Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 13 sie 2020, 4:10

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 66 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
Post: 12 lis 2009, 2:24 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 maja 2009, 22:33
Posty: 379
Płeć: mężczyzna
trzysz pisze:
no dobra, tyle już wiemy o cukrze, a z jakiego powodu niezdrowa jest sól? czy inna tzw biała śmierć?

Sól. to zupełnie coś innego. To jest oczywiście temat na dłuższą dyskusję, ale uważam, że mówienie o szkodliwości soli w ogóle jest niczym nie uzasadnioną przesadą. Oczywiście, wszystko w nadmiarze szkodzi, natomiast o ile można wyżyć bez cukru w czystej postaci, o tyle przeżycie bez soli może być już problematyczne. Znaczenie, jakie ma sól dla organizmu ludzkiego, spowodowało, że niegdyś w pewnych kulturach pełniła ona rolę pieniądza.

Zauważmy, że płyny wchodzące w skład organizmu ludzkiego są elektrolitami i takimi muszą być, gdyż inaczej nie byłoby możliwe sterowanie czynnościami za pomocą bioprądów. Płyny krwiozastępcze, które podaje się w formie kroplówek, są właśnie tzw. fizjologicznym roztworem soli kuchennej - o ile pamiętam, chyba 0,5%. Kwas solny, który jest wytwarzany z soli kuchennej, jest niezbędny do funkcjonowania żołądka. W czasach wojen napoleońskich, kiedy brak było soli, rany żołnierzy nie mogły się właściwie goić. Nawet zwierzęta roślinożerne lubią przychodzić do miejsc, gdzie są słone skały, aby je zlizywać.

Można by podawać zapewne jeszcze wiele przykładów, w każdym razie przestrzegałbym przed traktowaniem soli jako jeszcze jednego rodzaju "białej śmierci".



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 12 lis 2009, 2:24 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 12 lis 2009, 4:02 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2009, 2:25
Posty: 688
Angua pisze:
Cottontail pisze:
No ja nie wiem... oczywiscie mam swiadomosc ze cukier szkodzi, ale zrezygnowac z tych wszyskich cudownosci z dzialu cukierniczego :drugged:

Sprobuje przez tydzien nie spozywac cukru, nie bede slodzila herbaty (juz samo to bedzie ciezkie, bo zawsze niecierpialm gorzkiej herbaty), jadla slodyczy.

Rzeczywiście trudno się odzwyczaić od picia posłodzonej czarnej herbaty, bo sama w sobie jest cierpka i ściągająca. Można spróbować słodzić coraz mniej, albo w ogóle przestać pić czarną herbatę :P i przerzucić się na czerwoną lub rooibos, a będzie podwójnie zdrowiej, bo bez cukru a i te herbatki są zdrowsze od czarnej :)

Co wy macie do tej herbaty?
Jak ktoś mi zrobi herbatę to wypiję,może być z cukrem,cytryną czy czym tam jeszcze ale jak sam sobie mam zrobić to prostota ponad wszytko:herbata (zwykle w torebce) i woda. :hi hi:
Gdy sam sobie słodzę zawsze wydaje mi się się przesłodzona,nie taka jak być powinna a zwykła herbata zalana wrzątkiem jest pycha,żadna gorzka,ona ma swój smak (zresztą słodkie napoje nie gaszą zbyt dobrze pragnienia).
Słodycze,jasne że lubię,byle nie za wiele,jak się czuję właśnie przesłodzony to mam dość choćby nie wiem jakie to były frykasy i lekko mnie mdli.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 lis 2009, 11:53 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 cze 2009, 21:35
Posty: 279
Płeć: mężczyzna
Easy_Rider pisze:
Można by podawać zapewne jeszcze wiele przykładów, w każdym razie przestrzegałbym przed traktowaniem soli jako jeszcze jednego rodzaju "białej śmierci".

Sól jest także wydalana wraz z potem.
No i jedna bardzo ważna kwestia, wzajemna równoważności sodu i potasu jest najważniejszym czynnikiem równowagi kwasowo-zasadowej oraz wodno-elektrolitowej. Działanie pompy sodowo - potasowej ma bardzo duży wpływa na organizm człowieka. Dlatego ważne jest utrzymanie prawidłowej równowagi między potasem a sodem w organizmie. Nadmierna ilość sodu czy potasu zaburza równowagę, panująca miedzy tymi pierwiastkami. W dzisiejszych czasach łatwiej o nadmiar sodu niż potasu w pożywieniu, dlatego znana Nam wszystkim terapia Gersona eliminuje dodatkowy sód w diecie ( w postaci soli kuchennej), aby zrównoważyć zawartość sodu i potasu w organizmie człowieka.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 lis 2009, 18:17 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 maja 2009, 18:47
Posty: 705
Lokalizacja: 3miasto
Płeć: mężczyzna
Cottontail pisze:
(..) Tak swoja droga, to kiedys na NK napisala do mnie jakas kobieta, ktora byla przeciw cukrom, ale ona to miala juz totalnie pojchane. Twierdzila, ze jablek, gruszek, ananasow i arbuzow tez nie powino sie jesc bo sa slodkie :) Probowalam jej tlumaczyc co to jest cukier a co fruktoza, ale nie dotarlo :hi hi:

No nie mogę...
Weź powiedz tej pani, że oddychanie też jest szkodliwe, bo wiadomo tyle syfu lata... :twisted: :twisted: :twisted:
Sory, ale czasem umieram ze śmiechu :lol: :lol: :lol:

_________________
To my dajemy im władzę. Ich pożywieniem są nasze negatywne myśli, emocje, żądze, lęki. Demaskujcie ich, ale nie walczcie z nimi. Przebaczcie im, a potem przesyłajcie światło i miłość. Miłości nikt się nie oprze, bo nikt nie wynalazł broni przeciwko bezwarunkowej miłości.
Wszyscy wyszliśmy z tej samej Iskry Monadycznej i wszyscy do niej wrócimy. „In lak’ech, ala ken” – „JA jestem w TOBIE, tak jak TY jesteś we MNIE”.

Hanna Kotwicka
http://www.maya.net.pl



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 lis 2009, 20:40 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 maja 2009, 22:33
Posty: 379
Płeć: mężczyzna
agent70 pisze:
No i jedna bardzo ważna kwestia, wzajemna równoważności sodu i potasu jest najważniejszym czynnikiem równowagi kwasowo-zasadowej oraz wodno-elektrolitowej.

Zgadza się. Zwłaszcza jest to istotne dla osób z podwyższonym ciśnieniem, gdyż sód podwyższa ciśnienie, a potas odwrotnie - obniża. Jest dla mnie niezrozumiałe, jak to się dzieje, że pierwiastki należące do tej samej grupy - litowców, mają tak diametralnie różne działanie chemiczne na organizm ludzki? Aby zapewnić właściwe proporcje tych pierwiastków, trzeba kupować tzw. sól dietetyczną, dostępną w wielu sklepach internetowych, będącą mieszaniną soli potasowej - ok. 35% i reszty zwykłej soli sodowej czyli kuchennej.

A tak na marginesie - co sądzicie o dodawaniu jodu do soli? Czy rzeczywiście jest on niezbędny dla organizmu w tej postaci, a może jest wręcz szkodliwy i czy nie jest to coś podobnego do procederu fluorowania wody?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 13 lis 2009, 7:02 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 wrz 2009, 21:44
Posty: 808
Lokalizacja: NRW
Płeć: kobieta
Hmm, nie mam pojecia czy jodowana sol bardziej szkodzi czy pomaga, ale zawsze taka w domu mam, pozatym jod mam jeszcze w suplementach i czasem jak zjem suche platki Nori (za ktorym nawet moj pies przepada :D ).

_________________
Go to work, send your kids to school
Follow fashion, act normal
Save for your old age, obey the law
Walk on the pavement, watch T.V.
Repeat after me: I am free



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 13 lis 2009, 12:21 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 maja 2009, 23:59
Posty: 1070
Lokalizacja: Poznań
Płeć: mężczyzna
W sumie tez zawsze kupowałem sól jodowaną ale od zmiany jadłospisu zacząłem szukać produktów ekologicznych. W selgrosie znalazłem sól kamienną niejodowaną bez antyzbrylacza. Po prostu na zdrowy rozum po co brać coś co zawierza jakieś badziewie chemiczne im mniej jakiś świństw tym lepiej. Problemem dla niektórych może być sklejanie się tej soli w bryłę ale dla mnie nie stanowi to problemu.
Obrazek
Czytałem na jednym z for że po dodaniu soli jodowanej do ogórków do kiszenia wychodzi ta cała chemia woda robi się mętna i proces nie następuje jak powinien. Coś w tym musi być w tej chwili ogórki kiszone robione domowym sposobem nie smakują tak jak kiedyś, tylko nie wiadomo czy na to wpływa tylko sól czy np same ogórki może jakieś sztucznie pędzone. No i patrząc na całe dostępne jedzenie w którym prawie wszystko jest nafaszerowane prawie całą tablicą Mendelejewa to myślicie że akurat sól ominęli? :roll:

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 13 lis 2009, 14:16 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 lip 2009, 14:42
Posty: 315
Płeć: mężczyzna
myślę, że to wina nawozów, które się używa na ogórkach ;)

_________________
Nic nie jest oczywiste, wszystko jest dozwolone !



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 13 lis 2009, 23:05 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 maja 2009, 18:47
Posty: 705
Lokalizacja: 3miasto
Płeć: mężczyzna
Zgadzam się, nawozy trzodzą.

_________________
To my dajemy im władzę. Ich pożywieniem są nasze negatywne myśli, emocje, żądze, lęki. Demaskujcie ich, ale nie walczcie z nimi. Przebaczcie im, a potem przesyłajcie światło i miłość. Miłości nikt się nie oprze, bo nikt nie wynalazł broni przeciwko bezwarunkowej miłości.
Wszyscy wyszliśmy z tej samej Iskry Monadycznej i wszyscy do niej wrócimy. „In lak’ech, ala ken” – „JA jestem w TOBIE, tak jak TY jesteś we MNIE”.

Hanna Kotwicka
http://www.maya.net.pl



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 13 lis 2009, 23:10 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 maja 2009, 22:33
Posty: 379
Płeć: mężczyzna
Z tym jodem problem jest taki: czy te jego ilości spożywane w soli rzeczywiście są niezbędne dla zdrowia człowieka, czy może następuje przedawkowanie? Czy rzeczywiście ONI aż tak troszczą się o nasze zdrowie? I dlaczego tylko jod? Przecież do funkcjonowania organizmu człowiek potrzebuje praktycznie całą tablicę Mendelejewa, z tym, że w przypadku takich substancji jak jod, chodzi o ilości śladowe, które przecież znajdują się np. w spożywanych rybach morskich. Ponadto - w normalnych sklepach można już nabyć sól morską, której chyba już się nie joduje, bo zawiera ona odpowiednią ilość tego pierwiastka. A jeżeli rzeczywiście w organizmie występuje brak jodu - łatwo temu zaradzić, dodając do pokarmów po parę kropel zwykłej jodyny (autentyczna porada lekarza domowego).



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 lut 2010, 2:33 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 lis 2009, 20:04
Posty: 536
Lokalizacja: Częstochowa
Płeć: mężczyzna
To chyba odpowiednie miejsce na pytanie takie. Chodzi mi o cukier trzcinowy nierafinowany. Jakie są jego zalety? W czym jest on lepszy od białego? Bo szukam wszędzie i są za i przeciw i nie wiem już co myśleć..
A soli ja na przykład morskiej(takie wielkie ziarna są super do gotowanych potraw) używam albo o obniżone zawartości sodu(chyba sodu-nie pamiętam)

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 19 maja 2010, 9:33 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 wrz 2009, 21:32
Posty: 154
Lokalizacja: Szczecin
Płeć: mężczyzna
sneq pisze:
pod tym linkiem http://www.dobrametoda.com/ARTYKULY/artykuly-cukier1.htm jest jeden z ciekawszych artykułów odnośnie cukru;


Wklejam na wypadek zniknięcia w otchłani internetowego chaosu ;)

Cytuj:
autor: Bill Misner, Ph.D.

Cukier w postaci monosacharydów lub dwusacharydów znajdujemy w pożywieniu takim, jak słodycze, owoce, masło orzechowe, warzywa w puszkach, kostki rosołowe, lekarstwa, pasta do zębów, witaminy i bez mała wszystkie tak zwane produkty ‘beztłuszczowe”.

Zagrożenie dla zdrowia jakie stosowi jego regularne spożycie jest bezsporne. Zaobserwowano, że cukry proste potęgują objawy astmy, nasilają objawy chorób psychicznych, powodują zmienność nastrojów, zmiany osobowości, wspomagają powstawanie chorób układu nerwowego, przyspieszają rozwój chorób serca, wywołują cukrzycę, powodują powstanie kamieni żółciowych, przyspieszają wzrost ciśnienia, wywołują artretyzm, jednym słowem po prostu zabijają Cię!

Niektóre szkodliwe rafinowane cukry (omówione poniżej) prawie zawsze zmieniają się bezpośrednio w tłuszcz! Glukoza, fruktoza, cukroza, galaktoza, maltoza i laktoza są trawione i przyswajane z tak dużą prędkością, że organizm musi je zmienić w tłuszcze nasycone, które są kleiste z natury i dostają się do systemu naczyń krwionośnych. Zatkane w ten sposób arterie zwiększają szanse na wylew, cukrzycę i osłabiają wydolność fizyczną.

Wysokie spożycie cukru niszczy wytrzymałość mięśni i w sposób dramatyczny ogranicza ich siłę!

Komórki mitochondrialne mięśni rozkładają cząsteczki glukozy potrzebnej do wytworzenia energii w mięśniach. Jednym z produktów ubocznych cyklu energii jest dwuwęglan octanowy, ocet.

Octany stanowią budulec dla cholesterolu. Jeśli octany powstają szybciej niż mogą zostać spalone, w wyniku reakcji enzymatycznej wewnątrz naszych komórek powstaje nadmiar cholesterolu i tłuszczy nasyconych. Powoduje to, że czerwone ciałka krwi stają się powolne, kleiste i niewydolne, wokół organów i w warstwie podskórnej powstają złoża nadmiernej ilości tłuszczy nasyconych lub ‘korki’ cholesterolu wewnątrz systemu naczyń krwionośnych. Utrudnia to transport ważnych substancji odżywczych i tlenu do obwodowych komórek mięśniowych.

Na nieszczęście dla tych, którzy delektują się słodkim smakiem, proces ten ma tendencję do przebiegania w jednym kierunku. I tak cukier zamienia się w tłuszcz, ale już tłuszcz uparcie pozostaje w postaci depozytu tłuszczu i jedynie surowy post lub niezwykle duże zużycie kalorii może spowodować, że zostanie zużyty jako źródło paliwa.

Mózg, jako organ, pełni w tym cukrowym równaniu wyróżniającą się rolę. Ludzkie życie i maksymalna efektywność mózgu zależy od zaspokojenia zapotrzebowania tego organu na szczególne paliwo jakim jest glukoza, kwas glutaminowy, czy ketony.

Jeśli glukoza jest nieobecna lub jej ilość jest niska z powodu niedożywienia lub dużego zużycia kalorii podczas intensywnych ćwiczeń fizycznych, organizm musi je uzupełnić lub pobrać z zapasów.

Dieta bogata w rafinowane węglowodany stymuluje nieprawidłową rekcję trzustki, która wytwarza insulinę w celu obniżenia poziomu cukru we krwi. Duża ilość spożywanego cukru może także podwyższyć aż czterokrotnie poziom kortyzonu i cholesterolu. Stałe wysokie spożycie prostych cukrów prowadzi do nadmiernego stymulowania, wręcz ‘wypalenia’ normalnych funkcji w zdrowej trzustce i nadnerczach.

Niższe niż prawidłowe lub zupełne wyczerpanie wydajności tych dwóch ważnych gruczołów wydzielania wewnętrznego prowadzi bezpośrednio do pojawienia się cukrzycy, komplikacji sercowo-naczyniowych, hipoglikemii i chronicznego zmęczenia. Bezpośrednim skutkiem spożywania dużej ilości cukru jest znaczący wzrost w surowicy krwi kwasów tłuszczy nasyconych, które zmniejszają dramatycznie ilość przenoszonego przez krew tlenu podczas wysiłku fizycznego.

Czerwone ciałka krwi zlepiają się i wolniej poruszają opóźniając dostarczenie potrzebnego tlenu do komórek mięśni. Ich niedotlenienie jest nieodłącznym towarzyszem licznych, wyżej wspomnianych, chorób degeneracyjnych.

Jako że rafinowane cukry spożywcze nie posiadają witamin i minerałów, żeby zostać wchłonięte przez system muszą sięgać do nagromadzonych w tkankach organizmu zapasów mikroelementów. Kiedy te magazyny zostaną opróżnione, metabolizm kwasów tłuszczowych i cholesterolu jest zahamowany, przyczyniając się do podwyższenia poziomu trójglicerydów w surowicy krwi, podniesienia ilości cholesterolu, powstania otyłości spowodowanej wyższą ilością nagromadzonych wokół organów i w warstwie podskórnej kwasów tłuszczowych .

Wzrost wagi ciała przyczynia się do podwyższenia poziomu cholesterolu poprzez obniżenie metabolizmu spoczynkowego. Niższe wartości metabolizmu spoczynkowego są bezpośrednio związane z uczuciem zmęczenia, braku energii, przyspieszonym starzeniem, artretyzmem i chorobą wieńcową. Sportowcom potrzebny jest wysoki wskaźnik metabolizmu, żeby posiadać jak najmniejszą ilość tłuszczu w organizmie i natychmiastowy dostęp do dużej ilości energii.

Czy przyczyną tego wszystkiego może być mała ilość cukru?

Cukier spożywczy jest pożywką dla szkodliwych bakterii w jelitach, grzybów, toksycznych organizmów i wszystkich form raka tkanek. Cukier i witamina C wykorzystuje tą samą drogę transportu, ale nie w tym samym czasie. Jeśli witamina C nie może dotrzeć do tkanek, gdzie jest potrzebna by kontrolować lub usunąć wirusa, grzyby czy organizmy nowotworowe, które objadają się cukrem, namnażają się wykładniczo.

Jest bardzo ważne, żeby pierwsze 4 etapy procesu hydrolizy witaminy C umożliwiły transport antyutleniacza do tkanek w maksymalnej ilości, umożliwiając w ten sposób odnowę komórek zniszczonych przez przepracowanie lub nagromadzony codzienny stres.

Zaobserwowano, że cukier spożywczy powoduje tworzenie się wiązań krzyżowych białek (ang. cross-link proteins), co prowadzi do szybszego powstawania zmarszczek na skórze i ogólnego starzenia się naszego największego organu jakim jest skóra. Ponieważ cukier pozbawiony jest witamin, minerałów, włókien i ma tak negatywny wpływ na system wewnątrzwydzielniczy, bardziej znaczący badacze i liczące się organizacje zdrowotne (American Dietetic Association i American Diabetic Association) zgadzają się, że konsumpcja cukru jest w Ameryce jedną z trzech wiodących przyczyn powodujących powstawanie chorób degeneratywnych.

W ostatnich latach spożycie cukru w Ameryce wrosło z 11,8 kg do 61kg cukru spożywanego przez jedną osobę rocznie! W latach 1887-1890, przeciętne spożycie cukru wynosiło tylko 2.3 kg na osobę rocznie! Choroby sercowo-naczyniowe i rak były niemalże nieznane na początkach XX w.

Jeśli ktoś porówna proporcje chorób degeneratywnych z ogólnym spożyciem tłuszczy, cukru, i modyfikowanych tłuszczy w przeciągu ostatnich 100 lat to przyczyną są kolejno 1. zmodyfikowane tłuszcze, 2. cukier 3. inne tłuszcze.

Jeśli zastanowimy się, które z nich i jak bardzo są niebezpieczne, można wymienić 5 rodzajów cukrów prostych, które jeśli dzięki nim uzyskujemy więcej niż 15% kalorii ze strawionych węglowodanów, są postrzegane przez większość specjalistów od żywienia jako "szkodliwe" dla zdrowia i uniemożliwiające osiągnięcie optymalnych wyników sportowych. Cukroza, fruktoza, miód i słód zostały tu opisane ze względu na rzeczywiste niebezpieczeństwo na jakie ich spożycie naraża nasze zdrowie, a co za tym idzie, sprawność fizyczną.

Cukier: wróg publiczny numer 1!

Cukrozę znajdujemy w niemalże wszystkich przetworzonych produktach takich, jak cukier stołowy, dekstroza, cukier naturalny, słody, syrop klonowy lub melasa ze zboża afrykańskiego sorga. Ten wytwarzany z buraka cukrowego lub trzciny cukrowej disacharyd (dwucukier) składa się z glukozy i fruktozy. Ponieważ nie zawiera ŻADNYCH witamin i minerałów musi je pobrać z organizmu w którym jest wchłaniany (podobnie jak robi to pasożyt wysysający ‘życie’ ze swojej ofiary).

Dekstroza jest monosacharydem znanym jako glukoza i stanowi jeden z głównych składników w wielu przetworzonych produktach spożywczych. Została wymieniona w grupie razem z cukrozą ponieważ bardzo podobnie do pasożyta witaminowo-minerałowego - cukrozy; po to, żeby móc zostać wchłoniętą po strawieniu musi ograbić organizm z wartościowych zapasów mikroelementów.

Naturalny/brązowy cukier to biały cukier, który też w większej części jest cukrozą. Kosztuje więcej i jest w 96% mniej od niej przetworzony w porównaniu do cukru stołowego, który zawiera aż 99% cukrozy. Puste kalorie pochodzące z tego tak zwanego ‘zdrowego produktu’ mają dokładnie takie same działanie jak cukroza.

Melasa jest robiona z odpadów pozostałych po produkcji cukru stołowego. Zawiera niewielkie ilości żelaza, wapna i witamin z grupy B, ale to drobne dobrodziejstwo jest równoważone 65 procentową zawartością cukrozy.

Ekstrakcja zboża afrykańskiego pozwala uzyskać melasę sorgo. Podczas tego procesu większość witamin i minerałów ulega zniszczeniu, pozostaje jedyne mała ilość żelaza i pestycydów, jako elementy towarzyszące słodkości składającej się w 65% z cukrozy.

Tyle samo cukrozy zawiera również syrop lub cukier klonowy. Procesy towarzyszące obróbce powodują dodatkowo jego zanieczyszczenie ołowiem: jest on gotowany w ołowianych pojemnikach, z których ołów przenika do syropu i jego końcowych produktów wytwarzanych z niego na rynek.

Formaldehydowy granulat umieszczony w szczelinach drzew klonowych, (żeby sok cały czas płynął), często przenika do niego i jego produktów końcowych. Inne okropności znalezione w syropie/cukrze klonowym to środki antygrzybiczne, chemiczne środki czyszczące i tłuszcz zwierzęcy. Dodaj do tego gotowanie w ołowianych kadziach i twój produkt staje się smakowitym, słodkim i rozkosznym ozdobnikiem z trucizną!

2. Fruktoza: nie aż tak znowu inna...

Fruktoza jest tylko wtedy "naturalna" kiedy znajduje się w świeżych owocach zawierających wszystkie enzymy, witaminy i minerały pozwalające skutecznie ją przyswoić, jako bogatą odżywczo dla organizmu ludzkiego. Około 20 razy słodsza niż rafinowany cukier, przetworzona fruktoza jest stosowana jako słodzik do wszelkiego rodzaju pakowanej żywności.

Fruktoza nie podnosi znacząco poziomu cukru we krwi. Podnosi za to znacząco ilość trójglicerydów! Trawienie fruktozy przebiega bardzo powoli. Do całkowitej przemiany fruktozy w glukozę i octany, zużywana jest energia ATP zgromadzona w wątrobie.

Przetworzona glukoza jest metabolizowana i przerabiana na małe zapasy glikogenu (przez wątrobę dla nie samej i dla mięśni), ale jej trawienie jest utrudnione, podnosi poziom trójglicerydó w surowicy krwi, ograbia doszczętnie organizm zapasów witamin, enzymów i minerałów oraz wątrobę z zapasów by ATP po to, żeby ‘zjadacz’ mógł się cieszyć chwilą słodkiego smaku.

Miód: niespodzianka numer 3

Nawet “miód naturalny" jest przyjacielem, ale tylko dla pszczół! Nikogo nie dziwi fakt, że honey bear (ssak posiadający chwytny ogon żyjący na drzewach w części tropikalnej Ameryki Płd, żywiący się owocami) jest jedynym zwierzęciem występującym w naturze mającym problemy z zębami (miód niszczy zęby szybciej niż cukier)!

Jest najbardziej kaloryczny ze wszystkich cukrów - 65 kal/łyżkę stołową. Cukier ma tylko 48 kal/łyżka stoł.!

W miodzie dostępnym w handlu znaleziono pestycydy (kancerogenne) stosowane na farmach i obecne w kwiatach. Miód może okazać się fatalny w skutkach w wypadku dzieci, których niedojrzały system trawienny nie jest w stanie skutecznie poradzić sobie z rozwojem przetrwalnika bakterii jadu kiełbasianego .

Enzymy i składniki odżywcze, które zawiera miód są niszczone podczas obróbki termicznej przez producentów po to, by nadać mu klarowny wygląd, co zwiększa sprzedaż. Niektórzy pszczelarze karmią swoje pszczoły wodą z cukrem, żeby zwiększyć ich produkcję miodu i polepszyć smak, zaś inni z takiego samego śmiesznego powodu dodają syrop słodzący.

4. Trójka: Xyli, Sorbi & Manni

Xylitol jest wyciągiem z celulozy brzozowej. Chociaż ma taką samą ilość kalorii jak cukier, jest metabolizowany w inny sposób i mogą go bezpiecznie używać diabetycy i hipoglikemicy. Bakterie znajdujące się w ślinie nie odżywiają się, nie rozmnażają ani nie fermentują na bazie xylitolu, jak to się dzieje w przypadku innych cukrów prostych.

Sorbitol i Mannitol – słaba przyswajalność czyni je dobrymi do stosowania w bezcukrowych gumach do żucia i słodyczach. Obydwa stanowią pożywkę dla bakterii o nazwie streptococcus i powodują wzrost jej liczby w jamie ustnej. Mutacje tej bakterii można znaleźć na powierzchni zębów.

Kiedy równocześnie spożywane są inne cukry, bakterie te mnożą się stwarzając doskonałe możliwości dla pojawienia się jeszcze większych problemów z zębami. Chociaż nie ma udokumentowanych badań potwierdzających taką zależność, niektórzy są przekonani o kancerogennych i mutagennych właściwościach takiego zestawienia.

Być może żołądek już to potwierdził: w przypadku dłuższego okresu ich spożywania bądź spożycia większej ich ilości pojawiają się problemy żołądkowe i biegunka.

5. Syrop z maltozy

Większość syropów słodowych dodawanych ze względu na swój słodki smak, podnosi poziom cukru i trójglicerydów we krwi. Wiele syropów ryżowych, oraz innych syropów słodowych zawiera znaczną ilość glukozy, maltozy i syropu zbożowego dodanego w celu podwyższenia słodkości.

Niestety, wywołuje to taka samą reakcję jak w wypadku zwykłego cukru – ograbia organizm z ważnych enzymów, minerałów i witamin niezbędnych do prawidłowego trawienia Jedynie stuprocentowy słód jęczmienny wywiera minimalny wpływ na fizjologię, ale jest poza zasięgiem większości osób ze względu na cenę.

Cukry proste w rozsądnie niewielkiej ilości są bezpieczne JEŚLI zawierają wystarczającą ilość enzymów i witamin/minerałów do złagodzenia skutków przez nie wywieranych na przyswajanie, chemię krwi i możliwa jest ich asymilacja w cyklu energetycznym wspierającym zarówno zdrowie i jak i dynamiczny rozwój mięśni.

Bill Misner, Ph.D. E-CAPS Inc. & Hammer Nutrition Ltd. 1-800-336-1977



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 19 maja 2010, 11:31 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 29 kwie 2010, 11:24
Posty: 74
Płeć: mężczyzna
Cukier pod znana postacia- czyli bialy rafinowany jest bardzo szkodliwy, ale nie mniej szkodliwy jest cukier zawarty w produktach wysokoweglowodanowych i tu nalezy kontrolowac ich spozycie.
Stąd tez wynika przewaga wszelkich diet niskoweglowodanowych - nie tylko DO .
Nie ma sie co klamywac, ze jak nie widac bialych krysztalkow to juz jest lepszy cukier.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 19 maja 2010, 16:05 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 kwie 2009, 17:00
Posty: 201
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: brak
Niestety w wersji PL, jak na razie nie znalazłem

Cukier - How It's Made
phpBB [video]


Ten proszek dodawany w ~4 min. to wapno ;)


@down
Świetna wypowiedź Kokain. Dzięki ;)

_________________
Wszystko jest umysłem. 1123581321345589144233377610987159725844181676510946 7835914642627265754019509340195093468158093468158481... mełsymu tsej oktsyzsW


Ostatnio zmieniony 19 maja 2010, 18:55 przez Łukasz, łącznie zmieniany 2 razy


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 19 maja 2010, 18:17 
Jest w tym całym cukrzanym zamieszaniu pewien problem, z którym spotykam się za każdym razem kiedy słyszę rozmowy zagorzałych wegetarian (na przykład). To brak równowagi w żywieniu jest problemem zdrowotnym. I brak równowagi w podejściu do tego co wolno a czego nie wolno, co znaczy nadmiar a co niedobór i gdzie jest zdrowy rozsądek a gdzie żwykłe obżarstwo połączone z siedzeniem na sofie i jeżdżeniem autem o kiosku po zapałki.

Otóż piszecie, że cukier w znacznym stopniu podniósł otyłość, choroby miażdżycowe i inne świństwa wśród rozwiniętych społeczeństw a nie pamiętacie, że żywienie jest zjawiskiem złożonym i bardzo skomplikowanym i winienie soli (niezbędnej do życia) i cukrów (niezbędnych do życia) nie tłumaczy absolutnie żadnych z tych chorób.

Mieszkam w UK i ze zgrozą patrzę jak brytyjskie społeczeństwo pod namową bardzo mądrych głów z brukowców odrzuca cukier i pakuje słodziki absolutnie do wszystkiego- nawet do soczków dla dzieci! I nie jakiś tak ksylitol, ale najgorsze, sztuczne chemiczne świństwa, które mają druzgoczący wpływ na organizm- przede wszystkim na mózg. Udowodnione jest , że aspartam i inne sztuczne słodziki działają na ludzki mózg jak tłumik emocji i procesów myślowych. Wydaje się nam w Polsce, że głupota jest powszechnie spotykana ale nie zobaczycie jak lotne i zwrotne myślowo jest polskie społeczeństwo jeśli nie przyjrzycie się ludziom, którzy od 15 lat nie jedzą cukru a pakują się tableteczkami ze słodzikami- oni są opóźnieni, nie reagują na czas, mają spóźnione reakcje refleksowe, nie umieją kojarzyć oczywistych faktów, wykonywać jednocześnie dwóch (nie daj Boże trzech) czynności na raz, ich uczucia są powierzchowne, krótkotrwałe a o wyobraźni nawet nie ma co wspominać. Nie pisze tego ze stanowiska emigranta, co nie lubi swoich gospodarzy- to wspaniali ludzie ale to co robi z nich wszędobylska chemia przeraża.

Twierdzę, że za ich otyłość (która w Polsce nie stanowi żadnego problemu, wierzcie mi) jest przyczyną innych nadmiernie spożywanych składników oraz brak podstawowej wiedzy na temat biochemii- cukier działa obciążając na organizm w połączeniu z tłuszczami powiązanymi z nimi termicznie- ciasta i wypieki wszelkiego rodzaju. Oprócz tego, tak głośno potępiane czipsy ziemniaczane ( w Polsce) to w UK podstawa śniadania- oni jedzą kanapki z czipsami!!

Jeśli chodzi o cukier- ktoś wspomniał o szkodliwej glukozie- przecież glukoza to najprostszy i najłatwiej przyswajalny cukier w przyrodzie! Żyjemy z glukozą, fruktozą od 25 000 lat i jakoś dotąd nie było problemu z miażdżycami i cukrzycami. Nawet w kroplówce podaje się ludziom glukozę jako źródło nieobciążającej energii. Ja sama zostałam wychowana na glukozie- po bardzo ciężkiej chorobie w wieku 24 miesięcy (zdejmowano już miarę za trumienkę), 30 lat temu, lekarze polecili abym wszystko co słodkie co będę piła lub jadła w ciągu kilkunastu następnych miesięcy wzmacniane było glukozą z wykluczeniem cukrów złożonych- prosty cukier nie obciążał organizmu w powolnych dochodzeniu do siebie. I po chorobie, która ma w zwyczaju pozostawiać "szczęśliwe" dzieci, które przeżyły, nie ma śladu. A miałam 90% szansę na głuchotę, ślepotę, niesymetryczne napięcie mięśniowe i niedorozwój umysłowy.

A więc przestańmy odrzucać naturę (mimo tego, że pozyskiwaną w przebiegu procesów przemysłowych) jako naszego najgorszego wroga. Spójrzmy na problem z szerszej perspektywy.

Od 20 lat wśród obywatelek UK i innych krajów rozwiniętych szerzy się bezpłodność, rak piersi i jajników. Mniej więcej tyle lat stosuje się chemię cukrzaną. Jeśli do tego dochodzi wszędobylska tabletka antykoncepcyjna przyjmowana od 16 roku życia zaburzająca naturalne procesy hormonalne, spaliny, plastik, sztuczne barwniki, płyny do płukania i proszki do prania, które dotykają naszej skóry przez całą dobę, składniki dezodorantów, szminek, lotonów, sprayów do włosów i lakierów do paznokci- oto mamy społeczeństwa których nie zabija cukier- ale codzienne życie, które nie promuje zdrowia ale sztuczność i łatwiznę. Kilka miesięcy temu w gazecie czytałam wielki artykuł co do swojego organizmu wprowadza statystyczna, dbająca o siebie kobieta- ok 1500 niebezpiecznych dla życia i zdrowia substancji dziennie! Nie zdziwię się kiedy pewnego dnia okaże się, że np rak sutka jest wynikiem wspólnego działania aspartamu, płynu do płukania tkanin i zmywacza do paznokci.

W moim domu używamy cukru trzcinowego, brązowego, dziecku słodzimy glukozą a ja sama (drugi raz w ciąży) w chwilach kiedy mała dzidzia ograbia mnie z cukru do tego stopnia, że mam mroczki przed oczami i zawęża mi się wizja- piję napój na bazie glukozy. W obu ciążach wyniki badań krwi i moczu nie wykazały żadnego problemu z cukrzycą ciążową i jako nieliczna matka nie musiałam mieć robionego badania na wydolność insulinową pod koniec 8 miesiąca. Jedząc rozsądnie i stosując na co dzień zasady piramidy żywieniowej z podręcznika do biologii z dobrej komunistycznej klasy 4 szkoły podstawowej, nawet w ciąży, kiedy organizm poddawany jest wyjątkowym obciążeniom, moje wyniki nawet nie ruszają się z miejsca i lokują się w absolutnej normie, przy każdym badaniu. A klują żyły jak dzicy. :)



Na górę
   
 
 
Post: 19 maja 2010, 18:59 
chyba właśnie o to chodzi żeby unikać lub postarać się wyeliminowć(w 100%się nie da) cukier przetworzony(napoje słodkie itp,wiadomo fanatykiem nie ma co być lody czasem a latem częściej się zje itp.) i zastąpić go pod postacią owoców, miodu (po części przecież też dosłodzonego) itp.Kiedyś byłem w depresji,pogłębiła się gdy odstawiłem fanatycznie cukier przy ogólnie Bardzo ubogiej diecie-a więc równowaga i świadome odżywianie



Na górę
   
 
 
Post: 25 maja 2010, 12:57 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 29 kwie 2010, 11:24
Posty: 74
Płeć: mężczyzna
Piszecie tutaj o cukrze uzywanym codziennie w zyciu pod znana postacia, ale nikt nie zauwaza cukrow w innych produktach. Osmiele sie powiedziec , ze wszystkie diety wysokoweglowodanowe wczesniej czy pozniej prowadza do tego samego co popularne biale krysztalki.
Otylosc, miazdzyca i podobne przypadlosci nie wiaza sie tylko ze spozywaniem cukrow- weglowodanow , ale z laczeniem duzych ilosci cukru z tluszczem.
Nwet jedzac same slodkie batoniki przytyc i zachorowac na miazdzyce niemozna i to samo dotyczy tluszczu- jesli w diecie jest 70% tluszczu i po rowno wegli oraz bialka to tez sie nie tyje ani nie ma zagrozenia chorobami wiencowymi.
Zaraz pewnie dostane od wegetarian , ale nawet na wege mozna zachowac w/w proporcje.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 maja 2010, 14:46 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 paź 2009, 20:39
Posty: 186
Lokalizacja: Dania
Płeć: kobieta
cohen pisze:
Osmiele sie powiedziec , ze wszystkie diety wysokoweglowodanowe wczesniej czy pozniej prowadza do tego samego co popularne biale krysztalki..


Cohen, powiem jedno ,jestes juz zaslepiony przez ta Twoja diete i piszesz po prostu bzdury.

Czy wiesz , czego potrzebuje nasz organizm do funkcjonowania ? Tylko jednej rzeczy glukozy. Cukier jest naszym naturlanym pozywieniem , ale jaki cukier ? Jest to cukier zawarty w owocach.
Jesli ktos nie spozywa cukrow ,albo minimalne ilosci, to organzim przeksztalca bilaka i tluszcze na glukoze , poniewaz to jest paliwo dla naszego orgaznimu :!: .

Sama nie uzywam cukru rafinowanego juz ladnych pare latek i zadnego innego cukru, okazjonalenie jak robie np czekolade w domu to uzywam ksylitolu albo suszonych owocow, jak daktyle, rodzynki, figi czy morele.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 maja 2010, 15:35 
To powiedz to panu lekarzowi Doktorkowi z postu Eremity:

Cytuj:
Niektóre szkodliwe rafinowane cukry (omówione poniżej) prawie zawsze zmieniają się bezpośrednio w tłuszcz! Glukoza, fruktoza, cukroza, galaktoza, maltoza i laktoza są trawione i przyswajane z tak dużą prędkością, że organizm musi je zmienić w tłuszcze nasycone, które są kleiste z natury i dostają się do systemu naczyń krwionośnych. Zatkane w ten sposób arterie zwiększają szanse na wylew, cukrzycę i osłabiają wydolność fizyczną.


Człowiek wpitala banany od czasu kiedy zeszedł z drzewa (wg oficjalnej teorii) i jakoś nic mu się wcześniej nie kleiło, chyba że łopuch do tyłka. Jak czytam takie wypociny lekarzy (sic!) to tracę wiarę w ludzi z wykształceniem. Od kiedy zatkane arterie mają wpływ na cukrzycę i od kiedy to źle, że cukier rozłożony w wyniku trawienia dostaje się do krwiobiegu??? Chyba o to chodzi, żeby składniki odżywcze rozprowadzone zostały po całym ciele, nie?

Aż strach przeczytać dokładnie resztę tego artykułu.

I nie tak daleko szukać, moja Mama raptem wczoraj podsłuchała gdzieś w TV, że pani znana i lubiana nie je kiwi, bananów, mango ani ŻADNYCH owoców tropikalnych bo zawierają cukier od którego się tyje. Płakać się chce.

A Cohen ma rację- tyje się od cukrów połączonych z tłuszczami i od od zawsze. Dlatego nie przytyjesz od kila cukierków tak jak od wielkiego placka zeżartego na raz czy dwa. :)



Na górę
   
 
 
Post: 25 maja 2010, 20:08 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 29 kwie 2010, 11:24
Posty: 74
Płeć: mężczyzna
Poli skarbeczku - masz absolutna racje, bez cukru(nie mylic ze slodyczami ) nie da sie zyc , ale takirgo , ktory jest zawarty w owocach i warzywach.
Jedna mala prosba do Ciebie - nastepnym razem zanim mnie zlinczujesz to przeczytaj i przemysl dokladnie moj post.
Kokain czyta i rozumie to co napisalem. Jest jedna zaleznosc i ludzie , ktorzy wiedza cos na ten temat potrafia zrozumiec. Pomijam swoja diete, ktrora jak sam stwierdzilem praktyka wieloletnia , uratowala mi zycie.
Wegetarianie zyja doskonale na tym czym sie zywia, ale wegetarianie rozumni. Kazdy kto ma choc troche wiedzy elementarnej wie ,ze jak napisalem - cholesterol, choroby serca typu miazdzyca,nadcisnienie itp nabywa sie nieodpowiednim polaczeniem produktow.
Mozesz jadac same weglowodany zawarte w owocach i warzywach oraz b.chude miesa i nie zachorujesz na w/w choroby, ale dodaj do tego tluszcz i to nawet roslinny ( podobno zdrowy ) to zobaczysz po jakims czasie co sie stanie.
Dieta w znacznym stopniupreferujaca tluszcz z ograniczeniem wegli, lub dieta weglowa z minimalna iloscia tluszczu nigdy nie doprowadzi do otylosci i chorob jak wyzej napisalem.
Nie jestem zaslepiony swoja dieta i nikogo nie atakuje za to , ze jest wege. Oba sposoby pozwalaja jakos zyc w zdrowiu. Co do swojej diety to mam kilkunastoletnia praktyke i moge powieziec, ze sie sprawdza w 100%.
Znam tez wielu przemilych wegan, ktorzy sa nimi od jakiegos czasu i maja podobne doswiadczenia , wynikajace z obserwacji wlasnego ciala.
Wiec na koniec - przeczytaj raz jeszcze moj poprzedni post i przemysl. Nie mam wrogiego nastawienia do ludzi zywiacych sie inaczej i mysle , ze ten Ci ludzie nie maja powodu zeby traktowac mnie jak wroga.
Pozdrawiam i zycze trafnych wnioskow
Ps. Poli droga - faktycznie organizm potrafi przerabiac bialko na cukry, ale robi to tylko wtedy gdy spozywamy za duzo bialka. Jesli dostarczysz prawidlowa ilosc bialka i tak samo wegli to organizm tego nie robi bo po prostu nie musi. Jeszcze raz pozdrawiam - organizm ludzki to wspaniala fabryka, mysle ze warto poznac lepiej jak dziala, doglebnie poznac , czego zycze - na prawde warto wiedziec.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 sie 2010, 13:49 
Coś konkretnego jeśli chodzi o filmiki o cukrze, mniej formy a więcej treści. ^^
phpBB [video]



Na górę
   
 
 
Post: 11 sie 2010, 14:17 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 sie 2010, 22:27
Posty: 650
Lokalizacja: Śląsk
Płeć: mężczyzna
panacaeum na cukier - Stevia, naturalny słodzik, 0 kalorii, idealny jako substytut cukru

http://stewia.info.pl/

http://soooosweet.com/html/recipes.html



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 13 maja 2011, 18:13 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 wrz 2009, 13:38
Posty: 301
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Naukowcy: cukier uzależnia tak jak alkohol?

Naukowcy z Centralnego Instytutu Zdrowia Psychicznego w Mannheimie prowadzą badania nad podejrzeniem, że cukier może uzależniać podobnie jak alkohol i narkotyki - informuje Deutsche Welle.

Badacze poszukują odpowiedzi na pytanie, czy – i jeśli tak, to dlaczego – ludzie mogą tak samo uzależnić się od cukru jak i od alkoholu, narkotyków czy papierosów.

Słodki nałóg

Lekarz specjalista, zajmujący się problemem nałogu – Falk Kiefer – prowadził obserwacje nad pacjentami z nadwagą. Musieli oni, leżąc w komorze rezonansu magnetycznego, oglądać przez specjalne okulary filmy, na których widzieli np. słodycze, ciasta i lody. U pacjentów z zaburzeniami na tle jedzenia lekarz zauważył aktywację ośrodka mózgu odpowiedzialnego za system nagradzania. To w nim właśnie uwalnia się przy każdym pozytywnym przeżyciu znany "hormon szczęścia" – dopamina. Ten neuroprzekaźnik wywołuje euforię, pozytywne oczekiwania i dobre uczucia.

Narkotyki vs. cukier

Takie euforyczne reakcje przypominają stan upojenia alkoholowego czy odurzenia pod wpływem narkotyków. Działanie kokainy polega przecież na stymulowaniu wydzielania dopaminy w mózgu. W eksperymencie przeprowadzonym na szczurach przypuszczenie o uzależniającym działaniu cukru tylko się potwierdziło. Jeśli podamy alkohol szczurom i będziemy stopniowo zwiększać jego dawkę, uaktywnimy euforyzującą dopaminę w ich ośrodkach mózgowych. Jeśli zaś przestaniemy podawać im substancje alkoholowe, zwierzęta będą pokazywały dysforię, zachowania charakterystyczne na przykład dla alkoholików na odwyku: drżenie, niepokój i lęki.

Jeśli zaś zamiast alkoholu podamy szczurom wodę z cukrem, wywołamy podobne objawy. W mózgach "uzależnionych od cukru" szczurów naukowcy znaleźli dokładnie te same zmiany, które występują u uzależnionych od narkotyków ludzi. - Rzeczywiście, procesy, które w ośrodku mózgowym odpowiedzialnym za system nagradzania, wywołuje cukier są porównywalne z tymi, które powstają pod wpływem alkoholu i nikotyny - zapewnia Rainer Spanagel, naukowiec z Mannheimu zajmujący się problemem nałogów.

Nałóg wywołuje zmiany w mózgu

Przy konsumpcji narkotyków, oprócz ośrodka mózgowego odpowiedzialnego za system nagradzania, do głosu dochodzi także system odpowiedzialny za stres. Stąd wylewają się do organizmu substancje uspokajające takie jak: endorfina i opium. Wywołują one odurzenie podobne do ekstazy szczęścia, a to uzależnia. - Duże dawki cukru podawane szczurom wywołują u nich ogromne zmiany w obu systemach – twierdzi Rainer Spanagel. Jego zdaniem "doświadczenia przeprowadzane na zwierzętach w badaniach nad problemem uzależnienia można odnieść do ludzi". Istnieje więc duże prawdopodobieństwo, że mamy w naszym społeczeństwie nie tylko wielu konsumentów czekolady, ale i tym samy wiele nieuświadomionych do końca ofiar słodkiego uzależnienia od cukru.

Johanna Bayer, Andreas Neuhaus / Anna Schloemer

Małgorzata Matzke

http://wiadomosci.onet.pl/nauka/naukowcy-cukier-uzaleznia-tak-jak-alkohol,1,4161924,wiadomosc.html



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 wrz 2011, 13:21 
Z tym cukrem to jest podobnie jak z sola. Dopoki uzywasz - nie czujesz prawdziwego smaku potrawy, ktora spozywasz. Podobnie, jak soli - cukru nie uzywam. Tam, gdzie trzeba poslodzic (czasem pieke ciasta :tak: ) uzywam xylitol, sok z agawy itp., zalezy co kiedy. Ostatnio mialam pierwsze spotkanie ze stewia. Kupilam w nowootwartym sklepiku ze zdrowa zywnoscia (niedaleko moich rodzicow), gdzie potem juz regularnie zaopatrywalam sie w wiekszosc potrzebnych mi produktow. Na ksylitol udalo mi sie nawrocic mame, diabetyczke. Stewia za to bardzo posmakowala moim corom, wiec mamy kolejna alternatywe dla wszedobylskiego cukru.
Co do sokow, napojow itd. - zawsze warto patrzec na to, aby kupowac 100% sok, a nie napoj ani nektar, bo ani jedno ani drugie sokiem tak naprawde juz nie jest i ma (prawie na pewno) dodatek jakis substancji slodzacych: cukru lub aspartamu np. No i najlepszym chyba rozwiazaniem tutaj jest robienie sokow samemu w domu. To samo z innymi rzeczami: np. jezeli ktos je jogurty to np. zamiast kupowac gotowe - mieszac samemu w domu: jogurt naturalny + owoce. Szukac jak najprostszych rozwiazan, unikac gotowcow. :so:
Pamietam, jak bylam mala i rodzice dawali mi do jedzenia truskawki posypane cukrem. W tej chwili w glowie nie miesci mi sie (ani moim dzieciom), jak mozna slodzic truskawke, ktora sama w sobie jest przeciez taka slodka... :hmmm:



Na górę
   
 
 
Post: 04 wrz 2011, 18:35 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 lis 2009, 20:04
Posty: 536
Lokalizacja: Częstochowa
Płeć: mężczyzna
Zgadzam się ze wszystkim tylko czy to nie jest tak że jak odstawia się cukier to nie potrzeba słodzić czymkolwiek? Ja odstawiłem i nie zastępuję go niczym.. Trochę się to kłóci z tym że nie czuje się smaku potraw, bo chyba chodzi o słodzenie w ogóle a nie słodzenie cukrem czy zdrowszym zamiennikiem.

Odnośnie soków to tak najlepiej 100%. Dodać jednak warto że to sok w 1/2 albo 1/3 a reszta woda dla uzyskania ilości. Sok pozostaje 100% ale dopiska że wyprodukowano z zagęszczonego soku zdradza prawdziwy skład. Oczywiście lepszy rozwodniony niż z barwnikami i syfem..

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 wrz 2011, 19:11 
lordi222 pisze:
Zgadzam się ze wszystkim tylko czy to nie jest tak że jak odstawia się cukier to nie potrzeba słodzić czymkolwiek? Ja odstawiłem i nie zastępuję go niczym.. Trochę się to kłóci z tym że nie czuje się smaku potraw, bo chyba chodzi o słodzenie w ogóle a nie słodzenie cukrem czy zdrowszym zamiennikiem.


Mowie tylko o sytuacjach, gdy np. potrzebuje cos "zamiast" np przy wypiekach chociazby. Czasem, np. do szkoly cory, na urodziny i takie tam wypada cos upiec. Szukam wtedy wlasnie zamiennikow cukru. :) Na co dzien jednak cukru, ani jego zamiennikow nie stosuje. Kawe pije czarna i bez cukru, herbaty rowniez nie slodze. To samo cory.

lordi222 pisze:
Odnośnie soków to tak najlepiej 100%. Dodać jednak warto że to sok w 1/2 albo 1/3 a reszta woda dla uzyskania ilości. Sok pozostaje 100% ale dopiska że wyprodukowano z zagęszczonego soku zdradza prawdziwy skład. Oczywiście lepszy rozwodniony niż z barwnikami i syfem..


Dokladnie, wiekszosc sokow robi sie z koncentratow. Najlepsze sa te bezposrednio wyciskane i niefiltrowane (filtruje sie przy uzyciu zelatyny), czyli nieklarowane.



Na górę
   
 
 
Post: 05 wrz 2011, 18:46 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 lis 2009, 20:04
Posty: 536
Lokalizacja: Częstochowa
Płeć: mężczyzna
Są takie w sprzedaży?
Zresztą i tak lepiej poświęcić te 20 minut i samodzielnie wycisnąć. Ja z marchwi i jabłek to na porządku dziennym robię. Zapas owoców tylko trzeba kupować odpowiedni(trochę dźwigania jest-nie powiem). Surowców nawet nie obieram. Myję(marchew szoruję trochę czasem jak bardzo piasek jest)i wykrawam pestki z jabłek-i mielę wszystko. Taki dzbanek 2l wychodzi mi zawsze. Żaden sok sklepowy się nie umywa... Jedyna wada-bardzo chodliwy towar i szybko się"ulatnia" :D

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 wrz 2011, 11:02 
Tak, tu (tzn. w DE) jest duzy wybor takich sokow bezposrednio wyciskanych, niefiltrowanych itd. No ale fakt, ze nie ma to, co przygotowane swiezo w domu. Ja bardzo czesto robie smoothies, czyli po prostu miksuje rozne owoce z dodatkiem odrobiny wody, bez cukru. Takze taki sok z miazszem. Tez znika natychmiastowo. Zazwyczaj jedna porcja (pelny mikser) rano i jedna wieczorem. Dzisiaj lecialy maliny i banan... :tak: :lol: Znikniecie natychmiastowe. :mrgreen:



Na górę
   
 
 
Post: 22 sty 2013, 22:21 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 23 lip 2010, 10:45
Posty: 1823
Bogdan73 pisze:
W końcu zmniejszałem ilość łyżeczek cukru w szklance i doszłem do zera. Moge pić gorzkie kakao z wodą i czuje że jest naturalnie słodkie.
Czuje niedobór cukru w mózgu, czasem bierze głupawka bo odstawiłem dopiero pare dni temu.
Zobacze jak to jest z tą energią za kilka tygodni :-)


Znam to uczucie. Teraz jak widzę, że ktoś słodzi herbatę trzema łyżeczkami cukru to mi się niedobrze robi.

Cukier jest potrzebny do funkcjonowania organizmu, ale właśnie niekoniecznie ten rafinowany. Jak czujesz głód cukru to zjedz jakieś owoce. Miód jest skuteczny prawie natychmiast. Dostaje się do krwi już w jamie ustnej. Wystarczy pół łyżeczki pod język.

.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 sty 2013, 22:36 
Offline
Perfect Master * 5th Degree
Perfect Master * 5th Degree

Rejestracja: 12 gru 2012, 8:31
Posty: 46
Płeć: mężczyzna
ciekawe czy to przypadek ze akurat od dzis nie uzywam cukru, kupilem miod i tym bede slodzil herbate, w zasadzie jakas czekolade czy drozdzowke niemal codziennie pochlaniam, wiec nie wiem czym moglbym to zastapic, o samodzielnym wyrobie nie ma mowy, mieszkam w akademiku ;) chyba ze przestane odczuwac takie potrzeby...

oczywiscie nie wierze na slowo tym wszytskim filmikom naukowym objasnieniom ktore zamieszczacie, chyba nie dziwi to nikogo ze to zdrowe podejscie ;) ?

ale sa takie rzeczy ktore mozna sprawdzic, mozna nie pic alkoholu, mozna nie uzywac cukru itp i zobaczyc co sie zmieni.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 66 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group