Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 21 sie 2019, 19:35

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 7 ] 
Autor Wiadomość
Post: 21 lut 2011, 14:23 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 wrz 2009, 17:32
Posty: 254
Lokalizacja: Iquitos, Mazury
Płeć: mężczyzna
Znalazłem bardzo dobry filmik wyjaśniający czym jest natura rzeczy, czym jest synchroniczne odczucie pulsu jedności = zespolenia z naturą Wszechświata :) Rzecz jasna jest to ponad słowami i nie da się tego opisać, co najwyżej można lawirować pomiędzy etykietkami i spróbować znaleźć najbardziej esencjalne z nich. Rdzeń świadomości nieskończoności jest poza możliwościami opisu, leży tylko w płaszczyźnie indywidualnego doświadczenia. Według mnie jest to najlepszy obecnie film z polskimi napisami wyjaśniający czym jest natura rzeczywistości i z czego zbudowany jest Wszechświat.

phpBB [video]


Kreacja po prostu STAŁA się i przez każdy moment jej wieczna iskra przepływa nadając ten cichy, kojący zew życia w najdrobniejszym szczególe chwili. Byłem intensywnym poszukiwaczem duchowym, przeszedłem wiele różnych ścieżek, z obsesyjnym myśleniem o oświeceniu włącznie. Angażowałem się w różne umysłowe i emocjonalne gry, które najczęściej prowadziły do bolesnego uczucia separacji, niezrozumienia i stwierdzenia, że stan do którego tak uparcie dążę jest cały czas poza moim zasięgiem. Te wszystkie skondensowane poszukiwania były niesamowitą lekcją i poprowadziły mnie do uświadomienia sobie na czym TO wszystko polega :) Pewnego dnia odkryłem, że usiłuję osiągnąć rzecz niemożliwą, absurdalną. Chciałem osiągnąć oświecenie, co teraz wydaje mi się niedorzecznością. Zorientowałem się, że błąd logiczny tkwi w samej koncepcji dążenia i umiejscawiania siebie w jakimś punkcie przyszłości, kiedy cud życia dzieje się każdej chwili, momencie, nanosekundzie. To było tak orzeźwiające, doładowujące akceleratory, doskonałe uczucie, że zrozumiałem czym jest natura rzeczy - właśnie TYM - manifestującym się, spontanicznym przepływie życia.

Nie wiem nawet jak o tym pisać... badania rdzenia nieskończonej świadomości właśnie dobiegły końca - teraz została już tylko eksploracja zjawiska i przełożenie wyników na formę przyswajalną dla innych istot. Jeśli już miałbym jakoś nazwać ten stan, to powiedziałbym, że... jest to pozostawienie biegu rzeczy bez komentarza i stopienie się z naturą :szampan:

Zawsze zastanawiałem się: jeśli istnieje coś takiego jak Bóg, Absolut, Kreator, to jak poznam, że to właśnie ON, w jaki sposób będę wiedział... czy kiedykolwiek będę godzien spotkania z NIM. Ciężko było mi wyobrazić sobie skończoną, ostateczną wersję nieskończoności. Kiedy doświadczyłem jedności zrozumiałem, że Bóg, Absolut, Kreator, Superświadomość, Chrystusowa miłość, Wyższa Jaźń czy jak kto chce to sobie nazwać, jest cały czas przede mną, zawsze był przede mną, we mnie, chichocząca czysta i nieskazitelna ciekawość w każdej chwili, odgłosie falujących na wietrze drzew, przejeżdżającego samochodu, narzekającej na przystanku autobusowym babci, w wieczornych odgłosach świerszczy, błękicie nieba lub padającym śniegu. Prostota tych stwierdzeń jest wręcz oszałamiająca i właśnie widzę jak Wyższa Jaźń śmieje się ze mnie, że zawsze waliła mi w łeb całą rzeczywistością, abym zobaczył o co w życiu chodzi, a ja plątałem się w myślach i innych umysłowo-emocjonalnych grach, nakładając tylko zasłony na błyskotliwie prosty przekaz nieustannie spływający z przestrzeni ponad koncepcjami dobra i zła, z przestrzeni uzbrojonej w miłość do Ciebie niezależnie jaką decyzję podejmiesz i jaką drogę wybierzesz :)

Pozdrawiam



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 21 lut 2011, 14:23 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 21 lut 2011, 17:55 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 26 gru 2010, 17:57
Posty: 109
Wiem, o czym mówisz. "Gdzie jest Bóg? - Jak to gdzie? Tutaj. Nie widzisz?". Takie proste, a takie trudne do zrozumienia jest to, że Bóg to nie osoba, lecz to co jest Tu i Teraz łącznie z tym, czego niema (dla ślepych wierzących logikmanów, Wy też jesteście Tu i Teraz). Aktualnie mam jednak ten sam problem... dążę do czegoś i choć to może wydać się dziwne, bo wiem, że dążenie do prawdziwego szczęścia jest z góry chybieniem, to jednak i tak nie mogę przestać. Jak mogę uzyskać szczęście skoro cały czas jestem szczęśliwy, tylko przed samym sobą udaję, że nie jestem? Dlaczego mimo iż wiem co znaczy poprzednie zdanie, i tak nie potrafię być w pełni szczęśliwy, tylko ciągle dążę do - czegoś? Dziwne. Mimo to filmik kozak. Najlepszy moment to zadanie pytania i brecht. Hahahaha, jak coś może zniknąć, skoro to nie istnieje?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 21 lut 2011, 20:21 
Toe, moja świadomość jest Ci wdzięczna. Pociągnąłeś mnie za sobą i ... dusza się śmieje :)

Toe Negro PhD pisze:
Nie wiem nawet jak o tym pisać... badania rdzenia nieskończonej świadomości właśnie dobiegły końca - teraz została już tylko eksploracja zjawiska i przełożenie wyników na formę przyswajalną dla innych istot. Jeśli już miałbym jakoś nazwać ten stan, to powiedziałbym, że... jest to pozostawienie biegu rzeczy bez komentarza i stopienie się z naturą :szampan:


Wchodzę w to momentalnie od tej chwili.



Na górę
   
 
 
Post: 21 lut 2011, 20:23 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 wrz 2009, 17:32
Posty: 254
Lokalizacja: Iquitos, Mazury
Płeć: mężczyzna
Myślę, że na zdanie sobie sprawy czym TO jest, czym życie jest nakładają się wszystkie z pozoru błahe lub arcyważne zdarzenia, mające często charakter traumatyczny lub graniczny wobec problemu, który świdruje nam czaszkę :) Kalejdoskop tych przeżyć w końcu zwalnia do momentu, w którym możemy uchwycić czym on jest i w czym jest zanurzony, inaczej: co go warunkuje. Wtedy wkraczamy na całkiem nowy poziom klarowności i czujemy na wskroś, że ma miejsce jakiś rodzaj kosmicznej inicjacji. Nie oznacza to, że od razu staliśmy się "oświeceni", bo ten termin jest absurdalny, ale od tego specyficznego dnia, kiedy uświadomiliśmy sobie znaczenie kalejdoskopu i co takiego niezmiennego, ponadzmysłowego, ponadczasowego, wiecznego i rozbrajająco dziecinnego przepływa przez ten kalejdoskop, wówczas stajemy się coraz bardziej czujni, uważni i rośnie w nas przestrzeń. Z miarę upływu kolejnych dni przestajemy być narzędziem w zwojach umysłu, a to właśnie my dosiadamy umysł i trzymamy zwoje w garści :)

W końcu uświadamiamy sobie, że to koniec naszych duchowych poszukiwań, gdyż odkryliśmy prawdziwą naturę życia - że ono JEST i zawsze będzie i po prostu JEST, a my możemy BYC, stapiać się z każdą chwilą. To jest niesamowite... wszystko nabiera świeżości, dziecięcego blasku. Wraca nieskażona ciekawość i pewność, że jesteśmy wiecznymi dziećmi nieskończoności. Oczywiście ona zawsze przy nas była, ale odkąd zakotwiczyliśmy się w etykietkach, mechanistycznym kalejdoskopie zdarzeń, gdzie za każdym razem szukaliśmy punktu odniesienia do naszej tożsamości i związanych z nią uwarunkowań, to ona cierpliwie czekała skryta pomiędzy wersami, pomiędzy źbłami traw, w śpiewie ptaków, drzew, czy w innym człowieku.

Za każdym razem brak słów, aby to opisać :D Wieczność jest w nas, ponad dobrem i złem, jesteśmy dziećmi czystej świadomości, która zanurkowała w najciemniejsze zakamarki siebie, aby tryumfalnie pokazać siłę swojego źródła, którym jest nieskończona jasność, równowaga, cisza i spokój: ciekawość dziecka połączona z jego pragnieniem miłości i wyrażeniem jej poprzez wszystkie swoje oblicza.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 lut 2011, 13:29 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 kwie 2009, 19:38
Posty: 942
Lokalizacja: silesia - hindenburg
Płeć: mężczyzna
Zafascynowany tym materiałem - zrobiłem synchro i drobną korektę i wkleiłem napisy.
Cytat @Toe Negro PhD z pierwszego postu oddał w pełni opis filmiku, który pozwoliłem sobie umieścić na YT - w pełni oddaje jego przekaz :tak: i w zasadzie to brakuje słów na opisanie tego co się dzieje we wnętrzu :język:

phpBB [video]

http://www.youtube.com/watch?v=oikPEcAgggw

Hehehe - my jesteśmy naturą rzeczywistości - za każdym razem jak to pomyśle czy powiem - śmieję się tak samo jak oni :lol:
Dzięki serdeczne za to Toe :spoko: z serca kieruję miłość do Ciebie i każdej istoty w tym kwantowym polu energii :serduszka:

_________________
Dziękuję za świadomość wszystkich ludzi oraz miłość i radość wynikającą z wolności umysłu pozwalającej być TERAZ i TU !!!

Odwiedź:
Festiwal Filmów Kontrowersyjnych
http://www.ffk.org.pl
http://video.anyfiles.pl/videoblog/FFK_TV/16839
http://vimeo.com/user4926347/videos
http://www.dailymotion.com/FFK_TV



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 lut 2011, 14:16 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree

Rejestracja: 07 sty 2011, 18:56
Posty: 310
vvorheko pisze:
Wiem, o czym mówisz. "Gdzie jest Bóg? - Jak to gdzie? Tutaj. Nie widzisz?". Takie proste, a takie trudne do zrozumienia jest to, że Bóg to nie osoba, lecz to co jest Tu i Teraz łącznie z tym, czego niema (dla ślepych wierzących logikmanów, Wy też jesteście Tu i Teraz). Aktualnie mam jednak ten sam problem... dążę do czegoś i choć to może wydać się dziwne, bo wiem, że dążenie do prawdziwego szczęścia jest z góry chybieniem, to jednak i tak nie mogę przestać. Jak mogę uzyskać szczęście skoro cały czas jestem szczęśliwy, tylko przed samym sobą udaję, że nie jestem? Dlaczego mimo iż wiem co znaczy poprzednie zdanie, i tak nie potrafię być w pełni szczęśliwy, tylko ciągle dążę do - czegoś? Dziwne. Mimo to filmik kozak. Najlepszy moment to zadanie pytania i brecht. Hahahaha, jak coś może zniknąć, skoro to nie istnieje?

Dziwne? Najzupełniej normalne! Na poziomie ciała przyczynowego rozumiesz wiele, ale wciąż tkwi w Tobie uwarunkowanie ego. Dlatego możesz postępować lub myśleć nieefektywnie, ale jednocześnie wiedzieć, jakie to zabawne. Swoją drogą, mam identycznie. Czytając post Toe śmieję się, bo tak jasne, naturalne i oczywiste treści nam przekazuje - jednak na co dzień postępuję... nielogicznie. Ale nic to, dzięki takim doświadczeniom zyskuję nowe poziomy zrozumienia. I to się liczy! :hi hi:
EDIT: Właśnie czytam sobie różne artykuły o gęstościach i wymiarach. Ponoć takie rozdwojenie jest symptomem przechodzenia na 4 gęstość, ha!


Ostatnio zmieniony 22 lut 2011, 17:32 przez Aver, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 lut 2011, 14:24 
etznab pisze:
... my jesteśmy naturą rzeczywistości - za każdym razem jak to pomyśle czy powiem - śmieję się tak samo jak oni :lol:


Fragment książki Johna E. Macka - "Uprowadzeni. Bliskie spotkania IV stopnia".


... Podczas spotkania...powiedział, że ma wrażenie, iż jesteśmy "przygotowywani do czegoś", że istnieje jakiś plan, na którego realizację nie mamy wpływu, że ktoś za nas aranżuje cały
spektakl ...

... Mówiła, że istoty owe "przewyższały wszystko, co my rozumiemy pod pojęciem inteligencji, a nawet genialności. Jedna z nich wyjaśniła, że przybywają "z tak odległej przyszłości", iż nie byłaby w stanie nawet tego pojąć ...

... Podczas tego epizodu dowiedziała się jeszcze, że "kluczem otwierającym wszystkie drzwi jest miłość, troska, pragnienie niesienia pomocy, współczucie", a gniew, nienawiść i lęk "na nic się nikomu nie przydają". "Strach jest najgorszy" ...

... W swoim liście wspomina, że w ostatnim czasie zaczęła "otrzymywać informacje o związku łączącym inne istoty z kwestią ochrony planety i ekologicznych transformacji, zwłaszcza ZMIANIE POLARYZACJI ZIEMSKIEJ I GEOMAGNETYZMU ...

... Spytałem, w jaki sposób obce istoty pokonują przestrzeń. "Przeskakują. Energia jakby się zwija, i już jesteś gdzie indziej... wszystko się zwija, odwraca do środka i zwija w sobie... Można przenieść w ten sposób albo jedną osobę, albo bardzo wielu ludzi... Ludzie jeszcze o tym nie wiedzą" ...
Spytałem dlaczego? ... Skrzywdzono nas tu przedtem. Wasi ludzie to zrobili. Jesteście z natury gwałtowni, autorytarni i zamknięci we własnym świecie. Istoty ludzkie są jedną z form życia, inną postacią energii. Wydaje się Wam, że jesteście oderwani od życia, ale to nieprawda. Sprowadzacie śmierć, także na siebie ...

... Ludzie są przekonani, że są samotni w kosmosie, ale tak nie jest ... Tyle jest życia, ale ludzie pragną tylko śmierci. Wolą zagładę niż życie, związki, tworzenie ...
Tu jest piekło... Wszyscy chcieli Wam to wytłumaczyć. Próbowali Was przekonać, że konieczne są fundamentalne zmiany. Ludzkość wciąż potyka się o samą siebie ...

... Doświadczenia z poprzednich wcieleń stanowią etap w rozwoju świadomości, są kolejnymi stopniami, które pokonujemy, by wyjść poza czysto fizykalną, materialistyczną percepcję rzeczywistości ...

... Nic tak mnie nie zaskoczyło podczas studiów przypadków uprowadzeń, jak stwierdzenie, że to, co dzieje się na Ziemi, jest zauważalne w innych rejonach Wszechświata. Światopogląd, w którym zostałem wychowany, nie brał pod uwagę, że Ziemia i jej potencjalne zniszczenie może mieć poważne reperkusje poza naszym własnym środowiskiem. Jednakże z relacji uprowadzonych wynika, że nasza planeta ma niebagatelne znaczenie w szerszej skali kosmicznych interakcji ...

... "Te kaski pozwalają im dostrzegać rozmaite zjawiska, jak na przykład postęp procesów chorobowych, formy lub przejawy utleniania, połączenia atomów w związkach chemicznych, temperatura, promieniowanie, wewnętrzne organy itp. Założywszy "głowę" (dop. wł. kask) można określić temperaturę i wejrzeć w skomplikowane procesy biologiczne.

... Informacje dotyczą przede wszystkim losu Ziemi, są ostrzeżeniem przed niszczycielską działalnością rodzaju ludzkiego. Uprowadzonym pokazywano sceny przedstawiające planetę zdewastowaną przez wojnę nuklearną i środowisko naturalne niszczone toksycznymi oparami
i odpadami przemysłowymi ...

... Jesteśmy dla nich równocześnie ciekawym przypadkiem działań bezsensownych i niszczycielskich skłonności. Nie mogą pojąć dlaczego robimy wszystko, by zniszczyć świat tak niezwykle piękny ...
... Środowisko to pojęcie znacznie szersze, to nie tylko przyroda i ekologia, obejmuje wszelkie aspekty życia.

... "To Wy sami jesteście środowiskiem" ...


btw
Za dużo tłumaczenia to nie było. :lol: Faktycznie rozbawienie / uśmiech samo przychodzi, spontan. Dwa proste pytania egzystencjalne a ile radochy. :zęby:



Na górę
   
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 7 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group