Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 19 sie 2019, 20:01

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 33 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2
Autor Wiadomość
Post: 14 gru 2013, 3:48 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree

Rejestracja: 18 gru 2011, 5:38
Posty: 315
Myślę że gdyby nie nadchodząca Fala, to nie byłoby żadnych zmian. Fala pobudzi świadomość CZĘŚCI ludzi automatycznie. To prawdopodobnie będzie za mało, żeby zmienić CAŁE społeczeństwo ale szacuje się że nadchodzące miesiące mogą zmienić nawet 50% do 80% społeczeństwa. Takie są prognozy i one wynikają też z tego że gwałtownie pogorszy się sytuacja ekonomiczna wielu ludzi, grozi nam jawna dyktatura w wielu krajach a zwłaszcza w USA, i te działania właśnie spowodują efekt ODWROTNY. Zwiększą świadomość ludzi i przyczynią się do zmian w kierunku pozytywnym.

Jeśli dyktatura utrzyma się jakimś cudem, to i tak każdy z nas indywidualnie będzie mógł opuścić to społeczeństwo, gdyż po prostu Fala go zabierze z tej planety.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 14 gru 2013, 3:48 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 14 gru 2013, 4:53 
Private Universe pisze:
Świetnie, że tworzą swoje osiedla i chcą walczyć niestety jest to walka z wiatrakami bo co z tego że się odizolują , jak to się nie spodoba systemowi szybko ich "miejscówkę" stłamszą , narzucą podatki z kosmosu, wymyślą prawo, które uniemożliwi zakładanie takich odskoczni, zrzucą bombe w ten areał, skażą wodę no cokolwiek - nie ma ucieczki.


Moim zdaniem jest (oczywiście jeśli chodzi o globalny problem już gorzej) możliwość ucieczki, tylko ona wiąże się z pewnymi przemyślanymi decyzjami. Nie wiem na czym dokładnie wygląda projekt Zagórskiego ale podejrzewam, że to poważny temat. Chodzi mi o to czy to sprawa na poważnie czy eko-osiedle ma być swojego rodzaju miejscem weeekendowych wypadów czy substytutem wakacyjnego działkowania. Czy to ma być poważne działanie czy skierowane w jakiegoś rodzaju "zabawę".

Podatki lub inne lokalne "ewenementy" związane są z przebywaniem na danym terenie. Zauważyłem, że jeśli człowiek pragnie normalności powinien porzucić wygody ciepłego domu i technologii jaka nam została zaoferowana. Być gotowym na "ewakuację", ciężką pracę i przede wszystkim odpowiedzialnym. Wyjście do lasu w razie w...nie tędy droga. Samemu ciężko będzie mi przetrwać, a co istotne nie będzie miało to większego znaczenia.

Reasumując, pierwszy krok- spotkanie się z naturą ( jeśli tak to będzie wyglądać) w eko-osiedlach da człowiekowi wiedzę i pokaże czy zorganizowanie się w grupę ( w określonych warunkach) oraz pokonanie trudności (które może przyjść z czasem) może być realne. Chyba, że eko osiedle to trochę zaoranego gruntu, chleb, masło, szynka oraz wiele innych ze sklepu. Czasem żałuję, że nie wychowałem się na wsi- wiedza jaką ma każdy gospodarz byłaby już połową sukcesu.

Dociera do mnie ta myśl, że dla wielu to czysta fikcja lub sytuacja abstrakcyjna, gdzie znalezienie dobrze płatnej pracy jest szczytem możliwości- a i często na tym wykłada się spora ilość osób.



Na górę
   
 
 
Post: 16 gru 2013, 11:22 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 lis 2013, 18:51
Posty: 894
Płeć: mężczyzna
artimal pisze:
Według mnie taką podstawą do bycia ODCIĘTYM jest własny, samowystarczalny dom. Chodzi mi o to że nie jesteśmy uzależnieni od dostaw wody, prądu i jedzenia ponieważ sami to wytwarzamy. Nie pracując możemy żyć w miarę skromnie.

Jak już inni pisali - wykonalne ale trudne. Należy zacząć od nauki popartej praktyką - np. wydzierżaw gdzieś kawałek ziemi i zacznij uprawiać warzywa. Na początek działka 4 ary ze szklarnią/folią wystarczy.

artimal pisze:
Myślałem o połączeniu takich eko-domów w eko-osiedla i eko-miasta.

Tu już odpowiedziała Indi, z czym się zgadzam:
Indi pisze:
Aby się dogadać z innymi i stowrzyć nowy świat - to już w ogóle KATASTROFA. Daleko szukać - zobaczmy na to forum ludzi rozwojowych, jeden szydzi z drugiego, kpi, poniża, ośmiesza, gani, nie potrafi na poziomie dyskusji prowadzić, walczy ego z ego - ludzie, jaki zjednoczony świat? Jaki świat idealny?

Polecam jeszcze jeden komentarz, który znalazłem na tym forum:
easy russian pisze:
kolega przysłał mi taki list (artykuł?) jednego z "Anastazjowców" z Rosji - dużo mówi- ludzie wszędzie jednacy.

proponuję przeczytać ten list:
anastazja-wybieram-zycie-t833-30.html#p44950

artimal pisze:
"System tworzą ludzie. Jeżeli ludzie odetną się od systemu to ten system upadnie."

Na to bym zbytnio nie liczył. Nie wiem co musiałoby się stać, by ludzie się odcięli. Nie odcięli się przez setki, tysiące lat udręki i bycia gnębionym, nie odcięli się po dwóch wojnach światowych, ludobójstwach to i nie odetną się teraz. Do tego musi nastąpić rewolucja w świadomości zbiorowej ludzkości, w umysłach ludzi.
System powinien służyć ludziom, a nie ludzie systemowi.
Może nawet system nie musi upadać, a wystarczy go przekształcić, przeobrazić. Ludzie muszą zrozumieć przyczyny nieszczęść i je wyeliminować a może wówczas system sam się uleczy.
Indi pisze:
A jednak - nie każdy będzie chciał się uwolnić od wygód miasta, ciepłej wody, kanalizacji, ogrzewania w rurkach, betonu, pseudobezpieczeństwa, komfortewej zimy, odśniezonych dróg, jedzenia w sklepie itp.
Aby budować taką samowystarczalną społeczność trzeba mieć niezłe jaja, a z tym ciężko w tych czasach...
Aby budować taki samowystarczalny teren/dom - trzeba mieć mega siłę woli i samozaparcie. A z tym cięzko w tych czasach...

Nie trzeba jednak popadać ze skrajności w skrajność.
Można żyć w zgodzie z naturą, nie rezygnując z ciepłej wody... itp...

Ossosso pisze:
niezależność energetyczna i żywnościowa jest spokojnie wykonalna, jednak potrzeba na to sporego całkiem kawałka ziemi, sporo wiedzy z różnych dziedzin i gotowości do ciężkiej fizycznej pracy przez naście godzin dziennie, przynajmniej na początku

Zgadzam się. Jeśli chodzi o żywność to nie trzeba nawet dużego kawałka ziemi - kilka arów wystarczy (10?), pod warunkiem, że nie będzie się zbytnio marnowało żywności - trzeba jednak sporo pracy, wiedzy i doświadczenia.
Niezależność energetyczna to już inna sprawa - wymaga więcej ziemi jeśli się chce samemu produkować opał. Ale czy to się opłaca?
Lepiej jest skupić się na wytwarzaniu większej ilości prądu z zakupionej biomasy np. drewno i "odsprzedawać" nadwyżkę prądu do sieci. Do sieci elektr. i tak trzeba się podłączyć, żeby dostać pozwolenie na budowę i użytkowanie domu (mieszkanie). Jeżli prąd pochodzi z odnawialnych źródeł system ma obowiązek odkupić go od nas (o prądzie i o tym co tu pisałem rozwinę przy okazji lub założę nowy wątek).
Pieniądze się przydadzą, bo nie oszukujmy się - całkiem bezgotówkowo nie da się egzystować.
Ossosso pisze:
uważam, że da się żyć na pograniczu systemu, jest to całkiem wygodne i wtedy można na nim skutecznie pasożytować.

Właśnie o to chodzi. Nie pasuje mi tu tylko słowo "pasożytować", gdyż to raczej rządzący światem pasożytują na nas.

SasQ pisze:
Miasta i osiedla Ci w głowie? A zbudowałeś choć jeden dom? Dobra, może przesadzam: Szopę? Szałas? Budę dla psa? :-D

Zostawmy na razie miasta i osiedla. Nie trzeba być nawet budowlańcem, budowę można zlecić, chociaż dobrze jest mieć pewne pojęcie by wiedzieć co się chce i by chociażby nadzorować budowę już od etapu projektu.
SasQ pisze:
To się nie uda, bo w przyrodzie nie istnieją systemy odizolowane. Wręcz przeciwnie: wszystko jest zależne od wszystkiego innego, w mniejszym lub większym stopniu. Zamiast się "odcinać" i "indywidualizować", trzeba raczej się łączyć i współpracować (symbioza to podstawa działania organizmów żywych).

Właśnie o to chodzi, że by walczyć z systemem, "trzeba raczej się łączyć i współpracować". Nikt nie jest alfą i omegą, nikt nie wie wszystkiego i nie jest w stanie wszystko wykonać samemu.

Podobnie jak wy, też od dawna się nad tym zastanawiam (i nie tylko zastanawiam, ale i pomału coś robię w tym kierunku)...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 33 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group