Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 06 gru 2019, 22:07

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 5 ] 
Autor Wiadomość
Post: 18 maja 2009, 16:52 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 maja 2009, 21:34
Posty: 575
Lokalizacja: Pleiades
Płeć: mężczyzna
Wiele ciekawych materialow. Szczegolnie polecam wyklady Chucka Meissera, ktorych reszte mozna obejrzec na YouTube.
Gdyby polaczyc Biblijna teorie Meissera z teoria M. Tsariona, a dokladniej czasy Atlantydy i Lemurii, wlozyc pomiedzy 1 i 2 werset Ksiegi Rodzaju (poniewaz pomiedzy tymi wersetami brakuje odcinka czasu) to jakby wszystko uklada sie w calosc.

Mininova - D. Icke Spiritworld

tutaj filmik Meissera, ktory wg mnie nawiazuje do brakujacego elementu Ks.Rodzaju, tzw Teoria Przewry (Gap Theory)

http://www.youtube.com/watch?v=a22jsn6U930

tutaj to zobrazowalem, latwiej pokumac..

Obrazek

PS Na stworzenie czlowieka, trzeba patrzec z perspektywy manipulacji genetycznej (najprawdopodobniej) Cro Magnon, czego wynikiem byl Homo Sapiens Sapiens.
Inne gatunki czlowieka np Homo Erectus lub Cro Magnon mogly byc po prostu niudanymi eksperymentami i doszukiwanie sie zwiazku (teoria ewolucji) jest bledem. Zreszta do dzis glupki szukaja brakujacego elementu, ktorego nie moga znalezc.
Dodam jeszcze, ze Stworzenie Ziemi, u Tsariona nazywa sie "Przybyciem lub Ucieczka" na Ziemie. Ich nowy dom.


Jedynym problemem dla mnie jest kogo uznac za zlego a kogo za dobrego. Wg Tsariona Atlantydzi to ci zli.
Wg Bibli dokladnie na odwrot.

Ten post to nie monolog wiec prosze o dyskusje w tym temacie. :|

_________________
Wiara to Ja, a Wiedza to moj Miecz.
"Badz zmiana, ktora chcesz zobaczyc na swiecie" Gandhi



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 18 maja 2009, 16:52 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 21 maja 2009, 12:56 
Hej.
Fanalityk temat rzeka, ale wielu badaczy zgadza się z takim podziałem ról:

Obrazek

Obrazek

Są to wykresy wg Stewarda Swerdlowa, uczestnika w Projekcie Montauk. Trochę po polsku na ten temat http://www.ukrytesprawy.org/info3.htm
Warto też posłuchać Alexa Coliera, http://exopolitics.org/collier-dsg1.pdf
Określanie ram czasowych jest dość trudne bo wiele textów zostało zmanipulowanych podczas przepisywania.
Uważam że kluczem do zrozumienia wielu rzeczy na temat naszej historii są prace Dana Wintera, tego co mówi na temat DNA i naszej przeszłości.
Jego teorie na temat DNA i fraktalnej rzeczywistości wyśmiewane 15 lat temu są już dziś potwierdzane przez matematyków i fizyków na całym świecie.
Z tego co sie zorientowałem facet oprócz podejścia strikte naukowego jest zafascynowany naszą przeszłością i "ogarnął" chyba większość dostepnych materiałów na te tematy.
Po krótce wyjaśnię jak on widzi podział na "dobrych i złych".
Obrazek

Ophanium - istoty potrafiące w sposób naturalny aktywować swoje DNA, podłączać się do fraktalnego wszechświata, podróżować w czasie i przestrzeni bez statków UFO, zachowujące swe wspomnienia po śmierci i korzystające z Mocy jakby powiedział Joda.

Seraphim - istoty z upadłym DNA - stąd Nephilim, ich DNA nie potrafi takich sztuczek, żeby się nie starzeć posiłkują się jakimiś proszkami ze złota i ogólnie technologią - jak wysysanie energii emocjonalnej zabarwionej negatywnie z planety. Zaprawieni w tworzeniu systemów typu "borg", świadomośći zbiorowych typu Szarzy i ogólnie wszystko co widzieliście na Gwiezdnych Wojnach które są lekko przerobioną wersją prwdziwej historii naszej galaktyki.

Konflikt między obiema frakcjami zaczął się eony lat temu jako słynne Orion Wars.
Trwa do dzisiaj, grupa Ophanium w jego trakcie posunęła się nawet do złamania kosmicznych zasad i walczyli przeciwko Imperium zbrojnie co spowodowało jeszcze większy galimatias przez wytworzoną karmę.

Najciekawszy aspekt tego wszystkiego - Enki jako inżynier na pokładzie wypasionej planetoidy zwanej Nibiru bawiąc się z jajeczkami Cro Margon użył SWOJEJ spermy.
Złamał w ten sposób wszelkie zakazy - a dziedzictwo genowe ze strony matki (która była porządną smoczycą z jakiegoś starego rodu mającą DNA o niesamowitych właściwościach) spowodowało jak to nazywa Winter "prześliźnięcie się myszy przez granice Imperium" albo "pozostawienie bomby z opóźnionym zapłonem".
Imperium miało przez tysiąclecia pokorne owieczki, ale dzisiaj szary człek może więcej niż potężny Jehova.

cdn, pozdrawiam

p.s. pisząc o Enkim podkreślam stanowczo że to nie ten ktoś który mówi przez Lucynę Łoboś z Projektu Cheops - ta Pani wg moich skromnych ustaleń gada bardziej z kimś z drugiej strony rodziny

p.s.2 strona Wintera http://www.goldenmean.info



Na górę
   
 
 
Post: 27 maja 2009, 14:58 
w wolnych chwilach trzymam kciuki za c.d.n.....
;)



Na górę
   
 
 
Post: 11 cze 2009, 0:05 
Elżbieta specjalnie dla Ciebie!

Mamy więc ten podział istot w kosmsie. Jedni mówia Pleyady, inni Arkturus - dla kogo oni mają być dobrzy a dla kogo źli?
Dan Winter wyciąga nas z piaskownicy.
Linia podziału rozgranicza dwa podejścia do DNA:
- zasiać i zkaszać regularnie jak trawnik, czerpiąc energię z 3 dolnych czakr człowieka dla przykładu.
Konsekwencje takiego traktowania DNA są niestety zabójcze dla wszechświata.
Ponieważ DNA jest zaprojektowane żeby SKLEJAĆ ten wszechświat i trzymać go w kupie.
Potężne istoty które nauczyły się omijać niektóre prawa kosmosu (np przez konsumcję złotego proszku Hudsona pozwalającą nieskończenie przedłużać swoja egzystencję) nie kumają że rozp...ją swoje własne otoczenie, brak naturalnego DNA powoduje wczesniej czy później efekty w postaci destrukcji całych układów gwiezdnych.
- zasiać i zostawić wolne
Zbyt długi komentarz niepotrzebny - są to istoty świadome odwiecznych praw kosmicznych i mające świadomść że MIŁOŚĆ spaja wszechświat i utrzymuje planety na swoich orbitach. Właśnie o tym mówi cały czas Dan Winter, przeczytajcie kawałek 4 tablicy Thota http://www.swietageometria.darmowefora. ... opic=266.0
Więc mamy to nasze Star Wars - Imperium podbija jeden układ za drugim, rebelianci dostają baty.
Systemy borg, tecgnologie ingerujące w ducha - czego przykładem na naszej planecie może być technologia "looking glass" pozwalająca zaglądać w najbardziej prawdopodobną przyszłość, opierająca się na syntetycznej szyszynce czy jakoś tak - nie jest wesoło.
Z drugiej strony - ginące piękne rasy, starające się rzutem na taśmę zawalczyć o MIŁOŚĆ I PRAWA WSZECHŚWIATA.
Alex Colier mówi że jesteśmy 11 wymiarowymi istotami które powróciły w czasie żeby jeszcze raz zagrać o wszechświat.
Jesteśmy spadkobiercami pradawnej rasy Paa Taal, rasy która tworzyła ten wszechswiat.
Przytoczę pewien fragment książki:

"
MITYCZNY ZEW
według A. Spilsbury i M. Bryner

Przed eonami lat Galaktyczne Konsylium, chcąc ratować proces ewolucji, wystosowało mityczne orędzie do wszystkich Świetlanych Świadomości we wszystkich systemach słonecznych. Niezliczona liczba istot z najdalszych nieskończonych przestrzeni odpowiedziała na ten zew i w określonym czasie zjawiła się w wyznaczonym miejscu. Wtedy pojawił się sam Wielki Duch - Najwyższa Miłość Galaktyk - zaszczycając zebranych następującymi słowami Niebieskiego Światła:
Jesteście proszeni o inkarnowanie się w pewnym świecie, gdzie dokona się wielka transformacja. Ci z was, którzy pójdą za tym wezwaniem, udadzą się do pewnego miejsca ewolucji, gdzie ILUZJA STRACHU i ROZŁĄKI będzie wyjątkowo surowym nauczycielem. Zwracam się teraz do tych, którzy mają niezbędne zdolności, aby wystąpili tam jako Moi posłańcy i pomogli Mi podnieść i przetransformować wibracje tej planety. Chodzi bowiem o to, aby zakotwiczyć tam MIŁOŚĆ. Tam staniecie się stwórcami nowej realności - REALNOŚCI ZŁOTEJ OKTAWY.

W dotychczasowych podróżach we Wszechświecie każdy z was okazał się doskonałym gwiezdnym sternikiem. Jako Posłańcy ŚWIATŁA pokazaliście, że potraficie wysoko wznosić Światło. Dlatego zapraszam was teraz do inkarnowania się pośród mas i plemion na Ziemi, aby pomóc Gai i jej dzieciom w wyjątkowo trudnej transformacji.

Do tego planu należy jednak przyodzianie woalu zapomnienia. Jeżeli zdołacie obudzić w sobie rajską pamięć i dziecinną ufność, staniecie się zaczynem harmonizującego cyklu inicjacji. Będziecie inkarnować się w różnych punktach strategicznych i często na obszarach o bardzo niskiej wibracji. W niektórych z was iluzja rozłąki ze ŚWIATŁEM wywoła uczucie zniechęcenia, braku wsparcia i wyobcowania. Jeżeli jednak zaakceptujecie wasze człowieczeństwo, wasza MIŁOŚĆ przeniknie sferę dualizmu, a wasze ŚWIATŁO przyspieszy proces ewolucji.

Wasz udział w Moim planie jest całkowicie dobrowolny. Jednak transformacja na Ziemi jest czymś bardzo rzadkim i drogocennym. Jeżeli zechcecie podjąć się tej misji, otrzymacie sposobność scalenia w przyspieszonym tempie wszystkiego, co zdobyliście w poprzednich inkarnacjach. Wasza Świadomość doświadczy rzadko doznawanego skoku kwantowego. Wybór należy do was. Od was będzie zależeć, czy zatańczycie z Gają taniec zwycięstwa w czasie ceremonii zstąpienia ŚWIATŁA.

Tak powiedział Stwórca - Najwyższe ŚWIATŁO Galaktyk.

Świetlane Istoty szukały różnorodnych gwiezdnych popleczników, wybierały różne związki i konsylia, aby inkarnować się na planecie Ziemi. W plan ten wbudowano pewne zabezpieczenia, pomocne w budzeniu Świetlanych Istot z duchowego letargu na Ziemi. Dzieci Gwiazd zostały uwrażliwione (zakodowane) na wiele sposobów: na dźwięki, kolory, światło, obrazy, słowa i symbole. Był to swego rodzaju rezonans wibracji, który miał im pomóc w przypomnieniu sobie o zobowiązaniach wobec Najwyższego ŚWIATŁA. Kody te wynurzały się wszędzie: w muzyce, w przeszywającym spojrzeniu, w mowie i uczuciach - wszystkie wyzwalały budzący impuls: chęć stania się wcieleniem MIŁOŚCI.

Teraz też tak się dzieje i my, DZIECI SŁOŃCA, znów kąpiemy się w promieniach przypomnienia. Jako Wysłannicy Słońca i Kurierzy Gwiazd jesteśmy doskonale przygotowani do spełnienia obietnic i urzeczywistnienia prastarego mitu. Kiedy zakotwiczymy miłość na Ziemi, wszyscy przywdziejemy szaty bogów. Mityczny zew rozlega się ponownie:

Obudźcie się Wojownicy Tęczy, Kurierzy Słońca, Jasne Umysły galaktycznych konfederacji, związków i soborów! Jeżeli wynurzacie się dopiero teraz, w tym czasie, odkryjcie wasze uzdrowicielskie zdolności i wzmacniajcie słabszych. Dodawajcie im otuchy, wspierajcie na duchu, pokazujcie drogę powrotu. Przesyłajcie fale miłości wszystkim dzieciom Gai będącym w potrzebie. Kiedy waszym narzędziem stanie się miłość, humor, śmiech, radość, śpiew, taniec, wytworzycie silną falę transformacji, która przełamie bariery dualizmu, rozłąki, osamotnienia i zrodzi CUD JEDNOŚCI i POKOJU. Ukażcie się nowo uformowani - w całej okazałości waszego piękna i siły waszej prawdziwej tożsamości! Zróbcie to w darze dla Gai! Odsuńcie na bok wszystkie wątpliwości! Wy jesteście przecież Dziećmi Słońca. Idźcie tam, gdzie poprowadzi was serce, i tam rozdawajcie wasze dary. Poddajcie się magii ŚWIATŁA, a CUD dokona się na Ziemi. Przypomnijcie sobie, że TERAZ tańczymy i śpiewamy ku chwale JEDNEGO SERCA!
|

Fragment pochodzi z książki Hanny Kotwickiej "Ja jestem innym ty" (Kalendarz Majów). Książkę można nabyć w Wydawnictwie Pulsar

pozdrawiam



Na górę
   
 
 
Post: 11 cze 2009, 9:38 
dziękuję, Kochany!
Szczerze mówiąc Dan Winter najbardziej mi trafia do całej mnie, nie tylko do racjonalnego rozumku. Faktycznie wyciąga mnie z piaskownicy. To po prostu boski człek i zachwyca mnie po całości.
Przez ostatnie lata staram się odbierać świat tak po prostu, odkryłam, ze to co proste jest piekne i głębokie, paradoksalnie. A gdzie paradoksy tam pełnia albo bóg albo jak zwał tak zwał.
Wszystkie przekazy Istot przeróżnych muszą zostać "zakotwiczone" na Ziemi, a to świetnie robi właśnie Dan. Bo On to przetrawił, zasymilował, integruje w sobie, przez siebie, czyli ma "całą wiedzę" w sobie, po prostu uruchamia pamięć komórkową. No i Dan jak na razie (znam tylko filmy, które cudni ludzie przetłumaczyli, dziękuję i promyczki dla nich wdzięczne bardzo) nie ocenia, nie osądza, nie dzieli na dobrych i złych, bo cokolwiek sie dzieje chodzi tylko o rozwój, doświadczenie, a złe czy dobre to tylko osąd tego co jest.
Namiętnie czytam przekazy Tobiasza z Crimson Circle (po polsku shaumbra.pl), czuję je jak własny przekaz, zresztą Tobiasz sam mówi, ze tylko odbijają naszą świadomość, i na tych stronkach wyczytałam, że onegdaj wszechświaty utknęły w impasie, zabawa w oddzielenie dotarła do krańca krańców i stąd powstał plan awaryjny czyli biblioteka genowa Ziemia, więc jest nas tu każdej maści galaktycznej przedstawicieli sporo, cobyśmy jak w "Mitycznym Zewie" znaleźli happy end.
I według Tobiaszowej brygady skok kwantowy już się dokonał, teraz tylko masa krytyczna potrzebna i złota era, świat miłości czyli rozkwitu już jest.
Wiem, ze piszę chaotycznie, ale jakoś straciłam serce do rozwodzenia się, a piszę dlatego, ze mam do Was wielki szacunek no i wdzięczność ogromną, bo porządkuję z Wami swój świat.
W dalszym ciągu mego chaosu - David na swym którymś wykładzie mówi o Sanit Germanie, Jezusie. Krisznamurtim i innych mówi cosik bardzo dla mnie interesującego, chcę odkopać ten wątek i obrać go z warstewek, znaleźć dla tej informacji właściwie miejsce w jakiejś szufladce.
ufff, już mi się nie chce pisać
no to promyczki zanim to ocenzuruje i skasuję



Na górę
   
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 5 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group