Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 21 lut 2020, 5:10

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 13 ] 
Autor Wiadomość
Post: 11 wrz 2014, 16:50 
Jak często zdarza ci się czytać w internecie coś naprawdę istotnego?
Jakie są twoje stałe odwiedzane strony? Czy nie są czasem ogólnopolskie serwisy
od informowania o wszystkim i niczym?
Czy czasem nie jest tak, że w odwiedzanych przez ciebie miejscach dominuje rozrywka?
Co robisz kiedy natrafiasz na ciekawą informację czy inicjatywę?
Czy czytasz ją natychmiast czy zapisujesz ją do ulubionych stron "na potem"?
Czy masz na tyle w sobie dyscypliny i czy radzisz sobie z informacyjnym bałaganem
obecnym w internecie?
Czy nie ulegasz pokusom na łatwiejsze "pudelkowe" treści?
Jak szukasz wartościowych rzeczy? Czy nie jest to czasem google? Czy nie ograniczasz
się czasem do wyników z pierwszej strony wyszukiwarki, a może do pierwzych trzech linków
gdzie dominują wyłącznie strony komercyjne a reszta to bełkot?

Takich pytań może być więcej a odpowiedzi na nie niech udzieli sobie każdy z osobna.

Jedno jest pewne.

Internet jako narzędzie ogłupia a nie edukuje, uzależnia a nie wzmacnia,
nie kształtuje ani nie rozwija pamięci. Dlaczego? Ano dlatego, że dominują strony lekkie łatwe
i przyjemne co silnie uzależnia bo jest łatwo dostępne i nie trzeba kupować gazet. Przeniosła się do niego cała kultura masowa i robi w głowach spustoszenie.
Spustoszenia w głowach dopełnia niski (delikatnie powiedziane) poziom dziennikarstwa prasy
w wydaniu "online" i najbardziej popularnych serwisów w Polsce, które masowo traktujemy opiniotwórczo a są one jedynie masowymi ogłupiaczami ze wsparciem celebrytów, tzw. autorytetów czyli wszelkiej maści
reżimowych kundli (od czerwonych po zielonych) którzy uczą nas myśleć w określony niekorzystny dla nas i naszego przetrwania sposób.

Co zostanie w głowie kiedy wyłączą ci internet?

Jeśli nie zgadzasz się z tym co piszę zachęcam do dyskusji.

Jednocześnie zachęcam do czytania książek co przeniesie pożytek każdemu. Jeśli znasz
coś wartościowego podziel się z innymi.
Poratuj dział publikacji i książek na tym forum bo dział ten leży na cycach i zdycha.


A to jest niemożliwe aby przebudzeni nie czytali książek i nie dyskutowali o tym co czytają
z innymi?

Będzie to pewnie zależało o jakim przebudzeniu mowa ... ale tutaj ugryzę się w język.

P.S.

Biorąc pod uwage potrzebny czas na czytanie książek raczej będzie konieczne odstawienie...
na jakis czas internetu... no bo nie będzie wtedy czasu... zapytam przewrotnie czy kogoś
na to dzisiaj stać?

To tyle na razie i zachęcam do czytania książek.

Niktu



Na górę
   
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 11 wrz 2014, 16:50 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 11 wrz 2014, 22:07 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 lut 2013, 15:39
Posty: 384
Płeć: mężczyzna
Internet jako narzędzie ogłupia? Hmm trochę tutaj Nitku pojechał zbyt emocjonalnie :P

Nie będę tutaj pisał farmazonów, że każde narzędzie w tym i internet jest w gruncie rzeczy czymś neutralnym i to tylko sposób jego wykorzystania determinuje to czy mamy z tego narzędzia pożytek, czy też nie.

Trudno także polemizować z krytyką niskiej jakości materiałów w internecie, wszak każdy dociera do tego do czego może oraz chce. Jeżeli ktoś zna języki i jest dobrze obyty z siecią, to z łatwością wyszuka wartościowe materiały.
Chociaż, sama definicja "wartościowych treści" jest łatwa, bo można ją zdefiniować jako rzetelną, obiektywną informację lub też dogłębną subiektywną opinię, to czy jednak czy przeciętny internauta faktycznie jej poszukuje?

Ja bym jednak nie dramatyzował, bo w gruncie rzeczy internet i tak pozwala na wejście na wyższy poziom społecznej świadomości. Co by nie mówić, to gdyby nie net, to tego forum by nie było i wielu innych fajnych rzeczy (syfu może też by było mniej, nie ma nic za darmo).

A co do książek, to ja obecnie preferuję czysto rozrywkową, nic nie wnoszącą fantastykę, horrory i sci-fi, więc nie wiem czy z czytania tego typu powieści jest większy pożytek niż z przeglądania jakiegoś tam mainstrimowego portalu :P

PS: Chociaż ostatnio przeczytałem jedną z książek Anthonego De Mello :D



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 wrz 2014, 5:42 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 05 lut 2014, 20:23
Posty: 406
Płeć: kobieta
Internet to tylko narzedzie. Grunt to umiec korzystac z niego rozsadnie i docelowo.
Wiekszosc tego nie potrafi.
Sama robie sobie co jakis czas odwyk od neta, bo jak czlowiek siadzie do komputera, to czas jakos tak inaczej (szybciej) leci.

Ksiazki... powiem tak... dla mnie ksiazka to papier. Nic na to nie poradze. Moge miec wersje komputerowa, ale to do wgladu na szybko, jak chce cos skopiowac albo wejrzec na chwile.
Do czytania, do zaglebiania sie w temat, potrzebuje papieru. Potrzebuje miec czas na to, siasc, wejsc w swiat ksiazki.
Zostaje takze w tej kwestii tradycjonalistka.

Takze, jezeli chodzi o ekranizacje roznych powiesci. Mam zwyczaj najpierw czytac odpowiednio ksiazke, pozniej idzie za tym film. Odwrotnie przychodzi rozczarowanie.
Ekranizacja jakiejs ksiazki, to juz wyobrazenia rezysera.
Ksiazka to swiat, ktory mozemy wspolksztaltowac z autorem ksiazki.
Film nie pozostawia nam juz tyle pola do popisu.

Takze, jak dla mnie, ksiazki nic nie pobije.
Takze te stricte informacyjne tez, jakiekolwiek, lubie czytac i do nich wracac.


Internet jako zrodlo informacji jest dla mnie natomiast bardzo wazny. Tym bardziej, ze daje mozliwosci w tej wlasnie chwili dotrzec do informacji z calego swiata i w roznych jezykach. Takze to jest taka wielka biblioteka, trzeba tylko umiec z niej umiejetnie korzystac. Ksiazek nie zastapi moim zdaniem w pelni. To sa po prostu rozne jakosci zupelnie. Mozna korzystac i z tego i z tego.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 wrz 2014, 7:56 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 maja 2009, 21:34
Posty: 575
Lokalizacja: Pleiades
Płeć: mężczyzna
ksiazki to internet pre 21 wieku..
jest wiele dobrych i jest wiele propagandy, obludy i sciemy..
nie myslcie ze jak jest cos wydrukowane to musi byc prawda.. ale polecam,
czytanie jest dobre zeby odpoczac od neta..



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 wrz 2014, 10:10 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 sty 2010, 11:45
Posty: 342
Idea słuszna ale w społeczeństwie w którym nieco ponad 60 % nie czyta książek idea ta niestety nie trafi na podatny grunt. Kto czytał będzie czytał kto nie chce zapewne nie zacznie. Zarówno ludzie - doinformowani ale nieliczni mogą mieć nie mniej stresów niż ci niedoinformowani bo niewiedza to błogosławieństwo i dużo w tym prawdy. Pierwsi z powodu wiedzy mogą być zestresowani a drudzy z powodu konsekwencji niewiedzy jak obozowi więźniowie na rampie obozowej myślący błędnie że idzie kąpiel w łaźni a to nie miejsce łaźni a kaźni. Mimo wszystko osoba świadoma ma nieco lepiej bo może nieco więcej zdecydować z innego już "wyższego" pułapu/oglądu rzeczywistości.

Ogromna zaleta internetu, że treści samemu się wybiera/dobiera czego w mediach kontroli umysłu nie uświadczysz. A że nie czasoumilacz... a g...na tv to co? Na szczęście jeszcze nie ma obowiązku oglądania.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 wrz 2014, 11:04 
Hmmm... W temacie powinno być ... odstawmy komputer (kolejne pudło jak TV?).
Może niektórzy reagowaliby mniej "obronnie"? A oprócz internetu
to jeszcze gry i filmy (bez znaczenia skąd pochodzą) i wszystkie inne pierdoły z użyciem "hardware",
które nas nie rozwijają a ogłupiają i uzależniają.

A wracając do czytanych treści jeśli kogoś rozwijają np. Harleqiny to niech i tak będzie. Są na pewno wiecej warte niż gra czy filmy jakie teraz robią ...

Paradoksalnie gdzyby nie internet to nie miałbym cienia szansy znalezienia dobrej książki.
I tutaj stoję mocno w obronie internetu. :-) N...



Na górę
   
 
 
Post: 04 lis 2015, 10:16 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lis 2015, 21:41
Posty: 81
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Wszechświat
Zaprawdę idea słuszna i szlachetna i powiem wam że czytając ten temat doszedłem do wniosku że czas ruszyć do przodu z moją biblioteką którą mam zamiar przeczytać a nie mogę się zmusić do oderwania od internetu...
Moje aktualne pozycje do przeczytania to :

Misja - Michel Desmarquet (jestem aktualnie na 60 stronie)

Potęga podświadomości Josepha Murphyego

C.I.S.Z.A. Pięć kroków do życia w zgodzie ze sobą i światem Sosnowska Agata

Ktoś miał styczność z ww. pozycjami? jak tak to prosił bym o opinie na ich temat ;)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 lis 2015, 13:00 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lis 2015, 12:06
Posty: 8
Płeć: kobieta
Zgadzam sie z opiniami powyzej.Wszystko zalezy od tego na co tracimy konkretnie swoj czas w internecie.Czego szukamy,o czym czytamy itp.Niemniej jednak musze stwierdzic,ze jest to straszny pozeracz czasu,tak samo jak np telewizja.Trzeba znac w tym umiar i zauwazc caly swiat ktory znajduje sie poza monitorem. Coraz czesciej po powrocie z pracy nie wlaczam tv ani nie otwieram laptopa.

Pol godziny zajmuje mi droga autobusem do pracy i pol godziny droga powrotna do domu.Wczesniej przewaznie ten czas spedzalam sluchajac muzyki z tel.Teraz coraz czesciej czytam,ale dla mnie jak dla osob wyzej-do czytania musi byc koniecznie wersja papierowa.I przyznam szczerze,ze lubie czytac,kiedys czytalam wiecej,teraz do tego wracam.

Jesli chodzi o ksiazke Potega Podswiadomosci to lezy u mnie w domu,pol roku temu moze ja czytalam.Jak dla mnie-zmienia pewnie w jakis sposob myslenie,wazne ze na pozytywne,wyzbywamy sie mysli,ktore moga niesc negatywna energie,zmieniamy nastawienie.Z drugiej strony jego autor to z tego co czytalam kiedys mason wiec troche zachowuje dystans.Cala ksiazka opisana jak wielka bajka,wiele "cudownych" przykladow,ktore wlasnie wydaja sie malo realistyczne...pisana z pelnym przekonaniem o swojej racji.Zdecydowanie ciekawsza dla mnie wydaje sie ksiazka" Transerfing Rzeczywistosci" Vadima Zelanda,jestem obecnie w II tomie i mimo,ze czyta sie to po czasie opornie to mysle,ze warto.Jednak jak sam autor wspomina,nie mozna opierac sie na tym,ze tylko jedna teoria jest wlasciwa i ze nie mozna jednej uwazac za najwlasciwsza.Przy Potedze Podswiadomosci autor swoja teorie uwaza za jedyna sluszna.I takie mam do tego podejscie,warto poglebiac swoja wiedze i poznanie,jednoczesnie samemu filtrowac tresc i brac z nich do siebie to co uwazamy za wlasciwe.To co sie sprawdza dla nas.Natomias zawsze warto wiedziec wiecej :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 lis 2015, 14:34 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 14:46
Posty: 1112
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Misja - Michel Desmarquet (jestem aktualnie na 60 stronie)


Książka taka sobie. Typowy testimonial osoby "porwanej". Mając świadomość chociazby zjawiska które nazywa się "pamięć ekranowa" które polega na zaszczepaniu fałszywych wspomnień, nie należy traktować tego jako prawdę. Fajne SF, ale w gruncie rzeczy nie jest to coś co wnosi cokolwiek nowego. Historia jakich wiele, z jeszcze jedną intepretacją jakich są tysiące. W świetle poważniejszych prac i materiałów na temat porwań, jest bardzo naiwna w wielu miejscach. Zawiera też kilka charakterystycznych i wyraźnych cech decepcyjnych. W gruncie rzeczy nie wnosi wiele, ale jako pozycja fabulana jest nawet Ok. Może kogoś zainspiruje, ale w gruncie nie ma tam nic ciekawego poza historią.

Cytuj:
Potęga podświadomości Josepha Murphyego


Ta jest o wiele lepsza. Książka z kategorii Law Of Attraction i pracy z umysłem/podświadomością. Jak sama nazwa wskazuje, mocno podkreśla rolę podświadomości w kreowaniu naszego życia na podstawie systemu wierzeń. Pokazuje też techniki programowania podświadomości oraz metody radzenia sobie z blokadami emocjonalnymi. Są też proste przykłady afirmacji i radzenia sobie z sytuacjami lękowymi.
Dobra i wartościowa książka, polecam. Mimo, że dość płytka i prosta w swojej konstukcji, właśnie to może okazać się jej zaletą. Ukazanie za pomocą prostych historii pewnych paradoksów w myśleniu i ograniczeń które sami sobie narzucamy. Nie jest to pozycja która pomaga w pracy z silnie zakotwiczonymi lękami, ale pomaga chociaż trochę trochę zdystansować się do swoich codziennych nawyków.

W kilku słowach moża ją podsumować tak:
Cytuj:
Uważaj na swoje myśli, stają się słowami. Uważaj na swoje słowa, stają się czynami. Uważaj na swoje czyny, stają się nawykami. Uważaj na swoje nawyki, stają się charakterem.Uważaj na swoj charakter, bo staje sie twoim przeznaczeniem.

I chyba to jest w niej najbardziej wartościowe.

_________________
Czas przestać zgrywać oświeconych dupków i stać się po prostu ludźmi.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 lut 2016, 15:01 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lis 2015, 21:41
Posty: 81
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Wszechświat
Właśnie kończę Potęgę Podświadomości i no... naprawdę ze strony na stronę wywiera na mnie większe coraz to bardziej pozytywne wrażenie!

Po jej przeczytaniu i przemyśleniu zabieram się za
''Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi'' :)
a potem najprawdopodobniej wezmę się za ''Boską Magię'' :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 lut 2016, 20:51 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 05 lut 2014, 20:23
Posty: 406
Płeć: kobieta
Oj ciagle czytam. W domu i poza domem.
W drodze do i z pracy. Gdzie i kiedy sie da.
Lubię korzystać z internetu, oglądać filmy, ale książki są bezkonkurencyjne.


Ps. Zagłębiam sie właśnie w niuanse astrologii wedyjskiej.
I w międzyczasie mecze Sakrileg. ;)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 lut 2016, 21:16 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 lut 2013, 15:39
Posty: 384
Płeć: mężczyzna
Według mnie są właściwie dwa rodzaje książek: rozrywkowe i naukowe.
Do tych naukowych wliczam nie tylko jakieś czasopisma branżowe, ale także właśnie książki historyczne, dokumentalne, dotyczące rozwoju osobistego, duchowego itp.

Szczerze to wielkiego pożytku z tych rozrywkowych nie widzę. Oczywiście można tutaj wrzucić bogatsze słownictwo, może trochę lepsza ortografia, ciutkę wiedzy o świecie - w zależności jaki typ książek lubimy. Czy to aby tak bardzo różni się od filmów i seriali? Mam coraz większe wątpliwości. Niby czytanie, nawet najprostszych powieści, jest bardziej angażujące niż oglądanie filmów, ale jednak ciągle mało w tym korzyści.

Sam czytam w proporcji 9:1 na korzyść rozrywkowych i oceniając siebie to nie uważam się za ani mądrzejszego ani bystrzejszego po ich przeczytaniu ;)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 lut 2016, 21:42 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 wrz 2011, 16:16
Posty: 405
Lokalizacja: ząbki
Płeć: mężczyzna
książki dla mnie to podstawa, czytam głównie popularno-naukowe, dokumentalne
ale filmy już traktuję jako rozrywkę chociaż jest wiele filmów wybitnych ,skłaniających do przemyśleń
szczególnie lubię s.f. najlepszy film - Matrix
teraz oglądam serial The walking dead i muszę powiedzieć że jest dobry chociaż nie lubię filmów o zombi .ale tutaj zombi są tylko dodatkiem bo tak naprawdę pokazane są różne postawy ludzkie w krytycznych sytuacjach, trudne wybory decydujące o życiu lub śmierci i jest to dobrze przedstawione że chce się oglądać dalej. w ludziach tkwi zarówno dobro jak i zło ,co zwycięży gdy nadejdzie chwila prawdy? pomóc ryzykując życie czy uratować się poświęcając innych ,w tym serialu jest to dobrze pokazane. jedni dziczeją podczas gdy inni nadal pozostają ludźmi chociaż przeżycia wpływają na ich osobowość.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 13 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group