Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 10 sie 2020, 12:00

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 80 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3
Autor Wiadomość
Post: 21 lut 2011, 21:35 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 gru 2010, 10:49
Posty: 122
Płeć: kobieta
Ponownie: Skąd w Was tyle agresji...? :bezradny:

@lordi222 Syrop z brzozy... Drogie to to? Smaczne? :D

_________________
[b][Youtube]http://www.youtube.com/nivienne22[/Youtube][/b]

[url=http://www.suwaczek.pl/][img]http://www.suwaczek.pl/cache/0b1f6d72c9.png[/img][/url]
[url=http://www.suwaczek.pl/][img]http://www.suwaczek.pl/cache/eb4b6c60e4.png[/img][/url]



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 21 lut 2011, 21:35 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 21 lut 2011, 22:15 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 lut 2010, 16:08
Posty: 124
Lokalizacja: skierniewice
Płeć: kobieta
aponivi pisze:
Ponownie: Skąd w Was tyle agresji...? :bezradny:

@lordi222 Syrop z brzozy... Drogie to to? Smaczne? :D


pewnie od zażywania antybiotyków :bużki:

nigdy nie zażywałam antybiotyków i nigdy w życiu nie chorowałam na anginę ropną, ani zapalenie płuc, ani nawet zapalenie oskrzel. nie pamiętam kiedy miałam kaszel. łapę czasem drobne infekcje, typu upierdliwy katar... Nie szczepię się nigdy i nie choruję na grypę, chociaż często ze względu na pracę przebywam z ludźmi chorymi.
Możesz Lordi nie wierzyć i dalej używać tego protekcjonalnego tonu, ale wiem o czym piszę i jestem na to dowodem. I to nie mnie boli gardło i nie ja będę mieć za kilka tygodni nawrót anginy bez gorączki :tak:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 21 lut 2011, 22:20 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 lis 2009, 1:03
Posty: 68
Lokalizacja: Opole
Płeć: kobieta
Dawałam swojemu dziecku na ból gardła do zjedzenia ostrą papryczkę chili podsmażoną na oleju i wystudzoną. Jesienią kupuję świeże papryczki na targu, smażę na patelni na oleju, zamykam w szklanym słoiku i trzymam w lodówce. Jak ktoś w domu zaczyna skarżyć się na bóle gardła to "wypala" gardło papryczką. Skuteczne, polecam :)) Dodatkowo jak zawsze tradycyjny czosnek.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 21 lut 2011, 22:37 
aponivi pisze:
Syrop z brzozy... Drogie to to? Smaczne?


Swojego czasu przez parę lat utrzymywałem utrzymywałem kontakt ze starszym człowiekiem który pochodził z Ukrainy Żył w "pół dzikich" warunkach Miał sporą wiedzę zielarską Trochę czasu mi poświęcił na opowieści o roślinach/ziołach i ich właściwościach

Też kiedyś wspomniał o syropie z brzozy Aby go uzyskać należy na początku wiosny znaleźć drzewo brzozy w miarę cichym i spokojnym miejscu-chodzi o to by jak najmniej było zanieczyszczeń W pniu drzewa robimy ostrym narzędziem dziurkę, gdy sok zacznie lecieć wkładamy wcześniej przygotowaną rurkę, którą sok będzie spływał do naczynia przez kilka godzin bądź dni Warto naczynie umieścić na odpowiedniej wysokości by leśne zwierzaki "nie zaglądały" nam do środka, ale bez przesady-drabiny ze sobą nie trzeba nieść :) 1,-1,5 m myślę, że będzie dobsze

Nigdy nie smakowałem ale z opowieści wiem, że jest dobry


Znalazłem ciekawą stronę: (chyba, że wolisz kupić)

http://survival.strefa.pl/r/brzoza.htm



Na górę
   
 
 
Post: 21 lut 2011, 23:26 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 lis 2009, 20:04
Posty: 536
Lokalizacja: Częstochowa
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
aponivi napisał(a):Syrop z brzozy... Drogie to to? Smaczne?

Tanie. Butelka 125g kosztowała mnie 4,50zł. Smak? Lekko słodkie, lekko takie żywiczne. Ogólnie smaczne w miarę. Taki miód mało słodki. Teraz doczytałem w składzie że na bazie lekkiej nalewki z anyżu to jest.

Anastazja wierzę Ci :tak: Ciesz się że miałaś tyle szczęścia co ja nie mam. Mnie faszerowali rodzice od dziecka antybiotykami i lekami. Na to wpływu nie miałem a piętno swoje odbiło zapewne.
Sam anginy ropnej nie miałem nigdy chyba. I wielu wielu chorób także. Ale to co pisałem wyżej jest w moim mniemaniu słuszne i prawdziwe. Nie zamkniesz się w szklanym kloszu gdzie nie dopadnie cię dzisiejszy syf osłabiający Twoją silna odporność. I powiedz mi jeszcze-gdybyś jechała np. do RPA albo do Brazylii na wakacje miesięczne, zaszczepiłabyś się dajmy na to na malarię? Nie drwię tylko ciekaw jestem jak na taki problem spoglądasz.

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 lut 2011, 16:35 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 lut 2010, 16:08
Posty: 124
Lokalizacja: skierniewice
Płeć: kobieta
na choroby tropikalne mogę nie posiadać odporności, podobnie jak mieszkańcy ameryki nie mieli na choroby europejczyków, które zdziesiątkowały indian. ja nie szczepię sie na grypę, bo na nią nie choruję, zaś na malarię być może zaszczepiłabym się, ale... to jest szczepionka, nie antybiotyk :so:

Też własnie naduzywanie antybiotyków, zwłaszcza w krajach bogatych, doprowadziło do mutacji wirusów i pojawienie się szczepów antybiotykoodpornych typu pneumokoki i śmiertelne w skutkach zakażenie krwi zwane sepsą. I temu również nawet moja prawidłowo rozwinięta odporność może niepodołać. Tego nie wiem na pewno :so:

i jeszcze jedna ważna rzecz dotycząca wirusów. Organizm nasz celowo dopuszcza do infekcji wirusowej i to nie w celu jakiś ćwiczeń prewencyjnych, ale po to aby pozbyć się z ich zdefektowanych komórek z organizmu. Nie muszę chyba tłumaczyć, że te właśnie z różnych przyczyn uszkodzone komórki są początkowym ogniskiem nowotworowym jeśli organizm ich sie w porę nie pozbędzie. Jesli nie ma do tego warunków, bo nie jest w stanie podjąć infekcji wirusowej to jest drugie zabezpieczenie, mianowicie zmutowane komórki izoluje od zdrowych w postaci cysty, czyli zamyka je w takim nieprzepuszczalnym do pewnego momentu worku w postaci np.polipa, lub torbiela raczej. I dlatego nie powinno się dopuszczać do biopsji, tylko od razu cały twór usunąć. Biopsja może spowodować wydostanie się komórek nowotworowych z torbiela i przerzuty. :bezradny:

To dlatego radzę żeby uczciwie i cierpliwe odchorowywać infekcje wirusowe :kotek:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 lut 2011, 20:01 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 lis 2009, 20:04
Posty: 536
Lokalizacja: Częstochowa
Płeć: mężczyzna
Po 1 podszedłem Cię nieco hi hi :D . Na malarię nie ma szczepionki. Są leki wzmacniające przeciwko niej odporność, ale to nie są szczepionki. To tak tytułem wyjaśnienia.
Po 2 chce tylko wiedzieć o jakich infekcjach wirusowych mówisz. O gardle tylko czy ogólnie o wszystkich?. Co zatem z zapaleniem watroby, żółtaczką, HIV...wszak to też choroby wirusowe chyba?
Po 3 jak samodzielnie rozróżniasz czy akurat na gardło poszła ci infekcja wirusowa(którą przetrzymać trzeba)od bakteryjnej która może być bardzo groźna?

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 lut 2011, 21:28 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 gru 2010, 10:49
Posty: 122
Płeć: kobieta
Cytuj:
Znalazłem ciekawą stronę: (chyba, że wolisz kupić)


Nie no wiadomo, taki prosto z drzewa lepszy :) Ale gdzie ja znajdę niezanieczyszczoną brzozę w środku miasta... Do lasu jechać! Tylko obawiam się, że jak wrócę to nie zastanę wiaderka :( Ale poszukam wśród znajomych kogoś z działką, może użyczy drzewa :D

@Małowiedzący Dzięki za przepis :) Poza tym świetna strona! Jak masz więcej takich (lub własnych porad) to ja chętnie przejmę całą wiedzę :mrgreen:

Swoją drogą, @Albertyna, ciekawa sprawa z tymi papryczkami. Ale to chyba nieprzyjemne musi być :język:

_________________
[b][Youtube]http://www.youtube.com/nivienne22[/Youtube][/b]

[url=http://www.suwaczek.pl/][img]http://www.suwaczek.pl/cache/0b1f6d72c9.png[/img][/url]
[url=http://www.suwaczek.pl/][img]http://www.suwaczek.pl/cache/eb4b6c60e4.png[/img][/url]


Ostatnio zmieniony 22 lut 2011, 21:40 przez aponivi, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 lut 2011, 21:31 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 lut 2010, 16:08
Posty: 124
Lokalizacja: skierniewice
Płeć: kobieta
chcesz Lordi dyskutować o zdrowiu jak ty nawet nie wiesz co jest przyczyną przewlekłego bólu twojego gardła?
i nie znam się na chorobach egzotycznych, bo się z nimi nie spotykam :mrgreen: :so:

cały czas mam na myśli pospolite choroby infekcyjne: katar, kaszel, ból gardła, gorączka, różne stany zapalne dróg oddechowych.
Chorobę infekcyjną można porównać do miejscowego stanu zapalnego, którego istotą jest ewakuacja toksyn w postaci ropy, czyli białożółtego lub żółtozielonego gęstego płynu, w skład którego wchodzą:
-fragmenty komórek bakterii żerujących na pożywce, którą stanowią dla nich nagromadzone toksyny,
-martwe białe krwinki padłe w walce z bakteriami, które już wykonały swą robotę,
-fragmenty komórek organizmu zniszczone w wyniku namnażania się wirusów,
osocze.

o pozostałych chorobach wymienionych przez ciebie to Hipokrates nie słyszał i nie przewidział ich powstania i dlatego też nie wymyślił jak je leczyć :język: ale wiedział jak im zapobiegać, tylko kto go tam słucha :bangheadwall:

Niezwykle ważnym nielekarskim zaleceniem Hipokratesa jest rada, by samemu zadbać o własne zdrowie, zamiast oddawać je w czyjeś ręce (w domyśle: lekarzy):
"Mądry człowiek powinien wiedzieć, że zdrowie jest jego najcenniejszą własnością i powinien uczyć się, jak sam może leczyć swoje choroby."
" Profilaktyka zdrowotna to zapobieganie chorobom poprzez utrwalenie prawidłowych wzorców zdrowego stylu życia."


--------------------------------------------------------------------------------



--------------------------------------------------------------------------------



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 lut 2011, 21:54 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 lis 2009, 20:04
Posty: 536
Lokalizacja: Częstochowa
Płeć: mężczyzna
anastazja pisze:
chcesz Lordi dyskutować o zdrowiu jak ty nawet nie wiesz co jest przyczyną przewlekłego bólu twojego gardła?

A skąd mam niby wiedzieć? Tzn przyczynę zachorowania znam(tak sądzę-albo zimno i przeciagi, albo zaraziłem się od kogoś),ale jak mam sobie sam sprawdzić czy to bakteria czy wirus? Fakt jest taki że ból gardła jest dokuczliwy i środki takie jak solanka czy zioła pomagają złagodzić ból nie tykając wirusów kochanych. Racja zatem po obu stronach chyba. Ale co z bakteryjnym zapaleniem gardła? Tutaj już trzeba walczyć z agresorami a nie czekać na ich rozwój. Włożenie do jednego wora wszystkich kaszlów,katarów i bólów gardła, z napisem "wytrzymać-nie leczyć" jest zwyczajną ignorancją i ślepotą. Jeżeli jak piszesz masz na myśli pospolite infekcje to zgoda-po cholerę drobne katary i kaszle leczyć. Można lekko złagodzić naturalnie i tyle. Zdrowe jedzenie i objawy same przejdą. Ale nie do jednego wora. Proszę.
I dlaczego mam wrażenie że traktujesz mnie jak gdybym chciał tylko antybiotyku i lekarza jako jedynej słusznej drogi. Do cholery sam wielokrotnie to tutaj powiedziałem, że wg. mnie antybiotyki są be, a do lekarza nie chcę iść. To że się nad lekarzem zastanawiałem(pod wpływem bezsilności wobec tego trwałego kaszlu i bólu) i wysnułem hipotezę że pewnie doktorek oleje mnie i antybiotyk wypisze na odczepne, ale TY uznałaś to za moją życiową postawę wobec zdrowia. Śmieszne trochę co? :drugged:

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 lut 2011, 22:30 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 lut 2010, 15:04
Posty: 362
Płeć: mężczyzna
Posta napisałem wczoraj wieczorem ale ze nie działało forum to skopiowałem i wklejam co by nie pisać drugi raz :tak:

Na jesień spotkała mnie bardzo podobna przypadłość, wcześniej 3 lata nie miałem nawet najmniejszego przeziębienia(czyli od czasu przejścia na wegetarianizm). Co ciekawe u mnie ten kaszel trwał jakieś... 7 tygodni :geek: Po 3 tygodniach zacząłem się zastanawiać czemu nie przechodzi bo trochę to już było niepokojące, zacząłem pić różne syropy ale praktycznie nic nie pomagało, jedynie pomagał jeden syrop ziołowy ale nazwy nie pamiętam Mruga Ok. 6 tygodnia wszystko odstawiłem, kaszel nadal miałem choć nie taki jak na początku, ale powoli samo odeszło. Przyznam że do tej pory nie wiem co to było ani czy te syropy miały jakikolwiek wpływ na wyleczenie.

Co do brzozy to w poprzednim roku zbierałem ten sok, ciekawe doświadczenie:) Trzeba uważać w którym miejscu (kierunek geograficzny) robić dziurkę. No i najlepiej płynie kiedy soki idą w górę czyli od nowiu do pełni. Pamiętajcie żeby wybrać nie za młode drzewo i po wszystkim odpowiednio się nim zająć żeby nie zachorowało. Ta strona jest bardzo dobra na swój pierwszy raz.
http://ciecinski.eco.pl/sok.html

W sumie wkleję tekst jak by kiedy zniknęła:
Cytuj:
Na przedwiośniu, gdy nocą jeszcze chwyta mróz, ale dniem temperatury są dodatnie i śnieg topnieje, brzozy, a także klony i graby zaczynają obficie wydzielać słodkawy sok ze zranionych miejsc. Dzieje się tak dlatego, że korzenie podają wodę z rozmarzającej gleby, a w roślinie przechodzącej ze stanu spoczynku do aktywności substancje zapasowe ulegają przekształceniu w związki rozpuszczalne i są transportowane przez tkanki przewodzące drzewa do rozwijających się pączków. Im wyżej znajduje się woda, tym więcej rozpuszcza się w niej cukrów, im wyżej położone jest skaleczenie, tym słodszy jest sok, który z niego cieknie. Zjawisko to trwa krótko - zazwyczaj około trzech tygodni (w zależności od pogody). (Np. w Wetlinie [Bieszczady] w latach 1991 oraz 1994 ruszyły soki w brzozach 13 marca.) Sezon kończy się, gdy liście brzóz osiągną wielkość monety jednogroszowej. Wtedy wypływający sok burzy się i pieni.

Właściwość obfitego wydzielania smacznego, słodkawego soku przez brzozy i inne drzewa była znana od dawna i wykorzystywana w różnych krajach, przez ludzi mieszkających w pobliżu lasów i zagajników. Z czasem zaczęto pozyskiwać sok na skalę przemysłową - brzozowy w Rosji, klonowy we wschodniej części Ameryki Północnej i Kanadzie. W Rosji, gdzie pozyskiwanie soku brzozowego ma długą tradycję, a drzewostany brzozowe zajmują olbrzymie obszary, produkuje się z niego różne napoje: kwasy, syropy i wina. Także często można kupić sok pasteryzowany, z niewielkim dodatkiem kwasu cytrynowego i cukru. W Polsce tradycje przemysłowego wykorzystania soku są niewielkie.

Sok brzozowy jest bezbarwną, przeźroczystą cieczą, o słabo wyczuwalnym, ale przyjemnym smaku. Zawiera cukry (glukoza i fruktoza) w ilości najczęściej 0,7 do 0,8%, niekiedy do 2, a nawet 2,5%. Także kwasy organiczne w ilości około 0,1 do 0,2%, garbniki, oraz mikroelementy (łącznie ok. 0,03 do 0,07%) takie jak potas, wapń, żelazo, miedź, fosfor i inne. Nie ma zapachu, ale chłonie wszelkie zapachy z otoczenia bardzo "łapczywie", jeszcze w większym stopniu niż mleko. W soku znajdują się także witaminy z grupy B, rozpuszczalne w wodzie, ale w niewielkich ilościach.

Aby jednorazowo zebrać nieco soku brzozowego, można obciąć koniec zwisającej gałęzi brzozy i przywiązać do niej butelkę lub inne naczynie. Chcąc pozyskać większe ilości soku, należy w pniu drzewa na wysokości ok. 0,5 m. (najlepiej w praktyce na wysokości naszego kolana) wywiercić otwór. Drewno brzozy jest twarde i wiele wiertarek się poddaje, a ponieważ są zasilane prądem można próbować wiercić otwory tylko w pobliżu domu. Moim zdaniem najlepiej posłużyć się "korbą stolarską", tylko trzeba wcześniej trzon wiertła zeszlifować tak, aby pasował do jej uchwytu. Wiertło winno być bardzo ostre, najlepiej nowe. Dla otrzymania soku wybieramy brzozy o grubości nie mniejszej niż 20 cm, zdrowe, nie rosnące na błotach (w tym wypadku sok będzie zawierał mniej substancji rozpuszczalnych z cukrem włącznie). Przed przystąpieniem do wiercenia siekierką ostrożnie (aby nie pokaleczyć za bardzo drzewa) usuwamy grubą korę na przestrzeni 5 na 5 cm, a następnie pośrodku wiercimy otwór o średnicy 1 cm na głębokość 2 do 3 cm (gdy drzewo jest przeznaczone do wycinki w ciągu kilku najbliższych lat możemy zwiększyć głębokość wiercenia do 5 cm) prostopadle do osi pnia. Ważne jest także usytuowanie otworu względem stron świata. Najwięcej soku uzyskamy z otworu skierowanego na północ. Otwór wywiercony w brzozie wystarcza na cały okres zbierania soku, w przeciwieństwie do klonu, gdzie trzeba codziennie wiercić nowy otwór. W wywiercony otwór wciskamy metalową lub plastykową rurkę, której drugi koniec wkładamy do niżej ustawionego naczynia. Ja stosowałem 10 cm rurki miedziane (najnowsza literatura zaleca stal nierdzewną) oraz wężyki plastykowe dopuszczone do kontaktu z żywnością. Wielkość naczynia powinna być dostosowana do ilości wypływającego soku. Duże drzewo, rosnące na wilgotnym miejscu może przez noc z jednego otworu wylać ponad 2 litry soku, a w ciągu dnia jeszcze więcej. Jak wiadomo, zranione drzewo narażone jest na atak grzybów. Dlatego też, wszystkie skaleczenia na pniu drzewa szybko smarujemy maścią ogrodniczą. Tak samo uszczelniamy wstawioną w otwór rurkę. Naczynie w którym zbiera się sok opróżniamy (w zależności od jego wielkości i wydajności otworu) co najmniej raz dziennie. Jeśli chcemy przeprowadzić kurację sokiem brzozowym i pić świeży sok, to najlepiej to robić trzy razy dziennie. Z jednego drzewa za sezon można otrzymać 100 do 130 i więcej litrów soku, po 5 do 6 litrów dziennie. Najwięcej soku daje brzoza płacząca. Łatwo można sprawdzić, czy soki już ruszyły - nakłuwamy pień drzewa szydłem. Jeśli ukaże się kropla soku - to znak, że można już pobierać sok.

Zbiór soku można przeprowadzać i na świeżych pniach podczas wyrębu (także pniach drzew ściętych zimą). W tym celu na pniu tworzymy nachylony rowek, po którym sok ścieka najpierw w metalowy odbiornik a następnie w podstawione naczynie. Z pni otrzymujemy 2,5 do 4,4 razy więcej soku, niż z rosnących drzew, ponieważ w tym wypadku wykorzystujemy wszystek sok drzewa.

Po zakończeniu pobierania soku należy wywiercony otwór szczelnie zatkać. Literatura przedmiotu poleca używanie w tym celu plastycznej gliny, ja wypróbowałem z bardzo dobrym skutkiem plastelinę dla dzieci, nietoksyczną, dostępną przez okrągły rok w sklepach papierniczych. Należy mieć na uwadze, że w miarę zarastania otworu plastelina jest z niego wypychana. Dlatego należy co kilka miesięcy brzozę odwiedzać i poprawiać plastelinowy "opatrunek". Jeśli chce się mieć niemal stuprocentową gwarancję, że drzewo nie zachoruje, trzeba zastąpić maść ogrodniczą - maścią propolisową (do kupienia w aptekach).

Sok brzozowy jest nietrwały. Już po dwóch, najwyżej pięciu dniach kwaśnieje i nie nadaje się do spożycia. Są różne metody jego konserwacji - ja stosowałem najprostszą, wygotowywanie nadmiaru wody. Na piec w kuchni stawiałem duży garnek, do którego dolewałem soku. Sok się gotował i wyparowywał wodę aż powstał syrop, bardzo smaczny jako dodatek do herbaty i nie tylko. Przy tej metodzie należy pamiętać, że jeśli w danym pomieszczeniu jest jakiś wyczuwalny zapach, np. myszy, chemikaliów, benzyny itp. to po kilku dniach zgęstniały sok będzie śmierdział i nie będzie się nadawał do spożycia. Jako ciekawostkę mogę podać, że Rosjanie w warunkach domowych fermentują sok w beczkach stojących w piwnicach. Do beczki nasypują warstwę nasion owsa, które szybko kiełkują. Sfermentowany sok zlewa się przez otwór w dolnej części beczki.

Według tradycyjnej medycyny chińskiej świeży sok brzozowy działa oczyszczająco i dostarcza ogromne ilości energii życiowej. Ma on rewelacyjne właściwości oczyszczania wątroby, daje wspaniałą elastyczną skórę, leczy trądzik, przyspiesza porost włosów. Do pielęgnacji włosów stosuje się go zewnętrznie w połączeniu z alkoholem w proporcji 1 : 1. Czas trwania kuracji może być dowolny, nie ma obawy przedawkowania.

Medycyna naturalna leczy świeżym sokiem brzozowym podagrę, artretyzm, dnę (reumatyzm), szkorbut, obrzęki, anemię po zranieniach, długo nie gojące się rany, wrzody różnego pochodzenia, anginę oraz stosuje jako środek moczopędny i ogólnie wzmacniający. Zewnętrznie przy egzemach oraz do mycia twarzy przy wągrach i plamach. Zaleca się nie przekraczać 3 szklanek soku wypijanego w ciągu dnia.

(Wiele się pisze o soku brzozowym, ale zazwyczaj mało konkretnie. Ja po przestudiowaniu dostępnej literatury, przez kilka lat praktycznie zbierałem sok.)

(Na podstawie własnego doświadczenia oraz książek:

Grochowski Wiesław: "Uboczna produkcja leśna", PWN, W-wa 1990.;

Atrochin W.G. Sołoduchin E.D.: "Lesnaja chriestomatija", Lesnaja Promyszlennost, Moskwa 1988.

Diolosa C., Kalmus M.: "Chiny, kuchnia... tajemnice medycyny", Source s.c., Katowice 1994. )

_________________
"Słońce grzało tak rozkosznie, a kamień na którym siedział od dłuższego czasu, był tak przyjemnie ciepły, że Puchatek już sobie postanowił, że przez całą resztę poranka będzie siedział pośrodku strumyka i cieszył się z tego, że jest Puchatkiem."



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 23 lut 2011, 2:11 
aponivi pisze:
@Małowiedzący Dzięki za przepis Poza tym świetna strona! Jak masz więcej takich (lub własnych porad) to ja chętnie przejmę całą wiedzę


Dołączam się do Twoich podziękowań i kieruje je w stronę @Kobi_van_Kenobi
Super tekst :spoko:

Osobiście w tym roku rozpocznę akcje brzoza Przed zmianą diety zrobię sobie wywar z liści który jak mam w zamiarze mnie oczyści :)

Wiedzę mam skąpą ale mam nadzieję, że z tej tematyki (fitoterapia) zrodzi się moje hobby Będę czytał i robił notatki To się zawsze przyda :tak:

Anastazja pisze:
Hipokrates pisze:
"Mądry człowiek powinien wiedzieć, że zdrowie jest jego najcenniejszą własnością i powinien uczyć się, jak sam może leczyć swoje choroby."


Wyślę Mamie ten cytat, dzięki niemu może wiele sobie uświadomi Czas wytoczyć ciężkie działo :mrgreen:
Może bardziej ją przekona Hipokrates niż własny syn :wacko:

Tego mi trzeba było Dzięki Mruga



Na górę
   
 
 
Post: 23 lut 2011, 17:08 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 lut 2010, 16:08
Posty: 124
Lokalizacja: skierniewice
Płeć: kobieta
Ból gardła jest zazwyczaj powiązany z puchnięciem węzłów limfatycznych. Węzły limfatyczne mają za zadanie filtrować i pozbywać się toksycznych zanieczyszczeń, które dostały się do organizmu poprzez usta, nos oraz przyległe struktury. Jeśli pojawia się zbyt dużo zanieczyszczeń w układzie krążenia, następuje puchnięcie i powiększenie węzłów limfatycznych, co powoduje zwiększenie szybkości filtrowania i usuwania toksyn. Pomimo że ból gardła nie jest przyjemnym uczuciem, postrzegany jest jako korzystna reakcja organizmu.

Gruczoły śluzowe błony śluzowej (śluzówki) są jedną z dróg, przez którą organizm ewakuuje na zewnątrz ropę. Największą powierzchnię stanowi śluzówka przewodu pokarmowego, ale tylko czasami można to zauważyć jako zawartość w stolcu dużej ilości śluzu. Ewakuacja ropy przez śluzówkę dróg oddechowych manifestuje się na tyle ewidentnymi objawami, że wprost nie sposób ich nie zauważyć. W zależności od partii dróg oddechowych, objawy ewakuacji ropy przez dolne drogi oddechowe nazywane są kaszlem, albo katarem, gdy ewakuacja ropy następuje przez górne drogi oddechowe.

Kaszel i katar mogą mieć oczywiście różne przyczyny, ale jeśli występują one w następstwie choroby infekcyjnej, to absolutnie nie należy ich leczyć, czyli blokować objawów, jak ma to w zwyczaju medycyna. Trzeba bowiem sobie zdać sprawę, że przeszkadzając organizmowi w ewakuacji ropy zmuszamy go do tworzenia ropniaków, tj. gromadzenia ropy w naturalnych jamach ciała - opłucnej, osierdziu, otrzewnej, zatokach, komorach stawowych, itp.

Nie ma ustalonego terminu trwania tych objawów usuwania z organizmu ropy. Z mojej wiedzy praktycznej wynika, że kaszel i/lub katar u dzieci mogą trwać cztery, sześć tygodni, a nawet dłużej, zaś u starszych, wskutek zastosowania Mikstury oczyszczającej, kaszel i katar mogą trwać miesiąc
http://www.bioslone.pl/istota-chorob-in ... el-i-katar


Lordi :tak: zostawmy twoje gardlo już w spokoju. generalnie jest ono tylko przyczynkiem do rozmowy o profilaktyce zdrowotnej według Hipokratesa, który był niewątpliwie ojcem medycyny, ale mającej niewiele wspólnego z medycyną współczesną, która ogranicza sie jedynie do szprycowania nas lekami :spox:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 24 lut 2011, 9:45 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 lut 2010, 15:04
Posty: 362
Płeć: mężczyzna
Małowiedzący pisze:
aponivi pisze:
@Małowiedzący Dzięki za przepis Poza tym świetna strona! Jak masz więcej takich (lub własnych porad) to ja chętnie przejmę całą wiedzę


Dołączam się do Twoich podziękowań i kieruje je w stronę @Kobi_van_Kenobi
Super tekst :spoko:


To ja również Wam dziękuję. Po to tu wszyscy jesteśmy :spoko:

_________________
"Słońce grzało tak rozkosznie, a kamień na którym siedział od dłuższego czasu, był tak przyjemnie ciepły, że Puchatek już sobie postanowił, że przez całą resztę poranka będzie siedział pośrodku strumyka i cieszył się z tego, że jest Puchatkiem."



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 24 lut 2011, 10:58 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 23 lip 2010, 10:45
Posty: 1823
anastazja pisze:
Ból gardła jest zazwyczaj powiązany z puchnięciem węzłów limfatycznych. Węzły limfatyczne mają za zadanie filtrować i pozbywać się toksycznych zanieczyszczeń, które dostały się do organizmu poprzez usta, nos oraz przyległe struktury. Jeśli pojawia się zbyt dużo zanieczyszczeń w układzie krążenia, następuje puchnięcie i powiększenie węzłów limfatycznych, co powoduje zwiększenie szybkości filtrowania i usuwania toksyn. Pomimo że ból gardła nie jest przyjemnym uczuciem, postrzegany jest jako korzystna reakcja organizmu.

Gruczoły śluzowe błony śluzowej (śluzówki) są jedną z dróg, przez którą organizm ewakuuje na zewnątrz ropę. Największą powierzchnię stanowi śluzówka przewodu pokarmowego, ale tylko czasami można to zauważyć jako zawartość w stolcu dużej ilości śluzu. Ewakuacja ropy przez śluzówkę dróg oddechowych manifestuje się na tyle ewidentnymi objawami, że wprost nie sposób ich nie zauważyć. W zależności od partii dróg oddechowych, objawy ewakuacji ropy przez dolne drogi oddechowe nazywane są kaszlem, albo katarem, gdy ewakuacja ropy następuje przez górne drogi oddechowe.

Kaszel i katar mogą mieć oczywiście różne przyczyny, ale jeśli występują one w następstwie choroby infekcyjnej, to absolutnie nie należy ich leczyć, czyli blokować objawów, jak ma to w zwyczaju medycyna. Trzeba bowiem sobie zdać sprawę, że przeszkadzając organizmowi w ewakuacji ropy zmuszamy go do tworzenia ropniaków, tj. gromadzenia ropy w naturalnych jamach ciała - opłucnej, osierdziu, otrzewnej, zatokach, komorach stawowych, itp.

Nie ma ustalonego terminu trwania tych objawów usuwania z organizmu ropy. Z mojej wiedzy praktycznej wynika, że kaszel i/lub katar u dzieci mogą trwać cztery, sześć tygodni, a nawet dłużej, zaś u starszych, wskutek zastosowania Mikstury oczyszczającej, kaszel i katar mogą trwać miesiąc
http://www.bioslone.pl/istota-chorob-in ... el-i-katar



Zacytowałem ten tekst ponownie, ponieważ zrozumienie go powinno być podstawą do dalszej dyskusji. Jedynie mi nie pasuje to co zaznaczyłem na czerwono. Czy tam nie powinno być "dni"?

.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 24 lut 2011, 16:21 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 lut 2010, 16:08
Posty: 124
Lokalizacja: skierniewice
Płeć: kobieta
może trwać tylko sześć dni, a nawet może trwać miesiąc, do sześciu tygodni, :tak: nawet tak długo trwa oczyszczanie dróg oddechowych. wszystko zależy od stopnia zaropienia płuc. Zwłaszcza u dzieci, niby wyzdrowieją, katar im sie skończy, a kaszlą jeszcze dłuższy czas. Dwa, trzy tygodnie to norma...
chodzi w tym artylule o tym, żeby nie przerywać tego nawet upierdliwego i męczącego kaszlu lekami. Można zaś stosować różne naturalne metody ułatwiające pozbywanie się tej ropy np. mieszanki ziołowe oczyszczające drogi oddechowe, inhalacje, czy jakieś inne sprawdzone metody :spoko:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 24 lut 2011, 20:08 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 lis 2009, 20:04
Posty: 536
Lokalizacja: Częstochowa
Płeć: mężczyzna
Mnie już całkowicie przeszło. Zakupiłem ten citrosept i profilaktycznie sobie pije jeszcze tak dla lepszej ochrony. Po tych 2 tyg zmagania z chorobą stwierdzam że COŚ z tych używanych specyfików pomogło. Najsumienniej używałem solanki i szałwii oraz syropu z cebuli. To one wyleczyły mi gardło. Kaszel natomiast wyleczył mi jak już pisałem syrop brzozowy. I to wszystko mimo codziennej pracy w warunkach że tak powiem złych-temp około 0 lub poniżej o przeciągi.
Mój problem tkwił właśnie w tym że musiałem cały czas pracować w takich warunkach. To dlatego tak długo leczenie trwało. I nie mogłem się nadziwić jak mojej żonie przeszło gardło po 3 dniach płukanek...
...ehhh byle do wiosny :kwiatek:
Pozdrawiam :hejka:

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 lut 2011, 23:20 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 gru 2010, 10:49
Posty: 122
Płeć: kobieta
No to cieszymy się, że wróciłeś do zdrowia :) Mam nadzieję, że więcej osób skorzysta z naszych zaciekłych dyskusji ;)

_________________
[b][Youtube]http://www.youtube.com/nivienne22[/Youtube][/b]

[url=http://www.suwaczek.pl/][img]http://www.suwaczek.pl/cache/0b1f6d72c9.png[/img][/url]
[url=http://www.suwaczek.pl/][img]http://www.suwaczek.pl/cache/eb4b6c60e4.png[/img][/url]



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 mar 2011, 23:29 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 lis 2009, 20:04
Posty: 536
Lokalizacja: Częstochowa
Płeć: mężczyzna
Zaciekłe dyskusje budują najlepiej :tak:

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 14 kwie 2011, 10:58 
Z lekow z powodzeniem stosuje (u siebie i u dzieci):

* na lekki bol gardla - Pyrit D6 (Weleda)
* przy ostrych bolach gardla - Zinnober Comp. (Weleda)



Na górę
   
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 80 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group