Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 22 maja 2018, 1:47

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 64 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
Post: 12 mar 2014, 1:13 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 mar 2011, 0:45
Posty: 1090
Płeć: mężczyzna
Zastanawiam się nad tym już od dawna. Kiedyś hodowałem chomika i zauważyłem, że zwierzątko te nie lubi cebuli. Królik umiera po zjedzeniu czosnku lub cebuli. Pies po kilku plastrach dostaje anemii.
Warzyw tych nie mogą jeść psy, koty, bydło, konie, gryzonie itd. Właściwie tylko człowiek je cebulę i czosnek.
Zastanawialiście się dlaczego trujące płazy mają jaskrawe kolory? Otóż jest to sposób na ostrzeganie drapieżników.
Przykry lub bardzo ostry zapach ma za zadanie ostrzegać roślinożerców, a jednak człowiek to ignoruje. Czy dobrze postępujemy?
Zachęcam do dyskusji na temat cebuli i czosnku, na temat ich zabójczych czy też zdrowotnych właściwości.
Ja od kilku lat nie jem cebuli i czosnku ale nie dlatego, że mój chomik jej nie lubił. Nie jem ich gdyż od 14 lat nie mam węchu i smaku. Od kilku lat mój organizm wypracował inną metodę ostrzegania mnie przed niebezpiecznymi pokarmami.
Nerwu węchowego praktycznie nie mam, a jednak spaliny samochodowe, chemia, nieświeże pokarmy, białka kurzych jaj oraz cebula i czosnek strasznie mi cuchną.
Dlaczego mój organizm uważa, że warzywa te są trujące?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 12 mar 2014, 1:13 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 12 mar 2014, 1:28 
Offline
Master of the Ninth Arch * 13th Degree
Master of the Ninth Arch * 13th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 lis 2009, 5:05
Posty: 1218
Lokalizacja: Lyrae/Terra
Płeć: mężczyzna
Witam.
Gdzieś tam jegomość Lewszunow świeżo tłumaczony przez Michała (easy russian) wypowiada się na temat pożywienia które rzekomo jest mega wartościowe dla organizmu.
Nie podlinkuję, nie chce mi się szukać. Wszak trochę tego jest, a przypuszczam że będzie więcej.
Wrzucę tylko kanały :

http://www.youtube.com/channel/UCXY5qy1MdGDif53zV1oVjsw/videos

http://www.youtube.com/user/michalxl600/videos

Chociażby nie o cebuli a wypowiada się negatywnie o ziemniakach.
Masz bardzo ciekawe rozkminki. Jak coś dostrzegę konkretnego to wkleję i udzielę się na pewno.

Pozdrawiam.

_________________
Nie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 mar 2014, 2:27 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 wrz 2013, 16:38
Posty: 64
Płeć: kobieta
Cebula nie powinna leżeć obrana, nakrojona, ponieważ staje się toksyczna, staram się tego pilnować.
Ogólnie, to kiedyś się nad tym zastanawiałam, bardzo często po cebuli i czosnku nie czuję się za dobrze, ale może to wina mojej niedoskonałej wątroby i trzustki. Bardzo często jem pory i nie mam tego problemu, jak wcześniej. Ciekawe, czy inni też odczuwają ciężar na żołądku po zjedzeniu cebuli lub czosnku?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 mar 2014, 9:31 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 02 lut 2013, 22:08
Posty: 443
Płeć: mężczyzna
Z teoretycznego punktu widzenia, jeżeli owoc lub warzywo nie nadają się na monoposiłek to nie powinniśmy ich jeść. Czosnek i cebula raczej nie są pożywieniem dla człowieka, osobiście po czosnku czuję się nie najlepiej, robi mi się gorąco i od razu mam zaflegmione gardło, organizm bardzo szybko chce się tego pozbyć, to wystarczający dowód na to, że mi nie służy, z cebulą jest podobnie, ale nie jest aż tak agresywna.


Ostatnio zmieniony 12 mar 2014, 11:08 przez devlieger, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 mar 2014, 10:33 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3331
Płeć: mężczyzna
Tobie nie służy a nie nam Mruga
są ludzie,których organizm właśnie nie toleruje obu.Ja na przykład należę do tych co je toleruje.

czytałeś "leki z warzywniaka" ?
leki-z-warzywniaka-t8504.html#p113195

Pozdrawiam

_________________
Żywe Zwierciadła i zakrzywione odbicia.
.kapsw oget jatyzc eiN



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 mar 2014, 11:07 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 02 lut 2013, 22:08
Posty: 443
Płeć: mężczyzna
Jestem zwolennikiem przywracania zdrowia poprzez optymalny sposób żywienia, niekoniecznie przez superfoodsy, które często wyrządzają więcej szkód niż pożytku. Ale sorry za pomyłkę, rzeczywiście powinienem napisać "mi" zamiast "nam", rozpędziłem się. Już poprawiam.

-=-
usunąłem Ci to "wybacz" ...no co Ty :hejka:
[d66]



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 mar 2014, 11:30 
Reakcja organizmu na cebulę to jedno a czy cebula to trucizna to zupełnie inny temat. Jak ci organizm "podpowiada", ze to trucizna to znaczy że nie trawisz jakiegoś jej składnika więc nie jedz i proste. To samo może sie tyczyć każdego owoca czy warzywa.

Przypominam stary przepis na syrop - kroicie cebulę zasypujecie cukrem i sok, który powstaje pijecie
i to pomaga na gardło.

A jak macie na temat szkodliwości cebuli konkretne informacje to je tutaj podajcie ale bez teorii
spiskowych. N...


P.S.

Cebula jest zbyt ostra więc nic dziwnego, że zwierzeta jej nie jedzą ale jak zmieszasz z paszą to świnia wpierdzieli ze smakiem. Po prostu człowiek nauczył się jej jeść i kropka.

...bez teorii spiskowych...


do The Lantian

Michał ma też na swoim kanale Trehlebova, który konkretnie bagatelizuje szkodliwość (?!)
czosnku twierdząc, że o 100 razy większym problemem człowieka jest spożywanie... piwa.
Dla mnie to konkret. Niktu



Na górę
   
 
 
Post: 12 mar 2014, 13:04 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 0:01
Posty: 868
Lokalizacja: Alpha Orionis
Płeć: mężczyzna
NADKROJONA- PRZEKROJONA CEBULA PO JAKIMŚ CZASIE JEST TRUJĄCA BO "ZBIERA" BAKTERIE chyba ze jakaś odmiana "brukselska" gmo....to wtedy na starcie jest szkodliwa :)

Stąd główna przyczyna bólów brzucha.

Cebula ma wiele zastosowań leczniczych- silnie odkażająca, po ukąszeniach bezpośrednio się stosuje itd.

"odstałą" i przekrojoną można usmażyć i jest ok. Co innego jak "leży" sobie surowa i np pokrojona w jakiejś sałatce.


Proste- temat wyjaśniony i nie ma co się rozdrabniać Mruga


Co innego ze cebula ma intensynwe olejki eteryczne - siarka- które mogą w nadmiernej ilości powodować "problemy"

_________________
Mundus vult decipi, ergo decipiatur



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 mar 2014, 19:54 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 mar 2011, 0:45
Posty: 1090
Płeć: mężczyzna
Nie zostanę zrozumiany.
_Devi_ pisze:
Ja uwielbiam czosnek i cebulę, jem codziennie i żyję hehe ;)

Ja znam osobę, która spala 60 papierosów dziennie i żyje he he'
devlieger pisze:
Z teoretycznego punktu widzenia, jeżeli owoc lub warzywo nie nadają się na mono posiłek to nie powinniśmy ich jeść.

I słusznie.
Chodziło mi o to żeby niektórzy z Was zaczęli się zastanawiać nad właściwościami cebuli i czosnku. Jest 100 tyś stron na temat cudownych właściwości tych warzyw ale to wcale nie oznacza, że dogmat ten jest zgodny z prawdą.
Naturalny antybiotyk, a cóż to oznacza?
Oznacza, że cebula i czosnek mają właściwości bakteriobójcze, a czy powinniśmy zabijać florę bakteryjną?
A może lepiej zmienić środowisko w układzie pokarmowym i tym samym spowodować wyginięcie patogenów, a w ich miejsce pojawią się pożądane szczepy bakterii. Moim zdaniem antybiotyk czy ten naturalny czy nienaturalny to zawsze antybiotyk.
Np bramini nie spożywają tych warzyw i może mają powód.
I jeszcze jeden cytat z Wikipedii:
"Początkowo zresztą, gdy Winaja nie była jeszcze przetłumaczona, stosowano wiele tymczasowych i zastępczych reguł. Później, przetłumaczona Winaja (chin. Lujing), określała właściwie wszystko: od koloru szat mnichów do kar za jedzenie czosnku lub cebuli, zabronionych dla mnichów."



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 mar 2014, 21:24 
Bow1, skoro piszesz, że coś jest „trucizną”, to sugerujesz, że może nas zabić. Więc Ci odpowiedziałam, że jeszcze się ani czosnkiem, ani cebulą nie otrułam. Gdybyś napisał, że szkodzą, to bym odpowiedziała, że mi nie szkodzą. Nigdy nie odczuwałam najmniejszego dyskomfortu z powodu spożywania tych warzyw.

To, co szkodzi jednemu, nie musi szkodzić drugiemu, jak już to słusznie przedmówcy zauważyli. Zależy to pewnie od stanu organizmu. Tak jak nie ma również idealnej diety dla wszystkich – co służy jednemu, drugiemu nie koniecznie musi wyjść na zdrowie.

Jeśli kogoś ciągnie do określonych pokarmów, to znaczy, że potrzebuje jakichś składników w nich zawartych.

Poza tym niektórzy dożywają ponad 90 lat paląc papierosy, inni umierają paląc bądź nie w wieku dajmy na to lat 40. Wszystko zależy od psychiki, organizmu, środowiska, stylu życia i pewnie innych rzeczy, których nie jesteśmy w stanie pojąć. Jeden organizm przystosowuje się do czegoś lepiej, inny gorzej.

Kiedyś słyszałam teorię, że papryka jest niejadalna. I co? Jem dalej, bo nie odczuwam po niej żadnego dyskomfortu.

Z tego co mi wiadomo, antybiotyki zabijają również korzystne dla zdrowia bakterie, a cebula i czosnek niszczą drobnoustroje chorobotwórcze, więc określenie „naturalny antybiotyk” nie jest precyzyjne. Na antybiotyk mikroorganizmy chorobotwórcze mogą się „uodpornić”, nie słyszałam o takim zjawisku odnośnie cebuli i czosnku.

No i pozostaje jeszcze pytanie, z jakiego powodu nie pozwalano owym mnichom spożywać czosnku i cebuli?



Na górę
   
 
 
Post: 12 mar 2014, 21:46 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 0:01
Posty: 868
Lokalizacja: Alpha Orionis
Płeć: mężczyzna
Temat trochę zbyt radykalny moim zdaniem. Nie róbmy z cebuli arszeniku Mruga

Siarka powoduje często niestrawności- szczególnie jak się zje za dużo.

Ja np smak czosnku uwielbiam...mógłbym jeść jak czereśnie :mrgreen: ale nie mogę jeść- nawet po małym ząbku źle się czuję- boli głowa.
Co innego podsmażony albo podgotowany jako część potrawy - nie ma problemów.

Z cebulą problemu nie mam- kiedyś lubiłem zagryzać jak jabłko z solą i jakąś "zagrychą" typu kawałek sera :mrgreen:

_________________
Mundus vult decipi, ergo decipiatur



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 mar 2014, 22:15 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 lut 2010, 15:04
Posty: 362
Płeć: mężczyzna
_Devi_ pisze:
No i pozostaje jeszcze pytanie, z jakiego powodu nie pozwalano owym mnichom spożywać czosnku i cebuli?


Czosnek i cebula działają rozgrzewająco co nie jest wskazane w codziennej diecie. Przeszkadza to m.in. w medytacji. Nie mogą (nie powinni) też spożywać ostrych przypraw.
Mogą spożywać te produkty jako lekarstwo w chorobie (naturalne antybiotyki) jeśli zachodzi taka potrzeba.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 mar 2014, 22:41 
_Devi_ pisze:
To, co szkodzi jednemu, nie musi szkodzić drugiemu, jak już to słusznie przedmówcy zauważyli. Zależy to pewnie od stanu organizmu. Tak jak nie ma również idealnej diety dla wszystkich – co służy jednemu, drugiemu nie koniecznie musi wyjść na zdrowie.



Na podstawie tego co wyżej info o rzekomej toksyczności cebuli pokrojonej i odstawionej na później
też nie musi być prawdziwe - rozmawiałem dzisiaj z kumplem (a propos wegetarianinem), który twierdzi
że najbardziej lubi cebulę jak ją pokroi i odstawi ją na kilka dni. No to mu mówię, że dzisiaj usłyszałem
coś zupełnie odwrotnego. Wnioski nasuwają się same. N...



Na górę
   
 
 
Post: 13 mar 2014, 2:22 
Cytuj:
Miecznikow w swoich pracach wskazywał, że bakterie fermentacji mlekowej nie tylko podnoszą odporność i przedłużają życie – jak to się dzieje np. u Bułgarów tradycyjnie żywiących się maślanką i kiszonkami – ale też mogą być stosowane jako metoda bakteryjnej terapii zastępczej.

Dr Dąbrowska na swoim wykładzie przedstawiła korzyści, jakie ludzki organizm odnosi ze spożywania pokarmów bogatych w laktobakterie. Ta lista jest imponująca. Ale skąd w ogóle bierze się niedobór laktobakterii u współczesnych społeczeństw? Dr Dąbrowska wskazuje następujące przyczyny:

- rafinowane cukry, biała mąka, słodycze,
- dieta z małą ilością błonnika i prebiotyków (stanowiących pożywkę dla laktobakterii),
- antybiotyki i sterydy (niszczą florę jelit),
- chlorowana woda,
- fluorowe pasty do zębów,
- używki: kawa, alkohol, papierosy,
- szczepienia, promienie rtg.

Czyli z jednej strony niedobory dietetyczne (błonnik!), a z drugiej codzienny dopływ toksyn rozmaitego rodzaju.

Probiotyk musi mieć (...) pożywkę, czyli prebiotyk. Jest to taka substancja, która sama w sobie nie ma tych „dobrych” bakterii, nie jest ani kiszonką ani kefirem, ale za to stanowi dla tych bakterii pożywkę, gdy już je mamy w organizmie, stymulując ich namnażanie. Nasze „dobre” bakterie też potrzebują odpowiedniego papu.

[Prebiotykiem jest] wszystko, co zawiera błonnik, inulinę, fruktooligosacharydy. Wymieńmy kilka najpopularniejszych produktów:

- czosnek, por, cebula,
- pomidory, banany, aloes, szparagi, cykoria,
- siemię lniane,
- owies, jęczmień, rośliny strączkowe,
- miód,
- mleko matki,
- olej z wątroby rekina (alkiloglicerole).

http://www.akademiawitalnosci.pl/probio ... ie-zyciem/



Na górę
   
 
 
Post: 13 mar 2014, 9:28 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 kwie 2010, 19:46
Posty: 174
Lokalizacja: Częstochowa
Płeć: mężczyzna
Bow1 pisze:
Zastanawiam się nad tym już od dawna. Kiedyś hodowałem chomika i zauważyłem, że zwierzątko te nie lubi cebuli. Królik umiera po zjedzeniu czosnku lub cebuli. Pies po kilku plastrach dostaje anemii.

Tak samo jak człowiek umiera po zjedzeniu muchomora sromotnikowego a już taki ślimak sobie go może jeść i jest w porządku. Tak samo jak kot ucieknie gdy mu się podstawi pod nos mandarynkę czy cytrynę, ewentualnie popatrzy na Ciebie z politowaniem. :) Tak samo jak człowiek nie pogryzie surowego boczku a kot czy pies by sobie z tym poradził bez problemu. Mnie czosnek zawsze pomagał na przeziębienia (oczywiście w rozsądnych ilościach), kiedyś robiliśmy mieszankę - miód + sok z cytryny + czosnek. Tego się piło 1 łyżeczkę bo paliło w żołądku strasznie ale było widać, że organizm się oczyszcza. Co dla jednego gatunku jest dobre - nie musi być dobre dla innego. Poza tym wszystkim można się zatruć jak się przedawkuje - był kiedyś program o facecie co miał jakąś obsesję i jadł tylko marchewki. No i się przekręcił bo jakiegoś składnika w organizmie miał za dużo.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 13 mar 2014, 10:08 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 gru 2013, 9:56
Posty: 50
Płeć: kobieta
Wieksza ilosc cebuli czy czosnku jest toksyczna dla zwierzat, ale zabek czosnku podawany codziennie psu do jedzenia chroni go przed kleszczami i pchlami.
Kroliki zwykle ignoruja cebule, pora, szczypior i czosnek, ale jesli zachoruja lub sa w okresie rekonwalescencji skubia te wszystkie smierdziuchowate warzywa, ostry smak im nie przeszkadza.

Moja corka jak byla mniejsza miala faze na chleb z cebula, co bedziesz jadla: chleb z cebula... trwalo to pare tygodni, na szczescie przeszlo jej.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 14 mar 2014, 14:01 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 05 lut 2014, 20:23
Posty: 401
Płeć: kobieta
angelrage pisze:
Temat trochę zbyt radykalny moim zdaniem. Nie róbmy z cebuli arszeniku Mruga

Siarka powoduje często niestrawności- szczególnie jak się zje za dużo.

Ja np smak czosnku uwielbiam...mógłbym jeść jak czereśnie :mrgreen: ale nie mogę jeść- nawet po małym ząbku źle się czuję- boli głowa.
Co innego podsmażony albo podgotowany jako część potrawy - nie ma problemów.

Z cebulą problemu nie mam- kiedyś lubiłem zagryzać jak jabłko z solą i jakąś "zagrychą" typu kawałek sera :mrgreen:



Dokladnie... przy przeziebieniach (katar) mozna polozyc polowe cebuli przy lozku (na wysokosci glowy). Eteryczne olejki ulatwiaja oddychanie.

Przy bolu ucha pokrojona surowa cebula zawinieta w bawelniana szmatke i polozona tuz za uchem, usmieza nawet silny bol. ;)

Problemem natomiast jest cebula, ktora jakis czas lezy. Cebule nalezy spozywac na swiezo. Surowa nie moze lezec... robi sie bowiem toksyczna.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 14 mar 2014, 14:21 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 wrz 2011, 16:16
Posty: 393
Lokalizacja: ząbki
Płeć: mężczyzna
ja jem surową cebulę od jakichś 25lat ,głównie na kanapkach pokrojoną. nie jem codziennie ale średnio raz na tydzień.
wcześniej jej nie lubiłem ale kiedyś bolały mnie dziąsła ,zacząłem ją jeść i to pomogło.
nigdy nie miałem problemów z powodu jedzenia cebuli ale domyślam się ,że każdy ma inny organizm więc dla niektórych jest pewnie nie wskazana.
a czosnku nie znoszę ,ten zapach mnie odrzuca.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 14 mar 2014, 18:58 
_Devi_ pisze:
No i pozostaje jeszcze pytanie, z jakiego powodu nie pozwalano owym mnichom spożywać czosnku i cebuli?

Może, trywialnie, o gazy poszło?
:drugged:



Na górę
   
 
 
Post: 14 mar 2014, 21:26 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 gru 2013, 9:56
Posty: 50
Płeć: kobieta
_Devi_ pisze:

No i pozostaje jeszcze pytanie, z jakiego powodu nie pozwalano owym mnichom spożywać czosnku i cebuli?


Poniewaz te warzywa naleza do afrodyzjakow :)

" Jego sila jest goraco i pobudzanie do zycia i sprowadza poboznych z obranej drogi" To jest zdanie z nauk Bramina, dotyczy czosnku.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 14 mar 2014, 22:17 
Hani, wiem, już doczytałam ;)

Btw.:

Hani@ pisze:
Moja corka jak byla mniejsza miala faze na chleb z cebula, co bedziesz jadla: chleb z cebula... trwalo to pare tygodni, na szczescie przeszlo jej.


Nie wiem tylko, czemu 'na szczęście'? Ja od dzieciaka lubiłam cebulę i ją jadłam przy każdej okazji (czosnek dopiero od kilku lat jadam), i zawsze miałam bardzo zdrowe zęby, może to ma jakiś związek.



Na górę
   
 
 
Post: 14 mar 2014, 22:42 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 0:01
Posty: 868
Lokalizacja: Alpha Orionis
Płeć: mężczyzna
To teraz - jak "odleżała cebula" ma się do syropku na kaszel ?

Czyli pokrojona cebula z miodem :mrgreen:

_________________
Mundus vult decipi, ergo decipiatur



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 mar 2014, 11:20 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 05 lut 2014, 20:23
Posty: 401
Płeć: kobieta
Miod ma dzialanie antybakteryjne. Moze w polaczeniu z cebula... jakos hamuje ten proces...



Taka ciekawostka... wiem, ze w PL stosuje sie ten syrop z surowej cebuli, zreszta jako dziecko troche sie tego napilam, gdy bylam przeziebiona. Mruga


W DE natomiast robi sie podobnie, wiec cebula i miod, tyle, ze cebule wrzuca sie do gotujacej wody i chwile gotuje. To sie nazywa herbata cebulowa i to stosuje sie wlasnie podczas przeziebienia. Nie w formie surowej jednak.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 lis 2015, 23:55 
Offline
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik

Rejestracja: 27 lis 2015, 23:41
Posty: 2
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: polska
Witam
Podbijam tema gdyż szukam jakichkolwiek informacji na temat szkodliwości cebuli.
Mój problem polega na tym, że od kilku lat pracuje w fabryce zajmującej się przemysłowym przerobem cebuli (NIE MYLIĆ Z OBIERANIEM CEBULI), kroimy cebule na plastry, kostkę słupki itp itd mrozimy ją i wysyłamy do klientów za granicą.
Czy ktoś wie jakie mogą być skutki dla zdrowia w ciągłym przebywaniu w "cebulowych gazach" w wysokim stężeniu związków siarki?? Według pracodawcy wszystko jest ok "samo zdrowie" ale czy aby na pewno? W internecie kompletnie brak informacji na ten temat, kogo by nie pytać czy lekarza czy chemika każdy bagatelizuje sprawę. \

Mnie to jednak trochę martwi bo kto wie jakie mogą być tego skutki poza przykrym zapachem ciała nawet przez kilka dni.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 lis 2015, 8:50 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 mar 2011, 0:45
Posty: 1090
Płeć: mężczyzna
Super nick :)
Odnośnie ewentualnej szkodliwości cebuli mogę powiedzieć tylko jedno otóż w cebuli jest dużo cukrów alkoholowych. W moim wypadku jelita reagują bardzo źle. Cukry alkoholowe w dużych ilościach występują również w warzywach strączkowych i na te też źle reagują moje jelita.
Ciebie dotyczą olejki eteryczne jakie wydzielają się podczas krojenia dużych ilości cebuli, a to raczej nie stanowi problemu.

_________________
Dobrze się bawię.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 lis 2015, 12:07 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 lis 2015, 0:30
Posty: 114
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Droga Mleczna Ziemia
No niby nie stanowi problemu, ale wiemy jak to jest w pracy, tam się przewala pewnie ze 25ton cebuli na dobę przez X lat nawet przez sen :D To na pewno też zmienia PH organizmu. I jak wszystko co działa, w kolosalnym chronicznym nadmiarze może mieć jakieś nieciekawe skutki, a wiadomo że dosłownie wszystko w nadmiarze szkodzi jak nie zabija. Tak na mojego nosa :P

Można też @Super Nick ;) dyskretnie Popytać wieloletnich pracowników, jak Oni reagują, jak Ich zdrowie?


Ja sama UWIELBIAM cebulę, od dziecka bywało że jadłam ją nawet jak jabłko, posypując solą. Nie że bez przerwy, ale do chleba (z Babcinym smalcem też z cebulką m inn. No DELICJE) Ćwiarteczka Cebuli, do ziemniaków przy obiedzie Ćwiarteczka w łapkę i zjadałam, do krupniku tak samo, na kanapki, siekana solona i zalewana oliwą lekko i po godzinie jak się przegryzło i puszczało sok do chleba z masłem, pyszne i do tego zdrowotne. Szczególnie w ostrym i surowym górskim klimacie.
Za to nigdy nie lubiłam, bardzo nie lubiłam gotowanej cebuli jak w zupie łeee, Taką zupę jak najbardziej byle wywalić cebulę z gotowania. Taka jakaś moja wariacja? W łapkę i podgryzać do smaku to jest to. Do smażenia, sosów, wszędzie cebula.

Co do Soczinku, przepraszam Czosnku znaczy, to zamykali przede mną ogródek bo wyjadałam nawet kwiaty czosnku, a jak piekło to leciałam do rzeki (dzisiejszego martwego ścieku :() pić wodę :D :D :D Posunęłam się nawet do tego że patykiem z haczykiem gałązkowym przeciągałam te kwiaty na łodygach bliżej jak małpka jaka by dosięgnąć i zjeść, jak sięgało to nawet nie odrywałam kwiatu a odgryzałam z łodygi :D :D :D
Powiem Wam że kiedy cokolwiek smażę, nawet kotlety sojowe, płat z rekina, ... to nie martwię się jak to przygotować, na patelnię z 1-2 rozgniecionymi ząbkami czosnku, baz żadnych panierek tylko przyprawy jak sól i pieprz i smakuje Wspaniale. Wspaniale od czosnku nabiera smaku. A nie "śmierdzi" czosnkiem. Taki czosnek ze smażenia lepiej wywalić bo on kumuluje w sobie to co nie dobre w smażeniu choć sam nadal jest smaczny. Taka tajemnica wiecie jak smażyć smacznie i zdrowo bo i sam olej jest w ten sposób bardzo aromatyczny :)

Apropo oleju, jak i wszystkiego. Przemysłowa produkcja to jakaś porażka zupełna. A wszystko co naturalne, nie rafinowane ... jest zbawienne dla naszych ciał. Marzyć tylko można o przetwarzaniu bez maszyn kochającymi dłońmi wtedy wszelkie nasiono i olej z niego jest tysiąckroć lepsze. Co można porównać tylko do trocin kontra cudu. Długo by o tym pisać jak i czemu i tak właśnie zostały zaprojektowane te nasiona, oraz co dzieje się z nimi w bezdusznej maszynie. Oraz jak produkty tracą na wartości a nawet stają się szkodliwe przez sam kontakt z ludźmi zombie jacy wściekli na cały świat za karę przy nich pracują nienawistnymi dłońmi pełnymi chciwości i złości. Tak jednemu byk się ocieli a innemu mleko w lodówce pleśnieje. O lodówki, znów temat rzeka, po co tak na prawdę są ... i jak celowo są zbyt przepastne oraz psują jedzenie. A bez nich nic się nie psuje, tym bardziej że to co zwiemy jedzeniem i pleśń nie ruszy bo by zdechła. ...

Co do muchomorów o jakich ktoś tu wspomniał wyżej :) To mój dawny znajomy miał jak uważał poważne powody by odejść z tego świata. Nazrywał więc około kilograma muchomorów, a przed Fukushimą i o nie było nie trudno. No i zjadł na surowo ile zdołał, by nie pęc. Dla pewności jeszcze chlasnął sobie żyły na obu przedramionach niemal do kości. No i zasnął, jak mniemał snem wiekuistym już. Ale nieee, bo kiedy się obudził ku swojemu wielkiemu zdziwieniu i wcale nie w szpitalu a tam gdzie głowę złożył. Stwierdził że nigdy jeszcze nie czuł się tak dobrze, a nawet i wspaniale doceniwszy życie. Pewnie :) Co ma wisieć nie utonie ;) Nie był to Jego czas jeszcze. Tak można być pewnym co do podciętych żył, ale muchomory to cud jakiś. Lecz ja bym się spierała co do owych muchomorów że tu zaszło coś nadzwyczajnego. W końcu zwierzęta je jedzą i się nie zatruwają. A czemu? Nauka ma jakieś wyjaśnienie, tyle że jak zawsze niemal obecna nauka coś pomija. On z nich nie upichcił obiadu, by zmieniły się w truciznę a zjadł je tak jak to robią i zwierzęta, na surowo jak pieczarki. I nie tylko mu nie zaszkodziły a pomogły. W końcu jak ktoś się nażre surowych grzybów zwanych jadalnymi jakich znów zwierzęta surowych też nie jedzą, to się zatruje i tu właśnie jest myk, jedne się obrabia termicznie a inne nie. Tylko kto odważy się spróbować kiedy nie ma Teściowej na podorędziu? :D :D :D I ja nikomu nie polecę sprawdzać, że dopiszę dla spokoju sumienia. ;)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 lis 2015, 15:41 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 23 lip 2014, 6:20
Posty: 245
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Wrocław
Cytuj:
... aby gazy jelitowe były zdrowe, pokarm powinien być nasycony przez oligosacharydy.
właśnie na oligosacharydach dobrze rozwija się zdrowa mikroflora.
nieprzyswajalne oligosacharydy podobne są pod względem swego działania do substancji
celulozowych trafiających do organizmu wraz z błonnikiem roślinnym.
im wiecej polimerów- oligosacharydów, tym wiecej jest powierzchni substratu dla bakterii, tym wieksza ich masa
tym lepiej jest przetwarzany pokarm i tym samym silniej tłumiona jest szkodliwa mikroflora.
stosowanie sztucznych zanmienników mikrowłóknowych adsorbentów (Polifepan, Litovit) wypłukuje z organizmu mikropierwiastki.
oligosacharydy to substancje naturalne.
na przykład występują w cebuli, lecz aby zapewnić ich właściwą ilość, trzeba zjadać 100 g cebuli dziennie na surowo !.
najwieksza ich ilość występuje w roślinach bobowatych, jeśli będziemy spożywac bób, fasole, soję, jelita będą działać
intensywnie i bardziej produktywnie.
niestety rośliny bobowate nie zajmują w menu większości ludzi właściwego miejsca...

- mi tam smakuje jedzona na surowo cebula, nie mam po tym żadnych rewelacji, ot zdrowie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 lis 2015, 20:16 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 lut 2015, 19:01
Posty: 208
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Warszawa
Ja nie przepadam za cebulą , wolę pora, czasami zjem z jajecznicą, jednak por w jajecznicy przoduje. Lubię czosnek , ale jednak więcej stosuje czosnku niedźwiedziego , nawet do surówek. Czosnek niedźwiedzi ma więcej właściwości leczniczych od polnego. Jak się przeziębię , co bardzo rzadko bywa, to robię syrop z cebuli z czosnku, do tego miód i sok z cytryny. Czosnek i cebula to naturalne lekarstwa.
Bow1 , ma pewnie problemy z enzymami w jelitach, może dlatego ta nietolerancja.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 01 gru 2015, 1:01 
Offline
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik

Rejestracja: 27 lis 2015, 23:41
Posty: 2
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: polska
SeJa pisze:
No niby nie stanowi problemu, ale wiemy jak to jest w pracy, tam się przewala pewnie ze 25ton cebuli na dobę przez X lat nawet przez sen :D To na pewno też zmienia PH organizmu. I jak wszystko co działa, w kolosalnym chronicznym nadmiarze może mieć jakieś nieciekawe skutki, a wiadomo że dosłownie wszystko w nadmiarze szkodzi jak nie zabija. Tak na mojego nosa :P

Można też @Super Nick ;) dyskretnie Popytać wieloletnich pracowników, jak Oni reagują, jak Ich zdrowie?
. ;)

Na dobę jeśli produkcja idzie bez przeszkód przez 3 zmiany to nawet 100 ton cebuli się przerabia. Wszystko jest niby tak skonstruowane, że od razu po pocieciu towaru wszystko trafia do tuneli chłodniczych w których produkt w ok 15 minut schładza się do -25°. Teoretycznie łagodzi to wydobywanie się "gazów". W praktyce wygląda to tak, że na końcu takiego tunelu chlodniczego wydobywa się wraz z cebulą biały gryzący dym, jak by się paliło. Najgorsze jest początek pracy i wejście na taką halę. Typowe objawy jak przy krojeniu cebuli tylko silniejsze; łzawienie oczu, katar, drapanie w gardle. W miarę przebywania organizm się dostraja do panujących warunków i pomału wraca wszystko do normy. Zastanawia mnie czy np nie ma to wpływu w dłuższej perspektywie na zatoki przynosowe, oczy, drogi oddechowe, skórę w szczególności twarzy (mam wrażenie, że strasznie wysusza to cerę), na pewno wysusza też usta i powoduje ciągle podrażnienia, czasami mamm też wrażenie opuchlizny na twarzy. Co do starszych pracowników to czesto słyszę od nich, że ma to źle wpływać na wątrobę i nerki ale to raczej głupi zakładowy mit niż czymś poparte fakty. Jeśli ktoś wie jaaki negatywny wplyw na zdrowie może mieć przebywanie w oparach cebulowych proszę pisać, wszelkie domysły mile widziane :spoko:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 gru 2015, 17:13 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 11 lut 2015, 14:14
Posty: 1690
Płeć: mężczyzna
Dość obszerne opracowanie na temat cebuli: Mruga

Cytuj:
Co może ''zwykła'' cebula?
Przez całe stulecia należała do najcenniejszych leków przeciwszkorbutowych, czyli ostrych braków witaminy C. Zabierali ją w dalekie rejsy marynarze, kupcy, wielorybnicy. I choć cebula nie należy do najbogatszych źródeł tej witaminy, to jednak jej dostępność i skuteczność działania sprawiały, że należała do stałego zaprowiantowania wypraw. Zawdzięczała to przede wszystkim silnym bakteriobójczym substancjom, które potrafią zniszczyć bakterie, oporne na działanie antybiotyków. Zapach i jej właściwości wynikają m.in. z dużej zawartości organicznych związków siarki, które są aktywne nawet w małych stężeniach.

Wywar z cebuli zalecany był w chorobach reumatycznych. Syrop podawany był przy przeziębieniach, zaś wąchanie surowej cebuli odkażało zakatarzony nos i drogi oddechowe.

W naszej kuchni pełni raczej rolę podrzędną, służąc jako przyprawa do zup, sosów, sałatek. Na wyżyny sztuki kulinarnej wznieśli ją Francuzi, przyrządzając z niej tarty, faszerując mięsem, ryżem, a przede wszystkim – podając sławną zupę cebulową. Sposobów jej gotowania jest wiele, niemal każdy region ma swój odrębny przepis. W literaturze najbardziej utrwaliła się zupa cebulowa podawana w Halach Paryskich zamroczonym balownikom wracającym nad ranem do domów. Sławnych hal już nie ma, ale zupa cebulowa jest serwowana w wielu restauracjach, także jako sposób na kaca. I słusznie, bo doskonale poprawia funkcjonowanie nadwyrężonej alkoholem wątroby. Warto wiec skorzystać z dobroczynnych właściwości cebuli i jeść jej jak najwięcej.

Właściwości lecznicze

Pod łuskami cebuli kryje się fosfor, magnez, siarka, cynk oraz krzem, a wiec minerały wzmacniające ogólną odporność organizmu na różne infekcje i choroby. Surowa lub duszona na wodzie poprawia trawienie, działa przeciw zaparciom, obniża ciśnienie, poziom cukru oraz cholesterolu we krwi. Zjadanie przez kilka dni porcji smacznej jarzynki szczególnie wskazane jest po kuracji antybiotykami, ponieważ cebula ma działanie grzybobójcze. Aby ją przygotować, wystarczy zalać wodą pokrojoną cebulę i wolno dusić. Doprawiona solą, pieprzem, smakuje doskonale, zwłaszcza gdy dodamy jeszcze 2 łyżki oliwy i wbijemy jajko.

W postaci surowej nie jest wskazana dla osób cierpiących na ostre dolegliwości wątroby lub woreczka żółciowego. Z bogatej listy cennych właściwości cebuli warto wymienić także jej działanie rozrzedzające krew i przeciwdziałające tworzeniu się zakrzepów.

Syrop na kaszel
* obraną, pokrojoną cebule zasyp cukrem i pozostaw w ciepłym miejscu na kilka godzin
* pij kilka razy dziennie (dorośli po łyżce, dzieci po łyżeczce).

Wino cebulowe - chroni przed infekcjami i wzmacnia ogólną odporność:
* butelkę wytrawnego białego wina zalej 30 dag pokrojonej cebuli
* dodaj 10 dag miodu
* wymieszaj składniki i odstaw na 7 dni
* potrząsaj butelką kilka razy dziennie
* na koniec przecedź przez sito (stosuj, pijąc po pół kieliszka dziennie).
Cebula idealna na wrzody i blizny

Z powodu jej wszechstronnego działania w medycynie ludowej była stosowana w wielu schorzeniach. I tak na przykład okłady z rozgotowanej cebuli stosowano przy leczeniu wrzodów na skórze, co zresztą jest skuteczne do dziś. Wystarczy obraną, pokrojoną cebulę włożyć do małego garnuszka, zalać wodą i gotować na wolnym ogniu przez 15-20 minut, zwracając uwagę, by się nie przypaliła. Rozgotowaną zmiksować, chłodną masę nałożyć na chore miejsce i umocować opatrunek. Niekiedy terapia powinna trwać kilka dni, aż wrzód się wygoi. Istotny jest fakt, że po takim leczeniu nie zostają blizny. Podobne okłady można z powodzeniem stosować przy stanach zapalnych żylaków, okostnej, odmrożeniach, oparzeniach, czyrakach, także trądziku. Wprowadzenie takiej masy doodbytniczo leczy hemoroidy. Odrobina rozgotowanej cebuli wkładana na waciku do uszu zmniejsza znacznie szumy w uszach, tak częstej dolegliwości wielu starszych osób, zaś posmarowanie miejsca po ukąszeniu osy, pszczoły, komara plasterkiem surowej sprawia, że chore miejsce nie boli i szybko się goi (ale trzeba najpierw usunąć żądło). Z kolei cienka błonka znajdująca się miedzy warstwami cebuli stanowi doskonały opatrunek antyseptyczny.

W Polsce cebulę uprawia się w kilku odmianach, głównie jest to cebula dako, wolska, sochaczewska, żytawska, rawska oraz holenderska czerwona i biała – uważana za najtrwalszą, uprawiana na przechowanie zimowe. Cebula wymaga gleb bardzo żyznych, o dużej zawartości próchnicy. Najlepiej udaje się zatem w okolicach Warszawy, Łodzi, Poznania, Lublina i Wrocławia, gdzie napotyka się na istne cebulowe zagłębia.

W 100 gramach cebuli nie oczyszczonej, jaka trafia na rynek, znajduje się 1,2 g białka roślinnego, 0,4 g tłuszczu, 6,1 g węglowodanów ogółem – w sumie 33 kcal. Nasz organizm wzbogaci się po spożyciu 100 gramów o 22 mg wapnia, potrzebnego naszym zębom i kościom, 12 mg fosforu, 1,1 mg żelaza, 6,9 mg magnezu i związki siarki o działaniu bakteriobójczym. Olejek eteryczny, nadający temu warzywu specyficzny zapach i smak, to dwusiarczek allilopropylowy.

Jest w cebuli sporo witaminy A, zapobiegającej tzw. kurzej ślepocie, a wpływającej na wzrost i wygląd skóry, poza tym witamina B1, stosowana w chorobach układu nerwowego, B2 czyli ryboflawina, lecząca stany zapalne kącików ust, inaczej „zajady”, witamina PP regulująca poziom cholesterolu we krwi i rozszerzająca naczynia krwionośne, a także witamina C o działaniu przeciwszkorbutowym.

W medycynie ludowej bulwę cebuli stosowano od wieków na owrzodzenia i trudno gojące się rany. W Związku Sowieckim podczas II wojny światowej to działanie uznała medycyna oficjalna, stosując miazgę ze świeżej cebuli do odkażania ran. Podręczniki zielarskie zalecają cebulę jako środek na nadciśnienie, o ile nie powoduje u leczonego zaburzeń trawienia, w przypadkach chorób dróg oddechowych, jak nieżyty oskrzeli, astma i krztusiec oraz zewnętrznie jako okłady na rany, owrzodzenia, czyraki i ropnie. Miazgę do okładów trze się na drobnej tarce lub w mikserze, rozsmarowuje na płatku gazy i przykłada. Jeśli powoduje zaczerwienienia skóry, można uprzednio cebulę ugotować lub upiec. Nie traci ona przy tym swych bakteriobójczych właściwości. Znane są również cebulowe syropy z miodem oraz sok z cebuli, otrzymywany po posiekaniu, posypaniu cukrem i wyciśnięciu przez płótno po upływie kilku godzin.

Dlaczego warto jeść cebule? "Społeczeństwo wytrwało dzięki cebuli i za to należy się jej pomnik" - powiedział Mer Drohobycza Mykoła Huk na naradzie w miejscowym ratuszu.

Kilka miesięcy temu cały świat wstrzymał oddech. Rozprzestrzenianie się grypy powodowanej przez nowy szczep wirusa A/H1N1 spowodowało, że zaczęto nas straszyć pandemią tej choroby. Poprzednia, która miała miejsce w latach 1918-1919, znana jako "hiszpanka", pochłonęła jak się ocenia od 50 do 100 mln ofiar śmiertelnych na całym świecie. Było czego się bać, oj było! Zwłaszcza, gdy za naszą wschodnią granicą zaczęto stwierdzać, co raz większą liczbę śmiertelnych zachorowań. Teraz, gdy sytuacja opanowana, Mer Drohobycza, miasta zachodzie Ukrainy, zdecydował, że należy uczcić cebulę przez wystawienie jej pomnika. Miasto w ogóle nie było przygotowane do walki z epidemią, szybko zabrakło leków, z aptek znikały maski ochronne... ale w sklepach nie brakowało cebuli.

Jesienne słoty i zima przed nami, a więc warto zawczasu wykorzystać to wspaniałe warzywo dla podniesienia naszej odporności.

Lecznicze właściwości cebuli w ludowej medycynie były wykorzystywane już przed tysiącami lat. I nie ma wątpliwości, że należy jej się przynajmniej jeden pomnik wystawiony przez wdzięczną ludzkość za jej wszystkie dobroczynne właściwości.

Działanie cebuli:

- bakteriobójcze, wywierane tak przez składniki lotne (fitoncydy), uwalniające się podczas krojenia lub miażdżenia cebuli, jak i przez związki nielotne, znajdujące się w miąższu.
- pobudza wydalanie moczu,
- usuwa nadmiar wody z organizmu. Zaleca się ją więc osobom cierpiącym na:
* reumatyzm i artretyzm (zapalenie stawów),* choroby, którym towarzyszy opuchlizna,
* przy zaburzeniach w oddawaniu moczu,
* albuminurii (obecność białka w moczu),
* uremii (zwiększona zawartość mocznika we krwi),

- ponieważ jest bogata w siarkę, zwiększa odporność organizmu na choroby,
- łagodnie obniża podwyższone ciśnienie krwi,
- zawiera witaminy i mikroelementy, których wartość była doceniana przez całe wieki (choćby przy leczeniu szkorbutu przez więźniów i marynarzy). Liście cebuli (tzw. szczypiorek) zawierają: 25 - 90 mg% witaminy C, 1,3 - 5,9 mg% prowitaminy A, witaminy B1, B2 PP oraz fitoncydy.
- pobudza apetyt przyspieszając wydzielanie się soków trawiennych,
- zapobiega rozszerzeniu się procesów trawiennych i gnilnych w jelitach oraz eliminujący gazy i regulujący stolec,
- zmniejszaj zawartość cukru we krwi, a więc polecana jest cukrzykom,
- wzmacnia organizm, w tym serce (zwłaszcza sok),
- niszczący robaki, zwłaszcza owsiki,
- pozytywne na zapalenia skóry, pomagający w leczeniu ran i czyszczący je,
- uśmierza pieczenie po ukąszeniu owadów, takich jak: komar, pszczoła, osa,
- według amerykańskich badaczy jedzenie codziennie jednej surowej cebuli minimum przez dwa miesiące powoduje wzrost "dobrego" cholesterolu - HLD, a obniżenie "złego" - LDL.
I teraz najważniejsza wiadomość dla wszystkich cierpiących na miażdżycę czy inne problemy z przepływem krwi. Cebula jest unikatowym warzywem na świecie. Zawiera naturalną substancję, która nie dopuszcza do zakrzepów krwi. A co jest najwspanialsze? To, że nie tylko zapobiega czopowaniu żył. Jeśli już mamy w żyłach zakrzepy, to przy częstym zjadaniu cebuli, te zakrzepy z biegiem czasu rozpuszczają się, całkowicie zwalniają napięcia żylne.

Dodatkowo cenną informacją jest fakt, że nie jest łatwo pozbawić cebulę właściwości zdrowotnych podczas obróbki, czyli w trakcie pichcenia obiadków. Cebula prawie w żadnej postaci nie traci wartości leczniczych, z wyjątkiem jednej tylko - smażenia na smalcu bez pokrywki. Zarówno smażona na oleju, pod pokrywką, czy doprawiona i uduszona na złoty kolor - nadal jest lekarstwem. Cebula ugotowana w zupie również jest pełna zdrowotnych właściwości. Dlatego po ugotowaniu potrawy nie trzeba wyrzucać cebuli, ale ją zjeść. Nie ma to jednak jak cebula surowa (jako sok z cebuli lub poszatkowana i dodana do jakiejś sałatki czy surówki). W postaci surowej najlepiej działa na żylaki, na wyrównanie krążenia.

Wyciąg z cebuli może posłużyć także do przyrządzania preparatów do pielęgnacji włosów. Zawarta w nich siarka pochodząca z olejku lotnego cebuli, ogranicza przetłuszczanie się włosów.

Domowa odżywka cebulowa:
1 Cebula
Sok z cytryny
1 Żółtko
Zetrzeć świeżą cebulę (na tarce lub w sokowirówce), do soku dodać kilka kropel cytryny i jedno żółtko, wymieszać i nałożyć na lekko zmoczone włosy, delikatnie masując skórę głowy. Po godzinie spłukać włosy ciepłą wodą, umyć szamponem dwa razy.

Cebula łagodzi skutki złej diety
---------------------------------------
Substancje zawarte w cebuli zapobiegają powstawaniu skrzepów w naczyniach krwionośnych a istniejące zatory likwidują. Tak więc cebulę powinni jadać zwłaszcza Ci, którzy hołdują złej, tłustej i ciężko strawnej kuchni.
Ma też cebula inne bardzo korzystne działanie – obniża poziom cholesterolu we krwi, zarówno cebula surowa, smażona, jak i gotowana zachowuje te właściwości.

Skuteczna przy przeziębieniach
-----------------------------------------
Powinno się ją podawać w pierwszym stadium choroby, gdy zaczyna nas „łamać" w kościach i jeszcze nie wiadomo, czy atakują nas wirusy czy bakterie. Można ja ordynować dzieciom. Dla wspomożenia organizmu w porach roku sprzyjających katarom warto dodawać cebule do surówek i sałatek.

Cebula na męskie kłopoty i damską urodę
--------------------------------------------
Cebula zawiera sporo cynku, który zapobiega prostacie, czyli przerostowi gruczołu krokowego. Dlatego cebuli nie powinno zabraknąć w diecie każdego czterdziestolatka. Zwłaszcza że jest ona również zaliczana do afrodyzjaków.
Cynk wpływa także na wygląd skóry. Cebula może więc być uznawana za jarzynę kosmetyczną. Spora zawartość cynku, siarki i krzemu sprawia, że cebula jest jednym z głównych składników w „farmach piękności". Dowiedziono, że codzienne zjadanie główki cebuli przez trzy miesiące wyraźnie poprawia wygląd włosów, przyspiesza ich porost, wzmacnia je, nadaje im sprężystości.

Kosmetolodzy wykorzystuję jeszcze jedną właściwość cebuli – jeśli ktoś ma uporczywe zapalenie spojówek, radzą płakać przy jej krojeniu. Okazuje się, że płacz oczom służy.

Ciekawostki o cebuli
------------------------------
- Zapach cebuli ginie w kwaśnym środowisku. Dlatego surówki z cebuli lepiej zakwaszać (np. wyciskając cytrynę lub kropiąc woda z kwaskiem cytrynowym). Przy kuracji cebulowej warto wypijać codziennie szklankę kwaśnego soku owocowego np. z czarnej porzeczki).
- Zapach z noży i naczyń usuniemy zanurzając je w osolonej wodzie.
- Ręce nie będą pachniały cebulą jeśli przetrzemy je solą i umyjemy w chłodnej wodzie.
- Cebulę pozbawimy ostrego smaku i zapachu jeśli w całości włożymy ja na chwilę do gorącej, a później do zimnej wody.

Dzisiaj mam katar i aby go zlikwidować mam przy sobie na talerzyku posiekaną cebulę. Teraz stoi koło klawiatury, a w nocy postawię ją przy łóżku. Od kilku godzin wdycham jej charakterystyczny zapach i czuję się nieco lepiej, z nosa mniej się leje i mogę normalnie ddychać. Jak traci zapach, to siekam nową. Pomaga!

Cebula jest dobra na wszystko!

Mimo, że chyba każdy przez nią płakał, posiada aż 150 składników istotnych dla organizmu. Leczy przeziębienie, obniża ryzyko zawału serca, poprawia szczelność naczyń krwionośnych, neutralizuje wolne rodniki, kiedy trzeba - obniża ciśnienie. To tylko niektóre korzystne właściwości cebuli.

Jedzenie jednej surowej cebuli dziennie przez minimum dwa miesiące obniża „zły” cholesterol, a podwyższa ten właściwy. Zbiera i przyspiesza przepływ nadmiaru cholesterolu do wątroby, gdzie ulega on zniszczeniu. Najlepiej zjadać ją na surowo, jednak w innych postaciach również zachowuje wiele cennych właściwości.

Wzmacnia i oczyszcza

To powszechne warzywo jest od lat znane z tego, że pomaga w leczeniu przeziębień, infekcji dróg moczowych i zaburzeń oddawania moczu. Sok z cebuli, cenny szczególnie jesienią, ma właściwości wzmacniające, oczyszczające i odtruwające organizm ze szkodliwych pozostałości przemiany materii. Najlepiej pić go przez 10 – 20 dni, a następnie robić tyle samo dni przerwy i powrócić do kuracji. Wystarczy pić jedną łyżeczkę przed każdym posiłkiem, potem zwiększać do 2-3 łyżeczek, a pod koniec kilkumiesięcznej kuracji zmniejszać dawkę do 1 łyżeczki. Przygotowując świeży sok każdego dnia można być pewnym, że nie straci on swoich cennych właściwości. Dodatkowo osłodzony miodem będzie nie tylko smaczniejszy, ale również jeszcze bardziej wzmocni serce i cały organizm.

Na ukąszenia i pęcherze

Gdy ukąsi pszczoła, osa, czy choćby komar – cebula również przyjdzie z pomocą. Przekrojona i przytrzymana przez 10-15 minut przy ranie złagodzi zapalenie oraz zlikwiduje pieczenie i ból. Pieczona cebula może pomóc przy infekcjach bakteryjnych objawiających się owrzodzeniami i pęcherzami. Po upieczeniu i ugnieceniu na miazgę należy położyć na pęcherz lub owrzodzenie przez wyjałowioną gazę. Nie powinno się jednak stosować jej na otwarte rany.

W 1919 r. gdy grypa zbierała żniwo jeden z lekarzy spotkał zupełnie zdrową rodzinę. Zaskoczony spytał, co oni takiego robią, że wirus ich się nie ima. Pani domu odpowiedziała, że umieszcza nie obraną cebulę w koszyczku we wszystkich pokojach domu. Lekarz nie mógł uwierzyć i zapytał, czy może wziąć jedną cebulę i sprawdzić ją pod mikroskopem. Ona dała mu jedną i gdy ją sprawdził, znalazł w niej wirus grypy. Oczywistym było, że cebula absorbowała bakterię i w ten sposób chroniła całą rodzinę.

Pewna fryzjerka z Arizony opowiadała, że kilka lat temu, wiele jej pracowników przychodziło do pracy z grypą, również z grypą przychodzili klienci. W następnym roku umieściła kilka koszyczków z cebulą w swoim zakładzie. Ku jej zdziwieniu, ani jeden z jej pracowników nie chorował, a więc to musi działać…

Spróbuj i zobacz co się stanie.

Podobno w przypadku chorych na zapalenie płuc należy odciąć obydwie końcówki cebuli i umieścić ją na spodku na noc obok łóżka chorego. Rano cebula będzie czarna od zarazków … a chory będzie czuł się znacznie lepiej.

Wyczytałam też, że cebula i czosnek umieszczone w pokoju chorego pomagają przy czarnej ospie ze względu na swoje mocne właściwości antybakteryjne i antyseptyczne.

Cebula absorbuje bakterie, dlatego można stosować ją prewencyjnie w okresach przed atakami przeziębień i grypy. Jest to też jest powodem, dla którego nie powinno się jeść cebuli, która przez jakiś czas była przekrojona.

Cebula, szczególnie surowa, jest magnesem dla bakterii. Nigdy nie powinno się trzymać pokrojonej cebuli … nawet w lodówce, gdyż jest zatruta wystarczająco przez to, że została pokrojona lub nawet nadkrojona i może być przez to niebezpieczna dla zjadającego ją potem na surowo. Po przesmażeniu prawdopodobnie nic się nie stanie, ale jeśli weźmiesz taką cebulę i położysz ją na kanapkę, lub do sałatki – to tak jakbyś sam się prosił się o problem.

Pamiętajcie więc, że niebezpieczne jest używać przetrzymywać pokrojoną cebulę do następnego dnia.

Stanie się trująca nawet po jednej nocy, bo będzie zawierać trujące toksyny bakteryjne, które mogą spowodować ból brzucha lub zatrucie pokarmowe.

Z dzieciństwa pamiętam, że przy kaszlu, babcia ścinało się górną część cebuli, a w dolnej drążyło nożem otwór, w który wsypywało się łyżkę cukru, potem nakrywało to odciętą częścią i stawiało na rozgrzanej blasze kuchennej. Po podpieczeniu się tak przygotowanej cebuli, wypijało się ciepły syrop, jaki wytworzył się w czasie pieczenia i kaszel przechodził.

Polecam samodzielne wykonanie winka cebulowego według poniżej receptury.
Składniki:
300 g miazgi cebulowej
1 l wina gronowego białego wytrawnego
100 ml miodu pszczelego
50 ml spirytusu 96 %
Wykonanie : Cebulę obrać i zmiksować na miazgę. 300 g miazgi cebulowej włożyć do słoja i zalać 1 litrem wina gronowego wytrawnego, dodać 50 ml spirytusu, i 100 ml miodu pszczelego, dokładnie wymieszać. Macerować przez 5 dni, wstrząsając często słojem. Po tym czasie przefiltrować i przelać do butelki, szczelnie zakorkować.

Działanie: Wino cebulowe, ma działanie witaminizujące, ponieważ cebula jest bogata w witaminy, zwłaszcza z grupy C i B oraz sole mineralne. Poza tym wino cebulowe wpływa wzmacniająco na organizm, łagodnie obniża ciśnienie krwi, ma właściwości bakteriobójcze oraz działa korzystnie na błony śluzowe przy nieżytach górnych dróg oddechowych, szczególnie przy kaszlu.

Dawkowanie: Wino cebulowe pić 1 – 3 razy dziennie po 25 ml po jedzeniu.

Jeśli ktoś nie lubi surowej cebuli, może posłużyć się sokiem. Wiosną i jesienią powinien pić go w zasadzie każdy, ma bowiem działanie wszechstronnie wzmacniające, oczyszczające i odtruwające organizm, usuwa szkodliwe pozostałości przemiany materii. Kuracja trwa 10-20 dni w każdym miesiącu, po czym robi się 10-20-dniową przerwę.

Na początku bierzemy małe dawki specyfiku, by przyzwyczaić organizm. Najlepiej spożywać łyżeczkę przed każdym posiłkiem. Stopniowo zwiększamy dawki do dwóch łyżek przed posiłkiem. Kończąc kurację warto przez 2-3 dni ponownie zmniejszać dawkę do jednej łyżki przed posiłkiem. Sok najlepiej każdego dnia przygotowywać świeży - ma wtedy najwięcej cennych właściwości, nie ulatniają się m.in. bakteriobójcze fiticydy. Można go dosładzać miodem. Ma to dodatkowy walor wzmacniający serce i cały organizm.

Cebulowa kuracja w walce z rakiem

Jak dowodzą włoscy uczeni cebula chroni przed rakiem. Według nich, jedzenie co najmniej jednej cebuli dziennie, zmniejsza ryzyko zapadnięcia na 9 rodzajów nowotworów od 25 do nawet 80 %.

Włoscy naukowcy z Instytutu Mario Negri w Mediolanie dowodzą, że "kuracja cebulowa" zapobiega między innymi rakowi piersi, macicy, prostaty, żołądka i odbytu. Przebadali oni we Włoszech i Szwajcarii 10 tysięcy osób chorych na raka i porównali wyniki z badaniami 15 tysięcy zdrowych osób. Osoby, które jadły najwięcej cebuli, zmniejszyły ryzyko zachorowania na raka jamy ustnej i przełyku o 84 procent, odbytu o 56, a piersi - o 25 %.

"To zbyt piękne, aby było prawdziwe" - tak wyniki włoskich badań skomentowała dla szwedzkiej agencji TT profesor Kuskowska-Wolk ze sztokholmskiego Instytutu Karolińskiego.

Pani profesor podkreśla, że zdrowe osoby nie zawsze dokładnie wiedzą, co jedzą, a ci, którzy jedzą dużo cebuli, mogą też jeść inne zdrowe produkty. Oznaczałoby to, że niekoniecznie właśnie cebula zmniejsza ryzyko raka. Ale że to warzywo jest bardzo zdrowe i może zapobiegać chorobom, nie jest zaskoczeniem. Cebula zawiera przeciwutleniacze, witaminę C i wiele innych składników pożytecznych dla naszego zdrowia.
---------------------------------------------
A co w temacie cebuli ma nam do powiedzenia O. Jan Grande ?
Opowiadanie o sposobie żywienia i pielęgnowania organizmu ludzkiego.
Łódź 1990 r.

Cebula. Krew. Miażdżyca.
Cebula - to jedyna substancja na świecie, która nie dopuszcza do zakrzepów krwi.
Żebyśmy już nawet mieli w żyłach zakrzepy to przy częstym zjadaniu cebuli, te zakrzepy z biegiem czasu rozpuszczają się, zupełnie zwalniają napięcie żylne.
Nigdy nie można cebuli surowej nie zmiękczonej zjadać, bo ta surówka będzie zawierała błonnik niezniszczony, który jest bardzo ciężko strawny. Zawsze cebulę trzeba posolić i ręką wygnieść, żeby ona zupełnie zmiękła.

Przy żadnym przygotowaniu cebula nie traci wartości leczniczych za wyjątkiem tylko jednego - smażenia cebuli na smalcu bez pokrywki.
Surowa, zmiękczona - jest lekarstwem.
Na oleju, pod pokrywką - pełna patelnia, a nawet duży garnek - zalana olejem, uduszona na złoty kolor jest lekarstwem.
Posiekana drobniutko i ugotowana w zupach - jest lekarstwem.
U nas tak moda, że jak się cebulę ugotuje w zupie to się wyrzuca. To nie trzeba wyrzucać tylko zjeść.

Cebula do tego stopnia potrafi rozrzedzić krew, że zagęszczona, zaślimaczona, zagęszczona lipidami krew u ludzi, którzy mało korzystają ze świeżego powietrza, są nie dotlenieni lub mają miażdżycę typu cholesterolowego - sok cebulowy potrafi tę krew doprowadzić do substancji rzadszej, niż woda z kranu i w dodatku do koloru jasno - czerwonego.

Można zaobserwować przy pobieraniu do strzykawki - krew powinna sama uciekać do strzykawki - jak tylko się wepchnie igłę momentalnie sama powinna wypierać tłok i być jasno różową. Taka krew jest zdrowa. Natomiast krew ciemna, brązowa, gęsta, - jest zatłuszczona, krwinki są nie dotlenione, organizm ma za mało witaminy C i za mało żelaza. Trzeba zabrać się do jadania potraw bogatych w te substancje.

Można zrobić doświadczenie po zabiciu np. kury
- nakapać trochę świeżej krwi na spodeczek - ona łatwo się zetnie, zrobi się brązowa.
Na to pokropić 2-3 kropli soku cebulowego. Momentalnie ta krew prawie robi się żywa.

Jeżeli ktoś ma chorą wątrobę, zapalenie jelit itp. - jest rzeczywiście chory, to surowa cebula szkodzi.
Ale cebula gotowana smażona, duszona na oleju - nigdy nie zaszkodziła jeszcze nikomu.
Smażenie - owszem, można smażyć dużo rzeczy, ale zawsze na oleju.
Nigdy nie można nic smażyć na maśle, bo to jest tragedia.

Ludzie, którzy jadają czosnek i cebulę w większych ilościach, mają w swoim krwiobiegu detreomycynę, stężoną nawet. Organizm ludzki produkuje własne antybiotyki, które są tak silnymi środkami bakteriobójczymi, że odżywiający się w ten sposób nie chorują, bo bakterie nie mają do nich przystępu.

Eteryczne olejki cebuli są zbawienne jeszcze pod jednym względem.
Siarka w eterycznych olejki cebuli ma zbawienny wpływ na naszą, śluzówkę.
Jeżeli u kogoś wypadłby jakiś nietypowy katar, czy stwierdzą zapalenie zatok - trzeba utrzeć na tarce do ziemniaków 2 duże cebule, wrzucić do wysokie koktajlowej szklanki, owinąć jej brzeg wianuszkiem z waty, tak aby uszczelnić, aby gaz nie wszedł do oczu, tylko do nosa i głęboko oddychać przez 20 minut. Taką inhalację przeprowadzić przez kilka dni. Wtedy nie mamy ani jednego gronkowca w zatokach, ani kataralnego, ani w oskrzelikach, ani w oskrzelach. Dlatego że wszystkie szczepy gronkowców i złocistych i zieleniejących i różne paciorkowe, odporne nawet na antybiotyki, nie opierają eterycznym olejkom cebuli przesyconym siarką.

Krojenie cebuli też jest zdrowe - jeśli ktoś ma zapalenie spojówek na tle gronkowcowym - to jednego dnia ucierać chrzan na tarce, a drugiego dnia ucierać 2 - 3 główki cebuli i porządnie popłakać. Za tydzień czasu wypłucze chorobę ze siebie. I po kłopocie.

Na odciski - zwykła cebula. Dużą główkę cebuli przeciąć w wzdłuż, położyć na kuchni żeby się upiekła tak jak do rosołu się zapieka. Wystudzić. Nogi wymoczyć w ciepłej wodzie z sodą do picia. Wziąć jeden płatek cebuli upieczonej, wsypać ździebełeczko miękkiego cukru, położyć na odcisk i przybandażować tę miseczkę i zmieniać to co 8 godz. przez 3 dni. Tak pięknie rozmiękczy odcisk, że można momentalnie ubrać najciaśniejszy but i iść na bal. I już się nie czuje, że odcisk jest na nodze. A po trzech dniach swędzenie nie da wytrzymać i trzeba znowu wymoczyć w ciepłej wodzie z sodą nogi i odcisk odejdzie od zdrowego ciała tak, że nisza zostanie aż do kości. Zdrowej tkanki nie naruszy. Jeżeli jest stary złośliwy odcisk, to taką kurację przedłużyć – powtórzyć.

No i na koniec coś do pochrupania sobie w jesienne i zimowe wieczory:

Chrupiące panierowane krążki cebuli
Składniki:
ilość porcji: 3
· 1 duża cebula pokrojona na plastry grubości 0,5 cm
· 155 g (1 i 1/4 szklanki) mąki pszennej
· 1 łyżeczka proszku do pieczenia
· 1 łyżeczka soli
· 1 jajko
· 235 ml (1 szklanka) mleka (lub zależnie od potrzeb)
· 80 g (3/4 szklanki) bułki tartej
· szczypta soli przyprawowej do smaku
· 1 l oleju do smażenia (lub zależnie od potrzeb)
Przygotowanie: 15 min | Gotowanie: 15 min

1. Rozgrzać olej we frytkownicy do 185°C.

2. Porozdzielać plastry cebuli na krążki i odłożyć. W małej misce wymieszać mąkę z proszkiem do pieczenia i solą.

3. Obtoczyć dokładnie krążki cebuli w przygotowanej mące i odłożyć. Do reszty mąki wbić jajko, wlać mleko i starannie wymieszać wszystko widelcem. Zanurzać krążki cebuli w cieście, a następnie rozkładać na metalowej kratce (np. na wyjętym z piekarnika ruszcie), aż nadmiar ciasta obcieknie. Metalową kratkę można umieścić na arkuszu folii aluminiowej, aby ułatwić sobie sprzątanie. Bułkę tartą wysypać na talerz i dokładnie obtoczyć w niej po kolei wszystkie krążki. Za każdym razem strzepywać nadmiar okruchów. Panierka powinna trzymać się bardzo dobrze.

4. Smażyć w głębokim tłuszczu po kilka pierścieni na raz przez 2 do 3 minut, aż nabiorą złotego koloru. Wyjmować na papierowy ręcznik, aby obeschły. Doprawić solą przyprawową i podawać.

Infromacje odcedzone z netu i trochę uzupełnione własnym doświadczaniem dobroczynnych własciwości cebuli.

https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=1&cad=rja&uact=8&ved=0ahUKEwi-_-yDksrJAhUE4XIKHXObBxsQFggeMAA&url=http%3A%2F%2Fwww.eioba.pl%2Fa%2F3zzd%2Fco-moze-zwykla-cebula&usg=AFQjCNHx7Q6ap8ccAS7ceQXsP6rg0UHl2A&sig2=ids16-4i9ip3dv83yHubsw&bvm=bv.108538919,d.bGQ



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 64 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group