Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 21 maja 2018, 20:01

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 261 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następna
Autor Wiadomość
Post: 02 lut 2011, 11:05 
Co do pierwszego pytania to jest bardzo uogólnione i jeśli chodzi o odpowiedź to pozwolę sobię jeszcze nie odpowiadać, bo niedługo planuję napisać o tym artykulik, żeby nie było żadnych niedomówień.

A co do pozaziemskich ras trudno jest określać je ziemską miarką.



Na górę
   
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 02 lut 2011, 11:05 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 02 lut 2011, 11:15 
Zimny, nie chcę się wypowiadać za Andro, gdyż On Tobie zadał to pytanie, ale nie wydaje mi się, iż jest zbyt ogólne wobec poglądów, jakie prezentujesz, przyznam, że czekałem na Twoją odpowiedź i jestem trochę zawiedziony :)

Mam wrażenie wymigania się od odpowiedzi, wybacz, jeśli jest inaczej

Pozdrawiam



Na górę
   
 
 
Post: 02 lut 2011, 11:46 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 08 lis 2010, 11:00
Posty: 145
Płeć: mężczyzna
Im bardziej chcesz Andromedan udowodnic swoje przebudzenie, tym bardziej udowadniasz cos przeciwnego.
Nie przebudziles sie stary, tylko zmieniles zinteresowania. Kiedys interesowales sie pilka nozna, grami komputerowymi, zbierales znaczki, teraz interesujesz sie UFO i teoriami spiskowymi. Ale to caly czas ten sam poziom, ten sam sposob postrzegania rzeczywistosci.
Mnie UFO nie interesuje (kiedys bylo inaczej), Twoje tematy moga byc interesujace dla umyslu, ale przebudzenie to postrzeganie rowniez z innego poziomu, bez umyslu. Patrze tez w gwiazdy, dostrzegam inne rzeczy o ktorych piszesz w cytowanych tematach, ale przede wszystkim dostrzegam roznice pomiedzy nagromadzeniem informacji a wiedza. Tak jak wiedza moze byc na roznym poziomie, tak samo jest z “byciem”, i o zmiane tego “bycia” chodzi. (Nie jest to chyba wlasciwy temat do tlumaczenia tego, ale w innym miejscu moge sie postarac to zrobic). Wg mnie, najciekawszych i najwartosciowszych rzeczy dowiadujemy sie patrzac “w glab” siebie, nie “na zewnatrz”. Przebudzenie to nie zmiana zainteresowan i patrzenie na inne rzeczy, ale postrzeganie tych samych rzeczy w inny sposob.


Andromedan pisze:

I mam przez to uznać, że znasz odpowiedzi na nurtujące mnie pytania ?

Nie :) . Ale moglbys uznac, ze swoje odpowiedzi mozesz znalezc tylko Ty sam i ze mozesz to zrobic, i ze nie zrobisz tego dopoki nie bedziesz mial na tym punkcie absolutnej obsesji, lub nie zostaniesz zmuszony. Prawdy nie da sie opisac, ale mozna ja zobaczyc. Jedynym sposobem zeby to zrobic jest “przejrzec” i nikt nie moze Ci tego dac.

Zimnego pytasz:
Cytuj:
Co jeżeli inteligentne rasy pozaziemskie (czy dobrze nam życzące, czy też i te źle) nie przyjmują Jezusa, bo uważają że nie muszą, a będą bliżej Boga mimo to, czy wstrząśnie to Tobą ?

Nie da sie juz byc blizej. Jak wlejesz szklanke wody do oceanu, to czy moze byc cos blizej oceanu?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 lut 2011, 12:34 
Zwycięstwo zła - "przebudzeni" pokłócili się o religię (iluzję, atrapę). :język: Pobuuudkaaa ! :D mając królewstwo niebieskie wewnątrz, "poznaj siebie" jak mawia napis nad drzwiami u wyroczni. A religie to zewnętrzna przykrywka / nakładka która odbiera to co najcenniejsze, spontaniczne doświadczanie a także jak z tego widać rozum. :wacko: :ninja:



Na górę
   
 
 
Post: 02 lut 2011, 12:44 
Timewave, ja po prostu lubię rozmawiać na te tematy, a poza forum nie za często mam okazję, wydaje się że inni tak samo...
Ja jestem jednocześnie - areligijny i hiperduchowy - gdyż niemal każda chwila upływa mi z tym smakiem, poczuciem tego czegoś, do czego- czuję- zbliżam się coraz bardziej, z każdym dniem, każdym rokiem..
Cholera.. coraz mniej mam ochotę się tu udzielać, gdyż im więcej chcę powiedzieć, tym więcej słowom się wymyka, o słowa rozbija, i o Was kochani- uderza, nie takie, nie tak..

O ile więcej dają spotkania w "realu", 100 razy lepiej pomilczeć z papieżem, niż przez internet - rozmawiać z Buddą Mruga

Pozdro :hejka:



Na górę
   
 
 
Post: 02 lut 2011, 12:58 
Offline
Master of the Ninth Arch * 13th Degree
Master of the Ninth Arch * 13th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 lis 2009, 5:05
Posty: 1218
Lokalizacja: Lyrae/Terra
Płeć: mężczyzna
Hamlet pisze:
Im bardziej chcesz Andromedan udowodnic swoje przebudzenie, tym bardziej udowadniasz cos przeciwnego.


a Ty co w tym przypadku o sobie myślisz ?

Hamlet pisze:
Nie przebudziles sie stary, tylko zmieniles zinteresowania. Kiedys interesowales sie pilka nozna, grami komputerowymi, zbierales znaczki, teraz interesujesz sie UFO i teoriami spiskowymi. Ale to caly czas ten sam poziom, ten sam sposob postrzegania rzeczywistosci.


A Ty co w tym przypadku o sobie myślisz ?

Hamlet pisze:
Mnie UFO nie interesuje (kiedys bylo inaczej), Twoje tematy moga byc interesujace dla umyslu, ale przebudzenie to postrzeganie rowniez z innego poziomu, bez umyslu. Patrze tez w gwiazdy, dostrzegam inne rzeczy o ktorych piszesz w cytowanych tematach, ale przede wszystkim dostrzegam roznice pomiedzy nagromadzeniem informacji a wiedza.


Konkretne odniesienia poproszę.
Może jakieś przemyślenia, prace gdzie mogę przeczytać choć próby opisania jak to wszystko postrzegasz ?

Hamlet pisze:
Tak jak wiedza moze byc na roznym poziomie, tak samo jest z “byciem”, i o zmiane tego “bycia” chodzi. (Nie jest to chyba wlasciwy temat do tlumaczenia tego, ale w innym miejscu moge sie postarac to zrobic).


Zgadzam się. Więc poproszę, załóż swój, chętnie się przyjrzę.

Hamlet pisze:
Wg mnie, najciekawszych i najwartosciowszych rzeczy dowiadujemy sie patrzac “w glab” siebie, nie “na zewnatrz”. Przebudzenie to nie zmiana zainteresowan i patrzenie na inne rzeczy, ale postrzeganie tych samych rzeczy w inny sposob.


Fajny punkt widzenia i jakże trafny.
Tylko że masz problem z czytaniem mnie. Dział o Sobie przede wszystkim - zapraszam do przestudiowania tego co tam piszę. Równie dobrze pokrywa się z tym co powyżej napisałeś.
Kolejny raz muszę stwierdzić (z żalem) że poprostu nie czytasz moich postów, jestem tu nieco dłużej niż Ty - więc zdarzyło mi się różnymi rzeczami dzielić.
Kwestia tego ile przeczytasz, oraz czy ocenisz z grubsza. Ty zrobiłeś to drugie.
Jeżeli masz jakikolwiek problem z tym zdaniem powyżej - to Twój problem, a ja kończę dyskusję.
Bo to już jest przesada, biorę do siebie pouczenia, spoko, miło mi że ktoś przedstawia swój punkt widzenia, ale nie są to rzeczy dla mnie nie zrozumiałe i jakieś nowe.

Hamlet pisze:
Nie :) . Ale moglbys uznac, ze swoje odpowiedzi mozesz znalezc tylko Ty sam i ze mozesz to zrobic, i ze nie zrobisz tego dopoki nie bedziesz mial na tym punkcie absolutnej obsesji, lub nie zostaniesz zmuszony. Prawdy nie da sie opisac, ale mozna ja zobaczyc. Jedynym sposobem zeby to zrobic jest “przejrzec” i nikt nie moze Ci tego dac.


Skoro "nie" to może przestań oceniać mnie z grubsza.
A punkt widzenia - jak najbardziej :tak: wezmę do siebie, rozważę, to tyle.

Hamlet pisze:
Zimnego pytasz:
Cytuj:
Co jeżeli inteligentne rasy pozaziemskie (czy dobrze nam życzące, czy też i te źle) nie przyjmują Jezusa, bo uważają że nie muszą, a będą bliżej Boga mimo to, czy wstrząśnie to Tobą ?

Nie da sie juz byc blizej. Jak wlejesz szklanke wody do oceanu, to czy moze byc cos blizej oceanu?


Nie zrozumiałeś znaczenia i kontekstu pytania.
Ludzie czują się odseparowani od Wszechświata zamykając się na Ziemski problem. I to zauważam u niektórych, ale u Zimnego mnie ciekawi jak to jest - stąd proste (hipotetyczne) pytanie.
Natomiast co do szklanki wody w oceanie - nie da się jej wylać bo jest oceanem.
Znowu Cię napomnę że nie czytasz mnie. Zapraszam do działu " O sobie " bo rozmowa z Tobą będzie sprowadzała się do ciągłego oceniania mnie - bez poznania się z tym co czuję, a wyraziłem to gdzie nie gdzie, kwestia szukania. O ile nie da się czasem opisać co się czuje - o tyle czasem odbiorca sam się domyśli tego.
Zobaczymy jak z Tobą będzie.

Póki co, zawieszam rozmowę i nie odpisuję skoro wpadłeś w wir oceniania i uważasz że rozmawiasz z kimś kto nie ma mniejszego pojęcia o tym co pisze bez zapoznania się z tą osobą (treści które pisze w odpowiednich działach do dzielenia się i przemyśleń).

_________________
Nie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 lut 2011, 13:11 
metzengerstein pisze:
... O ile więcej dają spotkania w "realu", 100 razy lepiej pomilczeć z papieżem, niż przez internet - rozmawiać z Buddą Mruga


:uczeń: :spoko: :king: 8-) :winko:



Na górę
   
 
 
Post: 02 lut 2011, 13:19 
Offline
Master of the Ninth Arch * 13th Degree
Master of the Ninth Arch * 13th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 lis 2009, 5:05
Posty: 1218
Lokalizacja: Lyrae/Terra
Płeć: mężczyzna
Timewave. Adminem w końcu jesteś.
Powiedz mi, przesadzam w czymś ?

Pozdrawiam.

_________________
Nie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 lut 2011, 13:27 
Ogólnie miałem na myśli całość dyskusji i wszystkich jej uczestników próbujących nadać definicję new age a tymczasem świat się zmienia, stare przemija a gdzie dwóch się bije tam trzeci kimkolwiek by nie był wygrywa / zyskuje. Przebudzenie ale nie z ręką w nocniku i to jeszcze z obcą zawartością. Dlatego zwyczajnie nie uczestniczę w tych przekomarzaniach.



Na górę
   
 
 
Post: 02 lut 2011, 13:31 
metzengerstein pisze:
Zimny, nie chcę się wypowiadać za Andro, gdyż On Tobie zadał to pytanie, ale nie wydaje mi się, iż jest zbyt ogólne wobec poglądów, jakie prezentujesz, przyznam, że czekałem na Twoją odpowiedź i jestem trochę zawiedziony :)

Mam wrażenie wymigania się od odpowiedzi, wybacz, jeśli jest inaczej ...
Zimny144k pisze:
... niedługo planuję napisać o tym artykulik, żeby nie było żadnych niedomówień. ...
Kto szuka ten znajdzie.^^
Takie offtopowe napomnienia nic nie wnoszące do tematu można robić na PW.

Dlaczego ciągle Ci sami ludzie non stop nauki chrześcijańskie nazywają religią?
I to niby New Age jest worem, do którego się wszystko wrzuca...
W końcu teozofia Blavatzkiej to nie jest już religia...



Na górę
   
 
 
Post: 02 lut 2011, 13:31 
Offline
Master of the Ninth Arch * 13th Degree
Master of the Ninth Arch * 13th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 lis 2009, 5:05
Posty: 1218
Lokalizacja: Lyrae/Terra
Płeć: mężczyzna
timewave pisze:
Ogólnie miałem na myśli całość dyskusji i wszystkich jej uczestników próbujących nadać definicję new age a tymczasem świat się zmienia, stare przemija a gdzie dwóch się bije tam trzeci kimkolwiek by nie był wygrywa / zyskuje. Przebudzenie ale nie z ręką w nocniku i to jeszcze z obcą zawartością. Dlatego zwyczajnie nie uczestniczę w tych przekomarzaniach.


Zdaj sobie sprawę że niedługo może przyjść czas, gdzie albo na forum zabroni się poruszać dywagacji na temat new age'u, albo dojdzie do tego, że i nawet Ci co się nie wtrącali - będą musieli zaznaczyć swoje zdanie.
Bo jak narazie to garstka osób ciągle tych samych wypowiada się o new age'u - wielka ilość czyta, a definicji zadawalającej obie strony dyskusji - jak nie ma, tak nie ma.
Tworzy się wir nadinterpretacji, przeinaczeń.
I jak wtedy mamy do czegoś dojść ?

Zadałem pytanie wcześniej czy zaniemy w końcu jakieś konkretne informacje zamieszczać, czy dalej będziemy spierać się o interpretacje czyichś słów i przekonań.

Odpowiedzi 0.

Uważam że udawanie że nie ma problemu może zniszczyć atmosferę na forum oraz zahamować jego rozwój.

Pozdro.

_________________
Nie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 lut 2011, 13:44 
Tak sobie myślę, że wszechświatowi wisi interpretacja umysłu i rozważania nie poparte czynami.

"Wiara bez działania jest ślepa".

Dlaczego wygrywa promil illuminatów, "elit" itp. gadzin. :cooo?: Bo działają a pozostałe 99,9 % ludzkości kłóci się czy to jest jeszcze tym czy tamtym a może milimetr dalej jest jeszcze trochę tym a może bardziej tamtym. Przychodzi tsunami, pożar, wojna, rewolucja, wulkan i okazuje się, że potrzebna taczka, kalosze, łopata... :język: i trzeba posprzątać żeby jako tako żyć "egzystować" (wegetować) - jaki wtedy mają sens i cel wszelkie dywagacje, że może to jest takie albo takie, śmakie i owakie. Działać, rób swoje jak krzyczał wręcz np. Bill Cooper. I on to zrobił. Ja też jeszcze do końca marca będę się w miarę często udzielał a potem zabieram się za wdrożenie swoich pomysłów / planów / projektów. Bo czas ucieka a potęga tkwi w teraźniejszości i tylko z tego może się wykluć taka czy inna przyszłość nawet wbrew komuś / czemuś. Temu powinno posłużyć forum na kolejnym etapie. Na współpracy nad projektami / pomysłami. Mikołaj, Red. już to zrobił, Narajana wdraża, ktoś inny już planuje, ja też działam już od kilku lat ale to wszystko za mało bo efekty jeszcze są mizerne choć już nie żałosne jak jeszcze kiedyś / jakiś czas temu. Mniej więc będę pisał i się udzielał nad dzieleniem zapałki na ognisko.



Na górę
   
 
 
Post: 02 lut 2011, 14:22 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 08 lis 2010, 11:00
Posty: 145
Płeć: mężczyzna
Andromedan, zdawkowa odpowiedz Ci nic nie wytlumaczy, wiec moze kiedys to rozwine. Na razie to nie mam zadnych problemow, nie mam potrzeby oceniania kogokolwiek, a z Toba tez jest wszystko w porzadku (poza tym, ze spisz).

A new age to tylko dwa slowa, dzwieki, symbol i definicja nie przyblizy nikogo do zrozumienia tematu.
Ja za new age uwazam kazde „nowe”, lecz ciagle niewlasciwe rozumienie „starej” wiedzy. Kazdy, kto twierdzi „jestem bogiem” jest newagowcem i nie wie co mowi.
Z religiami jest tak, ze kazda jest tak samo dobra, lub tak samo zla. Kazda religia doglebnie zrozumiana i praktykowana doprowadzi do tego samego celu. Jednak nie zrozumiana prawidlowo od celu oddala. Kazdy, kto zrozumial swoja wlasna religie, rozumie wszystkie inne, ale nie bedzie w stanie podac najlepszej, bo takiej nie ma.

Jak ma sie religia do prawdy byc moze przybliza te cytaty:
Cytuj:
KOT PEWNEGO GURU

Co wieczór, gdy guru zasiadał do odprawiania nabożeństwa,
łaził tamtędy kot należący do aśramu, rozpraszając wiernych.
Dlatego guru polecił, by kota związywać
podczas nabożeństwa.
Długo po śmierci guru nadal związywano kota
w czasie wieczornego nabożeństwa,
a gdy kot w końcu umarł, sprowadzono do aśramu
innego kota, aby móc go związywać
w czasie wieczornego nabożeństwa.
Wieki później uczniowie guru pisali wielce uczone traktaty
o istotnej roli kota w należytym odprawianiu nabożeństwa.


Cytuj:
Pewnego razu podczas rozmowy ktoś zapytał go, czy w nauczaniach i obrządkach istniejących religii znajduje się cokolwiek prawdziwego i prowadzącego do osiągnięcia jakiegoś celu.

– Tak i nie – powiedział G. – Wyobraź sobie, że siedzimy tutaj rozmawiając o religiach i że służka Masza słyszy naszą rozmowę. Ona oczywiście rozumie to na swój sposób i powtarza to, co zrozumiała, dozorcy Iwanowi. Dozorca Iwan znowu rozumie to na swój własny sposób i powtarza to, co zrozumiał swojemu sąsiadowi, woźnicy Piotrowi. Woźnica Piotr jedzie do wsi i opowiada, o czym mówi szlachta w mieście. Czy myślisz, że to, co on opowiada, choć trochę przypomina to, o czym rozmawialiśmy? Taka jest dokładnie relacja pomiędzy istniejącymi religiami a tym, co leżało u ich podstaw. Masz do czynienia z naukami, tradycjami, modlitwami, obrządkami nie z piątej, ale z dwudziestej piątej ręki, i oczywiście prawie wszystko zostało już tak wypaczone, że nie da się tego rozpoznać; wszystko, co istotne, zostało już dawno temu zapomniane.

Na przykład we wszystkich wyznaniach chrześcijańskich dużą rolę odgrywała tradycja Ostatniej Wieczerzy Chrystusa i jego uczniów. Opierają się na niej liturgie i cała seria dogmatów, obrządków i sakramentów. Była ona jednym z powodów schizmy, rozłamów między kościołami i powstania sekt; iluż to ludzi zginęło, ponieważ nie chciało przyjąć tej czy innej jej interpretacji. Ale w gruncie rzeczy nikt nie rozumie, o co dokładnie chodziło albo czego dokonali tego wieczoru Chrystus i jego uczniowie. Nie istnieje żadne wyjaśnienie, które choćby w przybliżeniu przypominało prawdę, ponieważ to, co zapisano w Ewangeliach zostało po pierwsze – bardzo wypaczone w procesie przepisywania i tłumaczenia, a po drugie, zostało to napisane dla tych, którzy wiedzą. Tym, którzy nic nie wiedzą, niczego to nie wyjaśnia, i im bardziej próbują to zrozumieć, tym bardziej błądzą.

By zrozumieć, co zdarzyło się podczas Ostatniej Wieczerzy, trzeba przede wszystkim znać pewne prawa.

Pamiętacie, co mówiłem o “ciele astralnym"? Powtórzmy to pokrótce. Ludzie mający “ciało astralne" mogą porozumiewać się ze sobą na odległość, nie korzystając ze zwykłych fizycznych środków. Ale by takie porozumienie było możliwe, muszą oni pomiędzy sobą ustanowić pewne “połączenie". W tym celu, jadąc do różnych miejsc czy różnych krajów, ludzie czasami zabierają ze sobą coś, co należy do innej osoby, przeważnie rzeczy, które miały kontakt z jej ciałem i są przeniknięte jej emanacjami. W ten sam sposób przyjaciele osoby zmarłej, chcąc utrzymać z nią kontakt, zazwyczaj przechowują należące do niej przedmioty. Te rzeczy jakby zostawiają za sobą ślad, coś w rodzaju niewidocznych drutów czy nici, które są rozciągnięte w przestrzeni. Nici te łączą dany przedmiot z osoby żyjącą lub – w niektórych wypadkach – z osobą zmarłą, do której ów przedmiot należał. Ludzie wiedzieli o tym od niepamiętnych czasów i na różne sposoby korzystali z tej wiedzy.

Ślady tej wiedzy można odnaleźć wśród obyczajów wielu różnych narodowości. Wiecie na przykład, że u niektórych z nich istnieje obrządek braterstwa krwi. Dwóch lub kilku ludzi miesza razem w naczyniu swoją krew i następnie pije ją z tego naczynia. Uważa się ich potem za braci przez krew. Ale źródło tego obyczaju leży głębiej. Początkowo była to magiczna ceremonia, która miała na celu ustanowienie związku pomiędzy “ciałami astralnymi". Krew ma specjalne właściwości. I niektórzy ludzie, na przykład ,Żydzi, przypisują specjalne znaczenie magicznym właściwościom krwi. Widzicie teraz, że jeśli zostało ustanowione “połączenie" pomiędzy “ciałami astralnymi", to zgodnie z wierzeniami niektórych narodów nie jest ono zrywane przez śmierć.

Chrystus wiedział, że musi umrzeć. Już wcześniej zostało to postanowione. On o tym wiedział i jego uczniowie o tym wiedzieli. I każdy z nich znał rolę, jaki miał do odegrania. Ale jednocześnie chcieli oni ustanowić stałą więź z Chrystusem. I w tym celu dał on im do picia swoją krew i do zjedzenia swoje ciało. To wcale nie był chleb i wino, lecz rzeczywiste ciało i rzeczywista krew.

Ostatnia Wieczerza była magiczną ceremonią, podobną do obrządku “braterstwa krwi", mającą na celu ustanowienie więzi pomiędzy “ciałami astralnymi". Ale kto w istniejących religiach o tym wie i kto rozumie, co to oznacza? Wszystko to zostało już dawno temu zapomniane i wszystkiemu nadano całkiem inne znaczenie. Słowa pozostały, ale utraciły swoje znaczenie.




Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 lut 2011, 14:30 
Offline
Administrator
Administrator

Rejestracja: 08 kwie 2009, 11:34
Posty: 3171
Sajms przeczytaj to: http://davidicke.pl/forum/post69386.html#p69386 bo to ostatnie ostrzeżenie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 lut 2011, 20:51 
Dzięki za niepotrzebne połączenie tematów i wielu osobom za niepotrzebne posty. Sami bzdolicie o EGO, o emocjach, o ocenianiu a nic oprócz hipokryzji nie świeci mocniej...

Wiecie co skłoniło mnie do napisania tego tematu?

Redmuluc pisze:
Co do New Age i jednej Światowej religii to śmiem twierdzić i jestem o tym przekonany że nie macie o tym zielonego pojęcia(...)
(...)Wszytko co mówicie o New Age w większości to bzdura. Nowa Religia jeszcze nie istnieje w swojej końcowej postaci ...ale zaistnieje.


Powinniśta się ostro zastanowić zanim coś na Mnie będzie chcieli napisać kierując się oceną sytuacji poprzez swoje widzenie danej sprawy.

Odpowiedzi na pytania nadal nie widzę Red, więc bardzo o nią proszę. Miej na uwadze powyższy cytat i moje pytanie. Mam nadzieję, że przez to scalenie w kupę 15. tematów - znajdziesz gdzieś moje pytanie? :bużki:



Na górę
   
 
 
Post: 02 lut 2011, 21:10 
Offline
Administrator
Administrator

Rejestracja: 08 kwie 2009, 11:34
Posty: 3171
saJms pisze:
Odpowiedzi na pytania nadal nie widzę Red, więc bardzo o nią proszę. Miej na uwadze powyższy cytat i moje pytanie. Mam nadzieję, że przez to scalenie w kupę 15. tematów - znajdziesz gdzieś moje pytanie? :bużki:


Dałem ci kilka wersji tutaj: http://davidicke.pl/forum/post78720.html#p78720 czytać trzeba.
Nie mam już nic więcej do dodania w tym temacie. Koniec dyskusji i nie zawracaj mi więcej tym głowy.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 lut 2011, 21:20 
Czytałem, czytałem - o to nie martw się :)
...ale nie napisałeś tam nic konkretnego, oprócz tego, że jest to "próba wrzucenia do wora medycyny, filozofii" etc... Chodzi mi o Światową Religię NWO, a nie o teraźniejsze próby OPISANIA jej i sklasyfikowania.
Nijak się to ma do poniższego cytatu... a ten właśnie skłonił mnie do napisania tematu...

Redmuluc pisze:
Co do New Age i jednej Światowej religii to śmiem twierdzić i jestem o tym przekonany że nie macie o tym zielonego pojęcia(...)
(...)Wszytko co mówicie o New Age w większości to bzdura. Nowa Religia jeszcze nie istnieje w swojej końcowej postaci ...ale zaistnieje.


Uciekasz od odpowiedzi czy mi się wydaje? :F



Na górę
   
 
 
Post: 02 lut 2011, 21:33 
Offline
Administrator
Administrator

Rejestracja: 08 kwie 2009, 11:34
Posty: 3171
saJms pisze:
Uciekasz od odpowiedzi czy mi się wydaje? :F


Czy rozumiesz zdanie...nie mam nic więcej do dodania w tym temacie po ponad dwóch latach wałkowania. ?
Mam przeliterować ?

Jeżeli ciebie to nie zadowala to ostatnia opcja jest aktualna, czyli nie przyjmujesz do wiadomości odpowiedzi to jakakolwiek dyskusja jest bezcelowa, ja też mam inne zajęcia. Prościej nie potrafię napisać skoro przez tyle lat nic nie dotarło to już nie dotrze.

Jak mawiał towarzysz Lenin: "Abstrakcyjnej prawdy nie ma. Prawda jest zawsze konkretna. "



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 lut 2011, 22:56 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 cze 2009, 21:18
Posty: 835
A ja "odwrócę" pytanie @saJms z jego starego tematu : Jesli New Age nie, to co?

I spytam się - A jeśli nie religia to co

Na dodatek postawię tezę, że to jedno i to samo pytanie a religia może być nawet chrześcijańska Mruga
Myślicie że jest jakaś różnica.

I już wiem co będzie religią NWO ... będzie nią Religia



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 lut 2011, 23:50 
Jedyne co odpisałeś w tym elaboracie to na temat to:

Cytuj:
Tym jest właśnie New Age, próbą wciągnięcia wszystkiego pod jakieś pojęcia, filozofie, systemy i tylko po to aby mieć nad tym kontrolę. Nie da się zdefiniować całej filozofii, medycyny, fizyki, duchowości, wszystkich możliwości człowieka, zdolności paranormalnych pod jeden spójny termin. Przypomina to zrobienie silnika odrzutowego z części znalezionych na szrocie.


...reszta to jakieś obrazki z pingwinami i teksty o gimnazjaliście. Czy Ty aby nie bazujesz na nieświadomości grupy? Czy aby nie specjalnie odpowiadasz w ten sposób, bo wiesz, że obserwatorzy i VIPowie myślą podobie jak Ty?

Tyle, że ja pytałem się JAK MA WYGLĄDAĆ Jedna Światowa Religia w odniesieniu do poniższego cytatu:

Redmuluc pisze:
Co do New Age i jednej Światowej religii to śmiem twierdzić i jestem o tym przekonany że nie macie o tym zielonego pojęcia(...)
(...)Wszytko co mówicie o New Age w większości to bzdura. Nowa Religia jeszcze nie istnieje w swojej końcowej postaci ...ale zaistnieje.


Jeśli nie mam zielonego pojęcia - to czy Twoja odpowiedz nakierowuje mnie na pojęcie zielone?
Dwa - jeśli to co mówimy o NA to bzdura - to to co napisałeś w odpowiedzi jest mniejszą bzdurą niż to co wiemy o NA?



Na górę
   
 
 
Post: 03 lut 2011, 0:30 
Offline
Administrator
Administrator

Rejestracja: 08 kwie 2009, 11:34
Posty: 3171
saJms pisze:
Jeśli nie mam zielonego pojęcia - to czy Twoja odpowiedz nakierowuje mnie na pojęcie zielone?
Dwa - jeśli to co mówimy o NA to bzdura - to to co napisałeś w odpowiedzi jest mniejszą bzdurą niż to co wiemy o NA?



Nowa Religia będzie dotyczyć tylko i wyłącznie związku z obcymi istotami, nie sądzę abyś był tak daleko w temacie.
Nie ma nic wspólnego z tymi bzdetami które usiłujecie wymyślić w celu odstraszenia i ograniczenia jedynej linii naszej obrony przed całkowitym zniewoleniem, czyli siła umysłu i nasze zdolności.
Pisałem już o tym, dopóki nie zostanie odkryta ostatnia karta karta Obcych czyli Draco. Objawią się jako nasi "stwórcy" co było główna pracą Sitchina od lat siedemdziesiątych, fałszowanie informacji o annunaki, ukrywanie faktów o nephilim i czuwających w Biblli co robi kościół od długiego czasu. Prawda jest taka że wszyscy zwalczający przejawy ludzkich możliwości i potęgi, pracują na rzecz zniewolenia ludzkości. Elity chcą zostać potomkami "bogów" i jak niewielu to rozpracowało, oni nas nie stworzyli ale zniewolili odbierając nam zdolności umysłowe. Biblia nie opisuje stworzenia człowieka ale prawdę o zniewoleniu człowieka, choć biblia to złe słowo, raczej oryginalne pisma. Nowa religia będzie połączeniem istniejących głównych religii z fałszywym bogiem potomkiem lub samym Jahwe draconem. W międzyczasie stworzono system blokujący przebudzenie duchowe w postaci właśnie tej której jesteś zwolennikiem.

Niestety trzeba myśleć w tym wypadku w kategoriach strategii i taktyki a nie religii, mamy doczynienia z wrogiem który planuje 10 posunięć naprzód. Czyli planuje każdy aspekt, religii, oporu, przebudzenia, walki z przebudzeniem. Jeżeli myślisz że masz racje to oni przewidzieli że będziesz tak myślał, przewidzieli "moją" walkę i skutki tej walki oraz plany na przyszłość. Walka z wrogiem o współczynniku 1000 IQ jest zawsze przegrana, przewidzi każdy twój ruch. Dlatego dyskusja z takimi jak wy to strata czasu bo ja też znam wyniki tej gry.
Pomyśl jak pokonać wroga który wie o tobie wszystko, wtedy może zrozumiesz w co bardzo wątpię reguły tej gry. Ty tych reguł nie ustalałeś, ty grasz dokładnie wg ich reguł. Kluczem są czynniki typu X czyli zmienne niewiadome, im więcej zmiennych niewiadomych tym trudniej przewidzieć wynik. Taki system gry nie zakłada znajomości przez ciebie przyszłości, podroży astralnych, zdalnego widzenia, telepatii, telekinezy i dziesiątek innych technik. To komplikuje równanie, im więcej komplikacji tym lepiej dla nas, stajemy się nie przewidywalni. Im bardziej jesteś przewidywalny tym bardziej jesteś przegrany. Dopóki nie zrozumiesz taktyki walki na tym poziomie, zawsze przegrasz. Tylko jedna rzecz nas uwolni - wiedza. Każda instytucja, system , filozofia, osoba która pracuje nad tłumieniem tej wiedzy pracuje dla NICH.

Wyczerpałem temat ? Jak nie zrozumiałeś pierwszej wersji to drugiej też nie. Chcesz wiedzieć jaka będzie Nowa Religia? powiem Ci - tacy jak ty będą na pewno jej wyznawcami - bo jesteście przewidywalni. Wkręcili cię w ten system to wkręcą w drugi, trzeci i czwarty. Im bardziej jesteś odporny na systemy tym lepiej dla Ciebie.

Walka z systemem to też system, bo człowiek traci czas z przepychankami z ludźmi tobie podobnymi. Ty nie walczysz z New Age, ty to tworzysz. To logika wielokrotnego odwracania.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 lut 2011, 9:34 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 10 lis 2010, 19:50
Posty: 84
redmuluc pisze:
Taki system gry nie zakłada znajomości przez ciebie przyszłości, podroży astralnych, zdalnego widzenia, telepatii, telekinezy i dziesiątek innych technik.

kto chce , niech poświęci kilkadziesiąt minut na obejrzenie a potem na swoją pracę, której czas sam będzie wyznaczał...to tylko 5 odcinków...z pierwszego można sobie podarować połowę , bo to zbędne gadanie...będzie podróż astralna, będzie telepatia, telekineza i co jeszcze sobie zamarzysz.
Niech każdy, kto chce, spróbuje, niekoniecznie akurat tak jak jest pokazane na filmie, bo to nie musi każdemu poskutkować tak samo, ale próbuj bo warto, znajdź swoją "metodę"... z całą pewnością, walenie internetowej gruchy nie da więcej niż to, co jest tutaj pokazane.
To, czym jest New Age, może posłużyć do podtarcia tyłka, a tych co mieszają, należy pozostawić samym sobie...kto nie odpuści, jest z nimi na tym samym miejscu, na tym samym poziomie i sami siebie razem i wspólnie potrzebują.
Co widać i czuć.
tutaj link do strony na której jest do wyboru sporo innego materiału.
http://www.youtube.com/watch?v=ksLnbmSa ... re=related
Pokaż Uwagi moderatora

phpBB [video]

phpBB [video]

phpBB [video]

phpBB [video]

phpBB [video]



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 lut 2011, 9:57 
redmuluc pisze:
odpowiedz dla @saJms'a
Prawda jest taka że wszyscy zwalczający przejawy ludzkich możliwości i potęgi, pracują na rzecz zniewolenia ludzkości.
Elity chcą zostać potomkami "bogów" i jak niewielu to rozpracowało, oni nas nie stworzyli ale zniewolili odbierając nam zdolności umysłowe. Biblia nie opisuje stworzenia człowieka ale prawdę o zniewoleniu człowieka, choć biblia to złe słowo, raczej oryginalne pisma.
Nowa religia będzie połączeniem istniejących głównych religii z fałszywym bogiem potomkiem lub samym Jahwe draconem.
W międzyczasie stworzono system blokujący przebudzenie duchowe w postaci właśnie tej której jesteś zwolennikiem.
Im bardziej jesteś przewidywalny tym bardziej jesteś przegrany.
Dopóki nie zrozumiesz taktyki walki na tym poziomie, zawsze przegrasz.

Tylko jedna rzecz nas uwolni - wiedza.
Każda instytucja, system , filozofia, osoba która pracuje nad tłumieniem tej wiedzy pracuje dla NICH.

Wyczerpałem temat ? Jak nie zrozumiałeś pierwszej wersji to drugiej też nie.
Chcesz wiedzieć jaka będzie Nowa Religia?
Powiem Ci - tacy jak ty będą na pewno jej wyznawcami - bo jesteście przewidywalni.
Wkręcili cię w ten system to wkręcą w drugi, trzeci i czwarty. Im bardziej jesteś odporny na systemy tym lepiej dla Ciebie.
Walka z systemem to też system, bo człowiek traci czas z przepychankami z ludźmi tobie podobnymi. Ty nie walczysz z New Age, ty to tworzysz. To logika wielokrotnego odwracania.


W pełni się zgadzam z powyższym.

Dzięki @redmuluc za szczegółowe,celne i jakże prawdziwe opisanie sytuacji i problemów ,niektórych nieświadomych forumowiczów ,myślę o Tobie @saJms :tak: :)
Tak walczysz z samopoznaniem,samoświadomością (samogwałtem :język: :) ),że za chwilę sam już nic nie będziesz w stanie zrobić.

Tak jak napisał mr @redmuluc ,tylko nasza wiedza,nasza SAMOświadomość pozwoli nam na obronę,nic więcej... :tak:

Nie wiem kiedy to dotrze do Ciebie, mr @saJms, że :
chcą wyprodukowac baranow - świat się będzie walił ale ci powiedza w mojej rzeczywistosci jest cacy.
Zastanów się nad tym co sam piszesz i z jakiej pozycji .Bo świat się będzie walił przez takich jak TY.
Do tej pory sam zachowujesz się jak baran , i zdajesz się swoim działaniem potwierdzać zdanie z poniższego cytatu:

Cytuj:
Choć stłuczesz głupiego w moździerzu tłuczkiem - razem z ziarnami - głupota go nie opuści.
(Ks. Przysłów 27:22)


Sam NIC nie robisz oprócz siania strachu i pokazywania palcem - "TO ONI są zli,to ICH wina - ja jestem ok ,bo wierzę w nauki ,teoretycznie wprawdzie,ale mam solidny fundament ."

Zastanów się na tym,bo nie mam do Ciebie osobistej awersji, odnoszę się tylko do Twych postów.
A one raczej nie dają ŻADNYCH właściwych odpowiedzi,ani rozwiązań.A wymagasz ich od innych.

Pozdrawiam :hejka:


Ostatnio zmieniony 03 lut 2011, 14:51 przez RideTheLightning, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
   
 
 
Post: 03 lut 2011, 12:34 
O i taki post miałem na myśli Red... i zgodzisz się ze mną, że prędzej takiego nie było? Teraz mnie to satysfakcjonuje a te wszystkie posty mówiące, ze sieję strach, trolling ZADAJĄC PYTANIA stają się przezroczyste i znikają we mgle stając się mgłą :-)

RideTheLightnin, czlowieczku, ktory miał avatar hinduskiego bożka a potem na szybkiego zmienił na avatar kotka z Windows 7 - spojrz na swoje wszystkie posty i zastanow się czy to aby nie jest trolling? Osobiste wycieczki - zapraszam na PW, jak już komus wspomniałem i proszę Cię trzymaj się regulaminu.

Dzięki Red raz jeszcze, ale nie przyszedłem na forum tylko rozmawiać a zadawać pytania - toć poszukujący ja jestem... :mrgreen:



Na górę
   
 
 
Post: 03 lut 2011, 13:23 
saJms pisze:
RideTheLightnin, czlowieczku, ktory miał avatar hinduskiego bożka a potem na szybkiego zmienił na avatar kotka z Windows 7 - spojrz na swoje wszystkie posty i zastanow się czy to aby nie jest trolling? Osobiste wycieczki - zapraszam na PW, jak już komus wspomniałem i proszę Cię trzymaj się regulaminu.


Kolego @saJms coś dla Ciebie :
Cytuj:
A dlaczego widzisz drzazgę w oku brata swego, a belki w oku własnym nie dostrzegasz?
Albo jak powiesz bratu swemu: Pozwól, że wyjmę drzazgę z oka twego, belki w swym oku nie widząc?
Obłudniku, wyjmij najpierw belkę z oka swego, a wtedy przejrzysz, aby drzazgę z oka brata swego wyjąć.


Gdybym był przeciwnikiem nauk Jezusa,byłbyś moim największym sprzymierzeńcem na tym forum :tak:

Gdybym po Twoich postach (niewiedząc NIC o naukach Jezusa) miał stwierdzić,czy te nauki mają wartość.
Powiedziałbym,że są beznadziejne.

I tylko dlatego nie piszę do Ciebie na PW,bo uważam,że jesteś nieprzygotowany do tego ,by kogokolwiek pouczać,nauczać i straszyć .
I chcę to powiedzieć wszystkim,którzy czytają to forum.

Co do awatara,to nie było to żadne hinduskie bóstwo . Ale tu wychodzi Twoja niewiedza i brak argumentów.
Nie mam żadnych bóstw,bogów i bożków,którym miałbym się kłaniać.

W moich oczach szkodzisz panie @saJms naukom Jezusa i jeśli to jest Twoje zadanie,to nie moja broszka,życzę dalszych sukcesów na tym polu.

Pozdrawiam :)

ps.jeśli moje posty to trolling,proszę szefów dać mi o tym znać i wykreślić mnie z grona :hejka:


Ostatnio zmieniony 03 lut 2011, 14:57 przez RideTheLightning, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
   
 
 
Post: 03 lut 2011, 13:41 
saJms pisze:
RideTheLightnin, czlowieczku, ktory miał avatar hinduskiego bożka a potem na szybkiego zmienił na avatar kotka z Windows 7


Czytam to i czytam i czytam...
I pojąć nie mogę jaka była intencja, żeś napisał to zdanie? :cooo?: :cooo?:

Czy to oskarżenie, ironia? I tak nie widzę podstawy. Pytam z ciekawości, okrutnej ciekawości, lubuję się w takich przypadkach jak Twój, zawsze pojawiają się na forach a później już ich zapytać nie można Mruga



Na górę
   
 
 
Post: 03 lut 2011, 13:51 
Offline
Administrator
Administrator

Rejestracja: 08 kwie 2009, 11:34
Posty: 3171
Cieszę się że odrobinę przybliżyłem temat, są to sprawy które wychodzą dopiero w tym roku, są poważne przesłanki że to może być prawdziwy scenariusz. Skopiuje swój komentarz dotyczący zasad walki bo mi się go nie chce pisać drugi raz. Dotyczy sytemu tworzenia rewolucji i jej tłumienia. Walka z istotami które napędza twoja nienawiść lub strach czy zemsta, to walka bezsensowna. Walcząc zasilasz je własną energią, na to nie można się pod żadnym pozorem nabrać. To wnioski oparte o "Bogów Edenu" Bramleya.

dotyczyło to artykułu Mikołaja:

http://czasprzebudzenia.wordpress.com/2011/01/28/nie-bojcie-sie-nwo-%E2%80%93-czas-powstac-z-kolan/

„Strach jest fundamentem tego systemu, dlatego nie można się bać.”

Sun Tzu powiedział: „Mistrz walki osiąga zwycięstwo bez gniewu.” oraz „Osiągnąć sto zwycięstw w stu bitwach nie jest szczytem umiejętności. Szczytem umiejętności jest pokonanie przeciwnika bez walki”

Nie stać nas ani na jedno ani na drugie, jedyny klucz to pozbyć się gniewu chociaż dusze pomordowanych w bestialskich torturach żądają zemsty, to nie jest tylko jak wy to nazywacie eufemistycznie „ciemna strona” to mordercy najwyższego kalibru których należy bezwzględnie wyeliminować wszelkimi dostępnymi środkami. To będzie trudna walka bo wieli myśli że gniew dodaje siły…nie on sprawia że jest się nieuważnym wtedy kiedy najbardziej trzeba się skupić.

„Bronisz się tylko wtedy, kiedy twoja siła nie jest porównywalna z siłą wroga, atakujesz kiedy masz przewagę. Sun Tzu

Zyskajmy siłę i przewagę inaczej nigdy ich ni pokonamy bo nie odejdą dopóki ich nie zaatakujemy, musimy być pewni przewagi. Przewagę można uzyskać jedynie kiedy poznamy ich wszystkie metody. Napisałeś że to MY jesteśmy temu winni, to błędne myślenie, indukujesz poczucie winy. To nieprawda że MY jesteśmy temu winni, zostaliśmy zmanipulowani przez zbyt wiele poziomów aby to było takie proste jak myślisz. Zidentyfikuj konkretnego wroga i obróć jego armię przeciwko niemu…główny wróg jest niewidzialny i ignorowany i jest najpotężniejszy. Wykorzystają tą przewagę tak jak Predator pomimo ogromnej siły i doskonałego uzbrojenia nadal chce mieć druzgocącą przewagę czyli niewidzialność. Identyfikuj wrogów po imieniu. Samo uświadomienie sobie że jest się manipulowanym nie wyzwala, nie chodzi nam o ocalenie Zionu tak jak w Matrix po raz szósty czy któryś. Chodzi nam o całkowite zniszczenie wroga. Może zyskamy pewna przewagę za dwa lata, ale to za mało.
Myślenie że bez walki się obejdzie to błąd to społeczeństwo musiało by się nauczyć walczyć bez gniewu, a ilu ludzi chce ten gniew wzniecić ?

„Sztuką jest nie zginąć bohaterską śmiercią, ale zmusić tego drugiego, żeby umarł za swoją ojczyznę.” – Gen. George S. Patton

***

Na ilu poziomach tworząc nasz system zmuszają ludzi do walki ? Działają wg starych wojennych zasad, dziwne że sami je znamy ale ich nie stosujemy choć na nas doskonale się sprawdzają.

Cytuj:
Wojna polega na wprowadzaniu w błąd. Jeśli możesz udawaj, że nie możesz; jeśli dasz znać, ze chcesz wykonać jakiś ruch, nie wykonuj go; jeśli jesteś blisko, udawaj, żeś daleko; jeśli wróg jest łasy na małe korzyści, zwabiaj go; jeśli w jego szeregach dostrzegasz zamieszanie, uderzaj; jeśli jego pozycja jest stabilna, umocnij i swoją; jeśli jest silny, unikaj go; jeśli jest cholerykiem, rozwścieczaj go; jeśli jest nieśmiały, spraw by nabrał pychy; jeśli jego wojska są skupione, rozprosz je. Uderzaj, gdy nie jest przygotowany; zjawiaj się tam, gdzie się tego nie spodziewa.

— Sun Tzu
Sztuka Wojny


Tu nie chodzi tylko o NewAge tu chodzi bardzo proste zasady. Spirala wielokrotnych pętli, wielokrotne odwracanie itp. To wszystko to walka LOGIKĄ i UMYSŁEM. To ich Poziom który doskonale znają, przegraną mamy wtedy jak w banku. To jak gra w szachy z komputerem HAL który zawsze wygra każdą partię bo planuje rozgrywkę do końca po każdym twoim ruchu.

Wygramy jeśli będziemy omijać każde drzwi które nam bronią do czegoś dostępu. Oczywiście jeżeli zna ktoś naszą naturę to doskonale wie ze zabraniając czegoś , natychmiast to zrobimy, bardzo łatwo się na to nabieramy. Jednak osoba mająca połączenie z wyższą jaźnią , patrząca sercem zawsze zrobi to co trzeba, ateizm tutaj jest bardzo zdradzieckim doradcą. Ateizm to odwrócenie fanatyzmu a efekty są identyczne.

Wiedziano że ludzkość się przebudzi, dlatego skonstruowano system NewAge w latach sześćdziesiątych, miało to polegać na tym że osiągniesz pewien poziom, ale sufitu nie przebijesz. To tylko ograniczenie ale widać je dopiero trochę wyżej. Wielu tam utknęło, to zabezpieczenia typu EGO, prymitywne ale skuteczne, dlatego tak wielu ludzi ma spore możliwości ale są np oszustami, chamami, kłamcami czy po prostu chodzi o kasę. Sprytne co?
Cały czas chodzi o to samo, empatię, współczucie bezinteresowność, czy ogień we krwi. Intencja...to klucz.
Są też bardzo potężni ludzie mający te zdolności ale to wymaga tym większej moralności i tym większej pracy nad sobą. Posiadanie większych zdolności wymaga absolutnie większej pracy nad samym sobą, to droga o wiele trudniejsza niż się wydaje. Dlatego tak wielu wybiera drogę na skróty "większe zdolności paranormalne" mniejszym kosztem czyli okultyzm, satanizm, ale to koszty pozornie mniejsze. Stąd wojna ludzi idących utartym systemem wiary a tymi idącymi niezależnie. Wierzący chrześcijanie widzą w nich straszne zło, ale nie widzą nadrzędnego celu, widzą że to błędna droga i myślą - " o popatrzcie nie władowałem się nigdzie jestem lepszy, tamten to ma dopiero przerąbane, muszę ostrzec innych" No i to robią, choć sami nie ruszą się o krok dalej. Trzeba przeskoczyć i jedno i drugie. Można być moralnym w utartym systemie religijnym i zrobić wiele dobrego, ale nadal będziesz w zapleczu, bo to oni stworzyli system i wytyczyli jego granice.

Do tego zdolności paranormalne poparte wiedzą uchronią przed pułapkami. Im więcej nieprzewidywalności tym większe szanse że odkryjesz ich plan. Wszystkie karty związane z oficjalnymi systemami religijnymi i nie tylko są w ich rękach, absolutnie wszystkie. Zdobywanie większych umiejętności umysłowych parapsychicznych, duchowych, to nie tylko kupno nowej talii do gry ale granie w zupełnie inną grę której ONI już zasad nie znają.
To dla nich największy koszmar.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 lut 2011, 15:11 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree

Rejestracja: 04 cze 2009, 15:23
Posty: 1448
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Płeć: mężczyzna
saJms pisze:
Dzięki Red raz jeszcze, ale nie przyszedłem na forum tylko rozmawiać a zadawać pytania - toć poszukujący ja jestem... :mrgreen:



grunt to dobre samopoczucie
bo najpierw to forum i jego admina obrzuciłeś publicznie "kupą gówna"
a teraz taka postawa to "poszukujący" się nazywa i znowu należysz do "sekty on-line" :dobani:

właśnie doświadczasz w praktyce realnego miłosierdzia
od tego, którego nazwałeś "Opiekunem luceferiańskiego forum"
chyba Lucyfer jest jednak OK :D



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 lut 2011, 15:38 
Dziwi mnie dlaczego zasilacie dyskusję w tematach zakładanych przez wirtualnych sekciarzy w celu siania zamętu na forum.



Na górę
   
 
 
Post: 03 lut 2011, 15:58 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree

Rejestracja: 04 cze 2009, 15:23
Posty: 1448
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Płeć: mężczyzna
sfath pisze:
Dziwi mnie dlaczego zasilacie dyskusję w tematach zakładanych przez wirtualnych sekciarzy w celu siania zamętu na forum.


jak mawiał pewien bohater polskiej sceny filmowej:
"w imię zasad" :geek:

w tym wypadku chodzi o abolutnie minimalną i uniwersalną lojalnośc względem siebie

dopóki nie odszczeka tego co napisał - będę ganiał i tępił
a potem i tak przytulę :kotek:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 261 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group