Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 12 gru 2019, 14:31

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 10 ] 
Autor Wiadomość
Post: 19 kwie 2012, 7:10 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 sie 2009, 9:19
Posty: 297
Lokalizacja: Wawa
Płeć: mężczyzna
Na blogu Roberta Leśniakiewicza jest temat o zaginięciach ludzi na oceanie ze statków liniowców. Teoria brzmi tak:

Cytuj:
A teraz popuśćmy wodze fantazji i załóżmy, że jednak nie był to jakikolwiek przypadek, ale celowe działanie. Do czego zmierzam? Może te osoby, które tajemniczo znikły na morzu, nie były w ogóle ludźmi? Może były to Istoty z Oceanu, które wróciły do swego środowiska po odbyciu misji szpiegowskich na kontynentach? Może byli to tzw. Progresorzy (tu ukłon w stronę Arkadego i Borysa Strugackich) z innych cywilizacji pozaziemskich, którzy pełnili różne misje na Ziemi? A czemużby nie? Skoro wierzymy w istnienie UFO i Ufonautów, skoro wierzymy w to, że jesteśmy przedmiotem na razie utajnionej formy Kontaktu, to dlaczego Oni rozgrywając z nami swoją grę nie zastosowali właśnie tego rodzaju przedsięwzięć? Bracia Strugaccy w swych powieściach – podobnie jak w Polsce Krzysztof Boruń i Andrzej Trepka – rozpracowali teorię i praktykę Kontaktu w najszerzej pojmowanym kontekście spotkania dwóch cywilizacji na równym i różnych poziomach rozwoju.


Nie myslałem nigdy w tych kategoriach :D Napiszcie co o tym sądzicie.
Wielki szacun za pracę dla tego Pana blog to skarbnica wiedzy :spoko:

link http://wszechocean.blogspot.com/

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 19 kwie 2012, 7:10 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 22 kwie 2012, 15:40 
Całkiem całkiem ciekawa teoria, może troche kontrowersyjna, aczkolwiek wszystko możliwe.
Co do pana Roberta to się zdadzam z Rox ma na kącie wiele dobrych prac :spoko:



Na górę
   
 
 
Post: 28 cze 2012, 9:46 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 sie 2009, 9:19
Posty: 297
Lokalizacja: Wawa
Płeć: mężczyzna
USA: Dziwne zaginięcia w parkach narodowych
Coś jak najbardziej w temacie.
źródełko http://www.npn.nazwa.pl/wiat-tajemnic/s ... owych.html

Obrazek
Okładka jednej z książek Paulidesa poświęconej zagadkowym zaginięciom na terenie USA. Zobacz także: rozmowa z autorem (8newsnow.com) oraz opis kilku niewyjaśnionych przypadków z jego archiwum (Nowa Atlantyda).

David Paulides to emerytowany policjant, pisarz i badacz zjawisk paranormalnych, który w książkach z serii „Missing 411” analizuje przypadki zagadkowych zaginięć ludzi na terenie parków narodowych w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie. Wśród nich są sprawy nie dające się wyjaśnić w konwencjonalny sposób (przez zbrodnie, ataki drapieżników czy nieszczęśliwe wypadki). Na mapie kontynentu północnoamerykańskiego wyznaczył on 28 miejsc, w których dochodzi do częstszych niż gdzie indziej zaginięć ludzi. Należą do nich m.in. pewne obszary parku narodowego Yosemite (Kalifornia) oraz Humboldt-Toiyabe, okolice jeziora Tahoe czy obszar wokół góry Mt. Charleston (Newada). Paulides zgromadził ponad 400 przypadków zaginięć ludzi, którzy wybrawszy się na wyprawę na łono przyrody, nigdy nie wrócili.

- Ludzie od zawsze znikali w głuszy, ale nam chodzi o coś innego - mówi Paulides, który prowadzi także projekt Canamissing.com skupiający się na poszukiwaniu zaginionych. - Istnieje wiele spraw, które na pozór nie mają sensu. W niektórych miejscach dochodzi do trzech-czterech zaginięć. Czasami jednak bywa i tak, że na jednym obszarze znika w przeciągu lat 20-30 osób.

Dyrekcja Parków Narodowych nie prowadzi jednak ewidencji osób zaginionych. Paulides dodaje, że wejście w szczegóły ujawnia wiele zaskakujących zbieżności. Część przypadków przebiega według podobnego scenariusza, a okoliczności innych bywają co najmniej zastanawiające. Niekiedy zaginieni znikali niemal „na oczach” swoich towarzyszy; w innych sprawach dwu- lub trzyletnie dzieci znajdowano wiele kilometrów od miejsca zaginięcia, często na obszarach oddzielonych łańcuchami górskimi.

- Niektóre z zaginionych dzieci znajdowano w ogromnej odległości od miejsca zaginięcia. Rodzice nie mogli tego zrozumieć - powiedział Paulides w rozmowie z George’m Knappem – dziennikarzem z Los Angeles znanym z zaangażowania w badanie zjawisk nadprzyrodzonych.

Czasami po zaginionych zostawały tylko porzucone ubrania. Paulides przywołuje relację pewnego strażnika, który widział na ziemi ułożone w idealną kostkę ciuchy zaginionego. Niejasne okoliczności w znacznym stopniu utrudniają poszukiwania. Niekiedy ciała znajdowane są w niedostępnych miejscach; kiedy indziej natrafia się na nie w punktach, które były wcześniej przeszukiwane.

- Jeśli pies nie może podjąć tropu, to zapala się czerwona lampka – mówi. – To samo, jeśli nie może podjąć tropu, kładzie się i nie chce dalej iść. To dzieje się częściej niż ktokolwiek myśli.

Przykładem takiego zaginięcia jest sprawa 6-letniego Larry’ego Jeffreya z Henderson, który w 1966 r. zniknął podczas zabawy z bratem. Przez 16 dni szukało go 1000 ludzi.

- Nie ma tu wielkich drapieżników, zatem to odpadało – mówi były szeryf, Ralph Lamb, który brał udział w akcji. - To niedostępna okolica, bez dostępu dla samochodów, wiec nikt nie mógł go wywieźć. Chłopiec po prostu wyszedł i znikł.


Nie są to jedyne dziwne aspekty przypadków poruszanych przez Paulidesa, acz jest on bardzo powściągliwy w ujawnianiu treści swoich hipotez, co potęguje ciekawość potencjalnego czytelnika. Wielu zaginionych nie jest ponoć w stanie powiedzieć, co się z nimi działo. Autor nie chce jednak zdradzać swoich wniosków, choć są one dość jasne – jako osoba znana z publikacji na temat amerykańskiego „dzikiego człowieka” (Bigfoota), delikatnie wskazuje kto może stać za tymi incydentami. Doskonale zdaje sobie jednak sprawę, że to bardzo ryzykowna opinia.

Aby nie być gołosłownym, na stronie Canammissing.com Paulides prezentuje dokumenty na temat kilku przypadków, w tym zaginięcia Kevina R. O’Keefee, który zniknął 8 października 1985 r. w Glacier Bay National Park na Alasce. Po zlokalizowaniu jego obozowiska, w którym go jednak nie zastano, strażnicy uznali, że mógł on wybrać się na wyprawę wspinaczkową. Niebawem okazało się jednak, że buty O’Keefee’go leżą w niedużej odległości od namiotu. Na miejscu nie znaleziono śladów walki – wszystkie rzeczy pozostały na miejscu. O bliżej nieokreślonym wydarzeniu świadczył jednak złamany wspornik namiotu.

Przypadki tego typu zawsze budzą ciekawość i sprzeczne opinie, ale poddać je jednoznacznej ocenie. Amerykańskie parki narodowe to ogromne połacie gruntu, odwiedzane rocznie przez miliony turystów. Ze statystycznego punktu widzenia zaginięcia nie są niczym dziwnym. Sprawa zmienia się, gdy wyjaśnień rzeczywiście brak i stwierdzają to dokumenty ze śledztwa. Warto jednak przypomnieć, że także Tatry mają w swojej historii wiele tajemniczych epizodów ze znikającymi turystami, ale to już zupełnie inna historia…



Obrazek

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 cze 2012, 10:28 
Teoria nie jest całkiem absurdalna. Watek ten dotyczy eksperymentów nazistowskich dotyczących atramentyzacji rtęci i krwi skrzypłoczy, pracowali dan stworzeniem "wersji" organizmu mogącego wytrzymać i przeżyć pod wodą (i nie tylko) w ogromnym ciśnieniu niskiej temperaturze. Tych wątków dotyczących np baz USO. Jednak Te istoty raczej bardzo się by wyróżniały. Porywać ma kto zagięcia są od dawien dawna. Temat był poruszany przez Scota Corralesa i Butcha Witkowskiego czy Bartleya.

http://davidicke.pl/index.php/artykuly/67-obce-cywilizacje-ufo/263-scott-corrales.html
http://davidicke.pl/index.php/artykuly/67-obce-cywilizacje-ufo/239-drapiecy-ludzkie-niwa.html

Butch Witkowski - UFO Okaleczenia
phpBB [video]

http://www.marsanomalyresearch.com/evidence-reports/2012/216/uso-base.htm

Obrazek

Obrazek



Na górę
   
 
 
Post: 06 lip 2012, 16:07 
RoX pisze:
Na blogu Roberta Leśniakiewicza jest temat o zaginięciach ludzi na oceanie ze statków liniowców.
...


Muszę Was zwyczajnie rozczarować w powyższych przypadkach na morzu. Już wyjaśniam o co chodzi przynajmniej w niektórych przypadkach. Wyjaśnieniem jest proza życia, czyli po prostu nic nadzwyczajnego.

Gdy dochodzi do zaginięcia marynarza czy kapitana statku powodem są niesnaski np. w przypadku przewożonej kontrabandy, albo ktoś chce za dużo albo nic nie chce bo ma swój biznes albo za dużo wie i nie chce współpracować i "zwyczajnie" ląduje w morzu. :wacko: :ninja: jako pokarm dla rybek.

Tak, tak wyjaśnienie jest prozaiczne, takiego delikwenta inni marynarze po prostu wrzucają do morza na pewną śmierć, ot i całe wyjaśnienie - podkreślam: przynajmniej w niektórych przypadkach. To wcale na statkach nie jest niczym nadzwyczajnym, takie przypadki miały miejsce i pewnie mieć będą.



Na górę
   
 
 
Post: 16 lut 2014, 16:35 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3412
Płeć: mężczyzna
Tajemnica zajścia w Przełęczy Dyatlov'a [1959] PL

phpBB [video]


Cytuj:
Org. title: "The Mystery of the Dyatlov Pass Incident" from: Alltime Conspiracies.

@Ripsonar

i wcześniejszy filmik-2011r.
Tajemnica Przełęczy Diatłowa
phpBB [video]


Cytuj:
W 1959 r. grupa 9 studentów wyruszyła na wyprawę do północnego Uralu, z której, jak się okazało, mieli nie powrócić. 2 lutego w nocy niespodziewanie opuścili obozowisko. Ich ciała odnaleziono dopiero niecały miesiąc później. Zagadką pozostaje to, co zmusiło ich do ucieczki i dlaczego na ich ubraniach odkryto ślady promieniowania. Śledztwo zamknięto i utajniono. Sugerowano, że ich śmierć mogła mieć związek z obserwacjami tajemniczych świetlnych kul.


-=-
Krzysztof- u Ciebie było to?

Butch Witkowski - UFO Okaleczenia PL
phpBB [video]


Cytuj:
Butch Witkowski nie jest człowiekiem, którego łatwo przestraszyć. Hardy stał się podczas służby w marines, a umiejętności śledcze zdobył, rozwiązując w policji sprawy morderstw. Kiedy jednak podsumowuje rezultaty swych badań, pod żartobliwym tonem wyczuwalna jest nuta czegoś zdecydowanie bardziej złowrogiego.

"Czy czuję, że są tam z więcej niż jednego powodu? Słuchajcie, jeśli mieliby na nas eksperymentować...
Byli tu ile - tysiące lat? Myślę, że do tej pory by skończyli. Co oni robią teraz? Wiemy, że tu są,chcemy wiedzieć dlaczego tu są, jaki jest ich cel? Dlaczego tracimy ponad 30 tysięcy ludzi rocznie?

_________________
doświadczenie jest prawdziwe wewnątrz pudełka,ale samo pudełko już nie



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 kwie 2014, 15:37 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 lut 2014, 20:21
Posty: 15
Płeć: mężczyzna
Czytając wypowiedź B. Witkowskiego od razu skojarzyłem ją z tekstem Johna W. White, zamieszczonym w Magazynie Ufologicznym UFO (nr 3/15/1993), który sobie zachowałem dla potomności.
Tam jest odpowiedź na zadane pytania odnośnie źródła pochodzenia tych "ufo-rzeźników".
Trzeba słuchać mądrych rad, inaczej nie sposób zrozumieć, co kryje się za tą ścianą.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 kwie 2014, 16:00 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3412
Płeć: mężczyzna
ale to tu jest Mruga
john-w-white-obcy-posrod-nas-t12599.html

_________________
doświadczenie jest prawdziwe wewnątrz pudełka,ale samo pudełko już nie



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 kwie 2016, 12:30 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 27 sty 2012, 18:23
Posty: 81
Dziwne rzeczy dzieją się w amerykańskich parkach narodowych. Okazuje się, że ludzie znikają tam bez śladu. Dotyczy to ludzi w każdym wieku, bardzo młodych ale też całkiem starszych.

Niewytłumaczalne rzeczy np ktoś wchodzi do krzaków i już z nich nie wychodzi. Różni ludzie interesujący się tymi zagadnieniami opisywali m.in przypadek starego profesora geologii, który udał się do parku z jakimś towarzyszem. Pracowali w odległości kilkudziesięciu metrów od siebie. Starszy człowiek cierpiał na artretyzm kolan i nie mógł się samodzielnie przemieszczać. Towarzysz zaglądał do niego co jakiś czas, po piętnastu minutach wrócił i okazało się, że starszy pan zniknął. Znany jest też przypadek nastolatków, którzy spali w jakimś górskim domku, śpiwór przy śpiworze. Rankiem odkryto, że jeden z nich zniknął. Zostawił swój śpiwór, buty i wszystkie przedmioty. Innym razem dwóch mężczyzn uprawiało jogging, jeden dobiegł pierwszy i czekał na towarzysza, który nigdy więcej się nie pojawił. Odnajdywane często są samochody zaginionych. Wokół nich często nie ma nawet śladów odcisków stóp, jakby zniknęli siedząc jeszcze w środku samochodu.

Dziwne rzeczy dziejące się ze szczątkami zaginionych:

Ciała zaginionych czasem są odnajdywane, lecz znajdują się w dziwnych miejscach, do których osoby te nie mogły dojść pieszo i nie pozostawiając śladów. Ciała pojawiają się w po kilku tygodniach lub miesiącach w miejscu, które było wcześniej przeszukiwane wiele razy w czasie akcji poszukiwawczej. Istnieje również przypadek zwłok, które odnaleziono lecz nie było możliwości przetransportowania ich. Postanowiono po nie wrócić następnego dnia, lecz nie udało się ich już odnaleźć. W miejscu znalezienie zwłok znajdowano inne przedmioty na przykład w miejscu zaginięcia trzyletniego chłopca kostkę rubika.

To, co łączy wszystkie przypadki to fakt, że odnalezione ciała zawsze są rozebrane i pozbawione najczęściej butów. Buty są znajdowane osobno albo wręcz odnajdywane są same buty. Są najczęściej w stanie idealnym, nie noszącym znamion zużycia, podczas gdy ofiary leżały boso wiele kilometrów od miejsca zaginięcia. Niemożliwym jest, by przeszli boso taki kawał.

Czasami znajdywane są aparaty zaginionych. Ostatnie zdjęcia przedstawiają na przykład rozmazany obraz, jakby ktoś biegł i usiłował jednocześnie robić czemuś lub komuś zdjęcia. Na innym znajduje się zaginiony chłopak, który wygląda na czymś przestraszonego.

Według osób, które zajmują się zaginionymi parki narodowe ukrywają statystyki zaginięć, aby nie odstraszać odwiedzających. Ostatnimi czasy zaginięć jest znacznie więcej niż kiedykolwiek. Ponadto tereny na których giną ludzie rozszerzają się również do miejsc okalających park.

Jedna z teorii głosi, że na terenie parków znajdują się tunele, jeden z nich został odkryty przez jakiegoś gostka w XIX wieku. Znalazł on w środku artefakty pochodzące ze starożytnego Egiptu. Innemu gostkowi miejscowi Indianie pokazali skałę, przez którą można przeniknąć. Zobaczył tam ponoć jakiś podziemny świat.

ciekawy kanał:
Top 10 Strangest National Park Disappearances - Volume 1
phpBB [video]

https://www.youtube.com/watch?v=PEae0u52M-c



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 cze 2016, 13:56 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 27 sty 2012, 18:23
Posty: 81
To zebrane informacje z internetu. Dlaczego tak się dzieje? Może Ty wywnioskujesz.

Dziwne telefony bezpośrednio przed zniknięciem.

Henry McCabe zaginął koło 2.00 w nocy, jego ciało znaleziono później w rzece. Przyczynę śmierci ustalono jako utonięcie. Tylko, że niedługo przed zniknięciem dzwonił do swojej żony zostawiając jej przerażającą wiadomość na skrzynce głosowej:

phpBB [video]


Nie brzmi jak ktoś, kto tonie.

Inny zaginiony jakiś czas przed tym jak przepadł bez wieści do dnia dzisiejszego połączył się z 911, ale nikt nie zrozumiał o co mu chodziło. Połączenie nagle zostaje przerwane.

phpBB [video]


Inna sprawa dotyczy innego gostka, który nazywał się Brandon Swanson. Jechał on do domu z uczelni nocą i skończyło mu się paliwo, lub samochód się zepsuł. Połączył się z ojcem, który miał po niego przyjechać. Facet podawał dokładne miejsce gdzie przebywał, ale ojciec nie mógł go znaleźć choć był właśnie w tym miejscu. Po jakimś czasie zniecierpliwiony Brandon stwierdził, że widzi jakieś światła i idzie w ich kierunku. Potem połączenie zostaje przerwane. Telefonu ani Brandona nigdy nie znaleziono. Jego samochód znaleziono wiele kilometrów od miejsca, które podawał jako swoją lokalizację.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 10 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group