Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 22 lis 2019, 0:24

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 17 ] 
Autor Wiadomość
Post: 08 kwie 2012, 15:05 
Każdy krok człowieka wiąże się z odpowiedzialnością, każda jego myśl, zachowanie i odpowiedź na sytuacje zatopione w rzeczywistości. Póki mamy siłę to mamy odwagę, możemy być odpowiedzialni za to co robimy i jak zachowujemy się wobec innych. To wtedy odpowiedzialność rodzi się zanim coś wypowiemy, czegoś dokonamy. Mamy siłę przemyśleć jakie skutki może mieć nasza intencja i słowo, nasz czyn. Gdy moc nas opuszcza, opuszcza nas odwaga, reakcje instynktowne, te mniej świadome sieją duże spustoszenie w otoczeniu.

Szczerość.

Można wnieść się na wyżyny szczerości i powiedzieć to co się czuje względem kogoś. Jednak czy mówienie komuś, że go się nie kocha ma jakieś logiczne następstwa, może to tylko objaw próżności i głupoty, słabości schowany za słowem szczerość? Każdy z nas chce być kochany, taka prawda. Chce być tym bardziej kochany im bardziej jest skrzywdzony, im dalej popchnęła tą osobę ludzka ignorancja, głupota czy też chamstwo. Moim zdaniem w pewnych okolicznościach słowa powinny zupełnie znikać z horyzontu, liczą się intencje i nasze czyny- To jest szczerość.

Miłość.

Miłość ma wiele znaczeń i stanów, może być miłością bezwarunkową, może być miłością jaka występuje na relacji brat-siostra. Wszyscy tak naprawdę jesteśmy spokrewnieni ze sobą, jesteśmy jednym gatunkiem postawionym naprzeciw negatywowi. Jesteśmy braćmi i siostrami. Krzywdząc siebie, krzywdzimy innych i na odwrót. Nie każda miłość ma finał w łóżku. Nie każda miłość kończy się niepowodzeniem. Ale każda miłość wymaga odwagi, popatrzenia sobie w oczy, przebaczenia jeżeli ktoś nas skrzywdził-To jest miłość.

Odpowiedzialność.

Tylko człowiek silny jest odpowiedzialny, im bardziej zagubiona jednostka tym bardziej zachwiana jej osobowość. Pojawia się i znika. Krzyczy i przeprasza. Śmieje się i płacze. Siła pozwala na to by pojawiać się, słabość powoduje odejście. Siłą jest kogoś przeprosić, słabością nakrzyczeć. Płacz wiąże się z odwagą, śmiech ze słabością (tutaj zależy też od sytuacji), bo czasem śmiech jest szczytem odwagi a płacz słabości.
Za każdy czyn powinniśmy być odpowiedzialni już wtedy za nim popchniemy go do zaistnienia w rzeczywistości. Odpowiedzialność jest przewidzeniem sytuacji która zaistnieje po wdrożeniu w otoczenie naszej myśli. Słabym człowiekiem jest ten który nie stara się tego przewidzieć, a pierdołą jest ten który od tego ucieka. Jeżeli ktoś okazał się słabym, musi znaleźć czas na odpoczynek, zebrać siły i postępować rozważnie.- To jest odpowiedzialność.

Temat opisany na podstawie ostatnich doświadczeń i wniosków.



Na górę
   
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 08 kwie 2012, 15:05 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 08 kwie 2012, 20:37 
Ciekawe te Twoje przemyslenia Robert... :tak:

Ja napisze krotko...

Szczerosc - dla mnie podstawa. Nie ma, ze zaboli. Ja osobiscie wole dostac walniecie prawda w twarz, chocby miala byc bolesna niz siedzenie w slodkiej iluzji, ktora do niczego nie prowadzi. Mruga
Z drugiej strony sama rozwazam, co przyniesie powiedzenie komus prawdy? Czy to cos jest rzeczywiscie prawda czy tylko moim punktem widzenia? Jakie korzysci to dla tej osoby przyniesie? Jakie szkody? Czy chce to powiedziec, zeby zrzucic jakis ciezar z serca i sobie ulzyc w jakis tam sposob? Komu tak naprawde pomagam to mowiac? Sobie? Tej drugiej osobie? Jaki to ma sens? Jaki to ma cel? Proste to nie jest. Niemniej ja osobiscie wole slyszec prawde. :)


Milosc - nie lubie opisow i slow w tym temacie. Za bardzo splycaja temat. Jak jest to jest, jak nie ma to nie ma... Kuniec...


Odpowiedzialnosc... Normalna kolej rzeczy. Czyny, slowa, mysli, cokolwiek co produkujemy i wysylamy w swiat... maja swoje konsekwencje. Odpowiedzialnosc to ponoszenie ich.
Pomyslec o ewentualnych skutkach tego, co chcemy zrobic zanim to zrobimy... kwestia dojrzalosci...



Na górę
   
 
 
Post: 09 kwie 2012, 16:43 
Zauważyłem, że intencje są rzeczą (prawie) niezmienną. Myśli często zależą od stanów emocjonalnych, słowa określają myśli, więc łatwiej przekształcają się w inną formę niż ta która jest zatopiona w intencjach.

Zwróciłem uwagę na intencje bo to one są naprawdę szczere. Ktoś kto chce dobra dla kogoś będzie go pragnąć, wtedy nawet gdy źle pomyśli o kimś. Mówienie, myślenie wbrew swoim intencjom jest oznaką słabości. Samo działanie może być nieświadome. Ktoś kto myśli o danej osobie źle a jego intencje są dobre, chce dalej dobra dla celu w którego uderzył złą myślą, prędzej czy później będzie cierpiał ból i na odwrót. Ludzie którzy mają złe intencje a jedynie udają pozytywnych, wskrzeszają dobre myśli, ciepłe słowa dla własnych celów tak na prawdę są mocno zagubieni, przyjdzie czas, że będą cierpieć ból. Porównywanie stanów emocjonalnych, myśli wynikłych z tych stanów z naszymi intencjami ułatwi nam przebaczenie. Przebaczenie rodzi się z siły i tworzy siłę.

Dopiero to zauważam i dopiero zaczynam to rozumieć, ten temat głęboko zazębia się z "przebaczeniem". Może minąć kilka lat zanim dane będzie mi to poznać dokładnie.



Na górę
   
 
 
Post: 09 kwie 2012, 16:49 
Jak to sie mowi... dobrymi intencjami pieklo wybrukowane. :lol:
Intencje moga byc dobre, ale czy zawsze przynosza dobre efekty?
Dobre intencje to nasza subiektywna ocenta sytuacji, tego, co dla drugiej osoby jest dobre.
Tym samym mozemy niezle minac sie z celem.
Chcac dobrze - mozemy zrobic bardzo duzo zle. Mruga
Same dobre intencje to jeszcze niewiele.


Przebaczenie... :) to zrozumienie tego, ze nikt nie jest doskonaly, rowniez my.
Kto trzyma sie przeszlosci, szczegolnie zlej, nie moze pojsc do przodu.
Przebaczenie to pozostawienie tego, co nas trzyma w tyle i nie pozwala isc dalej.
Przebacza sie nie tylko dla osoby, ktorej sie przebacza, ale w duzej mierze dla siebie.
To takie rozprawienie sie z danym tematem.
Dobra sprawa... :)



Na górę
   
 
 
Post: 09 kwie 2012, 17:22 
La_Mandragora pisze:
Jak to sie mowi... dobrymi intencjami pieklo wybrukowane.
Intencje moga byc dobre, ale czy zawsze przynosza dobre efekty?


Ktoś kto myśli o danej osobie źle a jego intencje są dobre, chce dalej dobra dla celu w którego uderzył złą myślą, prędzej czy później będzie cierpiał ból i na odwrót.

A więc:

Porównywanie stanów emocjonalnych, myśli wynikłych z tych stanów z naszymi intencjami ułatwi nam przebaczenie. Przebaczenie rodzi się z siły i tworzy siłę.

Jeżeli ktoś pomyśli w którymś momencie źle, negatywnie uderzy sam w siebie. Straci swoją siłę, w którymś punkcie się zawaha, straci odwagę do podsycenia swoich dobrych intencji. Będzie trudno mu przebaczyć. A przebaczenie rodzi się z siły i tworzy siłę. Nie przekaże tej siły a więc jego intencja nie zrealizuje się.

Nie bez przypadku powiedziane jest, że "piekło wybrukowane jest dobrymi intencjami".

Można porównać to co piszę z historią powstania zła na naszej planecie. On jest słaby a więc włada ludźmi słabymi.

La_Mandragora pisze:
Przebacza się nie tylko dla osoby, której się przebacza, ale w dużej mierze dla siebie.


Dokładnie, dla siebie, wskrzeszenia swojej siły która stanie się tarczą w momentach zagrożenia.

Niech moc będzie z Tobą. :tak: Mruga



Na górę
   
 
 
Post: 09 kwie 2012, 17:26 
La_Mandragora pisze:
Jak to sie mowi... dobrymi intencjami pieklo wybrukowane. :lol:
Intencje moga byc dobre, ale czy zawsze przynosza dobre efekty?
Dobre intencje to nasza subiektywna ocenta sytuacji, tego, co dla drugiej osoby jest dobre.
Tym samym mozemy niezle minac sie z celem.
Chcac dobrze - mozemy zrobic bardzo duzo zle. Mruga
Same dobre intencje to jeszcze niewiele.

Relatiwizm moralny, dlatego ważne jest od kogo się go przyjmuje.
Jeśli przyjmiesz od rzeznika nauczy cie dobrze produkować szynke.
Nie tylko minąć ale pójść w odwrotna stronę.



Na górę
   
 
 
Post: 09 kwie 2012, 19:32 
Kosmiczny Podróżnik pisze:
Szczerość.

Można wnieść się na wyżyny szczerości i powiedzieć to co się czuje względem kogoś. Jednak czy mówienie komuś, że go się nie kocha ma jakieś logiczne następstwa, może to tylko objaw próżności i głupoty, słabości schowany za słowem szczerość? Każdy z nas chce być kochany, taka prawda. Chce być tym bardziej kochany im bardziej jest skrzywdzony, im dalej popchnęła tą osobę ludzka ignorancja, głupota czy też chamstwo. Moim zdaniem w pewnych okolicznościach słowa powinny zupełnie znikać z horyzontu, liczą się intencje i nasze czyny- To jest szczerość.


Kedyś zrezygnowałm z zwiazku z facetem który był ułorzony odpowiedzialny, kochał mnie. Tylko że moje uczucie gdzies wygasło. Wolałam odejść od niego niż go krzywdzic, oszukiwać, kto wie może i zdradzać. Byłam szczera ale bardzo go zraniłam.
[quote="Kosmiczny Podróżnik"]Każdy krok człowieka wiąże się z odpowiedzialnością, każda jego myśl, zachowanie i odpowiedź na sytuacje zatopione w rzeczywistości. Póki mamy siłę to mamy odwagę, możemy być odpowiedzialni za to co robimy i jak zachowujemy się wobec innych. To wtedy odpowiedzialność rodzi się zanim coś wypowiemy, czegoś dokonamy. Mamy siłę przemyśleć jakie skutki może mieć nasza intencja i słowo, nasz czyn. Gdy moc nas opuszcza, opuszcza nas odwaga, reakcje instynktowne, te mniej świadome sieją duże spustoszenie w otoczeniu.

Tego ucze się karzdego dnia, odpowiedzialność za mysli za czyny za to jak się odbiera ten świat, za to w jakim otoczeniu się obracam, jak postępuje jak sobie radze z różnymi sprawami. Strasznie dużo pracy z tym jest .
Sił czasem mi barak a im mniej tej siły tym więcej pomyłek wiem to z autopsji.



Na górę
   
 
 
Post: 09 kwie 2012, 21:08 
Nathalie09 pisze:
Kedyś zrezygnowałm z zwiazku z facetem który był ułorzony odpowiedzialny, kochał mnie. Tylko że moje uczucie gdzies wygasło. Wolałam odejść od niego niż go krzywdzic, oszukiwać, kto wie może i zdradzać. Byłam szczera ale bardzo go zraniłam.


Ktoś kto myśli o danej osobie źle a jego intencje są dobre, chce dalej dobra dla celu w którego uderzył złą myślą, prędzej czy później będzie cierpiał ból i na odwrót.

Porównywanie stanów emocjonalnych, myśli wynikłych z tych stanów z naszymi intencjami ułatwi nam przebaczenie. Przebaczenie rodzi się z siły i tworzy siłę.

To co kierowało Ciebie do bycia z nim wiązało się z chęcią towarzyszenia temu człowiekowi na cały życie?

Uczucie wygasło bo:

1- nie kochałaś go ale on kochał Ciebie, był fair w stosunku do Ciebie więc czułaś się dobrze będąc z tym człowiekiem, byłaś bezpieczna ale go nie kochałaś.
2- kochałaś go ale pojawiła się sytuacja, problem, myśl którego nie zauważył/zauważył lecz nie zareagował, sytuacja Cię zabolała/ nie spełnił Twojego oczekiwania.

Byłaś szczera? Twoje myśli były w zgodzie z intencją?



Na górę
   
 
 
Post: 09 kwie 2012, 21:09 
I zabrakło jeszcze "współczucia" na twojej liście. :tak: To bardzo ważne, bez tego współczucia, empatii dla ludzkiego cierpienia i nie tylko ludzkiego...nie jesteśmy w stanie dokonać żadnych zmian. Teraz trwa wojna z naszym współczuciem. Wojna z ludzkimi odruchami, ze wszystkim co czyni nas ludźmi...warto o tym pamiętać.
To najsilniejsze najbardziej trudne do pojęcia ludzie uczucie, które sprawia że czujemy ból innych i często dosłownie klękamy nad ich losem. Ten ból ma zmusić nas do działania a nie apatii. Czasem ta empatia wzbudza w ans gniew i furię, to też jest siła napędowa zmiany cześć naszego człowieczeństwa. Tylko realna zmiana przyniesie efekty, wszystko co na spotyka na co dzień.

phpBB [video]


Skala miłości...skala współczucia, skala gniewu...tylko ludzie potrafią oba bieguny natychmiast zamienić i wykorzystać ich energię ... tylko często kierunki im się mylą.

Może zmienić pytanie w tytule na...Człowieku co czyni ciebie człowiekiem ? Czy może zrobimy kolejną rozkminkę o naszych sercach.? Czy znów skupimy całą uwagę tylko na sobie ?



Na górę
   
 
 
Post: 09 kwie 2012, 21:16 
Pieknie napisane... Wspolczucie, empatia... :tak: czlowieczenstwo.



Na górę
   
 
 
Post: 09 kwie 2012, 21:21 
redmuluc pisze:
I zabrakło jeszcze "współczucia" na twojej liście.


Współczucie związane jest z przebaczeniem. Tylko przebaczając potrafimy współczuć tym którzy nas skrzywdzili. Współczuć w zgodzie z naszymi intencjami i myślami skierowanymi w tą osobę, grupę ludzi. Nasza chęć współczucia nie może wiązać się z jakąkolwiek negatywną myślą kiedy się dowiemy, że Ci którym współczujemy okazali się naszymi prześladowcami, ludźmi którzy krzywdzili nasze otoczenie i bliskich.

Współczuć jest łatwo, ale pytanie na ile w tym jesteśmy szczerzy? Czy współczuć można człowiekowi który głoduje gdzieś z dziećmi w afryce?Czy współczuć możemy (szczerze współczuć) naszemu największemu wrogowi, przebaczając mu?

Tak, to wymaga siły aby przebaczyć. Wydaje się nie realne, ale staję się nim gdy to się okazuje, że ludzie krzywdzą innych ze słabości, bo taka prawda, że jedyną siłą która to przeciwstawi jest siła dobra, pozytywu. Przebaczenie synchronizuje nasze intencje i myśli, dzięki niemu nie stoimy w miejscu. Idziemy dalej, zmierzamy dalej.

Łatwo mówić, prościej jeszcze pisać. Kochamy jednych, nienawidzimy drugich. Każdy potrzebuje naszej pomocy, dobra które próbujemy wskrzesić w sobie. To jest istotne.



Na górę
   
 
 
Post: 09 kwie 2012, 21:29 
Wspolczucie Robert, to nie tylko przebaczenie. Wspolczucie, empatia to tak jak Redmuluc napisal
Cytuj:
To najsilniejsze najbardziej trudne do pojęcia ludzie uczucie, które sprawia że czujemy ból innych i często dosłownie klękamy nad ich losem.

to umiejetnosc wczuwania sie w polozenie innych ludzi, czucia tego, co czuja oni, ich cierpienia, smutku, bolu.
I wcale nie musimy miec powodu, aby im cos wybaczac. Bo czy widzac dziecko, ktore nie ma co jesc czy placzaca kobiete czy mezczyzne, ktory pograzony jest w smutku lub kogokolwiek, kto cierpi... czy mamy cos do wybaczania takim osobom? Nie... ale umiejetnosc wspolczucia i odczuwania empatii daje nam mozliwosc poczuc to, co czuja oni i zrozumiec.
Empatia, dodam, to niesamowity dar.
Ja sama kiedys tam, jako nastolatka, mialam robione testy psychologiczne (IQ i takie tam) i wg psychologa wyszlo, ze mam bardzo wysoko rozwinieta empatie. Jak to jest, na ile to moga stwierdzic testy... hmm.
W kazdym razie, przy mojej sredniej corce, spotkalam sie z czyms takim, jak niedobor empatii... to te objawy, ktore gdzies tam wskazywalyby na Aspergera. Jednak... kazdego dnia swiadomie ucze ja i pokazuje, czym jest empatia... i ona to lapie.
Bo to jak wazna jest empatia widac, gdy jej brak.
Bez empatii nie jestesmy ludzmi. To niesamowicie wazna czesc naszego czlowieczenstwa.
Empatia pozwala nam wyczuc zmiany nastroju u innych ludzi, nawet, gdy o tym nie mowia. Empatia pozwala nam poczuc ich emocje, strach, lek, bol, ale i te pozytywne emocje. Empatia to dar. Kiedys tak o tym nie myslalam, bo nie przyszlo mi nigdy do glowy, ze ktos moze tego daru nie posiadac nadanego niejako z natury. Niektorzy musza sie tego uczyc... :)



Na górę
   
 
 
Post: 10 kwie 2012, 8:16 
Kosmiczny Podróżnik pisze:
- kochałaś go ale pojawiła się sytuacja, problem, myśl którego nie zauważył/zauważył lecz nie zareagował, sytuacja Cię zabolała/ nie spełnił Twojego oczekiwania.

Coś w tym jest pojawił sie problem który oboje nie byliśmy wstanie naprawić on narastał i wyszło jak wyszło.
Ja o nim nigdy zle nie myślałam, niejestem odpowiednią dziewczyną dla niego. Bo nawet nie mamy wspólnych zainteresowań ani pasji. Nie moge dac mu tego na co zasługóje mino że od tamtego czasu mineło soooro czasu., bardzo wiele się zminieniło, przedewszystkim ja się zmieniłam i zmienił się mój punkt widzenia świata oraz ludzi.



Na górę
   
 
 
Post: 10 kwie 2012, 8:31 
No wlasnie... brak wspolnych zainteresowan czy pasji. Zastanawiam sie czy to nie powinno byc jednym z priorytetow branych pod uwage juz na samym poczatku?
No bo pociag seksualny, atrakcyjnosc fizyczna, o ile sa silne... to nie wypelnia tej pustki, ktora powstaje, gdy okazuje sie, ze nie mozna:
- o niczym porozmawiac
- wspolnie pomilczec
- cos razem zrobic...
czy co tam jeszcze.

To tylko takie moje luzne przemyslenia... Mruga



Na górę
   
 
 
Post: 10 kwie 2012, 8:46 
La_Mandragora pisze:
No wlasnie... brak wspolnych zainteresowan czy pasji. Zastanawiam sie czy to nie powinno byc jednym z priorytetow branych pod uwage juz na samym poczatku?
No bo pociag seksualny, atrakcyjnosc fizyczna, o ile sa silne... to nie wypelnia tej pustki, ktora powstaje, gdy okazuje sie, ze nie mozna:
- o niczym porozmawiac
- wspolnie pomilczec
- cos razem zrobic...
czy co tam jeszcze.

To tylko takie moje luzne przemyslenia... Mruga


Uważam że to wszystko trzeba umieć rozdzielić, można się sexić, można o niczym porozmawiać, wspólnie pomilczeć, czy coś zrobić, można jedno i drugie czy trzecie z czwartym, tyle że człowiek to taka istota zazwyczaj która uważa że wszystko mu się należy bo tego potrzebuje i chce mieć wyłączność na wszystkie te cechy i przyjemności, coś w rodzaju "bo mu się należy" dla tego też często się zastanawiamy "daje tyle miłości i w ogóle crazy shit" a tak mało dostaje, właśnie dla tego tak mało dostajemy lub cierpimy, blef i fałsz od nas bije :lol:



Na górę
   
 
 
Post: 10 kwie 2012, 8:54 
Kosmiczny Podróżnik pisze:
Współczucie związane jest z przebaczeniem. Tylko przebaczając potrafimy współczuć tym którzy nas skrzywdzili. Współczuć w zgodzie z naszymi intencjami i myślami skierowanymi w tą osobę, grupę ludzi. Nasza chęć współczucia nie może wiązać się z jakąkolwiek negatywną myślą kiedy się dowiemy, że Ci którym współczujemy okazali się naszymi prześladowcami, ludźmi którzy krzywdzili nasze otoczenie i bliskich.


I znowu rozkminka...JA ..tylko ja i ja...

Nie nie jest to z tym związane, zapomniałeś że ludzie to nie jest jedyny gatunek na tej planecie,....a gdzie zwierzęta ? zamieciemy pod dywan dla wygody i zamkniemy oczy...udając że ich nie ma ? Empatia to "współodczuwanie" gdzie to ma związek z przebaczeniem ? Komu mam wybaczyć rozcinanie brzucha ciężarnej krowy i zabicie jej dziecka aby otrzymać cielęcinę ? - wyjaśnij mi, bo nie nie wiem.

I tego co wiem to "Nasza chęć współczucia nie może wiązać się z jakąkolwiek negatywną myślą kiedy się dowiemy, że Ci którym współczujemy okazali się naszymi prześladowcami" budzi raczej chęć zemsty, obrony ucieczki, nienawiści...i całą masę negatywnych uczuć którym ludzie muszą dać jakiś upust...i co teraz ? Mamy dokonać "fragmentacji" osobowości w chorym dążeniu do eliminacji połowy naszych uczuć ...bo są negatywne?



Na górę
   
 
 
Post: 10 kwie 2012, 11:12 
redmuluc pisze:
I znowu rozkminka...JA ..tylko ja i ja...

Nie nie jest to z tym związane, zapomniałeś że ludzie to nie jest jedyny gatunek na tej planecie,....a gdzie zwierzęta ? zamieciemy pod dywan dla wygody i zamkniemy oczy...udając że ich nie ma ? Empatia to "współodczuwanie" gdzie to ma związek z przebaczeniem ? Komu mam wybaczyć rozcinanie brzucha ciężarnej krowy i zabicie jej dziecka aby otrzymać cielęcinę ? - wyjaśnij mi, bo nie nie wiem.


Widocznie nie mam odpowiednio rozwiniętej empatii. Nie rozumiem jak można współczuć temu położonemu w gorszej sytuacji od naszej, a temu "złemu" już nie. Pałamy nienawiścią do illuminatów, bankierów, polityków.
Czy aby im też nie powinniśmy współczuć? Oni tak na prawdę mogą nie być już sobą, mogą być tak zatraceni iż nie wiedzą co czynią. Ludzie dusze zaprzedają w pogoni za kasą, biznesem, rozrywką, sukcesem. Otrzymują to ale w większości przypadków to już tylko biokombinezony a nie ludzie, ich dusze zostały pochłonięte.

redmuluc pisze:
I tego co wiem to "Nasza chęć współczucia nie może wiązać się z jakąkolwiek negatywną myślą kiedy się dowiemy, że Ci którym współczujemy okazali się naszymi prześladowcami" budzi raczej chęć zemsty, obrony ucieczki, nienawiści...i całą masę negatywnych uczuć którym ludzie muszą dać jakiś upust...i co teraz ? Mamy dokonać "fragmentacji" osobowości w chorym dążeniu do eliminacji połowy naszych uczuć ...bo są negatywne?


To nie jest chore dążenie. Zastanawiając się nad tym, obserwując to, sam dojdziesz do wniosków.
Spróbuj komuś przebaczyć, komuś kto wypowiedział/pomyślał źle o Tobie, a poczujesz, że to nie jest łatwe.

Nie jestem idealny ale w głębi czuję, że można inaczej. Danie sobie upustu to przejaw słabości, siłą jest to zrozumieć i wybaczyć.

Ktoś mi dosypał narkotyków do napoju, powinienem mu obić mordę. Nie zrobiłem tak, rozmawiałem z nim jeszcze cieplej niż wcześniej. Dostał dziwnych snów, skarżył się na problemy z psychiką. Zaczął pić ...

Rozmawiałem z koleżanką jakiś czas temu w pracy. Była zestresowana i znerwicowana, powodem był niespodziewany tego dnia egzamin podnoszący kwalifikacje. Opowiadała mi o przygotowaniach, pojawiło się ni stąd, ni zowąd słowo "pojebało Cię"...Udałem, że tego nie było. Druga przerwa, znowu opowiada i znowu to słowo. Skończyła a ja spokojnie zapytałem się. Po czym stwierdzasz, że mnie pojebało? Zatrzepała głową, zrobiła minę jakby nie wiedziała o co chodzi. Patrzyliśmy sobie w oczy przez kilkanaście sekund, powtórzyłem to co mówiła. Nagle przypomniało się jej, a jako powód podała stres związany z egzaminem. Rozmawialiśmy dalej. Gdy poszła na egzamin, zapragnąłem tego aby zdała ( to była jej kolejna próba). Zdała, na przerwie podałem jej rękę i pogratulowałem. Nie mogła na mnie spojrzeć, oczy spuściła maksymalnie na dół i w prawo...Spytałem się, dlaczego nie patrzysz na mnie? A ona popatrzyła się na mnie i odpowiedziała: dzisiaj już na nikogo nie mogę patrzeć. Odparłem: Ale teraz patrzysz. Uśmiechnęła się i ciepło na mnie spojrzała.

A ta dziewczyna, wstawiła się za mną w biurze, abym pracował dłużej niż pozostali pracownicy z ag. pośrednictwa pracy. Polubiła mnie bardzo, nie zawahałbym się, że nawet w pewien sposób zauroczyła.

Powinienem się obrazić i nie rozmawiać już z nią. Bo zwrot "pojebało Cię" jest dosyć obraźliwy.
Ale widząc jej słabość kiedy to nie mogła na mnie popatrzeć domyśliłem się, że ludzie są słabi dlatego czynią krzywdę innym.



Na górę
   
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 17 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group