Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 10 sie 2020, 12:13

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 80 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł: coś na gardło
Post: 05 gru 2010, 18:06 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree

Rejestracja: 21 sie 2010, 16:37
Posty: 377
Lokalizacja: podlasie
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Białystok
no i w pindu zaczelo mnie rano gardlo bolec, 2x smignolem bez kominiary na gembie i masz co, chory juz :język:

macie jakies "inne" sposoby na to zamiast tabletek typu strepsils, czy goraca herbata, ktora mi nie pomaga?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

 Tytuł: coś na gardło
: 05 gru 2010, 18:06 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 05 gru 2010, 19:43 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 wrz 2010, 23:00
Posty: 33
Płeć: mężczyzna
Czosnek.

Pogryź bardzo dokładnie jeden ząbek, odchyl lekko głowę do tyłu i połknij.
Kup sobie szalik. ;p

I pamiętaj, choćby nie wiem jak bardzo zakaźną chorobą się zaraził, to wszystko przez to że nie nosisz czapki! ;p

Edycja:
Czosnek polski. Chiński jest GMO.

_________________
Nie istnieje żaden postęp. Wszystko jest takie, jakie było tysiące i dziesiątki tysięcy lat temu. Zmienia się forma zewnętrzna. Esencja pozostaje taka sama. Człowiek pozostaje dokładnie taki sam. [..] Współczesna cywilizacja opiera się na przemocy, niewoli i pięknych słowach, ale te piękne słowa o "postępie" i "cywilizacji" są tylko słowami.
Uspienski Piotr Demianowicz, Fragmenty nieznanego nauczania



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 gru 2010, 21:09 
Ja zawsze biorę pyralgin co sześć godzin i pół grama dziennie witaminy C o przedłużonym uwalnianiu. Po dwóch dniach przechodzi. Nie wolno pić zimnej wody w tym czasie a najlepiej żeby w ogóle nie pić później też, tylko podgrzewać do temperatury czterdziestu stopni.

http://pracownia4.wordpress.com/2009/01 ... itaminy-c/



Na górę
   
 
 
Post: 05 gru 2010, 21:21 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 23 lip 2010, 10:45
Posty: 1823
Jak boli gardło to już jest po fakcie i czosnek nic nie pomoże. Jutro będzie katar, a to nie jest choroba tylko oczyszczanie się organizmu. Nie blokuj tego żadnymi pigułkami. Im szybciej zejdzie tym lepiej. Żadnych gorących napojów. Możesz w ten sposób doprowadzić do powikłań w postaci stanów zapalnych gardła. Szklanka czystej wody w pokojowej temperaturze przed sobą cały czas i zwilżaj gardło popijając. Witamina C, ale tylko naturalna. Pamiętaj, że ona jest wrażliwa na wysoką temperaturę. W trakcie oczyszczanie nie masz smaku do jedzenia. Jest to naturalne. Nie wmuszaj w siebie. Woda jednak musi być uzupełniana.

Jak zwykle będą rady o gorących napojach i sztucznych witaminach. Reklamy jednak piorą ludziom mózgi.

.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 gru 2010, 21:52 
proponuję ćwiczenie jogi, ekstremalnie skuteczne przy prawidłowym wykonaniu simhasana znaczy -lew

powietrze z siebie, przy wywalonym języku, musisz dynamicznie wyrzucać w takie "ha..."

http://www.youtube.com/watch?v=v8Exj5L3N7o

w googlach znajdziesz dokładnieszy opis, musisz powtórzyć to ćwiczenie 5-10 razy pod rząd
i powinno pomóc od razu



Na górę
   
 
 
Post: 05 gru 2010, 22:15 
homorek pisze:
Jak boli gardło to już jest po fakcie i czosnek nic nie pomoże. Jutro będzie katar, a to nie jest choroba tylko oczyszczanie się organizmu. Nie blokuj tego żadnymi pigułkami. Im szybciej zejdzie tym lepiej. Żadnych gorących napojów. Możesz w ten sposób doprowadzić do powikłań w postaci stanów zapalnych gardła. Szklanka czystej wody w pokojowej temperaturze przed sobą cały czas i zwilżaj gardło popijając. Witamina C, ale tylko naturalna. Pamiętaj, że ona jest wrażliwa na wysoką temperaturę. W trakcie oczyszczanie nie masz smaku do jedzenia. Jest to naturalne. Nie wmuszaj w siebie. Woda jednak musi być uzupełniana.

Jak zwykle będą rady o gorących napojach i sztucznych witaminach. Reklamy jednak piorą ludziom mózgi.

.
uffff- czuję się jak w domu - wreszcie wśród normalnych ludzi . Właściwie cały wpis powinienem wytłuścić. Gardło to brama organizmu - obecna "medycyna" potrafi jedynie "założyć korek" - usunąć awarię poprzez zbicie lampki kontrolnej (jest taka scena na statku w filmie "Madagaskar ", chyba w dwójce ) .

@mag :spoko: - nigdy nie stosowałem,( obym nie musiał- jakoś ostatnimi laty nie ma już takiej potrzeby) ale zapamiętam sobie.



Na górę
   
 
 
Post: 05 gru 2010, 23:16 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 18 gru 2009, 11:03
Posty: 80
Płeć: kobieta
Rano, na czczo 6 kropli 3%wody utlenionej w szklance ciepłej wody wypij, w ciagu dnia woda z cytryną i miodem,wit.C-najlepsza z Aceroli i ja zawsze w takich sytuacjach jem po 2-3 łyzeczki pyłku pszczelego lub zamiennie 2-3 razy w ciągu dnia po 3-4 kuleczki pierzgi pszczelej. To zawsze stawia mnie bardzo szybko na nogi :tak:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 gru 2010, 23:48 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 mar 2010, 16:58
Posty: 373
Płeć: mężczyzna
Polecam Mudry



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 gru 2010, 23:54 
Moja recepta na choroby: zdrowie :) .

Wspominając o czerwonej lampce. Nawet zwykły ból gardła, katar czy przeziębienie już nam pokazują, że balansujemy na granicy... zdrowia. Choroby ( szerokie pojęcie ) są efektem, rezultatem, świadectwem co się w nas dzieje i warto po wysmarkaniu resztek z zatok usiąść i zastanowić się, dlaczego choruję ? Dlaczego często ? Dlaczego bardzo często ? Dlaczego zdrowie uważam za stan nie-chorowania ? A może jest odwrotnie ? Że choroba zwraca naszą uwagę na niezdrowe życie ?

Można to rozwinąć i szerokim zamachem załapać cały Buddyzm z jego naukami, które moim zdaniem trafnie przypisują brak wewnętrznej harmonii jako źródło chorób. Pozorny związek przyczynowo-skutkowy typu: wyszedłem na mróz i dostałem kataru wskazuje, że niska temperatura jest przyczyną. A może to moje nieprzywykłe do zmian temperatur ciało jest przyczyną że mrozek powoduje przeziębienie ?

Współczesna medycyna nauczyła nas patrzeć na choroby w ten sposób, że koncentrujemy się na leczeniu objawów. I zaskoczenie, jak okazuje się, że wszystkie te cudowne metody używamy jak już jest po fakcie. Nie lepiej zadbać za wczasu o wzmocnienie ? Spójrzcie na "morsów" choćby.

Ja nie choruję od wielu wielu lat i współczuję tym co wydają spore pieniądze na chemię gdy mogą za darmo ( powiedzmy ) przygotować swój organizm na nagłe zmiany temperatury. Idealna jest sauna, ale nie każdy ma więc co można zrobić ? Obiecuję wam, że spróbujecie raz i poczujecie jak wspaniale jest nie chorować wcale, gdy zaufacie tej samej "technice", z której korzystają "morsy" i entuzjaści sauny. Do tego co tydzień ( jak ktoś chce może i codziennie ) będziecie mogli zafundować sobie coś bardzo przyjemnego - ja tak nieśmiało powiem, że uzależniłem się w pewnym sensie Mruga

Ja tak robię w niedzielę, często także w inne dnie tygodnia, jak mam ochotę. Wchodzę do wanny, wlewam dosyć gorącą wodę, i gdy wanna zacznie już ze mną sięgać połowy, zakręcam zimną wodę i pozostawiam malutki ciurek samej gorącej wody tak by powoli zafundować sobię porządną gorącą kąpiel gdy woda dojdzie już do odpływu. I leżę sobie tak oddychając powoli i głęboko, by dobrze się rozgrzać. Mówiąc gorąca mam na myśli gorąca aż po 30 minutach zacznie nam walić serce od wysiłku chłodzenia ciała. To jest moment by umyć włosy itp. Gdy już gorąco mnie rozkłada - lodowaty prysznic przez minutę, szybkie wytarcie się i hop! na balkon - na mróz, na minutkę dwie ( to ta pozytywna strona mrozu ). Przyjemność jaka wtedy ogarnia jest podobna do... trudno opisać.

Polecam ! I nie wmawiajcie sobie, że zaraz po tym się zaziębicie ! Jeśli tak, to warto to zacząć robić w lecie - do zimy będzie dość czasu by zahartować się ! Więc hartujcie się a nie holinexy, pyralginy, fervexy i inne chemikalia. A czosnek to swoją drogą i zioła ( te do palenia też mogą być Mruga ale od święta, od święta )



Na górę
   
 
 
Post: 06 gru 2010, 0:34 
Offline
Master of the Ninth Arch * 13th Degree
Master of the Ninth Arch * 13th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 lis 2009, 5:05
Posty: 1218
Lokalizacja: Lyrae/Terra
Płeć: mężczyzna
Tea Tree Oil firmy ECO World Polska.
Używam. W internecie jest trochę informacji o tym preparacie. Używa go od lat pewna pani od której dostałem własnie ten olejek.
Jest na wiele dolegliwości.

Jest to olejek z drzewa herbacianego, z Australii, stosowali to Aborygeni.
Skuteczność jak dla mnie nawet bardzo dobra.

Kilka kropelek.. można łączyć z wodą, można na wacik z wodą, różnie, kombinować można.
Na przeziębienie ... - skuteczny. Np, powąchamy sobie parę razy olejek - i katar i myśli o nim mamy z głowy. Skuteczne, sprawdzone, działa.

Do tego czosnek, może być herbata z sokiem malinowym i cytryną + miód (jeżeli jest to gryczany).
Owinąć się szalikiem, stosować lekkie ugięcia szyjne, rozgrzewa to mięśnie, a co za tym idzie - oziębione miejsce w którym dzieje się stan zapalny.

Lecz ponad to wszystko nic tak nie pomaga jak nie myślenie o tym i afirmacja siebie zdrowego.
Jeżeli ktoś lubi tematy energetyki ciała + wie, że myśli kreują rzeczywistość, inaczej... - za słowem i myślą idzie energia - to polecam najbardziej wizualizację w spokoju - siebie jako harmonijnej całości, stale podłączonym/-ną do źródła. Serce jest podłączone stale i zawsze min ;) - umysł już nie, stąd dobrze by było aby rezonował z sercem w tym wszystkim.

Można świadomie gospodarować energetyką ciała, to trochę wyższa jazda, ale warto się uczyć o sobie i o potencjale który w Tobie tkwi.

Używam kryształów do tego również, które nie posiadają tak "gadatliwego" umysłu jak my - są stale podłączone energetycznie do energii Wszechświata, stąd też logika nawet mówi, że jeżeli coś im nie destabilizuje "połączenia" to działa to prawidłowo.

Różne płukania, typu wodą utlenioną też są dobre.

Są potężne narzędzia by bóle gardła, katar i inne tego typu dolegliwości zmieść :)

Natomiast nie polecam stosowania różnych środków farmaceutyczno-korporacyjnych. Jedynie rutinoscorbin daje radę póki co moim zdaniem.
Stosowałem też Fervex, kiedy jeszcze nie zagłębiałem się w temat i nie powiem - pomaga, lecz wyzbyć się go byłoby dobrze, bo domowa "aparatura" i umysł to najlepsze rozwiązania na tego typu dolegliwości.
Da się bez tego farmaceutycznego narzędzia, "leki" są drogie.
Moc mamy zawsze za darmo.

Pozdrawiam i zdrówka życzę ! :tak:

_________________
Nie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 gru 2010, 0:51 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 23 lip 2010, 10:45
Posty: 1823
Andromedan pisze:
Owinąć się szalikiem, stosować lekkie ugięcia szyjne, rozgrzewa to mięśnie, a co za tym idzie - oziębione miejsce w którym dzieje się stan zapalny.



Z tym bym polemizował. Na stany zapalne tylko zimne okłady.

.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 gru 2010, 0:56 
Offline
Master of the Ninth Arch * 13th Degree
Master of the Ninth Arch * 13th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 lis 2009, 5:05
Posty: 1218
Lokalizacja: Lyrae/Terra
Płeć: mężczyzna
homorek pisze:
Andromedan pisze:
Owinąć się szalikiem, stosować lekkie ugięcia szyjne, rozgrzewa to mięśnie, a co za tym idzie - oziębione miejsce w którym dzieje się stan zapalny.



Z tym bym polemizował. Na stany zapalne tylko zimne okłady.

.


:hi hi: Mi pomagało.
I wiele razy pomogło.
Oczywiście nie samą tą jedną metodą, najlepiej połączone wszystkie metody które wymieniłem.
Dadzą mega szybki skutek.

_________________
Nie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 gru 2010, 3:18 
Wycisnac sok z 10-ciu cytryn. Polowe razem ze wszystkimi pestkami pic powoli (pestki pogryzc dokladnie) dobrze mieszajac ze slina przed polknieciem. Druga polowe zalac do 1.5 litra letnia woda i wykonac lewatywe. Powtorzyc 2 razy dziennie. Nic innego nie jesc, pic duzo letniej wody, min 2-3 litry/dobe. Miec hurra-optymizm w dialogu z wlasnym cialem.
Co do pestek, bo bedzie ich sporo, to zjesc ile sie da, az organizm/intucja da sygnal stop. Wazne zeby pestek nie polykac, nalezy je dokladnie pogryzc i wymieszac ze slina przed polknieciem (trawienie zaczyna sie w ustach).



Na górę
   
 
 
Post: 06 gru 2010, 4:35 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2009, 2:25
Posty: 688
Przeczekaj, to minie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 gru 2010, 8:09 
Woda z solą, do płukania gardła.
Dużo witaminy C - na wzmocnienie odporności.
Czosnek, naturalny antybiotyk.
Zrób w odpowiednich, dużych proporcjach, a po jednym dniu wszystko Ci przejdzie.



Na górę
   
 
 
Post: 06 gru 2010, 12:39 
Pamiętam jak kiedyś w zimie pojechałem do rodziny i akurat zaczęło mnie boleć gardło. To nie był zwykły ból, ale taki, że aż nie mogłem mówić i spać za bardzo i tak się męczyłem brałem jakieś najmocniejsze holinexy itp. to mi cos z jezykiem sie stało pozniej. I pewnej nocy kuzyni pili sobie po kilka piw (a ja nie mogłem nawet wody połknąć), ale kuzyn powiedział zebym może sobie piwo z solą wypił no to sie skusiłem (duzo soli dalem i piwo slodsze bylo) zeby chociaz zasnac jakos i tak wypiłem jedno pozniej drugie i jeszcze na trzecie dałem sie skusic i tak poszedlem wreszcie spac. Nastepnie rano sie obudziłem jak mi sie zaczelo odrywac z gardła to myslalem ze z lazienki nie wyjde i w ogole nic mnie nie bolalo jakbym cudownie wyzdrowial w jedna noc.
Pozdrawiam



Na górę
   
 
 
Post: 06 gru 2010, 19:53 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree

Rejestracja: 21 sie 2010, 16:37
Posty: 377
Lokalizacja: podlasie
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Białystok
o żesz ile odpowiedzi :D :D dzieki wszystkim, te lajtowe popruboje,a extremalne chyba sobie daruje :P

btw. lubie sobie grzanca zrobic-piwo warka + to:

Obrazek

dobre kurde dobre :D zaraz pojde sobie zrobic

sory dla tych ktorzy uwazaja ze zadnych goracych napoi na bol gardla, ale gorace napoje pomagaja mi tez na krazenie krwi, czasowo przynajmniej



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 gru 2010, 20:49 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 kwie 2010, 15:46
Posty: 30
piwo warka rozumiem, ale "to" już mniej.. :drugged:

glutaminian sodu- to składnik większości mieszanek przyprawowych (np. curry), radzę unikać. To "tłumik mózgu" podobnie jak aspartam i fluor

w przyprawie do grzańca być może wzmacniacz smaku nie występuje, ale cukier z pewnością, a cukier (wg medycyny chińskiej) prowadzi do nadmiernej produkcji śluzu, a więc nos nie ma szans oddychać swobodnie


polecam:
- wodę z miodem i cytryną pita na czczo
-czosnek (wtarty w świeżo zrobione grzanki pali mniej)
-napar z kwiatu lipy
-"herbatkę" imbirową (posiekany świeży imbir bez skórki gotujemy przez 15 minut z laską cynamonu plus ewentualnie goździk i anyż, po ostudzeniu dodajemy sok z cytryny i ewentualnie miód)

pozdrawiam :słonko:

_________________
~podważam wszystko i nie wykluczam niczego~



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 gru 2010, 21:01 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree

Rejestracja: 21 sie 2010, 16:37
Posty: 377
Lokalizacja: podlasie
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Białystok
no cukru w tym kamisie duzo jest, a miedzy krysztalkami cukru inne przyprawy jak imbir, cynamon czy costam jeszcze, dlatego na 1szym planie widac sam cukier, najwieksze czasteczki.

z tylu opakowania w skladzie jest napisane: cukier, cynamon, gozdziki, imbir, anyż, kardamon

warki ogolnie nie pije, jak cos to desperados albo tyskie. warka akurat dobrze smakuje z tym grzancem, tyskie slabiej troche jakby

btw. zeby nie zakladac nowego tematu, czy istnieje cos odpowiedniego zeby zastapic mleko krowie? moze sojowe? ale sojowe to juz chyba byloby gmo, bo to popularna roslina do modyfikowania zdaje sie...

czasem chce sie zjesc jakies corn flakes, albo do ciasta jak babcia zrobi :) a cala rodzina i tak ma to w dupie, matka ogladala uwage o mleku i mowi ze i tak nie da sie jesc zdrowo teraz ;/ chociarz zeby zastapic to czyms troche lepszym



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 gru 2010, 23:45 
paranoid pisze:
...............................................

btw. zeby nie zakladac nowego tematu, czy istnieje cos odpowiedniego zeby zastapic mleko krowie? moze sojowe? ale sojowe to juz chyba byloby gmo, bo to popularna roslina do modyfikowania zdaje sie...

....................

zastąp ten chemiczny preparat o nazwie "mleko" prawdziym mlekiem od krowy. Wymaga to trochę zachodu -ale opłaci się , są jeszcze rolnicy trzymający żywe krowy i dojący ręcznie . Jak przetrzesz szlak to może kilku znajomych i wtedy rozbiją sie koszty dostawy na kilku ludzi.

a jesli już musisz to piwo ........ :dobani: to kup sobie zwykły imbir w korzeniu (ostatecznie suszony w torebce ale sam imbir -żadna tam mieszanka ) i dodaj miodu. Możesz też goździki wrzucić.



Na górę
   
 
 
Post: 08 gru 2010, 15:02 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 wrz 2010, 11:28
Posty: 59
Nikt TUTAJ JESZCZE NIE WYPOWIADAL SIE NA TEMAT SREBRA KOLIDIALNEGO. jA NATOMIAST BARDZO POLECAM JEST NA WSZYSTKO, ZEWNETRZNIE I WEWNETRZNIE. W zielarskim kosztuje ok 30 zl butelka. naprawde warto mi zawsze pomaga na wszystko. Wspaniale uodparnia. :tak: pozdrawiam wszystkich serdecznie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 gru 2010, 17:20 
aniusia pisze:
Nikt TUTAJ JESZCZE NIE WYPOWIADAL SIE NA TEMAT SREBRA KOLIDIALNEGO. jA NATOMIAST BARDZO POLECAM JEST NA WSZYSTKO, ZEWNETRZNIE I WEWNETRZNIE. W zielarskim kosztuje ok 30 zl butelka. naprawde warto mi zawsze pomaga na wszystko. Wspaniale uodparnia. :tak: pozdrawiam wszystkich serdecznie.

jest dział o srebrze. Z kupowanych są lepsze i gorsze . Z tego co wiem produkt powinien być w ciemnej butelce -połowa oferowanych w sklepach nie spełnia tego kryterium. Bywają "srebra" całkowicie obojętne - sama woda i pakowanie.



Na górę
   
 
 
Post: 08 gru 2010, 21:18 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 cze 2010, 9:50
Posty: 486
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
przez homorek » 05 gru 2010, 22:21
Jak boli gardło to już jest po fakcie i czosnek nic nie pomoże. Jutro będzie katar, a to nie jest choroba tylko oczyszczanie się organizmu.


bzdury
ból gardla to infekcja - najczesciej bakteryjna
pojawia sie wtedy gdy nastepuje oslabienie organizmu+dodatkowy impuls w postaci niekorzystnych warunkow
tak jak w twoim przypadku - infekcja blon sluzowych przelyku w tym rowniez migdalkow - drugiej bramy odpornosciowej ukladu oddechowego

to nie zadne oczyszczanioe organizmu tylko walka z zarazkami a w niej wspomoc Cie moze WLASNIE CZOSNEK I CEBULA ze wzgledu na antybakteryjne i antywirusowe dzialanie

odpusc sobie chemie - zadnej chemii

ja kocham czosnek i cebule w tym na suroweo wiec dla mnie nie ma problemu zjesc jednorazowo na surowo np 1 glowke cebuli lub 1/2 glowki czosnku

polecam taki zestaw leczniczo wspomagajacy:

1 cala wycisnieta cytryna zmieszana z ksylitolem (naturalny cukier brzozowy o zasadowym dzialaniu) w cieplej (nie goracej) wodzie + 3 krople olejku OLBAS (DOSTEPNY W KAZDEJ APTECE i zielarskim) - skjlad uniwersalny z naturalnych olejow antybakteryjnych i antywirusowych
do tego 3-4 duze zabki czosnku (najlepiej polski a nie chinski) sprasowane i zmieszane z olejem lnianym - przezuc a jesli bedzie zbyt hardcorowo - polknac i popic do tego na lepsze trawienie zeby zgagi nie bylo 1 lyzeczka majeranku i kminku (zmielonego) tez popic

taki zestaw 3x dziennie

srebro koloidalne jest ok nie polecam konkretnego gdyz mam za mala praktyke

ZADNE ZIMNE OKLADY sorry ale ktos nieodpowiedzialny to poleca
TYLKO CIEPLO REGENERUJE TKANKI I ZABIJA BAKTERIE I WIRUSY
stad zadnych tabletek na obnizenie temperatury ciala ANI TYM BARDZIEJ ZIMNYCH OKLADOW!!!
duzo plynow pic CIEPLYCH

UWAGA NA MLEKO - NIEWAZNE JAKIE
jest bardzo sluzotworcze i nadmiar sluzu wspomaga rozwoj bakterii w zatokach i gardle

miod tez jest dobry ale tylko ze sprawdzoenj pasieki - inaczej jest to tylko bezwartosciowa mieszanka cukrow

aha z dopalaczy polecam pylek kwiatowy oraz spiruline
w stanach oslabienia wspaniale uzupelniaja niedobor witamin z grupy Bkomplex

jeszce jedno co do olejku olbas - smaruj nim gardlo zwlaszcza wezly chlonne oraz okoLice oskrzeli na klatce piersiowej - owijaj po tym szalikiem i rob tak najlepiej na noc

NA DWOR BEZ CZAPKI I SZALIKA NIE WYCHODZ

to by bylo na tyle

PS piwo grzane z przyprawami i miodem lub sokiem malinowym jest dobre gdyrz rozgrzewa organizm ale nie w nadmiarze:)

_________________
Oto Ja was posyłam jak owce między wilki. Bądźcie więc roztropni jak węże, a nieskazitelni jak gołębie!(Mt10:16)
A gdy widział (Jan Chrzciciel), że przychodzi do chrztu wielu spośród faryzeuszów i saduceuszów, mówił im: Plemię żmijowe, kto wam pokazał, jak uciec przed nadchodzącym gniewem? (Mt3:7)
Więc się ich nie bójcie! Nie ma bowiem nic zakrytego, co by nie miało być wyjawione, ani nic tajemnego, o czym by się nie miano dowiedzieć. (Mt10:26)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 gru 2010, 21:39 
Przyłączam się do dyskusji bo właśnie wczoraj czytałem o sposobie jaki powinien być odpowiedni.
Ponieważ staram się rozpowszechniać wszystko co jest bezpłatne lub za przysłowiowe grosze to podam kilka moim zdaniem skutecznych sposobów.

Zacznę jednak od początku: a więc w moim przypadku kiedyś gdy nic nie robiłem, to po pierwszych odczuciach problemów z gardłem – działo się dalej tak jak to jest opisane w książkach.
Dodam jeszcze, iż jak pamiętam problemy z przełykiem miałem od zawsze, a skończyły się nagle gdy przestałem popijać gorącą herbatę (zaskoczony byłem nawet swoim odkryciem – ale takie są fakty).
Być może i u innych gorące napoje lub zupy powodują podobny efekt.

Natomiast instynktownie (od kilku lat) gdy zacząłem działać natychmiast gdy pojawiało się znajome uczucie, iż za chwilę z moim gardłem zrobi się coś nie tak – moje postępowanie wygląda w sposób następujący: próbuję odkaszlnąć i i wyciągnąć najpierw z całej jamy ustnej (ze szczególnym ukierunkowaniem na pozbycie się tego co się właśnie zbiera i zaczyna rozwijać w okolicy gardła – czyli małego języczka w przełyku) wypluwając to co się da (odgłosy są mało przyjemne). Następnie dokładnie staram się wysmarkać nos (robiąc to jednak bardzo brutalnie – jeśli mogę to tak nazwać).
Jednorazowo robię tak, aż do momentu, iż poczuję że pozbyłem się wszystkiego czego mogłem w danej chwili.
Gdy po jakimś czasie zaczynam odczuwać iż brudy zaczynają znowu mi się rozmnażać w gardle (postępuje dokładnie jak poprzednio.

Stosując to co powyżej przystałem mieć problemy z gardłem.

A teraz inny sposób (jest tego trochę – ale warto świadomie poczytać i zastosować w praktyce jeśli zajdzie taka potrzeba).
Wczoraj natknąłem się na książkę, którą kiedyś upiłem w Taniej Książce, a która przeleżała trochę zanim do niej zajrzałem.
Mam taką manię, iż lubię kupować za przysłowiowe grosze nowe książki, które mnie zainteresują – a następnie leżą sobie i czekają na moment, aż je przeczytam.

Wczoraj właśnie był taki moment, iż kilka takich książek zwróciło moja uwagę w moich zbiorach.
W jednej z nich pt.
: SAMOLECZENIE POTĘGĄ PODŚWIADOMOŚCI AUTOR Bob Fingerbild na str.61 jest właśnie coś ciekawego na poruszany temat.
cytuję:

„Ostatnio odkryto, nieznane dotąd bezpośrednie połączenia nerwowe pomiędzy grasicą i śledzioną (gruczołami niezwykle ważnymi dla naszej odporności), a przysadka. Tak więc zmniejszenie ukrwienia tych gruczołów i informacja o zagrożeniu płynąca z przysadki oraz podwzgórza skutecznie ograniczają ich aktywność. Skutki takiego stanu rzeczy mogą być rzecz jasna rozmaite. My wybraliśmy chorobę infekcyjną – zapalenie gardła. Na co dzień nieszkodliwe i otaczające nas zewsząd wirusy i bakterie, teraz, dzięki stłumieniu systemu immunologicznego zyskały sposobność szybszego namnażania się i podtruwania organizmu produktami przemiany swojej materii.

Sposobów działania, zwracających się do samoleczącej potęgi naszej podświadomości, przy użyciu ciała jako pośrednika, może być w tym przypadku kilka. Sposób najtrudniejszy, ale działający najszybciej to powrót do źródeł powstawania choroby, biegnący wstecz od najważniejszego. (Metoda jego zastosowania jest dokładnie opisana w rozdziale: „Cuda błyskawicznego uzdrawiania”.)
W tym przypadku, przy właściwym zastosowaniu choroba mija w ciągu kilku minut. Metoda ta polega na świadomym zwiększeniu odczuwania objawów, w tym przypadku bólu gardła i „wsłuchiwaniu” się w to, co gardło ma nam do powiedzenia, lub „wypatrywaniu” („wąchaniu” , „postrzeganiu ruchów”) znaczącej wizji – wglądu. Z objawem głównym – bólem gardła, po pewnym czasie koncentracji można po prostu „porozmawiać” lub uzyskać niosącą istotną treść wizję. Z treści rozmowy lub obrazu wyniknie zarówno przyczyna zdrowotnego problemu, jak i sposób wyleczenia.

Ten sposób jest niezwykle skuteczny, ponieważ wyłania podświadomą przyczynę choroby i poprzez jej uświadomienie automatycznie ją leczy. Można powiedzieć, że uświadomienie i poznanie przyczyny, ma natychmiastowy efekt leczniczy. Świadomość i wgląd leczy. Zazwyczaj przy tego rodzaju głębokim wglądzie uaktywniają się emocje: płacz, krzyk, ruch, wzruszenie – kolejny znak, że nasza podświadomość ruszyła do akcji. Ponadto , dowiadujemy się czegoś nowego o swoich problemach i poznając je, mamy szanse je rozwiązać.

W tym przykładzie droga samoleczenia może wyglądać np. tak: daną osobę boli gardło, ma temperaturę i wszystkie objawy zapalenia gardła. Po kilkuminutowej koncentracji polegającej na wzmacnianiu objawów; suchości, pieczenia itd., okazuje się że w gardle coś nabrzmiewa. To nabrzmienia pulsuje złością, nagle nabrzmienie „wybucha” i złość krzyczy; nie chcę być dalej pomocą biurową mojej przygłupawej szefowej! Nie będę więcej wykonywała roboty za kogoś innego! Dosyć tego! Teraz już wiem co mam robić i jak postępować. Po czym następuje ogromna ulga i uspokojenie.

Z wywiadu okazuje się, że ta osoba jest bardzo miła i uprzejma w pracy. Sama też się za taką uważa. Aby nie burzyć swojego własnego obrazu osoby uprzejmej, nie potrafi odmówić innym, przez co jest obarczana dodatkową robotą. Na poziomie świadomym traktuje to jako całkiem naturalne postępowanie, wzór narzucony i wypracowany w procesie wychowania i socjalizacji i nie zdaje sobie sprawy z tego, iż jej podświadomość buntuje się przeciw takiemu stanowi rzeczy. Wymienione wyżej czynniki powodują trwały stres i zewnętrzne, na pozór nieszkodliwe objawy.

Jednak podświadomość po pewnym czasie akumulowania bólu mówi: „dość, dłużej nie będziesz chodzić do tej niewolniczej roboty, teraz będziemy chorować!” problem lokalizuje sie na poziomie gardła, gdyż tutaj tłumiony jest za pomocą ciała komunikat: „ wykorzystujecie moją dobroć i uprzejmość, a ja nie mogę już więcej podejmować zobowiązań!”

Drugi komunikat, skierowany do świadomego ja brzmi: „nie jesteś wcale taką uprzejmą osobą jaką odgrywasz, co więcej wcale taka nie musisz być! Warto czasem tupnąć nogą, bo granica między uczynnością , a naiwnością leży dokładnie w tym miejscu.” Być może dostrzegalny jest także proces projekcji podświadomych odczuć, tak że inne osoby nie są dla nas miłe i w gruncie rzeczy nie bardzo przykładają sie do pracy. To co sami mają wykonać, zrzucają na nasze barki itp.

Ponieważ całe opisane leczące doświadczenie odbywa się w atmosferze silnego zaangażowania i wyładowania uczuciowego; złość, wzruszenie, odkrycie, natchnienie, być może na koniec płacz, następuje natychmiastowy zwrotny przekaz do podświadomości: już w porządku, twoje przesłanie zostało odebrane i zastosowane. Na poziomie materialnym, biochemicznym, całość akcji rozgrywa się nie tyle w korze mózgowej, ile w odpowiedzialnym za emocje układzie limbicznym. Podwzgórze i przysadka odbierają dane świadczące o tym, że zagrożenie zostało zażegnane, układ sympatyczny obniża aktywność, a zdławiony układ immunologiczny z podwójną mocą podejmuje aktywność. Następuje chwilowy leczniczo pożądany stan nierównowagi niejako „w drugą stronę”, Wraz z płaczem i łzami następuje „wypłukanie” z organizmu niepotrzebnego nadmiaru neuropeptydów, takich jak adrenalina. Pojawia się cud błyskawicznego uzdrowienia: gardło przestaje boleć, znika chrypka i gorączka. Wgląd i zrozumienie sytuacji – jako nabycie świeżej umiejętności – buduje nowe połączenia neuronowe, które dają szansę na bardziej umiejętny sposób działania i uniknięcia powtórzenia podobnej sytuacji.

Powyższy przykład znakomicie ilustruje szybkie i bezpośrednie samoleczenie potęgą podświadomości. Jest to jak najbardziej dosłowne samoleczenie, ponieważ wyłonienie podświadomego czynnika i uświadomienie go przez daną osobę, harmonizuje sferę podświadomą i nadświadomą przyrównując równowagę energii. „Efekty” materialne takie jak aktywność neuropeptydów i limfocytów, są tylko pomocniczym skutkiem ubocznym. Jednak w pracy z podświadomością możemy spożytkować każdy z dostrzegalnych elementów fizycznych, po to aby poprzez niego wpłynąć na proces zrównoważenia energii. Każdy objaw jest potencjalną „drogą dotarcia” do podświadomości lub też uchylonymi drzwiami, którymi można wejść. Dlatego też możemy pracować z dowolnym z zaobserwowanych objawów, a także wizualizować niewidoczne gołym okiem związki i komórki ui wpływać na nie energią myśli, tak aby zadziałały zgodnie z naszymi oczekiwaniami.

W opisanym przykładzie choroby, można także zastosować drogę okrężną w pracy z energiami podświadomości, biorąc za punkt wyjścia (na przykład) zimne ręce i przyśpieszony, płytki oddech. Tutaj nasze działania będą polegały na pracy z oddechem i skutkiem tego na medytacji. („Śledzenie oddechu” lub inaczej „droga oddechu” (sanskr. Anapanasati) jest najprostszym, najbardziej naturalnym i najstarszym w dziejach ludzkości sposobem medytacji. Ponieważ jest to główny (czasami mówi sie, że jedyny) element działania naszego organizmy, którym zawiaduje zarówno podwzgórze poprzez AUN, jak i świadomość (o ile zwrócimy na oddech uwagę) – przy świadomym oddychaniu, wpływamy bezpośrednio na podświadomość.)
Nie spotkałem nigdy osoby, która po kilkunastu minutach medytacji w ciepłym pomieszczeniu, miałaby zimne dłonie! Bierze się to z faktu, że prawidłowy oddech aktywizuje część przywspółczulną AUM, hamując część współczulną. Dochodzi do tego poprawa ukrwienia narządów wewnętrznych z powodu lepszego oddychania i wewnętrznego masażu obszernie pracującej przepony, oraz aktywizacja przebiegającego przez przeponę nerwu błędnego, który przy nacisku kładzionym na jak najdłuższy i najgłębszy wydech (oddychanie zawsze zaczyna się od wydechu) wpływa na obniżenie ciśnienia krwi, zwolnienie tętna i tempa oddychania. Porządny i głęboki wydech powoduje brak potrzeby „brania” wdechu, powietrze samo „wpada” do płuc zasysane opadającą przeponą, im głębiej „wpadnie” powietrze (nawet do stóp) tym lepiej.

Korzystne będzie także zrównoważenie czakr, zwłaszcza czakry gardła, gdyż w tym przypadku problem objawia się na tym poziomie. Fizjologiczne dobrodziejstwa medytacji przekładają się oczywiście na odpowiedni poziom krążących po organizmie neuropeptydów itd. Stosując ten sposób, dana osoba doświadczy zmiany stanu zdrowia i postawy życiowej w sposób subtelny, nieśpieszny, ale za to stabilny i trwały.

Kolejna metodą są oczywiście autosugestie, afirmacje i wizualizacje, by jednak skutecznie zadziałały, muszą zostać spełnione odpowiednie warunki, ale o tym będzie jeszcze mowa.”

Pozdrawiam
Zbyszek



Na górę
   
 
 
Post: 09 gru 2010, 0:43 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 23 lip 2010, 10:45
Posty: 1823
aquabart pisze:
[
bzdury
ból gardla to infekcja - najczesciej bakteryjna
pojawia sie wtedy gdy nastepuje oslabienie organizmu+dodatkowy impuls w postaci niekorzystnych warunkow
tak jak w twoim przypadku - infekcja blon sluzowych przelyku w tym rowniez migdalkow - drugiej bramy odpornosciowej ukladu oddechowego

to nie zadne oczyszczanioe organizmu tylko walka z zarazkami a w niej wspomoc Cie moze WLASNIE CZOSNEK I CEBULA ze wzgledu na antybakteryjne i antywirusowe dzialanie



Jak zrozumiesz gdzie jest moment infekcji, a gdzie okres samoleczenia organizmu to twoje rady staną się bardziej przydatne. Ból gardła jest tylko sygnałem dla ciebie, abyś cofną się myślami wstecz i zastanowił co zrobiłeś źle. Tak samo jak uderzenie młotkiem w palec. Musi coś boleć, aby programować swój mózg i nie doprowadzić siebie do samozagłady . Powinieneś wyciągnąć wniosek, że źle się wcześniej odżywiałem i nieodpowiednio ubrałem. Najczęściej reakcja człowieka jest prawidłowa i sięga wtedy po mikstury i kładzie się pod pierzynę. Niestety za późno.
Twoje rady z odżywianiem są słuszne, ale trzeba je stosować przez całe życie, a nie tylko jak już coś boli. Trzeba zlikwidować przyczynę, a nie leczyć skutki.

Spożywanie dużej ilości mikstur w okresie samoleczenia organizmu tylko go obciąża, a najgorsze są gorące napoje, które prowadzą do stanów zapalnych gardła jak to ty napisałeś infekcji migdałków.
Piszesz to pewnie z własnego doświadczenia, a ja jak zrezygnowałem z tych rad domowych i przeszedłem na zimną wodę to nie wiem co to jest infekcja migdałków.
Katar to nie choroba. Trzeba to przemęczyć i nie blokować. Można sobie pomóc dobrą wentylacją płuc . Są tacy co siadają na rower i przejeżdżają 50 km. Najciekawsze, że za dwa dni zapominają, że byli chorzy. A jak to wygląda u osób, które kładą się do łóżka i popijają gorące herbaty? Czasem kończą w szpitalu ze stanem zapalnym płuc i podnoszą statystyki śmiertelności na grypę bo tak lekarz najczęściej orzeka (za to mu płacą).

.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 gru 2010, 17:14 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree

Rejestracja: 21 sie 2010, 16:37
Posty: 377
Lokalizacja: podlasie
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Białystok
humanista pisze:
Ja zawsze biorę pyralgin co sześć godzin i pół grama dziennie witaminy C o przedłużonym uwalnianiu


mozesz cos wiecej napisac o tej wit c ktora przymujesz? kupilbym sobie :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 gru 2010, 17:26 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 wrz 2009, 17:32
Posty: 254
Lokalizacja: Iquitos, Mazury
Płeć: mężczyzna
ból gardła spowodowany jest zazwyczaj infekcją bakteryjną, wirusową i najlepiej przeciwdziałać środkami, które są dla nich zabójcze - szczerze polecam prawdziwe olejki eteryczne melisowy, cedrowy lawendowy. Dwa pierwsze radzą sobie niemal z każdym wirusem. Można sobie zakraplać pod nosek lub do wody i robić inhalacje, czy rozrobić kilka kropel w rozpuszczalniku (woda, alkohol - można dodać do nalewki np. z pigwy, jarzębiny, melisy, pokrzyw lub innych) i wypić.

Oprócz tego przyjąć jakiegoś immunostymulatora np. wyciąg z aloesu, agawy lub korzenia pokrzywy i po bólu gardła lub przeziębieniu :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 gru 2010, 21:30 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 lut 2010, 16:08
Posty: 124
Lokalizacja: skierniewice
Płeć: kobieta
taką chorobę jak ból gardła należy wyleżeć, wygrzać i wypocić. Bez kombinowania i blokowania lekami, wspomagaczami, a nawet czosnkiem. wyleczysz się sam za pomocą jedynie swojego systemu immunologicznego, ciepłej kołdry i dużej ilości snu, to nie będziesz miał nawrotu choroby za tydzień.
Do Homorka: chyba bywamy na tym samym forum o zdrowiu :hejka:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 gru 2010, 22:31 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 wrz 2009, 17:32
Posty: 254
Lokalizacja: Iquitos, Mazury
Płeć: mężczyzna
A zapomniałem jeszcze dodać, że czosnek działa leczniczo i antybiotycznie dopiero w dawce 6 ząbków. Poniżej tej dawki uzyskamy działanie na układ trawienny :) no i placebo :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 gru 2010, 22:36 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 23 lip 2010, 10:45
Posty: 1823
anastazja pisze:
Do Homorka: chyba bywamy na tym samym forum o zdrowiu :hejka:


Raczej tak. :hejka:
Jednak dużo pomogło doświadczenie życiowe, wyłączenie TV i nie oglądanie ogłupiających reklam.

A tak na marginesie to mam duży zapas witaminy C w postaci suszonej róży i apteki dawno nie oglądałem.

.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 80 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group