Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 24 sie 2019, 13:32

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 9 ] 
Autor Wiadomość
Post: 30 kwie 2017, 17:42 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 cze 2012, 12:14
Posty: 8
Płeć: kobieta
Nie wiem gdzie to wrzucić, ale znalazłam w lesie dzisiaj dwa takie drzewa i wydało mi się to ciekawe. Były tam 2 (zgaduję, że mogło być ich więcej) jakby spopielone drzewa wyróżniające się spośród innych. Na podszycie i samym dole korzeni nie było czarnego koloru, jedynie na dolnej części pnia tak ze 2 metry w górę. Żeby tak się stało za pomocą ognia to ktoś musiałby chyba pochodnią je odymić (tylko po co?). Jedna z moich, być może absurdalnych, teorii zakłada jakiś punkt energetyczny, który jest np. portalem do innego wymiaru/miejsca (stąd spopielona kora drzew - jakaś wielka ilość energii musiałaby być potrzebna i spowodowałaby wyładowanie). Poza tym na obu drzewach były wyraźne ślady jakby pazurów, jakby jakieś zwierze wspinało się po nim. Ślady nowe są wymieszane ze starymi. Ponad to drzewa były oddalone od siebie kilkanaście/dziesiąt metrów. Starałam się dobrze to pokazać na zdjęciach: https://photos.google.com/share/AF1QipO ... ZpTVZaUzlR (mam nadzieję, że link działa).

Z bardziej przyziemnych możliwości: być może ktoś sobie oznaczył te drzewa żeby ćwiczyć strzelanie? Ale kto tak robi? I czy to mogą być ślady z broni?

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Ostatnio zmieniony 30 kwie 2017, 22:40 przez Krasska, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 30 kwie 2017, 17:42 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 30 kwie 2017, 22:20 
Offline
Perfect Master * 5th Degree
Perfect Master * 5th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 lis 2016, 0:32
Posty: 45
Lokalizacja: Polska
No ciekawe :) Jak dla mnie są to opalone drzewa z dziurami. Ta spalenizna na ostatnich zdjęciach wygląda dziwnie, skojarzyło mi się ze spaloną hubą :lol:

Reszta to kwestia interpretacji.

Może to portal. Może to miejsca jakiegoś kultu. Może ktoś opalił to pochodnią. Może te dziury.... to chupacabra? :)
A może ktoś zrobił ognisko z drzewem w środku, a potem wywiercił dziury wkrętarką z wiertłem, aby wzbudzić zainteresowanie u innych ludzi? :)

Tak czy siak...


Biedne drzewko :(



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 30 kwie 2017, 22:42 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 cze 2012, 12:14
Posty: 8
Płeć: kobieta
Akurat te ze "spaloną hubą" wykasowałam, bo to były jakieś grzyby pewnie i tyle ;P Nawet miały taką galaretowatą konsystencje. Ale tak czy inaczej samo to że one były takie dziwnie czarne mnie zastanawia. Pazury z resztą też, a w Warszawie (skąd są zdjęcia) raczej miśki nie biegają żeby takie rzeczy robić (nie są chyba też takie brudne). No i nigdzie indziej szkód nie widać, zero śladów ognia. Jakby były dotknięte przez ogień i tyle.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 01 maja 2017, 14:31 
Online
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 14:46
Posty: 1111
Płeć: mężczyzna
Widać, że te otwory są zrobione przez człowieka wiertłem. Drzewo jest chore albo spalone. Ktoś chciał sprawdzić czy w ogóle jest jeszcze żywe. Otwory prawdopodobnie pochodzą od urządzenia które nazywa się tomografem dźwiękowym. Stawiam, że w drzewo uderzy piorun albo gdzieś w bliskiej odległości. Uderzenie było na tyle moce by je zwęglić, ale na tyle słaba, że woda i soki nie zagotowały się, co często skutkuje rozerwaniem całego drzewa. Może już wcześniej było na wpół martwe. Drzewo uderzone przez piorun powinno mieć kilka śladów np wzór Lichtenberga.

Tak wygląda urządzenie.

Obrazek

Obrazek

Pozwala to bezinwazyjnie zbudować mapę wnętrza pienia i sprawdzić jak wygląda w środku, czy nie jest zgniłe albo nawet puste.
Obrazek

_________________
Czas przestać zgrywać oświeconych dupków i stać się po prostu ludźmi.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 01 maja 2017, 15:19 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 cze 2012, 12:14
Posty: 8
Płeć: kobieta
Widziałam drzewa uderzone przez piorun, te nie miały żadnych uszkodzeń tego typu. W okolicy też raczej nie było nic co by na to wskazywało. Tak jak widać na zdjęciach, jedynie kora zdaje się być przypalona. Czy piorun jest w stanie coś takiego w ogóle zrobić? Drzewo żyło, wszystko było z nim ok, nawet widać to w tych otworach. Dziurki mógł zrobić człowiek wiertłem, ale ich umieszczenie raczej nie jest zbyt logiczne jeśli miałby to być ten tomograf dźwiękowy. Nie są regularne, są blisko siebie, dosyć losowo położone na pniu. No i jedne wyglądały na starsze, inne na młodsze. Także to wytłumaczenie, mimo że bardziej przyziemne, jakoś mi się nie wydaje prawdopodobne. Nie jestem w lesie po raz pierwszy i nigdy takiego czegoś nie widziałam, zwykle uszkodzenia są na jakimś obszarze (zrobione czy to przez człowieka, zwierzęta czy np. burze), a nie pojedynczym drzewie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 01 maja 2017, 19:20 
Online
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 14:46
Posty: 1111
Płeć: mężczyzna
Tak, pioruny robią różne uszkodzenia. W zależnie od typu drzewa i ilości wilgoci, grubości kory i konsystencji wnętrza które się w nim znajduje, może wyglądać naprawdę różne. Ważna jest pogoda w czasie której uderza piorun, czy drzewo jest mokre lub nie, ile ma w sobie soków, co jest z kolei zależne od cyklu księżycowego, jaka jest wilgotność powietrza itp. Czasami energia elektryczna biegnie wewnątrz wypalając kanał i zostawiając tylko martwą korę, czasem biegnie po krawędzi najmniejszego oporu np od stróżki wody, zostawiając odsłonięte łyko i charakterystyczny ślad po którym biegły ładunki. Innym razem punktowe uderzenie o temperaturze 30 tyś stopni(bo taka jest temperatura w centrum uderzenia) zamienia całą wilgoć zamkniętą w drzewie w parę, która gwałtownie się rozszerza rozsadzając je w drobny mak. A czasem po prostu nie dzieje się nic. Ludzie również przeżywają uderzenie pioruna, choć najczęściej nie powinni. Tak naprawdę jest to mało przewidywalne i każdy scenariusz jest możliwy, również taki w którym kora jest kompletnie spalona a drzewo oddalone od pół metra dalej już nie.

A to dziury to może być badania tomografia soniczna, spuszczanie soku z drzewa do badań, albo przez kogoś, test na szkodniki, lub inna metoda badań dendrologicznych. Albo to po prostu korniki. Ciężko powiedzieć.

_________________
Czas przestać zgrywać oświeconych dupków i stać się po prostu ludźmi.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 maja 2017, 2:19 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 cze 2012, 12:14
Posty: 8
Płeć: kobieta
A czy piorun może uderzyć w 'rozgałęzienie' drzew, w sam środek, między nimi wszystkimi?
Obrazek

No i nie sądzę, że w Lesie Kabackim leśniczy ma czas żeby latać z takimi urządzeniami (o ile w ogóle je posiadają, studiowałam jakiś czas leśnictwo i nawet nie uczyliśmy się o takim czymś) do każdego drzewa, które zostało uderzone przez piorun (szczególnie, że ślady są też przed jego rzekomym uderzeniem - uderzył więc w to samo miejsce 2 razy?). Poza tym... ile razy można wkładać takie mierniki w drzewo, tych dziurek było pełno i odstępy między nimi zawsze były takie same. Tam leżą rozwalone drzewa na lewo i prawo i nikt w to nie ingeruje, więc takie wytłumaczenie jest trochę naciągane. Sok z drzewa też bierze się inaczej i nie jestem pewna czy na pewno jest na to sezon? A nawet jeśli to osoba, która to robiła musiała posługiwać się chyba łyżką skoro nie przebiła się nawet przez pierwszą warstwę kory.

Zbyt pewnie zakładasz moim zdaniem, że czarny kolor spowodował piorun nie zwracając większej uwagi na to jak wyglądają uszkodzenia. Jesteś mi w stanie pokazać jakieś zdjęcie podobnego zjawiska? Pomijając dziurki, choćby takie osmolone tylko. Ja znajduję jedynie takie z widocznymi śladami po uderzeniu, ewentualnie miejscowe odymienia. Poza tym: las jest gęsty, te drzewa były małe i młode, pioruny wybierają raczej wysokie drzewa?

Uważasz, że jest specjalny oddział, który chodzi po wszystkich lasach i sprawdza każde jedne drzewo w każdym jednym lesie - wbijając przy tym i testując kilkukrotnie różnymi przyrządami drzewa, które zostały w jakiś sposób uszkodzone?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 maja 2017, 8:08 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 05 lip 2012, 23:26
Posty: 236
Płeć: mężczyzna
Krasska, jak aż tak Ci na tym zależy weź kilka próbek takiego drzewa do laboratorium i zrób analizę chemiczną - jakościową i wtedy sprawdzimy o co tam chodzi, a jak wiemy badania za własne pieniądze są jedne z bardziej miarodajnych o ile naprawdę chcesz dojść, dociec co dolega tym drzewom, możesz także rozpocząć jakąś ciekawą pracę magisterską lub nawet doktorancką, byłby to dobry materiał w jakiejś niszowej prasie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 maja 2017, 12:55 
Online
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 14:46
Posty: 1111
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
A czy piorun może uderzyć w 'rozgałęzienie' drzew, w sam środek, między nimi wszystkimi?

Tak, choć jest to ekstremalnie mało prawdopodobne, to możliwe. Pierwszy mit jest taki, że piorun nie uderza dwa razy w to samo miejsce. Nie wiem kto to wymyślił. Druga półprawda, że piorun uderza zawsze w najwyższy punkt. To również nie jest to do końca prawdą. Biegnie on po drodze gdzie opór elektryczny jest najniższy. Najwyższy punkt jest najczęściej drogą która ma najmniejszy opór, ponieważ powietrze jest jednym z najlepszych izolatorów. Ale nie jest powiedziane, że tak jest zawsze. Można np za pomocą lasera stworzyć zjonizowany kanał i sprowadzić błyskawice w sam środek lasu. Oczywiście nie uważam, by ktoś korzystał w tym miejscu z lasera, ale mogą istnieć inne przyczyny, np silny prąd strumieniowy ciepłego powietrza.

Tak naprawdę zjawisko pioruna jest trochę bardziej skomplikowane niż ludzie sobie to wyobrażają. Istnieje ich kilka typów, mogą zachowywać w sposób który przeczy logice jak omijanie skomplikownych przeszkód. Wiele ich typów uchodzi za mit, jak chociazby piorun kulisty i bynajmniej nie jest jedyny. Wyładowanie może nawet uderzyć w biały dzień z odległości 100 km. Pomijając mało znane fenomeny elektryczno/plazmowe z górnych warstw atmosfery które mogą mieć rozmiar całego kraju.

Zakładam, że czarny kolor jest spowodowany pożarem, a ten powstaje albo z przyczyn naturalnych jak uderzenie pioruna, spontanicznym zapłonem ściółki lub celowym podpaleniem. Spontaniczny zapłon wykluczam, kiedy ściółka jest sucha wtedy pożar w takich warunkach rozprzestrzenia się bardzo szybko i w niecałą minutę jest w stanie ogarnąć spory fragment terenu. Jedyna możliwość by tylko jedno drzewo doznało spalenia, jest uderzenie pioruna w czasie którego kora zostaje na kilka sekund wygrzana w bardzo wysokiej temperaturze, po czym ochłodzona przez padający deszcz, co zapobiegło by pożarowi reszty lasu. Uderzenie było albo w ściółke leśną albo gdzieś w poblizu. No chyba, że ktoś ręcznie opalił drzewo.

Cytuj:
Jesteś mi w stanie pokazać jakieś zdjęcie podobnego zjawiska? Pomijając dziurki, choćby takie osmolone tylko. Ja znajduję jedynie takie z widocznymi śladami po uderzeniu, ewentualnie miejscowe odymienia.

Jestem w stanie pokazać ogólnie ten typ uszkodzenia. Bo skoro nie zrobił tego człowiek, to pewnie zwierze.
Korelacja zjawisk nie zawsze oznacza przyczynowośc, czyli że z jedengo zjawiska wynika drugie, albo że w jakikolwiek sposób są ze sobą połączone. Przypomniało mi się, że przecież podobne ślady widziałem już na drzewach. I wcale nie były one spopielone. Okazało się, że to uszkodzenia dzięcioła. Co też tłumaczy charakterystyczne ślady pod dziurami, które są od szponów lub poprzednich uderzeń. Dzięcioły szczególnie szukają pożywienia w drzewach które już mają problem, już są chore, zniszczone i zainfekowane jakimiś larwami, kornikami lub innymi pasożytami.

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Tak czy inaczej chore czy spalone drzewo i ślady dzięcioła. A może to nie jest spalenizna ? Tylko jakaś forma grzyba lub pleśni ?
Obrazek
Cieżko to wywnioskować ze zdjęć, nawet jeśli jest bardzo dobrej rozdzielczości. To by nawet jeszcze lepiej tłumaczyło zainteresowanie dzięciołów.

_________________
Czas przestać zgrywać oświeconych dupków i stać się po prostu ludźmi.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 9 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group