Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 10 gru 2019, 8:54

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 120 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4  Następna
Autor Wiadomość
Post: 02 lut 2010, 19:46 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 cze 2009, 9:43
Posty: 546
Płeć: kobieta
phpBB [video]



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 02 lut 2010, 19:46 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 02 lut 2010, 19:54 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 maja 2009, 23:59
Posty: 1069
Lokalizacja: Poznań
Płeć: mężczyzna
redmuluc pisze:
Oczywiście że nikogo nie zabija, nikogo... za wyjątkiem zwierząt...taki drobiazg. W sumie zwierzęta nie są nawet rzeczą, są czym znacznie mniej ważnym - niczym.

Chodzi o to że nie uśmierca ludzi z powodu tej diety, ale jeść coś trzeba, a żeby jeść tłusto trzeba zabić te zwierzęta, tak funkcjonuje większość natury. Najlepiej by było nic nie jeść wtedy by znikło dużo z tych nieprzyjemnych rzeczy.

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 lut 2010, 22:11 
Jacolo pisze:
Chodzi o to że nie uśmierca ludzi z powodu tej diety, ale jeść coś trzeba, a żeby jeść tłusto trzeba zabić te zwierzęta, tak funkcjonuje większość natury. Najlepiej by było nic nie jeść wtedy by znikło dużo z tych nieprzyjemnych rzeczy.


Ja nazywam to Świadomością Wyboru, bo tylko TY decydujesz czy dana nieprzyjemna rzecz się wydarzy. Reszta to konsekwencje z którymi trzeba się mierzyć i często popaść w większe konsekwencje. Pojawia się dualizm wyboru..."albo ja, albo inne stworzenie" - Naturalnie wybór pada na siebie samego, pewnie dlatego tak jest na świecie podle.
Czyli ostać bresarianinem, :tak: Pan Bonifacy Czerniak też o nich mówił że nie ma pojęcia jak to robią, ale wie że jest to realne i można to osiągnąć. Szkoda że skupia się na reakcjach chemicznych, dziwnych...choć droga słuszna w pewnym sensie, wiele razy używał słowa "energia" , "spalanie" , "zasilanie". Mam nadzieję żę zapozna się wkrótce z badaniami naukowców którzy mu przybliżą temat bresarianizmu. Bo w końcu wszytko sprowadza się do "ładunku elektrycznego" w ostatecznej wersji. Jednak jego umysł jak zauważyłem "bardzo fizyczny w sensie Fizyki"Jakoś nie zauważa faktu że energię można czerpać niemal online ze słońca. Użył słów - "niewyobrażalne"...czy aż tak bardzo? dla Fizyka.



Na górę
   
 
 
Post: 03 lut 2010, 1:07 
Pewna dietetyczka ze szpitala powiedziała tak "można jeść wszystko ,ale z wolna i ostrożna",czyli jak dla mnie tak granica co wolno i w jakich ilosciach to dla każdego jest inna!A cymbały co przychodzą na jakieś konferencje i wychodza po 5 min. to najwyraźniej szukają jednorazowego " złotego środka w pigułce"
Nasze ciała są tak skonstruowane ,aby przyjmować wszystko:czyli cukry,tłuszcze itd, ,ale w odpowiednich proporcjach .Samą rzodkiewką sie człowiek nie naje,zwłaszcza w zimie-potrzebne są tłuszcze i tu polecam rybkę oczywiście nie smażoną na oleju do diesla :twisted:



Na górę
   
 
 
Post: 04 lut 2010, 16:00 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 cze 2009, 9:43
Posty: 546
Płeć: kobieta
Dr. Kwaśniewski mówi ze dieta optymalna pomaga miedzy innym w takich chorobach jak :

-białaczka
-gościec postępujący
-stwardnienie rozsiane
-choroba Parkinsona
-choroba Alzheimera
-miażdżyca
-neurastenia
-choroba Bürgera
-choroba Leśniowskiego-Crohna
-choroba nadciśnieniowa (u 93 % ludzi już po 3 - 4 dniach stosowania tej diety)
-nadkwasota (znika nawet po 1 dniu prawidłowego żywienia optymalnego)
i inne...
Jeśli chodzi o cukrzyce dr.Kwaśniewski podaje ze zostało wyleczonych z cukrzycy typu I około kilkanaście tysięcy osób, z cukrzycy typu II ponad 100 tysięcy ludzi w Polsce i na świecie.
Dieta optymalna jest bardzo tania.


phpBB [video]


FILMY

http://www.dr-kwasniewski.pl/



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 lut 2010, 18:37 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 paź 2009, 20:39
Posty: 186
Lokalizacja: Dania
Płeć: kobieta
Jacolo pisze:
Nawet na chłopski rozum można przemyśleć czym żywili się nasi dziadkowie/pradziadkowie, większość jadła tłuszcze ze swoich hodowlanych zwierząt, normalne masło, smalec i oczywiście mięso, jak również warzywa i owoce. Większość z nich często dożywała 100 lat, więc nawet mało inteligentny osobnik dojdzie do wniosku że ta dieta nie zabija i nie jest szkodliwa. Oczywiście nie namawiam nikogo do tłuszczu, żeby znowu nie było :king:



Nasi pradziadkowie jadali tylko mieso od swieta , byla tradycja, ze schabowego jadlo sie w niedziele i rosol do tego. Nasi pradziadkowie dlatego dozywali do 100 lat i nie byli schorowani, poniewaz jedli nie pasteryzowane produkty, swieze , nieskażone , a mieso bylo dodatkiem diety, a nie tak jak teraz podstawa , na sniadanie, obiad i kolacje .

Co do cukrzyc , prosze bardzo:
Po prostu na surowo, cofanie cukrzycy w 30 dni
http://www.youtube.com/watch?v=AhJlli6Z ... playnext=1

A dlatego wiecie kwasniewskiego cofa sie cukrzyca i poprawia stan pacjenta, poniewaz odstawia sie weglowodany ! maki, chleby , cukry itd.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 lut 2010, 19:07 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 maja 2009, 23:59
Posty: 1069
Lokalizacja: Poznań
Płeć: mężczyzna
Poli pisze:
Nasi pradziadkowie jadali tylko mieso od swieta , byla tradycja, ze schabowego jadlo sie w niedziele i rosol do tego. Nasi pradziadkowie dlatego dozywali do 100 lat i nie byli schorowani, poniewaz jedli nie pasteryzowane produkty, swieze , nieskażone , a mieso bylo dodatkiem diety, a nie tak jak teraz podstawa , na sniadanie, obiad i kolacje .

To może twoi, współczuję :!:

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 lut 2010, 21:06 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 cze 2009, 19:25
Posty: 787
Lokalizacja: Sopot
Płeć: mężczyzna
Jacolo pisze:
To może twoi, współczuję :!:

Ale o co właściwie chodzi? To i moja babcia opowiada, że mięso się jadało kiedyś tylko w niedzielę (jak było dobrze) a inne cuda faktycznie tylko w święta. Współczuć chyba nie ma czego, bo babcia ma 81 lat i niejedna nastolatka za nią nie nadąży, a jej mama zmarła w wieku 97 lat - nie lichy wynik ;)

_________________
Evolution - the greatest show on Earth !



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 lut 2010, 21:09 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 paź 2009, 20:39
Posty: 186
Lokalizacja: Dania
Płeć: kobieta
Jacolo pisze:
To może twoi, współczuję :!:


Tak, napewno w czasach biedy i wojen jedli codziennie krwistego kotleta wolowego :!:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 lut 2010, 21:45 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 maja 2009, 23:59
Posty: 1069
Lokalizacja: Poznań
Płeć: mężczyzna
Poli pisze:
Jacolo pisze:
To może twoi, współczuję :!:


Tak, napewno w czasach biedy i wojen jedli codziennie krwistego kotleta wolowego :!:

Chodziło konkretnie o tłuszcze, nie tylko o mięso.

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 lut 2010, 21:54 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 maja 2009, 22:33
Posty: 379
Płeć: mężczyzna
Zgadza się - słonina i smalec. Nie tylko do chleba - również do zup, ziemniaków, kaszy. Nawet pączki smażono w smalcu.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 lut 2010, 23:15 
Poli pisze:
Nasi pradziadkowie jadali tylko mieso od swieta , byla tradycja, ze schabowego jadlo sie w niedziele i rosol do tego. Nasi pradziadkowie dlatego dozywali do 100 lat i nie byli schorowani, poniewaz jedli nie pasteryzowane produkty, swieze , nieskażone , a mieso bylo dodatkiem diety, a nie tak jak teraz podstawa , na sniadanie, obiad i kolacje .


Obrazek

Artykuł "WPROST" Numer: 26/2005 (1178)
http://www.wprost.pl/ar/78007/Mieso-zabija/?I=1178

Cytuj:
Mięso zabija!

Ludzie kiedyś zmądrzeją i przestaną jeść mięso, które powoduje liczne choroby i doprowadza nawet do wojen, bo hodowla zwierząt wymaga większych powierzchni pastwisk niż uprawa roślin - przekonywał ponad 2 tys. lat temu Sokrates w traktacie "Państwo" Platona. Mięso nie jest dobre dla naszego gatunku - uważali Mahatma Gandhi i laureat Pokojowej Nagrody Nobla Albert Schweitzer. Osiemnastowieczny filozof Jean Jacques Rousseau twierdził, że ludzie, którzy nie jedzą mięsa, są mniej agresywni. Amerykański naukowiec i polityk Benjamin Franklin wspominał, że największą bystrość umysłu zaczął wykazywać, gdy przestał jeść czerwone mięso.
Każde 100 gramów wieprzowiny lub wołowiny zwiększa ryzyko raka jelita grubego o 70 procent
Według najnowszych zaleceń American Dietetic Association, spożycie wołowiny, wieprzowiny lub baraniny powinno być ograniczone nawet do jednego posiłku tygodniowo. - Statystyki w poszczególnych krajach nie pozostawiają żadnych wątpliwości, że ludzie spożywający dużo wołowiny i wieprzowiny częściej chorują na miażdżycę i choroby metaboliczne oraz nowotwory, tym bardziej że na ogół jedzą też mało warzyw i owoców - mówi prof. Wiktor Szostak z Instytutu Żywności i Żywienia w Warszawie.

Napęd miażdżycy
Badania zwyczajów żywieniowych 500 tys. Europejczyków w ciągu ostatnich 10 lat wykazały, że każde 100 g czerwonego mięsa lub wędliny dziennie zwiększa ryzyko raka odbytu i jelita grubego o 70 proc. Kobiety, które dwa razy dziennie serwują sobie czerwone mięso, po 15 latach aż o 40 proc. częściej mają zawały serca. Najczęściej chorują osoby stosujące popularną do niedawna tzw. dietę Atkinsa (nazywaną w Polsce dietą Kwaśniewskiego). Taki sposób odżywiania się w krótkim czasie pozwala się pozbyć nadwagi i obniża poziom cholesterolu we krwi. Na dłuższą metę jednak jeszcze bardziej napędza rozwój miażdżycy i innych groźnych chorób.
Badania naukowców z University of Manchester sugerują, że osoby, które nawet jednego dnia nie mogą się obejść bez czerwonego mięsa, dwukrotnie częściej chorują na reumatoidalne zapalenie stawów. Wystarczy jednak przejść na dietę bezmięsną, by złagodzić objawy tego schorzenia. Zbyt często jedzenie czerwonego mięsa powoduje również cukrzycę. Każda dodatkowa jego porcja ponad niezbędne minimum zwiększa ryzyko tej choroby o 26 proc., a w wypadku wędlin lub parówek aż o 40 proc. - sugerują badania dr Teresy T. Fung z Harvard School of Public Health w Bostonie. Czerwone mięso podejrzewane jest nawet o to, że o 80 proc. zwiększa u kobiet ryzyko endometriozy! Ta choroba spowodowana jest przemieszczeniem się śluzówki macicy do innych narządów. Nie wiadomo, jaki ma związek z dietą, ale znacznie rzadziej chorują na nią panie, które jedzą dużo zawierających fitoesterogeny warzyw i owoców, szczególnie Soji. Schorzenie to trzydzieści lat temu było niemal zupełnie nieznane, dziś choruje na nie 10- -15 proc. kobiet, często mających z tego powodu kłopoty z płodnością. Coraz więcej osób traci również wzrok z powodu tzw. zwyrodnienia plamki żółtej. Do lat 80. XX wieku ta choroba prawie nie dotykała osób poniżej 64. roku życia. Dziś, wraz ze wzrostem spożycia mięsa i spadkiem spożycia zielonych warzyw liściastych, chorują na nią osoby coraz młodsze.

Chemia nowotworów
Polacy jeszcze przed II wojną światową byli na ogół tzw. semiwegetarianami - mięso jadali w niewielkich ilościach, głównie w niedziele i święta. Do połowy XVIII wieku, zanim na stołach pojawiły się ziemniaki, podstawą diety były kasze - jaglana, jęczmienna, gryczana - oraz groch i pełnoziarnisty chleb. Spożywano duże ilości kiszonej kapusty i dynie, bo na częste jedzenie mięsa stać było jedynie nielicznych. Mięso wieprzowe pozyskiwano głównie wiosną i jesienią. Latem przysmakiem była bogata w błonnik parzona siekana komosa z kaszą gryczaną. Dziś przeciętny Polak zjada 47 kg wieprzowiny rocznie - o 2 kg więcej niż mieszkańcy Unii Europejskiej. Jednocześnie spada spożycie zalecanych przez dietetyków ryb. Zjadamy ich o połowę mniej niż mieszkańcy innych krajów europejskich i kilkakrotnie mniej od światowych liderów - Japończyków (rocznie 65,8 kg na osobę), Norwegów (46,3 kg) i Amerykanów (22 kg). Polacy nieco więcej jedzą jedynie warzyw i owoców, choć nadal trzy razy mniej niż Grecy. Jednocześnie zwiększa się liczba zawałów serca i nowotworów, zwłaszcza przewodu pokarmowego.

Rak jelita grubego jest już najczęściej występującym nowotworem. W Europie wykrywany jest częściej niż rak piersi u kobiet oraz rak płuca. W Polsce liczba zachorowań zwiększyła się w ostatnich latach z 11 tys. do ponad 13,3 tys. rocznie. Na całym świecie co roku wykrywa się ponad 3 mln przypadków tego nowotworu. Prof. Sheila Bingham z Human Nutrition Unit w Cambridge podejrzewa, że za jego wywołanie odpowiedzialne są znajdujące się w komórkach mięśniowych hemoglobina i mioglobina, białka zdolne wiązać tlen. W jelitach człowieka pod ich wpływem dochodzi do tzw. nitryfikacji, w wyniku czego powstają związki o działaniu rakotwórczym. Na raka jelita grubego o 31 proc. rzadziej chorują jedynie osoby spożywające codziennie 80 g makreli, dorsza lub łososia (u tych, którzy częściej jedzą mięso drobiowe, nie zauważono wzrostu ani spadku zachorowań).

Myśliwi z supermarketów
Ludzie jedzą dziś mniej mięsa niż nasi przodkowie przed 12 tys. lat. - Dieta neolityczna ostatnich zbieraczy składała się w 60 proc. z mięsa, a jedynie w 40 proc. z pokarmów roślinnych, ale wtedy jadano dziczyznę o zupełnie innym składzie chemicznym niż mięso dostępne na półkach supermarketów - mówi prof. Marek Konarzewski z Instytutu Biologii Uniwersytetu Białostockiego, autor wydanej niedawno książki "Na początku był głód. Ewolucja ludzkiej diety". Hodowcy od tysięcy lat selekcjonują zwierzęta tak, by rosły szybko i jak najwięcej odkładały tłuszczu. Na dodatek żywią je paszami przetworzonymi z ziaren zbóż, kukurydzy i soi, które nie są ich naturalnym pokarmem. To doprowadziło do tego, że czerwone mięso zawiera sześć razy więcej tłuszczu i nawet najchudsza wołowina ma go prawie trzykrotnie więcej niż mięso antylop, jeleni czy amerykańskich bizonów.
Tłuszcz bydła hodowlanego jest odkładany między włóknami mięśniowymi i ma niekorzystny skład, podobny do tego, jaki występuje w podskórnej tkance tłuszczowej. U dzikich zwierząt w Afryce jest on gromadzony w niewielkich ilościach, i to głównie wokół narządów wewnętrznych. Mięso zwierząt hodowlanych ma również mało nienasyconych kwasów tłuszczowych, uznawanych przez dietetyków za najcenniejsze dla zdrowia. W tkankach tłuszczowych bydła jest go jedynie 10 proc. - trzykrotnie mniej niż u dziko żyjących zwierząt. W wołowinie i wieprzowinie szczególnie dużo jest za to sprzyjających zawałom serca nasyconych kwasów tłuszczowych (znacznie mniej jest ich jedynie w mięsie bydła wypasanego przez większą część roku na pastwiskach).
Do niedawna sądzono, że powodem szkodliwego działania czerwonego mięsa są zawarte w nim białka, które - podobnie jak tłuszcze zwierzęce - sprzyjają powstawaniu w tętnicach serca blaszek miażdżycowych. Z najnowszych badań wynika, że choć człowiek je mięso od setek tysięcy lat, nasz organizm nadal wytwarza antyciała skierowane przeciwko zawartemu w nim kwasowi sialowemu. Jest to związek z grupy cukrów, pełniący u zwierząt ważną funkcję w przekazywaniu sygnałów między komórkami, ale mimo że występuje nawet u szympansów, nie ma go w organizmie człowieka. Prof. Ajit Varki z University of California w San Diego podejrzewa, że właśnie on może być odpowiedzialny za wiele schorzeń. Kwas sialowy wbudowuje się w nasze komórki, szczególnie naczyń krwionośnych (m.in. tętnic serca) oraz błony śluzowej. W większości jest wydalany z organizmu, jeśli jednak zostanie wchłonięty nawet w śladowych ilościach, z czasem może wywołać stany zapalne dające początek takim schorzeniom jak nowotwory, choroby serca i cukrzyca. Najwięcej tego związku występuje w wołowinie, wieprzowinie i baraninie oraz produktach mlecznych. Najmniej jest go w mięsie drobiowym, rybach i jajach. Błędne jest przekonanie, że człowiek nie może żyć bez czerwonego mięsa, bo będzie pozbawiony energii i niezbędnych składników pokarmowych. U ludzi czerwone mięso można zastąpić rybami i mięsem białym, zarówno u dorosłych, jak i dzieci. Ważnym źródłem żelaza są również produkty zbożowe, których spożywamy dużo. - Jeżeli jemy je same, organizm przyswaja z nich niewielką ilość żelaza. Przyswajanie żelaza z produktów zbożowych znacznie zwiększa jednak witamina C. Kiedy więc jemy kaszę czy pieczywo z warzywami lub owocami zawierającymi witaminę C, przyswajalność żelaza jest bardzo dobra - mówi prof. Szostak. Chińscy wieśniacy, którzy muszą się zadowolić małą ilością mięsa, rzadziej cierpią na anemię i osteoporozę niż mieszkańcy miast, którzy jedzą więcej czerwonego mięsa. Amerykański sprinter Carl Lewis najlepsze rezultaty zaczął osiągać, gdy przestawił się na dietę wegetariańską. Był zaskoczony, że wyczynowo uprawiający sport zawodnicy mogą całkowicie zrezygnować z białka zwierzęcego i bić rekordy. - Nie odczuwam braku mięsa. Czuję się dobrze i mam dużo energii - mówi Marek Kondrat. Aktor całkowicie zrezygnował z wędlin i od kilku lat zadowala się nieznacznymi ilościami mięsa, głównie ryb. - Po potrawach bez czerwonego mięsa lepiej mi się pracuje i mam jaśniejszy umysł - mówi Olga Bończyk. - Na co dzień preferuję drób i ryby.

Sposób na długowieczność
Sokrates uważał, że najlepsza dieta składa się z chleba, oliwy z oliwek, serów, warzyw i owoców oraz umiarkowanych ilości wina! ! ! Prof. Marek Konarzewski przekonuje, że ewolucyjnie jesteśmy bardziej predysponowani do spożywania większych ilości owoców morza, bo przed 200 tys. lat, kiedy pojawił się Homo sapiens, ludzie jedli ich bardzo dużo. Badania na uniwersytecie w Waszyngtonie wykazały, że po trzech tygodniach spożywania dużych ilości potraw z mięczaków i skorupiaków spada u mężczyzn poziom tzw. złego cholesterolu. Dla ludzi współczesnych najzdrowsza jest dieta śródziemnomorska. Opublikowane przez "British Medical Journal" badania wykazały, że wystarczy się przestawić na nią po 60. roku życia, by przedłużyć sobie życie co najmniej o rok! Dieta śródziemnomorska polega głównie na spożywaniu dużej ilości warzyw i owoców oraz niewielkiej ilości mięsa, najlepiej ryb lub drobiu. Z krwistego befsztyka lepiej całkowicie zrezygnować!



Na górę
   
 
 
Post: 07 lut 2010, 0:26 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 maja 2009, 23:59
Posty: 1069
Lokalizacja: Poznań
Płeć: mężczyzna
Czyli co w sprawach NWO nie wierzysz mediom oficjalnym, ale w sprawie żywienia jesteś za? :lol: Jeszcze pozostaje tylko nagrywać filmiki z tvn-u jako te prawdziwe. Poza tym chodzi o tłuszcz nie o samo mięso.
Cytuj:
Ludzie kiedyś zmądrzeją i przestaną jeść mięso, które powoduje liczne choroby i doprowadza nawet do wojen, bo hodowla zwierząt wymaga większych powierzchni pastwisk niż uprawa roślin

Typowy przykład zwalania winy na tych ostatnich w szeregu,
- mięso powoduje choroby, a nie trucizny zawarte w produktach
- mięso doprowadza do wojen, bo przecież nie chodzi o ropę
- większe pastwiska, przecież nie obwinią siebie o wycinkę lasów

Myślałem że już rozróżniasz faktyczną prawdę, od "prawdy" serwowanej dla ciemnoty.

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 lut 2010, 2:53 
Jacolo pisze:
- mięso powoduje choroby, a nie trucizny zawarte w produktach

...oraz trucizny zawarte w produktach nie stosuj trików bo nikt tak nie napisał i to jest już twoja nadinterpretacja.

"- mięso doprowadza do wojen, bo przecież nie chodzi o ropę"
- raczej jedno i drugie, wojny jakbyś poczytał dawniej nie prowadziło się o ropę, aktualnie był jedynie Irak i to zbyt krótki zakres historii, jedna druga strona znacznie generalizuje chodź słynna wojna Indian właśnie wybuchła z tego powodu, ale to inna historia.

"Myślałem że już rozróżniasz faktyczną prawdę, od "prawdy" serwowanej dla ciemnoty."
Ostatni raz proszę o zaniechanie osobistych wycieczek co do mojej (i nie tylko) osoby.
Moja ocena wartości artykułów prasowych czy TVN nie ma nic do rzeczy.

Artykuł był odniesieniem to post poli i przedwojennej diety
Ukazał się w magazynie "WPROST" i jest w nim wiele racji.

Ty zdaje się masz z tym problem przy TŁUSZCZU i prawdy serwowanej przez optymalnych.
Słyszałeś o znanym powszechnym zjawisku zwanym bioakumulacją ?

Cytuj:
Bioakumulacja to zjawisko powszechne wśród wszystkich istot żywych. Polega ono na gromadzeniu w tkankach substancji które pobrane z pożywieniem nie mogły być ani zużyte, ani wydalone. W odniesieniu do żywienia człowieka interesuje nas bioakumulacja substancji toksycznych, mogących stanowić zagrożenie dla naszego zdrowia czy życia.

Bioakumulacja zachodzi wtedy, gdy organizm przyjmuje toksyczne substancje w tempie szybszym niż jest w stanie je wydalać. Dotyczy to szczególnie tych substancji które mają długi okres rozpadu (biodegradacji) - substancje takie przez długi czas utrzymują się w naszym środowisku z którego na drodze łańcucha pokarmowego trafiają do pokarmu, a z nim do naszych tkanek. Nawet gdy ilość takich substancji w naszym środowisku jest bardzo niska, to magazynowana przez lata może osiągnąć poziom prowadzący do chronicznych zatruć.

Przykłady substancji ulegających bioakumulacji można mnożyć niemal w nieskończoność - od związków rtęci odkładających się w mózgu, po odkładane w tkance tłuszczowej pestycydy czy związki ołowiu, oraz stront trafiający do kości w miejsce wapnia.

PESTYCYDY W POŻYWIENIU DLA ZWIERZĄT

Wysokie stężenie pestycydów może być nie tylko w warzywach i owocach spożywanych przez ludzi, ale także w karmie dla zwierząt. Dlatego mięso na naszych stołach również jest skażone pestycydami. Chemikalia te gromadzą się w tkankach tłuszczowych zwierząt, które później zjadamy. Gdy spożywamy tłusty stek, przetłuszczony hamburger, kiełbasę, bekon, a nawet masło i śmietanę, połykamy pozostałości pestycydów.


Co w przypadku szczególnym - tkance tłuszczowej zwierząt następuje zjawisko bioakumulacji czyli stężenia tysiące razy większe niż normalnie, dlatego tłuszcz jest wybitnie niezdrowy.



Na górę
   
 
 
Post: 07 lut 2010, 8:23 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 29 maja 2009, 19:21
Posty: 285
Podobno przy zywieniu optymalnym, niestraszne trucizny w jedzeniu,nawet papierosy mazna palic (nie polecam).Organizm sam sie oczysci.Dr.Kwasniewski tlumaczy wszystko w swojej ksiazce. Lubie sluchac wypowiedzi ciekawych ludzi,czytac ksiazki napisene przez namacalnego autora,ale zbiorowe tezy wyszukane w Wikipedii mnie nie ruszaja,podchodze do nich ostroznie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 lut 2010, 9:33 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 cze 2009, 19:25
Posty: 787
Lokalizacja: Sopot
Płeć: mężczyzna
Krzysiu, błagam, opanuj się...

_________________
Evolution - the greatest show on Earth !



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 lut 2010, 11:16 
trzysz pisze:
Krzysiu, błagam, opanuj się...


Wolne żarty, ty chyba nie widzisz prostych faktów, każdy użytkownik może się wypowiedzieć , komentarze w stylu ..no to współczuję i inne uważam za nie na miejscu. Moderator musi zachować neutralność w stosunku do użytkowników. Jestem opanowany i uważam że napastliwe wypowiedzi przeciwników diety wegetariańskiej pozbawione elementów dyskusji odstraszają forumowiczów od tematu.



Na górę
   
 
 
Post: 07 lut 2010, 11:17 
quanta pisze:
Podobno przy zywieniu optymalnym, niestraszne trucizny w jedzeniu,nawet papierosy mazna palic (nie polecam).Organizm sam sie oczysci.Dr.Kwasniewski tlumaczy wszystko w swojej ksiazce. Lubie sluchac wypowiedzi ciekawych ludzi,czytac ksiazki napisene przez namacalnego autora,ale zbiorowe tezy wyszukane w Wikipedii mnie nie ruszaja,podchodze do nich ostroznie.


Niestety to nie jest prawda, wspominał o tym też Bonifacy Czerniak, nic też nic wspominał że można palić. Jakim cudem organizm może oczyścić się z zanieczyszczeń skoro nonstop dostarczane są organizmu w postaci bio akumulowanej, co zresztą widać. "niestraszne trucizny w jedzeniu" jest to nieprawda a Kwaśniewskiw tej kwestii się myli. Wystarczy wykonać podstawowe badania na obecność metali ciężkich.

Zacytuję Kwaśniewskiego "Trucizny są rozpuczalne w tłuszczu, przy spadku wagi również są z tych tłuszczów uwalniane i wydalane." To bardzo niebezpieczne kłamstwo...po pierwsze "akumulowane" a nie rozpuszczane" po drugie:

Każdy organizm jest inny i dlatego nie ma uniwersalnego sposobu na oczyszczenie go z toksyn. Poniżej prezentujemy wybrane metody, które mogą pomóc w detoksykacji. Jedne z nich mają wieloletnią tradycję, inne związane są z najnowszymi osiągnięciami nauki.

Cytuj:
Każdego dnia nasz organizm jest narażony na kontakt z wieloma toksynami. Pochodzą one przede wszystkim z tego, co zjadamy i czym oddychamy. Część z nich powstaje w wyniku rozpadu komórek. Szczególnie istotne znaczenie ma rozpad komórek tłuszczowych i uwalnianie z nich zdeponowanych tam wcześniej substancji odpadowych. Przypominam, że nadmiernie rozwinięta tkanka tłuszczowa jest rodzajem wewnątrzustrojowego śmietnika. Stąd nagłe opróżnienie takiego śmietnika, na przykład podczas gwałtownego odchudzania, stwarzać może zagrożenie dla równowagi naszego organizmu.

Detoksykacja to zespół reakcji biochemicznych, przekształcających toksyczne związki chemiczne w mniej groźne cząsteczki, które mogą być łatwo wydalone z komórki. Kluczowym narządem w procesach wewnątrzustrojowej detoksykacji jest wątroba. Kłopoty z tym narządem powstają głównie na skutek błędów żywieniowych.

Stłuszczenie, przekrwienie i upośledzenie funkcji wątroby mają swoją przyczynę przede wszystkim w nadmiernym spożyciu oczyszczonych produktów skrobiowych (zwłaszcza białej mąki), cukru rafinowanego, tłuszczów nasyconych i tłustego mięsa oraz alkoholu. Groźne dla wątroby są także występujące w żywności zanieczyszczenia chemiczne, metale ciężkie, pestycydy, azotany i azotyny (w wędlinach), leki, antybiotyki, pozostałości po lekach weterynaryjnych oraz mykotoksyny. Każdego dnia wątroba musi dawać sobie z nimi radę. Kumulacja toksyn w organizmie obciąża wątrobę, która w końcu nie jest w stanie skutecznie sprostać potrzebom codziennej detoksykacji. Dodatkowym zagrożeniem dla wątroby są powszechnie występujące zakażenia wirusowe. Mogą one znacznie ograniczyć wydolność tego narządu, co w sposób bezpośredni przekłada się na sprawny przebieg procesów detoksykacji organizmu.


Od detoksykacji, są kapele, zdrowa dieta, sauna, głodówki, ruch, zabiegi BodyDetox. Obawiam się że same spożycie tłuszczu nie stanowi w tej kwestii żadnego rozwiązania.

trzysz pisze:
Krzysiu, błagam, opanuj się...


Jestem opanowany i jako administrator zwracam uwagę na niestosowne zachowania, każdy użytkownik może się wypowiedzieć , komentarze w stylu ..no to współczuję" i inne uważam za nie na miejscu. Od tego jestem aby zwracać uwagę, Moderator musi zachować neutralność w stosunku do użytkowników.



Na górę
   
 
 
Post: 07 lut 2010, 12:18 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 maja 2009, 23:59
Posty: 1069
Lokalizacja: Poznań
Płeć: mężczyzna
Ok panie wszystko wiedzący, szkoda że widzisz tylko "prawdę" którą ty uznajesz za stosowną i która tobie pasuje.

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 lut 2010, 12:25 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 29 maja 2009, 19:21
Posty: 285
Mam nadzieje,ze ta stronka nie jest tylko dla wegetarian, ale dla ludzi o szerszym horyzoncie widzenia, badz uczenia sie tego.W obecnym momencie mojego zycia, nie moglabym byc wegetarianka, bo moje puzle ktore sie ukladaja,rozsypalyby sie.Pytanie dlaczego zabija sie zwierzeta zeby je jesc, zostaje bez odpowiedzi.Odpowiedz przyjdzie, wiem o tym.Zawsze przychodzi,jesli tylko tego sie chce.


Ostatnio zmieniony 07 lut 2010, 13:07 przez quanta, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 lut 2010, 13:01 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 cze 2009, 9:43
Posty: 546
Płeć: kobieta
.•*¨*•.


quanta pisze:
Mam nadzieje,ze ta stronka nie jest tylko dla wegetarian, ale dla ludzi o szerszym horyzoncie widzenia...

Quanta, no ja tez tak myślę, bo inaczej to chyba byłoby to napisane w regulaminie tego forum ze to forum dla wegetarian - a tam nic takiego nie pisze. Z tego wynika ze jest ona dla wszystkich :)



A zwrócił ktoś może uwagę co ten pan stosujący dietę optymalną je ? LINK (4,16 - 4,56)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 lut 2010, 14:49 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 cze 2009, 19:25
Posty: 787
Lokalizacja: Sopot
Płeć: mężczyzna
Ayerys pisze:
A zwrócił ktoś może uwagę co ten pan stosujący dietę optymalną je ? LINK (4,16 - 4,56)

hehehe - to ten dziadek na diecie optymalnej jest zasadniczo wegetarianinem, skoro wsuwa tylko jajka na maśle, jakieś owoce i ziemniaczka z kapustą :zęby:
Może to mało urozmaicone jedzenie, ale taki sam argument rzucano we mnie, kiedy przestałem jeść mięso :język:

i wychodzi na to, że wszystkie argumenty dotyczące mordowania zwierzaków dają w łeb, jeśli chodzi o samą dietę optymalną :spox: czyli że można być optymalnym wegetarianinem, a to że można być optymalnym niewegetarianinem, to już inna histeria ;)

_________________
Evolution - the greatest show on Earth !



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 lut 2010, 15:25 
Jacolo pisze:
Ok panie wszystko wiedzący, szkoda że widzisz tylko "prawdę" którą ty uznajesz za stosowną i która tobie pasuje.


Inaczej by tego tematu nie było, jednak skupmy się na argumentach które sukcesywnie są pomijane, wrzucanie artykułu czy kończy się "siadaniem" na osobę prostującą. Co powinno być pilnowane. Skoro Ty twierdzisz że ja przyjmuję każdy artykuł bez głębszej wiedzy na ten temat to się myślisz. Dziwi mnie niezmiernie że tego typu argumenty dosyć proste do obalenia, są przyjmowane bez najmniejszego mrugnięcia ze strony zwolenników diety optymalnej. Jesteście bystrzy w każdym temacie aż do przesady, nic nie umknie waszej i twojej uwagi.
Czy nie potraficie spojrzeć na fakty wiążące bioakumulację toksyn w tłuszczu, wymyślając wszytko poza argumentacji opartej osobiste przepychanki, z większości postów wynika że nie. Jeśli chcecie coś udowodnić to proszę o coś więcej niż opowieści dziwnej treści "uzdrowionych". Dowiedziałem się że można tą dietą uleczyć cukrzycę, można schudnąć. Moje próby zmuszenia do dyskusji są ignorowane na rzecz ...(pominę ten temat)
Jeśli ludzie mają się czegoś dowiedzieć to podajcie jakieś konkretne przepisy. Ja opisuje jakie mam wątpliwości ale nie uzyskuje wyjaśnień, to dosyć niepoważne.

trzysz pisze:
i wychodzi na to, że wszystkie argumenty dotyczące mordowania zwierzaków dają w łeb, jeśli chodzi o samą dietę optymalną :spox: czyli że można być optymalnym wegetarianinem, a to że można być optymalnym niewegetarianinem, to już inna histeria ;)


Prościej nie można tego ująć, bo tak jest :tak:

quanta pisze:
Mam nadzieje,ze ta stronka nie jest tylko dla wegetarian, ale dla ludzi o szerszym horyzoncie widzenia, badz uczenia sie tego.W obecnym momencie mojego zycia, nie moglabym byc wegetarianka, bo moje puzle ktore sie ukladaja,rozsypalyby sie.Pytanie dlaczego zabija sie zwierzeta zeby je jesc, zostaje bez odpowiedzi.Odpowiedz przyjdzie, wiem o tym.Zawsze przychodzi,jesli tylko tego sie chce.


Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, nie jest problemem że ktoś nie jest wegetarianinem, problem jest w tym że przestajemy widzieć problem tam gdzie jest, udając że go nie ma. Na forum może pisać każdy, tak się złożyło że temat zdrowie niestety jest ściśle związany z podstawowym podejściem do norm duchowych i etycznych. Jedzenie Ma Znaczenie. Będą starcia pomiędzy stronami i jest to oczywiste i nieuniknione. Będą też emocje bo tak to już jest w tym temacie. Najprościej jest założyć wegańskie forum z samymi veganami czy wegetarianami, jest tam spokojnie i miło :uścisk:

My jednak tego nie robimy no mamy niechcący mała wojnę :drugged: :uoeee: Ja się uczę i mam nadzieję że wy też. Gdybym chciał pójść na łatwiznę było by to ujęte w regulaminie a tak nie jest. My tu mamy konfrontację i nic nie da się z tym zrobić. Problemem nie są jednak wegetarianie jak zauważyłem, ale ludzie którzy jedzą mięso i nie potrafią tolerować wegetarian którzy otwarcie o tym mówią.

Ostatnia uwaga wynikła z mojego doświadczenia, na zjeździe bioenergoterapeutów i radiestetów zostało wydanych tylko 5 posiłków wegetariańskich na 150 osób. Oczywiści co w tej grupie powinno być normą, niestety nie było, mało tego przy stole oczywiście trafiły się idiotyczne komentarze. I bezgraniczne zdumienie kelnera...żałość.



Na górę
   
 
 
Post: 07 lut 2010, 21:16 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 wrz 2009, 21:44
Posty: 808
Lokalizacja: NRW
Płeć: kobieta
Mason33 pisze:
Na Syberii jedzą głównie słonine a piją przeważnie wódke i chłopiska zdrowe i mocarne. Zachód zaczyna kombinować z dietami, kaloriami, zdrowym odżywianiem, wegetarianizmami i innymi pierdołami a potem jeden bardziej cherlawy od drugiego. Twardym trzeba byc a nie pieścić się ze sobą jak znudzona panienka z królewskiego rodu. :język:


Taa, widzialam te chlopiska. Niskie to i spasle, twarze obrzmiale, czerwone i poorane bruzdami, po czterdziestce niezdolni do stania prosto. I to nie Zachod kombinuje z dietami i wegetarianizmem. Pamietaj, gdzie dieta wege jest najpopularniejsza - na Wschodzie. Mnisi Shaolin to tez cherlaki? A Jogini to pewnie tez cieniasy wedlug Ciebie?

Jacolo pisze:
Poli pisze:
Nasi pradziadkowie jadali tylko mieso od swieta , byla tradycja, ze schabowego jadlo sie w niedziele i rosol do tego. Nasi pradziadkowie dlatego dozywali do 100 lat i nie byli schorowani, poniewaz jedli nie pasteryzowane produkty, swieze , nieskażone , a mieso bylo dodatkiem diety, a nie tak jak teraz podstawa , na sniadanie, obiad i kolacje .

To może twoi, współczuję :!:


Wspolczujesz Poli ze ma pradziadkow ktorzy zdrowo sie odzywiali?
Maly przyklad ze sredniowiecza - szlachta obzerala sie miesiwami, chlala wino i piwo calymi beczkami, zarcie ociekalo tluszczem a plebs jadal mieso od swieta lub w niedziele, na codzien plody rolne. Szlachta byla opasla i umierala na choroby serca, krazenia lub ukladu pokarmowego, a ubodzy mieli sile zapierniczac w polu i mieli po osmioro dzieci. Inna sprawa jest taka ze czasem nawet zdrowej zywnosci mieli za malo i byli niedozywieni (bo przeciez musieli "utrzymywac" szlachte placac datki). Prawda jest jednak to co pisze Poli, moja babcia sama wspominala jak ludzie jedli za jej mlodosci i jakie mieli kondycje.

_________________
Go to work, send your kids to school
Follow fashion, act normal
Save for your old age, obey the law
Walk on the pavement, watch T.V.
Repeat after me: I am free



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 lut 2010, 16:46 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 cze 2009, 9:43
Posty: 546
Płeć: kobieta
Redmuluc pisze:
Moje próby zmuszenia do dyskusji są ignorowane ...
Jeśli ludzie mają się czegoś dowiedzieć to podajcie jakieś konkretne przepisy.


Redmuluc, - Czary Mary :czytaj: trzeba poznać zasady tej diety. Inaczej się po prostu nie da. To co optymalnym nie zaszkodzi to innym może zaszkodzić !!! Dieta optymalna daje takie rezultaty bo są ścisłe zasady jej stosowania. Zamiast szukać wiadomości po rożnych gazetach najlepiej udać się do źródła :tak:

Boli innych ze dr. Kwaśniewski ma takie rezultaty.

Dieta optymalna prawidłowo stosowana kończy ten rozdział historii ludzkości kiedy ludzkość gnębiona była przez choroby :spoko:

Wraz z tą dietą upada większość tematów, dyskusji, metod dotyczących zdrowia i wyraźnie komuś to nie jest na rękę. Żartobliwie powiem ze na stronce David Icke pl. większość tematów dotyczących zdrowia (po zastosowaniu tej diety) stałaby się nieaktualna :język: Z czym byśmy więc walczyli? A prawdę mówiąc nie ma z czym walczyć. Wstawcie do talerza co potrzeba by odżywić wasz organizm (jednym słowem dajcie mu jeść) i wszelkie rozmowy o zdrowiu staną się zbyteczne.
Nawet mi się pisać w rożnych tematach o zdrowiu już nie chce ... bo i po co? :roll: Jest to tylko strata czasu. Widzę bezsens tego. Powiedzmy sobie szczerze po co mamy robić różne tam zabiegi, leczenia, terapie, itp. (no chyba ze wypadek, sytuacja wyjątkowa) skoro wystarczy wsadzić na talerz co potrzeba.
Problem chorób - został rozwiązany 35 lat temu przez Dr.Kwaśniewskiego. Proste. :|

Ludzie nie-optymalni maja trudności ze zrozumieniem tej diety :bezradny: To normalne. Nie rozumieją jej bo biorą energie z innego źródła np. z węglowodanów (czyli cukrów) Węglowodany = cukry i ich organizmy nie funkcjonują jak organizmy optymalnych. Nawet myślenie jest inne link (mówi o tym ta starsza pani).

Ludzie którzy nie znają tej diety myślą "swoimi" kategoriami. Im się wydaje np. ze optymalni nic innego nie robią cały dzień jak tylko wcinają. Nic bardziej błędnego. Optymalni nie zajmują się jedzeniem na okrągło bo są nasyceni po prostu. Optymalni po pewnym czasie mało jedzą (np. tylko 2 razy dziennie) bo te posiłki są tak wartościowe po prostu (a organizm dobrze odżywiony). I znowu ciężko to wytłumaczyć nie-optymalnym. A to dlatego ze ludzie żywiący się inaczej mają dość często rozbite żołądki i muszą więcej jeść objętościowo. Wiec jak się im tłumaczy pewne rzeczy to nie rozumieją (bo myślą całkowicie innym schematem), inny maja tok myślenia. Jedzą inaczej (patrz filmy) tutaj i tutaj (Wałęsa).
Optymalni maja inny metabolizm :!: Tak jest w tej diecie wszytko wyliczone, ze organizm robi tylko to co musi i nic dodatkowo (wiec nie traci energii na zbyteczne rzeczy). :dope:

Zanim się zacznie tak jeść to trzeba naprawdę poznać podstawowe zasady. Ludzie mają złe pojecie o tej diecie, bo przez lata słyszeli coś innego. Wpierano im latami co to niby jest zdrowe, a co nie zdrowe. Problem tylko z tym taki ze ci co tak bardzo nam wpierali, z tego co wiem rezultatów nie uzyskują np. na filmie wymienionym wyżej jest wspomniane ze dziennie na insulinę jest wydawane milion dolarów.

Ja od lat słyszałam o zaletach witamin i ze trzeba jeść warzywa i owoce bo to zdrowe. To nie jest nic nowego - to jest to co nam się powtarza od dawna. Pójdziecie do lekarza, on zawsze wam powie ze witaminy są zdrowe a jarzyny i owoce bardzo zdrowe. Wiec ja się pytam co w tym rewolucyjnego jeśli wy to samo powtarzacie? Moja babcia która mnie wychowywała to samo mi mówiła. Jedz owoce bo maja witaminy, wiec co...? Ludzie przecież jedzą owoce i warzywa, a w Polsce maja ogródki i działki. Wiec przecież jedzą. A naród jak chorował tak choruje :załamka:

Ludzie maja w głowie zaprogramowane od lat pewne sprawy. Ciężko więc im zrozumieć bez przeczytania książki o tym typie żywienia a i wtedy niektórym ciężko uwolnić się od programu.
To jest dieta (a raczej sposób życia, żywienia) którą nie można stosować "stopniowo", przyzwyczajając się do niej powoli : "Żywienie optymalne należy rozpocząć od razu w pełnym zakresie, bez żadnego okresu przejściowego, tzn. nie zwiększać powoli tłuszczów i nie zmniejszać powoli węglowodanów. Takie postępowanie [czyli przyzwyczajanie stopniowe], zwłaszcza u ludzi starszych i chorych, może być nawet niebezpieczne."!!!! Wiec jak powiedziałam są zasady które trzeba poznać.

Nie da się opisać tej diety w kilku słowach. Teoria to tylko teoria. Dieta ta to po prostu praktyka.
Dyskusje o niej niewiele dadzą. To tylko mielenie ozorem. Nikogo nikt nie będzie przekonywał ani namawiał. Ciężko rozmawiać o tym jak smakuje żółtko jajka jeśli nikt nigdy nie spróbował żółtka jajka. I tak to jest z tą dietą. Nikt nie jest w stanie tego dobrze zrozumieć jeśli tego nie zastosuje i nie przekona się na własnej skórze!

Redmuluc, żeby coś poznać trzeba iść do źródła. Jeśli chcę się nauczyć jak się jeździ na nartach to pójdę do kogoś kto na nartach umie jeździć, bo go widzę na stoku. Nie pójdę do gazety by wyczytać jak się na nartach jeździ, ani nie będę rozmawiać z człowiekiem który będzie mi opowiadał jak się na nich jeździ a nigdy sam na stoku nie był. Wiec artykuły które tu włożyłeś nie tyczą się optymalnych. Mogą tyczyć się wszystkich innych, ale z dietą optymalną nie maja nic wspólnego. Te artykuły potwierdzają tylko to, co zgadza się z Twoim sposobem patrzenia na ta dietę, wg Twojego programu (i tez w zasadzie innych którzy nigdy tego nie spróbowali).
Nie musisz tez ostrzegać optymalnych o tym ze są zanieczyszczenia w mięsie... itp. Wiadomo ze są, a na roślinach są pestycydy. Quanta na to pięknie ci odpowiedziała (bo ona się po prostu zapoznała z książkami dr. Kwaśniewskiego :spox: ): "Podobno przy żywieniu optymalnym, niestraszne trucizny w jedzeniu,nawet papierosy można palić (nie polecam). Organizm sam się oczyści. Dr.Kwaśniewski tłumaczy wszystko w swojej książce."
Ja zacytuję tez Dr.Kwaśniewskiego: "Wspominałem już o doświadczeniach na szczurach :ninja: , które wykonywałem wspólnie z synem. Końcowym akordem tych badań była obserwacja odporności poszczególnych grup szczurów na zatrucie chemiczne, którym w tym wypadku był eter. Szczury na diecie optymalnej żyły przy tej samej dawce eteru ponad 5 razy dłużej! Organizm potrafi się świetnie bronić, ale musi mieć czym, musi mieć odpowiednie enzymy, odpowiednią energię. Wątroba jest w stanie zneutralizować wiele trucizn, ale musi być zdrowa, nie może mieć innej bezsensownej roboty ... " - Dalsze wyjaśnienia o tym w książkach Dr. Kwaśniewskiego. Interesuje was - to poczytajcie, nie interesuje - są inne ciekawe tematy na forum.

A wracając do tej prośby o przepisy :
Książka kucharska dr. Kwaśniewskiego zawiera około 700 przepisów. Jest tam tez podany przykładowy jadłospis na cały miesiąc. Przy każdym przepisie zawarta jest informacja o zawartości Tłuszczu, Białka, Węglowodanów oraz w jakiej jest to proporcji. Jest wiec w czym wybierać by ustalić sobie swój własny ulubiony jadłospis a wszytko już jest wyliczone i proporcje podane :king:

To co włożycie rano czy w południe na wasz talerz jest ważne bo może się to stać lekarstwem jeśli poznacie zasady. Jeśli nie respektuje się zasad tej diety tak jak to opisał Dr. Kwaśniewski można sobie narobić tylko szkody !!!
Przepisy zawierają za dużo tłuszczu jak dla tych którzy energie pobierają z węglowodanów czyli z cukrów - bo maja inny metabolizm. Przepisy wiec podaje tylko w celu ogólnego zapoznania się co optymalni jedzą, co mogą jeść itp. Jeśli np. jakiś przepis zawiera za mało węglowodanów to węglowodany uzupełnia się w następnym posiłku - tak ze w sumie jest zasada B:T:W (1, 2,5-3-5, 0,5) - to wyliczenie i proporcje jest zawsze podane przy przepisie optymalnym.
Przepisy-Dobra dieta-diety nisko-węglowodanowe :idea:
Przepisy
Przepisy dla optymalnych

Ludzie chorzy którzy chcą wyleczyć konkretną chorobę leczeniem optymalnym powinni zasięgnąć porady u lekarza optymalnego :arrow: Arkadie i inne informacje :telefon:
Kanał You Tube
Tabele kaloryczne - przykład
Stronka dr.Kwaśniewskiego
Dodam jeszcze na zakończenie ze mi się nie chciało nawet tutaj pisać tego postu :zmęczony: A na dodatek nikogo do tej diety nie zachęcam. W ogóle nie chce przekonywać nikogo do niczego. Napisałam ten post bo nikt inny jakoś się nie kwapił na odpis :bangheadwall: .



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 lut 2010, 17:19 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2009, 2:25
Posty: 688
Zaglądałem do najważniejszego działu czyli tego z przepisami. :D
To wszystko wydaje się takie normalne mi.Żadne umartwiania się czy cokolwiek.
Tylko ciasta z cukrem czy cukrem pudrem mnie odrzucają bo myślę że czułbym się po nich przesłodzony.
I chyba potrafię zrozumieć czemu jedzą tylko dwa posiłki dziennie (ale ja nie stosuje diety, nie zwraca bacznej uwagi na to co jem, nie liczę kalorii itp.).
Nie do wszystkich produktów z tego repertuaru potrafię się przekonać np. jajka, smalec albo kefiry i śmietany ale to takie moje blokady umysłowe.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 lut 2010, 17:54 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 cze 2009, 9:43
Posty: 546
Płeć: kobieta
Huuysuy, "Dobra dieta" - ta stronka nie jest w zasadzie najlepszym przykładem (za dużo węglowodanów w niektórych przepisach). Ale są tam podane proporcje, wiec można pokombinować, no i jest ciekawa.

Podałam to, bo są fajne pomysły, ale trzeba dostosować proporcje : BTW = 1, 2,5-3-5, 05. Jednym słowem np. usunąć cukier :!: Wiec raczej polecam - te dwie pod spodem - które są typowymi stronkami optymalnych.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 lut 2010, 20:05 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 29 maja 2009, 19:21
Posty: 285
Proporcje sa przypisane ogolowi posilkow na caly dzien, np. rano mozna zjesc wiecej bialka albo tluszczu, ale na koniec dnia stosunek B T W powinien sie zgadzac. Kalorie nie maja zadnego znaczenia, nawet dla ludzi ktorzy chca powrocic do przypisanej im wagi.
Dla chcacych schudnac: Bialko 1 Tłuszcz 1-2 Weglowodany 05-08 na noc. Poniewaz organizm chcac spalic weglowodany, bedzie pobieral tluszcz z zpasow :)
Poznie nie trzeba nic liczyc, je sie instynktownie. Posilki nie sa objetosciowo duze, ale bardzo sycace. Mozna powiedziec przepisy naszych babć.Obiadki, wypieki, rewelacja.
Je sie do syta i tylko wtedy, kiedy jest sie glodnym.
Acha jescze dla odchudzajacych sie i dla tych co chca przytyc- pilnowac gramature spozywanego bialka na dobe. Inni moga jesc ile chca lub potrzebuja.

Trzeba pilnowac weglowodanow-cukrow bo mozna sie skrzywdzic :!:

Ayerys :) potwierdzam, po zjedzeniu tlustego posilku, odrzuca od czkolady brrr

Dieta jest bardzo prosta, i nie wymaga zachodu. Przepisy na specjaly, tylko dla tych co lubia sobie dogadzac.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 lut 2010, 22:01 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 maja 2009, 23:59
Posty: 1069
Lokalizacja: Poznań
Płeć: mężczyzna
Ayerys już chyba napisała wszystko co było możliwe o tej diecie, po prostu wzorcowo, przepisy są niektóre naprawdę niezłe np. sernik który mi Ayerys poleciła :) http://www.dobradieta.pl/kuchnia/02.2006/luty2006_1.pdf

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 14 lut 2010, 9:57 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 cze 2009, 9:43
Posty: 546
Płeć: kobieta
quanta pisze:
Ayerys :) potwierdzam, po zjedzeniu tłustego posiłku, odrzuca od czekolady brrr

.•*¨*•. Quanta :tak:


Jak pierwszy raz obejrzałam ten film pomyślałam ze coś mi to przypomina 8-)

phpBB [video]



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 120 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group