Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 10 gru 2019, 8:59

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 120 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4  Następna
Autor Wiadomość
Post: 18 sty 2010, 22:37 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 cze 2009, 9:43
Posty: 546
Płeć: kobieta
.•*¨*•. .

Postać jest dla mnie fascynująca, tak jak i sam temat: "Dr. J. Kwaśniewski jakiego nie znamy".
Jak to się dzieje że tak ktoś może być zaciekle atakowany? Czy komuś zależy na tym byśmy się czegoś nie dowiedzieli? Warto się przyjrzeć bliżej tej postaci.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 18 sty 2010, 22:37 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 19 sty 2010, 0:04 
Cóż to za urokliwe teksty :schudnij ,a pozbedziesz sie cukrzycy!Dobre naprawdę jak to czytam to to aż mnie powala ,zwłaszcza ,że mam dziecko chore na cukrzycę typu 1 i wiem o czym mowa!Każda porządna dieta to zapobieganie cukrzycy ,a nie jej leczenie !Jak zmusić trzustkę do produkcji insuliny w odpowiednich proporcjach ??? porzez dietę ?? jeżeli tak by było to jak to zrobić konkretnie??



Na górę
   
 
 
Post: 19 sty 2010, 0:34 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 maja 2009, 22:33
Posty: 379
Płeć: mężczyzna
czart pisze:
... schudnij ,a pozbedziesz sie cukrzycy!Dobre naprawdę jak to czytam to to aż mnie powala ,zwłaszcza ,że mam dziecko chore na cukrzycę typu 1 i wiem o czym mowa! [...]

To twierdzenie dotyczy cukrzycy typu 2, z cukrzycą typu 1 jest inna sytuacja, bo na ogół ma ona charakter wrodzony, jak prawdopodobnie w przypadku Twojego dziecka, ale i tutaj są notowane przypadki poprawy po zastosowaniu diety Kwaśniewskiego.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 19 sty 2010, 0:42 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 cze 2009, 9:43
Posty: 546
Płeć: kobieta
Czart, a na 3-cim filmie od góry, ten co zamieściłam na stronie pierwszej, taki pan mówi właśnie o cukrzycy - ale którego typu on miał to ja nie wiem.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 19 sty 2010, 1:00 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 sty 2010, 22:24
Posty: 92
Lokalizacja: Zeta Reticullum
Płeć: mężczyzna
czart pisze:
Cóż to za urokliwe teksty :schudnij ,a pozbedziesz sie cukrzycy!Dobre naprawdę jak to czytam to to aż mnie powala ,zwłaszcza ,że mam dziecko chore na cukrzycę typu 1 i wiem o czym mowa!Każda porządna dieta to zapobieganie cukrzycy ,a nie jej leczenie !Jak zmusić trzustkę do produkcji insuliny w odpowiednich proporcjach ??? porzez dietę ?? jeżeli tak by było to jak to zrobić konkretnie??



Poniżej teksty z forum

Cukrzyca - Zmniejszenie Dawki Insuliny

Dąbrowa Górnicza 02.03.1998r.

Od pięciu miesięcy jestem na diecie optymalnej. Mam 51 lat, na cukrzycę chorowałam od lat 14. Po przejściu na dietę optymalną cukier we krwi wrócił prawie do normy. Mam możliwość kontroli cukru we krwi, ponieważ mam glukometr. Musiałam brać dwa razy po 26 jednostek insuliny, czyli 52 jednostki na dobę. Szybko obniżyłam dawkę insuliny do 10 jednostek na dobę - rano 6 i 4 wieczorem. Od tygodnia przestałam brać insulinę i cukru mam jak, przy małych jej dawkach to znaczy rano 130-150 mg wieczorem 154-160 i czasem mniej. Czuję się dobrze, cukru w moczu nie mam. Proszę mi odpowiedzieć, czy przy moim dobrym samopoczuciu bez objawów przecukrzenia mogę już nie brać insuliny. Ustąpiło mi nadciśnienie, wrzody żołądka, hemoroidy, schudłam 14 kg, żylaki, które były bardzo wyraźne, zmalały, ustąpiło cierpnięcie rąk i ból krzyża.

Teresa Ch .


Odpowiedż:

Zwykle u chorych na cukrzycę zmniejsza się dawkę insuliny o połowę od pierwszego dnia wprowadzenia żywienia optymalnego. Ale każdy człowiek jest inny, a ta sama dawka insuliny działa różnie u różnych ludzi. Na początek trzeba zmniejszyć dawkę insuliny o połowę i badać poziom cukru we krwi. Gdy poziom glukozy na czczo będzie niższy niż 120mg% trzeba dawkę insuliny zmniejszyć, gdy przekracza 180 mg% trzeba dawkę insuliny przejściowo zwiększyć. Chorzy, chorujący krótko , na ogół pozbywają się cukrzycy już po kilku dniach, lub tygodniach. Chorujący wiele lat, muszą na ustąpienie cukrzycy często czekać znacznie dłużej. Długoletnia cukrzyca powoduje znaczne spustoszenie w całym organizmie, z których najgroźniejsze dotyczą drobnych naczyń tętniczych. Może to doprowadzić do niewydolności nerek, osłabienia lub utraty wzroku, może dołączyć się zaćma, mogą być inne groźne powikłania. Przy kontrolowaniu poziomu glukozy we krwi i dopasowywaniu dawki insuliny do tego poziomu należy pamiętać, aby poziom ten nie był zbyt niski. Lepiej aby poziom glukozy był ponad 140 niż poniżej 40. Chorzy, skłonni do stanów hypoglikemicznych w przeszłości, powinni w początkowym okresie żywienia optymalnego utrzymywać poziomy glukozy na czczo powyżej 120-140mg%.

Ciała ketonowe, które zwykle pojawiają się po 6 dniu od wprowadzenia żywienia optymalnego i są oznaczone w moczu krzyżykami od 1 do 4 szybko ustępują z krwi i moczu, gdy nieco zwiększy się spożycie węglowodanów - o 15-20g/dobę. Jeśli wieczorem poziom glukozy jest niski , a rano wysoki, a chory żadnych węglowodanów w tym czasie nie spożywał, to oznacza, że organizm sam wytwarza w nocy sporo glukozy. Oznacza również, że komórki ciała człowieka tej glukozy nie chcą pobierać z krwi, ani jej spalać.

Organizm wytwarza sam węglowodany głównie z białek własnych i z dostarczanych w pożywieniu. Niewielkie, nieistotne ilości glukozy mogą powstać z glicerolu spożywanego w tłuszczach i z kwasów organicznych dostarczanych w pokarmie. Z kwasów tłuszczowych glukoza teoretycznie, ani praktycznie powstać nie może. Wytwarzanie węglowodanów z białek własnych jest tym większe, im uprzedni model żywienia bardziej odbiegał od żywienia optymalnego. Trwa tym dłużej, im człowiek jest bardziej zaawansowany wiekowo. Najwięcej węglowodanów z białek wytwarzanych jest w pierwszych dniach i tygodniach, gdy organizm usuwa z komórek i spala duże ilości enzymów potrzebnych uprzednio do spalania glukozy, lub do zmiany ich w trójglicerydy i cholesterol, gdy skład diety wymuszał przetwarzanie większych ilości glukozy w tak zwanym szlaku pentozowym . Ze 100g białek organizm wytwarza średnio 56g węglowodanów. Białek już niepotrzebnych przy nowym modelu żywienia, które zostaną spalone i przy okazji przetworzone na glukozę, może być nawet kilka kilogramów. Aby zmniejszyć wytwarzanie węglowodanów z białek trzeba zmniejszyć spożycie białka. Z białek spożywanych w zbyt dużej ilości również powstają węglowodany. Z kolei aby zmniejszyć spożycie białek bez szkody dla organizmu, należy preferować białka o najwyższej wartości biologicznej, gdyż tych trzeba mniej. Najlepsze są białka z żółtek i podrobów. Glicerol w organizmie powstaje z glukozy. Jest zaliczany do alkoholi. Jedna cząsteczka glicerolu może przyłączyć 1 kwas tłuszczowy (monoglicerydy), 2 kwasy (dwuglicerydy) lub 3 kwasy tłuszczowe (trójglicerydy). Najmniej procentowo glicerolu (a zatem i możliwości wytwarzania z niego glukozy w organizmie) w cząsteczce glicerydu występuje w trój glicerydach, w których kwasy tłuszczowe są nasycone w pełni i mają możliwie długie łańcuchy. Najmniej glicerolu występuje w tłuszczach zwierzęcych twardych i te tłuszcze należy preferować w diecie.

W cukrzycy komórki ciała człowieka nie chcą. Zatem rozsądek nakazuje, aby chorym na cukrzycę dostarczać tylko tyle cukru, ile potrzebują. Człowiek potrzebuje około 0,8g węglowodanów na 1 kg wagi ciała na dobę z niewielkimi odchyleniami. Gdy ta porcja węglowodanów okaże się zbyt mała (ciała ketonowe), trzeba nieco zwiększyć podaż węglowodanów. Wrócić do zalecanego poziomu, gdy ciała ketonowe przestaną pojawiać się w moczu.

U stosujących żywienie optymalne glukoza jest wykorzystywana okresowo, w razie potrzeby, jako dodatkowe istotne źródło tlenu. Jest to zapas tlenu, który szybko może być wytworzony, gdy zajdzie taka potrzeba w jakieś tkance, czy narządzie. Głównym składnikiem glukozy jest tlen. Gramocząsteczka glukozy, która waży 180g zawiera w sobie aż 96 g tlenu tj. 67,2 litra 02. Jest to bardzo duża ilość tlenu, gdy serce człowieka w spoczynku zużywa na dobę około 40 litrów tlenu. Wytwarzanie dużych ilości tlenu na miejscu zachodzi np. w ognisku zawałowym, gdzie wzrasta, ono ponad 10 razy po 20 godzinach. Pozwala to ograniczyć skutki zawałów u tych zapadających na zawał, u których dotychczasowy model żywienia umożliwiał organizmowi wytworzenie mechanizmów (ciągów enzymatycznych) do szybkiego wytwarzania tlenu z glukozy. Efekt jest taki, że np. u mieszkańców USA stwierdzono znaczny spadek śmiertelności w zawałach, ale tylko w śmiertelności przedszpitalnej.

W miarę zbliżania się ludzi od pastwiska w kierunku korytka, możliwości wytwarzania tlenu z glukozy zwiększają się. U kobiet w ciąży ich skład diety umożliwia płodowi zbudowanie enzymów potrzebnych do wytwarzania tlenu , co zmniejsza niedotlenienie okołoporodowe i śmiertelność okołoporodową.. Ubyła pani na wadze, ustąpiło kilka rzekomo nieuleczalnych chorób . Cofnęły się hemoroidy i "wyraźnie zmalały" żylaki na nogach. Człowiek żylaków mieć nie powinien. Jeśli je ma, to oznacza że jego odżywianie jest złe. Gdy ich mieć nie chce, może to osiągnąć tanio i bezboleśnie przez stosowanie żywienia optymalnego. Przy żywieniu optymalnym poziom glukozy na czczo może być znacznie wyższy niż się przyjmuje za normę, ale to nie znaczy, że człowiek choruje na cukrzycę. Najczęściej bywa 115-125mg% i tak jest PRAWIDŁOWO.

Uczucie głodu takie jakie spotyka się przy innych modelach żywienia, przy żywieniu optymalnym praktycznie nie występuje. Jeśli poziom cukru na czczo bywa podwyższony (wg tak zwanych norm), to nie oznacza, że jest cukrzyca, a oznacza że tkanki nie pobierają glukozy w nocy, nie spalają jej, bo jej nie lubią.

Napisała do mnie pani z Czech, że gdy miała na czczo cukier w wysokości 6,01 mmol, to lekarz powiedział, że to może być cukrzyca i że cukier jest za wysoki. Po 3 miesiącach żywienia optymalnego taki cukier, a nawet wyższy , jest normą. Przy przeliczeniu mmoli na mg% należy przemnożyć wartość podanną w mmolach przez 18. U tej pani cukier na czczo w mg% wynosił 108,28 i był to poziom prawidłowy. Poziom cukru na czczo może być do 140mm% i to również będzie poziom prawidłowy. Jeżeli lekarz powie, że poziom 120-130mg% przy stosowaniu żywienia optymalnego jest zbyt wysoki, to jest to jego pogląd, a nie wiedza. Gdy będzie namawiał do wykonania tak zwanej krzywej cukrowej, to godzić się na to badanie nie należy, gdyż krzywa wyjdzie "patologiczna", według współczesnych poglądów, a prawidłowa według wiedzy. Może być, że ktoś trafi do szpitala z wypadku czy innej przyczyny. Trzeba pamiętać, aby powiedzieć lekarzowi, by nie podawano mu glukozy. Glukoza w większej dawce podana szybko, może działać jak trucizna, gdyż tkanki człowieka na diecie optymalnej nie są przystosowane do spalania większej ilości glukozy. Gdy trzeba wówczas pacjenta nawodnić, to można stosować inne płyny nie zawierające glukozy. U pani poziom glukozy przy małych dawkach insuliny jest taki sam, jak bez insuliny. Oznacza to, że insulina nie działa i nie trzeba jej przyjmować.

dr. Jan Kwaśniewski

http://dr-kwasniewski.pl/

Cytuj:
Lech Wałęsa po diecie ZUCHWAŁYCH ATKINSA KWAŚNIEWSKIEGO OPTYMALNA wymagał operacji serca w USA



Zgadza się..Wałęsa miał operacje..

Kto czytał książki wie o zagrożeniach jakie powstają przy złym stosowaniu diety optymalnej. Tam po prostu to wszystko pisze..Kto je mądrze ten nie problemów z chorobami. Kto miesza słodycze i owoce ponieważ " czasem można" jak mawiają niektórzy może zwyczajowo zejść i to bardzo szybko.. Przecież to jest logiczne, że nie powinno się spożywać węgli na diecie wysoko tłuszczowej ale niektórzy myślą, że można a potem są efekty..
Co do kardiologów "speców od diety i serca" to wielu ma bypassy.. Nie wiedzieć czemu...............

_________________
Z potraw, które się zjada..powstają wszystkie choroby ludzkie.. - Herodot " Dzieje" Księga II Euterpe..



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 19 sty 2010, 9:24 
Marty pisze:
Kto czytał książki wie o zagrożeniach jakie powstają przy złym stosowaniu diety optymalnej.


Tak ale te książki nie mówią po prostu całej prawdy. Napisali że tłuszcz zwierzęcy (nasz też) wiąże toksyny z organizmu?
http://zb.eco.pl/bzb/25/czlowiek.htm

Cytuj:
Po pierwsze: do minimum ograniczyć spożycie tłuszczów zwierzęcych, produktów mlecznych, wędlin, ryb, owoców morza, bo w nich gromadzi się najwięcej trucizn. Trzeba przestrzegać jednej zasady: im wyższa zawartość tłuszczu w produkcie, tym większe nasycenie toksynami. Chude mięso i chude ryby zawierają mniej toksyn niż boczek i halibut. Należy też zachować umiar w spożywaniu grzybów i podrobów.


Zatem zadam podstawowe pytanie: Od kiedy tłuszcz jest zdrowy?

Obejrzałem filmiki z Kwaśniewskim...nie wygląda na zdrowego, raczej jak na takiego po ciężkim zatruciu lub chorobie, sama dieta jest odpychająca, niesmaczna i obrzydliwa, mam odruchy wymiotne jak czytam te "cud przepisy" Mięso odżywia raka, to fakty naukowe. Na forum jest film "Lekarstwo na raka Historia Laetrilu B17".
Jedynym wyjątkiem byli Eskimosi którzy jedli wnętrzności reniferów ze względu na nitrolizydy. Gdzie są takie związki jak nitrolizydy które chronią nas przed rakiem w mięsie ? Tym bardzie że to co jest sprzedawane jest przesycone chemią, chów przemysłowy zatruwa to mięso na każdym etapie produkcji.

Co do wyleczenia cukrzycy - dwa filmy "Jedzenie Ma Znaczenie" i "Cud Terapii Gersona" prosto szybko TANIO i skutecznie.

Dla mnie tu nie ma spisku, tylko zwykłe oszukiwanie ludzi fałszywymi obietnicami, jak ktoś nie chce nie musi być wegetarianinem, dieta Kwaśniewskiego to po prostu maksymalne przegięcie w drugą stronę.

Były takie eksperymenty na jakimś kanale chyba Club, zdrowe osoby (instruktorzy trenerzy, sportowcy) jedli przez dwa tygodnie np, tylko fast food, tylko słodycze, tylko lody, tylko mięso, zawsze to była katastrofa.

http://www.epacjent.pl/artykul.php?idartykul=616&poddzial=Dieta
http://www.wprost.pl/ar/?O=50717



Na górę
   
 
 
Post: 19 sty 2010, 10:58 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 maja 2009, 22:33
Posty: 379
Płeć: mężczyzna
Jeżeli włączymy do dyskusji argument zatrucia wynikającego ze stanu środowiska oraz rożnych zabiegów agrotechnicznych - dotyczy to w równym stopniu mięsa, jak i produktów roślinnych, w związku z czym nadal mamy pat, jak w dyskusji na temat wegetarianizmu. Widzę, że nie da się na tym Forum prowadzić obiektywnej dyskusji na temat odżywiania, bo zaraz zostanie ona sprowadzona do opcji wegetariańskiej.

Natomiast co do terapii Gersona - trochę poczytałem i uważam, że jest ona dobra dla osób, które chcą zdrowsze umrzeć. Czy te ogromne ilości cukrów dostarczanych z sokami oraz węglowodanów w innej postaci mają być sposobem na walkę z rakiem? Pomijam tutaj praktyczne ograniczenia, nie tylko finansowe, ale i czasowe na przyrządzanie tych wszystkich zalecanych soków, w przypadku osób czynnych zawodowo jest to niemożliwe do zastosowania. Dlatego nie można propagować tego jako diety, tylko jako terapii nadającej się do ośrodków zamkniętych, jak np. taki koło Budapesztu, gdzie 2 tygodnie kosztuje 4000 $. Dieta to coś, co można w miarę normalnie stosować jako sposób odżywiania, w domu i w pracy.


Ostatnio zmieniony 19 sty 2010, 13:09 przez Easy_Rider, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 19 sty 2010, 11:11 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 sty 2010, 22:24
Posty: 92
Lokalizacja: Zeta Reticullum
Płeć: mężczyzna
Proszę o to ebook książki Dieta optymalna. Wszelkie wątpliwości zostały tutaj wyjaśnione. Pisze o układach wegetatywnych: sympatycznym i parasympatycznym, pisze o braku równowagi między tymi układami i o szeregu występujących chorób przy zaburzeniu tego układu..


http://www.sendspace.com/file/cydlkh


A nawiasem mówiąc to nie mięso powoduje raka tylko węglowodany..

Proszę..nawet na portalach o raku piersi o tym piszą..

http://abcrakpiersi.pl/malo-weglowodanow-brak-raka

Po prostu niektóre typy węglowodanów mają wysoki indeks glikemiczny, co znaczy, że powodują szybki wzrost poziomu cukru we krwi a powtórze raz jeszcze : Rak żywi się węglem..

_________________
Z potraw, które się zjada..powstają wszystkie choroby ludzkie.. - Herodot " Dzieje" Księga II Euterpe..



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 19 sty 2010, 12:41 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 cze 2009, 19:25
Posty: 787
Lokalizacja: Sopot
Płeć: mężczyzna
Easy_Rider pisze:
Widzę, że nie da się na tym Forum prowadzić żadnej rzeczowej dyskusji na temat odżywiania, bo zaraz zostanie ona zdominowana przez frakcję wegetariańską.

Bez przesadyzmu - już chyba tylko Redmuluc wywija ostro toporem - reszta wegetarian dorosła do tego, że inny styl odżywiania może również służyć ludziom, a przynajmniej nie próbują przekonywać na siłę do swojego ;)

W końcu nie to co nas dzieli, a co łączy, jest ważne :)

_________________
Evolution - the greatest show on Earth !



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 19 sty 2010, 13:08 
trzysz pisze:
Bez przesadyzmu - już chyba tylko Redmuluc wywija ostro toporem - reszta wegetarian dorosła do tego, że inny styl odżywiania może również służyć ludziom, a przynajmniej nie próbują przekonywać na siłę do swojego ;)


Bez przesadyzmu z tym toporem, wcale nie wywijam, decyzje następują u każdego w jego wnętrzu i to on sam decyduje o swoim zdrowiu. Przedstawiłem argumenty i każdy niech sam zadecyduje :D
Nikomu nie obniżyłem z tego powodu limitu postów... ;)
Ważne aby być świadomym wszystkich za i przeciw.



Na górę
   
 
 
Post: 19 sty 2010, 13:13 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 maja 2009, 23:59
Posty: 1069
Lokalizacja: Poznań
Płeć: mężczyzna
trzysz pisze:
W końcu nie to co nas dzieli, a co łączy, jest ważne :)

Pisałem o tym wyżej że zajmujemy się prymitywnym dzieleniem wszystkiego a elity się cieszą że bydło jest zajęte i nie umie się zorganizować żeby wspólnie działać. Jeszcze nie widziałem żeby np. DI, A. Jones, Colier itp. mówili coś o wyższości tej diety na tamtą, kiedy się niektórzy obudzą i zauważą że jest to celowo wprowadzony zamęt? To tak jak z katolikami zaczynają dostrzegać problemy z nwo i starają się z tym walczyć ale jeszcze jedną nogą cały czas siedzą w g.... i nawet nie zamierzają z niego wyjść bo według nich to jest ta właściwa droga.

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 19 sty 2010, 13:15 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 maja 2009, 22:33
Posty: 379
Płeć: mężczyzna
@trzyszu, masz rację, bo w sumie nie tak chciałem to wyrazić, dlatego złagodziłem i zastąpiłem kwestionowany fragment następującym zdaniem:

Cytuj:
Widzę, że nie da się na tym Forum prowadzić obiektywnej dyskusji na temat odżywiania, bo zaraz zostanie ona sprowadzona do opcji wegetariańskiej.

P.S. Ukłony dla Admina za tolerancję i elegancję.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 sty 2010, 1:06 
Kiedyś moja szwagierka kupiła dla swojej świnki morskiej trawę w supermarkecie ,a ta nawet jej nie tknęła ,tylko powąchała i odmówiła nawet komentarzy na temat tej strawy ==eeech żeby ludzie mieli taki węch to by była rewolucja w zakupach !
Ale świeżą trawę z mojej działki żarła bez bez problemu w każdej dostepnej ilości!
Nasuwa sie tu pytanie:skąd można miec pewność ,że to co kupujesz i jadasz jest wolne od wszelkich toksyn,konserwantów i innych świństw?
Bo to jest warunek absolutny-czysta dieta aby organizm zaczął sie regenerować(no oczywiście zanim zajdą nieodwracalne zmiany ) ,dotyczy to nie tylko cukrzyków ale także alzheimera itp. przewlekłych chorób .
Rozumiecie moje pytanie :jak permanentnie utrzymać przez cały rok taką diete da sie czy nie mieszkając w mieście???ma róznych znajomych co kombinuja pieczywa na przykład sami je wyrabiają ,ale wszystkiego nie da sie załatwić albo jest to zbyt kosztowne.



Na górę
   
 
 
Post: 25 sty 2010, 8:42 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 maja 2009, 22:33
Posty: 379
Płeć: mężczyzna
czart pisze:
Rozumiecie moje pytanie :jak permanentnie utrzymać przez cały rok taką diete da sie czy nie mieszkając w mieście???ma róznych znajomych co kombinuja pieczywa na przykład sami je wyrabiają ,ale wszystkiego nie da sie załatwić albo jest to zbyt kosztowne.

Nie da się, przynajmniej w mieście, ale i na wsi też nie jest łatwo.

Dziwią mnie tego rodzaju utyskiwania na zawarte w produktach konserwanty i związki będące skutkiem zatrucia środowiska czy tez zabiegów agrotechnicznych - tak jakby można było od tego uciec. Można by je sprowadzić do stwierdzenia, że oczywiście "najlepiej to być młodym, zdrowym i bogatym". W myśl tego rodzaju poglądów, najlepiej byłoby pozyskiwać warzywa, mleko i mięso z własnych upraw i hodowli, chleb piec w domu, również wytwarzać we własnym zakresie wędliny.

Jest to naiwność granicząca z samookłamywaniem się. Załóżmy nawet, że założymy tzw. "ekologiczne" gospodarstwo, to przecież jesteśmy skazani na korzystanie z gleby i wody, które są na miejscu i na których stan nie mamy żadnego wpływu, gdyż zanieczyszczenia powietrza, mające wpływ na stan gleby, są przenoszone na znaczne odległości przez czynniki atmosferyczne. Natomiast co do stanu wód gruntowych i powierzchniowych - lepiej nie wspominać, ale warto dodać, że źródłem zanieczyszczenia wody jest również samo rolnictwo, używające nawozów sztucznych i środków ochrony roślin. My oczywiście możemy tych środków nie używać, ale nie wpłynie to w istotny sposób na nasze ekologiczne otoczenie. Trzeba tutaj dodać jeszcze zupełnie niezależny od nas element zjawiska chemtrails, którego skutki trudno dzisiaj określić.

Nie chciałbym wdawać się w szczegóły techniczne urządzeń, które trzeba by mieć w domu czy w jego otoczeniu, aby móc być żywnościowo niezależnym, ale zatrzymam się może tylko na kwestii pieczenia chleba. Już ileś lat temu powstała nowa moda na pieczenie chleba w domu, będąca prawdopodobnie jednym z objawów ortoreksji - ideologii "jedynie słusznego jedzenia", przejawiającej się obsesją na punkcie jakości pokarmów, ich przygotowywania i przechowania. Zastanawiam, się, czy niektóre wypowiedzi na tym forum nie mają czasem charakteru wynikającego z ortoreksji w wydaniu wegetariańskim? Ponadto - czy na tym gruncie nie wyrosła również cała terapia Gersona, a przynajmniej - jej entuzjastyczne i bezkrytyczne poparcie?

Ale wróćmy do pieczenia chleba. Powstał już cały rynek związany z tą modą - urządzenia, będące jednocześnie mieszalnikiem i wypiekaczem, mąki różnych gatunków mąki oraz ich mieszanki do wypieków domowych. Próbowałem tego rodzaju chleba i powiem, że wrażenie smakowe było takie sobie. Tego rodzaju wypieki sprawiają bardziej wrażenie ciast niż chleba, jak było w państwowych piekarniach w latach 70. Prawdziwy piec chlebowy zapewnia temperaturę 300°C, podczas gdy te piekarniki maja najwyżej 250°C. Ale - i tu wróćmy do J. Kwaśniewskiego - problem nie leży w jakości chleba, tylko w tym, aby go jeść w minimalnych ilościach.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 sty 2010, 8:08 
Easy Rider zastanów się jeżeli cukrzyca typu 1 ma charakter wrodzony wg. Ciebie ,to oznacza że w ostatnich latach mamy u ponad 200 mln. ludzi wysyp tzw. patogenów :evil: i nie ma to absolutnie związku z tym co ci ludzie żrą codziennie ,czyż nie tak??
no ludzie zastanówcie sie czasem co piszecie ,bo widać ,że sami nie ogarniacie podstawowych informacji albo zapominacie o nich !tak to wygląda :|
A co do pewności czy dany produkt jest dobry czy nie ,to podałem przykład świnki morskiej ,ta na mojej działce parę lat temu nie wyczuła w trawie "chemic trails" itp. :twisted:



Na górę
   
 
 
Post: 27 sty 2010, 9:20 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 maja 2009, 22:33
Posty: 379
Płeć: mężczyzna
czart pisze:
Easy Rider zastanów się jeżeli cukrzyca typu 1 ma charakter wrodzony wg. Ciebie ,to oznacza że w ostatnich latach mamy u ponad 200 mln. ludzi wysyp tzw. patogenów :evil: i nie ma to absolutnie związku z tym co ci ludzie żrą codziennie ,czyż nie tak??
no ludzie zastanówcie sie czasem co piszecie ,bo widać ,że sami nie ogarniacie podstawowych informacji albo zapominacie o nich !tak to wygląda

Złe nawyki żywieniowe są przyczyną cukrzycy typu 2 (insulinoniezależnej), która jest chorobą cywilizacyjną. Liczba chorych na cukrzycę typu 2 jest kilkakrotnie wyższa niż na cukrzycę typu 1 i ciągle rośnie.

Natomiast przyczyną cukrzycy typu 1 (insulinozależnej) jest proces autoimmunologiczny, doprowadzający do zniszczenia komórek produkujących insulinę, reakcję tę wyzwala obecność wirusów powodujących choroby zakaźne. Na to mają wpływ czynniki genetyczne i dziedziczne, a sposób odżywiania ma wpływ na przebieg cukrzycy typu 1, ale sam w sobie nie jest czynnikiem wywołującym tę chorobę. Jeżeli masz świeższe informacje w tej dziedzinie, to chętnie posłucham.

W związku z powyższym - uwagę zawartą w ostatnim cytowanym zdaniu powinieneś najpierw zastosować do siebie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 sty 2010, 15:09 
Na co mają wpływ czynniki genetyczne i dziedziczne konkretnie ????choroby zakaźne??
Lekarze w szpitalu twierdzili mi ,że te czynniki mają wpływ jedynie na podatność organizmu na zapadnięcie w tę przewlekłą chorobę(w co ja zupełnie nie wierzę) ,ale to było 6 lat temu!A to że układ odpornościowy dostaje świra i atakuje komórki w trzustce to sprawa oczywista,dlaczego tak się dzieje to wtedy nie umieli mi odpowiedzieć i tłumaczyli to patogenami :roll:
Easy Rider zobacz na to od strony statystycznej jak ostatnio zmieniły sie zwyczaje zarówno w medycynie i odżywianiu ,
na przykład kiedyś za komuny kobietom w ciąży nie wolno było wziąść aspiryny nawet ,bo mogłoby to zaszkodzić płodowi , a teraz co się dzieje,co lekarze zalecają? ??Wystarczy pójść do szpitala i zobaczyć ile dzieci trafia tam codziennie z cukrzycą!Więc darujmy sobie dyskusję o "patogenach" i nie cytujmy popularnych ideologii ,wygodnych dla lekarzy ,ale nie dla pacjentów !nie trzeba tu naukowych informacji ,statystyki same nasuwają wnioski ,pozdrawiam i proszę się nie obrażać bo nie jesteśmy tu od obrażania ,ale od informowania i wyciagania wniosków :hejka:



Na górę
   
 
 
Post: 28 sty 2010, 12:36 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 cze 2009, 9:43
Posty: 546
Płeć: kobieta
.•*¨*•.

Pozostaje mi tylko podać linka dotyczącego cukrzycy.

.•*¨*•..•*¨*•..•*¨*•.Cukrzyca i inne - link


W związku z prezydentem Wałęsą o którym tu wspomniano : najlepszym sposobem zdobywania wiadomości jest pójście do źródła. A nie tylko do ... konkurencji. Wiec co on sam mówi o diecie, o swojej cukrzycy i swoim sposobie życia (no właśnie!!! - co on mówi o swoim sposobie życia). Wiele może się wyjaśnić. Nie wolno łączyć tłuszczu z nadmierna ilością węglowodanów. Jednym słowem łączyć ta dietę z innymi dietami.

phpBB [video]



Chciałabym tez przypomnieć (było to na pierwszej stronie) żeby nie mieszać dwóch rożnych diet. Nie wiem czy ludzie którzy w internecie to robią , robią to żeby "zamydlić" sytuacje - i robią to specjalnie, czy może są tak niedouczeni w tych sprawach.

Jakkolwiek by to nie było przypominam ze :
Dieta Kwaśniewskiego jest dietą WYSOKOTLUSZCZOWA, na 1 gram białka jest około 3- 3,5 grama tłuszczów i 0,5 grama węglowodanów.
Dieta Atkinsa jest dietą NISKOTLUSZCZOWA bowiem na 1 gram białka stosuje się 0,6 gramów tłuszczu.

.•*¨*•..•*¨*•..•*¨*•.Obie diety nie maja ze sobą nic wspólnego.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 30 sty 2010, 1:02 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 sty 2010, 22:24
Posty: 92
Lokalizacja: Zeta Reticullum
Płeć: mężczyzna
Ayerys z Dietą Optymalną jest jak z OOBE.. Dopóki tego nie przeżyjesz osobiście to nie zrozumiesz o co chodzi..Co mogę więcej dodać.. 8-) Nigdy nikomu nie wyjaśnimy jak to jest dopóki sam tego nie zbada..

_________________
Z potraw, które się zjada..powstają wszystkie choroby ludzkie.. - Herodot " Dzieje" Księga II Euterpe..



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 01 lut 2010, 14:07 
Marty pisze:
Ayerys z Dietą Optymalną jest jak z OOBE.. Dopóki tego nie przeżyjesz osobiście to nie zrozumiesz o co chodzi..Co mogę więcej dodać.. 8-) Nigdy nikomu nie wyjaśnimy jak to jest dopóki sam tego nie zbada..


Ja postanowiłem to zbadać i grupa osób zaprosiła Bonifacego Czerniaka na spotkanie w mieście, jest optymalnym... jakoś nie przekonał nikogo bo 80% sali wyszła, niektórzy zabrali kasę za bilety :język: Mnie tez nie przekonał, szczególnie fikcyjnymi reakcjami które miały udowodnić że: "nie ważne kłak czy wełna" węgiel jest, mamy reaktor atomowy w komórkach. Czysta fantazja. Jedno co dobre to prelegent był bardzo świadomy tego że to co kupujemy (włączając 90% mięsa ,jajek i tłuszczu to trucizna nie jedzenie) oczywiście dotyczyło to całości żywności przemysłowej. Sam kupuje w gospodarstwach eko. Sam mówił że dieta optymalna oparta na takim jedzeniu to szybka śmierć.

Przyjrzałem się ludziom którzy preferują tą dietę...no cóż nie dodaje ona urody, twarze zwolenników tej diety na sali i na zdjęciach innych spotkań, mówiły same za siebie. Nie mam więcej pytań. :D Medycyna chińska miałaby co diagnozować.
Oficjalnie nadal jestem nieprzekonany.

Szczególnie kiedy czyta się tego typu brednie, bo to najłagodniejsze słowo na jakie mnie stać
http://www.optymalni.com/Listy_i_Odpowiedzi/HIV/hiv.html

Cytuj:
HIV i Dieta Optymalna

Warszawa 08.02.1999r.

Mam 27 lat. Od dziecka miałam duże kłopoty z przewodem pokarmowym - bóle żołądka, jelit wymioty i biegunki. Nie miałam żadnej odporności. Bez przerwy chorowałam na katary, grypy, przeziębienia, nosiłam ze sobą pełną torebkę chusteczek do nosa, chusteczki nosiłam też w kieszeniach szytych dodatkowo w moich ubiorach. W maju 1998r. wykryto u mnie wirusa HIV. Przypuszczam, że zaraziłam się nim półtora roku wcześniej. To był koszmar. Wpadłam w ciężką depresję i myślałam o samobójstwie. W lipcu wpadła mi w ręce książka "Dieta optymalna". Po jej przeczytaniu pomyślałem, że może nie wszystko stracone. Od lipca stosuję żywienie optymalne. Ciężka depresja ustąpiła już po tygodniu. Niesamowite. Dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego ustąpiły po 2 dniach diety.

Po kilku dniach ustąpił katar i od lipca nie miałam kataru, przeziębienia czy grypy. Miano przeciwciał przeciw wirusowi w maju wynosiło 493, a w listopadzie wzrosło do 651, co jak powiedział mi lekarz, jest bardzo dobrym objawem. Od listopada nie noszę ze sobą ani jednej chusteczki, bo nie potrzebuję. Panie Doktorze. Proszę o szczerą odpowiedź - czy mam szansę na wyzdrowienie?

S. P.

Ma pani szansę na wyzdrowienie. Wirusem HIV zarażają się najczęściej ludzie stosujący pastwiskowy model żywienia. Przez zainfekowaną krew może zakazić się każdy, któremu podano krew z wirusem. Ale nie każdy potrzebuje krwi. Stosujący żywienie optymalne krwi nie potrzebują bo są zdrowi, nie przeprowadza się u nich operacji, przy których można dostać zakażoną krew, bo nie chorują na choroby wymagające zabiegów chirurgicznych. Nawet w wypadkach drogowych i innych uczestniczą wiele razy rzadziej niż inni. Nigdy stosujący żywienie optymalne nie może zasnąć za kierownicą. Alkoholu piją mało, zawsze po zachodzie słońca i zawsze niewiele, tak że nawet po jego wypiciu będą mieli poziom alkoholu we krwi poniżej 0,2 promile, a taki poziom alkoholu nie upośledza sprawności i nie wydłuża czasu reakcji. Ponieważ mają wyobraźnię, to nawet jeśli nieco wypiją, to za kierownicę nie siadają. Ponieważ mają wyobraźnie, jeżdżą bezpiecznie i nigdy nie maja pierwszeństwa przejazdu, przez co rzadziej uczestniczą w wypadkach. Ponieważ są zdrowi i nie chodzą na żadne badania i nie dają sobie pobierać krwi do badań. nie dostają zawału, czy wylewu za kierownicą, dlatego i ta przyczyna wypadków u nich nie istnieje. W ubiegłym roku podano w prasie, że w USA dziecko zarażone wirusem HIV od matki w czasie ciąży, które miało dodatnie odczyny tego wirusa od urodzenia, przestało być serododatnie, a stało się seroujemne. Organizm dziecka potrafi zlikwidować wirusa, ponieważ zostało przyjęte do rodziny bogatych i dobrych ludzi. A bogaci w USA nadal jedzą bardzo tłusto, bo gdyby tego nie robili, to szybko przestaliby być bogatymi. Bardzo bogaty człowiek potrafi szybko stracić majątek w licznych kasynach gry, tylko poczuje nieodpartą ochotę na hazard. Hazard jest największą przyjemnością dla ludzi o określonych i niekorzystnym składzie diety. Optymalny nawet nie gra w Totka, a hazard go nie interesuje.

Wzrost przeciwciał przeciwko wirusowi, ustąpienie przewlekłych katarów, odporność na grypy i przeziębienia, świadczą o znacznym wzroście odporności na wszelkie infekcje pochodzenia wirusowego, czy bakteryjnego. Optymalnie żywiony nigdy nie sięga po narkotyki, bo ma rozum , niczego się nie boi, prowadzi pogodne życie, jest szczęśliwy i nie musi poprawiać sobie nastroju narkotykami i nigdy po nie nie sięga. Zatem nawet zainfekowaną igłą przy wstrzykiwaniu narkotyków też nie może się zarazić.

dr. Jan Kwaśniewski


Ja to nazywam dorabianiem bajek... :beff:

Do reakcji fizycznej przedstawionej na wykładzie jeszcze wrócę.

edit: A propos chowu przemysłowego wkrótce czeka nas kolejne wywalenie pieniędzy w błoto, zamiast podnieść jakość, wepchną kolejna dawkę śmieci za 6 milionów euro.
http://biznes.onet.pl/wojna-soi-z-podrobami,18566,3169392,1,prasa-detal
Fajne komentarze pod artykułem świadczą że ludzie nie nabiorą się takie numery, szkoda że pan Czerniak nie może tego skomentować, pewnie by go to bardzo wkurzyło. :tak:



Na górę
   
 
 
Post: 01 lut 2010, 14:42 
Redmuluc, pewnie przyszli sami wegetarianie licząc na wykład w stylu "szczaw na 1001 sposobów", wiec nie dziwota, że 80% wyszło. :język: (nowa buźka wężowa)



Na górę
   
 
 
Post: 01 lut 2010, 15:08 
Mason33 pisze:
Redmuluc, pewnie przyszli sami wegetarianie licząc na wykład w stylu "szczaw na 1001 sposobów", wiec nie dziwota, że 80% wyszło. :język: (nowa buźka wężowa)


Wykład dotyczył trucizn w jedzeniu, ale było mało konkretów, a na sale przyszli specjaliści... no i ludzie zdrowi, po prostu nie dowiedzieli się niczego nowego co by wymusiło u nich zmianę ze sprawdzonych wieloletnich przyzwyczajeń.

Był jednak poruszony temat oczyszczania metodą Dr Ashkara, szkoda że na samym końcu.



Na górę
   
 
 
Post: 02 lut 2010, 14:36 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 cze 2009, 9:43
Posty: 546
Płeć: kobieta
Redmuluc pisze:
Oficjalnie nadal jestem nieprzekonany.
- Oczywiście nie jest moim zamiarem przekonywanie wegetarianina o zaletach diety optymalnej.
Redmuluc jako wegetarianin nigdy nie żywił się tą dietą. Trzeba po prostu wypróbować to na sobie. Nikt nie próbuje tutaj nikogo przekonywać. Jak się człowiek sam nie przekona to i tak z tego nic nie będzie.

Redmuluc pisze:
Był jednak poruszony temat oczyszczania metodą Dr Ashkara, szkoda że na samym końcu.
- Poruszaliście wiec na waszym spotkaniu metodę Dr. Ashkara - fizyka który twierdzi ze nie tylko leczy raka ale także AIDS. Możemy się o tym przekonać wchodząc na stronkę poświęconą jego metodzie : TUTAJ (patrz u góry po prawej). Jest coraz więcej wejść na ta nasza dyskusje o diecie optymalnej i poruszanie takich tematów jak AIDS może Redmuluc przyczynić się tylko do jeszcze większego nią zainteresowania :).

Z drugiej strony wcale się nie dziwie ze tak niektórzy atakują dietę optymalna. Ataki na nią można wytłumaczyć tylko tym ze lekarze tracą pacjentów - przez co tracą prace : (patrz filmy niżej). W życiu to już często tak jest ze często wielkie odkrycia są zaciekle krytykowane. Warto się z ta dieta zapoznać i postawić sobie pewne pytania np: co takiego jest w tej diecie jeśli nawet czasami po kilku dniach jej prawidłowego stosowania ludzie odstawiają insulinę? (patrz film zamieszczony wyżej). Ktoś może zadał sobie to pytanie?

Człowiek dobrze odżywiony nie choruje i nie potrzebuje wydawać pieniądze na tysiące zabiegów, lekarstw itp.
Cieszy to ze nasza rozmowa na ten temat się tak rozwinęła, świadczy to o zainteresowaniu tą dietą. Oczywiście każdy sobie wyciągnie swoje własne wnioski i jeszcze raz powtarzam nikt tu nikogo nie przekonuje.

Link do filmów gdzie wypowiadają się ludzie którzy wyleczyli się z chorób dieta optymalna
Dr. Kwaśniewskiego:
.•*¨*•. ...•*¨¨*•....•*¨¨*•.FILMY


http://www.dr-kwasniewski.pl/



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 lut 2010, 14:56 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 lis 2009, 11:43
Posty: 371
To ja wam coś powiem.
Jeżli zastanawiasz sie co zjeśc/jeśc, to znaczy ,ze nie jesteś głodny/na :) osobiscie kiedys bylem zwolennikiem (głodówek-nie lubie tego słowa) "resetów" 3 dni w miesiacu bez żarła,tylko duzo wody i kazdy poniedzialek tygodnia bez zarla tylko woda i sport w tlenie.
Naprawde kazdy musi sam dojsc do tego co mu sluzy i nie sluchac prorokow zywienoiwych.Takie resety potrafia uporzadkowac nam menu,oczyscic i zle nawyki wyrzucic,oraz wyleczyc z chorob.
tyle :!:

_________________
Magnificent Space



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 lut 2010, 16:10 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 sty 2010, 22:24
Posty: 92
Lokalizacja: Zeta Reticullum
Płeć: mężczyzna
Wiecie kiedy można najlepiej przekonać się kiedy dieta optymalna jest skuteczna?? Po prostu trzeba być poważnie chorym..kiedy medycyna zawodzi, wydajemy setki złotych na leki i nic nie pomagają wtedy "tonący brzytwy się chwyta" .. Widziałem kilkanaście przypadków na własne oczy.. Raz wracając ze szkoły pociągiem usłyszałem rozmowę dwóch mężczyzn w starszym wieku.. Jeden z nich zajadał kanapkę.Drugi nagle wyskoczył z tekstem : to Pan je chleb?? Broń Boże!!! I zaczęła się wielka dyskusja na temat Diety Optymalnej..
Nagle koleś jedzący kanapkę mówi tak: To co Pan w ogóle je skoro tego nie wolno tamtego nie wolno??
Pada odpowiedź: Rano jem jajecznice z 3 jajek i pół kostki masła i popijam tłustym rosołem!!! - Wybucha śmiech w przedziale.. Wychuchane panienki patrzą na gościa jak na debila i krzywią się jak po Laxigenie.. Nagle facet wyciąga zdjęcia niegdyś potwornie spuchniętych nóg i mówi: Proszę!! Pół roku temu lekarze podjęli decyzje o amputacji moich nóg z powodu zakrzepu żył..Nie zgodziłem się na to. Znajomy powiedział mi o ŻO i postanowiłem spróbować bo nie miałem nic do stracenia.. Dzisiaj chodzę i cieszę się życiem.. Uwierzcie, że już się nikt nie uśmiechnął bo jak zobaczyli te fotki to im się na rzyganie zebrało.. Kolejny przypadek dotyczył totalnego odstawienia insuliny przez osobę, która na cukrzycę choruje 15 lat..Widziałem też przypadek cofnięcia SM (Stwardnienie rozsiane) po 2 latach stosowania diety wraz z prądami selektywnymi.. Cóż mogę więcej powiedzieć??

Ja nie neguje zalet Wegetarianizmu, ale nie krytykujmy diety optymalnej ze względu na aktywizm i ochronę zwierząt jak wiele osób robi.. Skoro ktoś nie je mięsa bo mu nie smakuje bądź żal mu zabijanych zwierząt to nie znaczy, że dieta jest do bani.. Dawno dawno temu moja mama testowała w domu dietę Maji Błaszczyszyn, ale nie przyniosło to skutków a jedynie pogorszenie jej zdrowia. Od kiedy przeszła na ŻO wszystko jest w porządku, nawet ustąpiły bóle migrenowe i zwyrodnienia stawów..

_________________
Z potraw, które się zjada..powstają wszystkie choroby ludzkie.. - Herodot " Dzieje" Księga II Euterpe..



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 lut 2010, 18:30 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 maja 2009, 23:59
Posty: 1069
Lokalizacja: Poznań
Płeć: mężczyzna
Nawet na chłopski rozum można przemyśleć czym żywili się nasi dziadkowie/pradziadkowie, większość jadła tłuszcze ze swoich hodowlanych zwierząt, normalne masło, smalec i oczywiście mięso, jak również warzywa i owoce. Większość z nich często dożywała 100 lat, więc nawet mało inteligentny osobnik dojdzie do wniosku że ta dieta nie zabija i nie jest szkodliwa. Oczywiście nie namawiam nikogo do tłuszczu, żeby znowu nie było :king:

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 lut 2010, 18:58 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 sty 2010, 22:24
Posty: 92
Lokalizacja: Zeta Reticullum
Płeć: mężczyzna
Jacolo pisze:
Nawet na chłopski rozum można przemyśleć czym żywili się nasi dziadkowie/pradziadkowie, większość jadła tłuszcze ze swoich hodowlanych zwierząt, normalne masło, smalec i oczywiście mięso, jak również warzywa i owoce. Większość z nich często dożywała 100 lat, więc nawet mało inteligentny osobnik dojdzie do wniosku że ta dieta nie zabija i nie jest szkodliwa. Oczywiście nie namawiam nikogo do tłuszczu, żeby znowu nie było :king:



No bo tak dokładnie jest.. Tak jesteśmy skonstruowani i tak powinniśmy się odżywiać.. Nawet mleko matki ma proporcje 1:3:0,6. A natury się nie oszuka..Czy jest coś zdrowszego dla dziecka niż mleko matki??
No co takiego?? Gerber, słodycze, konserwanty?? Czy ciężko jest zrozumieć, że Agenda dotyka przemysłu żywieniowego i w taki sam sposób diet?? Dlaczego ŻO jest uznane za złe?? Nadal nie kumacie, że wszystkie szeroko dostępne diety w gazetach zwłaszcza te "zalecane" to nic innego jak agenda która ma zrujnować zdrowie ludzkie.. Skoro lekarze dyskryminują ŻO i zalecają swoje diety to skąd do cholery tyle chorób??????
I co nam na to przepiszą mądre głowy?? Szczepionkę przeciw grypie w momencie przeziębienia?? Ludzie na ŻO mają dużą odporność na zimno i przeziębienia pyzatym po kilku tygodniach stosowania diety człowiek zaczyna odczuwać empatie do otoczenia i innych ludzi, ale nie zrozumie tego ten kto nie stosował nigdy ŻO..
Ja rozumiem oburzenie aktywistów.. Też mnie to boli, że tak drastycznie traktuje się zwierzaki, ale to jest chyba taki system.. Nas też okradają z emocji jaszczury i też są powodem wielu nerwic co z kolei w wielu przypadkach prowadzi do śmierci... AMEN!!

_________________
Z potraw, które się zjada..powstają wszystkie choroby ludzkie.. - Herodot " Dzieje" Księga II Euterpe..



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 lut 2010, 19:01 
Jacolo pisze:
Większość z nich często dożywała 100 lat, więc nawet mało inteligentny osobnik dojdzie do wniosku że ta dieta nie zabija i nie jest szkodliwa. Oczywiście nie namawiam nikogo do tłuszczu, żeby znowu nie było :king:


Oczywiście że nikogo nie zabija, nikogo... za wyjątkiem zwierząt...taki drobiazg. W sumie zwierzęta nie są nawet rzeczą, są czym znacznie mniej ważnym - niczym.

Wiesz komu najbardziej jest potrzebny tłuszcz tych zwierząt - podejrzewam że samym zwierzętom.

Eskimosi dożywają 30 lat, Hunzowie znacznie, znacznie dłużej...
http://www.idn.org.pl/Gdansk/ptsr/Html/24-Hunz.htm

Szkoda że nie potraficie dostrzec życia poprzez prawa empatii. Spojrzenie na ludzki organizm pod kątem mechanistycznym bez duchowości nie sprawi że staniesz się lepszym człowiekiem. Tak było jest i będzie, jeżeli musisz zabijać i żyć cudzym kosztem(tak robią pasożyty) - to nie jest oznaka inteligencji, w żadnym wypadku. W życiu nie liczy się tylko stan licznika wszego cukru czy cholesterolu, są inne ważniejsze aspekty. Człowiek nie jest koroną stworzenia i nie ma prawa się zachowywać tak jakby był królem wszystkich stworzeń.



Na górę
   
 
 
Post: 02 lut 2010, 19:02 
Na Syberii jedzą głównie słonine a piją przeważnie wódke i chłopiska zdrowe i mocarne. Zachód zaczyna kombinować z dietami, kaloriami, zdrowym odżywianiem, wegetarianizmami i innymi pierdołami a potem jeden bardziej cherlawy od drugiego. Twardym trzeba byc a nie pieścić się ze sobą jak znudzona panienka z królewskiego rodu. :język:



Na górę
   
 
 
Post: 02 lut 2010, 19:22 
Mason33 pisze:
Na Syberii jedzą głównie słonine a piją przeważnie wódke i chłopiska zdrowe i mocarne. Zachód zaczyna kombinować z dietami, kaloriami, zdrowym odżywianiem, wegetarianizmami i innymi pierdołami a potem jeden bardziej cherlawy od drugiego. Twardym trzeba byc a nie pieścić się ze sobą jak znudzona panienka z królewskiego rodu. :język:


Tak i do tego bezdennie głupie i prymitywne, znam to z opowieści kolegi który budował tam fabrykę 2 lata. :język:
Za Chiny nie chciałbym tam mieszkać... :uoeee:
Oni tam nawet rodzą się z wódką wkołysce i piją na grobach, za zdrowie zmarłych... tam nawet zwierząt domowych nie ma trzeźwych. :lol:



Na górę
   
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 120 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group