Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 23 paź 2018, 19:41

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 80 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
Post: 07 gru 2015, 17:13 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 11 lut 2015, 14:14
Posty: 1695
Płeć: mężczyzna
Dość obszerne opracowanie na temat cebuli: Mruga

Cytuj:
Co może ''zwykła'' cebula?
Przez całe stulecia należała do najcenniejszych leków przeciwszkorbutowych, czyli ostrych braków witaminy C. Zabierali ją w dalekie rejsy marynarze, kupcy, wielorybnicy. I choć cebula nie należy do najbogatszych źródeł tej witaminy, to jednak jej dostępność i skuteczność działania sprawiały, że należała do stałego zaprowiantowania wypraw. Zawdzięczała to przede wszystkim silnym bakteriobójczym substancjom, które potrafią zniszczyć bakterie, oporne na działanie antybiotyków. Zapach i jej właściwości wynikają m.in. z dużej zawartości organicznych związków siarki, które są aktywne nawet w małych stężeniach.

Wywar z cebuli zalecany był w chorobach reumatycznych. Syrop podawany był przy przeziębieniach, zaś wąchanie surowej cebuli odkażało zakatarzony nos i drogi oddechowe.

W naszej kuchni pełni raczej rolę podrzędną, służąc jako przyprawa do zup, sosów, sałatek. Na wyżyny sztuki kulinarnej wznieśli ją Francuzi, przyrządzając z niej tarty, faszerując mięsem, ryżem, a przede wszystkim – podając sławną zupę cebulową. Sposobów jej gotowania jest wiele, niemal każdy region ma swój odrębny przepis. W literaturze najbardziej utrwaliła się zupa cebulowa podawana w Halach Paryskich zamroczonym balownikom wracającym nad ranem do domów. Sławnych hal już nie ma, ale zupa cebulowa jest serwowana w wielu restauracjach, także jako sposób na kaca. I słusznie, bo doskonale poprawia funkcjonowanie nadwyrężonej alkoholem wątroby. Warto wiec skorzystać z dobroczynnych właściwości cebuli i jeść jej jak najwięcej.

Właściwości lecznicze

Pod łuskami cebuli kryje się fosfor, magnez, siarka, cynk oraz krzem, a wiec minerały wzmacniające ogólną odporność organizmu na różne infekcje i choroby. Surowa lub duszona na wodzie poprawia trawienie, działa przeciw zaparciom, obniża ciśnienie, poziom cukru oraz cholesterolu we krwi. Zjadanie przez kilka dni porcji smacznej jarzynki szczególnie wskazane jest po kuracji antybiotykami, ponieważ cebula ma działanie grzybobójcze. Aby ją przygotować, wystarczy zalać wodą pokrojoną cebulę i wolno dusić. Doprawiona solą, pieprzem, smakuje doskonale, zwłaszcza gdy dodamy jeszcze 2 łyżki oliwy i wbijemy jajko.

W postaci surowej nie jest wskazana dla osób cierpiących na ostre dolegliwości wątroby lub woreczka żółciowego. Z bogatej listy cennych właściwości cebuli warto wymienić także jej działanie rozrzedzające krew i przeciwdziałające tworzeniu się zakrzepów.

Syrop na kaszel
* obraną, pokrojoną cebule zasyp cukrem i pozostaw w ciepłym miejscu na kilka godzin
* pij kilka razy dziennie (dorośli po łyżce, dzieci po łyżeczce).

Wino cebulowe - chroni przed infekcjami i wzmacnia ogólną odporność:
* butelkę wytrawnego białego wina zalej 30 dag pokrojonej cebuli
* dodaj 10 dag miodu
* wymieszaj składniki i odstaw na 7 dni
* potrząsaj butelką kilka razy dziennie
* na koniec przecedź przez sito (stosuj, pijąc po pół kieliszka dziennie).
Cebula idealna na wrzody i blizny

Z powodu jej wszechstronnego działania w medycynie ludowej była stosowana w wielu schorzeniach. I tak na przykład okłady z rozgotowanej cebuli stosowano przy leczeniu wrzodów na skórze, co zresztą jest skuteczne do dziś. Wystarczy obraną, pokrojoną cebulę włożyć do małego garnuszka, zalać wodą i gotować na wolnym ogniu przez 15-20 minut, zwracając uwagę, by się nie przypaliła. Rozgotowaną zmiksować, chłodną masę nałożyć na chore miejsce i umocować opatrunek. Niekiedy terapia powinna trwać kilka dni, aż wrzód się wygoi. Istotny jest fakt, że po takim leczeniu nie zostają blizny. Podobne okłady można z powodzeniem stosować przy stanach zapalnych żylaków, okostnej, odmrożeniach, oparzeniach, czyrakach, także trądziku. Wprowadzenie takiej masy doodbytniczo leczy hemoroidy. Odrobina rozgotowanej cebuli wkładana na waciku do uszu zmniejsza znacznie szumy w uszach, tak częstej dolegliwości wielu starszych osób, zaś posmarowanie miejsca po ukąszeniu osy, pszczoły, komara plasterkiem surowej sprawia, że chore miejsce nie boli i szybko się goi (ale trzeba najpierw usunąć żądło). Z kolei cienka błonka znajdująca się miedzy warstwami cebuli stanowi doskonały opatrunek antyseptyczny.

W Polsce cebulę uprawia się w kilku odmianach, głównie jest to cebula dako, wolska, sochaczewska, żytawska, rawska oraz holenderska czerwona i biała – uważana za najtrwalszą, uprawiana na przechowanie zimowe. Cebula wymaga gleb bardzo żyznych, o dużej zawartości próchnicy. Najlepiej udaje się zatem w okolicach Warszawy, Łodzi, Poznania, Lublina i Wrocławia, gdzie napotyka się na istne cebulowe zagłębia.

W 100 gramach cebuli nie oczyszczonej, jaka trafia na rynek, znajduje się 1,2 g białka roślinnego, 0,4 g tłuszczu, 6,1 g węglowodanów ogółem – w sumie 33 kcal. Nasz organizm wzbogaci się po spożyciu 100 gramów o 22 mg wapnia, potrzebnego naszym zębom i kościom, 12 mg fosforu, 1,1 mg żelaza, 6,9 mg magnezu i związki siarki o działaniu bakteriobójczym. Olejek eteryczny, nadający temu warzywu specyficzny zapach i smak, to dwusiarczek allilopropylowy.

Jest w cebuli sporo witaminy A, zapobiegającej tzw. kurzej ślepocie, a wpływającej na wzrost i wygląd skóry, poza tym witamina B1, stosowana w chorobach układu nerwowego, B2 czyli ryboflawina, lecząca stany zapalne kącików ust, inaczej „zajady”, witamina PP regulująca poziom cholesterolu we krwi i rozszerzająca naczynia krwionośne, a także witamina C o działaniu przeciwszkorbutowym.

W medycynie ludowej bulwę cebuli stosowano od wieków na owrzodzenia i trudno gojące się rany. W Związku Sowieckim podczas II wojny światowej to działanie uznała medycyna oficjalna, stosując miazgę ze świeżej cebuli do odkażania ran. Podręczniki zielarskie zalecają cebulę jako środek na nadciśnienie, o ile nie powoduje u leczonego zaburzeń trawienia, w przypadkach chorób dróg oddechowych, jak nieżyty oskrzeli, astma i krztusiec oraz zewnętrznie jako okłady na rany, owrzodzenia, czyraki i ropnie. Miazgę do okładów trze się na drobnej tarce lub w mikserze, rozsmarowuje na płatku gazy i przykłada. Jeśli powoduje zaczerwienienia skóry, można uprzednio cebulę ugotować lub upiec. Nie traci ona przy tym swych bakteriobójczych właściwości. Znane są również cebulowe syropy z miodem oraz sok z cebuli, otrzymywany po posiekaniu, posypaniu cukrem i wyciśnięciu przez płótno po upływie kilku godzin.

Dlaczego warto jeść cebule? "Społeczeństwo wytrwało dzięki cebuli i za to należy się jej pomnik" - powiedział Mer Drohobycza Mykoła Huk na naradzie w miejscowym ratuszu.

Kilka miesięcy temu cały świat wstrzymał oddech. Rozprzestrzenianie się grypy powodowanej przez nowy szczep wirusa A/H1N1 spowodowało, że zaczęto nas straszyć pandemią tej choroby. Poprzednia, która miała miejsce w latach 1918-1919, znana jako "hiszpanka", pochłonęła jak się ocenia od 50 do 100 mln ofiar śmiertelnych na całym świecie. Było czego się bać, oj było! Zwłaszcza, gdy za naszą wschodnią granicą zaczęto stwierdzać, co raz większą liczbę śmiertelnych zachorowań. Teraz, gdy sytuacja opanowana, Mer Drohobycza, miasta zachodzie Ukrainy, zdecydował, że należy uczcić cebulę przez wystawienie jej pomnika. Miasto w ogóle nie było przygotowane do walki z epidemią, szybko zabrakło leków, z aptek znikały maski ochronne... ale w sklepach nie brakowało cebuli.

Jesienne słoty i zima przed nami, a więc warto zawczasu wykorzystać to wspaniałe warzywo dla podniesienia naszej odporności.

Lecznicze właściwości cebuli w ludowej medycynie były wykorzystywane już przed tysiącami lat. I nie ma wątpliwości, że należy jej się przynajmniej jeden pomnik wystawiony przez wdzięczną ludzkość za jej wszystkie dobroczynne właściwości.

Działanie cebuli:

- bakteriobójcze, wywierane tak przez składniki lotne (fitoncydy), uwalniające się podczas krojenia lub miażdżenia cebuli, jak i przez związki nielotne, znajdujące się w miąższu.
- pobudza wydalanie moczu,
- usuwa nadmiar wody z organizmu. Zaleca się ją więc osobom cierpiącym na:
* reumatyzm i artretyzm (zapalenie stawów),* choroby, którym towarzyszy opuchlizna,
* przy zaburzeniach w oddawaniu moczu,
* albuminurii (obecność białka w moczu),
* uremii (zwiększona zawartość mocznika we krwi),

- ponieważ jest bogata w siarkę, zwiększa odporność organizmu na choroby,
- łagodnie obniża podwyższone ciśnienie krwi,
- zawiera witaminy i mikroelementy, których wartość była doceniana przez całe wieki (choćby przy leczeniu szkorbutu przez więźniów i marynarzy). Liście cebuli (tzw. szczypiorek) zawierają: 25 - 90 mg% witaminy C, 1,3 - 5,9 mg% prowitaminy A, witaminy B1, B2 PP oraz fitoncydy.
- pobudza apetyt przyspieszając wydzielanie się soków trawiennych,
- zapobiega rozszerzeniu się procesów trawiennych i gnilnych w jelitach oraz eliminujący gazy i regulujący stolec,
- zmniejszaj zawartość cukru we krwi, a więc polecana jest cukrzykom,
- wzmacnia organizm, w tym serce (zwłaszcza sok),
- niszczący robaki, zwłaszcza owsiki,
- pozytywne na zapalenia skóry, pomagający w leczeniu ran i czyszczący je,
- uśmierza pieczenie po ukąszeniu owadów, takich jak: komar, pszczoła, osa,
- według amerykańskich badaczy jedzenie codziennie jednej surowej cebuli minimum przez dwa miesiące powoduje wzrost "dobrego" cholesterolu - HLD, a obniżenie "złego" - LDL.
I teraz najważniejsza wiadomość dla wszystkich cierpiących na miażdżycę czy inne problemy z przepływem krwi. Cebula jest unikatowym warzywem na świecie. Zawiera naturalną substancję, która nie dopuszcza do zakrzepów krwi. A co jest najwspanialsze? To, że nie tylko zapobiega czopowaniu żył. Jeśli już mamy w żyłach zakrzepy, to przy częstym zjadaniu cebuli, te zakrzepy z biegiem czasu rozpuszczają się, całkowicie zwalniają napięcia żylne.

Dodatkowo cenną informacją jest fakt, że nie jest łatwo pozbawić cebulę właściwości zdrowotnych podczas obróbki, czyli w trakcie pichcenia obiadków. Cebula prawie w żadnej postaci nie traci wartości leczniczych, z wyjątkiem jednej tylko - smażenia na smalcu bez pokrywki. Zarówno smażona na oleju, pod pokrywką, czy doprawiona i uduszona na złoty kolor - nadal jest lekarstwem. Cebula ugotowana w zupie również jest pełna zdrowotnych właściwości. Dlatego po ugotowaniu potrawy nie trzeba wyrzucać cebuli, ale ją zjeść. Nie ma to jednak jak cebula surowa (jako sok z cebuli lub poszatkowana i dodana do jakiejś sałatki czy surówki). W postaci surowej najlepiej działa na żylaki, na wyrównanie krążenia.

Wyciąg z cebuli może posłużyć także do przyrządzania preparatów do pielęgnacji włosów. Zawarta w nich siarka pochodząca z olejku lotnego cebuli, ogranicza przetłuszczanie się włosów.

Domowa odżywka cebulowa:
1 Cebula
Sok z cytryny
1 Żółtko
Zetrzeć świeżą cebulę (na tarce lub w sokowirówce), do soku dodać kilka kropel cytryny i jedno żółtko, wymieszać i nałożyć na lekko zmoczone włosy, delikatnie masując skórę głowy. Po godzinie spłukać włosy ciepłą wodą, umyć szamponem dwa razy.

Cebula łagodzi skutki złej diety
---------------------------------------
Substancje zawarte w cebuli zapobiegają powstawaniu skrzepów w naczyniach krwionośnych a istniejące zatory likwidują. Tak więc cebulę powinni jadać zwłaszcza Ci, którzy hołdują złej, tłustej i ciężko strawnej kuchni.
Ma też cebula inne bardzo korzystne działanie – obniża poziom cholesterolu we krwi, zarówno cebula surowa, smażona, jak i gotowana zachowuje te właściwości.

Skuteczna przy przeziębieniach
-----------------------------------------
Powinno się ją podawać w pierwszym stadium choroby, gdy zaczyna nas „łamać" w kościach i jeszcze nie wiadomo, czy atakują nas wirusy czy bakterie. Można ja ordynować dzieciom. Dla wspomożenia organizmu w porach roku sprzyjających katarom warto dodawać cebule do surówek i sałatek.

Cebula na męskie kłopoty i damską urodę
--------------------------------------------
Cebula zawiera sporo cynku, który zapobiega prostacie, czyli przerostowi gruczołu krokowego. Dlatego cebuli nie powinno zabraknąć w diecie każdego czterdziestolatka. Zwłaszcza że jest ona również zaliczana do afrodyzjaków.
Cynk wpływa także na wygląd skóry. Cebula może więc być uznawana za jarzynę kosmetyczną. Spora zawartość cynku, siarki i krzemu sprawia, że cebula jest jednym z głównych składników w „farmach piękności". Dowiedziono, że codzienne zjadanie główki cebuli przez trzy miesiące wyraźnie poprawia wygląd włosów, przyspiesza ich porost, wzmacnia je, nadaje im sprężystości.

Kosmetolodzy wykorzystuję jeszcze jedną właściwość cebuli – jeśli ktoś ma uporczywe zapalenie spojówek, radzą płakać przy jej krojeniu. Okazuje się, że płacz oczom służy.

Ciekawostki o cebuli
------------------------------
- Zapach cebuli ginie w kwaśnym środowisku. Dlatego surówki z cebuli lepiej zakwaszać (np. wyciskając cytrynę lub kropiąc woda z kwaskiem cytrynowym). Przy kuracji cebulowej warto wypijać codziennie szklankę kwaśnego soku owocowego np. z czarnej porzeczki).
- Zapach z noży i naczyń usuniemy zanurzając je w osolonej wodzie.
- Ręce nie będą pachniały cebulą jeśli przetrzemy je solą i umyjemy w chłodnej wodzie.
- Cebulę pozbawimy ostrego smaku i zapachu jeśli w całości włożymy ja na chwilę do gorącej, a później do zimnej wody.

Dzisiaj mam katar i aby go zlikwidować mam przy sobie na talerzyku posiekaną cebulę. Teraz stoi koło klawiatury, a w nocy postawię ją przy łóżku. Od kilku godzin wdycham jej charakterystyczny zapach i czuję się nieco lepiej, z nosa mniej się leje i mogę normalnie ddychać. Jak traci zapach, to siekam nową. Pomaga!

Cebula jest dobra na wszystko!

Mimo, że chyba każdy przez nią płakał, posiada aż 150 składników istotnych dla organizmu. Leczy przeziębienie, obniża ryzyko zawału serca, poprawia szczelność naczyń krwionośnych, neutralizuje wolne rodniki, kiedy trzeba - obniża ciśnienie. To tylko niektóre korzystne właściwości cebuli.

Jedzenie jednej surowej cebuli dziennie przez minimum dwa miesiące obniża „zły” cholesterol, a podwyższa ten właściwy. Zbiera i przyspiesza przepływ nadmiaru cholesterolu do wątroby, gdzie ulega on zniszczeniu. Najlepiej zjadać ją na surowo, jednak w innych postaciach również zachowuje wiele cennych właściwości.

Wzmacnia i oczyszcza

To powszechne warzywo jest od lat znane z tego, że pomaga w leczeniu przeziębień, infekcji dróg moczowych i zaburzeń oddawania moczu. Sok z cebuli, cenny szczególnie jesienią, ma właściwości wzmacniające, oczyszczające i odtruwające organizm ze szkodliwych pozostałości przemiany materii. Najlepiej pić go przez 10 – 20 dni, a następnie robić tyle samo dni przerwy i powrócić do kuracji. Wystarczy pić jedną łyżeczkę przed każdym posiłkiem, potem zwiększać do 2-3 łyżeczek, a pod koniec kilkumiesięcznej kuracji zmniejszać dawkę do 1 łyżeczki. Przygotowując świeży sok każdego dnia można być pewnym, że nie straci on swoich cennych właściwości. Dodatkowo osłodzony miodem będzie nie tylko smaczniejszy, ale również jeszcze bardziej wzmocni serce i cały organizm.

Na ukąszenia i pęcherze

Gdy ukąsi pszczoła, osa, czy choćby komar – cebula również przyjdzie z pomocą. Przekrojona i przytrzymana przez 10-15 minut przy ranie złagodzi zapalenie oraz zlikwiduje pieczenie i ból. Pieczona cebula może pomóc przy infekcjach bakteryjnych objawiających się owrzodzeniami i pęcherzami. Po upieczeniu i ugnieceniu na miazgę należy położyć na pęcherz lub owrzodzenie przez wyjałowioną gazę. Nie powinno się jednak stosować jej na otwarte rany.

W 1919 r. gdy grypa zbierała żniwo jeden z lekarzy spotkał zupełnie zdrową rodzinę. Zaskoczony spytał, co oni takiego robią, że wirus ich się nie ima. Pani domu odpowiedziała, że umieszcza nie obraną cebulę w koszyczku we wszystkich pokojach domu. Lekarz nie mógł uwierzyć i zapytał, czy może wziąć jedną cebulę i sprawdzić ją pod mikroskopem. Ona dała mu jedną i gdy ją sprawdził, znalazł w niej wirus grypy. Oczywistym było, że cebula absorbowała bakterię i w ten sposób chroniła całą rodzinę.

Pewna fryzjerka z Arizony opowiadała, że kilka lat temu, wiele jej pracowników przychodziło do pracy z grypą, również z grypą przychodzili klienci. W następnym roku umieściła kilka koszyczków z cebulą w swoim zakładzie. Ku jej zdziwieniu, ani jeden z jej pracowników nie chorował, a więc to musi działać…

Spróbuj i zobacz co się stanie.

Podobno w przypadku chorych na zapalenie płuc należy odciąć obydwie końcówki cebuli i umieścić ją na spodku na noc obok łóżka chorego. Rano cebula będzie czarna od zarazków … a chory będzie czuł się znacznie lepiej.

Wyczytałam też, że cebula i czosnek umieszczone w pokoju chorego pomagają przy czarnej ospie ze względu na swoje mocne właściwości antybakteryjne i antyseptyczne.

Cebula absorbuje bakterie, dlatego można stosować ją prewencyjnie w okresach przed atakami przeziębień i grypy. Jest to też jest powodem, dla którego nie powinno się jeść cebuli, która przez jakiś czas była przekrojona.

Cebula, szczególnie surowa, jest magnesem dla bakterii. Nigdy nie powinno się trzymać pokrojonej cebuli … nawet w lodówce, gdyż jest zatruta wystarczająco przez to, że została pokrojona lub nawet nadkrojona i może być przez to niebezpieczna dla zjadającego ją potem na surowo. Po przesmażeniu prawdopodobnie nic się nie stanie, ale jeśli weźmiesz taką cebulę i położysz ją na kanapkę, lub do sałatki – to tak jakbyś sam się prosił się o problem.

Pamiętajcie więc, że niebezpieczne jest używać przetrzymywać pokrojoną cebulę do następnego dnia.

Stanie się trująca nawet po jednej nocy, bo będzie zawierać trujące toksyny bakteryjne, które mogą spowodować ból brzucha lub zatrucie pokarmowe.

Z dzieciństwa pamiętam, że przy kaszlu, babcia ścinało się górną część cebuli, a w dolnej drążyło nożem otwór, w który wsypywało się łyżkę cukru, potem nakrywało to odciętą częścią i stawiało na rozgrzanej blasze kuchennej. Po podpieczeniu się tak przygotowanej cebuli, wypijało się ciepły syrop, jaki wytworzył się w czasie pieczenia i kaszel przechodził.

Polecam samodzielne wykonanie winka cebulowego według poniżej receptury.
Składniki:
300 g miazgi cebulowej
1 l wina gronowego białego wytrawnego
100 ml miodu pszczelego
50 ml spirytusu 96 %
Wykonanie : Cebulę obrać i zmiksować na miazgę. 300 g miazgi cebulowej włożyć do słoja i zalać 1 litrem wina gronowego wytrawnego, dodać 50 ml spirytusu, i 100 ml miodu pszczelego, dokładnie wymieszać. Macerować przez 5 dni, wstrząsając często słojem. Po tym czasie przefiltrować i przelać do butelki, szczelnie zakorkować.

Działanie: Wino cebulowe, ma działanie witaminizujące, ponieważ cebula jest bogata w witaminy, zwłaszcza z grupy C i B oraz sole mineralne. Poza tym wino cebulowe wpływa wzmacniająco na organizm, łagodnie obniża ciśnienie krwi, ma właściwości bakteriobójcze oraz działa korzystnie na błony śluzowe przy nieżytach górnych dróg oddechowych, szczególnie przy kaszlu.

Dawkowanie: Wino cebulowe pić 1 – 3 razy dziennie po 25 ml po jedzeniu.

Jeśli ktoś nie lubi surowej cebuli, może posłużyć się sokiem. Wiosną i jesienią powinien pić go w zasadzie każdy, ma bowiem działanie wszechstronnie wzmacniające, oczyszczające i odtruwające organizm, usuwa szkodliwe pozostałości przemiany materii. Kuracja trwa 10-20 dni w każdym miesiącu, po czym robi się 10-20-dniową przerwę.

Na początku bierzemy małe dawki specyfiku, by przyzwyczaić organizm. Najlepiej spożywać łyżeczkę przed każdym posiłkiem. Stopniowo zwiększamy dawki do dwóch łyżek przed posiłkiem. Kończąc kurację warto przez 2-3 dni ponownie zmniejszać dawkę do jednej łyżki przed posiłkiem. Sok najlepiej każdego dnia przygotowywać świeży - ma wtedy najwięcej cennych właściwości, nie ulatniają się m.in. bakteriobójcze fiticydy. Można go dosładzać miodem. Ma to dodatkowy walor wzmacniający serce i cały organizm.

Cebulowa kuracja w walce z rakiem

Jak dowodzą włoscy uczeni cebula chroni przed rakiem. Według nich, jedzenie co najmniej jednej cebuli dziennie, zmniejsza ryzyko zapadnięcia na 9 rodzajów nowotworów od 25 do nawet 80 %.

Włoscy naukowcy z Instytutu Mario Negri w Mediolanie dowodzą, że "kuracja cebulowa" zapobiega między innymi rakowi piersi, macicy, prostaty, żołądka i odbytu. Przebadali oni we Włoszech i Szwajcarii 10 tysięcy osób chorych na raka i porównali wyniki z badaniami 15 tysięcy zdrowych osób. Osoby, które jadły najwięcej cebuli, zmniejszyły ryzyko zachorowania na raka jamy ustnej i przełyku o 84 procent, odbytu o 56, a piersi - o 25 %.

"To zbyt piękne, aby było prawdziwe" - tak wyniki włoskich badań skomentowała dla szwedzkiej agencji TT profesor Kuskowska-Wolk ze sztokholmskiego Instytutu Karolińskiego.

Pani profesor podkreśla, że zdrowe osoby nie zawsze dokładnie wiedzą, co jedzą, a ci, którzy jedzą dużo cebuli, mogą też jeść inne zdrowe produkty. Oznaczałoby to, że niekoniecznie właśnie cebula zmniejsza ryzyko raka. Ale że to warzywo jest bardzo zdrowe i może zapobiegać chorobom, nie jest zaskoczeniem. Cebula zawiera przeciwutleniacze, witaminę C i wiele innych składników pożytecznych dla naszego zdrowia.
---------------------------------------------
A co w temacie cebuli ma nam do powiedzenia O. Jan Grande ?
Opowiadanie o sposobie żywienia i pielęgnowania organizmu ludzkiego.
Łódź 1990 r.

Cebula. Krew. Miażdżyca.
Cebula - to jedyna substancja na świecie, która nie dopuszcza do zakrzepów krwi.
Żebyśmy już nawet mieli w żyłach zakrzepy to przy częstym zjadaniu cebuli, te zakrzepy z biegiem czasu rozpuszczają się, zupełnie zwalniają napięcie żylne.
Nigdy nie można cebuli surowej nie zmiękczonej zjadać, bo ta surówka będzie zawierała błonnik niezniszczony, który jest bardzo ciężko strawny. Zawsze cebulę trzeba posolić i ręką wygnieść, żeby ona zupełnie zmiękła.

Przy żadnym przygotowaniu cebula nie traci wartości leczniczych za wyjątkiem tylko jednego - smażenia cebuli na smalcu bez pokrywki.
Surowa, zmiękczona - jest lekarstwem.
Na oleju, pod pokrywką - pełna patelnia, a nawet duży garnek - zalana olejem, uduszona na złoty kolor jest lekarstwem.
Posiekana drobniutko i ugotowana w zupach - jest lekarstwem.
U nas tak moda, że jak się cebulę ugotuje w zupie to się wyrzuca. To nie trzeba wyrzucać tylko zjeść.

Cebula do tego stopnia potrafi rozrzedzić krew, że zagęszczona, zaślimaczona, zagęszczona lipidami krew u ludzi, którzy mało korzystają ze świeżego powietrza, są nie dotlenieni lub mają miażdżycę typu cholesterolowego - sok cebulowy potrafi tę krew doprowadzić do substancji rzadszej, niż woda z kranu i w dodatku do koloru jasno - czerwonego.

Można zaobserwować przy pobieraniu do strzykawki - krew powinna sama uciekać do strzykawki - jak tylko się wepchnie igłę momentalnie sama powinna wypierać tłok i być jasno różową. Taka krew jest zdrowa. Natomiast krew ciemna, brązowa, gęsta, - jest zatłuszczona, krwinki są nie dotlenione, organizm ma za mało witaminy C i za mało żelaza. Trzeba zabrać się do jadania potraw bogatych w te substancje.

Można zrobić doświadczenie po zabiciu np. kury
- nakapać trochę świeżej krwi na spodeczek - ona łatwo się zetnie, zrobi się brązowa.
Na to pokropić 2-3 kropli soku cebulowego. Momentalnie ta krew prawie robi się żywa.

Jeżeli ktoś ma chorą wątrobę, zapalenie jelit itp. - jest rzeczywiście chory, to surowa cebula szkodzi.
Ale cebula gotowana smażona, duszona na oleju - nigdy nie zaszkodziła jeszcze nikomu.
Smażenie - owszem, można smażyć dużo rzeczy, ale zawsze na oleju.
Nigdy nie można nic smażyć na maśle, bo to jest tragedia.

Ludzie, którzy jadają czosnek i cebulę w większych ilościach, mają w swoim krwiobiegu detreomycynę, stężoną nawet. Organizm ludzki produkuje własne antybiotyki, które są tak silnymi środkami bakteriobójczymi, że odżywiający się w ten sposób nie chorują, bo bakterie nie mają do nich przystępu.

Eteryczne olejki cebuli są zbawienne jeszcze pod jednym względem.
Siarka w eterycznych olejki cebuli ma zbawienny wpływ na naszą, śluzówkę.
Jeżeli u kogoś wypadłby jakiś nietypowy katar, czy stwierdzą zapalenie zatok - trzeba utrzeć na tarce do ziemniaków 2 duże cebule, wrzucić do wysokie koktajlowej szklanki, owinąć jej brzeg wianuszkiem z waty, tak aby uszczelnić, aby gaz nie wszedł do oczu, tylko do nosa i głęboko oddychać przez 20 minut. Taką inhalację przeprowadzić przez kilka dni. Wtedy nie mamy ani jednego gronkowca w zatokach, ani kataralnego, ani w oskrzelikach, ani w oskrzelach. Dlatego że wszystkie szczepy gronkowców i złocistych i zieleniejących i różne paciorkowe, odporne nawet na antybiotyki, nie opierają eterycznym olejkom cebuli przesyconym siarką.

Krojenie cebuli też jest zdrowe - jeśli ktoś ma zapalenie spojówek na tle gronkowcowym - to jednego dnia ucierać chrzan na tarce, a drugiego dnia ucierać 2 - 3 główki cebuli i porządnie popłakać. Za tydzień czasu wypłucze chorobę ze siebie. I po kłopocie.

Na odciski - zwykła cebula. Dużą główkę cebuli przeciąć w wzdłuż, położyć na kuchni żeby się upiekła tak jak do rosołu się zapieka. Wystudzić. Nogi wymoczyć w ciepłej wodzie z sodą do picia. Wziąć jeden płatek cebuli upieczonej, wsypać ździebełeczko miękkiego cukru, położyć na odcisk i przybandażować tę miseczkę i zmieniać to co 8 godz. przez 3 dni. Tak pięknie rozmiękczy odcisk, że można momentalnie ubrać najciaśniejszy but i iść na bal. I już się nie czuje, że odcisk jest na nodze. A po trzech dniach swędzenie nie da wytrzymać i trzeba znowu wymoczyć w ciepłej wodzie z sodą nogi i odcisk odejdzie od zdrowego ciała tak, że nisza zostanie aż do kości. Zdrowej tkanki nie naruszy. Jeżeli jest stary złośliwy odcisk, to taką kurację przedłużyć – powtórzyć.

No i na koniec coś do pochrupania sobie w jesienne i zimowe wieczory:

Chrupiące panierowane krążki cebuli
Składniki:
ilość porcji: 3
· 1 duża cebula pokrojona na plastry grubości 0,5 cm
· 155 g (1 i 1/4 szklanki) mąki pszennej
· 1 łyżeczka proszku do pieczenia
· 1 łyżeczka soli
· 1 jajko
· 235 ml (1 szklanka) mleka (lub zależnie od potrzeb)
· 80 g (3/4 szklanki) bułki tartej
· szczypta soli przyprawowej do smaku
· 1 l oleju do smażenia (lub zależnie od potrzeb)
Przygotowanie: 15 min | Gotowanie: 15 min

1. Rozgrzać olej we frytkownicy do 185°C.

2. Porozdzielać plastry cebuli na krążki i odłożyć. W małej misce wymieszać mąkę z proszkiem do pieczenia i solą.

3. Obtoczyć dokładnie krążki cebuli w przygotowanej mące i odłożyć. Do reszty mąki wbić jajko, wlać mleko i starannie wymieszać wszystko widelcem. Zanurzać krążki cebuli w cieście, a następnie rozkładać na metalowej kratce (np. na wyjętym z piekarnika ruszcie), aż nadmiar ciasta obcieknie. Metalową kratkę można umieścić na arkuszu folii aluminiowej, aby ułatwić sobie sprzątanie. Bułkę tartą wysypać na talerz i dokładnie obtoczyć w niej po kolei wszystkie krążki. Za każdym razem strzepywać nadmiar okruchów. Panierka powinna trzymać się bardzo dobrze.

4. Smażyć w głębokim tłuszczu po kilka pierścieni na raz przez 2 do 3 minut, aż nabiorą złotego koloru. Wyjmować na papierowy ręcznik, aby obeschły. Doprawić solą przyprawową i podawać.

Infromacje odcedzone z netu i trochę uzupełnione własnym doświadczaniem dobroczynnych własciwości cebuli.

https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=1&cad=rja&uact=8&ved=0ahUKEwi-_-yDksrJAhUE4XIKHXObBxsQFggeMAA&url=http%3A%2F%2Fwww.eioba.pl%2Fa%2F3zzd%2Fco-moze-zwykla-cebula&usg=AFQjCNHx7Q6ap8ccAS7ceQXsP6rg0UHl2A&sig2=ids16-4i9ip3dv83yHubsw&bvm=bv.108538919,d.bGQ



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 07 gru 2015, 17:13 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 05 gru 2016, 16:50 
Offline
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik

Rejestracja: 05 gru 2016, 16:25
Posty: 1
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Warszawa
Jestem uczulona na cebulę. Po 15 minutach od spożycia jakiejkolwiek dawki puchną mi narządy wewnętrzne. W kilkanaście minut wyglądam jak w 9 miesiącu ciąży, towarzyszy temu okropny ból.
Szkodzi mi cebula pieczona, gotowana, w przyprawach a także surowa. Puchnę od zjedzenia pomidora, który był krojony na desce zaraz po cebuli. Ale UWAGA! Po skropieniu posiekanej cebuli cytryną lub octem, posoleniu i posłodzeniu oraz pozostawieniu jej na godzinę cebulę można już dodawać dla mnie do wszystkiego. Nie szkodzi. I tak mogę zjeść cebulę marynowaną, czy w surówce z kiszonej kapusty pod warunkiem, że surówka min. godzinę się przegryzała.Nie szkodzi mi też szczypiorek oraz cebula biała od szczypiorku, czy cukrowa. Źle się czuję również po czosnku i porze, jednak objawy nie są aż tak drastyczne, jak po cebuli. Zabójstwem jest dla mnie czerwona i szalotka. Potarłam kiedyś rękę cebulą. Mam po niej pokrzywkę. Wynika z tego, że jestem nadwrażliwa na tlenek siarki (por, seler, pomidor, cebula, czosnek) ale tragicznie uczulona jestem na ester cebuli... czyli czym bardziej podczas krojenia się płacze przy niej, tym bardziej mi szkodzi. Uważam, że to warzywo jest ciężkostrawne, obciążające trzustkę i nikomu tak naprawdę nie służy...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 gru 2016, 23:24 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 11 lut 2015, 14:14
Posty: 1695
Płeć: mężczyzna
jowita pisze:
Uważam, że to warzywo jest ciężkostrawne, obciążające trzustkę i nikomu tak naprawdę nie służy...

Mogę zjeść cebulę jak jabłko, czosnek też gryzę maczając w dobrej soli.
Nie uogólniaj, nie wszystko jest dla wszystkich, są różne grupy krwi i genetyczne różnice.
Sztuką jest odnaleźć swoją dietę, a typów metabolicznych jest co najmniej kilkanaście.

Kromka świeżego zdrowego kwaśnego chleba posmarowanego smalcem ze skwarkami, z plastrami cebuli
+ kiszony ogórek to dla niektórych radość dla podniebienia i zdrowy posiłek.

To pozdrawiam Mruga



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 gru 2016, 1:16 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 mar 2011, 0:45
Posty: 1099
Płeć: mężczyzna
Czasem kieruję się intuicją i temat ten założyłem ponieważ czułem intuicyjnie, że cebula i czosnek nie powinny być pokarmem a jedynie przyprawą.
Myślę, że mnisi tybetańscy nie jedzą cebuli nie tylko z powodu cuchnących bąków.
Takie np alkohole cukrowe nie są wcale korzystne dla organizmu szczególnie gdy pod cebulkę nie wypijemy kielicha alkoholu etylowego. Alkohol etylowy konkuruje o ten sam enzym i utrudnia metabolizm alkoholi cukrowych z cebuli. Czyli rosyjska nalewka cebulowa na gorzałce ma sens.
Kolejna sprawa to dwusiarczki które powstają podczas trawienia cebulki. Dwusiarczki niszczą erytrocyty, prowadzą do ich śmierci. Dwusiarczki potrafią utlenić wiele i zniszczyć wiele.
Ostatnia sprawa to zaburzenia w równowadze flory bakteryjnej. Jeżeli ktoś twierdzi, że cebula ma pozytywny wpływ na florę bakteryjną to niech zje 0,5 kg i po pewnym czasie powącha swoje bąki :)
Kiedy flora bakteryjna jest właściwie zrównoważona to stolec prawie niema zapachu podobnie gazy.

Okazuje się jednak, że na dwusiarczki można się uodpornić produkując po prostu więcej erytrocytów ale nie jest to dobre bo wiele się nadal rozpada i obciąża np nerki.
Cebula z rumem jest spoko :)

_________________
Dobrze się bawię.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 gru 2016, 12:57 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 11 lut 2015, 14:14
Posty: 1695
Płeć: mężczyzna
Hulda Clark uważa (ła) , że cebulę, czosnek i musztardę na gorczycy należy kompletnie wykluczyć z menu,
kontrowersyjne, ale może miała rację? Mruga

Wg H. Clark:

Cytuj:
Przy nowotworach trzeba zrezygnować z cebuli, czosnku, musztardy, owsa.. ( :shock: )

Cytuj:
Pasożyty Fasciopollis (buski) i radioaktywny polon, cer i żelazocyjankowy środek
do ochrony rur oraz środki alkilujące, takie jak CEBULA (czosnek, musztarda)
, łączą się, by stworzyć OPT,
nasz główny marker nowotworowy

https://dobreksiazki.pl/profilaktyka-i- ... --,p375649

Cytuj:
Możliwe, ze nie masz czasu na przeczytanie od razu całej książki, jeśli masz raka i jesteś zapisany
na operację, chemioterapię lub naświetlanie. Możesz opuścić pierwsze strony opisujące sposób, w jaki pasożyty
i kompleks nowotworowy w Twojej wodzie pitnej powodują rozwój raka.
Przejdź od razu do informacji na temat usuwania pasożyta przy użyciu ziół i elektryczności. Najlepiej jest stosować przepisy ziołowe wraz z zapperem. Wystarczy kilka dni (sic!), by oczyścić zęby i dziąsła z radioaktywności dostarczającej polon do kompleksu nowotworowego.
Nie jest ważne jakiego masz raka i jak bardzo jest zaawansowany- możesz go natychmiast zatrzymać.
Zahamowanie nowotworu da Ci czas na zajęcie się powrotem do zdrowia.

(...)
Nakarm swoje białe krwinki

>Selen (selenin sodu), kapsułki 5x dziennie.
>Korzeń hortensji w proszku (german organiczny) 2 kaps. 5x dziennie
>Owoce róży (organiczna wit.C) 3 kaps. 5x dziennie
>Rutyna i hesperydyna w formie porzeczek zawierają organiczną część wit.C.
Nie podgrzewaj ani nie mocz. Jedz bezpośrednio, po przemrożeniu, jedną łyżeczkę trzy razy.
>Jedna łyżka masła orzechowego dostarcza dziennej dawki germanu i selenu.
Jedz jedną, dwie łyżki dziennie, aby móc zatrzymać te suplementy na cały dzień.

PIERWSZA POMOC
Gdy Twoje ciało przestaje odtruwać spożywane przez Ciebie cyjanki żelaza, zacznie wypełniać się prawdziwym ''wolnym'' cyjankiem. Wszyscy chorzy na raka zaczynają w takim stanie. Jedna z pierwszych mutacji powodowanych przez kompleks nowotworowy jest nieobecność enzymu rodanazy.
Enzym ten odpowiada za odtruwanie cujanków organicznych wchodzących w skład naszej żywności. Bez rodanazy tworzą one wolny cyjanek- rodzaj, który zabija. Od razu zaczynasz potrzebować więcej tlenu poza zahamowaniem przyjmowania cyjanku żelaza obecnego w każdej wodzie chlorowanej.
Dnia pierwszego przestałeś już pić wodę chlorowaną.

>Pij 1/2 filiżanki ozonowanej niechlorowanej wody (patrz źródła) trzy razy dziennie przez co najmniej 1 tydzień. Pijąc wodę chlorowaną, będziesz zatruwał się przez jeszcze większą ilość cyjanku. Zwykle filtry nie usuwają cyjanków żelaza. Jeśli nie masz dostępu do wody ozonowanej lub nie została ona przetestowana, korzystaj z wody utlenionej.

> Stosuj wodę utlenioną, 17%, czyli Nadtlenek,jedną kroplę na szklankę wody, dwie krople na kolejną szklankę itd., dopóki nie zaczniesz odczuwać lekkiego bólu żołądka.
Przyjmuj taką dawkę ''dopuszczalną'' trzy razy dziennie.
Kontynuuj przyjmowanie, dopóki w Twojej ślinie nie będzie śladu wolnego cyjanku (cyjanku sodu i cyjanku potasu), co najmniej przez jeden tydzień.

ALKALIZUJ

>Przyjmuj 1/4 łyżeczki sody oczyszczonej w wodzie rano i wieczorem, by ułatwić nerkom wydalanie alergizujących środków chemicznych. Fenolowe alergeny pokarmowe są dość kwaśne i mogą spowolnić działanie nerek. To właśnie one formowały jądra nowotworowe, nim przeszedłeś na nową dietę.
Soda oczyszczona musi być wysterylizowana i wolna od benzenu.
(.....)

Przepisy na eliminacje pasożytów:
1. HERBATKA BUSKI
(...)
SZEŚĆ ŚWIEŻYCH NASION
>sześć dużych moreli lub sześć brzoskwiń LUB szesć nektarynek (w kolejności skuteczności)
Itd..
(...)
6 świeżych nasion samodzielnie ZABIJA SV40, Fasciolopsis buski, jadro nowotworowe i priony,
zabija tyeż liczne fenole.
Dawka to jeden zestaw sześciu nasion dziennie przez 3 dni, w tym połowa z nich w postaci czopka, a druga połowa doustnie. następnie zrób jeden do dwóch dni przerwy i powtarzaj, dopóki nie poczujesz się o wiele lepiej. Możesz rozcierać nasiona uderzając je młotkiem.


Książkę czyta się prawie jak kryminał ;)
Aby powstał nowotwór (złośliwy), musi być na raz spełnionych kilka TYCH samych warunków- ZAWSZE!
Wszystko zaczyna się od podwzgórza i przysadki.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 gru 2016, 21:06 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 paź 2014, 20:23
Posty: 69
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Las
Ja na przykład uwielbiam smak czosnku, nie za dużo ząbków bo wiadomo, że to pali w język. Jednak zapach czosnku uwielbiam, i zawsze się dziwiłem, tym co się prawie dławili na jego zapach. Cebulę lubię do surówek :D I w sumie jak wcześniej czytałem, ja potrafię zjeść jeden góra 2 ząbki czosnku od tak o, a cebuli tak nie próbowałem, ale wydaje mi się, że też bym dziabnął taką małą cebulkę. Jestem w sumie bardzo wdzięczny cebuli, bo to ona wywołuje u mnie wyzbywanie się nadmiaru flegmy z organizmu, bynajmniej kiedyś jak piłem mnóstwo krówkowego mleka. Cebula jest słodka i ostra w smaku więc ciekawe jest jej przyrodzenie :D



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 gru 2016, 8:26 
Offline
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik

Rejestracja: 09 gru 2016, 8:19
Posty: 3
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Sanok
Nie mam zadnego problemu gdy chodzi o cebulę, ale jeżeli jest to czosnek to mnie męczy póżniej cały dzień, chociaż bardzo go lubię. Niestety staram unikać w potrawach i jest to bardzo ciężkie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 gru 2016, 15:02 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 11 lut 2015, 14:14
Posty: 1695
Płeć: mężczyzna
Hulda Clark poleca (ła) w zamian MSM.
Może nie to samo, ale pomocny, okresowo, bez przesady.

Cytuj:
(...)
Na co pomaga MSM
Dr Stanley Jakob opisał przypadki osób gdzie podanie 5, 10 i 30 gramów MSM dziennie usunęło lub znacznie zmniejszyło zmęczenie i ból w fibromialgii oraz innych stanach przewlekłego zmęczenia.

Badania przeprowadzone na ponad 18 000 pacjentów którzy cierpieli z powodu przewlekłego bólu. Około 70% osób doświadczyło niesamowitych korzyści po spożyciu MSM. Ból ustał całkowicie lub bardzo się zredukował.

Rodzaje bólu, które zostały z powodzeniem poddane działaniu MSM obejmują:
• Uszkodzenia ciała na skutek wypadków, oparzenia, skaleczeń itp.
• Choroba zwyrodnieniowa stawów i reumatoidalne zapalenie stawów
• Fibromialgia
• Bóle pleców
• Bóle głowy, migreny
• Bóle mięśni
• Zapalenie kaletki
• Łokieć tenisisty i inne urazy sportowe
• Zespół cieśni
• Blizny z powodu operacji, oparzeń, wypadków, itp

MSM pomaga przy budowie mięśni, włosów, paznokci, skóry. Wzmacnia osłabione komórki, sprawiając, że ściany komórek stają się bardziej elastyczne. Stymuluje leczenie uszkodzonej skóry np. po operacjach, oparzeniach. Zewnętrzne stosowanie MSM na blizny bardzo często pozwala całkowicie je usunąć.

Paniom które cierpią na tzw. pajączki polecam MSM i witaminę C. W wielu przypadkach po 14 dniach odpowiedniej suplementacji pajączki „same” znikają i nie trzeba korzystać z laserowego zamykania naczynek.

MSM świetnie sprawdza się przy artrozie, bólach nerwu trójdzielnego i innych nerwobólach.

MSM i ból
MSM to naturalny sposób ograniczenia bólów i zapaleń, bez skutków ubocznych. MSM może dać tak samo dużą albo i większą ulgę, jak niektóre ze zwykłych środków przeciwbólowych. Tyle, że MSM nie działa tak szybko. Poprzez wzbogacenie tkanek organizmu siarką MSM już w ciągu kilku dni uzyskuje się wyczuwalne uśmierzenie bólów oraz przyrost energii.

Konsultując osoby ze zwyrodnieniem stawu kolanowego, po zastosowaniu dawki min. 6 gramów MSM na dobę bardzo szybko ustępuje ból oraz zmniejsza się stan zapalny. Znaczenie ma dawka MSM oraz synergia dodatkowych składników tj. witamina C czy OPC.

Efekt synergiczny
MSM jest uważany za wzmacniacz wielu witamin i innych składników odżywczych, takich jak witamina C, koenzym Q10, wszystkie witaminy z grupy B, witamina A, D i E, aminokwasy, selen, wapń, magnez i wiele innych.
MSM poprawia wychwyt komórkowych składników odżywczych i przedłuża ich działanie w organizmie.

MSM i witamina C
Walter Last, znany niemiecki biochemik uważa, że za pomocą MSM i witaminy C w postaci askorbinianu sodu jesteśmy w stanie bardzo poprawić (oczyścić) naszą krew. Skuteczność jest porównywalna, a czasami nawet większa niż ozonowanie krwi. Dzieje się tak dlatego, że witamina C i MSM tworzą pary redukcyjno-utleniające inaczej zwane pary redoks.

Aby efekt był NAJ, należy przyjmować witaminę C oraz MSM razem, np. 10 gramów witaminy C (askorbinianu sodu) oraz 10 gramów MSM. Polecam rozpuszczenie w litrze wody i popijanie małymi łykami przez cały dzień. Proszę tylko nie używać do tego plastikowych butelek po wodzie. Bez problemu w internecie da się kupić szklane butelki. Jeśli pracujemy w domu, to wystarczy szklany dzbanek albo słoik .

Dlaczego napisałem, że do kuracji z MSM należy wykorzystywać askorbinian sodu. Formy buforowane są dużo bardziej korzystniejsze w chorobach nerek, problemach krążeniowych, nadciśnieniu czy retencji wody w organizmie. Alternatywnie można stosować kwas L-askorbinowy.

http://sygnaturazdrowia.pl/suplementy/m ... tu-siarka/

http://www.health-science-spirit.com/morenergy.htm



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 gru 2016, 5:49 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 lut 2015, 19:01
Posty: 208
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Warszawa
Właściwie, jak już pisałam, jadam pora , ale ostatnio mój organizm jakoś chce cebuli, no chce mi się jeść i już. Dodaję cebulę do surówki z kiszonej kapusty , codziennie jem, jak nigdy. Płuczę cebulę zimną wodą , wtedy mniej płaczę, pokrojoną przelewam wrzątkiem , wtedy nie mam wzdęć i nie puchnę , jest ok. Cebulę również używa się w diecie makrobiotycznej, chociaż nie koniecznie, bo jak greg napisał , organizmy są różne :uśmiech:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 gru 2016, 18:59 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 11 gru 2016, 23:37
Posty: 16
Płeć: kobieta
hej ja od czasu do czasu lubię sobie zjeść cebulkę i czuje się po niej normalnie.
Moja znajoma znów nie lubi cebuli i nigdy jej nie je :)
Jednak wątpię żeby cebula była trucizną.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 gru 2016, 16:11 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 paź 2014, 20:23
Posty: 69
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Las
biedronka ja zauważyłem u siebie, że gdy siedzę przy komputerze lub po prostu mam nie wypoczęte oczy, potem cebula wywołuje u mnie łzy. Jednak kiedy wszystko jest okej gdzie domyślam się, że warstwa ochronna jest zdrowa to stałem obok mojej mamy jak obierała cebulę i się śmiałem, że ona ryczy a ja oczy do cebuli przykładam i lekkie drażnienie czuję xD
Więc śmiało można cebulę wykorzystać to diagnozy :D



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 sty 2017, 17:24 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 lut 2015, 19:01
Posty: 208
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Warszawa
WestBoyMister, właściwie ja jestem zdrowa, ale czasami myślę, że mogę mieć za dużo śluzu, może dlatego taka reakcja oczu na cebulę, ale właśnie teraz cebulę chcę jeść. Dlaczego tak pomyślałam, bo od jakiegoś czasu samoistnie łzawią mi oczy i miewam w lewym oku , w kąciku właśnie żółtawy śluz. Zrezygnuję z mięsa na jakiś czas , 2 tygodnie powinno wystarczyć.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 14 sty 2017, 23:32 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 mar 2011, 0:45
Posty: 1099
Płeć: mężczyzna
Znajoma pokazała mi słoiki z zakiszonymi burakami. Bardzo mnie to ucieszyło że wreszcie zrobiła coś pożytecznego i zaczęła dbać o laktobakterie. Laktobakterie tzn ich właściwa liczba oraz duża ilość ich szczepów to podstawa zdrowia. Produkują np nadtlenek wodoru, który skutecznie zabija drożdże i chorobotwórcze drobnoustroje. Laktobakterie są po prostu niezbędne do życia.
Poprosiłem koleżankę by dała mi spróbować sok z kiszonych buraków. Niestety sok miał niewłaściwy smak, a buraki wcale nie były zakiszone. W słoikach oprócz buraków były ząbki czosnku.
To tak jakby zrobić kiszonkę następnie dodać benzoesan sodu.
Kiszonki są korzystne z powodu obecności pożytecznych szczepów laktobakterii.
Kiszonka z czosnkiem nie jest kiszonką a skład flory bakteryjnej jest niekorzystny.

Kilka lat temu zmarł pewien pan na zator płucny. Uprawiał sporty (były zapaśnik), dobrze się odżywiał, zajmował się pszczołami i produkował doskonałej jakości miód. Nazywaliśmy go Pan Miodek.
Każdego dnia jadł odrobinę czosnku i uwielbiał cebulę.

Wątek ten założyłem tylko z tego powodu abyście odeszli na chwilkę od stereotypów.

_________________
Dobrze się bawię.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 sty 2017, 10:28 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 maja 2015, 8:01
Posty: 289
Płeć: mężczyzna
Bow1, a czy używanie czosnku do peklowania mięsa jest w porządku?
Przykładowo, jeśli dodaję drobno pokrojony, posolony kłodawską solą 1 lub 2 ząbki czosnku do surowego mięsa (oprócz innych przypraw rzecz jasna), to po 2 dniach leżenia w lodówce jak takie mięso gotuję w szybkowarze, później jem to smakuje fenomenalnie i rozpływa się w ustach, nawet żuć nie trzeba.


W zeszłym roku testowałem na sobie tzw. macerat czosnkowy wg przepisu A.Janusa z jego książki o Candidzie i do niczego dobrego to nie doprowadziło. Chodziłem bez sił a ciśnienie miałem bardzo niskie. Nie polecam nikomu.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 sty 2017, 10:53 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 mar 2011, 0:45
Posty: 1099
Płeć: mężczyzna
bonifacy
Czosnek jest doskonałą przyprawą ale tylko przyprawą a nie pokarmem. Prawdopodobnie do peklowania mięsa czosnek jest niezbędny ponieważ jest konserwantem i ma prawdopodobnie wpływ na rozbicie struktury tkanek dzięki czemu mięso staje się łatwiej strawne.
Ja nie twierdzę że absolutnie nie można stosować cebuli i czosnku ja uważam że są to wyłącznie przyprawy a nie pokarmy.

_________________
Dobrze się bawię.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 sty 2017, 12:31 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 wrz 2016, 10:19
Posty: 199
Lokalizacja: Podkarpackie
W sumie racja. Dosłownie na smak powinno się dodawać czy to cebulę czy czosnek a nie objadac się głowkami.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 sty 2017, 15:15 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 0:01
Posty: 874
Lokalizacja: Alpha Orionis
Płeć: mężczyzna
Czyli czosnek do kiszonek jest niewskazany ? do ogórków też nie ? - zero, nic, nawet pol ząbka na sloik ?


Buraki kisiłem i dałem na 5l słój z 2 ząbki - doskonale się ukisiło-smakowo poezja- szczególnie jak ktoś lubi barszcz.

ps- nawet swoje własne (bardzo)ostre papryczki kiszę :twisted: pewnie też się nie nadają do takiego wcinania- ale lubię tego kopa :twisted:

_________________
Mundus vult decipi, ergo decipiatur



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 sty 2017, 16:58 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 wrz 2016, 10:19
Posty: 199
Lokalizacja: Podkarpackie
Tak jest. Zero czosnku do wszelkich kiszonek po to aby nie chcący nie wybić tego co właśnie w takiej kiszonce najlepsze czyli lactobakterii. Chrzanu tak samo nie wolno z tych samych względów.

Osobiście jak kisze sobie czerwone buraki to tylko daje na dno liście laurowe, ziele angielskie, zasypuje troszkę solą klodawską i wsio, tyle.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 sty 2017, 19:13 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 11 cze 2010, 15:53
Posty: 495
Płeć: kobieta
kiszka pisze:
Tak jest. Zero czosnku do wszelkich kiszonek po to aby nie chcący nie wybić tego co właśnie w takiej kiszonce najlepsze czyli lactobakterii. Chrzanu tak samo nie wolno z tych samych względów.



Ja dodaje i czosnek i chrzan do ogorkow kiszonych i nie zauwazylam, zeby to w jakis sposob zniszczylo lactobacterie. A po czym to zauwazylam? Po kupie nastepnego dnia. Tak po prostu.

A zdrugiej strony to potrzeba stalym zajadaniem sie bacteriami swiadczy jedynie o nieczystych jelitach. W czystych jelitach ma sie stamy bakterii i trzeba je jedynie dokarmiac. I wlasnie cebula jest jednym z takich super pozywek, ktore te dobre bakterie kochaja. A zanieczyszczone jelita, w ktorych nie ma zamieszkalego stanu bakterii, wymagaja ciaglego dostarczania bakterii z zewnatrz.
Taka jest moja teoria, wlasciwie nie moja a wyczytana, ale przeze mnie sprawdzona. I to dzialalo. No ale czas leci i znowu nazbieralo sie co nieco, wiec ratuje sie bakteriami. Ale to nie jest optymalny sposob.

Ile ludzi, tyle teorii...Kazdy moze wybrac sobie to mu pasuje.
A mysli o cebuli ze jest szkodliwa moga byc bardziej szkodliwe od samej cebuli.
Moja kolezanka, prawie 60 letnia i tryskajaca zdrowiem wyznaje zasade, ze wszystko na co ma ochote to je i uwaza to za zdrowe.
Nie ma co zameczac sie wyrzutami sumienia, ze dodalo sie dwa zabki czosnku do ogorkow. Te wyrzuty sumienia moga spowodowac niestrawnosci, a potem zgoni sie wine na czosnek w ogorkach.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 sty 2017, 19:26 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 wrz 2016, 10:19
Posty: 199
Lokalizacja: Podkarpackie
Jak to mówią trucizna może być lekiem, a lek trucizną-czy jakoś tak...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 sty 2017, 20:24 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 11 cze 2010, 15:53
Posty: 495
Płeć: kobieta
Bow1 pisze:
Zastanawiam się nad tym już od dawna. Kiedyś hodowałem chomika i zauważyłem, że zwierzątko te nie lubi cebuli. Królik umiera po zjedzeniu czosnku lub cebuli. Pies po kilku plastrach dostaje anemii.
Warzyw tych nie mogą jeść psy, koty, bydło, konie, gryzonie itd. Właściwie tylko człowiek je cebulę i czosnek.

Dlaczego mój organizm uważa, że warzywa te są trujące?


Z koleji cukru brzozowego nie mozna dawac psom, bo nie maja enzymu go trawiacego i cukier brzozowy jest dla nich smiertelny. Moze to chodzi wlasnie o jakis enzym czy cos innego co pomaga w trawieniu pewnych pokarmow. Ale to nie musi oznaczac, ze jezeli cos nie sluzy myszom to musi to automatycznie nie sluzyc czlowiekowi.

Wytlumaczenie tego, dlaczego Twoj organizm moze byc takie, ze gdy byles w lonie matki to cos sie zdarzylo co plod odczuwal jako zagrozenie zycia. Jednoczesnie matka jadla cebule czy czosnek i powstalo takie skojarzenie: cebula, czosnek=zagrozenie zycia. Duzo jest takich pozostalosci po zyciu plodowym i to moze, choc nie musi byc taka pozostaloscia.

Byc moze ta nietoleracja cebuli jest jedna z serii traum o niebezpiecznych rzeczach. Padlo na cebule, a cebula moze okazac sie niewinna, a tylko pobudza jakas traume. Moze sie wydawac, ze to niewielka rzecz: organizm traktuje cebule jako trucizne wiec unika sie cebuli. A ten sygnal moze pomoc w rozwiazaniu duzo wiekszego problemu pod tym ukrytego.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 29 sty 2017, 7:38 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 lut 2015, 19:01
Posty: 208
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Warszawa
Kiedyś Pani na targu powiedziała mi przepis na buraki z czosnkiem, co by nie chorować zimą , nie pamiętam proporcji. Byłam za miastem na tym targu, ale żywej duszy nie było, jak się dowiem jaki przepis to podam. Ja do mięs i innych gotowań , używam czosnku niedźwiedziego. Czosnek zielony, więc dodaję go do surówek , jest suszony, ale w surówce robi się miękki. Jeżeli chodzi o czosnek, to niedźwiedzi jest leczniczy bardziej od polnego Mruga



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 29 sty 2017, 18:27 
Offline
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik

Rejestracja: 29 sty 2017, 17:50
Posty: 1
Płeć: kobieta
To może ja podzielę się swoimi doświadczeniami z cebulą. Zawsze bardzo lubiłam cebulę, tak samo jak czosnek (choć ten drugi jadłam rzadko z powodu zapachu, aby nie chuchać innym tym zapaszkiem). Potrafiłam zjeść nawet pół kilograma cebulj dziennie i nic mi nigdy nie było - żadnych gazów, niestrawności, złego samopoczucia. Praktycznie nigdy nie chorowałam - wszystkie wyniki zawsze w normie, mimo że nie żywiłam się jakoś super zdrowo i z aktywnością było na bakier. Jeśli złapało mnie przeziębienie (1 raz na 1-2 lata), to trwało zaledwie 3-4 dni. Aż w pewnym momencie... przestałam jeść cebulę. Po prostu w hipermarketach była słabej jakości - zwyczajnie podgniła (można sprawdzić zgniatając palcami - jak miękka, to znaczy, że nie należy kupować). Ciężko było dostać dobrej jakości, a na chodzenie na rynek nie mam za bardzo czasu.

Takiej ilości pieniędzy na leki po odstawieniu cebuli nigdy w swoim życiu nie wydałam. Od 3 lat męczę się z infekcjami ze strony układu moczowo-płciowego (candidia i bakterie). Żadne leki i probiotyki z apteki nie działają - ciągłe nawroty. Katar sienny, którego nigdy nie miałam, zaczął męczyć mnie tak, że z nosa leje mi się praktycznie cały rok, przez co miewam zapelenia uszu (i znowu - leki na alergie g*wno dają). Miałam też przeboje z ciśnieniem (nagłe skoki, bóle serca, palpitacje). W końcu trafiłam do szpitala na kompleksowe badania - zdiagnozowano nadciśnienie o nieustalonym pochodzeniu. Zalecenie: brać leki do końca życia. Postanowiłam nieco zweryfikować swój tryb życia. Zaczęłam chodzić na areobic (stopniowo i polwoli - bo z początku każda aktywność wywolywała bóle), pić własnoręcznie wyciskane soki z buraków, lepiej się odżywiać. Ciśnienie zaczęło się normować i stopniowo odstawiłam leki, bo nie były i nie są w dalszym ciągu potrzebne. Wciąż jednak przegrywam walkę z grzybami i bakteriami, i wciąż mam katar sienny. Ostatnio zaczęłam myśleć, co spowodowało nagłe załamanie zdrowia i odkryłam, że jedyne, co się w moim życiu zmieniło, to odstawienie cebuli...

Teraz znowu wprowadziłam cebulę do diety - w dużych ilościach, jak kiedyś. Dodałam też czosnek (codziennie 2-3 ząbki). Już są pierwsze efekty: katar sienny zauważająco zmalał. Ogólnie lepiej się czuję. Tak więc nieprawdą jest, że cebula jest trucizną. Wręcz przeciwnie - to mega silne dobrodziejstwo. A jeśli ktoś nie może jej jeść - to też normalne. Są ludzie uczuleni nawet na... wodę (to nie żart - są autentyczne przypadki). Każdy organizm po prostu inaczej toleruje pewne rzeczy. Trzeba po prostu słuchać swojego organizmu.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 29 sty 2017, 22:58 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 mar 2011, 0:45
Posty: 1099
Płeć: mężczyzna
vindpust pisze:
Z koleji cukru brzozowego nie mozna dawac psom, bo nie maja enzymu go trawiacego i cukier brzozowy jest dla nich smiertelny. Moze to chodzi wlasnie o jakis enzym czy cos innego co pomaga w trawieniu pewnych pokarmow. Ale to nie musi oznaczac, ze jezeli cos nie sluzy myszom to musi to automatycznie nie sluzyc czlowiekowi.

Cukier brzozowy czyli alkohol cukrowy nie służy psom i ludziom a tak ściślej to nie służy też kociakom i łasicom :)
Poczytaj, poszperaj w badaniach naukowych, a dowiesz się że ksylitol zmienia florę bakteryjną w ten sposób że niszczy bakterie, a preferuje drożdże. Ksylitol to tylko niezdrowy słodzik.
Tańszy jest glikol i jest bardzo podobny. Glikol, metanol, ksylitol, cholesterol - to wszystko alkohole z których jedynie cholesterol jest niezbędny.
Jak chcesz coś posłodzić to użyj prawdziwego miodu od zaprzyjaźnionego pszczelarza ale nigdy nie kupuj miodu w sklepach bo ten jest syntetykiem.

Midi pisze:
Teraz znowu wprowadziłam cebulę do diety - w dużych ilościach, jak kiedyś. Dodałam też czosnek (codziennie 2-3 ząbki). Już są pierwsze efekty: katar sienny zauważająco zmalał.

Po penicylinie też by zmalał :) A czy wiesz, że penicylina jest naturalna jak czosnek? Produkują ją pleśnie, zupełnie naturalne pleśnie.
To jest droga Midi dyskusja i ja nie twierdzę że coś jest czy nie jest trucizną, ja jedynie zadałem pytanie i rozmawiamy.

_________________
Dobrze się bawię.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 maja 2017, 23:33 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 05 lut 2014, 20:23
Posty: 406
Płeć: kobieta
Cebula jest świetnym lekiem stosowanym zewnętrznie przy bólach i stanach zapalnych uszu.
Uśmierza ból i leczy stany zapalne.
Kroi sie surowa, wkłada do bawelnianego woreczka i przykłada tuż za uchem.
Córa np. przedwczoraj silny ból ucha. Byliśmy na pogotowiu, przypisany antybiotyk i inuprofen. Nie wykupiłam. W domu na noc oklad z cebuli. Noc przespała, bez bólu. Na drugi dzień kontrola u lekarza, stan zapalny przez noc załagodzony mocno i antybiotyk okazał sie być niepotrzebny. Dziś młoda radośnie już w szkole.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 mar 2018, 13:57 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 sie 2015, 17:52
Posty: 150
Płeć: kobieta
Lokalizacja: łódzkie
Czyli na razie z dyskusji wynika, iż spożywanie cebuli jest kwestią indywidualną zależną od genów, grupy krwi, diety, środowiska, ale każdy może (a nawet wg niektórych powinien) pić nalewkę cebulową. Cebulę można spożywać po obróbce termicznej bądź na surowo, lecz wtedy zaleca się skropić ją sokiem z cytryny lub wypić szklankę kwaśnego soku owocowego. Cebula stosowana zewnętrznie działa cuda na każdego.

Osobiście po zjedzeniu surowej cebuli lub czosnku lub wypiciu syropu cukrowego z cebuli, odczuwam raczej problemy ze śluzówkami. Pali mnie przełyk i żołądek, choć krojenie cebuli bez łzawienia jest dla mnie dość proste (dla osób które mają z tym problem polecam odcinanie "włochatej" końcówki cebuli najpóźniej jak się da, gdyż po jej odcięciu cebula "płacze" i nam też każe).

Midi, kobieto... jadłaś kilogramami przez lata coś, co cię wyjałowiło, więc nie dziw się, że gdy przestałaś żreć antybiotyk, nie zadbałaś o namnażanie dobrych bakterii, to dopadły cię grzyby i inne problemy. Teraz wyjaławiaj się dalej - brawo. Dieta i organizm takie proste - no na pewno.

Przypominam także wszystkim, że czosnek ma właściwości OBNIŻAJĄCE CIŚNIENIE przede wszystkim! W kilku postach widziałam, że ludzie dziwili się temu jacy to bez sił i zaspani chodzili po tym świecie po zjedzeniu czosnku. Nie znaczy to, że macie od razu czosnek przekreślać! Osobiście myślę (i tak też robię), że czosnek jest przyprawą, ale powinno się go jadać na wieczór w formie surowej (w towarzystwie np. chleba na zakwasie) gdy dopadnie nas choróbsko, a obowiązkowy jest w diecie osób z nadciśnieniem. Nie widzę powodu by w miarę zdrowa osoba co dzień faszerowała się surową cebulą i czosnkiem.

Wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną, bo tylko dawka czyni truciznę.
A mimo to i tak cała sprawa mnie nurtuje...
Oglądałam ostatnio dokument o kuchni na dworze rodziny królewskiej Anglii. Cebula czy czosnek (nie wiem jak ze szczypiorkiem i porem, ale ani razu szef kuchni nie wymienił i tych warzyw jako składników dań) w ogóle nie występują w tamtejszym menu. Królowa angielska twierdzi, że nie ma nic gorszego niżeli odór cebuli i czosnku z ust rozmówców na bankietach czy przy stole na co dzień. Mają też własne hektary pól uprawnych, hodują własne mięso (brzmi brzydko, ale taki jest prosty fakt). Zaczęłam się zastanawiać co z tą cebulą i czosnkiem i tak oto przypomniałam sobie o temacie na tym forum, bo czemu mają swoje hodowle, pasieki i pola jest dosyć logiczne i proste. Mają swoje najzdrowsze pożywienie i tym można tłumaczyć królewską długowieczność. Czy my, mając do dyspozycji nasiona GMO, jałową ziemię z opryskami zewsząd, w sklepach pryskane i zmutowane krzyżówki owoców i warzyw, mamy jadać czosnek i cebulę? Może dla zwykłych śmiertelników jest to niezbędne?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 mar 2018, 21:04 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 12 wrz 2017, 12:18
Posty: 107
Płeć: kobieta
Lokalizacja: EU
Czosnek nie jest tucizna ...
Tak jak juz w wiekszosci wiemy - wszystko bedzie trucizna, jesli dawka bedzie za duza.
Dotyczy to takze czosnku. Nie ma wyjatkow w tych sprawach. Mruga
Czytajac watek, napotyka sie na wiele cytatow z netu. Pozwole w ten wlasnie sposob napisac swoj post.

Cytuj:
Czosnek - Antybiotyk starożytności

Czosnek towarzyszy człowiekowi od kilku tysięcy lat. Do Europy przywędrował prawdopodobnie z Azji Centralnej. Najstarsze informacje pochodzą z Egiptu.
Na tabliczkach glinianych, znalezionych w grobowcu sprzed 4 tys. lat p.n.Chr., znajdują się wizerunki czosnku. Otaczany był kultem. Jego uprawą mogli się zajmować tylko kapłani. Z ząbków robiono naszyjniki chroniące dzieci przed chorobami.
Znany był Chińczykom, Hebrajczykom, Asyryjczykom, Kartagińczykom, Koptom i Arabom. W starożytnej Grecji i Rzymie uważano, że wzmacnia męstwo i waleczność, działa odtruwająco, uodparnia przeciw truciznom a nawet... zwalcza zaklęcia. Pisali o nim Hipokrates, Teofrast, Dioskurides i inni.
Znana jest rzymska nazwa alliatum - specjalnego ogrodu, w którym uprawiano tylko czosnek.
Historycy nazwali go „antybiotykiem starożytności".

Paracelsus
- uważany za prekursora nowożytnej medycyny - a także św. Hildegarda, Bock, Matthiolus, Lonicerus
i inni średniowieczni autorzy opiewali zalety czosnku,
nie mniej wówczas cenionego niż w czasach przed Chrystusem.

Przeciwko robakom
Wiadomo, że robotnicy budujący piramidę Cheopsa spożywali codziennie porcję czosnku, aby uchronić się przed pasożytami przewodu pokarmowego,
a przez to wzmocnić siły i przezwyciężyć zmęczenie.
Wiele setek lat później, w Medycynie dla ludu wiejskiego dr. Henryka F. Paulitzky'ego - wielokrotnie wznawianej od początku XIX w.,
tłumaczonej na j. polski i wydanej w Wilnie w r. 1828 - poleca się czosnek,
podobnie jak w czasach piramid, przeciwko „robakom", czyli pasożytom,
powszechnym wówczas szczególnie u dzieci. Paulitzky radzi, by czosnek odgotowany w mleku, przecedziwszy zasłodzić cukrem i na czczo pić.
Radzi też podawać go w różnych potrawach.

Ojciec Klimuszko
w książce pod znamiennym tytułem Wróćmy do ziół pisał: Spożywanie czosnku, zwłaszcza po czterdziestce,
zabezpiecza w dużym stopniu przed sklerozą i jej następstwami oraz osłabieniem całego organizmu.
http://panacea.pl/articles.php?id=16


Cytuj:
W latach czterdziestych używano w lecznictwie pigułki czosnkowe z węglem aktywowanym
czyli leczniczym pod nazwą Allisatin i Allysat. Niestety obecnie nie produkuje się ich
i nie można ich kupić w aptece, ale można je domowym sposobem odtworzyć i posiadać w apteczce,
a preparat mieć warto,
gdyż w wielu przypadkach chorobowych przynosi on znakomite efekty lecznicze.
A oto przepis; na każde 5 tabletek węgla leczniczego - Carbo medicinalis (dostępny w aptekach) dajemy 3 sproszkowane tabletki czosnkowe
(można je kupić w sklepach zielarskich i w aptekach); proszki wymieszać starannie. Preparat należy przechowywać w szczelnym pojemniku.
Tak sporządzony lek wykazuje działanie przeciwgnilne (w jelitach), przeciwczerwiowe, adsorbujące, przeciwmiażdżycowe i odtruwające
(w przewodzie pokarmowym wiąże nie tylko produkty gnilne, ale również toksyny, gazy i drażniące produkty pokarmowe); wzmaga czynność wydzielniczą żołądka, ułatwia trawienie, działa żółciopędnie.

Wskazania do stosowania preparatu czosnkowo-węglowego: ostre i przewlekłe nieżyty jelit, infekcyjne biegunki toksyczne, niestrawność fermentacyjna i gnilna, bębnica - wzdęcie brzucha,
zaburzenia jelitowe w okresie po- i przekwitania, biegunka letnia, miażdżyca naczyń, brak łaknienia, pasożyty, nadciśnienie, choroba wrzodowa, dusznica bolesna. Preparat można podawać dzieciom,
jest bezpieczny.
Dawkowanie: dzieci - 1 czubata łyżeczka proszku 3-4 razy dz. lub częściej; dorośli - 2-3 łyżeczki proszku 3-4 razy dz.; lek popić naparem miętowym lub rumiankowym.
dr. Henryk Rozanski

Przyznam ze korzystalam z tej receptury, stosuje w domu dla calej rodzinki 2-3 razy w roku po dwa tygodnie.
Osoby dorosle - profilaktyka.
Cytuj:
Fortunatow stosował w leczeniu grypy fitoncydy z Allium cepa (cebula) i z Rosa canina (dzika róża)
w formie alkolowych wyciągów.
Zapalenie migdałków leczył sokiem cebulowym w roztworze soli fizjologicznej (pędzlowanie, spryskiwanie chorych migdałków).

Mysle ze informacja przydatna dla kazdego z nas.
Co do afrodyzjaka -
Cytuj:
Henryk IV, który został ochrzczony ząbkiem
czosnku, znany był z tego, że zatruwał powietrze
na miłosnych schadzkach, ale jeszcze bardziej słynął
ze swoich sercowych podbojów. "

Pitagoras nazwał czosnek krolem "przypraw" (korzeni).
Horacy na czesc czosnku wypisywal wspaniale wiersze.
Takze Szekspir wychwalał czosnek, a Aleksander Dumas w " Slowniku kulinarnym" twierdzil iz:
Powietrze w Prowansji jest przesiakniete zapachem czosnku, wiec bardzo zdrowo nim oddychac..."



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 01 kwie 2018, 19:16 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 09 lut 2016, 17:01
Posty: 58
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: PL
Ja cebule dosyć często jem do czegoś. Wręcz ją uwielbiam. A czosnek to taka silniejsza cebula, bardzo pomaga, podczas chorób lub kiedy coś nas "bierze" Mruga



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 kwie 2018, 12:30 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 17 wrz 2015, 10:38
Posty: 83
Płeć: kobieta
Ostatnio rozmawiałam z moja znajomą Hinduską na temat jedzenia, bo ona jest wegetarianką od urodzenia i zeszłyśmy do tematu cebuli i czosnku. Powiedziała mi , że sporo ludzi w Indiach nie je tych warzyw. Na pytanie dlaczego odpowiedziała, że w powodu silnego zapachu a poza tym w ich świętych księgach pisze, że nie powinno się jeść cebuli i czosnku bo powodują raka. Spytałam ją czy ona je, więc odpowiedziała, że je ale odrzuca rdzeń- odkraja cały środek.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 kwie 2018, 10:05 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 maja 2015, 8:01
Posty: 289
Płeć: mężczyzna
Mimoza pisze:
Ostatnio rozmawiałam z moja znajomą Hinduską na temat jedzenia, bo ona jest wegetarianką od urodzenia i zeszłyśmy do tematu cebuli i czosnku. Powiedziała mi , że sporo ludzi w Indiach nie je tych warzyw. Na pytanie dlaczego odpowiedziała, że w powodu silnego zapachu a poza tym w ich świętych księgach pisze, że nie powinno się jeść cebuli i czosnku bo powodują raka. Spytałam ją czy ona je, więc odpowiedziała, że je ale odrzuca rdzeń- odkraja cały środek.


Od dłuższego czasu nie jem czosnku i cebuli i bardzo mi to służy.
Wczoraj zjadłem domowy przetwór zawierający cebulę i miałem później zgagę.
Zgagę, której nie miałem od ponad 2 lat.
Więcej nie tego zjem. :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 80 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 8 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group