Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 21 paź 2018, 20:29

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 4 ] 
Autor Wiadomość
Post: 16 cze 2018, 11:57 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 10 kwie 2018, 19:44
Posty: 5
Cześć,

Piszę, licząc na to, że być może ktoś mi w jakiś sposób pomoże, albo chociaż ukaże mi moją sprawę w innym świetle.

Jakieś 3 miesiące temu odciąłem się od Kościoła, nie po raz pierwszy, i nie po raz pierwszy znów do niego wróciłem.

Dużo by pisać, dlaczego w ogóle się w nim znalazłem. Stosowałem Urządzenia Harmonicznej Fali (UHF) produkcji Merhlin Laboratory. Było to w czasie, kiedy mieszkałem w Polsce. Uważam, że technologia jest prawdziwa, po jednym seansie coś się we mnie odblokowało, łzy lały się po policzkach, nie wiedziałem, dlaczego. Innym razem po prostu wchodziłem w stan relaksu. Najwięcej podziało się jakieś 3.5 roku temu, i nie wiem, jaki ma to związek z jednym z tych urządzeń, bo może go mieć, a może nie mieć, ale jeśli technologia rzeczywiście powodowała innego typu zmiany w innych okolicznościach i ma teoretyczną podkładkę w różnych źródłach (np. promieniowanie kształtu, Masaru Emoto, działanie metali i kamieni szlachetnych), to nie mam powodu, by nie uznać, że i tym razem przyczyniła się do specyficznego wydarzenia. Otóż, zmierzałem w stronę swego domu i niemalże znikąd opanowała, naszła mnie od środka, spontanicznie, chęć oczyszczenia relacji z kobietą, matką dziewczyny, z którą spotykałem się co jakiś czas. Nie zdarzało mi się nic podobnego. Poszedłem, zadzwoniłem na domofon, wszedłem po schodach, zapukałem, zapytałem, czy mogę porozmawiać, usiadłem, powiedziałem o co chodzi, wyraziłem szczere "przepraszam". Z drugiej strony wyrazy zrozumienia, braku żalu, że nie ma do mnie pretensji. I tu padło pytanie z ust tej pani: "Czy wierzę, że Jezus może mnie uzdrowić?". Ja sobie nic nie wmówiłem, ja w atmosferze ciszy, spokoju, powiedziałem, co było w środku, że tak, wierzę. To było całkowicie wolne, naturalne, była w tym przestrzeń, i nie miało znaczenia, że przez kilka lat byłem odcięty od Kościoła.

Moje życie ruszyło z miejsca. Do tej pory kiblowałem przed kompem, bez perspektywy na przyszłość. Od tamtego wydarzenia znalazł się człowiek, który pomógł mi wrócić za granicę po nieodebraną zapłatę, a przy okazji "okazało się", że "znalazła się" dla mnie praca na pełny etat, stałem się częścią wspólnoty, zacząłem poznawać nowych ludzi, usamodzielniłem się finansowo, miałem swój pokój. I to nie wszystko, bo później popełniłem co najmniej jeden większy błąd i znów, "jakoś tak" pomoc przyszła, niby to "zbiegiem okoliczności", od jednej osoby z Kościoła do drugiej, aż do mnie.

Ni w ząb nie pasuje mi tu narracja różnych ludzi, którzy mówią, że Kościół Katolicki to czyste zło, kryjówka szatana, itd.

Z drugiej strony nie mogę jakoś pogodzić całej tej alternatywnej wiedzy, przedstawianej przez niezależnych od siebie badaczy, jak David Icke, Grzegorz Skwarek, Santos Bonacci, i wielu innych, z moim osobistym doświadczeniem.


Nie byłoby to problemem, gdyby nie to, że chcę podjąć dobre decyzje, o tym, co zrobić, czemu służyć, co jest najprawdziwsze.
Widzę, że są jakieś silniejsze siły niż intelekt, i to potwierdza się w świadectwach innych ludzi, którzy się nawrócili. Dlatego ja sobie tutaj mogę pitu-pitu, a ja "coś we mnie" i tak będzie robić swoje.


Pozdrawiam.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 16 cze 2018, 11:57 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 16 cze 2018, 21:44 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 08 wrz 2015, 22:41
Posty: 255
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Gryfino
Witam; cytuję; albo chociaż ukaże mi moją sprawę w innym świetle.
Problem który poruszyłeś,ma bardzo szeroki aspekt; To znaczy, problem jest jeden. Ale odpowiedź, znajduje się w wielu odpowiedziach. Naprawdę potrzeba wiele podpowiedzi i zarazem wiele odpowiedzi. To co piszę to jest mój punkt widzenia i dotyczy tylko mojej osoby; U kogoś innego może to wyglądać całkiem inaczej. Będą inne składowe tej odpowiedzi. Tyle na wstępie ,celem wyjaśnienia sytuacji.
Odciąłeś się od kościoła ,i znowu wróciłeś; Z tego wynika ,ni mniej ni więcej że ty potrzebujesz opiekuna, kierownika, który będzie tobą kierował. 90% -ludzi tak ma; więc co można w tym kierunku zrobić? Ty musisz zacząć sobą kierować,to ty podejmujesz wszelkie decyzje, oczywiście najpierw przemyślane. Jest to trudne,ale możliwe, ( ja to zrobiłem ). To jest malutka cząstka na twojej drodze życia.
Cytuję; Stosowałem Urządzenia Harmonicznej Fali (UHF).
Na ten temat nie zabieram głosu; co do skutków działania tego urządzenia. Ale jest pewne że harmoniczne,i częstotliwości,działają na człowieka,w sensie pozytywnym jak i negatywnym. Zastosowanie może zrobić wiele dobrego. Tylko trzeba wiedzieć co i jak robić. To jest cała dziedzina wiedzy,dosyć skomplikowana; ale w efekcie działa i pomaga. Cytuję; i niemalże znikąd opanowała, naszła mnie od środka, spontanicznie, chęć oczyszczenia relacji z kobietą, i tak dalej.
Ten temat jest znowu bardzo szeroki i zawiły do wyjaśnienia. Spróbuję to zrobić ,czyli wyjaśnić. - MY – JA – nasza osobowość,różne nazwy są używane; A więc moje – MOJE-JA- to nie jest liczba pojedyncza; Jest to liczba mnoga,czyli jest nas dwoje;
Jedno w naszym ciele, czyli niby nasza ''dusza''. I druga część ,która jest niematerialnym bytem, ale bytem energetycznym. Czyli druga nasza połowa,albo jak kto woli , ''anioł stróż''. Sprawdzone na -100% -. Jest i pomaga nam i opiekuje się nami. Jest jeden ,niestety warunek, MY – musimy się nauczyć go słuchać!!! Jest to jeden z warunków naszego rozwoju osobistego. Niema na to szkoły, my musimy sami to wypracować. Więc masz już odpowiedź ,skąd się wzięła ta chęć rozmowy. Z tą kobietą. Dalej cytuję; I tu padło pytanie z ust tej pani: "Czy wierzę, że Jezus może mnie uzdrowić?". Dostałeś podpowiedź od drugiej połowy ; ''USŁYSZAŁEŚ''. I dałeś odpowiedź. ''TAK''- i twoje życie ruszyło. Jest na razie wszystko OK. Zła przyczyna została usunięta,i twoje życie potoczyło się pozytywnie.
Zadaj sobie pytanie? To Jezus tobie pomógł? Czy pomogła tobie druga twoja połowa? Odpowiedź musisz znaleźć samemu. Ponownie dostałeś pomoc od osoby z kościoła; Niema znaczenia z skąd ta osoba pochodzi; była to osoba która chciała tobie pomóc. I ta osoba została skierowana do ciebie, była to najbliżej znajdująca się osoba,która mogła taką pomoc zaserwować tobie. Dlatego wasze drogi się skrzyżowały. Następny Cytat: Ni w ząb nie pasuje mi tu narracja różnych ludzi, którzy mówią, że Kościół Katolicki to czyste zło, kryjówka szatana, itd.
Nie mieszajmy do tego kościoła, - to tylko jest instytucja,która coś robi; Czy ona jest dobra? Czy ona jest zła? To nie jest tematem tej dyskusji. To jest też olbrzymi temat. który ma wiele wątków. Które są bardzo zawiłe, i skomplikowane. Do tego wątku trzeba zatrudnić starodawną Historię,Archeologię, Tłumaczenia-Językowe, Fizykę ,Geografię,Biologię,oraz inne dziedziny wiedzy; ( nie chodzi o naukę ). Dalej Cytuję;
Z drugiej strony nie mogę jakoś pogodzić całej tej alternatywnej wiedzy, przedstawianej przez niezależnych od siebie badaczy, jak David Icke, Grzegorz Skwarek, Santos Bonacci, i wielu innych, z moim osobistym doświadczeniem. Odpowiadam; twoje doświadczenie ,oraz wiedza ;w tej chwili jest znikoma w tej dziedzinie. [ To tylko moja sugestia.] .Wymienieni panowie posiadają dużą wiedzę; Jaką? To już trzeba skonfrontować,z różnymi dziedzinami wiedzy. W tej materii ,niema specjalizacji. Tutaj jest potrzeba szerokiej wiedzy na różne tematy,
Które na pierwszy rzut oka nie mają ze sobą nic wspólnego. Ale to jest tylko złudzenie; te naczynia są połączone. I działają razem i razem się uzupełniają.
Piszesz ludzie się nawrócili? A ja pytam do czego się nawrócili? Może na początek spróbuj poznać prawdziwą historię kościoła ? Tak dla wprawy. Zapewne znajdziesz mnóstwo nieścisłości,na które trudno będzie tobie znaleźć odpowiedź. Ale nie zrażaj się,szukaj dalej. Tutaj nie chodzi tylko o kościół; to jest tylko jedna składowa tej układanki. Jak na wstępie napisałem tutaj jest mnóstwo wątków; wszystkie trzeba rozwiązać. Wtedy zobaczysz Świat inaczej; i się mocno zdziwisz. Wszystko musisz odkryć samemu. Inaczej nie da rady. To co napisałem to tylko wskazówki w którym kierunku trzeba szukać, a odpowiedź przyjdzie sama; Nie przyjdzie z stąd , z skąd oczekujesz. Szukaj a znajdziesz; Ja znalazłem .Pozdrawiam. :pisze:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 cze 2018, 7:57 
Pierwsze, co mi przychodzi na myśl to to, że miliony ludzi na całym świecie tworzą od bardzo długiego czasu jakąś wspólną koncentrację energetyczną, którą same zasilają z pokolenia na pokolenie. Każda religia posiada inny rodzaj koncentracji energetycznej. Tak samo jest w przypadku różnych dziwnych wierzeń i praktyk. Wyznawcy voodoo doładowywują swoją energią byt energetyczny odpowiadający za kary i nagrody w systemie wierzeń voodoo. Ale religia Chrześcijańska jest o wiele potężniejsza i dlatego jej energia powinna mieć dużo większą moc. Ponieważ jesteśmy wszyscy połączeni siecią informacyjną, no więc będąc połączonym z egregorem katolickim poprosiłeś o pomoc i on przekazał informację dalej. I nagle twoje życie się poprawiło. Ktoś buntowniczy i zaprzeczający dostanie karę, która będzie się mu wydawała klątwą i okrucieństwem - to akurat mój przypadek - a to będzie negatywna odpowiedź egregora chrześcijańskiego, który odcina mu dostęp do bazy informacyjnej katolików i stwarza problemy na drodze komunikacji i bytu w kraju katolickim. Ludzie w Polsce są katolikami, więc żeby Ci pomogli, musisz odnosić się do egregora katolickiego. W kraju muzułmańskim trzeba się odnosić do egregora muzułmańskiego, który nie jest żadnym bogiem, ale tworem energetycznym zbudowanym przez muzułmanów. Jeśli będziesz potrzebował pomocy, to egregor muzułmański, żydowski, protestancki, buddyjski, bramański czy inny będzie w stanie Ci pomóc, gdy się do niego zwrócisz na danym terytorium, zdominowanym przez dane wyznanie. Możesz też odnosić się do swojego egregora, jeśli jest silny.

No więc reasumując: nie wiemy nic o Bogu, nie znamy celu swojego istnienia, nie wiemy po co tu jesteśmy, ale posiadamy tworzone od wieków/tysiącleci reprezentacje energetyczne, które wystarczają do dobrego życia. Od tych reprezentacji otrzymujemy pomoc lub kary. Wszystko zależy od tego czemu oddajesz swą energię, czemu ją powierzasz. Jeśli ktoś powierza swą energię/uwagę sekcie lub jakimś niecnym praktykom, to uzyska konsekwencje adekwatne do sposobu działania danej koncentracji energetycznej, zbudowanej przez mu podobnych. Dlatego, jak się okazuje lepiej coś wyznawać i lepiej trzymać się większości, nawet jeśli jest to fikcja, bo ta fikcja posiada moc fizycznej zmiany naszego życia. A więc sami kreujemy rzeczywistość.



Na górę
   
 
 
Post: 19 cze 2018, 17:04 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 10 kwie 2018, 19:44
Posty: 5
Dziękuję za odpowiedzi i za zachętę do drążenia. Myślę, że to dobre i rozsądne wskazkówki.

Pozdrawiam.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 4 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group