Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 22 wrz 2020, 17:34

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 50 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
Post: 05 lip 2016, 12:01 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 mar 2016, 10:14
Posty: 71
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: WLKP
Drodzy Użytkownicy,

Czy ktoś z Was byłby tak uprzejmy i napisał co należy jeść, aby w możliwie krótkim czasie zyskać pare kilogramów masy mięśniowej?

3 miesiące temu odstawiłem gluten, cukier i drożdże i przez ten czas straciłem na wadzę 10 kg. Psychicznie i fizycznie czuję się zdecydowanie lepiej, jednak wyglądam niezbyt atrakcyjnie taki szczupły... Kilka kg by się przydało. Oczywiście powrót do śmieciowego jedzenia nie wchodzi w rachubę. Wszelkie gainery, shake'i proteinowe również nie.

Zastanawiam się jedynie czy nie dołączyć do diety kreatyny, gdyż ta powoduje dość duże zwiększenie masy.

Plan treningowy mam już ustalony, chodzi mi tylko o dietę.

Jeśli ktoś z Was ma sprawdzony zdrowy i bezpieczny sposób - będę wdzięczny :)

Pozdrawiam



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 05 lip 2016, 12:01 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 05 lip 2016, 22:07 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 23 lut 2015, 4:14
Posty: 84
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Łódzkie
Skoro odstawiłeś cukry (węglowodany) gluten i drożdże, to zapytam z ciekawości... w takim razie co jesz ? Ja najprawdopodobniej Ci nie pomogę, ale z tego co się orientuję to bez cukrów czyli węglowodanów, nie uda Ci się zwiększyć masy mięśniowej, a raczej z niej schudnąć. Tracenie wagi następuje w skutek katabolizmu. Zwiekszanie masy mięśniowej w przypadku nie dostarczania węglowodanów spowoduje przekształcenie się białka na węglowodany. Przyjmowanie odpowiedniej ilości węglowodanów jest konieczne do zatrzymania procesu katabolicznego po wysiłku, odbudowaniu zapasu glikogenu i uruchomienia anabolizmu - czyli w Twoim przypadku rozrostu mięśni. Spotkałem się gdzieś z teoriami, że da się robić masę na diecie tłuszczowej, ale wiele osób siedzących w temacie neguje, by to było możliwe.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 lip 2016, 7:10 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 maja 2015, 8:01
Posty: 289
Płeć: mężczyzna
saper84 pisze:
Skoro odstawiłeś cukry (węglowodany) gluten i drożdże, to zapytam z ciekawości... w takim razie co jesz ?

Nie mógł odstawić cukrów, bo by nie był w stanie napisać tego wątku.
Domyślam się, że chodziło o zwykły cukier ze sklepu, ogólnie dostępną truciznę.

Wracając do tematu:
- Śniadanie białko+tłuszcz, np. kilka jajek sadzonych, warzywa
- Obiad jakieś dobre mięso i węglowodany, np. kasza gryczana, warzywa
- Kolacja - zdecydowana przewaga węglowodanów, warzywa

Między posiłkami można wsuwać nasze owoce sezonowe - maliny, czereśnie itd. Samo zdrowie.

W przypadku ćwiczeń siłowych warto też suplementować L-glutaminę, colostrum i dobrą multiwitaminę.
Jeśli lubisz kawę, to lepiej odpuścić i spróbować yerba mate z dodatkiem catuaby i guarany, np. green fuerte. Poprawi krążenie, doda mocy, poprawi też coś jeszcze :)

Pozdrawiam



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 lip 2016, 9:49 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 mar 2016, 10:14
Posty: 71
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: WLKP
Dzięki bonifacy i saper za odpowiedzi

Oczywiście chodziło mi o zwykły cukier, czyli "białą śmierć".

Z owocami i warzywami problemu nie mam, gdyż większość zbiorów pochodzi z działki mojego dziadka. Jajka również mam ze sprawdzonego źródła.

Problemem jest zakup mięsa dobrej jakości. Wiadomo czym są faszerowane kurczaki fermowe i zwierzęta hodowlane...

Jeszcze raz pięknie dziękuję za odpowiedzi i pozdrawiam!



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 lip 2016, 10:41 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 07 mar 2015, 11:28
Posty: 11
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: CK
Hej Stan.
Ja bym gotowane ziemniaki na kolację jadł, po prostu.
Do tego booster testosteronowy - mieszanka ziołowa: zmielone nasiona kozieradki, buzdyganek ziemny (Tribulus terrestris), kwiat nagietka zalane 60% alkoholem, 7 dni niech odstoi, potem dodajesz miodu spadziowego pół na pół i jesz to 3 x dziennie po 1-2 łyżeczki. To mieszanka anaboliczna.

Jeszcze mi się przypomniało.
Czytałem u dr. Mercoli o okresowym poszczeniu, czyli o 8-12 godzinnym oknie w ciągu doby , w którym możesz jeść w celu kontrolowania wagi, spalania tłuszczów, stymulowania hormonu wzrostu.
http://fitness.mercola.com/sites/fitness/archive/2015/01/30/time-restricted-eating.aspx?utm_source=facebook.com&utm_medium=referral&utm_content=facebookfitness_ranart&utm_campaign=20160620_time-restricted-eating
http://www.collective-evolution.com/2016/06/29/how-condensing-your-eating-time-period-to-just-8-hours-per-day-can-transform-your-health/.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 lip 2016, 10:06 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 kwie 2016, 14:10
Posty: 20
Płeć: mężczyzna
Stan, poczytaj sobie może coś Ori Hofmeklera - Dieta Wojownika jest w pdf-ie na necie - parę lat temu, jak to czytałem tylko w oryginale, ale może coś się zmieniło. Warto.

pozdr



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 lip 2016, 10:43 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 mar 2016, 10:14
Posty: 71
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: WLKP
Dzięki Draggonauta i dzikidzik za Wasze posty.

Booster testosteronowy jak najbardziej :)

Co do diety Ori Hofmeklera to pierwszy raz o niej słyszę i ciężko wyrobić mi o niej zdanie, gdyż nie spotkałem jeszcze nikogo, kto by ją stosował. Sam pomysł jedzenia jednego posiłku dziennie (a raczej w nocy) jest mocno kontrowersyjny... Temat warty bliższego poznania.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 lip 2016, 11:51 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 kwie 2016, 14:10
Posty: 20
Płeć: mężczyzna
Stan83 pisze:
Dzięki Draggonauta i dzikidzik za Wasze posty.

Booster testosteronowy jak najbardziej :)

Co do diety Ori Hofmeklera to pierwszy raz o niej słyszę i ciężko wyrobić mi o niej zdanie, gdyż nie spotkałem jeszcze nikogo, kto by ją stosował. Sam pomysł jedzenia jednego posiłku dziennie (a raczej w nocy) jest mocno kontrowersyjny... Temat warty bliższego poznania.


Zgadza się, jest kontrowersyjny. Można to zmodyfikować do metody "eat-stop eat" czyli przerywanego postu - jesz w "okienku" o długości 6-max 8h dziennie. Czyli jeśli nie funkcjonujesz bez śniadań to jesz w godz. 8-16 jeśli Twoim głównym posiłkiem jest kolacja (jak u Oriego) to - powiedzmy 12-20. Działa bardzo dobrze a nie jest tak wymagająca jak oryginał. Na pewno zwiększa się wrażliwość na insulinę.

pozdrawiam



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 20 lip 2016, 7:58 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree

Rejestracja: 18 mar 2016, 12:09
Posty: 39
Mam te same cele dietetyczne, też ćwiczę i właśnie jestem w trakcie układania diety. Nie jem nabiału, glutenu, do mięsa wróciłem po krótkiej przerwie i z tym mam dylemat.
Jedyny sensowny sposób to policzyć ile dziennie dostarczasz białka, tłuszczy i węglowodanów i według jakiegoś wzoru dostosować ilość do swojej wagi, wieku i aktywności. Wzór chyba z sfd.pl: białko 2g na kilogram masy ciała, Tłuszcze - 1g / kmc, Węgle - 7g / kmc. Możesz skorzystać z ilewazy.pl.
Bez tego kreatyna będzie stratą kasy a antykataboliczne działanie glutaminy, bcaa to wg niektórych doniesień ściema.

Niestety dochodzę do wniosku, że nie da się dostarczyć odpowiedniej ilości tych składników stosując zasadę żywienia rozdzielnego. Mimo wszystko mięsa nie jem z węglowodanami np. ziemniaki blokują enzymy trawiące białko, więc schabowy z pyrami odpada. Mięso albo jaja jem na śniadanie, później węgle i tu naginam zasadę nie łączenia i dodaje białko konopne.

Moje żarcie to np.
-pół szklanki kaszy jaglanej, banan pokrojony w kostkę, pół jabłka w kostkę, 25g białka konopnego, przyprawy (kurkuma, pieprz, cynamon, majeranek),
-ziemniaki, awokado w kostkę, banan w kostkę, sól, masło, koperek itp,
-kasza gryczana niepalona, brokuły,sól, masło,
-szejki - trzeba zainwestować w mikser i masz domowe gainery, np.: namoczone płatki owsiane, banany, białko konopne, jakiś owoc i żaden gainer w proszku nie podskoczy.
Właśnie myślę nad jakimś śniadaniem białkowo-tłuszczowym innym niż jaja i mięso. Np. Szejk ze szklanki wody, awokado, orzechów, białka konopnego i coś by się jeszcze przydało. Jak masz jakieś pomysły na śniadanie to będę wdzięczny.
:obiad:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 24 lip 2016, 14:18 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 23 wrz 2015, 18:02
Posty: 76
Płeć: mężczyzna
Piorun. Jakbym siebie samego czytał :).

Dorzuć masło orzechowe. Mi najbardziej smakuje od Sante 1kg bez soli, cukru i oleju palmowego. Dostępne m.in w sklepie sfd. Innych firm też dobre ale to mi najbardziej podchodzi. Dużo kcal więc uważaj.

Może zrezygnuj w ogóle z ziemniaków? Albo jedz je w mundurkach. Z węgli to chyba najlepsze kasze.

Ja jem proste potrawy. Jakiś rodzaj mięsa ( mimo że mam duże opory, ponad 2 lata w ogóle nie jadłem mięsa )/jaja/ewentualnie twaróg + warzywo. Właśnie ciężko jest to tak zrobić żeby nie łączyć różnych produktów. Tym bardziej że stosuje przerywany post z 8h okienkiem na jedzenie. Musiałbym przez te 8h non-stop jeść ;). Ale jakby tylko kaszę jeść oddzielnie np 2x w ciągu tych 8h to może da radę. Tylko jeszcze jakiś owoc jak ma być w diecie to i tak robi się niezły mix.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 24 lip 2016, 17:53 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree

Rejestracja: 21 sie 2010, 16:37
Posty: 377
Lokalizacja: podlasie
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Białystok
Fajny temat, mnie rownież przydałoby sie przgybrać na masie, bo jestem strasznym szypiorem. Narazie chciałem tylko dorzucic 3 grosze w temacie masła orzechowego, takie jak np Sante są słabe, większość ogolnie dostępnych maseł orzechowych w zwykłym spożywczaku ma zupełnie niepotrzebnych dodatków.
http://allegro.pl/fa-so-good-peanut-butter-900g-maslo-orzechowe-krem-i5601418339.html

To jest najlepsze wg mnie, nawet w londynie nie znalazłem lepszego, więc czasem w miare możliwości będę te sobie ściągał. Wcinam już jakiś czas i zdecydowanie polecam. Potestujcie jeszcze innych producentów, znajdziecie to wszystko w sklepach dla sportowców i z suplami.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 24 lip 2016, 19:36 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 23 wrz 2015, 18:02
Posty: 76
Płeć: mężczyzna
Jak dla mnie najlepsze jest właśnie to od Sante. http://www.sfd.pl/sklep/Sante_Mas%C5%82 ... =adodzywka
Te które wymieniłeś też dobre ale Sante ciut bardziej mi odpowiada. Też nie ma syfu. Możliwe że myślisz o tym "zwykłym" ze sklepu.

Co do diety to chyba przejdę z powrotem na weganizm albo chociaż odrzucę mięso. Tylko muszę się doszkolić co i jak jeść. Jakby ktoś był bardziej obeznany w temacie to będę wdzięczny za jakieś wskazówki albo linki do ciekawych stron, przepisów.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 24 lip 2016, 20:47 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 23 lut 2015, 15:32
Posty: 217
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
białko konopne, jakiś owoc i żaden gainer w proszku nie podskoczy.

Albo ja jestem szalony, albo świat oszalał. Nie wmówisz mi, że jedzenie jakiegoś proszku jako żródło pełnowartościowego białka, to dobre rozwiązanie. Węglowodany które pozyskujesz z owoców też zamienisz na banana w proszku ?
Ostatnio oglądałem filmy doktora, które robią furorę w internecie. Tenże doktor opisywał swoje śniadanie " sproszkowane jagody acai, sproszkowana trawa pszeniczna, proszek zawierający mieszankę różnych suszonych warzyw". To wszystko dodaje do szejka i opisuje jako pełnowartościowe śniadanie.
Nikt mi nie wmówi, że prawdziwa żywność to jakieś proszki. Z drzew spadają jabłka, a nie proszek z jabłek. Lepiej jeść wszystko w oryginale tak jak natura dała.
Najlepsze żródła białka, to dobrej jakości mięso. Może to być baranina, jagnięcina albo drób czy mięso wołowe ( najlepiej od chłopa albo z hodowli bez antybiotyków), fasola, soczewica, ciecierzyca itd.
Z prochu powstałeś, proch pożerałeś i w proch się obrócisz.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 24 lip 2016, 21:57 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 23 wrz 2015, 18:02
Posty: 76
Płeć: mężczyzna
Teraz nie ma już dobrej jakości mięsa. U mnie w okolicy znam kilku rolników. Jajka mają ok, niektórzy jeszcze jakiegoś kuraka raz na kilka miesięcy mają i tyle. Nikt nie hoduje większych zwierząt. Zresztą, zabić takie jagnię to dla mnie niewyobrażalne. Drób podobnie. Jeśli się zastanowić to teraz chcąc, nie chcąc jak ktoś chce budować masę, nie jeść syfu to i tak tylko rośliny mu zostają ( wiadomo że tu też trzeba uważać ).



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 lip 2016, 22:16 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree

Rejestracja: 18 mar 2016, 12:09
Posty: 39
Randy pisze:
Nie wmówisz mi, że jedzenie jakiegoś proszku jako żródło pełnowartościowego białka, to dobre rozwiązanie.

Myślę, że to dobre rozwiązanie jak ktoś nie ma dostępu do dobrej jakości mięsa, czyli bez glifosatu, antybiotyków i hormonów lub jako po prostu urozmaicenie.
To jest naturalny pokarm tylko sproszkowany, zawiera wszystkie aminokwasy egzogenne, witaminy, minerały, tłuszcze nnkt i chlorofil, pewnie też błonnik. Do tego konopie nie są GMO i nie trzeba używać do nich pestycydów, bo są odporne. Szybciej się też strawi niż mięso. Nie bądźmy Amiszami, nie każda obróbka musi być zła. Jest drogie ale w Młynie Oliwskim kupisz 2kg za 150zł - taniej nie widziałem.
Randy pisze:
Z prochu powstałeś, proch pożerałeś i w proch się obrócisz.

Czy będziesz jadł proch, raw foods 811, czy paleo i tak się nie wywiniesz.

@O_l_O, paranoid
Masło orzechowe poprawiło by smak i dodałoby składników ale to też nie koniecznie zdrowa opcja a szkoda bo dobre:
http://potreningu.pl/articles/1506/smie ... est-zdrowy



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 lip 2016, 18:26 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 23 wrz 2015, 18:02
Posty: 76
Płeć: mężczyzna
To może inne rodzaje masła orzechowego? Są z nerkowców, migdałów, pistacji. Tylko droższe i też nie wiem czy na 100% zdrowe.

Muszę jakieś proste, raczej wegetariańskie, może nawet wegańskie przepisy "na masę" przyszykować. Jak coś to podzielę się tym co wykombinuję. Jak ktoś coś ciekawego zna to proszę się podzielić :). W ogóle mnie od mięsa odrzuca. Przez 2 lata nie jadłem, teraz tak na 1,5 miesiąca znowu jadłem ale już czuje że nie mogę. Jeszcze jakąś rybę mogę zjeść bez odruchu wymiotnego.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 lip 2016, 21:08 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 sty 2016, 23:40
Posty: 189
Płeć: kobieta
O_l_O pisze:
To może inne rodzaje masła orzechowego? Są z nerkowców, migdałów, pistacji. Tylko droższe i też nie wiem czy na 100% zdrowe.

Muszę jakieś proste, raczej wegetariańskie, może nawet wegańskie przepisy "na masę" przyszykować. Jak coś to podzielę się tym co wykombinuję. Jak ktoś coś ciekawego zna to proszę się podzielić :). W ogóle mnie od mięsa odrzuca. Przez 2 lata nie jadłem, teraz tak na 1,5 miesiąca znowu jadłem ale już czuje że nie mogę. Jeszcze jakąś rybę mogę zjeść bez odruchu wymiotnego.


Robiłam masło orzechowe z linku poniżej. Możesz poeksperymentować .Jeśli masz słaby blender masło może nie dać łatwo się rozsmarować.Jest na to sposób :) można dodać miodu lub oleju kokosowego

http://www.domowe-wypieki.pl/przepisy-p ... -orzechowe



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 30 lip 2016, 10:17 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree

Rejestracja: 18 mar 2016, 12:09
Posty: 39
Indianka pisze:
Robiłam masło orzechowe z linku poniżej. Możesz poeksperymentować .Jeśli masz słaby blender masło może nie dać łatwo się rozsmarować.Jest na to sposób :) można dodać miodu lub oleju kokosowego

Zrobiłem z nerkowców, wyszło super ale musiałem dolewać wody, bo masa mocno grzała się w okolicach noży a reszta stała w miejscu. Blender parę razy stanął a ma 800W. Następnym razem doleje od razu szklankę. Dodałem też dwie łyżki oleju kokosowego. Za 400g nerkowców zapłaciłem 24zł, wyszedł prawie cały słoik 500ml. :obiad:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 30 lip 2016, 11:21 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 lip 2016, 10:33
Posty: 12
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: w logach u ISP
Nie da się robić masy podchodząc paranoicznie do mięsa. Wiem, że jest wątpliwej jakości, ale zawsze stałem w miejscu bez niego (może przez to, że są faszerowane antybiotykami i podnoszą testosteron? :P). Ogólnie to można omijać tego typu wątpliwej jakości wyroby ale nie da się z nich całkowicie zrezygnować.
Piorun pisze:
[...]namoczone płatki owsiane, [...]

wydawało mi się, że owies jest odradzany w diecie bezglutenowej :o Zawsze mnie po nim trafiało jak po glutenie.
Piorun pisze:
[...], białko konopne, [...]

a to ciekawa sprawa, tego jeszcze nie próbowałem. A nie rozluźnia za bardzo takie białeczko? :D

Ogólnie żeby podnieść swoją masę (tutaj pytanie, czy może być fat czy mięśnie), to tak jak napisali koledzy wyżej:
1. Dodatni bilans kaloryczny
2. Unikanie katabolizmu mięśniowego (sytuacji trawienia białek/tłuszczy zamiast węgli) czyt. jedz co 4h.
3. Wysokie IG węgli w ciągu dnia (czyli ryż biały jak najbardziej, omijasz jaglankę i ryż brązowy itd.)
4. RUCH. pomimo spadku masy wykonuj ćwiczenia fizyczne. Kwas mlekowy powoduje wydzielanie hormonu wzrostu, co z kolei wiąże się z poprawą apetytu, co z kolei wiąże się z poprawą pracy układu trawiennego, co z kolei... ćwicz i tyle. Kreatynę wrzuć do szafy bez bilansu kalorycznego. Nic nie da. Co najwyżej zmniejszy katabolizm, ale uodpornisz się na jej działanie na przyszłość - nieopłacalne.

U mnie śniadanie wygląda tak:
Ryż parboiled (nie lepi się, więcej minerałów), papka z warzyw zielonych (jako sos), do tego kurczak/soczewica/jajka na miękko, olej kokosowy.
Przy soczewicy robię napój z izotonika+BCAA. Ogólnie to zaprzyjaźnij się z BCAA i glutaminą, to zredukujesz katabolizm. Nie stracisz masy mięśniowej, tylko fat w razie braku postępów z bilansem kalorycznym.

Skupiłbym się też na kolacji. Wtedy metabolizm zwalnia i jeśli chcesz fatu to jedz szybkowchłanialne węgle na kolację w dużej ilości.

Eksperymentowaliście z wędzonymi rybami słodkowodnymi? Wydają się dobrą alternatywą - brak zanieczyszczeń z morza, brak antybiotyków czy innego syfu no i nie psują się szybko.

ale się rozpisałem :chatownik: witam wszystkich



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 30 lip 2016, 15:10 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree

Rejestracja: 18 mar 2016, 12:09
Posty: 39
karmazynowy_szpadel pisze:
wydawało mi się, że owies jest odradzany w diecie bezglutenowej :o Zawsze mnie po nim trafiało jak po glutenie.

Płatki owsiane same w sobie nie zawierają glutenu tylko mogą być nim zanieczyszczone. Można kupić niezanieczyszczone.
karmazynowy_szpadel pisze:
(czyli ryż biały jak najbardziej, omijasz jaglankę i ryż brązowy itd.)...

Omijałbym raczej ryż niż kasze jaglaną. Ryż jest skażony arsenem i nie zaleca się go częściej niż 1-2 razy w tyg. Kasza jaglana oprócz tego, że jest bogatsza w składniki to jeszcze jako jedyna jest alkalizująca, dodałbym też naprzemiennie kaszę gryczaną niepaloną.
karmazynowy_szpadel pisze:
Skupiłbym się też na kolacji. Wtedy metabolizm zwalnia i jeśli chcesz fatu to jedz szybkowchłanialne węgle na kolację w dużej ilości.

Wtedy trzustka zacznie wydzielać insulinę, przysadka przestanie wydzielać hormon wzrostu a szyszynka melatoninę. Dlatego zaleca się nie jeść na co najmniej 2 godz przed snem (tylko ja na czczo nie mogę zasnąć). Poza tym chodzi o to by w nocy mięśnie zostały zachowane a zamiast nich spalał się tłuszcz. Dlatego też jemy śniadanie białkowo-tłuszczowe, żeby przedłużyć działanie hormonu wzrostu, nie pobudzać insuliną kortyzolu a energię brać z tłuszczów. Później jak kortyzol się obniży to węglowodany.
karmazynowy_szpadel pisze:
Eksperymentowaliście z wędzonymi rybami słodkowodnymi? Wydają się dobrą alternatywą - brak zanieczyszczeń z morza, brak antybiotyków czy innego syfu no i nie psują się szybko.
Wędzenie przekreśla korzyści :bezradny:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 30 lip 2016, 17:19 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 lip 2016, 10:33
Posty: 12
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: w logach u ISP
poszukam płatków lepszej jakości i spróbuję w takim razie.

@Piorun, nie zrobisz masy mięśniowej na kaszy jaglanej i kaszy niepalonej. Przecież one mają IG oscylujące w okolicach 50 (wolniej się trawią), nie osiągniesz 3000kcal opierając się na tych kaszach. Rozumiem dodać je jako urozmaicenie, ale nigdy nie dałem rady lecieć tak jak mówisz. Zawsze gorzej było z wynikami niż nawet na samym białym ryżu. Oczywiście czytałem o tych bajerach z kortyzolem i insuliną, ale nie zapominajmy że dieta na masę nie musi być zbieżna ze zdrowym odżywianiem. Elementy takie jak zwiększona kaloryczność posiłków, aby uzyskać większy efekt anaboliczny sama w sobie jest teoretycznie niezdrowa, a ilość potrzebnego białka niezdrowa i sprzeczna z prawidłami (co oczywiście wiąże się z obciążeniem nerek, zakwaszeniem organizmu, stutututu...).

Białkowo tłuszczowe kolacje to dobre rozwiązanie, o ile budujesz suchą masę. Ja napisałem o robieniu tłuszczu (co zaznaczyłem), bo jak jest przy kości to chwila moment wpadnie mu parę kilo i będzie wyglądał jak człowiek. A jak nie, to ryż brązowy i białeczko, żeby czasem nie zabrakło energii i budulca w nocy, a i poziom glukozy we krwi nie podskoczy niezdrowo.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 31 lip 2016, 9:29 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree

Rejestracja: 18 mar 2016, 12:09
Posty: 39
@karmazynowy_szpadel
Właśnie chodzi o to by zrobić to tak żeby było zdrowo, bo niezdrowych diet i posiłków na masę jest dużo na sportowych forach. Myślę, że na tym forum jednak priorytetem jest zdrowie. Jem jaglankę z konopią a nie ryż z kurczakiem dlatego, że tak jest wg mnie zdrowiej, a jeżeli nie uda mi się w ten sposób dopiąć diety do tabelki czy wzoru na masę to trudno. Wolę trzymać się zasad zdrowego odżywiania kosztem ilości kalorii itp. bo profit z tego będzie i tak finalnie większy niż te parę kg które zrobiłbym na "zwykłym" jedzeniu. Mięśnie szybko znikają, a np. alergie które można prawdopodobnie wywołać nieprawidłowym odżywianiem zostają na długo.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 31 lip 2016, 10:32 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 0:01
Posty: 889
Lokalizacja: Alpha Orionis
Płeć: mężczyzna
Po co te kalorie liczyć- to nie węgiel opałowy - takie same nieporozumienie jak mity niezdrowego jajka, krzepiącego,zdrowego cukru dla dzieci w prlu, tego że trzeba jeść niewiadomo jakich ilości protein aby mięsnie mogły rosnąć - blablabla. Po to jest to forum żeby głupot nie powtarzać - nie jest to forum kulturystyczne gdzie i po 3 gr białka na kg ciała zalecają :mrgreen:

Kto liczy kalorie w przyrodzie ? Czy tygrys nosi ze sobą notes i liczy ile jeszce upolować musi? Może goryle liczą- a dzwiga taki jeden parokrotnie większy ciężar od własnego.

Dietę regulowac powinien organizm apetytem/głodem- tyle tylko że ten mechanizm nie działa prawidlowo- bo jemy syf, przetworzony cukier który rozregulowuje trzustkę, do tego wypełniacze i inne gówna.

JAKOŚĆ- nie ilość- to podstawa.

http://davidicke.pl/forum/kalorie-kolejny-mit-nauki-t13148.html

Swoją drogą - jaja- to jest najlepszy pokarm "na masę" - żadne tam odżywki białkowe o zdecydowanie gorszej wartości biologicznej nie dorównują( o jajkach już pisaliśmy na forum) - można spokojnie i 20 całych jaj dziennie - jak odstawi się cukry przetworzone, nieprzyswajalne tłuszcze typu oleje roslinne, margaryny itd.

Do tego orzechy( masło orzechowe) czasem ryba, awokado. Spalanie tłuszczu i jednoczesny wzrost siły/masy mięśniowej gwarantowany- przy odpowiednim treningu oczywiście.

Cytuj:
Jem jaglankę z konopią a nie ryż z kurczakiem dlatego, że tak jest wg mnie zdrowiej, a jeżeli nie uda mi się w ten sposób dopiąć diety do tabelki czy wzoru na masę to trudno.


Powiedział bym że tym lepiej- czytaj forum Mruga

Zdrowe jajko - Jadwiga Kempisty

phpBB [video]


Tu jeszcze wskazówka

http://davidicke.pl/forum/odchudzanie-wasze-skuteczne-metody-t14902-60.html#p198648

Mój wniosek jest taki- obie te diety działają (b.węgl i b.tuszcz ) zależy od organizmu- najważniejsze żeby te składniki były wogle jakościowo zdrowe i przyswajalne .... obojętnie czy białka, węgle, czy tłuszcze.

_________________
Mundus vult decipi, ergo decipiatur



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 31 lip 2016, 10:58 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 maja 2015, 8:01
Posty: 289
Płeć: mężczyzna
angelrage pisze:
JAKOŚĆ- nie ilość- to podstawa.


Dokładnie tak. Trochę rozwinę przy okazji moją poprzednią wypowiedź w tym temacie. U mnie sytuacja wygląda w ten sposób:
- jem stosunkowo niedużo, tj. rano białko+tłuszcz, po południu dodaję węglowodany, na kolację prawie same węglowodany,
- w posiłkach stawiam na jakość - wolę mniejszą porcję piersi z kaczki niż kilogram kurczaka z hipermarketu,
- gotuję wszystko sam,
- między głównymi posiłkami jem polskie owoce, np. śliwki, czereśnie,
- unikam zbóż (czasem pozwalam sobie na biały ryż), nie jem mąki pszennej, cukru i mleka,
- nie ćwiczę tylko dużo chodzę,
- od niedawna biorę też L-glutaminę, Colostrum i B-12 podjęzykową w ilości 2-3x 5000mcg (oprócz mocnego B kompleksu). Oprócz tego oczywiście witamina C z flawonoidami czy kwas alfa liponowy.
Efekt:
Mięśnie same urosły, wyskakują żyły na klatce czy barkach. Dobrze się czuję.
Nie chodzę z kalkulatorem, jak coś kupię to w spokoju przygotuję w kuchni i zjem.
Nic na siłę, nic w pośpiechu. Nie dajmy się zwariować.
Widzę tych "kulturystów" często na ulicy: już po twarzy widać, że myślą tylko o kolejnym posiłku, co by nie wpaść w katabolizm. Bzdury. Później koniecznie trzeba wrzucić na facebooka zdjęcia posiłków czy pochwalić się treningiem: "No jak tam dzionek? U mnie z rana cardio Mruga ". Bo jeśli się nie pochwali, to trening jest do niczego. :) Pytanie tylko czy taki człowiek jest szczęśliwy, czy może jest niewolnikiem diety i masy mięśniowej? Nie chcę wszczynać jakiejś debaty na ten temat, nie o to mi chodzi. Niech każdy to sobie przemyśli. Nie wspomnę o tym jak bardzo sobie szkodzi w dłuższej perspektywie jedząc posiłki bez apetytu i na siłę.
Jest tyle ciekawych rzeczy do zrobienia w tym krótkim życiu, że szkoda przerzucać żelastwo dzień w dzień przez cały rok.

Pozdrawiam



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 31 lip 2016, 12:16 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 11 cze 2016, 13:33
Posty: 85
Lokalizacja: niebo
Bonifacy, chce tez brac b-12. Czy taka ilosc jest dobra jaka bierzesz ? Wiem, ze b-12 rozpuszcza sie w wodzie ale jednak i podaj linka jak mozesz skad bierzesz bo jak juz kupowac to tylko hurtem, jak najtaniej, prawo skali robi swoje.

http://pl.pipingrock.com/vitamin-b-12/m ... ngual-6951

Chyba wezmę tą i będę brać połowę tabletki dziennie

http://archiwum.allegro.pl/oferta/witam ... 14636.html

nic nie pisze, że jest ona pod język, więc jeśli nie jest pod język to trzymając ją pod językiem też się git rozpuści
?

A co z zastrzykami b12 ?


Ostatnio zmieniony 31 lip 2016, 13:47 przez Totally, łącznie zmieniany 2 razy


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 31 lip 2016, 12:19 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 lip 2016, 10:33
Posty: 12
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: w logach u ISP
Macie rację Panowie, nie ma sensu liczyć kalorii co do 1, a posiłku trzymać się sztywno 4h. To wszystko są głównie drogowskazy, do indywidualnej interpretacji i dostosowania. Nie ma większego znaczenia co tak naprawdę reprezentuje kcal, użyteczność pieniądza również pozostaje ta sama pomimo zmiany jego wartości. Spełnia rolę jako bliżej nieokreślona jednostka miary.

Pomijając to wszystko, ludzie korzystając z jednostki kcal dochodzą do rezultatów niepomiernie większych niż lecąc "od głodu do głodu". Można znaleźć wyliczenia ludzi właśnie oparte na tej jednostce, co pozwala zobaczyć jak jedzą ludzie, którzy osiągają rezultaty i dostosować diety pod siebie.

angelrage pisze:
Może goryle liczą- a dzwiga taki jeden parokrotnie większy ciężar od własnego

No właśnie - dźwiga bestyja niezły ciężar i to właściwie bez diety, naturalnie, żry trawsko kolokwialnie ujmując. Więc, implikując, jeśli człowiek nie jest zadowolony z obecnego stanu muskulatury to jedząc dalej trawsko niewiele zmieni, bo taki stan został mu genetycznie zaprogramowany :D Trzeba nienaturalnego bodźca, basta.

angelrage pisze:
Swoją drogą - jaja- to jest najlepszy pokarm "na masę"

tu się zgodzę, jem jajka bez żadnych oporów i nie mam z tego tytułu żadnych negatywnych następstw. Ogólnie to chyba najbardziej przyswajalna dla mnie forma białka.

angelrage pisze:
Spalanie tłuszczu i jednoczesny wzrost siły/masy

panie adminie :D Podczas robienia masy i redukcji wydzielają się przeciwstawne hormony i nie jest możliwe, by funkcjonowały jednocześnie. Mieszając je w ciągu dnia, można to osiągnąć - ale wzrosty będą niepomiernie mniejsze niż je oddzielając.


@angelrage
nie zgodzę się co do robienia masy "kiedy czuję głód, jem". Problem jest taki, że katabolizm pojawia się znacznie wcześniej niż uczucie głodu. Poza tym, wzrost o wiele intensywniejszy następuje właśnie podczas jedzenia "za dużo". Co oczywiśnie IMO można połączyć - zdrowo+za dużo :)

@Piorun
Istnieją jakieś badania na ten arsen? Można by sprawdzić czy to prawda, bo od dawna jem dosyć sporo ryżu.

Oj, ciekawa dyskusja się wywiązała :winko: Mamy tutaj spór pomiędzy skrajnym trzymaniem się zdrowego żywienia i poświęceniem w tym celu rezultatów, a żywieniem w celu osiągnięciu rezultatów przymykając oko na część szkodliwych (czy na pewno?) rzeczy. Może wspólnie dojdziemy do jakiegoś konsensusu :uoeee:


Pokaż Uwagi moderatora



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 01 sie 2016, 10:01 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 23 lut 2015, 15:32
Posty: 217
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Nie wspomnę o tym jak bardzo sobie szkodzi w dłuższej perspektywie jedząc posiłki bez apetytu i na siłę.

Najlepsze jest to, że współczesna dietetyka głównie na tym bazuje. Jakieś posiłki co 3h i najlepiej zboża z pełnego przemiału do każdego z nich.
Mam znajomego, który się tak odżywia i pytam go " odczuwasz apetyt, czy jesz bo takie masz wytyczne ?" a on na to " czasem nie chce mi się jeść, ale i tak jem, bo jedzenie co 3h ma dużo zalet".
Zwierzęta nie chodzą z zegarkiem w ręku ( chociaż chciałbym to zobaczyć) i nie odmierzają czasu od ostatniego posiłku. Tylko człowiek chce być mądrzejszy od natury i swoich naturalnych instynktów. Zwierze je jak odczuwa głód i człowiek też tak powinien postępować.
Cytuj:
Jem jaglankę z konopią a nie ryż z kurczakiem dlatego, że tak jest wg mnie zdrowiej,

Kiedyś pytałem faceta, który już trochę ćwiczył, co należy jeść i się załamałem. Praktycznie do każdego posiłku trzeba zaliczyć tak zestaw jak kurczak z ryżem i do tego jakiś szpinak albo brokuł. Napakowany był z tymże trochę za bardzo i miał nieco ograniczone ruchy przez te mięśnie. Według mnie lepiej jak człowiek jest wygimnastykowany, zwinny i ma trochę siły. Ale wracając do tego co napisałeś, to też wole zjeść jaglankę z jakiś owocem, orzechami, bakaliami, niż męczyć się z jakimś ryżem i kurczakiem. Posiłek ma być przede wszystkim zdrowy, a kalorie powinno się umieścić niżej w tej hierarchii.
Cytuj:
Co oczywiśnie IMO można połączyć - zdrowo+za dużo

Ale jak ty chcesz to połączyć ? przejadanie się ze zdrowiem nie ma nic wspólnego. Można oczywiście jeść wysokokaloryczne posiłki ponad swoje siły z samymi zdrowymi produktami, ale nadmiar jest nadmiarem obojętnie czy zjadłeś za dużo słodyczy, czy za dużo zieleniny.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 01 sie 2016, 10:42 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 11 cze 2016, 13:33
Posty: 85
Lokalizacja: niebo
Randy pisze:
Jem jaglankę z konopią a nie ryż z kurczakiem dlatego, że tak jest wg mnie zdrowiej,


Wielu pisze tutaj o zdrowych posiłkach, ale łączenie białka+ węgli nie jest zdrowe, bo organizm jest obciążony bardziej trawieniem. Jaki sens jest w łączeniu zdrowych rzeczy w niezdrowy sposób ? Wychodzi papka w żołądku zamiast to jakoś sprawnie strawić. Nie powinno jeść się jeść i łączyć jak najprościej posiłków?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 sie 2016, 11:35 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree

Rejestracja: 18 mar 2016, 12:09
Posty: 39
To nie do końca tak, trzeba policzyć ilość składników, bo nie będzie efektów! To nie tak że ktoś chodzi z kalkulatorem po sklepie czy kuchni i wmusza w siebie jedzenie. Siada się 1-2 razy przed kompem, liczy i już wiadomo na czym się stoi - później nie trzeba tego często robić. Nikt nie wmusza w siebie jedzenia, jak się ćwiczy to się je dużo więcej.
Chodzi o to by osiągnąć to optimum dietetyczne, może nie koniecznie nadwyżkę, do rozbudowy mięśni i sobie nie zaszkodzić. Myślę, że można.

Trzeba wypić 1,5-2l wody dziennie lekko osolonej (pomiędzy posiłkami), bo bez wody nie ma życia, a wielbłąd może nie pić do 10 mies. i co z tego?
Trzeba pilnować (tak z zegarkiem), żeby co 2-4 godz. zjeść (w zależności od rodzaju posiłku), bo wtedy to będzie działać, a krokodyl może nie jeść 3 lata, podziwiam te starożytne gady.
Koń to kupa mięśni jedząca trawę, to nie znaczy że mamy się paść na łące. Tak do niczego nie dojdziemy.
@Totally
Dobrze jest jeść rozdzielnie ale nie da się w ten sposób zapewnić takiego bilansu i dlatego jaglana z konopią, bo to nie takie obciążenie jak białko zwierzęce. Trzeba tylko pamiętać o dobrym przeżuwaniu i też się dobrze strawi. Mięso i jaja jem oddzielnie.

W tym kontekście ważna jest też redukcja stresu i regeneracja (wiadomo jak w każdym innym) ale może warto włączyć suplementację dużymi dawkami niacyny, która polepszy samopoczucie, zredukuje stres i pomoże z zasypianiem. Dodatkowo bakterie probiotyczne potrafią wpływać na mózg redukując stres. Taki nietypowy pomysł suplementacji na masę :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 sie 2016, 14:43 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 lip 2016, 10:33
Posty: 12
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: w logach u ISP
Wpadłem na pomysł, żeby opisać to w sposób przyczynowo-skutkowy. Podpunkty mogą wystąpić pojedyńczo jak i wszystkie na raz. Łatwiej tak przejść do meritum i się do niego odnieść.

1. Osoba odżywia się w sposób "czuję głód, jem", czyli regularność i wielkość posiłków reguluje organizm
2. Osoba oddziela produkty białko+tłuszcz+warzywa i osobno węgle (chyba nic nie pomieszałem)
3. Nie trzyma się żadnych proporcji białko/węgle/tłuszcz (je wtedy kiedy ma ochotę)
4. Dba o to, by nie przejadać się jednym posiłkiem (nie jeść na siłę)
5. Nie spożywa żywności marketowej typu kurczak, jaja, wieprzowina, wołowina (ogólnie białko zwierzęce)
6. "Wegetariańskie" robienie masy

Teraz osoba z jednym albo paroma podpunktami zaczyna ćwiczyć.

Oto problemy, które pojawią się wg. mnie:
1. Osoba zaczynająca ćwiczyć nie posiada przyzwyczajonego organizmu do zapotrzebowania. Nie jest tak, że po paru przysiadach czy podskokach organizm wpadnie na pomysł, żeby zjeść 40g kaszy jaglanej więcej i 25g białka zwierzęcego. Wtedy mamy stan przygłodzenia organizmu (tak, katabolizm...) który jest przeciwnym stanem do budowania mięśni. Nie spożywa taka osoba również naddatkowych kalorii, co jest konieczne aby robić masę mięśniową. Jak mięsień ma się rozrastać, skoro cała energia idzie na funkcjonowanie organizmu?
2. Tutaj kwestia sporna, gdyż można wtedy wchłonąć więcej kalorii. Jednak pojawia się problem, kiedy trzeba jeść 4-5 posiłków dziennie. W sumie mamy wtedy 8-10 posiłków dziennie (węgle i białko+tł osobno), czyli jemy mniej więcej co godzinę, żeby dostarczyć odpowiednią ilość kalorii :ninja: Inna sprawa, że ludzie dożywają 100 lat jedząc posiłki mieszane. Ale tutaj pewnie działa zasada spokojnego życia, co pewnie wpływa na proces trawienia. Ale to taka dygresja.
3. No w tym wypadku to wiadomo, jak organizm chce budować i nie ma czym, to nie zbuduje. Tłuszcze są potrzebne tak samo jak białka i węglowodany. Lepiej wiedzieć, czego będzie brakować po treningu i jak zmienić odżywianie, żeby czegoś nie zabrakło - no ale wracamy do punktu 1.
4. Nie jesz na siłę, nie ma dostatecznej ilości energii na rozrost. No chyba że przyzwyczai się organizm długotrwałym ćwiczeniem i wtedy ma się zwiększony stale apetyt - ale żeby dojść do tego stanu się wewnętrznie przegłodzić (nie musimy odczuwać głodu, ważne że za mało jemy) czyli mamy długotrwały katabolizm. A nam na tym nie zależy bo tak jak autor tematu napisał - chcemy robić masę.
5. O ile mamy czas na zorganizowanie białka zwierzęcego dobrej jakości, i w ogóle mamy gdzie je dostać, to owszem. W innym wypadku niedostarczanie odpowiedniej ilości białka wiąże się z przegłodzeniem organizmu - organizm naprawia naderwane mięśnie, a białko mogło zostać użyte w inny sposób. W takim wypadku lepiej żywić się słabszej jakości jedzeniem, niż się głodzić. Według mnie. No i jeśli zależy nam na zwiększeniu masy.
6. Brak żelaza - niedokrwistość, brak b6, b12 i aminokwasów rozgałęzionych potrzebnych do budowania masy. Bez sensu. Prawdopodobnie szpital.

@Piorun, redukcja stresu owszem, stres osłabia wyniki na siłowni. Dlatego nie powinno się pić kawy (działanie kawy to głównie adrenalina, a adrenalina jak wiadomo idzie w parze z kortyzolem). Nie słyszałem o probiotykach, ale to ma trochę sensu - z witaminami B jest problem przy rozstrojonych jelitach.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 50 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group