Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 11 sie 2020, 7:40

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 37 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
Post: 18 maja 2011, 18:37 
Obrazek
Ostatnie pół roku w mym życiu to ciągła walka z systemem, zmaganie się z ludzką ignorancją, niewiedzą i apatią. Sympozja, spotkania, manifestacje no i w końcu to radio – to wszystko wymagało wielkiego zaangażowania czasowego i emocjonalnego.

Opór materii i zmaganie się z trudnymi przypadkami w postaci ludzi z zamkniętym umysłem był w zasadzie czysta przyjemnością – najsmutniejsze jest to, że ludzie z naszego środowiska są bardzo mało aktywni i ciężko ich zachęcić do aktywnego działania. Każdy projekt wymagał wielkiego wysiłku by bardzo niewielkiej pomocy ludzi w około, wszystko trzeba było ciągnąć za uszy, namawiać, wydzwaniać i na końcu w zasadzie wszystko zostawało na barkach garstki osób. Odzew był z reguły także mały, bo ludzi znających nasze tematy jest całkiem sporo. Ale nikomu się nie chce coś więcej podziałać i zaangażować się, co jest bardzo smutne, bo razem moglibyśmy osiągnąć cuda. Nie ma nic bardziej niesamowitego niż grupa zdeterminowanych i zaangażowanych ludzi.

Tego brakowało i brakuje nadal. To wszystko oczywiście nie oznacza, że nasz trud był bez sensu. To wszystko było potrzebne i jestem dumny z tego co się udało. Poszło w sieć i eter bardzo wiele informacji, pokazaliśmy że nie trzeba się bać swoich poglądów, że jesteśmy i istniejemy poza światem internetu. To poszło w świat, poszło mnóstwo artykułów, filmików, ksiaża itp. Jak na tak nieliczne środki udało się całkiem wiele. To tylko pokazuje nasz potencjał jak się przebudzimy – tak, tak – ludzie z naszego środowiska – to ONI muszą się przede wszystkim najpierw obudzić, zintegrować i zaangażować. Postawa konsumpcyjna na razie dominuje – przyjdę, zobaczę, posłucham radia i pójdę – ot moje zaangażowanie w temat. Na razie wszystko zrobić ma za nich jakichś lider, jest mnóstwo życzeń, krytyków, pomysłów nawet, ale wszystkie je mam załatwić ja, bądź ktoś inny, ktoś ZA NICH. Wciąż tworzy to wielkie stado owiec z liderem, a nie grupę świadomych ludzi biorących udział w działaniu, czyli coś na kształt Solidarności, tej prawdziwej. Nie tego chcemy, nie tego ja chcę. Doszło do takiej sytuacji, że nikt już nic sam nie zrobi, dopóki Rozbicki czegoś nie zorganizuje. Dostaję maile z kolejnymi pomysłami i „zadaniami” a jak mówię, że ja nie dam rady za wszystkich wszystko zrobić, to jeszcze dostaje wyzwiska, że leń jestem i że nie chcę działać… Ja..?

Przykład manifestacji był tu najlepszy – takiej reklamy nie było nigdzie i nigdy wcześniej. 9/11 i Smoleńsk – mord na naszych obywatelach – tam powinny być tłumy i setki chętnych do pomocy… Ale śpimy. OK. – manifestacje – ktoś powie, to nie najlepsza forma działalności. Ale co powiecie, skoro na liście kontaktów w Poznaniu mam już niemal 100 osób znających tematykę, większość znam osobiście, a jak przychodzi co do czego, planowanie działania i spotkania w naprawdę świetnych warunkach – przyjdzie od 5 – 10 osób… Rewelka. Śpimy na całego. I nie chodzi tutaj wcale o jakieś planowanie rewolucji, ale nawet taką zwykłą działalność informacyjną, medytacje, albo chociażby czystą wymianę myśli i integrację środowiska. Nie, dziś lepiej siedzieć bezpiecznie i wygodnie na forum jednym czy innym. My także gdzieś zapomnieliśmy o życiu i wpadliśmy w te pułapkę. Żyjemy wirtualnym życiem, bo tak nam wygodniej, a chcemy budzić innych, by wyłączyli telewizor. Hmmm…

I tak ze wszystkim, wieczne ciągnięcie za uszy wszystkiego. A to nie na tym ma polegać.

A więc przyszedł czas na przerwę. Nie ma co się obrażać na nikogo, ani na rzeczywistość ani na ludzi. Tak zwyczajnie jest, że nie jest jeszcze ten czas. Pewien etap się zakończył. Sam nie wiem co będzie dalej, jak potoczą się losy Polski i Świata, ale czas pokaże co będzie następne. Moja dusza jest dusza aktywisty, duszą człowieka czynu, pełnego odwagi i wolności w sercu, ale póki poczuję, że nadeszła faza druga, że ludzie generalnie obudzą się z letargu i będzie z kim i jak działać „po nowemu” – będę się wyciszał. Czas poukładać swoje sprawy osobiste, przygotować się mentalnie na to co nadchodzi.

Przyjdzie czas a obowiązek nas wszystkich, w tym i mnie – wezwie. Obowiązek do mówienia prawdy, do działania i uświadamiania, obowiązek do pokazywania nadziei i rozwiązań w tym chorym świecie. Wówczas działanie nasze to nie będą już zapewne jakoś specjalnie organizowane sympozja i spotkania, ale rozmowa i kontakt z ludźmi na co dzień, wszędzie gdzie jesteśmy – takie to będą czasy uważam. Zmieni się charakter naszej pracy. Już nie będziemy napraszać się i dobijać z informacjami do ludzi, to my będziemy wówczas dla nich cennym źródłem informacji. A nasze środowisko bardziej się zintegruje zmobilizowane sytuacją. Tak ,w to wierzę., tak to widzę.

Dziękuję wszystkim, tym nielicznym, na prawdę zaangażowanym w poszczególne projekty. Tylko oni wiedzą jak wiele wysiłku i energii kosztuje to, a nie raz i własnych pieniędzy. Jako człowiek, który wie doskonale jak trudne jest takie działanie w tej tematyce gorąco dziękuję Wam i podziwiam.

To była 1 faza wspaniałej przygody. Czas na przerwę, a potem faza 2 – kiedy i jaka ona będzie tego nie wie nikt, poza tym, że będzie nie lada wyzwaniem.


Gorące Pozdrowienia

Mikołaj Rozbicki

PS. : Oczywiście stronka moja czyli http://czasprzebudzenia.wordpress.com/ będzie nadal aktualizowana i nie wykluczam wsparcia poszczególnych inicjatyw, niemniej czas teraz na pokładanie swojego życia prywatnego, aż nie dostanę "sygnału z góry":)


KOMUNIKAT:


Z przykrością ogłaszamy, że z dniem 20.05.2011 zawieszamy działalność Radia Bez Cenzury.


Powodem tej decyzji jest głównie brak środków finansowych na utrzymanie radia, z powodu wycofania się naszego dotychczasowego sponsora (i on ma problemy finansowe obecnie).

Jak na razie zawieszamy ten projekt z możliwością uruchomienia go ponownie jeśli zaistnieją sprzyjające okoliczności. Stały koszt utrzymania radia potrzebne do jego funkcjonowania to ok. 300 zł. Miesięcznie.

Dziękuję Leviemu – Łukaszowi Adamkiewiczowi, bez którego Radio nie mogłoby ruszyć nigdy –DZIĘKI! Dziękuję wszystkim naszym nadającym, Wojtkowi Stepaniukowi, Ewie Wilińskiej, Bartkowi Kmieciakowi.

Może radio jeszcze powstanie, ale to już zależy nie ode mnie. Wszystko zależy i zawsze zależało od Was. Jeśli znalazło by się jakieś wsparcie finansowe oraz osobowe, by ten projekt mógł się rozwijać – wszystko może ruszyć na nowo.



Na górę
   
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 18 maja 2011, 18:37 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 18 maja 2011, 19:13 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree

Rejestracja: 07 sty 2011, 18:56
Posty: 310
Coś się kończy, coś się zaczyna, jak napisał Sapkowski. Serdeczne dzięki za wszystkie poświęcone uświadamianiu ludzi środki. Jednocześnie tak bardzo na miejscu jest przypomnienie o szeroko zakrojonych działaniach będących dużym kłopotem zważywszy na różnorodność przyczyn. Mimo to warto pamiętać, że kropla drąży skałę. Mam nadzieję na rychłe spotkania naszej społeczności, tym razem pełne radości, odwagi i woli - również z mojej strony. A przecież tak niewiele trzeba.

PS Nasz mały underground będzie żyć: jeśli nie w formie radia, to inaczej. Rozmaite projekty już są.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 maja 2011, 19:19 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 sty 2011, 3:48
Posty: 596
Lokalizacja: Sercem Wrocław, ciałem OGL
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Ostatnie pół roku w mym życiu to ciągła walka z systemem, zmaganie się z ludzką ignorancją, niewiedzą i apatią


Mikołaju u mnie jest z tym podobnie, sam się "wyciszyłem" jakieś dwa tygodnie temu na swoim forum, gdy mnie coś tknęło, że bombardowanie ludzi wiedzą, którą mają "gdzieś", lub się wyśmiewają ze mnie jest jakby "bez celowe" także z pauzowałem. Mam też przeczucie, że gdy się coś wydarzy znów będę o wiele aktywniejszy w temacie, póki co i tak się cieszę, że mogę porozmawiać z kilkoma ludźmi od siebie z grupy o tych sprawach na dobrym poziomie.
Czasem trzeba się wyciszyć by nabrać jak najwięcej sił na to co przyniesie jutro.

Pozdrawiam i obyś nie zamilkł całkiem, bo trzeba budzić masy w około, a nie tylko siebie :hejka:

_________________
Fantazjom i innym pseudonaukowym dyrdymałom mówię stanowcze NIE! - tylko twarde fakty...
http://pl.20dollars2surf.com/?ref=140416
http://hisz.rsoe.hu/alertmap/index2.php
http://moje-riese.blogspot.com/
http://zakazanawiedza.wordpress.com
http://www.youtube.com/watch?v=b3vgkSK8SwY&feature=plcp
"Jeden człowiek nie zmieni świata, ale jeden człowiek może przekazać informację...
która zmieni świat."
D. Icke



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 maja 2011, 19:58 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 lis 2010, 12:49
Posty: 883
Płeć: mężczyzna
Witam

Odnośnie tego co napisane powyżej.

Dziękuje za wszystko.
Niestety mam (może jestem zbyt pesymistyczny) takie wrażenie że ONI już wygrali - ale zawsze będę wypatrywał pozytywnych oznak naszej walki z NWO.

Mam takie wrażenie, że wszyscy zostają zastraszeni, albo likwiduje im się źródła finansowania na działalność albo tak jak wspomniałeś Mikołaju - brak poprostu wsparcia. Wiele osób zaczyna się budzić co prawda, ale to jest wciąż za mało - a teraz absurdalnie pokładam nadzieje w tzw.kibolach - choć sam nie wierze że to powiedziałem, ale wiem, że wiele z tych osób to patrioci i to, że teraz walczą z nimi - to efekt zadzierania z polską elitą żydowską - oni sobie nie pozwolą na jakiekolwiek obrażanie. Przykład zastraszania Poliszynera i jego żony (rodziny).
Jak bardzo raduje się dusza, jak widze że nawet elita tzw.polska się odbudowuje - często można posłuchać ich na www.niezależnatv.pl ale i za nich pewno będą się brać jeżeli nie będzie jedności wśród nas. My tak uwielbiamy tylko i wyłącznie narzekać niż działać.
Na moim małym skromnym spotkaniu było 10 osób - omawiany był problem chemów - myślicie że ktoś się tym przejął, zaangażował.
Myślę, że my dopiero się przebudzimy jak już będzie po ptakach - "Polak po szkodzie....."

No chyba, że pochłonie nasz ogólna rewolucja jaka powoli zaczyna się w Eurolandzie.

Ostatnio widze tu na forum formy podziękowania - post Hakuna - czyżbyście się w jakiś sposób żegnali?? Przeczuwacie coś czy co???



MRozbicki pisze:
Obrazek



[b]A więc przyszedł czas na przerwę
. Nie ma co się obrażać na nikogo, ani na rzeczywistość ani na ludzi. Tak zwyczajnie jest, że nie jest jeszcze ten czas. Pewien etap się zakończył. Sam nie wiem co będzie dalej, jak potoczą się losy Polski i Świata, ale czas pokaże co będzie następne. Moja dusza jest dusza aktywisty, duszą człowieka czynu, pełnego odwagi i wolności w sercu, ale póki poczuję, że nadeszła faza druga, że ludzie generalnie obudzą się z letargu i będzie z kim i jak działać „po nowemu” – będę się wyciszał. Czas poukładać swoje sprawy osobiste, przygotować się mentalnie na to co nadchodzi.

KOMUNIKAT:


Z przykrością ogłaszamy, że z dniem 20.05.2011 zawieszamy działalność Radia Bez Cenzury.



Rozwiązanie: 300 osób z forum x 1 zł = 300 zł


Co do przeczuć...co nadchodzi, coś przeczuwasz????

Pozdr i dziekuje



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 maja 2011, 20:18 
W radiu bc podobały mi się tzw dżingle :)



Na górę
   
 
 
Post: 18 maja 2011, 21:12 
Mikołaj, sama prawda, 100 %

Dzięki serdeczne za Twoją pracę i poświęcenie.

MRozbicki pisze:
... To była 1 faza wspaniałej przygody. Czas na przerwę, a potem faza 2 - kiedy i jaka ona będzie tego nie wie nikt, poza tym, że będzie nie lada wyzwaniem. ...


Cierpliwości... wieczność przed nami, uciekać też nie ma gdzie. Bo to nadal to samo akwarium tyle, że gigantyczne.

W naszych realiach niewiedza bywa błogosławieństwem. Niestety. :wacko: :ninja:


Siemił pisze:
... Mam też przeczucie, że gdy się coś wydarzy znów będę o wiele aktywniejszy w temacie, póki co i tak się cieszę, że mogę porozmawiać z kilkoma ludźmi od siebie z grupy o tych sprawach na dobrym poziomie.
Czasem trzeba się wyciszyć by nabrać jak najwięcej sił na to co przyniesie jutro. ...


:tak:

W sumie też za jakiś czas bliższy lub nieco mikroskopijnie odleglejszy przechodzę w standby...

Zamiast tracić siły i czas na rozruszanie betonu trzeba poświęcić czas sobie i Wam podobnym. To ma przede wszystkim sens (cel). Na arce Noego też tłumów nie było... :ninja: Nie łudźmy się, że 100 % przejdzie do kolejnego etapu (po aktualnym podsumowaniu). Na pewno NIE, więc po co się szarpać, będą mieli czas na reedukację na własne życzenie.

Róbmy swoje...

Wiedza to potęga, wzmacnia, ignorancja ZABIJA. Naiwnych nie brakuje, do niezobaczenia więc na rampie albo podziemnym obozie koncentracyjnym... :wacko: :ninja:



Na górę
   
 
 
Post: 18 maja 2011, 21:24 
Oj, Mikołaju, słuchac hadko, że takie okoliczności miały miejsce.

Mam bardzo dużo szacunku do tego co robicie i uważam, że pomimo wszystko powinniście kontynuowac swoją działalnośc. Byłaby to niepowetowana strata dla nas wszystkich jeśli miałoby okazac się przeciwnie Smutny

W każdym razie trzymam za Ciebie i całą ekipę radia BC kciuki- mam nadzieję, że to tylko chwilowy spleen. Wierzę, że i sponsor się wkrótce znajdzie, a nawet jeśli nie, to myślę, że koncepcja forumowej <zrzutki> jest jak najbardziej słuszna i ja się pod nią podpisuję :tak:

Wierzę w Was i w ideę samego radia- żadne NWO tu nie wygrało. Myślę, że to chwilowy marazm, który wszytskim po prostu się w tym momencie udziela, mnie również niestety Smutny Trzeba to przeczekac i tyle- w życiu każdego z nas wiele się zmienia.

pozdrawiam serdecznie i 3 mam bardzo mocno kciuki :serce:



Na górę
   
 
 
Post: 18 maja 2011, 21:38 
Cytuj:
Myślę, że to chwilowy marazm, który wszytskim po prostu się w tym momencie udziela, mnie również niestety Trzeba to przeczekac i tyle- w życiu każdego z nas wiele się zmienia


phpBB [video]


To całkiem sensowne
Zero lęku,zero rozkojarzenia.
Umiejętność likwidowania tego co nie istotne. :o :shock: :? :cooo?: 8-) :lol:

Cytuj:
to myślę, że koncepcja forumowej <zrzutki> jest jak najbardziej słuszna


Całkiem sensowne :)

Edit'''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''

Eckhart Tolle:

"Wiele sytuacji w życiu byłoby o wiele piękniejszych,gdyby nie nakładać na nie interpretacji...... :drugged:



Na górę
   
 
 
Post: 18 maja 2011, 22:22 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 cze 2009, 21:18
Posty: 841
Ja również od jakiegoś czasu byłem w dołku amplitudy przebudzenia, jak widać nie tylko mnie się to tyczy.
W każdym bądź razie w starym powiedzeniu "nie ma takiego złego co by na dobre nie wyszło" jest wiele racji.
Może chodzi o to, że dotychczas stosowane metody osiągnęły maximum swych możliwości.
Tłumacząc "na nasze", od dłuższego czasu miałem wrażenie że takie wspaniałe inicjatywy jak RBC są tworzone przez przebudzonych dla przebudzonych, a nie o to chyba w nich chodziło.
Dlatego potrzeba nowych idei, inspiracji ...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 maja 2011, 22:24 
syriuszA-nin pisze:

Ostatnio widze tu na forum formy podziękowania - post Hakuna - czyżbyście się w jakiś sposób żegnali?? Przeczuwacie coś czy co???


Też dzięki za możliwość wzięcia udziału moimi audycjami. Doskonale rozumiem Mikołaja i czas na odpoczynek jest absolutnie konieczny. Oczywiście paru cieci z innych forów zacznie się znowu podniecać ale tak to jest na wsi, zawsze te same psy szczekają. :tak:

Obrazek

Odpowiadając na twoje pytanie, to oczywiste że się żegnamy :mrgreen: Koniec Świata już w tym miesiącu dokładnie tak jak na filmie "Autostopem przez Galaktykę"

Cytuj:
A skoro już o tym mowa...
Mamy dwie minuty. Pij szybciej.
Rozwalają mój dom!
Ziemianie, kolejka na mój koszt.
To naprawdę koniec świata?
Tak.
Mamy się położyć albo założyć papierowe torby na głowę?
Jeśli chcecie.
To pomoże?
Ani trochę.
Ostatnie zamówienia!


Z Jezusem i tak nikt nie wygra, czas do kościoła zapieprzać i zarzucić kolejne debunki Chrisa White lub innego amerykańskiego potomka małpy "antydarwina"

Osobiście nie kupiłem jeszcze papierowej torby na głowę, mam zamiar zagrać nawiedzonym amerykańskim zwolennikom apokalipsy udowodnić że są zwykłymi kukiełkami. Wkrótce napisze więcej o swoim projekcie który będzie wymagał maksymalnego skupienia.

Przy okazji...27 maja ma przyjechać Braka Obamy do Polski...niniejszym planuję atak humorrorystyczny.

Cytuj:
Cofnąć się!
Co się dzieje?
Mam Prezydenta i nie waham się go zabić!
Czy mogłaby go zabić?
Nie sądzę. To wygląda na aerozol.
Przerażające...
:D :D :D

Przyjdzie czas to RadioBC ruszy znowu.



Na górę
   
 
 
Post: 19 maja 2011, 0:13 
Ogólnie to te forum tez upada :D



Na górę
   
 
 
Post: 19 maja 2011, 7:49 
Mariusz223 pisze:
Ogólnie to te forum tez upada


Osobiście żadnych upadków ani zakończeń nie ujęłabym w ten sposób. Jeśli faktycznie coś się zmienia- to na zasadzie transformacji.

Jeśli jakieś rozwiązanie/schemat postępowania/ sposób myślenia w pewnym momencie się z różnych względów się nie sprawdza, to znaczy, że czas na transformację- "przetopienie" się. Może decyzja Mikołaja jest symptomem tego właśnie, że czas na rzeczywiste zmiany?

a co, jeśli rzeczywiste zmiany pociągają w konsekwencji pewnego rodzaju "uśmiercenie" starych struktur- pomimo tego, że towarzyszyły nam dzielnie od jakiegoś czasu i nawet całkiem nieźle się sprawdzały?

Jeśli ktoś trochę zna astrologię, taką prawdziwą- nie z "Pani Domu", to wie, że jest coś takiego jak ósmy dom, któremu patronuje znak skorpiona. Jednym z aspektów naszego życia jakim włada ten dom oraz znak jest śmierc i transformacja. To władztwo skorpiona pokazuje ewidentnie, że żeby iśc dalej w swoim rozwoju trzeba nieustannie się transformowac. Transformowac- przetapiac zużyte struktury w nową jakośc Njastraszniejesze w każdej śmierci: czy to ukochanej osoby, czy to jakiegoś światopoglądu jest to, że rodzi ona bolesną pustkę, której początkowo nikt nie ma siły ani koncepcji na to, żeby czymś wypełnic.

Z moich obserwacji wynika, że w życiu wielu osób zachodzą teraz głębokie zmiany. Zresztą nie tylko w życiu prywatnym, bo jak pokazuje przykład Mikołaja, mają owe zmiany również wydźwięk instytucjonalny.

Osobiście nie łamałabym się takim stanem rzeczy- tak jak pisałam wcześniej, wierzę, że to wszystko co się dzieje to wstęp do czegoś nowego. To nie znaczy, że należy tylko biernie się temu przyglądac- Panie i Panowie, my tu walczymy o siebie.

:tak:



Na górę
   
 
 
Post: 19 maja 2011, 9:10 
Cytuj:
Ogólnie to te forum tez upada


Znajomi twierdzą że też upadam że co raz bliżej mi do dna :lol:
Ponieważ odszedłem z pracy i usunołem konto bankowe :mrgreen:

W miare rozwoju sytuacji pozbęde się portfela ,kluczyków i dokumentów :o :shock: :D
Nie chce już naśladować tych żywych trupów systemu.
Wiem i to czuję ,że istnieje coś potężniejszego coś czego ludzie nie odkryli........jeszcze.
Jest to miejsce w którym nowa prawdziwa moc może napłynąć..........



Na górę
   
 
 
Post: 19 maja 2011, 9:22 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree

Rejestracja: 04 cze 2009, 15:23
Posty: 1448
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Płeć: mężczyzna
konkretnie piszę i krótko bo nie mam czasu:

- 2 tys. PLN mogę przelać(albo przekazać) już teraz, potrzebuje info na priv w ciągu 7 dni
potem kasa się może rozejść,
- sympozja i tzw. konferencje mają coraz mniejszy sens w moim odczuciu,
- konieczne są spotkania w gronie osób wspólnie odczuwających (CO NIE OZNACZA ŻE ZGADZAJĄCYH SIĘ ZE SOBĄ), wystarczy wzajmeny SZACUNEK I ZAUFANIE,
- radio to doskonały pomysł, świetny fundament dla budowania trwałego kanału przepływu informacji

cały czas jest dobry na wyciszenie, nie ma co się odseparowywać na siłę
bo i tak trzeba kiedyś do matrixa wrócić

uczestniczymy właśnie w grze o wpływ na architekturę tej matrycy - kluczowa kompetencja
według mnie tkwi w odpowiednim wytrenowaniu umysłu (proste i... trudne jak widać w praktyce)

pozdrawiam i ....bez rozczulania się nad sobą :twisted:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 19 maja 2011, 13:53 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 maja 2011, 10:32
Posty: 124
Płeć: mężczyzna
xpio pisze:
J
Może chodzi o to, że dotychczas stosowane metody osiągnęły maximum swych możliwości.

No właśnie, też tak to widzę. Rzeczywistość jest najlepszym testorem. Z postu Mikołaja przebija delikatnie rozgoryczenie, słusznie zresztą, ale ja bym się wogóle nie martwił.
Kawał roboty odwalony, jak widać choćby po "kibolach", z pozytywnym skutkiem. Moim zdaniem wszystko, co możemy zrobić, to taka pozytywistyczna "praca od podstaw". Romantyzm zbiorowych powstań ,szczególnie w dobie powszechnej inwigilacji, nie ma racji bytu. Informowanie, oświecanie - tak.

Do nikogo z nas, maluczkich, nie należy decyzja. Duże zmiany może spowodować tylko Konrad Wallenrod. Ktoś, kto jest jednym z Nich i w chwili kryzysu zniszczy Zakon (Gwiazdę Śmierci, Gniazdo Żmij etc.) od wewnątrz.

Jeżeli Mikołaju obudziłeś jakiegoś Konrada Wallenroda, to chwała Tobie za to.


PS. Człowiek nie do końca steruje własnym życiem, co dopiero innych...
PS2. Jednak "Róbmy swoje".
PS3. Ja też ostatnio zawiesiłem Rozwój Duchowy a koncentruję się na odnowieniu tych jakże przyziemnych międzyludzkich relacji. Pewni taki czas teraz. Albo wszyscy jesteśmy usmażeni na ruszcie NWO... :język:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 19 maja 2011, 14:31 
Kiedyś świat wydawał się taki szybki że ledwo co się za nim nadążało, teraz jest chyba odwrotnie ? :D



Na górę
   
 
 
Post: 19 maja 2011, 16:16 
Jeszcze w kwestii wyjaśnienia co by nie było wątpliwości:

1. Powód finansowy jest jednym z wielu - nie główny. chodziło o brak wsparcia osobowego raczej na wielu polach, nie tylko w radiu. Nie było to wszystko efektywne, mały odzew


sumując to wszystko, widząc że ludzie mają teraz wszyscy poważne przejścia życiowe - nie mogłem tego na siłę ciągnąć. A i ja straciłem energię na to. mam spory problem zyciowy, czuję się kiepsko, szukam wciaż mojego miejsca, zabiegałem się i nie mam fundamentów we własnym życiu. Musiałem zatem odpocząć.

Jak zebrałem te wszystkie sygnały z otoczenia musiałem je odebrac jako ZNAKI, że czas na wyciszenie., Nie rozumiem tego do końca jeszcze, ale postanowiłem posłuchac tego głosu

2. radio może być jeszcze reaktywowane, ale muszę wiedzieć że to TEN MOMENT, że znowu jest energia, że to ma sens. Dotychczas działałem jak nakręcony pomimo wszystko. Teraz już tego nie czuję a postanowiłem słuchać się swej intuicji...


3. Na nikogo się nie obrażam, zwyczajnie akceptuję rzeczywistość i dostosowuje się.
Mam teraz zadanie popracowania nad własnym życiem i to zrobię. To była piękna przygoda i będzie jeszcze kontynuowana. Jestem pewien

Zatem nie jestem zły, ani rozgoryczony, raczej zawiedziony czasem, bo wiem, że mamy potencjał, ale wiem, że to odpali, ale nie teraz, jeszcze nie teraz.

Pamietajcie: przyjmuję to wszystko z pokorą, przyglądam się sam sobie, analizuję, i idę dalej. Wszystko co się dzieje jest dobre. Po prostu taki czas a ja słucham się intuicji, która mówi "Spowolnij"

pozdro!



Na górę
   
 
 
Post: 19 maja 2011, 16:33 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 sie 2009, 9:58
Posty: 144
Mikołaj
Słuchaj intuicji i powodzenia.
Pamiętaj, ze twoje oczy zawsze dodawały mi otuchy, a stare powiedzenie mówi "Oczy zwierciadłem duszy" i ja dobrze o tym wiem.

_________________
NIEBO JEST NIEBIESKIE A ZIEMIA CZYSTA, ŚWIETLISTA



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 19 maja 2011, 16:34 
Od kilku lat przerabiam to co Mikołaj, podobne doświadczenia, przemyślenia i wytyczne na przyszłość po przeanalizowaniu sytuacji. Wygląda na to, że faktycznie jesteśmy w podobnej sytuacji chwilowego "zawieszenia" i oczekiwania na...

Mikołaj pozdrawiam!

ps.
Swoją drogą jak Mikołaj pisał, że zarzuca się mu, że czegoś nie robi, że nie nadąża to czysta bezczelność usłyszeć coś takiego od ludzi którzy tylko czekają aż ktoś za nich coś zrobi. Otóż mam dla nich "bad massages": będzie czas gdy zostaniecie sami ze sobą w obliczu pustki jaka z was wyziera. Nieciekawe doznanie... :wacko: :ninja: Silny to przetrwa, przygotowany nie odczuje a niegotowego może dorwać niemiła niespodzianka. Spotykam się ze wszystkimi tymi sytuacjami w życiu innych ludzi coraz częściej. Swoje też przerabiam...

Standby...



Na górę
   
 
 
Post: 19 maja 2011, 16:41 
Cytuj:
Pamiętaj, ze twoje oczy zawsze dodawały mi otuchy, a stare powiedzenie mówi "Oczy zwierciadłem duszy" i ja dobrze o tym wiem.


He, he, :wstydniś:

chciałbym żeby w te oczy wkońcu zapatrzyła się odpowiednia osoba i dała mi paliwa do dalszego działania z jeszcze większą mocą:)

Melodia ostatnich dni dla mnie to:

phpBB [video]



Na górę
   
 
 
Post: 19 maja 2011, 17:06 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 gru 2009, 13:47
Posty: 93
Lokalizacja: Poznań
Płeć: mężczyzna
MRozbicki '

"Powód finansowy jest jednym z wielu - nie główny. chodziło o brak wsparcia osobowego raczej na wielu polach, nie tylko w radiu.
Nie było to wszystko efektywne, mały odzew" ...

No Mikołaju, zastanów się, czy aby poważnie to mówisz !
Wsparcie w sobie znajdziesz, nie zaś w autorytecie, jaki by on nie był, co by nie mówił, jak by nie świecił itd. ...
Tego Ci życzę ____________________________________________________________________________

_________________
[b]PatiS
http://antasit24.blogspot.com/[/b]



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 19 maja 2011, 17:27 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 mar 2010, 19:27
Posty: 60
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Płeć: mężczyzna
Mikołaj skoro czujesz że coś sie wypaliło,to jest to dobra dla Ciebie okazja na kolejny etap.

Widzisz tak się dzieje kiedy chcemy zmienić zewnętrzną sytuacje żeby być szczęśliwym,zapominając o tym co we wnętrzu,ważne jest odkrycie kim jesteś,nie wystarczy przyswojenie mentalne informacji że jesteśmy świadomością,kiedy rozpoznasz to w sobie doświadczalnie,będziesz emanował harmonią a zmiany bedą sie działy spontanicznie,twoja percepcja rzeczywistości sie zmieni,bedziesz czuł pełnie w sobie,staniesz sie zmianą którą chciałeś widzieć w świecie.

Taka forma zmieniania świata jaką prowadziłeś też jest dobra,jeśli wynika z pewnego etapu ekspresji świadomości i jeśli sie czuje do tego energie.
Ludzkość musi sie przebudzić duchowo samo obudzenie czy też zrozumienie tego co sie dzieje w świecie(NWO itd.) nie wystarczy co sam pewnie zauważyłeś.
W środku bedzie odczuwana pustka, ciągle sie będzie czekało aż bedą sprzyjające warunki na zewnątrz,ciągłe czekanie na szczęscie.

Dlatego powiedzenie "jeśli chcesz zmienić świat zacznij od siebie" jest teraz bardzo adekwatne,zobaczysz że odkrywając to co jest prawdziwe w tobie, bedzie pożytkiem dla twojego otoczenia i na bank skorzysta na tym świat :) kto wie jakiej jakości działanie wyniknie z twojej nowej przestrzeni:)

Powodzenia Mikołaj na nowej drodze: D o ile taką obierzesz,wszystko i tak zmierza ku jednemu, będzie good :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 19 maja 2011, 17:32 
Tu nie chodzi o żadne autorytety. Ale skoro widzisz, że Twój wysiłek nie daje efektów a ludzie nie potrzebują tego, jest mały odzew - to trzeba to zaakceptować. Jest teraz czas na sprawy osobiste, na wyciszenie dla każdego.

Poza tym jak już mówiłem, ja też mam swoje sprawy na głowie. nie ma co się siłować z rzeczywistoscią.


Słusznie ktoś napisał, że musi się pojawić pewien impuls, dotychczasowe formy działania jakby się wypalają

Ale spokojnie, co do radia -= jeszcze nie wszystko przesądzone


Być może pospieszyłem się z decyzją

Po wielu mailach widze, że jest to potrzebne dla ludzi i jest kilka ofert wsparcia. W ten weekend zbierze się rada nadzorcza radia i podejmiemy decyzję

Jesli ktoś może nas regularnie wspierać nawet małymi wpłatami niech da znać. W najbliśzym czasie podamy dokładnie co i jak i na co potrzebujemy, by to działało dalej



Na górę
   
 
 
Post: 19 maja 2011, 17:53 
MRozbicki pisze:
Melodia ostatnich dni dla mnie to...


Ta melodia jest bardziej odpowiednia do sytuacji.
phpBB [video]



Na górę
   
 
 
Post: 19 maja 2011, 18:14 
Cytuj:
Ta melodia jest bardziej odpowiednia do sytuacji.


He he:) Wiesz w jaki ton uderzyć, by mnie poruszyć:)

"And everything I had to Know , I heard it on my radio!"


"Radio - someone's still Loves You":)


Dziś 20.00!:
Obrazek

W programie sprawa planu elit zaczipowania ludzkości, duchowego podejścia do roku 2012 i porozmawiamy o przyszłości Radia Bez Cenzury. Jeszcze radio nie zginęło:)
Bądźcie z nami!



Na górę
   
 
 
Post: 19 maja 2011, 18:34 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 sie 2009, 20:24
Posty: 581
Lokalizacja: Maryjenburg
Płeć: mężczyzna
Wielki szacunek Mikołaj - sam borykam się z własną niemocą mimo ogromu planów - Ty całą masę spraw wprowadziłeś w życie. Radio nawet jak odsapnie niech wróci wzmocnione! Czasu mało tak. Pozdrawiam i dziękuję!!!
:spoko:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 20 maja 2011, 12:39 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 cze 2009, 21:36
Posty: 7
Lokalizacja: Warszawa
Rzadko tu piszę, ale tym razem nie wytrzymałam...

Mikołaju, podejrzewam (a raczej jestem pewna), że wziąłeś za dużo na raz na swoje barki. Sympozja, festiwale, radio i blog - nawet Herkules by się załamał pod tym brzemieniem. To się musiało skończyć załamką. Odetchnij więc, wyjedź na długie i spokojne wakacje, a po wakacjach przelicz siły i oceń, co jesteś w stanie uciągnąć, a co odrzucić.

Jeśli wolno coś sugerować, proponuję, żebyś dalej prowadził radio. Ogłoś zrzutkę, 3 stówy to nie taka kasa, da się uciułać.

Dlaczego "budzenie" nie wyszło?

W dobie mediów, a główne TV (ale również internetu) ludzie nie mają ochoty wychodzić z domu ani uczestniczyć w spotkaniach. Każdy ogranicza swoją aktywność do wciśnięcia guzika w pilocie i bezrefleksyjnego gapienia się na "gotowca", którego dla niego przygotowała redakcja taka czy siaka. Na spotkanie trzeba wyjść o ściśle określonej godzinie, przejechać kawałek drogi, stracić czas i... wysłuchać co inni przygotowali. To już łatwiej jest włączyć pudło dla idiotów, bo przynajmniej nie trzeba ruszać d... z kanapy. Dlatego ośmielę się stwierdzić, że organizowanie takich wykładów nie ma większego sensu. Zamiast plakatów informujących o spotkaniu można rozkleić wlepki z intrygującymi hasłami, jak te Kryształowego Jogina o chemtrails - może ktoś się na to złapie i zajrzy do sieci.

Te same treści można przekazać przez Internet. Będzie taniej (a nawet za darmo), mniej wysiłku i większa szansa, że ktoś to przeczyta lub zobaczy. Bo stronę www, blog czy film w sieci można sobie włączyć wtedy, kiedy się ma czas i ochotę, a nie wtedy, kiedy organizatorzy to zaplanowali.

Poza tym nie przebudzi się nikogo, kto do przebudzenia nie jest gotowy. Nie miejcie złudzeń, że do nowej rzeczywistości przejdą tłumy. Będzie to garstka ludzi. Budzenie na siłę wzbudza tylko agresję, bo nikt nie lubi, gdy przeszkadza mu się w spaniu. Dlatego w wykładach uczestniczą już przebudzeni. Tak więc jest to budzenie przebudzonych.

Prowadzenie bloga czy strony ma więcej sensu. Jest to za darmo, robi się to wtedy, gdy ma się ochotę i trafić tam mogą różni ludzie, nawet zupełnie przypadkowi - kto ma blog ten powinien czasem zaglądać do statystyk i patrzeć, czego ludzie szukali, gdy do niego trafili. Poza tym blog sobie jest i nikogo siłą nie łapie ani nie zmusza do czytania. Chcesz, to czytasz, nie chcesz, nie czytasz, szanuję twoją wolną wolę.

Jeśli chodzi o psy, które szczekają i przeszkadzają karawanie jechać - a kto słucha psów?! Stare przysłowie mówi, że psie głosy nie idą pod niebiosy". Nie czytać co piszą wrogowie - to podstawowa zasada BHP w tej robocie. Gdybym czytała, co o mnie piszą tzw. "racjonaliści" to pewnie miałabym pianę na ustach i zabrałoby mnie pogotowie psychiatryczne. A piszą o mnie... o, piszą namiętnie, na wykopie, na portalach typu "ateista", nawet sam wielce czcigodny portal Racjonalista ma chyba pół forum na mój temat. Niektórzy nawet blogi zakładają wyłącznie po to, żeby lać wiadra nieczystości na biedną astromarię lub przynajmniej ją wyszydzać. I co? I nico! Niech sobie piszą, może dzięki temu unikną wrzodów żołądka. Ja tego nie czytam.

Kolejna sprawa: prowadzeniu bloga czy forum nie sprzyja "demokracja". Jeśli moderatorzy są zbyt tolerancyjni, to kończy się tak, że forum zostaje opanowane przez agresywne trolle, a ci, dla których było pierwotnie przeznaczone zostają zepchnięci do defensywy. Wiem, że nie jest miło czytać zarzutów, że wprowadza się cenzurę i robi kółko wzajemnej adoracji, ale cóż, alternatywą jest strata nerwów i utrata wartościowych dyskutantów. Gdybym nie banowała intruzów, to mój blog i forum dyskusyjne już dawno stałyby się trybuną wielbicieli Chrisa White lub bandy Barta. Dlatego, żeby uniknąć niepotrzebnych dyskusji co wolno, a czego nie wolno napisałam, że w moim blogu nie ma demokracji, a jeśli ktoś uważa to za cenzurę, to niech tak uważa. Ja mu głosu nie udzielę. Dzięki temu nie ma tam awantur, a moi goście są zadowoleni, że w spokojnej atmosferze można pogadać o sprawach, o których nie można gadać gdzie indziej.

Na zakończenie: nie można prowadzić takiej działalności bez regularnej praktyki medytacyjnej. Kiedyś próbowałam, ale mało brakowało, a skończyłoby się to tragicznie. Teraz radzę sobie nawet z najpoważniejszymi atakami. I nie zaliczam "dołów". Robię swoje i nie czuję się zniechęcona ani nie ogarniają mnie wątpliwości.

Pozdrawiam, trzymaj się Mikołaju i nie daj się! Trzymam za Ciebie kciuki.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 20 maja 2011, 15:38 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 lis 2010, 23:35
Posty: 126
Płeć: mężczyzna
Każdy ma w życiu takie etapy że dochodzi do momentu w którym musi dać w pewnym momencie na luz. @bluespectralnight - mogę się pod tym postem podpisać rękami i nogami :) - wypoczynek to najlepsza rzecz, jaką można w takim momencie sprawić. Zaczęło być nawet ciepło, więc trzeba to wykorzystać i naładować energię na przyszłość. :słonko:

Więc, Mikołaj pozwól sobie na luz, przez ten czas zapewne zebrałeś grupkę znajomych, która będzie Cie wspierać w trudniejszych czasach, nie jest źle. a reszta.... kto by się w takiej sytuacji nimi przejmował :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 20 maja 2011, 19:53 
Mogę powiedzieć, że rozumiem Ciebie Mikołaju- chociaż tak do końca zapewne nie jest..

Jako nastolatek byłem nad aktywny. :D Zawsze robiłem więcej niż rówieśnicy- w większości inicjatyw byłem organizatorem...Ludzie nie zawsze mieli chęć, siłę nawet na to, by się przyłączyć a co dopiero by pomóc mi w realizowaniu założeń. To wszystko miało swoje granice- powiedziałem dość. I co się okazało- ta grupa której, że tak powiem przewodziłem rozsypała się, większość osób poszło w swoją stronę. Mam nadzieję, że w Twoim wypadku będzie inaczej.

Nie będę dziękował, bo radia nie słuchałem, na sympozja nie chodziłem-po prostu tego nie potrzebuje.

Jedyne co mogę powiedzieć- SZACUNEK dla Ciebie!



Na górę
   
 
 
Post: 20 maja 2011, 21:22 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 gru 2009, 13:47
Posty: 93
Lokalizacja: Poznań
Płeć: mężczyzna
Heja Mikołaju '

Mikołaju, zastanów się, zadaj sobie samemu pytanie czy aby poważnie to mówisz !
Wsparcie w sobie znajdziesz, nie zaś w autorytecie, jaki by on nie był, co by nie mówił, jak by nie świecił ...
Proponowałem Tobie współpracę, Ty zaś milczałeś/ nie wiem na co czekałeś ...
Pisałem, lecz odpowiedzi się nie doczekałem .

Tak, czy owak, zależy od Ciebie wiele, lecz z "poziomu ego"/ choćbyś miał "najbardziej wzniosłe pomysły"
nie zrobisz nic - chyba że w zgodzie z sobą (wnętrzem swym) czynić będziesz ,
po za tym, wszyscy potrzebujemy siebie na wzajem, człowiek potrzebuje "kontaktu" z drugim człowiekiem !
Współpraca, to określenie jest przez większość nie zrozumiałe i nie doceniane .
Każdy człowiek świat widzi inaczej (o to chodziło właśnie naszym "bogom"/ podział !) ...
Patrzysz, słuchasz i oceniasz, tak czyni większość, a do czego to prowadzi - to sam chyba wiesz .
Każda działalność (łącznie z moją), jeśli będzie podyktowana ego-chciejstwem, zakończy się prędzej czy później .
Co więc pozostaje ?
Kontakt z samym sobą, z wnętrzem swym i współpraca z drugim człowiekiem, bez ego racji czy teorii, bez oceny ...

_________________
[b]PatiS
http://antasit24.blogspot.com/[/b]



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 37 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group