Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 19 paź 2017, 22:44

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 66 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3
Autor Wiadomość
Post: 01 wrz 2017, 23:17 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 14:46
Posty: 1062
Płeć: mężczyzna
Być może po prostu Ty lub ktoś inny, ma umiejętność dostrzegania tylko tych negatywnych nici, i to jest ok. I mam nadzieję, że te 80% ludzi którzy postanowili przetasować swoje życie o 180 stopni, są teraz szczęśliwi. Wiadomo, że takie działania niosą ze sobą zmiany (czasem bardzo gwałtowne)
Choć mam wrażenie, że jest jakiś mechanizm zabezpieczający, który pozwala większości pracować głównie tylko na jednym poziomie tej sieci.

Zapewne o sieci tych nici można napisać książkę. To cała wielowymiarowa konstrukcja. Są sieci które wyglądają jak tuby, są żyłki, nitki, smugi, widmowe sznury, pępowiny, są sieci które przypominają wylądowania elektryczne. Do tego są jakieś dziwne geometryczne konstrukcje które tym zarządzają i raczej nie są obiekty naturalne, ale to już inna bajka, tak samo do czego są te sznury przywiązane. Można by z tego niezły warsztat skompletować albo raczej muzeum. Ale to nie wszystko. Potencjalnie każda powłoka ma własną sieć która służy do czego innego.

Czym innym jest wyciągnąć z ciała jakieś astralne żelastwo a czym innym grzebać komuś w brzuchu. To tak jak by porównać zacięcie się w palec kartą papieru gdzie trzeba zdezynfekować ranę i przyłożyć na kilka minut gazik, do operacji zespajania wiązki nerwów w rdzeniu kręgowym. Podczas gdy niektórzy zachowują się jak by wyrywali chwasty. Nie wiem czy istnieje ktoś, kto jest wykwalifikowany do przeprowadzenia inżynierii energetycznej na tak skomplikowanym poziomie.

Może dobrze, że nie każdy to widzi i ma do tego dostęp. Ja po prostu mam zupełne inne doświadczenia od twoich, widziałem jak ludziom się życie zapala po takich zabiegach i raczej nie wracają po tym do równowagi. I co jest najgorsze, te sieci splatają ze sobą różne osoby w różnych konfiguracjach i relacjach. Potem mówi się, że ktoś jest pechowy i zaraża pechem wszystkich których zna, albo niesie śmierc.

Dlatego ja bym tego nie spłycał. Bo ktoś może mieć potencjał by zrobić o wiele więcej i na głębszym poziomie niż się na początku wydaje. Dlatego powiedzialem, że niektóre połączenia są po prostu potrzebne i mają swoją funkcje. Na szczęście niewiele osób ma takie możliwości i owy potencjał.

_________________
Czas przestać zgrywać oświeconych dupków i stać się po prostu ludźmi.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 01 wrz 2017, 23:17 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 02 wrz 2017, 12:46 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 11 cze 2010, 15:53
Posty: 496
Płeć: kobieta
levibc pisze:
Być może po prostu Ty lub ktoś inny, ma umiejętność dostrzegania tylko tych negatywnych nici, i to jest ok. I mam nadzieję, że te 80% ludzi którzy postanowili przetasować swoje życie o 180 stopni, są teraz szczęśliwi. Wiadomo, że takie działania niosą ze sobą zmiany (czasem bardzo gwałtowne)
Choć mam wrażenie, że jest jakiś mechanizm zabezpieczający, który pozwala większości pracować głównie tylko na jednym poziomie tej sieci.


W moim zrozumieniu jedynie wiezy serca sa pozytywne. Cala reszta to siec zniewolenia, ktora sami zamontowalismy/dalismy sobie zamontowac, zeby nie czuc nieprzyjemnych, traumatycznych odczuc. Czesto te sznury sa jak pokrywka dla tych wlasnie odczuc.

Cytuj:
Może dobrze, że nie każdy to widzi i ma do tego dostęp. Ja po prostu mam zupełne inne doświadczenia od twoich, widziałem jak ludziom się życie zapala po takich zabiegach i raczej nie wracają po tym do równowagi.


Ja mam inne dosiwadczenie. Kazdy czuje sie wolniejszy, ale...
To wszystko trzeba robic na warunkach ciala. To cialo stawia warunki, decyduje co puscic a co nie. Jezeli nie slucha sie ciala tylko mu sie to doslownie wyrywa, to rzeczywiscie skutki moga byc oplakane. I w tym nie ma nic dziwnego, to tak jakby zaaktywowac wiele traum na raz. To nie jest uwalniajace. To jest gwalt na ciele.

Ale mamy mase nici, do ludzi przypadkowo spotkanych, do rodziny, znajomych, ktore sa jak smietnisko w naszych cialach. Przez nie odczuwa sie innych niepokoje, leki i rozne inne emocje. Po pdcieciu ich oddycha sie glebiej i stwierdza: ojej, to nie bylo moje.

Cytuj:
Dlatego powiedzialem, że niektóre połączenia są po prostu potrzebne i mają swoją funkcje.


Nie moge tego zobaczyc, ze to jest do czegos potrzebne. Moglbys to wytlumaczyc? Moze czegos nie chce widziec...?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 wrz 2017, 18:11 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 14:46
Posty: 1062
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Nie moge tego zobaczyc, ze to jest do czegos potrzebne. Moglbys to wytlumaczyc? Moze czegos nie chce widziec...?


No nie wiem, zauważyłem, że do wielu rzeczy podchodzisz zupełnie inaczej niż ja. Inaczej też widzisz pewne emocje i stosunki międzyludzkie. Wydaje się, że u ciebie ma to bardziej charakter negatywny jeśli chodzi o doświadczenia z ludźmi, z tego co u ciebie czytam większość związków ludźmi traktujesz jako doświadczenia negatywne, własne obciążenia z których się uwalniasz. Szczególnie jeśli chodzi o stosunki rodzinne, np bardzo często wspominasz o matce. Jak rozumiem te stosunki nie były za dobre.

Chodzi o to, że sieć jako struktura jest uniwersalna. To czy dane połączenie uznajemy za dobre czy złe, zależy tylko i wyłącznie od naszych doświadczeń. Jeśli będziemy traktowali każdą nowo spotkaną osobę jak kogoś kto będzie chciał nas okraść/oszukać to takie połączenie będzie w pewnej mierze wampiryczne i będzie osadzało się na negatywnych cechach. Negatywny stosunek będzie osadzał połączenia z ludźmi właśnie na takie zasadzie. Emocje, cechy osobowości itp są jak porty komunikacyjne/wtyczki. Można robić dwie rzeczy zamykać porty i ciąć połączenia, co czasem jest bardzo zdrowe, pomocne i rozwojowe. Lub przepinać komunikację na rzeczy które chcemy lub zmieniać ich interpretacje, albo przepinać rzeczy do których mamy naturalne predyspozycje. O takich połączeniach czasem ciekawe pisze angelrage. Sieci też łączą nas do potencjalnych osób które dopiero spotkamy, tworzą synchroniczne zdarzenia które dopiero się rozegrają. Zawiera się w nich informacja to o czym myślimy, o czym marzmy. To też nie wszystkie z nich są niepotrzebne.

Jest jak jest telefoniczna, że masz możliwość zadzwonienia do każdego miejsca na świecie, nawet do tych miejsc w które nie lubisz. Ale to nie znaczy, że trzeba wysadzać wieże GMS, starczy po prostu nie odbierać od tych miejsc telefonu ani tam nie dzwonić. Bo nie wiadomo czy miejsce którego tak nie lubisz kiedyś nie będzie ci potrzebne, albo jak będziesz się na to zapatrywać w przyszłości.

To jak wybór między życiem pustelnika a w grupie. Bo do tego prowadzi zrywanie sieci komunikacyjnych.
Mało co się wydarza, nic się nie dzieje, nikogo się nie spotyka z nikim się nie rozmawia a jak nawet by był to nie wiadomo o czym. To stagnacja, coś co nie jest rozwojowe i mało czego uczy poza bycie mistrzem w odcinaniu.

_________________
Czas przestać zgrywać oświeconych dupków i stać się po prostu ludźmi.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 wrz 2017, 12:12 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 17 wrz 2015, 10:38
Posty: 76
Płeć: kobieta
Odnośnie tych wampirów energetycznych to miałam takie podobne wydarzenie w moim życiu. Otóż zmieniłam pracę i od razu pod swoje skrzydła wzięła mnie trochę starsza koleżanka. Bardzo wtedy byłam zadowolona bo wiadomo fajnie być przyjętym do nowego grona i od razu zaakceptowanym przez kogoś. I zaczęły się kontakty w pracy, po pracy. Pierwszym ostrzeżeniem dla mnie, które zignorowałam było kiedy pojawiłam się u niej w domu- był to stary dom a ja czułam sie tam dziwnie nieswojo , przebieg mi dreszcz po plecach i wtedy pomyślałam , że energia tego domu jest niedobra.Z reszta za każdym razem gdy tam byłam nie czułam się komfortowo. Moja koleżanka wymyślała coraz to inne zajęcia ze mną . Jak teraz na to patrzę to zaliczyłyśmy wszystkie rodzaje aktywności w moim mieście- jogę, pilates, zumbę, taniec brzucha, spining. Ba często gęsto miała bilety do teatru czy filharmonii. Po jej rozwodzie już zostałam osaczona. Doszło do tego że wyjeżdżałam z nią na wakacje i ciągle byłam pod ręką. Mój mąż dużo wtedy pracował a ja miałam wolną rękę. W końcu mąż się wkurzył na maxa. Nie znosił mojej koleżanki. A ja też poczułam się już bardzo osaczona. I zaczęłam jej unikać. W miedzy czasie zmieniłam pracę. więc łatwiej było mi jej unikać. W pewnym momencie zadzwoniła z prośbą o spotkanie. Ja oczywiście się zgodziłam. Podjechała pode mnie samochodem - myślałam że pójdziemy gdzieś na kawę. Jakież było moje zdziwienie kiedy zamknęła mnie w samochodzie i zaczęła mnie obwiniać, że jak ja mogłam, naruszyłam jej zaufanie itp itd, wylała na mnie wszystkie żale-zachowywała się jak zdradzona kochanka- trwało to może z godzinę a ja ledwo wyszłam z tego samochodu , czułam się jak pijana. w ramach zemsty przekabaciła na swoją stronę moja przyjaciółkę z którą się przyjaźniłam kilkanaście lat. Teraz jak to analizuję to za każdym razem jak się z nią spotykałam czułam się zmęczona - rozumiem po fitnesie ale po filharmonii gdzie raczej człowiek powinien przyjść do domu naładowany pozytywną energią. Po zerwaniu z nią kontaktów od razu odżyłam.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 wrz 2017, 17:34 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 12 sie 2017, 20:27
Posty: 13
Płeć: mężczyzna
Witam serdecznie. Dziwi mnie, że nikt nawet nie próbował się ustosunkować do moich dotychczasowych wniosków. Dla przypomnienia proponuję przeczytać cały temat Co to mogło być - szczególnie o błyskach światła itp.

Poczytać o DYLATACJI CZASU, PRĘDKOŚCI ŚWIATŁA - czas jest względny we wszechświecie i zależny od prędkości poruszania się obiektu oraz "gęstości" siły grawitacji. Czym prędkość bardziej zbliżona do prędkości światła tym większa dylatacja (różnica) czasu. Poszukajcie tabelki - i widzicie jakie to nawet duże mogą być różnice w czasie.

Dla człowieka poruszającego się z ludzką prędkością sekundnik biegnie normalnie, dla "wampira energetycznego" poruszającego się z prędkością zbliżoną do prędkości światła - ten sam sekundnik stoi praktycznie w miejscu, co powoduje bardzo dużą dylatację czasu. Ty człowieku zrobisz w sekundę jedną błahą rzecz - on całą masę najróżniejszych! Poczytajcie cały temat, powyciągajcie wnioski i myślcie! Dla przypomnienia cytuję sam siebie:

Goonies76 pisze:
Witam ponownie.
Prowadzę własne dochodzenie.

Układanka powoli się układa. Zaznaczę na wszelki wypadek, gdyż co do bezpieczeństwa forum nie jestem przekonany - to:

Jestem zdrowy na umyśle i jeżeli znajdę się w psychiatryku, kto droga mamo poprowadzi dział handlowy w Twojej Firmie i uzyska takie przychody z marketingu i na kim będziesz pasożytować, bo zrobię Ci zakaz wstępu. Oczywiście możesz wykorzystać swoje umiejętności, ale raz Cię już widziałem w akcji - więc pewnie zobaczę i znowu. Układ jest prosty ląduje w psychiatryku - szukasz innego żywiciela a ja nigdy Ci nie przebaczę teraz jeszcze Cie kocham.

Jedziemy:

GŁÓWNA ZASADA:

PORUSZAJĄ SIĘ Z PRĘDKOŚCIĄ ŚWIATŁA, kiedy śpimy lub jesteśmy skupieni na czymś innym - wykorzystując DYLATACJĘ CZASU i PRĘDKOŚĆ ŚWIATŁA (lub zbliżoną). Poczytajcie o dylatacji i zobaczycie o czym mówię. Na przykład dla fotonu - czas nie istnieje. Jak to odkryłem - zostawię dla siebie, gdyż nie ufam nikomu. Wykorzystajcie sprzęty Wam dostępne - MYŚLCIE LUDZIE! Często zdarzyło Wam się zostawić przedmiot w jednym miejscu, a znaleźć w innym? Zostawić reklamówkę ładnie złożoną z zakupami, a przychodzicie z innego pokoju i coś z niej wypadło itd itp? Bierzcie pod uwagę ich prędkość światła i to, że wtedy czas prawie dla nich nie gra roli - a wszystko sobie wytłumaczycie.

NA RAZIE UDAŁO MI SIĘ ZOBACZYĆ DWÓCH W AKCJI - nie wiem dlaczego jeszcze nieraz ich widzę, nieraz nie - ale dojdę do tego. Tego MUZYKA w szpitalu, co niby nie chodził, a w nocy nagle wstaje na nogi! Oraz mamę biegnącą wtedy szybko po korytarzu do taty, lub w 2 sekundy przemierzającą odległość z jej łóżka do toalety. Kiedy złapiecie ich na gorącym uczynku - nie panikować, tylko zadać grzeczne pytanie. Wtedy się dezorientują i wycofują. Dziwne pozy przybierają w trakcie poruszania, albo wydaje się to ludzkiemu oko, gdyż nie widzi wtedy wszystkich klatek ruchu.

Ja nazwałem ich pasożytami, mama w trakcie rozmowy z psychiatrą, którego wezwała powiedziała, że nazwałem ją WAMPIREM ENERGETYCZNYM, ja tego nigdy nie powiedziałem! KŁAMSTWO - ciągle KŁAMIĄ i niby z dobroci powodują, ze NIEŚWIADOMIE GRZESZYMY! Kupują niby z dobroci dla żywiciela przedmioty, jedzenie, papierosy (nałogi), mi nawet mieszkanie. Jestem cały ubrany od stóp do głów w rzeczy od KOCHANEJ MAMY, a z Firmy, w której ona jest Prezesem, a ja pracuję mam telefon służbowy i okulary - NIC SWOJEGO ZA WŁASNE PIENIĄDZE... Wszystko kupiła mi MAMA z dobroci i przez to mam u niej dług - niby od serca i może na mnie pasożytować. A to objawy LENISTWA. Uzależniają w ten sposób innych ludzi od siebie (nieświadome ofiary) powodując u nich chciwość, lenistwo, nie umiarkowanie w jedzeniu i piciu.

Wszystko kupujcie sobie sami i dobrze, żeby przeszło przez Wasze ręce wszystko co zjecie, wypalicie, napijecie się. Żebyście nie dostawali ŚCIERWA w jedzeniu, piciu, papierosach. To wszystko jest powiązane "WAMPIRY"/ ZŁO - GRZECHY / PASOŻYTY kontrolujące zachowanie, które obecne są w jedzeniu, piciu i używkach. Jeszcze nie doszedłem do tego, co powoduje, że widziałem ścierwo, a co że nie widziałem, ale zmieniam styl życia i zobaczymy.

Najważniejsza jest dla nich KASA - szczególnie na koncie, nie lubią wydawać chyba, że na żywiciela, żeby nieświadomie grzeszył, kasa = władza - oraz druga sprawa KŁAMSTWO - kłamią jak z nut! Mówią, że niby ktoś tam coś o nas powiedział złego, żeby wywołać w nas gniew. Albo kłamią, żeby nas zirytować i rozgniewać - wtedy się cieszą. Głównym celem ich jest UZALEŻNIENIE OD SIEBIE i ABYŚMY NIEŚWIADOMIE GRZESZYLI.

ŚCIERWO może być we wszystkim, ja przerzuciłem się na zapałki, żeby wszystkiego czego używam - przeszło przez moje ręce i niedługo wszystko sobie sam zacznę kupować od zera. Prawdopodobnie przejdę też na papierosy robione, żeby tytoń przechodził przez moje ręce. Może się wydać to śmieszne, ale coś w tym musi być, gdyż oburzenie w mojej rodzinie na temat zapałek było OGROMNE. Mama i Tata latali za mną po domu i wciskali zapalniczki mamuśki hehe. Tak samo, kurwica mamę strzela kiedy robię jej przelew za papierosy. Albo siostra, która jak zostawiałem jej moje papierosy, a chciałem zapalić ZAWSZE częstowała mnie jej papierosami - moje gdzieś zapodziała. Kiedy palę papierosy widzę nieraz jakby pył z papierosa unoszący się koło mnie, podstawiam rękę, żeby opadł a on się unosi! Gonię go palcem, ręką a on ucieka. Czyli ŚCIERWO może być we wszystkim! Czyżby były to zarodniki ZŁA/PASOŻYTY? W jedzeniu, piciu, używkach, ubraniach, które nosimy, a które oni nam prezentują?

LUDZIE MYŚLCIE - bierzcie pod uwagę to co piszę oraz DYLATACJĘ CZASU i PRĘDKOŚĆ ŚWIATŁA - a wiele dziwnych zbiegów łatwo się rozwiązuje!

BŁYSK - który nieraz widzicie przez cały pokój - to oni startują lub poruszają się szybko i tylko widzicie ten błysk. Widzicie go też na swoich powiekach, kiedy się budzicie, a oni na Was pasożytowali i wtedy widzą, że się budzicie i uciekają szybciej niż otworzycie oczy. Stąd ten błysk poprzez powieki, zanim się obudzicie. Kiedy w ciemnym pokoju poprzez noc widzicie meble i cały pokój, a budzicie się nagle i widzicie dziwne mroczki/cienie - zamiast przeciwległej ściany/mebli - to oni się poruszają i uciekają. Pewnie po długim śnie jesteście w chuj zmęczeni, a do tego upoceni jak świnie (ja mam włosy na klacie i nieraz są mokre) - zamiast być rześkim po odpoczynku - to znak, że ktoś na Was pasożytuje! Wmawiają Wam, że MEBLE "pracują" w nocy wydając dziwne odgłosy (skrzypienie, itp), albo ktoś o 3 w nocy po cichu otwiera zamek w zabudówce na korytarzu baaaardzo powoli, lub słyszycie kroki, gdzieś gdzie nikogo nie powinno być - dupa jaś - to ONI SIĘ PORUSZAJĄ! Wiem, że potrafią się wpierniczać przez okna, MAMA zawsze chce, żebym imał zamknięte okno jak jestem u niej (ma mnie dla siebie tylko), a jak jestem u siebie na mieszkaniu, żebym miał otwarte. TATO wstaje w nocy o 3, idzie do kuchni, otwiera okno, i od razu idzie spać. W drzwiach od kibla, w dziurce od klucza jest napchana gazeta, żebym nie widział czasem co się dzieje, w domu, jak jestem w toalecie. Kiedy macie podejrzenie o pasożytowanie "WAMPIRÓW" czy jak je zwać - to udawajcie, ze spicie i nasłuchujcie co się dzieje! Usłyszycie dziwne odgłosy, gwarantuje!

PRZYKŁADY:

MAMUŚKA: włosy mamy są wszędzie w domu, wanna wiadomo, dywan wiadomo, CZĘSTO W MOIM JEDZENIU, które sam sobie szykuje. 1.No poszedłem po herbatę, bułka zostawiona na taborecie przy łóżku. Wracam, jem bułkę a w niej włos mamy... 2. Szykuje sobie kolację, kładę na taborecie przy łóżku, szukam telefonu chciałem zadzwonić. Taboret był pusty jak kładłem talerz z jedzeniem. Idę do sypialni szukam telefonu - wracam patrzę a on na TABORECIE! A mamuśka "-Hahaha nie zauważyłeś telefonu!" Pewnie chciała bym się wkurwił.. 3. Kupujemy wodę mineralna w sklepie osiedlowym - zawsze płaci mama, chciałem zapłacić kartą (na koncie pieniądze są i limity dobrze poustawiane) - przykładam kartę do czytnika, mamuśka wkurzona na maksa, że nie ona płaci - i dupa - TRANSAKCJA ODRZUCONA. Przychodzę do domu, sprawdzam, wszystko ok. Uświadamiam sobie, że mama zna hasło i login do mojego konta... DYLATACJA CZASU - jedna nananananosekunda i już ustawienia na koncie pozmieniane co do transakcji. 4. Kłamstwa MAMY - "Zawsze w piątki chodzę do spowiedzi" - "Nigdy w piatek nie byłaś w kościele! - odpowiadam". Nakupiła Encyklopedii Jana Pawła II ze 30 tomów - NIGDY NIE WIDZIAŁEM, żeby jakąś czytała/ Zrobiła się religijna, dopiero, kiedy ja wróciłem do wiary. 5. TATA w 95 roku pokazuje mi dokument o skrobance MAMY (tu może być kontrola umysłu mamy nad tatą kiedy on był pijany i popełnia grzech - lub ma on już poprzez pasożytowanie mamy i jedzenie ścierwa pasożyty w głowie), MAMA pyta ROK TEMU czy Bóg wybacza kobietom usunięcie nienarodzonego dziecka. Rozmawiamy o tym. Kojarzę fakty i mówię im o tym. ZAPRZECZAJĄ oboje i mama dzwoni po karetkę, żeby mnie zabrała do psychiatryka. 6. BABCIA - kochana babcia, z dłuuuugimi włosami mieszkająca na wsi i przyjeżdżająca do nas raz na rok na dłużej. Pamiętam jak rozczesywała swoje dłuuugie włosy z godzinę, czytała BIBLIĘ i chodziła wiernie do kościoła. Mieszkała u wujka i cioci w domu, na parterze, zaś jej trzech wnuczków na górze, na pierwszym piętrze w domku jednorodzinnym. Rodzina MAMY jest długowieczna. Jak zmarła BABCIA? Kiedy miała 90 lat w nocy spadła ze pierwszy raz schodów KIEDY WSPINAŁA SIĘ DO WNUKÓW!A normalnie ledwo chodziła niby. Po jasny chuj? Skojarzcie fakty i już wiecie - wnuczkowie to źródło młodej energii było! Za rok znowu powtórzył się ten sam scenariusz i BABCIA zmarła! mi mówiła zawsze, że jestem jej najukochańszym wnuczkiem... 7. WCZORAJ - zostawiam dwie paczki zapałek swoich w toalecie gdzie palę idę po fajki, wracam a tam jedna paczka moja, druga zaś paczka z innej firmy.... 8. DZISIAJ - rano rozmawiam w pracy na papierosie z mamą i sekretarką i sekretara chce mi zabrać zapałki i wciska zapalniczkę. Grzecznie ją zmywam. Za dwie godziny siedzę w toalecie na piętrze na "tronie" palę papierosa i słyszę jakby skrzypienie podłogi na korytarzu - luzik, czekam. Wychodzę z toalety a tu w popielniczce ni z dupy, ni z pietruchy - paczka zapałek tej samej firmy co moje! Buhaha zaśmiałem się. Zapałki takie z równaniem matematycznym/zagadką - nie wzięli tego pod uwagę - inne równanie - takich nie KUPOWAŁEM! 9. CHCE SIĘ ODCHUDZIĆ - mowie w domu, że nie jem obiadów. CODZIENNIE mama z ojcem na siłę chcą mi wciskać obiad! Pewnie ze ścierwem!. 10. W sklepie kupuje papierosy i te zapałki, jest tylko jedno okno wystawowe, prosto na ladę zakupowa, zauważam jednak na ścianie bocznej lewej - światło przez witrynę sklepową przebijające - małe okienko - i tam cienie jakby ludzie przechodzili. No ale sprawdzam na sklepie spokojnie i nie ma żadnej możliwości, żeby światło z witryny świeciło na tą ścianę. Zasłaniają ją z początku lodówki z piwem i po prostu fizycznie nie ma możliwości, żadnej, żeby się tam to światło pojawiło! To szczegół, na początku na to nie zwróciłem uwagi - ale właśnie WAŻNE są szczegóły! 11. Kiedy to piszę dla Was, podchodzi sekretara i pokazuje mi swoje chorobowe do kiedy ma, chce, żebym może wstał, nie skupił się na tym co robię, żeby to w tym czasie ktoś wykasował - skupiam się na niej i bez słowa spławiam.12. Chciałem na SPOWIEDZI opowiedzieć o tym, no to mówię i mówię, słyszę KSIADZ ŚPI, pytam się - ksiądz śpi, a on jakoś dziwnie chrapnął, chrząknął i mówi mi, nie, nie, dziecko, nie. Na koniec - mówi mi tylko o zwykłych rzeczach z mojej spowiedzi, nic o tym co opowiadałem.

WAŻNA ZASADA - TRZEBA BYĆ DLA NICH GRZECZNYM I MIŁYM I NIE MOŻNA SIĘ BAĆ! I mądrzejszym w rozmowach, bo chcą nas wkurzyć, wtedy grzecznie dać argumenty za i przeciw i postawić na swoim.

NIE WIEM co będzie jak zamieszczę tego posta. Pewnie będą mnie chcieli udupić. Psychiatryk czy śmierć. Nic to, dusza jest wieczna. Trzeba dać radę i badać sprawę dalej. Niczym FUNKY KOVAL w "SAM PRZECIW WSZYSTKIM". Tak bardzo ich kocham/kochałem/lubię - chciałbym aby się wyleczyli i znów byli normalnymi, kochającymi ludźmi. Takimi jakich ich ja pokochałem....

-- 01 wrz 2017, 9:12 --

Mam pamięć to bardzo dziwnych przypadków/zachowań/kłamstw w trakcie mojego życia. I powiem Wam, że niektóre klocki łamigłówki układają się nawet sprzed 30 lat! Sprawa pewnie jest GRUUUBA! Niech dobry/prawdziwy Bóg nam dopomoże! Chyba, że jest ich Bogiem... to jesteśmy w dupie...

-- 01 wrz 2017, 9:34 --

I pamiętajcie - KTOŚ W RODZINIE CHORUJE, NIERAZ UMIERA - ktoś z jej bliskich PIĘKNIEJE i KWITNIE....

-- 01 wrz 2017, 10:21 --

Aha i jeszcze jedno - na temat naszego snu/spania.

Kiedy śpicie i dziwnie cierpnie/mrowieje Wam ręka/noga/ cokolwiek, a nie powinno, gdyż nie jest przyciśnięte inną częścią ciała lub dziwnie Wam drga powieka czy policzek - to już działają ONI. Przebudzicie się i jak ktoś już jest wyczulony - to najpierw zobaczycie ten błysk przez powieki, później kłębiącą się ciemność i dopiero dostrzeżecie meble/ścianę/pokój.

Są jeszcze inne rzeczy, o których nie wspominałem, ale na początek mojego śledztwa - myślę, że wystarczy.


Aktualnie próbuję dojść jak znowu widzieć ŚCIERWO w jedzeniu - i czy ono jest w każdym jedzeniu nawet tym, które sami sobie kupimy, przyrządzimy, zrobimy - czy tylko w tym, które otrzymujemy od "wampirów energetycznych" popełniając świadomie lub nieświadomie małe grzechy - i wtedy zakażone są one ścierwem.
Wiecie, ktoś Wam niby z dobrego serca robi kawę , a w rzeczywistości korzysta z Waszego LENISTWA i od razu kawa pełna ŚCIERWA, to samo z obiadami, gratisami, prezentami itd. Jesli byłyby one dawane prawdziwie z dobrego uczucia, pewnie są od tego wolne, a jeśli dają je Wam "wampiry energetyczne", które uważają Was za żywicieli tylko (bydło) - to wtedy dostajecie ŚCIERWO.

Okazać się może, że ten świat jest tak zakłamany przez te "istoty", że KŁAMIĄ NAS NON STOP! Z MIŁOŚCI zrobili PASOŻYTOWANIE NA ŻYWICIELU, a kiedy już go wyssają do cna, to płaczą na pogrzebie i z uśmiechem w duchu dziedziczą jego majątek... Z prezentów dobrego serca - zrobili ŁAPÓWKI pełne ŚCIERWA i tak poodwracali większość WARTOŚCI, że sami popełniamy nieświadomie te grzechy i żywimy się ŚCIERWEM od nich w różnych postaciach, myśląc, że oni chcą naszego dobra...

Duża ilość przyjętego ŚCIERWA przez zwykłego człowieka powoduje pewnie, że "wampir energetyczny" ma w pewnych momentach kontrolę umysłową nad takim człowiekiem. Vide dziwne zachowania mojego ojca - kiedy chciałem sobie sam ukroić polędwicę, przyleciał ze swojego pokoju, żeby mi kroić, wyrywał ją, MÓWI MI -"NIE UMIESZ!", JA MU NA TO: " MAM TAKĄ KRAJALNICĘ W DOMU, CO TY TATO!" - A ON"ŻEBYŚ UCIĄŁ SOBIE PALEC!" Eee no zaniemówiłem.... A mamuśka - w swoim pokoju sama siedziała wtedy....Albo jak zaprzeczył, że mi pokazywał dokumenty o SKROBANCE MATKI!

Na razie przebrałem się we wszystkie nowe rzeczy, które sam sobie kupuję, pozostała jeszcze wymiana telefonu oraz okularów. Poupychałem w szafie ciuchy od mamuśki i jest tego jedna wielka szafa - dużo jak na jednego chłopa... No tak trzeba ŚCIERWO żywicielowi wciskać.

Muszę też rzucić papierosy - na razie nałóg wygrywa, ale chyba specjalnie jest na nich napisane PALENIE ZABIJA abyśmy paląc grzeszyli i łykali ŚCIERWO wampiryczne jak pelikany...

KOLEJNE DZIWNE SYTUACJE - ta sama waga w przeciągu godziny pokazała mi 109 KG oraz 115 KG... Wiecie, ktoś poruszający się z prędkością światła dociska delikatnie stopą wagę na której się ważysz i już różnica paru kilo, a Ty w duchu klniesz na wagę, że się popsuła nieświadomy - a "wampirki' się cieszą.

JA, CHRZEŚNIAK i MAMA mieliśmy takie same tablety. Ja swój cały czas w folii ochronnej na ekran, oni bez folii bo im przeszkadzała. Dobra fajnie. Ja wiecie GRACZ NAŁOGOWY (konsole, stare retro sprzęty) to i na tablet naściągałem w cholerę gier (do gier i filmów to mam pamięć wybitną bo to moje hobby było). Do tabletu mojego (no i przecież Magdy bo to jej kupiłem) było połączone konto magda.....gmail. I na nim cały czas się bawiłem i jak kupowałem gry to z jej konta. CHRZEŚNIAK ciągle namawiał mnie na zdarcie folii bo niby przeszkadza. Dałem się namówić, ale wiecie tyle czasu w folii to czyściutki ekranik był.

No i mama prosi mnie o pożyczenie tableta bo jej się źle ładuje (chrześniakowi zresztą też się ładowarka czy wejście od ładowarki popsuło) - no to pożyczam. Oddają mi i nie wierzę oczom! Ekran porysowany jakby nigdy folii nie miał i same gry, w które grała moja matka, a tych co kupowałem nie ma wcale. Konto oczywiście do niego przypisane magda....gmail.com. Myśle, co jest kurwa mają mnie za debila?! Odpalam tablet matki z kontami przypisanymi mamy i chrześniaka, a on czyściutki, nie porysowany i włączam aplikację, a tam WSZYSTKIE MOJE GRY. Co oni myślą, że ja jakiś debil jestem i nie pamiętam co na niego kupowałem czy ściągałem? To się kurwa mylili, bo akurat gry to ja pamiętam nawet z Atari z 1985 roku...

Normalnie podmiankę mi zrobili i myśleli, że nie zauważę... Normalnie pewnie im się nie mieściło we łbie jak ŻYWICIEL/BYDŁO może mieć bardziej zadbany sprzęt od nich. No ale jak zapierdalają paluchami prędkością światła pewnie jak nikt nie widzi - to rysują szybciutko, a na folii paluchy by im się ślizgały hehe. Widzicie własnego syna/wujka zrobić w chuja, pewnie nie zauważy bo to bydło, do wysysania tylko - a oni mają elegancki tablecik i nie muszą kasy wydawać... SZCZEGÓŁY SĄ WAŻNE LUDZIE.

Muszę jeszcze opanować, co spowodowało, że ich widziałem (MUZYK W SZPITALU i MAMUŚKA W PRZEDPOKOJU) w trakcie tego szybkiego poruszania się!. Poklatkowo, ale zawsze to już coś!

Na razie tyle. Pozdrawiam



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 wrz 2017, 12:35 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 11 cze 2010, 15:53
Posty: 496
Płeć: kobieta
Levibc napisal:
Cytuj:
Dlatego powiedzialem, że niektóre połączenia są po prostu potrzebne i mają swoją funkcje.


Tak jak ja Ciebie, Levibc, rozumiem to widzisz w tych polaczeniach, wiezach jakies blogoslawienstwo. Wezmy np. wiezy rodzinne nad ktorymi tak wielu ludzi sie zachwyca, ze w ich rodzinie maja takie silne wiezy rodzinne. I nie zastanowia sie skad one sie wziely. Z moich badan wiezy rodzinne, to nic innego jak wiezy, ktore powstaly w kazdej nieprzyjemnej, traumatycznej sytuacji. Te wiezy scalaja rodzine, absolutnie nie mozna zrywac tych wiezow, bo jest ryzyko, ze rodzina sie rozpadnie. Dzieki tym wiezom gramy role, w ktorych nas obsadzono. Rolom, ktorych podstawa jest samopogarda. Piekny stwor rodzinny, chierarchiczny stwor zapewniajacy miejsce w rodzinie.
Jak komus odpowiadaja takie uklady to dla mnie jest to ok.

-- 15 wrz 2017, 15:36 --

Levibc napisal:
Cytuj:
No nie wiem, zauważyłem, że do wielu rzeczy podchodzisz zupełnie inaczej niż ja. Inaczej też widzisz pewne emocje i stosunki międzyludzkie. Wydaje się, że u ciebie ma to bardziej charakter negatywny jeśli chodzi o doświadczenia z ludźmi, z tego co u ciebie czytam większość związków ludźmi traktujesz jako doświadczenia negatywne, własne obciążenia z których się uwalniasz. Szczególnie jeśli chodzi o stosunki rodzinne, np bardzo często wspominasz o matce. Jak rozumiem te stosunki nie były za dobre.


Co do matki, to nie spotkalam osoby, ktora by miala dobre stosunki z matka. Dobre-udawane, takie spotykam.
Relacja do matki to najwazniejsza relacja w naszym zyciu. Matka nas wychowuje, matka przekazuje wzorce, zakazuje, nakazuje. U wiekszosci ludzi to niestety przejawia sie pozniej tez w doroslym zyciu. Czuja sie spetani i nie widza przyczyny tego spetania. I u mnie jak cos sie przejawia z jakas osoba z terazniejszosci, to ja zaraz ide do podobych odczuc w relacjach z matka. Leczenie relacji z matka naprawia wszelkie nastepne relacje, albo ulatwia to.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 66 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group