Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 19 paź 2017, 22:54

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 51 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
Post: 18 sty 2014, 10:12 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 04 lis 2012, 8:21
Posty: 480
Płeć: mężczyzna
http://www.paranormalne.pl/topic/36376- ... dla-ludzi/
Życie zdecydowanej większości ludzi na Ziemi, jest pasmem bólu, problemów, cierpienia, udreki, ubóstwa itd.
Jestesmy przedmiotami dla wszelkiej władzy. Zachodzi wiec pytanie dlaczego tu się rodzimy,kto za tym stoi, kto o tym decyduje - jesli wogóle jest tu jakieś sprawstwo?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 18 sty 2014, 10:12 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 18 sty 2014, 10:14 
Sami o tym decydujemy że chcemy tu być. Ziemia jest piekłem i z ogromem różnych ludzkich uczuć jest doskonałym polem do rozwoju duszy.



Na górę
   
 
 
Post: 18 sty 2014, 10:57 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 20 paź 2013, 11:02
Posty: 92
Płeć: mężczyzna
skurg niby jak decydujemy? Nie przypominam sobie żeby ktoś mnie pytał przed narodzinami o zdanie. Jednoznacznie nie można nazwać ziemi piekłem bo i są ludzie którzy mają tutaj raj. Wszystko to jest jeden wielki przypadek i szukanie głębszego sensu naszego istnienia czy głębszego sensu ewentualnego naszego cierpienia to placebo dla ludzi.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 sty 2014, 11:21 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 19 kwie 2013, 19:43
Posty: 200
Płeć: mężczyzna
Może jedyną odpowiedzią jest NIE WIEM.Nawet jeśli to rodzi złość czy żal z bezsilności niepoznania.I tyle z rozmyślań.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 sty 2014, 11:43 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3215
Płeć: mężczyzna
nie podejrzewałbym autora tego tematu o "demencję starczą",ale chyba nie jest tak źle
Tu na Forum między innymi,przekopując tematy jest sporo odpowiedzi w tym Dziale i w dziale "Ezoteryka/Rozwój Duchowy"...
Ta tematyka -to dopiero jest kara przy dostrzeżeniu odpowiedzi.
Pozdrawiam
:uśmiech:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 sty 2014, 12:40 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree

Rejestracja: 18 gru 2011, 5:38
Posty: 315
We wszechświecie istnieją prawa o których nie mamy pojęcia. Myślę że częściowo jest tak, że zostało ustalone że jeśli dusza zobowiązuje się do inkarnowania w cyklu 300 000 lat w warunkach STS, to jest to niestety przestrzegane przez jakieś nadzorujące dusze z wyższych rzeczywistości, żeby nie było bałaganu i sporów między duszami STS i STO. Inny powód jest taki, że dusza rozpoczynając wcielenie w świecie STS szybko staje się STS, jeśli wcześniej była STO, i już i tak nie mogłaby powrócić do świata STO. Zdarza się, ale rzadko, że dusza może szybko zrozumieć swój błąd i po kilku tysiącach lat wrócić do świata STO nie czekając na koniec cyklu. Gdy już raz wejdzie się do świata STS i to jeszcze prymitywnego w świecie trzeciej gęstości, to już trzeba się liczyć ze wszystkimi konsekwencjami, czyli przez tysiące lat dusza będzie cierpieć i odczuwać ból fizyczny i psychiczny. Nie rozumiem tylko jak to się stało że dusze ludzi nie miały wystarczającej edukacji kosmicznej żeby nie wiedzieć czym grozi wejście do świata STS, bowiem była to ich dobrowolna decyzja. Jak pamiętamy, dusze ludzkie przechodząc ze świata STO do świata STS zostały nazwane upadłym aniołem z powodu swojej głupiej decyzji. Nie wiedziały że nie ma odwrotu i że będą musiały tu długo cierpieć.

Teraz zbliża się koniec cyklu w tym roku i szacuje się że 50 do 80% ludzi odejdzie z Ziemi w tym roku. Przejdą do lepszego świata czwartej gęstości. To jeszcze nie będzie świat STO. Dostaną tysiąc lat na podjecie decyzji, czy chcą być STS czy STO



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 sty 2014, 14:38 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 04 lis 2012, 8:21
Posty: 480
Płeć: mężczyzna
Jeden z moich ulubionych forumowiczów - dar 66 napisał:
Cytuj:
nie podejrzewałbym autora tego tematu o "demencję starczą",ale chyba nie jest tak źle

To pewien skrót myślowy, potwierdzjacy, że dar 66 czyta moje posty i we , że ja wiem.Tymniemniej, fakt,że ja wiem nie oznacza,że nie chce poznać zdania innych, jak oni postrzegają to tzw. życie. Bardzo bliska jest mi teza MrSpock - oby sie coś odmieniło na lepsze, a zarazem ziściło. Z ogromnym niepokojem patrzę na ludzkość, dokąd to zmierza i rozumiem dlaczego świadomi pewnych rzeczy ludzie....nie chcą mieć dzieci. To pewien papierek lakmusowy.
Dziękuję dar 66 za wszystkie Twoje posty, no i, że mnie oszczędziłeś w wypowiedzi.
http://www.epokaserca.pl/joomla/artykul ... mie-za-raj

ziemia-to-pieklo-witajcie-w-piekle-t8973.html



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 sty 2014, 20:47 
Cytuj:
skurg niby jak decydujemy? Nie przypominam sobie żeby ktoś mnie pytał przed narodzinami o zdanie.

Bo mało wiesz.

Jest tak jak pisze MrSpock.



Na górę
   
 
 
Post: 18 sty 2014, 21:31 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 20 paź 2013, 11:02
Posty: 92
Płeć: mężczyzna
skurg pisze:
Cytuj:
skurg niby jak decydujemy? Nie przypominam sobie żeby ktoś mnie pytał przed narodzinami o zdanie.

Bo mało wiesz.

Jest tak jak pisze MrSpock.


To takie same wymysły jak piekło i niebo.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 sty 2014, 22:49 
Cytuj:
To takie same wymysły jak piekło i niebo.

Nawet w tym nie masz racji, bo żadnego piekła nie ma, a niebo można by rzecz w cudzysłowie.



Na górę
   
 
 
Post: 19 sty 2014, 9:13 
Szaweł pisze:
Życie zdecydowanej większości ludzi na Ziemi, jest pasmem bólu, problemów, cierpienia, udreki, ubóstwa itd


Wystarczy chcieć to zmienić , "tylko" tyle.

MrSpock pisze:
żeby nie było bałaganu i sporów między duszami STS i STO


Wszystko o czym piszesz opiera się w 90% na informacjach "cassiopei"..powinieneś więc pamiętać , że STO z nikim się nie spiera.Więc powyższa idea jest nieco nietrafna.

MrSpock pisze:
Inny powód jest taki, że dusza rozpoczynając wcielenie w świecie STS szybko staje się STS, jeśli wcześniej była STO, i już i tak nie mogłaby powrócić do świata STO.


Jeśli , ktoś staje się STO nigdy nie cofa się do STS...to też oświadczyli Twoi informatorzy.

MrSpock pisze:
Zdarza się, ale rzadko, że dusza może szybko zrozumieć swój błąd i po kilku tysiącach lat wrócić do świata STO nie czekając na koniec cyklu


Po kilku tysiącach lat lub w dobrowolnie wybranym wieku bedąc człowiekiem...bez różnicy czy 20 letnim czy 40...zawsze ma wybór i zawsze może chcieć...się zmienić.Koniec cyklu być może "ustala" wybórkońca cyklu.

MrSpock pisze:
Gdy już raz wejdzie się do świata STS i to jeszcze prymitywnego w świecie trzeciej gęstości, to już trzeba się liczyć ze wszystkimi konsekwencjami, czyli przez tysiące lat dusza będzie cierpieć i odczuwać ból fizyczny i psychiczny.


Prymitywnego ? , a co my wiemy o tym świecie , aby twierdzić , ze jest prymitywny ?...tysiące lat lub kilka lat...kwestia decyzji.Wszyscy są "podobnie nieskończenie zaawansowani".

MrSpock pisze:
Jak pamiętamy, dusze ludzkie przechodząc ze świata STO do świata STS zostały nazwane upadłym aniołem z powodu swojej głupiej decyzji


Według Twoich informatorów nikt osiągając STO nie wraca do STS...także musisz jeszcze tochę nad tym dokładniej pomyśleć.

MrSpock pisze:
Teraz zbliża się koniec cyklu w tym roku i szacuje się że 50 do 80% ludzi odejdzie z Ziemi w tym roku. Przejdą do lepszego świata czwartej gęstości


Dasz sobie za to obciąć rękę ? tak jak twórcy "hiperfizyki" czy zwolennicy końca świata 2012 ? dasz ?...oczywiście , że nie.

Dlatego odpowiem Ci starodawną słowiańska madrościa hehe...poczekamy zobaczymy :)


MrSpock pisze:
Dostaną tysiąc lat na podjecie decyzji, czy chcą być STS czy STO


Decyzji ? w którym momencie podejmujemy decyzje o tym , aby być STS ?...świadoma decyzja dotyczy STO.

skurg pisze:
Bo mało wiesz.
Jest tak jak pisze MrSpock.


..a skąd ta pewność , że wiemy ? bo przeczytaliśmy channelingi ? bo nasłuchaliśmy się bashara na YT ? bo przeczytaliśmy książki Marciniak ?

...dlaczego wierzymy , że słowo staje się wiedzą ?..to by było zbyt proste/banalne.

Punkt Mu pisze:
Może jedyną odpowiedzią jest NIE WIEM.Nawet jeśli to rodzi złość czy żal z bezsilności niepoznania.I tyle z rozmyślań.


"NIE WIEM" nie rodzi żalu , ani smutku , ponieważ te reakcje muszą być poprzedzone analizą/interpretacją , a umysł "NIE WIEM"...nie analizuje , ani się nie zastanawia.

Poza tym głębia i "przenikliwość" owego "NIE WIEM" jest fundamentalną kwestią poznania , a więc uczucie "bezsilności niepoznania" jest w "pełni niepasujące".

"NIE WIEM" przynosi tylko podekscytowanie,ponieważ zahacza o bezpośrednia wiedze/poznanie.

Punkt Mu pisze:
I tyle z rozmyślań.


Właśnie

pozdrowienia
:przytul:



Na górę
   
 
 
Post: 19 sty 2014, 10:30 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree

Rejestracja: 18 gru 2011, 5:38
Posty: 315
Zaufanie do czanelingów i innych źródeł informacji, które mówią o nadchodzących szybko zmianach wynika z głębokich przemyśleń trwających lata. Nie jest to przeczytanie czegoś i decyzja po kilku dniach. Ludzie, którzy bardzo lubią ziemskie życie nie będą zastanawiać się w ogóle nad możliwością jakichś zmian. Przypuśćmy że istnieją poważne wskazania że twój ulubiony klub sportowy nagle przestanie istnieć. Jesteś szalonym kibicem, wyjeżdżasz na wszystkie ich zawody i nagle ma być koniec. Powiesz po prostu komuś "ty kłamiesz". Nie będziesz w ogóle brał pod uwagi takiej możliwości bo gdyby ona się spełniła, to skończyłaby się ZABAWA, a właśnie zabawa dominuje życiem prawie wszystkich ludzi na świecie. Uważny obserwator potrafi dostrzec że ten świat jest dziwny. Ludzie żyją właśnie dla zabawy. Wymienię tu kilka rzeczy, kibicowanie, alkohol, papierosy, klub taneczny, szybkie samochody, pływalnia, jazda konna, jazda na nartach, jazda kolejką rollercoaster, seks bez zupełnie żadnych uczuć traktowany zupełnie tak samo jak jazdę na nartach!!! Do tego dochodzą rzeczy robione z ZAZDROŚCI i małpowanie po innych ludziach, o czym pisał Gurdżijew. Tak więc muszę mieć samochód i dom bo inni mają. Muszę mieć ślub i dzieci bo INNI MAJĄ. Muszę mieć mnóstwo pieniędzy na rachunku bo to mnie PODNIECA. Faktycznie to studenci bardzo często studiują nie dla pragnienia poznawania świata, tylko dla zdobycia dobrze płatnej pracy a za zarobione pieniądze ludzie ci kupują sobie towary i usługi żeby była ZABAWA. Bardzo wielu ludzi pociąga też idea walki o byt, czyli nie należy pomagać innym w pokonywaniu trudności tylko należy cieszyć się z tego że JA zdobyłem więcej pieniędzy, lepsze wykształcenie, lepszą pozycję społeczną i uważam siebie za LEPSZEGO OD INNYCH. I to mnie CHOLERNIE PODNIECA że w tym wyścigu szczurów jestem na czele i pokonałem innych, zepchnąłem ich na dno. Zazdrość jest dominująca w świecie STS. Lekarze niby pomagają ludziom ale tak naprawdę cieszą się że mogą ich obciągnąć z kasy. Wydawanie pieniędzy na niepotrzebne rzeczy jest dominującą rozrywką w tym świecie. Naprawdę niewiele ludzi przyzna że wszystkie centra handlowe powinny być zamienione na ośrodki kultury i wtedy każdy miałby szansę rozwoju swojej osobowości. Nawet kryzysy ekonomiczne i wojny nie odstraszają ludzi od pragnienia życia na Ziemi. Kapitalizm domyślnie przyjmuje że następuje rotacja osób bez pracy. Jednak nie bierze się pod uwagę tego, że pewne grupy społeczne mogą być stale gorsze o 20% od pozostałych i dlatego one będą na stałe pozbawione możliwości dostania pracy. Ludzie mający pracę po prostu powiedzą "walcz zębami i pazurami o przetrwanie, o możliwość dostania pracy". Nie obchodzi ich los innych ludzi. Niech sobie zdychają z głodu. Skończyłeś nieodpowiednie studia i nie możesz po nich dostać pracy, to idź do łopaty jak nie w kraju to za granicą.
Jedynie osoby, które mierzi taki obraz świata zaczynają zastanawiać się i szukać. Czanelingi dają odpowiedź na te wszystkie pytania, tłumaczą dlaczego zaistniała taka sytuacja i że są lepsze światy. Wszystko to składa się do kupy i tworzy logiczną całość jeśli się je przeczyta z uwagą. One bardzo dokładnie wyjaśniają wszystkie problemy społeczne, naszą ukrywana historię, wrogość ludzi do siebie. Dlatego właśnie uważam informację zawartą w czanelingach Laury Jadczyk za bardzo prawdopodobną, że koniec Cyklu Majów jest blisko.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 19 sty 2014, 11:52 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 20 paź 2013, 11:02
Posty: 92
Płeć: mężczyzna
skurg pisze:
Cytuj:
To takie same wymysły jak piekło i niebo.

Nawet w tym nie masz racji, bo żadnego piekła nie ma, a niebo można by rzecz w cudzysłowie.


Nie wiem czego nie zrozumiałeś. Skoro napisałem że piekła nie ma to oznacza że uważam że go nie ma więc mi tego nie trzeba tłumaczyć.

MrSpock pisze:
Zaufanie do czanelingów i innych źródeł informacji, które mówią o nadchodzących szybko zmianach wynika z głębokich przemyśleń trwających lata.


Kilka lat głębokich przemyśleń żeby uwierzyć w brednie z internetu gdzie każdy coś takiego może sobie wymyślić? Jak ja bym tutaj wyskoczył z rzekomymi orędziami od Jezusa gdzie też jakaś kobieta twierdzi że ma "czanellingi" z Jezusem to pewnie zostałbym wyśmiany ale czanellingi z kosmitami to już nie ta sama półka? Nie sądzę.

MrSpock pisze:
Uważny obserwator potrafi dostrzec że ten świat jest dziwny. Ludzie żyją właśnie dla zabawy. Wymienię tu kilka rzeczy, kibicowanie, alkohol, papierosy, klub taneczny, szybkie samochody, pływalnia, jazda konna, jazda na nartach, jazda kolejką rollercoaster, seks bez zupełnie żadnych uczuć traktowany zupełnie tak samo jak jazdę na nartach!!!


Owszem świat jest coraz bardziej dziwny ale wymieniając wiele z tych rzeczy które wymieniłeś pokazałeś że jednak podstawowy problem jest taki że to nie świat jest dziwny tylko Ty jesteś słaby. Nie ma pewności co do żadnego życia po śmierci i tak naprawdę jedyne co jest pewne to jest to co jest tu i teraz i czy to źle że ludzie chcą się czuć jak najlepiej? To świat jest dziwny czy może Ciebie nie stać na szybkie samochody i jazdę na nartach i czy sam miałeś okazje do seksu bez zobowiązań i z nich nie skorzystałeś ze względu na swoje zasady czy łatwo Ci krytykować bo po prostu takich nie miałeś? Nie to że popieram taki seks ale powód dlaczego ktoś krytykuje dane zjawiska też jest dla mnie ważny bo jeżeli ktoś uważa jaki to świat jest zły i niesprawiedliwy tylko dlatego bo sam przegrał loterię genetyczną a jakby ją wygrał i mógł osiągnąć to czego osiąganie teraz krytykuje to by myślał inaczej i cieszył się zabawą i szczęściem to nie mogę brać kogoś takiego na poważnie.

MrSpock pisze:
Bardzo wielu ludzi pociąga też idea walki o byt, czyli nie należy pomagać innym w pokonywaniu trudności tylko należy cieszyć się z tego że JA zdobyłem więcej pieniędzy, lepsze wykształcenie, lepszą pozycję społeczną i uważam siebie za LEPSZEGO OD INNYCH.


Co jest złego w czuciu się lepszym od innych? Są na tym świecie ludzie tacy jak np. menele na których nawet nie warto splunąć i dlaczego ja mam uważać że ktoś jest wart tyle samo co ja tylko dlatego bo oddycha i bije mu serce? I odwrotnie, nie mam zamiaru uważać się za tak samo wartościowego jak ludzie którzy mają ponadprzeciętne osiągnięcia i nie będę sam siebie oszukiwał że wszyscy są równi żeby siebie dowartościować że niby jestem tyle samo wart co naukowcy czy gwiazdy sportu.

MrSpock pisze:
Wydawanie pieniędzy na niepotrzebne rzeczy jest dominującą rozrywką w tym świecie.


No tak bo przecież potrzebne są tylko rzeczy niezbędne do przeżycia a człowiek nie zasługuje na rozrywkę...

MrSpock pisze:
Kapitalizm domyślnie przyjmuje że następuje rotacja osób bez pracy. Jednak nie bierze się pod uwagę tego, że pewne grupy społeczne mogą być stale gorsze o 20% od pozostałych i dlatego one będą na stałe pozbawione możliwości dostania pracy. Ludzie mający pracę po prostu powiedzą "walcz zębami i pazurami o przetrwanie, o możliwość dostania pracy". Nie obchodzi ich los innych ludzi. Niech sobie zdychają z głodu. Skończyłeś nieodpowiednie studia i nie możesz po nich dostać pracy, to idź do łopaty jak nie w kraju to za granicą.


To jak ktoś sobie nie umie poradzić to tak, albo niech zdycha albo niech po prostu będzie na łasce swojej rodziny czy ludzi którzy chcą mu pomóc a nie że ma być jakieś systemowe rozwiązanie i pod przymusem zabieranie tym którzy byli na tyle rozsądni że wybrali odpowiednie studia itd. żeby dać komuś kto był głupszy. Jeżeli ktoś wybiera takie studia po których do niczego się nie nadaje to co w tym złego że pójdzie do łopaty. To jakie proponujesz rozwiązanie? Stworzyć jakiś niepotrzebny urząd żeby tych ludzi tam wcisnąć aby "byli potrzebni"?

Najlepszy przykład że niektórym nie powinno się pomagać i zostawić ich samych sobie to Afryka. Wykarmili 100 mln dziczy to zrobiło się 200, potem 400 itd. aż teraz jest ponad miliard. I to niby jest takie dobre że tylko trzeba będzie więcej pomagać i pomagać aż w końcu tak czy siak nie starczy dla każdego na tej planecie a oni i tak tylko będą jeść, spać i się rozmnażać i żerować na cywilizowanych ludziach?

Piszesz jacy to ludzie są prości bo interesuje ich rozrywka, bo walczą o jak najlepszy byt a tak naprawdę Ty dopiero uprościłbyś całą cywilizację bo sprowadziłbyś życie ludzi tylko do tego aby dostać jeść i kąt do spania i ogólnie komuniści bo jesteś komunistą mimo iż dokładasz do tego sobie ezoteryczną płachtę zrobiliby po prostu ze świata jedną wielką afrykańską wioskę. Gdyby od początku świata było tak "cudownie" jak piszesz że nie byłoby naturalnej selekcji to albo już dawno wszyscy solidarnie wymarliby z głodu i chorób albo po prostu dziś chociażby nie miałbyś internetu który niestety Tobie zaszkodził i przez to anonimowo obnosisz się że swoją słabością i masz ezoteryczno-komunistyczne opium dla Twojego umysłu które pozwala Ci obwiniać wszystkich tylko nie siebie a być może nawet i podświadomie poczuć się lepszym od tych którzy realnie są od Ciebie lepsi "bo oni gonią za kasą a Ty jesteś taki wyższy duchowo" i swoją i innych niedoskonałość i nieporadność obrócić w zaletę a doskonałość, zaradność, szczęście i siłę innych obrócić w wadę.


Ostatnio zmieniony 19 sty 2014, 12:02 przez Tenhan, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 19 sty 2014, 11:53 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 04 lis 2012, 8:21
Posty: 480
Płeć: mężczyzna
Bardzo dojrzała i trafna wypowiedż MrSpock. W pełni podzielam ją. Za zasłona tego wszystkiego co opisał jest wierdza,do której nieliczni z nas docierają i odnajdują prawdę.Wyzwolenie się ze schematów myślowych, zasad, kultury masowej, potrzeby akceptacji (robienia durnoty jak większość), wymaga bardzo dużego samozaparcia, odwagi i zmian w mysleniu i postrzeganiu świata i siebie. Mam nadzieję,ze ten okres Kali Jugi kończy się i nastapią zmiany. Zresztą one następują na naszych oczach przede wszystkim w sferze ekonomicznej. Widzimy totalna zapaść ekonomiczną, brak pieniędzy w budzetach narodowych, upadek etyczno -moralny ludzi władzy, nepotyzm i korupcję, brak pracy, podłe relacje miedzyludzkie, ogromne rozwarstwienie ekonomiczne, ubóstwo, ogromną liczbę samobójstw, emigrantów, tragedii przyrodniczych (o ile nie wywołanych),itd.
System ten niebawem runie, załamie się pod tym co sam stworzył. Do tej pory dzban wodę nosi, aż ucho mu się nie urwie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 19 sty 2014, 12:15 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 20 paź 2013, 11:02
Posty: 92
Płeć: mężczyzna
Szaweł pisze:
Bardzo dojrzała i trafna wypowiedż MrSpock. W pełni podzielam ją. Za zasłona tego wszystkiego co opisał jest wierdza,do której nieliczni z nas docierają i odnajdują prawdę.Wyzwolenie się ze schematów myślowych, zasad, kultury masowej, potrzeby akceptacji (robienia durnoty jak większość), wymaga bardzo dużego samozaparcia, odwagi i zmian w mysleniu i postrzeganiu świata i siebie. Mam nadzieję,ze ten okres Kali Jugi kończy się i nastapią zmiany. Zresztą one następują na naszych oczach przede wszystkim w sferze ekonomicznej. Widzimy totalna zapaść ekonomiczną, brak pieniędzy w budzetach narodowych, upadek etyczno -moralny ludzi władzy, nepotyzm i korupcję, brak pracy, podłe relacje miedzyludzkie, ogromne rozwarstwienie ekonomiczne, ubóstwo, ogromną liczbę samobójstw, emigrantów, tragedii przyrodniczych (o ile nie wywołanych),itd.
System ten niebawem runie, załamie się pod tym co sam stworzył. Do tej pory dzban wodę nosi, aż ucho mu się nie urwie.


Tia bardzo dojrzała. Ale tu chyba wychodzi kolejna rzecz czyli właśnie ktoś przeczyta pare artykułów w necie czy książkę jakiegoś ezoterycznego szamana i już może poczuć się wyjątkowy nie tylko dlatego bo jest "uduchowiony" ale też dlatego że "posiada tajemną wiedzę". Sorry ale takie myślenie typu każdy powinien mieć po równo i wiara w inne życie to jest myślenie na poziomie kilkulatka albo dewoty a nie "dojrzała wypowiedź".

Jedni dowartościowują się sukcesami zawodowymi i finansowymi, pięknym ciałem i pięknymi kobietami (i to jest prawdziwy wyznacznik tego ile kto jest wart) a inni nie mogąc tego osiągnąć muszą to robić inaczej i w tym wypadku trzeba pierniczyć jak to się ktoś przejmuje całym światem, niby posiada jakąś tajemną wiedzę, zna głębszy sens życia i jest wyższy duchowo.

Śmiejecie się tutaj ze starożytnych religii jaka to ciemnota a tak naprawdę robicie to samo dzięki czemu religia zaistniała czyli strach przed śmiercią czyt. przeminięciem oraz nadzieja że cierpienie jakoś zostanie wynagrodzone i nie różnicie się niczym od tych którzy tysiące lat temu przyjęli te religie a nawet uważam że dzisiejsi wierzący np. w zmianę gęstości są głupsi od tych którzy teraz wierzą np. w islam bo jak ktoś ma wpajane od dziecka i to jest tysiącletnia tradycja przodków to jedno ale żeby już jako dorosły człowiek łyknąć nowe brednie i tak się obnosić z tym jak to się wyrwało z kajdan ciemnoty a w zamian dać się zakuć w nowe dyby to naprawdę trzeba być naprawdę niesamowicie mało rozgarniętym.

PS. A szczególnie widać manipulację jak niektórzy "oświeceni" jak np. Szaweł cieszą się że system runie skoro przecież celowo jest tak robione żeby on runął a w jego miejsce powstał gorszy z totalną kontrolą ludzi i rzeczywiście może być komunizm na skalę globalną o którym wielu tutaj tak marzy więc nie wiem z czego tu się cieszyć i kto tu tak naprawdę jest przeciwnikiem dla tego co ma się stać a kto nie. Widać jakie te zeitgeisty i reptilianie to wentyl bezpieczeństwa że niektórzy zamiast walczyć o to żeby system nie runął i żeby go zreformować i żeby bronić tych wartości które mają zostać zniszczone to czekają na to aż runie i czekają na zmiany które są zaplanowane i zniszczenie tych wartości. Czasem mam wrażenie że jeżeli NWO nastąpi to niektórzy nie odróżnią czy to jest to złe czy to które uważają dobre.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 19 sty 2014, 13:05 
Z zabetonowanym towarzystwem nie ma co dyskutować. My wiemy swoje a reszta nich idzie na uciechy przed idiotbox.



Na górę
   
 
 
Post: 19 sty 2014, 13:36 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 20 paź 2013, 11:02
Posty: 92
Płeć: mężczyzna
skurg pisze:
Z zabetonowanym towarzystwem nie ma co dyskutować. My wiemy swoje a reszta nich idzie na uciechy przed idiotbox.



Kto tutaj jest zabetonowany? Zabolało podważenie Waszej religii i przyrównanie Waszego toku myślenia do myślenia ludzi religijnych to żadnych argumentów przeciwko tylko od razu "nie ma co dyskutować". Po prostu jesteście tacy sami jak ludzie religijni i tyle. Wiara w dogmat przekazany przez jakiegoś "proroka" na który nie ma żadnych dowodów i brak podjęcia polemiki kiedy ktoś ten dogmat podważa no i powody wiary w takie rzeczy "STS", "STO" itd. są takie same jak wiary w religie. Niby co innego ale występują tutaj te same mechanizmy.

Równie dobrze mógłby tu przyjść chrześcijanin i też z taką pasją mówić że to co dzieje się teraz to Apokalipsa św. Jana i że przyjdzie Jezus i nas zbawi to byście go wyśmiewali i wtedy też mógłby Wam odpowiedzieć że jesteście betonem i nie ma co z Wami dyskutować bo on wie swoje i już.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 19 sty 2014, 14:07 
MrSpock pisze:
Zaufanie do czanelingów i innych źródeł informacji, które mówią o nadchodzących szybko zmianach wynika z głębokich przemyśleń trwających lata. Nie jest to przeczytanie czegoś i decyzja po kilku dniach.


Wiem.Pisałem tylko o kwestiach ,które przedstawiłeś ,a brakuje mi w nich "ładu i składu"-logiki.

MrSpock pisze:
Czanelingi dają odpowiedź na te wszystkie pytania, tłumaczą dlaczego zaistniała taka sytuacja i że są lepsze światy.


Jeśli zdobyte informacje inspirują cię do zmiany i działania to jest ok. Jeśli pobudzają wyobrażenie o wyjątkowości i zamykają wyłacznie w intelektualnym poszukiwaniu..to nie jest ok :)

MrSpock pisze:
Wszystko to składa się do kupy i tworzy logiczną całość jeśli się je przeczyta z uwagą.


Dokładnie..to tylko logiczna całość.

Niemniej logiczna całość jest bezużyteczna jeśli nie inspiruje do działania.

MrSpock pisze:
Dlatego właśnie uważam informację zawartą w czanelingach Laury Jadczyk za bardzo prawdopodobną,


Ja też , ale to tylko nienamacalne informacje. Jeśli nie wykorzystujemy ich do tego , aby "stały się" namacalne. Marnujemy czas i szkodzimy sobie.

Tenhan pisze:
Co jest złego w czuciu się lepszym od innych? Są na tym świecie ludzie tacy jak np. menele na których nawet nie warto splunąć i dlaczego ja mam uważać że ktoś jest wart tyle samo co ja tylko dlatego bo oddycha i bije mu serce? I odwrotnie, nie mam zamiaru uważać się za tak samo wartościowego jak ludzie którzy mają ponadprzeciętne osiągnięcia i nie będę sam siebie oszukiwał że wszyscy są równi żeby siebie dowartościować że niby jestem tyle samo wart co naukowcy czy gwiazdy sportu.


To , że stajesz się tyranem dla słabszych i ślepo naśladujesz tych , których uważasz za lepszych.

Jestem brązowym medalistą mistrzostw polski i stwierdzam , że mechaniczna powtarzalność sportowego "półświadka" nie czyni w żadnej kwestii lepszym człowiekiem.

Mechaniczne ,robotyczne powtarzanie danego ćwiczenia , kształtuje jedynie "wprawe" w tym ćwiczeniu. Mam się czuć lepszy od Ciebie , bo jestem sportowcem i mam dużo pieniędzy ? to jest dla ciebie wyznacznik człowieczeństwa ?

Ciesze się bardziej z towarzystwa dobrego menela, niż zadumanego bogacza,nudnego intelektualisty naukowca,czy sportowca , który jest dumny z własnych sukcesów tylko w przypadku jeśli ktoś o nich mówi...jeśli nikt nie mówi...nie ma dumy.

Tenhan pisze:
Najlepszy przykład że niektórym nie powinno się pomagać i zostawić ich samych sobie to Afryka. Wykarmili 100 mln dziczy to zrobiło się 200, potem 400 itd. aż teraz jest ponad miliard. I to niby jest takie dobre że tylko trzeba będzie więcej pomagać i pomagać aż w końcu tak czy siak nie starczy dla każdego na tej planecie a oni i tak tylko będą jeść, spać i się rozmnażać i żerować na cywilizowanych ludziach?


Zerować ? zastanów się, to dostęp do informacji kreuje daną kulture. Kto zniszczył Afryke ?kto wprowadził dezinformacje i manipulował nimi w celu maksymalnego wyzyskania ?

...a teraz dzieci tych ludzi stwierdzają , że Afryka to pasożyt ?

Wiedza jest pomocą , kwestie materialne są tu bez znaczenia.Nie tylko dla Afryki , ale dla wszystkich.

Tenhan pisze:
Jedni dowartościowują się sukcesami zawodowymi i finansowymi, pięknym ciałem i pięknymi kobietami (i to jest prawdziwy wyznacznik tego ile kto jest wart)


To jest prawdziwy wyznacznik tego co kto posiada...i tylko tego co posiada , "bycie" jest zupełnie innym tematem.

Tenhan pisze:
Wiara w dogmat przekazany przez jakiegoś "proroka" na który nie ma żadnych dowodów i brak podjęcia polemiki kiedy ktoś ten dogmat podważa no i powody wiary w takie rzeczy "STS", "STO" itd. są takie same jak wiary w religie. Niby co innego ale występują tutaj te same mechanizmy.


Dokładnie , masz racje. Jednak służenie sobie czy alternatywne służenie innym nie jest kwestią wiary. Każdy może to zweryfikować choćby na poziomie intelektualnym.

To jest dokładnie ten sam mechanizm co "religijność."

Niemniej pamietaj o tym , że czasy się zmieniają i sposób interpretacji rzeczywistości zmienia się w raz z nimi. Sposób interpretacji STS i STO czy dobrych i złych obcych jest poprostu , adekwatny do aktualnego systemu kognitywnego naszej cywilizacji . W zasadzie jeszcze nie aktualnego , bo znajdujemy się na etapie przejsciowym.,,ale bez wątpienia będzie zastepczy dla aniołów i demonów.

Uważam , że zastąpienie aniołów i demonów , STO i STS będzie miało znacznie wiekszy "rozbłysk" i wpływ na ogólną zmianę "ludzkości".Człowiek zaakceptuje "aktywną stronę nieskończoności" łatwiej niż abstrakcyjną ( na ten czas ) stronę duszków i demonków...

..a to przyniesie zmiany , duże zmiany.



Na górę
   
 
 
Post: 19 sty 2014, 15:30 
Offline
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik

Rejestracja: 02 sty 2014, 13:53
Posty: 2
Płeć: mężczyzna
Przecież my jako gatunek ludzki zasiedliliśmy wszystkie kontynenty , czyli przystosowanie do środowiska tej planety mamy ogromne. Jednak macie rację, że agresywność naszego gatunku jest ogromna.[quote] I poynacie prawdę,a prawda Was wyzwoli



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 19 sty 2014, 17:24 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 04 lis 2012, 8:21
Posty: 480
Płeć: mężczyzna
Tenhan napisał:
Cytuj:
A szczególnie widać manipulację jak niektórzy "oświeceni" jak np. Szaweł cieszą się że system runie skoro przecież celowo jest tak robione żeby on runął a w jego miejsce powstał gorszy z totalną kontrolą ludzi i rzeczywiście może być komunizm na skalę globalną o którym wielu tutaj tak marzy więc nie wiem z czego tu się cieszyć i kto tu tak naprawdę jest przeciwnikiem dla tego co ma się stać a kto nie.

Otóż zmiany następują, bez względu na walkę z nimi. Tym sposobem w V w n.e. zakończyło żywot cesarstwo zachodniorzymskie. Większośc Rzymian nawet tego nie zauważyła - tej zmiany. Byli oczywiście tacy np. Flawiusz Aecjusz, którzy, robili co się da - w dobrej intencji, aby zatrzymać status quo, aby ratowac ten system rzeczy, ale rzeczy dopełniają się, bo muszą się dopełnić. Zmiana jest częscią, a w zasadzie funkcją czasu. Oczywiście Ternhan masz prawo do swojego zdania - jak każdy. Masz też prawo byc sceptyczny - rozumiem to, bowiem i mnie nie jest to uczucie obce. Tego co jest nie warto już zatrzymywac, ani walczyć o zachowanie, to musi odejść, tak jak my jako ludzie z czasem odchodzimy ustępują miejsca nowym pokoleniom. W całym tym sporze trudno ocenić kto ma rację czy MrSpock, Skurg, czy ci, co mają zdanie od nich odmienne. Pogląd ten - o nadchodzącej zmianie m.in. wspierają readingi E. Cayce. Zresztą, jeśli zmiana nastapi za naszego zycia to chyba - ją dostrzeżemy, a być może już trwa, widziana przez nielicznych. Nie ma się co jarac, spierać na ostro.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 19 sty 2014, 23:45 
Na początek odniosę się do ciekawej wypowiedzi MrSpock:



Ludzie których życie dominuje rozrywka nie żyją w świecie własnych wartosci i ideałów. Wartosci te wyznaczane są przez pop kulturę czyli kreatorów kultury masowej
i to oni pokazują ile co jest warte. Tym własnie, którzy tak bardzo lubią ziemskie życie w stanie permanentnego "upojenia" (tu wpisz dowolną rozrywkę lub nałog) inie wyobrażają sobie rozczarowania a rozczarowanie prędzej czy później będzie musiało nastąpić. To rozczarowanie może i musi w końcu byc wynikiem przerostu rzeczywistości czyli prawdziwego życia (to moment w którym uzależniacze przestaja działać) nad oczekiwaniami - tymi wyobrażeniami wykreowanymi przez kogos innego, czyli całkowicie nierzeczywistymi bo nie pochodzącymi od serca.

Wracajac do tego ciekawego tematu wątka:

Czy rodzimy się na Ziemi za karę?


Zastanawiam się nad celami tych, którzy dali nam wolność i tym samym pozwolili nam samym się ubezwłasnowalniać? Dokładnie ci sami wkręcili nas w podziały, wyścig szczurów tworząc dla nas plastikową rzeczywistość, rzeczywistość w obronie której wielu była by gotowa pójść na wojnę.

Sami tworzymy własne więzienie i sami wyznaczamy sobie karę. Nie widzę racjonalnej możliwości
aby kogoś innego winić za to co nam się przydarza zamiast samego siebie.

ale

Moja próba odpowiedzi na pytanie to tylko tyle:

Wszystko jest doświadczeniem. Jesteśmy nieśmiertelni, przychodzimy na ten świat i potem z niego odchodzimy. To ma nas czegoś nauczyć.
A jeśli tak to nie jesteśmy tu za karę.

Niktu



Na górę
   
 
 
Post: 20 sty 2014, 3:50 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree

Rejestracja: 08 sty 2014, 21:17
Posty: 37
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Puławy
rodzisz się na ziemi za kare tylko jeśli masz coś w swojej karmie co musisz odpracować.
Np. złe uczynki innym ludziom



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 20 sty 2014, 10:50 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree

Rejestracja: 08 sty 2014, 12:24
Posty: 23
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Wszystko jest doświadczeniem. Jesteśmy nieśmiertelni, przychodzimy na ten świat i potem z niego odchodzimy. To ma nas czegoś nauczyć.
A jeśli tak to nie jesteśmy tu za karę.


zgadzam się z Niktu
Przecież czy dana decyzja była słuszna możemy zobaczyć dopiero z perspektywy czasu.

Każdy powinien postępować tak żeby żyć w zgodzie z samym sobą (choć to nie jest też do końca prawda bo to zależy od tego kto jakie wartości w życiu wyznaje i czy według innych są one "dobre czy złe". Myślę że gdyby nie pewne rozrywki (ZABAWY) życie ludzkie byłoby monotonne i nudne. I pewnie ktoś mi tutaj powie że można by zamiast bawić się cały czas medytować a w przerwach nauczać innych i pomagać innym ludziom. Myślę że to kwestia świadomości. Jedni będą się bawić i pomagać innym oraz medytować a inni poświęcą się tylko medytacji i pomocy innym ponieważ to uznają za najlepszy wybór.

Wierzę w słowa "Chcesz zmienić ten świat, zacznij od siebie".



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 21 sty 2014, 14:47 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 09 maja 2009, 20:41
Posty: 218
Lokalizacja: Warszawa
Bardzo ciekawy temat i ciekawa dyskusja.
Ja też coraz częściej zadaję sobie pytania po co tu żyjemy i jaki jest sens tego wszystkiego. Nie mogę się zgodzić ze stwierdzeniem, że za przyczyny swoich porażek lub nieszczęść mamy winić siebie. Bo weźmy np taką sytuację, że: mamy raka, rodzimy się z jakąś wadą, ulegamy wypadkowi nie z naszej winy itp.
Jest mnóstwo rzeczy od nas niezależnych. Są oczywiście sprawy zależne tylko i wyłącznie od nas typu:
nie będę mył zębów to je stracę, nie będę uważał na ulicy to zginę itd.
(I tu można wspomnieć o wszelkiego typu religiach a już najbardziej katolickiej, która naucza żeby "się modlić i spowiadać". Jak się pomodlisz i dasz na tacę to bóg będzie otaczał cię opieką...Nagrzeszysz, to w niedzielę się wyspowiadasz i zresetujesz konto itd itd...Czyli uczenie braku odpowiedzialności za własne czyny, nicnierobienie i czekanie że ktoś tam w górze wszystko za nas załatwi) To taka mała dygresja :)


Ciągle mnie to zastanawia czy ktoś "tam" steruje naszym życiem czy jesteśmy zdani sami na siebie?
Dochodzę ostatnio do wniosku, że funkcjonujemy tu na zasadzie ogrodu zoologicznego, gdzie sobie żyjemy, czegoś doświadczamy a tam "w górze" pilnują żebyśmy nie zgładzili samych siebie albo żeby nie wydarzyła się jakaś kosmiczna katastrofa.
Jak myślicie?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 21 sty 2014, 16:03 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 17 maja 2012, 17:02
Posty: 115
miszelos pisze:
Ciągle mnie to zastanawia czy ktoś "tam" steruje naszym życiem czy jesteśmy zdani sami na siebie?
Dochodzę ostatnio do wniosku, że funkcjonujemy tu na zasadzie ogrodu zoologicznego, gdzie sobie żyjemy, czegoś doświadczamy a tam "w górze" pilnują żebyśmy nie zgładzili samych siebie albo żeby nie wydarzyła się jakaś kosmiczna katastrofa.
Jak myślicie?


Ja myślę, że gdyby był ktoś nad nami, to on miałby dokładnie taki sam dylemat: kto jest nad nim?
A jakkolwiek byśmy nie rozważali to słońce zawsze wzejdzie dopasowując się do naszej wersji. :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 21 sty 2014, 21:04 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree

Rejestracja: 08 sty 2014, 21:17
Posty: 37
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Puławy
miszelos pisze:
Nie mogę się zgodzić ze stwierdzeniem, że za przyczyny swoich porażek lub nieszczęść mamy winić siebie. Bo weźmy np taką sytuację, że: mamy raka, rodzimy się z jakąś wadą, ulegamy wypadkowi nie z naszej winy itp.


Wtedy przyczyna takich stanów może leżeć w poprzednim życiu. Poza tym jeżeli zachorujemy na raka to jest to wynik braku odporności naszego ciała.
Kiedyś prawie nikt nie chorował na raka bo wszyscy zdrowo się odżywiali i nie przyjmowali szkodliwych substancji.
Poza tym wszystko zaczyna się w umyśle. Pojawia się zła myśl i złe nastawienie. Potem energia w ciele się blokuje i z tej blokady energetycznej wyłaniają się w ciele choroby.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 21 sty 2014, 21:52 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 09 maja 2009, 20:41
Posty: 218
Lokalizacja: Warszawa
Nie mogę się z tym zgodzić. Np mojej mamie nigdy do głowy nie przyszła negatywna myśl że może mieć raka. A tu nagle podczas okresowego badania okazuje się że w piersi ma raka z przerzutami :(
Więc to tak nie działa...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 21 sty 2014, 22:08 
Cytuj:
Np mojej mamie nigdy do głowy nie przyszła negatywna myśl że może mieć raka. A tu nagle podczas okresowego badania okazuje się że w piersi ma raka z przerzutami :(
Więc to tak nie działa...


Żeby zrozumieć jak dziala mechanizm powstawania raka warto się zapoznać z Nową Germańską Medycyną. W skrócie powiem że wszystko zaczyna i kończy się w głowie.



Na górę
   
 
 
Post: 22 sty 2014, 3:53 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree

Rejestracja: 08 sty 2014, 21:17
Posty: 37
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Puławy
miszelos pisze:
Nie mogę się z tym zgodzić. Np mojej mamie nigdy do głowy nie przyszła negatywna myśl że może mieć raka. A tu nagle podczas okresowego badania okazuje się że w piersi ma raka z przerzutami :(
Więc to tak nie działa...


Przecież tu nie chodzi o to, że nie myślisz o raku...
Wystarczy, że była nerwowa np. stres źle działa na energie, która się blokuje i powstają choroby.
Ta choroba mogła być także skutkiem jej poprzedniego życia.
Poza tym, wystarczy, że odżywiała się nie zdrowo :>



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 sty 2014, 6:49 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 04 lis 2012, 8:21
Posty: 480
Płeć: mężczyzna
Niewątpliwie życie na Ziemi, jest zróznicowane nie tylko względem formy,miejsca, czasu ale też jego przebiegu. Oczywiście znany mi jest pogląd,że nie istnieje dobro i zło (dualność) lecz tylko doświadczenie - coś jak próba smaku jednego i drugiego. Być może tak jest, lecz poza tym wymiarem, w którym jestesmy - patrząc na to z wyższego poziomu poznania, ocena taka być może jest słuszna. W mojej jednak ocenie złem jest wszystko, co jest sprzecznie z elementarnymi prawami dekalogu - konstytucji dla czlowieka. Może się to dziś wydawać dziwne, ale te prawa dane Izraelitom były ówcześnie wielkim novum. Dzis wydaja się nam oczywiste i zastanawiamy się jak to możliwe, że kiedyś ogrom ludzi ich nie znał i nie przestrzegał. Gwoli ścisłości były to prawa dla plemion Izraela (potomków Jakuba), a nie dla wszystkich, gdyż np. Słowainie, czy proto Słowianie tej informacji nie potrzebiowali - oni ją znali i w zgodzie z nią żyli. Tu nalezałoby zadać pytanie kim byli protoplaści współczesnych Żydów, skoro potrzeba im było dwóch tablic z 10 przykazaniami, aby się opamiętali? Na to pytanie znajdujemy odpowiedż w słowach Chrystusa:,,Jestem posłany tylko do owiec, które poginęły (gr. apollymi) z domu Izraela" (Mateusza 15,24 – BT).
Tak więc, żyjemy w trudzie, znoju, cierpieniu, niedostatku - zdecydowania wiekszość i to coraz więcej z nas. Obecnie jest ok 7 mld ludzi, jeszcze 50 lat temu było 3 mld. Co to oznacza? Może to oznaczać,że ogromna liczba Dusz chce się tu wcielić i być, doświadczać - dokąd jest to...możliwe.
Dla mnie zdumiewającym jest, że moja dusza, moje WJ - czyli ja- zdecydowałem się na tę przygodę,o ile życie nią jest. Jestem bezsilny wobec fałszu, kłamstwa,tych czasów, nikczemnych postaw ludzi, podłej, obłudnej i wrogiej człowiekowi władzy, itd. Po co mi to doświadczenie niemocy sprawczej i bólu nie tylko patrzenia, ale też uczestniczenia w tym wszystkim. To jest najtrudniejsze pytanie które musimy zadac sami sobie.
http://zebrowski.apologetyka.info/swiad ... na,163.htm



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 51 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group