki, protesty, blokady dróg, okupacja budynków, bezrozumne i bardzo kosztowne wybory najlepszego, którego nie ma z kogo wybrać i w takim stanie czynności umysłów, które muszą wybrać najgorszego – czy to nie świadczy o kompletnym upadku politycznego obyczaju? Do tego dochodzi najkrótsza długość życia ludzi w Europie, najkrótszy wiek produkcyjny, najgorszy stan zdrowia, najgorsza jakość wytwarzanych towarów, niska wydajność pracy. Rząd dopuścił do pojawienia się ponad 2 milionów bezrobotnych, którzy powinni produkować. Przy tym nie tylko nie ogranicza liczby ludzi przynoszących swą pracą dla narodu tylko szkodę, ale ich liczbę zwiększa.
Po wprowadzeniu stanu wojennego, ówczesny Sejm, pod karabinem, intensywnie pracował
uchwalając w krótkim czasie wiele pakietów ustaw, które według „widziało im się" ówczesnych rządzących miały uzdrowić naszą gospodarkę. Wiemy, jakie to przyniosło rezultaty. Obecny rząd postępuje tak samo, a w wielu sprawach nawet gorzej. Gdy trzeba ratować naród, zajmuje się koroną na głowie orła, burzeniem pomników, budowaniem nowych, wprowadza nowe prawa i ustawy, które nic zmienić nie mogą. Kołłątaj napisał: „Trudno o większy anarchii dowód jak niestałość i zmienność praw cywilnych". Praw w Szwajcarii prawie się nie zmienia. Są dobre. U nas prawa złe zastępowane są przez gorsze.
[...]

– Bardzo lubi pan ilustrować swoje tezy dotyczące prawidłowego żywieniu i właściwej czynności ludzkich mózgów procesami i wydarzeniami historycznymi. Na przykład powstawanie imperiów.
– Gdy wartość biologiczna narodów obniża się, ludzie dzielą się na coraz to mniejsze organizacje państwowe. Od ponad 15 lat wartość biologiczna mieszkańców Europy Zachodniej (także USA, Kanady, Australii, Nowej Zelandii) powoli, systematycznie wzrasta, a to jest jedyną przyczyną łączenia się Europy w jeden organizm państwowy. Wartość biologiczna narodów WNP i byłych krajów tak zwanej demokracji ludowej jeszcze się obniża (wyłączając Czechów, Węgrów i mieszkańców byłej NRD, gdzie już się nie obniża, ale jeszcze nie wzrasta), czego skutkiem są tendencje separatystyczne, powodujące w skutkach dalsze obniżanie się wartości biologicznej ludzi. Dawno przewidywałem, że stopniowe obniżanie się wartości biologicznej ludzi w ZSRR doprowadzi do katastrofy biologicznej i gospodarczej w tym kraju. Moje listy do Breżniewa i Gorbaczowa były próbami przeciwdziałania tym szkodliwym trendom, których skutki i dla naszego narodu musiały się okazać i okazały się wysoce szkodliwe. W listach do Breżniewa i Gorbaczowa wystąpienie ciężkiego kryzysu w ZSRR zapowiedziałem na rok 1991. W feudalnej Europie, wymuszone umiejętnie przez Kościół zmiany w składzie diety elit (posty), spowodowały szybkie i znaczne obniżenie wartości biologicznej ludzi, co pociągnęło za sobą rozpad państw narodowych na coraz mniejsze struktury feudalne. Naszych zachodnich sąsiadów dopiero Bismarck zjednoczył w państwo narodowe.
[...]

– Jednym z nielicznych władców polskich, których darzy pan szacunkiem jest król Kazimierz Wielki.
– Proces jednoczenia ziem polskich zapoczątkowany przez Łokietka, został utrwalony przez Kazimierza, słusznie nazwanego Wielkim. Kazimierz potrafił usłuchać rad mądrych doradców – rabinów. Zaczął od przyczyny naczelnej – naprawy gospodarki żywnościowej i dlatego nazywany jest królem chłopów. Zmiany w produkcji żywności polegały na szybkim i znacznym rozwoju hodowli bydła mlecznego, uzyskany nadmiar białka (sery, mleko) był kierowany na pasze dla trzody chlewnej i „niezliczonych stad drobiu". Mury kilkudziesięciu zamków i wielu miast były spajane białkiem jaj. Ale zostawały żółtka, sprzedawane za bardzo niską cenę wszystkim chętnym. I wystarczyło, by przeciętny człowiek, przez kilka tygodni zjadał dużo żółtek, by w krótkim czasie jego wartość biologiczna wybitnie wzrosła, a on sam stal się znacznie mądrzejszym i znacznie sprawniejszym w działaniu kupcem, rzemieślnikiem, hodowcą czy żołnierzem. Skutkiem nagłego wzrostu wartości biologicznej ludzi w Polsce był szybki rozwój gospodarczy kraju, powszechne bogactwo i bardzo niski przyrost naturalny. Kazimierz nie prowadził wojen, poza niezbędną obroną przed najazdem Tatarów. Wojował o wiele bardziej skutecznie przy pomocy pieniędzy. Wiedział, że każda wojna, nawet zwycięska, jest zawsze dla narodu bardzo szkodliwa. Że najcenniejsze dla narodu jest życie młodych mężczyzn, których nie wolno tracić w wojnach, nawet zwycięskich.
[...]

– Od kiedy zaczął się upadek Polski i Polaków?
– Do czasów Kazimierza Wielkiego wartość biologiczna Litwinów znacznie przewyższała wartość biologiczną Polaków. Traktowali naszych przodków jak bydło, które można bezkarnie łupić. Robili to regularnie. Wysoką wartość biologiczną Litwini zawdzięczali swojej kuchni, lepszej od ówczesnej kuchni polskiej. Dzięki reformom Kazimierza Wielkiego w gospodarce żywnościowej sposób odżywiania obu narodów stał się taki sam. Efektem była ówczesna unia Polski z Litwą – zjawisko rzadko spotykane w historii. Reformy Kazimierza Wielkiego wystarczyły do czasów Zygmunta Augusta. Mieliśmy już swój złoty wiek bez wojen, z dobrym stanem zdrowia ludzi, z ogólnym bogactwem, bez inkwizycji, bez prześladowań religijnych, bez cenzury, gdy najbardziej wartościowi ludzie z wielu krajów osiedlali się w Polsce, znajdując tu spokój, tolerancję i godne, dostatnie życie, wzbogacając swą pracą i swoim potencjałem genetycznym wartość biologiczną naszego narodu. Jeśli mieliśmy swój złoty wiek wtedy, to obecnie możemy również go mieć. Może to być stały wiek złoty, ponieważ mamy ku temu znacznie większe możliwości techniczne, mamy wiedzę jak to zrobić, mamy wiedzę jak szybko podnieść wartość biologiczną narodu. Skutkiem niskiej wartości biologicznej ludzi w Polsce jest także niska wydajność pracy i niska jakość wytwarzanych dóbr. [...].

Przyczyny znacznego obniżenia się wartości biologicznej ludzi w Polsce w następnym okresie, były te same, które w średniowieczu doprowadziły do biologicznego zniszczenia i degradacji elity. Wartość biologiczna naszego narodu była najniższa w czasach saskich i tylko niewiele wzrosła do dziś, głównie dzięki działalności Staszica i tak zwanych pozytywistów. Tym reformom przeszkadzali skutecznie i nadal przeszkadzają: Mickiewicz, Słowacki, Sienkiewicz i paru innych, co zauważył i o czym napisał jeden ze sprawniejszych współczesnych umysłów – Aleksander Bocheński.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 28 paź 2009, 21:11 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 28 paź 2009, 23:35 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 cze 2009, 19:25
Posty: 785
Lokalizacja: Sopot
Płeć: mężczyzna
Bardzo ciekawy artykuł - choć oczywiście nie przekonywuje mnie do jednoznacznej wyższości szlachetnego mięsiwa nad (s)trawą dla bydląt, ani tym bardziej do zmiany moich wegetariańskich nawyków, jednak zastanawia mnie (zakładam, że dr Kwaśniewski gada przynajmniej po części do rzeczy), czy pozytywne działanie tak skrajnych diet, jak surowa roślinna i mięsna smażona jest możliwe w każdym przypadku? Czy może, pomimo podobieństw, jesteśmy tak różni, że wręcz jedni powinni jeść zgodnie z zaleceniami Kwaśniewskiego, a inni powinni brać się za rośliny? Lub może sprawa jest bardziej pogmatwana? A może tak na prawdę jednak jest o wiele prostsza i po prostu nie ma większego znaczenia? ;)
Cóż... trudno wyczuć...

:hi hi:

_________________
Evolution - the greatest show on Earth !



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 sty 2010, 1:18 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 sty 2010, 22:24
Posty: 92
Lokalizacja: Zeta Reticullum
Płeć: mężczyzna
Odświeżam temat:) Dr. Kwaśniewski ma racje..Dieta jest niesamowita. Za jej pośrednictwem możemy wyleczyć od cukrzycy do raka nie wspominając o nadwadze, która wręcz znika z dnia na dzień.. Każdy powie jak to jest możliwe, że jedząc tłuste potrawy nie tyjemy a chudniemy..Odpowiedź jest jedna - nie zjadamy węglowodanów!!
Proporcje żywieniowe wynoszą Białko 1g : Tłuszcz 2,5 - 3,5 g a węglowodany 0,8 g na każdy kg należnej wagi ciała! Jestem na tej diecie już 8 rok i jak do tej pory nie stało mi się nic a wyniki mam wręcz rewelacyjne. Jest jedna zasada pilnujemy proporcji, jemy mało ale tłusto - stąd utrata wagi i obkurczenie żołądka. Oczywiście są tacy, którzy zrobili sobie straszna krzywdę dołączając do diety cukier!! Masakra - gwóźdź do trumny!!
Jakie jeszcze zalety? Wyleczenie z różnego typu depresji, nerwic, migren, chorób kończyn, raka i różnych innych ciężkich chorób!! Strasznie zmienia się myślenie i analizowanie oczywiście na pozytywne! Minus: strasznie człowiek się wkurza gdy dociera wtedy do niego tak naprawdę co się dzieje na około, chcesz coś zrobić lecz wszyscy się z ciebie śmieją, że porobiło ci się coś z głową a niestety jest inaczej po prostu widzisz dużo więcej niż inni i nie wiem jak to tłumaczyć?? UWAGA!!! Dieta bardzo dyskryminowana przez środowisko lekarskie, odradzana i wyśmiewana !!! POWÓD: Ludzie zdrowieją z dnia na dzień i to w tysiącach przypadków!!!
Medycyna i koncerny farmaceutyczne nie mogą się pogodzić z utratą klientów!! Kto z was będąc lekarzem chciałby żeby pacjenci zdrowieli i już więcej nie przychodzili? Tak niestety jest..Ludzie nic nie znaczą i wręcz mają chorować bo napędzają koniunkturę!! Przez całe życie wydajemy kupę kasy na leki a na koniec umieramy i znowu kasa na pogrzeb itd..Dramat! Najlepszy przykład: ilu ludzi ma raka? A ilu wie o terapii Gersona i o tym, że rak żywi się głównie węglowodanami?? Mało kto. A przecież większość zalecanych przez "medycynę" diet opiera się głównie na węglowodanach!!! Stąd takie konsekwencje jak rak i inne choroby.. Kolejny spisek z jedzeniem to masa chemii w produktach.. Jesz reklamowany syf a potem siada Ci trzustka - nic nowego!
DR. Kwaśniewski to bardzo mądry człowiek! W swoich książkach też traktuje o sumerach i innych ludach, których nawiedzali Bogowie (Reptilianie). Jest też coś o księdze Zochar itd - temat ruszony nawet przez Zacharie Sitchina..Polecam Książkę Dra Kwaśniewskiego " DIETA OPTYMALNA" - nie musicie tej diety stosować. Wystarczy tylko tą książkę przeczytać i co niektórym spadną buty ze zdziwienia!! I zgodzę się z przedmówcą:) Kwaśniewski to także TruthSeeker;)

_________________
Z potraw, które się zjada..powstają wszystkie choroby ludzkie.. - Herodot " Dzieje" Księga II Euterpe..



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 sty 2010, 8:14 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 29 maja 2009, 19:21
Posty: 285
Tak czytałam jego ksiazki.Zastanawia mnie czy jedzenie takiej ilosci zoltek, nie bedzie mialo negatywnego wplywu na uklad hormonalny.Dr.Kwisniewski zapewnia ,ze zoltka posiadaja tyle skladnikow regenerujacych,ze pochodzenie ich nie ma zadnego znaczenia.Ale ksiazki pisane byly kupe lat temu kiedy w paszach nie bylo tyle swinst,tony hormonow i antybiotykow.Kwisniewski pisze,ze kiedys tylko zamozni w ten sposob sie odzywiali,moze teraz tez ale oni maja swoje ekologoczne fermy :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 sty 2010, 10:19 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 cze 2009, 9:43
Posty: 546
Płeć: kobieta
.•*¨*•.
Quanta, ci co wierzą w to co lekarze mówią to ci powiedzą że szkodliwe, żebyś nie jadła...przyniosą Ci tu jakieś wykresy i badania ... , żebyś nie jadła, żebyś nie odważyła się tego jeść.
Ja nie wierzę, ja nie muszę w nic wierzyć, ja wiem.

Ja Ci po prostu powiem że jajko jest symbolem życia. Z jajka powstaje cały organizm ludzki, gadzi, ptasi itp.
Z jajka powstają organy wewnętrzne, kości...wszystko. Jajko posiada niesamowita moc :) - czarodziejską moc życia. Kropka.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 sty 2010, 10:49 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 sie 2009, 20:24
Posty: 581
Lokalizacja: Maryjenburg
Płeć: mężczyzna
Mnie rodzina męczy żebym jajka ograniczał - jem około 6-7 tygodniowo, a z solą to faktycznie przesadzałem i teraz od pół roku nie dosalam niczego prawie (pomidor, jajka).



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 sty 2010, 11:03 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 29 maja 2009, 19:21
Posty: 285
Moje dziecko zajadalo sie jajkami.Na badaniu okresowym ktore jest konieczne( monity ze szkoly z zapytaniem o badania)lekarka zalecila kompleks badan.Wyszedl strasznie wysoki poziom hormonow, zalecila pojscie do specjalisty(nie po szlam )ograniczylam jajka,po pol roku wyniki super.Lekarka przyznala mi racje.Kiedys ludzie jedli zeby zyc ,teraz zyja zeby jesc.Nie sadze ,zeby nasi przodkowie jedli kilka jajek dziennie jak zaleca to Kwasniewski.Od lekarzy tez nie mozna sie tak calkowicie odcinac,bo jak ktos zlamie sobie noge, albo rozleje mu sie wyrostek, to samoleczenie nie wystarczy :D



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 sty 2010, 11:48 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 cze 2009, 9:43
Posty: 546
Płeć: kobieta
.•*¨*•.
Quanta, wierze ze czytałaś to co Dr. Kwasniewski pisze. Ale czy na prawdę to zrozumiałaś? Na pewno nie. Skoro stało się tak jak się stało wiec zaczęłaś mieszać potrawy.
Wszytko polega na proporcjach i NIE - MIESZANIU. Sa rożne szkoły żywienia - i właśnie zdrowie polega na tym byś trzymała się pewnych zasad, a nie mieszała wszystkich diet do kupy. Trzeba wziąć odpowiedzialność za swoje zdrowie - ale skoro już teraz po skorygowaniu tego przez lekarza jest ok - to jest ok :)

Marty pisze:
Oczywiście są tacy, którzy zrobili sobie straszna krzywdę dołączając do diety cukier!!
Masakra - gwóźdź do trumny!!

I masz racje. Nie wolno mieszać!!! Organizm to nie śmietnik!!!

NarajanaJane pisze:
Mnie rodzina męczy żebym jajka ograniczał

Mnie nikt nie wmówi co mam robić a co nie. Nikt, co mam jeść a co nie i co jest dla mnie dobre.
Jestem wolna osoba. Wzięłam odpowiedzialność za moje zdrowie. Kieruje się moim sercem. Ono mi mówi wszystko co mi potrzeba do zachowania mojego zdrowia. I kiedy mam jeść taką czy taką potrawę.
Jak jestem chora* - to ufam mojej intuicji - zwykle następuje całkowita zmiana diety - czasami organizm domaga się nie-jedzenia, a czasami w chorobie tłustego rosołu ( najczęściej) - dostaje wtedy taka dawkę energii ze zdrowienie następuje bardzo szybko.
Lekarstw nie używam - zwykle i tak na mnie nie działają. Kiedyś coś takiego zażyłam i byłam zdziwiona - bo to lekarstwo nie tknęło nawet mojej choroby. Czułam wyraźnie gdzie ta choroba jest umiejscowiona (spirytualnie) a lekarstwo nie mogło tego dosięgnąć.

*hmm, ale kiedy to było?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 sty 2010, 12:37 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 29 maja 2009, 19:21
Posty: 285
Nie stosowalam tej diety, ogolnie pisze o nie przesadzaniu z niczy a tym bardziej z jajkami ktore pochodza z hodowli przesiaknietych hormonami i antybiotykami.Ja tez jestem wolna osaba i dlatego nie stosuje niczyich diet nawet Dr.Kwasniewskiego ;)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 sty 2010, 12:43 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 sty 2010, 22:24
Posty: 92
Lokalizacja: Zeta Reticullum
Płeć: mężczyzna
quanta pisze:
Moje dziecko zajadalo sie jajkami.
Zajadać się można ale tylko i wyłącznie na diecie wysokotłuszczowej.. Twoje dziecko pewnie też jadło chlebek i słodziło herbatkę co wiąże się z wysokim spożyciem węglowodanów a w takim przypadku cholesterol i hormony nie będą w normie:)

_________________
Z potraw, które się zjada..powstają wszystkie choroby ludzkie.. - Herodot " Dzieje" Księga II Euterpe..



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 sty 2010, 13:02 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 cze 2009, 9:43
Posty: 546
Płeć: kobieta
quanta pisze:
Nie stosowalam tej diety, ogolnie pisze o nie przesadzaniu z niczy a tym bardziej z jajkami ktore pochodza z hodowli przesiaknietych hormonami i antybiotykami.Ja tez jestem wolna osaba i dlatego nie stosuje niczyich diet nawet Dr.Kwasniewskiego ;)

Quanta, wiem, wiem. Wolność polega na możliwości wyboru. Albo sobie wybierasz dietę, bo ty tak decydujesz (wolny wybór) albo i nie wybierasz nic, bo ty tak decydujesz (wolny wybór).

To co oni teraz robią z żywnością to... :twisted: Wkrótce chyba będą kwadratowe produkować. Albo jajka w pastylkach :twisted:

Jajka mają numery - na skorupkach:
"Jaja kurze klasy A, czyli przeznaczone do handlu detalicznego, muszą być oznaczone na skorupie numerami wyróżniającymi. Numer taki składa się z kodu systemu chowu, kody państwa oraz oznaczenia zakładu.

Kod systemu hodowli (tzw. "systemu utrzymania kur"):
* 0 – jaja z produkcji ekologicznej
* 1 – jaja z chowu na wolnym wybiegu
* 2 – jaja z chowu ściółkowego
* 3 – jaja z chowu klatkowego"
Źródło
Staram się nie kupować tych z numerem 3. Z wiadomych powodów.
Kupuje ostatnio tylko te z biologicznej hodowli (numer 0) Z drugiej strony już w ogolę przestałam wierzyć co oni tam na etykietkach wypisują. Wiadomo o co chodzi.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 sty 2010, 17:07 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 29 maja 2009, 19:21
Posty: 285
Ja kupuje jaja,mleko,maslo,drob,mieso ze wsi od gospodarzy a i tak wszystko co malutkie karmia pasza z hormonami i antybiotykami,bo wmowili rolnikom ,ze bez tej paszy sie nie uchowa , bo teraz zwierzeta sa takie slabe i chorowite.Tylko u najbiedniejszych gospodarzy ktorych nie stac na pasze, mozna jeszcze spotkac ekologiczne jedzenie.Reszta to sciema,bo stosuja sie do wymogow unijnych i bledne kolo sie toczy.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 sty 2010, 23:53 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 sty 2010, 22:24
Posty: 92
Lokalizacja: Zeta Reticullum
Płeć: mężczyzna
No ale lepiej czasem jest zjeść takie jajko niż różne "produkty unijne" zawierające całego Mendelejewa w składzie:)

_________________
Z potraw, które się zjada..powstają wszystkie choroby ludzkie.. - Herodot " Dzieje" Księga II Euterpe..



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 sty 2010, 10:07 
Co do chowu klatkowego. W porównaniu z tym, w jakich warunkach są trzymane zwierzęta, obóz w Auschwitz można by nazwać wakacyjnym kurortem uzdrowiskowym. Swego czasu Gazeta Wyborcza zrobiła akcję i wielki artykuł na ten temat. Wiadomo, że za powoływanie się na GW nikt "normalny" za głupka cię nie weźmie, więc nawet pokazałem go w towarzystwie. Pokiwali głowami nad losem tych kur, "straszne!". Tak, tak.... Większość dalej kupuje te tańsze. Tak sobie czasem myślę nie bez melancholii, że być może właśnie w taki sposób człowiek rezerwuje sobie swoją miejscówkę w pociągu do Auschwitz, może teraz do Denver? I czy aby się im to po prostu nie należy?



Na górę
   
 
 
Post: 18 sty 2010, 10:50 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 sty 2010, 22:24
Posty: 92
Lokalizacja: Zeta Reticullum
Płeć: mężczyzna
redmuluc pisze:
Co do pseudodiety Kwaśniewskiego, to właśnie jedna ze znajomych nam osób zmarł niedawno kiedy zaczęła stosować tą dietę, wcześniej była zdrowa ;) Jak to się mówi niech żyje wolność wyboru.



No właśnie Redmuluc. Jak to jest?? Ze parę osób umiera na tej diecie a 20 tyś zdrowieje ??(takie już są statystyki)..

Po prostu ludzie przechodzą na dietę nie wyzbywając się poprzednich nawyków. Efekt jest taki, że na obiad jedzą tłustą golonkę a na podwieczorek pączki z cukierni tłumacząc to tym, że odrobinę słodkości nie zaszkodzi:)
No i niestety można się przekręcić niezwykle szybko..To tak jakbyś do samochodu wlał trochę benzyny i trochę ropy w efekcie długo byś nie pojeździł..Widocznie ja jestem ewenementem skoro przez 8 lat nic mi się nie stało??
Ale masz prawo pisać, że to bzdet tak samo jak inni nie wierzą w teorie Davida Icke mimo, iż David ma racje..
Proponuje przeczytać książkę Dra Kwaśniewskiego chociażby dla własnej analizy i przemyśleń a gwarantuje, że każdy będzie zdziwiony:)

_________________
Z potraw, które się zjada..powstają wszystkie choroby ludzkie.. - Herodot " Dzieje" Księga II Euterpe..



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 sty 2010, 12:06 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 maja 2009, 23:59
Posty: 1065
Lokalizacja: Poznań
Płeć: mężczyzna
redmuluc pisze:
Co do pseudodiety Kwaśniewskiego, to właśnie jedna ze znajomych nam osób zmarł niedawno kiedy zaczęła stosować tą dietę, wcześniej była zdrowa ;) Jak to się mówi niech żyje wolność wyboru.

Problem polega na tym że w każdej diecie trzeba zachować odpowiednie proporcje, jeżeli ludzie tego nie robią później zaczyna się opluwanie tej czy tamtej diety bo im niby nie służy. Jeżeli ktoś zaczyna nowy sposób żywienia ale stosuje nawyki z poprzedniej to logiczne że za długo nie pociągnie. Nie ma znaczenia dieta ważne żeby stosować jedną i nie mieszać. Mam nadzieję że nie zaczną się zaraz wpisy wyższości marchewki nad schabowym :king:. Co do diety Kwaśniewskiego jest jak najbardziej normalna, ale znając twój sposób żywienia będziesz ją negował nie mówiąc żebyś jest spróbował, bo wtedy można ocenić jaka jest naprawdę. Większość polaków ma to do siebie że są największymi znawcami w tematach o których nie maja pojęcia. :ninja:

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 sty 2010, 12:58 
Tak czytałem to i dziwię się że jesteście aż tak bardzo krótkowzroczni i dajecie się nabierać na szybkie pseud efekty. Gdzie się podziała podstawowa analiza faktów. Statystyka...to żonglerka tak jak stwierdzenie o wyleczalności raka na podstawie 3 czy 6 lat przeżycia po zabiegu "zdrowy i martwy" ale statystycznie sukces... :lol:

Osoba o której pisałem zmarła na serce.

Marty pisze:
Dieta bardzo dyskryminowana przez środowisko lekarskie, odradzana i wyśmiewana !!! POWÓD: Ludzie zdrowieją z dnia na dzień i to w tysiącach przypadków!!!


Może dlatego ze nawet tacy konserwatywni lekarze, zaślepieni w farmacje nie mogą znieść takiej ściemy :D
Ja wiek że sprzedadzą nam każdy syf, ale widać że są pewne granice nawet dla nich

Ten typ diety znany był wcześniej w USA pod nazwą: dieta Atkinsa. W Polsce wprowadził ją (jedynie) "znany" lekarz Jan Kwaśniewski. Na początku była bardzo popularna, bo efekty były szybko dostrzegalne. Obecnie po licznych badaniach wielu lekarzy uważa, że powoduje wzrost ryzyka miażdżycy i hipercholesterolemii, poprzez podwyższenie poziomu LDL, trójglicerydów i cholesterolu w surowicy krwi. Dodatkowo nie ma żadnych profesjonalnych badań, które by potwierdzały skuteczność tej diety.

Coś z forum dla modelek - one chyba orientują się najlepiej w temacie odchudzania ;)
Cytuj:
Dieta Kwaśniewskiego chroni serce
Nieprawda. Korzystne działanie tej diety jest pozorne. Wprawdzie w pierwszych 6 miesiącach spada poziom cholesterolu, poprawia się przemiana cukru w organizmie, ale jest to efekt utraty wagi (ok. 5 kg). Potem zaczynamy przybierać na wadze i pojawiają się negatywne tendencje. Naukowcy z Instytutu Żywności i Żywienia uznali dietę Kwaśniewskiego za szkodliwą dla serca.


To że trzeba zrezygnować ze słodyczy to żadne miki i nic nowego nie odkrył...także mocnego serca życzę BARDZO wam się przyda.

Wiesz dlaczego przy białku Kwachu każe wyrzucić węglowodany POMYŚL... :)
Jedząc białka i to na MAKSA w każdej naszej kompozycji unikniemy
NAJGORSZEGO MOŻLIWEGO TROPOLOGICZNEGO
POŁĄCZENIA - a mianowicie BIAŁOKO + WĘGLOWODAN - ta informacja to jedyny pozytyw diety Kwaśniewskiego.

Tak a'propos smalcu i tłuszczu. Zwierzęta w tkance tłuszczowej odkładają wszystkie metale ciężkie, antybiotyki i inne trucizny... życzę smacznego ! :lol:

Pamiętajcie każdy kij ma dwa końce i warto przeczytać inne artykuły innych dietetyków.

http://vitalia.pl/index.php/mid/3/fid/2/diety/dieta/article_id/129/offsetk/7

Dieta optymalna dr J. Kwaśniewskiego

Cytuj:
Autor artykułu: Karolina Łąkowska
Specjalista dietetyk, posiada kilkuletnią praktykę w poradnictwie dietetycznym w zakresie odchudzania oraz żywienia w stanach chorobowych. Studia na Akademii Rolniczej w Poznaniu na Wydziale Nauk o Żywności i Żywieniu.


Mowa o diecie dr J. Kwaśniewskiego. Wywołała ona szereg kontrowersji w świecie szanowanych autorytetów w dziedzinie dietetyki. Świat naukowy, medycyna mówią: NIE Żywieniu Optymalnemu. Mimo to, setki ludzi również znanych ze szklanego ekranu zdecydowało się na taki sposób żywienia.

Dieta opracowana przez dr J. Kwaśniewskiego nazwana przez niego Żywieniem Optymalnym przez ostatnie lata zyskała dużą popularność głównie wśród osób otyłych i z poważnymi schorzeniami takimi jak: cukrzyca, miażdżyca, choroba Buergera, choroba Bechterewa, stwardnienie rozsiane, gościec, marskość wątroby, neurastenia, choroba wrzodowa itd.

Wywołała ona szereg kontrowersji w świecie szanowanych autorytetów w dziedzinie dietetyki. Świat naukowy, medycyna mówią: NIE diecie dr Kwaśniewskiego. Mimo to, setki ludzi również znanych ze szklanego ekranu zdecydowało się na Żywienie Optymalne.

Od czego się zaczęło?
Dr J. Kwaśniewski twórca żywienia optymalnego jako lekarz medycyny pracował swego czasu w sanatorium wojskowym, gdzie początkowo zajmował się tylko leczeniem, a potem przydzielono mu nowe zadanie, został dietetykiem. I tak rozpoczęła się jego droga z żywieniem ludzi. Początkowo też liczył kalorie, białka, węglowodany, tłuszcze, aż nauczył się składu chemicznego wszystkich produktów na pamięć i doszedł do wniosku, że nietędy droga do właściwego żywienia.

Kwaśniewski odrzucił naukowe autorytety i stworzył własny model żywienia oparty na ustaleniu wielkości proporcji między trzema podstawowymi składnikami żywności: białkiem, tłuszczem i węglowodanami. Stosunek tych składników w żywieniu optymalnym wynosi 1:2,5-3,5:0,3-0,5 (B:T:W), natomiast w żywieniu racjonalnym rekomendowanym przez Instytut Żywności i Żywienia w Polsce stosunek ten wynosi 1:0,9:3,7.

Żywienie Optymalne zaleca spożywanie właściwie dobranych pod względem rodzaju i budowy tkanek zwierzęcych. Innymi słowy zaleca się spożywanie tych tkanek, które w organizmie wymagają odnowienia. Przykładowo: gdy chorujesz na wątrobę, zgodnie z kanonami Żywienia Optymalnego powinieneś zwiększyć spożycie smażonej wątróbki; masz chore stawy, spożywaj chrząstki, powięzi i ścięgna.

Żywienie Optymalne, a samopoczucie
Dr Kwaśniewski uważa, że ludzie żywiący się w ten sposób są zdecydowanie bardziej wytrwali, potrzebują mniej snu, są odporni na zmęczenie, są aktywni, pogodni, pokojowo nastawieni do życia, pozbawieni stresów, uwalniają się od nałogów.

Natomiast zachowania np.: wegetarian, osób żywiących się głównie produktami roślinnymi podobne są do “trawożerców”. Występują u nich stany lękowe, czują się zagrożeni itp.

Monotonia na stole dr Kwaśniewskiego
Produkty zalecane i niepożądane w żywieniu optymalnym zostały przedstawione w tabeli. Twórca Żywienia Optymalnego wykluczając ze spożycia węglowodany, zmniejsza w ten sposób dowóz witamin, składników mineralnych, błonnika pokarmowego. Składników, które są niezbędne w diecie każdego człowieka.

Zalecane w Żywieniu Optymalnym
* wszystkie rodzaje serów
* jaja (przynajmniej 4 dziennie)
* podroby, galarety mięsne, chrząstki, tłuste rosoły
* mięso tłuste, najlepiej wieprzowe
* wędliny tłuste typu: salcesony, pasztety
* ryby, konserwy rybne
* drób, ale zdecydowanie lepsze od drobiu są gęsi i tłuste kaczki
* dużo tłuszczu: masło, smalec, słonina, łój, oleje roślinne
* mleko, śmietana
* pieczarki, grzyby
* frytki przyrządzone na smalcu lub łoju
* można pić kawę, herbatę, zioła byle pozbawione cukru
* przyprawy używać przede wszystkim ziołowe pozbawione cukru (oraz inne takie jak: musztarda, majonez, żurawina do mięs)
* alkohol: w niewielkich ilościach piwo, ale i ono po pewnym czasie Żywienia Optymalnego jak twierdzi dr Kwaśniewski przestaje smakować

Niezalecane w Żywieniu Optymalnym
* cukier, słodycze
* miód
* owoce i przetwory owocowe
* ryż, kasze
* chleb, pieczywo
* ciastka, kluski, potrawy mączne
* ziemniaki
* mąka ziemniaczana
* groch, fasola
* słodzone płyny

Dodatkowe zasady obowiązujące w tym modelu żywienia:

* częstotliwość spożywania posiłków: 2-3 razy na dobę, można też zjadać 1 posiłek dziennie
* ile kalorii i białka - tutaj zachowana jest dowolność, dr Kwaśniewski uważa, że natura reguluje sama ilość kalorii, a organizm sam ustali jaka ilość białka jest dla niego najlepsza
* kosmetykom “nie” - żywiąc się optymalnie nie ma konieczności stosowania kosmetyków, według dr Kwaśniewskiego dieta dostarcza wszystkich niezbędnych składników, powodując, że skóra jest gładka i właściwie natłuszczona

Opinia Komitetu Terapii Polskiej Akademii Nauk w sprawie diety dr Kwaśniewskiego określa ją jako dietę szkodliwą i krótkowzroczną. Jej autor odbija jednak te zarzuty twierdząc (w książce “Dieta Optymalna” swojego autorstwa przy współudziale Marka Chylińskiego), że jego: “wiedza obnaża oficjalną medycynę, wykazuje jej nieudolność i szkodliwość, nieumiejętność przyczynowego leczenia chorób”.

Autorytety w dziedzinie żywienia (m.in.: Instytut Żywności i Żywienia), które odrzuca twórca Żywienia Optymalnego ostrzegają przed stosowaniem diety optymalnej, argumentując swoje obawy o zdrowie w ludzi w następujący sposób:

* nie została ona poddana rzetelnym i długoterminowym badaniom naukowym, wykonano tylko jedną pracę kliniczną oceny tej diety, jednak ilość osób biorących udział w badaniu, która rzeczywiście stosowała tę dietę okazała się zbyt niska, aby móc wyciągać daleko idące wnioski,
* badania te dowiodły również, że w początkowym okresie stosowania tej diety jest ona niskokaloryczna, co wiąże się ze spadkiem masy ciała
* oceniono również, że jest to dieta ubogoskładnikowa, nie pokrywająca zapotrzebowania m.in. na: witaminy z grupy B, witaminę C, potas, wapń, magnez, miedź
* Żywienie Opytmalne, ubogie w węglowodany jest moczopędne, stąd człowiek tracąc wodę, może myśleć, że gubi tłuszcz
* długie stosowanie tej diety powoduje kumulowanie się witaminy A w wątrobie, co pociąga za sobą jej uszkodzenie w przyszłości
* choroby, które grożą ludziom długotrwale stosującym Żywienie Optymalne to: kamica nerek, osteoporoza; możliwe jest też wystąpienie zapalenia trzustki
* po upływie około roku i pozornej poprawie zdrowia zły cholesterol może ponownie podskoczyć
* zwiększa się ryzyko powstania miażdżycy
* osoby chore na cukrzycę czują się lepiej, ponieważ spożywają znacznie mniejsze ilości węglowodanów, jednak stosowanie tej diety to dla nich w najgorszym przypadku: śpiączka

Dr J. Kwaśniewski w świecie naukowym uważany jest za “magika” i “demagoga”. Wiele opublikowanych prac naukowych jak dotąd przestrzega przed niekorzystnym wpływem na zdrowie zbyt dużego spożycia tłuszczy zwierzęcych. Setki tych prac opartych o solidne badania naukowe stoi przeciwko rzekomo korzystnemu wpływowi diety optymalnej na zdrowie. Jak jest naprawdę o tym mogą zadecydować wyłącznie wnikliwie i szczegółowo przeprowadzone długoterminowe badania kliniczne nad faktycznym wpływem modelu Żywienia Optymalnego na zdrowie człowieka.

No i coś ze Sportowego Forum Dyskusyjnego...oni chyba wiedza co im służy i co jest efekciarskim picem na wodę.

Cytuj:
Kłamstwo #8
Zero węglowodanów lub niskowęglowodanowe diety są najlepszym sposobem , by stracić tłuszcz na zawsze

Żadny spór na temat diety nie wprowadził tyle zamieszania i kontrowersji, co dyskusje pomiędzy zwolennikami diety niskowęglowodanowej i wysokowęglowodanowej.

W przeciwieństwie do tego, co mówią niektórzy "guru", węglowodany nie tuczą.

Jest wielkim kłamstwem powiedzieć, że "węglowodany tuczą". To co tuczy, to spożywanie większej ilości kalorii niż organizm może jednorazowo wykorzystać.

Jednak prawdą jest, że niektórzy ludzie chudną szybciej na dietach niskowęglowodanowych (ale to nie to samo, co mówienie, że węglowodany tuczą). Prawdą jest również to, że prawie każdy kulturysta albo uczestnik konkursów fitness jest na różnych odmianach diety niskowęglowodanowej, gdy się przygotowuje do zawodów.

Pomimo tych faktów, diety niskowęglowodanowe nie są ostateczną odpowiedzią na trwałą utratę wagi. W najgorszym wypadku są niezdrowe, w najlepszym - tymczasowym narzędziem, które powinno być używane tylko przez krótki okres czasu w celu osiągnięcia specyficznych celów związanych z utratą tłuszczu (np. przygotowania do zawodów kulturystycznych).
Nawet dla osób, które są wrażliwe na węglowodany, oporne na insulinę, chore na hipoglikemię, które dobrze reagują na mniej węglowodanów i więcej białka/tłuszczu, ciągle istnieje wiele wad:

1) Diety niskowęglowodanowe są ciężkie do przestrzegania. Jeśli usuniesz większość węglowodanów z diety na długi okres czasu, narażasz się na powrót do poprzedniej wagi. Im więcej węglowodanów obetniesz, tym bardziej przytyjesz, gdy znowu do nich wrócisz. Dlatego 95% ludzi odzyskuje straconą wagę po zaprzestaniu diety niskowęglowodanowej.

2) Diety niskowęglowodanowe są często niezbilansowane i brakuje im wielu mikro- i makroskładników. Ciągle toczą się dyskusje, czy diety niskowęglowodanowe, takie jak np. Atkinsa są niezdrowe ale niewiele osób poddaje w wątpliwość to, że optymalna dieta przestrzegana długoterminowo to taka, która posiada balans pomiędzy białkiem, węglowodanami a tłuszczami i uwzględnia szeroką gamę produktów a nie kładzie nacisk na jeden produkt lub grupę produktów.

3) Diety niskowęglowodanowe mogą być niezdrowe. Wiele diet niskowęglowodanowych pozwala na konsumpcję dużych ilości tłuszczy nasyconych i przetworzonych. (Tosty albo ciastko nie jest dozwolone ale za to boczek, kiełbasa i masło są już w porządku?) Podczas nieobecności węglowodanów możesz jeść tłuszcz i białko i ciągle będziesz tracić na wadze (tłuszcz niekoniecznie czyni Cię otyłym). Jednak prawdopodobnie nie jest mądrym jedzenie dużych ilości tłuszczów nasyconych i nigdy nie jest rozsądnym jedzenie tłuszczów przetworzonych i tłuszczów trans . Chociaż efekty diet ubogim w węglowodany i bogatych w tłuszcz/białko pod względem różnych wyznaczników zdrowia ciągle nie są jednoznaczne, większość ludzi powinna zdecydować się na dietę ubogą w tłuszcz (poniżej 30% wszystkich kalorii) i umiarkowane wartości węglowodanów i białka.

4) Diety niskowęglowodanowe zmniejszają Twoje zasoby energii. Nie tylko będziesz czuł(a) się zmęczony(a) i poddenerwowany(a) ale Twój trening też na tym ucierpi. Mało węgli = mało energii. Mało energii = słaby trening. Słaby trening = słabe rezultaty.

5) Utrata wagi na diecie niskowęglowodanowej może być myląca. Na pewno stracisz na wadze, gdy nie będziesz jadł węgli ale większość początkowo utraconej wagi będą stanowić mięśnie i woda. Powiedzmy, że stracisz 2,5 kg w jeden tydzień na diecie niskowęglowodanowej: Brzmi imponująco ale jeśli 0,5 kg będzie pochodzić z tłuszczu, 1kg z wody i 1kg z mięśni, co osiągnąłeś? Twoim celem nigdy nie powinna być utrata wagi . Twoim celem powinna być utrata tłuszczu .

Większość ludzi straci tłuszcz dodając po prostu regularne ćwiczenia i "uporządkowując" dietę. Pisząc "uporządkowując" dietę mam na myśli opanowanie podstaw zdrowego żywienia jak jedzenie małych ale częstych posiłków, kontrolowanie ich wielkości, obcięcie niezdrowych tłuszczów, unikanie cukru i rafinowanych produktów, itd.

Diety niskowęglowodanowe mogą przyśpieszyć utratę tłuszczu. Jeżeli wybierzesz taką dietę , najlepszą metodą dla większości osób jest umiarkowane ograniczenie węglowodanów i dodanie "zdrowych tłuszczów".

Całkowite obcięcie węglowodanów nie jest konieczne, jest prawdopodobnie niezdrowe, ciężko jest tego się trzymać i nie jest fajne! Zazwyczaj nie jest rozsądnym schodzenie do granic czegokolwiek i tak, jak z wszystkim w życiu jest również w żywieniu: umiarkowanie jest kluczem.



Na górę
   
 
 
Post: 18 sty 2010, 14:25 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 maja 2009, 23:59
Posty: 1065
Lokalizacja: Poznań
Płeć: mężczyzna
Redmuluc najlepiej wypróbuj tą dietę wtedy wyciągnij wnioski, bo wklejanie kolejnych tekstów mijających się z prawdą jest bez sensu i pranie ludziom mózgów jak w TV, tylko dla podtrzymania swojej wersji. Robi się następny śmietnik jak w wegetarianizmie.

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 sty 2010, 14:49 
Jacolo pisze:
Redmuluc najlepiej wypróbuj tą dietę wtedy wyciągnij wnioski, bo wklejanie kolejnych tekstów mijających się z prawdą jest bez sensu i pranie ludziom mózgów jak w TV, tylko dla podtrzymania swojej wersji. Robi się następny śmietnik jak w wegetarianizmie.


A po co mam próbować skoro nie muszę ani schudnąć i cieszę się dobrym zdrowiem ? na nic poważnego nigdy nie zachorowałem ? :D :D Najpierw byś mi musiał za to zapłacić i to sporo ale wątpię czy bym się zdecydował zniszczyć to co dobrze już działa ;)

Jak piszesz że coś jest bez sensu i mija się z prawdą to napisz konkretnie co, przeanalizujemy to.

Znaliśmy osobę która to stosowała podkreślam....znaliśmy. A te cudowne opowieści przypominające katolickie uzdrowienia na jasnej górze mnie nie przekonują. Jestem takim samym sceptykiem tej diety jak wy w stosunku do wegetariańskiej. Pozostaje mi życzyć wam "smacznego" i tyle.
Nie przedstawiłem swojej wersji tylko ogólnie dostępne informacje na zupełnie rożnych portalach. To nie ja wyłowiłem tą perłę wśród diet. Czemu nie poruszyliście choćby tematu diety Śródziemnomorskiej czy Mórz Południowych ma to przynajmniej większy sens.



Na górę
   
 
 
Post: 18 sty 2010, 15:12 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 cze 2009, 19:25
Posty: 785
Lokalizacja: Sopot
Płeć: mężczyzna
Redmuluc: To co mówi Jacolo to raz, a dwa, że wiemy jak działa środowisko naukowe - jeśli coś się nie zgadza z ogólnie przyjętym schematem, jest po prostu dyskredytowane i ośmieszane, a wyniki badań narzucane jeszcze zanim badania zostaną rozpoczęte ;) Dlatego taki krzyk odnośnie tej diety świadczy o niej pozytywnie - bo co, niby nagle zaczęli przejmować się zdrowiem ludzi? Czy może bardziej proste i prawdopodobne wytłumaczenie, to takie, że jest ona sprzeczna z ich "autorytetami"?
Trudno mi oceniać, bo i tak na tyle lubię owoce, że nie zastosuję w życiu sugestii Kwaśniewskiego, ale ufam, że ci którym ona odpowiada, mogą się z nią dobrze czuć, tak samo jak dobrze czują się wegetarianie, pomimo ciągłych jeszcze ataków, że dieta bezmięsna jest niezrównoważona itd.

Co do braku urozmaicenia w diecie Kwaśniewskiego, to fajny zarzut, bo ci którzy robią podjazdy pod diety wegetariańskie, używają tego samego argumentu ;)

Dieta Kwaśniewskiego, to taka "teoria spiskowa" wśród sposobów żywienia ;)

Ja osobiście skłaniam się coraz bardziej do przekonania, że znaczenie ma nie to co jemy, ale jak jemy.

Mnie wydaje się ta konkretna dieta za bardzo analityczna, czy ścisła z tym pilnowaniem proporcji - chciałem zapytać tych, którzy ją stosują, czy faktycznie tak badacie jedzenie pod względem składu, żeby te proporcje były ściśle zachowane? Czy stosujecie jakieś rozpiski tabele itd, czy po prostu jecie, co wam podejdzie, tyle że wszystko co trzymacie w lodówce ma już samo w sobie zachowane proporcje? ;) No troszkę żartuję, ale na prawdę ciekaw jestem jak to wprowadzacie w życie, bo jak wiadomo teoria i praktyka, to dwie (często skrajnie) różne rzeczy.

_________________
Evolution - the greatest show on Earth !



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 sty 2010, 15:28 
trzysz pisze:
Trudno mi oceniać, bo i tak na tyle lubię owoce, że nie zastosuję w życiu sugestii Kwaśniewskiego, ale ufam, że ci którym ona odpowiada, mogą się z nią dobrze czuć, tak samo jak dobrze czują się wegetarianie, pomimo ciągłych jeszcze ataków, że dieta bezmięsna jest niezrównoważona itd.


Jak pisałem wyżej, już osiągnąłem dobry stan zdrowia, nie choruję, ostatnio nawet podczas pandemii się nie przeziębiłem, raz jedynie mnie powaliło ale choroba trwała jeden dzień.Wątpię czy tłuszcz da wam odporność na przeziębienia, a jak już macie stosować jakąś dietę w której jest mięso to South Beach. Przynajmniej pożyjecie dłużej. :D



Na górę
   
 
 
Post: 18 sty 2010, 15:37 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 maja 2009, 11:51
Posty: 979
Płeć: mężczyzna
Nie zastosował bym tej diety Kwaśniewskiego z prostego powodu, jest ona dla mnie porostu obrzydliwa.
Akurat zauważyłem, że mi potężne dawki mocy daje lekkie jedzenie często pochodzenia roślinnego jak owoce np. pomarańcze potrafią dawać takiego kopa co czysty cukier z tym, że zaczyna być to odczuwalne po godzinie lub 2 i trwa znacznie dłużej, nie ma zamułki insulinowej jak po słodyczach. Także zauważyłem, że jedzenie jajek w formie gotowanej, czy jajecznicy z rana wpływa na jakość całego dnia, za każdym razem jak jadłem z rana jajka włączały mi się stany apatii, zamułka i ogólnie ociężałość. Jajka jak i inne ciężkie rzeczy zużywają dużo energii, są to moje osobiste spostrzeżenia nie związane z żadnymi dietami cud czy coś tam innego.. :D

_________________
W jedności siła nie w budowanych murach
Wszystko ma swoją głębię
Zdolność do dziwienia się jest początkiem do mądrości
Prawa jednego człowieka kończą się tam, gdzie zaczynają się prawa drugiej osoby.
Na każdym człowieku spływa odpowiedzialność za cały świat!
--> http://zakazaneowoce.pl
:jabłko:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 sty 2010, 16:35 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 cze 2009, 9:43
Posty: 546
Płeć: kobieta
.•*¨*•. .

Pasjonowałam się dietami swego czasu. Znam Diete Kwaśniewskiego od jakiś 10-11 lat (plus minus). Przeczytałam wszystkie dostępne mi książki doktora Kwasniewskiego. Znam i stosowałam także dietę Atkinsa. Przeczytałam dwie jego książki. Nie można mylić diety Kwaśniewskiego z dietą Atkinsa.
Dieta Kwaśniewskiego jest dietą WYSOKOTLUSZCZOWA, na 1 gram białka jest około 3- 3,5 grama tłuszczów i 0,5 grama węglowodanów.
Dieta Atkinsa jest dietą NISKOTLUSZCZOWA bowiem na 1 gram białka stosuje się 0,6 gramów tłuszczu.
Obie diety nie maja ze sobą nic wspólnego.

Żeby o czymś dyskutować trzeba pewne rzeczy zrozumieć.

Odrzucenie z góry wszystkiego, bo nam to do naszego "programu" nie pasuje, nie jest godne prawdziwego Truthseekera.


phpBB [video]


phpBB [video]



phpBB [video]



phpBB [video]


Proponuje najpierw zapoznać się.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 sty 2010, 16:36 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 maja 2009, 23:59
Posty: 1065
Lokalizacja: Poznań
Płeć: mężczyzna
redmuluc pisze:
A po co mam próbować skoro nie muszę ani schudnąć i cieszę się dobrym zdrowiem ?

Ja gdy przeszedłem na ponad miesięczny wegetarianizm schudłem 8 kg, dietę Kwaśniewskiego musiałem zakończyć po ponad 2 tygodniach bo zacząłem ubierać spodnie które nosiłem 3-4 lata wstecz chudłem w jeszcze szybciej. A chodzi mi o to że na obydwu dietach organizm się oczyszcza jeżeli się ściśle stosujesz zaleceń.

Cytuj:
Czy stosujecie jakieś rozpiski tabele itd, czy po prostu jecie, co wam podejdzie, tyle że wszystko co trzymacie w lodówce ma już samo w sobie zachowane proporcje?

Mimo że nie stosuję tej diety ale ja poznałem trochę ;) to odpowiem, tak są tabele z wykazem wszystkich prawie produktów i pokazane ile mają białka, tłuszczu, węglowodanów.

Według mnie najlepsza dietą jest tak która odpowiada tobie i twojemu organizmowi, czujesz się dobrze to ok, a nie znowu jakieś podziały lepszy/gorszy, wegetarian/mięsożerca to są znowu te podziały przez które stale są jakieś kłótnie i spory, zamiast działać razem we wspólnej sprawie i zamiast się skupić na tym co naprawdę ważne.
Był problem w wegetarianizmie były wpisy nie na temat bo o mięsie, założyli osobny temat by nie zaśmiecać tamtego to znowu zaczyna się przepychanka tutaj, proponował bym trochę tolerancji dla innych i akceptować takimi jakimi są a nie być tylko zapatrzonym w swoje poglądy, chcą jeść tłuszcz niech jedzą po co jakieś udowadnianie co jest lepsze co gorsze, chyba że nie można pisać o mięsie to zróbcie jak na prawda2 takie obrazki na górze tylko tu akurat przekreśloną np. krowę i świnię. :king:.
Redmuluc ja nie byłem około 15 lat u lekarza a kiedy bytem przeziębiony to choć bym chciał nie mogę sobie przypomnieć i czy jest w tym coś dziwnego? po prostu odżywiam się w sposób który mi odpowiada i widzę tego efekty, tobie odpowiada to co jesz ok twoja sprawa , ale przestańmy się w końcu dzielić bo jak nie umiemy się dogadać w tak przyziemnej sprawie to czy będziemy stawić czoła rzeczy która nas tu przyciągnęła i właśnie połączyła?

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 sty 2010, 16:41 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 sty 2010, 22:24
Posty: 92
Lokalizacja: Zeta Reticullum
Płeć: mężczyzna
Jednogłośnie Redmuluc zadecydował, że dieta jest do bani na podstawie swoich artykułów. Zatem przyjmujemy tą wersje i tymże o to postem zamykam dochodzenie na temat zalet i wad omawianej diety.. Dodam tylko, że na temat teorii Davida Icke jest mnóstwo artykułów negujących jego wybujałe poglądy jednakże coś daje mi do myślenia i uważam, ze są po części prawdziwe.. Natomiast o diete walczę ponieważ przetestowałem ją na sobie i widziałem dużo przypadków wyleczeń z różnych chorób.. To tyle..temat zamknięty..

_________________
Z potraw, które się zjada..powstają wszystkie choroby ludzkie.. - Herodot " Dzieje" Księga II Euterpe..



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 sty 2010, 19:24 
Marty pisze:
Jednogłośnie Redmuluc zadecydował, że dieta jest do bani na podstawie swoich artykułów.


No to przedstaw te artykuły i przypadki "wyleczeń", przeanalizujemy je.
Skoro mówisz że to takie zdrowe to zrób mi tą przyjemność i podaj aktualne wyniki badań swojej krwi - wtedy pogadamy na temat zdrowia. ;) Piszczcie sobie co chcecie, ale ja proszę o wyniki badań, jakieś konkrety.
To nie "moje" artykuły, przedstawiłem co miałem do przedstawienia. Niech każdy podejmie sam decyzję.
Napisz o wszystkich zaletach, ...ale nie pomijaj wad. Tylko tego wymagam, nie ma się co na to obruszać.

Dziwne że sami lekarze kardiolodzy polecają dietę South Beach efekty odchudzania takie same, bez ukrytej pułapki na twoje serce. Przeanalizowaliście to ?

Cytuj:
Korzyści ze stosowania diety optymalnej są i dla chorych, i dla lekarzy ją zalecających bardzo widoczne. Ale nie dostrzegają oni skutków niewidzialnych. A tak już jest, że wroga widzialnego łatwo zwalczać, natomiast znacznie groźniejszy jest wróg ukryty. A jest nim przykładowa miażdżyca.

Według wielu autorów, wybitnych uczonych, dieta optymalna jest miażdżycorodna. Przy dłuższym jej stosowaniu przyspiesza procesy miażdżycowe. Dla oceny tych procesów stosuje się różne markery biochemiczne, m.in.: oznaczanie w surowicy krwi poziomu cholesterolu całkowitego i jego frakcji, stosunek poziomu cholesterolu całkowitego do frakcji HDL, zawartości trójglicerydów, poziomu fibrynogenu, homocysteiny i lipoproteiny alfa.

Oceny wartości diety optymalnej można dokonać po dłuższym okresie jej stosowania, przez dużą grupę badanych, w różnych ośrodkach naukowych. Badanie takie prowadził w Stanach Zjednoczonych dr Richard Fleming. Opublikował jego wyniki w artykule "The Effect of High-Moderate and Low Fat Diets on Weight Loss and Cardiovascular Disease Factors" (Prev. Cardiol. 2002, nr 5). Zasługują one na uwagę.

Badanych podzielił na dwie grupy: otrzymujących dietę niskokaloryczną wynoszącą 1400-1500 kcal dziennie; zaliczeni do tej grupy otrzymywali posiłki z prawidłową proporcją składników pokarmowych. W grupie drugiej badani otrzymywali dietę bogatotłuszczowo-białkową, a niskowęglowodanową, a więc odpowiadającą diecie optymalnej. Co 4 miesiące u badanych przeprowadzano badania markerów miażdżycowych.

Po 12 miesiącach stosowania obu tych diet okazało się, że osoby pozostające na normalnej diecie niskokalorycznej utraciły przeciętnie 12% wagi. Wszystkie markery miażdżycowe uległy u nich wyraźnej poprawie. Poziom całkowitego cholesterolu spadł o 30%, frakcji tzw. złego cholesterolu obniżył się o 39%, frakcji dobrej HDL wzrósł o 4%. O 35% obniżył się wskaźnik całkowitego cholesterolu do frakcji dobrego (im niższy, tym lepszy). O 37% spadł poziom trójglicerydów, homocysteiny o 15%, lipoprotein o 11%, a fibrynogenu o 6%.

Natomiast u osób na diecie optymalnej poza spadkiem wagi o 14% - wszystkie wskaźniki procesu miażdżycowego uległy pogorszeniu. Całkowity cholesterol wzrósł o 4%, zła frakcja cholesterolu LDL o 6%, dobra frakcja HDL obniżyła się o 6%, współczynnik całkowitego cholesterolu do frakcji dobrego wzrósł o 10%. Zwiększył się poziom trójglicerydów o 5,5%, homocysteiny o 12,4%, lipoprotein alfa o 31%, a fibrynogenu o 12%. Wszystkie te niekorzystne zmiany były oczywiście niedostrzegane przez chorych.


Jak wynika z tej pracy, dieta optymalna dała korzystne wyniki u osób z nadwagą, wyraźnie ją zmniejszając. Ale okazała się również niekorzystna - przyspieszając proces miażdżycowy. Tego niekorzystnego efektu diety nie dostrzegali jednak ani chorzy, ani lekarze prowadzący leczenie. Być może, dołączenie do tej diety leków zmniejszających poziom cholesterolu i lipoprotein we krwi oraz stabilizujących blaszki miażdżycowe w naczyniach (statyn), mogłoby zmniejszać jej efekty miażdżycorodne. Ale są to tylko domniemania i wymagałoby to potwierdzenia w specjalnych, długoterminowych obserwacjach na większej grupie chorych.

Dla wielu ludzi z nadwagą, chorych na cukrzycę typu II - dieta optymalna wydaje się szczególnie zachęcająca. Zezwala na spożywanie pokarmów atrakcyjnych kulinarnie: mięsa, wędlin, serów, jaj, tłuszczy, i to bez ograniczeń, zapewniając zarazem spadek wagi. Stosujący tę dietę, jak wynika z przeprowadzonych badań, nie spożywają posiłków w nadmiernej ilości, mimo że im ich nie ograniczano. Jednak po korzystnym spadku wagi - dalsze jej stosowanie przyspiesza u chorych niepożądane i groźne w odległych skutkach procesy miażdżycowe.


źródło:
Cytuj:
http://www.sluzbazdrowia.com.pl/html/more3335a.php


dodatkowe zajawki:
Cytuj:
WEGETARIANIE 95% mniej raka o 99% MNIEJ CHORÓB SERCA -dane z najszacowniejszego pisma medycznego "British Medical Journal" =wyniki z 13 lat badań stanu zdrowia 11 tys. osób- wegetarian. Badania nazwane "Studiami Oksfordzkimi", określiły pozytywne konsekwencje zdrowotne diety wegetariańskiej
OKAZAŁO SIĘ, ŻE NA PÓŁNOCNEJ PÓŁKULI WYSTĘPOWANIE RAKA JELITA GRUBEGO, PŁUCA I PIERSI ROŚNIE Z POŁUDNIA NA PÓŁNOC, ZAŚ LUDZIE ZAMIESZKUJĄCY POŁUDNIOWE SZEROKOŚCI GEOGRAFICZNE ZNACZNIE RZADZIEJ UMIERALI Z POWODU TYCH NOWOTWORÓW NIŻ MIESZKAŃCY PÓŁNOCY." MIESZKAŃCY PÓLNOCY JEDZA WIECEJ MIESA STĄD MAJA NIEDOBORY WITAMIN I RAKA
Mięso zawiera 10-1000x więcej szkodliwych substancji niż rośliny kumulowanych ze środowiska (bo na 1 kg mięsa potrzeba 10 kg paszy roślinnej)+szkodliwe pozostałości tuczu i przemysłowego przetwarzania mięsa:konserwanty,antybiotyki,sztuczne hormony i inne dodatki.
Ryby kumulują wszystkie skażenia z wody:związki rakotwórcze,toksyczne,metale ciężkie,PCB,powodujące uszkodzenia genetyczne


lub to:

Cytuj:
WITAMIN =DIETA ZUCHWAŁYCH ATKINSA KWAŚNIEWSKIEGO OPTYMALNA ZUCHWAŁYCH =ANEMIA CHUDNIECIE ZATRUCIE CHOLESTEROL KETOZA ŚMIERĆ MIAŻDŻYCA Dieta kwasniewskiego/Atkinsa optymalna itp= zaparcia nowotwory jelita grubego kamica nerkowa i dna moczanowa. powoduje zakwaszenie organizmu. Pierwszym tego skutkiem mogą być psujące się zęby, gdyż zakwaszona ślina zwiększa ryzyko próchnicy. Dodatkowo, stan przewlekłej ketozy, w jakim znajduje się organizm, powoduje wydzielanie przez gruczoły potowe charakterystycznej, mdłej woni, która może być uciążliwa w kontaktach z otoczeniem
To dieta niedoboru, prowadząca do zatrucia białkowego (ketozy)i zakwaszenia organizmu oraz anemii-dlatego ludzie gwałtownie chudną, nie tyją jedząc WYŁĄCZNIE MIĘSO, potrawy tłuste, bez ŁĄCZENIA WEGLOWODANÓW Z MIĘSEM. Badania w dłuższym okresie wskazują na m.in. zatory żylne (CHOLESTEROL).
Lech Wałęsa po diecie ZUCHWAŁYCH ATKINSA KWAŚNIEWSKIEGO OPTYMALNA wymagał operacji serca w USA
Wynalazca tej diety Atkins zmarł A JEGO RODZINA ODMÓWIŁA UJAWNIENIA WYNIKÓW SEKSCJI ZWŁOK W OBAWIE O ODSZKODOWANIA OD OSZUKANYCH PRZEZ NIEGO LUDZI. W USA toczy się proces o zwrot kosztów leczenia osoby, którą taka dieta doprowadziła do zatorów żył i tętnic-wkrótce będzie ich cała fala. Oficjalnie zmarł na...na zapalenie płuc wycieńczony i osłabiony długotrwałym niewłaściwym odżywianiem, z opinią pseudonaukowego oszusta, który doradzał ludziom śmiertelną dietę pozbawioną witamin i podstawowych składników odżywczych pochodzących z pokarmów roślinnych,


Czyli pozbądź się cukrzycy, schudnij...ale zyskasz nowego partnera - miażdżycę. Ja dziękuję za taki biznes.
No ale czego oczy nie widzą tego dusz nie żal - prawda ?

Z dietą Kwacha to taki sam topór dwusieczny jak popularne "Ustawienia Hellingera" w środowisku terapeutów.



Na górę
   
 
 
Post: 18 sty 2010, 20:20 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 29 maja 2009, 19:21
Posty: 285
To,ze pisalam negatywnie o jajka nie znaczy ,ze jestem przeciwnikiem tej diety.Mysle,ze wypowiadac sie w tym temacie powinny osoby ktore przeczytaly ksiazke.Mnie akurat nie dziwi temat ten na tym forum,poniewaz w tej lekturze dawno temu, pierwszy raz zetknalam sie z teoria spiskowa :) i moja uspiona swiadomosc drgnela, poza tym tresc jest bardzo logiczna.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 sty 2010, 21:14 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 cze 2009, 9:43
Posty: 546
Płeć: kobieta
quanta pisze:
Mnie akurat nie dziwi temat ten na tym forum, ponieważ w tej lekturze dawno temu, pierwszy raz zetknełam się z teoria spiskowa :)

Quanta, bo Dr. Kwaśniewski jest prawdziwym Truthseekerem i to już od bardzo dawna, wtedy gdy większości ludzi z tego forum jeszcze na świecie nie było. Dla mnie też to był pierwszy raz kiedy zetknęłam się z tzw. teorią spiskową. Na nieszczęście nie była to tylko teoria. Ta historia jest niezwykle ciekawa.
Zdziwiona trochę tym jak mało sami Polacy mieszkający w Polsce wiedzą o tej jakże interesującej i zasłużonej dla narodu polskiego i ludzi na całym świecie postaci, wkrótce chyba o tym napiszę.

Jesteśmy naprawdę niezwykłym narodem.
Ale nie doceniamy sami siebie: "Cudze chwalicie, swego nie znacie..."



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 sty 2010, 21:40 
Ayerys pisze:
Zdziwiona trochę tym jak mało sami Polacy mieszkający w Polsce wiedzą o tej jakże interesującej i zasłużonej dla narodu polskiego i ludzi na całym świecie postaci, wkrótce chyba o tym napiszę.


Jestem bardzo ciekawy tego tematu, może więcej szczegółów ?



Na górę
   
 
 
Post: 18 sty 2010, 21:44 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 maja 2009, 22:33
Posty: 379
Płeć: mężczyzna
Właśnie chyba dochodzimy do sedna sprawy. Potraktujmy kwestię rodzaju wyżywienia jako sposobu sprawowania władzy, czyli - mamy możliwość manipulacji ludźmi, którym wczytano określone "programy" dotyczące diet i zachowań żywieniowych. W sumie, mamy dodatkowy element rzeczywistości spiskowej, z której większość, nawet zaznajomionych z tematyką spisków, prawdopodobnie nie zdaje sobie sprawy.

Rozumiem reakcję wegetarian-truthseekerów na poglądy J. Kwaśniewskiego - trudno pogodzić się im z sytuacją, w której pozornie samodzielny wybór tego rodzaju stylu życia, motywowany etycznie (a tak naprawdę - zasugerowany przez polityczną poprawność, przy użyciu sztuczek socjotechnicznych), nagle okazuje się być jednym z programów NWO. Tym bardziej nie powinniśmy dziwić się oporowi przeciętnych ludzi, którzy z niedowierzaniem słuchają opowieści o Apollo Hoax, Inside Job 9/11 lub dotyczących innej tematyki spiskowej.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 120 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group