Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 14 lis 2018, 8:18

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 71 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3
Autor Wiadomość
Post: 15 cze 2018, 12:57 
Offline
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik

Rejestracja: 14 cze 2018, 16:52
Posty: 2
Płeć: mężczyzna
Możesz pisać co chcesz, ale prawda jest inna. Nie posłuchałeś mojej rady, słuchasz dalej tylko siebie i ludzkiej brzydoty, którą jest szybka krytyka. Nie masz bladego pojęcia co to znaczy wiedzieć, że się nic nie wie. Chcesz na siłę zrobić tak, żeby było po twojemu, ale to jest bez sensu. Za oświeconego internetowo można uznać ciebie, ale ja tak nie stwierdzę, nie muszę wytykać palcem, nie jest to moją ZABAWĄ. Ciebie to kręci, podpinasz się pod ten rodzaj ludzi, których to kręci. Jeśli twoim oświeceniem nie jest cierpliwość i pokora, tylko wytykanie palcem, a naszym oświeceniem są takie rzeczy jak spokój, pokora, uważanie na krytykowanie to chyba z tych dwóch grup ludzi, niestety nasza jest wyżej. Mamy po prostu lepsze zajęcia niż chodzenie z dumą po świecie, tylko dlatego, że jesteśmy mistrzami ubliżania innym.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 15 cze 2018, 12:57 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 16 cze 2018, 21:40 
Offline
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik

Rejestracja: 16 kwie 2018, 6:12
Posty: 3
Czy rodzimy się za karę? Ja bym tak tego nie nazwała. Pozwoliliśmy im na to, by sprawili, żebyśmy właśnie w ten sposób odbierali nasze życie.

Biegamy jak te stado owiec, które zagania jeden pies, choć to stado mogłoby go zabić w parę sekund ;). Ale po co? Jesteśmy zmanipulowani, szybko się przyzwyczajamy, boimy się radykalnych zmian. Jest więc dobrze tak jak jest - we względnym bezpieczeństwie. Będę biegać tam, gdzie mi każą, to nic mi nie grozi.

A jeśliby tak rzucić się na tego psa? No jak. Zaraz zleci się drugi, i trzeci, z o wiele, wiele lepszą technologią i bronią. I stada nie ma. Bo sami daliśmy się zakuć w kajdany, dajemy im nasze wypracowane pieniądze, za które mogą produkować broń, żeby "bronić nas przez złodziejami i mordercami", oddaliśmy im naszą wolę i ciała.

Nie widzę szans, żeby mogło się to zmienić. To już zaszło tak daleko, że jedynym rozwiązaniem byłby światowy i jednoczesny bunt mrówek (nie mogą wyeliminować ich wszystkich, bo z czego arystokracja będzie spijać śmietankę?) albo armageddon, bo na pomoc innej cywilizacji to raczej nie ma co liczyć :D.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 20 cze 2018, 19:55 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 08 wrz 2015, 22:41
Posty: 255
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Gryfino
Witam; Pokrewny temat,który właśnie wkleiłem na FORUM.Pod tytułem -DOKĄD -ZMIERZASZ -CZŁOWIEKU? Znajdziesz tam odpowiedź na swoje pytanie.Oczywiście ten tekst jest mocno ograniczony. Ale pomoże zrozumieć sens naszego istnienia.I może odpowiedzieć na parę pytań.
Pozdrawiam. :pisze:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 paź 2018, 20:22 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 31 sty 2017, 23:12
Posty: 91
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Bayern
Spedzilem w szpitalu ostatnie dwa tygodnie, wiec mialem czas nad zastanawianiem sie , na robienie roznych analiz, itp.Po prostu jak sie lezy nie mozna sie ruszyc, to mozna myslec, na rozne tematy, nie wolno sie tylko uzalac nad soba.
Wziolem na tapete miedzy innymi ten temat.
Z wielu teori zostaly mi tylko dwie najbardziej prawdobodobne.
1. Najbardziej prawdopodobna ze jestesmy tu w naszym zyciu w szkole. W szkole o bardzo ostrym rezimie, ale jednak w szkole. Mamy takich kilku nadzorcow -wychowawcow, jak Jahwe, lub inni tzw. bogowie. O ich wlasciwosciach nie bede pisal poniewaz to nie ten temat.
Przed urodzenie sie wybieramy swoje ubranko - cialo, tak by spelnilo nasze wymagania co do tego czego mamy sie nauczyc w tym zyciu. A do nauczenia sie mamy bardzo duzo, za kzdym razem gdy jestesmy tutaj mamy sie czegos nauczyc. Jestesmy mlodymi bogami , a ajko bogowie egzystujacy w swiecie duchowym nie nauczylibysmy sie nigdy co to jest powiew wiatru na twarzy, jak smakuje taka zimna woda z gorskiego zrodelka, nie slyszelibysmy dzwiekow, w takim zakresie jak slyszymy, nie widzielibysmy barw w takim zakresie w jakim widzimy, itp.itp.
Ale najwazniejsze ze musimy sie nauczyc rozrozniac dobro od zla, milosc od nienawisci, ale zeby sie tego nauczyc musimy poznac jedno i drugie.
A tegowszystkiego nie nauczymy sie w jednym wcieleniu, raz musimy byc morderca, a drugi raz ofiara. Do tego potrzebna jest rowniez amnezja przed urodzeniem. Pamiec o wszystkich przezyciach , doswiadczeniach naukach pozostaje w naszej boskiej egzystencji, gdy przechodzimy definitywnie na druga strone widzimy te wszyskie nasze nauki . I mozemy sie zastanawiac co jeszcze zostalo nam do nauki. No i wybieramy zycie ktore moze nam spelnic to co mamy sie nauczyc.
Jezeli nie spelnimy naszych zalozen sprzed urodzenia. to musimy nauczyc sie tego w nastepnym zyciu powtorzyc klase.
Jezeli spelnisz swoje zalozenia mozesz umrzec. rowniez jezeli wyczerpaly sie wszyskie mozliwosci spelnienia twoich zadan , a ich nie wypelniles to rowniez umierasz.
Sam przezyle trzykrotnie smierc kliniczna, i mam wyobrazenie jak jest po tamtej stronie. A to ze jeszcze zyje znaczy ze mam jakies zadanie do wykonania, i wszystko wskazuje ze moge go jeszcze wypelnic. Ale najchetniej wrocilbym do siebie , na tamta strone.
Druga taka prawdobodobna opcja, tylko mysle ze mniej. jest to ze znajdujemy sie w czym w rodzaju zakladu karnego i poddawani jestesmy czemus w rodzaju resocjalizacji.
To ze jestesmy na tej ziemi czemus sluzy, i nie mysle by bogowie chcieli zniszczyc swoja szkole, czy tez wieziene.
A reptilianie czy inni tzw, bogowie to sa poprostu nasi nadzorcy, czy nauczyciele. I na podstawie wiedzy ktora mam. to moge powiedziec ze to sa istoty smiertelne, choziaz a bardzo dlugim czasie zycia w przeciwienstwie do nas , ktorzy jestesmy niesmiertelni.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 paź 2018, 19:51 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 12 wrz 2017, 12:18
Posty: 107
Płeć: kobieta
Lokalizacja: EU
To wszystko jest tak zlozone, ze bez nawiazywania do innych zagadnien, trudno jest krotko i zwiezle odpowiadac ...
Czlowiek sklada sie z ciala i duszy. Z tym wiekszosc sie zgodzi.
Na czas pobytu na Ziemi, dostajemy juz w momencie zaplodnienia ksztalty czlowieka.
To jest opakowanie dla naszej duszy. Mowimy o sobie - "Ja mysle, ze itd."
Kto to mowi ? - cialo wypowiada te slowa, ale JA - to jest dusza.
Dalej pozostaje pytanie - Czy sa dowody na to ?
Nie Wiem ... pozostaje Wiara.

Szawel cytuje z "paranormalne" :
Cytuj:
"Ludzie nie pochodzą z Ziemi! Ekspert: Trafiliśmy tu za karę".

Skad sie biora tacy Experci ? - niezaleznie jak oni sie nazywaja i z jakiego Uniwersytetu sa ...

Temat zaszeregowalabym do Rozwoju Duchowego.

skurg - podzielam Jego wypowiedz.
Jedynie nie powiedzialabym, ze Ziemia jest "pieklem" a jedynie miejscem, gdzie powtornie rodzac sie,
musimy przejsc pewne nauki, prowadzace do ze tak powiem "zdania egzaminu". - tak jak to widzi rici.
Dolaczylabym aspekty starych dusz i mlodych dusz.

Tenhan zapytuje w jaki sposob decydujemy o tym, by znalezc sie na Ziemi w celu dalszego rozwoju duchowego ...

wiec, na tyle co moge powiedziec od siebie -
reinkarnacja - jesli ktos w nia wierzy -
ja do takich naleze - wiec moze poprzez to latwiej mi w zrozumieniu tych spraw.
Dusza zmarlej osoby "odpoczywa" jakis, nieokreslony czas.
Sama decyduje, czy jest juz gotowa na powtorne przyjscie na Ziemie. Wybiera rodzicow
u ktorych chce przejsc nastepna "nauke zyciowa" prowadzaca do "zdania egzaminu".
Wybiera w jakich warunkach bedzie spedzac to zycie.
Czy jako np. czlowiek w jakis sposob uposledzony, czy z wysokim IQ, czy w cierpieniu,
czy w dobrobycie, czy tez z innymi predyspozycjami.

miszelos -
Cytuj:
Bo weźmy np taką sytuację, że: mamy raka, rodzimy się z jakąś wadą, ulegamy wypadkowi nie z naszej winy itp.
Jest mnóstwo rzeczy od nas niezależnych.

i tu wlasnie widoczny jest przyklad duszy, ktora podjela sie takiego zadania podczas pobytu na Ziemi.
Malo kto zdaje sobie sprawe z tego, ze to zalezy tylko i wylacznie od NAS samych, -
bez uczestnictwa naszego ciala.

miszelos
Cytuj:
Ciągle mnie to zastanawia czy ktoś "tam" steruje naszym życiem czy jesteśmy zdani sami na siebie?

Tu na Ziemi nikt (zadna sila wyzsza) nie steruje nami, jedynie opiekuje sie nami.
Poprzez wolna wole jestesmy zdani wylacznie na siebie.
Tego sie podjelismy.

miszelos
Cytuj:
Z tego wniosek, że jesteśmy młodymi, dopiero uczącymi się duszami będąc tu na Ziemi. Także czeka nas jeszcze wiele przygód i samodoskonalenia się...

Tak, Twoj tok myslenia sklania sie wlasnie do nauk jakie maja odbyc stare i mlode dusze tu - na Ziemi.

miszelos
Cytuj:
Każdy więc, przychodząc tu na świat ląduje w (prawdopodobnie wybranej wcześniej, przed narodzinami) naszej rzeczywistości z różnymi zdolnościami, określonymi genami, predyspozycjami i w ciągu swojego życia doświadcza to co zaplanował doświadczyć.

Takie jest takze moje zdanie na ten temat.
Moje spostrzezenia sa takie jak tok Twojego rozumowania.
Na Ziemi nie ma ani raju, ani piekla - choc jest dobro i zlo. Jest Szkola Zycia - pobieramy ciagle nauki,
dopoki nie pojmiemy istoty naszego istnienia.

Prosze spojrzec na wypowiedz sprawa - dotyczy spraw i duchowych i przyziemnych ...

Szawel
Cytuj:
Dla mnie zdumiewającym jest, że moja dusza, moje WJ - czyli ja- zdecydowałem się na tę przygodę,o ile życie nią jest.

Powracam do tego samego - tak - zdecydowales sie na to.
A co do tych 4 mil. w ciagu 50 lat ? - nawet i to jest mozliwe ...
Z pewnoscia jest wiele dusz, ktore pragnelyby zakonczyc szkole - pomyslnym egzaminem ...

firek
Cytuj:
czy sportowca , który jest dumny z własnych sukcesów tylko w przypadku jeśli ktoś o nich mówi...jeśli nikt nie mówi...nie ma dumy.

takze, uwazam ze to jest prawda.
By moc blyszczec, byc podziwianym, potrzebujemy widowni i oklaskow ...
Wiele rzeczy robimy, by moc chwalic sie nimi, blyszczec, a nawet wzbudzac w innych zazdrosc, porzadanie.
By pokazac swe dobra przed innymi.
Jesli braknie poklasku - wszystko traci na wartosci, wszystko staje sie "marnota".

Bow1
Cytuj:
[...] zastanówcie się nad tym jak stać się absolutnie wolnym.

Uwazam ze - dopoki nie pojmiemy istoty naszego istnienia nie staniemy sie absolutnie wolni ...

Tenhan
Cytuj:
Mózg zgaśnie to i "dusza" zgaśnie.

Hmmm - w takim razie robaki sa niesmiertelne, bo moga sie odzywiac naszymi zwlokami,
a z nas nic nie pozostaje.
Po co wiec zyjemy ? - jaki jest sens zycia? nie napisze "ziemskiego" bo to by znaczylo,
ze jednak jest jakies inne zycie.
Amira
Cytuj:
Jak powszechnie wiadomo,
Ziemia jest rezerwatem unikalnego we Wszechswiecie gatunku,
tym gatunkiem jest... komar widliszek.
Reszta gatunkow to tylko bezposredni lub posredni zywiciele...


sprawa
Cytuj:
Ja mówię z empirycznego punktu widzenia akurat, chociaż nie pamiętam swojego poprzedniego życia to można powiedzieć , że urodziłem się ze świadomością reinkarnacji. Uczono mnie na katolika, lecz moje skłonności do Buddyzmu z poprzedniego życia dawały o sobie znać. Uczono mnie, że po śmierci człowiek idzie do piekła lub do nieba, a ja się zgadzałem. Piekło jest tutaj- więc reinkarnujemy, odpowiadałem. A niebo? Wyrwanie się z ciągłego odradzania się. Tak uważałem jako dzieciak i całe życie, zanim odkryłem w książkach , że to co mówię było już dawno odkryte. Skąd o tym wiedzialem? Wniosek moze byc jeden, z poprzedniego życia.

Nic dodac nic ujac. Nawet z Buddyzmem sie zgodze.

Z duzym zainteresowaniem przeczytalam wypowiedz rici ...
Cytuj:
Sam przezyle trzykrotnie smierc kliniczna, i mam wyobrazenie jak jest po tamtej stronie.
A to ze jeszcze zyje znaczy ze mam jakies zadanie do wykonania,
i wszystko wskazuje ze moge go jeszcze wypelnic. Ale najchetniej wrocilbym do siebie , na tamta strone.

ja nie bylam na tamtej stronie, jednak cztery razy stalam przed wejsciem ...
tam jest tak dobrze - nie idzie tego wyrazic slowami ...
jestem zdania ze takie przezycia sklaniaja czlowieka do wszelkiego rodzaju przemyslen.
Czynia czlowieka innym, niz tym, ktory szedl przez cale dotychczasowe zycie ...

Czy rodzimy sie na Ziemi za kare?

Moim zdaniem - wykluczam to calkowicie.
Zadnej kary nie ma - jest tylko Nauka.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 19 paź 2018, 19:33 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 25 cze 2014, 21:17
Posty: 446
Odpowiadając na postawione pytania, jaka to różnica, znając prawdę i tak większość z nas nie zawracała by sobie tym głowy, żyjąc jak co dzień.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 20 paź 2018, 11:21 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 12 wrz 2017, 12:18
Posty: 107
Płeć: kobieta
Lokalizacja: EU
W zupelnosci masz racje ...
Jest to jeden z tematow, ktory ma maly krag zainteresowanych.
Z pewnoscia nalezysz do przeciwnej czesci.
Nic w tym zlego - nie kazdego moga te sprawy interesowac.
Niezaleznie - zycie toczy sie dalej i dalej zyjemy codziennoscia.

Jestem ciekawa Twego zdanie w tej sprawie Mruga



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 21 paź 2018, 13:33 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 31 sty 2017, 23:12
Posty: 91
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Bayern
Opisane prze mnie przemyslenia dotycza tylko jednej "naszej" rzeczywistosci.
W rzeczywistosci przecinaja sie w kazdym momencie z naszym inne poziomy, inne rzeczywistosci.
Niekoniecznie dsza, czyli taki mlody bog, moze sie znalesc na innym poziomie, lub w innej rzeczywistosci.
Niektore dusze zostaja w naszym swiecie tylko tak troche obok, jakby uwiezione, zwlaszcza dotyczy to duszy ktore sa bardzo silnie emocjonalnie zwiazane z egzystencja sprzed smierci, najczesciej jest to wypaczona milosc, do pieniedzy, wladzy, majatku, czasem osob. Te dusze moga juz nigdy nie wrocic do naszej rzeczywistosci, moga zostac przejete przez "innych".
Od czasu jak zaczalem rozmawiac ze zmarlymi, to czesto przychodza do mnie ci ktorzy wlasnie zmarli , by pokazac im droge . Wtedy wizualizuje im "boze swiatlo" . "Boze swiatlo" to jest swiatlo, ktore widzialem po tamtej stronie , z ktorym rozmawialem, ktore przekazalo mi energie milosci. Swiatlo to widzialem rowniez w kilku moich wizjach, i wiem ze na koniec dojde znowu do niego



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 24 paź 2018, 14:22 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 29 maja 2018, 14:35
Posty: 4
W sumie nie przypuszczałem,że napiszę kiedyś post w tym temacie,bo najbardziej interesowała mnie na tym forum dieta i suplementy,ale cóż,życie płata figle.
Wczoraj pochowałem zmarłą tydzień temu najukochańszą osobę w życiu- Babcię. Stało się to nagle,choć już od jakiegoś czasu chorowała,ale trzymała się dzielnie.
Po śmierci nie mogę do siebie dojść,cały czas myślę o tym,co się stało,a przede wszystkim,czy rzeczywiście jest "coś" po śmierci. Niedawno,kiedy spałem u dziewczyny,w zasadzie to drzemałem,bo ciężko po takim wydarzeniu usnąć,w nocy słyszałem,jakby ktoś dwa razy w zlewie przestawił naczynie,oczywiście mogła być taka opcja,że po prostu naczynia w zlewie się jakoś zsunęły,ale to nie do końca na to wyglądało. Leżąc po cichu podświadomie powiedziałem pod nosem "dziękuję". Kiedy rano podniosłem tyłek,zobaczyłem odsuniętą w kuchni dolną szufladę. Dziewczyna zarzekała się,że raczej była zamknięta,nie zostawiłaby jej otwartej. Może być też kwestia kotów,ale raczej nie dałyby rady otworzyć samodomykającej się szuflady.
Rici,zazdroszczę Ci Twoich umiejętności,u mnie nawet sny są słabej jakości i mało co z nich pamiętam,nie mówiąc o kontaktach z innymi wymiarami oraz zmarłymi,bardzo bym chciał wiedzieć,co się dzieje z moimi dziadkami,bo bardzo ich kochałem i kocham,wychowywali mnie oddając wiele serca i wysiłku,pod koniec życia Babci starałem się spłacić "dług",oczywiście nie robiąc tego z przymusu,a z miłości. I choć czasami inwalidztwo Babci i związane z tym niedogodności mnie przerastały,to dałbym wiele,żeby do tego powrócić,bo teraz jest pustka i strach. A ile by mi dało pozytywnej energii,gdybym wiedział,że jest Im dobrze oraz to,że kiedyś się zobaczymy,choć czytając wypowiedzi powoli dochodzę do wniosku,że nie jest to możliwe. A może się mylę? Bardzo bym chciał się mylić.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 paź 2018, 10:50 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 31 sty 2017, 23:12
Posty: 91
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Bayern
@Punk Mysle ze o swoich dziadkow nie musisz sie martwic, kazdy kto odchodzi z miloscia znajdzie droge do tego miejsca szczesliwosci. I to ze sie z nimi zobaczysz jest prawie pewne. Ludzie ktorzy w jednym zyciu zwiazani sa miloscia w drugim sie rowniez odnajduja podobnie powiazani. W tym zyciu byli powiazani miloscia malzenska, w nastepnym , moga byc zwiazani miloscia braterska, lub inna. Moze byc tak ze kiedys w swoich dzieciach rozpoznasz dziadkow, i bedziecie dalej zwiazani podobnymi zwiazkami, jak wczesniej.
Jezeli chcesz uzyskac kontakt z twoja ukochana babcia; sprobuj wywolac w pamieci jej obraz, i sprobuj z nia normalnie rozmawiac , jak robiles to kiedy zyla. Sprobuj znalesc godzinke lub dwie na zupelne wyciszenie, i zadaj jej kilka pytan byle nie za duzo, najlepiej 1 lub 2 , a pozniej np. wlacz komputer, wez poczytaj gazete i zobacz co wpadlo ci do glowy cos innego niz zazwyczaj, to najpewniej bedzie odpowiedz na twoje pytania.
Ja np. tak zrobilem dzisiaj, i dostalem odpowiedz. Wczoraj dostalem wiadomosc ze mam miesiac czasu by samemu wyleczyc raka pluc, bo jak nie to za miesiac mi wytna czesc pluc,a nie chce do tego dopuscic, chce by te pluca sie zregenerowaly bez interwencji skalpela.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 paź 2018, 15:16 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 29 maja 2018, 14:35
Posty: 4
Dziękuję rici,spróbuję w wolnej chwili,choć mam obawy,że mogę nie dać rady,mój umysł nigdy nie był dobry,jeśli chodzi o wyobraźnię czy wspomnienia,zazwyczaj były to jakieś pojedyncze obrazy,głównie miejsc z lat młodości,które wspominałem z nostalgią. Dzieci raczej nie planuję,za to kocham zwierzaki :kotek: . Podziwiam Ciebie,jak walczysz,widząc Twoje problemy zdrowotne,to mój kręgosłup to pikuś. Ale myślę też,że jeśli wracałeś już 3 razy na ziemię z informacją,że jeszcze masz coś do zrobienia,to może podpowiem Ci,że tym czymś może być uświadamianie ludzi,choćby na tym forum,że nie żyjemy ot tak,ale jest w tym jakiś głębszy sens. Generalnie nie wierzę w boga i inne religijne dogmaty (choć nie wykluczałem,że po odejściu może być ciąg dalszy),nawet po śmierci Dziadka nie myślałem,jak to wszystko dalej się potoczy,zapewne dlatego,że była Babcia,wspieraliśmy się i było łatwiej pchać ten wózek,ale po Jej odejściu zacząłem się zastanawiać,drążyć temat-czy jest coś jeszcze? Może dzięki Wam i temu forum choć trochę zbliżę się do odpowiedzi,może będzie mi łatwiej.
Rici,życzę zdrowia i dziękuję za słowa otuchy,jakoś łatwiej wtedy można egzystować :tak: .



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 71 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group